Patyki, badyle (okładka  miękka, 06.2019)

Sprzedaje empik.com : 25,73 zł

25,73 zł 39,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wyznania botaniczki opisującej rozmaite ekspresje roślinnego życia, przypatrującej się ruchom pędów mięty i dyni, działaniu wiatru na korony drzew, wodzie płynącej od korzeni przez pnie aż do najmniejszych liści, gojeniu się ran sosem, deformacjom i pędowi roślin do przeżycia w każdych warunkach. I śmierci. Śledzi spotkania człowieka z wnętrzem ciał roślin odczytywanym jako ich język widoczny w budowie liści, łodyg czy korzeni. Jest to też opowieść o języku i historii roślin, pisana hieroglifami ich anatomii. O przebiegu życia drzew, skrzypów i mchów w świecie złożonym z powietrza, światła, grawitacji i wody. O dębie Bartku, chwastach i podziwie dla pokrzywy.

W ludzkim rozumieniu świat roślin toczy się innym torem, stąd nasze niezauważanie i niewrażliwość na ich przemiany, co przekłada się na to, że od zawsze rośliny traktowane są jak tło naszego życia, ozdoba lub pokarm – a nie jako bogaty świat niezależnych istot, które odznaczają się niezwykłą wrażliwością, zdolnością do przekształcania własnych ciał i które istniały na długo przed tym, zanim pojawił się na ziemi jakikolwiek ssak.

"Patyki, badyle" to relacja badaczki samotnie podążającej ścieżkami natury. To pogranicze fizyki Newtona i poetyki, to matematyka i filozofia, a przede wszystkim szczera czułość dla żyjących zielonych istot.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1225253954
Tytuł: Patyki, badyle
Autor: Zajączkowska Urszula
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Redakcja: Pluszka Adam
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 260
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-06-12
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 211 x 139 x 25
Indeks: 32420920
średnia 4,4
5
29
4
11
3
6
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
03-08-2020 o godz 14:42 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Zabrałem się do lektury "Patyków, badyli" zachęcony recenzjami podkreślającymi jej wyjątkowość. Trudno się z tym nie zgodzić, autorką jest botaniczka i cała książka jest dowodem rozdarcia współczesnych nauk przyrodniczych: z jednej strony miliony kliknięć myszą, statystyczna obróbka danych, cięcia skalpelem, a z drugiej - tajemnica życia i piękna roślin. Interesujący jest język, wystarczająco precyzyjny, aby przekazać wiedzę, a jednocześnie na tyle poetycki, by podzielić się emocjami. Książka przynosi nowe okruchy wiedzy, chociaż wpływ Księżyca na wzrost roślin wydaje mi się dość podejrzany: przy odrobinie dobrej woli można badać i pewnie wykazać jego oddziaływanie na kursy giełdowe. Książka wprowadza nas nie tylko w świat roślin, ale i w świat botaniki, pokazując od niechcenia, jak dziś "robi się" naukę. Stanie na mojej półce obok innych ważnych popularnych książek o biologii. Nie wszystko mi się w niej jednak podoba. W bardzo dobrym rozdziale o przepływie wody w roślinach autorka pisze, że jest on wynikiem podciśnienia, które jest największe w koronie. Nie sądzę, aby siedząc na czubku sekwoi można było pić napój przez słomkę ze szklanki stojącej na ziemi. Przypadkowo czytam Pascala "Fragmenty prac o próżni" i przypuszczam, że byłby po mojej stronie. Bliższy mi też jest Wohlleben, który pisze otwarcie, że nie wiadomo, co popycha czy wciąga wodę. Nie podoba mi się zdanie "Architektura jest zawsze wyrazem idei lub jej braku", ta tautologia niewiele wnosząca, w przeciwieństwie do gombrowiczowskiego "Nie jestem ja na tyle szalonym, żebym w Dzisiejszych Czasach co mniemał albo i nie mniemał". Trzeci zarzut jest merytoryczny - autorka pisze, że światło przebywa drogę od jądra Słońca do Ziemi w ciągu ośmiu minut. Tyle czasu zajmuje podróż fotonów od powierzchni Słońca do Ziemi, natomiast czas spędzany pomiędzy wygenerowaniem fotonu w jądrze Słońca a dotarciem do jego powierzchni waha się pomiędzy 10 000 a 170 000 lat, jak uprzejmie podaje Wikipedia. Są to jednak drugo- i trzeciorzędne zarzuty nie umniejszające wartości tej bardzo interesującej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2021 o godz 13:10 przez: kurczak | Zweryfikowany zakup
Wyjątkowa książka! To inny opis natury , niż w powszechnie dostępnych książkach o przyrodzie. To połączenie wszystkich nauk przyrodniczych , w tym oprócz botaniki , fizyki, gdzie wyraźnie widać potęgę w wyjaśnianiu praw przyrody tych gałęzi wiedzy. Autorka w niekonwencjonalny sposób odsłania tajemnice życia roślin , szczególnie tych ruderalnych, i powiązania ich z ogólnymi prawami przyrody .Chciałbym dodać, że w tym roku 48-Iński Festiwal Filmowy w Ińsku ( województwo zachodniopomorskie, powiat stargardzki), jeden z najstarszych festiwali filmowych w Polsce, będzie otwierać film pani Urszuli Zajączkowskiej pt."Natura is My Homeland".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-01-2020 o godz 20:54 przez: Berenika | Zweryfikowany zakup
Ciekawa książka dla miłośników roślin . Interesujące podejście, bardzo poetyckie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-08-2021 o godz 17:25 przez: Ewa Mrugacz | Zweryfikowany zakup
Ciężka choć ciekawa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-08-2021 o godz 12:24 przez: Inesa Wyrębkowska | Zweryfikowany zakup
Nie porywa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2020 o godz 23:05 przez: Jelenka
Zajączkowska z ogromnym zaangażowaniem opowiada o swoich badaniach nad biomechaniką i aerodynamiką roślinnego życia, mikroskopowych cudach i fascynacji pulsującym w patykach i badylach życiu. Snuje opowieść o niesamowitych zdolnościach drzew do przystosowywania się, walce o przetrwanie, drzewnej czkawce, która może odbić się na nas wszystkich. Nie jest to jednak naukowy bełkot nie do przełknięcia. Całość została podana w niebanalny, aczkolwiek bardzo przystępny sposób. Zajączkowska bawi się słowem. Nie szczędzi kwiecistych porównań i epitetów. „Patyki, badyle” to barwny i fascynujący taniec pośród tajników roślinnego życia. Piękny i merytoryczny zarazem. Autorka daje upust artystycznej duszy i zmysłowi zadającego pytania naukowca. Jej publikacja jest kompletna i jest swoistym studium nad nieustającym roślinnym ruchem, transportem i żywieniem, jednak każdy rozdział może stanowić osobny esej i być punktem wyjścia do rozważań także natury filozoficznej. Autorka w jednym z nich zabiera czytelnika na nocny spacer po Wołominie, który jest niezwykle magiczny, a jego lektura sprawiła, że poczułam się bardzo mała i bezbronna wobec otaczających mnie zielonych i poruszających się wraz z wiatrem zielonych istnień. Porusza temat globalnego ocieplenia i środowiskowych problemów Ziemi. Ukazuje skutki niefrasobliwości, zachłanności i braku racjonalnego gospodarowania darami matki natury. Zdaję sobie sprawę, że poetycki sposób pisania o nauce może nie przemawiać do wszystkich czytelników, może okazać się zbyt wydumany i kwiecisty. Przyznam, że kilka pierwszych stron również mnie nie porwało. Z czasem jednak ten styl malowania przed czytelnikiem barwnych przekrojów czy tkanek kolejnych roślin zaczął mnie fascynować, co więcej lektura okazała się niezwykle lekka i płynna. URSZULA ZAJĄCZKOWSKA Rzadko kiedy szukam informacji biograficznych na temat autorów poza standardowymi notkami zamieszczanymi w książkach. Tym razem musiałam co nieco dowiedzieć się o autorce „Patyków, badyli” która tak zręcznie, lekko i mądrze opowiada o pasji, bogactwie naturalnym i szóstym zmyśle roślin. Urszula Zajączkowska prócz wykształcenia stricte botanicznego jest absolwentką Akademii Filmu i Telewizji. Poza tym jest poetką, artystką wizualną oraz muzykiem. Nie chcę oceniać, ani powielać schematów, jednak rozumiem skąd bierze się niesamowita finezja z jaką autorka pisze o drzewach i ich zdolnościach. W swoich projektach i działaniach łączy i przeplata ze sobą naukę i sztukę: fizykę, filozofię, matemtykę czy botanikę. Dowodzi, że te dziedziny są ze sobą nierozerwalnie połączone. Tego ducha czuć również w „Patykach, badylach”. Zajączkowska wydała również dwa tomy poezji: „Atomy” oraz „Minimum”. PODSUMOWANIE „Patyki, badyle” są publikacją, która mnie porwała fantastyczną i czułą opowieścią o roślinach czy drzewach i płynącym w nich życiu. Autorka opowiada z ogromną pasją o swoich badawczych doświadczeniach, z pokorą wobec potęgi i doskonałości natury i zgubnym wpływie człowieka na naturę. Piękna i merytoryczna publikacja. Czytałam kilka ciekawych książek o botanice, jednak żadna nie urzekła mnie tak jak „Patyki, badyle”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 10:27 przez: Planty of Books
"Zasysam się więc w ten świat, skurczam. Dobrze mi tam. Uciekam. Jestem pod zielonymi żaglami. Idę po moście, który od giętkiej łodygi połączy mnie z liściem. Jestem okruchem przetaczającym się żywą ścieżką łagodnej materii." Mówi się, że dobrze jest łączyć swoje pasje. Ale co zrobić, kiedy jedno zainteresowanie nie pokrywa się z innym? Jak połączyć miłość do roślin, na które w dużym stopniu patrzymy przecież z biologicznego punktu widzenia, z literaturą, najlepiej beletrystyczną? Dwa światy, nauka i sztuka - połączyła je autorka „Patyków, badyli”. Urszula Zajączkowska jest artystyczną duszą i naukowcem. Fascynują ją rośliny, ale nie tylko te, które tak kochamy. Zboża, warzywa są dogłębnie badane przez wielkich uczonych pragnących nieść pomoc uciemiężonym przez szkodniki płodom rolnym. W „Patykach, badylach” autorka skupia się głównie na tak zwanych chwastach - roślinach niechcianych, złych, złośliwych. A przecież wydają się takie tylko z perspektywy człowieka. Z perspektywy przyrody są równie niezastąpione jak jeleń, wiewiórka, mrówka czy każde inna żywa istota. Stanowią pożywienie dla zwierząt, tak samo jak klon czy jawor dostarczają tlen i oczyszczają powietrze, nie wspominając już o ich niezastąpionej roli w funkcjonowaniu ekosystemu. „Patyki, badyle” można nazwać rozprawą o ukrytej naturze roślin. Autorka zna tajemnicę, której rąbka uchyla czytelnikowi. Co najważniejsze, nie trzeba być naukowcem, żeby ją zrozumieć. Piękny, poetycki, a równocześnie prosty język Urszuli Zajączkowskiej wyjaśnia wszelkie skomplikowane procesy w sposób przystępny i łatwy do zrozumienia. Wrażliwość autorki na życie tętniące w każdej łodydze, w najmniejszej żyłce na liściu, pozwala dostrzec, jakim cudem jest istnienie roślin. „Patyki, badyle” to książka dla każdego pasjonata roślin, niezależnie od tego, czy jest on doświadczonym botanikiem, czy dopiero zaczyna swą przygodę z zielonymi przyjaciółmi. Zapraszam do przeczytania innych moich recenzji na blogu: plantyofbooks.tumblr.com oraz na media społecznościowe: FB - Planty of Books IG - @plantyofbooks
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-07-2019 o godz 00:00 przez: AdelajdaAdamczuk | Empik recenzuje
Urszula Zajączkowska to niesamowita autorka, a ta książka całkowicie zmieniła moje podejście do roślin. Uważam, że jest to nie tylko opowieść o roślinach, ale przede wszystkim o tym, jak można porównać ich życie do naszego. Nigdy nie pomyślałabym o takich zależnościach. Nigdy również nie myślałam o roślinach, obok których przechodzę codziennie jako o ludziach. Pierwszy raz przeczytałam tak inspirującą, wyjątkową książkę, po której jestem przepełniona różnymi myślami. Jest to całkowicie fascynąca powieść, która skłąda się z krótkich esejów, jednak takich, których nie zapomnę na długo. Z czystym sumieniem polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Zajączkowska Urszula

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego