Siedem razy eks

34,99 zł

44,99 zł - cena sugerowana przez wydawcę

TANIEJ W APLIKACJI
Przejdź do appki Empik i kup ten produkt taniej z kodem "APP10"
Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Darmowa dostawa z PremiumSalony od 0 zł, punkty i kurier od 49,00 zł
Dołącz do Premium
Dostawa za darmo do salonu
Dostawa i płatność
Przewidywany czas wysyłki1 dzień roboczy
Szczegóły
Zwrotdo 14 dni
Zwroty
Sprawdź darmowy fragment
Przeczytaj
Produkt sprzedają inni sprzedawcy (8)
Pokaż
Taniej od 8,51 zł
Dostępne 4 opcje od 8,51 zł
Outlet

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Data premiery:
2023-06-28
Autor:
Vine Lucy

Powiązane z produktem hasła

chick-litdruga szansanowy początekpowieść feel-good/powieść pokrzepiającasilne kobiety

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Esther dobiega trzydziestki, ma dobrą pracę i mieszka z dwiema najlepszymi przyjaciółkami, Bibi i Louise. Brakuje jej tylko tej słynnej „drugiej połówki”. Przytłoczona kolejnymi beznadziejnymi randkami z ludźmi z internetu nagle znajduje odpowiedź na swoje problemy miłosne w starym numerze magazynu „Cosmour”.

Według zamieszczonego tam artykułu każda kobieta doświadcza w życiu siedmiu archetypowych relacji:

Pierwszej Miłości, Wypadku Przy Pracy, Faceta Na Zakładkę, Seks-przyjaźni, Niewykorzystanej Okazji, Drania i Poważnego Związku.

Pośród nich podobno zawsze znajduje się Prawdziwa Miłość. Esther dochodzi do wniosku, że przecież ma za sobą każdą z tych relacji! Postanawia odnowić stare znajomości.  Wyrusza w prawdziwą sercową odyseję, która nauczy ją wiele o niej samej… i być może zaprowadzi do Miłości Jej Życia!

„Siedem razy eks rozśmieszyła mnie do łez. Jest świeża, szalona i radosna. Lucy Vine pisze wyjątkowo autentycznie i ciepło – jej książki to literacki odpowiednik babskiego wieczoru.”

Beth O’Leary, autorka bestsellera „Współlokatorzy”

„Śmieszna, zadziorna i fantastyczna. Lucy Vine to istna petarda.”

Milly Johnson

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1374233380
Tytuł:
Siedem razy eks
Autor:
Tłumaczenie:
Siara Olga
Wydawnictwo:
Język wydania:
polski
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Anonim
Zweryfikowany zakup
20.07.2024
Ciekawy pomysł na książkę, ale momentami główna bohaterka była denerwująca. Jak na swój wiek, niektóre jej pomysły i wypowiedzi były bardziej, jak dziewczyny w wieku 17 lat, która jeszcze szuka siebie i nie wie za dużo o życiu. Niektóre momenty były zabawne.
Aleksandra
Zweryfikowany zakup
03.08.2024
Bardzo średnia W ogóle mnie nie wciągnęła a czytanie jej po prostu mnie udziło, pamiętam tylko kilka pierwszych stron i zakończenie które również nie zrobiło na mnie większego wow Chyba miałam większe oczekiwania co to tej książki
julia
Zweryfikowany zakup
04.09.2023
Czytałam to pól dnia po nic i w romansie nie było romansu tylko JEDNA retrospekcja i epilog. 4.5/10
Emilia
Zweryfikowany zakup
10.06.2024
Nie skończyłam czytać tej książki, nie porywa a ciągnie się niesamowicie
anonymous
Zweryfikowany zakup
07.01.2024
Nie dokończyłam, średnio porywająca książka
Monika Ogierman
Zweryfikowany zakup
23.07.2023
Czy zdarza się Wam czytać artykuły z chwytliwymi tytułami?
Właśnie to zrobiła dobiegająca trzydziestki Esther, kiedy podczas babskiego wypadku z przyjaciółkami znajduje stary numer czasopisma, który może się okazać wyjątkowo pomocny.
Nasza bohaterka ma dobrą pracę, mieszka ze swoimi przyjaciółkami i ogólnie wiedzie normalne, nieco nudne życie. Brakuje jej jednak jednego — drugiej połówki. Artykuł z magazynu „Cosmour” sugeruje, że każda kobieta doświadcza siedmiu archetypowych relacji, wśród których można wyszczególnić: pierwszą miłość, wypadek przy pracy, faceta na zakładkę, seks-przyjaźń, niewykorzystaną szansę, drania i poważny związek. W tej siódemce znajduje się zawsze prawdziwa miłość i to doprowadza Esther do tego, że odnowi kontakt, ze swoimi byłymi partnerami. Bo oczywiście każdy z nich, pasuje do konkretnej łatki. Lucy Vine zabiera nas w podróż, podczas której zobaczymy różne zachowania ludzkie.
Już dawno nie miałam takiego problemu z książką.
Bo tak, spędziłam z nią miło czas. Trochę się pośmiałam, bo w tej historii jest dość sporo zabawnych scen i tekstów. Ale jednocześnie czułam się rozdrażniona. A to wszystko jest winą Esther.
Na początku wydawała mi się fajną, zabawną dziewczyną, która po prostu nie ma szczęścia w miłości. Jednak z każdym eksem odkrywamy naszą bohaterkę z innej strony. I to tej niezbyt dobrej. Z siedmiu relacji, które zostały nam przedstawione, większość zakończyła się przez Esther. I styl, w jakim nasza bohaterka je kończyła, pozostawiał wiele do życzenia. Szczerze mówiąc, dziwiłam się, że większość jej partnerów chciała odnowić z nią kontakt. Bo na miejscu niektórych z nich, bym tego nie zrobiła.
Powiedziałabym, że relacje międzyludzkie u Esther nie były jej mocną stroną. Jej przyjaźń z Bibi i Louise miała nieco dziwną dynamikę i niekiedy mogliśmy zobaczyć, że nasza główna bohaterka sprowadza wszystko do siebie.
Natknięcie się na ten artykuł wprowadził do życia Esther chaos, ale jednocześnie było to czymś dobrym. W końcu przyszedł czas, żeby zrozumieć pewne zachowania i odkryć samą siebie.
Oprócz naszej poszukiwaczki miłości, mamy jej dwie przyjaciółki, które zostały przedstawione w bardzo fajny sposób.
A co do eksów, to każdy był inny i aż zaskakujące było to, że każdy z nich był przeszłością Esther. Najbardziej polubiłam Allistera.
Jednak moje serce zdobyła postać, która cały czas stała z boku, a był nią Nick.
Pod płaszczykiem dobrego humoru, Lucy Vine przemyca też sporo trudnych tematów. Znajdzie się wśród nich depresja czy molestowanie seksualne.
I chociaż przez sporą część czasu byłam zirytowana naszą bohaterką, to uważam, że tę książkę warto przeczytać.
Pewnie zastanawiacie się, czy artykuł z „Cosmour” był prawdziwy.
Czy Esther odnawiając kontakt z duchami przeszłości, znalazła swoją prawdziwą miłość?
A jeśli ją znalazła, to kto nią był?
A może okazało się, że podczas tej podróży znalezienie miłości nie było najważniejsze?
A może Esther nie potrzebuje związku?
A może znalazła swoją prawdziwą miłość, a sama o tym nie wiedziała? Odpowiedź na te pytania poznacie, jak sięgniecie po „Siedem razy eks”.
Aleksandra
Zweryfikowany zakup
16.08.2023
Świetnie napisana historia o poszukiwaniu szczęścia i miłości, które nie zawsze oznaczają prostą drogę do założenia rodziny, w tym przypadku chodzi o znalezienie własnego ja i równowagi w życiu. Lekko się czyta i ciężko się oderwać
dorotkagawrys444
Zweryfikowany zakup
15.08.2023
Fajna i luźna książka, bywa monetami śmieszna i absurdalna!
bbc9
Zweryfikowany zakup
14.08.2023
Najlepsza komedia tego roku. Must read każdej dziewczyny.
Anonim
Zweryfikowany zakup
03.08.2023
🤍❤️
Urszula Janiszyn
12.08.2023
Nigdy nie wchodź dwa razy do tej samej rzeki... – głosi stare powiedzenie. Jednakże w życiu bywa różnie i czasami zdarza się tak, że powrót do dawnego i starego może okazać się dla nas najlepszym rozwiązaniem, a przynajmniej szansą na odmianę losu. O takiej sytuacji opowiada właśnie intrygująca powieść obyczajowa Lucy Vine pt. „Siedem razy eks”, która ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Insignis. Oto Esther - dobiegająca 30-tki kobieta, która mieszka z dwoma współlokatorkami i która ma za sobą wiele nieudanych związków. Marząc wreszcie o poznaniu tego kogoś jedynego - zainspirowanym artykułem w poradnikowym czasopiśmie, postanawia powrócić do swoich dawnych związków, a konkretnie do siedmiu mężczyzn, którzy kiedyś byli dla niej wszystkim i wśród których - wedle słów artykułu, znajduje się ten ktoś na całe życie. Pełna wiary i energii Esther przystępuje do działania... To komedia. Świetna, rozbawiająca do łez, napisana z lekkim pazurem i osadzona w naszych współczesnych realiach, komedia obyczajowa z wysokiej półki. Jej autorka - Lucy Vine, postanowiła opowiedzieć o współczesnych singlach i próbach spotkania na swej drodze miłości życia w sposób odważny, zabawny i niezwykle nowoczesny. I choć mamy tu humor, żarty i jakże inteligentną szczyptę ironii, to znajdziemy na kartach tej książki również i piękną prawdę o tym, że miłość chadza własnymi, zazwyczaj zaskakującym ścieżkami, które prędzej lub później zaprowadzą ją także i do nas. Jak nietrudno się domyślić, kolejne strony opowieści wypełniają spotkania Esther - dłuższe, krótsze, burzliwe lub bardziej spokojne..., z jej byłymi partnerami. To humorystyczne sytuacje, bardzo liczne nieporozumienia, czasami szczypta namiętności – rzeczy, które to koniec końców prowadzą główną bohaterkę do zaskakującego spotkania i równie zaskakującego wniosku. I jest to z pewnością niezwykle dynamiczna i dobrze poprowadzona relacja, gdzie wiele się dzieje, gdzie co chwilę nas coś zaskakuje oraz gdzie nie mamy prawa się nudzić. Dla mnie opowieść ta była również przyjemnym zastrzykiem dobrej energii, optymizmu i wiary w lepsze jutro. Bo w historii Esther i jej miłosnych wojaży jest coś takiego, co pozwala nam spojrzeć z uśmiechem na naszą współczesną rzeczywistość, na obowiązujące mody i trendy oraz słodką naiwność względem tego, że postępując w zgodzie z artykułem z kolorowego czasopisma spełnimy swoje marzenia. A to przekłada się na to, że nagle dostrzegamy tę piękną prawdę, iż do osiągnięcia szczęście niezbędne jest nam tylko to, byśmy chcieli je mieć. I to jest mądra, pokrzepiająca, ważna myśl. I można chwalić tę powieść za wiele rzeczy - począwszy od kreacji barwnych bohaterów z Esther, jej współlokatorkami i byłymi/nowymi partnerami na czele..., poprzez bardzo wiarygodne i inteligentne oddanie realiów współczesnego życia młodych ludzi w Wielkiej Brytanii..., jak i kończąc na idealnie tu zachowanych proporcjach pomiędzy tym, co komediowe i tym, co jednak w nieco poważniejszy sposób określa to, czym jest miłość i związek dwojga osób. Do tego warto docenić pisarski warsztat Lucy Vine, która potrafi idealnie uchwycić i przedstawić każdą myśl, emocję, zdarzenie. To lekka, pogodna, zabawna historia, która jednakże skłania także do wielu ważnych przemyśleń względem tego, jak dziś postrzegamy miłość, związek, szczęście u boku drugiej osoby. Najistotniejsza jest tu jednak czytelnicza przyjemność, dobra zabawa i możliwość oderwania się od naszych wszelkich trosk dnia codzienności, co zwłaszcza w ten letni czas jest rzeczą bezcenną. I zapewniam was, że jeśli tylko lubicie obyczajowe komedie, to tytuł ten przypadnie wam do gustu. Słowem podsumowania – powieść Lucy Vine pt. „Siedem razy eks”, to pozycja ciekawa, intrygująca na polu zabawnej fabuły i porywająca swoim lekkim klimatem od pierwszych stron. Jednocześnie jest to książka mądra, mająca wiele do przekazania i podana w taki sposób, byśmy po dotarciu do jej finału poczuli nie tylko czytelniczą satysfakcję, ale też i chęć do zastanowienia się nad tym, czy my sami jesteśmy szczęśliwi w naszym życiu. To dobra opowieść, do której to poznania gorąco was zachęcam.
bookaholic.in.me
25.06.2023
Esther, zbliżając się do trzeciej dekady życia, zaczyna się zastanawiać nad sobą i tym, jak wygląda jej codzienność. Teoretycznie jest beztroską, wesołą kobietą, którą otaczają dwie cudowne i oddane przyjaciółki, a praca w planowaniu imprez przynosi jej mnóstwo satysfakcji. Niestety, na polu randkowym odnosi same porażki i nie widzi już nadziei na lepsze. Nie dostrzega, że jest wartościową, pracowitą i inteligentną osobą, bowiem nieustanne pragnienie znalezienia odpowiedniego partnera przysłania jej wszystko inne. Jedna noc, jeden kiepski artykuł w starym magazynie i jedna dziwna decyzja bardzo na nią wpłyną. Ale czy na lepsze? „Siedem razy eks” to książka tak bardzo niepozorna. Biorąc pod uwagę jej opis oraz okładkę szykowałam się na kolejny romans, przy którym miło spędzę czas, lecz niekoniecznie pozostanie w mojej głowie na dłużej. I jakże się myliłam! Ta pozycja jest naprawdę zaskakująca – w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a pod pozorem odświeżania starych znajomości i retrospekcji przeszłych związków niesie naprawdę ważną treść. Napisana niezwykle przystępnie, z genialną, nieco zwariowaną narracją głównej bohaterki, wkracza śmiało w czytelniczy umysł i rozgaszcza się tam na dobre. Trudno ją odłożyć, a nawet gdy to zrobimy to jej klimat i ta niepewność co wydarzy się dalej sprawiają, że ciągle tkwi nam gdzieś z tyłu głowy. Lucy Vine pisze w sposób, jak gdyby Esther, to nam, czytelnikom, przy dobrym winie i w miłej atmosferze opowiadała swoją historię, bez zbędnego patosu i poprawności, i to naprawdę do mnie trafia. Brnąc wraz z Esther przez kolejne spotkania, poznając jej historię związków i rozumiejąc wraz z upływem fabuły coraz to więcej, przy okazji mamy możliwość obserwować jej powolną zmianę, ale i dojrzewanie jej postaci. Wraz z nią wyciągamy wnioski, które śmiało można przekuć na własne doświadczenia, angażujemy się w powieść, śmiejąc się, płacząc i odczuwając wiele jeszcze innych emocji, i to jest to, czym powinna się charakteryzować dobra książka. A ta naprawdę taka jest. Niebanalna, choć pomysł mógłby wydawać się niczym nowym, wesoła, a jednocześnie nostalgiczna, mądra, choć w wielu momentach zupełnie zwariowana i tak szalenie realistyczna. To opowieść o zrozumieniu swoich błędów, docenieniu tego, co mamy, pięknej przyjaźni, zwyczajnym życiu wraz z jego wzlotami i upadkami, rozpaczliwym poszukiwaniu miłości, zamknięciu niezatrzaśniętych z hukiem drzwi i pogodzeniu się z własnymi wyborami i samym sobą. Absolutnie warta poświęcenia jej czasu! Gorąco polecam!
Rude Kadry
27.06.2023
"Siedem razy eks" autorstwa Lucy Vine to idealna komedia romantyczna na letnie wieczory. Ta współczesna Bridget Jones na sterydach dostarcza czytelnikom mnóstwo rozrywki i uśmiechu na twarzy. To lekko groteskowa powieść, ale właśnie w tym humorze i w przerysowanych poszukiwaniach Tego Jedynego tkwi cały jej urok - nie mogłam się od niej oderwać! Główna bohaterka, Esther, zbliża się do trzydziestki i mimo dobrze płatnej pracy oraz mieszkania z dwiema najlepszymi przyjaciółkami, Bibi i Louise, czuje pewien brak w swoim życiu - brakuje jej wymarzonej i wyczekanej "drugiej połówki". Jej nieudane randki z internetu sprawiają, że jest coraz bardziej zniechęcona. Jednak pewnego dnia natrafia na stary numer magazynu "Cosmour", który wydaje się mieć odpowiedź na wszystkie jej problemy miłosne. Artykuł zamieszczony w magazynie twierdzi, że każda kobieta doświadcza w życiu siedmiu archetypowych relacji: Pierwszej Miłości, Wypadku Przy Pracy, Faceta Na Zakładkę, Seks-przyjaźni, Niewykorzystanej Okazji, Drania i Poważnego Związku. Esther zauważa, że przecież ma za sobą każdą z tych relacji i postanawia odnowić stare znajomości, aby odnaleźć Prawdziwą Miłość. Książka jest zabawną i lekko wulgarną historią, która nieustannie bawi i zaskakuje czytelnika. Lucy Vine doskonale balansuje między humorystycznymi sytuacjami, a głębszymi przemyśleniami na temat miłości i relacji międzyludzkich. Esther jest bohaterką, z którą łatwo się utożsamić, jej perypetie są tak zgrabnie przerysowane, że czytelnik nie może się od niej oderwać, a w oczach ma łzy... ze śmiechu! Największym atutem tej książki są wspaniale wykreowane bohaterki. Esther, Bibi i Louise są pełne życia, autentyczne i oddające ducha współczesnych kobiet. Czytelnik od razu zakochuje się w ich przyjaźni i chciałby spędzić z nimi wieczór, delektując się butelką wina i rozmowami na babskim wieczorze. To dzięki nim książka nabiera jeszcze większej wartości. ""Siedem razy eks" skłania do uważnego przyjrzenia się swojemu życiu uczuciowemu. Przez przygody Esther, czytelnik ma okazję zastanowić się nad własnymi doświadczeniami miłosnymi i relacjami z innymi ludźmi. Zabawna i intrygująca już od pierwszych stron powieść przynosi wiele radości i refleksji. Lucy Vine stworzyła historię, która porusza serce czytelnika i daje nadzieję na to, że Prawdziwa Miłość może być w zasięgu ręki. Polecam ją każdemu, kto szuka zabawnej, ale jednocześnie skłaniającej do przeanalizowania swojego życia, książki idealnej na letnie wieczory.
Mysilicielka
24.06.2023
Wypadek Przy Pracy, Przyjaźń z Bonusami, Pierwsza Miłość... a jak ty w skrócie opiszesz wszystkie/wszystkich swoich eks? Esther ma 29 lat i jest singielką. Podczas jednej z imprez (czytaj: dzikich popijaw ze swoimi najbliższymi przyjaciółkami),trafia przypadkiem na zagubiony numer magazynu Cosmour i artykuł na temat związków. Uważajcie, młode (stare?) panny, co czytacie, bo może to wywrócić wasze życie do góry nogami! Esther dochodzi do wniosku, że przerobiła już wszystkie rodzaje związków, a prawdziwa miłość, cóż, musiała jej umknąć. Ups? Rozpoczynamy misję: przegląd wszystkich swoich eks. "Siedem razy eks" w pierwszej chwili zaskoczyła mnie swoją ogromną bezpośredniością. Kojarzycie wśród swoich znajomych taką osobę, która rzuci bezwstydny żart, niczym się przy tym nie przejmując? Najpierw jesteśmy zakłopotani, ale potem atmosfera zaczyna się rozluźniać, aż przyzwyczajamy się do swobodnych rozmów o wszystkim. Właśnie w taki sposób polubiłam się z tą książką. Powieść jest komedią romantyczną w dobrym stylu, podobnym do "Dziennika Bridget Jones". Główna bohaterka co chwilę wpada w tarapaty, za obietnicą kieliszka wina pójdzie na koniec świata i marzy jej się książę z bajki, ale taki, który nie będzie miał problemów z oglądaniem jej pryszczy na plecach. Chociaż na książkę trzeba patrzeć z przymrużeniem oka, to jednak wiele sytuacji było bardzo prawdziwych. W końcu związki bywają skomplikowane, nie zawsze rozumiemy swoje uczucia, a już na pewno nie jesteśmy w stanie się do nich zmusić, gdy złośliwie się nie pojawiają. Wszyscy bohaterowie drugoplanowi byli bardzo ciekawie przedstawieni. Należą do nich przyjaciółki Esther, dwójka jej sąsiadów i przede wszystkim odnajdywani eks. Każda z postaci była unikatowa, dzięki czemu łatwo można było je rozróżnić i zapamiętać. Do końca nie miałam pojęcia, jak sytuacja się rozwinie, czy faktycznie opłaci się odgrzebywanie starych śmieci, czy jednak pojawi się ktoś całkiem nocy, a może bohaterka w ogóle zrezygnuje ze swoich poszukiwań? Powieść czytałam akurat w bardzo stresującym okresie, pozwoliła mi się zrelaksować i psychicznie odpocząć. Polecam, jeżeli ktoś ma ochotę na lekką rozrywkę.
Papierowa_książka
10.08.2023
Jeden artykuł ma ogromny wpływ na życie Esther. Kobieta, która osiągnęła już wiele w swoim życiu, wciąż nie ma obok siebie swojej drugiej połówki. Kiedy w jej ręce trafia artykuł o miłości i okazuje się, że Esther wszystkie opisane w nim relacje ma za sobą, postanawia odszukać swoich eks, by sprawdzić, czy któryś z nich nie jest jej prawdziwą miłością. Esther ma już dość internetowych randek, dlatego artykuł z Cosmour daje jej nadzieję, że już spotkała swoją prawdziwą miłość. Przy wsparciu przyjaciółek, zaniedbując niekiedy pracę, odnawia kontakt z każdym ze swoich byłych partnerów. Każdy z nich idealnie wpisuje się w mężczyzn opisanych w artykule, a to na nim bazuje Esther w poszukiwaniu swojego szczęścia. Odnawianie kontaktu wychodzi gorzej lub lepiej, ale kobieta się nie poddaje. Jest wręcz zdesperowana, przez co czasami reaguje przesadnie, usilnie pragnie być w centrum uwagi i chce mieć rację, nawet jeśli jej nie ma. Chce mieć przyjaciółki na każde swoje zawołanie, spycha ich problemy na dalszy plan i czasami zachowuje się wobec nich wręcz toksycznie. Mimo trudnego zadania, jakiego podejmuje się bohaterka, w książce wiele jest zabawnych scen z jej udziałem, jej przyjaciółki, które biorą czynny udział w całej historii, też przyłożą do tego rękę. Wydarzy się też sporo trudnych czy niezręcznych sytuacji, a z czasem prawdziwy charakter Esther wychodzi na wierzch i jej zachowanie zaczyna irytować. Esther jest autentyczna, zawzięta i ma prosty charakter. Wiele osób może się z nią utożsamiać, mimo że czasami jest denerwująca, to i tak umili czas czytelnikowi swoimi zabawnymi i szalonymi pomysłami. Każdy z jej eks ma osobne miejsce w tej historii, Esther przedstawia swoich byłych partnerów poprzez historie z ich udziałem, do których często wraca. Autorka miesza teraźniejszość z przeszłością bohaterki. Zabawna i ciekawa historia o odkrywaniu siebie, miłości i przyjaźni. Eksperyment, którego Esther się podejmuje, staje się jej celem życiowym, ale ostatecznie wiele jej jednak uświadamia. Bohaterka przechodzi ogromną przemianę, ale droga do niej jest wyboista, pełna rozczarowań, a także pełna wzlotów i upadków.
Nina
10.07.2023
book.moodpl „Siedem razy eks” to komedia romantyczna, dla fanów Bridget Jones oraz starych filmów, komedii romantycznych. Idealnie oddaje klimat ta książka np. takim kultowym pozycją jak „Tylko mnie kochaj” czy „Nigdy w życiu”. Książka jest zabawna, szalona oraz też momentami smutna, patrząc na pewne sytuacje z życia głównej bohaterki Esthery. Kobieta dobiega trzydziestki, ma dobrą pracę, mieszka z dwiema najlepszymi przyjaciółkami, ale dalej jej czegoś brakuje albo bardziej kogoś. A mianowicie drugiej połówki. Esther trafia pewnego dnia na artykuł w starym numerze magazynu „Cosmour”, według tego artykułu każda kobieta doświadcza w życiu siedem modeli relacji. I podobno pośród nich zawsze znajduje się ta prawdziwa miłość. Kobieta dochodzi do wniosku, że każdą z tych relacji ma już za sobą, postanawia odnowić stare znajomości i zawalczyć o swoją miłość. Czy Esther uda się ją odnaleźć ? Czy artykuł w magazynie potwierdza tę teorię ? Sięgnijcie i przekonajcie się sami. Oprócz zabawnych momentów znajdziemy w książce też trudniejsze wątki z życia głównej bohaterki jak i jej przyjaciółek. Pomimo, że wspierają się, mogą na siebie liczyć, to zdarzają się pomiędzy nimi pewne zgrzyty, gdzie nasza główna bohaterka, nie szczędzi słów na nie. Może właśnie te momenty podobały mi się najmniej, gdzie miałam ochotę potrzasnąć Esther i krzyknąć „ogarnij się” :D ale nie było źle. Później przewartościowała sobie swoje życie i doszła do pewnych wniosków. Bardzo podobała mi się relacja pomiędzy dziewczynami oraz pomysł na fabułę. Nasuwa mi się jeszcze jeden film „Jak stracić chłopaka w dziesięć dni” – można i ten podpiąć pod klimat książki. Historia skłania nas do refleksji, abyśmy się na chwilę zatrzymali i przeanalizowali swoje życie. Dodatkowo autorka pokazuje nam, że prawdziwa miłość czeka na nas tuż za rogiem.
Patrycja
29.06.2023
𝕊𝕚𝕖𝕕𝕖𝕞 𝕣𝕒𝕫𝕪 𝕖𝕜𝕤 Dzień dobry 🙂 Wczoraj premierę miała książka wydawnictwa @insignis_media A ja przychodzę do Was z recenzją. Czy człowiek potrzebuje miłości? Albo inaczej. Czy ta miłość jest na tyle ważna, by jej poszukiwania przysłoniły wszystko inne? Bohaterka tej książki, Esther dobiega trzydziestki. Po przeczytaniu starego artykułu w gazecie, który mówi o tym, że człowiek zakochuje się tylko siedem razy i wśród nich jest ten jedyny, są to takie typy jak: 🌸Pierwsza Miłość 🌸WypadekPrzy Pracy 🌸Facet Na Zakładkę 🌸Seks-przyjaźń 🌸 Niewykorzystana Okazja 🌸Drań 🌸Poważny związek Postanawia skontaktować się ze wszystkimi swoimi eks i poszukać wśród nich tego jedynego, z którym spędzi resztę życia. Do swojej misji wciąga dwie najlepsze przyjaciółki. Jednak Esther jest tak zafiksowana na punkcie poszukiwania faceta, że przestaje zauważać, co się dzieje wśród przyjaciół a także w pracy. Moim zdaniem, Esther jest bardzo egoistyczną osobą, która stawia swoje potrzeby nad wszystkim. Nie myśli o konsekwencjach, dąży do własnego celu za wszelką cenę. Bardzo mnie denerwowala ta postać, tak samolubna i ślepa na wszystko, w tym na tą tak usilnie poszukiwaną miłość. Na moje szczęście, udaje jej się dostrzec ten problem ale to dopiero pod koniec książki. Jest kilka elementów komediowych ale nie ma ich wiele. Fabuła skupia się na wspomnieniach bohaterki, dotyczących związków i przeskakuje na czas teraźniejszy a także nowe spotkania ze swoimi eks. Także mamy tutaj dwie osie czasowe, czasami można się pogubić tak szybko przeskakują ale suma sumarum wszytsko się łączy i całość jest zbieżna. Czy ją polecam? Tak. Czy zapamiętam ją na dłużej? Nie sądzę. Jednak, że mamy lato to jest to dobra pozycja do zabrania na leżak czy wyjazd wakacyjny 🙂
Northman1984
02.07.2023
W poszukiwaniu miłości. Jeśli jeszcze nie znaleźliśmy miłości naszego życia, to może być tak, że jeszcze jej nie spotkaliśmy lub też... minęliśmy ją kiedyś na drodze naszego życia. Świadomie lub nie. Co może wyniknąć z potencjalnego powrotu do przeszłości i do grzebania w jej czeluściach na płaszczyźnie emocjonalnej? Tego dowiemy się z książki pt. Siedem razy eks autorstwa Lucy Vine. Esther dobiega trzydziestki, ma dobrą pracę i mieszka z dwiema najlepszymi przyjaciółkami, Bibi i Louise. Brakuje jej tylko tej słynnej „drugiej połówki“. Przytłoczona kolejnymi beznadziejnymi randkami z ludźmi z internetu nagle znajduje odpowiedź na swoje problemy miłosne w starym numerze magazynu „Cosmour“. Według zamieszczonego tam artykułu każda kobieta doświadcza w życiu siedmiu archetypowych relacji: Pierwszej Miłości, Wypadku Przy Pracy, Faceta Na Zakładkę, Seks-przyjaźni, Niewykorzystanej Okazji, Drania i Poważnego Związku. Pośród nich podobno zawsze znajduje się Prawdziwa Miłość. Esther dochodzi do wniosku, że przecież ma za sobą każdą z tych relacji! Postanawia odnowić stare znajomości. Wyrusza w prawdziwa sercową odyseję, która nauczy ją wiele o niej samej… i być może zaprowadzi ją do Miłości Jej Życia! Głównej bohaterki w tej komediowo-satyrycznej konwencji nie da się nie lubić i jej nie kibicować. Czy znajdzie ona swoją upragnioną miłość? Sprawdźcie sami! Lektura to humorystyczne spojrzenie na rozterki miłosne w dobie XXI wieku, w których nie mamy czasu na relacje, podchodzimy do nich wybiórczo, nie przykładamy się, a jednak... Wciąż tak bardzo chcemy kochać i być kochanymi. I ciągle szukamy... Czasem znajdując to, czego pragniemy, a czasami nie. Choć jest to komedia, to jednak skłania ona do przemyśleń. Polecam.
farmer_with_the_book
25.07.2023
Esther dobiega trzydziestki. Wciąż brak jej drugiej połówki. Trafia pewnego dnia na artykuł, według którego każda kobieta doświadcza siedmiu konkretnych typów relacji. Jedna z nich okazuje się podobno miłością życia. No ale co jeśli Esther już wszystkie te relacja zaliczyła? Robi mega szaloną rzecz i odnawia kontakty ze swoimi byłymi... ✨✨✨ Historia bardzo zabawna momentami. Jednak co mi dość szybko przyszło na myśl, to fakt, że jest bardzo podobna do filmu pt. "Ilu miałaś facetów?". Tyle, że w filmie główna bohaterka chce wziąć ślub z jednym ze swoich byłych, żeby nie uchodzić za zdzirę😅 Adaptacja jest na podstawie książki "20 times a lady" i bardzo ją polecam. Wracając do książki, o której dziś piszę... Esther ma pomagierów w postaci dwóch najlepszych przyjaciółek. Nie jest więc nudno ani trochę. Troszkę irytowało mnie zachowanie Esther. Dlaczego? A no dlatego, że zwyczajnie miała klapki na oczach. Dorosła kobieta a jednak miała gdzieś jakiekolwiek konsekwencje swoich czynów. Szła jak w dym bo miała jakaś wizję, jakiś cel. Mało to życiowe. Dojrzały człowiek raczej myśli zanim coś zrobi. Jednakowoż rozumiem, że bez tego, ta książka nie byłaby taka, jaka jest. Dlatego wybaczam. Mamy tutaj także retrospekcje, kiedy to główna bohaterka wspomina swoje związki. Następnie wracamy ponownie do czasów obecnych. Jest to dość ciekawy i potrzebny wręcz zabieg w tym wypadku, bo możemy zrozumieć czemu dany związek nie wypalił. Książka jest zdecydowanie dla fanów komedii romantycznych. Ja ostatnio jestem fanką raczej mocniejszych historii. Nie sądzę jednak, żebym na dłużej zapamiętała ten tytuł. Mimo to fajnie spędziłam czas i myślę, że jest to książka dobra na wakacje. Lekka i zabawna.
wybitna.marzycielka
23.10.2023
„To straszne - o wiele straszniejsze niż miłość - pokazać komuś swoje najbardziej zranione zakamarki.” . Nie wiem dlaczego, ale ta historia nie spełniła moich oczekiwań. . Esther wiedzie spokojne, stabilne życie. Ma wspierające przyjaciółki i dobrą pracę - może nie taką która jest spełnieniem jej marzeń, ale nie ma na co narzekać. Jedyne czego jej brakuje to drugiej polówki. W gazecie czyta artykuł o siedmiu związkach każdej kobiety poszukującej miłości swojego życia. Rozmyślając o swoim życiu - segreguje sobie swoich eks według 7 kategorii i postanawia ponownie się z nimi skontaktować, by upewnić się, że żaden z nich nie był przypadkiem tym jedynym, a szansa na prawdziwą miłość nie uciekła jej sprzed nosa. Mimo dość idiotycznej idei - bohaterce udaje się dopiąć swego. Dzięki tej misji Esther nie tylko znajduje prawdziwą miłość, ale także wiele się uczy. . Jak dla mnie beznadziejna misja. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Rozumiem, że Esther mogła się obawiać, że gdzieś przeoczyła jakiś znak, jednak jej eks byli naprawdę okropni - każdy na swój sposób. Czytając, byłam w szoku. Jak można być tak zdesperowanym… rozumiem gdyby odezwała się do dwóch - bo tylu jej eks było na „jakimś” poziomie xd Główna bohaterka była głównie skupiona na sobie od rozpoczęcia misji, przez co samolubnie zachowywała się wobec przyjaciółek. W moich oczach książki nie ratuje nawet fakt, że ma dość nieoczekiwany zwrot akcji. . Styl pisania autorki był dla mnie całkiem przystępny. Lucy Vine odpowiednio oznaczyła strefy czasowe (przeszłość i teraźniejszość) oraz rozpisała rozdziały w sposób zrozumiały dla czytelnika - ciężko było się pogubić, wiec to na duży plus.
Ficunio
26.06.2023
Jak myślicie, kiedy jest czas na prawdziwy związek, ołtarz, dzieci i miłość po grobowe deski ?😌 #siedemrazyeks to idealna lektura na lato: odprężająca, zabawna, lekka i otulająca. Myślicie, że miłość faktycznie jest taka ważna w życiu człowieka ? Chciałam Wam przedstawić komedię romantyczną, ale wykraczającą poza utarte schematy, z nietuzinkowym pomysłem na fabułę i kontrowersyjną główną bohaterką. Ale zanim o tym, muszę Wam zdradzić co mnie w tej książce totalnie kupiło. Obłędne poczucie humoru! Głupie żarty, pijackie wygłupy, wysublimowana ironia i podszyty inteligencją sarkazm! Wszystkie odcienie żartu! Główna bohaterka pod wpływem artykułu w gazecie urządza sobie powrót do przeszłości! Postanawia skontaktować się ze wszystkimi swoimi eksami w nadziei, że któryś z nich okaże się tym jedynym! Ta misja siedmiu byłych miłości to ubaw po pachy. Dla czytelnika, bo dla niej niekoniecznie. To niekończący się festiwal fatalnych decyzji i kompromitujących zawodów miłosnych. Ale między tymi wesołymi wydarzeniami przewija się też morał, jakaś nauka, nuta żalu, nostalgii. Konsensus. Bo miłość czasem stoi za rogiem, po prostu. Podobał mi się też motyw prawdziwej przyjaźni między kobietami. Relacje przenicowane na drugą stronę, związki pełne niedomówień, a czasem lekkomyślności i ignorancji. Jak już wspominałam ostatnio, główna bohaterka, mimo że budzi też jakąś sympatię, to niedojrzała smarkula, która bywa bezmyślna i niedorzeczna w swoich działaniach, jest niezłą manipulatorką, nieświadomą często negatywnych konsekwencji swoich decyzji... Świetna lektura - bardzo polecam!
kasiat_24
29.07.2023
"Po prostu mam już za sobą siedem typowych związków - a jeden z nich powinien okazać się Miłością Mojego Życia. Zmarnowałam wszystkie okazje! Zużyłam cały przydział... Wypsztykałam się z ludzi do kochania!" Według magazynu "Cosmour", każda kobieta przerabia w swoim życiu siedem związków: Pierwsza Miłość, Wypadek przy pracy, Facet na zakładkę, Seks - przyjaźń, Niewykorzystana okazja, Drań oraz Poważny związek. Wśród nich podobno ma się znajdować prawdziwa miłość. Esther po przemyśleniach dochodzi do wniosku, że wszystkie typy związków już przerobiła. Czy coś przegapiła? Postanawia odnowić znajomości z siedmioma facetami i sprawdzić czy wśród nich jest lub był ten jedyny. Powiem Wam, że ta książka jest idealna na wakacje. Pełna humoru oraz niewymagająca a zarazem dająca do myślenia. Napisana lekkim językiem pokazuje, jak mało wiemy czasem o nas samych, zwłaszcza jeśli jesteśmy już po trzydziestce i już trochę wiemy o życiu. Albo nam się tak wydaje... Zamiast bowiem logicznego myślenia, nasza bohaterka uczepiła się sloganu z gazety i jeszcze w niego uwierzyła a to dowodzi jak łatwo można poddać się manipulacji. Relacje, które odnowiła okazały się dość nieoczekiwanie zaskakujące a Esther, no cóż... To trzeba przeczytać. Oczywiście nie mogło obejść się bez psiapsiółek, które doradzały jak mogły, same mając pokręcone życie osobiste. Można by rzec "Wiódł ślepy kulawego". Książka była dla mnie dobrym przerywnikiem po ostatnich mocnych wrażeniach związanych z przeczytanymi thrillerami więc jeśli macie ochotę na lekką historię, zachęcam do lektury.
ksiazka.pod.nosem
21.08.2023
W powieści "Siedem razy eks" Lucy Vine, główna bohaterka, Esther poszukuje miłości swojego życia. A że zbliża się do trzydziestki i myśli że świat jest dla niej okrutny to bierze sprawy w swoje ręce. Za radą poczytnego magazynu dla kobiet swojego jedynego szuka wśród swoich... byłych 😉 Myślicie że to dobry pomysł? Czy warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki? Styl pisania autorki jest bardzo lekki i przyjemy, a książkę czyta się szybko. Nie obyło się jednak bez minusów. Główna bohaterka bowiem razem z przyjaciółkami rozmawia głównie o s€ksie i to wokół tego tematu toczy się wiele płytkich dyskusji. Czasami jest głupkowato i wręcz niesmacznie 🥴 Zupełnie też nie rozumiem dlaczego Esther chce spotykać się z kimś kto ją tak bardzo kiedyś poniżył i kto był skazany za napaści s€ksualne. W imię czego? Zaplanowej misji? To do mnie nie przemawia i osobiście razi mnie ten brak szacunku do samej siebie 🙈 I muszę Wam powiedzieć że to lekkie, luźne (delikatnie mówiąc) podejście do randkowania zupełnie mi się nie podoba. W niektórych momentach byłam wręcz przerażona, a w innych zażenowana 😖 Wędrówka Esther w przeszłość ma jednak też wiele zalet. Jest niezwykle oczyszczająca i pozwala jej spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Dzięki temu może docenić to co ma i ludzi których ma wokół siebie a nie uganiać się za tym czego nie ma 🤷‍♀️ Zwykle ciężko mi dać drugą szansę autorom, ale myślę, że to jest ten przypadek, kiedy ją dam. Powieść wywołała we mnie mieszane uczucia, ale mimo wszystko doceniam styl pisania autorki. Może być lepiej! 💪
Anonim
06.07.2023
@recenzje_ksiazek_niezwyklych_ 🌸 "Siedem razy eks" autorstwa Lucy Vine to ciekawy romans, który umili wam samotne wieczory. 🌸 Esther ma świetną pracę, ale wciąż nie znalazła mężczyzny swojego życia. Kobieta jest zmęczona nieudanymi randkami, i chciałaby w końcu znaleźć tego jedynego, ale nie jest to takie proste. Kiedy Esther trafia na artykuł, z którego dowiaduje się, że każda kobieta doświadcza w życiu siedmiu archetypowych relacji, a pośród nich zawsze znajduje się prawdziwa miłość, stwierdza, że ma już za sobą każdą z tych relacji, i postanawia odnowić kontakty z byłymi chłopakami, aby sprawdzić, czy znajdzie pośród nich miłość. Czy Esther odnajdzie prawdziwą miłość? Czy powrót do przeszłości jest dobrą decyzją? 🌸 Opis tej książki niezwykle mnie zaintrygował, i byłam bardzo ciekawa jak zakończy się ta historia, i czy nasza bohaterka znajdzie to czego szuka. Przyznam, że nie do końca ją polubiłam, ale z zainteresowaniem śledziłam jej losy. W książce nie zabrakło humoru, a retrospekcje sprawiają, że jest naprawdę interesująca. Styl pisania autorki jest lekki, i sądzę, że wielu osobom ta książka przypadnie do gustu. Będzie to idealna lektura na lato, gdyż najbardziej lubię wtedy czytać tego typu książki, które relaksują i poprawiają humor. Chciałabym obejrzeć kiedyś film na podstawie tej książki, gdyż pomysł na fabułę jest świetny i mógłby z tego powstać naprawdę świetny film. Jeśli lubicie komedie romantyczne, z humorem i ciekawie wykreowanymi bohaterami, to polecam przeczytać.
Anonim
01.09.2023
Bohaterka książki "Siedem razy eks" właśnie chce to zrobić. Esther na pierwszy rzut oka ma wszystko, jednak w życiu ciągle brakuje jej drugiej połówki. W czasopismie zauważa artykuł o tym, że kobieta doświadcza w swoim życiu siedmiu relacji: Pierwszej miłości, Wypadku Przy Pracy, Faceta Na Zakładkę, Seks- przyjaźni, Niewykorzystanej Okazji, Drania i Poważnego związku. Oczywiście znajduje znajduje się ta Prawdziwa miłość. Esther dochodzi do wniosku, że wszystkie z wymienionych relacji ma za sobą. Postanawia odnowić stare relacje, sprawiając tym samym, że dowie się wiele zarówno o sobie, jak i o dawnych miłościach. Kto wie, być może zaprowadzi ją to do miłości życia? Ta książka zdecydowanie ma swój specyficzny klimat i humor. Perypetie Esther czyta się szybko i dobrze spędza się z nią czas, jednak przyznam, że były momenty, gdzie nie zawsze łapałam ten humor 😅 Jednak książka i tak mi się podobała. Historia Esther pokazuje jak łatwo czasami ulegamy temu co przeczytamy i bierzemy to sobie za bardzo do serca. Ona chcąc zmienić swoje życie ujrzała w artykule samą siebie, chociaż wcale tak nie było. Wmówiła sobie, że to niewykorzystana szansa, a teraz los się do niej uśmiecha. Po tym momentami brutalnym powrocie do przeszłości zrozumiała, że nie wszystko na siłę i czasami to, na co czekamy przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie. Nie warto tego popędzać za wszelką cenę. To co przeżyła Esther pokazuje, że czasami warto odpuścić i nie dążyć do czegoś pomimo wszystko
Romantyczna
30.06.2023
Esther jest zrozpaczona po kolejnej nieudanej randce i kiedy przesiaduje z przyjaciółkami Pod Parchatym Łabędziem natrafia na artykuł w czasopiśmie, z którego wynika, że każdy z nas przechodzi w życiu przez siedem typowych związków i że jeden z nich powinien okazać się Prawdziwą Miłością. Esther z łatwością robi listę swoich byłych, dopasowuje ich do wymienionych w artykule typów i postanawia odświeżyć z nimi kontakt. Czy w ten sposób odnajdzie Tego Jedynego? W książce Lucy Vine jest bardzo dużo realności, szczerości i po prostu życia. Myślę, że niejedna z nas odnajdzie w historii Esther fragment siebie, a może nawet rozpozna chłopaków, z którymi się spotykała. W książce urzekło mnie także poczucie humoru, którego nie zabrakło na żadnej ze stron, poruszanie ważnych tematów, zwroty akcji przy których mój mózg czasem parował z wysiłku oraz wielkiego marzenia o miłości, które ujmuje czytelnika już od pierwszego zdania. Kończąc lekturę miałam poczucie, że jednocześnie mieści się ona w schemacie komedii romantycznej i wychodzi z tych ram, oferując coś więcej. Pokazuje nam przyjaźń, miłość, związki i emocje. Ta książka ma też przekaz, zwłaszcza dla tych którzy czują, że powinni być już ustatkowani i wiedzieć czego od życia chcą, a wcale tak nie jest. Ta książka pokazuje, że to jest normalne, że czasem trzeba poczekać na swój sukces i popełnić po drodze wiele błędów. Ta książka wciąga, zadaje pytania, sprawia, że czas z nią mija przyjemnie i wesoło.
Martyna
05.08.2023
⭐️⭐️⭐️⭐️ "Siedem razy eks" autorstwa Lucy Vine to humorystyczna opowieść o miłości, przyjaźni i odkrywaniu samej siebie. ⭐️Książka w ciekawy sposób prezentuje różne aspekty związków i miłości, ukazując różnorodność doświadczeń, jakie można przeżyć. ⭐️Wędrówka głównej bohaterki Esthery przez siedem różnych relacji jest nawet zabawna. Czytelnik towarzyszy jej w każdym z tych eksów, a każdy z nich ma coś do przekazania o niej samej i jej podejściu do miłości. ⭐️Dodatkową wartością tej książki są także jej barwne postacie. Esther, Bibi i Louise tworzą zgrany i oryginalny trójkąt przyjaciółek, które wspierają się nawzajem w najtrudniejszych chwilach. ⭐️Język książki jest lekki i przystępny, dzięki czemu czyta, się ją przyjemnie, nawet jeśli początek odrobinę się dłużył. ⭐️Autorka umiejętnie łączy humor z głębszymi refleksjami, tworząc opowieść o dorastaniu, miłości i odkrywaniu samego siebie. ⭐️Jedyną wadą tej książki może być przewidywalność w niektórych momentach, jednak wrażenia czytelnicze nie cierpią na tym zbyt mocno. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że jest to udana historia, która dostarcza wielu pozytywnych emocji. Jest to książka idealna dla tych, którzy szukają zarówno rozrywki, jak i inspiracji do refleksji nad własnym życiem i miłością. ✔️Współpraca reklamowa z @insignis_media.
Blue Ines
30.08.2023
Siedem razy eks Esther dobiega trzydziestki , ma tak naprawdę wszystko co można by chcieć i jedynym brakiem do pełni szczęścia jest ktoś kto będzie u jej boku ❤️ Jest przytłoczona że tak naprawdę dotychczasowe jej randki i znajomości to kompletne rozczarowanie i niedosyt. Jej doświadczenie to główne wzloty i upadki większości kobiet a należą do nich Pierwsza Miłość, Wypadek Przy Pracy, Facet Na Zakładkę, Seks-przyjaźń, Niewykorzystana Okazji, Drań i Poważny Związek. I co tu tak naprawdę ma być dla niej dobre bądź czy jest coś jeszcze czego do tej pory nie odkryła? Przezabawne przejścia przez jej byłych i rozpatrywanie wszystkich za i przeciw 😁 Nie obejdzie się bez śmiesznych zdarzeń i niefortunnych wpadek, bądź co bądź będzie to na nowo podróż w znane i nieznane rejony. Czy uda jej się w końcu odnaleźć to czego w życiu jej najbardziej brakuje? Czy znajdzie obiekt westchnień i pełnego spełnienia? Na te pytania musicie znaleźć odpowiedzi sami ale zaznaczam będzie to dość nietypowa historia przeplatana historia jej najbliższych przyjaciółek. Nie obejdzie się bez kaca tego moralnego również. Polecam na letnie wieczory na pewno poprawi Wam humor 🙌
Anonim
20.09.2023
@mamcia_tomusio_lilusiowa To lekka lektura o poszukiwaniu miłości. Główna bohaterka Esther, ma już prawie 30 lat i bardzo chciałaby znaleźć miłość swojego życia. Pod wpływem przeczytanego artykułu w gazecie, postanawia przyjrzeć się swoim dotychczasowym związkom i przeżyć je jeszcze raz. Według przeczytanego artykułu, któryś z poprzednich partnerów Esther musiał być tym jedynym. Czy warto "odnawiać" związki? Czy Esther odnajdzie swojego "księcia"? Czy doszukiwanie się miłości w jak najmniejszym przejawie życzliwości jest ok? Książkę czytało mi się dobrze i szybko, oryginalne związki, interesujący partnerzy i dużo do przemyślenia
Sikamikanico
25.06.2023
Zaskoczyła mnie ta książka. Myślałam, że będzie TYLKO lekkim przerywnikiem, taką głupiutką lekturą na dwa dni. A okazało się, że kilkanaście razy złapałam się na tym, że totalnie zgadzam się z autorką w kwestii opisywania życia czy związków (zwykle tylko kręcę nosem na naiwność bohaterów) A do tego język jest totalnie luzacki i bezpruderyjny (czytaj: przeklinają i mówią dużo o seksie, normalnie i na lajcie). No i jest w opór śmieszna Fajnie się czytało, nie zapomnę tego nigdy 😁

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie