Jestem przekonana o tym, że ludzie nie lubią przypominać sobie czasów, kiedy telewizja ogłaszała nowego wirusa nie dlatego, że ogrom osób po szczepionkach na niego zmarło, ale dlatego, że dali się tak łatwo oszukać na szczepionki, które przyczyniły się do odejścia ich najbliższych. Wstyd jest bardzo silną emocją, której się nie zapomina. A wspomniałam o tym ze względu na prywatne słowa Autora. Co myślę o książce? Przede wszystkim nasunęła mi myśli o tym, że czytając rozmowę przeprowadzoną w gabinecie terapeutycznym, samemu po części można się jej poddać. To pytania i odpowiedzi o traumie, którą przeszedł mężczyzna. Widać u niego stan typowo depresyjny, gdzie zamyka się na ludzi, nie chce wychodzić z domu i nie widzi sensu na dalsze życie. Dzień po dniu jest przepełniony wyrzutami sumienia, gdzie świadomie karał się przez długi czas na tyle, że inaczej nie potrafi funkcjonować. To historia o dwóch mężczyznach, którzy żyją ze sobą w wersji romantycznej i gdzie to ten drugi wciąż pragnie odzyskać miłość i uwagę tego pierwszego. To było bardzo przejmujące, bo wymienił wszystkie urocze i proste zarazem momenty ich życia, gdzie jedno zawsze było wsparciem dla drugiego. Czyżby zbyt wiele wymagał od terapii, gdy prosił, aby mu go odzyskała? Później cofamy się do wcześniejszych wydarzeń, by od początku ujrzeć gdzie była ta przerwa, ten katalizator, który sprawił, że jedno z nich zaczęło gasnąć. To wtedy właśnie dowiadujemy się, że nie tylko atak terrorystyczny był temu winny. Kolejne sprawy nie tylko skupiały się na rozumie, ale i na sercu, które ktoś pobudził do szybszego bicia... W oczy rzuciły mi się słowa, że ta książka została napisana w formie dotrzymania obietnicy. Odnoszę się do tego, ponieważ widać, że napisana została ze wspomnień, a nie bardzo dokładnych sytuacji, czy też intensywnych wydarzeń. To, co zostało w głowie, rzeczy na które ktoś zwrócił uwagę, co ktoś powiedział, czy zrobił, to było tutaj najważniejszymi detalami, które autor chciał przekazać. Powiedziałabym nawet, że to opowieść bardzo osobista, z pewnością zawierająca rzeczy ważne dla właściciela tej historii, które czytelnik może docenić, bo otworzy być może podobne furki z jego życia, bądź odnajdzie niedokończone według niego aspekty, które uzna za minusy. To właśnie różni książki pisane z głowy, od tych pisanych ze wspomnień. Mi bardzo dobrze się ją czytało, ale robiłam przerwy na odrzucenie nadmiaru emocji, które tutaj aż kipiały. Niektórych może denerwować fakt, że jest tu miłość dwojga mężczyzn, ale mi to w zupełności nie przeszkadza. Niech każdy kocha kogo chce, bo kiedy jest zraniony, to i tak cierpi tak samo... Za książkę dziękuję Klubowi Recenzenta z serwisu nakanapie.pl :-)
Izabela
24.09.2025
Powiem Wam, że ostatnio mam szczęście trafiać na książki, które nie dość, że przyjemnie się czyta to dodatkowo wzruszają. I właśnie książka “GATE D5” jest także jedną z takich książek. Powiem tak podobało mi się to, że wydarzenia były opisywane powoli, z dokładnością do każdego szczegółu, pięknie oddane emocje aż byłam pod wrażeniem ponieważ czułam się jakbym była rzeczywiście przy głównym bohaterze i patrzyła jak wychodzi ze swojego zamknięcia i swoich przeżyć oraz w pewnym momencie kiedy zostały opisane pewne wydarzenia samoistnie zaczęły lecieć mi łzy. Książka według mnie porusza bardzo ważne tematy miłości, zdrady oraz straty no i pewnie powiecie, że jest bardzo dużo takich książek i nic nowego nie mówię, ale Was zaskoczę autor opisał tutaj miłość dwóch mężczyzn nie wiem jaki macie stosunek do tego typu związków, ale naprawdę można wciagnąć się w te historię i chce się poznać co tak naprawdę się wydarzyło i jak to wszystko się potoczy dalej. Nie jest to cukierkowa opowieść o miłości. Ile tutaj było opisanego bólu matko aż było mi żal głównego bohatera ile musiał przeżyć. Książka nie jest podzielona na rozdziału, a na tygodnie w których Tom opowiada o swoim życiu od momentu kiedy poznał swojego męża podczas sesji terapeutycznych. Kolejna sprawa poruszona tutaj to depresja temat tak bardzo znany w tych czasach i widać tutaj, że aby pomóc takiej osobie są potrzebni bliscy i jest to bardzo ważna sprawa przez co brawa dla autora o opisanie takiego tematu. Poza wzruszającymi opowieściami mam także szczęście poznawać nowe miejsca na świecie tym razem został tutaj opisany Amsterdam i po skończonej opowieści jestem ciekawa tego miasta czy rzeczywiście jest tak jak autor opisał w książce. Jeden minus w opisie pisze, że został tutaj poruszony wątek ataku terrorystycznego według mnie zostało tutaj za mało opisany tego tematu pomimo, że mógłby być ciekawy. Miałam wrażenie, że przeczytałam może pół strony i na tym się zakończyło, a szkoda, ponieważ to jest też temat znany, ale nie trafiłam jeszcze na tego typu książkę. Podsumowując nigdy nie miałam okazji przeczytać książki gdzie dwóch mężczyzn jest ze sobą. Według mnie jest to coś nowego i świeżego w literaturze. Podoba mi się styl autora i to jak włożył serce w napisanie tej powieści uwierzcie czuć to. Oczywiście zostałam pozostawiona z niecierpliwością na drugą część książki i teraz będę czekała na tą wiadomość o premierze. Pomimo tego jednego minusa książka jest jak najbardziej warta uwagi całokształt bardzo mi się podobał. Polecam!
Magdalena
16.10.2025
Tom myślał, że w końcu udało mu się stworzyć szczęśliwy związek, ale życie napisało dla niego inny scenariusz i zaczęło się rozlatywać na jego oczach jak domek z kart. Zdrada, nieufność, trauma - wszystko to stanowiło wysoki mur na drodze odbudowywania małżeństwa z Chrisem. Ale czy jest jeszcze o co walczyć? Ciężka i przepełniona emocjami historia. Szczegółowo i realistycznie pokazana jest tu terapia z punktu widzenia Toma. Powoli odkrywamy wydarzenia z przeszłości, które kładą cień na jego małżeństwo z Chrisem. Nie jest to na pewno lektura łatwa. Często zastanawiałam się, czy ich miłość nie jest zbyt ślepa i czy Chris na pewno zasługuje na jakiekolwiek drugie szanse. Relacja Toma z matką Chrisa była urocza, aczkolwiek, czasami kobieta wydawała się też dość inwazyjna i moim zdaniem za bardzo wtrącała się w ich życie 🤔 O ile motyw terapii i traumatycznych wydarzeń był poprowadzony dobrze, tak brakowało mi większego skupienia na tym za co główni bohaterowie się tak naprawdę polubili. Było to oczywiście przytaczane w trakcie książki, ale momentami trudno było mi się wczuć w ten związek. Zadawałam sobie pytanie, dlaczego oni w ogóle są ze sobą, podczas gdy niektóre zachowania były książkowymi przykładami red flagów. Myślę, że też mocno wybrzmiałaby tu perspektywa Chrisa, bo całą historię poznajemy ze strony Toma. Czasami czułam niedosyt i chciałam się dowiedzieć, jakie myśli ma ten drugi w głowie. Nie do końca intuicyjne było dla mnie skakanie między wspomnieniami a teraźniejszością. Może gdyby była wprowadzona inna czcionka byłoby łatwiej, czasami się po prostu gubiłam. Plusem jest warsztat pisarski, bo przez książkę się płynęło pomimo tylu trudnych tematów 😎 Jeśli nie boicie się sprzecznych i skomplikowanych emocji w trakcie czytania to dobrze trafiliście - może wam się spodobać ta historia i zachęcam do dania jej szansy 💪😊 Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Novae Res
Iga
06.11.2025
Współpraca barterowa z wydawnictwem Novae Res. Zaczynałam czytać te książkę z totalnie czystą głową. Kiedy dostałam propozycję recenzencką to nie wiedziałam o tej książce zupełnie nic. Zainteresował mnie opis i pozytywne recenzje(choć było ich mało). Niestety zawiodłam się. Od samego początku nie wiedziałam do czego dążymy. Oczywiście z opisu byłam świadoma ogólnego zarysu książki, ale z każdą kolejną stroną gubiłam się jeszcze bardziej. W sumie nawet po skończeniu czytania nie wiedziałam, co ja właściwie przeczytałam. Nie byłam w stanie uwierzyć w nic co działo się w tej książce. Mówiąc to mam na myśli zarówno wydarzenia jaki i emocje i zachowania bohaterów. Nie wiem, czy jestem w stanie to opisać słowami, ale sposob kreowania tej historii był na tyle specyficzny, że nie czułam więzi pomiędzy postaciami (zarówno romantycznych jak i platonicznych i rodzinnych). Mam wrażenie, że wydarzenia były bardzo losowe i często dziwnie i nielogicznie połączone ze sobą. Plot twist do bólu przewidywalny, co jeszcze bardziej pogorszyło odbiór tej książki w moich oczach. Plusem tej książki jest jej lekkość i płynność. Jeśli nie przeszkadza wam lekka nielogiczność lub nie jesteście na te aspekty wyczuleni tak jak ja, to z pewnością te książkę będzie wam się przyjemnie czytało. Moją ulubioną bohaterką jest zdecydowanie mama Chrisa. Pomimo że czasem jej nie rozumiałam, to właśnie ona była napisana najlepiej. Była bardzo uroczą osóbką. Podsumowując, jest to dobra książka do odmóżdżenia się i jeśli nie oczekujecie od tej książki nic więcej niż rozrywka. Ja po tylu pozytywnych opiniach, trochę za bardzo nastawiałam się na wzruszającą, wartościową pozycję, która skłania do refleksji, a jej niestety nie dostałam.
Zaczytana.milkaaa
18.10.2025
„Gate D5” autorstwa Jamesa Ally’ego to właśnie taka historia. Z pozoru opowieść o traumie po ataku terrorystycznym. W rzeczywistości intymna podróż w głąb ludzkiej psychiki, miłości i poczucia winy, które potrafi być cięższe niż jakikolwiek ból fizyczny. Tom, główny bohater, od miesięcy nie wychodzi z domu. Świat na zewnątrz przestał istnieć, a wraz z nim jego małżeństwo.Dopiero terapia wymuszona troską i desperacją staje się początkiem powolnego rozplątywania emocjonalnego węzła, który od dawna dusi bohatera. Szybko okazuje się, że trauma z lotniska w Amsterdamie to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo prawdziwe rany powstały wcześniej w momencie, gdy Tom poznał Lucasa. James Ally pisze z niezwykłą wrażliwością. Jego styl jest prosty, ale przeszywający. Każde zdanie zdaje się ważyć, jakby autor odmierzał emocje łyżeczką niczego nie za dużo, niczego nie za mało. Sceny retrospekcji na lotnisku są napięte jak struna, a jednocześnie pełne melancholii. To nie jest książka o samym wydarzeniu, lecz o jego konsekwencjach o tym, jak jedno spotkanie, jeden gest, jedno „zostań” może odmienić losy kilku osób. „Gate D5” to też opowieść o miłości w jej najbardziej ludzkiej, nieidealnej formie. O pragnieniu bliskości i o strachu przed nią. Chris i Tom to para, której nie sposób nie kibicować, choć z każdym rozdziałem coraz mocniej czujemy, jak trudno będzie im wrócić do siebie. To książka, która nie daje prostych odpowiedzi. Zmusza do refleksji nad wyborem, wiernością, winą i odkupieniem. Ally nie moralizuje, nie ocenia. Pozwala nam usiąść obok Toma na lotnisku i po prostu być. To emocjonalny rollercoaster, z którego nie wysiada się obojętnie.
Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie
Opis produktu
Tom wychodzi z domu po raz pierwszy od wielu miesięcy. Za namową Chrisa, swojego męża, zgadza się rozpocząć terapię, by zmierzyć się z tym, co wydarzyło się na lotnisku w Amsterdamie. Już pierwsze spotkanie odsłania bolesną prawdę.
Atak terrorystyczny to nie jedyny powód, dla którego Tom zamknął się w sobie. Na tym lotnisku podjął decyzje mające zaważyć na całym jego życiu. To tam, między jedną przesiadką a drugą, poznał Lucasa – mężczyznę, który przywrócił mu wiarę w miłość. Tam też nieświadomie stworzył dla siebie azyl, który wkrótce miał legnąć w gruzach.
Dziś Tom wraca do zgliszcz swojego życia, a Chris – zdeterminowany, by odzyskać męża – rzuca się do walki… nie wiedząc, czy zostało jeszcze cokolwiek, co da się uratować.