Początek informacji o produkcie

Dzikuski

30,99 zł

49,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (13)
Pokaż
Taniej od 25,70 zł
Dostępne 3 opcje od 25,70 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2025-06-04
Liczba stron:
240
Autor:
Dizz Tate

Powiązane z produktem hasła

dorastanie/coming-of-agedramat rodzinnydylematy życiowerelacje rodzinnestratatajemnice z przeszłości

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Nie zrodziła nas słodycz, lecz furia. Czułyśmy ją w kościach.

W Falls Landing na Florydzie – mieście pełnym parków rozrywki, bagnistych jezior i spalonych słońcem bugenwilli – w każdym zakamarku czai się coś złowieszczego. Paczka trzynastoletnich dziewcząt obsesyjnie krąży wokół córki miejscowego kaznodziei. Sammy jest hipnotyzująca, starsza i zakochana w Eddiem. Pewnego dnia znika bez śladu.

Nastolatki z ukrycia przyglądają się tragedii, nieświadomie zbliżając się do odkrycia mrocznego sekretu ich głodnego sławy miasta. To, co zobaczą, będzie je prześladować już na zawsze.

Te dziewczyny, dzikuski, brutalki, wiedzą wszystko o wszystkich – może nawet za dużo.

Dizz Tate, poprzez mrocznie piękny i hipnotyzująco brutalny obiektyw, uchwyciła przemoc, grozę i maniakalne uniesienia dziewczęcego dzieciństwa. „Dzikuski” to książka o pozornie nierozerwalnych więzach przyjaźni i chwili, gdy pękają one bezpowrotnie. Powieść idealna dla czytelników „Króliczka”Mony Awad.

Dizz Tate mieszka w Londynie, ale dorastała na Florydzie. W 2014 roku znalazła się na długiej liście nominowanych do tytułu Young Poet Laureate for London. Publikowała w „The Wrong Quarterly”, „Squawk Back” i „Arachne Press”. Napisała krótką sztukę w ramach London Design Festival i wzięła udział w warsztatach dla młodych pisarzy w Lyric Theatre w Hammersmith w 2014 roku. W 2015 roku znalazła się na długich listachBare Fiction Prize i Bristol Short Story Prize.

"Porywająca."
„Elle”

"Genialna."
Sophie Mackintosh, autorka powieści „Cursed Bread”, „Blue Ticket” i „The Water Cure”

"Fascynująca."
„New York Times”

"Piękna i głęboko dziwna. Uwielbiam ją."
Mariana Enriquez, autorka powieści „Nasza część nocy” i„Niebezpieczeństwa palenia w łóżku”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1606410811
Tytuł:
Dzikuski
Autor:
Tłumaczenie:
Tomczak Martyna
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że "Dzikuski" to wyjątkowo oryginalna i nietypowa powieść o dorastaniu, skupiająca się na trudnych tematach takich jak toksyczne środowisko, utrata niewinności i presja społeczna. Wiele recenzji docenia gęsty, duszny klimat, intrygującą formę narracji grupowej oraz surowe przedstawienie realiów, ale pojawiają się także zarzuty dotyczące chaotycznej formy, trudnej do śledzenia fabuły i nieczytelności, które dla części czytelników były wadą. Opinie są wyraźnie podzielone: choć sporo osób zachwyca się atmosferą i głębią przekazu, inni określają książkę jako dziwną, męczącą i niespójną. Ogólny ton recenzji jest mieszany, jednak dominują mocne wrażenia emocjonalne i uznanie dla odwagi autorki w prezentowaniu trudnych tematów.
Najczęściej wspominane:
dusza
klaustrofobiczna atmosfera
nietypowa
wieloosobowa narracja
surowe
brutalne dojrzewanie
chaotyczna
trudna w odbiorze forma
trudne
niepokojące tematy

Sortuj

Aleksandra Roslik
Zweryfikowany zakup
19.12.2025
.................................
Martyna
04.07.2025
Jak sami wiecie uwielbiam specyficzne książki z duszną atmosferą i liczyłam, że właśnie to zaoferują mi „Dzikuski”. Lektura zapowiadała się naprawdę fantastycznie, ale niestety nie sprostała moim wymaganiom. Książka bardzo mi się dłużyła i mimo tego, że to dość krótka powieść - czytałam ją bardzo długo. Jeśli wracałam do lektury nie wiedziałam co było wcześniej, cała książka wydawała mi się zamglona, a sceny zupełnie losowe i niespójne. Mimo, że początkowo wieloosobowa narracja wydała mi się świetnym zabiegam, tak potem sprawiła, ze jeszcze trudniej było mi wczuć w akcję. Nie czułam nawet w małym stopniu przywiązania czy zainteresowania bohaterami, dla mnie nie mieli żadnego znaczenia, a raczej nie o to chodzi. Liczyłam też na ciekawy rozwój zagadki obiecanej w opisie, a również tego nie dostałam. Wątek z jeziorem na początku bardzo mnie intrygował lecz z każdą stroną miałam wrażenie, że rozumiem z tego coraz mniej. Główny problem jaki mam z tą lekturą to taki, że je praktycznie nie wiem o czym była. Mam wrażenie, że połowę stron to przespałam, bo wydarzenia działy się tak przypadkowo i nie spaja mi się to w jedną całość. Miałam nadzieję napisać w tej recenzji, że polecam ta książkę, ale niestety… Mimo wszystko myślę, że może znaleźć swoją grupę odbiorców wśród wielbicieli właśnie tych dziwnych książek. Choć do mnie nie trafiła, wiem, że niektórych oczarowała.
Kamila Kwiecińska
23.06.2025
🎀🎀 Dzikuski Dizz Tate to powieść, która tętni gorączkową, lepko-duszną energią dorastania, przypominającą tropikalne powietrze Florydy, gdzie rozgrywa się akcja książki. Już od pierwszych stron zanurzamy się w rzeczywistość, która wydaje się znajoma, a zarazem niepokojąco obca — gdzie dzieciństwo nie ma nic wspólnego z niewinnością, a nastolatki nie przypominają znanych z podręczników schematów. Narracja, snuta z perspektywy grupy trzynastoletnich dziewczynek, buduje obraz zbiorowej tożsamości, jakby bohaterki były jednym ciałem, jednym głosem, jednym okiem. I właśnie ten zabieg narracyjny, tak rzadko spotykany, daje tej historii prawdziwą siłę. 🎀🎀 W Falls Landing, mieście pełnym sztuczności, reklamowych uśmiechów i popękanych fundamentów, wszystko wydaje się ułudą — a najbardziej dorosłość. Matki, nieobecne lub odrealnione, żyją w równoległym świecie, z którego nie ma pomostu do świata ich córek. To właśnie ta przepaść, przez niektórych czytelników boleśnie zauważalna, staje się kluczowa w zrozumieniu samotności bohaterek. Ich lojalność względem siebie, czasem brutalna, czasem rozpaczliwa, jest jedynym stałym punktem w rozedrganym świecie. Gdy Sammy, tajemnicza i hipnotyzująca dziewczyna, znika bez śladu, fabuła przyspiesza, lecz nie w stronę rozwiązania zagadki, a ku rozpadowi iluzji dzieciństwa. 🎀🎀 Zaskakuje sposób, w jaki Tate operuje językiem – pełnym symboli, metafor, ale jednocześnie przesiąkniętym cielesnością, potem, krwią i niedopowiedzeniem. To nie jest opowieść, którą się czyta – to historia, którą się przeżywa, jakby stało się tuż obok dziewczynek, podglądało je zza krzaków, z zaciekawieniem i przerażeniem. Trudno jednak mówić o jednoznaczności – narracja przypomina senne majaki, pełne powtórzeń i rozmytych obrazów. I choć to może być artystyczna siła książki, dla części czytelników stanie się też jej słabością. 🎀🎀 Gdzieś w ostatnich rozdziałach napięcie zaczyna jednak opadać. Zamiast oczekiwanej kulminacji, autorka zanurza się w jeszcze większą metaforyczność, co u niektórych budzi rozczarowanie. Finał, zamiast poruszyć lub przerażać, pozostawia czytelnika w stanie dziwnego zawieszenia. Jakby cała historia, tak gęsta od emocji i niepokoju, nagle rozpłynęła się w powietrzu. W tej pustce nie ma jednak katharsis – jest raczej bezsilność i niedosyt. Autorka nie daje odpowiedzi, zamiast tego proponuje atmosferę i wrażenie. Dla tych, którzy oczekują twardych rozwiązań – może to być za mało. ㅤ 🎀🎀 Istotnym tematem przewijającym się przez powieść są traumy – sugerowane, a nie wypowiedziane wprost. Podejrzenia o przemoc, wykorzystywanie, manipulację – wszystko to pojawia się między słowami, ukryte pod warstwą niedopowiedzeń. To zabieg ryzykowny: może pogłębiać wrażenie realizmu psychicznego, ale też oddalać czytelnika, który nie wie, co jest prawdą, a co tylko sennym majakiem dziewczęcej wyobraźni. Dla niektórych ta niejasność będzie wartością samą w sobie. Dla innych – powodem frustracji. Szczególnie że temat jest poważny i domaga się głosu bardziej konkretnego. ㅤ 🎀🎀 Mimo swoich niedociągnięć Dzikuski to książka, która zostaje w pamięci. Tate stworzyła portret dorastania daleki od lukru i nostalgii. Jej bohaterki są dzikie, impulsywne, chwilami okrutne, ale też głęboko poranione i głodne miłości. Ta powieść nie prowadzi przez logiczną ścieżkę fabularną – to raczej labirynt emocji, instynktów i strachu. Może nie każdemu się spodoba, może nie każdy odnajdzie w niej ukojenie, ale jedno jest pewne: nie można przejść obok niej obojętnie. A to przecież cecha dobrej literatury.
Anna Rydzewska
12.07.2025
„Dzikuski” to przejmująca, wielowarstwowa, boleśnie prawdziwa powieść o dojrzewaniu, które ma niewiele wspólnego z wymarzonym, reklamowanym schematem. Autorka w niezwykle sugestywny sposób przedstawiła, co dzieje się z dzieckiem, gdy jego rodzice nie są w stanie zapewnić mu prawdziwego, bezpiecznego azylu, gdy nie dają mu wsparcia, gdy brak szczerych rozmów. Ukazana tematyka nie należy do łatwych czy przyjemnych, pisarka porusza wiele trudnych kwestii, które stopniowo odsłaniane, przemieniają beztroskie młode lata w traumatyczne doświadczenia, z jakich nie sposób się do końca uwolnić nawet po latach. Ta klimatyczna, przesiąknięta metaforami historia o głębokich obrażeniach emocjonalnych, przepełniona smutkiem i bólem, stopniowo wgryza się w duszę czytającego, pozostawiając go w całkowitej rozsypce! Akcja powieści jest wyjątkowo nieobliczalna, czytelnik nie ma pojęcia, czego może się spodziewać na kolejnych stronach, a autorka notorycznie zaskakuje i szokuje wstrząsającymi opisami, ukazanymi z perspektywy młodych dziewczynek. Czytelnik wie jedynie, że jedna z nich zaginęła, co wzbudza wiele emocji wśród zatrwożonych mieszkańców. Całość skupia się głównie na emocjach nastolatek, które jak wiadomo, bywają skrajne, gwałtowne, nieprzewidywalne, tak samo jak i ich często szokujące, niewyjaśnione zachowania. Czy finał tej nieszablonowej opowieści przyniesie wytchnienie i rozwiązanie zagadki, co stało się z Sammy, która tak bardzo fascynowała główne bohaterki? Jedno jest pewne, ta nietuzinkowa, mocna, przesycona symboliką opowieść wywoła wiele głębszych przemyśleń, które nie dadzą o sobie zapomnieć, jeszcze długo po lekturze. Mistrzowsko nakreślona, gęsta, tajemnicza, mącąca w głowie atmosfera, wielowymiarowe, skrupulatnie naszkicowane, przemawiające młode bohaterki, trudna i ważna, silnie angażująca tematyka, a wszystko to nakreślone błyskotliwym piórem. Gwarantuję, że ta brutalna, przepełniająca serce niedowierzaniem i niepokojem opowieść pozostawi po sobie ślad w sercu już na zawsze! Prowokacyjna, odważna, a zarazem przerażająca i przytłaczająca swą wiarygodnością! Zdecydowanie pozycja warta uwagi!
Florentyna
12.06.2025
,,Nie patrzą na nas, nigdy nie patrzyły. Nikt na nas nie patrzy i to nam daje dziką moc”. Córka pastora przepada jak kamień w wodę i lokalna społeczność rozpoczyna gorączkowe poszukiwania. Gdyby to przydarzyło się jednej z nich, nikt by się nie przejął. Gdyby ich matki częściej z nimi rozmawiały, może tego wszystkiego dałoby się uniknąć. Gdyby ktoś im się przyjrzał, wiedziałby, gdzie jest Sammy. Bo one przecież wiedzą wszystko. ,,Dzikuski” to niebanalna powieść o dzieciństwie, zepsuciu, traumie i relacjach międzyludzkich. Niesamowicie hipnotyzujący klimat upalnej Florydy i oszczędny w słowach, bezpośredni, lecz również piękny i przepełniony metaforami styl zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Dawno nie zaznaczyłem tak wielu fragmentów książki oraz nie byłem tak zniesmaczony naturalistycznymi opisami. Te trochę ponad dwieście stron jest przepełnione duchotą, zgnilizną i brudem, a także samotnością, desperacką potrzebą przynależenia i poczuciem inności. Tytułowe dzikuski wielokrotnie przerażały mnie swoimi zachowaniami i myślami, a jednocześnie dostrzegałem w nich skutek środowiska, w jakim dorastały. Zakrawająca o obsesję fascynacja koleżanką musiała przecież z czegoś wynikać, prawda? Narracja zafascynowała mnie od pierwszej strony, a gdy okazała się nie tylko nietypowa, ale również różnorodna, byłem kupiony. Uwielbiam książki, których zrozumienie wymaga ode mnie więcej wysiłku i ,,Dzikuski” taką pozycją są. Długo myślałem o ich zakończeniu, a także o masie specyficznych, nieco surrealistycznych scen, których znaczenie nie było dla mnie oczywiste i choć jestem pewien, że dalej nie mam pełnego obrazu sytuacji, zinterpretowałem tę historię na swój sposób. Bez wątpienia wrócę do powieści Dizz Tate, by przy ponownej lekturze zgłębić jej przesłanie i pozachwycać się kunsztem literackim autorki. Poświęćcie ,,Dzikuskom” należytą uwagę. Nie popełniajcie błędu ich matek. 4,5/5
buklowerka
02.06.2025
Książkę miałam okazję przeczytać w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Mova. Miałam pewne oczekiwania względem tej książki i co zabawne nie tego się spodziewałam, co dostałam. Myślałam, że to będzie opowieść o trudnych nastolatkach a tymczasem… Sam tytuł, który w połączeniu z oryginalnym „Brutes”wydawał mi się naciągany wyszło, że jest idealny. Zaskoczył na swoim miejscu jak tylko zaczęła się narracja krążąca nad bohaterami, miejscami i zdarzeniami, niczym jakieś zwierzęce stadko. Raz płochliwe, raz agresywne, po prostu dzikie. Tak, ta opowieści snuta z grupowego, jednolitego punktu widzenia była dobra i oddała pewną prawdę o dorastaniu wśród rówieśników, niekoniecznie złych czy zepsutych. Niestety gdzieś tak mniej więcej w trzech czwartych książki zamiast czuć, że dopływam z autorką do brzegu - zaczęłam się od tego brzegu oddalać. I poniosłam czytelniczą porażkę. Nie rozumiem tej historii, a co gorsze nawet nie mam jakichś uczuć z nią związanych poza grymasem niedowierzania i pustki. Snuję sobie swoje domysły odnośnie ewentualnych traum i wykorzystywania nieletnich, ale jeżeli to o tym miało być, to szkoda, że autorka tak to rozmyła, zmetaforyzowała. Jestem jednak prostą czytelniczką i zabrakło mi realizmu, domknięcia brutalnym konkretem, taką rzeczywistością od której coś mnie w środku ściśnie, a jeżeli nie - to mocnego odfrunięcia, totalnej magii. Teatralne puszczenie świata z dymem zwyczajnie mnie nie rusza. I jeszcze jedno. Męczy mnie ta przepaść między matkami i córkami. A może inaczej. Jest mi obca. Nie dorastałam w poczuciu, że świat jest podzielony wiekowo na pół. Nie byłam pozostawiona sama sobie i mogłam na dorosłych liczyć. W pierwszej kolejności to u rodziców szukałam oparcia, gdy coś było nie tak. Nie mniej książkę wchłonęłam w jedno popołudnie i gdyby tylko miała mocne zakończenie, trafiłaby na półkę z napisem: podrzucę dorastającej córce.
Dominika
09.06.2025
"Dzikuski" dziwne. wciągające. uzależniające. | współpraca reklamowa z wydawnictwo MOVA | Jedno trzeba przyznać: tytuł jest naprawdę trafiony. Czytając, stajemy się częścią stada dzikusek, brutalek, towarzyszymy im w ich opowieści i zanurzamy się w ich świecie. „Dzikuski” to gęsta, chaotyczna opowieść o dorastaniu – ale takim, w którym wszystko idzie nie tak. Skupia się przede wszystkim na toksycznym środowisku, które kształtuje młode dziewczyny, tłumiąc ich indywidualność i zacierając granice między rzeczywistością a wyobrażeniem. Na szczególną uwagę zasługuje oryginalna narracja. Mamy tu pierwszą osobę liczby mnogiej – tytułowe Dzikuski opowiadają nam o sobie jako kolektywna tożsamość. Jedność. Czasem jednak dostajemy przebłyski ich indywidualnych historii – spojrzenia z dorosłości, z perspektywy wielu lat po wydarzeniach, które stały się punktem zwrotnym. Po przeczytaniu ostatniej strony nadal nie wiem, co właściwie się wydarzyło. Miałam wrażenie, że brodzę w gęstym, lepkim bagnie – ale wciągało mnie to bez reszty. Przez pierwszą połowę książki byłam totalnie pochłonięta. Gdy już przebrniemy przez te kilkadziesiąt pierwszych stron, trudno się oderwać. Niestety, im dalej, tym bardziej zaczynałam się gubić. Zbyt wiele wątków, za dużo chaosu, a finał – choć obiecywał odpowiedzi – pozostawił mnie z jeszcze większą dezorientacją. Liczyłam, że historie dziewczyn złożą się w spójną całość. Nie do końca tak się stało. Gdybym miała podsumować tę książkę jednym zdaniem: nie wiem, co się dzieje, ale buja. Narracyjnie – majstersztyk. Fabuła? To już nie do końca moja bajka. Po lekturze sięgnęłam jeszcze po interpretacje, opisy symboliki i ukrytych znaczeń – i choć zaczęłam to wszystko lepiej rozumieć, nie mogę powiedzieć, że zostałam w pełni kupiona. Mimo to – jeśli lubicie dziwne książki, pełne niedopowiedzeń, nieoczywiste i surowe – „Dzikuski” zdecydowanie są dla was.
madziak006
24.06.2025
Grupa trzynastolatek z Florydy obsesyjnie obserwuje córkę miejscowego kaznodziei, aż pewnego dnia dziewczyna znika bez śladu. Nastolatki obserwują całą sytuację, a mieszkańcy głodnego sławy miasta zbliżają się coraz bardziej do odkrycia mrocznego sekretu… Niech różowa okładka Was nie zwiedzie. Ta historia opowiadana jest w zgniłych kolorach brutalnej rzeczywistości. Gdzieś pośród całej tej przemocy i grozy można odnaleźć dziewczęcą głupotę dorastania 👧💅 Patrzymy, widzimy, idziemy… Większość narracji w „Dzikuskach” prowadzona jest w pierwszej osobie liczby mnogiej, co jeszcze bardziej scala nam główne bohaterki w całość. Są ich matki, ich myśli i ich wspólne nawyki codzienności. Bo one boją się być same, a w tej liczbie mnogiej w końcu mogą poczuć się lepiej 🤝 „Nie wiem, co się dzieje, ale umiem odnaleźć tam coś o dawnej mnie i w sumie to buja” - tak bym to podsumowała. Dziwna była ta książka, a dziwność może być pozytywna lub negatywna, ale zawsze jest w niej małe ziarenko prawdy. Takie właśnie są „Dzikuski”, pokazujące m.in. jak to jest być trzynastolatką z grupą nierozłącznych przyjaciół i mnóstwem durnych pomysłów w głowie. Bo ważne jest to, żeby nie było nudno 🤭🐜 „Dzikuski” to jedna z tych ciężkostrawnych historii. Trochę czasu zajmuje, aby ją w pełni przetrawić i zrozumieć, o co może w niej chodzić. Ale to właśnie jest w niej intrygujące, że każdy z nas może patrzeć na nią inaczej. Ja myślę, że nadal nie przestałam jej trawić. Koniec tej książki nie daje mi spokoju… 🤔🖤 Czy ją polecam? Trudno mi jest jednoznacznie powiedzieć. Polecam ją spróbować. Podejdźcie do niej jak do eksperymentu, który może skończyć się fiaskiem lub fascynacją 🤷‍♀️ Chociaż mam wrażenie, że po poderwaniu od niej nietypowej narracji, sama historia raczej byłaby dosyć nudna 🙈 naprawdę nie wiem jak ją ocenić/10⭐️
Karolina
24.06.2025
Dzikuski są jedną z najbardziej nietypowych i dziwnych książek, jakie miałam przyjemność czytać w ostatnim czasie. To była tak... specyficzna książka, że sama do tej pory nie wiem co o niej myśleć i od razu zaznaczam, że NIE była ona zła, ale moim zdaniem pomimo ogromnego potencjału... wypadła mega średnio. Początek był super, bardzo podobało mi się to jak zmieniała się narracja wraz z nowymi rozdziałami gdzie przeplatały się fragmenty z dorosłego życia naszych bohaterów razem z czasem dzieciństwa, w którym nasze bohaterki stawały się jednością - to właśnie te rozdziały były dla mnie najbardziej intrygujące, ponieważ pierwszy raz spotkałam się z tego typu zabiegiem i zdecydowanie działało to na plus całej historii oraz sprawiało, że z zainteresowaniem śledziłam kolejne losy bohaterów, niestety im bliżej końca byłam, tym bardziej zaczynałam gubić się w całej historii. Okej, ale o czym właściwie są "Dzikuski"? Jest to historia o dojrzewaniu w toksycznym środowisku, przedstawiona w bardzo chaotyczny i surowy sposób. Obserwujemy jak otoczenie kształtuje młode dziewczyny i wpływa na ich zachowanie oraz życiowe wybory czy też jak bardzo skomplikowane potrafią być relacje między młodszymi dziewczynkami, a starszymi, które są przez nie brane za pewien autorytet. Dziewczyny szukają siebie, rozrabiają, są dziećmi, ale w niektórych momentach próbują kreować się na dorosłe, całe dnie spędzają na dworze lub w galeriach handlowych, szwendają się w grupach i buntują, a w międzyczasie odkrywają co stało się z Sammy. Ta książka była ciekawym doświadczeniem. Może nie wszystko zrozumiałam, a zakończenie nie do końca miało dla mnie sens, ale cieszę się, że po nią sięgnęłam i nie żałuję, do tego pióro autorki jest genialne i tylko sprawiało, że nie potrafiłam się oderwać.
Nieskończona Opowieść
25.06.2025
Jeśli słyszycie o książce, że jest dziwna, to bardziej was to zachęca czy zniechęca? Ja lubię, gdy tak jest, choć dziwność dziwności nierówna. Zatem czasem trafia do szufladki: udana, a niekiedy do szufladki: niewiadomo. Jak jest z Dzikuskami? Trochę wam je przedstawię. To grupa nastolatek, która trzyma się razem. Z daleka i z bliska podziwiają starszą i osobliwą Sammy. Może wręcz doznają obsesji na jej punkcie. Któregoś dnia słychać wokół pytania: gdzie ona jest?! Bo Sammy zniknęła. Tak się zaczyna nieoczywiste poznawanie wydarzeń i dziewczyn, które istotnie są dzikuskami, nieujarzmionymi, krnąbrnymi, może nawet niebezpiecznymi, tworzącymi jakby jeden organizm. Wszystkie połączone nićmi dorastania i brakiem zaangażowania ich rodzin w ten proces. Teraźniejszość miesza się z przyszłością, atmosfera gęstnieje, a później się rozluźnia i staje się apatyczna, jednak czujemy, że do czegoś dotrzemy, ale idziemy po omacku, wkrada się chaos i przygniata historię, choć nie można odmówić jej pewnego hipnotycznego transu, który miesza się z niedopowiedzeniami, a w tym wszystkim znajduje nas koniec. Tak czuję tę lekturę. A właściwie niekoniecznie ją czuję. Niemniej jednak myślę, że to, co istotne, na swój sposób wybrzmiało. Dla mnie główną rolę grała potrzeba przynależności, ale i uwagi, które były niczym tlen i trzeba było do nich dążyć, porzucając własną indywidualność, czy nawet zasady. Przypuszczam, że ile czytelników, tyle interpretacji historii. Było dziwnie, ale trochę nie na mój sposób. Możesz jednak sprawdzić, czy dla Ciebie będzie w sam raz.
Katarzyna.b_k
04.06.2025
Sięgając po "Dzikuski", byłam zaintrygowana opisem – zaginiona córka pastora, dziewczęca paczka rówieśniczek, upalne amerykańskie miasteczko i atmosfera tajemnicy – wszystko to zapowiadało klimatyczną, angażującą historię. Początek rzeczywiście mnie zaciekawił, jednak z czasem zaczęłam mieć trudności z odnalezieniem się w tej opowieści. Narracja prowadzona z wielu perspektyw, choć ciekawa, okazała się dla mnie zbyt nieczytelna. Miałam wrażenie, że forma i nastrój dominują nad fabułą, przez co trudno było mi zrozumieć motywacje bohaterów i to, co tak naprawdę dzieje się w książce. Wiele rzeczy pozostało niedopowiedzianych – momentami czułam, że coś ważnego umyka mi między wierszami, ale nie potrafiłam uchwycić, co to właściwie jest. Zabrakło mi wyrazistych postaci i klarownych punktów zaczepienia. Ostatecznie odniosłam wrażenie, że zamiast rozwikłać zagadkę zaginięcia, dryfowałam przez gęstą atmosferę, symbole i emocje, których nie potrafiłam w pełni odczytać. Choć do mnie książka nie przemówiła, to myślę, że jednak może znaleźć swoich odbiorców – zwłaszcza wśród czytelników ceniących poetycką, nieoczywistą prozę i literackie eksperymenty. Dla mnie jednak ta forma okazała się zbyt wymagająca i chaotyczna. Sam pomysł miał duży potencjał, ale być może nie do końca trafił w mój czytelniczy gust. Nie skreślam jej jednak, bo wierzę, że choć mnie się nie udało, to znajdą się osoby, które dostrzegą w niej głębię i wyjątkowy klimat.
Klaudia
24.07.2025
Długo zastanawiałam się, co mogę napisać o tej książce poza tym, że była dziwna i wprowadzała mnie w dyskomfort. Trochę czasu zajęło mi zrozumienie jej przekazu. Jej brutalność dociera do najgłębszych sfer umysłu, a duszny klimat wlewa się prosto do naszych myśli. Nie znam książki, która by tak koszmarnie, ale jednocześnie doskonale ukazała trudny dorastania i uniesienia, które za sobą niesie. Przestawia także dorosłość i rodzicielstwo, które pozostawia wiele do życzenia, a co za tym idzie, konsekwencje, które z tego wynikają. Te dziewczyny są idealnym przykładem wpływu otoczenia, a obserwowanie ich przyniosło mi wiele wniosków. Czy wam je zdradzę? Nie, myślę, że każdy powinien sam zrozumieć, jak szkodliwe jest dla nas uleganie złym wpływom. Nieszablonowa, już sama narracja robi wrażenie i ukazuje wyjątkowość tej książki. Jak na tak krótką książkę dłużyła się ona niemiłosiernie, ale to nie była dla mnie historia, którą czyta się jednym tchem. Ją trzeba zrozumieć, poczuć i przemyśleć. Bez tego będzie to jedynie zlepek słów, które nie składają się w nic sensownego. Udało mi się w niej zagubić niesłychanie wiele razy, a odnajdywanie się na nowo przynosiło ulgę. A wiecie co jest najlepsze? Że w tym całym tragizmie jest ona piękna. Dziwna, niekomfortowa, tragiczna i duszna to była lektura. „Nie patrzą na nas, nigdy nie patrzyły. Nikt na nas nie patrzy i to nam daje dziką moc” [ współpraca reklamowa z wydawnictwem ]
ZOpowieści
13.07.2025
🌸 𝚁𝚎𝚌𝚎𝚗𝚣𝚓𝚊 🌸 // współpraca reklamowa @wydawnictwomova // 🅃🅈🅃🅄🄻: Dzikuski 🄰🅄🅃🄾🅁: Dizz Tate 🅆🅈🄳🄰🅆🄽🄸🄲🅃🅆🄾: @wydawnictwomova 🄾🄲🄴🄽🄰: 10/10⭐️ Gdzie jest Sammy? Córka pastora, piękna i inteligentna, straszna od nas. Zaginęła, a wszyscy w miasteczku jej szukają. Gdyby któraś z nas znalazła się na jej miejscu, nikt by tego nie przeżywał… bo nie jesteśmy Sammy. Ale my wiemy, co się z nią stało. Czytaliście książkę „Króliczek” i podobał wam się jej klimat? Jeśli tak, to „Dzikuski” to coś, czego szukacie! Ja osobiście lubię dziwne i niepokojące książki, a „Dzikuski” to właśnie taka książka. Nieoczywista, z klimatem, pełna tajemniczości. Oczywiście nie jest to darkacademia, ale motyw traum z dzieciństwa to rekompensuje. Ludzie zarzucają tej książce, że nie czują się uczestnikami wydarzeń w niej opisywanych i ja się z tym zgadzam, ale czy to jest minus? Czy zawsze chodzi o to, abyśmy czuli się częścią historii? Według mnie nie. Czasami wręcz uważam, że nie chciałabym być jej częścią, a poznanie jej z boku, z perspektywy widza jest wystarczające. Tak było też tutaj. Książka jest chaotyczna, pełna zawiłości i trudnych emocji , i brutalności. Nie jest to pozycja dla każdego. Jednak, jeśli gustujecie w książkach, gdzie jest pełno bólu, traum i metafor, to jest to książka dla Was!
Aleksandra Buchwald
11.06.2025
Miałam ogromne oczekiwania wobec tej książki. Uwielbiam powieści, które poruszają trudne tematy związane z dorastaniem. Jednak nie spodziewałam się tego, co otrzymałam. Bohaterki dorastają w toksycznym środowisku, które wywiera na nie ogromną presję i zmusza do porzucania indywidualności. Narracja jest nietypowa, wielowarstwowa — często czułam się zagubiona. Historia opowiadana jest z perspektywy grupy, jakby wszystkie dziewczyny mówiły jednym głosem, tworząc wspólny byt — „dzikuski”. Od czasu do czasu dostajemy przebłyski z ich dorosłego życia, wiele lat po wydarzeniach opisanych w książce. Bardzo zaangażowałam się w lekturę, ale z każdą kolejną stroną czułam się coraz bardziej zagubiona. Książka jest krótka, a jednocześnie pełna wątków i momentami chaotyczna. Liczyłam, że finał odpowie na nękające mnie pytania, ale zamiast tego zostawił mnie z jeszcze większym mętlikiem w głowie. Czytałam bardzo uważnie — wracałam kilkakrotnie do początku rozdziałów — ale wciąż miałam wrażenie, że coś mi umyka. Fabuła była intrygująca i gdyby zakończenie było nieco jaśniejsze, czułabym większą satysfakcję. To była bardzo specyficzna lektura — ale ja właśnie takie lubię.
ilona_m2
01.07.2025
Ta książka to gimnastyka dla umysłu, nic nie przygotowało mnie na tak olbrzymią dawkę surrealizmu. Nie ma tu utratych ścieżek, nie wszystko jest zrozumiałe, istne mydło i powidło. Podczas czytania mój umysł rejestrował kadry, które toczyły się odrębnie, każdy swym torem i prowadziły donikąd. Osobiście uważam, że takie kombinowanie na siłę nie zawsze utratuje książkę, od dziwności zaczynamy i na dziwności kończymy. Nie ukrywam, lubię czytać o zepsuciu, dorastaniu, a tu pod dostatkiem mamy zła i różnych obrzydliwości. Dzikuski są dzikie, dzikuski są złe, niczym w wierszu o dziku. Mogłabym ją polecić fanom "Króliczka" Mony Award, ale boję się, ponieważ dawka surrealizmu I dziwności osiągnęła tu punkt szczytowy. Z tym różem na okładce ma też niewiele wspólnego.
miloszz
12.06.2025
ta książka była niezwykła! Począwszy od samej narracji, która była pisana w liczbie mnogiej, aż po dziwny, intrygujący sposób pisania. To surowa, dzika, emocjonalna opowieść, w której grupka trzynastolatek ma obsesję na punkcie starszej koleżanki, która zaginęła. To w jaki sposób wychodzą na światło dzienne mroczne tajemnice, sprawia, że lektura jest nieodkładana. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć i poznać świat „Dzikusek”. Książkę czytałem we współpracy reklamowej z Wydawnictwem Mova.
anonymous
13.07.2025
Książka jest pełna rozpoczętych i porzuconych wątków, przez co trudno się w niej odnaleźć. Całość jest bardzo chaotyczna, przez co czytało się ją ciężko, choć do końca miałam nadzieję, że wszystko nabierze sensu. Niestety, zakończenie okazało się wyjątkowo rozczarowujące. Mam wrażenie, że ludzie piszący pozytywne opinie próbowali doszukać się głębi tam gdzie jej nie ma.
Digger
10.06.2025
Duszna Floryda, małe miasteczko i one - tytułowe Dzikuski. W rzeczywistości zagubione dziewczynki, które dorastają w świecie, którego jeszcze nie rozumieją. Tym bardziej, że nie ma obok nich nikogo, kto pomógłby im ten świat zrozumieć. Smutny obraz dojrzewania z historią kryminalną w tle.
ZaczytanyKinoman
01.06.2025
Te dzikuski potrafią namieszać w głowach!

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie