Winna (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 31,49 zł

31,49 zł 39,90 zł (-21%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sinicka Alicja Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Sinicka Alicja Książki | okładka miękka
24,84 zł
asb nad tabami
Sinicka Alicja Książki | okładka miękka
29,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Niebezpieczna miłość może zranić najbardziej.

Świat Wendy wypełniają toksyczni mężczyźni. Ojciec, który nie potrafi wybaczyć jej zdarzeń sprzed lat, ale wciąż chce mieć na nią wpływ. Ukochany Warren, któremu oddała serce, a on ją zdradził. 

Kiedy w jej życiu pojawia się przystojny wojskowy, Jim, wydaje się, że los Wendy może się odmienić. To wreszcie jasny punkt, którego tak bardzo potrzebuje. 

Wkrótce okaże się, że Jim ma własny plan i mnóstwo tajemnic, które mogą zniszczyć Wendy i jej rodzinę. Dziewczyna będzie musiała zdecydować, komu może zaufać i kogo powinna chronić. Jednak bez względu na to, co zrobi i tak… będzie winna. 

Nowa fenomenalna książka autorki „Oczu wilka”


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Winna
Autor: Sinicka Alicja
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 38 x 236 x 140
Indeks: 31057691
 
średnia 4,6
5
71
4
19
3
7
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
76 recenzji
5/5
25-01-2019 o godz 18:30 awiola dodał recenzję:
Ależ dałam się wkręcić w zręcznie utkaną intrygę, jaką wymyśliła Alicja Sinicka. Dobrze, że nikt nie widział mojego zdziwienia przy lekturze końcowych stron tej powieści. Uwielbiam takie zwroty akcji, które fundują mi istny rollercoaster emocjonalny. Alicja Sinicka to pochodząca z Oławy, matka, żona, inżynier i ekonomistka. Jest zapaloną czytelniczką i miłośniczką psów. Zadebiutowała bestsellerową powieścią pt. "Oczy wilka". Autorka każdą wolną chwilę poświęca na pisanie. Wendy to dwudziestopięcioletnia kobieta, którą nieoczekiwanie zdradził ukochany mężczyzna. Oprócz tego, bohaterka od wielu lat obwinia się o śmierć brata, która całkowicie zmieniła jej rodzinę. Pewnego dnia Wendy poznaje Jima – przystojnego i niezwykle namiętnego wojskowego, którym jest mocno zauroczona. Bohaterce wydaje się, że w końcu znalazła swoją oazę spokoju do czasu, aż na horyzoncie pojawia się niebezpieczeństwo. Po przeczytaniu pierwszych kilkunastu stron najnowszej powieści Alicji Sinickiej, byłam przekonana, że dostałam do ręki sztampową powieść obyczajową z rozbudowanym wątkiem romansowym. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy w pewnym momencie akcja książki zaczęła zmierzać w kierunku sensacyjnym i pojawiły się przy tym wydarzenia, które trudno jednoznacznie zinterpretować. Wielkie brawa dla autorki za uśpienie mojej czujności i zaserwowanie mi sporej dawki tajemnicy oraz intrygi, która summa summarum, wbija w fotel. Jestem pewna, że scenariusz losów Wendy, jaki wymyśliła Alicja Sinicka, zaskoczy niejednego czytelnika. Autorka ukazała losy Wendy poprzez pierwszoosobową narrację głównej bohaterki, co w tym przypadku jest moim zdaniem trafionym pomysłem. Dzięki temu bowiem Wendy nie jest w stanie niczego ukryć przed czytelnikiem – ani symptomów własnej traumy, ani miłosnych dylematów, ani w końcu strachu, który przeobraża się w odwagę do walki o własne życie. Dzięki temu zabiegowi można także bohaterkę tę obdarzyć wielką sympatią i zrozumieniem. Niezwykle trafiony tytuł tej powieści posiada swoje symboliczne znaczenie. Wielka tragedia, jaka spotkała rodzinę Wendy, pozwala zadać sobie wiele pytań o aspekt psychologiczny obwiniania się o śmierć bliskiej osoby oraz przedłużania w nieskończoność procesu żałoby. To straszne, jak krótka chwila potrafi zniszczyć komuś życie na długie lata. Autorka bardzo obrazowo przedstawiła warstwę psychologiczną w tym kontekście i przyznam, że to dla mnie mocno interesująca płaszczyzna, ukazująca prawdę mówiącą o tym, że wszystko siedzi w naszej głowie. Najnowsza powieść Alicji Sinickiej to książka, która powinna zadowolić miłośników romansowo-sensacyjnych klimatów. Po mistrzowsku skonstruowana intryga, jaką serwuje autorka, oplata bowiem swoimi mackami nieświadomego tej gry czytelnika, nie dając oderwać się od lektury ani na chwilę. "Winną" przeczytałam jednym tchem, a to chyba najlepsza rekomendacja.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-01-2019 o godz 20:42 Książki takie jak my dodał recenzję:
„Winna” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Alicji Sinickiej. Autorka już po kilkunastu stronach porwała mnie w świat swoich bohaterów i sprawiła, że musiałam tę historię jak najszybciej przeczytać, gdyż nie mogłam się doczekać kolejnych wydarzeń. „Winna” to książka z gatunku romans, z dodatkiem zaskakującej intrygi. Główną bohaterką tej powieści jest Wendy, dwudziestopięcioletnia kobieta. Wendy jest w podobnym wieku do mojego, więc bardzo łatwo było wczuć mi się w jej historię, która niestety, nie była dość przyjemna na początku. Bohaterkę poznajemy w sytuacji niezbyt korzystnej. Zdradził ją mężczyzna, którego szczerze kochała i wiązała z nim plany na przyszłość. Ponadto, kobieta obwinia się o śmierć swojego brata, która doprowadziła do wielu zmian w jej rodzinie. Bardzo podoba mi się, że narracja w tej książce opisywana jest z perspektywy pierwszoosobowej. Jest to świetny zabieg, gdyż możemy bardzo dobrze poznać Wendy, która jest naprawdę ciekawą bohaterką. Podoba mi się również przemyślany tytuł, który skrywa w sobie tajemnicę, która będzie stopniowo podawana czytelnikowi. Książka Alicji Sinickiej nie jest typowym romansem. Ta powieść zawiera w sobie bardzo mocno rozbudowany aspekt psychologiczny, który dotyczy zarówno tragedii, jak i żałoby. Autorka bardzo dobrze ukazała ten motyw, który jest równie fascynujący, jak wątki z intrygą, oraz wątki sensacyjne. „Winna” nie jest książką w stylu „poznali się, rozstali, żyli długo i szczęśliwie”. Ta książka ma ukryte przekazy, oraz dobrze rozbudowaną fabułę. Podoba mi się to, że autorka wciągnęła mnie w swoją powieść i przekonała mnie do siebie niebanalnym pomysłem na kreację wydarzeń. Książka bardzo mi się podobała, dlatego polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-03-2019 o godz 10:13 ewelina_sitak dodał recenzję:
Nie czuję się winna, że przeczytałam, bo to czysta przyjemność. Czułabym się teraz winna, gdybym jej nie zauważyła na półce wiedząc, jak dobra to książka. Winna jestem autorce podziękowania za ekscytujące chwile i czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-03-2019 o godz 08:08 Kaja dodał recenzję:
Zawód żołnierza niesie ze sobą ryzyko, ale w tym przypadku to nie osoba wykonująca ten zawód je poniesie, tylko główna bohaterka. Książka z każdą stroną nabiera rozpędu i rozmachu. Warto ją przetestować osobiście.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-03-2019 o godz 14:16 Anna dodał recenzję:
Był to fajny prezenty na święto zakochanych. Polecam tytuł „Winna”, bo wydaje się, że to pozycja z gatunku literatury kobiecej, a potem okazuje się, że nie tylko, bo i mężczyzna poczuje tutaj radość z czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-03-2019 o godz 11:14 malwina.k dodał recenzję:
Zachęcam do zakupu, bo to pozycja, którą z przekonaniem mogę zarekomendować. Autorka ma dar, że potrafi wyłożyć asa z rękawa, kiedy najmniej się tego spodziewasz, a to wielka sztuka.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-02-2019 o godz 09:03 Snieznooka dodał recenzję:
Alicję Sinicką poznałam za sprawą „Oczu wilka”, które pokochała także moja mama. Już wtedy zrozumiałam, że autorka opowiadając swoją opowieść nie lubi wykładać wszystko od razu na talerz, woli trzymać asa w rękawie, utrzymywać poziom tajemnicy, który łechta niebezpiecznie naszą nieodpartą chęć wiedzy. Zauroczyłam się poprzednią książką, dlatego, kiedy Wydawnictwo Kobiece pokazało swoje premiery, nie mogłam nie chcieć otrzymać jej do recenzji. Musiałam spróbować, przekonać się, czy „Winna” zostanie utrzymana w podobnym klimacie, czy będzie dla mnie czymś nowym, odkrywczym. Jakie są moje wrażenia? Ciekawi? To lecimy! „Samotność. To ona wiodła w nim prym. Choć wciąż mieszkaliśmy razem, wszyscy zamknęliśmy się na siebie. Cierpieliśmy osobno, nie dzieląc się swoim bólem, nie rozmawiając o przeszłości. Pamiętam tylko ten raz. Jedną, jedyną rozmowę, wtedy w szpitalu. „Wendy, Wendy, Wendy” i przez nią postrzegałam później ojca. Wręcz obsesyjnie go obserwowałam. Wszystko, co zrobił, miało dla mnie znaczenie, przy każdym jego geście zadawałam sobie pytanie: „Winna czy niewinna?”. Sinicka porywa nas do malowniczego San Francisco, oprowadza po China Town, opisuje niesamowitą architekturę, kiedy zamykamy oczy, jesteśmy w stanie usłyszeć to miasto. Poczuć powietrze na twarzy, usłyszeć, jego gwar. Akcja „Winnej” właśnie tam ma miejsce, przewracając kolejne strony dostrzegamy piękno poszczególnych wnętrz, które zostały rozrysowane ze szczególną dbałością o szczegóły. Autorka opowiada nam przeżycia pewnej dwudziestopięciolatki – Wendy Palmer, która jest doktorantką psychologii, w swoim krótkim życiu przeszła naprawdę wiele. Ojciec kontroluje ją na każdym kroku, mogłoby się wydawać, że ma ją za małą dziewczynkę, która bez jego nadzoru nie poradzi sobie w dorosłym życiu. Nie jest szczęśliwa. Pochodzi z bogatej rodziny, pracuje na uczelni, mogłoby się wydawać, że życie przed nią stoi otworem, sielanka, a jednak nie do końca. "Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego". Zachowanie ojca wpędza ją w coraz to większe poczucie winy, ale to nie wszystko, cierpieniom nie ma końca, cios nadchodzi od osoby, która powinna dać jej wsparcie, być w najtrudniejszym czasie i kochać. Tak, jej ukochany- Warren, przyznaje się do zdrady. Dziewczyna nie potrafi tego wybaczyć, a jej poczucie własnej wartości drastycznie spada, chociaż nigdy tak naprawdę nie było zbyt wysokie. W przeszłości wydarzyło się coś, co mocno nadszarpnęło jej psychiką, ale nie tylko, dotknęło całą rodzinę Palmer. Dziewięć lat temu Wendy miała wypadek samochodowy, nie tylko była kierowcą pojazdu, ale także miała pasażera, który nie wyszedł z tego cało. Jej młodszy brat Ethan zmarł, a jego odejście na zawsze wyryło się w kręgosłupie dziewczyny. Czuje się, jakby nosiła na skórze piętno, czuje się winna tego, co spotkało rodzinę. Nie potrafi sobie przebaczyć, zwłaszcza, że jej ojciec zdaje się ją obwiniać, tak przynajmniej myśli. „To przez niego uwierzyłam, że ktoś może mnie bezinteresownie pokochać. Tymczasem znowu się okazało, że nie zasługuję na miłość. Kobieta często bierze podświadomie na siebie winę za zdradę. To ja jestem winna? Pewnie tak. Ja zawsze jestem winna". Życie Wendy przypomina nie mały galimatias, obwinia się o utratę braciszka i spowodowanie wypadku, nie może zerwać kontaktu z Warrenem, gdyż pracuje z jej ojcem. Sinicka doskonale ukazała wagę takich relacji, bohaterka nie potrafi odetchnąć pełną piersią czując się tłamszona. Wiele się zmienia, kiedy poznaje pewnego mężczyznę- Jima Corwella, w którym widzi nadzieję na to, aby los się odmienił. Koniec udręk, bolącego serca i zapomnienie o krzywdach zrodzonych ze zdrady byłego mężczyzny. Nie wszystko jednak jest takie, jakie się wydaje, Jim ma pewne zamiary wobec dziewczyny, czy będą one szczere? Kim jest ten żołnierz? Czy jest mężczyzną, któremu można ufać? Czy Wendy powinna uciekać od niego jak najdalej? Czy związek z Warrenem rozpadł się na dobre, przecież nie tak łatwo jest przestać kochać? Nasza bohaterka zna się na psychologii, człowiek nie ma przed nią żadnych sekretów, a jednak sama cierpi, nie potrafi sobie pomóc, a przede wszystkim przebaczyć. Widać, że jest kobieta wrażliwą i boryka się z tragedią nie potrafiąc szczerze porozmawiać z ojcem o swoich przypuszczeniach, może wtedy część tych negatywnych uczuć stałaby się lżejsza. Stara się być dzielna, żyć z piętnem obwiniania o śmierć Ethana, iść w przyszłość, chociaż jest grząska, zaczyna być niepewna. Zdrada mężczyzny, którego kocha, nowy związek, na który tak w pełni nie jest gotowa, chociaż bardzo tego chce. Wbrew pozorom nie jest to zwykłą i lekka obyczajówka, opisująca trudną miłość, proces dojrzewania bohaterów, oj nie, Sinicka przygotowała nam prawdziwą petardę! Pojawia się niebezpieczeństwo i wątek sensacyjny! Będzie się działo! Można powiedzieć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-03-2019 o godz 15:44 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Są takie wydarzenia, które odciskają wyjątkowo nieprzyjemne piętno na ludzkiej psychice. Mowa tu o tragicznych wypadkach, jakie mimo że były zwykłym, niefortunnym zrządzeniem losu, stają się źródłem żalu, poczucia winy i rozbicia emocjonalnego. Jeśli te przykre uczucia nie zostaną wyjaśnione i zlikwidowane na wstępie, z każdym dniem będą przybierać na sile, stając się wreszcie wyniszczającym fundamentem osobowości, który już zawsze będzie grał pierwsze skrzypce. Życie z nieustającymi wyrzutami sumienia przypomina prawdziwe katusze, a na dodatek daje przyzwolenie innym, by traktowali nas jak ofiarę, osobę, która zasługuje na to, co najgorsze. Jeśli akurat na drodze pojawi się naprawdę niebezpieczny człowiek, może dojść do prawdziwej tragedii... "Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego." Wendy, mimo doskonałej znajomości psychologii człowieka, nie umie poradzić sobie z demonami przeszłości, jakie nie pozwalają jej normalnie funkcjonować. Dodatkową przeszkodą jest notoryczne obwinianie przez ojca, który nie pozwala dziewczynie ani na chwilę zapomnieć o tragicznym wypadku. I choć kobieta udaje, że chłód ze strony rodzica niewiele ją obchodzi, w rzeczywistości brak akceptacji rozbraja ją emocjonalnie i tylko utwierdza w przekonaniu, że jest złym człowiekiem, który zasłużył na najgorsze traktowanie. Gdy ukochany mężczyzna znienacka oznajmia, iż dopuścił się zdrady, świat Wendy całkowicie się sypie. Z jednej strony nie jest w stanie przestać go kochać, z drugiej winą za niewierność obarcza siebie, a niska samoocena nie ułatwia podjęcia słusznej decyzji. Na szczęście w jej życiu pojawia się przystojny i wyrozumiały Jim, jaki z pewnością pomoże jej zapomnieć o toksycznym byłym, który zaczyna być coraz bardziej nachalny. Jak potoczy się ta nowa, zaskakująca znajomość? Do czego jest zdolny porzucony mężczyzna? I czy Wendy uda się wreszcie uwolnić od obezwładniającego poczucia winy? "To ja jestem winna? Pewnie tak. Ja zawsze jestem winna." To moje pierwsze spotkanie z twórczością Alicji Sinickiej, ale z pewnością wkrótce sięgnę po poprzednią powieść autorki. Styl pisarki jest nadzwyczaj sugestywny i przyjemny, urzeka, ale i momentalnie obezwładnia czytelnika, a wszystko dzięki starannej analizie psychologicznej połączonej z doskonale nakreślonym wątkiem sensacyjnym. Nie zabrakło ani emocji, ani silnego napięcia, a plastyczne pióro, jakim operuje artystka sprawiło, że całość dosłownie połyka się z wypiekami na twarzy. Powieść zaczyna się niepozornie po to, by po chwili zafundować czytelnikowi zapierającą dech w piersi jazdę kolejką górską. Alicja Sinicka doskonale zwodzi i manipuluje czytającego, bawi się z nim w kotka i myszkę, dlatego właśnie nie sposób przerwać lektury ani na sekundę. Dociekliwość, czym jeszcze zaskoczy nas pisarka na następnej stronie jest porażająca i niezwykle determinująca. Nie radzę sięgać po tę książkę, jeśli nie macie wolnej niedzieli lub nie możecie zarwać nocy. Im dalej się zanurzycie, tym trudniej będzie wam rozstać się z bohaterami a ciekawość, jak dalej potoczą się ich losy, będzie sięgać zenitu. Liczne zwroty akcji i elementy zaskoczenia czynią z powieści naprawdę emocjonującą lekturę, o której długo nie da się zapomnieć. "Żyję między spojrzeniami ojca, w potrzasku jego milczącej dezaprobaty, która jest jak uliczny zator. Nie mogę się z niej wydostać. Czuję się bezsilna, słaba, czasem sfrustrowana i zła. Oto stan, w którym tkwię od dziewięciu lat." Na uwagę zasługuje doskonała analiza psychologiczna głównej bohaterki, która nie tylko umożliwia czytelnikowi dokładne poznanie Wendy, jej największych lęków, pragnień, wątpliwości, ale również skłania do głębokich refleksji. Autorka pod postacią niebanalnej opowieści w mistrzowski sposób prezentuje wpływ ludzkich myśli na postrzeganie rzeczywistości. Uświadamia, że właściwie wszystko zaczyna się w głowie, a negatywne emocje, które rosną w siłę, mogą stać się naprawdę niebezpiecznym, wręcz wyniszczającym zjawiskiem. "Winna" jest także historią o niełatwych relacjach międzyludzkich i braku komunikacji, dzięki czemu czytelnik staje się naocznym świadkiem destrukcyjnego działania niedomówień i deficytu szczerej rozmowy. "Podjęcie decyzji zawsze działa na człowieka kojąco. Wszystko zaczyna się rozjaśniać. To nie problemy nas wykańczają, ale towarzysząca im niepewność." "Winna" jest niesłychanie wciągającą, w pełni angażującą, trzymającą w niemiłosiernym napięciu powieścią, która skradnie wiele czytelniczych serc. Misternie skonstruowana intryga, doskonałe portrety psychologiczne, wnikliwa analiza osobowości, a wszystko dopieszczone nieobliczalnymi zwrotami akcji, jakie wielokrotnie wbijają w fotel. To znakomite połączenie wątku romantycznego z sensacyjnym i psychologicznym, które zafunduje wam lawinę skrajnych emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2019 o godz 15:58 Anonim dodał recenzję:
„Czuję się bezsilna, słaba, czasem sfrustrowana i zła. Oto stan, w którym tkwię od dziewięciu lat. Destrukcyjne poczucie winy.” Wendy Palmer to dwudziestopięcioletnia pani psycholog, od dziewięciu lat nosi na swoich barkach ogromny ciężar, obarcza siebie winą za śmierć swojego brata Ethana, który zginął w wypadku samochodowym, w którym oboje brali udział. Czuje się winna, ponieważ zdradził ją chłopak, którego bardzo kochała. Pewnego poranka chcąc uniknąć spotkania ze swoim byłym, umknęła przed nim do kawiarni, w której poznaje tajemniczego mężczyznę - Jima. „Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano, nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku niezależnie od woli zainteresowanego. Czasem myślę, że obok mojego łóżka mogłaby stać mała czerwona lampka, która zapałałaby się tuż po tym, gdy otworze oczy, wysyłając prosty komunikat ''To dziś, Wendy''. Dziś wszystko się zmieni. Wówczas ostrożnie stawiałabym kroki wyczulona na każdy, nawet najmniejszy kamyczek.” Kim tak naprawdę jest Jim? Jakim jest człowiekiem? Jakie tajemnice skrywa? Co grozi bliskim Wendy? „Wszystko, co zrobił, miało dla mnie znaczenie, przy każdym jego geście, zadawałam sobie pytanie: „Winna czy niewinna?”. Przestał nosić kluczyki w kieszenie marynarki: winna. Nie chciał pomóc mi wybrać samochodu w salonie, gdy w końcu odważyłam się wrócić za kółko: winna. Przytulił mnie szczerze, gdy okazało się, że guz macicy mamy jest łagodny: niewinna. Uśmiechnął się, gdy pokazałam mu świadectwo ze świetnymi ocenami na zakończenie liceum: niewinna. '”Ona zawsze robi co chce” wypowiadane milion razy przy każdej możliwej okazji: winna, winna, winna.” Alicja Sinicka to autorka, która zadebiutowała na polskim rynku powieścią „Oczy Wilka” ja swoją przygodę z twórczością tej Pani rozpoczynam od drugiej propozycji pt. „Winna”, której premiera odbyła się kilka dni temu. Jako że jestem typowo okładkową sroką, gdy ją ujrzałam, wiedziałam, że muszę ją mieć. Byłam bardzo zaintrygowana tym, co znajdę w środku. W momencie, gdy zaczęłam czytać, spodziewałam się romansu, zakończenie starego związku z niewiernym mężczyzną i rozpoczęcie nowego z przystojniejszym i bardziej wartościowym, który jest godzien uczucia swojej wybranki. Chłonęłam tę książkę z ogromną ciekawością, linijka po linijce, kartka po kartce, coraz bardziej zbita z tropu, bo z każdą kolejną stroną historia ta, zaczęła zmierzać w całkowicie inną stronę, z romansu przechodziła w sensację, no tego to się kompletnie nie spodziewałam, było to znakomite i przyjemne zaskoczenie, w życiu nie powiedziałabym, że autorka w taki sposób poprowadzi akcję. Autorka pisze stylem prostym i spójnym, a każdy wątek rozwija i pozostawia z nutką tajemnicy i intrygi. Narracja prowadzona jest jedynie z punktu widzenia Wendy i chociaż jestem zwolenniczką narracji wieloosobowych, to uważam, że ta tutaj idealnie pasuje, ponieważ nie poznajemy od razu zakończenia tej historii i tego, co kto kombinuje, ani co nimi kieruje. Postacie są ukształtowane na bystre i sprytne bestie i ja niejednokrotnie miałam wątpliwości co do ich intencji. Wendy to osoba początkowo bardzo zagubiona, z jednej strony nie ma się co dziwić, po tym, co przeszła, jednak dzięki spojrzeniu Jima na świat i życie ona sama w pewien sposób przechodzi odmianę i zaczyna patrzeć na wiele aspektów swojego życia z całkowicie innej perspektywy. Dość dużą zagadką od samego początku był dla mnie Jim, ale także Warren autorka tak ich ucharakteryzowała, że prawie do samego końca miałam wątpliwości, kto jest tym złym, a kto dobrym, jakie intencje nimi kierują. W ich przypadku Pani Alicja nieźle wprowadziła mnie w błąd :) Napomknę jeszcze tylko słówko o tytule „Winna”, który tym samym jest motywem przewodnim książki. Jest w idealny sposób wykorzystany i do głębi tematem wyczerpanym. „Winna” to niesamowicie ciekawy i zaskakujący romans połączony z wątkiem sensacyjnym, który mi bardzo przypadł do gustu. Z ogromną przyjemnością w przyszłości powrócę do tej książki, ale również sięgnę po kolejne propozycje Pani Sinickiej, ponieważ spodobał mi się styl, jakim pisze i to jak prowadzi fabułę. Ja jestem tą historią oczarowana i przyznam się szczerze, że troszkę żałuję, że jest to jednotomowa powieść, ponieważ chciałabym teraz po przeczytaniu odczuć Wendy, poznać bliżej postać Warrena i Jima. A Was gorąco zachęcam do przeczytania tej powieści, gwarantuję, że warto!! Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/02/alicja-sinicka-winna-czuje-sie-bezsilna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2019 o godz 12:42 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Wendy ma dopiero 25 lat, a czuje się tak, jakby była w potrzasku. Z jednej strony kontroluje ją jej własny ojciec i wpędza w poczucie niekończącej się winy. Z drugiej zaś mężczyzna, którego pokochała jak nikogo wcześniej, zadaje jej cios prosto w serce. Wydaje się, że mężczyźni z jej życia skutecznie i konsekwentnie ją ranią i raz za razem zawodzą. Jednak Wendy mimo to postanawia dać szansę Jimowi, przystojnemu wojskowemu, który przypadkiem trafia do jej pogmatwanego życia. Czy będzie ON szansą Wendy, aby w końcu była szczęśliwa? Jim pozornie okazuje się wszystkim, czego Wendy potrzebuje. Jednak mężczyzna może wcale nie mieć tak dobrych zamiarów, jak mogłoby się wydawać. Może się okazać, że jej dotychczasowe troski będą błahostką wobec zagrożenia życia jej bliskich. "(...) granica między obwinianiem a poczuciem winy jest bardzo cienka." Doskonale pamiętam debiutancką powieść Alicji Sinickiej, która bardzo przypadła mi do gustu. Dlatego byłam ciekawa jak wypadła kolejna jej książka. Poprzeczka była wysoko zawieszona i muszę z satysfakcją przyznać, iż autorka sprostała moim wymaganiom. Sięgając po tę książkę zupełnie nie byłam przygotowana na to, że oprócz szeroko rozbudowanej warstwy obyczajowej i psychologicznej otrzymam dobrze nakreślony wątek sensacyjny. Autorka wprowadziła w odpowiednie miejsca sporą dozę tajemnicy oraz intrygi. Dzięki temu w pewnym momencie po prostu zostałam wbita fotel! Pisarka, jak już wyżej nadmieniłam, zadbała również o dogłębną analizę psychologiczną głównej bohaterki. Poznajemy jej myśli, uczucia, obawy, strach, rozterki, przemyślenia. Bez problemu możemy ją zrozumieć, polubić, kibicować. Pierwszoosobowa narracja to strzał w dziesiątkę! Inna