Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Książka, która we Francji stała się bestsellerem, wzbudziła mnóstwo emocji i dyskusji – żeby ją napisać, autorka przez dwa lata pracowała w berlińskim burdelu.
W tekście, będącym mariażem powieści i reportażu, pisze z czułością o tytułowym „domu”, który w pewnym sensie zastąpił jej rodzinę, pokazuje wzajemną życzliwość i solidarność kobiet, kreśli zniuansowane portrety mężczyzn, którzy w dużej mierze korzystają z usług prostytutek w poszukiwaniu bliskości. Prostytutki opisywane przez Becker nie są bynajmniej ofiarami, lecz robotnicami, które z własnej woli wykonują swoją pracę, nierzadko odnajdując w niej satysfakcję, a nawet przyjemność.
Tytuł znalazł się w finale tak prestiżowych nagród jak Prix Renaudot czy Prix de Flore oraz otrzymał Prix du roman des étudiants France Culture–Télérama, był również chwalony przez krytyków.
Książka korzystająca z autobiograficznych elementów pisarza czy też pisarki, którzy są w jakiejś mierze podobni do mnie, to pomalutku poszerza horyzonty. Książka autobiograficzna autorki z zupełnie innej bajki niż ja, to szybko i bardzo poszerza horyzont, spojrzenie na świat. I nie wszystko trzeba przeżyć, często wystarczy i warto tylko przeczytać. I taka jest książka Emmy Becker, tytuł Dom. Tak, to co czytacie w opisie to trzeba czytać dosłownie, to żadne doświadczenie w charakterze portierki. Kontrowersyjna książka to na pewno. Jednym się spodoba, innych odrzuci, ja polecę. ps. dopracowana stylistycznie, dobre słownictwo, żaden dziennik.
Lidia
Zweryfikowany zakup
12.08.2021
' Brudny' temat napisany przez zdolną pisarkę językiem metafor i poezji. Bardzo różna od pozycji, które teoretycznie wpisują się w nurt literatury reportażowej. Na szczęście na korzyść dla tej pozycji. Gorąco polecam.
Anonim
Zweryfikowany zakup
29.12.2023
Fenomenalna i realistyczna, obiektywne spojrzenie na pracę prostytutki!
robertnowaczynski
Zweryfikowany zakup
13.08.2022
Super
Efemerycznoscchwil
09.09.2024
Niesamowite, ile człowiek potrafi poświęcić, aby jak najrzetelniej opisać temat, który go zajmuje. Emma Becker zdecydowała się zatrudnić w jednym z lepszych berlińskich burdeli, który pieszczotliwie określa „Domem”, by obnażyć przed czytelnikami realia jednego z najstarszych zawodów świata: prostytucji. Oczywiście nie brakuje subiektywizacji, romantyzowania, podejścia nasyconego kobiecością do korzystania z dobrodziejstw ciała oraz charakteru pracy, która może być satysfakcjonująca- pomimo zdziwienia ogromnej ilości osób. Nie bardzo rozumiem, po co skupiła się na opisach meandrów stolicy Niemiec. Dla ludzi spoza kraju wtrącenia mogą być nużące, czego i ja doświadczyłam. Oddaje strukturę codzienności w Domu i funkcjonowanie kobiet poza nim, relacje międzyludzkie. Kreśli zdania o siostrzeństwie, pomocy wzajemnej oraz wpływie prostytucji na kreowanie dni. Niestety! Obrazuje życie w miejscu, które stanowi schron dla wielu „koleżanek". Dość dodać, iż prostytucja w Niemczech zalegalizowana jest od 2002 roku. Brakowało mi poszerzonego widoku na patriarchalną kulturę oraz pozostałe kobiety trudniące się prostytucją, które nie mają dostępu do wielu wygód-chociaż powinny czuć się zaopiekowane. Chronić ma wszakże ustawa. Okrutnie to wszystko tendencyjne i jednostronne. Ogrom kobiet zarabia na ulicach,w niebezpiecznych i często dehumanizujących warunkach. Nie podobają mi się, oburzają wręcz zestawienia do wielu zawodów, porównania Becker wyjęte z kontekstu i wszędobylski chaos. Nie dziwi kompletnie, że tę opowieść o autobiograficznym charakterze wielu czytelników uznaje za obrazoburczą, czy kontrowersyjną. Nie dowiedziałam się niczego nowego. No, może oprócz dynamiki relacji między kobietami i ich stałymi klientami. Wartością dodaną niewątpliwie jest humor sytuacyjny, dzięki czemu czyta się z lekkością i otwartość w opowiadaniu o tematyce, którą wielu nadal lubi tabuizować, zamiast zmusić włodarzy państw, by ją opodatkować.
ilona_m2
11.10.2024
Emmie Becker udała się literacką jazda beż trzymanki. Dom to powieść obrazoburcza i dość kontrowersyjna, dla mnie była historią o poszukiwaniu bliskości. Emma Becker porusza w niej szeroko pojęte zagadnienie pożądania w zawodzie prostytutki pisze o kobiecości, o walorach własnego ciała, o wstydzie odsłaniając akrana najstarszego zawodu świata. To brudna proza, cholernie inteligentna, zagrała na moich emocjach i gdybym miała wydać ocenę byłaby nią zasłużona 10/10. Zbytnia gloryfikacja zawodu prostytutki i pisanie o tym zawodzie w samych superlatywach sprawiło, że książka otrzymała miano kontrowersyjnej, taki obraz może gorszyć niektórych czytelników. Odsłaniając codzienność tego zawodu pokazuje bardzo ludzkie oblicze, zwracając uwagę na uczucia tych kobiet. Czytając Dom doświadczyłam też pewnego rozwarstwienia tej prozy, szkoda, że autorka nie potrafi prowadzić narracji w sposób płynny, początkowe rozdziały nijak pasują do reszty, nie uniknęła też fragmentaryczność. Wszystko stwarza wrażenie opowieści rwanej. Wyobrażam sobie Dom beż opisów, których nadmiar zbytnio ciążył na fabule. Skoro Becker skupią się na kobiecie, na najstarszym zawiezie świata czemu prowadzi nas przez natłok opisów berlinskich ulic i miejsc, komu to potrzebne? Tym opisom hołduje także przy przedstawieniu samego Domu, tu dokładnie zrelacjonuje nam kolor ścian, czy firanek, fakturę ręczników i nakryć. Powstaje pytanie - czy takie szczegóły będą interesować czytelników? Autorce udało się zgorszyć tak zatwardziałą czytelniczkę za jaką się uważam. A o to przecież w książkach właśnie chodzi. Wystawiam ocenę 8/10, bo uważam te opisy i fragmentaryczność za niewielki mankament względem interesującej fabuły.
Czytotaj
03.10.2024
Na dwa lata jej Dom, był miejscem, do którego schodziła się rzesza mężczyzn i kobiet. Kobiety by dawać przyjemność i mężczyźni by pełnymi garściami ją brać. Jej „Dom”, o którym opowiadała z sentymentem, oprowadzając czytelnika po kolejnych pokojach, które swoimi nazwami i wystrojem zachęcały do odwiedzin. Z dużą lubością i oddaniem opowiadała o kobietach, które z różnych powodów znalazły się w tym samym domu i darzyły wzajemnym szacunkiem i troską. Romantyzowała zawód pros.tytutki, nadawała mu zupełnie innego charakteru niż ten, do którego przywykliśmy. Poznaliśmy nie ofiary systemu/sytuacji życiowej, tylko kobiety, które dokonały świadomego wyboru pracy i w swojej pracy potrafiły odnaleźć spełnienie. I z jednej strony to było ciekawe doświadczenie. Sam kontekst jej powstawania - autorka zatrudniła się na dwa lata w berlińskim domu publicznym, by stworzyć tę historię, z jednej strony zaciekawia, a z drugiej wywołuje w czytelniku sprzeczne emocje. A jednak całość nie przekonała mnie do siebie. Zbyt wiele opisów, kwiecistości i zbędnych wątków powodowało, że książka po początkowej fascynacji i zaciekawieniu, zaczęła mnie nużyć. I miała jeszcze ciekawsze momenty po drodze, ale jednak spodziewałam się większej dawki emocji.