Początek informacji o produkcie

Dom much

28,99 zł

44,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP1"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Dostępny w salonie
Odbierz za 2 godziny
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (17)
Pokaż
Dostępne 3 opcje od 30,62 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2025-06-17
Liczba stron:
304
Autor:
Masterton Graham

Powiązane z produktem hasła

fantastyka z wątkiem kryminalnymistoty nadprzyrodzoneksiążki o nekromantachparanormalzombie

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Dom much - Graham Masterton

Piąty tom cyklu z Patel i Pardoe - parą detektywów policji londyńskiej

Śmierć pastora jest początkiem całej serii przerażających wydarzeń, coraz dziwniejszych i bardziej szokujących - kolejni duchowni tracą życie, znikają ciała z zakładu pogrzebowego, zwłoki wychodzą z grobów. Do tego za każdym razem na miejscu przestępstwa pojawiają się muchy - setki, tysiące, czasem nawet miliony agresywnych, wściekle bzyczących much.

Śledztwo prowadzą wytrawni specjaliści od nietypowych spraw - detektywi Dżamila Patel i Jerry Pardoe. Czy za tymi zbrodniami stoi człowiek z krwi i kości? Kim jest uchwycona przez kamery z monitoringu tajemnicza postać? Dżamila i Jerry muszą jak najszybciej rozwiązać te zagadki, zwłaszcza że także ich samych zaczynają prześladować muchy…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Zobacz więcej z kategorii: horror

Inne książki autora: Graham Masterton


Najczęściej zadawane pytania

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1605228055
Tytuł:
Dom much
Autor:
Tłumaczenie:
Kuś Piotr
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

O Autorze

Masterton Graham

Graham Masterton to pisarz znany głównie z pisania horrorów i thrillerów. Jego książki cieszą się dużą popularnością oraz zdobyły uznanie krytyków. Świadczą o tym zdobyte wyróżnienia i nagrody, takie jak m.in.: Special Edgar od Mystery Writers of America,  Prix Julia Verlanger czy nagroda od Horror Critics Guild.

Oceny i recenzje o produkcie

Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że książka jest wciągająca, posiada mroczny klimat i wywołuje silne odczucia obrzydzenia dzięki intensywnym, szczegółowym opisom much oraz brutalnych zbrodni. Doceniają też charakterystyczny humor, dobrze napisane relacje bohaterów i klimat grozy, choć niektórym czytelnikom obrzydliwe opisy mogą przeszkadzać. Ogólna ocena opinii jest zdecydowanie pozytywna.
Najczęściej wspominane:
mroczny klimat
obrzydliwe opisy much
wciągająca fabuła
dobrze zarysowane postacie
angielski humor

Sortuj

anonymous
Zweryfikowany zakup
30.09.2026
Wszystko ok polecam
Renata
Zweryfikowany zakup
04.07.2025
Świetna książka
Piotr Ferkaluk
Zweryfikowany zakup
23.06.2025
Ok
Hana
29.06.2025
Muchy w nosie Bohaterami najnowszego Mastertona są muchy. Poduczylam się w muchach. 😂 Poznałam inne ich odmiany niż mucha plujka. W treści entomolog najwięcej naliczył much trumiennych. Policzył je wszystkie. Te w ustach i oczach też. Trochę mu to zajęło. Skąd się wzięły? Zagadkowe muchy trumienne. Wszędobylskie. W mojej ocenie książka wzbudza większe mdłości ochydztwem cmentarnym niż strach czy grozę. Ponadto jest zabawnie I bardzo mi się podoba to zderzenie angielskiego humoru z makabrycznymi obrazami. Nietypowo. Zdarzyło mi się prychnąć z zaskoczenia zestawem słownym w kontrze do przedstawionego obrazka. Horror jako gatunek jest trudny, bo tak łatwo popaść w śmieszność. Tutaj autorowi udało się stworzyć atmosferę obawy przed nieznanym, zaskoczenia i zdumienia na zasadzie „ co ty gadasz?”. Podobało mi się, bo bywało zabawnie, ale nieśmiesznie. Taka subtelna różnica a jaka znacząca w odbiorze tekstu. Detektywi Dżamila Patel i Jerry Pardoe zostali zatrudnieni przy tym muszym śledztwie, bo to oni zajmują się przypadkami dziwnymi i niewytłumaczalnymi. Duchy im niestraszne. Tutaj w powiązaniu z muchami właśnie i religią w wielu wydaniach. Owady owadami a tu ludzie nie dość, że z grobów powstają to jeszcze mordują się wzajemnie, w takim tempie, że śledczy nie nadążają badać miejsc zbrodni! Śmierć pastora jest początkiem tej serii zgonów dziwnych i dziwniejszych. Kamery monitoringu uchwyciły dziwną postać, bardzo szybko się przemieszczającą, oblepioną muchami. Czy to morderca? Kto to jest? Wiem, bo autor nazywa tego kogoś. Ale nie powiem! Podpowiem tylko, że jego motywem jest zakończenie tej całej „hecy z wiarą w Boga”. Jest to nie kto inny tylko władca much czyli……. Oto zagadka czekająca na rozwiązanie. Jeśli kto delikatny na punkcie religii i obraża się religijnie łatwo i szybko, niech odstąpi od lektury, bo ona uczucia religijne obraża. Na bank!
SceneQueene
11.09.2025
Graham Masterton jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, a po przeczytaniu “Domu much” muszę stwierdzić, że pozostaje w doskonałej formie. W najnowszym tomie przygód detektywów Patel i Pardoe nie tylko nie zapomina bowiem o odpowiednim odmalowaniu ich skomplikowanej relacji zawodowej oraz osobistej, ale przy tym maluje słowami fabułę, która dosłownie jeży włosy na głowie. Coś, w co trudno byłoby uwierzyć osobom twardo stąpającym po ziemi, dzięki literackim machinacjom Autora nabiera nader realistycznych i realnych kształtów. Oczywiście do jego narracji należy podejść z otwartą głową, jako że świat prawdziwy przenika się udanie na niemalże każdej stronie z tym nadprzyrodzonym. Nadmienię jednak, że po tej książce już nigdy nie spojrzę tak samo na tytułowe złośliwe, czarne owady - za każdym razem (dziękuję, mój natychmiast materializujący fabułę wizualizacją mózgu!) przypominając sobie o tym, co przeczytałam. “Dom much” to bez dwóch zdań pełnokrwisty horror z rozlicznymi wątkami kryminalnymi (choć niepozbawiony humoru!). Taki, który kreuje atmosferę grozy nie wylewającymi się zewsząd hektolitrami krwi i lubianymi jump scare’ami, a skrzętnie budowanym napięciem, strachem przepływającym na czytelnika wprost z miejsc zbrodni czy prowokowaniem do rozmyślań, które aż nasuwają się same. Czy to możliwe? Co, jeśli sam znalazłbym się w podobnej sytuacji? Gdzie leży granica wyobraźni? Na to ostatnie odpowiem zgodnie z sobie znaną prawdą: nie istnieje. Nigdy nie wiesz... I może czasem zresztą nie chcesz wcale się dowiedzieć, bo podówczas świat nie byłby już tym samym uniwersum. Poproszę o więcej takich historii z dreszczem. PS Polecam czytać z latarką pod kołdrą albo przy świecy w ciemnym pomieszczeniu, najlepiej nocą. Jeśli masz równie artystyczny mózg jak ja, nie dziękuj - sprawdzi się moje ulubione: kolorowych koszmarów. 😉 8/10
Magia słowa
21.07.2025
Okładka przedstawia muchę w samym centrum. Książka nie ma skrzydełek, więc nie ma dodatkowej ochrony przed zabezpieczeniami mechanicznymi. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane, czcionka jest wystarczająca dla oka. To już piąty tom z serii Wirus, która na dobre zagościła w mojej biblioteczce. Nie spodziewałam się, że aż tak dam się wciągnąć w te fantastyczne horrory. Zapewne nie wiecie, ale brzydzę się muchami i to najgorsze, co mogłoby mnie spotkać, taka plaga. Już samo brzęczenie przyprawia mnie o dreszcze. Czyta się dosyć szybko i bez blokad, ale to, co znajdziecie w środku jest obrzydliwe i dla wielu z Was może nie być ani ciekawe, ani do szybkiego czytania. Ma lekko ponad trzysta stron. Głównych bohaterów znamy dobrze, o ile zapoznaliście się z poprzednimi czterema częściami serii. Nie będę Wam na nowo, po raz kolejny streszczać ich charakterystyki. Powiem jedynie, że to ciekawa para detektywów, na których spadają te cięższe sprawy, związane z duchami i zdarzeniami nierealistycznymi. Bardzo dużo się tutaj dzieje, więc akcja jest dynamiczna. Co rusz jesteśmy zasypywani nowymi zdarzeniami, które momentami powodują w nas chęć wyrzucenia książki za siebie i to jak najdalej i... Ucieczkę. Podczas czytania tej pozycji, miałam jeszcze większy wstręt do much. 🪰 Czytając, niejednokrotnie się dziwiłam, ale byłam w szoku i czułam obrzydzeniem nie tylko ze względu na muchy, ale i trupy, których jest tu mnóstwo. Ale i samych wnętrzności... Nie są to opisy dla wrażliwych osób, dlatego polecam serdecznie zastanowić się, czy czytać tę książkę czy nie, jeśli jesteś wrażliwą osobą. Ja przeczytałam, bo wiem, czego mogę się spodziewać i przywykłam do tych niezbyt przyjemnych opisów. Polecam wszystkim zainteresowanym, o stalowych nerwach.
Bogumiła
01.01.2026
Otóż muchy - no nie będę ukrywać, że właśnie to mnie mocno obrzydza, dlatego książka ta dosyć długo tkwiła na moim stosie hańby, ale jednak wzięłam ją, gdyż jest to kolejny tom z serii Wirus. Znowu spotykamy się z parą detektywów od spraw dziwnych, czyli z Patel i Pardoe. Tym razem na każdym miejscu zbrodni pojawiają się agresywne tytułowe owady. Nie brakuje tu też brutalnych opisów morderstw, a mroczny klimat sprawia, że czytając ma się ciarki. W sumie o to właśnie chodzi w horrorach, prawda? Masterton jak zawsze potrafi wyprowadzić czytelnika ze strefy komfortu. Powieść trzyma w napięciu, wszechobecne owady sprawiają, że chce się je wciąż odganiać sprzed twarzy, mimo, iż mamy zimę, a mocne i wyjątkowo sugestywne opisy znajdują się tylko na kartkach książki. Samo rozwiązanie sprawy może nie jest tak spektakularne, jak w innych częściach tego cyklu, ale samo dochodzenie prawdy daje dużo satysfakcji.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie