Black Friday & CyberMonday, czyli hajże na zakupy!

Black Friday i Cyber Monday to dwa dni na korzystne zakupy z racji znacznie obniżonych cen. „Czarny Piątek” zainicjowano w Stanach Zjednoczonych. Nikt nie potrafi ustalić, kiedy stało się to po raz pierwszy. Dlaczego piątek po Święcie Dziękczynienia, amerykańskim święcie znaczeniem dorównującym Bożemu Narodzeniu, stał się dniem wielkich zakupów? Być może początkowo chodziło o uzupełnienie domowych zapasów po jednym święcie i przygotowanie się do Gwiazdki.

W każdym razie, jako że Święto Dziękczynienia przypada na ostatni czwartek listopada, to święto zakupów ma miejsce w ostatni piątek tego miesiąca. W Polsce nie wystarczy powiedzieć, że pierwszego dnia po Święcie Dziękczynienia, bo ono obchodzone jest tylko w Stanach i w Kanadzie (w tym kraju w innym terminie), tak więc zapamiętujemy: w ostatni piątek listopada wyruszamy do sklepów, by skorzystać z wyprzedaży, uzupełnić garderobę, zapełnić spiżarnię, wzbogacić domowy księgozbiór, wymienić sprzęt RTV i AGD, zgromadzić prezenty pod choinkę itd.

Skąd wzięła się nazwa Black Friday?

 Istnieją dwa wyjaśnienia. Pierwsze tłumaczy, iż pierwszy raz użyto jej w Filadelfii, kiedy to na ulicach i w sklepach w okresie okołoświątecznym pojawiały się takie tłumy, że robiło się czarno. Drugie nawiązuje do czarnego tuszu, jakim w księgach handlowych zapisywano zyski (na czerwono notowano straty). A że zyski tego dnia były ogromne, księgi zapełniały się czarnym kolorem.

Prawdziwy boom na zakupowe szaleństwo zaczął się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Wówczas obniżki wprowadzały wszystkie sklepy, a klienci czekali z planowanymi zakupami na te promocje. Sklepy otwierano już o świcie, a klienci gromadzili się na długo przed godziną „zero”, by upolować najkorzystniejsze okazje. Kilka lat temu niektórzy handlowcy otwierali podwoje swoich sklepów już w czwartek, licząc na większe zyski, ale takie praktyki zostały zakazane.

Zdarza się też, że pod naporem tłumu pękają szyby wystawowe, a nawet zostają poturbowani ludzie. Zapewne i w tym roku zobaczymy w telewizji, jak rozentuzjazmowany tłum Amerykanów z okrzykiem na ustach szturmuje wejścia do galerii handlowych.

W Polsce takie natężenie emocji nie występuje. Owszem, w sklepach jest zdecydowanie więcej klientów, bo kto by nie chciał kupować taniej niż zwykle, ale nie obserwuje się dzikich scen i wyrywania sobie nawzajem towarów z ręki.

„Czarny piątek” dotyczy głównie sklepów stacjonarnych, choć sklepy internetowe nie chcą pozostawać w tyle i też wychodzą do klientów z korzystnymi ofertami.

Cyber Monday, czyli Cybernetyczny Poniedziałek

Zakupy przez internet także mają swoje święto: Cyber Monday.  Cybernetyczny Poniedziałek przypada w pierwszy poniedziałek po „czarnym piątku”. Tak więc w weekend jest czas na odpoczynek (albo i nie, bo część sklepów wprowadza obniżki także w sobotę i niedzielę), by w poniedziałek zasiąść przed komputerem i zrobić kolejne korzystne zakupy, tym razem online.

W Polsce Cyber Monday nie jeszcze rozpowszechniony. Mimo to warto sprawdzić, którzy handlowcy zapatrzyli się w Amerykę i ich handlowe zwyczaje.

Na pewno należy do nich empik. com, który prowadzi akcję Black Weekend, kiedy to obniża ceny książek i innych artykułów do 50%. Zapraszamy na zakupy!