Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Perła literatury grozy – najbardziej znana powieść wampiryczna
Kiedy Jonathan Harker wyrusza w sprawach służbowych do Transylwanii, nie spodziewa się, że zostanie uwięziony w upiornym zamczysku zamieszkanym przez mroczne istoty. Hrabia Drakula, z początku uprzejmy i gościnny, z czasem ujawnia swoje prawdziwe oblicze i mordercze zamiary, a życie młodzieńca wisi na włosku.
Przecudowne wydanie. Przepiękne ilustracje. Cudownie się czyta 👍🏼
anonymous
Zweryfikowany zakup
12.06.2026
Produkt uszkodzony
Anhelina
Zweryfikowany zakup
28.05.2026
1000%%%
Aleksandra Buchwald
04.12.2025
W tym roku postanowiłam sięgnąć po więcej literatury klasycznej i muszę przyznać, że idzie mi to całkiem dobrze. Właśnie dlatego z ogromnym podekscytowaniem sięgałam po „Drakulę”. Jonathan Harker wyrusza w sprawach służbowych do Transylwanii i nie spodziewa się, że zostanie uwięziony w upiornym zamczysku, w którym mieszkają jeszcze bardziej upiorne istoty. Hrabia Drakula początkowo wydaje się uprzejmy i gościnny, lecz z czasem zaczyna ukazywać swoje prawdziwe oblicze. Jonathan coraz mocniej uświadamia sobie, że jego życie wisi na włosku. Ta powieść to klasyka grozy. Mimo że mniej więcej znałam zarys historii, nigdy wcześniej nie przeczytałam jej w całości i teraz bardzo żałuję, że tak długo zwlekałam. Książka składa się z zapisków, dzienników, listów, transkrypcji, notatek fonograficznych i fragmentów artykułów. Ten zabieg wywarł na mnie ogromne wrażenie, ponieważ dzięki niemu poczułam silniejszą więź z bohaterami. Otrzymujemy perspektywę wielu postaci, co sprawia, że opowieść jest wielowymiarowa i angażująca. Fabuła dosłownie hipnotyzuje. Fakt, że powieść powstała wiele lat temu, w żaden sposób nie obniża jej jakości. Jest spójna, pełna napięcia, świetnie opisana i pozostawia stałą nutę tajemnicy. Gotycki klimat wyczuwalny jest na każdej stronie. Mrok i niepokój wręcz z niej emanują. Bohaterowie są barwni i wiarygodni, a ich emocje i działania wypadają niezwykle naturalnie. Szczególnie zaciekawiła mnie postać profesora Van Helsinga, którego dotąd kojarzyłam jedynie z popkultury. Drakula natomiast jest dokładnie taki, jak go sobie wyobrażałam. Mroczny, bezwzględny, zdeterminowany i pożądający życia za wszelką cenę. To archetyp, na którym od lat wzorowane są wszystkie wampirze postacie. Nie sposób nie dostrzec, jak ogromny wpływ ta powieść wywarła na literaturę, film, gry i całą popkulturę. Uważam, że „Drakula” to obowiązkowa lektura dla każdego fana fantastyki, grozy i wampirzej tematyki. Ta książka absolutnie mnie oczarowała i jestem pewna, że jeszcze długo będę o niej myśleć.
