Abhorsen. Stare Królestwo. Tom 3 (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Nadszedł czas prawdziwej próby! Orannis, Niszczyciel, został uwolniony z podziemnego więzienia. Tylko Lirael może powstrzymać Niszczyciela Życia…

Wraz ze swymi towarzyszami – Sameth’em, Niegodziwym Psem i kotem Moggetem – wyrusza w zgubną podróż. Nie ma pojęcia o tym, co może się wydarzyć. Jeszcze kilka dni temu była jedynie Drugą Asystentką Bibliotekarza. Teraz prowadzona wizją z Clayr, pozbawiona doświadczenia Abhorsena, Sabriel i króla Touchstone’a, musi przeszukać Życie i Śmierć, aby znaleźć sposób na pokonanie Niszczyciela, zanim będzie za późno…

Czy zdoła temu podołać? Teraz jest silniejsza i bardziej pewna siebie oraz swoich umiejętności…

Tytuł: Abhorsen. Stare Królestwo. Tom 3
Tytuł oryginalny: Abhorsen
Seria: Stare Królestwo
Autor: Nix Garth
Tłumaczenie: Kuc Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 424
Numer wydania: III
Data premiery: 2014-11-19
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 35 x 129
Indeks: 15936400
 
średnia 5
5
4
4
6
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
4/5
18-03-2015 o godz 13:28 PaniKa dodał recenzję:
Nadchodzi czas ostatecznej bitwy. Bitwy o losy Starego Królestwa jak i całego świata. Lirael i Sameth muszą zrobić wszystko by nie dopuścić do zagłady. Czeka ich długa i pełna niebezpieczeństw podróż. Walka o przetrwanie. Ale muszą być ostrożni, bo zło nigdy nie śpi, a wręcz czyha za każdym rogiem. Wypełza nocą by móc nasycić się odrobiną tlącego się życia. Pradawne zło, głęboko zagrzebane pod ziemią i tylko jedna osoba może stawić mu czoło - „Abhorsen”. Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie...

Lirael, córka Clayrów odkrywa swoje przeznaczenie. Zostaje następczynią Abhorsena. Dziewczyna jest zdezorientowana i ciężko jej odnaleźć się w nowej roli, zwłaszcza że przecież należy do rodu Clayrów, więc powinna otrzymać dar Widzenia, a nie zostać Abhorsenem. Jednak przeznaczenia nie da się zmienić. Lirael musi stanąć w obronie Starego Królestwa i całego świata. Razem z księciem Samethen, który przyjmuje rolę Budowniczego Muru, opuszczają bezpieczne schronienie jakie dawał im Dom Abhorsenów i wyruszają w drogę by powstrzymać nekromantę Hedge’a, który chce wykorzystać przyjaciela księcia, Nicka do niecnych celów. Nekromanta chce przywrócić do życia Orannisa zwanego Niszczycielem Światów. Lirael i Sameth muszą się spieszyć. Wróg rośnie w siłę, a czas ucieka nieubłaganie. Bohaterowie będą musieli podjąć walkę, od której będą zależeć losy całej ludzkości.

„Abhorsen” to trzecia, a zarazem ostatnia część trylogii o Starym Królestwie. Co prawda ma się jeszcze ukazać „Clariel”, która będzie stanowić prequel serii. Może to być całkiem niezły dodatek do całości, ale o tym przekonam się innym razem. Jeśli chodzi o „Abhorsena” to nie muszę chyba mówić że od samego początku miałam dość duże wymagania względem tej książki. Cała seria bardzo przypadła mi do gustu i wręcz nie mogłam się doczekać aż poznam finał tej historii. Po przeczytaniu, śmiało mogę powiedzieć że się nie zawiodłam. „Abhorsen” w całości mnie zadowolił, dostarczył mi niesamowitą ilość emocji i wrażeń, siedziałam wręcz jak na szpilkach i z zapałem śledziłam przebieg wydarzeń

Lirael i książe Sameth wyruszają w niebezpieczną wędrówkę by zmierzyć się z nekromantą o imieniu Hadge. Muszą również uratować Nicka, najlepszego przyjaciela księcia. Chłopak nie ma pojęcia w co tak naprawdę się wplątał, nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa które grozi jemu, jak i całemu światu. Nick, razem z Nekromantą Hedge’m i całą hordą Zmarłych wykopują dwie półkule które od niepamiętnych czasów były zagrzebane pod ziemią. Każda z połówek to jedna z części Orannisa, a ich złączenie ma przywrócić go do życia. Niebezpieczeństwo jest ogromne, więc Lirael i Sameth muszą zrobić wszystko by przeszkodzić nekromancie w wydobywaniu półkul. W wędrówce towarzyszą im ich przyjaciele, a zarazem pomocnicy, Podłe Pisisko, oraz kot Mogget, którzy jak się później okaże będą mieli znaczący wpływ na przebieg historii.

„Abhorsen” to świetnie skonstruowana powieść. Akcja jest szybka i płynna, właściwie od początku do końca coś się dzieje, dzięki czemu nie ma czasu na nudę. Bohaterowie, tak jak w przypadku poprzednich części, są przedstawieni w barwny i ciekawy sposób. Większość z nich od razu wzbudza sympatię, ale oczywiście są i takie które wywołują mieszane uczucia. Mam na myśli przede wszystkim kota Moggeta, który tak naprawdę wcale nie jest kotem, tylko stworzeniem Wolnej Magii. Pojawia się w każdej części i cały czas nie wiadomo jakie są jego zamiary. Intrygował mnie od samego początku i co chwilę zachodziłam w głowę jaką odegra rolę w całej opowieści. Pomimo iż zakończenia można się domyślić, to w pewnym sensie okazuje się ono naprawdę zaskakujące. Niby wszystko wydaje się oczywiste, jednak zapewniam was że tak nie jest. Finał mnie nie zawiódł, a wręcz przeciwnie, zaskoczył, zaintrygował i rozbudził apetyt na więcej. Pozostała gorycz że to już koniec, bo muszę przyznać że naprawdę bardzo podobała mi się cała seria. Zżyłam się z bohaterami i odczuwałam ogromny smutek że muszę się z nimi rozstać. Nie pozostaje mi teraz nic innego, jak tylko sięgnąć po „Clariel” i mieć nadzieję że się nie rozczaruję.

Garth Nix stworzył barwną i niesamowitą opowieść. Pełną magii, niebezpieczeństw, tajemnic i niezwykłych stworzeń. Historię która potrafi zmrozić krew w żyłach i pobudzić wyobraźnię, która potrafi zaskoczyć i zaciekawić. „Abhorsen”, jak i cała seria o Starym Królestwie to kawał dobrej fantastyki, którą czyta się na jednym wdechu. Dajcie się skusić i wejdźcie do tego mrocznego świata, ale uważajcie, to co was czeka po drugiej stronie może okazać się nie tyle kuszące, co równie niebezpieczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-03-2015 o godz 22:30 Izabela dodał recenzję:
Zło zostało uwolnione, Niszczyciel jest na wolności, a powstrzymać go może jedynie Lirael, dziewczyna dość świeża w swoim zawodzie Abhorsena. Wraz z księciem Samethem, Podłym Psiskiem i kotem Moggetem wyrusza, by stawić czoła najgorszemu. Sam, syn Sabriel, może odetchnąć spokojnie i uniknąć ciężaru spuścizny po matce, Lirael zaś zmuszona jest zmienić całkowicie swoje dotychczasowe życie wśród Clayr na rzecz przeznaczenia. Pozbawieni możliwości doświadczenia, bez wsparcia czy pomysłu udają się w podróż wiedzeni jedynie wizją przyszłości. Lirael i Sam stają ramię w ramię w obronie świata, dla którego mają nadzieję, że nie jest za późno.

Bez cienia emocji przewróciłam ostatnią kartę „Abhorsen”, ostatniego tomu serii Nixa o Sabriel i jej następczyni. Powściągnęłam irytację i powstrzymałam się od rzucania książką po kątach, nie od tego tu jestem. Wpatrując się jednak w błyszczące znaki Kodeksu na okładce, zdałam sobie sprawę, że się nieco zawiodłam, na zakończeniu serii, która szczerze mnie wciągnęła i zatrzymała przy sobie sympatycznymi bohaterami. Pierwszy tom Starego Królestwa, czyli „Sabriel”, wciągnął mnie od pierwszego rozdziału, gdyż historia o nekromantach w świecie rodem z Martina czy Tolkiena brzmiała intrygująco i odświeżająco. Pochłonęłam przyjemną fantasy i poznałam zaskakująco odważną i nieustraszoną bohaterkę. Nix zaimponował mi wówczas tym, że osiemnastolatka miała nieco oleju w głowie i zdolna była to wykorzystać w sytuacji tego wymagającej. Książka i świat magii harmonijnie przedstawiał się w mojej wyobraźni, a ja z chęcią sięgnęłam po kolejny tom. „Lirael” opowiadała już o zupełnie innej bohaterce, całkiem różnej od Sabriel, bardziej ludzkiej i targanej wątpliwościami. Akcja również przyjemnie się komponowała i zapowiadała kontynuację w trzeciej książce. Z wielkimi nadziejami na spektakularne zakończenie zabrałam się za „Abhorsen” i… jak teraz widzę, postawiłam poprzeczkę zbyt wysoko.

„Abhorsen” podejmuje zdarzenia z poprzedniego tomu, powracają ci sami bohaterowie i ta sama przygoda. Jednakże gdy „Lirael” opowiadała także historię głównej bohaterki, jej losy na przestrzeni lat i przedstawiała ją nieco bardziej szczegółowo, tak „Abhorsen” skupia się tylko i wyłącznie na wędrówce głównych bohaterów przy akcji rozwleczonej do granic możliwości, czego po poprzednich dwóch tomach zupełnie bym się nie spodziewała. Stare Królestwo nie jest jakąś przełomową serią, ale moje doświadczenia z nią były całkiem przyjemne, ot, relaksująca i ciekawa historia o niegłupich bohaterach. Bardzo miło było wciągać się w świat wykreowany przez Nixa, poznawać rządzące nim reguły, zamieszkujące je rody czy inne tajemnice. Do pewnego momentu, bo w trzecim tomie było takich ciekawostek jak na lekarstwo, a i tak autor zakończył go bez godnego przytupu w moich oczach.

Garth Nix po raz kolejny skupia się na kobietach. Kobietach silnych, odważnych, nieokazujących strachu, choć zaniepokojonych w środku, czasem odciążających mężczyzn. Zarówno Sabriel i Lirael miały ciężki orzech do zgryzienia, gorzej miała tu jednak Lirael, bo żadnego doświadczenia w byciu Abhorsenem nie miała, co w jej przygodach było bardzo emocjonujące. Z jednej strony takie ukazanie kobiet jest plusem, bo czasem trudno o wyrazistą damską postać, z drugiej jednak strony co z mężczyznami? Chciałabym choć w jednym tomie zobaczyć silną męską postać, która staje na wysokości zadania, a nie jest jedynie tłem na swojej kobiety. Cóż, to już wstęp do zupełnie innych rozważań, a ja poprzestanę na tym, że kreacja bohaterek Nixa przypadła mi do gustu.

Stare Królestwo jest dla mnie serią ciekawą, przyjemną, nieco ograniczoną jeśli chodzi o przedstawiony w niej świat, ale wartą polecenia. Przy dwóch pierwszych tomach spędziłam wspaniałe godziny, przy ostatnim czasem kręciłam nosem, a zakończenie „Abhorsena” jako pewna klamra tych trzech powieści, cóż, spaliła na panewce. Miło było na jakiś czas uciec w prostą opowiastkę o walce dobra ze złem, o hordach zmarłych, o czarach, magach, nekromantach i przepowiedniach. Kreacja tej opowieści niestety ma pewne niedociągnięcia, co nie zmienia faktu, że z uśmiechem na ustach zwracam się w stronę „Clariel”, czyli prequela tej serii. A co z tego wyniknie, zobaczymy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2015 o godz 18:51 Natalia Ryś dodał recenzję:
Zrecenzowałam wcześniej dwa pierwsze tomy o Starym Królestwie, teraz pora na ostatni. Muszę powiedzieć, że z tych trzech książek "Abhorsen" ucieszył mnie najbardziej.
W tej części wszystkie wątki łączą się w całość w jednym, wielkim punkcie kulminacyjnym. Postacie są dobrze określone i znane, więc nie musimy poznawać ich na nowo, co prowadzi nas prosto do akcji.
Wreszcie dowiadujemy się, dlaczego książę Sameth nigdy nie chciał być Abhorsenem i kto zostanie następcą Sabriel. Wraz z powrotem moich ulubionych dwóch postaci: Podłego Psiska i Moggeta, charyzmatycznego, ale często bardzo sarkastycznego kota, którzy w tej książce pełnią ważniejszą rolę niż w swojej poprzedniczce, dowiadujemy się więcej na temat prawdziwej natury i pochodzenia Wolnej Magii, poznajemy prapoczątek powstania Kodeksu oraz historię budowy Muru granicznego.

Na początku książki "Abhorsen", możemy spotkać się z Lirael i księciem Samethem, którzy w drugiej części Trylogii wyruszyli na ratowanie Nicka - starego przyjaciela Sama ze szkoły w Ancelstierre, który z przypadku stał się nosicielem cząstki Pradawnego Zła. Tajemnicze półkule, znalezione przy Krawędzi mogą wyzwolić starożytną istotę i przynieść zagładę dla całego Starego Królestwa i Ancelstierre...

Postać Lirael została bardzo rozbudowana, co można dostrzec już w trakcie czytania pierwszego rozdziału książki. Nasza bohaterka musi stawić czoła swojej przeszłości i zmierzyć się z nieuchronną przyszłością, jeśli chce odnieść sukces i położyć kres planom wroga, którego jedynym pragnieniem jest unicestwić wszelkie życie, pozostawiając jedynie ciemność. Lirael jest gotowa na pojedynek nawet z najbardziej przerażającymi stworzeniami Królestwa Śmierci i odwagę do walki aż do samego końca.
Książę Sameth także się rozwinął i stał się bardziej dojrzały. Znalazł swoje miejsce w świecie jako Budowniczy Muru. Nie wątpi już w siebie i nie martwi go fakt, że nie nadaje się na następcę Abhorsena. Wydaje się, że w końcu ci dwaj młodzi ludzie odnaleźli swoje przeznaczenie i zdali sobie sprawę, kim tak naprawdę są.

Spośród wszystkich tomów "Abhorsen" jest bez wątpienia książką, w której akcja rozwija się w niesamowicie szybkim tempie, które nie spada ani o sekundę - uczucie niepokoju, lęku i zwroty akcji towarzyszą nam przez cały czas, aż do wielkiego finału.
Wiele pytań z poprzednich tomów wyjaśniono, niektóre jednak pozostały bez odpowiedzi, zapewne pozostawiając miejsce dla niedługo wydawanego prequela.
Epickie zakończenie, doskonały opis walk, uczuć i emocji towarzyszącym głównym bohaterom pozwala całkowicie wejść w świat magii i towarzyszyć bohaterom w ich przygodach.

Zdecydowanie najciekawszym i sympatycznym bohaterem w całej Trylogii jest Mogget. Ma sarkastyczne i cyniczne poczucie humoru, jego lojalność wobec bohaterów jest co najmniej wątpliwa a jego intencje nie zawsze są słuszne.

Podczas gdy wiele autorów traktuje magię jako "deus ex machina", Nix ma dobrze rozbudowany, metafizyczny system magii, który jest zarówno imponujący jak i niepowtarzalny. Jego umiejętności budowania świata, choć już przedstawione w pierwszych dwóch książkach, są jeszcze bardziej widoczne w "Abhorsen".
Autor podkreśla stare, ale często zapominane wartości, takie jak lojalność, przyjaźń, odwaga, determinacja, ale ukazuje również, że czasem trzeba za nie zapłacić bardzo wysoką cenę. Polecam całą Trylogię jako jedną z najbardziej zapierających dech w piersiach, czarującą i wciągającą serię każdemu wielbicielowi fantasy.

Serdeczne podziękowania dla Wydawnictwa Literackiego za udostępnienie egzemplarzy recenzenckich. Dzięki nim odkryłam, jak powinna wyglądać fantastyka na miarę Nobla.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2015 o godz 21:05 Meggie dodał recenzję:
W Starym Królestwie sytuacja pogarsza się z dnia na dzień i w wielu miejscach pojawiają się hordy zmarłych. W pobliżu czai się jednak potężniejsze zło roztaczając macki, które obejmują coraz większe tereny. W obronie życia staje Lirael, młoda czarodziejka i jednocześnie następczyni Abhorsenów. Droga, którą musi pokonać usiana jest pułapkami, ale wspiera ją grupa oddanych przyjaciół gotowych poświęcić wiele w słusznej sprawie. Czy mają szansę wygrać z prastarym wrogiem? Czy dobro ostatecznie zatriumfuje nad złem?

Oprawa graficzna tej części komponuje się idealnie z cała serią. Każdy z tomów jest dosyć obszerny, lecz w tym wypadku jest to zaletą. „Lirael” to moje trzecie spotkanie ze Starym Królestwem i garstką przyjaciół o niezwykłych zdolnościach. Styl pisarski, a także pomysłowość autora zdążyłam już poznać i tym bardziej zastanawiałam się, czy w trzeciej części jest jeszcze w stanie mnie zaskoczyć. Często okazuje się, że kontynuacje są gorsze od poprzedniczek. Cieszę się, że w tym wypadku się to nie sprawdziło. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że z każdą kolejną odsłoną tego cyklu coraz głębiej się wsiąka w świat wykreowany przez autora, a jego umiejętność przykuwania uwagi czytelnika wzrasta.

Fabuła jest ciekawa i przebiega dwutorowo. Raz jesteśmy świadkami wydarzeń dotyczących Lirael, by po chwili zobaczyć zło rozprzestrzeniające się wokół Niszczyciela i sieć, jaką misternie zaplata, by osiągnąć wytyczony cel. Zabieg ten wzbogaca opowieść dodając jej intensywności. Sceneria jest różnorodna i wypełniona magią. W tej części nie przemierzamy już zakamarków lodowca Clayrów, czy też wielkiej i pełnej tajemnic biblioteki. Trafiamy w równie interesujące miejsca, do których należą przykładowo korytarze prowadzące w głąb studni, w których to równie wiele może się wydarzyć.

Każdy z bohaterów zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych ma swoją rolę do odegrania. Bywa ona na równi zaskakująca jak i przeznaczona. Grono postaci zostało w większości przedstawione w poprzednich tomach serii. Teraz poznajemy ich bliżej łącznie z zadaniami, jakie przed nimi stoją. Najmocniejszą więź czułam z Lirael, gdyż to na jej barki w dużej mierze spada ciężar odpowiedzialności. Czarodziejka odkrywa swoje przeznaczenie i skrawki przeszłości mające z kolei duży wpływ na jej przyszłość. Dziedzictwo to niesie dużo niebezpieczeństw, ale też i zobowiązań. W trakcie podróży i przygotowań do walki z Orannisem towarzyszy jej między innymi wierny druh, czyli Podłe Psisko.

Swoje zdolności i cel poznaje też Sameth. Wcześniej niepewny, zniechęcony i niepogodzony z losem teraz dzielnie prze do przodu z podniesionym czołem i uśmiechem na ustach. Nie jest mu łatwo, lecz odkąd spada z niego brzemię odpowiedzialności staje się szczęśliwszy mimo mglistej jeszcze przyszłości.

Akcja rozwija się dynamicznie i usiana jest co rusz nowymi wydarzeniami. Niektóre z nich są bardziej przewidywalne, inne z kolei mniej, ale wszystkie sprawiają, że czas z lekturą można uznać za dobrze spędzony.

Trzecia część serii o Starym Królestwie to dobra lektura z wyrazistymi bohaterami i ciekawą, przeplataną magią fabułą. Autor miał nietuzinkowy pomysł na trylogię i potrafi tak snuć opowieść, że nawet w kolejnej części nadal jest interesująca. Lektura przenosi nas w zupełnie inny świat, w którym wszystko jest możliwe. Niektóre zwierzęta potrafią mówić, papierowe skrzydła są dobrym środkiem lokomocji i latają kierowane gwizdaniem, a dźwięk odpowiedniego dzwonka potrafi odesłać w śmierć, ale także pozwolić z niej wrócić. Szkoda, że to już ostatni tom cyklu, choć przede mną jeszcze prequel „Clariel”, za który zabiorę się niebawem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-06-2015 o godz 22:40 Stray dodał recenzję:
Sprawy w Starym Królestwie mają się coraz gorzej. Wszystko się komplikuje, wróg rośnie w siłę, czasu jest coraz mniej. Lirael i jej towarzysze stoją przed niezwykle trudnym zadaniem, a na dodatek wszystko sprzysięga się przeciwko nim. Mimo to nie poddają się i za wszelką cenę starają się powstrzymać budzącego się do życia Niszczyciela. Czy uda im się dokonać niemożliwego?

Kolejne i (jak na razie) ostatnie spotkanie z tą serią było bardzo udane. Mimo moich wcześniejszych obaw, okazało się, że autor utrzymał poziom. Abhorsen to naprawdę świetne zwieńczenie cyklu i nawet biorąc pod uwagę pewne usterki, o których zaraz wspomnę, z czystym sumieniem mogę wam polecić całą trylogię.

Garth Nix kolejny raz zachwycił mnie kreacją Starego Królestwa. Będąc na etapie trzeciego tomu bardzo dobrze znałam już prawa rządzące się tamtejszym światem. A jednak autorowi kilkakrotnie udało się mnie zaskoczyć, co zasługuje na dużego plusa. To samo mogę powiedzieć o prowadzeniu akcji z dwóch różnych punktów widzenia. W jednej chwili towarzyszymy Lirael, innym razem śledzimy poczynania Niszczyciela. Taki zabieg podsyca niepewność i z niecierpliwością oczekuje się ciągu dalszego.

Jednocześnie nasi bohaterowie ciągle się przemieszczają, starając się dopaść wroga zanim będzie za późno. Dynamiczność i różnorodność doskonale opisują tę książkę, a szanse na to, że będziecie się nudzić są naprawdę niewielkie. Niektóre wydarzenia może i są dość przewidywalne, ale inne z kolei niezwykle mnie zaskoczyły, przede wszystkim pod sam koniec. Jeśli na dodatek lubicie klimaty przepełnione magią, czego zdecydowanie tutaj nie brakuje, na pewno się nie zawiedziecie.

Główni bohaterowie są wyraziści i ciężko ich nie lubić, a co najważniejsze - nie są idealizowani. Są mocną stroną całej trylogii i myślę, że czytając tę książkę będziecie podobnego zdania. Jednak pomimo tych wszystkich zalet to nie oni intrygowali mnie najbardziej. Był to niepozorny biały kocur, którego zamiarów wciąż nie potrafię rozgryźć. Uwielbiam postaci, które nie są z góry określone jako dobre lub złe i tak naprawdę nigdy nie wiadomo, po której stronie stoją. Całe szczęście Mogget jest dokładnie taki.

Nawiązując jeszcze do tych usterek, o których wspomniałam na początku - jedną z nich zdecydowanie jest schematyczność. Główna bohaterka, towarzyszący jej przyjaciele i walka ze złem - tak właśnie zawsze to wygląda. Mam nadzieję, że jeśli przyjdzie mi czytać inne książki Gartha Nixa, autor zaskoczy mnie czymś nowym. Kolejną rzeczą o której chciałam napisać jest samo zakończenie, które wydało mi się trochę zbyt nierealne w stosunku do reszty książki. Jednak ma w sobie pewien urok i pozostawia niedosyt w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Podsumowując, uważam, że cała seria zasługuje na uwagę. Ciekawa fabuła, która przenosi w zupełnie inny świat - magii i niebezpieczeństw czyhających na każdym kroku, sympatyczni bohaterowie, nietuzinkowy pomysł na całą historię i naprawdę dobre wykonanie mówią same za siebie. Jeśli jeszcze nie czytaliście to na co czekacie?

http://never-without-books.blogspot.com/2015/06/abhorsen-garth-nix.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-01-2015 o godz 13:08 Monika Szulc dodał recenzję:
„Abhorsen” to już trzecia część z serii „Stare Królestwo”. Za mną „Sabriel” oraz „Lirael”, które przypadły mi do gustu. Autor wykreowała mroczny i fascynujący świat, co mnie zachwyciło, oczywiście obie książki do idealnych nie należały, a ostatnia wręcz mnie rozczarowało. Byłam bardzo ciekawa, czy Pan Nix mnie zaskoczy w tym tomie, czy raczej zniszczy całkowicie moją sympatię względem tej serii.

W tej części nadal Lirael jest główną bohaterką. Dziewczyna w końcu czuję ulgę w związku z nieznanym pochodzeniem, wie, kim jest oraz kto jest jej ojcem. W domu Abhorsenów dziewczyna mieszka wraz ze swoim Podłym Psiskiem. Spokój nie trwa długo, ponieważ Lirael wraz z księciem Samethem wyruszają w kolejną podróż, by ocalić Stare Królestwo. Muszą powstrzymać zło, które zagraża wszystkim mieszkańcom. Nie jest to łatwe zadanie, a droga jest usiana zmarłymi i ogromnym niebezpieczeństwem. Na szczęście mają do pomocy Podłe Psisko i Moggeta.

W końcu mogę podziękować autorowi za kreacje bohaterów. Widać ich dynamiczną przemianę, z przekonaniem mogę powiedzieć, że jest to pozytywna zmiana. Sam przestaję jęczeć i chwała mu za to. W końcu jest pewny swojej roli w świecie i nie narzeka na nią, oczywiście pewne obawy się pojawiają, ale to całkowicie zrozumiałe. Lirael również mnie zadowoliła swoją postawą. Postacie nabrały życia i wyrazistości, a początkowe mdłe wrażenie zniknęło. Muszę przyznać, że „Sabriel” mnie wciągnęła, lecz druga część rozczarowała i pozostawiła ogromny niedosyt oraz wiele zastrzeżeń. „Abhorsen” nadrobił niedostatki swojej poprzedniczki, a jest to trudne zadanie, ponieważ rzadko się zdarza, aby poziom rósł wraz z każdym kolejnym tomem.

Autor ma lekki styl, jednak nadal przeszkadzały mi nadmierne opisy. Były momenty, kiedy stopowały akcje i niwelowały rosnące napięcie. Brakowało mi mocnego dzwonu, czegoś wielkiego, lecz zmierzałam w tym kierunku dość powoli. Całe szczęści, że w pewnym momencie akcja nabrała tępa i mogłam całkowicie oddać się lekturze. Jestem miłośniczką romansu i troszkę szkoda, że tutaj go nie było, moje romantyczne serce zostało niepocieszone. Czy to dobrze, czy źle? Każdy oceni sam, ponieważ nie wszyscy lubią romanse.

Aspekt magii w książce jest przemyślany. Jestem zwolenniczką nekromancji i każda książką w której występuję, już na wstępie otrzymuję plus, a "Abhorsen" na pewno na taki zasłużył. Ostatecznie książka mnie wzruszyła i pozostawiła w zadumie. To już koniec? Nie zwróciłam uwagi, kiedy tak wsiąkłam w ten fantastyczny świat, lecz bez obawy. Niebawem powrócimy do Starego Królestwa, gdyż wydawnictwo szykuje prequel tej kultowej serii. Inny czas, inni bohaterowie, ale klimat ten sam.

Seria być może zniewalająca nie jest, ale czyta się ją bardzo przyjemnie. Sympatyczni bohaterowie, mroczny świat oraz złośliwy, napuszony Kocur do spółki z nieobliczalnym Psiskiem tworzą idealną mieszankę. Polecam!
4/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2015 o godz 14:29 SemperFidelis dodał recenzję:
Abhorsen jest trzecim tomem serii Stare Królestwo. Aż nie mogę uwierzyć, że przygody Sabriel – głównej bohaterki pierwszego tomu i Lirael – bohaterki tomu drugiego, są już za mną. Tak to w naszym życiu bywa, że wszystko, co dobre szybko się kończy. Tak właśnie szybko upłynął mi czas przy powieściach Gartha Nixa. Dobrze, że na ten rok jest zaplanowana premiera Clariel – prequel tej trylogii fantasy.

Niszczyciel – czyli jeden z największych zagrożeń świata, który dążyć będzie do jego zagłady, może zostać uwolniony. Lirael, którą poznałam już w tomie drugim, kontynuuje swoją ryzykowną wyprawę wspólnie z Sameth’em, Podłym Psiskiem i kotem Moggetem. Teraz bohaterka staje przed wielkim wyzwaniem, gdyż musi podołać obowiązkom samego Abhorsena, którym się stała. I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno była zwykłą Asystentką Bibliotekarza. Lirael zupełnie sama musi odnaleźć się w nowej roli i bez niczyjej pomocy nauczyć się, na czym polega praca Abhorsena. Przyjaciele muszą zrobić wszystko, by uratować Nicholasa i cały świat przed zagładą.

Bohaterzy przechodzą pozytywne przemiany. Dojrzewają, potrafią podejmować ważne decyzje, biorą odpowiedzialność za życie innych. Jak zwykle byłam zachwycona obszernymi opisami, których tak brakowało mi w tomie pierwszym. Biorąc pod uwagę lekki styl autora, wydarzenia, bohaterzy i opisy miejsc akcji łączyły się w zgrabną całość. Gdy akcja nabrała tempa całkowicie oddałam się książce i nie odłożyłam jej już nawet na chwilę.

Stare Królestwo to seria przeznaczona zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Osobiście uwielbiam czasami sięgnąć po książki ponadczasowe, których sens zrozumie nawet dziecko i każdy wyniesie z nich coś dla siebie. Magia króluje na każdym kroku, a nie jest ona byle jaka. Garth Nix zaskoczył swoją wyobraźnią, ukazał tabuny Zmarłych, którzy z pewnością nie mieli dobrych zamiarów, Nekromantów i wiele innych stworzeń Magii Kodeksu. W powieści spotkałam co niemiara ciekawych pomysłów, i co najważniejsze – były one świetnie wykonane.

Nie spodobała mi się tylko jedna rzecz – kompletny brak wątku romantycznego. Szczerze mówiąc, naiwnie czekałam do samego końca na odrobinę miłości pośród świata szarpanego między granicami dobra i zła. W końcu w każdej bajce pojawia nutka prawdziwej miłości. Nie będę jednak narzekać, bo przy całej okazałości serii ta wada nie ma żadnego znaczenia (choć nie można nawet nazwać tego wadą, dla wielu może to być zaleta). Bohaterzy musieli przejść przez tyle trudów, że nie dziw, iż nie mieli głowy na miłostki.

Nie mogę się doczekać wydania Clariel, być może dokładniej poznam historię matki Lirael i ojca Sabriel. Może ten magiczny świat jeszcze czymś mnie zaskoczy? Z przykrością rozstawałam się z bohaterami. Dobrze że książki mają to do siebie, że w każdej chwili można do nich powrócić. Z wielką przyjemnością polecam wszystkim serię Stare Królestwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-02-2015 o godz 16:09 Elenkaa dodał recenzję:
Dwie części trylogii dziejącej się w Starym Królestwie, gdzie magia jest na porządku dziennym są już za mną. Była to bardzo ciekawa lektura i dzięki tym książkom polubiłam nowy gatunek, jakim jest fantasy z elementami magii i z nadprzyrodzonymi zwierzętami, czy stworzeniami. Teraz przyszedł czas na zwieńczenie całej trylogii "Abhorsenem".

To już ostatni tom przygód przedstawicielek rodu Abhorsenów. W drugiej części postać Sabriel została jakby zepchnięta na drugi plan, a główną bohaterką była Lirael, natomiast w "Abhorsenie" historie dwóch kobiet toczą się równomiernie i mają tak samo ważne znaczenie, choć jednak to nadal "Lirael" pojawia się częściej. Jednak obie próbują nie dopuścić do powstania zła, które chyba nigdy nie było tak niebezpieczne, jak jest teraz. Sabriel 20 lat temu pokonała Kerrigora, ale to był tylko pikuś w porównaniu do odradzającego się zła... Szkoda tylko, że Ellimere, czyli córka Sabriel nie miała zbyt rozbudowanego wątku. Garthowi Nixowi bardzo dobrze wychodzą sylwetki kobiece, wiec gdyby rozszerzył trochę wątek Ellimere, mogłoby być jeszcze ciekawiej.

"Abhorsen" jest kontynuacją "Lirael", bo akcja nie poszła do przodu, tylko została wznowiona w tym samym momencie, w którym zakończył się drugi tom. Lirael ponownie łączy swoje siły z księciem Samethem i przejmuje obowiązki Abhorsena, gdy dowiaduje się pewnej niepokojącej wieści. Nadal toarzyszą im ich zwierzaki - kot Mogget, który do samego końca ukrywa, czym naprawdę jest i Podłe Psisko, bardzo oddane swojej pani, w odróżnieniu od Moggeta. Pod koniec również Podłe Psisko ujawnia, kim naprawdę jest.

Bardzo jestem zadowolona z faktu, że odkryłam tę serię i przekonałam się do tego typu literatury. Szkoda tylko, że tak późno. Cała trylogia jest magiczna i fantastycznie skonstruowana. Jedną z większych zalet są bohaterowie, a właściwie bohaterki, które w tym przypadku wygrywają "walkę" z postaciami męskimi. Zarówno Sabriel, jak i Lirael to dwie wspaniale zarysowane sylwetki, którym kibicuje się od samego początku i które nie zrażają niczym czytelnika, jak to czasem bywa z głównymi bohaterkami. Panowie niestety wypadli blado przy kobietach, ale nie jest to jakąś wielką wadą według mnie. Po prostu kobiety są górą, w tym przypadku. Co do zakończenia - naprawdę bardzo mi się podobało. Było zaskakujące i w ciekawy sposób zamknęło całą serię. Choć po cichu liczyłam na jakiś mały romansik Lirael z Nickiem... No cóż, nie zawsze można dostać to, czego się chce.

Niecierpliwie czekam na marcową premierę prequela tej serii - "Clariel", która ma opowiadać o wydarzeniach sprzed 600 lat, przed narodzinami Sabriel. Bardzo jestem ciekawa, o czym ona będzie... Może o powstaniu Kamieni Kodeksu? Byłoby to bardzo interesujące. Ale na to jeszcze muszę trochę poczekać. A was zachęcam do sięgnięcia po trylogię Stare Królestwo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-05-2015 o godz 15:53 booksofmeworld dodał recenzję:
Ostatni tom serii o Starym Królestwie już za mną, z jednej strony się cieszę, ponieważ wiem jak wszystkie przygody bohaterów się skończyły, a z drugiej chciałabym nigdy nie kończyć tej serii, bo już dawno tak bardzo nie podobał mi się świat wykreowany przez jakiegokolwiek autora.

Abhorsen to nic innego jak kontynuacja Lirael, czytelnikowi towarzyszą bohaterowie, których poznał w poprzednim tomie. Dziewczyna wreszcie dowiedziała się kim byli jej rodzice, jakie jest jej przeznaczenie, jest następczynią Abhorsena. Pewnego dnia musi wraz z księciem Samethen, Moggetem oraz Podłym Psiskiem wyruszyć za Mur, aby powstrzymać Nicholasa, który już nie jest sobą. Wszystkim grozi ogromne niebezpieczeństwo i wydawać by się mogło, że nikt nie jest w stanie powstrzymać tego, co zostało wprawione w ruch.

Bardzo polubiłam postać Lirael i cieszę się, że w tej części również jest główną bohaterką, ale wielkim plusem dla autora jest to, że przemyślał każdego z bohaterów. W książce można znaleźć tych, którzy lubią czasami sobie pożartować, tych, których cięte riposty sprawiają, że od razu się taką postać lubi. Co ważniejsze, każda postać miała swoją rolę, nie pojawiali się bohaterowie, którzy mieli jedynie zapchać dziury w fabule.

Właściwie bardzo wiele oczekiwałam od tej części i miałam nadzieję, że zakończenie serii będzie spektakularne. W większości to dostałam. Akcja momentami była trochę poplątana, jednak bardzo wciągała i cały czas coś się działo. Wątki fantastyczne dopracowane, pojawiło się według mnie trochę więcej magii niż w poprzednich częściach, w których odrobinę mi tego brakowało. Każda wyprawa bohaterów wnosiła coś do całej historii, czytelnik dowiadywał się rzeczy, które miały miejsce dawno temu, a każde wydarzenie, które dotyczyło teraźniejszości było opisane w ciekawy sposób. Skoro już dotarłam do opisów, choć większość była bardzo ciekawa to jednak niektóre były zwyczajnie za długie. Czasami miałam wrażenie, że nie robię nic innego tylko czytam same opisy. Co gorsze, w książce cały czas coś się działo i temu nie mogę zaprzeczyć, ale na tą najważniejszą konfrontację musiałam czekać bardzo długo, co trochę irytowało, bo miałam nadzieję, że właśnie ta najważniejsza konfrontacja będzie dużo bardziej rozwinięta i jej autor poświęci trochę więcej uwagi.

Seria być może nie jest czymś, czego już nie było, bo przecież aspekty magiczne czy nekromancja pojawiały się już w książkach, jednak została ona tak skonstruowana, że wszystko doskonale do siebie pasuje, nawet jeśli gdzieś pojawiają się niewielkie minusy. Bardzo miło będę wspominała Stare Królestwo i cieszę się, że miałam okazję się zapoznać z całym światem wykreowanym przez Gartha Nixa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
19-06-2015 o godz 21:22 Patrycja Telega dodał recenzję:

Lirael, nowa następczyni Abhorsena, razem ze swoimi towarzyszami musi powstrzymać zło zagrażające światu. Tym złem, jest potężny Orannis.
Czy młoda Lirael znajdzie sposób, aby pogonać Niszczyciela? Czy Sameth pomoże młodej Abhorsen w ostatecznym starciu?

Ostatnia część trylogii o Starym Królestwie jednocześnie mnie zasmuciła i ucieszyła.
Akcja książki jest dokończeniem wydarzeń mających miejsce w drugim tomie - "Lirael". Głównymi bohaterami w dalszym ciągu są Lirael i Samenth. Bohaterowie udają się w niebezpieczną podróż, by uratować przyjaciela Księcia - Nicka. Towarzyszy im Mogget (znamy go z wcześniejszych części) oraz Podłe Psisko, który pojawił się już w drugim tomie.

Razem starają się zapobiec wykopaniu z ziemi istoty, która nie powinna ujrzeć światła dziennego.

Młoda Abhorsen i książe muszą powstrzymać Hedge- złego nekromatę, króry pragnieć wypuścić na wolność najstraszliwsze zło. Czas ich nagli, a nie mają go zbyt wiele.

Cieszę się bardzo, z tego, że miałam okazję poznać tak cudowną serię, jest mi nawet smutno, że już się skończyła, ale zawsze przecież mogę do niej wrócić. ;)

Dziwne byłoby gdybym nie sięgnęła po trzeci tom, po drugim tomie zostajemy z masą pytań, a w trzecim dostajemy na nie odpowiedzi. Nie lubię niedokończonych serii, więc z największą przyjemnością przeczytałam ostatni tom o Starym Królestwie i wcale nie żałuje, bo dobrze spędziłam czas na czytaniu o przygodach Abhorsen'ów.

Cała seria oparta jest na walce dobra ze złem, jednak ta seria nie jest jak inne. W niektórych takich powieściach bardzo łatwo jest przewidzieć poczynania bohatera, w tej serii natomiast, to nie jest takie proste i to właśnie jest najlepsze.

Po przeczytaniu "Sabriel", "Lirael", "Abhorsen" oraz "Clariel" Garth Nix zagościł na mojej półce i w sercu. Uwielbiam jego pióro i postacie. Przeważnie są to kobiety i to cenie.

Jeżeli ktoś nie miał okazji zapoznać się z twórczością Gartha Nixa, to serdecznie zachęcam, nie będziecie żałowali, a "Stare Królestwo" na pewno pokochacie. Zarówno jak "Sabriel" i "Lirael", tak też, i "Abhorsen" jest książką, którą powinniście przeczytać.

http://odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com/2015/06/26abhorsen-garth-nix.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2019 o godz 12:03 izu_87 dodał recenzję:
Świetne zakończenie serii. Moim ulubieńcem jest Mogget, chociaż zazwyczaj wolę psy ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pokora Twardoch Szczepan
4.1/5
29,14 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niemoralna. Kalina Ryciak Ula
5/5
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czuły narrator Tokarczuk Olga
4.1/5
26,85 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Twardoch Szczepan
4.0/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zjadacz czerni 8 Grochola Katarzyna
4.3/5
26,69 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piękna czterdziestoletnia Druckerman Pamela
4.4/5
28,55 zł
44,90 zł
27,99 zł
27,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła rzeczy Ligocka Roma
0/5
29,28 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cicho, cichutko Karpowicz Ignacy
4.8/5
31,12 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Golem XIV Lem Stanisław
5/5
29,37 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
4.6/5
24,45 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowiadania bizarne Tokarczuk Olga
4.0/5
23,96 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Morfina Twardoch Szczepan
3.9/5
30,26 zł
48,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Tatowanie Hanke Krystian
5/5
29,14 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Warszawa 1920 Zamoyski Adam
5/5
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śpiewaczka Klimarczyk Maciej
4.3/5
26,33 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
3.9/5
25,15 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.