Początek informacji o produkcie

Nie ten brat

Produkt niedostępny do zakupu przez internet
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2022-12-08
Liczba stron:
482
Autor:
Murphy A. E.

Powiązane z produktem hasła

dorastanie/coming-of-agedylematy życioweforced proximityprzyjaciel brataslow burnstrata

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Książka autorki "Jego asystentka", "Bezwzględny" i "Przybrany brat"!

Kiedy osiemnastoletnia Gwen poznaje Caleba uważa, że właśnie spotkała swój ideał. Chłopak jest po prostu perfekcyjny. Zaczynają się ze sobą umawiać, a świat nie może być piękniejszy, aż do momentu… gdy związek się kończy. 

Gwen zostaje zupełnie sama. Bez dachu nad głową, bez pieniędzy i w dodatku z małym sercem bijącym w rytm jej własnego. Co ona teraz pocznie? 

Zmuszona porzucić szkołę kulinarną, pracę, której potrzebuje, i dom, który stworzyła z Calebem, znajduje ratunek w niespodziewanym miejscu. Nathan, brat Caleba, oferuje Gwen zamieszkanie w jego domu. Mężczyzna może jej pomóc ze względu na Caleba, ale to nie znaczy, że obdarzy ją ciepłymi słowami.

Nathan jest bardzo skryty, a jego serce wydaje się zamarznięte. Czy jednak istnieje szansa, żeby on i Gwen zostali chociaż przyjaciółmi?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1338305430
Tytuł:
Nie ten brat
Autor:
Tłumaczenie:
Gurgul Anna
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Martyna Kosieradzka
Zweryfikowany zakup
27.02.2023
Na początku wydaje się że wiadomo jakie będzie zakończenie, jednak w późniejszych rozdziałach wydarza się coś co zmienia całkowicie wyobrażenie o tej książce. Tajemnice, miłość, wyrzuty sumienia i dziewczyna która musi się z tym wszystkim zmierzyć. Czekam już na kolejną część :)
Hanna
Zweryfikowany zakup
05.05.2025
Super książka, wciągnęła mnie bardzo! Zamiast się uczyć do matury z polskiego czytałam bo nie mogłam się oderwać 😆 pozdrawiam i polecam serdecznie! Zaraz zabieram się za 2 część
Karolina
Zweryfikowany zakup
14.02.2023
Bardzo emocjonująca powieść, niespodziewane zakończenie. Polecam zaopatrzyć się w chusteczki, bo są momenty, które rozwalają serce na drobne kawałki..
Anonim
Zweryfikowany zakup
13.07.2023
Rewelacyjna historia
Anonim
Zweryfikowany zakup
03.03.2024
Polecam!
Magdalena
07.01.2023
Osiemnastoletnie Gwen ma plan na życie. Pragnie skupić się na nauce, a w przyszłości po ukończeniu szkoły kulinarnej, otworzyć własny lokal. Kiedy na jej drodze staje Caleb, początkowo nie jest pewna jego zamiarów. Jednakże im więcej czasu spędzają razem, tym bardziej przekonuje się o prawdziwości jego uczuć i… sama się zakochuje. Spędzają ze sobą naprawdę piękne chwile, a ich miłość kwitnie. Do czasu, gdy ich związek się kończy, a Gwen zostaje sama. Bez pomocy, bez domu, zmuszona porzucić swoje marzenia o nauce i co najważniejsze, z rosnącym pod jej sercem dzieckiem. Wtedy otrzymuje ratunek z zupełnie nieoczekiwanej strony. Brat Caleba, Nathan, oferuje jej dach nad głową oraz pomoc w stanięciu na nogi. Wspólne mieszkanie nie jest jednak takie łatwe. Nathan jest bardzo skryty, a Gwen ma wrażenie, jakby była dla niego wyłącznie kłopotem. Nie ma co liczyć na jakieś ciepłe słowo z jego strony. Jego serce wydaje się zamarznięte, ale może jeszcze jest jakaś szansa i zostaną przyjaciółmi? Są takie rodzaje powieści, których czytanie boli, które rozdzierają serce i duszę. Do tej kategorii niezaprzeczalnie zalicza się „Nie ten brat”, czyli najnowsza książka