Matt Hidalf. Tom 1. Błyskawica widmo (okładka twarda)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kto tym razem dostanie się do szkoły czarów?

Obok Matta Hidalfa nie można przejść obojętnie. Ożenił króla z bezzębną wiedźmą, postanowił oszukać nieomylne biuro wykrywania oszustw, bo marzył o tym, żeby wstąpić do Akademii Elity, i bardzo często gości na pierwszej stronie „Proroka królewskiego”.  Niektórzy nazywają go osobistym wrogiem (król), inni leniwym i zarozumiałym pierwszoroczniakiem (dyrektorka Akademii), a jeszcze inni rozwydrzonym śpiochem (dyspozytorka łóżek). Tylko jedna osoba, Luis Serra, kapitan wojowników, wierzy, że Matt to ktoś wyjątkowy, kto może uratować królestwo. Czy on wam kogoś nie przypomina? Kim tak naprawdę jest Matt Hidalf?

Tytuł: Matt Hidalf. Tom 1. Błyskawica widmo
Seria: Matt Hidalf
Autor: Mauri Christophe
Tłumaczenie: Talar Magdalena
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-11-05
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 156 x 30 x 212
Indeks: 15472021
 
średnia 4,9
5
29
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
5/5
10-12-2014 o godz 13:17 Magda Olszówka dodał recenzję:
Matt Hidalf od zawsze sprawiał problemy. Jeśli ktoś coś zbroił, można było w ciemno zakładać, że to on. Mimo swojego młodego wieku zdążył nagrabić sobie u samego króla i gościć na pierwszych stronach Proroka Królewskiego. Chłopiec jest znany z kombinowania, oszukiwania, kłamania, et cetera, et cetera. Tym razem chce się dostać do Akademii Elity. Z tym że nie uczył się w ogóle. A nawet uczniowie, którzy pół życia spędzają nad książkami, mają kłopoty z dostaniem się do Akademii. Jak więc Matt chce się tam dostać, skoro nie ma szans na oszukiwanie podczas egzaminu? Cóż, on potraktował to jako wyzwanie...

Dobra, zacznę od tego, że mimo, że mam 15 lat, ciągle lubię czytać książki dla dzieci. Nie żebym uważała się za nie wiadomo jak dorosłą, ale w każdym z nas siedzi dzieciak, nie? :) No więc właśnie. Sięgając po tę pozycję, nie spodziewałam się, że będę czerpała z czytania jej taką przyjemność. Jako, że ostatnimi czasy mam wrażenie, że leży na mnie spora odpowiedzialność za wszystko, co robię, wyjątkowo spodobał mi się ten powrót do beztroskich czasów. Z tą książką potrafiłam zapomnieć o swoich obowiązkach, o tym, że czeka mnie wybór liceum, o nauce, o wszystkim. Za każdym razem potrafiła wywołać uśmiech na mojej twarzy, nieważne w jak złym humorze byłam. Główny bohater, tytułowy Matt Hidalf, zdaje się nie mieć problemów. Przez pryzmat tego, jak on je postrzega, nie wydają się być tak istotne. I to polubiłam najbardziej. Wiadomo, taka ma być właśnie książka dla dzieci, jednak nie we wszystkich można to znaleźć, czyni to w moich oczach lekturę wyjątkową.

Matt jest wyjątkowo bystrym chłopakiem. Na każdej stronie powieści zadziwiał mnie jego spryt, byłam pod wrażeniem jego pozornie błahych pomysłów. Był najzabawniejszą postacią, z jaką ostatnio miałam styczność, za co należy się ogromny plus.

Książka jest napisana w łatwy sposób, czyta się ją szybko, wiec, jak pisałam - jest świetna dla młodszych Czytelników. Literki są dość spore, więc choć książka ma około czterystu stron, nie dłuży się.

Sama historia też należy do plusów. Choć okładka może mylić, nie chodzi o błyskawicę jako taką, akcja nie będzie utrzymana też w jakimś mrocznym klimacie (bo to jedyne, co skojarzyło mi się, po zobaczeniu błyskawic na okładce). Nie jest też podobna do Harry'ego Pottera w takim stopniu, jak można było przypuszczać - jeden jedyny raz, kiedy pomyślałam, że może przypominać tę historię, to ten, kiedy czytałam opis z okładki. I moim zdaniem to dobrze, bo Harry Potter jest jeden i wszystkie powieści, które mają go zastąpić są zazwyczaj kiepskie, a ta do kiepskich na pewno nie należy.

Minusów znaleźć nie potrafiłam. Z każdą stroną utwierdzałam się w przekonaniu, że ta książka jest niesamowita. Z niecierpliwością czekam na część kolejną - po prostu muszę ją przeczytać. Kiedy skończyłam "Błyskawicę Widmo", czułam ogromny niedosyt, mam więc nadzieję, że kontynuacja będzie na takim samym poziomie.

Z racji tego, że zbliżają się święta, dodam tylko, że uważam tę książkę za idealny prezent dla chłopców w wieku 8-12 lat, choć dziewczyny też nie powinny narzekać. Ja sama planuję podłożyć tę książkę kuzynowi, kiedy podrośnie, i mam ogromną nadzieję, że spodoba mu się tak samo, jak mi. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
05-12-2014 o godz 18:52 logopeda dodał recenzję:
Jestemn fanką Haregoo Potera, więc ta książka też mi pasuje jest napisana w podobny sposób z takją samą dawką energii i dreszczyku emocji! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
21-11-2014 o godz 22:11 Individualist dodał recenzję:
Moje córki kochają tę historię! Fantastyczna historia z odpowiednią dawką magii. Sama chętnie przeczytałam :)
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
25-10-2014 o godz 16:01 Elfik Book dodał recenzję:
Szkoła... przekleństwo każdego ucznia. Jednak zdarzają się szkoły, do których każdy marzy się dostać. Są wyjątkowe i niepowtarzalne, oferują więcej niż przeciętna szkoła. Matt też chce się dostać do takiej właśnie szkoły. Lecz nie tak normalnie. On, który ożenił króla z bezzębną wiedźmą, ma zdawać zwykły egzamin? O nie... To musi być inny sposób. Ale czy do końca uczciwy? Czy w ogóle Matt Hidalf kiedykolwiek był uczciwy? Otóż Matt chce się dostać do szkoły jako pierwszy uczeń, który popełnił oszustwo. Chłopak przygotowywał się do tego od trzech lat. Czy mu się uda? I co z tym wszystkim ma wspólnego sławna Błyskawica Widmo?

Muszę przyznać, że na początku byłam zafascynowana tą książką. Nie jestem w stanie powiedzieć, co mnie tak bardzo zachwyciło w niej. Jednak nie mogę zaprzeczyć, że ta książka posiada w sobie magię. Jest najdziwniejszym połączeniem dwóch bardzo dobrych książek, z którym się spotkałam. Matt jest geniuszem, który wykorzystuje swoją wiedzę do niesienia zła. Bardzo mi to przypominało "Artemisa Fowla". Dziecko, które ma wybitne zdolności i wykorzystuje je do niecnych czynów...

"Dokładnie w tym momencie Matt sam musiał przyznać, że był wzruszony. Nie z powodu siostry, ale swojej własnej wspaniałomyślności."

Jednak z drugiej strony mamy całkiem inny świat, który wyjątkowo przypomina pewną szkołę magii, która zyskała sławę na całym świecie. Pewnie się domyślacie, o jaką szkołę chodzi. Jest to Hogwart z "Harry'ego Pottera". Od przeczytania całej serii nigdy się nie spotkałam z czymś podobnym. Były szkoły, uniwersytety, internaty... Lecz żadne nie sprawiło, że poczułam się, jakbym należała do tego świata. Tu po tak długim czasie poszukiwania przywiązałam się do tego magicznego miejsca.

Na początku miałam obiekcie, czy takie połączenie jest dobre dla tej powieści. W końcu to próba dorównania mistrzom. Jednak każda strona upewniała mnie, że autor jak najbardziej sobie z tym poradził. Uważam to za wyjątkowo trudny manewr, ponieważ trudno jest odwzorować rzeczywistość innej książki, a przy tym stworzyć własny świat, który jest niepowtarzalny.

Zapewne części z Was nie interesuje literatura dziecięca. W końcu wyrośliście z niej. To bardzo błędne myślenie. Gdy zaczęłam czytać historię, też tak myślałam, aż do momentu gdy się zgubiłam. Cała powieść jest nieprzewidywalna i wyjątkowo wciągająca. Myślimy, że rozwiązanie zagadki Błyskawicy Widmo jest banalne - do czasu... W pewnym momencie pojawiają się wątki, które wszystko komplikują i sprawiają, że ważne rzeczy stają się nic nie znaczącymi sprawami. Ta powieść po prostu uczy, jak żyć. Pozwala młodym osobom zrozumieć, na czym polega rodzina, miłość, przyjaźń. Natomiast tym starszym przypomina znaczenie tych tak dobrze znanych nam słów, ale niestety często bagatelizowanych.

Poza tym muszę zwrócić uwagę na bohaterów. Byli wyjątkowo głębocy i niesamowici. Po prostu nie da się nie pokochać rodzeństwa Hidalfów. A jest ich aż czworo - tytułowy Matt i trzy Julity. Tak, dobrze zrozumieliście. Wszystkie córki państwa Hidalfów maja na imię Julita - Złota Julita, Srebna Julita i najmądrzejsza Miedziana Julita. Na początku wydało mi się to głupie. Po co dawać wszystkim dziewczynom to samo imię? Jednak po jakimś czasie zrozumiałam, że jest to naturalne i idealnie współgra z fabułą powieści.

Jedyną rzeczą na jaką mogę ponarzekać, a ja jestem typowym Polakiem i lubię narzekać, jest zmienność "atmosfery". Niektóre wydarzenia są zabawne i typowo dziecinne, żeby od razu bez żadnego wstępu zmienić się na mroczne i wręcz przerażające. To było wyjątkowo irytujące. Nigdy nie mogłam być pewna, co na następnej stronie mnie spotka. Część osób pewnie zaliczy to jako plus, jednakże tutaj tego się nie da ocenić jednoznacznie.

Książkę polecam każdemu. I jak wcześnie pisałam wliczają się w to osoby dorosłe. Jest to fantastyczny sposób na odpoczynek, ale również małą refleksję zapisaną pod osłona magii i śmiechu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-01-2015 o godz 10:24 Aleksandra Skowrońska dodał recenzję:
Mój syn 7-letni dostał te książkę na Mikołaja, przeraziła mnie grubość książki,ale z racji,ze czytamy codzienni wieczorem postanowiłam ze zobaczymy czy nas wciągnie... Książka spodobała się mojemu synowi i co wieczór czytamy po 1-2 rozdziały,a najczęściej to wygląda tak...mamo możemy już poczytać??? książka trochę fantastyczna, ale nie jest to Harry Poter, czyta się łatwo i dość przyjemnie,Matt to taki łobuziak, co kombinuje by jak najmniej się zmęczyć ale by coś osiągnąć jakimś podstępem,kończąc rozdział jestem ciekawa co będzie dalej. Na pewno siegnę po druga część...polecam serdecznie, mama 7 letniego szkolniaka :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
14-01-2015 o godz 19:38 Honorata Jackiewicz dodał recenzję:
Kupiłam tę książkę, ponieważ czytając recenzje poczułam klimat Harrego Pottera, którego wprost uwielbiam. I rzeczywiście losy Mata przypominają losy Harrego, jest wiele szczegółów wręcz "zgapionych" z serii J.K. Rowling, ale to nigdy nie będzie to samo. Poprzeczka jest podniesiona bardzo wysoko. Książka typowo dla dzieci, mnie jako dorosłej podobała się średnio. I choć przeczytałam w jeden wieczór, nie skuszę się na drugą część.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
22-11-2014 o godz 22:55 antoninka dodał recenzję:
Matt Hidalf nie jest zwykłym chłopcem i prawdopodobnie już nigdy nim nie zostanie. Nam zaś spotkanie z nim sprawiło naprawdę wiele radości :). Podstępne sztuczki, przebiegłość i kreatywność - wreszcie mamy bohatera z krwi i kości, a nie wzorowego, grzecznego chłopca. I to właśnie podoba się dzieciakom! Czekamy na kolejną część :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-11-2014 o godz 23:35 kejtidi4 dodał recenzję:
Super napisana historia chłopca, który wcale nie jest taki święty :) A jednak to on jest wyjątkowy. Prześmieszne historie, jednocześnie wychowujące i pokazujące prawdziwe wartości. Czasem nawet magia schodzi na drugi plan :) Wg mnie druga po HP książkao tej tematyce.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
16-12-2014 o godz 13:53 mariola klepak dodał recenzję:
Godny następca Harrego Pottera, świetnie, że mamy tak dobrą literaturę fantasy na wyciągnięcie ręki, dzieciaki teraz to uwielbiają, a co może być lepszego od widoku zaczytanego dziecka? Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
31-01-2015 o godz 16:49 Gabrysia Os dodał recenzję:
Ta książka jest bardzo wciągająca. Mi to wystarczyły trzy dni na jej przeczytanie :) Naprawdę polecam!!! Ma wątki przygodowe, fantasty i... miłosne ;)
POLECAM!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-09-2015 o godz 11:57 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Riana pomimo tego, że już ma na karku więcej niż dwadzieścia lat, to jednak umysłem nadal krąży wśród pozycji, które są przeznaczone dla młodszych. Nie mam kompletnie pojęcia, dlaczego tak chętnie sięgam po takie książki. Taka lektura sprawia mi ogromną przyjemność, ponieważ widzę wtedy, że młodsze osoby, mają świetne historie do wyboru, by rozpocząć swoją wędrówkę w świat czytelniczy.

Tytułowy Matt Hidalf to istny urwis. Szuka kruczków w regulaminach, bądź kombinuje jak dostać się bez nauki do Akademii Elity. Postanawia on… no właśnie co?

Dawno nie spotkałam się z bohaterem, który jednocześnie by mnie irytował i przyciągał do siebie jak magnes. Bo Matt to jedna z tych osób, które mają swoje za uszami i chociaż jest to nieznośny dzieciak to jednak, jakoś mu te psikusy wychodzą. Może mogłabym go przyrównać do Freda i George’a. Zdecydowanie odnalazłby się w ich towarzystwie. I musicie przyznać, że każdy z nas uwielbia takich bohaterów, którzy szukają skrótów, by osiągnąć cel. W dodatku jego psoty są dość osobliwe, bo jak można się nie uśmiechnąć na wieść, że udało mu się ożenić króla z bezzębną wiedźmą?

Zwracając uwagę na czytelników, którzy zdecydowanie powinni sięgnąć po tę książkę, to mogą być to młodsi, jak i starsi. Dla młodszych jest to historia pełna magii, dziwnych stworzeń, niezwykłych zadań, z którymi adepci muszą się zmierzyć. To wszystko krąży wokół ponadczasowych zasad i wartości, które każda młoda osoba powinna poznać. Nie oczekujcie od niej nie wiadomo jakich fajerwerków. To prosta historia, z czasami zachwycającymi wątkami, które mają za zadanie uczyć i zarazem pouczać czytelnika.

Każdy od zarania dziejów wie, że przyjaciele są potrzebni w życiu oraz, że nie wszystko idzie w nim jak z płatka. Czasem zdarza się, że musimy iść pod górkę i to w dodatku po szyszkach. Ale nie powinniśmy się zrażać i poprzestawać na swoich marzeniach, nie ważne jak niebotyczne byłyby to fanaberie. Ważne, byśmy wierzyli w powodzenie tej misji, a możliwe, że z odrobiną szczęścia uda nam się zdobyć gwiazdkę z nieba. To właśnie przedstawia ta historia.

Wszystko w tej książce wydaje się być odpowiednio dopasowane. Postacie są wytworzone w sposób realistyczny i nie ma sposobności byście nie polubili, czy wręcz nie pokochali rodziny Hidalfów. Ja nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kontynuację, bo wtargnięcie w świat magii, występków i trochę królewskiego życia, jest idealnym rozwiązaniem na bezchmurne popołudnia, czy nawet deszczowe dni.

Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że jeżeli zaczytywaliście się w Harrym Potterze, to nie ma szans, by i Matt Hidalf wam nie przypadł do gustu. Otwórzcie umysł, ujmijcie sobie parę lat na kilka chwil, a spędzicie przy niej miłe chwile.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2015 o godz 14:17 PannaKac dodał recenzję:
Akcja rozgrywa się w Gwiezdnym Królestwie rządzonym przez króla, który - za sprawą Matta - ożenił się z bezzębną wiedźmą. Oprócz władcy poznajemy takie postaci jak dyrektorkę Akademii, rodziców Matta oraz jego siostry, trzy Julity: Złotą, Srebrną i Miedzianą. Całości dopełniają świetlne nimfy, dyspozytorka łóżek oraz Mordacz, pies o czterech głowach. Nie otrzymujemy długich, skomplikowanych opisów świata przedstawionego, ale wciągającą, rozbawiającą lekturę, po której naprawdę chce się sięgnąć po kolejny tom. Wszystkie najistotniejsze informacje zostają czytelnikowi przekazane mimochodem, dzięki czemu można dosłownie dać się porwać książce.

Pomysł na tę powieść mnie zaintrygował. Nie zgadzam się z opiniami, jakoby Matt Hidalf miał być "następcą" Harry'ego Pottera. Jeśli mam być szczera, im dłużej się przyglądam, tym bardziej nie widzę powiązania. Powieść francuskiego autora ma zupełnie inną energię, inny rytm akcji, inne założenie w warstwie konstrukcji bohaterów i zdarzeń. Jednym zdaniem: jest inna. Jeśli uprzemy się, by czytać Matta Hidalfa przez pryzmat Pottera, niestety, ale będziemy zawiedzeni. Dlatego nie czytajmy tego w ten sposób! Mauri stworzył bardzo dynamiczną, pełną zwrotów akcji i humoru, niezwykle lekką powieść o przebiegłym, błyskotliwym chłopcu, który ma głowę do pomysłów i talent do robienia zamętu. Nie jest skory do pomocy innym, ale chętnie podpisze odpowiednią umowę - przysługa za przysługę. Najchętniej czyta te książki, które opowiadają o tym, jak łamać zasady i niewiele sobie robi z pragnień i uczuć innych. Chłop na schwał - a jeśli nie na schwał, to i tak bardzo bliski wszystkim dzieciom i nastolatkom, którzy chcieliby czasem wyprowadzić rodziców w pole i zrobić coś niezwykłego.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/06/matt-hidalf-i-byskawica-widmo.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2016 o godz 12:34 Recenzje Kiti dodał recenzję:
Christophe Mauri stworzył czterotomową serię, której głównym bohaterem jest niepokorny Matt Hidalf. Ta sama data urodzin, co króla nie zwiastowała niczego dobrego. A to jeszcze nie koniec niespodzianek...

Matt Hidalf znany był ze swoich psikusów, które zazwyczaj śmieszyły tylko jego. Reszcie rodziny przynosiły wstyd. Tym bardziej, że swoje żarty kierował do króla, którego rok wcześniej ożenił ze starą bezzębną czarownicą. Małżeństwa nie dało się jednak rozwiązać. W tym roku czekał na niego egzamin, który koniecznie musiał zdać. Tylko jak to zrobić, gdy niczego się nie uczył? Matt Hidalf i na tę okoliczność miał plan...

Seria interesowała mnie już praktycznie od dnia premiery pierwszego tomu i w końcu w wyniku wymiany udało mi się zapoznać z jej pierwszym tomem. Muszę przyznać, że bardzo lubię takie młodzieżowe, fantastyczne opowieści, które pochłaniają mnie bez reszty. Tak było też w tym przypadku. Akcja jest dość szybka, fabuła zajmująca, a Matt Hidalf to z pewnością nieprzeciętny bohater. Jego rodzina także jest dość niezwyczajna. Ich głównym zadaniem jest niedopuszczenie do schadzek Złotej Julity z ukochanym. Czy uda im się w końcu odkryć kto skradł jej serce?

,,Matt Hidalf. Błyskawica Widmo" to pierwszy z czterech tomów dotyczący Matta Hidalfa. Dość sporo tu tajemnic, spisków, zdarzeń z przeszłości, które mogą wpływać na czas teraźniejszy. Idealna dla miłośników ,,Domu tajemnic" i być może ,,Harry'ego Pottera".

Moja ocena: 6/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2014 o godz 14:38 Judyta R. dodał recenzję:
Dokładnie tak. W sam raz dla dziecka, które lubi fantastykę :). Ja już dla swojego kupiłam, na pewno mu się spodoba. Zazwyczaj podobają się nam podobne książki, więc liczę na to, że i tym razem będzie podobnie. Ja generalnie za fantastyką nie przepadam, nie potrafiłam przebrnąć przez Harrego Potera, więc myślałam, że i tu będzie podobnie. A jednak nie! To świetna książka, w której ta magia momentami schodzi na drugi plan, no bo prawa jest taka, że nie potrzeba czarów, by dzieci psociły i kręciły na swój sposób. A to w tej książce jest chyba najlepsze. Matt i jego pomysły są tak zaskakujące, że chce się ich więcej. To świetna książka. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2014 o godz 12:25 kaśka dodał recenzję:
Właśnie skończyłam czytać:) Matt Hidalf i Błyskawica Widmo to chyba najlepsza z książek jakie wpadły mi w ręce ostatnim czasem. Czyta się szybko, z zaciekawieniem co tym razem wymyśli ten niesforny, a zarazem wyjątkowy chłopiec. Bardzo go polubiłam podczas lektury i już nie mogę się doczekać kolejnej książki z Mattem w roli głównej. Na szczęście to już niedługo- w styczniu 2015:) Polecam wszystkim poznanie przygód Matta!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2014 o godz 11:44 Sisi dodał recenzję:
Moje dzieci po prostu zakochały się w świecie, w którym żyje Matt! Po przeczytaniu książki ciągle bawią się w uczniów akademii elity :) Ta książka niesamowicie wciąga i bawi, ale też uczy. Na przykładzie głównego bohatera pokazuje, że oszustwo nie zawsze popłaca i że lepiej być uczciwym. Zachęcam wszystkich rodziców, by kupili tą książkę swoim pociechom. Na pewno się nie rozczarują ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2014 o godz 21:36 Anka dodał recenzję:
Hej, chciałam polecić tą książkę wszystkim zastanawiającym się i analizującym czy warto ją czytać;) No i oczywiście zapalonym czytelnikom, a także tym którzy nie są molami książkowymi. Jednym słowem wszystkim! Książka spodoba się każdemu- gwarantuję! Mnie zaczarowała już od pierwszych stron, więc nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejną część z przygodami Matta;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2014 o godz 00:00 CiaoOlcia dodał recenzję:
Fajnie, że ostatnio tak dużo powstaje książek fantastycznych dla młodzieży. Ja od kilku lat jestem zauroczona fantastyką, która przekazuje pozytywne emocje i powoduje, że podróże w czasie stają się możliwe. O książce Matt Hidalf i błyskawica widmo słyszałam wiele pozytywnych opinii, dlatego zamówiłam i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę mogła się nią delektować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2014 o godz 00:00 GeneralThief dodał recenzję:
Moje dziecko jest oczarowane tą książką. Wcześniej było Harrym Potterem, więc pewno dlatego tak szybko polubił i ten tytuł. Kupiłem ją z polecenia znajomej, która sama kupiła ją swojej córce. Obydwoje twierdzimy, że zakup ten był jak najbardziej udany. Dzieciaki zaczytane i uśmiechnięte :) Dlatego jako rodzic mogę z czystym sumieniem polecić ten tytuł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-04-2015 o godz 08:43 ahmedo126 dodał recenzję:
Nic dodać nic ująć. Jest to moja ulubiona seria książek (zaraz po Domu Tajemnic). Pierwsza częś była tak ciekawa, że przeczytałem ją w pięć dni. Doradzam nie rozpoczynać czytania tej serii do drugiej czy trzeciej części, bo poźniej nie ma się pojęcia o całej fabule, która jest naprawdę ciekawa. Polecam ją każdemu, dużemu i małemu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.