Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy. Za wysłanie produktu odpowiada sprzedawca.
Wizja nieodległej przyszłości. Błyskotliwe połączenie psychologii i filozofii w powieści science fiction. Historia rozpoczyna się w drugiej połowie XXI wieku. Ziemia otrząsnęła się po katastrofie ekologicznej, która przeobraziła jej mapę. Rozwój technologii odbywa się teraz z większą dbałością o planetę. Eksploracją Systemu Słonecznego zajmują się Akademie Astronautyki, które przewidują też kontakt z innymi cywilizacjami kosmicznymi. Jak bardzo są na to niegotowe okaże się, gdy Ziemię odwiedzą przybysze z innego ramienia galaktyki, nie od razu się ujawniając…
„Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć Tęskność zawrotna przybliża nas Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwóch planet Cudnie spokrewnią się ciała nam Jest już za późno! Nie jest za późno!” “Rysy na tęczy” Aleksandry Fili-Jankowskiej to książka, która nie tylko wprowadza do świata Frekwencji 350, ale również sama w sobie stanowi poruszającą opowieść o miłości, stracie, traumie i poszukiwaniu własnej drogi. To historia, która wnika głęboko w duszę, rezonując z każdym, kto kiedykolwiek zmagał się z bólem rozstania, niewypowiedzianymi słowami czy tęsknotą za tym, co nigdy nie miało się wydarzyć. Opowieść o utraconej miłości i śladach, jakie zostawia przeszłość Historia zaczyna się od misji ratunkowej istot z planety Uldri, ale szybko przeplata się z losami Roberta i Kasi - dwójki młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą w dorosłość. To miała być zwyczajna szkolna wycieczka, chwila zapomnienia przed trudnymi wyborami przyszłości. Jednak to, co wydarzyło się na leśnej polanie, zmieniło życie Roberta na zawsze. Widzenie obcych, nagłe zaginięcie Kasi, jej powrót bez wspomnień - to wszystko jest jak układanka, której elementy nie pasują do siebie. A potem następuje coś, czego Robert nie mógł przewidzieć - miłość, która zamienia się w cierpienie, dramatyczna utrata ukochanej i tajemnica, która na lata kładzie się cieniem na jego życiu. Od tamtych zdarzeń mija kilkanaście lat. Robert, już jako dorosły mężczyzna, wykładowca i komandor, spotyka młodziutką Korwettę. Dziewczyna budzi w nim wspomnienia i wątpliwości - jej wiedza, jej sposób bycia, jej tajemniczość... wszystko wskazuje na to, że jest częścią historii, której nigdy nie udało mu się zamknąć. Między nimi rodzi się więź, która wykracza poza granice tego, co można nazwać zwykłą relacją nauczyciel-uczeń. To uczucie, które wymaga otwartości, odwagi i zmierzenia się z przeszłością. Autorka przedstawia miłość jako uzdrowienie w niezwykłej relacji Roberta i Korwetty. Zazwyczaj w literaturze temat miłości z dużą różnicą wieku budzi kontrowersje, ale tutaj jest przedstawiony subtelnie, z wyczuciem. To uczucie, które nie jest impulsywne, ale dojrzewa, ewoluuje, przechodzi przez wątpliwości i opór. Jest uzdrowieniem - dla Roberta, który od lat zamykał się na emocje, i dla Korwetty, która nosi w sobie wyjątkową wibrację miłości, łączącą ją z uldryjską stroną jej istnienia. Jest tu piękno, jest intymność, ale nie ma wulgarności. Jest walka o prawo do miłości, o odrzucenie lęków i zaakceptowanie siebie. Psychologia, filozofia i kosmos? - więcej niż science fiction, bo to nie jest typowa powieść science fiction. “Rysy na tęczy” to książka o emocjach, ludzkiej psychice, o wyborach, które nas kształtują. Jest tu filozofia, głębokie przemyślenia nad tym, co oznacza być człowiekiem, co sprawia, że kochamy, że tęsknimy, że walczymy o uczucia, nawet jeśli świat mówi nam, że nie powinniśmy. Ten audiobook mnie oczarował. Mimo, że zazwyczaj nie słucham audiobooków, tutaj nie mogłam się oderwać. 29 godzin opowieści, które wciągnęły mnie bez reszty. Tomasz Karc jako lektor spisał się doskonale - jego głos dodawał historii głębi i emocjonalności. Słuchając “Rysy na tęczy’, czułam się, jakbym przez cały ten czas podróżowała z bohaterami, doświadczając ich wzlotów i upadków, nadziei i bólu. Autorka stworzyła historię, która nie jest jedynie tłem do świata Frekwencji 350, ale czymś więcej - opowieścią o ludziach, których losy się splatają, mimo czasu, przestrzeni i przeciwności. Jeśli zamierzacie sięgnąć po serię Frekwencja 350, zacznijcie od tej książki. Poznacie bohaterów od ich młodości, zrozumiecie ich motywacje i ścieżki, które doprowadziły ich do miejsca, w którym później się znajdą. Dla mnie ta książka to emocjonalna podróż, którą warto przeżyć. I na koniec, tak jak i na początku, cytat fragmentu utworu Edwarda Stachury użytego w tej powieści, który otwiera i zamyka ten wpis, bo nie można sobie wyobrazić lepszego podsumowania tej książki: „Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić Siebie zachwycić i wszystko w krąg Wojna to będzie straszna, bo czas nas będzie chciał zniszczyć Lecz nam się uda zachwycić go Już jest za późno! Nie jest za późno!” ❤️✨🚀
gildia_bajarzy
16.06.2025
To właśnie dzięki Ewie @ponad_gwiazdami odkryłam audiobook „Rysy na tęczy” @aleksandra.space.books i od pierwszych chwil całkowicie się w nim zatraciłam. Ta opowieść wciągnęła mnie swoją głębią, bohaterami i subtelnym połączeniem ludzkich emocji z niezwykłą historią science fiction🥰🔥 Historia zaczyna się od emocjonującej misji ratunkowej dowodzonej przez koryfera Traugeriego, który wraz z załogą wyrusza na planetę Mahabor III, by odnaleźć zaginionego Cothleya. To moment, który od razu wciąga i budzi napięcie, bo choć nadzieje na jego ocalenie są nikłe, pojawiają się ślady życia, które każą wierzyć, że nic jeszcze nie jest przesądzone. Równolegle poznajemy młodych bohaterów – Roberta i Kasię. Ich szkolna wycieczka, która miała być tylko chwilą oddechu, odmienia wszystko. Zwłaszcza dla Roberta, bo to właśnie wtedy los zaczyna pisać dla niego zupełnie nowy scenariusz. Tajemnicze wizje Kasi, jej zaginięcie i tragiczne wydarzenia, które następują po tym, tworzą fundamenty całej opowieści. Tutaj też wydarzy się pewna sytuacja z nauczycielem, która będzie miała znaczenie w dalszej części tej obszernej powieści. Szesnaście lat później Robert jest już dojrzałym mężczyzną – wykładowcą i komandorem w AcAs (Akademia Astronautyki),szanowanym za swoją wiedzę, budzący respekt wśród uczniów. Jednak pod tą pozorną twardością wciąż skrywa się chłopak sprzed lat – ten, który stracił ukochaną Kasię i nigdy nie pogodził się z tym, co wydarzyło się na leśnej polanie. Trauma tamtego dnia nie zniknęła. Wręcz przeciwnie – przez lata urosła do rangi wewnętrznego głosu, który nie pozwala mu odpuścić, nie daje zapomnieć, zmusza do szukania prawdy. Robert próbuje połączyć w logiczną całość fragmenty wiedzy zdobytej jako naukowiec, ale też tych, które wymykają się racjonalnemu wyjaśnieniu – intuicji, podszeptów, wewnętrznego przekonania, że coś tu się nie zgadza. Coś ukrytego w strukturach AcAs. Coś, co może być kluczem do zrozumienia zarówno śmierci Kasi, jak i misji, która została rozpoczęta przez Uldryjczyków. I wtedy pojawia się ona – Korwetta. Młoda, bystra, inna, tak podobna do niej. Od początku wywołuje w Robercie niepokój, którego nie potrafi nazwać. Jej obecność uruchamia wspomnienia, ale też rozbudza emocje, które od lat były głęboko tłumione. Dziewczyna, choć dopiero wkracza w dorosłość, nosi w sobie coś niezwykłego. Ich relacja rozwija się powoli, nieśmiało, budowana na wzajemnym zrozumieniu i wewnętrznym rezonansie. To nie jest łatwa więź – bo ich dzieli nie tylko wiek, ale też doświadczenie, status, bagaż emocjonalny. A mimo to coś między nimi zaczyna się zmieniać. To uczucie jest jak most – łączący przeszłość z teraźniejszością. Robert po raz pierwszy od lat zaczyna dopuszczać do siebie możliwość otrzeźwienia z przeszłości. Ale zanim to nastąpi, musi jeszcze raz zmierzyć się z tym, co było – i z tym, co dopiero ma nadejść. Bo prawda, do której zbliża się coraz bardziej, może okazać się dużo bardziej niepokojąca, niż był gotów przypuszczać. Co mnie naprawdę zachwyciło, to mistrzowskie wykorzystanie słów – fragmenty tekstów piosenek wplecione w fabułę działają jak emocjonalne echo, które jeszcze bardziej podkreśla napięcie i uczucia bohaterów. Ta gra słów, metafor i rytmu sprawiała, że czasem miałam ochotę krzyknąć do Roberta: „Bryniarski no zrób coś wreszcie!” 😅 Na przestrzeni tych kilkudziesięciu godzin zdążyłam nie tylko poznać, ale i zżyć się z bohaterami – ich emocje stały się moimi, ich wybory poruszały mnie do głębi, a ich tajemnice wciągnęły bez reszty. To jedna z tych historii, którą się przeżywa, a nie tylko słucha. Już wiem, że na tym tomie nie poprzestanę – kolejne części są już w moich planach czytelniczych 💟🔥 Ewa jeszcze raz dziękuję za polecajke <3
Małgorzata
20.01.2025
„Rysy na tęczy” to fascynujący audiobook, który mnie zachwycił. Narracja porusza głębokie tematy i oferuje ciekawe spojrzenie na życie i wyzwania, przed którymi stają bohaterowie. Książka zadaje fundamentalne pytania o naszą rolę we wszechświecie, o to, co nas definiuje, jakie mamy miejsce wśród innych cywilizacji oraz jak kontakt z obcymi może zmienić naszą rzeczywistość. Głos narratora dodaje klimatu i sprawia, że słuchanie staje się jeszcze bardziej intensywne. Doceniam emocjonalną głębię i dobrze rozwinięte postacie. Jeśli interesują Cię historie, które są zarówno zabawne, jak i prowokujące do myślenia, to zachęcam do wysłuchania tego audiobooka!
Anonim
12.01.2025
W celu odświeżenia sobie treści wcześniej przeczytanej książki sięgnęłam po audiobook :) Wspaniały głos lektora sprawił, że zyskała ona tylko na wartości! Temat SF przedstawiony w oryginalnym spojrzeniu! Czy Ziemianie gotowi są na kontakt z inną cywilizacją, co jesteśmy w stanie im zaoferować, co jest naszą siłą, a co słabością? To wszystko podane w ciekawy, dowcipny, pelen energii sposób! Zachęcam do lektury!
Aleksandra Fila-Jankowska
05.01.2025
To tylko tak dla sprawdzenia, jak działają te oceny i receznje