A.E. Murphy. Nie wiem za bardzo, jakich słów powinnam użyć, oddając moje odczucia w tej recenzji, tak by przypadkiem nie zaspojlerować Wam wydarzeń. Nie jest to zwyczajny romans, gdzie dzieje się dużo, a notoryczne dramy stają się przewidywalne. To historia, którą śledzi się całą sobą. Najbardziej pasuje mi do niej określenie „emocjonalny slow burn”. Nie zliczę, ile razy moje serce zostało złamane. Ile łez wylałam, śledząc losy Gwen. Szczerze mówiąc, kiedy podejmowałam się zrecenzowania tej powieści, miałam zupełnie inny obraz fabuły i zdecydowanie nie byłam przygotowana na to, co dostałam. Ta całkiem pokaźnych rozmiarów książka zaskoczyła mnie pod wieloma względami. Do tej pory w pamięci wracam do „Jego asystentki” tej autorki, którą uważam za jedną z najlepszych powieści, przeczytanych przeze mnie w 2020 roku. Na ten moment jednak chyba nie jestem w stanie ich ze sobą porównać, bo obie zadziałały na mnie na totalnie różnych płaszczyznach. W przypadku „Nie ten brat” największą robotę odwala moim zdaniem tajemniczy klimat. To właśnie skrywane przez bohaterów sekrety napędzają ciekawość czytelnika, który pragnie je odkryć. Muszę przyznać, że na mnie to zadziałało, bo naprawdę było mi ciężko oderwać się od lektury. Poniekąd mamy tu do czynienia z trójkątem miłosnym między Gwen, Calebem i Nathanem. Lecz nie jest on taki, jak sądzicie. Ta książka dzieli się na trzy etapy. Pierwszy z nich to przepełniony szczęściem i miłością czas z Calebem. Drugim, kiedy ich związek się kończy, a wszystkie pokładane w nim nadzieje i marzenia ulatują niczym pęknięty balon. Trzecim z kolei uczenie się życia od nowa przy pomocy Nathana, brata Caleba. Ten ostatni wcale nie jest łatwy, bo Nathan nie jest prostą w obyciu osobą. Jest skryty, gburowaty, a momentami lekko przerażający. Będąc w jego domu, Gwen musi się liczyć z jego humorami, które niejednokrotnie bywają jak sztylety, lecz przeważają jednak momenty dobre, a one pogłębiają ich nowo narodzoną przyjaźń. Pojawia się między nimi napięcie seksualne i uwierzcie mi, moje struny głosowe w tych znaczących momentach wydawały bliżej nieokreślone dźwięki. Jednakże to nie wszystko, bo oprócz tego naznaczone były wewnętrznym rozdarciem głównej bohaterki, która wciąż kochała jego brata. Krótko mówiąc, nic nie jest tam łatwe i oczywiste. Pióro autorki jest przyjemne, aczkolwiek w kilku momentach męczyło mnie nadużywanie zbyt dużej ilości krótkich zdań. Jednakże to, że pokazała nieidealnych bohaterów, którzy błądzą i czasem podejmują błędne decyzje, ostatecznie mnie kupiło. Nikt z nas nie jest idealny, a przez to historia nabrała realizmu. Pokazuje problemy i zmagania, dotyczące każdego z nas. Napisanie tej recenzji zdecydowanie należało do najtrudniejszych dla mnie w ostatnim czasie, a głównym tego powodem jest końcówka, która po prostu rozerwała mnie na strzępy. Miałam wrażenie, jakby mój mózg zaliczył jakieś zwarcie, bo kiedy przeczytałam ostatnią stronę, jakieś dziesięć minut patrzyłam przed siebie, nie dowierzając w to, co się wydarzyło. Autorka totalnie mnie zaskoczyła, a przy tym po raz kolejny złamała serce. Nie wiem, jak dam radę wytrwać w oczekiwaniu na kontynuację. Jeszcze nie wszystkie sekrety zostały odkryte, a ja już nie mogę się doczekać, by je poznać. Jedno jest pewne, na pewno zaboli. Jeśli szukacie pikantnego erotyku, to nie tędy droga. Jednakże jeśli pragniecie wybrać się w emocjonalną podróż z bohaterami, to „Nie ten brat” jest właśnie dla Was!
Weronika
31.01.2023
zagubiona.w.slowach: "Nie ten brat to pierwszy tom serii "Zamaraznięte serce", który skupia się na historii Gwen i Nathana. Kiedy osiemnastoletnia Gwen poznaje Caleba uważa, że właśnie spotkała swój ideał. Chłopak jest po prostu perfekcyjny. Zaczynają się ze sobą umawiać, a świat nie może być piękniejszy, aż do momentu… gdy związek się kończy. Gwen zostaje zupełnie sama. Bez dachu nad głową, bez pieniędzy i w dodatku z małym sercem bijącym w rytm jej własnego. Nathan, brat Caleba, oferuje Gwen zamieszkanie w jego domu. Mężczyzna może jej pomóc ze względu na Caleba, ale to nie znaczy, że obdarzy ją ciepłymi słowami. Nathan jest bardzo skryty, a jego serce wydaje się zamarznięte. Początkowo ciężko mi było się wdrożyć w tą historię. Relacja Caleba i Gwen wydawała mi się zbyt szybka a naiwność Gwen i "miłość od pierwszego wejrzenia" trochę mnie irytowała. To wszystko było zbyt cukierkowe. Do pewnego momentu, który tak mnie zaskoczył, że aż się popłakałam bo totalnie się go nie spodziewałam. Od tamtej pory, całe moje dotychczasowe odczucia względem tej książki, uległy całkowitej zmianie. Tak bardzo mnie ona pochłonęła, że czytałam to cały czas bez przerwy. Autorka tyle razy mnie zaskoczyła w tej historii, że aż byłam w szoku. Fabuła została bardzo przemyślanie poprowadzona. W odpowiednich miejscach są zwroty akcji, które ciężko przewidzieć. Dodatkowo ta książka to cegiełka bólu, cierpienia i ogromnej ilości sekretów i tajemnic. Nie chcecie wiedzieć ile razy miałam łzy w oczach i czułam ból serca, który doskwierał mi praktycznie na każdym kroku. Jestem pod wrażeniem tego jak autorka wykreowała bohaterów. Gwen to dziewczyna, która miała w miarę normalne życie, choć nigdy się jej nie przelewało. Gdy poznaje Caleba, ten dosłownie i w przenośni - wywraca jej świat do góry nogami. Ta dwójka jest szczęśliwa, nawet bardzo jednak nic nie trwa wiecznie. Tragedia jaka ich spotyka burzy cały świat Gwen. Dziewczyna jest załamana, zagubiona i nie wie co ze sobą zrobić. Jej matka nie chce jej pomóc, każąc dziewczynie radzić sobie samej. Tak, nienawidzę matki Gwen i totalnie nie rozumiem jak można tak się zachować względem swojego dziecka. Wtedy właśnie pojawia się Nathan. Znienawidzony brat, który chce pomóc Gwen. Bardzo skryty, tajemniczy, obojętny i zimny. Całkowite przeciwieństwo Caleba. Relacja Nathana i Gwen to sinusoida emocji. Gwen za wszelką cenę chce nawiązać nić porozumienia z mężczyzną, jednak Nathan to spory orzech do zgryzienia. Mi samej ciężko było go zrozumieć a zwłaszcza tych jego wahań nastroju, gdy raz chciał podarować Gwen cały świat a raz zachowywał się jak totalny drań bez serca. Dopiero na koniec pojęłam dużo rzeczy i zrozumiałam co było tego przyczyną. Powiedzieć, że pękło mi serce to za mało. Mimo wszystko pokochałam tą historię i tych bohaterów całą sobą. Ta historia pochłonęła mnie bez pamięci i wywarła ogrom emocji. Zakończenie sprawiło, że nie mogłam się ogarnąć bo pozostawiło mnie w takim szoku. Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji!🥺
Natalia Fabisiak
12.12.2022
🧡Rᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ🧡 "Nie ten brat" 1 tom serii Zamarznięte serce - A. E. Murphy "Odciski stóp to taka wspaniała rzecz, nawet jeśli nie zawsze są widoczne. Dają do myślenia. Kto przede mną podążał tą ścieżką? Kto podróżuje tą samą drogą co ja? Jakie oni mieli troski? Kogo kochali?" Kiedy Gwen miała 18 lat poznała Caleba. Chłopak od pierwszej chwili zrobił na niej wrażenie, był idealny, wręcz zbyt idealny. Ich relacja z każdym dniem była bardziej zażyła, a rodzące się uczucie silne. Zamieszkali ze sobą i wszystko układało się doskonale, aż do momentu gdy Caleb znika z życia Gwen. Dziewczyna została sama, bez pieniędzy, bez mieszkania, bez matki która powinna ją wspierać, w dodatku z dzieciątkiem które nosi pod sercem. Niespodziewanie z pomocą przychodzi brat Caleba, Nathan. Proponuję, że zajmie się nią dopóki ta nie stanie na nogi. Gwen nie mając innej alternatywy, zgadza się na jego propozycje, mimo że ewidentnie mężczyzna nie pała do niej pozytywnym