Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Oto gniewni wojownicy z surowej Północy. Nadciągają w swych drakkarach, niosąc śmierć i pożogę. Przybyli, żeby palić, grabić i gwałcić, ale przede wszystkim żeby okryć się wiekopomną chwałą zdobywców i zapewnić sobie miejsce w Valhalli
Po podbojach na Wschodzie oczy wikingów kierują się na Zachód. Chcą odkrywać nowe tereny, nowe przestrzenie pod łupieżcze wyprawy. Wiedziony wielkimi ambicjami Ragnar zrobi wszystko, aby wypełnić przepowiednię dotyczącą jego samego oraz jednego z jego synów i zyskać upragnioną latrię.
O rosnącą sławę władcy z Północy staje się zazdrosny sam Karol Wielki. Pragnie go pokonać i ostatecznie utrwalić swój przydomek i hegemonię.
Podczas wypadu na ziemie angielskie wikingowie odkrywają ich bogactwo, co zachęca do kolejnych najazdów. Jeden z synów Ragnara, Ivar pozostawia na nowych ziemiach krwawe ślady. Chce zasiać strach w sercach ich mieszkańców. Ci mają drżeć na samą myśl o wojownikach z Północy.
Synowie Ragnara nie są miłującymi się braćmi, nie brak wśród nich zdrad i sojuszy, wielkich strategii i planów, rywalizacji i konfliktów. Towarzyszą im bitwy, rytualne obrzędy i śmierć. A jednak życie w tym brutalnym, surowym świecie nie przeszkadza w wielkich uczuciach, a miłość i przyjaźń okazuje się niekiedy ważniejsza od sławy.
"Furia Wikingów" Daniel Komorowski wprowadza nas w świat, który wielu pokochało dzięki serialowi "Wikingowie". Ragnar, władca Danii, przywódca Wikingów, wraz ze swoimi synami, wojownikami, chce zdobyć największą chwałę, jaką może zyskać wojownik. Poznajemy Duńczyków przed wyprawą do Anglii, gdzie płyną, by spełnić przepowiednie i zdobyć zasłużoną chwałę. Jakby tego było mało, mamy tutaj walkę o bycie największym z wojowników i przypodobanie się ojcu jego synów - Halfdana, który jest następcą tronu oraz Ivara Bezkostnego zwanego też Demonem Śmierci. A jeśli wypraw Wam będzie mało, pojawia się też wątek Karola Wielkiego i jego ataku na osadę :) Powieść jest bardzo dobrze przemyślana pod każdym względem. Autor na kanwie historii przedstawił nam kawał ciekawej powieści. Są tu pewne nieścisłości, ale cieszę się, że sam autor na koniec przyznaje się do tych zabiegów, tłumacząc zastosowanie ich tym, by ubarwić całość. Bardzo podobają mi się opisy bitew - krwawe opisy walk. gdzie trup ściele się gęsto, taktyka walki, wszystkie szczegóły wypraw, zachowania wikingów, opis ich wierzeń - wszystko to daje nam efekt jakbyśmy tam byli albo oglądali film. Pierwszy tom jest według mnie wprowadzeniem do całego świata jaki mamy poznać, chce nas zaciekawić, byśmy zostali w nim na dłużej, a nie na chwilkę. Moim zdaniem to mega udany zabieg. Cieszę się, że po przeczytaniu pierwszy raz wróciłem, by przeczytać książkę jeszcze raz, gdyż nie pamiętałem co działo się w pierwszym tomie, a tu już jest pięć - i tom szósty szykuje się do wydania. Każdemu będę polecał, a teraz czas na tom drugi :)
asiaw
Zweryfikowany zakup
06.11.2022
Interesująca
Joanna
Zweryfikowany zakup
13.12.2023
Super
klayudia
Zweryfikowany zakup
23.08.2021
4,25
DziwakLiteracki
20.05.2021
Ci, którzy znają mnie choć trochę, z pewnością wiedzą, że całkiem niedawno przechodziłam przez fazę fascynacji Wikingami. Ów stan nosił wszystkie charakterystyczne znamiona typowej ‘podjarki’, a zaczął się klasycznie - od serialu na Netflixie; cały sezon Vikings przemknął mi przed oczami niczym drakkar tnący spienione fale. Moja domowa biblioteczka w jedną chwilę została uzupełniona o pozycje dotyczące życia Ludzi Północy, a ja sama, z zapartym tchem, śledziłam losy tych odważnych wojów – zarówno na ekranie, jak i kartach powieści. Czas jednak mijał, zapał nieco słabł, emocje także. Za sobą miałam sporo epickich przygód, więc nowa wyprawa owszem, jawiła się ekscytująco, ale już nie tak pociągająco jak poprzednie. I wiecie co? Miałam ‘nosa’, bo ,,Furia wikingów’’ Daniela Komorowskiego nieco mnie rozczarowała. Gniewni mężowie, bezwzględni łużpieżcy. Złaknieni krwi, bogactwa oraz sławy, nie mają litości w swych poczynaniach – grabią osady, plądrują domostwa, mordują niewinnych. Nieznana im łaska, nieznane im miłosierdzie; jedynie ostra woń posoki, głośny szczęk oręża, strach ujrzany w oczach wroga… Król Danów Ragnar, zwany Nieustraszonym, wyrusza na Zachód. W wypadzie towarzyszą mu jego wierni synowie, którzy podobnie jak on, łakną świeżej krwi. Podbój nowych terenów przynosi Duńczykom wiele korzyści – ich lud szybko okrywa się wielką chwałą, a opustoszałe spichlerze pęcznieją od zrabowanego złota. Wieści o bezwzględnych barbarzyńcach szybko obiegają świat i docierają do uszu frankijskiego władcy. Dokonania Ragnara nie budzą jednak w Karolu Wielkim strachu, przeciwnie - podziw, uznanie oraz… Uśpione ambicje. Król Franków postanawia zmierzyć się ze sławą wikińskiego łupieżcy, najeżdżając jego ziemie. Brzmi znajomo? I tak w istocie jest, bowiem fabuła oscyluje pomiędzy serialową akcją a autentycznymi wydarzeniami zapisanymi na kartach historii. To dość popularna mieszanka, za to całkiem udana. Jej najmocniejszymi punktami są dynamiczne sceny, zmyślnie poprowadzone intrygi oraz oczywiście, opisy batalistycznych starć. Pomimo przewidywalnego rozwoju sytuacyjnego, ,,Furia...’’ wciąga i angażuje czytelnika, pchając go w zdecydowanie bardziej rozrywkową stronę; tam, gdzie prawdziwe losy Lodbroka będą głównym pretekstem dla sensacyjno – przygodowych zagrywek; nie odwrotnie. Fani mitologii nordyckiej, starodawnych wierzeń czy kultur, mogą być więc zawiedzeni - owe aspekty, choć bardzo kuszące, zostały potraktowane pobieżnie, stanowiąc zaledwie ułamek całości. A skoro o całości mowa, to… Powieść wypada przeciętnie. Język użyty przez autora jest w zasadzie mieszanką dwóch przeciwstawnych stylów – współczesnego (nawet potocznego) oraz takiego, który próbuje uchodzić za starodawny. I o ile ten drugi doskonale wpisuje się w klimat historii, o tyle trudno mówić, aby było go więcej; w narracji przeważają głównie terminy, wyrażenia, porównania i powiedzonka wyjęte z XXI wieku (‘amputacja’, ‘nadawać na tych samych falach’, ‘chudy jak wieszak’). Najbardziej jednak rażą sformułowania niepasujące pod względem logicznym. Potwierdzeniem niech będzie kwestia wypowiadana przez Wikinga, który po raz pierwszy najeżdża Lindisfarnę i, który również po raz pierwszy, ma bezpośrednią styczność z wiarą chrześcijańską – ,,Co to, za pożal się BOŻE, wojownik?’’, pyta jednego z swoich pobratymców prawdziwy Człowiek Północy. Niestety, takich przykładów można wymienić kilka. Szkoda, bo przez owe potknięcia (łatwe do wyłapania zresztą), debiut Daniela Komorowskiego traci w ogólnym odbiorze. Gdzie w tym czasie była korekta i redakcja? 😉 Śmiem twierdzić, że niektórym ‘troszkę się przysnęło’ podczas procesu poprawek…
Radosław
18.09.2020
Furia wikingów autorstwa debiutującego rodzimego pisarza Daniela Komorowskiego to pozycja, która powinna zaciekawić miłośników dobrze napisanych dynamicznych powieści historycznych. Jeśli do tego są oni pasjonatami losów wojowniczych ludów północy, to książka na pewno zapewni im sporą dawkę rozrywki. Jednym z głównych bohaterów powieści jest sam Ragnar. Wielki przywódca, strateg i wojownik, przed którym swego czasu drżała spora część kontynentu. Plądrowanie kolejnych osad i miast w basenie Morza Bałtyckiego nie przynosiło mu już oczekiwanego dreszczyku emocji. Coraz śmielej spoglądał on na dalsze ziemie, na których mogły kryć się nieprzebrane skarby do zdobycia. Pierwsza niebywale udana wyprawa na tereny dzisiejszej Anglii, tylko jeszcze mocniej rozpaliła jego żądzę podboju. Wraz z wojowniczymi synami postanowił on pozostawić na nowych terenach krwawy ślad swojej bytności, tak aby kolejni władcy drżeli przed potęgą jego armii. Książka co prawda zaliczana jest do grona powieści historycznej, autor jednak traktuje tutaj „historię” w sposób dość wybiórczy. W posłowiu swojego dzieła jasno wskazuje on, że fabuła jest mieszanką prawdy i fikcji. Na łamach książki pojawiają się więc autentyczni bohaterowie, zostają opisane niektóre prawdziwe wydarzenia, nie zawsze jednak twórca trzyma się ściśle „prawdy” i nie zostaje tutaj zachowana należyta chronologia faktycznych zdarzeń. Jeśli więc ktoś zalicza się do grona pasjonatów powieści trzymających się sztywno naukowej rzeczywistości, to zdecydowanie powinien dwa razy zastanowić się, zanim zdecyduje się na lekturę tego tytułu. Największą wartością dodaną recenzowanej pozycji nie jest jednak sztywne trzymanie się „prawdy historycznej”, ale zapewnienie odbiorcy solidnej porcji dynamicznej rozrywki. Tego w powieści Furia wikingów na pewno nie brakuje i każdy kolejny pochłaniany rozdział zapewnia solidną dawkę widowiskowej treści. Jak na legendę wojowników Północy przystało, mamy tutaj naprawdę dużą dawkę walk, w których krwawa przemoc odgrywa istną rolę. Autor potyczki opisuje dobrze i szczegółowo, nie bojąc się mocno i dosadnie zobrazować starć, w których tytułowa furia przysłania całkowicie zdrowy rozsądek. Będąc świadkiem kolejnych podbojów Ragnara i jego równie „krwawych” synów, trzeba jednak przygotować się na pewną dawkę „bitewnego przesadyzmu”. Wojownik (szczególnie jeśli pełni ważną funkcję w historii) nie ma możliwości zostania tutaj pokonanym. Nawet jeśli przeciwnik jest o wiele liczniejszy, wpada on w tytułową furię i kosi wroga niczym łany zboża. Wikingowy berserk przekraczający zdolności ludzkiego ciała, może być dla niektórych odrobinę zbyt absurdalny, jest to jednak ciekawe odniesienie do wierzeń nordyckich, nadające historii dodatkowe smaczku. Obok zapierających dech w piersiach potyczek wielkich wojowników, autor pokusił się również o napisanie całkiem ciekawie prezentujących się wątków skupiający się na postaci Ragnar i jego synów. W historii znajdzie się więc odpowiednia ilość miejsca poświęconego zarówno przeróżnym intrygom, jak i próba ukazania wikingów z zupełnie innym świetle (jako ludzi mających swoje problemy i wielkie ambicje tłamszące „honor wojownika”). Cała recenzja na PopKulturowy Kociołek
Anonim
14.06.2022
⭐RECENZJA⭐ Autor @daniel.komorowski.autor jakiś czas temu zapytał się mnie, czy miałabym ochotę zapoznać się z jego serią powieści o wikingach. Bez zastanowienia zgodziłam się, bo akurat czytałam wiele dobrego na temat tego cyklu - to raz. A dwa - ogólnie lubię co nie co czytać, czy oglądać o wikingach. Nie wiem jak Wy, ale ja mam za sobą cały serial "Wikingowie" i oglądałam go nie raz, nie dwa. Uwielbiam go po prostu! Z powieściami historycznymi nie mam aż tak często do czynienia, bo jednak to nie moja bajka, ale tutaj z pełną świadomością wiedziałam na co się godzę i wiedziałam też, że będą elementy fantastyki. Od razu Wam napiszę, moi Mili, że to była świetna, ekscytująca i ciekawa książka, która naprawdę od samego początku trzymała w napięciu i z każdą stroną chciałam wiedzieć, co się wydarzy. Kiedy zaczęłam czytać, to od razu podszedł mi styl i język pisarza, które są niebywale lekkie oraz przyjemne. Kartka leci za kartką i mimo, iż ta lektura ma ponad 500 stron (taki grubasek 😜😝🤪), to nie czułam tego. Powieść zaczęłam słuchać sobie w audio w piątek w nocy i tak do 3 rano, potem krótki sen. W sobotę od rana audio, bo robiłam sobie co nie co na podwórku, a następnie wieczorem wzięłam papier i była skończona! 🤪😝😜 Znajdziemy tutaj postacie historyczne, ale również fantastyczne, okraszone niebywałą wyobraźnią autora. Ragnar to moja ukochana i zarazem niesamowicie intrygująca postać, o którym nie jest łatwo nie usłyszeć. Zapewne niektórzy znają go z serialu, inni z ów cyklu o wikingach, a jeszcze inni z historii. Ivar akurat to jak dla mnie mega negatywna postać, za którą nie przepadam. Choć momentami podobało mi się jego podejście do różnych spraw i sytuacji, a w szczególności jego podejście do pewnej kobiety. Tego się po nim nie spodziewałam. Reszta postaci jest, bo być musi 😜😝🤪 No w końcu są to postacie historyczne i nie tylko. Uważam, że ich kreacja jest taka "namacalna", realna i prawdziwa. No coś niesamowitego! Fajnie było poznać "ich" historie, poznać obyczaje, wiarę w Odyna oraz Thora i to wszystko, co związane jest z wikingami. Autor nie szczędził nam momentami krwawych i brutalnych opisów, a co za tym idzie? Ja osobiście chciałam więcej i więcej, a opis krwawego orła ubóstwiam! To było coś blee, ale jednak podobało mi się! 😁 Zapewne nie wszystkim się to spodoba 🙃Uważam, że Daniel zastosował w tej lekturze drugie dno, a mianowicie trudne relacje między braćmi, które są spowodowane chęcią władzy i pokazaniem się ojcu, kto tak naprawdę jest najlepszy. Pewnie jesteście ciekawi, czy Ci bohaterowie coś wykombinują? 🤔 Przekonajcie się sami! Skandynawska historia z elementami nordyckimi to jest to, co szpaczki lubią bardzo i sobie cenią, dlatego w tym miejscu zachęcam Was, Kochani, do sięgnięcia po tę powieść. A ja już przebieram swoimi szpakowatymi szponami i czekam na kolejne tomy! 😁 Zaczytanego dnia! 🤗 🏹 Współpraca z @wydawnictworeplika @daniel.komorowski.autor 💚 Dziękuję! 🤗 🏹
Ogród książek
06.06.2022
Kiedy dostałam od Autora propozycję przeczytania i zrecenzowania książki ,,Furia wikingów" ucieszyłam się jak dziecko. Od zawsze uwielbiam takie klimaty, od razu zaznaczam, że zdecydowanie w książkach, natomiast mam wrażenie, że lata świetlne nie czytałam takiej pozycji. Moją tęsknotę niech uświadomi Wam to, że już w dniu otrzymania przesyłki wzięłam się za lekturę. Ragnar ma chęć zdobywać nowe tereny, ale przede wszystkim przywozić stamtąd łupy. Do tego pragnie siać postrach, wszyscy mają drżeć ze strachu na myśl o wojownikach z północy. Skutecznie pomaga mu w tym Ivar, jeden z synów. Natomiast następca Ragnara Halfdan nie ma takiego daru do walki wręcz, ale posiłkuje się proszkiem, który pozwala zmienić człowieka w berserka. Czy bracia z tej rywalizacji o poklask ojca wyjdą bez uszczerbku? Czy Ivar odnajdzie swój spokój? Jak daleko posunie się Halfdan by zasłużyć na podziw? Muszę przyznać, że powieść mnie zauroczyła, jeśli można mówić o zauroczeniu czytając o odrąbywanych rękach czy głowach. Ujął mnie klimat, sposób prowadzenia opowieści, płynność i lekkość języka. Te czasy, tak odległe Autor kompletnie oswoił i podał w formie, która bez najmniejszego wysiłku pozwalała wyobraźni malować obrazy. Wszystko było tak zrozumiałe i jakieś takie bliskie. Do tego spektakularne i plastyczne opisy walk, dynamiczne, ale pełne harmonii, mogłam poczuć się jak na polu bitwy. Przyznam, że czytałam je z ogromną przyjemnością, Na koniec dane mi było poczuć zmęczenie fizyczne, bo przecież ja tam po prostu byłam. Nie tylko opowieść, ale również sposób jej przedstawienia nie pozwalały mi na długo odkładać książki. Z niecierpliwością czekałam na moment, gdy będę mogła zasiąść do lektury. Autor używa prostego języka, a jednak to nie przeszkadza mu w wyzwoleniu u czytelnika wielu emocji. Razem z bohaterami przeżywałam wszystkie wzloty i upadki, dałam się wprowadzić w ten świat i nie miałam ochoty go opuszczać. Rewelacyjny sposób narracji!!! Przyznam, że po przeczytaniu pierwszej strony miałam dobre przeczucia, a po dziesięciu byłam już zauroczona. Jest to niewątpliwe jedna z lepszych książek jakie czytałam. Ten brutalny świat wikingów stał się moim światem. Podoba mi się wszystko, zaczynając od zmodyfikowanej prawdziwej historii, bo w końcu autor garściami z niej czerpał, przez malowniczo nakreśloną fabułę okraszoną emocjonującymi walkami a uzupełnioną płynnymi, naturalnymi dialogami. No i wreszcie wisienka na torcie czyli wątki osobiste, dodające kolorytu, czasami pazura a niekiedy makabry. W końcu chyba wszyscy mamy jako takie pojęcie, że wojownicy z północy to nie były miłe miśki. Lubisz wikingów? Przeczytaj a ogarnie Cię zachwyt jak i mnie, przynajmniej taką mam nadzieję. Nie znasz, nie wiesz? Skuś się i poznaj. Dla mnie była to rewelacyjna i niezapomniana przygoda.
Ewelina
10.02.2022
Daniel Komorowski bazując na faktach historycznych stworzył serię książek o wojownikach z Północy. Ostatnio, na kilka wieczorów przepadłam w pierwszym jej tomie. „Furia wikingów” nie jest powieścią stricte historyczną. Na jej kartach spotkać można zarówno postaci autentyczne, jak i fikcyjne. Chronologia faktycznych zdarzeń, lata życia, stopień pokrewieństwa oraz wiek niektórych postaci również zostały zmienione. Nie ulega jednak wątpliwości, że Autor dysponuje olbrzymią wiedzą historyczną, a stworzona przez niego powieść jest efektem pasji. Historia Ragnara, duńskiego króla oraz jego synów nie dość, że pochłania bez reszty, zmienia także sposób postrzegania wikingów. Daniel Komorowski ukazał ich nie tylko jako gniewnych, bezlitosnych wojowników, którzy grabią, gwałcą, niosą śmierć i zniszczenie, ale pokazał także ich ludzką stronę. To nie tylko pogańscy najeźdźcy, którzy z mieczem lub toporem w ręku, pragną okryć się chwałą i zasłużyć na miejsce w Valhalli, ale także ludzie zdolni do współczucia i miłości. Ragnar to nie tylko sprawiedliwy król, znakomity wojownik i strateg, ale także kochający, troskliwy ojciec i skłonny do żartów człowiek. Ivar, oprócz tego, że budzi wśród przeciwników (i niewolnic) największy postrach, jest mężczyzną zdolnym ująć się za krzywdzoną kobietą. Pomimo całego okrucieństwa jakie wikingowie prezentują na polu walki, w powieści Komorowskiego wymykają się jednoznacznej ocenie. „Furia wikingów” to powieść wielowątkowa, choć zdecydowanie dominują w niej opisy krwawych, pełnych okrucieństwa i makabry walk, Autor porusza także inne tematy. Szczególnie podobało mi się ukazanie różnic pomiędzy poganami i chrześcijanami, stosunku do wiary, kobiet, wartości rodzinnych. Ciekawie nakreślił Komorowski konflikt pomiędzy najstarszymi synami Ragnara. Na kartach powieści pojawia się również wątek miłosny. Daniel Komorowski ma niezwykłą zdolność snucia opowieści. Opowieści, którą czyta się z wielkim zainteresowaniem, wypiekami na twarzy i od której nie sposób się oderwać. Jeżeli chcecie przenieść się w czasie, uczestniczyć w krwawych bitwach, poznać zwyczaje, motywacje i codzienne życie wikingów serdecznie zachęcam Was do lektury. Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o tym, że „Furia wikingów” ma jeden mankament. Słaba korekta. Liczne powtórzenia, błędy i niezgrabności językowe początkowo mocno drażnią, ale ponieważ dzieje się dużo i szybko, z czasem przestaje się na nie zwracać uwagę. (współpraca z @daniel.komorowski.autor, @wydawnictworeplika)
MariolaSD
26.11.2020
Książka Daniela Komorowskiego to bardzo ciekawa pozycja dla wielbicieli legendarnych ludów północy, utożsamianych najczęściej z grabieżczymi napadami, podbojem ziem, gwałtem i przemocą bez cienia litości. Tymczasem prawda o wikingach ma również inne oblicze - ludu walecznego, ceniącego życie we wspólnocie, uznającego za najwyższą wartość honor i zdobytą w wirze walki nieśmiertelną chwałę. To również ród odkrywców, ryzykujących wszystko, by poznać to, co jeszcze nieznane. Głównym bohaterem powieści, która co prawda bazuje na faktach historycznych, jednak obok zdarzeń i postaci autentycznych pojawiają się w niej również fikcyjne, jest król Ragnar. Ku chwale bogów i własnej sławie wyrusza on na zachód w poszukiwaniu terenów na kolejne wyprawy. Towarzyszą mu najstarsi synowie, pozostający w ciągłym konflikcie. O ile Halfdan już z racji starszeństwa ma zostać następcą swego ojca, o tyle znacznie większe kompetencje ku temu wykazuje młodszy, wzbudzający powszechny strach i szacunek Ivar - nie cofający się przed nikim i niczym okrutny i nieokiełznany, choć kaleki młody mężczyzna. By osiągnąć cele, wikingowie zawiązują sojusze, przychodzi im nawet stawić czoła potędze Karola Wielkiego, któremu zupełnie nie w smak jest rosnąca chwała Ragnara i jego synów. Co może się spodobać Waszym mężczyznom w tej powieści? Z pewnością bardzo realistycznie przedstawione sceny walki - nie ma tu miejsca na żadną kurtuazję, trup ściele się gęsto, krew płynie strumieniami, wojownicy nie zawahają się przed niczym, skoro ich odwiecznym pragnieniem jest zapewnienie sobie miejsca w Valhalli (dostępnego jedynie tym, którzy giną z mieczem/toporem w dłoni). Przyznam, że jestem fanką serialu "Viking" i "The Last Kingdom", mam też za sobą lekturę kilku książek o wikingach (np. cykl "Północna droga" E. Cherezińskiej), stąd sceny przemocy i walki nie były mi obce i nie raziły mnie swoim okrucieństwem. Bardzo ciekawie natomiast przedstawiona jest w książce taktyka walki, uciekanie się do podstępu, próby zaskoczenia i zdobycia przewagi nad wrogiem. Z psychologicznego punktu widzenia fascynująca była również rywalizacja pomiędzy braćmi i stanowisko Ragnara w tej kwestii. Jak dla mnie za mało było kobiecych wątków, ale mam nadzieję Danielu, że te zapoczątkowane w "Furii", rozwiną się w pełni w tomie drugim. W końcu nam, czytelniczkom też się coś tutaj należy😉😂.
kasia.rzymowska
27.02.2020
Macie dość czytania powieści, w których fabuła ciągnie się i dłuży? Takich, w których brakuje tego tempa akcji, które spowoduje szybsze bicie serca? Jeśli tak to koniecznie przeczytajcie tę książkę - tutaj znajdziecie to wszystko i wiele, wiele więcej. Ta książka wbije Was w fotel i nie pozwoli wstać dopóki nie przeczytacie ostatniego słowa. - Fabuła opowiada oczywiście o wikingach, na czele których stoi Ragnar. Wódz wraz ze swoimi najstarszymi synami podbija i plądruje ziemie położone na wschód od królestwa. Jednak zaczyna też dostrzegać niepoznany dotąd zachód. Rusza więc z wyprawą, mając na celu podbić ziemię innowierców, osławić siebie i swoich synów i udowodnić swe męstwo aby trafić do upragnionej Valhalli. Niby to już znamy, to już wiemy, wikingowie jak to wikingowie. I tutaj na pierwszy plan wysuwa się sposób zaprezentowania tej historii. Niech Was nie zmyli lekki, przystępny język, którym napisana jest powieść. Tutaj, kiedy czytacie opisy walk macie wrażenie, że słyszycie chrupot kości i czujecie zapach rozlewanej krwi. Tutaj niemalże słyszycie odgłosy bitwy i ścieracie posokę z policzka. Tempo akcji jest takie, że macie wrażenie, że biegniecie razem z braćmi ku sławie. Widzicie podbijane krainy, morskie przeprawy, ale też odczuwacie nastroje, które panują w pozostawionym najmłodszym synom Ragnara królestwie. Dodatkowym smaczkiem jest tutaj aspekt psychologiczny ukazany w powieści. Skupia się on mocno na jednym z synów Ragnara, Ivarze - którego kalectwo dorównuje szaleństwu. Ivara nie chcielibyście spotkać nawet w najgorszym koszmarze. Jego bezwzględność, żądza mordu, brutalność i szaleństwo są genialnie pokazane. Tego bohatera z całą pewnością można się przestraszyć. Na uwagę zasługuje też sposób przedstawienia wierzeń nordyckich. Autor pokazuje, że obok brutalności wojowników charakteryzują się oni wielkim poszanowaniem religii. Składanie ofiar bogom, powierzanie im własnego losu, ogromna ufność w sprawczość bóstw - wszystko to znajdziecie na kartach tej powieści. Powieść ta ma niepowtarzalny klimat, który Was pochłonie. Nie sposób się od niej oderwać. Jeśli więc lubicie wartką akcję i naprawdę dobrze skonstruowaną fabułę to koniecznie, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. I niech furia Was ogarnie. https://www.instagram.com/kasia.rzymowska/
aga.czyta.wszedzie
16.12.2021
Ragnar wraz z wojownikami wyrusza na wyprawę mającą na celu odkrywanie nowych ziem. Król podążając za przykładem swojego przodka chce zakładać osady budując tym samym swoją potęgę. Wraz z nim w podróż wypływa jego syn Ivar. Przepełniony gniewem młody wiking zostawia za sobą mnóstwo krwawych śladów siejąc zamęt i niosąc śmierć. Ivar pomimo swojej brutalności jest również świetnym taktykiem i bardzo mężnym wojownikiem. Każdy wie, że byłby idealnym królem, który zapewniłby bezpieczeństwo osadzie, jednak to nie on jest następcą tronu, tylko jego starszy brat. Nie wykazuje on się jednak tak jak powinien, czego Ivar nie omieszkuje mu wytykać. W czasie gdy Ragnar prowadzi kolejne wojny, jego wygnany syn Bjorn planuje na nim zemstę za uczynek, którego nie jest w stanie mu wybaczyć. Do tej pory nigdy nie miałam okazji zmierzyć się z tematyką dotyczącą wikingów. Nie oglądałam żadnych filmów, a tym bardziej nie czytałam książek. Jasne jest, że powieść Daniela Komorowskiego nie można nazwać przyjemną lekturą. Przepełniona jest mordem, brutalnością i ciągłymi rozlewami krwi. Ludzie Ragnara, jak i bliscy im wikingowie żyją walką i jedyne czego pragną to umrzeć z bronią w ręku, by być godnym miejsca w Valhalli. Żaden z nich nie boi się śmierci co robi z nich jeszcze niebezpieczniejszych wojowników. Fascynujące jest to, że pomimo trudnej tematyki autor świetnie poradził sobie z ogólnym przekazem. Lektura nie jest ciężka w odbiorze, napisana jest prostym językiem, który z jednej strony wystarczająco dobrze oddaje opisywane czasy, a z drugiej nie sprawia trudności czytelnikowi w zrozumieniu treści. Jak się okazuje, nawet wśród morderców można mieć swojego ulubieńca. Ja po lekturze pierwszego tomu upodobałam sobie Ivara, szczególnie po tym jak wyciągnął pomocną dłoń do pewnej kobiety. Zaczynając czytać "Furię Wikingów" zrobiłam niewielki research, gdyż uświadomiono mi, że Ragnar czy Ivar to właściwie prawdziwi bohaterzy, nie są oni zatem tylko wytworem wyobraźni autora. I tu podziękowanie kieruję w kierunku Daniela za odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Tak czy inaczej powieść nie jest opisem wydarzeń historycznych, bowiem autor zmienił niektóre fragmenty na potrzeby książki. Według mnie wyszło to naprawdę dobrze i tym samym bardzo chętnie sięgnę po drugi tom serii.
CzasoStrefa.pl
20.11.2022
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z historią wikingów opowiadaną przez pryzmat rodziny. Ragnar, legendarny król Danii, postanawia poszerzyć swoje ziemie. W tym celu urządza łupieżcze wyprawy na Anglię, gdzie odkrywa jak słaby jest ten naród i jak bezbronny jest nowy bóg, o jakim się ostatnio słyszy. W tych wyprawach towarzyszy mu dwójka synów, którzy nieustannie walczą o prawo do zajęcia tronu po ojcu. To właśnie sprzeczki tych braci, relacje rodzinne i spiski dziejące się wewnątrz niej nazwałabym kołem napędowym całej fabuły. To niby nic nowego, a jednocześnie jest zupełnie inne. Czułam się zafascynowana tym odmiennym punktem widzenia. W świecie wikingów toczących walki na porządku dziennym zapomniałam o istnieniu czegoś takiego jak więzy rodzinne i o fakcie, że bezwzględnym mordercą nie jest się na pełny etat. Ukazanie okrutnych najeźdźców z bardziej ludzkiej strony było dla mnie swego rodzaju powiewem świeżości. Kolejnym miłym zaskoczeniem był sposób napisania tej książki. Bardziej niż powieść Furia Wikingów przypomina kronikę. Krótkie, kilkustronne wpisy poprzedzone ewentualną informacją o dokładniejszym czasie akcji sprawiły, że historia nie jest zapchana zbędnymi opisami, a w całości skupia się na akcji. Mi taka forma wydała się idealnym rozwiązaniem, ale wiem, że dla tych z Was, którzy cenią sobie dokładne opisy świata i zwyczajów, będzie to niemałe rozczarowanie. Same postacie poznajemy głównie przez dialogi i czyny niż opisy ich samych. Język jest prosty, przystępny, nie każe zbytnio zastanawiać się i główkować nad tym, co się czyta, bo sens tego od razu wlatuje do głowy. To jednak nie powieść na jeden wieczór, nie wywołuje potrzeby przeczytania jej jednym tchem. Mimo to przyciąga do siebie i sprawia, że chce się poznać zakończenie losów rodu Króla Danii. Czym więc ostatecznie jest książka Daniela Komorowskiego? Świetnie napisaną, ciekawą i brutalną historią o losach wikingów, w której poza trupami, zakrwawionymi toporami i wojnami, znalazło się miejsce na zwykłe życie i człowieczeństwo. Sama z pewnością sięgnę po kolejne tomy, a do zapoznania się z losami Ragnara i jego rodziny zachęcam każdego zwolennika dobrych bijatyk lub wikingów. Jestem pewna, że Furia Wikingów zapadnie Wam w pamięć na długo. Więcej na: CzasoStrefa
Anonim
03.07.2022
Wikingowie – gniewni wojownicy z surowej Północy przybyli, by palić, grabić i gwałcić, ale przede wszystkim, żeby okryć się wiekopomną chwałą zdobywców i zapewnić sobie miejsce w Valhalli. Chcą odkrywać nowe tereny, nowe przestrzenie pod łupieżcze wyprawy. Ich przywódca Ragnar, którego oczy kierują się na Zachód, zrobi wszystko, aby wypełnić przepowiednię dotyczącą jego samego oraz jednego z synów. O rosnącą sławę władcy z Północy staje się zazdrosny sam Karol Wielki. Pragnie go pokonać i ostatecznie utrwalić swój przydomek i hegemonię. Jeden z synów Ragnara, Ivar, pozostawia na nowych ziemiach krwawe ślady. Chce zasiać strach w sercach ich mieszkańców, którzy mają drżeć na samą myśl o wojownikach z Północy. Powiedzcie sami, czy nie brzmi to intrygująco? Właściwe to ten opis i tak nawet w połowie nie oddaje tego, co możecie znaleźć w tej książce. Myślę, że autor nasączył czymś kartki mojego egzemplarza recenzenckiego...bo jak inaczej wyjaśnić fakt, że padłam, przepadałam, uzależniłam się od tej historii w trybie natychmiastowym? Ledwo wzięłam ją do ręki i wiedziałam, że nie wypuszczę póki nie skończę czytać. A skończyłam zdecydowanie za szybko! Ja nie wiem czemu ta historia nie ma dwa razy więcej stron?! Przecież to jest istny hit, sztos, ogień w szopie i mój prywatny bestseller. Klimat, fabuła, akcja, pióro pisarza - perfecto w każdym calu! Ile emocji, niezapomnianych wrażeń! Do tej pory mam ciarki na całym ciele. @daniel.komorowski.autor jeśli nie dostanę kolejnych egzemplarzy to policzę się z Tobą jak pewna psychofanka ze znanej chyba każdemu książki Misery. Na Twoim miejscu bym uważała...😁 Nie od dziś wiadomo, że my kobiety kochamy niegrzecznych chłopców, ja odkąd otrzymałam tą książkę już wiem, że moim ideałem jest Wiking 🤣 Przystojny brodacz z kitką, błyskiem w oku, silny, groźny i piekielnie niebezpieczny. W tej książce wszystko jest idealne, przemyślane i dopracowane w każdym calu. Jeden minus - nie jestem główną bohaterką, mam nadzieję, że autor w kolejnym tomie się poprawi i stanę się oblubieńcą któregoś bohatera 😎 Co tu dużo pisać - koniecznie przeczytajcie! Jeśli cała saga jest równie świetna jak tom pierwszy to ja poproszę długi urlop, by czytać, czytać, czytać i czekać na kolejne części🔥❤️
Magdalena
05.08.2020
Wielu z was wie, że uwielbiam serial ,,Vikings'', który opowiada o Ragnarze, jego podbojach oraz o jego równie słynnych synach. Dlatego też zdecydowałam się sięgnąć po Furię Wikingów, zwłaszcza że niedługo będzie premiera drugiego tomu. I będąc z wami szczera, nie zawiodłam się tym, co zastałam tam fabularnie. Daniel Komorowski napisał książkę o pierwszej słynnej wyprawie Ragnara na ziemie Angielskie, a później opisał wielką bitwę z Egbertem, która już mnie nieco zawiodła. Chodzi mi o to, że z początku przy każdej bitwie niby mamy jakąś strategię, ale wydaje się ona czasami zbyt prosta, dziecinna. Później autor porzuca ją na rzecz zbiorowego mordu, który sprowadzał się do odcinania kończyn i masakrowania wrogów, przez co odnosiło się wrażenie, że wikingowie są praktycznie niezniszczalni, a tak do końca nie było. Nie podobały mi się też dialogi. Nieraz gubiłam się przy tym, czy ktoś coś mówi, a może myśli albo do kogo to mówi. Tak samo humor postaci, o którym wspomina autor. Ja go nie widzę, za to zauważyłam, że postacie nieraz wymawiają kwestie godne spróchniałego drewna. Minusem jak dla mnie były też tak zwane retrospekcje oraz wybieganie w przyszłość, by znowu wrócić i pokazać co doprowadziło do momentu o którym przed chwilą wspomniano. Po prostu nie pasuje to do książki, ale do ekranizacji już tak, aczkolwiek rozumiem, jeśli komuś może się to spodobać. Z rzeczy na plus, to mogę wymienić klimat, który panuje w książce. To wychwalanie Odyna, chęć mordu chrześcijan Ivara i wyprawy statkiem. Mi osobiście to się podobało. Fajnym aspektem był też Ivar, który okazał się świetnym strategiem i wojem (chociaż ciągle czekam aż powinie się skurczybykowi noga w którejś dziedzinie). Tak samo, jak i sam Ragnar. Czasami był dla mnie nielogiczny, ale być może przez sam sentyment pochodzący z serialu tak bardzo mi się podobał w książce. Świetną, ale też mega prostą i liniową rzeczą jest tutaj fabuła. Czytelnik, znając już trochę legendy czy ekranizacje może mieć spore deja vu, ale jeśli komuś to nie przeszkadza to może być (tak jak u mnie). „Furię Wikingów" oceniam 4/5 i myślę, że to głównie dlatego, iż tak bardzo ta książka przypominała mi mój ukochany serial.
Anonim
29.10.2021
Furia Lisioła „Furia Wikingów” pióra Daniela Komorowskiego to książka oparta na faktach, a na dodatek faktach historycznych – nie uciekać, siedzieć na miejscach i czytać dalej! – skupiająca się na Wikingach, a dokładniej na półlegendarnej postaci Ragnara Lodbroka oraz jego synów, którzy dokonywali niesamowitych najazdów na Anglię – mnisi anglosascy dają łapkę z kciukiem do góry, łapkę nie przymocowaną do ciała. W tym miejscu Lisioł pragnie poinformować wszystkich zainteresowanych, że książka do łatwych nie należy. Dlaczego? Otóż nie ma tutaj bohaterów, których można polubić, z którymi łatwo przyjdzie nam się utożsamić i zaprosić ich na herbatkę. Wynika to z prostego faktu, ci zacni panowie są Wikingami! Zazwyczaj brodzą do kolan w czyjś wątpiach, mając krew i flaki za najlepszy balsam do ciała. Do tego dochodzą tortury, gwałty oraz tym podobne skandynawskie przyjemności. Niezrażeni? To świetnie, idziemy dalej! *stwierdził Lisioł, przechodząc nad zmasakrowanym ciałem bogowie jedni wiedzą kogo* Na tę podróż najlepiej zaopatrzyć się w topór oraz tarczę, gdyż nie będzie hardo. Zacny król Danii Ragnar to potężny i okrutny wojownik, ale jego synowie to już wyższa liga! Jedni walczą bronią, inni słowem, a jeszcze taki jeden lepiej nie mówić czym. Autor w dodatku nie oszczędza nam krwawych opisów, więc posoka i flaki wypływają z kartek. Dobrze jest więc mieć jakąś miskę pod ręką. Główna fabuła to oczywiście najazdy na Anglię – Wikingowie przecież nie lubią się nudzić. Nie ma tutaj jednak żadnego zadania czy main questa. Możemy więc założyć, że wszystko dzieje się z chciwości i chęci walki. Historycznie poprawna motywacja, jednak czasem ten brak wątku przewodniego może dokuczać. Duży minusem książki jest słaba redakcja. Błędy stylistyczne będę raz po raz uderzać nas prosto w nos, ale w końcu to Wikingowie. Zapewne zjedli redakcję z korektą na podwieczorek. Z drugiej strony mamy ogromną wiedzę autora oraz bardzo plastyczne opisy, których najlepiej nie czytać przy obiedzie. Podsumowując, jeśli lubicie Wikingów albo porządną jatkę, to warto zajrzeć do „Furii Wikingów” i samemu zagrać w tenisa czyjąś głową lub zrobić sobie odmładzająca kąpiel we krwi.
Klaudia
27.07.2023
Wikingowie charakteryzują się dzikością, odwagą, brutalnością i okrucieństwem, to wielcy wojownicy, nie do zatrzymania. Kojarzą się z barbarzyńcami, którzy gwałcili, grabili i zdobywali wszystko, co im stanęło na drodze. To naród nieustraszony, niemający litości, oddający cześć bogowi Odynowi, walczący dla chwały, aby po śmierci przestąpić progi Valhalli. Na ich czele stoi Ragnar, król Duńczyków, który wraz ze swoimi synami plądruje ziemię i ma zamiar podbić ziemię Zachodu. . Uwielbiam sagę o Wikingach, odkąd pojawił się serial, zakochałam się w Ragnarze, a teraz dzięki @daniel.komorowski.autor mogłam sięgnąć po jego książkę, która zbiera wiele pozytywnych recenzji. Teraz się nie dziwię, że ta seria ma tylu zwolenników, bo jest świetna. Jeśli komuś serial jest niewystarczający i chcę więcej, to zachęcam do sięgnięcia po "Furię Wikingów" i po całą serię, która ma już siedem tomów. . W trakcie czytania już na samym początku możecie czuć się trochę zmieszani, bo książka mało się pokrywa z serialem. Chociażby tym, że tutaj ważną rolę odegrali synowie Ragnara i autor kompletnie tymi postaciami namieszał w książce, jak i mi w głowie. W serialu prawą ręką Ragnara i następcą tronu był Bjorn, jego najstarszy syn. W książce z kolei Bjorn został przeklęty i wygnany za zdradę ojca, a jedną z pierwszoplanowych postaci grał Ivar Bezkostny, bezwzględny i szalony, budzący strach wśród ludności. Musicie koniecznie to przeczytać, aby zrozumieć ten układ, pomiędzy synami Ragnara, a uwierzcie, że warto, poznać tę historię o bezlitosnych wojownikach. Autor sam zaznaczył, że fakty historyczne mogą się różnić, lub zostać zmienione, na potrzeby samej książki, aby stworzyć wyjątkową fikcję literacką i to mu się udało. . Akcja powieści jest szybka i dynamiczna, fabuła od początku wciąga i nie daje chwili na wytchnienie. Świat rządzony przez Wikingów autor przedstawił w bardzo realistyczny sposób, wszelkie opisy walk toczone przez niezwyciężonych barbarzyńców przyprawiały o gęsią skórkę, były krwawe i mocno brutalne. Wasza wyobraźnia będzie pracować na najwyższych obrotach. Emocje gwarantowane!
aellirenn_czyta
09.05.2022
Wikingowie - gniewni wojownicy Północy, chcą odkrywać nowe tereny, łupić, walczyć i zapewnić sobie miejsce w Valhalli. Ich świat nie jest jednak taki zerojedynkowy jakby się wydawać mogło. Kiedy dostałam propozycję zmierzenia się z „Furią wikingów”, zawahałam się. Nigdy nie czytałam książek w tym klimacie. Stwierdziłam jednak, że mieszkanie w Norwegii do czegoś zobowiązuje i dałam książce szansę. O ludzie! Tego to ja się zupełnie nie spodziewałam. Do głowy mi nie przyszło, że aż tak mnie to wciągnie i aż tak mi się spodoba! Czytałam dosłownie z wypiekami na twarzy, przejęta przeokrutnie losami bohaterów. To jest powieść oparta na faktach historycznych, ale autor wprowadził pewne zmiany, czego kompletnie się nie odczuwa. To się jakoś tak wszystko klei, że ja, czytając, miałam wrażenie, że to wszystko się wydarzyło, koniec i kropka. To jest dopiero pierwszy tom (w księgarniach czeka kolejne pięć tomów), a wydarzyło się wiele. Postaci są tak dobrze napisane, że nie sposób się do nich nie przywiązać. Sama fabuła jest wybitnie wciągająca. Czytając, musicie zwracać uwagę na wszystko, bowiem Komorowski niczego nie zamieszcza w ksiażce niepotrzebnie. Z pozoru nieistotna rzecz w jednym rozdziale, okazuje się czymś wielkim i wybitnie ważnym kilka rozdziałów później. Uwielbiam taki zabieg, a nieczęsto go spotykam w książkach. I za to kłaniam się w pas. Kłaniam się jeszcze za wiedzę, bo na każdej stronie powieści widać, że autor doskonale wie o czym pisze, a w wikińskim temacie siedzi nie od dziś. Powiem Wam tak - po pierwszym tomie to ja chcę polować z Ragnarem na niedźwiedzie (no dobra, może bezkrwawo, ale chcę), mam ochotę wejść na statek i odkrywać nowe lądy, walczyć ramię w ramię z Ivarem i usiąść przy szklanicy miodu z Bjornem i zapytać o jego decyzje. Dlatego też zamówiłam wszystkie pozostałe tomy i niecierpliwie czekam na przesyłkę, a potem ruszam na przygodę! Czytajcie! Bo to jest jedna z tych książek, które chce się przeczytać szybko, ale z drugiej strony nie chce, bo żal się rozstawać z bohaterami. Gorąco polecam.
Mysilicielka
07.07.2021
Przed: Taka gruba książka o wikingach, w dodatku to ma jeszcze kolejne części, co tam się może dziać?! Muszę się dowiedzieć! Po: Hmm... bili się. Hmm... nie pamiętam, co jeszcze. Długo zastanawiałam się, co mogłabym napisać o tej książce, bo też niewiele we mnie zostawiła. W końcu ułożyłam sobie w głowie, co mi się w niej nie podobało. Zdaję sobie sprawę, że są to takie rzeczy, które dla mnie będą wadą, a dla innych zaletą, stąd jej wysokie oceny w różnych serwisach czytelniczych. Ale do rzeczy... Powieść jest dla mnie za prosta, akcja toczy się jednotorowo, niektóre rzeczy wyjaśnione są wręcz łopatologicznie. Nie mogłam się nijak w to zaangażować, postacie były dla mnie papierowe, świat przedstawiony nie miał głębi i nie był wiarygodny. Przypominało mi to trochę zabawę dziecka lalkami o twarzach wikingów, gdzie najważniejsze są ich potyczki, sama rozgrywka, gdzie nikt się nie przejmuje obyczajowością, dawną kulturą, czasem nawet logiką. Wiem, że to porównanie jest brutalne, ale według mnie dobrze oddaje to, co się dzieje w "Furii...". Brakowało mi tu czegoś emocjonującego, może intryg? Wątków fantastycznych? Książka sprawia wrażenie historycznej, ale sam autor przyznaje, że nie trzyma się chronologii i zmienia wydarzenia, jak mu się podoba. Bohaterowie nie zawsze zachowują się adekwatnie do sytuacji, w której są przedstawieni, co wybijało mnie z rytmu, uświadamiało, że czytam powieść, która jest jakimś dziwnym tworem i nie mogę wierzyć we wszystko, co w niej jest. Poza kilkoma wyjątkami postacie zlewały mi się w jedno, nie odróżniały się od siebie w niczym. Najbardziej podobały mi się wątki z kazirodztwem i impotencją, ale według mnie zmarnowano w nich potencjał i za szybko je zakończono. To było coś nowego i niespodziewanego, w zasadzie tylko to... Wielokrotnie w trakcie lektury miałam wrażenie, że oglądam kiepską fanowską powtórkę scen wcześniej odegranych w świetnych barwnych filmach albo grach w klimacie dawnej walecznej Północy. Może w drugim tomie będzie chociaż trochę lepiej?
Za_czy_ta_na
14.10.2024
„Furia wikingów” to powieść niezwykle dynamiczna, która porywa czytelnika w wir wydarzeń już od pierwszych stron i nie pozwala na choćby chwilę odpoczynku. Jestem pod wrażeniem dokładnych opisów walk, które działały pobudzająco na moją wyobraźnię oraz złożoności postaci, które nie były tylko złe, czy tylko dobre. Łatwo się do nich przywiązać. Ragnar będący bestią w walkach starał się być też sprawiedliwym władcą i dobrym ojcem. Spory rozstrzygał na gorąco, a wszelkie bunty tłumił w zarodku. Był bezwzględny wobec zdrajców, nawet jeśli byli bliscy jego sercu. W tej książce to jednak nie Ragnar wybijał się na pierwszy plan, a jego syn Ivar. Demon śmierci, jak go nazywano. Bezwzględny i bezlitosny. Świetny wojownik i genialny taktyk. Myślał inaczej. Działał inaczej. Był nieprzewidywalny, a przez to śmiertelnie niebezpieczny. Nie miał dobrych stosunków z najstarszym bratem. Halfdan jako pierworodny syn miał w przyszłości, zastąpić ojca jednak Ivar nie uważał, by brat był dobrym przywódcą. Na każdym kroku wytykał Halfdanowi błędy i udowadniał, że jest od niego lepszy. To w połączeniu z zazdrością zrodziło między braćmi nienawiść, która rosła z każdą chwilą coraz bardziej. 〰️ Daniel Komorowski poprzez losy Ragnara i jego synów ukazuje nie tylko historię wielkich podbojów i krwawych bitew, ale odkrywa przed nami fascynujący świat wikingów, zagłębiając się w ich kulturę i wierzenia. Tworzy przy tym niesamowity klimat będącym spoiwem nierozerwalnie łączącym czytelnika z książką, dając poczucie jedności. 〰️ „- Ma jakieś imię? – zapytała właściciela, uroczo uśmiechając się to do niego, to do zwierzaka. – Fenrir. – Co to znaczy? – Fenrir to ogromny wilk, który z@bije naszych bogów, kiedy nadejdzie Ragnarok, koniec świata. Jest groźny i potężny. Ma też czarne jak noc futro i dlatego dałem małemu jego imię. – Wielkie imię dla wielkiego wilka. – Tak – odparł krótko Ivar…” 〰️ „Furię wikingów” przeczytałam jednym tchem i już nie mogę doczekać się kolejnej części. Polecam gorąco
Vaconafa
14.03.2022
Są tu fani serialu "Wikingowie"? Jeśli tak, to "Furia wikingów" autorstwa Daniela Komorowskiego będzie idealna dla Was! Książka jest powieścią historyczną, jednak znajdziemy tu i mały wątek fantastyczny. Książka została wydana nakładem wydawnictwa Replika. Ragnar, król Danii, jest wielkim wojownikiem i wikingiem. Wraz z jednym z swych synów, Ivarem, i wierną mu armią rusza na Zachód by grabić i plądrować ale również aby zdobyć chwałę i zapewnić sobie miejsce w Valhalli. Po udanej wyprawie Ragnar zbiera więcej wojów i namawia do najazdu również swego przyjaciela, króla Norwegii. Co wydarzy się na wyprawie i z jakim bogactwem wikingowie powrócą do swych domów? Władca Franków, Karol Wielki, zazdrosny o sławę Ragnara pragnie go pokonać i utrwalić swój przydomek. Czy uda mu się zdobyć osadę władcy Danii? Za wiele z fabuły zdradzać Wam nie będę bo większość dotyczy wydarzeń historycznych, a i nie chcę Wam popsuć zabawy gdy zdecydujecie się na lekturę. Właśnie takiej książki potrzebowałam w obecnej chwili i pomogła mi ona poskładać myśli i zmartwienia. Jest to alternatywna wersja historii i fikcja literacka, gdzie odnajdziemy jako bohaterów postacie historyczne. Nie będzie to opowieść znana z serialu, o którym wspomniałam na samym początku lecz inna jej wersja, jednakże bardzo podobna bo wzorowana na tych samych wydarzeniach i postaciach. Jest pełna krwawych opisów walk i bogata w akcję. Nie sposób się tu nudzić i możemy wyruszyć z wikingami na nowe ziemie lub pozostać w ich osadzie i tam poznać ich życie. Dla mnie jest to rewelacyjna powieść i już nie mogę się doczekać aż przeczytam kolejne części, bo to dopiero początek tej krwawej, pełnej walk przygody. Niedawno premierę miał szósty tom tej serii więc nie zastanawiajcie się zbyt długo i łapcie za książki by wyruszyć w świetną przygodę! Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję bardzo autorowi oraz wydawnictwu.
Anonim
29.04.2022
Z Wikingami polubiłam się właściwie od niedawna. Niezwykle zainteresowałam się tematyką mitologii nordyckiej stąd też ucieszyłam się na wieść o współpracy z Danielem Komorowskim. Było mi niezmiernie miło otrzymać tę propozycję, gdyż już same okładki książek tego autora mega zachęcają by po nie sięgnąć. Wiedziałam, że ta książka będzie dobra i... rzeczywiście taka jest. Autor przedstawia nam interesującą historię Ragnara, jego osady oraz walecznych poczynań tej grupy. Czytając tę książkę jesteśmy świadkami brutalnych polowań na niedźwiedzie, najazdów na obce ziemie i okrutnych mordów ludności dokonywanych przez dzikie ludy wikingów. Nawet jeśli ktoś nigdy wcześniej nie miał styczności z tego typu tematyką to myślę, że ta książka i tak może się spodobać takiemu odbiorcy. Jest napisana w bardzo zrozumiały i przystępny sposób. Autor starannie i wnikliwie przedstawia nam mitologiczny świat wikingów. Robi to też niezwykle ciekawie. Zdecydowanie nie ma tu fragmentów wiejących nudą i przydługich opisów wstępu. Całość książki czyta się naprawdę bardzo dobrze. Rozdziały są krótkie co również sprzyja szybkiemu czytaniu. Dialogi są rzeczowe i dobrze napisane. Pojawiają się też znani nordyccy bogowie tacy jak chociażby Odyn. Fabuła doprawdy jest imponująca, znajdziemy w niej przeróżne motywy, nie tylko waleczne. Pojawiają się też poboczne motywy miłosne, idealne dla miłośników niebanalnych romansów w fantasy. Są zdrady, zabójstwa dokonywane z zimną krwią, wygnania, konkurowanie synów Ragnara, a nawet trochę erotyki. Nad zwyczaj ciekawą postacią okazał się Ivar - silny, bezduszny, mężny i niepokonany syn Ragnara. Świetny, wyrazisty bohater. 'Furia wikingów' to ciekawa propozycja dla wszystkich, którzy zaczytują się w fantastyce. Po prostu nie możecie pominąć tego tytułu. Jestem pod dużym wrażeniem tej lektury.
readingpluscoffee
22.06.2023
„Wikingowie – gniewni wojownicy z surowej Północy przybyli, by palić, grabić i gwałcić, ale przede wszystkim, żeby okryć się wiekopomną chwałą zdobywców i zapewnić sobie miejsce w Valhalii.” Pierwsze wersy książki cofnęły mnie wspomnieniami do popularnego, netflixowego serialu. Naszła mnie wtedy myśl „hmm, co innego może wymyślić pisarz na podstawie tej samej kanwy historycznej, która była jednocześnie podłożem ekranizacji?” Czyżbym trafiła na kopię? Na szczęście autor z każdą kolejną stroną zmierzał w innym kierunku, zmieniał losy bohaterów, a wręcz dodawał więcej dramaturgii. Mamy tutaj opisy scen batalistycznych ukazanych poprzez pryzmat zdobywania nowych ziem przez Danów, które jednak, co było dla mnie nie małym zaskoczeniem, są zaledwie tłem do przedstawienia relacji rodzinnych między Ragnarem i jego synami. I choć może wydawać się, że to wielki wódz będzie głównym bohaterem całej powieści, przed szereg wychodzi jego najmężniejszy syn – Ivar Bezkostny. Książka napisana jest językiem prostym, przystępnym dla każdego. Pochłonęłam ją błyskawicznie, bo akcja nie pozwoliła mi na chwilę odpoczynku. Porównuję ją do Jomsvikinga, który wydaje się klasykiem w tych tematach i swoją drogą jest dla mnie poradnikiem DIY budowania statków z modrzewiu, aby nimi płynąć, płynąć, płynąć. Podczas gdy tamta tylko mnie nudziła, od tej nie mogłam się oderwać i w ani jednej nie chwili nie czułam się znużona, czy uśpiona. W Jomsvikingu podróż była głównym motywem, który na dłuższą metę robił się męczący, za to tutaj sprowadzono ją do minimum, aby poświęcić więcej czasu na obrazowanie bohaterów i po prostu „dzianie się”. Bo dzieje się dużo. Jeśli „Furia Wikingów” jest wprowadzeniem do większej opowieści to chcę z nią płynąć, podbijać nowe lądy, grabić je i łupić.
Krystek_czyta
16.10.2023
Furia Wikingów, bardzo mnie zaskoczyła, a podchodziłem z nie małym dystansem do książki. Opowieść dotyczy głownie Ragnara, który jest już królem Danii, oraz jego synów - autor mocno stawia decyzje czy konsekwencje decyzji Ragnara, jego relacje z synami czy przyjaciółmi. Pokazuje go jako króla, mądrego, roztropnego i nienarzucającego swojego zdania ojca - który nie tylko wychowuje synów na dzielnych wojów, ale też strategów, czy przyszłych przywódców. W książce zwiedzimy, dalekie kraje na zachodzie, oraz na wschodzie patrząc przez pryzmat Danii. Będziemy uczestniczyli w krwawych bitwach, zostaniemy wplątani w polityczne układy i intrygi. Poznamy część z historii życia Ragnara, czy zdobędziemy nowych potężnych wrogów. Myślałem, że po obejrzeniu serialu "Wikingowie" nie zaskoczy mnie nic, jednak książkę czytało mi się bardzo dobrze, autor zostawia naszej wyobraźni spore pole do popisu, nie opisując szczegółowo każdego miejsca czy pola bitwy - dostajemy w miarę ogólny opis - dzięki czemu nie tracimy zainteresowania biegiem powieści, ale żeby nie było tak słodko-gorzko z tego powodu, autor bardzo umiejętnie potrafi zwolnić tempo po to by przyjrzeć się bliżej danej sytuacji/miejscu - i tu ciekawostka - czy rzeczy! Zaskoczyła mnie wielowymiarowość powieści, w której nie jednokrotnie jedną sytuacje mamy opisaną ze strony oprawców, a drugą ze strony ofiar, gdzie zobaczyć możemy konsekwencje danych decyzji podjętych przez jedną lub drugą stronę. Żałuję, że tak długo zwlekałem z wzięciem tej książki do ręki i chyle głowę przed autorem, ze tak dobrze oddał świat wikingów, ich relacje czy zwyczaje. Widać tu, że Fan wikingów wykonał kawał dobrej roboty, włożył kupę serducha i przepłynął nie jedno morze.
czytanienaplatanie
28.04.2021
Z czym kojarzą Wam się Wikingowie? Z brutalnością, nieokrzesaniem, bezwzględnością? A może od razu stają Wam przed oczami brodaci bohaterowie znanego serialu? Te same nazwiska (w końcu to postaci historyczne) pojawiają się w cyklu „Furia Wikingów” Daniela Komorowskiego. I przyznam, że spodziewałam się wszystkiego – brutalnych walk, bezwzględnych podbojów, dalekich wypraw, ale nie aż tak dobrej rozrywki! Wierzcie mi, że fabuła wciąga niesamowicie, a akcja pędzi do przodu nie pozwalając na chwilę nudy. Wyraziści bohaterowie dają nam się poznać z odmiennych stron, zarówno jako nieustraszeni, brutalni wojownicy, jak i targani emocjami, cierpiący i szukający miłości ludzie. Wśród cięć mieczem, rzucania toporem, czy broczenia krwią jest miejsce na przyjaźń, miłość czy marzenia. Sięgające dalej niż śmierci w walce, by dostać się do Walhalii. Jest też miejsce na zazdrość, obłudę, nienawiść i zdradę. Nie tylko ze strony wrogów. Pierwsza część obfituje w brutalne walki zarówno obronne, jak i wyprawy łupieżcze, nastawione na grabienie, gwałcenie i wzbudzanie grozy. Autor nie zanudza nas szczegółami z życia Wikingów, skupiając się na ludziach i wartkiej akcji, jednak znakomicie oddaje również klimat surowego ludu Północy. Czasem tylko czytając elokwentne dialogi można zapomnieć, że toczą go Wikingowie. Autor przedstawia ich nie jako bezmyślnych osiłków, ale również znających języki świetnych strategów. Nie ukrywam, że autor porwał mnie swoim stylem i z łatwością wciągnął w tą opowieść od pierwszych stron. A im dalej, tym bardziej emocjonowałam się losem bohaterów. Teraz mam za sobą już drugi tom, o którym Wam niebawem napiszę i zaczynam trzeci. Was również zachęcam do poznania twórczości autora.
Agnieszka
05.03.2022
Ragnar, władca Danii pragnie powiększać swoje królestwo i okryć się chwałą. Wraz ze swoimi synami udaje się na niebezpieczne i krwawe wyprawy aby zdobyć cenne łupy i pozyskać kolejne ziemie. Jeden z jego synów Ivar, słynie z wyjątkowej bezwzględności i waleczności. Wierzy, że czeka na niego miejsce w Valhalli... Przyznam, że zupełnie nie znam się na wikingach i do tej pory wiedziałam tylko co to Valhalla i jarl😅 Serialu na Netflix też nie oglądałam, a podobno dobry i warto obejrzeć. Tak więc właśnie przeczytałam pierwszą książkę o walecznych wojownikach z Północy. Podobał mi się pomysł autora z krótkimi rozdziałami, dzięki którym, mimo że książka trochę stron ma, czytało mi się ją bardzo szybko. Napisana jest dość luźnym językiem, choć dla mnie trochę za współczesnym w dialogach między bohaterami, ale nie przeszkadzało mi to jakoś szczególnie, żeby uruchomić wyobraźnię i zagłębić się w tę historię. Odcięte kończyny, krew lejąca się strumieniami i rozpłatane brzuchy, do takich scen musiałam się trochę przyzwyczaić, bo już dawno nie czytałam nic równie krwawego. Najzwyczajniej raczej unikam, bo jestem za miękka. Ragnar i Ivar to bohaterowie, którzy podobali mi się najbardziej. Ojciec i syn, których oprócz więzów krwi łączy odwaga i siła w boju, a także mądrość. Ivar to postać mocno kontrowersyjna, ale przez to też bardzo ciekawa. Podczas czytania zdecydowanie można dostrzec wiedzę i zainteresowanie autora bitwami czy wojownikami z tamtych czasów. Jest to jednak czysta fikcja literacka i nie można posiłkować się tą książką jako historycznym faktem. To powieść, która potrafi wciągnąć czytelnika w niezwykłe bitwy, wielkie wyprawy, spiski, zdrady i prawdziwą furię wikingów...
Neverland_book_
04.07.2022
Prawdziwa furia w wykonaniu wikingów! Mamy tu mnóstwo akcji oraz niesamowicie krwawe i brutalne pojedynki. Trup ściele się gęsto, poodcinane kończyny łatają w tle, a bohaterowie napędzani chęcią podboju, przypodobania się bogom, czy zemstą prą naprzód. Jaka to była przygoda! Ragnar rządzi niepodzielnie i wraz z synami, okrywa się sławą w bitwach. Jednak to mu nie wystarcza, dodatkowo podbudowany wizją ojca sprzed lat, wyrusza na podbój nowych lądów. Zamiast wciąż atakować Słowian, pokonuje wielką wadę, chcąc napaść na chrześcijan. Czy wizje się spełnią? Czy bogowie wikingów, okażą się silniejsi od nowego Boga? I najważniejsze, czy te wyprawy przyniosą im upragnioną chwałę? Zapewne to oczywiste, ale jeśli lubicie serial „Wikingowie” są ogromne szanse, że powieść również przypadnie wam do gustu. Jest to pierwsza książka autora i muszę przyznać, że ten debiut się udał. Połączenie fikcji z wydarzeniami historycznymi, robią robotę. Nacisk położony jest głównie na bitwach, brakowało mi tu, nieco więcej czasu z bohaterami, a mamy wiele ciekawych postaci. Jednak jest to pierwszy tom, więc liczę, że nadrobię to w kolejnych. Zapewne znajdą się osoby, które przytłoczy ilość toczonych walk, czy przelanej krwi. Dlatego ostrzegam, powieść jest zdecydowanie dla dorosłych czytelników. Lubię, kiedy się dzieje, a tu akcja goni akcję. Nie można się nudzić! Powieść dobrze i całkiem szybko się czyta, łamanie i czcionka są przyjemne dla oka. Parę rozdziałów przesłuchałam w audiobooku, podczas jazdy autem. Ten również wypada fajnie, lektor oddaje klimat historii. Jeśli lubicie takie książki, warto sprawdzić te serię.
Anonim
15.03.2020
Hej 😚 Kochani, dzisiaj przychodzę do was z niecodzienną jak na moj gatunek pozycją. „Furia Wikingów” Daniela Komorowskiego, musiała znaleść się w moich łapkach ponieważ jestem naprawdę wielką fanką serialu Wikinkowie, więc byłam ogromnie ciekawa z jakiej perspektywy losy Ragnara i jego synów zostały przedstawione przez autora. Skandynawscy wojownicy, zafascynowali mnie całkowicie. Ich wiara, obrzędy, odwaga a przede wszystkim siła, są ich znacznikami po dzień dzisiejszy. Ekranizacja ich dziejów, dobór aktorów moim zdaniem zostały zrealizowane na jak najwyższym poziome. Być może zarzucicie mi tu typowy pogląd kobiecy, lecz to w jaki sposób Travis Fimmel wcielił się w role Ragnara wciąż mnie zachwyca. Pozycja kobiet w ich życiu, odgrywała również bardzo ważny element. Lagertha jako słynna tarczowniczka, z pokładem nieograniczonej odwagi była symbolem wszystkich kobiet. Ten serial trzeba poprostu zobaczyć, ja nieustannie wyczekuje nowych sezonów. A teraz czas na podsumowanie książki😊. Dzieje historyczne, według mnie są naprawdę trudne do przełożenia w powieść. Często zdarzają się pozycje toporne, lub takie które w znaczący sposób odbiegają od prawdziwych realiów lecz książka Daniela Komorowskiego, zasługuje według mnie na naprawdę wysoką ocenę. Dałam ponieść się podróży do VIII w. od pierwszych stron, a szczegóły których wcześniej nie znalałam w zupełności mnie do niej przekonały. Styl autora był lekki, ale jednocześnie podtrzymywał odpowiedni klimat historyczny. Świat tych wojowników nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, więc czekam na mam nadzieje kolejne powieści autora. Miłej niedzieli🥰
Anonim
11.08.2024
W książce poznajemy losy legendarnego wojownika Ragnara, który jako król Danów i jeden z najbardziej walecznych i bezwzględnych ludzi północy rozsławił swoje imię. Poznajemy też jego synów, przyjaciół a także władców ziem, którzy mieli nieszczęście posiadać tyle zasobów, aby zostać przez niego najechanym. Żądni krwi i bogactw wikingowie kierują swoje oczy ku nowym ziemiom – dzisiejszej Anglii. Gdzie, jak to barwnie sobie nawzajem opowiadali w złocie obłożone są nawet drzwi świątyń… i tak kolejno władcy Nortumbrii oraz Wessexu poznają prawdziwe bestie w ludzkim wcieleniu. Tam gdzie postanie noga wikingów, kończy się sielanka i spokój, ponieważ łupieże, furia i bezlitosność to synonimy słowa wiking. W pewnym momencie książki zaczęłam się zastanawiać jak to możliwe, że Danowie bez problemu rozmawiali z najechanymi Anglosasami, jednak fabuła książki praktycznie zaraz wszystko rozjaśniła, świetny zabieg dzięki któremu opowieść nie ma dziur logicznych. Autor zabiera czytelnia w wir znakomicie przedstawionych bitew. W jednej z nich poznajemy berserka/ berserkersa czyli wojownika pozbawionego lęku i bólu, który zachowuje się na polu bitwy niczym demon chaosu zesłany przez samego Odyna. Nie każdy jednak może nim zostać, któremu z ragnarowych synów to się uda? Spokojnemu i zachowawczemu Halfdanowi? Okrytemu hańbą Bjornowi? Okrutnemu i kulawemu Ivarowi? A może któremuś z młodszych chcących się wykazać Hvisterkowi, Ubbe, Sigurdowi? Książka bardzo mi się podobała uwielbiam klimaty wikingów i pióro autora, na pewno będę czytała dalsze losy tych gniewnych wojowników.
Kopalnia książek
28.06.2023
Ragnar, wielki przywódca wikingów, chce odkrywać nowe ziemie i okrywać się chwałą. Zarówno on, jak i jego synowie budzą postrach wśród swoich przeciwników. Jeden z nich, Ivar, jest na ustach wielu, drżących przed jego postacią. W planach miałam ją od dawna, a dzięki uprzejmości autora miałam szansę w końcu po nią sięgnąć! Oczekiwania miałam duże, ale nie zawiodłam się ani trochę. Nie pamiętam już kiedy czytałam książkę w tak ekspresowym tempie, nie mogąc się oderwać. Czując się przy tym jakbym sama brała udział w wyprawach z Ragnarem i jego synami. Bardzo pomagały w tym rozbudowane opisy. Chociaż przyznam, że czasem byłam zaskoczona ich brutalnością! Więc od razu ostrzegam, że przez to nie jest to książka dla każdego! Bardzo dużym plusem dla mnie był czas akcji podany przy każdym rozdziale. Może nie był to konkretny rok, ale mniej więcej określony czas według wydarzeń z poprzedniego rozdziału. Pomagało mi to nie zgubić się w fabule, co bez tej pomocy byłoby dość łatwe. Polubiłam bohaterów, kibicowałam im i miałam nadzieję, na szczęśliwe zakończenie ich przygód. Mam już kilka teorii co do ich losów w kolejnych tomach i bardzo chętnie przekonam się ile i czy w ogóle moje teorie się sprawdzą. Jedyna rzecz z którą miałam problem to imiona bohaterów. Wiem, że to nie do końca wina autora, ale ja się gubiłam przez ponad połowę książki. Nadal jakbym miała z kimś rozmawiać o książce, nie czułabym się w nich zbyt pewnie. Po kolejne tomy prędzej czy później, chociaż mam nadzieję, że prędzej, sięgnę! Już nie mogę się doczekać kolejnych wypraw!