Nastka_diy_book
03.01.2026
Nie sięgam często po klasykę literatury, ale zamierzałam to zmienić, za namową przyjaciółki mojej córki. Serce aż rośnie gdy widzi się 16-latkę sięgającą co chwilę po klasyki. Tym razem padło na "Draculę" autorstwa Bram Stoker, książki, która została wydana w pięknej twardej oprawie przed wydawnictwo Uroboros. Nie jest to tylko klasyka literatury, ale jest to klasyka grozy, która wciągnie nas w historię gotycką, pełna mroku i ponadczasowego klimatu horroru. Przez lata obserwujemy zmiany, jakie zachodzą w wampirach, od błyszczących w słońcu, po wiecznych nastolatków, czy pełnych humorów. Uwielbiam sięgać po kolejne historie o wampirach, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok klasycznego, prostszego i bardziej mrocznego wampira, jakim był Dracula. "Dracula" to fundament horroru, tego współczesnego, powinniśmy wrócić do źródła, by zrozumieć współczesną ewolucję archetypu wampirów. Dzięki wydawnictwu Uroboros otrzymujemy klasykę oprawioną w twardą, dość jaskrawą oprawę, która pokazuje, że klasyka nie musi być stłumiona i nudna. Książka rozpoczyna się motywem podróży, jest to trudny motyw, ponieważ wielu autorom nie udaje się zainteresować w pełni czytelnika w długą i wyczerpująca podróż. Jednak to tylko jeden z motywów. Jonathan Harker podróżuje do Transylwanii, gdzie ma sfinalizować zakup posiadłości w Londynie przez tajemniczego hrabię Dracula. Jednak podróż szybko zamienia się w koszmar. Najpierw Jonathan jest więźniem, który jest świadkiem przedziwnych i przerażających rzeczy, by potem przenieść się do wiktoriańskiego Londynu, gdzie rozpoczyna się walka o dusze niewinnych. Autor nie jest tradycyjnym narratorem, ponieważ historie poznajemy dzięki pamiętnikom bohaterów, dzięki listom i wycinkiem z gazet, oraz również dzięki logom okrętowym. Właśnie dzięki temu zabiegowi, historia wydaje się bardziej realistyczna i pozwala na głębsze wejście w psychikę bohaterów. Pewnie zastanawiacie się, jak odbiera się tak stara historie grozy w obecnych czasach, gdzie horrory w większości są naprawdę przerażające, lub najzwyczajniej w świecie obrzydliwe. Jest to historia grozy, która dosłownie sączy się, powoli skapuje na nas gęsta atmosfera mglistego Londynu, opuszczonych domów i przerażających cmentarzy. Trzeba podejść do tej historii z czysta głową, nie jest to coś, przez co się pędzi jak w obecnych książkach, klimat w niej nie pozwala na pęd akcji, niekiedy nawet historia jest ekscentryczna, gdy pokazuje nam walkę wiedzy z zabobonami. Jest to ponadczasowa historia i powinien każdy ją poznać, a dzięki pięknemu wydaniu, zdecydowanie będzie też piękna ozdobą biblioteczki. Polecam bardzo i dziękuję wydawnictwu Uroboros za możliwość zatopienia się w tej historii, po raz kolejny. Zastanawiacie się, jak odbiera się tak starą historię grozy w obecnych czasach, gdzie horrory w większości są naprawdę przerażające, lub najzwyczajniej w świecie, obrzydliwe. Jest to historia grozy, która dosłownie sączy się, powoli skapuje na nas gęsta atmosfera mglistego Londynu, opuszczonych domów i przerażających cmentarzy. Trzeba podejść do tej historii z czystą głową, nie jest to coś, przez co się pędzi jak w obecnych książkach, klimat w niej nie pozwala na pęd akcji, niekiedy nawet historia jest ekscentryczna, gdy pokazuje nam walkę wiedzy z zabobonami. Jest to ponadczasowa historia i powinien każdy ją poznać, a dzięki pięknemu wydaniu, zdecydowanie będzie też piękną ozdobą biblioteczki. Polecam bardzo i dziękuję wydawnictwu Uroboros za możliwość zatopienia się w tej historii, po raz kolejny.
Kamila Kwiecińska
10.12.2025
🩸🦇 Drakula Brama Stokera to bez wątpienia jedna z najważniejszych powieści grozy, która mimo upływu lat nie traci nic ze swojej siły oddziaływania. Stoker, tworząc historię Jonathana Harkera uwięzionego w posępnym zamczysku w Transylwanii, nie tylko zbudował ikonę literacką, lecz także precyzyjnie wykreował świat, w którym strach przenika codzienność, a nieznane staje się realnym zagrożeniem. Już sam początek, prowadzony chłodnym tonem relacji Harkera, zapowiada opowieść mroczną, gęstą i pełną niedopowiedzeń, które zamiast tłumić ciekawość – budzą ją jeszcze bardziej. 🩸🦇 Jednym z największych atutów powieści jest forma epistolarna. Stoker, odmieniany tu w swojej mistrzowskiej odsłonie, oddaje fabułę w ręce bohaterów, którzy poprzez listy, dzienniki i notatki rekonstruują wydarzenia niczym śledczy. Ten literacki kolaż wzmacnia poczucie autentyzmu i sprawia, że odbiorca czuje się uczestnikiem, a nie tylko obserwatorem. Dzięki temu narastający lęk, kolejne tropy i odkrycia działają mocniej niż w klasycznej narracji – jakby strach bohaterów przesiąkał przez papier prosto do wyobraźni czytelnika. 🩸🦇 Stoker kreśli obraz grozy subtelnie, ale konsekwentnie. Z pozoru spokojne relacje bohaterów szybko zaczynają pulsować niepokojem, a świadomość, że Drakula czai się gdzieś obok – czy to w zamku, czy w cieniu angielskich ulic – narasta w rytmie kolejnych wpisów. Mroczne pejzaże Transylwanii kontrastują z uporządkowanym światem Londynu, który stopniowo ulega zburzeniu pod wpływem niewytłumaczalnych zdarzeń. Atmosfera niepewności wciąga tym bardziej, że autor bawi się granicą między tym, co realne, a tym, co można uznać za halucynację, przesąd czy zbiorowy lęk. 🩸🦇 Tym, co wyróżnia Drakulę, jest także zaskakująca świeżość psychologiczna. Bohaterowie nie są tu jedynie figurami w klasycznej opowieści o potworze. Każdy z nich ma własne słabości, traumy i pragnienia, które wpływają na to, jak postrzega nadciągające zagrożenie. Słynny profesor Van Helsing staje się symbolem determinacji i naukowej dociekliwości, podczas gdy Harker i jego bliscy uosabiają walkę z siłą, która podważa racjonalny porządek świata. Stoker umiejętnie pokazuje momenty zwątpienia i nadziei, czyniąc z tej historii coś więcej niż gotycką legendę. ㅤ 🩸🦇 Nie bez znaczenia pozostaje również tempo opowieści. Zmieniające się scenerie – od Rumunii, przez Londyn, aż po dalsze zakątki Europy – sprawiają, że akcja jest dynamiczna, choć nie traci przy tym literackiej elegancji. Każdy fragment dziennika i każdy telegram przybliżają bohaterów do prawdy o Drakuli, którego obecność, choć nie zawsze bezpośrednia, dominuje nad całym światem powieści. To cień, który przesuwa się po wydarzeniach, wywołując niepokój nawet wtedy, gdy nie pojawia się na scenie. ㅤ 🩸🦇 Drakula to tytuł, który absolutnie zasłużył na miano klasyki. Stoker stworzył historię wielowymiarową: jednocześnie straszącą, fascynującą i odbijającą ówczesne obawy społeczne. To książka, którą czyta się z narastającym napięciem, czerpiąc przyjemność zarówno z gotyckiej aury, jak i ponadczasowych rozważań o wierze, strachu i granicach ludzkiej racjonalności. Idealna na długie, chłodne wieczory – i obowiązkowa dla każdego, kto chce przekonać się, że klasyka nadal może budzić dreszcze.
Angelika
04.01.2026
Jak tylko zaczynałam czytać tą książkę, przyszła mi na myśl pewna osoba która wręcz nienawidzi wampirów, trochę jej się nie dziwię, bo gdzie się nie spojrzy, to zmierzch na sterydach jest już praktycznie wszędzie. Jednak tego klasyka gotyckiego, spróbuję jej polecić, a dlaczego, już piszę. Zacznę od największego atutu książki, który moim zdaniem koncertowo współgrał z całością, jest nią groza, która jest idealnie wyważona, jej duszna atmosfera podtrzymana jest przez całą książkę w klimacie przerażającego mroku, stąpającego czytelnikowi po piętach. Oczywiście nie mogło też zabraknąć tutaj detali, dzięki którym motyw grozy jest utrzymany, budując napięcie, podtrzymując poczucie nieustannego zagrożenia. Zamek Drakuli, jego nocne wizyty, duszna mgła, i nie mogło też zabraknąć oczywiście cmentarzy i samego hrabi, jednak on nie pojawia się w książce cały czas, ale i tak czuć go na każdej przewracanej stronie. To on jest pierwowzorem z którego czerpali pisarze i reżyserowie światowych produkcji, jest symbolem ucieleśniającego zła w czystej postaci. Pójdźmy dalej, nie mogło zabraknąć też konfliktu, czyli motywu dobra ze złem, ci co znają Drakulę wiedzą, że nie pałał miłością do ludzi i wice wersa. Ta relacja jest obecna, a jej niemalże biblijny charakter walki, niektórym może przeszkadzać, to już w zależności od gustu, jednak przewodnie elementy jak woda święcona, wiara czy też hostia będzie mocno charakterystyczna, to religia jest mocnym wyznacznikiem walki dobra ze złem, pisarz pokazał ją tutaj bardzo wyraźnie. Wszystkie inne środki zwalczające zło, będą bezradne wobec nadprzyrodzonego zagrożenia, tylko właśnie wiara będzie posiadać taką moc, stąd moje wnioski że nie wszystkim czytelnikom może się ten motyw spodobać. Idziemy dalej, muszę wspomnieć też o krwi, która tutaj mocno symbolizuje życie, więź czy też ofiarę, chodź w pewnych momentach zaczepia także o grzech i seksualność. Również mogę się pokusić o stwierdzenie że krew staje się tutaj nośnikiem nieuchronnego przekleństwa. Idźmy dalej, niestety książka posiada też delikatne mankamenty, mi osobiście nie przeszkadzały, ale wiem że na te czasy i na nowoczesnych czytelników, tępo narracji może wydawać się momentami mocno zwalniać, co spowoduje że niektórzy mogą się nudzić. Tak samo piór autora, no nie ukrywajmy nie pisze on prosto i zrozumiale, trzeba mieć dużo cierpliwości i samozaparcia żeby odnaleźć się w tekście, do tego postarzałe słowa czy też formy gramatyczne, mogą sprawiać trudność. Chodź myślę że ktoś kto sięga po taki gatunek powinien liczyć się z tym że przeprawa przez tego typu książkę nie będzie łatwa. Podsumowując mi się osobiście książka podobała i z czystym sercem mogę ją polecić.
Snieznooka
25.12.2025
„Drakula” to książka, której nie miałam okazji wcześniej przeczytać i może to nie jest powód do dumy, starałam się to zmienić. Udało mi się to dzięki wznowieniu wydania, musicie przyznać, że prezentuje się świetnie. To nie tylko powieść o wampirze, to monument grozy, który przetrwał ponad wiek, wciąż hipnotyzując czytelników swoją atmosferą, tajemnicą i symboliką. Książka została wydana po raz pierwszy w 1897 roku, pomimo to nadal potrafi wciągnąć bez reszty, a jej mroczny urok nie blaknie mimo upływu czasu i tak wielu późniejszych interpretacji. Otworzyłam powieść z zainteresowaniem i pozwoliłam się przenieść do mrocznej Transylwanii na spotkanie z Hrabią. Młody londyński prawnik Jonathan Harker zostaje wysłany przez swoją kancelarię do Transylwanii, gdzie ma pomóc arystokracie o nazwisku Drakula w nabyciu posiadłości w Anglii. Już sama podróż wywołuje niepokój, miejscowi reagują na imię hrabiego strachem, błogosławią Harkera, wciskają mu amulety ochronne i przestrzegają, by nie zbliżał się do zamku po zmroku. Trudno im się dziwić, jednak Jonathan ignoruje ostrzeżenia i przesądy. Na początku Drakula zachowuje się jak elegancki, ekscentryczny gospodarz. Jest uprzejmy i ciekawy świata. Jonathan szybko zauważa niepokojące detale, hrabia nie je, nie widać go w lustrze, porusza się po zamku niemal bezszelestnie. Prawnik został więźniem hrabi, czy stanie się jego ofiarą? Czy uda mu się powrócić do domu? „Dracula” to książka ponadczasowa, która sprawia, że Hrabia Drakula jest wiecznie żywy w wyobraźni czytelników. Bram Stoker stworzył opowieść nie tyle o wampirze, co o narastającym lęku przed siłą, której nie da się zamknąć w ramach racjonalnego świata. Dzieje się coś, czego umysł nie pojmuje, więc jak z tym walczyć, jak się chronić? Hrabia Drakula, jako postać nie pojawia się na kartach powieści tak często, jak mogłoby się wydawać, ale jego obecność jest wszechobecna, jak cień, który zmienia kształt w zależności od tego, kto go obserwuje. Podziwiam sposób, w jaki autor prowadzi czytelnika przez narastające poczucie bezsilności. Każdy bohater, od Jonathana po Minę, próbuje zrozumieć świat, który wyślizguje się z ram logiki. Ta walka między racjonalnością a czymś pierwotnym, dzikim, nieuchwytnym, tworzy napięcie, które nie znika. „Drakula” nie musi nic udowadniać ani nikogo zwodzić. Siła książki wynika z atmosfery, powolnego narastania grozy i świadomości, że człowiek zawsze boi się najmocniej tego, czego do końca nie rozumie. Współczesny czytelnik zna wampiry oswojone, romantyczne, powrót do klasycznej wersji opowieści działa intrygująco, tutaj wampir jest przede wszystkim potworem, a nie ikoną popkultury.
Gra_o_ksiazke
21.11.2025
Tym razem nowe wydanie Drakuli prezentuje nam wydawnictwo Uroboros. Wcześniej pojawiły się już w tym wydaniu dwie książki: "Carmilla" oraz "Doktor Jekyll i pan Hyde". Tak jak poprzednie, tak i ta powieść zawiera w środku ilustracje dostosowane klimatem do treści oraz kolorystyką do okładki. Tak samo dopasowane zostały wszystkie nawet najmniejsze obrazki umieszczone na końcu czy początku rozdziału oraz przy numerze strony. Jest to bardzo spójne i po prostu bardzo ładne. Książka wydana została wiele lat temu, więc choć tłumaczenie zostało odświeżone to gotycka opowieść niewiele się zmieniła. Dlatego mimo wszystko trzeba lubić ten klimat i język, który znów przenosi nas do XIX-wiecznej Wielkiej Brytani, gdzie wraz z młodym prawnikiem Jonathanem Harkerem udajemy się w podróż do Transylwanii. Celem jest sfinalizowanie zakupu londyńskiej posiadłości przez hrabiego Drakulę. Początkowo pobyt jest wyjątkowo udany, jednak z czasem budzi się w mężczyźnie coraz większy niepokój. Uwięzienie w zamku i poznanie trzech wampirzyc nie pomaga, a wywołana przez stres choroba osłabia prawnika. W szpitalu odwiedza go narzeczona Mina, której przyjaciółka również zapadła w dziwną chorobę. Los krzyżuje ich ścieżki z dr Van Helsingiem, który szybko orientuje się w problemie. Wraz z przyjaciółmi starają się pokrzyżować szyki hrabiego i pokonać potężnego wampira. Czy jednak mają na to szansę?
Basniowakrainaksiazek
01.03.2026
Kiedyś obiecałam sobie, że poznam podstawową lekturę wampirzą, czyli klasyka, który zapoczątkował w sumie hype na tą tematykę. Jest to zupełnie inne niż książki, które do tej pory czytałam. Drakula ma formę dziennika. Mamy wpisy Jonathana, który wyjeżdża do Transylwanii do klienta. Jednak w posiadłości, w której jest zmuszony przebywać zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Z czasem otrzymujemy notatki od innych osób, które dodają swe cegiełki do formującej się historii Draculi. Bardzo mi się podobało, to było tajemnicze, krwawe, mroczne i niepokojące. Tak, jak nie lubię horrorów, tak tu jestem zauroczona tą pozycją i prędzej bym się skłaniała do nazwania tego gotykiem niż horrorem. Nie była to bezpieczna książka. Nie była urocza. Była okrutna, ale bardzo angażująca. Gdyby nie moja silna wola, nie potrafiła bym się oderwać. Jak zahipnotyzowana przez wampira 👀 Rozpraszało mnie tylko lekko to, że były trochę poplątane wpisy bohaterów. Raz Mina, raz doktor, czasem jakiś list. Był to bardzo ciekawy zabieg, ale wiele razy zastanawiałam się co tu się dzieje. Nie mniej, im dalej w ciemny las tym więcej się rozumie i tym bardziej to wszystko ładnie skleja się w całość. Jeśli nie boicie się wampirów i polowań to śmiało zachęcam do lektury tego klasyka. Ja zaraz wezmę się za grę książkową i zobaczę z jakimi opcjami zakończę sama tę historię 🦇
ksiazkowe_duo
22.11.2025
współpraca recenzencka @wydawnictwo_uroboros ] Drakula, to wampir, który towarzyszył mi od dzieciństwo. Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam o jego legendzie, zafascynowała mnie do tego stopnia, że do dzisiaj nie potrafię przejść obojętnie obok dziełami inspirowanymi jego postacią. Książka wciąga od pierwszych stron i idealnie oddaje mroczny, ciężki i gotycki klimat jaki towarzyszy Drakuli. Rozpoczynamy od niełatwej wyprawy w nieznane, której celem jest zamek. Dom wampira, który otacza niepokój snujący się w powietrzu i groźba, która nie pozwala zmrozić oka. Styl autora sprawia, że czujemy powiew zimna na karku. Nie zapycha nas ciągła akcja, ale stopniowo buduje napięcie, doprowadzając bohaterów swojej powieści i nas na skraj wytrzymałości. Nie przepadam za wieloma perspektywami, jednak w tym przypadku dopełniły one historię. Dzięki temu zabiegowi całość wydaje się bardziej realistyczna, jakbyśmy śledzili wydarzenia na bierząco, a Drakula stał na wyciągnięcie ręki. Tytułowy bohater zdaje się być zimną, pozbawioną uczuć postacią, a jednocześnie jest pełny pasji, pragnień i życia, którego nie zamacha się odebrać, by dotrzeć do celu. Cieszę się, że miałam przyjemność czytania tej książki. Aga.
anonymous
28.11.2025
To powieść, której właściwie nie trzeba nikomu przedstawiać, a jednak… to nowe wydanie sprawiło, że poczułam, jakbym odkrywała ją na nowo. Jestem absolutnie zakochana w tej odświeżonej wersji. ilustracje idealnie podkręcają nastrój mrocznego niepokoju. Już od pierwszych stron wpadamy w pułapkę narracyjną, którą Bram Stoker skonstruował z dzienników, zapisków, listów i wycinków prasowych. Ten sposób snucia historii tworzy wrażenie realizmu, jakbyśmy czytali dokumenty z prawdziwych wydarzeń. Kilka punktów widzenia, czyni całość jeszcze ciekawszą i bardziej angażującą. Klimat odosobnienia i grozy jest tu oddany perfekcyjnie. Wspaniale jest to, że tonie tylko horror, a fragment literackiej historii, który wpłynął na wszystko, co później powstało w obrębie motywu wampira. To książka, która naprawdę zasłużyła na swoją nieśmiertelność. Mimo że minęło ponad sto lat od pierwszego wydania, jest to zwyczajnie dobra, wciągająca lektura, a czytanie jej jest przyjemnością. Sama nie miałam wcześniej przyjemności czytać tej historii, więc tym bardziej cieszę się, że nadrobiłam tę klasykę w tak wyjątkowej formie. [współpraca reklamowa]