Beksa

52,41 zł
Sprzedaje firma StraganOgra
4,7
Ocena z 12 miesięcy
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 40,00 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo w apce od 100,00 zł
Lub na empik.com najtaniej za 8,99 zł
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki2 dni robocze
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Wszystkie produkty sprzedawcy
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (12)
Pokaż
Taniej od 35,40 zł
Szybsza wysyłka od 35,40 zł
Dostępne 2 opcje od 35,40 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Wydawnictwo:
Data premiery:
2024-04-24
Liczba stron:
288
Autor:
Grzelak Marcin

Powiązane z produktem hasła

dylematy życiowestratatajemnice z przeszłości
Program Ochrony Kupujących
Na empik.com kupujesz bezpiecznie.

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Historia dwóch mężczyzn: tajemniczego Adama, uciekającego przed swoją kryminalną przeszłością w Bieszczady oraz Irka, młodego szczecińskiego gangstera zmagającego się z zaburzeniami lękowymi. Przestępcza przeszłość obu bohaterów prowadzi ich losy ku sobie, lecz to kobiety biorą w ich imieniu rewanż na rzeczywistości. Akcja pozornego kryminału przeplata się z opisami choroby psychicznej i terapii, a zakończenie zmusza do odpowiedzi na niewygodne pytania. Beksa to opowieść o ludziach i o tym, jak los potrafi spleść ich historie. Zaskakująca, smakowita i napisana pięknym językiem. Precyzyjna jak mechanizm do samodzielnego złożenia, ale bez instrukcji: na początku dostajesz trochę części i kół zębatych, składając je przez długi czas zastanawiasz się, jak to będzie działać, a na końcu okazuje się, że wszystko idealnie się zazębia, a efekt wzbudza podziw. Po raz kolejny autor udowadnia swój literacki kunszt, budując zgrabną historię ubraną w cudowne słowa, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje, a los igra ze wszystkimi jednakowo, nie zważając na status, pochodzenie, ani nawet to, czy się jest dobrym, czy złym. Marek Stelar


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1486527322
Tytuł:
Beksa
Autor:
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
Język oryginału:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Beata
Zweryfikowany zakup
21.07.2024
Pięć podejść i nie dochodzialam do 20 strony, coś mi nie grało.Jedno nie dawało mi spokoju, na okładce polecajka Marka Stelara. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Sobotni wieczór, podejście nr 6.Przepadlam ! Doskonała uczta.Polecam ,naprawdę warto !
Anonim
Zweryfikowany zakup
02.02.2025
Lekko się czyta, wciągająca historia.
anonymous
Zweryfikowany zakup
12.03.2025
Kupiłem 2. 1 na prezent. 2 dla mnie.
Tomasz Kosik
20.07.2024
„Beksa” to powieść, która mocno wryła się do mej psychiki. Wyryła w niej trwały ślad. „Beksa” to historia, która rzuca światło na męski świat, na stereotypowe myślenie o mężczyznach jako istotach, którym płacz jest obcy. A jeśli już jest, to świadczy o braku męskości. Zresztą, czym ona jest – ta męskość? Czym się wyraża? Czym określa? Jaka jest jej definicja? Co upoważnia nas do tego, aby mówić, że jakiś mężczyzna jest męski? Te i wiele innych pytań kotłowały się w mojej głowie podczas lektury najnowszej książki Marcina Grzelaka, autora, który tym tytułem zaprasza nas do dyskusji o „męskości mężczyzn”. Do dyskusji nie tylko w męskim gronie! Zatem niesiony emocjami po lekturze „Beksy” zachęcam Was, abyście również Wy sięgnęli po ten tytuł. „Beksa” to bez wątpienia kryminał o jakże głębokim podłożu psychologicznym. Tutaj nie tylko wątek kryminalny będzie rozbierany na czynniki pierwsze, lecz przede wszystkim człowiek jako istota. Warstwa po warstwie, bez znieczulenia, bez taryfy ulgowej! Lecz z wyczuciem istotnych jakże ważnych kwestii dotykających sedna ludzkiej psychiki, ludzkich grzechów. Dla mnie lektura tej książki była wewnętrzną podróżą do własnych myśli. Patrząc na historię Adama oraz Irka mogłem dokonać rachunku sumienia. Jaki był jego wynik, pozostawię to dla siebie. Lecz jeśli zapytacie mnie, czy warto sięgnąć po „Beksę”, zacytuję klasyka „Yes, yes, yes!!!”. Marcin Grzelak zaprasza nas do poznania historii Adama, który uciekając w Bieszczady, chce tak naprawdę zrejterować od swej kryminalnej przeszłości. Na kartach tej książki poznajemy również Irka, młodego gangstera, który zmaga się z zaburzeniami lękowymi. Zatem świat przestępczy jest w tej historii wspólnym mianownikiem. Wspólne doświadczenia bohaterów sprawiają, że ich życiowe drogi nie dzielą się, lecz łączą. Sięgając po ten tytuł, możecie liczyć na ostrą jazdę bez trzymanki, na emocje, które sprawią, że Wasza czytelnicza krew zagotuje się niczym wulkaniczna lawa. Ostry, mocny, dosadny „męski” język mocno trafiają nie tylko do naszej wyobraźni, lecz przede wszystkim psychiki. Historia Adama i Irka dobitnie pokazują nam, że stereotyp męskości jest krzywdzący dla samych mężczyzn. Marcin Grzelak zmusza nas niejako do stworzenia na nowo definicji męskości. Myślę, że każdy się o nią pokusi. Każdy, kto przeczyta najnowszą książkę autora. A Czyt-NIK zachęca Was do sięgnięcia po ten tytuł, niezależnie od Waszego poziomu męskości, kobiecości… .
Karolina Kukulska
08.08.2024
Wyobraźcie sobie włosy. Długie, piękne włosy. I teraz ukryjcie wszystkie grzebienie świata. Wszystkie zębate ustrojstwa. Nie można ich czesać. Myć. Zakaz dbania. Zaczynają się plątać. Tygodniami. Miesiącami. Spada na nie brudny miejski deszcz, mieszka w nich bałtycki piasek, przyjmują fakturę poduszki. I kiedy to już nie piękne i nie włosy, można je tylko odciąć od głowy. Pozbawić kołtuna. Usunąć z obrzydzeniem i obawą. Co się w nim zalęgło. Oni hodowali kołtuny między żebrami. Pod samą skórą jątrzyły się nienazwane zaniedbania, gotowe się babrać i psuć. I w głowach zamiast “ciepło i dobrze” brzmiało: nie wolno płakać, nie wolno się bać. Nie czuj. Beksa. Rozsadza go. Najpierw bije równo z sercem. Później wyprzedza, popędza. Rozrywa żyły i chce się wydostać na zewnątrz. Co to jest? Dlaczego i jakim prawem to nim rządzi? Ma sobie pójść. Ma tego nie być. A jeśli to jego kawałek i on jest nim i o nim, to prędzej go amputuje, niż przyjmie i zrozumie. To właśnie oni, zaplątani w supły. Ze sobą, między sobą i w sobie. To bohaterowie Beksy. Oni. I one, ale jakby nie z tego bieguna, inne. Kiedyś upadły i się rozsypały, żyły dalej. Kupka piasku. Proch. Każdy je widział i nikt nie widział. Każdy wiedział. A oni. Skorupy. Twarde, zrogowaciałe pancerze. Nie wolno ich naruszyć i otworzyć. Bo wszystko, co żyje w środku, umrze. Spalone słońcem imion, oczekiwań i rozwiązań. Ale szukają i sięgają. Żeby z tego mięsa pod skorupą ulepić człowieka. A to całe bolesne zawiniątko, z którym właściwie trudno obcować i trudniej zapomnieć, mieszka w przepięknych słowach. Jakby czekały na siebie i się znalazły, żeby ułożyć się w coś ważnego. Nie umiem tego znaleźć i nazwać, ale zostaję z wrażeniem, że nie do końca rezonuję z tą historią. Może przez to, że rezonuję za bardzo. Bo muszę ją i siebie po niej wsadzić do jakiejś szuflady. A skąd ja wezmę taką piękną szufladę.

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie