Słuchaj swojego serca (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kate Bailey nie przepada za ludźmi. Woli spędzać czas samotnie, nad jeziorem, gdzie może cieszyć się ciszą i spokojem. Właściwie sama więc nie wie, dlaczego dała się namówić swojej najlepszej przyjaciółce Alanie na udział w zajęciach, podczas których powstaje popularny szkolny podkast. A już na pewno nie spodziewała się, że to ona go poprowadzi. Na żywo. I co, ma teraz odbierać telefony i udzielać porad na antenie? Ha, ha.
Wygląda jednak na to, że Kate dobrze sobie – nomen omen – radzi w narzuconej roli. Komplikacje pojawiają się, gdy odbiera telefon od anonimowego chłopaka, który prosi o pomoc w sprawie swojej sekretnej miłości. Dziewczyna jest przekonana, że rozmawia z super przystojnym Diegiem Martinezem o Alanie, swojej najlepszej przyjaciółce. Bardzo się cieszy ze szczęścia koleżanki, ale wkrótce sama odkrywa, że rodzi się w niej uczucie do Diega. No tak, łatwo i przyjemnie jest doradzać innym, trudniej zastosować te rady w swoim własnym życiu…  

Urocza i optymistyczna historia miłosna w sam raz na lato!

Słuchaj swojego serca


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Słuchaj swojego serca
Tytuł oryginalny: Listen to Your Heart
Autor: West Kasie
Tłumaczenie: Irzykowski Jarosław
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-01
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 40 x 143
Indeks: 25941500
średnia 4,6
5
59
4
26
3
6
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
37 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
11-08-2018 o godz 11:43 przez: Angelika | Zweryfikowany zakup
W najnowszej książce Kasie West nie zabrakło sytuacji, w których się śmiałam, uśmiechałam się pod nosem lub denerwowałam się w oczekiwaniu na to, co się wydarzy. Wraz z główną bohaterką podziwiałam piękne krajobrazy jeziora, rozumiałam jej chęć spędzania czasu w towarzystwie przyjaciółki aniżeli poznawanie nowych znajomych. Bohaterowie są wspaniale wykreowani i polubiłam ich już od pierwszych stron - Kate, z którą w jakimś stopniu się utożsamiam, szalona Alana, sympatyczna rodzina głównej bohaterki, przystojny Diego, irytujący Frank, cudowna kuzynka Liza... Treść jest przewidywalna, jednak Kasie West potrafi zaciekawić czytelnika i sprawić, że jednocześnie ma się ochotę skończyć powieść jak i czytać ją jak najdłużej - tak też było w moim wypadku. Jest to lekka, pełna ciepła, miłości i przyjaźni książka młodzieżowa, która chwyt za serce, a jednocześnie pokazuje, że własne lęki i słabości trzeba pokonywać. Idealna książka na letnie popołudnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-08-2018 o godz 09:23 przez: marta00 | Zweryfikowany zakup
Kasie West jest jedną z moich ulubionych autorek z gatunku young adult. Jej najnowsza książka i tym razem mnie nie zawiodła. Autorka po raz kolejny udowodniła, że prostym tematem i codziennym językiem można zachwycić czytelnika od pierwszego przeczytanego zdania. Jednocześnie wplata w tło tematy poboczne, które często pozostają przemilczane w codziennym życiu, tj: prześladowania czy nieśmiałość. Jestem zauroczona tą książką i czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2018 o godz 19:21 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka skierowana do młodzieży, w której główną bohaterka razem z koleżanką udziela rad innym ludziom podczas szkolnego podcastu. Kate na początku jest bardzo nieśmiałą nastolatką, z biegiem czasu się zmienia. Poznaje chłopaka, w którym jest zakochana jej przyjacióła. Z biegiem czasu zaczyna się w niej rodzić uczucie do tego samego chłopaka. To interesująca i pełna zwrotów akcji historia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-08-2018 o godz 14:18 przez: Paulina | Zweryfikowany zakup
Jest to jedna z moich ukochanych książek, z resztą ta jak wszystkie tej autorki. Kiedy zobaczyłam, że wyszła już nowa, po prostu nie mogłam jej nie zamówić <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2021 o godz 09:12 przez: SieKsiążkuje | Zweryfikowany zakup
Książka dziejąca się jesienią, ale w klimacie lata! Kasie West po raz kolejny pokazuje, że idealnie się odnajduje w mądrych obyczajówkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2018 o godz 20:25 przez: Agnieszka Iwaniuk | Zweryfikowany zakup
Ksiażka zgodna z opisem , szybka realizacja i dostawa - polecam zakupy w empik
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-06-2021 o godz 10:58 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Typowe nudne romansidło lol
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2021 o godz 21:49 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
Super! Wciąga więc uwaga
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2021 o godz 13:49 przez: Paulina | Zweryfikowany zakup
Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2019 o godz 20:23 przez: Dariusz | Zweryfikowany zakup
polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-08-2018 o godz 13:51 przez: Dominika Jachimowska
Kate Bailey nie jest szczególnie towarzyska, a wolny czas najchętniej spędza w marinie swoich rodziców, przemierzając jezioro na skuterze. Fakt, że dała się wkręcić w prowadzenie szkolnego podkastu, wprawia ją więc w rosnące przerażenie. Tym bardziej, że będzie musiała udzielać widzom na antenie porad na przeróżne tematy, podczas gdy sama często nie potrafi poradzić sobie z własnymi problemami. Jakby tego było mało, Kate wciąż nie potrafi się otrząsnąć ze wspomnień o swoim byłym chłopaku, który po wyprowadzce przestał odpowiadać na jej wiadomości. Wkrótce jednak zaczyna coś czuć do skrytego i tajemniczego Diego… Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie był on obiektem westchnień jej najlepszej przyjaciółki! Jeśli choć raz mieliście okazję przeczytać którąś z książek Kasie West, na pewno wiecie, jaka jest ich specyfika – niebywała lekkość, chwytliwy humor i masa miłosnych zawirowań. Wydaje mi się, że autorka wypracowała sobie już swego rodzaju markę – każdy, kto sięga po jej kolejną powieść, dokładnie wie, czego może się spodziewać. Czasem jednak dobrze jest dać się zaskoczyć… Czy Słuchaj swojego serca miała w sobie coś, czego nie spodziewałam się znaleźć? A może była kolejną niezobowiązującą opowiastką, którą będę wspominać z uśmiechem? Przyznajcie sami – motyw podkastów to jest coś, co jeszcze się nie pojawiło. Przynajmniej ja nigdy nie słyszałam o książce, która poruszałaby ten temat. A jako że w życiu nie słuchałam żadnego podkastu, wcześniej nie wiedząc nawet na czym to dokładnie polega, sprawa wydała mi się tym bardziej fascynująca. Kate za namową najlepszej przyjaciółki Alany i swoich rodziców zapisuje się na zajęcia dodatkowe z prowadzenia podkastów – nie spodziewa się jednak, że zostanie wyznaczona na jedną z osób, które rozmawiają z widzami na antenie! Zdecydowanie bardziej wolałaby zająć się czymś, co nie wystawiałoby jej przed publikę. Jednak z biegiem czasu, dzięki podkastom, Kate przechodzi metamorfozę: udaje jej się zyskać pewność siebie, a jej sarkastyczne poczucie humoru uwielbiane jest przez słuchaczy. Kasie West należy się ogromny plus za ten motyw, ponieważ udało jej się przedstawić go w sposób niezwykle ciekawy. Aż poczułam chęć, aby mocniej zagłębić się w temat podkastów! Opis książki z tyłu okładki głosi, że Słuchaj swojego serca jest „uroczą i optymistyczną historią miłosną w sam raz na lato”, a ja nie znalazłabym lepszych słów, aby krótko opisać tą książkę. Letni powiew wyczuwa się tu na każdym kroku, w końcu Kate spędza mnóstwo czasu nad wodą, w pełnym słońcu, które jakimś sposobem dociera też do czytelnika, przesyłając mu pozytywną energię. Kasie West stworzyła książkę, którą czyta się z rosnącym uśmiechem na ustach – poważnie, ja, gdziekolwiek byłam (nawet przemieszczając się komunikacją miejską!), nie mogłam się powstrzymać od ukradkowego podśmiewania się, w reakcji na żarty bohaterów. Szczególnie poczucie humoru Kate było mi bardzo bliskie, ponieważ skrywało ogromną dawkę sarkazmu ;) Mam ogromnie silne przeczucie, że gdyby przełożyć Słuchaj swojego serca na scenariusz filmowy, wybrać do ról głównych postaci niewiarygodnie pięknych aktorów, a wszystkie wydarzenia umieścić w przestrzeni słonecznej Kalifornii lub innego upalnego regionu, hit kinowy byłby gwarantowany. Jest to bowiem historia, która ma w sobie wszystko z dawnego disnejowskiego filmu dla młodzieży (które to filmy oglądałam jak opętana, gdy byłam w podstawówce!): główną bohaterkę, z którą łatwo jest się utożsamiać; jej najlepszą przyjaciółkę, która nie opuszcza jej ani na krok; osobę, która stara się pokrzyżować dziewczynom plany, główny wiodący motyw (w tym przypadku podkasty) oraz oczywiście postać nieprzyzwoicie przystojnego chłopaka, który wnosi zamęt w serca bohaterek płci żeńskiej. Mamy tutaj nawet Festiwal Jesienny, czyli wielki event, na którym, jak to bywa w tego typu filmach, stanie się coś nieoczekiwanego, co poniesie za sobą pewne konsekwencje. Jak więc widzicie, nie ma tutaj zbyt wiele miejsca na zaskoczenie. W zasadzie, choć nie jestem szczególnie domyślna i zwykle nie analizuję akcji książki w trakcie czytania, udało mi się przewidzieć wiele elementów fabuły. Czasem aż się dziwiłam, że bohaterowie (głównie mam na myśli Kate) są nieświadomi jakiegoś istotnego faktu, gdy mnie wydawał się on całkowicie oczywisty. Domyślenie się, w jakim kierunku potoczą się wydarzenia, nie jest tutaj żadnym wyczynem. I zwykle uznałabym to za ogromną wadę powieści, jednak… takie po prostu są książki Kasie West. Taką samą dawkę przewidywalności miały w sobie Chłopak z sąsiedztwa i Szczęście w miłości, które czytałam, a jednak mi się podobały i nie mogę powiedzieć, że w przypadku Słuchaj swojego serca było inaczej. Choć podczas czytania kilka razy irytował mnie ten utarty tor, jakim toczy się fabuła, na koniec stwierdziłam: kurczę, przecież czerpię z lektury tak dużą przyjemność! Myślę, że te małe uchybienia zwyczajnie się Kasie West wybacza. Ciąg dalszy - booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-08-2018 o godz 14:45 przez: weronika0402
Gdy w wakacyjnych zapowiedziach dostrzegłam nową książkę Kasie West, od razu wiedziałam, że nie przejdę obok niej obojętnie. Kolejny must read? Oczywiście! Po raz kolejny sprawdzałam czy lekkość i chwytliwość jej dzieł wynika ze szczęścia w przypadku danej powieści czy talentu? I po lekturze każdej kolejnej książki odpowiadam śmiało - talent! Ale o tym trochę poniżej... "Słuchaj swojego serca" jest dla mnie pierwszą tak zaskakującą książką Kasie West. Dlaczego? Ponieważ tylko ona z całego repertuaru sprawiła, że czułam się zagubiona. Najlepszym posunięciem z mojej strony było sięgnięcie po książkę bez czytania opisu, zupełnie nie wiedziałam, co mnie czeka. Ani czego się spodziewać! I tak oto skończyłam w sytuacji, w której nie miałam zielonego pojęcia, o którego chłopaka będzie chodzić, czy podcast będzie odgrywał dużą rolę w życiu bohaterki, ani czego się w tej historii doszukiwać. I powiem wam szczerze, że jak teraz czytam opis, to nie żałuję tej decyzji. Dzięki temu lektura była dla mnie o wiele bardziej interesująca i intrygująca. Już od pierwszych stron zaskoczył mnie znakomity i momentalnie wyczuwalny klimat. Główna bohaterka, Kate, mieszka nad jeziorem i to na nim spędza większość wolnego czasu pływając skuterem. Co ciekawe, pomimo iż wraz z początkiem książki rozpoczyna się nowy rok szkolny w liceum, do którego chodzi dziewczyna i ze względu na sceny związane z podcastem często gościmy w szkole, to przez całą książkę czuć tylko bryzę, wakacyjną atmosferę charakterystyczną dla wodnych atrakcji oraz wspomniane wcześniej jezioro. Nie mam pojęcia, jakim cudem autorce udało się to wszystko ze sobą tak połączyć i zachować dominację jeziora, jednak jestem pod wrażeniem. No właśnie, podcasty. Odgrywają one w tej książce bardzo dużą rolę. I z przyjemnością przyznam mimo, iż nie jest to moje pierwsze spotkanie z tym pomysłem, choć tych spotkań nie było tak wiele, to jest najbardziej udane i wciągające. Kasie West sięgnęła tu po motyw rzadko wykorzystywany, aczkolwiek bardzo wdzięczny. Z wykorzystaniem podcastu wiąże się naprawdę wiele możliwości rozwoju fabuły i je autorka, jak najbardziej wykorzystała. Ja byłam urzeczona tym motywem i jestem bardzo zadowolona, że się pojawił. Nasi bohaterowie to uczniowie liceum, w większości. Pojawiają się też osoby dorosłe, jak i młodsze - na przykład rodzice Kate, którzy bardzo luźno i bezstresowo starają się podchodzić do życia, oraz kuzynostwo czy rodzeństwo, i tu muszę wtrącić, że Kasie pokazała, iż tworzy przeurocze postacie dziecięce. Chwyciły mnie one za serce i zauroczyły. Wracając jednak do głównych bohaterów - jak to uczniom liceum zdarza im się nie być zbyt domyślnymi. Nie mam tu na celu nikogo obrazić, chcę tylko powiedzieć, że zdarzają się sytuacje, kiedy czytelnik rozszyfrowuje całą sytuację, a bohaterowie kręcą się bez ładu i składu. Ale jest w tym pewien urok. Ja osobiście bardzo polubiłam Diego oraz najlepszą przyjaciółkę Kate. Każda postać jest wyjątkowa i wnosi do lektury coś nowego i świeżego. Różne pasje, zainteresowania, charaktery - to wszystko idealnie się łączy. Co do samego wątku miłosnego, był on chyba najdelikatniejszym ze wszystkich książek West. Nie był nachalny, był niby w centrum zainteresowania, ale zepchnięty na drugi plan. Koniec końców był bardzo uroczy i lekko przesłodzony, ale nie zwraca się na to uwagi w ferworze czytania. Autorka pokusiła się i w tym przypadku o oryginalność szczegółów i pomimo, iż łatwo jest odszyfrować jej działania, to nadal mają one swój urok. "Słuchaj swojego serca" to jedna z najlepszych książek Kasie West, znakomita i urocza. Klimatem idealnie wpasowuje się w zbliżające się ku końcowi wakacje i pozwala jeszcze przez chwilę poczuć to, co w nich najlepsze. Autorka w swojej stosunkowo krótkiej książce zawarła nie tylko wątek miłosny oraz podcasty, lecz także odkrywane za ich sposobem problemy - dręczenie w szkole, pierwsze miłości, nieśmiałość, pragnienie zmiany, a przy okazji również poszukiwanie i odkrywanie siebie. Całokształt powieści tworzy spójny obraz, który nie zawodzi czytelnika. Serdecznie polecam ten tytuł nie tylko nastolatkom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
13-08-2018 o godz 17:11 przez: charlotte
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com Kate uwielbia jezioro oraz spędzanie czasu nad nim. Marina jest dla niej wszystkim. Cisza i spokój, nic więcej jej do szczęścia nie jest potrzebne. Jednak daje się namówić Alanie, swojej najlepszej przyjaciółce, na udział w zajęciach, podczas których nagrywany jest szkolny podcast. Nie spodziewała się, że to ona będzie go prowadzić na żywo i w dodatku będzie udzielała porad. Co prawda, ma swoją wspólniczkę, Victorię. Ta z kolei uwielbia to zadanie i stara się być w centrum uwagi, trochę się rządzi, a Kate wcale to nie przeszkadza. Najchętniej by zrezygnowała z tych zajęć, ale nie może. Dziewczyna radzi sobie całkiem nieźle, ale wszystko się komplikuje, kiedy odbiera telefon od anonimowego rozmówcy. Jest święcie przekonana, że rozmawia z Diego - super przystojniakiem - o Alanie, jego sekretnej miłości. Dziewczyna stara się ich zbliżyć do siebie, zwłaszcza, że Alanie podoba się chłopak. Ale czy Kate faktycznie dobrze odczytała zamiary Diego? W dodatku ona sama zaczyna żywić jakieś uczucia do niego... Co z tego wyniknie? Kasie West jest znaną autorką w książkowej blogosferze. Ja do tej pory nie miałam okazji przeczytać jakiejś jej książki, a skoro wszyscy ją sobie chwalą, to tym bardziej z chęcią sięgnęłam po lekturę. Okładka typowo wakacyjna, miło się patrzy (zwłaszcza, jeśli nie ma się urlopu w tym roku, bo firma potraktowała Cię jak g...), historia wydaje się być lekka i przyjemna, w sam raz na wolne. Ale...no właśnie. Jest ale. Ja tego nie kupiłam. I strasznie się wynudziłam. Powiem szczerze, że nie wiem, co się czytelnikom podoba w tej historii, ale od początku. Kate lubi samotność. Niekoniecznie przepada za ludźmi, obyłaby się bez nich. Lubi wypływać nad jezioro, tam się relaksować w ciszy. W dodatku wiąże swoją przyszłość z mariną. Rodzice z kolei chcą, by spróbowała innych rzeczy, żeby zdecydowała co tak naprawdę chce robić, bo świat przecież nie kończy się na jeziorze. Dziewczyna niczym się nie wyróżnia. Nie lubi publicznych wystąpień, a prowadzenie podcastu ją stresuje. Uważa, że się do tego nie nadaje. Całe szczęście, że obok ma Victorię. Ale muszę przyznać, że z czasem dziewczyna naprawdę świetnie sobie radzi i jest pozytywnie odbierana przez słuchaczy. Głównie dlatego, że nie gra. Jest szczera i nie analizuje tego, co mówi. A wypowiada się szczerze. Alana to z kolei ta szalona przyjaciółka, pełna energii i która lubi flirtować. Diego jej się podoba, a Kate postanawia pomóc przyjaciółce. W dodatku one dość szybko się orientują, że to właśnie Diego zadzwonił do programu. Mówi sprzeczne rzeczy z tym, co robi Alana. A żadnej nie przyszło do głowy, że to nie ją Diego miał na myśli. Diego też jest spokojny. Pracuje, rodzice dużo mu narzucają i nie ma wolnej chwili dla siebie. Nie może też wychodzić wtedy, kiedy mu się podoba. No i rzekomo skrycie podkochuje się w Alanie. Podobno. Nie jest jakimś typowym playboy'em. Nie jest natrętny i nie uważa się za jakiegoś Boga. Ma wpojone ważne wartości i to akurat mi się podobało. Wszystko wydaje się fajnie i w ogóle, ale... Książka była dla mnie nudna. Zabrakło mi w niej czegoś. W pewnym momencie kartkowałam ją i jedynie czytałam dialogi. Nie wciągnęła mnie. Jasne, podczas podcastów były poruszane różnego rodzaju problemy, ale tak jakoś...No nie. Nawet nie wiem, co więcej powiedzieć. Nie skreślam jednak autorki. Z chęcią sięgnę po inne jej książki, bo jednak z jakiegoś powodu wszyscy lubią jej twórczość, a nie można też wyrabiać sobie zdania po jednej lekturze, prawda? Jeśli mam podsumować Posłuchaj mojego serca to jest to niezbyt wymagająca historia, dobra na letni wieczór i jeśli nie macie nic innego do czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2018 o godz 20:02 przez: Paulina11
Kasie West to jedna z bardziej popularnych autorek książek młodzieżowych i w sumie przyznam, że jeśli o mnie chodzi, to ten szum wokół niej jest jak najbardziej słuszny. Ostatnio swoją premierę miało „Słuchaj swojego serca” i to z recenzją tej książki dziś do was przychodzę. Czy mi się podobała? Tak! Ale niestety nie została moją ulubioną – to miejsce nadal zajmuje „Chłopak z innej bajki” - jakoś tak mam sentyment do tej historii i bardzo mnie ona wciągnęła. Ale wróćmy do tematu – zapraszam na recenzję ;) Główną bohaterką jest Kate Bailey – nieśmiała dziewczyna, która wprost kocha jezioro i nie wyobraża sobie bez niego życia. Nie jest zbyt towarzyska, woli samotność, ma zaufaną przyjaciółkę Alanę. To właśnie ona wciąga Kate na lekcje podcastów, co doprowadza do tego, że Kate ma udzielać porad, prowadzić podcast. A że ona nie lubi ludzi, to może być ciekawie... Kasie West w swoich historiach stara się nie tylko poruszać różne ważne tematy, ale też umieszcza ciekawe tła do wydarzeń. W tym przypadku mamy do czynienia z podcastami. Bez bicia przyznam, że wcześniej nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest. Znaczy... coś tam wiedziałam, ale nie znałam nazwy ;P Jak dla mnie był to świetny pomysł i bardzo miła odmiana, szczególnie, że Kasie faktycznie rozwinęła ten temat, poświęciła podcastowi dość sporą część fabuły, co naprawdę mi się spodobało! Teoretycznie mogą pojawić się myśli typu „co może być ciekawego w szkolnych pogadankach na antenie”, więc od razu – może być i to całkiem dużo! Wręcz mogę stwierdzić, że część akcji działa się właśnie w czasie trwania audycji, to wtedy niektóre rzeczy się wyjaśniały. To nie było wzięte znikąd, byleby było, a zwyczajnie autorka rozwinęła temat i jak na mój gust zdecydowanie wykorzystała jego potencjał! To może kilka zdań o bohaterach? Postać Kate już Wam nieco nakreśliłam w drugim akapicie – przyznam, że trochę odnalazłam w niej siebie - nieśmiałą dziewczynę, która często woli samotność od towarzystwa, ale jednocześnie lubi być wśród przyjaciół. Nie jest nieomylna, czasem popełnia błędy, ale stara się i to jest ważne. To po prostu postać z krwi i kości, postać, z którą niejedna młoda osoba mogłaby się utożsamić. I tu brawa dla Kasie, bo wykreowała dobrych i prawdziwych bohaterów, takich, którzy faktycznie mogliby istnieć. Bo tak samo jest chociażby z postacią Diega, Alany, czy Franka. Na temat stylu raczej nie muszę się rozpisywać, bo wystarczy jeśli powiem, że jest on naprawdę lekki i strasznie szybko się dzięki niemu czyta tę książkę. Wciąga niemalże od razu, cały czas jest spokojnie, ale nie nudno – ciekawie. A mimo wszystko podczas gdy „Chłopaka z sąsiedztwa” i „Chłopaka z innej bajki” pochłonęłam każdego w jeden, niecały nawet, dzień, tak „Słuchaj swego serca” czytałam bodajże trzy dni. Nie mam pojęcia dlaczego, bo podobała mi się ta książka. Nie wiem, ja czasem mam wrażenie, że mimo iż nadal bardzo lubię po młodzieżówki sięgać, to jednak nie czerpię z nich już takiej radości, jak kilka miesięcy temu... Starzeję się? Xd A może to tylko chwilowe? Nie wiem, nie mam pojęcia, ale nie zamierzam z nich na razie rezygnować, bo czasem takie leciutkie, a zarazem mądre historie są naprawdę potrzebne. Kończąc powoli – czy polecam? Tak, oczywiście, że tak! „Słuchaj swojego serca” to ciekawa i wciągająca opowieść o przyjaźni, o miłości, o wybaczaniu. O pokonywaniu własnych barier, strachów. Czasem na pierwszy rzut oka coś jest zupełnie inne niż rzeczywistości, czasem zbyt łatwo oceniamy człowieka nawet go porządnie nie znając. Według mnie warto. Warto po nią sięgnąć i samemu poznać tę historię ;) zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-08-2018 o godz 14:11 przez: Zaczytana Anielka
Kate jest cichą i spokojną nastolatką. Dziewczyna jest dość nieśmiała, nie lubi spędzać czasu z ludźmi, za to kocha samotność. Najchętniej przebywa nad jeziorem, gdzie pływa skuterem wodnym. Niestety beztroski czas się kończy, a Kate wraca do szkoły, pojawiają się nowe zajęcia i obowiązki. Nastolatka dała namówić się przyjaciółce na zajęcia o podcastach, pierwszego dnia muszą wymyślić temat, który zainteresuje nastolatków. Ku jej zdziwieniu to właśnie jej pomysł wygrywa. Tylko jak ta nieśmiała osoba ma poprowadzić szkolną audycję z podkastami? Kasie West jest jedną z tych autorek młodzieżówek, po które warto sięgnąć. Spokojnie mogę rzec, że jest to jedna z najpopularniejszych autorek tego gatunku. Zazwyczaj wokół jej książek jest dość głośno i wyczekiwane są one z niecierpliwością. Myślę, że jest to jak najbardziej uzasadnione. Autorka nie tylko świetnie pisze, ale porusza również ważniejsze tematy, które dotykają wielu nastolatków. Główna bohaterka tej powieści-Kate jest nieśmiałą i spokojną osobą. Nie lubi przebywać w gronie ludzi. Ma jedną zaufaną przyjaciółkę Alanę, której ufa i z nią najchętniej spędza czas. Przyznam szczerze, że dziewczyna przypomina mi mnie. Nieśmiałą, cichą i spokojną osobę, która w większym gronie boi się powiedzieć cokolwiek by ni wyjść na głupią. No niestety. Tak już mam. Myślę, że z jej postacią utożsamić się może kilkadziesiąt nastolatek. W końcu nie każdy jest niesamowicie pewny siebie. Chciałabym wspomnieć też o innych bohaterach, którzy pojawili się w książce. Rodzina Kate, z którą dziewczyna była niesamowicie zżyta, autorka coraz wspominała o rodzeństwie i kuzynostwie nastolatki. Pojawiły się też inne postacie: Alana, Victoria, Diego oraz Frank. Oczywiście niektórych polubiłam bardziej, innych odrobinę mniej, ale taka różnorodność w książce jest bardzo przyjemna. Jak już wspomniałam autorka w swoich książkach, porusza ważniejsze tematy. Tak oczywiście stało się również w tym przypadku. Autorka pokazuje nam, że warto próbować przełamać swoje lęki. Dodatkowo pokazuje nam, że należy słuchać swojego serca... Podkasty-Co to tak właściwie jest? Może kiedyś słyszeliście o czymś takim a może nie. Ja właściwie zetknęłam się z czymś taki tylko raz przy okazji oglądania filmu „Bunt FM". Tak naprawdę wtedy nawet nie zwróciłam na to większej uwagi. Muszę przyznać, że ten pomysł przedstawiony przez Panią West bardzo mi się spodobał. Ale o co tyle szumu musicie przekonać się sami! Okej, okej! Muszę się Wam jeszcze do czegoś przyznać. Mam słabość do jednego z bohaterów. Był po prosty idealny! Czuły, przystojny, spokojny i kulturalny Hiszpan... No po prostu ideał. Gdybym była kilka lat młodsza to byłby to idealny chłopak dla mnie. „Słuchaj swojego serca” to idealna ciekawa, słodka młodzieżówka w sam raz na wakacyjny czas. Świadczy o tym zarówno treść książki (mimo że fabuła dzieje się w roku szkolnym), jak i okładka. Motyw jeziora i miłości do niego jest wpleciony idealnie, dzięki czemu miałam wrażenie, że stoję obok bohaterów i oglądam to na własne oczy. Jeśli przyjaźń i miłość jest czymś, co lubicie w tego typu książkach, to zdecydowanie powinniście po nią sięgnąć. Pewnie Was nie zdziwi, jak powiem, że Kasie West cechuje się lekkim i przyjemnym językiem. Cóż ja po prostu kocham takie historie i głównie po takie sięgam! Myślę, że jeśli szukacie jakiejś niegłupiej młodzieżówki, to powinniście prędko sięgnąć po tę pozycję. Jest to idealna lektura do przeczytania w wakacje. Doszły mnie też słuchy, że niedługo ma się pojawić kolejna książka Kasie West. Już się nie mogę doczekać i jestem jej niesamowicie ciekawa! ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2018 o godz 14:33 przez: Zatracona w słowach
Kate Bailey nie przepada za przebywaniem wśród ludzi. Najlepiej czuje się na środku swojego ukochanego jeziora, gdzie może spędzać czas, delektując się ciszą i spokojem. Nie ma pojęcia, dlaczego dała się namówić swojej najlepszej przyjaciółce na dołączenie do zespołu zajmującego się produkcją szkolnego podcastu. Nie przewidziała również tego, że to jej pomysł na tegoroczny temat spodoba się najbardziej, przez co będzie musiała udzielać porad na antenie. Pomimo początkowych oporów Kate całkiem nieźle radzi sobie w narzuconej roli. Sprawy jednak komplikują się, kiedy do podcastu dzwoni anonimowy chłopak proszący o radę w sprawie swojej sekretnej miłości. Kate przypuszcza, że tym rozmówcą jest Diego – przystojny i czarujący chłopak, który wpadł w oko jej przyjaciółce Alanie. Dziewczyna jest przekonana, że rozmawia z nim właśnie o niej. Bardzo cieszy się ze szczęścia przyjaciółki do czasu aż zaczyna sobie zdawać sprawę z rodzących się w niej uczuć do Diega. Łatwo jest doradzać innym, jednak o wiele trudniej zastosować te rady w swoim własnym życiu, a właśnie to Kate musi spróbować osiągnąć, jeśli nie chce stracić przyjaciółki. „Słuchaj swojego serca” to najnowsza książka Kasie West, która została wydana w Polsce. W moim przypadku była to trzecia książka tej autorki, którą miałam okazję przeczytać. Wcześniej zapoznałam się już z „Chłopakiem na zastępstwo” oraz „Miłością i innymi zadaniami na dziś”. „Słuchaj swojego serca” zwróciło moją uwagę nie tylko iście wakacyjną okładką, ale także bardzo ciekawym opisem. Kasie West wplata w swoje książki wątki, które nie tylko je urozmaicają, ale także pozwalają wyróżnić na tle innych młodzieżówek. W „Miłości i innych zadaniach na dziś” mieliśmy do czynienia ze sztuką, natomiast w „Słuchaj swojego serca” główna bohaterka zajmuje się tworzeniem szkolnego podcastu. Osobiście jestem wielką fanką podcastów, szczególnie tych, które dotyczą książek i pisania, dlatego ten motyw od razu przypadł mi do gustu. Autorka bardzo ciekawie połączyła wątek romantyczny z tym dotyczącym podcastów. Główni bohaterowie, czyli Kate i Diego są według mnie niesamowicie uroczy i bardzo dobrze się bawiłam, śledząc ich poczynania i obserwując rozwój tej całej dziwnej sytuacji, w której się znaleźli. Kasie West w każdej swojej książce porusza taki czy inny problem, z którym boryka się młodzież i nie inaczej jest w przypadku „Słuchaj swojego serca”. W tej książce jak już wspomniałam, główna bohaterka prowadzi szkolny podcast i to taki, w którym uczniowie mogą dzwonić, a także pisać ze swoim problemami i prosić ich o poradę. Często więc w audycjach pojawiają się tematy, takie jak kłopoty z rodziną i nauczycielami, a także te dotyczące miłości czy przyjaźni. Kate również ma swoje problemy. Jest raczej nieśmiała i wycofana, nie przepada za zbyt licznym towarzystwem, więc z reguły go unika. Za sprawą podcastu zaczyna się jednak otwierać, nabiera pewności siebie i rozmyśla nad swoją przyszłością, którą do tej pory wiązała jedynie z rodzinną mariną. „Słuchaj swojego serca” to zdecydowanie moja ulubiona książka Kasie West z tych trzech, które przeczytałam. Jest to lekka i przyjemna lektura, idealna na upalne letnie dni. Trudno nie polubić bohaterów, historia nie nudzi, autorka porusza tematy ważne dla młodzieży, w dodatkowo książka jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, co sprawia, że czyta się ją błyskawicznie. Jeśli szukacie niezobowiązującego, ale jednocześnie interesującego romansu na jedno popołudnie, to śmiało sięgajcie po „Słuchaj swojego serca”. http://someculturewithme.blogspot.com/2018/08/szkolny-podcast-i-sercowe-rozterki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2018 o godz 23:14 przez: redgirlbooks
Dla Kate Bailey skończył się czas, podczas którego beztrosko przemierzała jezioro. Pierwszy dzień szkoły, to nowe obowiązki. Oczekuje się więc od niej, że nastolatka skupi się bardziej na przyziemnych sprawach, tym bardziej, że Kate jest już w ostatniej klasie liceum. Dziewczyna jest osobą, która nie lubi towarzystwa innych osób. Jedyną osobą, którą do siebie dopuszcza, jest jej przyjaciółka Alana, przez którą zostaje wmanewrowana w zajęcia o podkastach. W pierwszy dzień dostają za zadanie znaleźć temat, który zainteresuje nastolatków. Kate proponuje skupić się na poradach dla tej młodzieży, której problemy się zbywa. Ku jej zdziwieniu przedstawiony przez nią pomysł wygrywa i ku jej przerażeniu, dziewczyna zostaje prowadzącą audycję. Jednak z czasem zyskuje na pewności siebie, a w związku z poradami staje się coraz lepsza. Jednak w jej życiu już tak doskonale się nie układa, a Kate nie wie jak niektóre rady zastosować w stosunku do siebie. Kasie West jest często przytaczana, jako jedna z tych autorek, po której młodzieżówki warto sięgać. Czy moje pierwsze spotkanie z jej twórczością było udane? Znam osobę, która na punkcie książek Kasie West ma serduszka w oczach. Nie raz polecała mi sięgnąć po coś tej autorki, a ja często miałam w planach kupno innych książek. Nie byłam na tyle przekonana do jej twórczości, aby kupić coś spod jej pióra. Powieść "Słuchaj swojego serca" zaproponowało mi wydawnictwo, więc cieszę się, że mogłam się przekonać o co tyle szumu. Nie ukrywam, że przez rekomendację znajomych mi osób, namnożyły się we mnie jakieś oczekiwania, co do tej autorki. Główną bohaterką tej powieści jest Kate - dziewczyna, która uwielbia jezioro, a swoją przyszłość łączy z rodzinną mariną. Rodzice starają się jej pokazać nowe perspektywy, jednak nie przynosi to większych rezultatów, do czasu, kiedy dziewczyna zaczyna uczestniczyć w podkastach. Nastolatka, która była zamknięta na nowe znajomości i możliwości, powoli otwiera się. Przekracza własne granice i burzy bariery, które stworzyła. Wychodzi z własnej skorupy i dzięki temu spotykają ją sytuację, które wcześniej ją omijały; nowe przyjaźnie, miłość i problemy. Pomimo swojej nieśmiałości, nie urywa swojego cierpkiego języka. Jest nieco ironiczna, ale również zabawna. Nie jest idealna, ale myślę, że właśnie dzięki temu każda nastolatka i nie tylko może się z nią utożsamiać i powiedzieć: kurczę! Mam tak samo. Jeśli chodzi o porównanie z innymi książkami tej autorki, to nie mogę się wypowiedzieć. Mogę za to nakreślić Wam swoje odczucia po pierwszym spotkaniu z tą autorką. Kasie West ma lekki, przyjemny styl pisania. Książkę czyta się szybko, miło spędza się przy niej czas. Nie raz są sytuacje, przy których można się uśmiechnąć. Autorka starała się przemycić w tej książce ważną rzecz, która stanowi główny element życia w społeczności. A mianowicie rozmowa, bez których w tej książce jest wiele nieporozumień i zawirowań. Ale z drugiej strony gdyby nie one, to czy ta książka by powstała? "Słuchaj swojego serca" to powieść, która bez wątpienia mnie wciągnęła, ale zabrakło mi w niej jakiś emocji. Myślałam, że coś oczaruje mnie w tej książce, skoro wyszła spod pióra uwielbianej Kasie West, ale ku mojemu lekkiemu rozczarowaniu tak się nie stało. Jednak nie skreślam tej autorki, a Was nie będę namawiała do skreślenia tej książki, bo ostatecznie warto ją przeczytać, chociażby wtedy, kiedy mamy ochotę na coś, co nas rozluźni. Kasie West stworzyła ciepłą, wakacyjną powieść, która posiada dobrze wykreowanych bohaterów, odrobinę humoru i ważnych rad nie tylko skierowanych do nastolatków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-09-2018 o godz 17:29 przez: światromansów
Recenzja z bloga weronikarecenzuje.blogspot.com Kasie West to jedna z najbardziej znanych i lubianych autorek powieści młodzieżowych na świecie, a "Słuchaj Swojego Serca" jest już jej dziesiątą książką. Przeczytałam prawie każdą jej powieść dostępną u nas w Polsce i mogę śmiało powiedzieć, że Kasie West jest jedną z moich ulubionych autorek. Chociaż pisze powieści dla młodzieży, ja uwielbiam czasami po takie sięgnąć, bo są lekkie, słodkie i zawsze wiem, że miło spędzę przy nich czas. Kate Bailey to nastolatka, która nie przepada za towarzystwem ludzi. Jest bardzo sarkastyczna, raczej cicha i lubi być sama. Woli spędzać czas pływając na skuterze po jeziorze, dlatego też nie jest zadowolona, kiedy jej najlepsza przyjaciółka zgłasza ich do udziału w szkolnym podkaście, gdzie ma udzielać porad innym uczniom. Na dodatek zostaje wybrana na prowadzącą programu. Wbrew pozorom Kate zaczyna sobie dobrze radzić i nawet lubić nowe zajęcie. Wtedy na antenie odbiera anonimowy telefon od chłopaka, którego głos brzmi bardzo podobnie do głosu Diego - bardzo atrakcyjnego chłopaka, który wpadł w oko jej najlepszej przyjaciółce, Alanie. Gdy chłopak opowiada o dziewczynie, która mu się podoba, Kate jest święcie przekonana, że mówi on o Alanie. Stara się pomóc swojej przyjaciółce i zbliżyć ich do siebie. Ale wtedy zaczyna spędzać z nim więcej czasu i sama przyłapuje się na tym, że coś zaczyna coś do niego czuć... Wbrew pozorom Kasie West trochę zawirowała perypetie głównych bohaterów i na koniec nic nie jest tak, jak się by nam zdawało. Bardzo mi się to w tej książce spodobało, bo wciągnęłam się w historię już od pierwszych stron. Nie ukrywam, że obawiałam się tu trójkąta miłosnego - na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Nie zdradzę jak to wszystko się zakończyło, ale koniec końców uważam, że Kasie West bardzo fajnie to sobie wymyśliła. Historia rozwija się w swoim tempie, nie śpieszy się, ale nie jest też nudno. Autorka skupia się na ukazaniu relacji między każdym z głównych bohaterów - bardzo fajnie ukazała przyjaźń Alany i Kate oraz rozwijającą się relację między Kate, a Diego. Jeśli miałabym wybrać moją ulubioną postać, wskazałabym na Kate, głównie dlatego, że jest do mnie bardzo podobna pod względem charakteru. Bardzo dobrze się z nią utożsamiłam i nie miałam żadnego problemu z wczuciem się w opowiadaną przez nią historię. Ale polubiłam też Diego, który był bardzo miłym i ciekawym chłopakiem, a także Alanę, czy też Franka - odwiecznego wroga rodziny Kate, który koniec końców okazał się wcale nie być taki zły. "Słuchaj Swojego Serca" to bardzo dobrze napisana, przyjemna historia - wbrew pozorom nie tylko dla młodzieży. Myślę, że może się spodobać nawet starszym czytelnikom, bo kto nie lubi czasem wrócić do czasów młodości? Chociaż książka jest idealną pozycją na lato, to z pewnością spodoba się też jesienią czy zimą, bo dzięki niej jeszcze raz możemy wrócić do upalnych, słonecznych dni. Książkę skończyłam z ogromnym uśmiechem na twarzy, a i ten nie znikał przez cały proces czytania - czy, w moim przypadku, pożerania jej w jednym posiedzeniu. Chociaż powieści Kasie West są lekko przewidywalne i przesłodzone, to jednak nigdy nie umiem ich sobie odmówić. Dlatego też polecam wam "Słuchaj Swojego Serca" :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2021 o godz 21:58 przez: Anonim
Dobry wieczór, nie wiem, czy ktoś to przeczyta, ale pisze z przyjemności bo to naprawdę cudowna książka! Miałam ostatnio mały zastój, ale dzisiaj postanowiłam to zmienić i wzięłam pierwszą lepszą nową książkę. Padło na „Słuchaj swojego serca” Kasie West. Gdy tylko ją zamówiłam jakoś od razu poczułam, że polubię się z jej książkami. I proszę! Jakie to było dobre! Kawał świetnej literatury. Cała historia dość prosta i standardowa, ale sposób wykonania książki, świetny styl pisania autorki i cudowne postacie tworzą z niej coś fenomenalnego! Postacie, no właśnie. West wykreowała naprawdę dobrych bohaterów. Nie takie jak czasami w innych książkach, że znamy jedynie ich imiona i kilka cech ogólnych. Dzięki tej książce poczułam jakbym znała je od zawsze! Wiem, że zachwycam się tak książka, która jest niewymagająca, lekka i często nazywana przez wielu określeniem którego bardzo nie lubię czyli tak zwanym „odmóżdżaczem” itp. ale naprawdę nie da się inaczej! Była bardzo urocza, a w pewnych momentach tez zabawna, ale oczywiście miała też swoje małe(naprawdę małe!) mankamenty. Praktycznie nie przeszkadzały mi w czytaniu, ale tak ją wychwaliłam, że warto byłoby też napisać coś co zahamuje mój ogromny entuzjazm. Jest on spowodowany może też tym, że skończyłam ją czytać dopiero około godziny temu, a naprawdę mną wstrząsnęła i dalej to czuję. Ale wracając już do tych wad, to jedną z nich była napewno, dość toksyczna przyjaźń Kate i Alany pod koniec książki. Tutaj mogą być małe spojlery, wiec ostrzegam. Gdy już wyszło na jaw, że dziewczyny od początku wiedziały kim jest Marzący o Miłości i Diego się na nie obraził, ich relacja zrobiła się trochę dziwna. Tak jak ujęła to ładnie Kate, „Alana chciała zjeść ciastko, ale dalej je mieć”. Mimo, że zaczęła czuć coś z odwzajemnieniem do Franka, to nie chciała odpuścić i pozwolić Kate być z Diegiem. Dopiero gdy sam powiedział, że od początku miał na myśli tylko Kat, to zeszła im z drogi. I w tym miejscu pojawia się druga rzecz, która mi się nie podoba, a mianowicie: kiedy on dawał jej znać, że się jej podoba? Moim zdaniem, cały czas zaznaczał, ze bardzo lubi Alanę i dawał jej fałszywe znaki. Mówił, że nie czuje do niej nic w ten sposób, a wyglądało to całkowicie inaczej. I ostatnim dla mnie minusem było trochę zakończenie. Nie mówię, że mi się nie podobało, bo było dobre, ale ja zrobiłabym je po prostu inaczej. Ale chwila, bo rozpisałam się tutaj strasznie o jej wadach, a to była naprawdę świetna pozycja! Nie chce Was do niej zniechęcić, wiec czytajcie jak najszybciej! Jest to jeden z moich ulubieńców. Nie jest to książka wymagająca, ale lekka i bardzo przyjemna. Idealna na wakacje! Chociaż sama czytam w zimie! Hahaha. Niech ten kto to czyta(a wątpię, że ktokolwiek) jak najszybciej po nią sięgnie! Dobranoc wszystkim!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2018 o godz 01:15 przez: miye.eu
Kasie West jest amerykańską pisarką, słynącą z wydawania doskonałych powieści, zaliczanych do literatury young adult. Jej książki zazwyczaj koncentrują się wokół miłosnych perypetii dwójki głównych bohaterów. Pisarka urodziła się w Stanach Zjednoczonych. Jest absolwentką studiów licencjackich na Fresno State University. Aktualnie mieszka w Kalifornii wraz z mężem i czwórką dzieci. W Polsce o autorce zrobiło się głośno za sprawą wydanej w 2016 roku powieści pod tytułem „Chłopak na zastępstwo”. Do tej pory w naszym ojczystym języku ukazało się dziewięć książek spod pióra Kasie West. I wiecie co? Mam je wszystkie, a od przeszło dwóch lat Kasie West jest jedną z moich ulubionych, młodzieżowych pisarek. „Słuchaj swojego serca” opowiada historię licealistki, Kate Bailey, która nie widzi świata poza jeziorem, nad którym mieszka. Ludzie w jej oczach dzielą się na dwie kategorie: ci znad jeziora oraz miastowi i za tymi drugimi zdecydowanie nie przepada (wyjątek robi tylko dla swojej najlepszej przyjaciółki, Alany). Jej życie wywraca się jednak do góry nogami, gdy jako zajęcia dodatkowe wybiera lekcję szkolnych podcastów. Nagle okazuje się, że wiele osób docenia jej szczerość i sarkastyczne wypowiedzi. Oczywiście na horyzoncie pojawia się również przystojny chłopak, ale kim tym razem jest, pozostawię owiane słodką tajemnicą, licząc, że sami skusicie się na to, by poznać tę historię. Zaskoczyło mnie, że tym razem jakoś szczególnie nie polubiłam głównej bohaterki powieści (mimo że te z poprzednich książek Kasie West po prostu uwielbiałam). Kate Bailey wydaje mi się wyniosła. Z niczego nigdy tak do końca nie jest zadowolona, a jej jedyną pasją (i miłością jej życia) jest jezioro, nad którym się wychowała. Znacznie bardziej polubiłam jej przyjaciółkę Alanę, osobę bardzo żywiołową i w dobrym humorze. Powiem Wam jednak, że to nie minus, a zdecydowany plus powieści. Każda postać stworzona przez Kasie West różni się od poprzedniej. Dzięki temu jej książki nie są nudne, a ja z przyjemnością sięgam po wszystkie historie, które ukazują się spod jej pióra. Jeżeli szukasz doskonałego, lekkiego, młodzieżowego tytułu, to serdecznie polecam zarówno „Słuchaj swojego serca”, jak i każdą inną książkę autorstwa Kasie West. Pisarka utrzymuje swoje utwory w ciepłym, przyjemnym, pełnym dobrego humoru klimacie i zawsze ma coś mądrego do powiedzenia, a przy tym swoje uwagi przekazuje w niezwykle prosty i trafny sposób. Nigdy nie moralizuje, a jedynie w dobrą stronę skierowuje uwagę swoich czytelników. Polecam! Polecam! I jeszcze raz polecam! Obok powieści Kasie West nie można przejść obojętnie. „Słuchaj swojego serca” to książka, która podnosi na duchu i wprowadza w doskonały nastrój. Na jesienną szarugę jest równie dobra co miękki kocyk czy kubek ciepłego kakao.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dom soli i łez Craig Erin A.
4.5/5
29,55 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lęk off Galanti Regine
4.4/5
21,12 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na ostrym ogniu Acevedo Elizabeth
4.0/5
30,73 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczne jezioro Preston Natasha
4.6/5
27,55 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Speak Anderson Laurie Halse
4.4/5
21,59 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wrona Owen Margaret
4.4/5
29,47 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Druga szansa Dessen Sarah
4.2/5
27,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Riverdale. Informator licealisty Opracowanie zbiorowe
4.2/5
23,56 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zagubieni Wignall Kevin
4.2/5
32,97 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieśmiała Morant Sarah
4.1/5
29,93 zł
39,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego