fantastyka polskafantastyka z wątkiem kryminalnymistoty nadprzyrodzonemagia
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Koniec 1999 roku. Młoda absolwentka filologii wraca do rodzinnych Kielc i dziedziczy tajemniczy notatnik zmarłego ojca. W rozszyfrowaniu zagadkowych zapisków wspiera ją dawny przyjaciel ojca – enigmatyczny i pełen sekretów starszy dżentelmen. W tym samym czasie fotograf regionalnej gazety otrzymuje tajemnicze zlecenie: ma sfotografować śmierci. Z każdym kolejnym zadaniem jego misje stają się coraz bardziej mroczne.
W podziemiach klasztoru na Świętym Krzyżu wojsko odkrywa obiekt emitujący niepokojące częstotliwości. Losy bohaterów splatają się, odsłaniając tajemnice klasztoru benedyktynów na Łysej Górze. W poszukiwania legendarnego skarbu wplatają się dwie nieludzkie postacie – realne i metafizyczne.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Książka wydana w ramach platformy Empik Selfpublishing https://selfpublishing.empik.com/.
„Infraenum” to fascynująca powieść, która łączy w sobie elementy kryminału, tajemnicy i mistycyzmu. Fabuła skupia się na młodej absolwentce filologii, Weronice, która po powrocie do rodzinnych Kielc, znajduje się w wirze niezwykłych wydarzeń. Dziedzictwo po zmarłym ojcu w postaci tajemniczego notatnika staje się kluczem do odkrycia rodzinnych sekretów, a zarazem pretekstem do głębszego zagłębienia się w przeszłość. Ciekawym motywem jest towarzyszący jej starszy dżentelmen, który, choć enigmatyczny, zdaje się wiedzieć więcej, niż z początku przyznaje. Ich interakcje są pełne napięcia i niepewności, co dodaje powieści intrygującego klimatu. Wątek fotografa regionalnej gazety, który dostaje zlecenie na sfotografowanie… śmierci, wprowadza mroczniejsze tony, podkreślając kontrast pomiędzy życiem a śmiercią oraz eksplorując obsesję, jaka z niej wynika. Elementy metafizyczne, które wkradają się w narrację, sprawiają, że historia zyskuje na głębi. Odkrycie obiektu emitującego osobliwe częstotliwości w podziemiach klasztoru na Świętym Krzyżu zespala wątki, tworząc wielowymiarową opowieść o poszukiwaniu prawdy i skarbu, który może być zarówno materialny, jak i duchowy. Autor sprawnie buduje napięcie, wprowadzając czytelnika w niepokojącą atmosferę, gdzie realność przeplata się z metafizyką. Opisy miejsc, w których rozgrywa się akcja powieści, są pełne detali, które wywołują silne obrazy w wyobraźni, a jednocześnie nadają intrygujący kontekst historyczny i kulturowy. Podsumowując, „Infraenum” to porywająca powieść, która wciąga od pierwszej strony. Złożoność postaci, wplecenie wątków kryminalnych z elementami historii i legendy, a także mistyczny klimat sprawiają, że jest to lektura, która na długo pozostaje w pamięci. To doskonała propozycja zarówno dla miłośników literatury sensacyjnej, jak i dla tych, którzy cenią sobie głębsze refleksje nad ludzką egzystencją, tajemnicami przeszłości i poszukiwaniem sensu w złożonym świecie, nie tylko tym realnym. To także godna polecenia pozycja dla miłośników Ziemi Świętokrzyskiej i jej głęboko skrywanych tajemnic.
Małgorzata Celińska
28.06.2025
Infrænum to debiutancka powieść Marcina Kota, która już od pierwszych stron zaprasza czytelnika do świata pełnego tajemnic, niepokojących zjawisk i nieoczywistych zagadek zakorzenionych głęboko w historii. Autor sięga po elementy klasycznego thrillera i sensacji, ale umiejętnie miesza je z wątkami metafizycznymi i historycznymi, tworząc misternie utkaną fabułę, która rozgrywa się w jednym z najbardziej zagadkowych rejonów Polski – w Górach Świętokrzyskich, na tle klasztoru na Świętym Krzyżu. Akcja powieści toczy się pod koniec 1999 roku, w czasie gdy świat żył niepokojem związanym z nadchodzącym nowym tysiącleciem. W tych właśnie okolicznościach poznajemy Weronikę Orłowską, młodą absolwentkę filologii, która po śmierci ojca – badacza historii – wraca do rodzinnych Kielc. Otrzymuje po nim tajemniczy notatnik, wypełniony niezrozumiałymi zapiskami i tropami, które mają ją zaprowadzić do prawdy nie tylko o ojcu, ale też o czymś znacznie większym. Towarzyszy jej stary przyjaciel ojca – dziwnie czarujący, choć nieco niepokojący starszy mężczyzna, który wydaje się wiedzieć więcej, niż mówi. Równolegle obserwujemy historię fotografa lokalnej gazety, który zostaje wplątany w tajemnicze zlecenia – ma dokumentować śmierć. Z początku zaskoczony nietypowym zadaniem, z czasem odkrywa, że każde kolejne zdjęcie prowadzi go głębiej w świat, którego istnienia się nie spodziewał. Na horyzoncie pojawiają się tajemnicze postaci – nie do końca ludzkie, a jednocześnie fizycznie obecne – które wplatają się w fabułę w sposób nieoczywisty, dodając historii grozy i niesamowitości. Dużą siłą powieści jest jej umiejscowienie – autor z wyraźną pasją odmalowuje świętokrzyskie realia, klasztorne mury i lokalne legendy, tworząc atmosferę tajemnicy, która nieustannie unosi się nad opowieścią. Historia miesza się z mitem, religia z symboliką, a prawda z iluzją. Przedmiot znaleziony przez wojsko w klasztornych podziemiach, który emituje niepokojące częstotliwości, staje się osią wydarzeń i pretekstem do refleksji nad tym, co realne, a co metafizyczne. Mimo fascynującego pomysłu, Infrænum nie jest książką łatwą. To lektura wymagająca skupienia i cierpliwości. Autor rezygnuje z tradycyjnej konstrukcji rozdziałów, a fabuła, choć interesująca, momentami traci tempo, co może sprawić trudność mniej wprawionemu czytelnikowi. Postacie, choć zarysowane ciekawie, niekiedy sprawiają wrażenie odrobinę jednowymiarowych – chciałoby się zajrzeć głębiej w ich psychikę, lepiej zrozumieć ich motywacje i przemiany. Czasem można też odnieść wrażenie, że historia gubi się w nadmiarze wątków i symboliki, przez co traci nieco napięcia, którego tak bardzo oczekuje się w thrillerze. Mimo to Infrænum to książka wartościowa – oryginalna i ambitna. Marcin Kot udowadnia, że ma nie tylko pomysł, ale też odwagę, by tworzyć na własnych zasadach. Jego debiut wyróżnia się na tle innych powieści gatunku i daje nadzieję na kolejne, być może jeszcze bardziej dopracowane, książki. To propozycja dla czytelników szukających czegoś więcej niż tylko dynamicznej akcji – dla tych, którzy lubią, gdy fikcja literacka spotyka się z historią i duchowością. Infrænum zostawia z pytaniami – o wiarę, o granice poznania, o tajemnice ukryte pod powierzchnią codzienności. To książka, która nie daje prostych odpowiedzi, ale zmusza do refleksji. I choć nie wszystko w niej działa idealnie, to bez wątpienia jest to pozycja, która zostaje w pamięci.
@alenajpierwksiążka
22.10.2024
Spotkaliście się z pojęciem infraenum? „Infraenum” Marcina Kota to książka, która wciąga niczym głęboka otchłań, prowadząc ku coraz bardziej mrocznym i tajemniczym zakątkom. To literacki labirynt, w którym rodzinna saga staje się pretekstem do odkrywania rzeczywistości pełnej niepokojących symboli, metafizycznych zagadek i mrocznych sił. Główna bohaterka, Weronika, wraca do Kielc, niosąc na barkach nie tylko ciężar zmarłego ojca, ale i tajemniczy notatnik, który okazuje się kluczem do innego świata – świata, w którym teraźniejszość splata się z przeszłością, a każdy krok odkrywa coraz bardziej przerażające sekrety. Autor snuje opowieść, gdzie realność przenika się z metafizyką, a przeszłość ożywa w teraźniejszości, tworząc mistyczną i pełną grozy rzeczywistość. Motyw rodzinnych tajemnic wykracza daleko poza typową fabułę kryminalną. Weronika, zagłębiając się w notatki ojca, odkrywa świat, gdzie każda odpowiedź rodzi więcej pytań, a to, co wcześniej było ukryte, zaczyna odsłaniać mroczną przeszłość nie tylko jej rodziny, ale i całego miasta. Każda strona notatnika prowadzi głębiej w tajemnice, zmieniając postrzeganie rzeczywistości. Mistycyzm i metafizyka przenikają fabułę, od odkrycia tajemniczego obiektu na Świętym Krzyżu, po enigmatycznego dżentelmena, który wie więcej, niż mówi. Świat "Infraenum" balansuje na granicy rzeczywistości i tego, co ukryte – jakby każde miejsce, gest i rozmowa były częścią większego planu, którego finał może być zarówno fascynujący, jak i przerażający. Fotograf, którego misją jest uwiecznianie śmierci, wprowadza motyw obsesji życia i śmierci, kontrastując mroczne piękno tych dwóch sił, które przenikają całą powieść. Jego coraz bardziej niepokojąca podróż odsłania nie tylko tajemnice ludzi, ale także fundamentalne pytania o naturę istnienia i to, co znajduje się poza nim. Poszukiwanie prawdy staje się podróżą w nieznane, gdzie nawet codzienne szczegóły nabierają symbolicznego znaczenia. Klasztor benedyktynów na Łysej Górze staje się epicentrum zagadek, a historia Kielc ożywa w mrocznych, tajemniczych odcieniach. "Infraenum"to powieść, która rozbudza wyobraźnię i zmusza do refleksji. To nie jest książka na jeden wieczór – to literacki świat, w który trzeba się zanurzyć bez reszty. Kot stworzył opowieść tak niepokojącą, że po jej przeczytaniu trudno wrócić do rzeczywistości. Dla fanów książek pełnych tajemnic, mistycyzmu i zagadkowej fabuły, "Infraenum" to pozycja obowiązkowa. Osobiście zaskoczyła mnie w sposób trudny do opisania, a po jej lekturze czułam się, jakbym wróciła z długiej, mrocznej podróży, z której wyniosłam więcej pytań niż odpowiedzi. To książka, która zapada w pamięć, pozostawiając czytelnika z pytaniem: co jest prawdą, a co jedynie cieniem? #Infraenum #MarcinKot #KsiążkaPełnaTajemnic #RodzinneSekrety #MrocznaOpowieść #CzytamPolskie #BookstagramPolska #BooktokPolska #KsiążkaDlaCiebie #LiteraturaMistycyzmu #CzytanieToPasja #ZaczytanaPolska
Poczytaj ze mną
01.10.2024
W mrocznych zakamarkach Kielc, gdzie przeszłość splata się z teraźniejszością, rozgrywa się intrygująca historia pełna tajemnic i niebezpieczeństw. Młoda Weronika, po śmierci ojca, dziedziczy tajemniczy notatnik, który staje się kluczem do odkrycia rodzinnych sekretów. Wraz z enigmatycznym towarzyszem, Weronika wciągana jest w wir wydarzeń, które prowadzą ją do mrocznych zakamarków przeszłości i tajemniczych miejsc, takich jak klasztor na Świętym Krzyżu. Autor umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne karty zagadki. Mroczna atmosfera, tajemnicze postaci i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że czytelnik nie może oderwać się od lektury. "Infraenum" to nie tylko powieść przygodowa, ale również dobry kryminał. Opisana historia to głęboka refleksja nad przeszłością, tożsamością i poszukiwaniem prawdy. Miejsce akcji, czyli Kielce i okolice, nabierają w powieści nowego wymiaru. Autor znakomicie oddaje klimat tych miejsc, tworząc atmosferę tajemniczości i grozy. Dzięki szczegółowym opisom czytelnik ma wrażenie, że sam uczestniczy w wydarzeniach. Weronika, główna bohaterka "Infraenum", to postać niezwykle złożona. Początkowo wydaje się zwykłą młodą kobietą, szukającą swojego miejsca w świecie. Jednak z biegiem wydarzeń odkrywamy, że skrywa w sobie wiele tajemnic. Weronice, która po powrocie do rodzinnych Kielc, przejmuje dziedzictwo po zmarłym ojcu w postaci tajemniczego notatnika, który staje się kluczem do odkrycia rodzinnych sekretów. Jej relacja z tajemniczym towarzyszem dodaje powieści dodatkowego napięcia i intrygi. Czyżby był on kluczem do rozwiązania zagadki, czy może raczej kolejnym elementem układanki, który jeszcze bardziej komplikuje sytuację? Odkrycie tajemniczego obiektu w podziemiach klasztoru na Świętym Krzyżu dodaje powieści "Infraenum" zupełnie nowego wymiaru. Emitowane przez niego osobliwe częstotliwości sugerują istnienie czegoś więcej niż tylko materialnego świata. Ten element wprowadza do fabuły nutkę mistycyzmu i sprawia, że poszukiwania bohaterów nabierają jeszcze większego znaczenia. Czyżby skarb, którego szukają, był czymś więcej niż tylko materialnym bogactwem? Może jest to klucz do zrozumienia tajemnic wszechświata, a może nawet portal do innej rzeczywistości? "Infraenum" to powieść, która z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom tajemniczych historii, kryminałów oraz powieści z elementami mistycyzmu. To lektura, która pozostawia trwałe wrażenie i zachęca do refleksji. Książka dla tych, którzy lubią kryminał połączony z historią, legendami, gdzie odkrycie prawdy wymaga ciągłego skupienia, by odkryć ważne szczegóły, by dotrzeć do prawdy, to książka będzie dla Was idealna.
Anonim
28.10.2024
Prorok Ezechiel tak przedstawił swoje spotkanie z Bogiem: „W gwałtownym wichrze nadchodzącym z północy ujrzałem wielką chmurę i błyskający ogień. Wokół tej chmury była światłość, a w jej środku jakby blask pozłacanego srebra w ogniu”. Moje spotkanie z tą opowieścią nie było tak spektakularne, choć skłamię, jeśli stwierdzę, że męczyłem się i nudziłem. Zachowałem czujność, gdyż co ileś stron Kot ostrzył moją wyobraźnię tak, jak Van Helsing ostrzy kołek na wampiry. Już samo osadzenie wydarzeń u progu nowego millenium, mimo że to nihil novi, sprawia, że łatwo można dać się w nie wciągnąć... Więcej na: https://altao.pl/infr%C3%A6num-na-wieki-wiekow-strzezmy-go!.htm