fantastyka z wątkiem kryminalnymistoty nadprzyrodzoneksiążki o nekromantachparanormalzombie
Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Opis produktu
Dom much - Graham Masterton
Piąty tom cyklu z Patel i Pardoe - parą detektywów policji londyńskiej
Śmierć pastora jest początkiem całej serii przerażających wydarzeń, coraz dziwniejszych i bardziej szokujących - kolejni duchowni tracą życie, znikają ciała z zakładu pogrzebowego, zwłoki wychodzą z grobów. Do tego za każdym razem na miejscu przestępstwa pojawiają się muchy - setki, tysiące, czasem nawet miliony agresywnych, wściekle bzyczących much.
Śledztwo prowadzą wytrawni specjaliści od nietypowych spraw - detektywi Dżamila Patel i Jerry Pardoe. Czy za tymi zbrodniami stoi człowiek z krwi i kości? Kim jest uchwycona przez kamery z monitoringu tajemnicza postać? Dżamila i Jerry muszą jak najszybciej rozwiązać te zagadki, zwłaszcza że także ich samych zaczynają prześladować muchy…
„Dom much” to horror o śledztwie prowadzonym przez detektywów Dżamilę Patel i Jerry’ego Pardoe, którzy mierzą się z serią coraz bardziej przerażających i niewytłumaczalnych zbrodni w Londynie. Śmierć pastora otwiera ciąg szokujących wydarzeń: giną kolejni duchowni, znikają ciała, a na miejscach przestępstw pojawiają się niezliczone roje agresywnych much. Centralnym konfliktem staje się próba ustalenia, czy za tym koszmarem stoi człowiek, czy coś znacznie trudniejszego do wyjaśnienia.
To przede wszystkim horror, z wyraźnym połączeniem kryminału i wątku śledczego. Czytelnik może spodziewać się mrocznej atmosfery, brutalnych i niepokojących zdarzeń oraz zagadki, w której policyjne dochodzenie styka się z czymś wymykającym się prostym wyjaśnieniom.
Książka porusza motyw śledztwa w obliczu niezwykłych zbrodni, pokazując pracę doświadczonych detektywów próbujących połączyć fakty w coraz bardziej niepokojącej sprawie. Ważnym tematem jest też groza nieznanego, ponieważ kolejne wydarzenia podważają poczucie racjonalnego porządku. Istotną rolę odgrywa obecność śmierci i ciał, które stają się źródłem makabrycznego napięcia. Pojawia się również motyw osaczenia, gdy zagrożenie zaczyna zbliżać się także do prowadzących śledztwo bohaterów.
To propozycja dla czytelników, którzy lubią mroczne horrory z wyraźnym wątkiem detektywistycznym i atmosferą narastającego zagrożenia. Książka szczególnie dobrze trafi do osób ceniących brutalniejsze, bardziej niepokojące historie z tajemnicą w centrum fabuły. Może przypaść do gustu także fanom połączenia kryminału z grozą, choć dla początkujących w tym gatunku jej intensywny klimat może być wymagający.
Książka została napisana przez Grahama Mastertona.
Książka jest piątą częścią cyklu o Patel i Pardoe.
„Dom much” buduje nastrój narastającego niepokoju, w którym każda kolejna sprawa wydaje się dziwniejsza i bardziej groźna od poprzedniej. Silnie działa tu połączenie makabrycznych zdarzeń z poczuciem, że zagadka wymyka się zwykłym regułom śledztwa. Książka może wywoływać napięcie, obrzydzenie i ciągłe poczucie osaczenia. To lektura dla osób, które lubią horror oparty nie tylko na szoku, ale też na dusznej, coraz cięższej atmosferze.
W „Domu much” oba te elementy są mocno ze sobą splecione. Z jednej strony osią fabuły jest śledztwo prowadzone przez Dżamilę Patel i Jerry’ego Pardoe, a z drugiej całość napędza intensywna, makabryczna groza związana z serią niewytłumaczalnych wydarzeń. To sprawia, że książka może zainteresować zarówno czytelników lubiących dochodzenia policyjne, jak i tych, którzy szukają mocnego horroru. Największą siłą tej historii wydaje się właśnie zderzenie policyjnej logiki z coraz bardziej przerażającą tajemnicą.
Wydawcą książki „Dom much” jest Dom Wydawniczy Rebis.
Książka „Dom much” dostępna jest w następujących formatach: ebook i miękkiej oprawie.
„Dom much” liczy 304 strony. Szacowany czas czytania to około 7 i pół godziny.
Jeśli spodobała Ci się książka „Dom much”, warto sięgnąć po inne tytuły tego autora, na przykład: „Zjawa”, „Ikon” lub „Sabat czarownic”.
Graham Masterton to pisarz znany głównie z pisania horrorów i thrillerów. Jego książki cieszą się dużą popularnością oraz zdobyły uznanie krytyków. Świadczą o tym zdobyte wyróżnienia i nagrody, takie jak m.in.: Special Edgar od Mystery Writers of America, Prix Julia Verlanger czy nagroda od Horror Critics Guild.
Oceny i recenzje o produkcie
Co mówią użytkownicy?
Użytkownicy twierdzą, że książka jest wciągająca, posiada mroczny klimat i wywołuje silne odczucia obrzydzenia dzięki intensywnym, szczegółowym opisom much oraz brutalnych zbrodni. Doceniają też charakterystyczny humor, dobrze napisane relacje bohaterów i klimat grozy, choć niektórym czytelnikom obrzydliwe opisy mogą przeszkadzać. Ogólna ocena opinii jest zdecydowanie pozytywna.
Najczęściej wspominane:
mroczny klimat
obrzydliwe opisy much
wciągająca fabuła
dobrze zarysowane postacie
angielski humor
Podsumowanie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie recenzji klientów, wg stanu na dzień 24.05.2026 od dnia 01.01.2023
Sortuj
anonymous
Zweryfikowany zakup
30.09.2026
Wszystko ok polecam
Renata
Zweryfikowany zakup
04.07.2025
Świetna książka
Piotr Ferkaluk
Zweryfikowany zakup
23.06.2025
Ok
Hana
29.06.2025
Muchy w nosie Bohaterami najnowszego Mastertona są muchy. Poduczylam się w muchach. 😂 Poznałam inne ich odmiany niż mucha plujka. W treści entomolog najwięcej naliczył much trumiennych. Policzył je wszystkie. Te w ustach i oczach też. Trochę mu to zajęło. Skąd się wzięły? Zagadkowe muchy trumienne. Wszędobylskie. W mojej ocenie książka wzbudza większe mdłości ochydztwem cmentarnym niż strach czy grozę. Ponadto jest zabawnie I bardzo mi się podoba to zderzenie angielskiego humoru z makabrycznymi obrazami. Nietypowo. Zdarzyło mi się prychnąć z zaskoczenia zestawem słownym w kontrze do przedstawionego obrazka. Horror jako gatunek jest trudny, bo tak łatwo popaść w śmieszność. Tutaj autorowi udało się stworzyć atmosferę obawy przed nieznanym, zaskoczenia i zdumienia na zasadzie „ co ty gadasz?”. Podobało mi się, bo bywało zabawnie, ale nieśmiesznie. Taka subtelna różnica a jaka znacząca w odbiorze tekstu. Detektywi Dżamila Patel i Jerry Pardoe zostali zatrudnieni przy tym muszym śledztwie, bo to oni zajmują się przypadkami dziwnymi i niewytłumaczalnymi. Duchy im niestraszne. Tutaj w powiązaniu z muchami właśnie i religią w wielu wydaniach. Owady owadami a tu ludzie nie dość, że z grobów powstają to jeszcze mordują się wzajemnie, w takim tempie, że śledczy nie nadążają badać miejsc zbrodni! Śmierć pastora jest początkiem tej serii zgonów dziwnych i dziwniejszych. Kamery monitoringu uchwyciły dziwną postać, bardzo szybko się przemieszczającą, oblepioną muchami. Czy to morderca? Kto to jest? Wiem, bo autor nazywa tego kogoś. Ale nie powiem! Podpowiem tylko, że jego motywem jest zakończenie tej całej „hecy z wiarą w Boga”. Jest to nie kto inny tylko władca much czyli……. Oto zagadka czekająca na rozwiązanie. Jeśli kto delikatny na punkcie religii i obraża się religijnie łatwo i szybko, niech odstąpi od lektury, bo ona uczucia religijne obraża. Na bank!
SceneQueene
11.09.2025
Graham Masterton jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, a po przeczytaniu “Domu much” muszę stwierdzić, że pozostaje w doskonałej formie. W najnowszym tomie przygód detektywów Patel i Pardoe nie tylko nie zapomina bowiem o odpowiednim odmalowaniu ich skomplikowanej relacji zawodowej oraz osobistej, ale przy tym maluje słowami fabułę, która dosłownie jeży włosy na głowie. Coś, w co trudno byłoby uwierzyć osobom twardo stąpającym po ziemi, dzięki literackim machinacjom Autora nabiera nader realistycznych i realnych kształtów. Oczywiście do jego narracji należy podejść z otwartą głową, jako że świat prawdziwy przenika się udanie na niemalże każdej stronie z tym nadprzyrodzonym. Nadmienię jednak, że po tej książce już nigdy nie spojrzę tak samo na tytułowe złośliwe, czarne owady - za każdym razem (dziękuję, mój natychmiast materializujący fabułę wizualizacją mózgu!) przypominając sobie o tym, co przeczytałam. “Dom much” to bez dwóch zdań pełnokrwisty horror z rozlicznymi wątkami kryminalnymi (choć niepozbawiony humoru!). Taki, który kreuje atmosferę grozy nie wylewającymi się zewsząd hektolitrami krwi i lubianymi jump scare’ami, a skrzętnie budowanym napięciem, strachem przepływającym na czytelnika wprost z miejsc zbrodni czy prowokowaniem do rozmyślań, które aż nasuwają się same. Czy to możliwe? Co, jeśli sam znalazłbym się w podobnej sytuacji? Gdzie leży granica wyobraźni? Na to ostatnie odpowiem zgodnie z sobie znaną prawdą: nie istnieje. Nigdy nie wiesz... I może czasem zresztą nie chcesz wcale się dowiedzieć, bo podówczas świat nie byłby już tym samym uniwersum. Poproszę o więcej takich historii z dreszczem. PS Polecam czytać z latarką pod kołdrą albo przy świecy w ciemnym pomieszczeniu, najlepiej nocą. Jeśli masz równie artystyczny mózg jak ja, nie dziękuj - sprawdzi się moje ulubione: kolorowych koszmarów. 😉 8/10
Magia słowa
21.07.2025
Okładka przedstawia muchę w samym centrum. Książka nie ma skrzydełek, więc nie ma dodatkowej ochrony przed zabezpieczeniami mechanicznymi. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane, czcionka jest wystarczająca dla oka. To już piąty tom z serii Wirus, która na dobre zagościła w mojej biblioteczce. Nie spodziewałam się, że aż tak dam się wciągnąć w te fantastyczne horrory. Zapewne nie wiecie, ale brzydzę się muchami i to najgorsze, co mogłoby mnie spotkać, taka plaga. Już samo brzęczenie przyprawia mnie o dreszcze. Czyta się dosyć szybko i bez blokad, ale to, co znajdziecie w środku jest obrzydliwe i dla wielu z Was może nie być ani ciekawe, ani do szybkiego czytania. Ma lekko ponad trzysta stron. Głównych bohaterów znamy dobrze, o ile zapoznaliście się z poprzednimi czterema częściami serii. Nie będę Wam na nowo, po raz kolejny streszczać ich charakterystyki. Powiem jedynie, że to ciekawa para detektywów, na których spadają te cięższe sprawy, związane z duchami i zdarzeniami nierealistycznymi. Bardzo dużo się tutaj dzieje, więc akcja jest dynamiczna. Co rusz jesteśmy zasypywani nowymi zdarzeniami, które momentami powodują w nas chęć wyrzucenia książki za siebie i to jak najdalej i... Ucieczkę. Podczas czytania tej pozycji, miałam jeszcze większy wstręt do much. 🪰 Czytając, niejednokrotnie się dziwiłam, ale byłam w szoku i czułam obrzydzeniem nie tylko ze względu na muchy, ale i trupy, których jest tu mnóstwo. Ale i samych wnętrzności... Nie są to opisy dla wrażliwych osób, dlatego polecam serdecznie zastanowić się, czy czytać tę książkę czy nie, jeśli jesteś wrażliwą osobą. Ja przeczytałam, bo wiem, czego mogę się spodziewać i przywykłam do tych niezbyt przyjemnych opisów. Polecam wszystkim zainteresowanym, o stalowych nerwach.
Bogumiła
01.01.2026
Otóż muchy - no nie będę ukrywać, że właśnie to mnie mocno obrzydza, dlatego książka ta dosyć długo tkwiła na moim stosie hańby, ale jednak wzięłam ją, gdyż jest to kolejny tom z serii Wirus. Znowu spotykamy się z parą detektywów od spraw dziwnych, czyli z Patel i Pardoe. Tym razem na każdym miejscu zbrodni pojawiają się agresywne tytułowe owady. Nie brakuje tu też brutalnych opisów morderstw, a mroczny klimat sprawia, że czytając ma się ciarki. W sumie o to właśnie chodzi w horrorach, prawda? Masterton jak zawsze potrafi wyprowadzić czytelnika ze strefy komfortu. Powieść trzyma w napięciu, wszechobecne owady sprawiają, że chce się je wciąż odganiać sprzed twarzy, mimo, iż mamy zimę, a mocne i wyjątkowo sugestywne opisy znajdują się tylko na kartkach książki. Samo rozwiązanie sprawy może nie jest tak spektakularne, jak w innych częściach tego cyklu, ale samo dochodzenie prawdy daje dużo satysfakcji.