Początek informacji o produkcie

Institor

22,00 zł
Sprzedaje firma Dedalus Skład Tanich Książek
5,0
Ocena z 12 miesięcy
super sprzedawca
Jak sortujemy?
Dedalus Skład Tanich Książek
Darmowa dostawa z PremiumDo salonu od 40,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo w apce od 100,00 zł
Lub na empik.com najtaniej za 8,99 zł
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Wszystkie produkty sprzedawcy
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (10)
Pokaż
Taniej od 10,99 zł
Dostępnych 9 opcji od 10,99 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2017-11-03
Liczba stron:
592
Autor:
Lard Adam

Powiązane z produktem hasła

fantastyka historyczna/historical fantasyfantastyka z wątkiem kryminalnymwiedźmy
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Jesienią 1517 roku, w Lyonie, spalono na stosie trzy kobiety uznane za współpracownice szatana. Procesem kierował Heinrich Kramer zwany Institorem. Dominikanin, najsłynniejszy niemiecki inkwizytor, autor "Młota na Czarownice" wydanego w 1487 roku podręcznika łapania czarownic.

Powieść oparta na autentycznych zdarzeniach.
Od wydawcy:

 

XII GRUDNIA MDXVII

Procesja trzydziestu braci, a między nimi Anna, Margot i Julia, ruszyła z klasztornego dziedzińca, kierując się w stronę rzeki. Po drodze przyłączał się coraz większy tłum mieszczan, tak że gdy czoło pochodu wchodziło na nisko zawieszony nad Saoną most, tył ciągle jeszcze pozostawał w ciasnych uliczkach miasta. Ale tłum parł do przodu. Ludzie używali łokci, by znaleźć się jak najbliżej głównej sceny widowiska. Matki z dziećmi, mężowie z żonami, nawet ci, co niedawno zakupili na targu trzodę, przeciskali się, ciągnąc na postronkach owce, Itrowy, a co niektórzy popędzali kopniakami nabyte przed chwilą tłuste, różowe świnie, które biegnąc, kwiczały jakby je zarzynano. Pan Sugot, pan Saligner i pan Abrusiane stali nieco z boku, w odległości stu kroków od mostu, nad samym brzegiem rzeki, chcąc, jeśli zajdzie taka potrzeba, rzucić się w odpowiednim momencie na ratunek.

14 GRUDNIA 2018

W oddali widać było most, ale budynki po drugiej stronie Wełtawy tonęły we mgle i w mdłym świetle ulicznych latarni. W kamienicy, po drugiej stronie ich wąskiej w tym miejscu uliczki, na trzecim piętrze ktoś urządzał przyjęcie. Ludzie kręcili się to w jedną, to w drugą stronę, trzymając w rękach kieliszki. Wydawało mu się, że rozpoznaje niektóre twarze, ale mógł się mylić. Na pewno się mylił. Z otwartego okna wystawała czyjaś głowa. Jan wychylił się i stwierdził, że jest to jego głowa.

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1153504641
Tytuł:
Institor
Autor:
Tłumaczenie:
Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Anonim
29.10.2017
Dobra powieść, zapowiadali ją dość długo. Ciekawe misterium i pomysł na opisanie średniowiecznego szaleństwa procesów o czary z głównym bohaterem Kramerem, słynnym inkwizytorem. Ale książka ma coś jak ukryte dno. I formę oryginalną, bo dzieje się i wtedy i dziś. Trochę droga, ale warto, bo ma prawie 600 stron, w dodatku świetnie wydana, polecam
lali2
02.11.2017
Koniecznie należy przeczytać!Chętnie dowiedziałabym się coś o autorze....
zolzowata_franca
30.01.2018
Nie jestem zbyt biegła w historii, tym niemniej jestem nią (jakby tu to najprościej ująć?) zainteresowana. Nie przesiaduję nad konkretnym okresem i nie studiuję go, ale posiadam wystarczający zakres wiedzy historycznej, by podjąć dyskusję. Powiedzmy "liznęłam" wszystkie epoki po trochu. Jest to o tyle dobre, że każda z książek historycznych wpadająca w moje ręce jest dla ciekawa, poszerzająca moje horyzonty. Palenie kobiet na stosie to temat o którym wie każdy, choćby tylko kojarzył czarownice z Łysą Górą i miotłą lub widział je w bajkach. Kiedy "Institor" autorstwa Adama Larda pojawił się u mnie poczułam, że będzie ciekawie. 600 stron które wciągają i puścić nie chcą. Czary jakieś? Z końcem roku 1517 w Lyonie spalono na stosie trzy kobiety. O zbadanie sprawy został poproszony znany inkwizytor Heinrich Kramer, autor Malleus Maleficarum, Młota na czarownice. Kobiety rzekomo przelatywały nad jeziorem - na miotłach! Śledztwo bardzo drobiazgowe, nie pozbawione argumentów siłowych, po wykonanej próbie wody, doprowadziło je na stos. To tylko trzy spośród kilkuset kobiet spalonych na stosie dzięki wnikliwym śledztwom Heinricha Kramera. 500 lat później, jesienią w roku 2017, czeski historyk Jan Gutman pojawia się w Lyonie w zakonie dominikanów, by porozmawiać z przeorem , ojcem Rogerem. Jan Gutman szuka informacji o Heinrichu Kramerze, pragnie przeszukać dostępne notatki z uwagi na możliwość znalezienia prywatnych zapisków inkwizytora. Tyle z treści, myślę, że na tyle ciekawa, że warto jej poświęcić swój czas wolny. Powieść to koktajl złożony z faktów historycznych przemieszanych z fikcją. Ja laik pogubiłam się, co jest prawdą, a co wymysłem autora. Wiem na pewno, że autor inkwizytorowi wydłużył na swoje potrzeby życie. Z informacji jakie znalazłam wynika, że Kramer zmarł w 1505 roku. Rzecz jasna w dalszej części powieści pojawi się sporo tajemnic, a trup będzie ścielił się gęsto. Historia kontrowersyjnego inkwizytora jest ciekawa również ze względu na lata w których żył. Poparcia udzielili mu trzej kolejni papieże: Sykstus IV, Innocenty VIII oraz Aleksander VI. Lekkie pióro Adama Larda nadało tej historii, osadzonej w ponurych czasach średniowiecznej Europy klarowności i nieszablonowości. Nawet momenty, które mniej mnie interesowały czytało się chętnie i z ciekawością. Widać, że autor bardzo zaangażował się w przestudiowanie historii Kramera. Polecam wszystkim, bo to dobrze napisana historia godna uwagi.
erka
25.02.2018
Malleus Maleficarum to traktat o magii z XV wieku, w którym dominikanin Kramer snuje swoje rozważania na temat roli czarownic w świecie, jak się ustrzec przed wiedźmami, jak odkryć czy podejrzana ma konszachty z Szatanem i podobne. Opisuje tu również tortury jakimi najlepiej poddać biedne kobiety. Nic nie mogło uwolnić raz posądzonej kobiety. Bo albo ginęła od wymyślnych tortur, albo płonęła na stosie, a już metoda wodna zupełnie pozbawiała ją jakichkolwiek szans na ratunek. Dzieło to doczekało się kilkunastu wydań i było popularne niemalże jak Biblia. Do czego zmierzam? Do moich rąk trafiła całkiem niedawno książka „Institor. Kto pierwszy podpali stos”. Poznajemy tu losy właśnie Kramera i jego popleczników, tuż po wydaniu słynnego „Młota” Mamy tą szczególną możliwość aby zagłębiać się w zapiski dominikanina, w których to osobnik ów przedstawia swoją wizję świata, w której wprost się roi od zła wszelkiego, najczęściej jest to zło nadprzyrodzone. Ten człowiek nie zdawał sobie zapewne sprawy, że największym złem była jego pogoń za złem, że tak to ujmę. Kramer ciekawie opisuje nie tylko swoje dylematów, bo wyrzutów sumienia nie ma żadnych, ale i przedstawia przekrój przez piętnastowieczne społeczeństwo. Które w swoim zacofaniu i zabobonie biło praktycznie o głowę inne wieki. Ale to nie jedyny temat książki. Przenosimy się w czasy współczesne i poznajemy pewnego człowieka, który usilnie poszukuje legendarnych pamiętników Kramera. Ale czy te pamiętniki istnieją? I dlaczego pewne osoby zdają się nie dopuszczać go do odkrycia rzeczonych zapisków? Zachęcam do lektury. Powieść sama w sobie jest ciekawa. Jednak zabieg książki w książce jest dosyć często spotykany. Autor całkiem ciekawie przedstawił nam sylwetkę Kramera, ówczesne duchowieństwo, zwykłych ludzi i świat wokół. Przesądy i zabobony były tak powszechne, że żaden głos rozsądku nie mógł się wybić ponad tą wrzawę. Podsumowując całkiem interesująca historia, z którą warto się zaznajomić. Niechlubne czasy polowania na czarownice, ukazane w ciekawej powieści. Autor udanie połączył tutaj fakty z fikcją i praktycznie zatarł granicę między tym co wymyślił, a co jest już historią. Polecam.
Anonim
29.10.2017
Zgadzam się. Dostałam już nieco wcześniej tę książkę, przed premierą i muszę powiedzieć, że już dawno nie czytałam czegoś równie świeżego i mocnego. Jestem w połowie. Nic nie wiem tylko o autorze. Jowita Krantz

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie