„Wielkie podróże. Przygody śmiałków” – recenzja

Podróżowanie poszerza horyzonty, pozwala poznawać nowe miejsca i ich mieszkańców. Od stuleci działa na wyobraźnię, inspiruje do odkrywania nieodkrytego, niekiedy wpędza w kłopoty. Podróże – czy to bliskie, czy dalekie, podejmować powinien każdy, bo wzbogacają one życie, pozwalają na realizację marzeń.

Nic więc dziwnego, że autorzy książek dla młodych czytelników dość często sięgają po losy Krzysztofa Kolumba, Vasco da Gamy czy Francisa Drake’a i innych słynnych podróżników i odkrywców. Poznając historię odkryć, dzieci poznają historię świata, przyglądają się rozwojowi poszczególnych regionów, dowiadują się, w jaki sposób rozwój wpływa na życie autochtonów.

W książce „Wielkie podróże. Przygody śmiałków. Od Marca Polo do wyprawy na Księżyc” autorka nie ogranicza się wyłącznie do odległej przeszłości, tak chętnie opisywanej w szkolnych podręcznikach. Dużo tu opowieści o odkryciach i podróżach z XIX wieku, nie brakuje też historii z wieku XX wieku, np. tej o locie na księżyc.

Podoba mi się bardzo konstrukcja tej książki – krótkie noty biograficzne odkrywców i podróżników, którzy zapisali się na kartach historii, a do tego dużo ciekawostek, ilustracji, rycin i map. To gwarantuje, że „Wielkie podróże” wzbudzą zainteresowanie młodszych i nieco starszych.

Ewa Świerżewska

Wielkie podróże. Przygody śmiałków. Od Marca Polo do wyprawy na Księżyc

Deborah Patterson
przeł. Norbert Radomski
wyd. Dom Wydawniczy Rebis, 2018

Kup książkę

Zobacz także

Komentarze