nastawieniem. "Lustro nie pokazuje drugiej strony wszystkiego. Niby wszystko w nim widać, ale wewnątrz ciebie nic się nie zmienia." Na początek napisze, że gdy zaczęłam czytać wydawało mi się, że dostanę romans z gatunku tych przewidywalnych, było słodko, uroczo i wręcz nierealnie. Jednak w pewnym momencie nastąpił zwrot akcji, a ja poczułam się jakbym dostała obuchem w głowę. Nie tego spodziewałam się po przeczytaniu opisu. Im bardziej zagłębiałam się w fabułę tym większe było moje zaskoczenie tą książką. Czytałam i czytałam i co pewien moment jedyną moją reakcją było #wtf. Nie przypuszczałam, że znajdę w tej książce to co znalazłam. Zdecydowanie jest to niekonwencjonalny i oryginalny romans, chociaż chyba nie zakwalifikowałabym tej historii jako typowy romans. "Leżę w ciemności, czekając, by ta mnie pochłonęła. Wtedy zdaję sobie sprawę, że... to już się stało." Relacja Nathana i Gwen wywoływała we mnie różne uczucia, bo Nathan jest specyficznym bohaterem. Jest zamknięty w sobie, wycofany. Autorka tak wykreowała jego postać, że cały czas miałam co do niego mieszane uczucia. W jednej chwili swoim zachowaniem sprawiał, że miałam względem niego mnóstwo negatywnych odczuć, a w następnej chciałoby się go tak po ludzku przytulić. Nie sposób go rozszyfrować, czy jednoznacznie określić jego zachowanie. Był jak ta chorągiewka na wietrze. "To nie jest życie, którego chcę, ale to życie, które mam. Są inne możliwości, ale żadna z nich nie wydaje się lepsza od tej, którą wybrałam." Akcja w tym tomie może nie leci na łeb na szyję, czasami jest wręcz monotonnie, ale cała ta wykreowana przez autorke fabuła, to tajemnicze zachowanie Nathana, sprawia, że każdy kolejny rozdział czyta się z jeszcze większym zainteresowaniem, a to sprawia, że jestem usatysfakcjonowana. Zakończenie za to mnie zszokowało, a namiastka kolejnego tomu sprawiła, że opadła mi szczęka. Potrzebuje na już kolejny tom 😭 Czy polecam? Tak, tak, tak 😊 Za egzemplarz do recenzji dziękuję @wydawnictwoniezwykle
Anonim
20.01.2023
„Lustro nie pokazuje drugiej strony wszystkiego. Niby wszystko w nim widać, ale wewnątrz ciebie nic się nie zmienia." Gwen ma osiemnaście lat, wydaje jej się, że właśnie spotkała faceta swojego życia. Znajomość z Calebem szybko przeradza się w gorący romans, po dwóch latach zaręczają się. Niespodziewanie, tuż przed ślubem, dziewczyna traci miłość swojego życia. Gwen zostaje sama bez środków do życia, bez dachu nad głową, za to z rozwijającym się pod jej sercem maleństwem. Jest załamana, musi porzucić studia i pracę, nie ma pojęcia, co ma ze sobą zrobić, jak ogarnąć ponurą, wręcz beznadziejną codzienność. Na pomoc bliskich nie może liczyć. Ratunek przychodzi z zaskakującej strony. Brat Caleba, Nathan wyciąga do niej pomocną dłoń. Proponuje jej zamieszkanie we własnym domu i wyraźnie zaznacza granice ich relacji. Jest przy tym oschły, skryty, wręcz zimny. Czy tych dwoje zdoła się zaprzyjaźnić? Czy Gwen z pomocą Nathana da sobie radę? Skomplikowana historia, wciąga, niesie emocje. Fabuła dopracowana w każdym szczególe, dotyka pokomplikowanych relacji międzyludzkich. Autorka z dużą jaskrawością, bez zbędnego lukrowania, szczerze i dosadnie oddaje emocje, jakie targają naszymi bohaterami. Niepodważalnym atutem powieści są rewelacyjnie wykreowani bohaterowie, bardzo autentyczne, złożone osobowości. Gwen na początku postrzegałam jako nieporadną, naiwną, z czasem to się zmieniło, poczułam do niej sympatię. Dziewczyna po tym co przeszła zmienia się, staje się silniejsza, pewniejsza siebie, wie, że ma dla kogo żyć. Nathan wzbudzał we mnie bardzo sprzeczne odczucia, jest taką czarną owcą w rodzinie. Dlaczego, co takiego wydarzyło się w jego życiu, że stał się zimnym, wycofanym odludkiem? Otacza go aura mroku i tajemnic, jest zdystansowany, skomplikowany i trudny. Bardzo nie lubi, wręcz nie znosi być dotykany, przez kogokolwiek. Wraz z rozwojem wydarzeń stopniowo odkrywamy jego tajemnice. Caleb to postać, która nie wzbudziła we mnie żadnych cieplejszych uczuć. Relacja naszej pary od początku jest bardzo skomplikowana, niejednoznaczna. Bardzo chciałabym, by im się ułożyło, by potrafili się dogadać, zrozumieć. Cóż... takiego rozwoju wydarzeń kompletnie się nie spodziewałam. Historia smutna, bolesna, trudna. Rodzina, najbliżsi ludzie ich wymagania, emocjonalny szantaż. Narzucanie własnej woli, toksyczne relacje, obojętność na cierpienie. Potrzeba bliskości, poczucia bezpieczeństwa, zrozumienia. Trudna sztuka kompromisów i szczerych rozmów, które wiele potrafią wyjaśnić. Jest to opowieść, która wciąga od pierwszych stron, porusza, zaskakuje, daje do myślenia. Jest pokręcona i jednocześnie fascynująca. Zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło, z niecierpliwością czekam na kontynuację. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
Złotowłosa i Książki
09.02.2023
Osiemnastoletnia Gwen pewnego dnia na plaży poznaję chłopaka, który od razu zawrócił jej w głowie. Caleb jest ideałem. Nic więc dziwnego, że para stara się pogodzić pracę, studia i wspólne mieszkanie mając jeszcze problemy z rodziną. Mimo wszystko są szczęśliwi. Do czasu, kiedy związek się kończy. Zrozpaczona dziewczyna nie umie znaleźć sobie miejsca. W dodatku musi myśleć też o małych człowieczku rosnącym w jej łonie. Została bez niczego. Pomocną dłoń wyciąga do niej Nathan, brat Caleba. On zabiera młodą kobietę do siebie i zapewnia jej wszystko co niezbędne do życia. Poza jednym - brakiem komunikacji i serdecznością. Zdaje się być najbardziej oziębłym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek poznała. Czy jest szansa na przyjaźń? Dlaczego Nathan przygarnął Gwen? Co ona zrobi? Dlaczego mężczyzna jest właśnie taki? Co się wydarzyło? Jaka prawda czyha w ciemności? Bardzo lubię książki A.E. Murphy. Każdą z dotąd przeczytanych wspominam bardzo pozytywnie. Byłam ogromnie ciekawa najnowszej. Pierwszy tom serii "Zamarznięte serce" okazał się być zupełnie inny niż przypuszczałam. Zupełnie nie byłam przygotowana na te wszystkie rewolucje. Doznałam ogromnego szoku czytających wszystkie wątki. Im głębiej poznawałam bieg wydarzeń, tym większe obejmowało mnie przerażenie. Czysty nokaut. Totalnie złożona postać Nathana budziła moją konsternację, która z każdą kolejną stroną coraz bardziej się nasilała. Świetna kreacja. Dogłębna analiza problematyki jego osoby była bardzo realna. Caleb był natomiast zupełnie inny, niż sądziłam. Bardzo przystępny, troskliwy i empatyczny. Finał jego związku z główną bohaterką był niezwykle emocjonalny. A ona sama? Gwen jest ambitna, zaradna, odważna, waleczna. Same dobre cechy charakteru. Relacja między bohaterami była zawiła. Naszpikowana różnorakimi emocjami a ja odczuwałam niepokój o ciąg dalszy wydarzeń. O to, co jeszcze się wydarzy i jak wiele przyjdzie jeszcze udźwignąć młodej bohaterce. To nie jest słodka, ociekająca lukrem historia miłości. To opowieść o tym, jak ciężko jest być szczęśliwym. Jak wiele kłód pod nóg rzuca los. Jak ogromnie trudno jest zaufać i otworzyć swoje serce. Ta książka wstrząsnęła mną dogłębnie. Nie spodziewałam się takich elementów zaskoczenia i tak wielkich zwrotów akcji. To była wyczerpująca historia. Trudna, brutalna i przejmująca. Co rusz ogarniała mnie frustracja a w oczach kręciły się łzy na całą niesprawiedliwość. Bardzo mi się podobała ta książka. Pierwszy tom dosłownie mnie przemielił. Już nie mogę się doczekać kontynuacji. Polecam Współpraca: Wydawnictwo NieZwykłe #recenzja
Heather
18.01.2023
A.E. Murphy wielokrotnie pokazała nam, że jest mistrzynią w manipulowaniu emocjami. Jak mało kto potrafi w pełni wiarygodny sposób oddać tragizm sytuacji, dramat bohaterów czy pokazać jak wygląda prawdziwe szczęście. Każda jej książka była dla mnie wielką, zachwycająca przygodą, więc obok "Nie tego brata" nie mogłam przejść obojętnie. Liczyłam na moc niezapomnianych wrażeń, ale i tak historia mocno mnie zaskoczyła. Autorka może pochwalić się obrazowym stylem dzięki czemu jej historie wyróżniają się spośród tłumu. Po pierwsze: sięga po dużą wiarygodność, która pokazuje, że rozgrywana fabuła bez problemu mogłaby wydarzyć się w prawdziwym świecie. Po drugie: skupia się na dialogach, dynamicznych i dopracowanych, które czasami mówią więcej niż odpowiednio dobrane do nich opisy. Po trzecie: Murphy wie jak ugryźć kreację bohaterów, by byli nie tylko charyzmatyczni, ale i świadomi swoich wyborów, uczący się na błędach, wyciągający wnioski. Dzięki temu romans zmienia się w życiową opowieść, pełną wyzwań znanych nam z własnego doświadczenia. Fabuła opowiada o losach Gwen, wchodzącej w dorosłe życie młodej kobiety, która była przekonana, że znalazła miłość swojego życia. Zaufała Calebowi i robiła wszystko, by stworzyć z nim rodzinę, ale pewnego dnia jej sielanka dobiegła końca. Nieszczęśliwa i pozbawiona dachu nad głową znalazła pomoc w miejscu, w którym najmniej by się go spodziewała. Nathan, brat Caleba, zaoferował jej dach nad głową, ale jednocześnie zaznaczył, że nie do końca robi to z potrzeby serca. Czy tych dwoje może liczyć na wspólną podróż i wzajemne zrozumienie? Oboje mierzyli się z prywatnymi demonami, które nadawały bieg ich działaniom i które prowadziły do nie zawsze racjonalnych wydarzeń - kierowani impulsem, podszeptem emocji chcąc dobrze zazwyczaj ranili siebie nawzajem. Ciężko się na to patrzyło, ale z drugiej strony ta nieustannie zmieniająca się relacja wprowadziła do historii mnóstwo dynamiki i kilka zaskakujących fabularnych twistów, więc od lektury bardzo ciężko było mi się oderwać. "Nie ten brat" to kolejna udana, przepełniona skrajnymi emocjami, lektura od A.E. Murphy. Autorka nie bez powodu znalazła się na liście moich ulubieńców, ponieważ zawsze potrafi trafić do mojego serca i rozumu a losy wykreowanych przez nią bohaterów nigdy nie są mi obojętne. To romantyczna historia mówiąca przede wszystkim o tym, że każdy z nas zasługuje na szczęście, zrozumienie oraz własne miejsce w świecie, ale droga do tego jest kręta i usłana licznymi przeciwnościami.
bookdiary_kate
12.12.2022
Czy mieliście tak, że dana książka Was fascynowała a zarazem widzieliście w niej błędy. Dla mnie „Nie ten brat” to dokładnie taka kategoria. Jest to pierwszy tom w cyklu Zmarznięte serca. Autorka już wcześniej udowodniła, że sięga po tematy, które nie są łatwe i wygodne. Kiedy osiemnastoletnia Gwen poznaje Caleba, zdaje sobie sprawę, że może być to znajomość tylko na chwilę. Idealni chłopcy nie istnieją, a jednak między nimi pojawia się piękne uczucie i ogrom szczęśliwych chwil, które trwają dłużej niż jedno lato. Po dwóch latach wszystko nagle się kończy. Gwen zostaje sama, bez pracy, bez pieniędzy, a zalym człowiekiem, który rośnie jej pod sercem. Wtedy pojawia się Nathan starszy brat Caleba i proponuje jej pomoc. Jasno ustala zasady ich wspólnego mieszkania. Czy uda im się zaprzyjaźnić? Zacznę od tego, co mi się nie podobało. Czas odegrał tu znaczącą rolę. Gwen do porodu raz zostawało 4 tygodnie, by za chwilę znowu 10 tygodni. Dla mnie było to irytujące. Podobnie ciężko mi było określić ile czasu mieszka z Nathanem. Dodatkowo przytłoczyła mnie ilość opisów i myśli, które dotyczyły kobiety. Czasami było to kilka stron bez przerwy. Wiem, że opisywały jej samotność i żal, oddawały smutek, który jej towarzyszył. To teraz przejdę do pozytywów. Przede wszystkim to pomysł na ciekawą fabułę. Stworzenie postaci Nathana uważam za pisarski majstersztyk. Zimny i skomplikowany, skrzywdzony i łaknący akceptacji, stwarzał tu balast pomiędzy nieracjonalnym zachowaniem Gwen. Ona w tej historii stworzyła mi pewien zgrzyt. Miała jasno określone cele i obietnicę złożoną matce. Caleb w parę chwil sprawił, że z tego zrezygnowała. Byłam na nią zła, że tak łatwo zapomniała, gdyby nie to, jej życie po odejściu ukochanego byłoby prostsze. „Nie ten brat” sprawił, że mam problem z jego oceną. To niej jest zwyczajna i oczywista historia, wiele jeszcze w niej niewiadomych. Niektóre wątki wciąż pozostają w naszych domysłach. Żaden braci nie był tutaj szczery. Mimo to, nie sposób odmówić tej książce emocji, które odczuwałam podczas czytania. To nie tylko słodycz początkowych rozdziałów, ale też gorzki smak straty i żalu. Oczekiwanie na narodziny dziecka nie sprawiły, że było łatwiej. Ostatni rozdział sprawił, że na pewno przeczytam kolejny tom.
em.love.book
07.01.2023
A.E.Murphy podejmuje w swoich powieściach niewygodne tematy i nigdy nie można być pewnym w jakim kierunki podąży dana fabuła. Inaczej wyobrażałam sobie ten wątek, a już na pewno nie spodziewałam się tak zawiłej relacji i tak enigmatycznych męskich bohaterów. To oni w dużej mierze sprawili, że ta opowieść mnie pochłonęła. Gwen, która zakochana w Calebie, pragnęła stworzyć z nim przyszłość, w jednej chwili została sama bez środków do życia. Całą swoją nową przyszłość oparła na jego bracie Nathanie, który jako jedyny wyciągnął do niej pomocną dłoń. Książka wywołała w mojej głowie niezły mętlik. Moja kobieca potrzeba niezależności pobudzała we mnie irytacje za każdym razem, kiedy dziewczyna poddawała się wizji, jaką kreowali przed nią mężczyźni. Najpierw bez mrugnięcia okiem przyjmowała każdą prośbę Caleba, na zmianę ich życia przedstawianą w najsłodszy, mdlący na świecie sposób, by później znów dać sobą pomiatać przez Nathana, którego podejście zmieniało się niczym pogoda. Mężczyzna, który ewidentnie coś ukrywa, utrzymuje ją, wyrzuca z domu, a potem znów namawia na powrót. Z drugiej strony miał w sobie taką siłę, że wzbudzał wiele pozytywnych uczuć i pragnęło się go tulić! Ta relacja śmiało może nosić status „to skomplikowane” ;) Nie byłam zdziwiona końcówką, spodziewałam się, że na wierzch wyjdą jakieś tragiczne informacje, ale w rezultacie autorka wcale nie dała nam zbyt wielu odpowiedzi. Cała książka jest tak tajemnicza, że zbudowała wiele pytań, nie podsuwając rozwiązań. Wiedząc, że drugi tom pojawi się niebawem, podoba mi się ten zabieg, bo nie mogę się doczekać kolejnej części. Czuję, że to jest wierzchołek góry lodowej, a Caleb i Nathan jeszcze mnie zaskoczą. To jak są zbudowane postacie jest wspaniałe, nie da się być wobec nich obojętnym! Niesamowity jest fakt, że tak jak irytowało mnie podejście Gwen oraz mężczyzn do wielu spraw, tak jednocześnie hipnotyzowało mnie ich postępowanie. To jest moim zdaniem ogromna siła tej książki, że nawet jeśli darzy się trudną miłością jej bohaterów, to jej magnetyzm nie pozwala odłożyć jej na bok. Warto po nią sięgnąć.
Kamila Pluta
10.01.2023
Do tej pory nie mogę uwierzyć jak zakończyła się historia, z początku tak smutna z czasem zaczęła zaskakiwać aż odczułam szok związany z zakończeniem. Cały czas myśle jak do tego doszło i czemu niczego nie zauważyłam, jako czytelnik powinnam była się domyśle, ale autorka skrupulatnie odwróciła moją uwagę od tego najważniejszego wątku. O tej książce mogłabym pisać i pisać bo jest o czym i wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Spoglądając na oceny przyznawanej tej powieści już mnie nie zaskakują bo sama się przekonałam co takiego w sobie skrywa książka A. E. Murphy. Pojawiający się wątek żałoby i śmierci trochę daje przygnębiający obraz historii, ale czym bardziej się zagłębimy tym zobaczymy całkiem inną historie niż się spodziewaliśmy. Cała otoczka wokół tajemnic, domu i innych zakątków dalej czytelnikowi mroczny obraz historii bohaterów, ale i zaszczepia w nas ciekawość by się dowiedzieć o co chodzi. I się dowiemy! Ale nie od razu i nie wszystkiego co jest frapujące. Mnie bardziej od tajemnic interesowała więź i toczące się uczucia między bohaterami, szczególnie Nathaniel wydaje się być niedostępny i zamknięty na cztery spusty. Mało o sobie zdradza i mało o nim wiemy, ale to czego się dowiemy wyrzuci nas z kapci. I dlatego ta książka jest taka dobra i warta przeczytania. Jestem kupiona i wyczekuje już dalszej historii, której jestem ciekawa jak cholera. Z początku nie myślałam, że takie rzeczy ze mną autorka porobi, takie jak zaciekła ciekawość, nie odrywanie się od książki i na sam koniec pozostawić w szoku i niedowierzaniu przepełnionym zgrozą. Mówię wam „Nie ten brat” szokuje was i tym samym jeszcze bardziej was do siebie przyciągnie jako czytelników.
Barbara Bandyk
04.01.2023
„Mój umysł to gmatwanina myśli. Niczego więcej nie pragnę, jak wyłączyć myślenie i tę głupią obsesję nadgorliwego analizowania każdej rzeczy. Jednak nie potrafię tego zrobić”. Jakie ta książka ma dobre i przemyślane wibracje. Rozwinięcie każdego jednego wątku napędzało akcje. Wow, jestem pod wrażeniem, bo A. E. Murphy stworzyła historię, która ociekała emocjami – skrajnymi, niejednoznacznymi i skomplikowanymi. Kibicowałam tej historii od samego początku. Urzekła mnie jej aura. Chwile szczęścia, bólu, cierpienia i oczekiwania, które przeżywali bohaterowie. Jestem zakochana w Nathanie. W jego spokoju i wszystkich „dziwactwach” dręczących go na co dzień, ale przede wszystkim w jego opiekuńczości. Jego dobre serce niwelowały nawet te ataki złośliwości. Za każdym razem odbierałam je jako chęć obrony przed nieprzewidzianymi sytuacjami. Muszę przyznać, że jego postać jest bardzo tajemnicza, wycofana a przebicie się przez skorupę i mur graniczy z cudem, ale warto, bo naprawdę…. awww! Gwen jest bohaterką, która tak wiele przeszła. Jej siła i odwaga zapiera dech w piersiach. A jeśli chodzi o jej determinację, to można sobie rwać włosy z głowy, ale uparta z niej kobieta. Lubię to w niej. RELACJE w tej książce są zniewalające. Całość rozgrywa się swoim tempem. Ta książka jest dopieszczona w każdym calu. Czasami śmiałam się do siebie. Czasami denerwowałam się na zachowania bohaterów. Czasem chciałam, aby akcja nieco przyspieszyła, za chwilę by zwolniła, ale jednak jedno jest pewne. Delektowałam się tą historią i przeogromnie ją polecam!
gwiazdyzkosmosu
30.03.2023
Muszę przyznać szczerze, że bardzo lubię książki autorki, szczególnie, że każda z nich jest inna i zaskakuje mnie pod zupełnie innymi względami. A Wy mieliście okazję już jakąś czytać?❤️ Tak było i tym razem. Nie spodziewałam się, że tak spodoba mi się "Nie ten brat". Ta książka biorąc pod uwagę Gwen składała się z trzech etapów. Moment poznania Caleba, związek z nim i to co pojawiło się później, czyli poznanie Nathaniela. Dwa pierwsze etapy była dla mnie w większości nie tylko urocze ale pokazywały idealną historię miłosną. Oczywiste do czasu, aż życie Gwen nie uległo zmianie. Trzeci najdłuższy etap był mieszanka samotności, bólu ale także pełna tajemnic. Wiem, że nie każdemu odpowiada temat ciąży w książkach. Ja bynajmniej nie reaguje na niego alergicznie, a tutaj wręcz byłam nim bardzo przejęta i mocno go odczuwałam. I podobał mi się on oraz sposób jego przedstawienia. Spodobała mi się również tajemniczość Nathaniela. Jego trochę specyficzna aura, która przez jego dziwactwa jeszcze bardziej intrygowała. Pomimo tego wykazał się niezwykłą opiekuńczością w stosunku do Gwen, gdy ta została sama. Muszę przyznać, że końcówka książki mocno mną wstrząsnęła zszokowała i pozostawiła mnie w stanie, gdy czytelnik kolejny tom chce mieć na już. Dlatego czekam, aż ten drugi tom wpadnie w moje ręce.
Bożena Muczyń
19.02.2023
"Nie ten brat" to kolejna książka autorstwa A.E. Murphy, którą przeczytałam. Podobał mi się pomysł na historię w niej opowiedzianą i mimo, iż jest nieco "odklejona" od rzeczywistości, to i tak dostarczyła mi wielu emocji. Nie potrafiłam jednak polubić bohaterów. Wydawali mi się sztuczni i często podejmowali niezrozumiałe i dziwne decyzje. Nawet kiedy poznałam zakończenie pierwszego tomu, ich zachowanie dalej było dla mnie nienaturalne, a przez to irytujące. Myślę, że autorka nie wykorzystała w pełni potencjału tej książki.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie