Kochaj mnie szeptem (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 22,63 zł

22,63 zł 37,99 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Istnieje seks, który rani i seks, który leczy.  

Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować się nią na poważnie. Do czasu, kiedy na przekór swojej despotycznej matce postanawia związać się z żołnierzem, który brał udział w misji w Afganistanie. Młoda para szybko staje na ślubnym kobiercu, ale niedługo potem okazuje się, że wspólne życie wcale nie przypomina znanych z kobiecych powieści wzruszających historii miłosnych…

Gabrysia zdaje sobie sprawę, że żołnierski mundur skrywa wiele mrocznych tajemnic i że dokonała złego wyboru. Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, którego urok osobisty działa na nią jak magnes. To zakazane uczucie stanie się punktem zwrotnym w jej życiu, a Gabrysia odkryje, czym jest udany seks, przestanie wstydzić się swojego ciała i nauczy się mówić o swoich pragnieniach.

Ale czy historia związku z dwoma mężczyznami może skończyć się happy endem?

"– Czym jeszcze mnie zaskoczysz, Jeremi? – zapytałam, będąc pod wrażeniem jego wiedzy.
– Po co mam ci mówić, do czego jestem zdolny? Wolę ci to pokazywać – powiedział cicho, po czym zasłonił mi dłonią oczy. – Od teraz tylko czujesz… Czujesz… – wyszeptał do mojego ucha, owiewając mnie ciepłym oddechem.
Zaczęłam się śmiać, a Jeremi mnie nie uciszał. Lubił wsłuchiwać się w dźwięk mojego głosu. Kiedy mój chichot ustał, poczułam, jak jego usta musnęły moją małżowinę. Język zaczął powoli lizać moje ucho, przyprawiając moją skórę o dreszcze."

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kochaj mnie szeptem
Autor: Dąbrowska Anna
Wydawnictwo: Amare
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 370
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-03-24
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 211 x 35 x 131
Indeks: 37729196
średnia 4,7
5
85
4
17
3
6
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
57 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
26-05-2021 o godz 19:32 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2021 o godz 12:51 przez: Bernardeta Łagodzic-Mielnik
eden seks rani, inny seks leczy Dokładnie kilka chwil temu odłożyłam na półkę książkę Anny Dąbrowskiej, która powaliła mnie na kolana, wcisnęła w fotel, rozkochała w sobie. Dzięki niej mogłam poznać bardzo ciekawą kobiecą postać. "Kochaj mnie szeptem" okazało się wspaniałą lekturą, którą czytałam z wypiekami na twarzy. Okraszona pikantnymi scenami seksu powieść poruszyła bardzo ważne kwestie, które spotykają nas w życiu, a które niosą w sobie bardzo wiele złego. Toksyczne relacje mają wiele twarzy i imion. Zawsze są złe, zawsze wysysają z nas energię i zabierają radość z życia, poczucie własnej wartości i święty spokój. Pisząc tak na gorąco mam nadzieję, że oddam słowami te wszystkie emocje, które towarzyszyły lekturze, a ja już dziś zabiorę się za czytanie jej kontynuacji. Gabriela jest młodą kobietą, która przyszła na świat w toksycznej rodzinie. Jej matka to typowa despotka, która zrobiła córce poprzez niewłaściwe wychowanie wiele złego. Gabi by ukrócić patologiczne relacje wyprowadziła się z domu i zamieszkała na stancji. Rozpoczęła studia i zaczęła oddychać pełną piersią. Miała plany i marzenia, ale szukając prawdziwej miłości i mężczyzny przy którym będzie szczęśliwa, w pełni akceptowana i kochana, trafiła z deszczu pod rynnę. Pewnego wieczoru jej współlokatorka wyciągnęła ją do klubu. Tam Gabrysia poznała Eryka, który na początku zrobił na niej pozytywne wrażenie i zaimponował młodej kobiecie, która nie miała żadnego doświadczenia w kontaktach damsko-męskich. Ich relacja zacieśniła się bardzo szybko. Gabi zdecydowała się rzucić studia, poślubić narzeczonego i stać się idealną żoną. Choć ślub odradzała jej zarówno matka, jak i współlokatorka, dziewczyna postawiła na swoim. Sakramentalne "tak" stało się jednak nie bramą do szczęścia, ale do piekła. Gdy się zorientowała, że się w nim znalazła nie było już odwrotu, a kolejne ciosy powalały na kolana... Ale przecież nie ma sytuacji bez wyjścia i zawsze istnieje jakieś światełko w tunelu... Gabrysia, główna bohaterka książki, to bardzo ciekawie skonstruowana postać. Zdominowana przez matkę od dziecka wyrasta i wkracza w pełnoletność, ale mentalnie czuje się jak zagubiona, mała dziewczynka. Szuka miłości i akceptacji w ramionach mężczyzny, niestety trafia fatalnie. Na jej głowę spada lawina nieszczęść, a Gabrysia musi zmagać się ze stratą, bólem i krzywdą. Te wszystkie doświadczenia i nieszczęścia boleśnie ją ranią, ale i hartują. Ona sama zaczyna się zmieniać. Wstaje z kolan, unosi głowę, stawia opór i uczy się być asertywna. Uczy się mówić stanowcze "nie". Mówi stop bezkarnemu krzywdzeniu jej. Zaczyna odkrywać siebie, zaczyna odkrywać swoją wartość, poznaje co to znaczy mieć własne zdanie i być pewną siebie. Wkracza na drogę, która jest jedyną dobrą dla niej opcją. Nie jest to łatwa ścieżka, ale konieczna, by życie i źli ludzie jej nie zniszczyli doszczętnie. Gabi odbiera od życia bolesną lekcję, uczy się walczyć o własne szczęście, uczy się oddawać ciosy, porzuca bierność i stan rozpaczy. Wstaje jak Feniks z popiołów. Jej metamorfoza może być idealnym przykładem dla kobiet, które znalazły się w podobnej jak ona sytuacji. Jej postawa może być przykładem, że można, że trzeba, że nie jest to niemożliwe by przeciwstawić się truciźnie, która niszczy i sprawia ból. Autorka śmiało i odważnie porusza temat toksycznych relacji, które mogą nas dotknąć ze strony otoczenia. Mąż, matka, ojciec, brat, koledzy z pracy - zło może płynąć w naszym kierunku z różnych stron. Nie ma innej recepty na szczęście jak przeciwstawienie się złu. Anna Dąbrowska nie oszczędza swojej bohaterki. Daje jej przeżyć mnóstwo niespodzianek, a nam czytelnikom pokazuje, jak wiele można zmienić w swoim życiu na lepsze, jak konkretnie można zacząć zmieniać je na lepsze. Chowanie głowy w piasek zdecydowanie się nie sprawdza, trzeba stanąć z problemami twarzą w twarz. Książka podzielona jest na rozdziały, a każdy z nich opatrzony jest odrębnym mottem. W fabule wiele się dzieje, a akcja toczy się wartko. Gabi to postać, która stała się bliska mojemu sercu. Współczułam jej, ale i miałam ochotę potrząsnąć, podpowiedzieć i doradzić. Wściekłość rodziła zaś we mnie osoba matki Gabrieli, która jest moim zdaniem postacią równie negatywną jak Eryk. To jej przyznałabym miano damskiego czarnego charakteru, który kładzie się cieniem na życiu dziecka bez powodu. Wspomniany Eryk to już mistrz zła sam w sobie. Jego zachowanie pokazuje, że są mężczyźni, którzy dorastają tylko w zakresie siły, a nie ducha. W moich oczach nic go nie usprawiedliwiało. Przeżycia z wojny, doświadczenia z misji to słaba wymówka dla jego czynów. Jeremi zaś to dla mnie postać zagadka. Tajemniczy, zbudowany z czarno-białych puzzli nie przekonał mnie do siebie. Jak zatem widzicie postaci to mocna strona tej książki podobne jak sceny erotyczne. Z pod pióra Anny Dąbrowskiej wychodzą rewelacyjnie. Kolejnym atutem tego tytułu jest zakończenie. Ostre jak brzytwa, otwarte i naprawdę mocne daje do myślenia i wręcz przykuwa do lektury
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2021 o godz 20:49 przez: anonymous
Boziu, jak Wam opisać tę książkę? Od czego zacząć, jak przeprowadzić i zakończyć moją recenzję? Mam nadzieję, że podołam zadaniu i moje słowa wzbudzą u Was nie tylko chęć poznania książki, ale i głębokiego zastanowienia się nad miłością, naszą i tą, która dzieje się gdzieś za ścianą. Każda z nas ma marzenia, ma ochotę i pragnienia. To, że książę na białym koniu raczej nie zajedzie pod nasz blok na osiedlu wierzymy, ale jakoś po 30-tce. Kiedy mas 20 lat i dorastałaś w domu, gdzie na nadmiar szczęścia i miłości unoszącej się w każdej przestrzeni zdecydowanie nie mogłaś narzekać, a przestrogi mamy niczym grawer na metalowej płytce wryły ci się w umysł z czasem nie dopuszczasz do siebie myśli, że ktoś mógłby się tobą zainteresować na tyle poważnie, by chciał z tobą po prostu być. Nagle, jest „zakazany owoc”, samo zło, mężczyzna w żołnierskim mundurze. „Oddaję wszystko i pragnę dostać wszystko w zamian” – kiedy patrzysz maślanymi oczami w usta wypowiadające te słowa gwarantuję, że już przepadłaś. Wszystko potoczyło się w zaskakująco szybkim tempie. Sakramentalne „tak” było jak otwarcie drzwi do nieba, gdzie nie liczyło się nic więcej, niż miłość. Tylko czy nie sądzicie, że „tak” to zgoda na całą resztę, która pozwala na to, by miłość mogła istnieć? W przypadku głównej bohaterki Gabrieli „tak” okazało się hasłem na otwarcie drzwi do samych piekieł. Autorka książki poruszyła temat, który do tej pory mogłam poznać tylko ze szklanego ekranu. Kiedy o tym czytasz i robisz to w tobie tylko odpowiedni sposób na 100% bardziej przeżywasz. Małżeńska sielanka przystanęła na chwilę, po to tylko by ogłosić dobrą nowinę, Gabrysia zaszła w ciążę. Choć było to dna niej zaskoczeniem, pokochała małe serduszko bijące tuż pod jej. Coś jednak poszło zdecydowanie nie tak. Mąż Eryk bierze udział w wewnętrznej bitwie ze wspomnieniami z udziału w misji w Afganistanie. Tylko czy jego tłumaczenie zmiany w swoim zachowaniu nie ma podwójnego dna? Czy można pod wpływem impulsu wspomnień zmienić się jak chorągiewka, którą smaga wiatr? Agresja, którą ujawnia wobec swojej żony przemienia w pył marzenia o rodzinie. Ramiona, które miały chronić, dawać poczucie bezpieczeństwa i miłość przynoszą ból i cierpienie. Jak to się mogło stać? Nie można żyć cicho jak mysz, która wciąż nasłuchuje, a kiedy czuje, że zbliża się zagrożenie czmycha w kąt … nadaremnie szukając tam miotły, która dawała by schronienie, choć na chwilę. Czytając o przemocy, o miłości niechcianej jakiej doświadczała zastanawiałam się ilu z nas przeżywa to w realu. Czy nie mamy w sobie już żadnej małej iskry, która dałaby nam siłę do powiedzenia nie, do głośnego wykrzyczenia „pomocy!”. Miłość jest ślepa, miłość jest głucha. Lawina nieszczęść, jaka dosięga bohaterkę jest wprost nie do wyobrażenia. Co musi się stać, by ponownie poczuć się pewnie, poczuć chęć do życia i otworzyć się na to co mąż „kameleon” w mistrzowski sposób okrył bólem? Zmiany nadchodzą i naprawdę nie mają daleko. Kiedy Eryk wyjeżdża na kolejną misję odkrywamy nową Gabrysię. Co lub kto się wydarzy? Poznając losy tej pary zastanawiałam się nad tym, że jeśli kazano by mi wybrać którąś ze stron, stanąć u czyjegoś boku w ramach poparcia kogo bym wybrała. Kto nie stałby już w pojedynkę?. Jako kobieta zapewne bliżej mi do Gabrysi, ale czy na pewno? Nie mam pojęcia jak postąpiłabym będąc na jej miejscu, czy nie próbowałabym pomóc mężowi…jakoś tak bardziej, wcześniej. Nie twierdzę, że można w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać jakąkolwiek przemoc, ale gdzieś musi znajdować się jego źródło. Czy wcielając się w rolę Gabrysi, nie zostawiłabym więcej siły na rozmowę o tym co było powodem bólu, o oczekiwaniach i pragnieniach, o odczuciach i uczuciach, o przeszłości i przyszłości, o nas? Może to byłby sposób na ratunek dla obojga. Jak to możliwe, że wybawienie, które odnalazła mogło ja tak szybko „naprawić”. Po prostu nie wiem. Jaskółeczka… Książka już samą okładką poleca się do przeCZYTANIA, a jeśli tego Wam mało do i ja dołączam do polecenia. Dajcie się jej pochłonąć, niech uczucia Wami zawładną i nigdy nie zapomnijcie kochać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2021 o godz 18:51 przez: Agnieszka
Zacznę od tego, że mój umysł podzielił tę książkę na trzy części. Nie była to emocjonalnie łatwa lektura, ale dała mi nadzieję, pozwoliła na chwilę zatrzymać się i pochylić nad sensem miłości i potrzebą bliskości. Poznajemy Gabrysię, która jest dość wycofaną kobietą. Dzięki namową swojej współlokatorki idzie z nią na imprezę do klubu, gdzie poznaje przystojnego, i zainteresowanego nią mężczyznę. Eryk jest z zawodu żołnierzem. Już sam ten fakt powinien w jakikolwiek sposób zaalarmować dziewczynę, ponieważ był to typ człowieka, przed którym tak bardzo była przestrzegana przez matkę, jednak na przekór temu co zawsze od niej słyszała - postanowiła ciągnąć te relacje i dać im szanse. Mężczyzna dawał jej poczucie bliskości, nie szczędził komplementów - wyznał miłość. Gabi nie potrzebowała zbyt wiele, żeby dać się omamić i stracić rozum. Była tak spragniona uczuć i miłości, że mimo obaw z tyłu głowy zaryzykowała wszystko i postanowiła wziąć ślub z Erykiem. Czy mogła wierzyć, że jej życie potoczy się w taki sposób ? Że jej mąż okaże się tyranem bez serca, który bez mrugnięcia okiem będzie ją krzywdził z dnia na dzień coraz bardziej? Tak, czytanie o tym piekle, przez które przechodziła główna bohaterka było emocjonalnie trudne i bolesne. Nie jednokrotnie miałam ochotę wyciągnąć ją z tej powieści, wstrząsnąć nią i pomóc stanąć na nogi, byle by uciekła jak najdalej od tego całego koszmaru. Ile tak naprawdę jesteśmy w stanie znieść, kiedy wszelka nadzieja nas opuści ? Czy życie z despotyczną matka, która jest mistrzynią manipulacji nie jest wystarczająco trudne i krzywdzące ? Czy do tego pasma nieszczęść potrzeba jeszcze męża, który okazuje się damskim bokserem i gwałcicielem ? Czy strata dwójki nienarodzonych dzieci, nie jest zbyt wysoką karą dotychczasowe cierpienie? Czy bylibyście w stanie się po tym wszystkim podnieść i żyć dalej i odnaleźć w nim mimo wszystko odrobinę szczęścia i nadziei ? Tak dla mnie kończy się pierwsza część tej powieści. Wszechogarniającym smutkiem. Na drodze Gabrieli pojawia się tajemniczy sąsiad - Jeremi. Kiedy jej mąż wyjeżdża na misję do Afganistanu, ona przypadkiem zaczyna znajomość z Jeremim. Zaczyna mu ufać, otwiera się przed nim i opowiada o skrywanych przez siebie lękach i piekle, które zgotował jej mąż. Kiedy ich relacja zaczyna przechodzić na inny poziom, zakochują się w sobie i jest miłość z tych dających spokój i bezpieczeństwo. Gabi wie, że gdy wróci mąż - musi się z nim rozwieść i go zostawić. ‘ Kochaj mnie szeptem ‘ . To tylko trzy krótkie słowa, ale wyrażają więcej niż tysiące innych. Ta relacja jest naprawdę niesamowita. Kibicowałam tej dwójce. Jeremi pokazał Gabrieli, że seks który rani, może być seksem który leczy. Pokazał jej jak znaleźć swoją seksualność, jak nauczyć się swojego ciała i odczuwać przyjemność. Przez moment, zarówno jak i bohaterka przestałam czuć strach i lęk, a jedynie wdzięczność. Tylko cały czas z tyłu głowy miałam Eryka, i podświadomie obawiałam się jego reakcji na to co zostanie po powrocie z misji i jak zareaguje na informację o rozwodzie... I tutaj, w tym miejscu, gdy mężczyzna wraca –zaczyna się dla mnie trzecia część historii. Nie będę zdradzać co się dzieje na końcówce, ale z pewnością nie spodziewałam się takiego zakończenia. W zasadzie autorka zostawiła otwartą furtkę na kolejną książkę ( którą w zasadzie również, dziś przeczytałam - ale o niej napisze osobny post) . To co jeszcze mogę dodać na zakończenie, to że podoba mi się styl autorki, jej pióro przypadło mi do gustu, a emocje i uczucia które wzbudzili we mnie wykreowani przez nią bohaterowie jak i cała historia są intensywne i zostaną ze mną na dłużej. Czułam całą gamę emocji. Od rozpaczy poprzez szczęście, tak więc wierzcie mi na słowo - dzieje się tutaj sporo ! Polecam! Myślę, że czasami są nam potrzebne takie książki, żeby spojrzeć dzięki nim na nasze życie z zupełnie innej perspektywy i docenić ten spokój ducha, który większość z nas ma... Za swój egzemplarz dziękuje wydawnictwu @amare.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2021 o godz 20:11 przez: Anonim
Kochaj mnie ciszą i spokojem. Dotykaj mnie szeptem i subtelnie. Takie przyjemności to pewnie marzenie większości kobiet. Delikatność i powab w okazywaniu uczuć, miłe i ciepłe słowa, elektryzujący dotyk ciepłą dłonią. Ale czy oczekiwania zawsze idą w parze z rzeczywistością? Czy zawsze jest tak, jak sobie wymarzymy? Na pewno chciałybyśmy, aby tak było. Ale życie często pisze nieprzewidywalne scenariusze, o czym przekonała się bohaterka najnowszej powieści Anny Dąbrowskiej, Gabrysia. Dziewczyna jest studentką polonistyki, młodą, pełną kompleksów i uprzedzeń. Te wycofanie zafundowała jej oschła i despotyczna matka, która nie nauczyła ją kochać, która nie potrafiła okazywać córce matczynych uczuć. Gabrysia nie wierzy, że taka szara myszka jak ona może spodobać się jakiemukolwiek mężczyźnie. Do czasu aż na dyskotece poznaje żołnierza z przeszłością, uczestnika misjii w Afganistanie. Eryk z początku wydaje się miły i czarujący i bardzo szybko osiąga swój cel. Młodzi się pobierają i wkrótce spodziewają się dziecka. Dziewczyna nie posiada się z radości, ale przyszły tata już tak. Jednak wkrótce mąż się zmienia, pokazuje swoje prawdziwe, nieznane dziewczynie oblicze. Przerażające oblicze. Czy dziecko zmieni ich życie? Jak daleko posunie się Eryk w swoich poczynaniach, czy cokolwiek jest w stanie go powstrzymać? Czy wyjazd na kolejną misję będzie tym, co poprawi ich relacje? Jaką rolę w życiu kobiety odegra przystojny i czarujący sąsiad, Jeremi? Czy jednak miłość do męża jest tak ogromna, że żaden mężczyzna nie jest w stanie zmienić jej uczuć? Pomimo, że jest to książka erotyczna, to autorka stawia przed nami ogromne wyzwania. Porusza bardzo istotne zagadnienia, obok których nie można przejść obojętnie. Tematy, z którymi często musimy sobie sami radzić. Nie zawsze możemy liczyć na pomoc innych, nie zawsze też chcemy takiej pomocy. Wstydzimy się, czujemy się upokorzeni, że to właśnie nas taki los spotkał. Dlaczego właśnie ja? Nie wiem ... Kochaj mnie szeptem to poruszająca historia o wymarzonej, ale niespełnionej miłości, mającej niewiele wspólnego z oczekiwaniami. To pełen smutku obraz trudnych i toksycznych relacji między matką a córką. Mamy bohatera z zespołem stresu pourazowego, któremu trudno jest pomóc, tym bardziej, że ukrywa przed nami swoje problemy. Bohaterka walczy, niezbyt skutecznie z przemocą fizyczną, ucieka przed bólem i cierpieniem. Alkohol wdziera się do związku i jak trucizna niszczy relacje małżeńskie. Jak na jedną kobietę to chyba wystarczy tych problemów. Smutne jest to, że rodzina męża nie wierzy w jej opowieści i wini ją za całą sytuację. Przyznam szczerze, że trzeba być bardzo silną i odporną, aby sobie poradzić z takim natłokiem złych emocji. Bohaterka wiele zniosła i wycierpiała, ale szczęście się w końcu do niej uśmiechnęło. Doznała pięknych przeżyć, nauczyła się czerpać radość z seksu. Otworzyła się i dopuściła do siebie myśl, że przeżycia seksualne mogą być źródłem satysfakcji, a nie tylko wiecznego bólu i upokorzenia. Nauczyła się kochać, przeżywać miłe chwile, dawać upust swoim emocjom. Cieszę się, że bohaterka przeszła taką metamorfozę w swoim krótkim jeszcze życiu. Ona wyraźnie pokazała kobietom, że należy zawsze walczyć o swoje marzenia. Nie wolno się poddawać. Trzeba mieć wiarę, że zawsze po złych dniach nastąpią te piękne i kolorowe. Każdy ma prawo do szczęścia. Elektryzująca opowieść, pełna nadziei, miłości i pożądania. Namiętność wypełnia karty powieści i nieustannie mruga do nas prawym oczkiem. Dajmy się jej ponieść i pozwólmy, aby ekscytacja na długo rządziła naszym jeszcze rozgrzanym i wijącym się z orgazmu ciałem … w nieskończoność … Polecam tę niekończącą się podróż do krainy erotycznych uniesień i wymarzonych przeżyć u boku namiętnego przystojniaka ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-03-2021 o godz 12:50 przez: Anonim
Gabrysia jest wycofaną i ostrożną dwudziestolatką. Powściągliwości nauczyła ją matka, z którą ma słaby kontakt. Studentka polonistyki ma wiele kompleksów i nie wierzy w miłość. Pewnego dnia, za namową współlokatorki ze stancji idzie do klubu. Tam poznaje o siedem lat starszego żołnierza Eryka Milewicza. Ich relacja szybko się zacieśnia. W trybie ekspresowym biorą ślub. Ale tuż po dziewczynie spadają klapki z oczu. Eryk nie jest tym, kim chciała. Jej życie zmienia się w piekło a nadzieję daje sąsiad, Jeremi. Czy ten trójkąt ma rację bytu? Co zrobi Eryk, gdy odkryje prawdę? Czy Gabrysia nadal będzie tkwić w toksycznym związku? Lubię twórczość autorki. Książki pani Ani są zawsze naładowane emocjami. Tak było i tym razem. Od początku poczułam na sercu ten ciężar atmosfery. Klimatu panującego w powieści. Toksycznego i totalnie niesprawiedliwego losu głównej bohaterki. Autorka pokazała, jak oschłe, zimne i despotyczne wychowanie wpływa na człowieka. Jak załamuje się pewność siebie i wiara w swoje możliwości, gdy zabraknie beztroski i wsparcia od rodziców. Akceptacji wyborów i i motywacji, zamiast notorycznego gaszenia entuzjazmu i bezczelnego podcinania skrzydeł. Ten obraz był okrutny. Współczułam głównej bohaterce. Na domiar złego trafiła z deszczu pod rynnę. I to taką, przez którą przepływają hektolitry wody. Młócą bezlitośnie kalecząc na ciele i duszy. Ale czemu się dziwić skoro Gabi pragnęła tylko akceptacji i wsparcia. A przede wszystkim prawdziwej i szczerej miłości. Moje serce płakało z rozpaczy na widok tego, czego dopuszczał się jej "ukochany". Eryk jako żołnierz musiał nauczyć się pewności siebie, powagi. Ale po misji w Afganistanie stał się zawzięty, honorowy, nieustępliwy i pamiętliwy. Przerażał mnie brutalnością i tego, do czego bywał zdolny. To istny diabeł. I nie ma w nim niczego pozytywnego. To nie jest żaden bad boy. To sadysta i totalnie zła osoba. O takiej lepiej trzymać się z daleka. Od początku wydał mi się jakiś dziwny Chciałam jej otworzyć oczy. Powiedzieć, aby spowolniła i najpierw lepiej go poznała. Ale jak widać, człowiek uczy się na własnych błędach. Nadzieją zdawał się być sąsiad kobiety. Jeremiasz był całkowitym przeciwieństwem jej męża. Nic więc dziwnego, że niczym ćma lgnęła do niego. Do dobra, troski, ciepła i seksu takiego, jak sobie wyobrażała. Autorka ze scenami uniesień poszalała. Najpierw pokazała je od możliwe jak najgorszej strony, by potem podarować raj. Istna bomba. Nie spodziewałam się tych wszystkich wątków. Wątków, które przyszpiliły skutecznie moją uwagę. Co tu się działo to istne tsunami. Totalny rollercoaster. Przerażenie i panika mieszały się ze słodkością i morzem spokoju. Wszystko było świetnie zrównoważone. Autorka napisała niezwykle emocjonalną i bolesną historią. O szukaniu miłości i o tym, jak człowiek może wydać się inny, niż pierwotnie sobie to wyobrażamy. W pogoni za marzeniami można popaść w tarapaty i na chwilę odstawić rozsądek. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy powiedzieć dość. Finałowe wydarzenia spowodowały u mnie ogromny szok i już nie mogę się doczekać momentu, kiedy zacznę czytać kontynuację. Cieszę się ogromnie z tego, że dotarły na recenzję obie i nie muszę czekać. Co za historia. Co za bohaterowie. Jazda bez trzymanki zapewniona. Drżę z trwogi nawieść o tym, co jeszcze autorka zgotowała swojej bohaterce. Ale muszę ją przeczytać. Jeśli szukacie realnej ,pisanej życiem powieści to jest to lektura dla Was. Tylko przygotujcie się na mocne i mrożące krew w żyłach wydarzenia. Niech Was nie zmyli słodka i gorąca okładka. Czytajcie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2021 o godz 20:08 przez: Review by Iliasviel
No dobra... to teraz zostały wytoczone wielkie działa - bo przyznam szczerze, że nie spodziewałam się dostać taką lekturę od Pani Anny, bo jakby nie było seria Płomienie (polecam Wam moje patronaty!), która też dotyka poważnych tematów, jest zdecydowanie napisana w innym tomie. Czy to wyszło na dobre autorce, tak jak i serii? Moim zdaniem tak! A czemu to przekonacie się w dalszej części opinii. Zdecydowałam się sięgnąć po tą serię, bo tak n prawdę nigdy nie czytałam niczego określanego jako dramat erotyczny, co jest ogólnie bardzo ciekawą kategorią, a ja przyjęłam sobie za cel - czytać nowe gatunki i otwierać się na co raz to nowe gatunki w tym roku! I się tego trzymam, dlatego też sięgnęłam po Kochaj mnie szeptem - historię Gabrieli, która jest młodą dziewczyną, na progu dorosłości, ale nie znającą życia czy przyjemności z niego. Jak potoczą się jej losy? Nasza główna bohaterka nie wierzy w siebie, ma poczucie, że nikt nigdy na nią nie spojrzy z zainteresowaniem oraz, że szczęcie to nie jest coś dla niej, bo jak może je znaleźć taka nieciekawa osoba jak ona? Jeden dzień, gdy w końcu jej współlokatorka (jej całkowite przeciwieństwo) namawia ją na wyjście do klubu, i tam właśnie poznaje Gabrysia pewnego przystojnego mężczyznę. Jak się później okaże ma on na imię Eryk i jest żołnierzem. I teraz zaczyna się rozwój relacji, bo on jest nią zainteresowany, co imponuje Gabrysi i dodatkowo jest też zdecydowanie bardziej doświadczony. Brzmi to cudownie, prawda? Ich znajomość rozwija się w tempie torpedy, oboje tego chcą, bo czują się w tym wszystkim cudownie. I tak oto bardzo szybko stają na ślubnym kobiercu i zostają małżeństwem. Czy aby nie za szybko? W końcu żołnierz z misji wracający może nieść ze sobą demony i to nawet nie widać jak głęboko sięgające! Część z czytelników może uznać, że ta książka nie jest życiowa, moim zdaniem jest wręcz przeciwnie - ja odnalazłam siebie w Gabrysi, która będąc tak na prawem osamotniona i niedoświadczona postanawia zaufać osobie, którą pokochała i chcieć przez życie. Nie ukrywam, że początkowo ta lektura wywołała u mnie uśmiech, bo było tak miło i słodko poprzez odczucia Gabrysi. Jednak jak się okazuje ideały nie istnieją, co to to nie! To co miało być piękne i idealne zostaje naznaczone przez wiele różnych wydarzeń, jednak jakich to się przekonacie podczas lektury! Ja tylko zaznaczę, że miejcie w pogotowiu chusteczki i najlepiej kilka godzin samotności, aby przeczytać "Kochaj mnie szeptem" w spokoju, a jeśli poruszyło to moje nieczułe serce to już coś znaczy, bo ja staram się jednak nie pokazywać zewnętrznie emocji w czasie lektury, a tu mi się oczy zaszkliły i to delikatnie mówiąc kilka razy! Co do tego oprowadziło nie zdradzę - zajrzyjcie naprawdę warto! A punktu kulminacyjnego się nie spodziewałam co było dla mnie szokiem, bo miałam inne wyobrażenie, to samo się tyczy zakończenia książki! Oczywiście nie jest idealnie, bo chociaż znalazłam swoją część w Gabrysi to wiem, że jej postać została przerysowana, nie wiem czy aby nie za bardzo, ale takim podejściem do jej postaci autorka podkreśliła i uwypukliła pewne zachowania, które zdarzają się w naszych relacjach i domach, a na które trzeba zwracać uwagę. Jeśli lubicie przejmujące książki, które działają na nasze wewnętrzne struny emocji, to myślę, że idealnie odnajdziecie się w czasie lektury „Kochaj mnie szeptem”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2021 o godz 11:42 przez: Nasturcja
Tydzień temu miała swoją premierę dylogia Anny Dąbrowskiej "Kochaj mnie szeptem", "Zamień mnie w krzyk". Bohaterką tej historii jest Gabrysia, dwudziestoletnia studentka, nie znająca jeszcze życia, wychowana przez despotyczną matkę. Wiążąc się z trochę starszym od siebie Erykiem, zawodowym żołnierzem, dziewczyna myślała, że wyrwie się z toksycznej rodziny i stworzy swoją, idealną. Myślała, że jej miłość wystarczy. Nie spodziewała się, że trafi z deszczu pod rynnę. Że ukryte demony jej małżonka ujawnią się i to w najgorszym wydaniu. Podczas pobytu Eryka na misji w Afganistanie w życiu dziewczyny pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, zupełne przeciwieństwo jej męża. Dzięki niemu Gabi odżywa i zaczyna odkrywać siebie. Aż do powrotu Eryka z misji. Wtedy dopiero sytuacja się komplikuje... Ania Dąbrowska uwikłała swoich bohaterów w miłosny trójkąt. Doprawiła tę relację skrajnymi emocjami, bolesnymi przeżyciami, miłosnymi uniesieniami i zwrotami akcji. Cała trójka nie jest idealna. Są popieprzeni jak mało kto. Obserwujemy ich wzloty i upadki, porażki i zwycięstwa, błędy i słuszne decyzję. Obserwujemy zmiany w nich zachodzące. W tej dylogii naprawdę dużo się dzieje. Ale fabuła nie jest ani nudząca, ani zbyt rozbudowana. Książki czyta się bardzo szybko. Dużym plusem jest realizm tej historii. To nie jest przerysowany słodki romans z przewidywalnym zakonczeniem. To jest historia życia, którą spokojnie moglibyśmy usłyszeć z ust znajomej czy koleżanki. Takie rzeczy się dzieją. Może nie dotykają jednej osoby, ale są. Dzieją się za zamkniętymi drzwiami, a my dowiadujemy się o nich często wtedy, jak już jest za późno. Za późno, żeby naprawić lub za późno, żeby uratować czyjeś życie. Ile ofiar przemocy domowej przeżywa dramat za zamkniętymi drzwiami, bo wstydzi się poprosić o pomoc? A ile odsiaduje wyrok za zabicie kata, bo to bylo jedyne wyjście, by np. ochronić dzieci? Nie chcę za dużo zdradzić i napisze tylko, że Ania w tej powieści porusza szereg ważnych tematów, od błędów młodości zaczynając poprzez trudne wybory, poznanie siebie i swoich potrzeb, brak wsparcia i zrozumienia ze strony bliskich, odpowiedzialność, aż po przemoc fizyczna i psychiczna, walkę z chorobą i wiele wiele innych. Żaden wątek tej powieści nie jest bez znaczenia. Wszystkie są umiejętnie poprowadzone i tworzą logiczną całość. Na szczególną uwagę zasługują sceny erotyczne. Odważne, nieoklepane i bardzo wyważone. Jestem pod wrażeniem. Są napisane z ogromnym wyczuciem, a pamietajcie, że w tej historii jest i seks, który rani, i seks, który leczy. Tylko mogę sobie wyobrazić ile sił kosztowało autorkę pisanie tego pierwszego, gdyż czytanie tych scen było naprawdę trudne. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to jeden z najlepszych erotyków, które czytałam i jak dla mnie, jedne z najlepszych książek marca. Uwielbiam wciągające książki, które poruszają wiele tematów i skłaniają do refleksji. Trudne, nieoczywiste, wywołujące emocje, a jednocześnie nie obciążające czytelnika w procesie czytania. Te z pewnością takie były. Otrzymałam wszystko, czego się spodziewałam i to z nawiązką. I czuję niedosyt. Ta dylogia spokojnie mogłaby być trylogią i po cichu na to liczę. Czapki z głów, Aniu! Mistrzostwo! 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-04-2021 o godz 19:57 przez: justus
„Życie nie jest kadrem upragnionego filmu. Potrafi zaskoczyć najbardziej wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy”. Do przeczytania tej książki skusiła mnie intrygująca okładka i opis. Tak! Przeczytałam opis, a to zdarza się bardzo rzadko. Gdy okazało się, że to dramat erotyczny, byłam jeszcze bardziej zainteresowana, bowiem miałam przeczucie, że to będzie coś …mocnego… emocjonalnego… i zapewne szokującego. I co? I właśnie tak było! Młoda i nieśmiała Gabrysia, jest studentką polonistyki. Już dawno przestała wierzyć w to, że ktokolwiek mógłby się nią zainteresować. No bo przecież nawet rodzice się nią nie interesują…przez co dziewczyna ma bardzo niskie mniemanie o samej sobie. Gdy pewnego dnia poznaje żołnierza Eryka, całe jej życie nabiera kolorów. W końcu ktoś, dla kogo znaczy wszystko! Czy to nie brzmi wspaniale? Dla Gabrysi owszem. Dlatego para bardzo szybko, postanawia przypieczętować swoją znajomość węzłem małżeńskim. Ale dopiero z czasem dziewczyna przekona się w co tak naprawdę się wpakowała i z czym będzie się musiała zmierzyć w momentach, gdy jej męża będą nawiedzać demony przeszłości.. Niezwykle życiowa, emocjonalna i wzruszająca historia Gabrysi, która przeżyje więcej niż normalny człowiek jest sobie w stanie wyobrazić. Jest to dramat. Zdecydowanie tak. Nie ma ludzi idealnych. I choć nasz główna bohaterka myślała, że na takiego trafiła, niestety grubo się pomyliła. Jesteśmy tylko ludźmi, a ludzie popełniają błędy. I ta książka właśnie o tych błędach opowiada. Myślę, że mogłaby być idealną przestrogą, ale czy nie zawsze jest tak, że człowiek nawet mimo przestróg, najszybciej uczy się dopiero jak się na czymś sam przejedzie? Autorka wlała do tej książki tak wiele emocji – tych dobrych i tych złych, że podczas czytania ciężko o jakąkolwiek nudę, czy moment w którym możemy odetchnąć. Już od pierwszych stron, historia łapie za serce! Wszystko dzieje się bardzo szybko, ale to jest stworzone w określonym celu, więc tym się nie ma co zrażać. I jak z początku uśmiechałam się pod nosem podczas czytania, bo wiecie – radość, szczęście, związek, tak później otwierałam buzie z niedowierzania. Rozpoczął się dramat głównej bohaterki, który z każdą stroną przeżywałam razem z nią.. Nie chce przytaczać konkretnych przykładów, bo myślę, że na pewno lepiej jak sami się przekonacie co tam się działo, na pewno wywoła to więcej emocji, niż jakbym Wam od razu napisała co i jak i byście wiedzieli czego się spodziewać ;) „Kochaj mnie szeptem” pochłonęłam w parę godzin. Były momenty, które dosłownie czytałam na wdechu. Nie obyło się bez fragmentów, które doprowadziły mnie do łez. A to znaczy tylko jedno – autorka wiedziała jak zagrać na emocjach czytelnika i idealnie to w swojej książce przedstawiła. A zakończenie tej części było dla mnie takim szokiem, że dobrze, że miałam pod ręką kolejną część, bo nie wiem czy bym się za mocno nie zdenerwowała ;) Żeby nie było do końca tak kolorowo, to powiem, że trochę irytowała mnie główna bohaterka, która nie miała w sobie ani krzty ikry. Ale obstawiam, że ona taka właśnie miała być! No i trochę mi było za słodko pod koniec :P to z takich małych minusików ;) ale książkę oczywiście jak najbardziej polecam! Bo jest świetna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-03-2021 o godz 10:00 przez: werka777
Tego naprawdę się nie spodziewałam. Powiem szczerze, że w trakcie czytania ta myśl przyświecała mi nieraz. Pojawiła się także na samym końcu, a to najlepszy dowód na to, jak zaskakująca, nieprzewidywalna i zarazem jak bardzo dobra okazuje się najnowsza powieść Anny Dąbrowskiej. Nie dajcie się zwieść okładce, a właściwie zerknijcie na oba obrazki stanowiące jej front. Nie taka ta historia słodka, jakby mogła sugerować pochłonięta pożądaniem para z górnej części oprawy. Ale przejdźmy do rzeczy. Główna bohaterka powieści to cicha, skromna dziewczyna, która w swoim życiu nie stawiała na szaleństwa. Pełna kompleksów studentka, kiedy inni szaleli, postawiła na powściągliwość. Tym mocniejsze okazało się dla niej zderzenie z żołnierzem, który wkrótce został najbliższą jej osobą – mężem. Przerażona codziennością, która boleśnie ją dotyka, nie potrafi otwarcie mówić o tym, co ją boli, a nawarstwiające się problemy tylko dociskają ją pod mur. Życie staje się dla niej pułapką. Piekłem zgotowanym przez męża. Eryk z kolei to postać z niezwykle zawoalowaną osobowością. Namiętny kochanek, ogier z niepohamowanym popędem, facet do szaleństwa zakochany w swojej żonie. No właśnie – do szaleństwa! Brutalny? Na pewno walczący z własnymi demonami. Ciężko było mi odnieść się do jego portretu psychologicznego, bo nie wszystko jest tutaj takie czarno białe. W pewnym momencie została przekroczona jednak pewna granica, która pozwoliła mi zadecydować. Na jego korzyść, czy niekoniecznie? Tego zdradzić Wam nie mogę. Jest i Jeremy, mężczyzna z urokiem chłopca, niebuchający testosteronem, za to niepozorny kochanek, który potrafi pokazać zupełnie nowe oblicze namiętności. Banał? Niekoniecznie. Gwarantuję, że każda z tych postaci ma szansę wykazać się i zaskoczyć. Nie tak łatwo pisać recenzję, kiedy chce się zachować powściągliwość i nie zdradzić zbyt wiele, a przy tym zachęcić do przeczytania książki. Być może streszczenie brzmi banalnie, ale książka daleka jest od bycia sztampową. Pod kołderką namiętności i seksu, który w wielu erotykach stanowi smaczek (z czasem monotonny), autorka ukazała wiele problemów i przemyciła jakże istotną tematykę stawiającą przed czytelnikiem wartościowe pytania. Są traumy, jest przemoc, są kłamstwa. Czy pożądanie może boleć? Czy można kibicować zdradzie? Czy w przypadku seksu małżeńskiego można mówić o gwałcie? Uff… to było namiętne, piękne, ale i bolesne. Książka przeczołgała mnie emocjonalnie, a koniec sprawił, że drugi tom nie pozwoli mi na siebie długo czekać. Spodziewasz się schematycznego erotyku? Chyba nie znasz Ani Dąbrowskiej! Seks wiele może mieć wymiarów, a namiętność różne oblicza – od tych przyjemnych, po te mroczne (i niekoniecznie warto mieć tutaj skojarzenia z BDSM). Autorka stawia przed czytelnikiem emocjonującą bombę, w której oczywiste sytuacje stają się nieoczywiste, a dokonane wybory niosą ze sobą prawdziwe wyzwania. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą pozycją i gwarantuję, że poszukiwaczki niebanalnych powieści będą usatysfakcjonowane. To nie jest zwyczajny romans, choć pikanterii tutaj nie brak. Przekonajcie się o tym i Wy. Nie pożałujecie. https://www.instagram.com/kto_czyta_zyje_podwojnie/?hl=pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2022 o godz 19:00 przez: ejotek
Z twórczością Ani Dąbrowskiej - o czym pisałam już kilkukrotnie - jestem od początku, od debiutu. Sięgając po kolejne tytuły obserwuję ogromny rozwój autorki, coraz piękniejszy styl, trafniejsze porównania, sięganie po nowe gatunki. Jedno pozostaje niezmienne - zaskakujące zakończenia, których nigdy nie można być pewnym - happy end czy dramat? Wydawnictwo Amare określiło dylogię 'Kochaj mnie szeptem' jako dramat erotyczny - czyżby ta nazwa sugerowała finał czy może tylko przebieg fabuły? Dwudziestoletnia Gabrysia studiuje polonistykę i jest wycofaną dziewczyną, brakuje jej odwagi, woli trzymać się na uboczu. Swój wkład w jej zachowanie ma sytuacja rodzinna - despotyczni rodzice a zwłaszcza toksyczna relacja z matką, która nieustannie krytykuje jedynaczkę. Dlatego od chwili, gdy poznała Eryka, bardzo szybko zaczęła zmieniać swoje życie i podejmować - niekoniecznie właściwe - decyzje... Ale o tym przekona się z czasem... Czy to jego żołnierski mundur tak na nią wpłynął, że rzuciła studia i wyszła za mąż? Jak poradzi sobie z traumatycznymi wspomnieniami Eryka z misji w Afganistanie? I co zrobi, gdy odkryje jego prawdziwą twarz i mroczne tajemnice? Jak długo młoda mężatka będzie w stanie znosić ból, poniżenie i bać się seksu? Jaką rolę w przemianie bohaterki odegra sąsiad z niecodziennym zajęciem? Autorka doskonale opisała los młodej kobiety, która od pierwszego razu nie zaznała przyjemności w zbliżeniach z mężczyzną, czuła jedynie ból i marzyła, by te chwile szybko się kończyły. Bohaterka szybko przekonała się, że swoje decyzje podjęła dość pochopnie i teraz musi zmagać się z ich skutkami. Jej życie to teraz stwarzanie pozorów, by nikt nie dostrzegł zranionych uczuć... I nie tylko uczuć. W najtrudniejszych dla siebie chwilach jest sama, niezrozumiana i uważana za kłamczuchę. Bardzo przeżywałam jej kolejne straty, ciągły lęk oraz krytykę, jaką ją obdarzano. I choć chwilami denerwowała mnie jej naiwność i infantylność, to nie zazdrościłam jej codzienności z mężem, była bowiem trudna, przygnębiająca i nie dająca szans na lepsze jutro. Zwłaszcza, że Gabrysia nic nie robiła, by to zmienić. Po trudnym początku, który zupełnie nie zapowiada tego, co kryją dalsze strony, powieść wciąga, intryguje, wywołuje różnorodne emocje a u niektórych czytelniczek może nawet delikatny rumieniec. Zanim zacznę czytać drugi tom tej dylogii jeszcze słowo dotyczące zakończenia - zupełnie nie spodziewałam się takiego rozwoju sytuacji! Ani słów Eryka, ani zatajenia prawdy, ani reakcji Gabi! Dobrze, że "Zamień mnie w krzyk" czeka na półce. Podsumowując - "Kochaj mnie szeptem" to dramat erotyczny ukazujący tyranię, pogardę, despotyzm i przemoc domową. To opowieść o potrzebach ciała i duszy, o walce z demonami przeszłości, które ujawniają się nie tylko we śnie i nie tylko po dużych dawkach alkoholu. Historia przepełniona goryczą, brutalnością, oskarżeniami, gniewem oraz miłością, która niszczy zamiast uszczęśliwiać. Jest to również książka o marzeniach i zespole stresu pourazowego, gorąco Wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-06-2021 o godz 11:10 przez: Ewelina Górowska
Nie spodziewałam się, że biorąc do ręki "Kochaj mnie szeptem" moje serce zostanie roztrzaskane na tysiące kawałków a posklejanie ich w jedną całość zajmie tyle czasu. W moim odczuciu fantastyczny pomysł na fabułę. Książka trzyma w napięciu od pierwszych stron. Nie chce się jej odkładać bez poznania zakończenia, które, nawiasem mówiąc, jest tak zaskakujące, że ucieszył mnie fakt, że kontynuacja czekała na półce i mogłam po nią sięgnąć prawie natychmiast. Anna Dąbrowska stworzyła emocjonalny rollercoaster, w którym emocje szarpią czytelnikiem we wszystkie możliwe strony. Jest to historia, która w jednym momencie naprawdę boli, a już w drugim niesie nadzieję, że młoda dziewczyna wyrwie się z horroru, który zaserwował jej mąż, a on sam podejmie walkę o swoje zdrowie psychiczne i poukładanie niezwykle skomplikowanych relacji rodzinnych. Bohaterowie i ich wady oraz zalety są bardzo ciekawie wykreowani. Choć momentami Gabrysia strasznie mnie irytowała, jej nieszczęście i dramaty, których była uczestnikiem, niejednokrotnie wycisnęły z moich oczów litry łez. Nie umiem zrozumieć jej decyzji dotyczących trwania przy boku swojego oprawcy. Mam świadomość, że istnieją takie osoby, które nie potrafią zrobić tego kroku i odejść, zgadzając się na codzienne poniżanie, jednak naiwnie wierzę, że nie jest ich wiele i w odpowiednim momencie powiedzą dość! Dadzą sobie szansę na normalne życie. Z drugiej strony niezwykle żal mi Eryka. Walcząc z własnymi demonami nie zwraca uwagi na to jak bardzo rani swą wybrankę. Uciekając w brutalny seks i alkohol, nie potrafi zrozumieć, że już z tej ścieżki, którą obrał, nie będzie powrotu. Jest jeszcze Jeremi, z nim mam totalny kłopot. Niby wszystko fajnie, ale ciągle coś mi w nim nie pasowało- był za idealny. Nie pomyliłam się. Nie będę Wam zdradzać, co się stało, ale odkrywając jego tajemnicę, i odkrywając pewną intrygę, zostaniecie niesamowicie zaskoczeni... Sceny erotyczne, napisane są z wyczuciem i choć niektóre potrafią sprawić, że wnętrzności wywracają się do góry nogami i mrożą krew w żyłach, powodując nieutulony żal i smutek. Czyta się je dobrze. Nie powodują skrępowania. Akcja powieści dzieje się dość szybko, stale buduje napięcie i zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Dąbrowskiej, ale na pewno nie ostatnie. Bardzo przypadł mi do gustu jej styl. Jeśli przy innych powieściach jest równie ciężko utrzymać emocje na wodzy, zdecydowanie po nie sięgnę. Autorka w swej powieści porusza wiele trudnych tematów takich jak: trudne relacje na linii rodzic- dziecko, alkoholizm, funkcjonowanie człowieka z zespołem stresu pourazowego, przemoc psychiczna, gwałt, poronienie czy zdrada. Zmuszają one czytelnika do refleksji i odpowiedzenia sobie na kilka pytań, które pojawiają się w głowie. Czy polecam? Zdecydowanie tak. Jeden z lepszych erotyków, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać. POLECAM...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-04-2021 o godz 20:18 przez: Girl-from-Stars
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2021/04/366-anna-dabrowska-kochaj-mnie-szeptem.html Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować się nią na poważnie. Do czasu, kiedy na przekór swojej despotycznej matce postanawia związać się z żołnierzem, który brał udział w misji w Afganistanie. Młoda para szybko staje na ślubnym kobiercu, ale niedługo potem okazuje się, że wspólne życie wcale nie przypomina znanych z kobiecych powieści wzruszających historii miłosnych… Gabrysia zdaje sobie sprawę, że żołnierski mundur skrywa wiele mrocznych tajemnic i że dokonała złego wyboru. Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, którego urok osobisty działa na nią jak magnes. To zakazane uczucie stanie się punktem zwrotnym w jej życiu, a Gabrysia odkryje, czym jest udany seks, przestanie wstydzić się swojego ciała i nauczy się mówić o swoich pragnieniach. Ale czy historia związku z dwoma mężczyznami może skończyć się happy endem? *** Czytałam już kilka historii pani Ani Dąbrowskiej i za każdym razem, gdy sięgam po kolejną, wiem, że czeka mnie emocjonalna uczta. Tak było i tym razem. Autorka wyszła niejako ze swojej strefy komfortu i napisała coś całkowicie innego niż to, do czego nas przyzwyczaiła, bowiem ta dylogia jest dramatem erotycznym.   „Kochaj mnie szeptem” to bardzo trudna historia opowiadająca o Gabi, nieśmiałej i pełnej marzeń dziewczynie, która w poszukiwaniu miłości (której nie doświadczyła od swoich najbliższych) wplątała się w bardzo toksyczny związek. Bywały momenty, gdy kompletnie nie rozumiałam zachowań głównej bohaterki i podejmowanych przez nią decyzji. Irytowało mnie w niej to, że nie chce (a może nie potrafi?) zawalczyć o samą siebie. Jednak z każdą kolejną stroną zaczynałam rozumieć kierujące nią pobudki. Historia opowiedziana została w dwóch częściach. Pierwsza część jest ma wydźwięk dramatyczny, a druga erotyczny. To właśnie w drugiej części Gabi poznaje Jeremiego. Bohater ten został wykreowany na faceta „opokę”, na której może wesprzeć się poturbowana życiem dziewczyna. Nigdy nie przepadałam za motywem miłosnych trójkątów w książkach, ale muszę przyznać, że autorce udało się mnie przekonać do tej historii i zawiłej relacji między główną bohaterką i dwoma facetami. Ani Dąbrowskiej umiejętnie przelała na papier odpowiednie emocje, w idealnie wyważonej dawce, dzięki czemu ta historia - w moim odczuciu - wypadła autentycznie. Miałam mały zgrzyt w ostatnim rozdziale, bowiem to otwarte zakończenie, jakie zaserwowała nam autorka, jak dla mnie było trochę melodramatyczne. Mimo to, bardzo wciągnęłam się w tę historię i pochłonęłam ją w dość krótkim czasie. Cieszy mnie to, że na mojej półce czeka już druga część, bowiem jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy tej trójki bohaterów. Moja ocena: 8/10  
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2021 o godz 19:32 przez: Anonim
“Będę kochał cię delikatnie. Będę kochał cię szeptem. Bez pośpiechu…” Są książki, których się nie zapomina po odłożeniu na półkę, o których się myśli i które się przeżywa jeszcze długo po przeczytaniu. Do takich właśnie książek w moim sercu i biblioteczce dołączy ta seria. Gabrysie poznajemy jako nieśmiałą studentkę polonistyki. Nie interesuje ją studenckie życie, bardzo rzadko daje się namówić swojej rozrywkowej współlokatorce Anicie na imprezę. I właśnie podczas jednego z takich wyjść poznaje Eryka, żołnierza. Jest pod wrażeniem szarmanckiego chłopaka i nie może uwierzyć, że ktoś mógł się nią zainteresować na poważnie. Jak ta dziewczyna była spragniona miłości, jak ona pragnęła kochać i być kochana. “On mnie kochał. W końcu znalazłam kogoś, kto mnie pragnął i akceptował taką jaka byłam” Przez to nie zauważała pewnych sygnałów w zachowaniu chłopaka. Wychowana przez despotyczną matkę, chciała stworzyć kochający dom, inny niż jej rodzinny. Wbrew rodzicielce poślubia Eryka, który skrywa pewne problemy. I tutaj kończy się bajka, a zaczyna koszmar… Mężczyzna na misji w Afganistanie przeżył traumę, z którą nie potrafi sobie poradzić. Wszystko to odbija się na jego relacji z żoną. Eryk wyjeżdża na kolejna misje, zostawiając pogrążoną w żałobie i rozpaczy Gabrielę. Wtedy w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad. Spotkanie i przyjaźń z nim staje się punktem zwrotnym w jej życiu. Tylko co się stanie kiedy mąż wróci z misji? “Tak trudno jest się uśmiechać, kiedy całe serce płacze. Tak trudno jest być silnym, kiedy w grę wchodzą uczucia…” Były momenty, że bałam się przewrócić kartkę, co znowu spotka tę biedną dziewczynę. Czytałam ją etapami, nie dlatego, że była kiepska, wręcz przeciwnie jest ŚWIETNA. Po prostu musiałam przetrawić pewne wątki, które nie mieściły się w mojej głowie. Non stop zadawałam sobie pytanie, boże jak tak można. Jako żona i matka pewne zachowania są dla mnie nie do zaakceptowania. Jest to tym bardziej bolesne, że zdaję sobie sprawę, że takie rzeczy mają miejsce w realnym świecie. Pani Aniu jak pani cudownie umiała przekazać nam te emocje, te przeżycia głównej bohaterki. Ten “seks, który ranił” i ten “który leczył”. Ja to wszystko czułam ból, namiętność, radość i łzy, a na koniec szok. Jak bardzo kibicowałam Jeremiemu, tak moment powrotu Eryka z misji złamał mi serce, kompletnie się nie spodziewałam takiego zwrotu akcji, a zakończenie wbija w fotel. Cudownie napisana książka, tyle pięknych, a czasem bolesnych słów, tyle ważnych myśli i dialogów. Jest wręcz naszpikowana cytatami, co też zasługuje na uwagę, bo każdy rozdział się nimi zaczyna. Jestem po lekturze, ale przeczytam ją jeszcze raz na spokojnie z mniejszymi emocjami, chłonąc to wszystko co pani Anna chciała nam przekazać. Genialny dramat erotyczny, historia, która daje do myślenia. Ogromnie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-11-2021 o godz 13:16 przez: Julia
Lubicie przeskoki czasowe w fabule? Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i zaczęło się one w dość intrygujący sposób, ponieważ ta powieść jest inna niż poprzednie, jest odważniejsza i drapieżniejsza jak ujęła to sama Pani Ania. Moim zdaniem jest to książka poruszająca trudną tematykę i już na wstępie muszę zaznaczyć, że nie polecam jej każdemu. Główna bohaterka Gabriela, jest młodą studentką, więc pomyślałam, że mogłabym się z nią utożsamić. Jednak tak się nie stało. Jest to również dziewczyna, która z domu nie wyniosła ciepła, wsparcia i w zasadzie nikt do końca nie okazał jej wcześniej prawdziwych uczuć. Nie znając uczucia bycia kochaną przez drugiego człowieka szybko związuje się z Erykiem, starszym poznanym na imprezie żołnierzem. To zauroczenie przeradza się w zawarcie małżeństwa i snucie wizji o szczęśliwej przyszłości. Nie bez powodu spytałam wcześniej o przeskoki czasowe, myślę, że czasem są one ciekawym zabiegiem, ponieważ w tej historii naprawdę dużo się dzieje i obserwujemy to wszystko na przestrzeni kilku miesięcy, które obrazują życie Gabrysi, a dokładniej to jak stopniowo przerodziło się ono w piekło. Każdy rozdział jest po części kolejnym etapem w życiu i tym z czym przyszło jej się zmagać, a jest to przemoc zarówno fizyczna jak i psychiczna, gwałt małżeński, poronienia, problem alkoholizmu, ból i ciągły strach. To wszystko dla każdego człowieka jest czymś wręcz niewyobrażalnym, dlatego tak ciężko ocenić mi postawę bohaterki. Nie pamiętam kiedy tak bardzo denerwowałam się na postać, ponieważ nie potrafiłam zrozumieć dlaczego nie stara się ona zmienić swojego losu i jak jest to możliwe, żeby wykazywała się taką naiwnością. Mimo irytacji z powodu jej niektórych decyzji i przemyśleń, uważam, że bardzo dobrze iż powstają takie książki, które niestety nie są jedynie fikcją literacką, ponieważ ciągle jesteśmy świadkami takich problemów spotykających kobiety - i nie tylko - na całym świecie. Dlatego za to jestem pod wrażeniem odwagi i lekkiego pióra autorki, które tak świetnie oddało tak niełatwą do przedstawienia historię. Muszę jeszcze dodać, że gatunek tej powieści został określony jako dramat erotyczny, więc scen wykorzystywania seksualnego jest tutaj naprawdę dużo, momentami miałam ich dość i musiałam odkładać tę lekturę. Przełomem i pozytywnym aspektem w tej książce, było pojawienie się Jeremiego, który pokazuje bohaterce jak to jest prawdziwe kochać i oswaja Gabi z czułą stroną intymności, dając jej tym samym nadzieję na szczęśliwe zakończenie, jednak jest to dylogia, więc to kiedy lub czy ono nastąpi, dowiemy się zapewne po lekturze kolejnej części „Zamień mnie w krzyk”. Osobiście jestem zadowolona z lektury, było to coś innego i dostarczyła mi ona wielu emocji, a to czy może spodobać się Wam taka brutalniejsza tematyka musicie rozważyć sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-11-2021 o godz 14:36 przez: Patrycja
Książka " Kochaj mnie szeptem" Anny Dąbrowskiej opowiada o młodej kobiecie, która wyprowadziła się od swojej apodyktycznej matki i zamieszkała z nowo poznaną współlokatorką. Dziewczyny różnią się od siebie dosłownie wszystkim. Główna bohaterka jest cichą dziewczyną, która najchętniej całe dnie spędzała by w domu, pod kocykiem z książką w ręce. Za to jej koleżanka jest imprezowiczką, co wychodzi na dobre Gabi, ponieważ ta zabiera ją ze sobą tak często, jak jest to możliwe. Dzięki jednemu z takich wyjść, Gabrysia spotyka pewnego przystojnego mężczyznę, który mimo jej uprzedzeń do żołnierzy, zawraca jej w głowie. Kilka miesięcy później biorą ślub i przez nieodpowiedzialność Eryka, Gabi zachodzi w ciążę. Nie wie, jak poradzi sobie z nową sytuacją, ponieważ nie chciała w wieku 20 lat zostać mamą, a w dodatku przyszłość zgotuje jej kilka ciężkich prób, z którymi musi sobie poradzić. Podczas czytania bardzo irytowała mnie główna bohaterka. Jej podejście do życia, do seksu ze swoim partnerem, któremu nic nie mówiła, gdy ten sprawiał jej ból. Nie potrafiła powiedzieć "nie" co ją zgubiło. Jednak z czasem zaczynałam rozumieć jej zachowanie, ponieważ ona chciała być tylko dla kogoś ważna i przez to usilnie starała się wmówić sobie, że wszystko będzie dobrze, ale czy na pewno? Na poczatku ciężko mi było przejść przez pierwszą część książki, ale później było tylko lepiej. W pewnych momentach sama zaczynałam płakać. Książka z każdą kolejną stroną dobijała mnie, ale też pokazywała, że kobiecie, która jest krzywdzona przez kogoś takiego jak Eryk z czasem zaczyna dopisywać szczęście. Znajduje miłość o której śniła i z każdym dniem staje się silniejsza... Autorka opisuje w książce naprawdę trudne tematy, które dotyczą sporą ilość ludzi na świecie. Matki, które nie kochają własnych dzieci i znęcają się nad nimi psychicznie. Przemoc w rodzinie, w małżeństwie, utrata dzieci ( płodów ) jak napisano o tym w książce, co bardzo mnie zdenerwowało. Nieważne, że tak naprawdę to był jeszcze płód, ale dla kobiety, która pragnęła tego dziecka i zobaczyła te 2 kreski na teście ciążowym, to co miała nosić pod sercem było dla niej od tamtego momentu całym światem. A podejście tych lekarzy opisanych w książce było po prostu nie do zniesienia. Oni nie wiedzą co taka kobieta czuje w momencie, kiedy dowiaduje się że te dziecko jednak nie przyjdzie na świat. Czują ból, rozpacz, najchętniej zapadłyby się pod ziemię, by tylko przestać czuć cokolwiek... Książka miejscami była strasznie wkurzająca, trochę dołująca, jednak poruszyła mnie. Druga część książki była o niebo lepsza od pierwszej, dlatego przeczytałam ją jednym tchem. Z czego jestem bardzo zadowolona, bo naprawdę mi się spodobała, a takiego zakończenia się nie spodziewałam. Polecam te książkę, ponieważ łapie za serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2021 o godz 19:07 przez: Izabela Wyszomirska
Czytam bardzo dużo i wydawało mi się, że chyba już nic w literaturze nie będzie mnie w stanie zaskoczyć. Ale jakże się myliłam! Nie dość, że ta książka jest inna niż wcześniejsze powieści Anny Dąbrowskiej, to jeszcze poruszane tematy nie pozwalają na to, by czytać jej bez emocji, wewnętrznego rozdarcia, przeżywania każdej sytuacji i zdarzenia z udziałem bohaterów. Ta historia jest tak namacalnie prawdziwa, że aż przerażająca. ❤ "Poczułam, że wkraczam w dorosłość, od której nie będzie już odwrotu. Przyjmując na siebie rolę bycia dorosłym, robi się to już na zawsze..." ❤ Jeśli ktoś myśli, że dorosłość i miłość jest prosta, to chyba żyje w bajce albo w jakimś innym wymiarze. Uczucia bowiem to skomplikowany twór, a i tak wszystkich nas do tego ciągnie, tego potrzebujemy, by być szczęśliwymi. Znacie to powiedzenie: "za mundurem panny sznurem", prawda? W tym przypadku w pewnym momencie moje wyobrażenia o takim facecie roztrzaskały się z hukiem o ziemię. Dla mnie to coś nowego w kreacji takiego książkowego bohatera. Zwykle mamy do czynienia z mężczyzną niemal idealnym, do którego wzdychają czytelniczki. Tu nasze serce zdobywa ktoś inny... No ale to już Wam pozostawiam do sprawdzenia. ❤ "Tak trudno jest się uśmiechać, kiedy całe serce płacze. Tak trudno jest być silnym, kiedy w grę wchodzą uczucia..." ❤ Byłam tak bardzo zła na Gabrysię, na jej naiwność, błędne i pochopne decyzje. Dziewczyna jest rozczarowa życiem małżeńskim. Moim zdaniem 20 lat to nie jest czas na zamążpójście. Jej mąż Eryk po powrocie z Afganistanu cierpi na PTSD. Jednak to wcale nie tłumaczy tego, w jaki sposób traktuje żonę. Jego nie można polubić. To egoista zaspokajający tylko własne potrzeby. ❤ Namiętność, miłość, potrzeba bycia kochaną, pragnienie akceptacji i zrozumienia, samotność, strach, przemoc fizyczna, seksualna i psychiczna, brutalność, podporządkowanie, manipulacja, pozory. Tego i wiele więcej spodziewajcie się po tej książce. ❤ Historia ta w bolesny sposób pokazuje, że żadna kobieta nie powinna zapominać o sobie, swoich potrzebach, pragnieniach i marzeniach. Często mamy cały dom na głowie, dzieci, praca... A gdzie my same w tym wszystkim? Czasem wcale nie potrzeba wiele, byśmy poczuły się kobietami. Trzeba nauczyć się sprawiać sobie drobne przyjemności. ❤ "Będę kochał cię delikatnie. Będę kochał cię szeptem. Bez pośpiechu." ❤ Dla mnie ta książka ma dodatkowy smaczek, gdyż jej akcja osadzona została w miejscach, które znam. Olsztyn i Morąg - to tu kończyłam szkoły.  ❤ "Kochaj mnie szeptem" to niezwykle trudny i bolesny dramat erotyczny. Polecam każdej kobiecie, by nie wpadła w pułapkę mylnych wyobrażeń o związku i miłości oraz każdemu mężczyźnie, by zobaczył jak nie należy traktować kobiety.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-03-2021 o godz 16:30 przez: Czytam_bez_wstydu
Szara myszka i stanowczy żołnierz. Sztuka kochania, poznawania własnego ciała i potrzeby akceptacji. Gabriela to nieśmiała dziewczyna, nie potrafiąca się przeciwstawić. Nie doznała nigdy miłości, wsparcia a tego właśnie pragnie. To chce odnaleźć w ramionach przyszłego męża. Za mundurem jednak kryje się więcej niż można było się spodziewać. W pogoni do szczęścia pojawia się na jej drodze sąsiad z życzliwością i czułością na dłoni. Czy Gabi uda się odnaleźć odpowiednią drogę do swojego szczęścia? To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i przyznam szczerze, że jestem mile zaskoczona. Anna Dąbrowska skupia się na najważniejszych aspektach książki, starannie wprowadza czytelnika w głębie fabuły i uczuć, nie zarzucajac niepotrzebmymi szczegółami. Skrupulatnie dopracowana kreacja bohaterów pozwala na zrozumienie ich postępowania, oczekiwań i złożonej osobowości. "Kochaj mnie szeptem" to historia o potrzebach i pragnieniach, o tym jak słaba jest ludzka psychika i zarówno silna. Ukazuje nam, że ciało może znieść wiele, ale niektórych urazów psychicznych nie da się tak szybko wyleczyć. Niełatwo nam jest po traumie przełamać bariery, co dotąd wydawało się bezpieczne i stabilne, teraz może jawić się jako nietrwałe i zagrażające. Autorka nie oszczędza czytelnika, nie funduje nam historyjki przez różowe okulary z watą cukrową i jednorożcami. Przedstawia nam możliwe zdarzenia w świecie rzeczywistym. Miłość która, powinna być jak kwiat, ich byla jak hwast, który Gabi nieświadomie podlewała, a który trzeba było wyrwać z korzeniami. Czytając książkę czułam jakbym siedziala z przyjaciółką, która opowiadała mi historię swojego życia. Życia, w którym pojawiają się rysy na lustrze, które robią się coraz głębsze i głębsze aż tafla szkła pęka i rozsypuje się w drobny mak. A kiedy okazuje się , że za tym lustrem krył się cały świat, inny swiat, niż ten w którym do tej pory żyliśmy, chcemy go dotknąć i zasmakować. Oddychać jego powietrzem, które nie jest toksyczne i nie osłabia nas z każdą chwilą a pozwala zakwitnąć od nowa. Rodziło się we mnie tyle emocji, których się nie spodziewałam. Łzy zalewały moje policzki, tak że nie mogłam złapać tchu a z bólu chciało mi się krzyczeć na całe gardło. Lekki i przyjemny styl autorki mimo poruszanych trudnych tematów pozwala szybko przepłynąć przez książkę. Z początku zastanawiałam się czy to dobry pomysł wydawać dwie części jednocześnie, ale teraz jestem wdzięczna za takie działanie. Dzięki temu nie muszę siedzieć jak na szpilkach w oczekiwaniu na dalsze losy bohaterów. Książkę serdecznie polecam, trzyma w napięciu do ostatniej strony i jak się okazuje nic nie jest takie na jakie wygląda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2021 o godz 18:09 przez: Aneta Kunowska (Ladyinred.pl)
Zapraszam Was dziś na literackie spotkanie z Anną Dąbrowską. Jej najnowsza dylogia Kochaj mnie szeptem przyprawi Was o szybsze bicie serca. Sprawi, że będziecie tę opowieść przeżywać całym sobą, rozbije na kawałeczki i zostawi z wątpliwościami i pytaniami, na które będzie trzeba udzielić odpowiedzi w zgodzie z własnym sumieniem… Kochaj mnie szeptem Gabrysia to nieśmiała i nieco zakompleksiona studentka filologii polskiej. Romantyczna dusza, która wierzy w miłość, lecz nie w siebie. Uważa, że żaden mężczyzna nie mógłby się nią zainteresować poważnie. Jej kompleksy wynikają z relacji z toksyczną i nieustannie kontrolująca każdy aspekt życia Gabrieli matką. Zdominowana przez swoją rodzicielkę dziewczyna jest złakniona miłości, gdy więc poznaje w klubie młodego i przystojnego żołnierza, który niedawno wrócił do kraju po udziale w misji w Afganistanie, nie bacząc na słowa krytyki matki ani ostrzeżenia jedynej przyjaciółki, w krótkim czasie przyjmuje jego zaręczyny i staje się żoną Eryka. Szybko jednak okazuje się, że wspólne życie w niczym nie przypomina historii z romansów… Mimo że pierwsze niepokojące sygnały zaczęły pojawiać się jeszcze w narzeczeństwie, Gabrysia konsekwentnie je wypierała. Po ślubie jednak dotarła do niej bolesna prawda – związała się z potworem. Gdy po jakimś czasie w jej życie wkroczy przystojny i pomocny sąsiad Jeremi, sprawi, że młoda kobieta postanowi zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Ale czy ktoś kiedyś wyszedł obronną ręką z miłosnego trójkąta? Poruszający dramat erotyczny Sięgając po Kochaj mnie szeptem spodziewałam się lekkiej i przyjemnej lektury, dostałam w zamian jednak coś znacznie większego kalibru. Anna Dąbrowska wie, jak kupić uwagę czytelnika, zabrać go na emocjonalny rollercoaster, po czym roztrzaskać jego serce na milion drobnych kawałeczków. Kochaj mnie szeptem to trzymający w napięciu, dobrze napisany dramat erotyczny ze świetnymi bohaterami, pełnymi zarówno wad, jak i zalet. Dzięki temu, że są tak ludzcy, niejeden czytelnik będzie mógł się z nimi identyfikować. Na uwagę zasługują tutaj wątki społeczno-psychologiczne: relacja Gabrysi z matką, przemoc w rodzinie, zespół stresu pourazowego oraz utraty dziecka. Wszystkie te zdarzenia to realne problemy tysięcy kobiet. Postawa Gabrysi pokazuje im, że nigdy nie jest za późno by zawalczyć o własne szczęście i że pomimo życiowych błędów i złych decyzji można odnaleźć w sobie siłę, by nie zamknąć się w sobie, lecz dzielnie stawić czoła światu. lady-in-red.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-04-2021 o godz 16:41 przez: Bunia88
Moje pierwsze spotkanie z autorką. Erotyczny romans, który zaliczany jest do dramatów erotycznych. Czy mi się podobało? Gabrysia to studentka, która trzeba przyznać jest dość nieśmiałą osobą a do tego jest ztłamszona przez swoją despotyczną matkę. Eryk złonierz, który ma problemy po misji w Afganistanie. Czy ta dwójka będzie żyła razem i szczęśliwie? "Kochaj mnie szeptem" to książką, która muszę powiedzieć (a rzadko o tym mówię) jest bardzo ładnie wydana. Przed każdym rozdziałem mamy cytat, który jest wprowadzeniem do rozdziału. A okładka? Okładka jest cudowna i delikatna, przez to można mylnie pomyśleć o tym co znajdziemy w środku. Bo środek to historia, która jest dla mnie dobrym erotycznym dramatem. Akcja dzieje się dojść szybko, ale to co czuję węwnątrz siebie bohaterka, sprawia, że historię czyta się ze wzruszeniem. Historia młodej dziewczyny, która chciała tylko zaznać w końcu szczęścia w swoim życiu a wpadła z deszczu pod rynnę. Byłam poruszona, byłam smutna i bardzo zła. Emocje są z nami od początku do końca. Przyznam szczerzę, że czasami miałam ochotę bohaterką potrząsnąć, zaś z drugiej strony doskonale mogłam ją zrozumieć. Erotyzm bucha ze stron tej książki, ale czasem nie są to fajne sceny. Tutaj w grę oprócz seksu wchodzi też historia z głębszym przesłaniem. Anna łatwo nie miała i nie ma. Jej życie nie jest usłane różami, tak jak można by było przypuszczać. A czy uda jej się znaleźć szczęście, to już zależy od niej samej. Natomiast Eryk, zmaga się z poważna chorbą, tylko szkoda że zamiast sobie pomóc niszczy siebie i wszystkich dookoła. Uważam, że to smutna historia młodej kobiety mogącej liczyć tylko na siebie. Mam nadzieję, że w drugim tomie będzie miała o wiele lepiej, bo końcówka pierwszego spowodowała, że miałam ochotę kogoś kopać!. Cytat: 🌹"Mądry facet nie zwróci uwagi na pijaną dziewczynę,głupi, owszem". 🌹"Jeśli chcę o coś walczyć, walczę ciałem, rozumem i sercem". 🌹"Wyłącznie czas i wiara mogą wlać w serce drugiego człowieka szczyptę odwagi. Jedynie cierpliwością i poświęceniem można odbudować w kimś pewność siebie, a wtedy mała samotność zamienia się w przynależność do kogoś, kto odkrył prawdziwą duszę człowieka i rozkuł ją z kajdan wielu obaw". 🌹"Tak trudno jest się usmiechać, kiedy całe serce płacze. Tak trudno jest być silnym, kiedy w grę wchodzą uczucia". 🌹"Życie nigdy nie ułatwiało nam wykonywania zadań. Nie podawało poprawnych rozwiązań, tylko otwierało przed nami kolejne drzwi w nieznane".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ona Bednarek Adrian
4.5/5
26,08 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Spacer w deszczu Bester Katarzyna
4.9/5
26,37 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niepokorna Cieluch Monika
4.8/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Piekielny układ Sivar A.S.
4.6/5
33,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Konsorcjum. Tom 3 Sivar A.S.
4.8/5
25,61 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Naucz mnie kochać Morgan M.B.
4.6/5
30,32 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Konsorcjum. Tom 2 Sivar A.S.
4.8/5
27,98 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak nie zepsuć palanta Craft Anna
4.6/5
30,32 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Na krawędzi prawdy Black Victoria
4.8/5
26,96 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokochaj mnie Mosquito M.F.
4.8/5
25,61 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa New York Splendor Milbradt Viviana
4.6/5
30,32 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Do utraty tchu Różańska Patrycja
4.4/5
26,96 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa A niech to szlag! Cieluch Monika
4.7/5
24,12 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rozpalone zmysły Opracowanie zbiorowe
4.6/5
25,61 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Celebryta Morgan M.B.
4.7/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość na kredyt Robins Sandra
4.6/5
21,57 zł
31,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uzależniona Chrobak Justyna
4.2/5
25,61 zł
37,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego