Początek informacji o produkcie

Keller

Produkt niedostępny do zakupu przez internet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2015-10-21
Liczba stron:
416
Autor:
Jamiołkowski Marcin

Powiązane z produktem hasła

fantastyka politycznaobcyspace opera

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Kilka tysięcy lat od Rozproszenia. W innych układach gwiezdnych ludzie znaleźli nowe światy do zamieszkania, ale nie odnaleźli spokoju... Od zarania dziejów bowiem towarzyszy ludzkości walka o wpływy i pieniądze, o coraz większe pieniądze i coraz większe wpływy...

Awanturnik i przemytnik Ian Keller zostaje zwerbowany przez służby specjalne Układu Polonusa i wysokich przedstawicieli Nowego Watykanu. Jego zadaniem jest odzyskanie relikwii skradzionych przez uzurpatorski Kościół Pontifexański, który powstał w wyniku Wielkiej Schizmy.

Zbliżające się obchody Czwartego Tysiąclecia Męki Pańskiej na Pontifexie to znakomita okazja, aby przeniknąć na planetę. Idealny czas na poznanie papieskiej córki. Perfekcyjny moment na zemstę na generale Caratu.

Co jest ważniejsze - misja czy zemsta? Kim tak naprawdę jest Ian Keller? Czy misja zakończy się sukcesem?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1113527512
Tytuł:
Keller
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

anonymous
Zweryfikowany zakup
26.07.2016
Zaczęłam przygodę z powieściami autora od jego debiutu (Okup krwii) i kolejnych części serii o Herbercie Kruku. Keller jest nieco inny w odbiorze, ale nie zawiodłam się. Dla wielbicieli fantastyki nie do przegapienia :)
Gaba
14.12.2015
Ludzie skolonizowali kosmos. Tak, dokładnie – od Rozproszenia, czyli momentu, gdy społeczeństwo opuściło Ziemię, minęło trochę czasu. Każde z państw wyruszało podbijać planety na własną rękę, aż kosmos stał się mieszkanką nowych narodów. Takie odkrycie, jak i transfer niesie za sobą walkę o władzę i wpływy. Co z tego wynikło? Oczywiście wiele intryg i potyczek. Ian Keller jest awanturnikiem oraz przemytnikiem, razem ze swoją załogą przemierza kosmos w poszukiwaniu nowych zleceń, choć jego główny cel to… zemsta na generale Caratu. Zostaje zwerbowany przez Układ Polonusa i Nowy Watykan do tajnej misji wykradnięcia cennej relikwii, którą ma Kościół Pontifexański – powstały w wyniku Wielkiej Schizmy. Macie wrażenie, że fabuła jest skomplikowana? Bo jest, ale autor wprowadza wszystkie informacje stopniowo, tak, że nie powinniście się pogubić w akcji i świecie przedstawionym. A Jamiołkowski stworzył niesamowity obraz kosmosu, dla każdego fana science fiction będzie to prawdziwy smaczek literacki. Najbardziej zafascynowało mnie połączenie religii z tak fantastyczną tematyką, jaką jest człowiek na innych planetach. Co więcej, mamy dwie Stolice Apostolskie, które są równie ciekawym wątkiem, jak i my, Polacy oraz nasza historia podboju kosmosu. Muszę pochwalić dynamikę akcji, która została sprawnie poprowadzona. Autor wiele razy zaskakuje, niektóre sceny wprawiają w osłupienie, wywracając fabułę o 360 stopni! Dawno nie wytrzeszczałam tyle razy oczu ze zdziwienia jak właśnie przy czytaniu tej pozycji. "- Kasę dostaniemy legalnie? – dodał Vlad. - Bo ja strasznie nie lubię płacić podatków." Kolejnym plusem "Kellera" jest główny bohater – charyzmatyczny, tajemniczy i zabawny. Do końca nie znamy jego tożsamości, ciągle odkrywa nowe karty. Polubiłam go od razu, można powiedzieć, że Keller w pewien sposób onieśmiela czytelnika swoją osobowością i stylem. Bardzo dobra kreacja postaci, także tych dalszoplanowych. Nie ma mdłych bohaterów, każdy na swój sposób jest oryginalny. Styl na początku jest lekki, czyta się szybko i mimo że autor zaryzykował, bo pojawia się trudna terminologia, wiele nieznanych słów, slang i wulgaryzmy, to i tak tworzy to spójną całość. Na początku może rzeczywiście trochę trudno nadążyć nad tym, jak ten świat wygląda – Jamiołkowski wprowadza nas odważnie w sam środek akcji – jednak po drodze wyjaśniając, co nas otacza. Nie jest to lektura dla wrażliwców, mamy sporo insynuacji i wulgaryzmów, ale mnie to ani trochę nie przeszkadzało, a jeszcze bardziej zbudowało klimat powieści oraz tego surowego świata. Tym bardziej że mamy do czynienia z załogą statku komicznego, składającą się głównie z mężczyzn, którzy nie oszczędzają w słowach. Podoba mi się, że kobiety nie są w tej historii delikatnymi kwiatuszkami, o które należy dbać – są silne, zaskakujące i odważne. Narracja klasyczna, trzecioosobowa, co jest dużym plusem, bo pozwala szerzej zapoznać się z uniwersum. A jest co przyswajać, informacje na samym początku są niby dawkowane, ale później niestety autor przesadził z ich ilością w dosyć krótkim fragmencie. Chodzi mi o rozdział, gdzie jeden z bohaterów opowiada o losach Polaków – to monolog, bardzo długi monolog, który szczerze mówiąc, zanudził mnie na śmierć. Musiałam robić sobie przerwy, żeby wszystko przyswoić. Sama opisywana historia jest bardzo ciekawa, ale została tak ukazana, że nie mogłam pozbierać wszystkich puzzli w całość. To największy mankament tej książki i myślę, że Jamiołkowski powinien skrócić tę część lub bardziej ją rozbić. Nie może być tak, że mamy dynamiczną fabułę, czytamy książkę z wypiekami na policzkach i nagle zasypiamy. Techniczny błąd, który wyniknął z chęci sprzedania nam jak największej ilości informacji zbyt szybko? Pójście na łatwiznę? Co prawda, to tylko jedno potknięcie, ale dla mnie dosyć poważne, bo zaburzyło moją przyjemność z czytania. "Keller" to klasyczna powieść science fiction i ma wszystko, aby móc polecić ją innym. Jeśli jesteś fanem tego gatunku, to książka jest dla Ciebie idealna. Moim zdaniem sama historia nadaje się na wielki ekran – zawiera w sobie intrygę, humor, romans, tajemnicę oraz świetnie wykreowanych bohaterów. I najważniejsze, bardzo trafiające do mnie uniwersum, które łączy w sobie religię, wiarę i życie ludzi na innych planetach. Ciekawi? Zapraszam do przeczytania książki! http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2015/12/12/keller-marcin-jamiolkowski/
erka
11.12.2015
Czytając opis, z tyłu okładki, nie spodziewałem się niczego, co by mnie powaliło, że tak powiem, na kolana.Ot typowa historyjka, dziejąca się, dodatkowo, w bardzo dalekiej przyszłości.Jednak, zagłębiając, się coraz bardziej w lekturę, doszedłem do wniosku, że oto trafiłem, na opowieść, która mnie autentycznie bawi. Oto bowiem, przemytnik, gwiezdny kapitan, dostaje nietypowe zadanie. Ma wykraść, jedną z najświętszych relikwii religii katolickiej, z konkurencyjnego, można by powiedzieć Watykanu. Trzeba, Wam, bowiem wiedzieć, że w tychże czasach, kościół, dokonał rozłamu, na dwa odrębne kościoły, które, nie uznawały się nawzajem, walczyły, ze sobą, a nawet, każda miała własnego papieża. Otrzymawszy, pomoc, od dostojników kościelnych, oraz obserwatora, z ramienia kościoła, nasz bohater, z grupą zaufanych przyjaciół, wyrusza na misję.Jak to się zakończy, pozostawiam Wam, do odkrycia. Ja ze swojej strony, mogę dodać, że bawiłem się setnie, podczas obracania, kolejnych stron.Mamy tu, wszystko, gwiezdne podróże, walki, obcych, bo oczywiście, oni istnieją, a jakże.Bohaterowie, których można polubić, ale również takich, którzy, delikatnie mówiąc, wywołują lekką irytację. Jednym słowem, polecam.
asertyslem
21.12.2015
„Keller” stanowi z pewnością ciekawą powieść, wartą przeczytania i sprawiającą przyjemność odbiorcy, lecz nie wnoszącą w sumie nic nowego do gatunku (poza rozbudowanym systemem wierzeń przyszłości – i choćby dla niego wypadałoby się skusić na tę pozycję). Miłym dodatkiem są również nawiązania, odniesienia i wszelakiego rodzaju metafory związane z historią oraz popkulturą Polski, sprawiające, że na pewno niejeden rodzimy czytelnik zapała – już nawet z patriotycznego punktu widzenia – drobnym sentymentem do tytułu. I mimo że sama powieść nie jest specjalnie odkrywcza, to przecież nie znaczy, że jest gorsza, bowiem czasem lubimy zagłębić się w czymś znanym lub podobnym do czegoś, co znamy. A jak napisał Robert Ziębiński w felietonie „Projekt promocji czytelnictwa” – literatura ma sprawiać przyjemność, a „Keller” tę przyjemność niewątpliwie sprawia.
recenzent.com.pl
15.01.2016
„Keller” to całą duszą i każdym słowem pierwszorzędna space opera. Znajdziemy tutaj zarówno romans, przygodę, akcje, jak i odległe galaktyki. Co ważne, Jamiołkowski nie stara się snuć historii o prawdopodobnej przeszłości, nadmiernie filozofować czy wnikać zbyt głęboko w psychologię bohaterów. Nie jest pompatyczny, nie odrzuca też dotychczasowego dorobku gatunku, a wręcz opowiada historię, której elementy składowe znamy już na pamięć – z literatury, filmów czy seriali. Robi to jednak wyjątkowo sprawnie i w jakiś sposób świeżo. (...) http://recenzent.com.pl/1/recenzja-ksiazki-keller-marcina-jamiolkowskiego-indiana-jones-w-kosmosie/

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie