Knurowiec (okładka miękka)

Oferta empik.com : 22,20 zł

22,20 zł 30,00 zł (-26%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Czestkowski Marek Książki | okładka miękka
22,20 zł
asb nad tabami
Kuchmister Agnieszka Książki | okładka miękka
25,57 zł
asb nad tabami
Margielewski Marcin Książki | okładka miękka
25,70 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Knurowiec – wieś na końcu świata, w której wszystko dzieje się na opak, jest przeciętne, a jednocześnie unikatowe, spokojne i wywrotowe, szykuje się do obchodów Dnia Knurowca i wyborów samorządowych. W tym czasie do wsi przyjeżdża szycha… Pełna humoru powieść Marka Czestkowskiego wprowadza nas w świat szalonego absurdu i groteski, który wydaje się… coraz bardziej znajomy. Marek Czestkowski – podróżnik i pasjonat pisania, urodzony w Wyszkowie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Knurowiec
Tytuł oryginalny: Knurowiec
Autor: Czestkowski Marek
Wydawnictwo: Oficynka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 225
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-04-28
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 20 x 211 x 138
Indeks: 38641794
 
średnia 4,3
5
7
4
6
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
5/5
01-05-2021 o godz 20:16 przez: Tomasz Brewczyński
K ➖ toś N ➖ achalnie U ➖ skutecznia R ➖ ewolucję O ➖ bszaru W ➖ iejskiego I ➖ mitując E ➖ lokwentnego C ➖ złowieka. M ➖ agię A ➖ utokratyzmu R ➖ oztacza, E ➖ fekciarstwem K ➖ kusi, C ➖ ynizmem Z ➖ dobywa E ➖ lektorat, S ➖ zczytem T ➖ rywialności K ➖ ruszy O ➖ pór W ➖ iejskiej S ➖ połeczności K ➖ nurowca I ➖ 💬 💬 I co dalej? Jakie będą skutki rewolucji zainicjowanych w Knurowcu? Kto je przeprowadza, na czyje zlecenie, jaki ma w tym cel, i co najważniejsze, czy ten cel ma "Prawo..." uświęcać skrajnie radykalne, niedemokratyczne środki? Tego koniecznie musicie dowiedzieć się sami, sięgając po nietuzinkowy, odnoszący się do aktualnej sytuacji politycznej w Polsce, debiut Marka Czestkowskiego. 🐷 Po tę książkę zdecydowałem się sięgnąć za sprawą fenomenalnej okładki, która w okamgnieniu mnie oczarowała. Jej niezwykle pomysłowa grafika, wyróżniająca „Knurowiec” spośród setek aktualnych literackich premier, od razu przykuła mój ciekawski wzrok, zahipnotyzowała i nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Przepadłem i musiałem się szybko dowiedzieć, jaką fabułę ilustruje to oryginalne zdjęcie. Potem przeczytałem opis. [Wydawnictwo Oficynka]: Knurowiec – wieś na końcu świata, w której wszystko dzieje się na opak, jest przeciętne, a jednocześnie unikatowe, spokojne i wywrotowe, szykuje się do obchodów Dnia Knurowca i wyborów samorządowych. W tym czasie do wsi przyjeżdża szycha… Pełna humoru powieść Marka Czestkowskiego wprowadza nas w świat szalonego absurdu i groteski, który wydaje się… coraz bardziej znajomy. 🐷 Bardzo się cieszę, że przeczytałem tę książkę. Przede wszystkim dlatego, że zapewniła mi ona wyśmienitą, kilkugodzinną, wielopoziomową rozrywkę, stwarzając dziesiątki okazji do beztroskiego naigrywania się z rzeczy, które „w realu” tak naprawdę wcale mnie nie śmieszą. I to właśnie umiejętność otulenia czytelnika takowym wrażeniem świadczy o niezaprzeczalnym talencie, jaki pan Marek Czestkowski posiada. Nie lada sztuką jest bowiem przeniesienie na karty [tylko na pozór lekkiej i zabawnej] powieści bardzo trudnej, budzącej kontrowersje sytuacji, która u [mam nadzieję] dominującej części społeczeństwa polskiego wywołuje irytację, niezadowolenie i sprzeciw. No… i trzeba mieć również nie lada odwagę, aby tak wyraźnie dać "Naczelnikowi Jedynej Słusznej Partii" do zrozumienia, że robienie ludziom wody z mózgów przy użyciu głoszącej tylko i wyłącznie prawdę „Telewizji Rządowej”, a także poprzez utrzymywanie „Socjalistycznego Programu Rozdawniczego Eldorado” bez finansowego pokrycia, w dłuższej perspektywie wcale nie uczyni Knurowca, krainą mlekiem i miodem płynącą. 