forma zdecydowanie nie pozwoliłaby na tak wnikliwe wejście do jej świata. Stalibyśmy jakby z daleka. A tak czujemy jakbyśmy to my sami tego wszystkiego doświadczali. I tu od razu wspomnę o emocjach. Emocjach, które jeszcze długo po skończeniu lektury nam towarzyszą. "Samotność. To ona wiodła w nim prym. Choć wciąż mieszkaliśmy razem, wszyscy zamknęliśmy się na siebie. Cierpieliśmy osobno, nie dzieląc się swoim bólem, nie rozmawiając o przeszłości. Pamiętam tylko ten raz. Jedną, jedyną rozmowę, wtedy w szpitalu. "Wendy, Wendy, Wendy" i przez nią postrzegałam później ojca. Wręcz obsesyjnie go obserwowałam. Wszystko, co zrobił, miało dla mnie znaczenie, przy każdym jego geście zadawałam sobie pytanie: "Winna czy niewinna?"" Przypadek Wendy prowadzi nas do jednej ważnej konkluzji. To to, że wszystko siedzi w naszej głowie i tylko my mamy wpływ na to czy pozwolimy, byśmy niepotrzebnie obwiniali się przez lata za coś, na co tak do końca nie mieliśmy wpływu. "To przez niego uwierzyłam, że ktoś może mnie bezinteresownie pokochać. Tymczasem znowu się okazało, że nie zasługuję na miłość. Kobieta często bierze na siebie winę za zdradę. To ja jestem winna? Pewnie tak. Ja zawsze jestem winna." Niemal przez całą książkę postać Warrena, jak i Jima była dla mnie nie lada wyzwaniem, trudna do jednoznacznej oceny. Ich zachowanie budziło we mnie wiele pytań, który z nich jest tym dobrym, a może obaj są źli? Dopiero pod koniec książki wszystko wskoczyło na swoje miejsce i muszę przyznać, że takiego obrotu spraw zupełnie się nie spodziewałam. Kiedy już niby byłam przekonana, że coś tam wiem, wielokrotnie zostałam zaskoczona rozwojem wydarzeń. "Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego." Ta historia dobitnie pokazuje, jak przez grę pozorów człowiek może cierpieć. Że nie wszystko jest takie, jakim się nam wydaje. Ile może wynikać z tego nieporozumień, które często prowadzą do tragedii. "Winna" to niebanalna powieść o rodzinie żyjącej w cieniu tragedii i niekończącej się żałobie. To romans z dobrze skrojonym wątkiem sensacyjnym o potrzebie akceptacji, niskim poczuciu własnej wartości i winie, samotności oraz grze pozorów. Alicja Sinicka kolejny raz zaserwowała mi historię, od której w żaden sposób nie potrafiłam się oderwać. Gorąco polecam! sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-02-2019 o godz 16:46 Sylwia dodał recenzję:
Ostatnio ponoć straszę zdjęciami, dlatego dla odmiany i „wyhamowania” wzięłam się za „Winną” Alicji Sinickiej. Autorkę poleca wiele znanych blogerek, więc pod wpływem impulsu zgłosiłam się po egzemplarz recenzencki. Czy żałuję? Zapraszam. Wendy ma 25 lat, ale w swoim życiu już wiele przeszła. Niegdyś wesoła i przebojowa dziewczyna pod wpływem wypadku, w którym ginie jej brat dziewczyna zmienia się nie do poznania. Czuje się winna. Zawsze. Za wszystko. Nieoczekiwanie otrzymuje kolejny cios — mężczyzna, którego kocha zdradził ją i choć do wszystkiego się przyznał Wendy nie potrafi mu wybaczyć. Przypadkowo poznany Jim wywraca jej życie do góry nogami. Czy dzięki niemu Wendy odzyska poczucie własnej wartości? Czy wreszcie przestanie być tylko winna? Zacznę od plusów, bo choć książka podobała mi się średnio to jednak nie jestem zupełnie na nie. Na pewno nie brakuje w niej emocji i zwrotu o 180 stopni, fabuła jest dość ciekawie poprowadzona, wątek kryminalno-sensacyjny całkiem logicznie współgra z całością. Ja lubię czarne charaktery, a w „Winnej” ich nie brakuje ;) Kolejnym plusem jest to, że książka od pewnego momentu staje się wciągająca, pochłania uwagę i nie zwraca się uwagi na otaczający świat. W całości skupiamy się na tym książkowym, a to zawsze cenię niezależnie od gatunku. Co jeszcze przemawia na plus? Jim — do kreacji jego osoby nie mam zastrzeżeń, jest intrygujący, tajemniczy i pociągający w bardzo drapieżny sposób. Lubię takich mężczyzn, są chodzącym seksapilem w najbardziej męski sposób. Jeżeli nie wiecie o co chodzi to przeczytajcie ;) Drugą postacią, która też autorce niewątpliwie „wyszła” to ojciec głównej bohaterki. Człowiek zdaje się apodyktyczny, wymagający i bardzo chłodny, ale z czasem i w nim coś tam drga, okazuje się, że ma drugie oblicze. Autorka męskich bohaterów tworzy w bardzo ciekawy sposób. Kobiety — bo w końcu główną postacią jest Wendy, z kobietami jest gorzej. Przynajmniej dla mnie jest gorzej, ale nie każdy musi mieć takie same odczucia. Zanim przejdę do Wendy to kilka słów o jej matce, kilka, bo właściwie nie ma o kim opowiadać. Osoba, która — moim zdaniem - jest najbliższa dziecku tu jest po prostu przeźroczysta. Jest tłem, powiedziałbym, że meblem, który można przestawić w zależności od humoru bardziej na przód, lub gdzieś w najdalszy kąt. Nie widziałam dla niej roli w tej powieści, jest to jest, gdyby jej nie było to też nic by się nie stało. Wendy. Główna bohaterka jest dla mnie dziwna, tak, to najlepsze słowo, jakie mogę znaleźć. Dziewczyna chyba nie wie nic o otaczającym ją świecie, nie wie, że w Afganistanie jest misja pokojowa — serio? można tego nie wiedzieć żyjąc w kraju, który tę misję zaczął? Ogólnie przeszkadza jej dwulicowość i kłamstwa, w końcu Warren dopuścił się zdrady, ale już nie przeszkadza jej to, że idzie do łóżka z Jimem, choć cały czas myśli o byłym. I nie jest to jednorazowa sprawa, bo Wendy cały czas analizuje, porównuje, myśli i mówi o Warrenie, dla mnie to dziwne, a na miejscu Jima chyba bym się wściekła. Jednak to moje zdanie, jeżeli chcecie wyrobić sobie własne zdanie to przeczytajcie "Winną” dla mnie ta bohaterka jest zdecydowanie na nie. Powieść ogólnie napisana jest dobrze, płynnie, nie ma w niej jakichś nieścisłości, ogółem wszystko się trzyma kupy. Książka zawiera sceny seksu, czy wzbudzą w Was przyspieszone bicie serca nie wiem, mnie rozbawiły dlaczego? Przytoczę fragment: Zakłada prezerwatywę, po czym zsuwa ze mnie całkiem stringi i wchodzi jak dowódca armii podbijającej teren wroga, bezwzględnie władczo. Zagarnia to co do niego należy, podczas gdy wróg kładzie ręce na jego ramionach i oddaje mu się, bezapelacyjnie. -Połóż się na brzuchu To polecenie sprawie sprawia, że mój oddech staje się płytki, urywany, a po policzkach płyną strugi zimnych impulsów. Te zimne impulsy są dla mnie ogromną zagadką, a porównanie pozostawię bez komentarza. Podsumowując — książka taka sobie, nie rzuciłam nią w kąt, choć bywały momenty, że chciałam. Potem zrobiło się ciekawie i do końca przebrnęłam już bez większych problemów, ale i bez zbytniego zachwytu. Przekonajcie się sami, bo może będziecie mieli zupełnie inne odczucia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-05-2020 o godz 21:44 ejotek dodał recenzję:
Twórczość Alicji Sinickiej jest mi znana od stycznia tego roku dzięki thrillerowi "Stażystka", który ogromnie mi się podobał. Dlatego w oczekiwaniu na najnowszą "Obserwatorkę" postanowiłam sięgnąć po wydaną w 2019 roku "Winną". Czy zauroczyła mnie podobnie jak książka, którą już poznałam? Wendy Palmer zerwała właśnie roczny związek z Warrenem Davisem, gdyż wyznał jej zdradę. Jednak nie jest w stanie odciąć się od niego całkowicie, ponieważ Warren jest dyrektorem kreatywnym w sieci restauracji jej ojca. To tym bardziej boli, ponieważ ona wciąż kocha, tęskni i nie może o nim zapomnieć. Wendy jest doktorantką psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim, gdzie współpracuje ze swoją przyjaciółką Emmą. Gdy w jej życiu pojawia się Jim - kapitan piechoty morskiej, Wendy staje się potulna i jak zahipnotyzowana wciąż za nim podąża. Mężczyzna daje jej bezpieczeństwo, zabiera na spacery, na kawę; ich bliskość staje się czymś szczególnym dla obojga, jednak... Wendy jest rozdarta między dwoma facetami, między dwiema rzeczywistościami... Równolegle z problemami sercowymi Wendy, poznajemy demony z jej przeszłości. Wciąż skarży się na relacje z ojcem, które diametralnie pogorszyły się dziewięć lat temu, gdy uznał ją winną wypadku, w którym zginął Ethan, jej młodszy brat. Żadne z nich nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo mylą się co do tego, kto jest winny... Aż do wątku z bezą, akcja powieści po prostu się toczy - spotkania z Jimem, Emmą, rodziną, trochę pracy, rozterek - dopiero z chwilą, gdy ubijanie białek się nie udaje, Alicja Sinicka włączyła dopalacze! Dopiero od tej chwili dowiadujemy się, w jaką pułapkę - zapowiadaną w opisie na okładce - wpadła Wendy. Byłam zszokowana, że dwie doktorantki psychologii nie odszyfrowały prawdziwego "ja" uroczego kapitana. Z narastającym napięciem, strachem i przejęciem, w ekspresowym tempie przeczytałam ostatnie sto stron, nie byłam w stanie odłożyć książki i nie miałam żadnego pomysłu ani podejrzeń, jak autorka postanowi zakończyć historię Wendy i jej rodziny. Naprawdę drżałam! Zapytacie czy ponoszących ciśnienie wydarzeń nie można było przewidzieć? Czy nie było znaków, dziwnych zachowań, podejrzanych rozmów czy zaskakujących spotkań? Czy ani bohaterka ani czytelnik nie mogli snuć przypuszczeń komu tak naprawdę można w tej powieści zaufać? Otóż były, niejasności, nierozwiązane kwestie, niewyjaśnione zdarzenia, ale żadne nie niepokoiły na tyle, by móc odkryć prawdę przed finałem. Nic nie jest takie, jakie się wydawało... Czy "Winna" przebiła w moim odczuciu "Stażystkę"? Nie! Gdybym przeczytała historię Wendy wcześniej, uznałabym że jest świetna; ale zbyt długo nużył mnie początek (pomimo obietnicy okładkowej, że wciąga od pierwszej strony), później też nie było fajerwerków, trzeba na nie sporo poczekać. Dlatego z uwagi na fakt, że sięgnęłam po "Winną" dopiero po perypetiach Klaudii to właśnie historia z Oławy a nie San Francisco skradła moje serce. Niemniej dla ostatnich stu stron warto sięgnąć po opowieść o Wendy, tylko polecam Wam zwracać większą uwagę na dziwne detale. To powieść z dreszczykiem, której akcja skupia się na bohaterce spragnionej miłości i potrzebie akceptacji. To dlatego tak bardzo ulega wpływom mężczyzn - zarówno manipulantów jak i kłamców. Wciąż powraca do demonów z przeszłości i nie potrafi o nich zapomnieć, widzi je choćby w osobie ojca czy rękawicy z piłką w rodzinnym domu. Czuje się winna w wielu sytuacjach, w żaden sposób nie potrafi ukoić poczucia winy. Bohaterka jest przykładem na to, że człowiek zmienia się pod wpływem życiowych doświadczeń. Bo jak nie poddać się śmierci brata, depresji matki i obwinianiu ojca? Ile może znieść szesnastoletnia dziewczyna? Podsumowując - "Winna" to historia o poczuciu winy, odwadze, determinacji, wyrzutach sumienia, cierpieniu, odtrąceniu, chciwości i prawdzie. Opowieść będąca dowodem na to, że w życiu nie można być niczego pewnym - ktoś nam bliski nagle straci życie (i nie dotyczy to tylko Wendy w tej powieści) a ktoś inny okaże się potworem. Polecam Waszej uwadze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2019 o godz 18:50 ansomia dodał recenzję:
"Jest taka skłonność w ludzkim umyśle, wynikająca z potrzeby akceptacji. Polega na tym, że lgniemy do ludzi, którzy często nas krzywdzą, ale od czasu do czasu potrafią sprawić, że czujemy się doceniani i wartościowi. Lgniemy do nich bardziej niż do tych, którzy zawsze są troskliwi i wyrozumiali". Alicja Sinicka znana jest przede wszystkim ze swojej debiutanckiej powieści pt. Oczy Wilka, książka ta została pozytywnie przyjęta przez czytelników. 13 lutego, Nakładem Wydawnictwa Kobiecego ukaże się kolejna powieść tej autorki o tytule Winna. Kim jest autorka? Alicja Sinicka pracuje na co dzień jako analityk finansowy. Pochodzi z Oławy koło Wrocławia. W wolnych chwilach oddaje się pisaniu. Jest również zapaloną czytelniczką, a także miłośniczką psów. Główną postacią w powieści jest Wendy. 25-letnia psycholożka, która nie potrafi poradzić sobie z poczuciem winy, wywołanym przez wydarzenia z przeszłości. Bohaterkę poznajemy, gdy jej życie wywraca się do góry nogami – jej ukochany Warren przyznaje się do zdrady. Skrzywdzona kobieta zostawia mężczyznę i stara się poukładać sobie życie na nowo. Wtedy to poznaje Jima, przystojnego, pewnego siebie, który ewidentnie jest nią zainteresowany. Bohater wydaje się być uosobieniem wszystkiego, czego Wendy teraz potrzebuje. Czy Jim okaże się właściwym partnerem i pomoże kobiecie poradzić sobie z przeszłością? Czy może ich poznanie się nie jest przypadkowe? Poczucie winy za błędy popełnione w przeszłości może zniszczyć nam życie. Jeżeli nie potrafimy wybaczyć sobie pomyłek, wyrzuty sumienia w końcu nas, przysłowiowo, zjedzą. Wsparcie bliskich, a przede wszystkim ich zrozumienie jest krokiem do poradzenia sobie z przeciwnościami. Gdy zabraknie poczucia akceptacji ze strony rodziny, trudno będzie pewnym krokiem iść przez życie. Są to wnioski, które nasuwają się po przeczytaniu Winnej. Książka ta to nic innego jak romans z elementami sensacji. Losy czołowej postaci skłaniają do refleksji, uczą, że nie warto snuć domysłów w kwestii tego, co bliscy o nas myślą. Należy nauczyć się ze sobą rozmawiać. Bohaterzy wykreowani przez pisarkę to nietuzinkowe postacie. Wendy nieustannie obwinia się o śmierć bliskiej osoby. Jako psycholog nie potrafi sobie pomóc, wciąż tkwi w fazie żałoby. Tytuł powieści nawiązuje właśnie do tego aspektu. W książce Alicja Sinicka dosyć wnikliwie przedstawia zmagania się bohaterki z wyrzutami sumienia. Postać wpędza się w błędne koło. Pozytywem jest w tym przypadku narracja pierwszoosobowa, która pomaga czytelnikowi dokładnie wczuć się w emocje, które przeżywa autorka. Na kartach powieści możemy zauważyć zmianę, jaką przechodzi Wendy. Dochodzi do tego za sprawą Jima. Bohaterka z przestraszonej kobiety staje się osobą bardziej dojrzałą emocjonalnie, akceptującą siebie. "Ludzie za bardzo ufają pozorom, patrzą, ale nie widzą, słyszą, ale, nie słuchają, czują, ale nie rozumieją". Winna porywa od pierwszych stron. Jest to lekka lektura, którą czyta się z zaciekawieniem. Pisarka przechodzi od wątku romantycznego do sensacji. Łapie czytelnika w sidła dobrze utkanej intrygi. Losów głównych bohaterów nie da się do końca przewidzieć – pisarka sprawnie usypia czujność i zaskakuje w najmniej oczekiwanym momencie. Historia napisana przez Alicję Sinicką jest warta uwagi. Spodoba się osobom, które lubią romanse z wątkiem kryminalnym. Sceny miłosne są przedstawione w subtelny, nieprzekraczający granicy dobrego smaku, sposób. Winna to powieść z obszernym wątkiem psychologicznym. To także dająca nadzieję historia o walce z poczuciem winy, które nie do końca jest słuszne. Polecam Wam tę książkę, na pewno nie będziecie się przy niej nudzić. "Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2019 o godz 17:16 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2019/03/winna-alicja-sinicka.html Wendy od kilku lat uważa się za winną. Mało tego - zostaje wpędzona w poczucie winy przez własnego ojca. W dzień odebrania przez Wendy prawa jazdy, wybiera się na przejażdżkę ze swoim bratem. Niestety, dochodzi do wypadku, z którego z życiem uchodzi tylko ona. Nie potrafi poradzić sobie z brakiem brata. Po jego śmierci zrozumiała, jak bardzo bliski był jej. Jakby miała mieć mało problemów, jej partner przyznaje się, że ją zdradził z inną kobietą. Świat Wendy się załamuje, bowiem najważniejsi mężczyźni w jej życiu po prostu odchodzą. Poznaje jednak Jim'a, który wydaje się być inny w porównaniu do ojca, czy Warren'a. Akceptuje ją taką, jaką jest i uświadamia jej, że nie powinna czuć się winna. Bo cały ten wypadek nie zależał przecież od niej. Kobieta powoli zaczyna obdarzać go uczuciem, ale Warren nie zamierza się poddawać i walczy o swoją ukochaną. Tym bardziej, że Jim mu się nie podoba. A Jim nie przepada za Warren'em. Kiedy Wendy sądzi, że wszystko się wkrótce ułoży, odkrywa, że nic nie jest tym, za co się uważa. A wszyscy jej bliscy znajdują się w ogromnym niebezpieczeństwie... *** Jest to moja pierwsza styczność z twórczością autorki. Nie spodziewałam się, że ta książka może być tak dobra. Naprawdę. Totalnie przepadłam w tej historii i jestem pod ogromnym wrażeniem! Przeczytałam ją w jedno popołudnie! Z początku sądziłam, że będzie to romans z dziewczyną, która ma po prostu jakiś problem. A w rzeczywistości dostajemy coś więcej niż romans. Znajdziemy tutaj również wątek sensacyjny oraz intrygę. Autorka w świetny sposób wykreowała bohaterów. Idealnie pokazała ich psychologiczne podłoże. Przez chwilę się zastanawiałam, czy faktycznie sama nie jest psychologiem. Pomimo tego, że Wendy jest już dorosłą kobietą, to tak naprawdę jest zagubioną dziewczynką. Śmierć jej brata odbiła się na jej całej rodzinie. Została też zapędzona w róg przez poczucie winy. Wie, że ojciec ją obwinia o śmierć brata. Bo Wendy zawsze robi to, co chce. Codziennie walczy z przeszłością, co jest dla niej trudne. A fakt, że jej partner ją zdradził, tylko wszystko pogarsza. Ma po prostu dość. I wtedy właśnie na swojej drodze spotyka Jim'a. Pewny siebie drapieżnik, przystojniak z tatuażem. Jest bezpośredni, czasami cyniczny, a nawet cwany. Jednak daje Wendy poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. A tego właśnie potrzebuje najbardziej. Czasami się zastanawiam, na ile prawdziwy był Jim. Co z tego wszystkiego było kłamstwem. Bo tak jak sama Wendy stwierdziła, nie mógł przecież udawać przez całą dobę. Z początku nie lubiłam Warren'a. Kto by z resztą lubił gościa, który zdradził swoją partnerkę? W dodatku był uparty, walczył o Wendy. Przez to czasami tracił rozum i popełniał różne głupstwa. Nawet poważne. A na koniec czytelnik się dowiaduje, że to on był najnormalniejszy z nich wszystkich. Autorka idealnie manipuluje nami, czytelnikami. Sprawia, że chcemy widzieć to, co mamy widzieć. Świetnie maskuje prawdę, by na koniec zafundować nam niesamowity rollercoster. Reakcja Wendy na całą prawdę była według mnie mało prawdziwa, ale kiedy tak się zastanawiam...Ona po prostu grała. W końcu była po studiach z psychologii. Wiedziała, jak się zachować, by wszystkiego się dowiedzieć. By wyciągnąć okrutną prawdę. Ja przepadłam. Dosłownie. I z pewnością przeczytam jej poprzednią powieść, bo dawno żadna polska autorka tak mnie pozytywnie nie zaskoczyła! "Ofiarowanie prawdy drugiemu człowiekowi chyba często tym właśnie jest. Pewną formą poddania się lub wiary w to, że poradzimy sobie, nawet gdy zostaniemy odtrąceni."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-02-2019 o godz 12:23 posredniczkaa dodał recenzję:
Alicja Sinicka zachwyciła mnie swoim debiutem i dała nadzieje, na wiele wrażeń podczas lektury jej kolejnych tytułów. Gdy na rynku pojawiła się jej nowa powieść, nie wahałam się ani minuty przed jej zamówieniem. Winna nie tylko zachwyca okładką, kusi również opis wydawcy. Na okładce napisano: "Wciągająca od pierwszej strony powieść autorki bestsellera oczy wilka" niestety ja nie do końca mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić, gdyż ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, przez ponad połowę książki naprawdę niewiele się dzieje i niestety "Winna" nie porwała mnie od pierwszej strony. Jesteśmy świadkami tego, jak Wendy rozstaje się z Warrenem i nie do końca potrafi sobie poradzić z targającymi ją emocjami. Dziewczyna nie miała lekkiego życia, wciąż obwinia się o śmierć brata i stara się zadowolić swojego despotycznego ojca. Gdy te wszystkie emocje się kumulują i wydaje się, na horyzoncie pojawia się Jim, przystojny, wyrozumiały i zauroczony jej osobą wojskowy. Mężczyzna szybko zyskuje jej całkowite zaufanie, bez problemu dogaduje się również z jej bliskimi. Wendy ma nadzieję, że nareszcie trafiła na tego jedynego, gdyby tylko potrafiła wyrzucić z głowy Warrena, żyłoby się jej o wiele prościej. "Czy prawda to słabość? Siła? A może słabość przeznaczona wyłącznie dla silnych?" "Winna" jest książką, którą niełatwo skatalogować jako jeden konkretny gatunek. Według mnie jest to dramat, romans i thriller w jednym. Najmniej jest tu thrillera i to głównie ze względu na akcję, a raczej jej brak. Większą część powieści stanowią wewnętrzne monologi bohaterki oraz obserwacja jej życia miłosnego, zarówno tego byłego, jak i nowej znajomości z Jimem. Dopiero w ostatnich kilkudziesięciu stronach akcja nabiera tempa i wręcz wbija w fotel. To właśnie wtedy nastąpił przełom, który kazał mi się zastanawiać, jak mogłam przegapić wszystkie poszlaki, sygnały i ostrzeżenia ukryte przez autorkę w tej spokojniejszej i wydawałoby się nudniejszej części książki. To właśnie to zakończenie nadaje jej rozmach i niepowtarzalny charakter, który sprawia, że nie da się o niej szybko zapomnieć. Zadziwiające jest to, że gdybym przerwała czytanie, co by pewnie nastąpiło, gdybym nie podjęła się zrecenzowania tej książki, to przegapiłabym naprawdę niesamowitą książkę. Pierwszoosobowa narracja zazwyczaj bardzo ułatwia utożsamienie się z głównymi bohaterami, tu narratorem jest Wendy, która jest bardzo specyficzną postacią. Nie można się tu przyczepić do tego, jak wykreowała ją autorka, ponieważ Wendy idealnie wpasowała się w fabułę, jednak jej niepewność, problemy z akceptacją i niesamowity brak pewności siebie początkowo bardzo mnie zszokowały, ponieważ mamy do czynienia z psychologiem, który w moim odczuciu wymaga dość konkretnej terapii. "Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego." "Winna" jest książką podstępną i niesamowicie zaskakującą. Alicja Sinicka uśpiła moją czujność, by zakończeniem wbić mnie w fotel. Po przeczytaniu tej książki długo nie można przestać jej analizować i zastanawiać się jak można było przegapić wszystkie sygnały i podpowiedzi pozostawione przez autorkę. Pomimo mojego początkowego znudzenia stwierdzam, że ta książka jest zdecydowanie warta przeczytania, a Alicja Sinicka potwierdziła, że posiada ogromny talent i warto czekać na jej kolejne książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2019 o godz 18:25 Anonim dodał recenzję:
Zdarzają się w życiu takie chwile kiedy nic nie idzie po naszej myśli. Kiedy dzieje się cos złego. W czym uczestniczymy, choć nie jesteśmy sprawcami. Pozostaje wina. Smutek i żal. Czas nie ubłagalnie gna do przodu w swoim tempie a my tkwimy w takim zawieszeniu,w poczuciu odpowiedzialności. Z cichym głosem w naszej głowie szepcącym nam, że jesteśmy winni. Że to wszystko przez nas. Winna, winna, winna... Szybko można uwierzyć w to, prawda? Wendy Parker obwinia się za wydarzenia z przeszłości. Za śmierć Ethana. W końcu to ona prowadziła auto. To ona przeżyła a on zmarł. Od tamtej chwili jej kontakt z ojcem uległ pogorszeniu. Przez jego zachowanie nie może pozbyć się poczucia winy. Ojciec, John, właściciel restauracji. I to nie jednej. Jego prawą ręką w biznesie jest Warren Davis, który przy okazji jest chłopakiem Wendy. Połączenie zawodowe i prywatne? Czy to aby wyjdzie im na plus? Wendy jako psycholog pomaga ludziom. Założyła nawet bloga. Pomaga innym - ale sobie nie potrafi. Jej przyjaciółka Emma robi co może, by pomóc koleżance po fachu. Gdy pewnego dnia Warren oświadcza naszej głównej bohaterce, że ją zdradził ta nie waha się ani minuty. Zostawia go - ale przecież i tak będą się widywać w pracy ojca i na bankietach. To może okazać się ponad jej siły. Gdy na jej drodze staje Jim Corwell zaczyna wierzyć, że będzie dobrze. On, taki idealny. Prawie nierealny. Jak ze snu. Jest opiekunem matki i Corbina. Młodszy braciszek nie bawi się w uprzejmości. Dlaczego taki jest? Czy to autentycznie strata ojca taką zmianę wywołała? Czy Jim jest żołnierzem tak jak mówi? Niestety prawda jaką odkryje wywoła na niej ogromny szok. Na nas zresztą też. Historia mogła być błaha. Opisana lekko. Jak obyczaj. Ale autorka pokusiła się po psychologiczna analizę głównej bohaterki. Jej rozważań i myśli. A dołączenie mrocznej akcji wbiło mnie w fotel. Zaczęłam czytać i przepadłam. Świat Wendy wciągnął mnie. Z niecierpliwością i strachem przekręcałam kolejne kartki z niepewnością co tam zastane. W jakim kierunku zmierzy akcja? Co z tego wyniknie. A najbardziej byłam zaskoczona tym, kim tak na prawdę jest Jim. Długo siedziałam i rozmyślałam. Portret psychologiczny mężczyzny stworzony w punkt. Jak można być takim człowiekiem? Życie w ciągłym poczuciu winy jest męczące i frustrujące. Pozbawia radości i przyjemności z czerpania pełnymi garściami z życia. Bez akceptacji rodziny. Z ich spojrzeniami. Bezgłośnym obarczaniu za coś, co wynikło bez naszej winy. Uczestnik a sprawca - różnica jest kolosalna. Wystarczy umiejętnie je rozpoznać i rozdzielić. Chcemy poczuć tę akceptacje i poparcie. Los bywa zaskakujący, gdy stawia nam kogoś na drodze. Wierzymy, że to szczęście. Że nadchodzą lepsze chwile. Nawet najlepszy specjalista może się czasami pomylić w ocenie drugiego człowieka. Gdy serce zakłóca umysł. Gdy chcemy wierzyć i odczuwamy sercem, zamiast skupić się na symptomach zła. Oj, historia skrywająca się pod tą niepozorną okładką bardzo mnie zszokowała. Nawet po opisie nie spodziewałam się, że fabuła będzie taka mroczna. Genialna książka. Czyta się ją szybko bo uzależnia. Pokazuje nam, jak bardzo możemy pomylić się w osądzeniu drugiego człowieka. Droga do prawdy jest męcząca a sama prawda pozbawi nas tchu. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-02-2019 o godz 17:51 Life is not a book dodał recenzję:
Dwudziestopięcioletnia Wendy to kobieta straumatyzowana, niepewna siebie, niedoceniania przez ojca, a w dodatku niedawno została zdradzona. Ku jej pocieszę, na horyzoncie pojawia się nowy obiekt westchnień. Czy kobieta będzie potrafiła tak łatwo zapomnieć o przeszłości i dać szansę nowo poznanemu mężczyźnie? A może to właśnie on okaże się kluczem do jej nowej, barwnej i o niebo lepszej przyszłości? Wendy to inteligentna psycholożka i fakt ten został przez autorkę świetnie odzwierciedlony w narracji, którą prowadzi bohaterka. Analizuje w niej najdrobniejsze cechy i szczegóły każdej napotkanej osoby, tworząc tym samym na poczekaniu jej profil psychologiczny. Jest to na tyle trafny zabieg, że scala całą fabułę, a także świetnie oddaje charakter i wewnętrzne przeżycia bohaterki, zatem czytelnik z łatwością i empatią potrafi zatracić się w jej przeżyciach i skomplikowanych realiach, z jakimi musi mierzyć się na co dzień. Ze względu na tragiczne wydarzenia z przeszłości oraz fakt, iż ojciec wciąż gardzi Wendy, a mężczyzna, w którym do tej pory widziała swoją ostoję zdradził ją, kobieta szuka kogoś, u kogo znajdzie pocieszenie, czułość, troskę, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa. Kogoś, kto dowartościuje ją na tyle, by mogła znów spojrzeć w lustro i zobaczyć w nim pewną siebie, odważną i pełnowartościową kobietę, którą nie czuje się już od lat. Jej pragnienia zaczynają urzeczywistniać się, gdy bohaterka przebywa coraz częściej w towarzystwie Jima, a w jej sercu zagnieżdża się nasionko miłości. Jednak pozory często bywają mylne, a sielanka szybko się kończy. Jedynym, co przeszkadzało mi w powieści, było zachowanie głównej bohaterki w niektórych momentach. Z początku przyjmowałam za normalne obsesyjne porównywanie przez bohaterkę dwóch rywalizujących o jej względy mężczyzn, lecz po dłuższym czasie ciągłe ubolewanie nad straconym mężczyzną, który dopuścił się zdrady, stało się czymś irytującym. Wendy nie mogła oddać się całkowicie nowemu uczuciu, gdyż wciąż z tyłu głowy pojawiały jej się przebłyski wspólnych chwil, spędzonych z Warrenem. Nawet jeśli mężczyzny nie było w pobliżu, a ona miała świetną okazję, by zaangażować się w poważny związek z Jimem. Pod tym jednym względem bohaterka wyjątkowo mnie irytowała. Głównym wątkiem w powieści jest oczywiście miłość, która niejednokrotnie burzy krew w żyłach Wendy. Jednak mniej więcej w połowie lektury można dostrzec silny i dominujący wątek kryminalny, który okazuje się klamrą, łącząca wydarzenia z traumatycznej przeszłości bohaterki, rzucając na sprawę nowe światło. Autorka skutecznie przyćmiła uwagę czytelnika, tworząc piękną love story po to, by zaraz wciągnąć go w wir intryg i pozwolić, aby porwał go wartki nurt akcji. Perfekcyjny zabieg, który wywarł na mnie fenomenalne wrażenie. Jestem urzeczona lekturą i na pewno jeszcze nie raz wrócę do niej w przyszłości. Jeśli jesteście zatem fanami niebanalnych historii romantycznych, bądź balansujecie pomiędzy literaturą o tematyce miłosnej, a kryminałami to „Winna” jest zdecydowanie dla Was! I pamiętajcie! Nie dajcie się zwieść pozorom... Recenzja pochodzi z bloga: https://lifeisnotabook.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-02-2019 o godz 21:40 wrotka dodał recenzję:
"Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy jej się nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś"................................................... Alicja Sinicka to polska autorka pochodząca z Oławy, która zadebiutowała w 2017 roku bardzo dobrze przyjętą przez czytelników powieścią "Oczy wilka". Tej książki co prawda nie czytałam, ale jej druga powieść "Winna", która niedawno miała swoja premierę nie tylko sprawiła, że z ogromna przyjemnością sięgnę również po pisarski debiut autorki, ale i z niecierpliwością będę wyczekiwać jej kolejnych powieści. Wendy ma 25 lat i od prawie dekady czuje się winna. Winna wypadku samochodowego, w którym zginął jej młodszy brat, winna pogorszeniu się relacji rodzinnych po tym wydarzeniu, winna temu, że została zdradzona przez mężczyznę, którego nadal kocha i temu, że naiwnie wierzy, iż nowa miłość diametralnie odmieni jej los. Jest doktorantką na wydziale psychologi, córką wpływowego i bogatego restauratora i byłą dziewczyną Warrena, najbliższego współpracownika jej ojca. Po tym wszystkim co ja spotkało, Wendy nie wierzy już, że jest warta tego by ktoś ją pokochał, więc gdy pewnego dnia poznaje Jima, przystojnego żołnierza piechoty morskiej (akcja bowiem dzieje się w San Francisco), zupełnie nie wiąże z tą nową znajomością przyszłości. Mężczyzna jednak nie daje za wygraną. Powoli oczarowuje dziewczynę, chcąc sprawić by uwierzyła w to, że jest on jedynym mężczyzną którego ona tak naprawdę potrzebuje. I wszystko wskazuje na to, że ten plan udaje mu się zrealizować. Do czasu. Z początku myślałam, że będę miała do czynienia z typowym obyczajowym romansem zawierającym w sobie wątki sensacyjne. Tragiczna przeszłość, nowa miłość, uleczone rany i zakończenie wypisane wielkimi złotymi literami "I żyli długo i szczęśliwie". Nic z tego. Autorka wyskoczyła z mojego schematu myślenia już po pierwszych rozdziałach. Oczywiście nie brak tutaj ani miłości ani sensacji, jednak wszystko przedstawione zostało w taki sposób, że od początku do końca książki towarzyszyło mi uczucie wyczekiwania na to co miało się niedługo wydarzyć. Autorka z ogromnym wyczuciem podsycała moja czytelniczą ciekawość a pierwszoplanowa narracja doskonale jej w tym pomagała. Od samego początku do końca widzimy świat oczami Wendy. Dzieli się ona z nami swoimi uczuciami, emocjami i myślami. Jesteśmy świadkami jej rozterek, zagubienia, strachu czy emocjonalnego bólu. Po prostu przez chwile żyjemy jej życiem. "Winna" jest książką, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Intrygująca, tajemnicza i niebanalna, z ciekawie skonstruowanymi postaciami i z naprawdę dobrym zakończeniem. Nic w tej powieści nie jest takie jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. I to jest ogromną jej zaletą......................................... "Granica poczucia winy leży we mnie, to ja ją wyznaczam. Nie można za każdym razem wpadać do rwącej rzeki wyrzutów sumienia"....................................recenzja pochodzi z mojego bloga.....................wrotkaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2019 o godz 12:52 Edyta Giersz dodał recenzję:
„Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego.” Wendy od dziewięciu lat żyje w poczuciu winy. W przeszłości brała udział w wypadku, w którym zginął jej młodszy brat. Od tamtej pory ojciec na każdym kroku daje jej odczuć, że jest winna. Na domiar złego rozstała się właśnie z partnerem, który przyznał się że ją zdradził. Kiedy przypadkowo poznaje Jima, ma nadzieję że w końcu będzie szczęśliwa i dzięki niemu wyleczy złamane serce. Nie spodziewa się jednak, że właśnie to spotkanie przyniesie ze sobą tyle złych konsekwencji i wydarzeń, które zagrażać będą życiu osób które kochała i którzy ją skrzywdzili. „Winna” to moje pierwsze spotkanie z autorką. Przyznaję, że kiedy tylko na pierwszych stronach dostałam informację, że Wendy jest psychologiem bałam się, że w książce znajdę mnóstwo psychologicznego „bełkotu”, który zaraz mnie odrzuci. Autorka jednak mile mnie zaskoczyła, bowiem co prawda nie brakuje w książce rozmyślań bohaterki z psychologią w tle, jednakże książka napisana jest bardzo prostym językiem i nawet zachęca do lektury, momentami skłaniając nas tym samym do refleksji. Historia opowiedziana jest z perspektywy głównej bohaterki, i właśnie ta książka pozwoliła mi docenić narrację pierwszoosobową. Dzięki pomysłowemu pisaniu, autorka stworzyła obraz smutnej, zranionej kobiety, i z pewnością bardzo dużo kobiet może wczuć się w jej sytuację. Jestem przekonana, że większość kobiet odczuwa podobne emocje w tych samych okolicznościach, które towarzyszyły Wendy. Choć początkowo bardzo zagubiona, z czasem zdaje sobie sprawę że bardzo dużo siedzi tylko w jej głowie, i to przekłada się na jej zachowanie. Dzięki spojrzeniu Jima na sytuacje, które spotykają Wendy, kobieta jest zmotywowana i zastanawia się nad wieloma aspektami dotyczącego jej życia. „Winna” to przyjemny romans, w którym nie zabraknie także czegoś dla fanów akcji. W fabułę bowiem autorka doskonale wplotła kilka znakomitych wątków sensacyjnych i intrygi. Moja czujność została uśpiona i trwałam w tym aż do końcowych stron. Powieść podobała mi się za jej tempo, które dla mnie było wręcz idealne. Cała historia pokazuje, że nie wszystko jest takie jakie się nam wydaje. Gdy już myślałam, że wiem co się dzieje, autorka dała kolejną niespodziankę, dzięki której zaczynałam wątpić w to czego do tej pory byłam przekonana. Napięcie budowane było stopniowo, co jakiś czas otrzymywaliśmy kolejną niewiadomą, a na koniec zaskoczenie totalne! Nie spodziewałam się na pewno właśnie takiego obrotu sytuacji, jaki został ukazany pod koniec książki. W książce każdy dialog i każda scena są niezbędne dla całości. Prawda jest taka, że książce nie mogę niczego zarzucić. Jest to jedna z lepszych książek, które miałam przyjemność przeczytać, a do tego to książka polskiej autorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2019 o godz 12:52 Edyta Giersz dodał recenzję:
„Jedna chwila może zmienić całe życie. Najgorsze jest to, że człowiek nigdy się jej nie spodziewa. Budzi się jak zwykle rano i nie wie, że to właśnie dziś. Dziś wszystko zacznie biec w innym kierunku, niezależnie od woli zainteresowanego.” Wendy od dziewięciu lat żyje w poczuciu winy. W przeszłości brała udział w wypadku, w którym zginął jej młodszy brat. Od tamtej pory ojciec na każdym kroku daje jej odczuć, że jest winna. Na domiar złego rozstała się właśnie z partnerem, który przyznał się że ją zdradził. Kiedy przypadkowo poznaje Jima, ma nadzieję że w końcu będzie szczęśliwa i dzięki niemu wyleczy złamane serce. Nie spodziewa się jednak, że właśnie to spotkanie przyniesie ze sobą tyle złych konsekwencji i wydarzeń, które zagrażać będą życiu osób które kochała i którzy ją skrzywdzili. „Winna” to moje pierwsze spotkanie z autorką. Przyznaję, że kiedy tylko na pierwszych stronach dostałam informację, że Wendy jest psychologiem bałam się, że w książce znajdę mnóstwo psychologicznego „bełkotu”, który zaraz mnie odrzuci. Autorka jednak mile mnie zaskoczyła, bowiem co prawda nie brakuje w książce rozmyślań bohaterki z psychologią w tle, jednakże książka napisana jest bardzo prostym językiem i nawet zachęca do lektury, momentami skłaniając nas tym samym do refleksji. Historia opowiedziana jest z perspektywy głównej bohaterki, i właśnie ta książka pozwoliła mi docenić narrację pierwszoosobową. Dzięki pomysłowemu pisaniu, autorka stworzyła obraz smutnej, zranionej kobiety, i z pewnością bardzo dużo kobiet może wczuć się w jej sytuację. Jestem przekonana, że większość kobiet odczuwa podobne emocje w tych samych okolicznościach, które towarzyszyły Wendy. Choć początkowo bardzo zagubiona, z czasem zdaje sobie sprawę że bardzo dużo siedzi tylko w jej głowie, i to przekłada się na jej zachowanie. Dzięki spojrzeniu Jima na sytuacje, które spotykają Wendy, kobieta jest zmotywowana i zastanawia się nad wieloma aspektami dotyczącego jej życia. „Winna” to przyjemny romans, w którym nie zabraknie także czegoś dla fanów akcji. W fabułę bowiem autorka doskonale wplotła kilka znakomitych wątków sensacyjnych i intrygi. Moja czujność została uśpiona i trwałam w tym aż do końcowych stron. Powieść podobała mi się za jej tempo, które dla mnie było wręcz idealne. Cała historia pokazuje, że nie wszystko jest takie jakie się nam wydaje. Gdy już myślałam, że wiem co się dzieje, autorka dała kolejną niespodziankę, dzięki której zaczynałam wątpić w to czego do tej pory byłam przekonana. Napięcie budowane było stopniowo, co jakiś czas otrzymywaliśmy kolejną niewiadomą, a na koniec zaskoczenie totalne! Nie spodziewałam się na pewno właśnie takiego obrotu sytuacji, jaki został ukazany pod koniec książki. W książce każdy dialog i każda scena są niezbędne dla całości. Prawda jest taka, że książce nie mogę niczego zarzucić. Jest to jedna z lepszych książek, które miałam przyjemność przeczytać, a do tego to książka polskiej autorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nie uciekniesz Bekher Nana
4.8/5
23,02 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywale Keeland Vi
4.6/5
25,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mam coś twojego Bester Katarzyna
4.3/5
23,80 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sowniki Bryksy Kamila
4.0/5
24,17 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Nowa tożsamość Dobosz Ewelina
4.1/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tu i teraz Pirce Ewa
5/5
26,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje 30 dni Hiddenstorm K.C.
4.2/5
23,18 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Miłość online Ward Penelope
4.1/5
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niepokorna królowa March Meghan
4.6/5
26,53 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zaopiekuj się mną Camilla En
4.3/5
28,74 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Daddy Cool Ward Penelope
4.4/5
28,21 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Warci ocalenia Scott Riva
4.3/5
31,68 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zdradliwy los Rose Ana
4.4/5
30,77 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jeden błąd Szafrańska Anna
4.6/5
25,65 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Najdroższy sąsiad Ward Penelope
4.5/5
26,17 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W jego oczach Sinicka Alicja
4.5/5
24,84 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Otwórz oczy Sinicka Alicja
4.4/5
24,84 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oczy wilka. Tom 1 Sinicka Alicja
4.3/5
29,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dług wdzięczności Lenda P.J.
5/5
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Free Birds Szelest Emilia
4.7/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Syreny Langner Anna
4.6/5
25,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kusząca pomyłka Keeland Vi
4.4/5
9,61 zł
14,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.