Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Leda to 48-letnia profesorka literatury, rozwódka i matka dorosłych córek. Kiedy córki wyjeżdżają do Kanady, by zamieszkać z ojcem, Leda w samotności ładuje baterie na wakacjach. Kilka pierwszych dni upływa jej spokojnie, do czasu aż kobieta spotyka pewną obcesową rodzinę, w obecności której czuje niepokój, a czasem nawet strach.
Jedno, z pozoru niewinne, zdarzenie, sprawia, że do Ledy powracają wspomnienia wyborów, których dokonała jako matka, a które poważnie wpłynęły na losy jej rodziny.
Nadmorski urlop szybko zamienia się jednak w pełną gorzkich refleksji podróż w czasie, wprost do dawnych lat wczesnego macierzyństwa Ledy.
Z czasem ta spokojna opowieść o odkrywającej siebie na nowo kobiecie staje się historią konfrontacji z przeszłością…
Film Maggie Gyllenhaal z gwiazdorską obsadą: Olivia Colman, Dakota Johanson, Jessie Buckley, Dagmara Domińczyk i Ed Harris.
fajna, ale w pewnym momencie trochę mi się dłużyła
Danuta Kardzis
Zweryfikowany zakup
10.04.2026
Super jak wszystkie książki Ferrante
Gosia
Zweryfikowany zakup
29.02.2024
Nudna książka
Anonim
10.04.2022
mamakawaiksiazki.blogspot.com “Wystarczała mi sama świadomość, że ktoś się o mnie troszczy, a ja nie muszę o niczym pamiętać, zaspokajać niczyich potrzeb. Nie miałam już nikogo pod swoją opieką, więc i sama sobie przestałam wreszcie ciążyć”. “Córka” to trochę ponad 200-stronicowa lektura z gatunku literatury pięknej, która mnie urzekła. Prosta forma, dogłębna analiza uczuć i szczerość głównej bohaterki są wręcz oszałamiające i sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Bardzo mi się podobała, jednak muszę przyznać, że nie spodziewałabym się, że na podstawie takiej książki może powstać film ze względu na dosyć stateczną akcję, wiele wspomnień, a mało akcji. Film zdobył trzy nominacje do Oskara! Jestem ogromnie ciekawa ekranizacji 😊 Leda to kobieta przed 50-tką, która poświęca się pracy. Jest rozwiedziona, ma dorosłe córki, które żyją swoim życiem. Wyjeżdża nad morze by naładować baterie, popracować i nacieszyć się pogodą. Te wakacje stają się dosyć dziwne za sprawą rodziny, którą poznaje. Choć stroni od kontaktów z innymi, między nią, a pewną kobietą nawiązuje się niewidzialna nić porozumienia. Obserwując jej córkę i ją, wraca wspomnieniami do własnego macierzyństwa. Nie jest to łatwa droga, wspomnienia wtargają w jej umysł nieproszone, a ona sama zatraca się w przeszłości i analizuje swoje życie... Mimo że tak jak pisałam wcześniej, nie ma tu zbyt wiele zdarzeń, a akcja kręci się wokół Ledy i morskiej plaży to książka urzeka i jest ekscytująca. Głównie przez tą uczuciową analizę kobiety i jej wspomnienia, które są bolesne, gorzkie, brutalnie szczere i momentami dogłębnie smutne. Jak być spełnioną kobietą i jednocześnie matką? Czy da się w to w ogóle połączyć? Czy matce może być lepiej z dala od dziecka? Czy kobieta musi się poświęcać dla rodziny? Co się dzieje gdy granice zostają przekroczone? Wiele razy pisałam wam, że kocham książki o macierzyństwie, matkach i skomplikowanych relacjach- ta będzie kolejną, która dołączy do moich ulubieńców, choć pokazana tu macierzyńska miłość jest daleka od idealnej. Dlatego chyba tak intryguje i ciekawi. Początek i koniec stanowią klamrę, która spina wszystkie zdarzenia. Leda jest postacią nietuzinkową, silną i słabą za razem. Gdy czytałam, przed oczami miałam kobietę z okładki- uwielbiam Olivię Colman i chyba też dzięki temu postać nabrała dla mnie charakteru i prawdziwości. “Córka” zawiera głęboką psychologiczną analizę i ciekawą konstrukcję. Przeszłość przeplata się tu z teraźniejszością ,a lekka nutka niepewności i tajemniczości utrzymuje się przez całą książkę.
instagram.com_prozaczytana
19.05.2022
Ta opowieść ma potencjał, ale w moim odczuciu nie został wykorzystany przez skupienie się autorki na niewiele wnoszących opisach i wątkach, zamiast na tym, co powinno być tu kwintesencją. Momenty dotyczące macierzyństwa - bardzo dobre i trafne, natomiast nie pojmuję, co Ferrante miała na myśli, nieustannie wracając do tematu lalki czy zachowań poznanej rodziny. Ja chciałam więcej Ledy i jej rozterek, a nie zbędnych opisów. Może jestem zbyt tępa i nie zrozumiałam przekazu pomiędzy wersami - nie przeczę, ale ja prosta kobieta jestem i jak książka ma być o trudnych relacjach i zmaganiach głównej bohaterki, to właśnie tego oczekuję, a nie takiego pitu-pitu o wszystkim i niczym.
Kuba
26.02.2024
Ferrante nie zawodzi. Jedna z lepszych książkę jakie kiedykolwiek czytałem. Arcydzieło.