Slammed (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 21,44 zł

21,44 zł 34,99 zł (-38%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Hoover Colleen Książki | okładka miękka
21,44 zł
asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
24,37 zł
asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
24,81 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Bestsellerowa trylogia Colleen Hoover

Przepiękne i ciepłe opowieści o miłosnych perypetiach Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje wcześnie stracili rodziców i teraz muszą poradzić sobie wychowaniem rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni, jednak los postawi przed nimi wiele trudnych sytuacji i wiele trudnych wyborów. Czy wreszcie uda im się być razem bez żadnych przeszkód i bez bolesnych tajemnic?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Slammed
Autor: Hoover Colleen
Tłumaczenie: Puścian Katarzyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 282
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 204 x 139
Indeks: 25170931
 
średnia 4,6
5
85
4
34
3
10
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
49 recenzji
5/5
03-04-2018 o godz 22:10 Iwona Orłowska dodał recenzję:
Gdy weźmiesz tę książkę do ręki możesz pomyśleć, że ta cukierkowo różowa okładka to oprawa historii słodkiej i niewinnej. Historii banalnej, bo jaka może być miłość młodych ludzi? Nic bardziej mylnego. Dlaczego? Z każdą stroną będziesz się przekonywać, że książka ta to coś więcej niż przewidywalne westchnienia nastolatki do starszego od siebie kolegi. To historia o miłości wystawionej na próbę, próbę czasu, próbę opinii innych ludzi. To historia o trudnych wyborach, konieczności podejmowania ciężkich decyzji. To historia o dorastaniu szybciej niż się powinno, potrzebie dojrzałości i wzięcia odpowiedzialności za siebie i innych. To historia o bólu i cierpieniu związanym ze stratą bliskich, etapach radzenia sobie z ową stratą i ogromnej roli przyjaciół w odbijaniu się od dna. „Pułapka uczuć” pokazuje czytelnikowi, że młodzi ludzie potrafią być odpowiedzialni, że ich problemy nie muszą być banalne, a to co widzimy na zewnątrz może być tylko pozorami kryjącymi ból, problemy i cierpienie. A bohaterowie? Muszę przyznać, że bardzo polubiłam główną bohaterkę Layken. To ciepła, zrównoważona, ale też lekko porywcza dziewczyna, reagująca bardzo emocjonalnie na wszystko co ją otacza. W moim odczuciu to nastolatka, która nie do końca odnajduje się w otaczającej ją rzeczywistości i bardzo się przed nią broniąca. Chwilami mamy wrażenie, że to mała dziewczynka potrzebująca opieki, wsparcia i silnego męskiego ramienia. Layken tęskni za ojcem, nie rozumie matki, która zmusiła ją do przeprowadzki oraz która z każdym dniem czuje się bardziej odpowiedzialna za młodszego brata. Wpis to fragment opinii pochodzącej z bloga recenzowane.pl Zapraszam !
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-02-2018 o godz 12:55 Ver.reads dodał recenzję:
Śmierć bliskiej osoby nie tylko nieodwracalnie zmienia nasze życie, ale także całkowicie je przewartościowuje. Czasami potrzeba sporego upływu czasu, aby pogodzić się z zaistniałą sytuacją, jednak nawet on nie leczy wszystkich ran, nie wypełnia przytłaczającej pustki, która wciąż pozostaje gdzieś głęboko wewnątrz nas. Gdy Layken Cohen sześć miesięcy temu niespodziewanie traci swojego ojca, musi ze względu na młodszego brata być silna i jakoś się z tym pogodzić. Teraz, z powodu lepiej płatnej posady jej mamy, czeka ją przeprowadzka do Ypsilanti, do której dziewczyna nie jest do końca przekonana. Tuż po przyjeździe poznaje jednak Willa Coopera, chłopaka mieszkającego naprzeciwko niej, z którym zdaje się dogadywać bez słów. Dziewczyna po ciuchu zaczyna mieć nadzieję, że zmiana miejsca zamieszkania nie będzie ostatecznie tak zła, jak na początku mogło jej się wydawać. Wszystko zmienia się jednak w momencie, gdy Layken po raz pierwszy idzie do szkoły. Czy poradzi sobie z tym, co ją tam spotka? Czy uczucie pomiędzy nią a Willem ma w ogóle racje bytu? "On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich... Żeby kłaść nacisk Na życie." Do książek Colleen Hoover nie trzeba mnie przekonywać, wręcz przeciwnie, praktycznie wszystkie mam na swojej półce, więc gdy dowiedziałam się o wznowieniu serii "Pułapki uczuć", której bezskutecznie od jakiegoś czasu szukałam, byłam przeszczęśliwa. Colleen nie tworzy bowiem zwykłych, powielających schematów historii i zawsze zawiera w nich drugie dno, dotykając tym samym trudnych, ale jakże ważnych tematów. "Slammed" jest to pierwszy tom tego cyklu, w którym prowadzona jest narracja w pierwszej osobie, która w romansach sprawdza się najlepiej. Poznawanie historii z perspektywy głównej bohaterki potęguje ilość przekazywanych emocji, ale także pozwala na bliższe jej poznanie, co jest z pewnością sporą zaletą. Jeśli już mowa o bohaterach, Layken i Will to barwne, świetnie wykreowane postaci, które mimo młodego wieku sporo w życiu przeszły. Dziewczyna zyskała moją sympatię już od pierwszych stron, straciła ojca, przejęła jego obowiązki względem młodszego brata, a teraz musiała zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu, co dla osiemnastolatki z pewnością nie jest łatwe. Mimo to wciąż starała cieszyć się życiem, czerpać z niego jak najwięcej. I chociaż momentami rządziły nią emocje, to w zaistniałej sytuacji i tak wykazała się sporą dojrzałością i zdrowym rozsądkiem. Przyznam, że polubiłam ją również ze względu na fakt, że w sporym stopniu mogę się z nią utożsamić (i nie chodzi tylko o miłość do J. Depp'a, którą również podzielam). Natomiast Willa z dziewczyną łączy nie tylko budująca się pomiędzy nimi relacja, ale także spory bagaż doświadczeń. Stracił on bowiem oboje rodziców i objął opieką młodszego brata, rezygnując przy tym ze studiów i samorealizacji. Nie jeden raz wykazał się sporą wrażliwością i trzeźwością umysłu, mimo iż czasami musiał działać wbrew sobie, wbrew swoim uczuciom. Postaci drugoplanowe również zostały ciekawie wykreowane, szczególnie Caulder i Kel, nierozłączna dwójka pełnych energii chłopców, którzy od razu nawiązali ze sobą bliski kontakt i nawet przez moment nie tracili pogody ducha. "To co piękne? Nie jest prawdziwe. Jest sztuczne. Więc weźcie sobie ocean, Ja wybieram Lake." Styl autorki jest lekki jak piórko, przystępny i przyjemny w odbiorze. Może nie zachwyca skomplikowaną konstrukcją zdań, czy też szczegółowymi opisami, ale nie o to w książkach Hoover chodzi. To, co cenię najbardziej, to jej zdolność przelewania na kartki papieru całej gamy skrajnych emocji. A w tej pozycji było ich naprawdę sporo. Zaprzeczenie, ogromny żal, rozpacz, ale też powolna akceptacja, radość, budząca się do życia nadzieja - wszystko to tworzyło razem idealną mieszankę, która dogłębnie porusza czytelnika. Colleen subtelnie wprowadza istotny motyw straty, ukazując, jak ważne jest, byśmy cieszyli się z każdej wspólnej chwili, ale też byśmy z góry nie oceniali innych. Nigdy bowiem nie wiemy, jaka historia stoi za drugim człowiekiem, jak wyglądało do tej pory jego życie. Również stopniowo budująca się relacja między głównymi bohaterami, decyzje, te wspólne i osobiste, które musieli podjąć sprawiały, że najzwyczajniej nie mogłam oderwać się od lektury i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy tej serii. Warto też wspomnieć o sporej dawce poezji, która w piękny sposób została wplątana do tej historii i idealnie odzwierciedlała wszystkie uczucia oraz emocje kłębiące się w bohaterach. Podsumowując, "Slammed" to jeden wielki emocjonalny rollercoaster. Bawi, wyciska łzy, zaskakuje. Książkę tę skończyłam czytać o trzeciej nad ranem, nie mogąc odłożyć jej nawet na krótką chwilę, a to mówi samo za siebie - z czystym sumieniem polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2018 o godz 13:25 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/02/slammed-colleen-hoover-puapka-uczuc-1.html LAYKEN I WILL Ona straciła ojca i poczucie bezpieczeństwa. W nowym miejscu musi zaczynać wszystko od nowa, chociaż jak się okaże, problemy z Teksasu przeniosą się razem z nią. Will też nie ma lekko - stracił oboje rodziców i sam wychowuje brata. Oboje pokiereszowani przez los, oboje mają nadzieję, że jeszcze wszystko będzie dobrze. Tylko czy na pewno będzie dobrze? Zarówno Lake, jak i Will, to postacie stworzone z niezwykłą dozą realizmu. Hoover wykreowała młodych ludzi z krwi i kości, wraz z ich wadami i zaletami. Ludzi, którzy o wszystko w swoim życiu muszą walczyć i z którymi los wcale nie obchodzi się lekko. Przyznam jednak, że bardziej polubiłam Willa, bo zachowanie Lake momentami zwyczajnie mnie drażniło. Nie będę jednak winiła o to autorki, bo nawet jeśli irytująca, to młoda Cohen była niczym prawdziwa, zwykła osiemnastolatka, wraz ze wszystkimi swoimi humorami, co potwierdza, że Hoover sprawdziła się bez zarzutu. Warto zwrócić też uwagę na kilku innych bohaterów, którzy może pozostają nieco na dalszym planie, ale bardzo ich polubiłam. Przede wszystkim - Kel, brat Lake, który okazał się dojrzałym jak na swój wiek chłopcem, a także Eddie - przyjaciółka naszej bohaterki, której historia ścisnęła mnie za serce. Chętnie poznałabym też więcej szczegółów dotyczących jej i Gavina, więc szkoda, że Colleen nie pokusiła się o osobną książkę dla tej pary. ;-) POCZĄTKI COLLEEN HOOVER Nim sięgnęłam po Slammed, słyszałam wiele opinii o tej trylogii. Że słaba, najgorsza z dorobku Hoover, że niezbyt ciekawy debiut i tym podobne. Nie nastawiałam się więc na coś genialnego - po prostu chciałam poznać początki jednej z moich ulubionych autorek. I jak się okazuje, Slammed było wielkim zaskoczeniem - i to pozytywnym. Ta książka zdecydowanie przypomniała mi, za co polubiłam tę autorkę. Klimatyczna historia, realne problemy, wzruszenia, powody do uśmiechu. Po prostu życie i wszystkie jego odcienie. Jeśli więc nadal wahacie się, czy sięgnąć po tę historię, to zdecydowanie zachęcam - warto! SZTUKA, JAK TO U CoHo BYWA Trzeba przyznać, że Colleen Hoover ma jakąś słabość do bohaterów, którzy wykazują artystyczne zdolności. Jest to już chyba znak rozpoznawczy jej twórczości. Tutaj pojawia się wątek poezji oraz występów znanych jako slam, gdzie ludzie obnażają swoją duszę i przedstawiają swoje wiersze. Przyznam, że spodobał mi się taki motyw i z niecierpliwością czekałam na kolejne utwory naszych bohaterów, które były małymi ładunkami emocjonalnymi. I jedyną wadą, jakiej mogę się tu dopatrzeć, to fakt, iż wszystkie wiersze były napisane w tym samym stylu, chociaż wygłaszały je różne postaci, co nieco odebrało postaciom indywidualności, a za to na pewno pokazało charakter i duszę samej autorki. Nie jest to jednak coś, co szczególnie przeszkadza, więc ani trochę nie popsuło mi to lektury. STRUKTURA Książka podzielona jest na dwie części, w ramach których mamy podział na rozdziały. Każdy z rozdziałów rozpoczyna się cytatem z piosenek zespołu The Avett Brothers. Nie słyszałam o nich wcześniej, jednak teksty zdecydowanie sprawiły, że ich sprawdzę. Narrację natomiast powierzono Lake i to ona opowiada nam historię od początku do końca. Dzięki temu zabiegowi łatwiej było utożsamić się z bohaterką i zrozumieć, co dzieje się w jej głowie. Całą lekturę ułatwia też styl pisania Hoover, który już od samego początku jej pisarskiej kariery był niezwykle przyjemny w odbiorze i sprawił, że książkę pochłonęłam w zawrotnym tempie. Złożyły się na to również niewielkie gabaryty tego cudeńka - ten tom zamyka się w niecałych 300 stronach. PODSUMOWUJĄC Slammed to zdecydowanie udany debiut Colleen Hoover, a zarazem świetne rozpoczęcie trylogii, którą mam nadzieję dokończyć w najbliższym czasie. Ciepła historia o życiu i problemach, z którymi musimy sobie poradzić. To także opowieść o śmierci i o tym, że bliscy muszą potem żyć dalej i stawić czoła tęsknocie i wszystkim trudnościom. I w końcu - to książka o miłości i różnych jej odcieniach - tej rodzinnej, romantycznej i tej przyjacielskiej. Spędziłam z tą książką świetnie czas i pochłonęłam ją w bardzo krótkim czasie, więc jak najbardziej polecam Slammed na miły wieczór. Nie zawiodą się zarówno fani Colleen Hoover, jak i miłośnicy powieści na skraju obyczajowego YA i NA. ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-03-2018 o godz 13:48 Layla A. dodał recenzję:
Książka opowiada historię Layken, i nie martwcie się bohaterka wyjaśnia dlaczego ma tak na imię, z czego bardzo się ucieszyłam, gdyż sama byłam ciekawa dlaczego właśnie takie dziwaczne imię. A więc Lake mieszkała sobie z rodzicami i bratem Kel’em w Teksasie, gdzie wiodła normalne i nudne życie. Pewnego jednak dnia czarne chmury przesłaniają jej sielankę, gdyż umiera jej ukochany ojciec. Niestety rodzina poprzez wydatki i skromne zarobki matki muszą się przeprowadzić i trafiają na bardzo spokojną dzielnicę z bardzo miłymi sąsiadami. I jak już o sąsiadach mowa to Layken poznaję Willa, przystojnego młodzieńca, który mieszka zaraz obok i jak się okazuję ma młodszego brata w wieku Kel’a. Pojawia się pierwsze zauroczenie, pierwsza randka i pierwsze uczucie, i wydawać by się mogło, że Lake odnalazła mężczyznę, który przejął jej serce a ona nie chciała go odzyskiwać. Niestety dalszy ciąg wydarzeń sprawia, że ta dwójka nie może się więcej spotykać, ponieważ jak się okazuję Will uczy poezji w liceum do którego zapisała się Lake. Szczerze się przyznam, że zanim sięgnęłam po tę powieść to nie czytałam jej opisu, nie wiedziałam kompletnie o czym ona jest, ale nawet nie miałam na to ochoty. Colleen Hoover to pisarka, która już kilkukrotnie mnie zaskoczyła i nie miałam obaw, że tym razem może być inaczej, nie sądziłam jednak, że emocje, które będą mi towarzyszyły podczas czytania „Slammed” to będzie istna burza. Może zacznę od samego pomysłu przeprowadzki, momentu poznania się Lake i Willa, oraz momentu w którym oboje dowiadują się więcej o swoim życiu i postanawiają zerwać ich bliższą relacje, już nie raz czytałam książkę w której pojawia się konflikt uczennica i nauczyciel, i już pomału zaczął mi ten wątek przeszkadzać, gdyż wszystkie kojarzyły mi się z Arią i Ezrą z serialu „Słodkie Kłamstewka”, ale w tym przypadku nie miałam z tym najmniejszego problemu. Colleen Hoover poprowadziła cała fabułę w taki sposób, że związek pomiędzy Lake i Willem był dla mnie czymś oczywistym, a to, że Will był nauczycielem było dla mnie czystą abstrakcją. Z doświadczenia wiem, że Colleen bardzo lubi melancholie i smutne wątki w swoich książkach, ale to co zrobiła w „Pułapce uczuć” kilka razy doprowadziło mnie do łez. To ile w tej książce jest bólu i cierpienia, może nie fizycznie a psychicznie jest nie do opisania. Sama historia Willa i jego rodziców przepełnia smutkiem, a kiedy dochodzi do tego historia tego ile przeszedł by móc opiekować się młodszym bratem sprawia, że łzy same pojawiają się w naszych oczach i nie mamy nad nimi kontroli. " Tak wiele mnie nauczyła. I nadal uczy mnie tak wiele. Nauczyła mnie kwestionować. I nigdy nie żałować… " Książka jest bardzo wciągająca, czyta się strona za strona, słowo za słowem i sami nie wiemy kiedy jesteśmy na końcu powieści. Dobrze, że mamy od razu kolejne części bo gdybym musiała czekać na ich wydanie to chyba sama dopisałabym ciąg dalszy. Bardzo polubiłam główne postacie tej historii. Layken, dziewczyna, która nikogo nie udaję i jest całkowicie sobą, nie dość, że słucha dobrej muzyki to umie docenić piękno słowa a jej zachowanie jest odpowiednie i zrozumiałe do osoby, która przeżywa coś pierwszy raz w swoim życiu. Natomiast Will, to postać która wiele przeszła w swoim życiu i można to zauważyć po jego odpowiedzialnym i dojrzałym zachowaniu, mamy kilka momentów w których można dostrzec, że pojawia się zachowanie odpowiednie dla osoby w jego wieku, ale zaraz pojawia się osoba, która ma na swojej głowie pracę, dom i młodszego brata do wychowania. Wątpię żeby była choć jedna osoba, która jeszcze nie zapoznała się z tą książką, ale jeżeli tak jest to nie macie innego wyjścia jak tylko zapoznać się z historią Layken i Willa, gdyż autorka stworzyła niesamowicie klimatyczną książkę, z tak charakterystycznymi postaciami, no i co najważniejsze z poezją w tle, którą się czyta z zapartym tchem. Serdecznie wam polecam tą książkę, jak i inne książki tej autorki bo to co ona robi jest po prostu niesamowite i nie mówię tego tylko dlatego żeby zachęcić was do przeczytania jakichś tam książek, tylko książek, które doprowadziły mnie już kilka razy do płaczu. Przygotujcie się na istny rollercoaster emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-03-2018 o godz 18:04 Estrella dodał recenzję:
Sięgając po Slammed nie miałam pojęcia, że historia opiera się na relacji uczennica-nauczyciel. Jest to dość popularny wątek, który przewija się w wielu młodzieżowych filmach i książkach, jak np. Pretty Little Liars (Aria i Ezra), Kochając pana Danielsa (Ashlyn i Daniel), Akademia wampirów (Rose i Dymitr). Czy rzuciłam książka o ścianę, gdy dowiedziałam się, że mam do czynienia z kolejnym oklepanych wątkiem? Nie! Historia Layken i Willa spodobała mi się już od pierwszej strony, choć nie obyło się bez paru zgrzytów. Nowe życie Layken Cohen wraz z kochającą matką oraz młodszym bratem przeprowadza się z Teksasu do Michigan. Parę miesięcy temu straciła ojca a perspektywa opuszczenia domu, z którym wiąże się tak wiele wspomnień nie jest dla niej łatwa. Gdy Cohenowie przyjeżdżają do nowego domu, okazuje się, że ich sąsiadem jest Will Cooper- młody, miły i przystojny mężczyzna, który od razu wpada w oko Layken. Dziewczyna nie wie jeszcze, że przeprowadzka to dopiero początek zmian, jakie na nią czekają. Z jakimi problemami przyjdzie zmierzyć się osiemnastoletniej Layken? Bohaterowie Bohaterowie Colleen Hoover wywarli na mnie różne wrażenia. Postacią, którą polubiłam od razu był Will. Choć ma zaledwie dwadzieścia jeden lat musi poradzić sobie z wieloma rzeczami, które czasem przerastając nawet dorosłych ludzi. Will jest prawnym opiekunem swojego młodszego brata, studiuje i pracuje w szkole, aby móc utrzymać siebie i brata. Życie młodego mężczyzny zmieniło się z dnia na dzień. Z chłopaka, którego jedynym zmartwieniem były imprezy u przyjaciele, musiał stać się rodzicem i podejmować dojrzałe decyzje. Czasem jego wybuchy złości względem Lake denerwowały mnie, jednak mimo to Will okazał się silną i dojrzałą postacią. Layken jest postacią, do której mam mieszane uczucia. Dziewczyna od samego początku była marudna i zachowywała się, jakby miała piętnaście a nie osiemnaście lat. Bywały momenty, że potrafiła zachować trzeźwy umysł, lecz w większości sytuacji zachowywała się wręcz odwrotnie. Zamiast stawić czoło problemom po prostu uciekała. Dużą sympatię poczułam także do rodzeństwa głównych bohaterów- Kela i Cauldera, którzy wnieśli do książki sporo humoru i radości. Ciekawą postacią okazała się także Eddie, która w przeciwieństwie do Lake miała głowę na karku. Dziewczyna wychowała się w domu dziecka, miała wiele rodzin zastępczych, wielu braci i sióstr, jednak jej jedyną rodziną stał się Gavin- jej chłopak. Mimo trudnej przeszłości, Eddie promieniała radością i biła od niej pozytywna energia. Dla Layken była przyjaciółką, o której można wielu z nasz może pomarzyć. Miłość od pierwszego wejrzenia Prędkość z jaką rozwijała się znajomość Willa i Layken zupełnie mnie zaskoczyła. Zaledwie po 30 stronach bohaterowie udają się na randkę, która kończy się namiętnym pocałunkiem, a to wszystko w ciągu jednego, czy też dwóch dni znajomości. Jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak szybkim obrotem spraw. Myślę, że sam Flash byłby zaskoczony. Jednak w dalszej części książki o ich relacji czytałam z ciekawością. Lubiłam to napięcie między tą dwójką oraz momenty, kiedy przekraczali granicę relacji uczennica-nauczyciel. Ich uczucie było piękne, pełne pasji lecz tragiczne. Podsumowanie "Slammed" to ciekawa historia opowiadająca o smutku, nadziei i miłości oraz doprawiona humorem. Colleen Hoover sprawiła, że emocje bohaterów ogarnęły moje serce, razem z nimi śmiałam się i płakałam. Autorka stworzyła wyraziste postaci, które od razu polubiłam (oprócz Layken), które muszą stawić czoło problemom i podejmować bardzo dojrzałe decyzje. Historia Lake i Willa może wydać się oklepana, jednak ich związek był tak samo piękny, jak i tragiczny. Aż do ostatniej strony byłam ciekawa, jak rozwinie się ich relacja. Ciekawym aspektem, który działa na korzyść „Slammed” jest poezja, a dokładnie slamy, podczas których uczestnicy prezentują swoje wiersze. Wiersze, choć zapisane na kartach powieści, emanowały emocjami i sprawiały, że sama pragnęłam sięgnąć po długopis i coś napisać. [www.mowmikate.pl ]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2018 o godz 20:36 dzosefinn dodał recenzję:
[…] Swoją przygodę z twórczością Colleen Hoover zaczęłam od serii Hopeless: najpierw przepadłam w pierwszej części, następnie równie kapitalnej drugiej – Losing hope – a następnie w opowiadaniu Szukając kopciuszka. Historia Sky i Holdena nie tylko sprawiła, że przeżyłam jeden z większych emocjonalnych roller coasterów, ale również rozbiła moje serce na kawałki, skleiła je i… skradła. Po ich lekturze wiedziałam, że nie odpuszczę żadnej jej powieści, przeczytam wszystko, co wyjdzie spod pióra tej autorki: nawet wiersze, za którymi nie przepadam odkąd w szkole kazano mi je interpretować. Tym stwierdzeniem chyba poniekąd wywołałam tzw. wilka z lasu. W Slammed pojawia się poezja i wiecie co? Była to jedna z niesamowitych rzeczy, jaką miałam okazję poznać. To była czysta wirtuozeria! Niesamowicie prawdziwa, która kurczowo trzymała mnie za gardło: szczególnie poruszył mnie występ Lake. Oto jego króciutki fragmencik: […] Dostałam w tym roku tak wiele lekcji. Od dziewięciolatka. Nauczył mnie, że można przeżywać życie trochę na o p a k. I śmiać się z rzeczy, które wydają się N i e ś m i e s z n e. […] [1] Szalenie kusiło mnie, by przytoczyć całą wypowiedź bohaterki, lecz nie mogłam tego zrobić z jednej prostej przyczyny: slam, który wygłosiła jest dosyć sporym spoilerem, a ja nie jestem (przynajmniej się staram) osobą zdradzającą treść książki. Slammed bardzo dużo dla mnie „zrobiła” jeśli chodzi o poezję: zmniejszyła moją niechęć wobec takiej formy wypowiedzi, wprawdzie nie zlikwidowała jej całkowicie, ale od tej pory na takie teksty będę patrzeć zdecydowanie łaskawszym okiem. Slammed, jeśli nie wiecie, jest debiutancką powieścią Colleen Hoover i szczerze powiedziawszy tego po niej nie widać. Wszystko jest dopracowane, przemyślanie i czyta się ją z wielką przyjemnością. Historia wciąga, a bohaterowie nie są irytujący: naprawdę da się ich polubić, szczególnie braci głównych postaci, czyli wspomnianych przeze mnie Kela i Cauldera. Tworzą oni naprawdę świetny duet. To, co stworzyła autorka na pozór nie różni się zbytnio od innych tego typu powieści, jednak jak dobrze wiemy pozory mylą. Pierwsze, co wyróżnia Slammed to wątek z poezją, o której pisałam kilka linijek wcześniej, drugą rzeczą jest jej autentyczność, a trzecią są trudne tematy, które porusza w przemyślany i zrozumiany sposób. Kolejnym atutem są dobrze wykreowani bohaterowie, niezwykle realni, dzięki czemu możemy się z nimi utożsamić. Mimo, że okładka książki jest słodka, wręcz cukierkowa, to wnętrze, które pod nią chowa już niekoniecznie. Slammed to słodko-gorzka historia, która ostatecznie ma pozytywny wydźwięk. Trudne przeżycia oraz doświadczenia są jakoby nieodłącznym elementem powieści z nurtu young adult, do którego Slammed rzecz jasna należy. Dobrze przedstawione sprawiają, że opowieść nie tylko staje się realna, czasami wręcz namacalna, ale również w pewien sposób może czytelnikowi – będącemu w podobnej sytuacji – pomóc się odnaleźć. Slammed jest taką powieścią, bowiem pojawia się w historii m. in. temat śmierci i nieuleczalnej choroby. Autorka dużą uwagę skupiła również na rodzeństwie oraz ich relacjach, a ukazany przez nią obraz niezwykle mnie wzruszył i rozczulił. Tak właśnie powinny wyglądać stosunki pomiędzy braćmi i siostrami: w trudnych chwilach powinni wiedzieć, że nie są sami i mogą na sobie polegać. [...] W Slammed autorka przypomina nam, że powinniśmy doceniać to, co mamy i dziękować za wszystko, co zsyła nam los, bo nie wiadomo na jaki czas te dary zostały nam dane. I… […] Żeby kłaść nacisk Na życie. [2] Patrząc na wszystkie, do tej pory, przeczytane przeze mnie książki tej autorki trudno mi uwierzyć, że Slammed jest jej pierwszą powieścią. Niczym nie odstaje od wspomnianych przeze mnie już Hopeless oraz Losing hope. Jestem szalenie ciekawa, jak autorka rozwinie tę historię: mam nadzieję, że mnie zaskoczy i nie przypłacę tego zawałem serca. […] [www.dzosefinn.blogspot.com]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2018 o godz 15:17 Paulina11 dodał recenzję:
Nie będę się powtarzać, że uwielbiam Colleen Hoover, bo piszę to w każdej recenzji jej książek, ale z drugiej strony, przecież taka jest prawda, jej historie są cudowne ;P „Pułapka uczuć” to jedna z pierwszych moich spotkań z twórczością Hoover, czytałam ją w starej wersji, ale kiedy dowiedziałam się, że wydawnictwo YA! Wydaje tę serię w nowej wersji okładkowej musiałam, po prostu musiałam to przeczytać po raz drugi. Nie ukrywam, że chciałam również sprawdzić, czy po tylu innych przeczytanych pozycjach tej autorki, ponownie mnie zachwyci. Layken jest właśnie w trudnym okresie, niedawno zmarł jej tata, teraz, wraz z mamą i młodszym bratem Kelem muszą przeprowadzić się prawie że na drugi koniec kraju. W przeciwieństwie do Kela, który dość szybko pogodził się z tą decyzją, Lake nie jest zachwycona, zresztą nie ma co jej się dziwić. Dość szybko się jednak okazuje, że może ta zmiana wcale nie będzie taka zła? Kel bardzo szybko zaprzyjaźnia się z chłopcem mieszkającym naprzeciwko – Caulderem, a Layken poznaje starszego brata Cauldera – Willa. Szykuje się przyjaźń? A może coś więcej? „Pułapka uczuć” lub, jak kto woli „Slammed” wciągnęło mnie już od pierwszej strony, akcja zaczyna się prawie że od razu. Zaczyna się niewinnie, wręcz bym powiedziała słodko. Alee kto zna pióro Colleen Hoover, ten wie, że autorka nie byłaby sobą, gdyby nieco nie pokomplikowała bohaterom życia. Bo ona nie upiększa i nie koloryzuje historii. Ona je po prostu przedstawia realnie, takie, jakie faktycznie mogłyby się wydarzyć. W przypadku Lake i Willa jest bardzo podobnie, więc w pewnym momencie możecie się spodziewać zdarzenia, które odwróci akcję o 180 stopni ;) Wiecie co? Jeśli chodzi o moje zdanie na temat Willa i Layken to przede wszystkim powiem jedno. Ja ich podziwiam, po prostu podziwiam. I mówię to ogólnie, biorąc pod uwagę całą trylogię. Oni oboje są młodzi, powinni jeszcze korzystać z życia, jak tylko się da. Ale, że los bywa brutalny... Każde z nich dostało od życia bagaż doświadczeń do dźwigania, ale mimo to są po prostu wytrwali, starają się i nie załamują się. Lake to nie dziewczyna z gatunku tych, które wyręczają się innymi, których nic nie obchodzi. Ona właśnie stara się wszystko zrobić samodzielnie i jak najlepiej, żeby było dobrze. W przypadku Willa jest tak samo, na dodatek w jego rękach znajduje się życie, szczęście i dzieciństwo dziewięciolatka, który jest dla niego całym światem. Colleen Hoover pięknie pokazała w „Pułapce uczuć” siłę braterskiej, czy siostrzanej miłości. Przywiązała pewną wagę do pokazania, jaki wpływ na siebie może mieć rodzeństwo i więź między nimi. Kel i Layken oraz Will i Caulder, obie pary trzymają się razem, kochają się i troszczą się o siebie. Tak jak to powinno być. Chciałabym jeszcze wspomnieć o kolejnej rzeczy, bardzo ważnej dla tej historii, która również została starannie i ciekawie przedstawiona – poezja. Tak, poezja, dobrze czytacie, a konkretniej – slamy. Chyba pierwszy raz spotykam się z takim jej zastosowaniem i muszę przyznać, że jestem oczarowana. O samych bohaterach dowiadujemy się pewnych informacji nie tylko z dialogów, opisów, ale także właśnie z poezji, Colleen pokazała, jak wielki ona może mieć wpływ i jak bardzo ona może pomóc się po prostu wygadać. Nie przedłużając, powiem jedno, jeśli się wahacie, czy sięgnąć po „Slammed”, czy może odpuścić – dajcie jej szansę, a gwarantuję, że nawet jeśli nie wszyscy (bo przecież gusta się różnią), to większość z Was się z pewnością nie zawiedzie. „Pułapka uczuć” to, jak ja to określam, stara, dobra Hoover. Nie wiem jak wy, ale według mnie, pierwsze historie tej Pani, są o wiele lżejsze niż te najnowsze. To było moje drugie spotkanie z tą książką, pierwszy reread od wielu, wielu lat i jestem tak samo zachwycona, jak te dwa lata temu, kiedy czytałam to po raz pierwszy. Także no, polecam z całego serducha! <3 zabookowanyswiatpauli.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-04-2018 o godz 22:54 Joanna C. dodał recenzję:
Ludzie radzą sobie ze stratą i drastycznymi zmianami, na różne sposoby. Przelewanie myśli i emocji na papier, jest jest jednak wyjątkowe. Nadawanie słowom znaczenia, chwytanie momentów nacechowanych uczuciami - to tu dzieje się prawdziwa magia. A wiedzieć o tym mogą najlepiej ci, którzy kiedykolwiek natknęli się na sztukę zwaną slamem. Jeśli istnieje jakiś sposób na wyrecytowanie światu swojej duszy, to będzie właśnie ten. Siedemnastoletnia Lake Cohen, która właśnie straciła ojca i przeprowadziła się do całkiem innego stanu tylko po to, by na miejscu natknąć się na jeszcze więcej problemów, będzie miała więcej niż jedną okazję, by się o tym przekonać, zaufajcie mi. W szale zmiennych uczuć i natężonych emocji, nie można jednak zapomnieć, że w tym wszystkim chodzi o poezję. Miło jest kilkakrotnie czytać pewne pozycje. Zwłaszcza w odstępie dłuższego czasu, po którym ze świeżym nastawieniem podchodzi się do powieści, z ciekawością jakie emocje wywoła w nas książka tym razem. Slammed jest wyjątkową pozycją, nie tylko dlatego, że wychodzi spod pióra jednej z moich ulubionych pisarek, ale dlatego, że był to w istocie jej debiut. Pozycja, która zapoczątkowała karierę pisarską kobiety, stającej się moją inspiracją i przewodniczką po powieściach Young i New Adult. Kiedy parę lat temu, po raz pierwszy zmierzyłam się z Slammed, byłam zadowolona z treści i podejścia autorki do trudnych tematów. Tym razem, oprócz wspomnianych wyżej uczuć, towarzyszył mi cień melancholii i pewna duma z Colleen Hoover. Wszyscy wiemy jak trudne bywają początki. Debiutanckie powieści są albo niedopracowane albo zaskakująco dobre, pozostawiają jednak pewien ślad na dorobku pisarskim autora. Slammed nie da się ukryć, nie jest książką idealną. Oceniając ją z perspektywy osoby, która miała do czynienia z gatunkiem od dłuższego czasu, nie mogę nie napisać, iż sporo brakuje Slammed do poziomu "zachwycająca pozycja". Postacie chwilami wydają się za bardzo wyidealizowane, sytuacje przesadzone, a nad wydarzeniami unosi się dziwne echo dramatyzmu, które czasami może zdawać się być nad wyrost. Jednak pomimo tych mankamentów, wciąż jestem dumna z Colleen Hoover i jej debiutanckiej powieści. Czemu? Może dlatego, że pomimo iż całość oscyluje wobec tragicznego wątku romantycznego, z czasem ewoluuje, a my odkrywamy, że w istocie, ta z pozoru niepozorna książka, skrywa zaskakująco bogate wnętrze i głęboką treść. Zawsze mnie zachwycało piękno prostoty z jaką Colleen potrafi pisać o naprawdę ciężkich tematach. Śmierć bliskich, nieszczęśliwa miłość, tragiczne dzieciństwo, żałoba, dorastanie, odnajdywanie siebie, życie. Nie ważne jakiej tematyki by nie dotknęła, niczym Midas - potrafi zamienić ją w złoto na papierze. Slammed nie jest pod tym względem wyjątkiem. Być może część z czytelników nazwie ją dość banalną historią romantyczną z problemami rodzinnymi w tle, ja jednak wolę patrzeć na nią pod innym kątem - pod kątem, gdzie widzę, iż jest to twór bogaty w emocje. Bogaty w doświadczenia, bogaty w myśli, bogaty w poetyckość. Nie da się nie poczuć, że Colleen Hoover włożyła w pisanie dzieła, całe swoje serce i efekty tegoż zachowania widać na poszczególnych kartkach, przepełnionych uczuciami. Pierwszy tom trylogii skupiającej się na Lake i Willu, jest prosty, chwilami przesłodzony, innym razem przegadany... ale też ujmujący. To pozycja, przez którą można przebrnąć w kilka godzin, a słowa tekstu i tak zostają z nami po przewróceniu ostatniej strony. To prawda, że nie jest to dzieło zachwycające czy dorównujące poziomem innym, późniejszym powieściom autorki - jest to jednak utwór, który mimo wszystko warto poznać. Choćby z powodu tego, w jaki sposób mówi o życiu i pozwala zakochać się w poezji. sherry-stories.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2018 o godz 15:56 Weronika Cz. dodał recenzję:
Nie jest żadną tajemnicą, że kocham Colleen Hoover. I chociaż uwielbiam jej najnowsze książki, tak największy sentyment mam do tych pierwszych - w tym znajduje się również trylogia "Slammed", która była debiutem autorki. Historię Layken i Willa czytałam już kilka lat temu, kiedy na rynku pojawiła się pierwsza wersja. I chociaż ją znałam, postanowiłam do niej wrócić, aby przekonać się, czy cztery lata później nadal będzie mi się podobała tak bardzo jak wtedy. Po niespodziewanej śmierci ojca, 18-letnia Lake, razem z mamą i bratem, opuszczają Teksas i przenoszą się do Michigan. Pierwszego dnia okazuje się, że ich nowym sąsiadem jest przystojny, 21-letni Will, który samotnie wychowuje swojego brata. Lake i Will od razu znajdują nić porozumienia, a wzajemne przyciąganie staje się niezaprzeczalne. Udają się na wspaniałą randkę, nie wiedząc, że następnego dnia wszystko zostanie zniszczone. Zwykłe rozmowy stają się bolesne, wymieniane spojrzenia łamią serce, a zakazane uczucia nie mają zamiaru nigdzie zniknąć. Colleen Hoover zawsze dba o każdy szczegół swoich książek. Tworzy realistycznych bohaterów, którzy mają wady, popełniają błędy i się na nich uczą. I chociaż jej książki mają szczęśliwe zakończenie, to fabuła nigdy nie trwoni od bolesnych fragmentów. Historia Willa i Lake może się wydawać kolejną historią o zakazanym uczuciu między uczennicą, a nauczycielem. W rzeczywistości jest tu wiele więcej, a sam wątek romansu nauczyciel-uczennica schodzi na bok - nawet jeśli odgrywa dużą rolę. To nie jest tylko historia o sile miłości. To także piękna historia o stracie i radzeniu sobie z nią. Autorka prowadzi przez etapy żałoby, nie tylko po zmarłych, ale także po ludziach, którzy odchodzą jedynie z naszego życia. Ukazuje siłę obecności drugiego człowieka w sytuacjach, kiedy trudem jest sam oddech. Uczy o sile przyjaźni, ale porusza także wiele innych poważnych tematów. Książka jest przepełniona życiowymi mądrościami, które na pewno pomogą niejednej osobie. Nie jestem osobą, która odnajduje się w poezji, ale absolutnie pokochałam slam. Jednym z powodów dla których tak mocno kocham Hoover jest jej umiejętność wplatania w historię sztuki, muzyki, literatury, tak, aby jeszcze bardziej poruszyć czytelnika. Poezja w "Slammed" była prosta w odbiorze, a jednocześnie rozwalająca serce. Autorka za pomocą kilku wersów przedstawiała rozdzierające historie prostych ludzi, dała wgląd w ich wnętrze. I to jest chyba ta moja ulubiona część książki. Autorka pisze prosto, a jednak niezwykle intensywnie. Potrafi swoimi słowami rozruszać każdą komórkę ciała czytelnika. Moje serce szalało przez całą historię. Na przemian miałam motylki w brzuchu, łzy ciekły mi po policzkach, albo uśmiechałam się tak szeroko, że bolała mnie szczęka. A na koniec stałam się zupełnie rozemocjonowanym wrakiem i niezbyt wiedziałam jak się pozbierać. To właśnie to robią ze mną książki Colleen Hoover. Nieważne, czy czytam je raz, czy piętnaście, jej historie zawsze odbieram z równą intensywnością, a jeszcze za każdym razem odnajduję w nich coś nowego. "Slammed" to wyciskacz łez, rollercoaster przeróżnych emocji. Autorka łączy momenty cierpienia z momentami, które dają nadzieję. To ta książka, która pozostawi was bez słów, z rozdartym sercem, a jednak z uśmiechem na twarzy. To ta książka, w której zaznacza się cytaty prawie na każdej stronie, aż prawie cała staje się kolorowa. Zdecydowanie jest to pozycja warta przeczytania. http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2018/02/recenzja-colleen-hoover-slammed.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-03-2018 o godz 09:41 posredniczkaa dodał recenzję:
Miałam okazję poznać prozę Colleen Hoover podczas lektury książki „Maybe someday”, więc biorąc do rąk serię „Slammed” w nowym prześlicznym wydaniu, spodziewałam się bardzo wzruszających lektur. Nie bez powodu Pani Hoover jest tak bardzo lubiana i ceniona przez swoje czytelniczki, jej książki charakteryzują się ogromną ilością emocji, które wywołują. W każdym z trzech tomów autorka zaskoczyła mnie tym, jak różne uczucia potrafiła we mnie wzbudzić, a jej książki okazały się czymś o wiele więcej niż tylko wspaniałą rozrywką. "Nie podchodźcie do życia zbyt poważnie. Dajcie mu w pysk, kiedy na to zasługuje." Layken skończyła właśnie osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by móc rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na przyszłość. Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, ulubionych miejsc. Nie wiedzą, co ich czeka tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia, choć się martwi, stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć ich w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiedztwem z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, chwilami przezabawnej historii rodziny Cohen i Cooperów, w której nikt nie zdaje sobie sprawy, jak ich członkowie staną się sobie bliscy w obliczu śmiertelnej choroby i codziennych problemów. Opis wydawcy Tom I "Nie można płakać wiecznie. Każdy w końcu zasypia." Po przeczytaniu pierwszych dwóch rozdziałów byłam nastawiona bardzo sceptycznie do dalszej lektury, wręcz rozczarowana tym, w jakim kierunku rozwijała się akcja. Takie historie wpadały mi w ręce bardzo często i wszystkie były do bólu przewidywalne, a czasami tak nudne, że odkładałam książkę i bez żalu o niej zapominałam. Na szczęście Hoover postanowiła wyjść poza schemat i napisać książkę, która na długo zostaje w głowie, nawet po jej zakończeniu. Zachwyciła mnie nie tylko konstrukcją swojej powieści, w której główny wątek, czyli uczucie rodzące się pomiędzy bohaterami, okazuje się ustępować na rzecz wątków pobocznych. Zaskakujące jest to, jak autorka przedstawiła różne rodzaje miłości, potrafiła tak opisać uczucia rodzeństwa, przyjaciół czy rodziców, że miałam wrażenie, że czytam o swoich bliskich. Jednak to, co czyni te książki tak niesamowitymi i poruszającymi to bohaterowie oraz ich doświadczenia. Każdy z nich ma do opowiedzenia historię poruszającą, niejednokrotnie bardzo bolesną i ukazująca niesprawiedliwość losu. Każdy z bohaterów radzi sobie w inny sposób, czasami idzie im lepiej, czasami pogrążają się w swoim bólu i rozpaczy. Piękne jest to, że autorka, opowiadając nam ich historię, pokazuje jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Udowadnia, że kochać można na różne sposoby, a czasami dla dobra bliskich trzeba poświęcić nawet najgorętsze uczucia. „Slammed” (Pułapka uczuć), „Point of Retreat” (Nieprzekraczalna granica) i „This Girl” (Ta dziewczyna) to drugie wydanie bestsellerowego już cyklu Slammed. Te naładowane emocjami powieści nie pozwalają się delektować swoją lekturą, ponieważ gdy już się zacznie czytać, nie ma sposobu, żeby się od nich oderwać. Gdybym miała opisać tę trylogię jednym zdaniem, powiedziałabym że są to książki Mądre, wzruszające i szalenie wciągające, które można jedynie polecać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-02-2018 o godz 19:34 Kamila Kaczmarska dodał recenzję:
Z książkami Colleen Hoover jestem bardzo w tyle. Mimo że książki jej uwielbiam, nawet jeśli nie zawsze są fantastyczne, jest to miód na moją duszę, to nie czytałam żadnej jej ostatniej nowości. I co robię? Zaczynam od początku. Pogrążona w żałobie Layken, wraz z bratem i matką, muszą wyprowadzić się ze swojego rodzinnego Teksaksu do Michigan. Tam Layken poznaje Willa i oboje od razu wpadają sobie w oko. Od słowa do słowa, poprzez pierwszą randkę, wkrótce uświadamiają sobie, że zauroczenie szybko przechodzi w coś więcej i, choć znają się tylko parę dni, czują wzajemne przyciąganie. Ale zachodzi między nimi nieporozumienie, Will nie wyjawia Layken ważnej rzeczy, przez co oboje muszą stłamsić swoje uczucia, bo ich związek może okazać się dla nich niebezpieczny. Dziewczyna ledwo poradziła sobie ze stratą ojca, a teraz musi odpuścić sobie chłopaka, do którego naprawdę zaczynała coś czuć, z którym pierwszy raz od dawna czuła się szczęśliwa. Okazuje się, że to nie koniec problemów Layken i czeka ją jeszcze więcej bólu. Zacznę od tego, że te wznowione wydanie jest przeurocze i głównie to ta okładka zachęciła mnie do przeczytania. Uwielbiam romanse i powtarzam to wszędzie, ale Colleen Hoover jest u mnie na pierwszym miejscu. W swoich książkach, a przynajmniej tych, które ja czytałam, porusza tematy trudnej miłości, złych przeżyć i bolesnych wspomnień. Nie ukrywa przyciągania między dwoma bohaterami, nie próbuje udawać, że na koniec nie będą razem, ale lubi rzucać im kłody pod nogi, tak, że w pewnym momencie już nie jesteśmy pewni. Jedni jej książki uważają za mądrzejsze, inni za po prostu dobre odmóżdżacze, przyjemne do poczytania, a ja ulokuję się gdzieś w środku. Nie będę czarować, że jej książki są niewiadomo jak ambitne i nieprzewidywalne, bo, no, nie są. Czuć, że są to historie wymyślone przez typową romantyczkę, która wierzy w piękną miłość od pierwszego wejrzenia i przeznaczenie, i potrafi ubrać to w słowa tak, że samemu chce się wierzyć. Romanse, które przedstawia, są piękne, uśmiech sam ciśnie się na usta. Oprócz typowej miłości damsko-męskiej, porusza też temat rodziny, oddania i wierności, nie skupia się tylko na jednej rzeczy i swoją uwagę dzieli na wszystkich. Pokazała miłość Layken do rodziców i Kela, Willa do Cauldera, nawet postaci drugoplanowych, jak Eddie i jej ojca zastępczego. W swoich tekstach próbuje udowodnić, że miłość jest cudowna, słodko-gorzka, że musimy korzystać z życia, kochać tych, którzy z nami są i pamiętać o tych, którzy odeszli. Że nie możemy dopuścić, by przeszła nam koło nosa. W tej powieści myśli bohaterów przekazuje poprzez poezje, która jest dla nich istotnym elementem, między nią rozgrywa się fabuła, nią mogą się porozumieć. Wzrusza, wciąga, a jej spojrzenie na to wszystko jest naprawdę fascynujące, każda z postaci ma coś do przekazania, każda postawa może nas czegoś nauczyć. Jestem zaskoczona, że aż tak oczarowała mnie lektura, która właściwie nie jest wysokich lotów, która ma błędy, nie jest perfekcyjna, ale za to trafia prosto w serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2018 o godz 19:00 redgirlbooks dodał recenzję:
Colleen Hoover to jedna z tych autorek, która trudne tematy potrafi przekazać w bardzo dostępny sposób. Tak było i w tym przypadku, bo "Slammed" z pewnością nie należy do zwykłych młodzieżówek. Autorka porusza tu takie tematy jak przechodzenie żałoby, zmierzenie się z życiem i ze śmiercią oraz ze śmiertelną chorobą. Szybkie dorastanie i wzięcie na siebie dużej odpowiedzialności dla dobra bliskiej nam osoby. Colleen Hoover serwuje nam odrobinę poezji, co w bardzo ciekawy sposób urozmaica tę powieść. W książce nie zabraknie dramatów, komplikacji i nieszczęśliwiej miłości. Zachowanie bohaterów niekiedy mnie denerwowało, byli dla mnie irytujący i czasem miałam ochotę dać im kopniaka w tyłek. Nie sprawiło to jednak, że ich nie polubiłam, bo tak nie było, ale moje serce podbiła Eddie, która zostaje przyjaciółką Layken. Była pogodna, energiczna i pomimo tego, że przeszła naprawdę sporo, zachowała radość życia. Nie kwestionuje tego, co przeszli Will i Layken, bo ich również podziwiam. Między innymi za to jak oddani byli swojemu rodzeństwu. Jednak Eddie to taka postać, która momentalnie mnie zauroczyła swoją osobowością. Nie wiem czy wiecie, ale może pamiętacie z niektórych recenzji, jak pisałam, że lubię jak znajomość pomiędzy bohaterami rozwija się stopniowo, co sprawia, że wypada ona naturalnie. W "Slammed" autorka narzuciła szybkie tempo i tu wszystko zaczyna się na samym początku. Trochę trudno mi to było zrozumieć, ale może takimi prawami rządzi się pierwsza miłość? Nie wiem. Chociaż rozumiem, że autorka chciała zmieścić wątek o zakazanym uczuciu, które nie powinno mieć miejsca. Przyznam się też, że książka mnie od razu nie wciągnęła, ale kiedy zaczęły dochodzić emocje takie jak gniew, ból i zaprzeczenie to nie mogłam się od książki oderwać. Zaczęłam ją pochłaniać. Im więcej tajemnic wychodziło na jaw, tym bardziej moje serce zaczynało pękać. Czytałam ją do prawie drugiej w nocy i gdyby nie to, że zamykały mi się oczy to za nic w świecie bym jej nie odłożyła. Nie zabraknie jednak tu również zabawnym momentów, czy żartów z Chuckiem Norrisem w roli głównej. "Slammed" to opowieść, która nie wciąga od pierwszej strony. Jest melancholijna, ale z każdą stroną nabiera rozpędu. Nie zabraknie tu tajemnic i emocji. Ta książka przynosi czasem ból, ale daje również nadzieję na to, że nie zawsze będzie źle. Pokazuje, że dzięki przyjaciołom może być nam o wiele łatwiej. To historia również o kartach, które rozdaje los i nie tylko tych o łatwych. Zdarza się, że dostajemy te trudne, które noszą ze sobą ból i złość na życie, ale to od nas zależy jak je przyjmiemy i jak rozegramy tę partyjkę, bo życie nas nie będzie oszczędzać. Dlatego trzeba się z nim zmierzyć i cieszyć się, każdą chwilą spędzoną z najbliższymi. Książka jest wzruszająca, a im bliżej końca tym bardziej, jednak ja nie uroniłam łezki. Myślę, że wyciśnie łzy u bardziej wrażliwych osób. Z niecierpliwością czekam na kolejne części i cieszę się, że Grupa Wydawnicza Foksal postanowiła wznowić wydanie tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2018 o godz 13:21 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moje wrażenia: Po przeczytaniu "Slammed", jestem w ogromnym, lecz pozytywnym szoku. Jeszcze do teraz, zbieram swoją uroczą szczękę z drewnianej podłogi :) Czytałam już sporo dzieł Pani Hoover, ale "Slammed" jest jedną z moich ulubionych książek. Zauroczyła mnie nie tylko siłą swoich emocji, ale i także kreatywną fabułą oraz świetnie wykreowanymi bohaterami. Relacja jak zrodziła się między Willem a Layken, potrafi naprawdę nas poruszyć, wciągnąć i zmusić do szybszego bicia serca. Do samego końca tej książki, nie byłam pewna jak zakończy się ta miłosna historia. Czy będzie w niej Happy end? Czy może tylko smutne The end? Fabuła i styl: Styl autorki jest pełen emocji i nietuzinkowej magii wyobraźni. Jej książki poruszają w nas nie tylko czułe serca, ale i najgłębsze zakamarki naszych dusz. Wywołuje w nas taki wulkan emocji, że po wszystkim, nie jesteśmy w stanie opisać naszych wrażeń zwykłymi słowami. A jeśli chodzi o fabułę książki "Slammed", to moim zdaniem jest ona wciągająca, poruszająca i zapierająca dech w piersiach. Motywem głównym jest miłość, która zrodziła się między uczennicą a nauczycielem. I choć schemat takiej relacji jest dość powszechny w literaturze młodzieżowej, to jednak Pani Hoover potrafiła nadać mu niezapomnianą szczyptę świeżości. Bohaterowie: LAYKEN - to osiemnastoletnia dziewczyna z Teksasu, która po śmierci swojego ojca wraz z mamą i młodszym bratem przeprowadzają się do Michigan. Tam postanawiają zacząć nowe życie, które nada jej sercu nutki nadziei. Podczas przeprowadzki Layken poznaje swojego sąsiada - przystojnego Willa, który okazuje się potem jej nauczycielem. Miłość, która między nimi się zrodziła, zostanie poddana ciężkiej próbie. Nad głową dziewczyny, zaczynają zbierać się czarne chmury. Czy po miłosnej burzy, pojawi się w końcu tęcza? WILL - to sąsiad uroczej Layken, który zakochuje się w niej od pierwszego spojrzenia. Niestety, jego miłość nie może zostać spełniona. Okazuje się, że Will jest nauczycielem a Layken jego uczennicą. To komplikuje wszystko. Will nie może dopuścić do utraty pracy, która po śmierci jego rodziców, przyznaje mu prawo do opieki nad młodszym bratem. Postanawia zrezygnować z miłości do Layken, ale czy serce posłucha rozumu? Szata graficzna:. Okładka książki "Slammed" jest naprawdę przeurocza. Od razu kojarzy mi się z młodzieńczą miłością, wypełnioną magią marzeń. Jest kreatywna, wyrazista i napełniona pozytywną energią. Urzekła mnie nie tylko swoim pastelowym kolorem oraz sercem stworzonym z dwóch kawałków jeansów, ale i także obietnicą słodkiej miłości, która rozpala duszę ogromną dawką niezapomnianych emocji. Podsumowanie: "Slammed" to niesamowicie poruszająca i trzymająca w napięciu historia, która najpierw złamie ci serce na drobne, ostre kawałeczki, by móc następnie poskładać je w jedną, spójną całość, otuloną siłą swojej szczerej miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-02-2018 o godz 09:28 AgaZaczytana dodał recenzję:
Colleen Hoover jest popularną autorką, jednak ja dotychczas przeczytałam dopiero jedną jej powieść - ta jest drugą. Podjęłam dobrą decyzję, a lektura okazała się strzałem w dziesiątkę! Dobrze, że Wydawnictwo YA! postanowiło wznowić serię, bo w innym wypadku sporo by mnie ominęło. 'Zazdroszczę mu. Zazdroszczę, że jest w stanie tak szybko zaakceptować przeprowadzkę, a ja pozostaję wściekłym, rozgoryczonym dzieckiem.' Layken wraz z mamą i bratem opuszczają Teksas. W najbliższym sąsiedztwie ich nowego domu mieszka Will ze swoim młodszym bratem. W mgnieniu oka Kel i Caulder stają się najlepszymi przyjaciółmi. Również pomiędzy Willem i Lake zaczyna rodzić się uczucie. Jednak jak to w życiu bywa, nie wszystko może być kolorowe i proste... 'Chciałabym jej opowiedzieć o jego poezji, o naszym pocałunku, o wszystkim. Przede wszystkim jednak chciałabym opowiedzieć o naszym spotkaniu na szkolnym korytarzu, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że nie jest nam dane decydować o naszym losie.' Uczucie pomiędzy Layken i Willem rozwinęło się bardzo szybko. Los jednak postanowił postawić pomiędzy nimi kilka przeszkód, a wspólne szczęście wcale nie jest tak oczywiste. Historia jest urozmaicona poezją, a dokładnie slamem. Jest to poetycki pojedynek na żywo, pomiędzy amatorami sztuki. Same utwory jeszcze bardziej działały na emocje i były ciekawym urozmaiceniem historii. Pozwalały też na głębsze poznanie bohaterów i ich uczuć. '(...) zastanawiam się, czy pięć stadiów żałoby dotyczy tylko śmierci bliskiej osoby. Może odnoszą się również do śmierci jakiegoś aspektu życia? Jeśli tak, to jestem w samym środku stadium drugiego: gniewu.' Nie znam stylu autorki i nie mam odniesienia do innych historii, jednak tej daję zdecydowany plus! Autorka nie owijała specjalnie w bawełnę, nie dodawała na siłę opisów, a książka choć krótka, zawierała w sobie całą potrzebną treść. Ponadto, Coleen wpływa na emocje czytelnika nie tylko za sprawą głównych bohaterów, ale też ich przyjaciół. Otrzymujemy cały wachlarz emocji, od śmiechu do łez. Świetnie się bawiłam poznając kolejne losy bohaterów. 'Nic nie trwa wiecznie. Jedyna rzecz, w której wszyscy jesteśmy do siebie podobni, to to, co nieuniknione. Wszyscy kiedyś umrzemy.' Jeśli nie czytaliście serii w poprzednim wydaniu, to teraz jest świetna okazja, aby nadrobić zaległości. Ja sama nie mogę się już doczekać, aż sięgnę po kolejne części, ponieważ jestem ciekawa dalszych losów bohaterów. Szczerze mówiąc pierwsza część nie zostawiła pytań bez odpowiedzi i cała historia mogłaby zakończyć się już na tym etapie, jednak jestem pewna, że przy drugim i trzecim tomie również nie będę się nudzić i otrzymam kawał wciągającej historii! 'Przed czymkolwiek byśmy uciekali, to coś jedzie razem z nami. Zostaje z nami, dopóki nie znajdziemy sposobu, żeby się z tym zmierzyć.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2018 o godz 14:51 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Fani Colleen Hoover mogą uznać luty za bardzo udany miesiąc. Wielu z nich rozpaczało nad brakiem w kolekcji serii Pułapka Uczuć. Wydawnictwo stwierdziło, że nie może zawieść czytelników, więc wydało odnowioną serię w nowej okładce i z oryginalnymi tytułami. Osoby, które znają autorkę z jej ostatnich powieści, powinni koniecznie zapoznać się z tytułem Slammed, który różni się diametralnie od Ugly Love czy Confess. Moją ulubioną książką Hoover jest Hopeless. Kolejne też są całkiem dobre, jednak zbyt wyczuwalny jest schemat, którym zaczęła się posługiwać autorka. Slammed natomiast jest inne. To pierwsza książka Colleen i zdecydowanie jest to widoczne. Jednak nie w negatywnym sensie jak w przypadku debiutów innych pisarzy. Slammed jest czymś nowym, świeżym. Autorka nie wynosi w niej miłości na piedestał, tylko skupia się na poświęceniu i rodzinie. Wszyscy dobrze wiemy, że miłość przemija, jednak rodzina na zawsze zostaje z nami. Mimo że przedstawione zostaje szczęśliwe zakończenie, to jednak doceniam książkę za wiele elementów, o których zapomina się coraz częściej w literaturze młodzieżowej. Historia Layken i Willa nie jest tak dramatyczna (chociaż to zależy od punktu widzenia) jak w książce Hopeless, jednak porusza ona ważne tematy. Śmierć bliskich, choroba, odpowiedzialność czy cierpienie. Wszyscy spotykamy się z nimi w życiu, stąd czytając czujemy więź z bohaterami. Zaczynamy zastanawiać się jak byśmy postąpili na ich miejscu. Zrezygnowalibyśmy z ukochanej osoby w celu uchronienia bliskich? Poświęciliśmy własne szczęście w wyższym celu? Na te pytania poszukują odpowiedzi Will i Layken, a my wraz z nimi. Jest to niezwykle emocjonalna książka, jednak jednocześnie bardzo szczera. Sami bohaterowie również od razu zyskują naszą sympatię. Są realistyczni, nie zachowują się jak roboty, które są obojętne na życie i racjonalne myślenie. Czasami są irytujący, czasami nawet ich nienawidzimy, jednak koniec końców doceniamy ich nieidealność. Może nawet wielu z nas potrafi zrozumieć emocje które nimi kierują i skłaniają do takich a nie innych działań. Dodatkowym atutem książki jest poezja, która towarzyszy nam przez całą lekturę. Jednak to nie wiersze znanych autorów, tylko dzieła naszych bohaterów. Takie smaczki w książkach są już znane z utworów Hoover, jednak za każdym razem tak samo zachwycają. Sprawią, że opowiadana historia zyskuje na oryginalności i niezwykłym charakterze. Z ręką na sercu zachęcam was do przeczytania Slammed. Jest to coś “nowego” na tle obecnych książek Colleen Hoover. Warto poznać autorkę od strony jej książek, której raczej zaliczają się do Young Adult, a nie New Adult. Jest to coś całkowicie innego i moim zdaniem o wiele lepszego. Wątpię żeby jakakolwiek kolejna książka Hoover zachwyciła mnie tak jak Hopeless i Slammed.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-03-2018 o godz 11:02 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Miłość, a może raczej szaleńcze kochanie jest pojęcie względnym, każdy z nas interpretuje te słowa po swojemu, tak jak to rozumie. Zdarza się niekiedy, że widząc pierwszy raz osobę, od razu wiemy, że ta dziewczyna będzie naszą żoną, urodzi nam dzieci i razem z nią się zestarzejemy. Cóż za beznadziejne zrządzenie losu trafia na taką szczęśliwą osobę i z jego bajkowego świata szybko ściąga w szarą codzienność, gdzie miłość wobec obowiązku zadbania o rodzinę spada na drugie, a może i nawet trzecie miejsce. Layken to nastolatka, która straciła już jedno z rodziców, wraz z młodszym bratem i matką przeprowadzają się z Teksasu w całkiem inne miejsce gdzie w odróżnieniu od domu jest zimno, pada śnieg, jest bardziej ponuro. Dla tej dziewczyny życie ponownie wywróciło się do góry nogami. Po stracie ojca nie łatwo jest się pozbierać od nowa i udawać, że wszystko jest w porządku z uśmiechem na twarzy. Przechodząc powoli pięć stadium żałoby nastolatka stara się odnowić poczucie ciepła rodzinnego dla młodszego brata – niespełna dziesięciolatka, który właśnie ojca miał za najlepszego przyjaciela. Dlatego właśnie wykruszona już rodzina wraz z bagażami i pudłami zjawia się na podjeździe małego parterowego domku, gdzie prawie wszystkie są do siebie podobne. Na samym początku Lake poznaje chłopaka, wydawać by się mogło, że oboje są w podobnym wieku, jednak wystarczy jedno spojrzenie, aby przekonać się, że ten przystojny nieznajomy dźwiga na swoich barkach ogromny ciężar. Will staje się dla dziewczyny opoką, która powoduje, że ta znowu jest zdolna do jakichkolwiek ciepłych uczuć względem drugiego człowieka. Już po dwóch dniach znajomości para młodych ludzi czuje, że kiełkuje w nich ziarenko miłości. Aczkolwiek oboje się boją – on boi się, że Lake odkryje prawdę o jego przeszłości, natomiast ona boi się, zaangażowania bo wtedy już się nie powstrzyma. Takie piękne uczucie i przekonanie, ze świat nie może być tak łaskawy nagle obraca się w proch. Wystarczy tylko jedna chwila, szkolny korytarz i niewypowiedziane słowa, sprawiają, że miłość dla nich staje się niemożliwa. Książka, która nie wstydzę się tego powiedzieć, oczarowała mnie do głębi i pozostawiła po sobie całkowite spustoszenie. W jednym momencie jesteśmy urzeczeni chwilą, cieszymy się wraz z bohaterami, spijamy to ciepłe uczucie ze stron książki, a w drugim ocieramy łzy. Autorka funduje nam tutaj niezłą karuzelę uczuć. Nie da się przejść obojętnie obok tak wspaniałej książki. Cała historia jest taka piękna i jednocześnie ma się wrażenie, że życie nie jest takie wspaniałe na jakie wygląda, że ta opowieść jest jedynie snem, który śnimy, a budząc się wracamy do szarej codzienności, gdzie taka miłość się nigdy nie zdarza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-02-2018 o godz 12:24 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Uwaga, uwaga! W tym roku 14 lutego będzie jeszcze bardziej wyjątkowym dniem niż był do tej pory. Nie dość, że przed nami kolejne Walentynki, to jeszcze premiera wznowionego wydania "Pułapki uczuć" Colleen Hoover, czyli książki idealnej na ten właśnie czas. Fabuła opiera się przede wszystkim na znajomości Layken Cohen i Willa Coopera. Oboje zmagają się z trudną przeszłością, nieprzyjemnymi wspomnieniami, a teraz dodatkowo ze swoimi uczuciami. Oboje, mimo swojego młodego wieku, muszą stawić czoła zadaniom, które niejednokrotnie przerosły możliwości wielu dorosłych ludzi... Czy nasi bohaterowie będą w stanie poradzić sobie z licznymi problemami i jednocześnie zbudować trwały związek? Jak dobrze wiecie - nie jestem fanką twórczości Colleen Hoover, ale przecież nie można oceniać całej twórczości w oparciu o zaledwie kilka utworów. Wiem, że "Pułapka uczuć" to powieść, która przypadła do gustu wielu osobom, dlatego dałam Colleen kolejną szansę. I jak to wszystko wyszło? Powiedziałabym, że typowo dla tej właśnie autorki. "Slammed" zaczęło się bardzo schematycznie. Myślałam, że zwariuję, kiedy dobrnęłam do dwudziestej strony i już piąty raz pojawił się tekst o analizowaniu całej sytuacji, kiedy tylko w pobliżu pojawia się ON. Ileż można... I choć kolejne rozdziały, jak zawsze w książkach Hoover, coraz bardziej komplikują fabułę, to autorka nie rezygnuje z tego przesadzonego stylu wypowiedzi bohaterów - w szczególności głównej bohaterki. W książkach Hoover bardzo dużym plusem jest to, że nie są to puste romanse, ale złożone historie poruszające wiele wątków, których raczej nie spodziewamy się zastać właśnie w tym gatunku książek. W "Slammed" znajdziecie takie wątki jak strata, cierpienie, z którym czasami nie można wygrać, funkcjonowanie w rodzinie czy odpowiedzialność za to, co być może w innej sytuacji nigdy by nas nie interesowało... Książki Hoover pokazują brutalny świat, w którym jedynym pięknem są ludzkie emocje. Odnoszę wrażenie, że każda książka Hoover bazuje właśnie na tym - na uświadomieniu czytelników, że bez wyższych uczuć nie bylibyśmy w stanie funkcjonować. Myślę, że książki Hoover nie przypadają mi do gustu z tego powodu, że poruszane w nich problemy są zbyt banalnie przedstawione. Z tego względu poleciłabym twórczość Hoover głównie nastolatkom, a odradzałabym starszym osobom. Oczywiście, nie jest to regułą i nie zamierzam nikomu rozkazywać, co i w jakim wieku powinien czytać. Po prostu twierdzę, że wprawiony czytelnik nie będzie miał przyjemności z tej lektury. Ale młode czytelniczki - jak najbardziej. Zwłaszcza te, które stoją u progu dorosłości i zmagają się z podobnymi problemami, jakie mają Layken czy Will. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2018 o godz 13:26 zaczytanapatka dodał recenzję:
Sześć miesięcy po śmierci ojca Layken Cohen wraz z mamą i dziewięcioletnim bratem przeprowadza się do Ypsilanti. Kel szybko zaprzyjaźnia się z Caulderem, chłopcem mieszkającym po sąsiedzku a Lake poznaje w ten sposób Willa, jego starszego brata. Wystarczy jedna chwila aby oboje odkryli, że coś ich łączy. Jednak ich miłość wystawiona jest na wielką próbę i jak się okazuje nie powinna się zdarzyć. Will postawi na pierwszym miejscu miłość do brata, który jest dla niego wszystkim. Lake musi zmierzyć się z kolejnym problemem, kiedy odkryje tajemnicę matki. Czy Lake i Will będą razem pomimo wszelkich przeciwności losu? Czy postawią swoją miłość na pierwszym miejscu? Lake i Will muszą szybko dorosnąć i stać się odpowiedzialni za swoich najbliższych. Doskonale zdają sobie sprawę jak wielki wpływ na ich życie może mieć jedna źle podjęta decyzja. Will może wiele stracić dlatego postanawia poświęcić rodzące się w szybkim tempie uczucie do Lake. Dziewczyna może jednak zawsze na niego liczyć, w szczególności wtedy, gdy jej świat znów stanie na głowie. "Lake przesuwaj swoje granice. Od tego są." Miłość, odpowiedzialność, przyjaźń, choroba, śmierć, strata, gniew, niesprawiedliwość losu - to wszystko znajdziemy w "Slammed". Historia pokazuje jak ważna jest każda chwila z bliską osobą, ponieważ nigdy nie wiemy kiedy może jej zabraknąć. Walka o drugą osobę, marzenia przeplatają się z brutalną, czasem, nie oszczędzającą nas codziennością. Trudne do wypowiedzenia uczucia najlepiej opisuje poezja przepełniona smutkiem, gniewem, żalem, miłością. Bohaterowie znajdą się w prawdziwej pułapce. Pułapce uczuć. Warto wspomnieć o innych bohaterach. Eddie całe życie wędruje po rodzinach zastępczych, wie co to prawdziwe życie a Lake trafiła się prawdziwa przyjaciółka. Kel i Caulder to uroczy chłopcy, ze zwariowanymi pomysłami. Wnoszą radość i świeżość. Julia to kochająca mama Lake i Kela. Jej postawa jest godna podziwu. "Slammed" to wspaniała, wzruszająca, niesamowita książka o pięknej miłości, która w tej historii pokazuje wszystkie swoje oblicza. Miłości nie da się zaplanować i przewidzieć a śmierć nie zawsze oznacza końca. Emocje przekazywane za pomocą cytatów i poezji to niewątpliwy atut tej historii. Colleen Hoover kolejny raz ukazuje jakie emocje powinna wywoływać w czytelniku dobra książka. Kluczem powieści są uczucia emanujące z jej stron. "Slammed" to poruszająca i jedyna w swoim rodzaju historia, którą pokochałam i pochłonęłam w mgnieniu oka. Mistrzostwo! "On nauczył mnie rzeczy najważniejszej ze wszystkich... Żeby kłaść nacisk Na życie." zaczytanapatka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-02-2018 o godz 16:15 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Po śmierci ojca Layken wraz z mamą i braciszkiem przeprowadza się do Michigan. Miesiące żałoby i smutku rekompensuje jej poznanie Wiilla, który mieszka naprzeciwko. Chłopak jest raptem kilka lat starszy, a ze względu na rodzinną tragedię na jego barki spadł ogromny obowiązek. Musi bowiem utrzymać siebie, dom i młodszego brata. Ich znajomość rozwija się zaskakująco szybko, pierwsza randka, pierwszy pocałunek. Widać, że ciągnie ich do siebie i że mają ze sobą dużo wspólnego. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że Lake wkrótce dowiaduje się, że Will jest dla niej nieosiągalny i że życie kolejny raz spłatało jej figla. Colleen Hoover już od bardzo dawna należy do moich ulubionych autorek specjalizujących się w tym gatunku. Z tego, co się orientuję przeczytałam niemal jej wszystkie książki i zawsze w jakiś sposób mnie zaskakiwały. Teraz nadszedł czas na tę trylogię, która zbierała różne opinie. Jedni się zachwycali, inni ostro krytykowali. Przyznam, że ja do pierwszej części podeszłam z dystansem, bo nie chciałam poczuć się rozczarowana. Jednak moje obawy okazały się bezpodstawne, gdyż ta książka, tak jak i pozostałe jak najbardziej trafiła w moje gusta. Lake jest osiemnastolatką, która w dorosłość wkroczyła w smutnym dla jej rodziny czasie. Niespodziewana śmierć ojca i przeprowadzka do obcego miasta, to nie coś, czego oczekiwałaby dziewczyna w jej wieku. Uśmiech na jej twarzy wywołuje dopiero Will, który niespodziewanie pojawia się na podjeździe i daje promyk nadziei na lepsze jutro. Bardziej od głównej bohaterki, która mnie czasem irytowała polubiłam właśnie Willa. To wrażliwy, zabawny i jednocześnie odpowiedzialny i poważny chłopak. Na pierwszym miejscu stawia dobro i wychowanie młodszego brata. Jego relacje z Lake potoczyły się bardzo szybko, co nie do końca mi odpowiadało, ale z drugiej strony sama książka nie jest zbyt obszerna. Zdecydowanie wyróżniały się też drugoplanowe postacie, jak Eddie i Kel. Powieść ta wzbudza w czytelniku wiele skrajnych emocji, od wzruszenia, rozbawienia, do smutku i złości na to, jak autorka rzuca bohaterom kłody pod nogi. Te wydarzenia sprawiają jednak, że przestawiona historia wydaje się bardziej realna, a bohaterowie nie są papierowi i możemy się z nimi zżyć. Podsumowując, "Slammed" to kolejna historia napisana przez Colleen Hoover, która do mnie trafiła i która sprawiła, że spędziłam przy niej bardzo miłe chwile. Losy Willa i Lake zaciekawiły mnie i chętnie poznam ich dalsze perypetię, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, jeśli do tej pory mieliście co do niej wątpliwości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2019 o godz 22:05 Oliwia dodał recenzję:
Colleen Hoover to amerykańska pisarka, która moim zdaniem wydała wiele godnych polecenia książek. „Slammed” - „Pułapka uczuć” to pierwszy tom trylogii o miłosnych perypetiach Leyken Cohen i Willa Coopera. Mogłoby się wydawać, że jest to zwykłe romansidło, ale myślę, że ta książka przekazuje nam wiele ważnych wartości. Powieść przedstawia ludzką rzeczywistość. Mówi o chorobie, śmierci oraz przeciwnościach, z którymi muszą borykać się główni bohaterowie. Pomimo swojego młodego wieku Will i Lake muszą szybko dorosnąć. Powoli tracą najbliższe osoby, które tak naprawdę powinny wspierać ich w tak trudnym dla każdego młodego człowieka okresie. Bohaterowie starają się być dojrzali i odpowiedzialni, ponieważ chcą dawać swojemu rodzeństwu jak najlepszy przykład. Pomimo trudności między dwójką powstaje piękne uczucie. Para zakochuje się w sobie i dogaduje na każdym kroku. Odnajdują wspólne pasje oraz miłość do zespołu The Avett Brothers, który nieustannie ich motywuje. Lake i Will są dla siebie oparciem w trudnych chwilach oraz rozumieją się w każdej sytuacji. Jednak para nastolatków będzie musiała wybrać czy oddać się miłości czy zachować rozsądek i dojrzałość. Musicie się o tym przekonać. Uwierzcie mi, nie raz zaskoczy Was zwrot akcji. Pomimo tego, że książka jest literaturą dla młodzieży, utwór wcale nie jest opracowany na prostym scenariuszu. W powieści znajduje się wiele różnych wątków, które prowadzą do refleksji. Nie w jednym momencie miałam łzy. Książka porusza i sprawia, że przeżywamy całą historię razem z bohaterami. Dodatkiem jest również zawarta w lekturze poezja, która odzwierciedla uczucia bohaterów oraz którą się fascynują. „Slammed” moim zdaniem jest książką wartą przeczytania. Powieść przekazuje wiele mądrych słów, które mogą dawać rady i ukierunkowywać współczesnych nastolatków. A oto moje ulubione sentencje z tej książki: „Żałowanie do niczego nie prowadzi. To patrzenie w przeszłość, której nie można zmienić. Kwestionowanie rzeczy na bierząco może zapobiec żałowaniu czegoś w przyszłości”, „Według Elisabeth Kübler - Ross istnieje pięć stadiów żałoby po śmierci ukochanej osoby: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja i akceptacja…”, „Ludzie bez przerwy podejmują spontaniczne decyzje, słuchając swego serca. W związkach chodzi o dużo więcej niż tylko miłość.” Oczywiście to nie wszystkie mądrości jakie zawiera tom tej trylogii. Umożliwił mi poznanie nowych perspektyw, dlatego zachęcam również Was do zapoznania się z tą lekturą. Uwierzcie mi, wpadniecie w tę „pułapkę uczuć” nigdy o niej nie zapominając.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Colleen Hoover

Colleen Hoover to amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści o tematyce typowo kobiecej. Zaczęła pisać dla przyjemności, co szybko przerodziło się w sukces. Z powodu powodzenia literackiego porzuciła pracę jako pracownik socjalny, by mogła skoncentrować się na pisaniu kolejnych powieści. Ma na swoim koncie wiele książek, które zostały okrzyknięte wydawniczymi bestsellerami przez New York Times.

Nagie serca Hoover Colleen
4.8/5
29,69 zł
44,99 zł
It Ends with Us Hoover Colleen
4.7/5
29,69 zł
44,99 zł
Ugly love Hoover Colleen
4.6/5
26,07 zł
39,90 zł
Too Late Hoover Colleen
4.5/5
25,29 zł
39,90 zł
Maybe Someday Hoover Colleen
4.8/5
29,40 zł
44,99 zł
Hopeless Hoover Colleen
4.7/5
29,40 zł
44,99 zł
Layla Hoover Colleen
4.5/5
26,99 zł
44,99 zł
Maybe Now. Maybe Not Hoover Colleen
4.6/5
25,33 zł
39,99 zł
Confess Hoover Colleen
4.6/5
26,07 zł
39,90 zł
Gdyby nie ty Hoover Colleen
4.5/5
25,33 zł
39,99 zł
Losing hope Hoover Colleen
4.6/5
22,80 zł
34,90 zł
This Girl Hoover Colleen
4.3/5
29,82 zł
34,99 zł
Without Merit Hoover Colleen
4.5/5
25,27 zł
39,90 zł
Coraz większy mrok Hoover Colleen
4.5/5
26,07 zł
39,90 zł
Slammed Hoover Colleen
4.7/5
22,90 zł
27,99 zł
Point of Retreat Hoover Colleen
4.7/5
22,90 zł
27,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Travel Challenge Grzelak Agnieszka
4.7/5
28,00 zł
39,99 zł
23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Więcej niż słowa Kemmerer Brigid
4.3/5
26,03 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Oczy mam tutaj Zimmermann Laura
4.5/5
23,71 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Alan Cole nie tańczy Bell Eric
4.7/5
20,51 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sweetfreak McKenzie Sophie
4.5/5
34,26 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybierz mnie! Garrod Beth
4.4/5
26,50 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyny nie biją Easton T.S.
4.3/5
21,44 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Super przypał Garrod Beth
3.8/5
31,69 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bomba Charbonneau Joelle
4.0/5
22,01 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabójcze lato Dawson Juno
4.2/5
20,97 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyścig śmierci Stiefvater Maggie
4.3/5
22,67 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Skrzynia ofiarna Stewart Martin
4.2/5
27,74 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróć za mną Walters Meredith
4.5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Story of my life Opracowanie zbiorowe
3.3/5
18,69 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Payback Griffin M.A.
4.5/5
20,27 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Blizny Van Smit Lucy
3.3/5
20,27 zł
34,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.