🐷 Autor nie szczędzi słów inteligentnej, trafiającej w najczulsze punkty, ironii pod adresem władzy państwowej, która postanawia zawłaszczyć i poddać drastycznym reformom ostatni punkcik na demokratycznej mapie zdominowanego przez siebie kraju. Naprawdę jest się z czego pośmiać, ale w pewnym momencie dociera do czytelnia kilka przykrych, dojmujących faktów. I mimo, że je bez przerwy dostrzega na co dzień, i że ma świadomość przykrych konsekwencji, wynikających z nadużywania szantażu, demagogii, bezczelnego koloryzowania prawdy, braku kompetencji prowadzących do dalszego zadłużania kraju, na nowo rodzi się w nim smutek. W całym gąszczu zabawnych sytuacji, o których z wesołością czyta w powieści, nagle uświadamia sobie, że nie jest już w stanie nic zrobić. Że czara politycznej goryczy zaraz się przepełni, a nadzieja na to, że jeszcze kiedyś prawo będzie z definicji prawem, a sprawiedliwość sprawiedliwością, z każdym dniem ulatniają się niczym efemeryczna kamfora. Czego jeszcze możemy spodziewać się w książce? I co mnie, oprócz wyczerpania znamion rasowej satyry i groteski, urzekło w nietuzinkowym „Knurowcu”? 🌾 Piękny, giętki, elastyczny język, jakim zmyślnie operuje twórca. To dzięki niemu obcowanie z tekstem, który wartko płynie, stało się niecodzienną frajdą i czystą przyjemnością. Pochłonąłem tę książkę w ekspresowym tempie, nawet nie zorientowawszy się, kiedy nagle zabrało mi nasyconych majstersztykiem kartek. 🌾 Bujna wyobraźnia pana Czestkowskiego, którą rzadko aż tak wyraźnie można wyczuć we współczesnej, niefantastycznej, powieści fabularnej. Sam pomysł porównania polskiej wsi do rządzącego się twardymi, specyficznymi prawami peuebla [a przede wszystkim umiejętność stworzenia w niej środkowoamerykańskiego klimatu: solidarność ludzka, zażyłość społeczna, barwna postać stróża, Habanera – chapeau bas❗️] zasługuje na ogromne brawa. Autor wykazał się również nie lada kreatywnością w nadawaniu imion, nazwisk i pseudonimów postaciom, a także w tworzeniu odpowiedników nazw, które codziennie docierają do nas ze środków masowego przekazu. A za „dojną zmianę” należą się pisarzowi jeszcze pokaźniejsze brawa. Aha… no i gwiazdki na domofonie w Hostelu, majstersztyk! Gratuluję, Panie Marku! Ja to, rzecz jasna, kupuję❗️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-08-2021 o godz 12:34 przez: marianpunk
Powiedziałem sobie na samym początku działalności, że będę starał się omijać tematy polityczne na moim profilu. Wiadomo, śliski grunt, każdy ma inne zdanie, kłótnie niepotrzebne. Nastał jednak ten moment, że muszę zrobić mały wyjątek i po troszku zagłębić się w takową tematykę. A wszystko to za sprawą książki, która niedawno trafiła w moje łapiszcza, czyli powieści "Knurowiec" Marka Czestkowskiego. Postaram się jednak nie politykować za bardzo, coby przez przypadek nie doszło do rękoczynów... Knurowiec, niewielka wioska położona na przysłowiowym końcu świata. Miejsce gdzie psy d..ą szczekają. Tutaj życie toczy się własnym tempem i według ustalonych zasad. Każdy wie co ma robić, a nad szczęściem i bezpieczeństwem całej osady czuwa jedyny i niepowtarzalny sołtys. Niespodziewanie spokój mieszkańców zostaje zakłócony poprzez pojawienie się w niej delegatki z Warszawy, reprezentującej barwy jedynej, słusznej Partii... Tymczasem we wsi, trwają intensywne przygotowania do obchodzonego co roku Dnia Knurowca oraz wyborów samorządowych... Chyba stanowczo za rzadko sięgam po tego typu literaturę. Taką, która potrafi wywołać u mnie efekt nieustającego banana na twarzy. Marek Czestkowski trafił bowiem swoją wizją idealnie w moje poczucie humoru. Stworzył obraz zamkniętej społeczności, która mimo, że mamy XXI wiek, jest praktycznie kompletnie odizolowana od świata zewnętrznego. W której spotkać możemy i trochę absurdu, jak na przykład miejscowy stróż prawa czy dziennikarka lokalnej gazety, a także sporo humoru sytuacyjnego - genialna scena meczu między dwoma wioskami czy próba dostania się do motelu. Autor w zabawny sposób stara się pokazać czytelnikowi, co się stanie, gdy ktoś z zewnątrz zacznie mieszać i wprowadzać na siłę zmiany, które nie do końca wszystkim się podobają. Mowa tu przede wszystkim o femme fatale całego utworu, wyznawczyni posiadającego niemal boską moc Naczelnika, członkini jedynej, prawdziwej polskiej Partii, czyli Zołzannie Kłamczyńskiej. Powiem Wam, że sama jej osoba napisana jest w taki sposób, że nie sposób powstrzymać się od śmiechu czytając jej coraz ciekawsze wywody na temat przyszłości Knurowca, jak i całego kraju. Natomiast finał całej książki, to już mocna jazda bez jakichkolwiek hamulców. Powiem szczerze, że takiego rozwiązania to się nie spodziewałem. Niczym w powieści grozy hehe. Oczywiście wszystko oblane gęstym, satyrycznym sosem. Na co jednak warto zwrócić uwagę, to fakt, że pod tą całą otoczką śmiechów i chichów, autor pokazuje nam prawdziwy obraz tego, jak aktualnie wygląda sytuacja w naszym kraju... I tutaj muszę się z nim całkowicie zgodzić... Po skończonej lekturze nasunął mi się również pewien wniosek z obserwacji działań bohaterów. Nie ważne po której stronie barykady stoisz, bo może Ci się wydawać, że robisz dobrze, a tak naprawdę wykorzystujesz swoją pozycję by móc kontrolować wszystko dookoła... Także, podróż przez "Knurowiec" to w wielu momentach śmiech przez łzy, bo wszystko o czym czytamy jest bardzo prawdziwe... Podsumowując, podobała mi się powieść Marka Czestkowskiego. To naprawdę kawał dobrego humoru i garść trafnych obserwacji. Dla mnie książka bardzo na plus. Mogę z czystym sercem powiedzieć, że polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2021 o godz 21:43 przez: blondeside
Zabieram Was w miejsce odcięte od miejskiego zgiełku i nikomu niepotrzebnych zmian. W miejsce, gdzie liczy się wspólnota. Będzie hucznie i wesoło! Będzie festyn, muzyka, zawody w jedzeniu kiełbasy... Zabieram Was na wieś, do Knurowca! Jest to otoczona lasem wieś, przez którą przebiega tylko jedna ulica. Brak zasięgu, poczta dociera raz w miesiącu z pomocą pocztyliona na swoim dwukołowym rydwanie. Niebawem Dni Knurowca, czyli największa biesiada! Najważniejszą osobistoścą jest oczywiście sołtys, a jakże! Andrzej Potyraj pełni tę funkcję od 30 lat! Zbliżają się wybory samorządowe i brak kontrkandydata - wygląda na to, że Potyraj będzie grzał swój stołek przez kolejną kadencję. On zna wspólnotę najlepiej! Knurowiec rządzi się swoimi zasadamj, ma swoje własne prawo, a jego mieszkańcy swoje przyzwyczajenia. Po cóż to zmieniać? Pewnego dnia w progu domu sołtysa staje Zołzanna Kłamczyńska, która przybywa do Knurowca z delegacją. Wysłanniczka Jedynej Słusznej Partii ma za zadanie przekonać starego do nowego "Socjalistycznego Programu Rozdawniczego Eldorado". Przy okazji obiecuje ludziom coraz więcej i więcej... pieniędzy, luksusu i czego tylko dusza zapragnie - nie martwcie się! To wszystko zapewni Wam partia, wiadomo! Jak skończy się starcie Sołtysa z Zołzanną? Koniecznie musicie przekonać się sami, sięgając po debiut Marka Czestkowskiego! "Knurowiec" to znakomita satyra! Oto przed Wami powieść pełna szalonego absurdu i dobrego humoru. Autor podjął w niej kwestię polityczną kraju. Sposób w jaki to przedstawił sprawia, że mogłabym się śmiać i śmiać, jednak skłaniła mnie też do naprawdę wielu przemyśleń w tym temacie. Wydarzenia w książce i postacie są po prostu niesamowite! Ukazane z przekąsem, z przymrużeniem oka. Najbardziej przypadł mi do gustu samozwańczy strażnik Knurowca - Habanero i jego wierna klacz Karyna 😁 to taki samotny wilk, śpiący pod chmurką, popijający tequilę, dbający o bezpieczeństwo wspólnoty, nieufny w stosunku do przybyszów. Obcym, który odważył się wkroczyć do Knurowca była właśnie delegatka Kłamczyńska z Jedynej Słusznej Partii, której to Habanero od razu nakreślił sytuację - może być niebezpiecznie, w końcu to Dziki Wschód 😂 Język i styl jakimi autor się posłużył zdecydowanie przypadły mi do gustu. Podobnie jak humor, bardzo dobry, ze smakiem. Debiut Marka Czestkowskiego to książka, która z pewnością Was rozbawi, zaskoczy, ale i skłoni do zastanowienia się nad wieloma sprawami. Jest bardzo na czasie. Ta mała wojna polityczna między Soltysem i Kłamczyńską to taki idealny obraz tego maleńkiego wierzchołka góry lodowej, którego ledwo co można dostrzec. Coś, co wydaje się małe i niezbyt istotne tak naprawdę niesie za sobą o wiele wiele więcej. Szkoda, że ta historia skończyła się tak szybko. Bohaterowie tej książki mieli rację mówiąc, że jak już ktoś wkroczy do Knurowca to się nie uwolni. Ja chyba wciąż tam jestem! To kto chętny na potańcówkę? W klubie Remiza zabawa trwa! Książkę gorąco polecam! Pozycja obowiązkowa! 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2021 o godz 16:56 przez: Eliza
Satyra społeczno-polityczna, pełna wnikliwych obserwacji i bezkompromisowych opinii wyrażonych w lekki, błyskotliwy sposób. Czytając ubawiłam się setnie, choć od pewnego. momentu był to śmiech przez łzy. Knurowiec to spokojna, wręcz gnuśna wieś odcięta od świata barierą gęstego lasu. Czas stanął tu w miejscu, hermetyczna społeczność kieruje się specyficzną logiką i ściśle ustalonymi wewnętrznymi regułami. Pozornie nic ciekawego się nie dzieje. Niełatwo jest się tu odnaleźć osobie z zewnątrz, na głębszym poziomie jest to w zasadzie niemożliwe. Mimo to znajduje się wiedziona poczuciem misji politycznej desperatka, która usiłuje odwrócić koło lokalnej historii, wywołując tym samym lawinę nieprawdopodobnych zdarzeń. Uruchamia drzemiące w ludziach demony i wprawia w ruch zastałe mechanizmy, przy okazji obnażając obowiązujące układy, przewrotne plany, niskie motywacje i groźne dziwactwa mieszkańców oraz własne złe intencje. W maleńkiej miejscowości jak w soczewce koncentrują się bolączki naszych czasów. W książce przewija się szereg groteskowych, niezwykle sugestywnie odmalowanych bohaterów, którzy początkowo swojscy i skądś nam znani stopniowo przeistaczają się w postacie rodem z filmów grozy. Ich pokrętna moralność, utarte mentalne schematy, niejasne powiązania, wreszcie zapiekła zaściankowość stanowią mieszankę wybuchową. Na jaw wychodzą liczne, pieczołowicie skrywane tajemnice, a akcja pędzi w zawrotnym tempie, wciągając czytelnika w wir wydarzeń. Każda kolejna strona przynosi nowe zaskoczenie. Marek Czestkowski stawia diagnozę zarówno klasie politycznej jak i społeczeństwu, diagnozę jednoznaczną, bezwzględną, na potrzeby gatunku nieco wyolbrzymioną, i choć jest okrutna dla pacjenta, nie stara się jej ubrać w łagodniejszą formę. Nie cofa się przed podjęciem niewygodnych tematów, nie przymyka oczu, nie daje złudnej nadziei, choć na osłodę serwuje sporą dawkę czarnego humoru. Jestem pod wielkim wrażeniem brawurowego stylu autora, niełatwo jest się zmierzyć z aktualnymi tematami nie popadając przy tym w trywialność. Książka może wydać się niektórym odbiorcom kontrowersyjna, głównie ze względu na bezpośrednie odniesienia do sytuacji politycznej, choć w swojej wizji autor wykracza daleko poza nie i kreśli obraz przyszłości, który mam nadzieję, nigdy się nie ziści. Przekazuje też zakamuflowane pocieszenie, pewną ostoję, wartości które bez względu na zawirowania pozostają nienaruszone. Lektura powieści stanowi obszerny materiał zarówno do zabawy jak i refleksji, a może nawet opamiętania, a postawione w niej tezy wymuszają na czytelniku szybką, wielowymiarową weryfikację postrzegania otaczającej rzeczywistości i nie pozwalają na pozostanie obojętnym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-06-2021 o godz 10:49 przez: Frelka_recenzuje
Niech was tytuł nie zmyli, bo powieść o wsi Knurowiec jest jedną z lepszych, które możecie przeczytać w tym roku. Książka miała swoją premierę już jakiś czas temu, a mimo to do tej pory zbiera same pozytywne opinie na swój temat. Jeśli jesteś człowiekiem z dystansem, a polityka nie jest twoją piętą Achillesa albo kością niezgody, zdecydowanie sięgaj śmiało po ten tytuł. Można by pomyśleć, że każde państwo jest w pewnym stopniu, na swój sposób idealne — może jedno mniej, drugie bardziej, ale idealne. Czasem szkoda słów na opisanie tego jak wygląda władza, gospodarka, a może sam byt zwykłego, szarego człowieka. To wszystko, o czym inni nawet boją się głośno powiedzieć, umieścił w swojej powieści Marek Czestkowski, który zdecydowanie zna się na swoim fachu. Cała tytułowa wieś jest jednym wielkim żartem, czasami mającym drugie dno, innym razem nic nieznaczącym. Wszystko zaczyna się od momentu, w którym we wsi pojawia się tajemniczy gość, ale nie byle jaki! Tajemnicą jest oczywiście, co się działo potem, jednak śmiało mogę powiedzieć, że Knurowiec z pewnością stałby się hitem wśród satyrycznych komedii na wielkim ekranie. Ludzie uwielbiają oglądać karykatury własnego codziennego życia, które wzbudzają w nich nie lada emocje. Początkowo najczęściej jest to śmiech, potem jednak uczucie radości i rozbawienia przechodzi w mniej pozytywne odczucia. Ludzie z czasem i z samym biegiem stron mogą zacząć zauważać wiele podobieństw do swojego nomen omen szarego, zwykłego życia. Knurowiec z pewnością nie jest książką, po którą może sięgnąć każdy — to byłoby zdecydowanie zbyt banalne, gdyby tak było. Sam autor jako debiutant postawił wysoką poprzeczkę, równocześnie rzucając się na głęboką wodę. Tematy, które porusza Czestkowski mogą niejednego urazić, a czasem nawet stać się powodem do sprzeczki przy niejednym rodzinnym obiedzie. Jeśli drogi czytelniku jesteś wrażliwy na punkcie polityki, zdecydowanie omijaj tę książkę, ponieważ poczucie humoru, które tam króluje, nie do końca może Ci się spodobać. Poza tym książka jest zdecydowanie oryginalnym, śmiesznym i o dziwo nieutopijnym doświadczeniem. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2021 o godz 10:57 przez: Ratabookuj
Znacie to sarkastyczne powiedzenie, które zaczyna się na różne sposoby, a kończy słowami: ten się w cyrku nie śmieje...? Ta książka to idealny wprost przykład praktycznego zastosowania tego powiedzenia. Nie raz i nie dwa spowoduje, że się zaśmiejecie, absurd goni absurd, autor pokazuje nam rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Najgorsze, że zaraz po tym, kiedy wybuchniemy śmiechem, zdajemy sobie sprawę, że Knurowiec to bardzo znajome miejsce i nachodzi nas smutna refleksja nad egzystencją w obecnych czasach... Historia rozpoczyna się tuż przed obchodami legendarnego święta tj. Dnia Knurowca i wyborami samorządowymi we wsi, która, gdy cały kraj owładnięty jest szaleństwem, jako jedyna uchowała się przed wpływami szych z Warszawy. Niestety do czasu... Oto Knurowiec zaszczyciła swoją obecnością dama wprost ze stolicy, która ma mieszkańcom do zaoferowania „Socjalistyczny Program Rozdawniczy Eldorado”. Jednak w obliczu wątpliwości sołtysa wpada na genialny pomysł stania się dla niego kontrkandydatką w najbliższych wyborach. Rozpoczyna się rywalizacja... Czy Zołzannie Kłamczyńskiej uda się odnieść zwycięstwo w najbliższych wyborach i pozbawić wpływów obecnego sołtysa? Gdzie są granice absurdu? Jak łatwo można kupić ludzi i przekonać do najbardziej szalonych wizji? Ze względu na dyscyplinę, w jakiej zdobyłam wykształcenie i w ramach której na co dzień prowadzę badania, szczególnie interesujące były dla mnie diagnozy stawiane przez autora, obraz kondycji społeczeństwa oraz rozłożone na czynniki pierwsze działania polityczne. To książka, która ludziom nieposługującym się w codziennym życiu językiem politologicznym i nie do końca rozumiejącym mechanizmy, które mają miejsce w świecie polityki, w prosty sposób wszystko wyjaśni. Bardzo duży plus za to! Nie zabrakło również zabawnych dialogów, opisów czy świętych obrazków z powszechnie lubianym zwierzęciem domowym. Ciekawa i zabawna historia paru dni z życia małej lokalnej społeczności... Kto odwiedził „Knurowiec”, ten się w cyrku nie śmieje... ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-05-2021 o godz 20:17 przez: Tomasz Brewczyński
CD: 🌾 Zachwycający polot, niebywały literacki spryt i inteligentne poczucie humoru, którego potęgę muszę teraz jeszcze raz podkreślić. Pod tym względem [i nie tylko pod tym] już od pierwszych zdań polubiłem autora, którego każde kolejne dzieło na pewno przeczytam. Niektóre ze stwierdzeń, żarcików, śmiesznych powiedzonek, sam znam doskonale, dlatego mając możliwość tak licznie je widzieć na kartkach utworu, czułem się, jakbym konwersował ze starym, dobrym kolegą przy piwie. Hmm… No dobrze, tylko jeden cytat: „Terminarz mamy napięty jak skóra na baranich jajach”.🤣 🌾 Fakt, że wieś o nazwie Knurowiec naprawdę znajduje się w Polsce, a jej mieszkańcy mogą czuć się mocno wyróżnieni przez autora. Możemy im tylko zazdrościć, że tak dzielnie bronią się przed wspomnianą już „dojną zmianą” oraz przed „narodowym socjalizmem”. Trzymam mocno kciuki. Kochani, nie składajcie broni, walczcie i dawajcie przykład tak, aby cały kraj mógł się od Was uczyć❗️ Kiedyś musimy zwyciężyć. Wierzę, że to kwestia czasu, przeznaczenia i dziejowej sprawiedliwości. W imieniu autora, a teraz już także i swoim, serdecznie zapraszam Was do odbycia wcale nie dalekiej, lecz jakże niesamowitej podróży do zapomnianego, ale dającego nadzieję na powrót do normalności, Knurowca. I choć żaden rozkład politycznych sił nigdy nie będzie w stu procentach dobry, pozostaje nam wierzyć, że od teraz może być już tylko lepiej. Mydlane, nadmuchane głupotą i irracjonalizmem bańki kiedyś przecież pękną, albowiem nic nie jest wieczne. I chociaż przez dłuższy moment pozostawią po sobie niechciane, lepkie, nasączone kwaśną wilgocią ślady, to istnieje szansa, że wraz z ich zniknięciem, na suchej, już wcale nie śliskiej powierzchni, da się odbudować to, za czym tak bardzo tęsknimy. Dzięki niezwykle utalentowanym, ponadprzeciętnie wrażliwym i rozsądnym młodym ludziom, jakim jest Marek Czestkowski, możemy zacząć przewidywać szczerze dobre, a nie „dojne” zmiany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-07-2021 o godz 13:04 przez: aneta1989
Po przeczytaniu recenzji u Tomka @tom_pierwszy stwierdziłam, że muszę mieć tę książkę u siebie na półce... nie, żeby postała, ale żeby jak najprędzej ją przeczytać 😋😁 "Knurowiec" Marka Czestkowskiego to pełna humoru powieść🙈 Przyznam, że już sama okładka mnie przyciągnęła, bo jeszcze się z takową nie spotkałam. Jest prosta i wiadomo o czym będziemy czytać 😁 Knurowiec - to wieś. Zdaje się, że w książce piszą, że na końcu świata, ale jak sprawdziłam na Internecie to wcale tak nie jest 😁 to wieś, która znajduje się w województwie mazowieckim, więc wcale nie taki koniec świata😋 Czego możemy spodziewać się po tej powieści? - na pewno dużo śmiechu podczas czytania. Dlaczego? Nie chce wchodzić w tematy polityczne, bo w Polsce za nimi nie nadążam, a tutaj autor w umiejętny sposób obchodzi się z tym tematem. W Knurowcu mają odbyć się "Dni Knurowca" i wybory samorządowe... A że na wyborach przeważnie jest tylko jeden kandydat to sprawuje już władzę przez 30 lat. Można by było rzec, że nic się w tej wsi tam nie zmienia. I pewnego razu pojawia się nasza szycha, której imię rozłożyło mnie na łopatki- Zołzanna Kłamczyńska. Ta postać mnie rozbroiła. W prześmiewczy sposób autor przedstawia kandydatkę na sprawowanie władzy w tej wsi... Ile razy ona się przejęzyczyła, ale ludzie nie zwrócili na to uwagi, ponieważ byli oczarowani tym że dostaną za darmo od niej pieniądze🤦‍♀️ Także... przyjechała piękność z Warszawy i próbowała zrobić we wsi rewolucje. Czy jej się to udało? Musicie sprawdzić sami. W książce podobały mi się imiona bohaterów. Sołtysa, jego dwóch jamników czy szychy z Warszawy... Sama powieść jest zupełnie inna od książek które do tej pory czytałam i naprawdę cieszę się, że mogłam ją przeczytać! Jeżeli chcecie dużej dawki humoru to polecam Wam sięgnąć po powyższą pozycję, a na pewno nie pożałujecie! Gratuluję @marek_czestkowski pomysłu i świetnego poczucia humoru 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-09-2021 o godz 13:04 przez: Agnieszka
"Władza powinna wiedzieć, komu służy, i podejmować decyzje zgodne z interesem mieszkańców. Powinna służyć suwerenowi, a nie wielkim koncernom..." "Patriotyzm to szacunek dla praw i możliwości, które kraj oferuje. A nie syndrom sztokholmski wobec kraju, którego władza traktuje mnie jakbym był śmieciem." "Nasz system edukacji jest opresyjny i antyobywatelski. Ludzi, którzy go wymyślili, powinno postawić się przed sądem za zabijanie kreatywności młodego człowieka." Knurowiec to spokojna wieś, do której pewnego dnia przyjeżdża wysoko postawiona szycha Zołzanna Kłamczyńska. Ma plan, żeby jak najszybciej przekonać mieszkańców do " dobroci" jakie niesie ze sobą narodowy socjalizm i " Specjalistyczny Program Rozdawniczy Eldorado", który polega na tym, że zabiera się tym, którzy pracują, a daje tym, którym pracować się nie chce. Sołtys nie chce się zgodzić na dobrą zmianę, którą proponuje Zołzanna, a i ona nie chce się tak łatwo poddać. 🍃 Ta historia to śmiech przez łzy naszpikowana prześmiewczym klimatem i poczuciem, że coś tam jest nie tak. Absurd i groteskowość na każdym kroku, a to wszystko wydaje się czytelnikowi jakby mocno znajome. Gdzieś już to widział albo słyszał. Była refleksja, była zaduma i emocje, które dziwiły mnie podczas czytania tej książki, bo wydawała się ona dość niepozorna i ot zwykła, wesoła historia o losach pewnej wsi. Genialni bohaterowie, a ich nazwiska "mówiły" same za siebie 😂 🍃 Mnie ta książka pocieszyła i dała poczucie, że nie jestem sama z pewnymi myślami i rozważaniami. Że nie ja jedna tak czuję i że inni też to widzą oraz są świadomi. Książka, która zdecydowanie pokrzepiła moje serce i mam nadzieję, że będzie takich więcej, a ludzi, którzy będą je czytać także przybędzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2021 o godz 14:32 przez: Book_and_caffeine
Bo żeby mieć dobry humor wcale nie potrzeba jabcoka, ruskiego szampana tudzież innego samozgona. Wystarczy szybki wypad do Knurowca. "kto mieszka w Knurowcu, ten się w cyrku nie śmieje". Ja na szczęście w Knurowcu nie mieszkam dlatego lałam ze śmiechu praktycznie przez całą książkę. Dziś kilka słów o lekturze, która podejrzewam szła do mnie przez Knurowiec ginąc ze dwa razy po drodze. Zresztą spotykając tam takie osobliwości jak sołtysa Andrzeja Potyraja, jego wnuka waginosceptyka Sebe, szeryfa na Karynie czy Złozanne to nie dziwne. Na szczęście w końcu dotarła. Opis książki zachęcał, okładka intrygowała a wnętrze - już po pierwszym akapicie sprawiło, że zaczęłam wielbić tą książkę. Mamy tu wieś, która jako jedyna opiera się jeszcze rządom partii i Naczelnikowi - Karakanowi - kawalerowi orderu Virtuti Cebulari. Partii, która chce wprowadzić Socjalistyczny Program Rozdawniczy Eldorado. Nic więcej nie będę pisać, bo to trzeba samemu przeczytać! Mocna satyra naszego cudownego państwa z dykty i polityki, w której miliardy rozpływają się jak kamfora, pełna rewelacyjnego czarnego humoru i genialnych postaci. Autor miał świetny pomysł na fabułę - wykorzystanie małej, odciętej od świata wsi jako główne miejsce akcji - idealne! Do tego cały czas coś się działo, ciąg przyczynowo skutkowy nie zwalniał tempa a mistrzowsko wplecione aluzje dodawały tej historii uroku. "Z Knurowca nie można tak po prostu odejść. Jak już Knurowiec cię wciągnął, to sam zdecyduje, kiedy cię wypluć". Mnie wypluł dopiero gdy dotarłam do samego końca. I chcę tam wrócić ! Polecam ogromnie! W skali ocen jak dla mnie bardzo mocne 8 gwiazdek: ***** ***
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2021 o godz 08:00 przez: Anna M.
Autor w satyryczny sposób opisuje życie ludzi, ich spojrzenie na otaczający świat i politykę, która toczy się w Warszawie, ale ma się nijak do rzeczywistości w Knurowcu. Oni stanowią odrębne niepisane prawo, które obowiązuje tylko w ich lokalnej społeczności. To pracowici ludzie z tradycjami i nie w smak im żadne zmiany, które mogą się lad dzień zadziać. Dużym atutem są szaleni bohaterowie, a ich wyjątkowość odczuwamy na każdym kroku. Postać sołtysa niejednoznaczna i bardzo ciekawa. Mierzy się z polityką na górze i tą, która jest u nich we wsi. Szuka równowagi, by nie poddać się partyjnemu bełkotowi, który omamia całą wieś, tylko czy tak się da? Marek Czestkowski doskonale uchwycił polskie realia i stworzył wyjątkową prześmiewczą fabułę, a zarazem tak mądrą i prawdziwą. Między tym śmiechem przez łzy możemy dostrzec wartościowe przesłanie, a chwila refleksji może przyniesie nowe spojrzenie na rzeczywistość. Historia o ludziach prostych, dobrych zamieszkujących polską wieś, a jednocześnie pogubionych w tych politycznych przepychankach, gdzie człowiek jest tylko pionkiem w grze o władzę. Dobry dowcip, kreatywna fabuła, wyraziści bohaterowie i mądrość płynąca między dialogami pełnymi ironii i inteligentnego humoru. Każdy wątek wywołuje uśmiech, kąśliwe nazwy i humorystyczne wydarzenia dopełniają doskonale całość. Lekko napisana historia, z przymrużeniem oka, a czytelnik nie ma wyjścia, musi cały czas się uśmiechać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-06-2021 o godz 18:27 przez: Kinga Kulig
Lubicie lekkie książki przy których możecie się pośmiać i zrelaksować? Jeśli tak polecam wam "Knurowiec" @marek_czestkowski Knurowiec to wieś gdzieś na końcu świata. Niby zwykła, przeciętna, a jednak wszystko tam jest jakby inaczej. Świat biegnie swoim życiem, w Knurowcu trochę jakby na opak. A do tego szykują się wybory samorządowe i obchody Dni Knurowca. Co mnie przyciągnęło do książki. Zdecydowanie okładka. Taki obraz małej polskiej wioski. A później okazało się, że i treść ciekawa. Autor w zabawny, groteskowy, a nawet ironiczny sposób opisał obecną sytuację polityczną jaka panuje w Polsce. Choć na co dzień mnie ona nie śmieszy, a wręcz przeraża i bulwersuje, autor przedstawił ją w taki sposób, że trudno powstrzymać się od śmiechu. Są jednak momenty, że całe to rozbawienie ustępuje miejsca złości i bezradności, ponieważ człowiek zdaje sobie sprawę, że sytuacja z książki dzieje się w rzeczywistym świecie i to na skalę całego kraju. Autor obnaża wszystkie wady naszych rządzących, dodatkowo je uwypuklając i podkreślając. Autor pisze w taki sposób, że trudno się oderwać od książki. Duża dawka inteligentnego humoru sprawia, że książkę się wręcz pochłania i nie wiadomo kiedy dochodzi się do końca. Oczywiście polecam. Gwarantuję odpowiednią dawkę śmiechu. Czasami niestety takiego przez łzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-08-2021 o godz 20:20 przez: Monika
W Knurowcu mają się odbyć wybory samorządowe i Dni Knurowca, czyli niesłychanie ważne święto dla mieszkańców tej wsi. Wszystkim wydaje się, że nic nie może zaskoczyć i Andrzej Potyraj po raz kolejny zostanie sołtysem. Jednak po 30 latach będzie miał okazję powalczyć o stanowisko z pewną siebie, piękną, blondwłosą Zołzanną Kłamczyńską przybyłą z Warszawy. Nowa kandydatka na sołtyskę przedstawia mieszkańcom Knurowca "Socjalistyczny Program Rozdawnictwa Eldorado". Czy przekona swoimi absurdalnymi postulatami miejscowych? Autor w umiejętny sposób poruszył kwestie polityczne kraju. W pierwszych odruchu wydaje się to zabawne, jednak po chwili zastanowienia dociera do nas, że jest to nasza rzeczywistość...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-09-2021 o godz 22:56 przez: Anonim
Groteska. Polityczna utopia? Sarkazm i ironia przez łzy? Nic tu nie jest czarno-białe. Rzeczywistość podkręcona do orwelowskiego absurdu, a finał godny Witkacego. To nie tylko krytyka obecnie rządzących, choć przekaz jest jednoznaczny, trochę irytująco naiwny w pewnych momentach, dostaje się też innym. Ot, politycy nie zauważają, jak sami wpisują się w groteskę. Sami piszą skecze. Wyłapywanie pewnych sytuacji, gdy autor mruga do nas okiem, stanowi niezłą rozrywkę. Dla mnie trochę zbyt oczywista, trochę za mocno "kawę na ławę", ale warto podrzucić "Knurowieca" niektórym znajomym - w ramach terapii. :) Knurowiec - wizja, która niepokoi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
07-08-2021 o godz 20:07 przez: pie3k
Oj, nie... Tyle czerstwych i dosadnych żartów, opartych na najbardziej prymitywnych skojarzeniach... Zdecydowanie nie warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ornat z krwi Beśka Krzysztof
5/5
27,84 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Syreny Beśka Krzysztof
4.4/5
24,76 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Kukułka i wrona Wolff Magdalena
4.6/5
31,26 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowiadacz Rygiel Katarzyna
0/5
24,76 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Chirurg Larek Michał
4.4/5
24,76 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa "W" jak morderstwo Gacek Katarzyna
4.6/5
27,84 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Wakacje z trupami Pruska Agnieszka
4.2/5
27,50 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa XERION Minicka Alicja
3.8/5
26,78 zł
30,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Echo serca Liana Piotr
4.7/5
24,76 zł
40,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zamachowcy Jóźwik Krzysztof
4.6/5
23,51 zł
38,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego