Pan Slaughter

41,99 zł

69,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Gwarancja najniższej ceny

Jeśli po zakupie tego produktu, znajdziesz go taniej w wybranych sklepach internetowych, zwrócimy Ci różnicę w formie eKarty Empik. Obowiązują ograniczenia. Zobacz warunki akcji

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (15)
Pokaż
Dostępne 4 opcje od 46,19 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2024-08-30
Podkategoria:
Liczba stron:
496
Autor:
Mccammon Robert

Powiązane z produktem hasła

kryminał historycznyprywatni detektywiseryjny morderca

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

„Pan Slaughter” to trzecia część popularnej serii powieści historycznych, w której autor Robert McCammon ożywia świat kolonialnej Ameryki. Akcja dzieje się w 1702 roku w Nowym Jorku, rodzącej się metropolii. Matthew Corbett, młody aplikant zajmujący się w londyńskiej agencji detektywistycznej Herrald „rozwiązywaniem problemów”, przyjmuje nietypowe i niebezpieczne zlecenie. Wraz z kolegą, Hudsonem Greathouse’em, zgadza się eskortować seryjnego mordercę, Tyranthusa Slaughtera, z ulokowanego pod Filadelfią zakładu dla psychicznie chorych wprost do doków Nowego Jorku. Po drodze Slaughter składa swoim strażnikom zaskakującą – i niezwykle kuszącą – propozycję.

Powieść „Pan Slaughter” to studium archetypicznego portretu seryjnego mordercy, i jednocześnie niezwykle szczegółowy opis losów rodzącego się narodu, który wciąż nie zdołał ugruntować własnej tożsamości.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1491527991
Tytuł:
Pan Slaughter
Seria:
Autor:
Tłumaczenie:
Ochab Janusz
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
angielski
Liczba stron:
496
Numer wydania:
I
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Anonim
Zweryfikowany zakup
30.10.2024
Książki tego autora to wyższa szkoła jazdy.Super, doskonałe, wciągające czasem straszne, po prostu trzeba przeczytać.Tę trzeba przeczytać od pierwszej części aby śledzić przygody bohatera. Polecam 🙂 Cieszę się, że książki powróciły do księgarń,bo ciężko było znaleźć je na naszym rynku czy w bibliotekach. "Łabędzi śpiew" na Allegro dochodził do kwoty 300 zł,ale to wydania wcześniejsze może dlatego taka cena. Polecam z całego serca wszystkie książki pana Roberta Mccammon 🙂
Tomasz
Zweryfikowany zakup
11.09.2024
Trzyma poziom wcześniejszych tomów. Wciągająca literatura.
Anonim
Zweryfikowany zakup
28.09.2025
Ciekawa, fantastycznie napisana. Polecam.
Ogród książek
Zweryfikowany zakup
15.02.2025
Jakie to było świetne
Tomasz Czernikow
Zweryfikowany zakup
26.10.2024
Z najwyższej półki ;)
Piotr Majewski
Zweryfikowany zakup
31.07.2025
Ok.
anonymous
Zweryfikowany zakup
01.05.2025
Ok
DziwakLiteracki
16.10.2024
Jestem ogromną miłośniczką wszystkich powieści autorstwa Roberta McCammona, ale cykl przygód z Matthew Corbettem darzę szczególną sympatią. Wynika to zapewne z faktu, że seria, choć utrzymana w lekko sensacyjnym stylu, charakteryzuje się również mrocznym i nadzwyczaj malowniczym krajobrazem historycznym. McCammon z godną pochwały pieczołowitością, konsekwentnie odmalowuje każdy najdrobniejszy detal i umiejscawia go na tle epoki z przełomu XVII i XVIII wieku. Okraszone elementami klasycznego kryminału, trzymającej w napięciu grozy i sugestywnego suspensu, perypetie nieopierzonego młodzieńca, tworzą fantastyczny miks gatunkowy, który doskonale wpisuje się w moje gusta. **** Od kiedy Matthew Corbett zyskuje posadę w agencji zajmującej się tropieniem przestępców i rozwiązywaniem 'spraw trudnych', życie upływa mu na podejmowaniu coraz to nowszych wyzwań. Gdy więc on i jego wspólnik Hudson Greathouse, otrzymują propozycję ekskorty niebezpiecznego więźnia, postanawiają z niej skorzystać; oferta jest opłacalna, a samo zadanie dość proste. I rzeczywiście, nic nie zwiastuje żadnych kłopotów; Thyranthus Slaughter, szalony seryjny morderca, po uzyskaniu zwolnienia dla umysłowo chorych i obłąkanych, nie stawia im nawet oporu. Początek podróży upływa więc spokojnie - przynajmniej do momentu, w którym Slaughter nie rozpoczyna swojej osobliwej opowieści. Historia ta, przerażająca i niezwykła, kryje w sobie jednak zaproszenie do wykorzystania nadrzającej się okazji... Czy Hudson i Matthew oprą się pokusie, czy raczej podejmą ryzyko? Gra będzie toczyć się o najwyższą stawkę, a cena przegranej może okazać się zbyt wysoka, aby móc ją kiedykolwiek zapłacić. **** Lektura kolejnego tomu z serii przygód charyzmatycznego Matthew Corbetta przyniosła mi nie tylko sporo satysfakcji, ale również całe mnóstwo pozytywnych zaskoczeń. Zarówno ,,Zew nocnego ptaka", jak i ,,Królowa Bedlam" prezentowały bowiem odmienny nastrój oraz nieco bardziej złożoną warstwę fabularną; także tempo akcji - dotąd raczej niespieszne - przywodziło na myśl powolną gawędę osnutą wokół tajemnic i zagadek, niż pędzący z zawrotną prędkością thriller grozy. W przypadku ,,Pana Slaughtera" należy jednak mówić o zupełnej zmianie klimatu, bliższej temu drugiemu właśnie. Robert McCammon znany ze stosowania błyskotliwych zabiegów gatunkowych, budowania fenomenalnych postaci i szkicowania bogatego zaplecza, niejednokrotnie dowiódł swoich umiejętności w zakresie tworzenia przemyślanych kompozycji. Sprowadzając czytelnika najpierw na śmiertelnie niebezpieczne bagna Luizjanyxyz, potem wprost do ciemnych zaułków nowojorskiej metropolii, wreszcie zaś w epokę brutalnego kolonializmu, stworzył świat nieprzychylny młodemu człowiekowi, którego los nie oszczędza od samego początku własnej ścieżki. Matthew przedstawia jednak cały wachlarz cech pomocnych w stawianiu czoła trudom codzienności. Prawdziwy sprawdzian umiejętności następuje jednak teraz, w momencie, kiedy przychodzi mu się zmierzyć z przeciwnikiem z krwi i kości, znacznie silniejszym od ledwie opierzonego młokosa; z jednostką na wskroś zepsutą, pozbawioną podstawowych uczuć, za to obdarzoną iście zwierzęcą żądzą mordowania, znęcania, torturowania, zadawania bólu. Portret osobowości absolutnie zdeprawowanej został w ,,Panu Slaughterze" odmalowany mistrzowsko; a zestawiony z przeciwstawnym mu obrazem Matthew, wybrzmiewa tym bardziej dobitnie. Zresztą właśnie przez to, przez starcie dwóch sił, odwiecznej walki dobra ze złem, autor ukazuje główną istotę powieści. Nie należy tutaj na siłę doszukiwać się 'drugiego dna' i wybitnego moralizatorstwa, bo najzwyczajniej w świecie - tego nie będzie zawierać, w dalszym ciągu jest tylko emocjonującym dziełkiem przemycającym kilka nurtujących kwestii - lecz w rozrywkowych kategoriach sprawdzi się wyśmienicie. Motyw pogoni za bezwzględnym przestępcą stanowi więc główny motyw. Obok niego wyrastają pomniejsze wątki   (włączywszy także kryminalną intrygę już znaną z ,,Królowej Bedlam") i uzupełniąją ogół. Trzecia część, to także część, w której zmienia się dynamika oraz klimat. Po spokojnym wprowadzeniu, przypomnieniu poprzednich wydarzeń, McCammon rzuca czytelnika na głęboką wodę, nie szczędząc mu wrażeń: maksymalnie podkręca tempo akcji, sięga po mnogość różnorakich zwrotów, za pomocą wyszukanych zagrań fokusuje uwagę odbiorcy na elementach sensacji i napięcia. Stan permanentnej niepewności murowany. Doprawdy ciężko oderwać się od lektury, gdy autor co rusz zaskakuje. Smaczku dodaje chyba tylko jeszcze szczególnie gęsty i oblepiający klimat - osobiście uważam, że to namroczniejsza i najbrutalniejsza część przygód Matthew Corbetta.
Markowe_Booki
14.10.2024
Powrót Corbetta! Są autorzy, którzy nigdy się nie znudzą! Jakiś czas temu do mojej prywatnej listy najlepszych z najlepszych dołączył Robert McCammon. Autor posiadający nieziemski warsztat za każdym razem udowadnia, że jego pióro wiele ma twarzy i każda jego książka jest totalnie różniąca się (ale wcale nie gorsza) od poprzedniczki. Jednolitość Pan McCammon również potrafi utrzymać! Bardzo wysoko zawieszona poprzeczka podczas pierwszego spotkania z Matthew Corbettem zostaje utrzymana do dzisiaj! Właśnie w moje ręce trafiła trzecia już część przygód Corbetta. Matthew Corbett i Hudson Greathouse zostają wynajęci do odeskortowania seryjnego mordercy, Tyranthusa Slaughtera umieszczonego w zakładzie dla psychicznie chorych. Celem eskorty mają być doki Nowego Jorku, z których więzień ma wypłynąć do Londynu, by zostać osądzonym. Szybko okazuje się, że zadanie jest jest tak proste, na jakie wyglądało a na Corbetta czekać będą kolejne przygody. To już moje trzecie spotkanie z Corbettem i zarazem kolejna wycieczka do Ameryki XVIII wieku. Każda część cyklu McCammona powoduje, że mam wrażenie, że chcę tak naprawdę napisać to samo! Autor po raz kolejny żywcem przenosi czytelnika w czasie i stawia na lądzie Ameryki doby XVIII wieku. McCammon ma tę umiejętność, która pozwala dokładnie poczuć "zapachy" opisywanych miejsc, obejrzeć je oczami wyobraźni oraz odczuć bruk pod stopami. Pod tym względem autor stale pozostaje czarodziejem! Za każdym razem kiedy otwieram książkę swojego ulubionego autora lub włączam płytę mojego ulubionego zespołu, mam nadzieję, że już od pierwszych stron lub od pierwszych nut odczuję, że to ten właśnie autor lub ten właśnie zespół. Uwielbiam koncept albumy, które są jednym wielkim zamkniętym tematem, uwielbiam rozpoznawalne brzmienie moich ulubionych zespołów. Podobnie sprawa ma się względem autorów. W przypadku moich ulubionych po atmosferze jaką wprowadzają lub po ich stylu mogę rozpoznać, że to właśnie ten autor. Robert McCammon mimo tego, że za każdym razem prezentuje całkiem inną paletę barw, to nigdy nie zawodzi i stale utrzymuje swój charakterystyczny warsztat. Jego styl jest nieziemsko charakterystyczny i potrafi przyciągać jak magnes. "Pan Slaughter" po raz kolejny przenosi nas w czasie i oczarowuje klimatem. Autor w mistrzowski sposób buduje atmosferę tego cyklu. Również jego nieco westernowe chwilami zacięcie ani trochę mi nie przeszkadza, mimo, że westerny to zupełnie nie moja bajka. "Pan Slaughter" po raz kolejny udowadnia, że otrzymujemy Roberta McCammona w najwyższej formie. Styl, język, sposób narracji - tutaj wszystko jest jak zawsze w przypadku tego autora na najwyższym poziomie. Na uwagę zasługuje również piękne wydanie powieści. Cały cykl charakteryzuje się pięknym wykończeniem, twardą okładką, złoceniami i przyciągającym oko wzornictwem. Robert McCammon po raz kolejny pokazał na co go stać! Już nie mogę się doczekać kolejnych równie dobrych powieści spod pióra tego autora!
czytanie.na.platanie
16.10.2024
Są bohaterowie, których darzymy głębokim uczuciem od pierwszego spotkania i autorzy zyskujący specjalne miejsce w naszych sercach. Dla mnie autorem, po którego każdą następną książkę sięgam bez namysłu jest Robert McCammon, a postacią, której kibicuję i z przyjemnością towarzyszę w jej kolejnych niebezpiecznych przeprawach jest Matthew Corbett młody aplikant i pracownik agencji detektywistycznej. Każda z przygód Corbetta różni się diametralnie od poprzednich, co ma swoje odzwierciedlenie w klimacie powieści i czyni je równocześnie tak fascynującymi. Niezmienna dla wszystkich części pozostaje atmosfera pełnej mroku, niebezpieczeństw, ale i potencjału wciąż dzikiej XVIII-wiecznej Ameryki. I oczywiście największym zagrożeniem okazuje się człowiek, a w tym tomie od początku znamy jego tożsamość i jest nim nie kto inny, jak tytułowy „Pan Slaughter”. Więzień, którego Matthew i Hudson Greathouse mają eskortować to antybohater w pełnym tego słowa znaczeniu. Jego przerażająca reputacja, pewność siebie granicząca z bezczelnością, przebiegłość, a nawet odrażająca fizyczność i moralność precyzują szybko i jednoznacznie nastawienie czytelnika wobec jego osoby. Manipulacje i obietnice Slaughtera wciągają Matthew i jego towarzysza w śmiertelną grę, w której stawka jest dużo wyższa, niż początkowo przypuszczali, a McCammon, mistrz napięcia, doskonale oddaje atmosferę nieufności i zagrożenia, które towarzyszą każdej interakcji z m0rdercą. Trzecią część przygód Matthew można z powodzeniem nazwać powieścią drogi, w której nie brak pościgów i makabrycznych śladów pozostawionych przez złoczyńcę. Zdesperowany i nękany wyrzutami sumienia Corbett podążający ich krwawym tropem wraz z Indianinem o imieniu Chodzący staje nie tylko w obliczu fizycznych zagrożeń, ale i moralnych dylematów. Kreacja Slaughtera jako antagonistycznej siły jest mistrzowska. To postać, która fascynuje swoim okrucieństwem i bezwzględnością. Jego brutalne czyny wzbudzają przerażenie, a z każdą stroną wzrasta napięcie. Finał prowadzi czytelnika do ośrodka o niepokojąco niewinnej nazwie „Raj”, skrywającego wiele mrocznych tajemnic i będącego jednym z elementów tej makabrycznej układanki. "Pan Slaughter" to powieść, która doskonale łączy elementy mrocznego thrillera i przygody, oferując czytelnikowi intensywne emocje i nieprzerwane napięcie. McCammon genialnie rozwija wątki, balansując pomiędzy realistycznymi opisami XVIII-wiecznej Ameryki a przerażającymi scenami zbr0dni. Zachowując niezmiennie wysoki poziom zachwyca barwnością i płynnością języka wciągając nas w porywającą i misterną fabułę, zbudowaną na grozie i tajemnicy.
TylkoSkończęRozdział
16.09.2024
Matthew Corbett, w którym swego czasu trochę się podkochiwałam;), tym razem musi zmierzyć się z psychopatycznym mordercą. Wraz z Hudsonem Greathouse’em dostają zadanie przetransportowania seryjnego zabójcy - Tyranthusa Slaughtera - ze szpitala psychiatrycznego do Nowego Jorku. Sprawa teoretycznie wydaje się banalna. Zakuty w kajdany Slaughter sprawia wrażenie lekko oszołomionego, słabego i wycofanego. Krok po kroku nawiązuje z eskortującymi go mężczyznami rozmowę, aby statecznie przedstawić propozycję nie do odrzucenia... Propozycję, która zakończy się dramatycznym pościgiem i walką o życie. "Ale... to chyba leży w naturze wszystkich ludzi. Odrobina obłędu w imię jakiejś sprawy czy celu". Już po raz trzeci McCammon zaprasza nas do XVIII-wiecznej Ameryki, w której obok fascynującej (z reguły;)) akcji, z niebywałą dokładnością poznajemy realia ówczesnych czasów. To właśnie ten niesamowity klimat sprawia, że seria kryminałów historycznych z serii "Matthew Corbett" wyróżnia się na tle aktualnie wydawanych thrillerów i kryminałów. "Pan Slaughter" rożni się nieco od dwóch pierwszych tomów - mamy tutaj typowy pościg za mordercą. Pogoń, czytanie śladów, zastawianie pułapek. Sporo przygodowych smaczków, mniej kryminalnych. Kreacja bohaterów to nadal najmocniejszy "punkt programu", bo McCammon pokusił się tym razem o kreację psychologiczną naprawdę paskudnej osobowości. Slaughter uwielbia zadawać ból, niszczyć, zabijać dla samego aktu zadawania cierpienia. Właśnie dlatego powieść nasycona jest bestialstwem i brutalnością w przeróżnym wydaniu (dlatego odradzam osobom o słabych nerwach). "Slaughter nie byłby sobą, gdyby prosił o rzeczy, których pożąda. Nie, Slaughter potrafił tylko zabierać i zabijać [...]". I chociaż w mojej ocenie to najsłabsza część serii, to "Pan Slaughter" nadal trzyma niesamowicie dobry poziom, Ze zniecierpliwieniem czekam na kolejny tom, bo McCammon to moje największe odkrycie literackie ostatnich czasów. Na stronie Wydawnictwa Vesper znajdziecie naprawdę dużo MCCammona, za co uniżenie ślę Wydawcy ukłony ;)
jakprzezokno
01.12.2024
Tym razem ścigamy niebezpiecznego mordercę. Autor zadbał o odpowiedni rozwój Matthew. Nie czyni z niego superbohatera - ciągle ma swoje słabości, ciągle nie może się mierzyć z wyszkolonymi zabójcami, ale dzięki swojej inteligencji i pomocy innych osiąga swoje cele. Jest w tej części trochę bardziej krwawo. Opisy bardziej skupiają się na przekazaniu odrobiny grozy. Mimo to ciągle książka jest w dobrym guście, napisana z lekkością i polotem. Mnóstwo tutaj sensacyjnych scen, gdzie kartki właściwie czytają się same. Bardzo polecam wszystkim miłośnikom dobrych książek przygodowych z nutą dreszczyku i detektywistycznej zagadki. Dodatkowo mrok, jak spowija tę część nadaje całości ciekawy wydźwięk.
achrzanek
28.09.2024
30 sierpnia do polskich księgarni trafiła trzecia część przygód Matthew Corbett’a zatytułowana „Pan Slaughter”. Zachwycony pierwszą częścią, z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tomów i przyznaję, że cykl o młodym detektywie aspirującym do bycia szanowanym adwokatem, należy do moich ulubionych historii. Prawdopodobnie jest duża nadzieja w tym, że dzięki wydawnictwu Vesper, polscy czytelnicy będą mieć szansę przeczytania wszystkich 10 części bo dzieła Roberta McCammona zbierają właściwie same pozytywne recenzje. I słusznie! Historyczny świat jaki przedstawia autor w swoich książkach jest wyjątkowy bo wplata w niego m.in. wątki przygodowe, polityczne i obyczajowe. Umiejętnie przestawia czytelnikom również świat wewnętrzny głównego bohatera. Z każdym kolejnym tomem obserwujemy przemianę Matthew. Jesteśmy świadkami tego jak dorasta, staje się mężczyzną, podejmuje niełatwe decyzje i pokazuje nam determinację w walce o siebie i innych. Akcja powieści rozgrywa się w XVIII wieku. W tych ciężkich czasach splatają się losy Matthew i jego wspólnika Greathouse’a z seryjnym mordercą Tyranthusem Slaughter’em. Mężczyzna ma na koncie wiele brutalnych czynów za które społeczeństwo najchętniej wymierzyłoby mu karę na własną rękę. Corbett i Greathouse przyjmują zlecenie eskortowania złoczyńcy z zakładu dla umysłowo chorych na statek odpływający z Nowego Jorku do Anglii. Wyruszając w emocjonującą podróż nie zdają sobie z prawy z tego, iż za chwilę wydarzy się tak wiele, że lekcję jaką dostaną z pewnością zapamiętają na całe życie. W tej części właściwie nie ma zbyt wielu tajemnic i zagadek. Od samego początku wiemy kim jest morderca, ale zaskakujące zwroty akcji nie pozwalają na nudę. McCammon również tym razem udowodnił swój niebywały kunszt literacki oraz to, że każdy jego bohater budzi w czytelniku emocje, od sympatii po odrazę. Tutaj pokazał także, że pozory mogą bardzo mylić, a pod fasadą np. cichego, skromnego chłopca (jak pewien dzieciak opiekujący się starcem) może kryć się waleczny, uczciwy i empatyczny młodzieniec dla którego honor, to coś więcej niż jedynie zasady moralne. Jeżeli szukacie wyjątkowej opowieści będącej połączeniem różnych gatunków i takiej która potrafi wywołać szereg emocji, to bez wahania sięgnijcie po Pana Nożownika. Ja daję maksymalną ocenę bo jest to książka, która z pewnością trafi do mojego TOP2024.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie