Początek informacji o produkcie

Until We Break - audiobook

41,99 zł

49,90 zł - cena sugerowana przez wydawcę

Sprzedaje firma Empik
Jak sortujemy?
Produkt cyfrowy - wysyłamy od razu po zamówieniu
Szczegóły
Sprawdź darmowy fragment
Posłuchaj

Informacje szczegółowe

Pokaż wszystkie
Seria:
Czas trwania:
13 godz.22 min.
Rozmiar:
643,9 MB
Data premiery:
2026-01-08

Powiązane z produktem hasła

dark romansdylematy życioweforced proximitytajemnice z przeszłościzakazana miłość

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.

Opis produktu

Madea postanowiła walczyć o Kalliasa ze wszystkich sił. Mężczyzna stał się dla niej bardzo ważny, dlatego gdy wpadł w kłopoty, zdecydowała się udać do In Nomine Mortis - siedziby gangu motocyklowego. Tam stanęła twarzą w twarz z groźnym szefem i oznajmiła, że nie zamierza stracić tego, kogo kocha.

Kallias jednak nie chciał dopuścić, aby Madea weszła w szeregi gangu, więc zaoferował dziewczynie tylko przyjaźń. On również za wszelką cenę pragnął ją chronić przed wszelkimi niebezpieczeństwami.

Niestety jedna noc zmieniła wszystko. Tajemnicze porwania spowodowały, że zagadki zaczęły się mnożyć.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

Opis pochodzi od Wydawcy.

Informacje szczegółowe

ID produktu:
1740728049
Tytuł:
Until We Break - audiobook
Seria:
Autor:
Lektor:
Kasprowicz Nikodem, Gradkowska Małgorzata
Wydawnictwo:
GPSR - osoba odpowiedzialna i certyfikaty:

Oceny i recenzje o produkcie

Sortuj

Anna
30.09.2026
Wracając do Fircrest nie spodziewałam się, że za nimi tęskniłam, jednak finał ich historii przypomniał mi jak to jest wrócić do dwójki ludzi, którzy nie widzą świata bez siebie. Dlatego zranią siebie na milion sposobów, po to, by ochronić drugie. Oddałam ich historii cała swoją dusze, nie chce jej z powrotem, pisząc tę recenzję wciąż jestem w ogromnych emocjach po zakończeniu - sama nie wiem, dlaczego płaczę? Jednak gdzieś głęboko w głowie przebija się myśl, że te łzy nie są jedynie spowodowane smutkiem... Kallias jest naprawdę dobry w odpychaniu od siebie Madei, przy czym rani ją bardziej niż ktokolwiek, bardziej niż osoby, które widziały ją w najgorszym momencie życia, a to napędzało ich do tego, by ją oceniać, wyśmiewać. Przez to, że dziewczyna walczyła, by przeżyć, by następnego ranka wstać. Wreszcie jednak dziewczyna wyjdzie na prostą. Choć jej życie to jeden wielki roller coaster emocji szczególnie u boku Kalliasa, jednak tak naprawdę, czy mogta to tak nazwać? Czy chłopak, kiedykolwiek pozwoli jej stanąć u jej boku? Nie zasłaniając jej własnym ciałem? Pomimo tego, że pierwsza część naprawdę mi się spodobała ta przeszła moje wszelkie oczekiwania, miałam wrażenie, že bohaterowie wprost, wdzierając się do mojego umystu, a końcowo serca. Każda strona byta przepełniona emocjami, czasami nie wiedziałam, jak mam sobie z tym poradzić... Madea jest kimś, kto skoczył, by za Kalliasem w ogień, chociaż on zrobiłby to samo. Jeszcze bardziej polubiłam dziewczynę za to, że naprawdę pokazuje mu co do niego czuje, pokazuje to każdemu. Nie zawahałaby się ani na sekundę. Jednak on wciąż odpycha ją od siebie, lecz ona nie wie, jaki jest powód tego, czy to, że należy do In Nomine Mortis jest wystarczające, by odpychać ją na każdym kroku? A w chwilach załamania biec do niej, aż do utraty tchu? Jednak oni tacy byli. Kallias wreszcie uzewnętrznia się przed Madeą. Pokazuję jej prawdziwego siebie, z každą skazą, z každym zawahaniem, z tym wszystkim co trzymał w sobie tak cholernie długo. Dziewczyna chciałaby zrobić to samo jednak nie jest świadoma tego, że Kallias zawsze byt obok, wtedy gdy najbardziej go potrzebowała - był. Choć wcale go nie widziała, Kallias byt jak duch. A Madea każdego dnia wmawiała sobie, że nienawidzi go jeszcze bardziej wciąż nie dowierzając, że to jeszcze możliwe. Złamał ją tyle razy, a gdy przyszło co do czego dziewczyna zapominała o tym, co wmawiała sobie każdego dnia - nienawiść w obliczu ich miłości przestawała istnieć. W „Until we break" poznajemy bliżej Knoxa oraz Aislinn. A dokładnie to, jaką była i jak umarła. Madea coraz częściej słyszy imię pewnej dziewczyny kierowane w jej stronę, jednak nie rozumie o co wszystkim chodzi, gdy mówią, że jednak żyje i patrzą na nią z nieopisana radością. Jednak ona nie jest tym, za kogo ją mają, dziewczyna za wszelką cenę chce dowiedzieć się, kim jest Aislinn. Muszę przyznać, że część historii Knoxa chwyciła mnie za serce, choć wiem jak wszystko się skończy wiem też, że nie zawaham się przed sięgnięciem po "Fire on fire". Naprawdę w pewnym momencie to, co przeszedł Knox sprawiało, Że zaczęłam go rozumieć jednak... Po tym wszystkim chciałabym go zrozumieć, poznać jego perspektywę. Nie wszystko da się wybaczyć, nawet gdy ktoś tak wiele przeszedł. In Nomine Mortis jest wyczuwalne na każdym kroku przez całą książkę, Kallias wciąż pamięta, że jest zobowiązany, lecz za wszelką cenę nie pozwoli na to, by Madea musiała nosić na barkach ciężar tego wszystkiego. Wolał odpychać ją, niż pozwolić na to, jednak, ile można? lle można walczyć z uczuciem tak silnym?….. Kallias wreszcie znajdzie rozwiązanie, aby mógł zacząć Życie z Madeą u boku oraz psem, o którym dziewczyna marzyła jeszcze w sierocińcu, a on wciąż o tym pamiętał. Przez catą ksiązkę towarzyszą nam sekrety, które naprawdę mnie zaciekawiły i sprawiły, że chciałam się dowiedzieć prawdy. Tego, co „Until we break" skrywa przede mną. Świat co chwilę rzuca im kłody pod nogi, raz udaje im się je przeskoczyć bez problemu, jednak raz to odpowiednie stowo. Wielkim plusem byto to, że poznając postacie poboczne naprawdę je poznawałam. Wiedziałam, kto, kim jest i jaka jest jego historia, często zdarza mi się, że czytając książki postacie poboczne po prostu są, bez większego sensu. A tutaj naprawdę nie czułam, że tracę czas poznawałam kolejnych bohaterów. Muszę przyznać, że jednym z bohaterów, który zapadł mi w pamięć jest Eiran - cholernie podobało mi się to, że zobaczyliśmy jego przemianę, to kim kiedyś był, kim jest teraz i kim się staje u boku Madei & Kalliasa. Czymś pięknym było patrzenie na to jak ich przyjaźń się rozwija, choć kiedyś nawet nie pomyśleliby, że mogą nazwać się przyjaciółmi. Teraz mogą, już na zawsze... Najmocniejszą stroną książki jest relacja Madei & Kalliasa, muszę przyznać, że dawno nic mnie tak nie poruszyło jak ich historia, to co musieli razem przejść, by wreszcie móc złapać się za rękę, nie oglądając się za siebie. Jednak nie wszystko trwa wiecznie, chociaz?
Aleksandra
05.06.2026
Ogromne rozczarowanie. Koniec historii bohaterów bez poznania ważnych wątków, które podkreślała autorka. To takie wodzenie czytelnika za nos.
Teresa
04.09.2026
Mogło być lepiej
emilusia87
04.06.2026
polecam

Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie