Chodź ze mną (okładka twarda)

Oferta empik.com : 37,03 zł

37,03 zł 54,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Możdżeń Konrad Książki | okładka twarda
37,03 zł
asb nad tabami
Leśniak Paweł Książki | okładka miękka
26,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zło istnieje!

Nie jako przeciwwaga doba, czy owoc filozoficznych rozważań. Zło jest czystą i niczym nieskrępowaną mocą – siłą, która sprowadza na ziemię pierwiastek piekła.

Zło jest wieczne i nieśmiertelne. Czasem trwa w uśpieniu przez lata, by w końcu objawić się w najohydniejszej ze swych postaci.

Zło jest niezmienne, a jego najwierniejszym towarzyszem jest cierpienie. Jest wilgotne od ludzkich łez, zimne od strachu. Ma smak krwi, a smak ten – raz doświadczony – działa jak najsilniejszy narkotyk. Otumania zmysły, uzależnia i otwiera duszę na działanie piekielnych mocy.

Czy jesteś gotowy, by poznać kolejne jego wcielenie i zanurzyć się w iluzorycznym świecie, w którym zacierają się kontury rzeczywistości? W świecie, w którym niewielkie pomieszczenie staje się bramą do sanktuarium najpodlejszego zła? Świątynią, której fundamenty toczy śmiertelna choroba przepoczwarzająca człowieka w bestię, a życie w koszmar?

Poznaj historię zbrodni, której echa wybrzmiewają na przestrzeni całych pokoleń.

Tylko uważaj i pamiętaj, że…

Zło istnieje!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Chodź ze mną
Autor: Możdżeń Konrad
Wydawnictwo: Wydawnictwo Vesper
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 530
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-30
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35684671
 
średnia 4,6
5
58
4
11
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
5/5
30-12-2020 o godz 17:46 przez: Anonim
Świetnie napisana, trzymająca w napięciu i co najważniejsze w moim ukochanym mieście. POLECAM.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
01-12-2020 o godz 15:40 przez: Anonim
Swoją opinię o tym debiucie postaram się skondensować do minimum, czego autor nie zrobił z tą powieścią, która wtedy mogłaby mieć mniej stron. Bez zbędnego analizowania przejdę do rzeczy. "Chodź ze mną" to obiecujący debiut, w którym dostrzegamy świetnie dopracowany język, co jest plusem u każdego pisarza, lecz ten język jest zbyt prosty. Oczywiście znajdujemy tu świetnie złożone zdania i przerażające opisy, ale co najgorsze tych drugich w całej 'ceglastej' książce jest może 30%. Reszta to zwykła obyczajówka. Zapewne wszystkie zdarzenia, również te obyczajowe, są istotne dla fabuły, niestety są one tak rozwlekłe, że lektura zaczyna nużyć. Czujemy się, jakbyśmy czytali scenariusz polskiej telenoweli, do której wpleciono oryginalne elementy grozy. Niestety nie załapałem fenomenu tej powieści, o której duża część czytelników twierdzi, że ich wciągnęła. Z początku byłem podniecony koncepcją, że ktoś mnie porządnie wystraszy. Liczyłem na coś mocnego. Dałem szansę tej powieści mimo przedłużających się wydarzeń w ogóle nierobiących na mnie wrażenia. Po 190 stronach, po których zaledwie dwa rozdziały zawierały dosyć osobliwe opisy obrzydliwości, odpuściłem. Wiedziałem, że dalej już nie będzie lepiej. Jeśli od początku lektura nie trzyma w napięciu, to znak, że w dalszej części możemy nie doznać szoku. Rozczarowałem się zatem i doczytałem do końca tylko po to, by dowiedzieć się, o co chodzi w całej sprawie i może poukładać coś, czego z początku nie zauważyłem. Byłem trochę naiwny, gdyż pozostały niedopowiedzenia i rozumiem, że autor miał taki zamysł, jednak te niedopowiedzenia były zbyt nieoczywiste. Tajemnica tajemnicą, ale w tej powieści ona jest niezrozumiana. Pokrótce lekki spoiler, o co właśnie chodzi. Dariusz Drzewiecki wykupuje pustostan - budynek z czasów międzywojnia, który był lokalem gastronomicznym serwującym usługi dla ówczesnej społeczności, głównie niemieckiej. Dariusz - właściciel jednej z wrocławskich knajp - kupuje budynek, by otworzyć w nim knajpę o podobnej nazwie, co za czasów wojny. Okazuje się, że budynek mimo gruntownego remontu zalatuje okropnym smrodem z zaplecza. Pracownicy odczuwają dziwne niepokojące doświadczenia, płynące zza ścian zaplecza. Podczas pobytów na zapleczu, lub w jego okolicach ukazują im się obrzydliwe wizje mocno wpływające na psychikę pracowników. Wszyscy bohaterowie (których w powieści jest zbyt dużo) odczuwają wrażenie, że budynek jest nawiedzony. Dwójka pracowników ulega opętaniu. Widać to po nich wyraźnie, lecz współpracownicy nie rozumieją co się właściwie z nimi dzieje. Pojawia się starzec, który w latach 60 pracował na terenie obecnego lokalu i odczuł traumę pozostawioną przez nawiedzone miejsce. Starzec ostrzega przed tym budynkiem Dariusza. Poznajemy retrospekcje z życia starca. Dowiadujemy się, że ten zabił żonę, gotową popełnić zbrodnię na ich wnuku. Nie wiemy skąd u żony psychopatia, skłaniająca do natarcia na wnuka z nożyczkami lub poduszką. Wnuk okazuje się eksploratorem i badaczem mającym zbadać ukryte na zapleczu pomieszczenia, w budynku, o którym cały czas mowa i z którego wypływa negatywna aura. Właściciel przepowiada śmierć starca przy jego wnuku. Wnuk po śmierci dziadka jakby zostaje opętany przez ducha dziadka, który pozostawił w mieszkaniu jakby wspomnienie o tym co jego babka chciała zrobić, a jak to się skończyło. Opętany wnuk zabija swojego przyjaciela, następnie sam ni stąd, ni zowąd zostaje zabity przez również opętanego Dariusza Drzewieckiego. Następnie Dariusz zabija swoich współpracowników, choć jest możliwość, że robił to przed pojawieniem się wnuka. W końcu dostaje się do domu jednego ze swych barmanów. W poważnym amoku chcę zabić również barmana. Wtem pojawia się policja i tu kończy się historia. Nie napiszę jak, bo może ktoś jednak będzie mieć ochotę przeczytać i mu się spodoba ta powieść. W każdym razie barman także ulega opętaniu w dość osobliwy i gastryczny sposób, lecz żyje z tym normalnie i wydaje się, że panuje nad swoimi popędami. W całym zajściu mamy do czynienia z kanibalizmem, co okazuje się w prologu i w czasie zabójstw bohaterów przez Drzewieckiego. Pod koniec w fabule historia Dariusza i nawiedzonego budynku jest badana. Dochodzenie sprowadza badaczy do archiwum, w którym odnajdują wzmianki o Karlu Denke - psychopacie żyjącym w rzeczywistości we Wrocławiu w latach międzywojnia. Badacze trafiają na pamiętniki Karla Denke, z których wychodzi na jaw, iż pracował w budynku z naszej powieści i zabijał biednych ludzi przychodzących do niego po pomoc. Tyle na ten temat, ale nie dowiadujemy się, co opętało bohaterów, ani co grasowało w ukrytych pomieszczeniach za zapleczem, a już w ogóle nie wiemy, jaki to ma związek z Karlem Denke. Czy jego potępiona dusza została w budynku i to ona nawiedzała bohaterów? Więcej na: http://ratowniklektur.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
27-11-2020 o godz 14:51 przez: booksoverhoes
Kiedy Dariusz Drzewiecki postanawia otworzyć restaurację w piwnicy przedwojennego gmachu wrocławskiej Nowej Giełdy, nic nie zwiastuje kłopotów. Wręcz przeciwnie, pomysł wydaje się być strzałem w dziesiątkę, a miejsce jest... co prawda nieco stare i zaniedbane, ale za to z charakterem i historią! W końcu to właśnie tutaj w czasach wojennych mieściła się jedna z najlepszych restauracji w Breslau, która cieszyła się znakomitą renomą, gościła śmietankę towarzystwa i serwowała wyśmienitą wołowinę. Na początku wszystko idzie jak po maśle, ale z czasem atmosfera w restauracji robi się dziwnie niespokojna. Między pracownikami często dochodzi do kłótni, kolejne dziwne i niewytłumaczalne wydarzenia sprawiają, że opanowuje ich (a także czytelnika) coraz większy niepokój, a momentami wręcz swego rodzaju paranoja czy mania. Jednak ani Drzewiecki, ani jego pracownicy nie pozwalają dopuścić do siebie tej absurdalnej myśli, że z budynkiem faktycznie coś może być nie tak. Że stare, piwniczne cegły przesiąknięte są... czymś złym. Akcja powieści rozkręca się dosyć długo - jak na horror przystało. A jednak każde wydarzenie, każda rozmowa i każdy niepokojący, pełen napięcia moment, przybliża nas powoli do dramatycznego finału. A potem nagle wszystko bez ostrzeżenia zaczyna się dziać w tak zawrotnym tempie, że nie można nawet nabrać powietrza! Napięcie zostało zbudowane w cudowny sposób, akcja może urwać się w najbardziej newralgicznym momencie, a fabuła jest pełna niedopowiedzeń, które cały czas trzymają czytelnika w niepewności. Autor nie mówi wszystkiego od razu, nie podaje na srebrnej tacy (niczym kelner!) gotowych rozwiązań, pozwala nam samym wyciągnąć wnioski, tylko po to, żeby potem jednym zdaniem zniszczyć cały ten nasz nowo nabyty światopogląd! Możdżeń zaserwował swoim czytelnikom naprawdę makabryczny pomysł na fabułę (tak pozostając dalej w kulinarnym tonie). A jakby sam motyw nie był już wystarczająco przerażający, to swoją opowieść oparł na prawdziwej historii! W książce równolegle do siebie toczą się wydarzenia w dwóch liniach czasowych - teraźniejszego Wrocławia i przeszłego Breslau, dzięki czemu powoli zanurzamy się coraz głębiej w mrok i zepsucie, trawiące gmach restauracji (a ja dalej o jedzeniu). Kocham takie historyczne wstawki i nawiązania do prawdziwych wydarzeń! Zawsze też zupełnie inaczej podchodzi się do powieści, których akcja toczy się w znanym czytelnikowi miejscu. Studiowałam we Wrocławiu (chociaż nie byłam jednym z tych studentów, na których tak narzekał Hołota!), tyle razy przechodziłam koło Nowej Giełdy i nie wiem nawet, czy kiedykolwiek zwróciłam na nią uwagę! Chętnie poszłabym sobie tam teraz, żeby spojrzeć na budynek nowymi oczami - na razie muszą mi jednak wystarczyć zdjęcia w internecie (polecam!). Możdżeń ma bardzo przyjemne, lekkie pióro, widać, że pisanie nie sprawia mu najmniejszego kłopotu. Sposób, w jaki tworzy opisy tych wszystkich przerażających momentów, naprawdę sprawiał, że czułam powoli zaciskający się wokół mojego gardła niepokój i ciareczkę na plecach! A w dodatku czytałam tę książkę, gdy byłam w domu całkiem sama. I to w nocy! Z drugiej strony, bardzo nie lubię, kiedy od razu poznajemy całą historię życia poszczególnych bohaterów, rozpisaną ciągiem na kilku stronach. Rozumiem, że Możdżeń postawił na wielowątkowość i prawdopodobnie nie mógł sobie pozwolić na to, żeby każdą z postaci wprowadzać powolutku, ale w tych momentach czułam pewien zgrzyt. Autor stwierdził, że tworzył książkę niekoniecznie z myślą, że będzie miała niesłychanie głębokie przesłanie, a raczej, żeby dobrze i przyjemnie się ją czytało - i zdecydowanie mu się to udało! Co nie zmienia faktu, że jest mi trudno wybaczyć mu pewne rozwiązania fabularne - naprawdę zranił moje serduszko! No i pozostaje jeszcze kwestia zakończenia. Wiecie, tak naprawdę nie mogę zarzucić autorowi niczego poważnego, bo w końcu książka aż do ostatniej strony trzyma w napięciu i sprawia, że nasze serca biją szybko z nadmiaru emocji, ale myślałam, że bardziej się postara, a postawił na bardzo typowe rozwiązanie. Mimo tych drobnych niedociągnięć, "Chodź ze mną" jest naprawdę bardzo dobrym debiutem. Początkowo Możdżeń chciał rozpocząć swoją karierę zbiorem opowiadań, jednak redaktorzy Vespera stwierdzili, że lepiej debiutować powieścią. A on sobie usiadł i machnął tę oto książkę (no dobra, pewnie trochę czasu mu to zajęło, ale jednak). I wiecie co? Naprawdę gościa podziwiam, bo pomysł jest świetny, a wykonanie najwyższej jakości (zresztą, po Vesperze niczego innego bym się nie spodziewała - spójrzcie chociażby na tę przepiękną okładkę!). W każdym razie, cieszę się że Możdżeń zaczął od powieści, bo nie jestem fanką opowiadań, więc istnieje szansa, że jeszcze długo nie miałabym okazji poznać twórczości tego pana!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-10-2020 o godz 12:27 przez: DziwakLiteracki
Debiutancka powieść Konrada Możdżenia nieźle namieszała w mojej głowie, więc poczuwam się w obowiązku, by naskrobać parę słów o tej mrocznej, nieco tajemniczej, a przede wszystkim niezwykle intrygującej powieści. Chociaż ,,Chodź ze mną’’ w ogólnym rozrachunku oceniam pozytywnie - nawet bardzo – to muszę przyznać, że na kartach książki znalazłam pewien aspekt, który nie do końca mnie przekonał. Ale od początku. Pan Możdżeń na horrorowe poletko wkroczył zdecydowanym krokiem. Zaorał wydawcę, czytelników oraz fanów szeroko pojętej kultury grozy udowadniając, że potrafi w pisanie nastrojowych historii. Bo takie właśnie jest ,,Chodź ze mną’’ - przesycone niesamowicie ciężkim, niepokojącym klimatem; wzbogacone o smaczki, które z miejsca podbiją serca koneserów gatunku; brunatna krew płynie wartkim strumieniem, fetor buchający z rozkładających się ciał uderza w nozdrza czytelnika z podwójną mocą, a koszmary oraz senne majaki wcale nie są efektem zwykłej gorączki. W tle unosi się widmowa postać Karla Denke, wrocławskiego kanibala, który przed laty przechadzał się ulicami Breslau… No powiedzcie, czy to nie brzmi genialnie? A i owszem. Tym bardziej, że nie ‘samą historią czytelnik żyje’. Wszak dobrą książkę charakteryzuje nie tylko udany pomysł fabularny, ale także gros innych zabiegów. Na szczęście talent Pana Możdżenia sięga daleko, dzięki czemu możemy cieszyć się niezwykle udaną całością. Rzadko, naprawdę rzadko zdarza się, by debiutant pisał tak sprawnie, tak ładnie, a jednocześnie tak angażująco i przyjemnie. Historia przedstawiona w ,,Chodź ze mną’’ wciąga już od pierwszych stron. Mroczny prolog to jedynie przedsmak tego, co czeka nas później, a klimat wykreowany przez autora może być uzależniający. Mamy więc do czynienia z lekturą NIEMALŻE idealną, prawda? 😉 O ile doceniam, rozumiem, a przede wszystkim podziwiam tak mocno rozbudowane wątki oraz szczegółową charakterystykę bohaterów, o tyle nie jestem w stanie powiedzieć, by szczególnie mnie uwiodły. W ,,Chodź ze mną’’ pojawiło się naprawdę sporo fragmentów, które najzwyczajniej w świecie były przegadane, nawet odrobinę nużące. Pieczołowicie budowane napięcie szybko opadało, gdy po raz setny czytałam o przyrządzanych kawach, herbatach, kanapkach i tym podobnych szczegółach. Żałuję, że w ich miejsce nie wstawiono więcej wspomnień Karla Denke. Zapiski z jego dziennika okazały się strzałem w dziesiątkę – właśnie dzięki nim powieść nabierała zupełnie innego wyrazu. Ale, ale! Chcę podkreślić, że moje kręcenie nosem na ten aspekt nie powinno, a nawet nie może (!) umniejszać powieści. ,,Chodź za mną’’ to przede wszystkim kawał imponującej pracy literackiej, a zaraz później udany debiut; gwarant świetnej rozrywki i ostrej, horrorowej jazdy. Bo nie wiem czy wiecie, ale Konrad Możdżeń nie bawi się w pół słówka – jak krew się leje, to na całego; gdy gnije mięcho, to gnije tak, że nosy odpadają; a jak mordują… To Wam nie powiem, przekonajcie się sami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-10-2020 o godz 12:40 przez: amenarhi
"Chodź ze mną" to powieść grozy mocno osadzona w realiach współczesnego Wrocławia, inspirowana makabryczną historią z czasów dwudziestolecia międzywojennyego. Autor zaprasza nas do swojego świata na ucztę, na której daniem głównym jest doskonała atmosfera niepokoju, stopniowana z wyczuciem i przyprawiona intrygującymi zbiegami okoliczności. Możdżeń serwuje fabułę wraz z mnóstwem tajemniczych niedopowiedzeń, które powinniśmy przetrawić i sami spróbować sobie wyjaśnić. ALE. Zawsze musi być jakieś „ale”... Moim głównym i podstawowym zarzutem do „Chodź ze mną” jest jej długość. Ponad pięćset stron powieści według mnie nie zostało wypełnione równo. Z powodu dłużyzn i wielu nieciekawych scen klimat przerażenia chwilami całkowicie się rozmywał. To, co miało być najsilniejszą stroną książki, momentami zupełnie umykało. Kilkustronicowe opisy przemyśleń wewnętrznych, przejazdu tramwajem czy opis drobnych nieporozumień małżeńskich spokojnie mogłyby zniknąć – bez szkody dla narracji, wręcz przeciwnie. Drugie „ale” to konstrukcja postaci. Bohaterowie budowani według jednego schematu niekiedy rażą sztucznością; choćby początkowe dialogi są bardzo słabe, charaktery zaś nie zaznaczają się wyraźnie. W myśl zasady „co za dużo, to niezdrowo”, namnożenie problemów osobistych – bowiem większość protagonistów skrywa przedawnione, straszliwe wspomnienia z dzieciństwa lub młodości oraz dźwiga bagaż uzależnień – wywołuje znużenie. Trudno także wyróżnić bohaterów głównych i pobocznych, gdyż autor poświęca im różne dawki uwagi. Z początku wywoływało to moją konsternację, jednak po zakończeniu lektury widzę w tych „przeskokach” pewien intrygujący zamiar i przewrotną analogię do samej treści. Pomysł przedni, trochę niedopracowany, jednak świeży. Trzecie „ale”, skrajnie subiektywne, to finał. Spodziewałam się czegoś ostrego, szokującego, tymczasem niedosłownie, choć nad wyraz sugestywnie, autor poinformował nas, jak dalej potoczy się ta historia, już bez naszego czytelniczego udziału. Sięgnięcie po dość typowe dla horrorów rozwiązanie może i jest dobrym pomysłem, jednak mnie osobiście trochę rozczarowało. Czy zatem warto sięgnąć po ten debiut? Tak, ale… Jestem zachwycona sposobem, w jaki Możdżeń buduje atmosferę, jak skupia ciekawość czytelnika, pociągając za kolejne sznurki wątków, jak plecie z nich jedną, przyprawiającą o dreszcz intrygę. Jestem niepocieszona, że nie zdołał utrzymać równego poziomu napięcia, bo mógłby to być jeden z lepszych horrorów, jakie ostatnio czytałam. Jako szczecinianka, mając własną miejską „legendę Karla Denke”, dodatkowo bardzo doceniam użycie tego motywu jako tematu przewodniego dla powieści grozy. Serdeczne dzięki wydawnictwu Vesper za egzemplarz recenzencki. Opinia powstała dla grupy i bookstagrama Fantastyka na luzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2020 o godz 21:16 przez: murder.in.the.librar
Konrad Możdżeń wplótł w swoją powieść motywy prawdziwej historii pewnego seryjnego mordercy, który chodził po podwrocławskiej ziemi około sto lat temu. Umysły miłośników true crime pewnie już w tym momencie zalała fala skojarzeń i podejrzeń co do tożsamości przywołanej postaci. Nie powiem wprost o kogo chodzi - po co psuć Wam zabawę?⠀ ⠀ Wrocław, rok 2015. Dariusz Drzewiecki jest pewien, że finalizując zakup piwnicy przedwojennego gmachu Nowej Giełdy złapał Pana Boga za nogi. Mężczyzna planuje zainwestować w lokal i urządzić w nim restaurację z miejscem do koncertów. Bynajmniej nie jest nowicjuszem w branży - posiada już jeden świetnie prosperujący obiekt tego typu. Po kilkumiesięcznym remoncie Golden Calf staje otworem dla gości. Nazwa knajpy nawiązuje do przedwojennego przeznaczenia lokalu - mieściła się tutaj ekskluzywna restauracja Goldenes Kalb, w której stołowała się śmietanka towarzyska Breslau.⠀ Już od pierwszego dnia funkcjonowania okazuje się, że to miejsce z duszą, niestety - duszą chorą i pokiereszowaną, co intuicyjnie wyczuwają wszyscy pracownicy, a także sam Drzewiecki. Negatywna energia zdaje się koncentrować w jednym z pomieszczeń na zapleczu. Wkrótce wszystkich, którzy mieli jakąkolwiek styczność z tajemniczym pokojem, zaczyna ogarniać napięcie podszyte nieokreślonym lękiem. Między załogą dochodzi do tarć. Mrok stopniowo spowija czarnym woalem Golden Calf i wszystkich bliżej z nim związanych. Tajemnicza moc zaszczepia ziarno obłędu w umysłach bohaterów, by wkrótce zebrać krwawe żniwo.⠀ ⠀ Co oferuje czytelnikowi "Chodź ze mną"? Po pierwsze, leniwie toczącą się akcję z wciąż stopniowanym napięciem - od trudnego do zniesienia, aż po całkowite rozprężenie. Dzięki temu zabiegowi błyskawicznie brniemy przez następne strony wyczekując kolejnego mocnego uderzenia, lub choćby uchylenia maleńkiego rąbka tajemnicy.⠀ Po drugie, nieoczywistych bohaterów. Ci najważniejsi mają swoje historie i tak naprawdę trudno oceniać ich w kategoriach dobra i zła. Tym bardziej, że mrok toczący dusze i umysły postaci indukuje ciągłą ewolucję.⠀ Dzięki pojawiającym się od czasu do czasu zapiskom ze starego dziennika, mamy szansę poznać myśli człowieka ogarniętego straszliwą obsesją (który swoją drogą kojarzył mi się w pewnych aspektach z Jeanem Baptistem Grenouille z "Pachnidła").⠀ Jest tu miejsce na niesamowity klimat, ale nie brakuje także momentów z flakami czy odciętymi głowami. Także bądźcie gotowi ;) Jednak nie myślcie, że to po prostu kolejna historia o psychopacie z nożem w ręce. Mocną stroną powieści jest jej warstwa nadnaturalna - szczerze mówiąc to właśnie ona kręci mnie najbardziej :) Na pewno będę pilnie śledzić dalsze poczynania autora. Gorąco polecam "Chodź ze mną", to w mojej ocenie jedna z lepszych premier tego roku :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2020 o godz 14:59 przez: TylkoSkończęRozdział
Bardzo dobry debiut. Wręcz fenomenalny. Czapki, berety i kapelusze z głów. Dariusz Drzewiecki w starej, przedwojennej kamienicy otwiera knajpę. Zdawałoby się, że restauracja w piwnicy jednego ze starszych budynków we Wrocławiu to strzał w dyszkę. Teoretycznie lokal "Golden Calf" funkcjonuje bez zarzutów. Browar się leje, goście chętnie wpadają na organizowane koncerty, interes się kręci... Ale. No właśnie. W lokalu dochodzi do pewnych tajemniczych, pozornie niewinnych sytuacji, które, jak się okaże, sięgną w głąb ludzkiej natury wydobywając z niej kwintesencję zła. Możdżeń z wielkim impetem wdarł się na polską scenę horroru. "Chodź ze mną" zachwyca przede wszystkim stylem i sposobem zaserwowania czytelnikowi pokaźnej porcji grozy. Pomimo fetoru buchającego z kart powieści, pomimo gnijących wnętrzności i obficie tryskającej posoki ten horror jest taki... "elegancki", dopracowany, wycyzelowany w najdrobniejszym szczególe. Począwszy od opisu wrocławskich uliczek, pogody, przechodniów, na aspekcie emocjonalnym głównych bohaterów kończąc. Wszystko jest spójne, spięte w solidną klamrę. I może właśnie te zbyt drobiazgowe opisy sprawiały, że z takim pietyzmem budowane napięcie i groza wydzierająca się w umysł czytelnika potrafiły pierzchnąć pod wpływem czytania o kolejnym posiłku, kolejnej podróży tramwajem, czy kolejnym wypitym napoju (kawie czy whisky). Szkoda, bo groza w wykonaniu Możdżenia miała szansę straszyć, a w kontekście takiego "przegadania" jedynie niepokoiła 🤷‍♀️. Jest to jedyny mankament powieści - czasem mniej słów znaczy więcej emocji. Nie zmienia to faktu, że "Chodź ze mną" zachwyca. Konrad Możdżeń ma niebywały talent do opisywania obrzydliwych scen 😁 ma tak swobodny styl, że nie trzeba zbyt wysilić wyobraźni aby widzieć /czuć to, o czym pisze. Tę lekkość widać także w kreacji postaci oraz w całkiem dobrych dialogach. Na szczególną uwagę zasługuje wstrząsający temat i przewijające się na kartach powieści widmo autentycznej postaci - Karla Denke, wrocławskiego kanibala, żyjącego i "działającego" w okresie międzywojennym w Breslau. "Chodź ze mną" to jeden z najlepszych debiutów, jakie było mi dane przeczytać. Cieszę się, że Konrad Możdżeń zasilił szeregi vesperowskich autorów. Dzięki czemu "Chodź ze mną" i, mam nadzieję, kolejne powieści będą cieszyć oko i łechtać nasze poczucie estetyki. Bo ta okładka w komplecie z klimatycznymi ilustracjami to mistrzostwo świata. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Państwu smacznego delektowania się lekturą... Bon appetit 🤭
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2020 o godz 07:59 przez: natalia włodyka
Oj, wkręciłam się w tę historię. Przyznać muszę, że wciąga. I to bardzo. Jest klimatycznie, duszno i zagadkowo. Z kart bije ciężka aura adekwatna dla gatunku grozy a im bliżej końca tym sceny rodem z "teksańskiej piły mechanicznej" przybierają na sile. Muszę przyznać, że Możdżeń miał pomysł, nie ma wątpliwości. Taki skrupulatnie ułożony w głowie i uporządkowany na kartach. Fajnie, że współczesny Wrocław. Fajnie, że dawne Breslau. W tym wszystkim pamiętniki z początku XIXw. o dość wstrząsającej treści. Bohaterów kilku, ale każdy ma mocny udział w fabule. Każdego poznajemy w kontekście grupy i jako osobną postać. Nie zapałałam do żadnej z nich szczególną sympatią ale doceniam, że autor z dużą konsekwencją te postaci buduje. Każde z nich myślało, że wspomnienia wystarczy wyprzeć, ale wystarczył impuls a stare demony wracają. Mroczne rzeczy zaczynają się dziać z ich psychiką. Nad ich zachowaniem przejmują kontrolę ciemne zakamarki umysłu, takie, których sami się po sobie nie spodziewali. Książka strachu we mnie nie wywołała ale dreszczyk ekscytacji już tak. Od zawsze tak mam, że słowo pisane strachu we mnie nie wzbudza. Duchy, siły nieczyste są dla mnie czymś tak nierealnym, że nie potrafię się ich bać czytając. Jednak, nie mam wątpliwości, że na ekranizację namówić bym się nie dała. Obraz to co innego. Dla mnie było bardziej niesmacznie niż straszno. A autor potrafi w opis... Oczywiście ma to swoje dobre i złe strony. Z jednej strony jest bardzo obrazowo, jesteśmy w stanie sobie wyobrazić duszne, ciemne pomieszczenia wrocławskiej knajpy, uliczki miasta, opisywane zdarzenia. Z drugiej, wiele opisów uważam za przesadzone. Potrafi być miejscami przydługaśnie. Ale jedno jest pewne, podczas czytania emocji nie zabraknie. U mnie zawsze dodatkowy plus za opowieść wielowątkową, w inteligentny sposób naprzemiennie snutą, coś je łączy, coś jest historią osobną. I jeszcze dodać muszę, że tyle alkoholu to u Sienkiewicza się nie lało. Byłam wstawiona od samego czytania, więc uwaga abstynenci 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2020 o godz 07:33 przez: MojKsiążkowyRaj
"Chodź ze mną" to debiut autorski Konrada Możdżenia utrzymany w klimatach grozy i horroru. Wrocławski biznesmen Dariusz Drzewiecki szuka nowego miejsca pod lokal. Trafia na ciekawą ofertę podziemnej piwnicy o dużej powierzchni, która ma ogromne predyspozycje na spełnienie jego pomysłu restauracji z dobrym jedzeniem przy muzyce na żywo. Dzięki nowemu właścicielowi opuszczone gmach w podziemiach Nowej Giełdy dostaje nowe życie po 46 latach. Interes zaczyna się kręcić, a wszystko jest na dobrej drodze do sukcesu. Czyżby? Nikt nie zdaje sobie sprawy, że jest to złowieszcze miejsce, gdzie przed laty mury były niejednego świadkiem, a teraz TO znów się przebudziło, a zła aura bije przez ściany i nie zamierza na tym poprzestać... "Chodź ze mną" powieść grozy z fabułą osadzona we współczesnych czasach, ale przeplatana z wpisami z pamiętnika, które pochodzą z przełomu XIX i XX wieku, bo właśnie w tamtym okresie historia ma swój początek. Niby sam pomysł na książkę bardzo powszechny i znany czytelnikom, czyli "nawiedzony dom", ale autor interpretuje to na swój sposób i wychodzi z tego solidnie dopracowana i intrygująca historia z pomysłem. Spora ilość różnorodnych postaci, które poznajmy etapami, a wiele z nich niesie na swoich barkach ciężar dramatu z dzieciństwa, co tak naprawdę ma wpływ na dalszy przebieg fabuły, bo ich ukryte demony z przeszłości dają o osobie znów znać, gdy przesiąkają murami złowieszczej piwnicy, a to z kolei nadaje tej całej historii jeszcze większego wydźwięku. Co do samej grozy to raz i była raz nie, ale można było odczuć jakiś niepokój, który zresztą nawet mi się trochę udzielił. Samo zakończenie zaskakujące, mocne i co najważniejsze nie zabrakło trupów i flaków... Nie ukrywam, że książka przypadła mi gustu, czego przykładem jest fakt, że nie mogłam się doczekać jakie zakończenie zaserwuje nam autor. Z pewnością to jeden z najbardziej udanych debiut tego roku - takie jest moje skromne zdanie. Gratuluję autorowi, a czytelnikom polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2020 o godz 10:31 przez: czytanienaplatanie
Jesienna aura sprzyja czytaniu horrorów, a kolejna pozycja z gatunku literatury grozy, która wyszła spod pióra Konrada Możdżenia w znakomitej oprawie graficznej Wydawnictwa Vesper tylko to potwierdza. W moim odczuciu strzałem w dziesiątkę jest pomysł na fabułę osadzoną we współczesnym Wrocławiu, ale powiązaną z Breslau początku lat dwudziestych ubiegłego wieku i grasującym wówczas kanibalem, Karlem Denke. Czy w swoim debiucie udało się autorowi również zawrzeć tak nieodzowny w horrorze mrok i niepokój, podsycić ciekawość i jednocześnie wzbudzić przerażenie? Zdecydowanie tak. Aż trudno uwierzyć, że to debiut, bo nie dość, że historia jest niesamowicie spójna i wiarygodna w swym szaleństwie, to autor umiejętnie wciąga nas w mrok, kradnąc spokój i poczucie bezpieczeństwa. Mimo, że zarówno czytelnik, jak i bohaterowie przyjmują początkowo postawę obronną wypierając to, co się dzieje, próbując racjonalnie wytłumaczyć dziwne zjawiska, to niemal namacalnie czuć, że "pod powierzchnią dostrzegalnej rzeczywistości czai się coś jeszcze." Ziarno niepewności zostaje zasiane i w końcu zbierze krwawy plon. A nam przyjdzie się nim raczyć, delektować. Klimat podsyca umiejscowienie akcji w piwnicach przedwojennego budynku i ubarwienie akcji drastycznymi fragmentami pamiętników Karla Denke. Rozrzedzają go niekiedy dość długie wstawki dotyczące spraw prozaicznych. Ten drobny szczegół nie byłby jednak w stanie zepsuć mi odbioru tej fenomenalnej opowieści napisanej z rozmachem i w świetnym stylu. Po takim debiucie mam zdecydowanie apetyt na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2020 o godz 11:14 przez: asia gębicz
Zło. Jest wieczne i nieśmiertelne. Czasem trwa w uśpieniu przez lata,by pewnego dnia objawić się w swej najohydniejszej postaci. Ma smak krwi,otumania zmysły,uzależnia i otwiera naszą duszę na działania piekielnych mocy. A wrota do jego sanktuarium znajdują się w podziemiach pewnego opuszczonego budynku we Wrocławiu,które ktoś nieświadomie otwiera... Teraz ten,kto je przekroczy,już nigdy nie będzie sobą,a jego życie zamieni się w koszmar. To jak? Jesteś gotowy,by poznać jego kolejne wcielenie??? Ja byłam gotowa i weszłam razem z autorem do jego świata.Ale to,co tam zobaczyłam,nie pozwoliło mi spokojnie zasnąć. Książka jest znakomita!!! Przepięknie wydana, z mocnymi ilustracjami,które od początku wprowadzają nas w klimat niepokoju,a jtóry nie opuści nas aż do ostatniej strony. Wszystko tutaj opisane jest niezwykle plastycznie.Tak,abyś powoli i nieświadomie razem z bohaterami mógł zanurzyć się w otchłań piwnicznego obłędu.Byś miał ciarki na rękach i pozwolił,by mrok skrobał delikatnie pazurami twoją duszę,by na koniec rozorać ją na krwawą miazgę. Tak jak akcja wolno się rozkręca,tak z kartki na kartkę postępuje twoje szaleństwo i już nic nie jest oczywiste. Nie wiesz co jest jawą,a co snem. Poddajesz się temu i giniesz.. To było zaskakującevdoznanie,a umieszczone w tekście pamiętniki mordercy cudownie uzupełniały obraz wszechobecnego zła. Jak dla mnie książka-rewelacja i ogromnie Was zachęcam do czytania!!! To jak? Macie w planach?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-10-2020 o godz 10:33 przez: HORROR_BOOK_DEVOURER
ig: @Horror_Book_Devourer 𝐊𝐨𝐦𝐦 𝐦𝐢𝐭 𝐦𝐢𝐫 "Chodź ze mną" poszczycić może się historią, która wciąga czytelnika od pierwszych stron. Stworzona przez autora fabuła przemyślana została od A do Z i na próżno szukać w niej zapychaczy (a liczy sobie ponad 500 stron). Mroczna i surowa przeszłość nieustannie wpływa na nowoczesny świat, oplatając go jak trujący bluszcz. Autor doskonale wie, jak budować napięcie i dawkować grozę. Mrok i dziwne uczucie niepokoju, nie opuszczają więc czytelnika przez całą lekturę. Nie wiadomo, kiedy ciemność zaatakuje. Strach potęgują dopracowane, żywe opisy, które sprawiają, że z biernego obserwatora czytelnik staje się uczestnikiem wydarzeń. Wrocław już nigdy nie będzie taki sam. Pan Konrad balansuje na granicy jawy i koszmaru sennego, w którym nawet bohaterowie nie wiedzą, w jakiej znajdują się rzeczywistości. Owładnięci śmiercionośnym fetorem stopniowo oddają swą duszę. Ich profile psychologiczne są tak dobrze stworzone, że ma się wrażenie iż naprawdę istnieją. Ot kolejne dni z życia pracowników jednej z wrocławskich knajp. Jednak nie są to nudni i przewidywani ludzie. Autor świetnie o to zadbał. W mistrzowski sposób oddał także ich postępujące szaleństwo oraz przemiany. Gniew i trwoga bohaterów były tak wyraziste, że wręcz wylewały się z każdej kolejnej strony, uzależniając czytelnika. Ćpamy mrok, stając się jego sługami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2020 o godz 13:01 przez: Anonim
"Chodź ze mną" to debiut. Wielki debiut, bo to, jak dobra jest ta książka, nie da się wyrazić w kilku słowach. Całość, czyli bohaterowie, fabuła i sam pomysł na taką historię, sposób w jaki została napisana, jest tak dobrze zgrany, że z początku nie wierzyłam, że to pierwsza książka autora. Sama akcja rozwija się tu bardzo powoli, z powodu wielu długich opisów, ale w czytaniu to nie przeszkadza. W moim przypadku był to czas, na wyciszenie emocji po dość brutalnych momentach :) Nie radzę jeść przy tej książce, bo żołądek może spłatać figla :p Pierwsza część książki jest mniej brutalna, autor skupia się bardziej na przedstawieniu naszych bohaterów i samego miejsca, w jakim cała akcja się toczy. Książka przesiąknięta jest mroczną aurą tajemniczości, dzięki czemu trzyma mocno w napięciu. Podsumowując, to świetna powieść grozy, dla czytelników o mocnych nerwach. :) Dariusz Drzewiecki, wrocławski restaurator postanawia otworzyć knajpę w jednym z przedwojennych budynków. Okazuje się, że w nowym miejscu czycha na nich coś mrocznego i niebezpiecznego. Mimo, iż właściciel nie wierzy w nadprzyrodzone siły, to zaczyna zauważać, że jego pracownicy zaczynają doświadczać dziwnych wizji, a ich zachowanie zdecydowanie odbiega od normy.. Stają się nerwowi, agresywni, aż w końcu cała sytuacja staje się nie do opanowania... Co takiego nawiedza nową restaurację ?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2020 o godz 08:32 przez: natala_reads
Ta książka jest po prostu genialna. Jeden z lepszych horrorów jakie ostatnio miałam przyjemność przeczytać. Czy jesteś gotów aby poznać kolejne, bardzo mroczne oblicze zła? Zła, które jest potęgą tego świata, w którym nic nie jest pewne, a każda kolejna rzecz jest jeszcze gorsza od poprzedniej? To co zrobił autor to po prostu... miazga. Inaczej tego nie ujmę i jest to oczywiście w pozytywnym znaczeniu słowa. Wszystko zaczyna się od koszmarów, niespokojnych nocy, w których to zło zaczyna się uaktywniać i pokazywać jak ogromną moc posiada. Już w tym momencie autor spisał się idealnie, ponieważ wszystko opisane jest w taki sposób, że czytelnik jest w stanie odczuć każdą emocję. Przez prawie całą powieść towarzyszył mi ogromny niepokój, a i wielokrotnie czułam ogromne ciarki na całym ciele. Bardzo pozytywne jest też tutaj to, że autor choć zaczął z ogromnym impetem, to groza wzrasta stopniowo, powoli, a kiedy dochodzi do punktu kulminacyjnego zbierałam szczękę z podłogi.. Dosłownie. "Chodź ze mną" to idealna powieść dla miłośników horrorów i powieści grozy, którzy lubią poczuć dreszczyk emocji. Ta historia sprawiła, że zarwałam dla niej część nocy, a i zasnąć było mi ciężko. Zdecydowanie polecam!! Jest tylko jedno "ale".. Pamiętajcie, że zło istnieje...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2020 o godz 07:35 przez: Sandra21
Bardzo udany debiut! Książkę pochłonęłam w 3 dni. Widać, że autorowi nie jest obca postać Marka Krajewskiego, ponieważ przez parę chwil mialam wrażenie jakbym czytala książkę ucznia wyżej wymienionego. Co, jak dla mnie, jest ogromnym plusem. Fabuła jest spójna, mimo skoków w czasie i narracji. Klimat listopadowego, i nie tylko, Wrocławia jest świetnie oddany (przypomnialy się studenckie czasy!). Bohaterowie wykreowani bardzo realistycznie, a "zło" rzeczywiście czasami przyprawiało o gęsią skórkę. Rzadko sięgam po tego typu lektury (przeczytałam klika pozycji S.Kinga, z którym "horror" najbardziej mi się kojarzył) jednak czasu poświęconego tej książce nie żałuję. Podczas czytania towarzyszlo mi poczucie, że słowa: Ziębice, Wrocław, kanibal już gdzieś wczesniej słyszałam... Jednak autor na tyle zręcznie uwił historię, ze dopiero na końcu przyszło olśnienie i wyjaśnienie. Jeśli ktoś się jeszcze waha przed zakupem: lektura będzie dla Ciebie czystą przyjemnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2021 o godz 01:03 przez: kirpluk
Przeczytałem. Daję pięć gwiazdek. Dobra i dopracowana. Aż dziwi, że to debiut. Nurt główny i nurty poboczne, ale nic nie nudzi. Polecam i nie przejmujcie się tymi 550 stronami. Połyka się tą książkę. A facio co go znudził zbyt prosty, jego zdaniem, język to niech encyklopedię czyta. 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2020 o godz 02:39 przez: Sziwa
Jak dowiedziałam się, że to debiut to byłam w szoku. Książkę czyta się przyjemnie. Trzyma w napięciu, akcja rozwija się płynnie i podtrzymuje atmosferę. Z niecierpliwością czekam na następne książki autora😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2021 o godz 00:59 przez: kirpluk
Przeczytałem. Daję pięć gwiazdek. Dobra i dopracowana. Aż dziwi, że to debiut. Nurt główny i nurty poboczne, ale nic nie nudzi. Polecam i nie przejmujcie się tymi 550 stronami. Połyka się tą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-03-2021 o godz 22:07 przez: Dominika
Interesująca pozycja wciągająca czytelnika od samego początku. Bardzo ciekawy wątek nawiązujący do faktycznej postaci Karla Denke.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2020 o godz 12:02 przez: Kasia
Wciąga od pierwszych stron. Przy ostatnich czujesz niedosyt, chcesz więcej, jak główny bohater ... Przerażające uzależenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czerwona Królowa Henry Christina
4.7/5
27,31 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya Wilde Oscar
4.7/5
19,17 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Alicja Henry Christina
4.3/5
28,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lęk Sablik Tomasz
4.7/5
34,38 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Battle Royale Takami Koushun
4.7/5
48,03 zł
74,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak powstał Obcy Rinzler J.W.
5/5
121,58 zł
199,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dracula Stoker Bram
4.8/5
32,00 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żywiołaki Mcdowell Michael
4.6/5
32,00 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Upiór opery Leroux Gaston
4.7/5
38,42 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Adwokat diabła Neiderman Andrew
4.5/5
28,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Psychoza Bloch Robert
4.6/5
23,02 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziecko Rosemary Levin Ira
4.7/5
28,26 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Winda Sablik Tomasz
4.5/5
28,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dowcipy dla dzieci. Wielka księga Opracowanie zbiorowe
3/5
24,60 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Obcy Foster Alan Dean
4.6/5
25,59 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Egzorcysta Blatty William Peter
4.6/5
23,45 zł
35,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego