Zguba. Chłopcy. Tom 3 (okładka zintegrowana)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka zintegrowana
30,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
18,50 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
18,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

„Gdzie są moi Chłopcy?!”

Krótkie wakacje Dzwoneczka nieomal kończą się tragedią. Gdy wróżka budzi się po wielomiesięcznej śpiączce, odkrywa, że całe życie, jakie znała, to tylko twór podświadomości, a prawda jest… zupełnie inna. Jaką rolę w intrydze odgrywa Cień i sam Piotruś Pan? I gdzie podziali się Chłopcy? Za odpowiedzi na te pytania Dzwoneczek będzie musiała zapłacić wysoką cenę. O ile w ogóle zdąży je poznać…

"Zguba" to książka, przy której Czytelnik będzie miał poczucie, że opuścił stary, poczciwy lunapark i właśnie pędzi skrótem na złamanie karku. Świat "Chłopców 3" jest bezwzględny i brudny (tak jak bezwzględna i brudna bywa dorosłość), a jednocześnie niebywale pociągający.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zguba. Chłopcy. Tom 3
Seria: Chłopcy
Autor: Ćwiek Jakub
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-11-19
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 235 x 305
Indeks: 15911339
 
średnia 3
5
15
4
5
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
3/5
15-05-2019 o godz 09:28 mopsik dodał recenzję:
Dobra książka, słaba realizacja zamówienia przez empik. Zamówiłem 2 książki - tom 3 i 4, 4 był nowiutki, natomiast trójka była jakaś wymazana w czymś na podobieństwo kurzu, albo innej substancji, którą musiałem ścierać wilgotnymi chusteczkami oraz miała uciętą w porównaniu do innych trzech książek serii zakładkę, a te dwie rzeczy razem wzięte zrobiły na mnie mocne wrażenie otrzymania użytkowanej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-07-2015 o godz 09:26 Inkoholiczka dodał recenzję:
Po tym jak skończyła się poprzednia część Chłopców - Bangarang! - nerwy każdego Ćwiekowego Czytelnika pozostawiono napięte do granic możliwości. Gryząc paluchy z niepokoju po nieczystym Kubusiowym zagraniu, drżeliśmy o los Kruszyny, Kędziora, Bliźniaków, całej motocyklowej bandy i, oczywiście, Dzwoneczka. Aż wreszcie nareszcie! Przed nami Zguba, która ma rozwiać nagromadzone w naszych bangarangowych główkach wątpliwości i pytania i zapewni kolejną porcję przedniej zabawy. A figę. Ta część jest zupełnie inna niż poprzednie.

Dzwoneczek budzi się ze śpiączki w szpitalu. Pierwsze o co pyta? GDZIE SĄ MOI CHŁOPCY?!
Jednak przy jej boku trwa wiernie ktoś zupełnie inny - Luby, który, nie wiedzieć czemu, nazywa ją z uporem maniaka "Matyldą" i wpatruje się w nią pełnym uwielbienia spojrzeniem. Okazuje się, że świat, w którym do tej pory żyła był zupełnym kłamstwem. Choć wróżka (?) jest tym typem babki, co sobie nie daje w kaszę dmuchać, rzeczywistość, którą dostała prosto w łeb, powoli zaczyna ją łamać. Aż wreszcie wygłasza znamienne słowa. Słowa zmieniające wszystko.

Każde dziecko chce być dorosłe. Ale dorosłość jest przereklamowana. Doskonale wie o tym Król Nibylandii, który właśnie wraca. Na motocyklu, naturalnie. Z nową Wendy na plecaku i Cieniem tuż za plecami. Teraz już nic nie będzie takie samo.

Zawsze kiedy recenzuję jakąś część cyklu porównuję ją do innych z tej serii, oceniam ją na ich tle. Z opiniotwórczej notki na końcu książki dowiedziałam się, że jest to "najlepsza ze wszystkich trzech części". Nie powiem, zaintrygowało mnie to - byłby to ewenement na skalę światową, bo pod względem jakości zwykle to pierwsza bije pozostałe na głowę.

No to jak: najlepsza, czy nie? Ja osobiście nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, bo w mojej opinii wszystkie te trzy cześci tworzą doskonałą harmonię. Pierwsze dwie były lekkie, beztroskie, bezczelnie nieodpowiedzialne - jak sami Chłopcy. Potem padły znamienne słowa Stalówki o tym, że tylko Piotruś może pozostać Wiecznym Chłopcem - i nastała część trzecia. Z bajecznie kolorowego kokonu dzieciństwa wykluła się czarna jak smoła ćma, która właśnie rozpościera skrzydła - jednocześnie przerażające i piękne.

Inna sprawa to styl pisarski Pana Ćwieka. Nie do pomylenia z żadnym innym. Bezczelny. Kpiarski. Mocny. Obezwładniająco szczery. Irytująco bezpośredni. Okraszony miliardem dających się latwo zastąpić synonimem przekleństw. Niewinny na debecie. Rozbrajająco konkretny. I tak CHOLERNIE DOBRY! Czasem czuję się za słabym Czytelnikiem na Ćwieka. Wydziera z mojego czytelnikowego zakątka umysłu Moją Przyjaciółkę Nawiność, przekłada przez kolano, pierze ją pasem po tyłku i jeszcze się przy tym śmieje. Wielokrotnie odkładałam Ćwiekowe książki i.. co? I nic. Bo zawsze wracałam. W pełnych podekscytowania podskokach.

To nie jest tak, że Pan Ćwiek swoim stylem łamie tabu. Ów styl rozsiada się wygodnie ogaconą w podarte dżinsy czwartą literą alfabetu na wzmacniaczu Behringer, poprawia odpruwającą się naszywkę na ramonesce i zsuwa na nos przeciwsłoneczne okulary. Następnie, pocierając glanem o glan, zaciąga się głęboko papierosowym dymem i pyta mrukliwym, przepitym głosem Ozzy'ego Osbourne'a: Who the f*** is tabu?

Teraz pozostaje mi tylko czekać na kolejną część karmiąc się nadzieją i opatrując tyłek mojej spranej na kwaśne jabłko Naiwności. Owo czekanie osłodzę sobie szklanym ekranem i popatrzeniem na Prawdziwego Piotrusia Pana. I będę klaskać z Julią Roberts. Będę "klaskać do połamania paluchów".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-07-2015 o godz 09:25 Inkoholiczka dodał recenzję:
Przyznam się szczerze - zraziłam się. Zraziłam się jeszcze zanim właściwie "Fangirl" otworzyłam, nie mówiąc już o czytaniu. Do powieści tak zwanych młodzieżowych mam awersję a negatywne nastawienie. Denerwują mnie, po prostu - od średnio realnej bądź w przegiętej w drugą stronę i przewidywalnej do bólu fabuły po wątpliwe walory stylistyczne. Nawet będąc dziewczęciem w wieku lat piętnastu, czyli podręcznikowym okazem przedstawiciela grupy docelowej zauważałam mankamenty tego typu literatury. Sama prawdopodobnie nie sięgnęłabym po tą książkę nigdy, najwyżej poszczułabym znajomymi gimnazjalistkami. Jednak zdarzyło się tak, że tajemnicza Pani z Wydawnictwa Otwartego z sobie tylko wiadomych powodów uznała, że ta akurat pozycja mi się spodoba. I okazało się, że zna mnie lepiej niż ja sama siebie. Przed Wami jedno z moich największych inkoholiczkowych zaskoczeń - "Fangirl" Rainbow Rowell.


Ale od początku: jak to wszystko się zaczęło? Jak zawsze. Wzięłam książkę do rąk. Odwróciłam. Czytam notkę z tyłu.

"Fangirl" to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i trudnej sztuce dojrzewania...
Tiaaa... Zaczyna się...
... To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one całym ich światem.
[tu nastąpił bezgłośny rachunek sumienia pisarczykowej duszy nękanej od niepamiętnych czasów chronicznym książkoholizmem]

Wren i Cath to siostry bliźniaczki podobne do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju...
[tu nastąpił intensywny proces myślowy, którego celem było ustalenie w jaki sposób Szanownej Pani Rainbow Rowell udało się podejrzeć mój styl życia i napisać o nim książkę]
... i pisać fanfiction do ksiażki, która zawładnęła jej światem.
[tu z kolei rozkochany w fanfikach potwór w mojej piersi przebudził się i zaczął intensywnie węszyć w powietrzu, wietrząc rychłą ucztę]

Kim jest Fangirl? Jeśli nią jesteś, to wiesz. Jeśli nią nie jesteś, to nie zrozumiesz.
No i pacz. Nikt przecież nie lubi być stawiany w sytuacji "i tak mnie nie zrozumiesz". A może nią jestem? Więc co zrobić, by poznać odpowiedź na to pytanie? Wziąć się za te 456 stron w przemiłej do miziania oprawie. Wzięłam się.


Na początku zaczynało się niewinnie - pewna dziewoja w osiemnastej wiośnie życia zostaje wyeksmitowana do innego miasta w celu zgłebiania meandrów anglistyki za pomocą narzędzia zwanego college. Razem z Cather (bo tak ma ci ona na imię) jedzie Wren, siostra bliźniaczka. Wbrew pozorom ten fakt niczego nie ułatwia, bo babka ma charakter trudny i dodatkowo snuje śmiałe plany osłabienia więzi międzysiostrzanej. Jakby tego było mało okazuje się, że nowa współlokatorka Cath jest człowiekiem jeszcze bardziej przebojowym niż Wren (jeżeli to w ogóle możliwe)... Jak w tych warunkach nasza bohaterka ma oddać się swojemu hobby - pisaniu w ilościach hurtowych fanfików o nastoletnim czarodzieju Simonie Snow? Dodajmy tutaj, że nie jest to jakiśtam podrzędny blogasek szafiarki - na teksty oczekuje potężna, klilkutysięczna fandomowa publiczność.

Są czasem takie dni, kiedy wszystko się wali. Czujemy się sami i zupełnie, zupełnie opuszczeni - taki czas przeżywa główna bohaterka. Czytelnik może obserwować to, jak kolejne trudności z którymi się styka czynią ją silniejszą i mniej przerażoną... czym? Właściwie wszystkim. Życiem. Podoba mi się, jak dobrze skonstruowane są w "Fangirl" postacie. To nie są tylko jednokolorowe szablony będące ucieleśnieniem konkretnej cechy - ich motywy działania, zdarzenia w których uczestniczą rządzą się logicznymi regułami. Nie śmiejcie się. To naprawdę rzadkie w powieści młodzieżowej.

Kolejnym zaskoczeniem jest dla mnie sama Autorka i jej styl pisania. W "Fangirl" narracja ściśle związana z Cath przeplata się z fragmentami jej fanfikowych opowiadań, co jest świetnym zagraniem ­- daje Czytelnikowi swoisty wgląd w świat ksiażki, w szczególności świat samej bohaterki. Mocny czynnik dodatkowo wciągający. Nie podoba mi się jedynie jedna rzeczy - mocno chronologiczna i uporządkowana narracja jest miejscami jakby porwana - w jednym akapicie bohaterka mówi jedno, w drugim natychmiast robi coś innego, miejsca, postacie, zmieniają się niespodziewanie niekiedy z linijki na linijkę, co wywołuje w Czytelniku, który na moment się wyłączył, efekt: >ZARAZ... CO?< Pomijając ten drobny mankament - Panią Tęczę naprawdę bardzo przyjemnie się czyta. Moja pierwsza myśl po skończeniu lektury? Muszę koniecznie zabrać się za "Eleonorę i Park"....

Komu poleciłabym książkę? Hem, hem, hem. Dwóm grupom Czytelniczek. Pierwsza? Ta banalna. Niewiasty w wieku gimnazjalno - wczesnolicealnym. Ach, gdybym była młodsza, gdybym mogła przeczytać ją wtedy... Ale nie przeczytałam. Stąd mogę polecić ją grupie drugiej - po prostu babkom. Każdej, która chce przewietrzyć swój umysł zmęczony czymkolwiek - pracą, cięższymi książkami... "Fangirl" to, owszem, rozrywka - ale godziwa i na dobrym poziomie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-07-2015 o godz 21:17 Julia Alaska dodał recenzję:
"Gdzie są moi Chłopcy?!”

Krótkie wakacje Dzwoneczka nieomal kończą się tragedią. Gdy wróżka budzi się po wielomiesięcznej śpiączce, odkrywa, że całe życie, jakie znała, to tylko twór podświadomości, a prawda jest… zupełnie inna. Jaką rolę w intrydze odgrywa Cień i sam Piotruś Pan? I gdzie podziali się Chłopcy? Za odpowiedzi na te pytania Dzwoneczek będzie musiała zapłacić wysoką cenę. O ile w ogóle zdąży je poznać…

Zguba to trzeci tom przygód Zagubionych Chłopców i Dzwoneczka, którzy uciekli z Nibylandii. Osiedlili się w Polsce, a za swój "dom" mają stary lunapark nazywany przez nich Drugą Nibylandią.
Na początku książki ma miejsce wypadek, przez który wróżka spędza pół roku w śpiączce. Kiedy budzi się, jest w Polsce. Okazuje się, że całe jej dotychczasowe życie było kłamstwem. Nie ma z nią nikogo bliskiego, Chłopcy zniknęli, został tylko Luby, mężczyzna, który uważa się za jej partnera w interesach.
Jakie zamiary ma biznesmen? Czy Dzwoneczek naprawdę zwariowała? I najważniejsze: gdzie są Chłopcy?!

"- Jak matka znajdzie to u ciebie, młody, obaj mamy przesrane jak toi-toi na pielgrzymce."

Trzecia części jest zupełnie inna od swoich poprzedniczek. Wszystko co dotychczas było nam znane zniknęło wraz z dorośnięciem Chłopców. W tym tomie nie ma już głupich żartów podchodzących pod czarny humor, w zamian za to otrzymaliśmy smutną, szarą rzeczywistość jaką jest dorosłość. Oczywiście, autor nie szczędził przekleństw i złego traktowania kobiet. Bez tego Chłopcy nie byliby Chłopcami.

Po zakończeniu jakie zaserwował Pan Ćwiek w Bangarang byłam bardzo ciekawa jak potoczą się losy małych chłopców w skórach dorosłych mężczyzn. Początek powieść jest zagadkowy i poplątany, nie mogłam zrozumieć co się stało. Mimo, że w mniej więcej połowie rozwiązałam "zagadkę" to byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się wątek i z zaintrygowaniem śledziłam historię bohaterów.

"Po dziecięcemu niewinny, a to najgorszy rodzaj niewinności. Jesteś taki, bo zwyczajnie nie rozumiesz, że robisz coś złego. Możesz być okrutny, zawistny, egoistyczny, ale dopóki nie wiesz, co to złe, tak szczerze, głęboko w sercu nie wiesz, nadal jesteś niewinny. Taki własnie jest Piotruś Pan. To najbardziej przerażająco niewinna osoba w tym i wszystkich światach."

Skoro przy postaciach jesteśmy to muszę wypowiedzieć się na temat - od teraz - mojego ulubionego bohatera. W trzeciej części nareszcie pojawia się Piotruś Pan w własnej osobie. Nie mogło zabraknąć także żyjącego własnym życiem Cienia. Bohater znany nam z bajki J.M. Barriego został w poprzednich tomach przedstawiony jako zimny, zepsuty drań. Ale w rzeczywistości wcale taki nie był. Cały czas niewinny i wesoły, ale momentami stanowczy, wręcz szalony. Postać miała dwa cele: znaleźć nową Wendy i skrzywdzić Dzwoneczka.

Chłopców w Chłopcach było bardzo mało. Cały czas poszukiwałam ich. Udało mi się dostrzec tylko Kruszynę, Stalówkę, Milczka i Kędziora. Scen z nimi było niewiele co nie za bardzo mi odpowiadało, ponieważ pokochałam "synków" Dzwoneczka takimi jakimi są i nie wyobrażam - nawet po przeczytaniu tej książki - ich jako dorosłych.

"Brzęknął elektroniczny dzwonek i do środka wszedł średniej postury mężczyzna z twarzą zmęczonego życiem borsuka."

Co do Zguby mam mieszane odczucia. Jednocześnie cieszę się, że powróciłam do świata wykreowanego przez Pana Jakuba Ćwieka, ale czuję niedosyt. Zakończenie, znowu wszystko skończyło się w sposób, którego nienawidzę. Coś czuję, że w czwartej części będzie się działo naprawdę dużo.

~ A.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2015 o godz 20:38 hasacz93 dodał recenzję:
Trzeci tom cyklu " Chłopcy" to zdecydowanie najmroczniejszy z trzech dotychczasowych tomów autorstwa Jakuba Ćwieka - tak samo mroczny i bezlitosny jak mroczna i bezlitosna potrafi być dorosłość. Jednocześnie jest to mój ulubiony tom. Owszem poprzednie były pełnie ćwiekowego humoru,który uwielbiam i będę do nich wracała nie raz i nie dwa, ale tutaj mamy pokazane w pełnej krasie do czego zdolna jest Dzwoneczek i jej chłopcy. Krew się leje, rzecz się dzieją i gmatwają, a na domiar złego mamy przed sobą tylko JEDEN TOM! Jak tak można?

W poprzednich częściach mieliśmy przyjemność brać udział w różnych przygodach Chłopców ,które okazują się mieć konkretny powód i łączą się w jedną zaplanowaną akcję, która prowadzi do ... no właśnie. Tego nie powiem i w sumie i tak tego nie wiemy, bo przed nami ostatni tom. Co się wydarzy i jak zakończy się cykl chłopców?

Przyjdzie nam czekać do jesieni tego roku, kiedy to swoją premierę będzie miał ostatni tom " Chłopcy 4:Największa z przygód".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-03-2015 o godz 14:58 Triskel dodał recenzję:
"Chłopcy 3. Zguba" to kolejny tom przygód niesfornych Chłopców i nieprzewidywalnego Dzwoneczka. Pan Ćwiek zabiera nas w kolejną podróż pełną przygód i specyficznego humoru. Bóle brzuch ze śmiechu gwarantowane, a bohaterowie potrafią jak zwykle zaskoczyć swymi nieprzewidywalnym zachowaniami. Coś do czego Pan Jakub Ćwiek zdążył już nas przyzwyczaić.

Wyjazd na wakacje aby odpocząć od nieposłusznych Chłopców nie skończył się dla Dzwoneczka najlepiej. Zdezorientowana budzi się w szpitalu po półrocznej śpiączce, za sprawą niecnych postępków Lubego. Dzwoneczek po zaserwowanym praniu mózgu nie czuje się najlepiej, jednak próbuje zebrać się w garść. Ma bowiem ważną misję do wykonania. Zdeterminowana powrócić jak najprędzej do swoich Chłopców, wypowiada Te słowa, aby odczynić potężny czar...

W trzeciej części autor oddaje do rąk czytelników prawdziwą powieść, a nie jak dotąd zbiór opowiadań. Autor doskonale zbudował wątki fabularne, dzięki czemu całość czyta się jeszcze szybciej i przyjemniej. Nie zabraknie tutaj szybkiej akcji, intryg i wyjaśnienia niektórych wątków, które zostały rozpoczęte w tomach poprzednich. Poznamy dalsze perypetie Róży, kochanki Milczka, jak i kota Pana Propera. Z wielkim przytupem powróci również sam Piotruś Pan, który nieco się zmienił. Dowiemy się również co stało za powodami opuszczenia Nibylandii. Z wielką przyjemnością sięgnąłbym po kolejny tom przygód Chłopców. Bo zabawa jest na prawdę przednia.

"Chłopcy 3. Zguba" to książka wyjątkowa, zaskakująca fabularnie i kreacją bohaterów. Dostajemy to z czego słynie Ćwiek, dosadny humor i dużo wartkiej akcji. Książka jest napisana krwistym i barwnym językiem, a lekkie niedociągnięcia bledną, zdając się nie mieć większego znaczenia. Obyśmy doczekali się kolejnego tomu, już nie mogę się doczekać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2015 o godz 00:00 arsilena dodał recenzję:
Po dwóch magicznych częściach Chłopców nastał czas na podróż z dala od Nibylandii i zmierzenie się z rzeczywistością. Rzeczywiście trzecia część serii nie jest tak magiczna jak poprzednie dwie książki, ale ma swój inny urok. Ćwiek odchodzi od baśniowych klimatów i sprawia, że historia Dzwoneczka i Chłopców zaczyna przypominać dobre kryminalne fantasy. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2015 o godz 20:09 saskia dodał recenzję:
Kiedyś było wszystko proste, każdy znał swoje miejsce, wiadomo kto był dobry, a kto zły. Świat dzieci jest nieskomplikowany, prosty, niewinny, ale czy na pewno? Może to jedynie iluzja w jaką chcą wierzyć dorośli? Czasem pragnienie wskrzeszenia tego świata staje się życiowym celem, lecz czy wartym urzeczywistnienia?

Nibylandia pozostała daleko w przeszłości, chociaż wciąż obecna w życiu Dzwoneczka i jej Chłopców, nie ma do niej powrotu. Ktoś sądzi inaczej, lecz czy jest to jeszcze możliwe? Dawna kraina gdzie wszystko się zaczęło już nie istnieje, teraźniejszość to nie Piotruś Pan, lecz Mama. Jedynie ona umie ogarnąć chaos jaki stwarzają Zagubieni Chłopcy oraz dać im prawdziwy dom. Ale czasem i ona potrzebuje uciec na wakacje, przecież bez niej świat się przecież nie zawali. Jednak czasem chwile odprężenia i zapomnienia kosztują dużo, nawet więcej niż ktokolwiek sobie wyobrażał. Nagle zmienia się wszystko, a to co wydawało się jeszcze przed momentem realne staje się senną marą. Czy to możliwe, że rzeczywistość jest całkowicie inna? Nigdy nie było Zagubionych Chłopców, Nibylandii i przede wszystkim Mamy? Co się wydarzyło i dlaczego właśnie teraz? Komuś bardzo zależy by nikt nie pamiętał tych, którzy jeszcze tak nie dawno byli członkami jednej, wielkiej, rodziny.

Piotruś Pan i Cień uknuli misterną i niezwykle brutalną intrygę, w jakiej jedną z głównych ról ma odegrać Dzwoneczek. Każdy krok jest przemyślany i dokładnie zaplanowany tak by uderzał w najsłabsze ogniwo i łamał jednocześnie to najsilniejsze. Czy uda się sfinalizować ten plan? Wydaje się, iż wszystko zmierza ku całkowitej zagładzie i zwycięstwu Pana, a Dzwoneczek będzie świadkiem całkowitej klęski. Jednak czy bezradność pasuje do prawdziwej wróżki i do tego Mamy Chłopców? Pod blond grzywką kryje się umysł niedoceniany przez niektórych i ... bezwzględność jakiej Cień raczej nie spodziewał się. W świecie Dzwoneczka nie ma rzeczy niemożliwych, gdy ktoś wkroczy na teren uważany przez nią za własność to krew poleje się wiele razy i to obficie ... Nawet Skrót się nie umywa do tego, co czeka każdego kto rzuci jej wyzwanie ...

Trzecia część przygód Zagubionych Chłopców to jazda bez trzymanki, w czasie której nie ma rzeczy niemożliwych. Od samego początku jest ostro i z każdą stroną smak ten jest jeszcze bardziej doprawiany. Sielanki nie ma co szukać w tym tomie, wojna przecież wymaga ofiar i pozostawia krwawe blizny na żołnierzach, którzy w niej uczestniczą, nawet gdy nie są świadomi swej roli. Jakub Ćwiek nie oszczędza swych bohaterów, podobnie jak i czytelników, prowadzi ich drogą przypominającą Skrót, gdzie obowiązuje jedna zasada - brak jakichkolwiek zasad. W każdej chwili może pojawić się Cień z Piotrusiem Panem, ich wrogiem numerem jeden jest Dzwoneczek, do tej pory sprytniejsza i zawsze wychodząca ze swymi Chłopcami zwycięsko z zasadzek. Tym razem szczęście chyba opuściło nibylandzką rodzinę pachtworkową, chociaż czy Mama będzie stać bezczynnie gdy ktoś burzy świat, jaki sama stworzyła? "Chłopcy. Zguba" to historia w jakiej zło i marzenia przeplatają się, niewinność ma brutalną twarz i nikt nie zawaha się zabić by rodzina znowu połączyła się. Wieczny chłopiec Piotruś Pan zadarł z kobietą, jaka zna go lepiej niż jego własny Cień, w takiej rozgrywce zwycięzca nie oszczędzi przegranego ...

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-12-2014 o godz 16:46 Astroo dodał recenzję:
Jakub Ćwiek bardzo zainteresował mnie swoją twórczością, więc długo nie rozmyślałem, czy przeczytać trzecią cześć "Chłopców". Z czym kojarzy mi się ta seria? Z niesamowitym humorem, rozróbą i niezwykłym zamieszaniem. Gdy czytałem "Zgubę" czekałem i czekałem aż nadejdzie jakiś moment charakterystyczny dla poprzednich części. I niestety trochę się rozczarowałem.
Od razu muszę nadmienić jedną rzecz - ta część bardzo różni się od swoich poprzedniczek, gdyż taka zmiana w świecie naszych bohaterów - Dzwoneczka i Wiecznych Chłopców - spowodowana jest śmiercią w świecie prawdziwym, tym, w którym żyjemy. Robin Williams w 1991 roku zagrał Piotrusia Pana w filmie "Hook". Ten znamienity aktor już nie żyje, więc dlaczego świat wykreowany przez Ćwieka, opierający się na przygodach właśnie Piotrusia Pana miałby być wesoły? Ta część "Chłopców" jest właśnie napisana w hołdzie prawdziwemu Piotrusiowi.
I właśnie dlatego czuję się zakłopotany. Bardzo podobała mi się pierwsza część "Chłopców", ta natomiast jest dla mnie średnia. Wiem, wiem, ta część miała być inna, cały czas mam to na uwadze, ale strasznie brakowało mi tego świata, którego można było zaczerpnąć we wcześniejszych książkach. Cała ich magia i cały urok zostały nam brutalnie odebrane. Cóż, w pewnym sensie tak działa świat i tak samo szczęście i radość zostają odebrane z nadejściem śmierci.
Jeżeli chodzi o styl autora to nic się nie zmienia. Nadal jest świetny i książkę czyta się naprawdę łatwo. Pod tym względem Ćwiek nie zawodzi. Być może nie do końca byłem uważny, ale brakowało mi Dzwoneczka, która zapowiadała się główną bohaterką tej części - była na początku, potem gdzieś zniknęła, by wreszcie wrócić pod koniec.
Podsumowując, "Zguba" na pewno zainteresuje tych, którzy czytali poprzednie części i będą chcieli wiedzieć, co wyrabia się z ich bohaterami. Jeżeli ktoś chce przeczytać te książkę, a nie czytał poprzednich - nie polecam. Zdecydowanie lepiej zacząć od pierwszej części, z której magia Wiecznych Chłopców wręcz kipi, natomiast w trzeciej ledwo się gotuje. Mi natomiast nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na część czwartą, która została już zapowiedziana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-12-2014 o godz 00:00 2tochuMonster dodał recenzję:
Nigdy specjalnienie przepadałem za fantasy, ba fantasy polskie - czy to w ogóle istnieje?! Ale wtedy wpadła mi w ręce pierwsza część Chłopców i przekonałem się! Jedna z najlepszych książek tego gatunku, jakie kiedykolwiek czytałem. A Kuba Ćwiek jest dla mnie mistrzem! Baśnie dla dorosłych :)))))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2014 o godz 19:30 Angelika dodał recenzję:
Oto jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie listopadowych premier. Po lekturze dwóch części 'Chłopców' autorstwa Jakuba Ćwieka wiedziałam, że zawieść po prostu się nie mogę. Jednak zawsze gdzieś w głębi duszy pozostaje iskierka niepewności, czy aby twórca mnie nie rozczaruje, czy jeszcze może czymś zaskoczyć ? W przypadku Jakuba Ćwieka o wtopie nie ma nawet co myśleć. Powieść 'Chłopcy 3. Zguba' według mnie może zostać okrzyknięta jako najlepsza z całego cyklu.

Wakacje Dzwoneczka kończą się zbyt szybko, a powrót do codzienności nie jest najprzyjemniejszy. Budzi się ona w szpitalu po półrocznej śpiączce, kompletnie wyczerpana, rozbita, w otoczeniu lekarskich maszyn. Powoli wraca jednak do zdrowia, opuszcza szpital do którego nawet zdążyła się przyzwyczaić. Szok rozpoczyna się w momencie, gdy Dzwoneczek uświadamia sobie że Chłopcy gdzieś zniknęli ! Co się stało ? A może oni tak naprawdę nie istnieli... Na to pytanie wam nie odpowiem, ponieważ pewnie zepsułabym niespodziankę płynącą z czytania książki :) Niemniej jednak nie zaszkodzi wspomnieć iż za wszystkim co złe stoi Piotruś Pan i Cień.

Kto czytał wcześniejsze części 'Chłopców' ten doskonale odnajdzie się w części trzeciej. Jednak Ćwiek, który przyzwyczaił nas do swego stylu pisarskiego, do jajcarskiego podejścia do tematu, tym razem przedstawia czytelnikowi zupełnie inną formę, klimat. Dzięki wcześniejszym tomom, Chłopców wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, to Piotruś był tym złym i kompletnie zepsutym, aż do szpiku kości. Część trzecia pokazała mi słabość i niewinność czarnego charakteru. Możecie sobie wyobrazić jaka byłam zaskoczona tym niesamowitym odkryciem, nawet oczy szeroko otwarłam ze zdumienia. Ćwiek wie w jaki sposób dać solidnego kopa, aż boje się finalnego tomu.
Czytający książkę 'Chłopcy 3. Zguba' pewnie odczują zmianę klimatu płynącą z dorosłości tytułowych bohaterów. Chłopcy nie są już niewinni, powoli zmierzają ku byciu poważniejszym. Autor zmienia więc styl pisania, nie traktuje wszystkiego z przymrużeniem oka, rzekłabym nawet, że zbliża się do obecnych realiów. Szybko przyzwyczajamy się jednak do takiej nowości i z zapartym tchem wyczekujemy rozwiązania wszelakich tajemnic. Ćwiek stopniowo, powoli wprowadza czytelnika w tok wydarzeń. Brutalny świat, bezwzględność i pasujące do sytuacji mocne słowa, tutaj stanowią prawdziwą ozdobę. Nic nie jest odpychające, powodujące niesmak, ale idealnie podkreślające powagę zdarzeń. Dorosłość stanowi przecież okrutny stan w życiu człowieka...

Nie wiem dokładnie komu miałabym polecić tę książkę. Na pewno miłośnikom pióra Jakuba Ćwieka i tym, którzy poznali poprzednie części 'Chłopców'. Do odpowiedniej kategorii wiekowej nie dam rady jednak jej przypisać. Wiem jedno, że zbyt młode pokolenie nie powinno tutaj zaglądać - po co martwić się dorosłym życiem na zapas :) Już czekam na czwartą część cyklu, chyba jak reszta fanów Chłopców i Dzwoneczka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2014 o godz 17:17 Viconia dodał recenzję:
Nie potrafię ocenić, czy jest to najlepsza część serii, bo wszystkie uwielbiam, ale bez wątpienia jest najbardziej dojrzała. Inna niż poprzednie pod wieloma względami, bardziej grająca nam na emocjach i dosyć smutna, jak się nad tym głębiej zastanowić. Co nie zmienia faktu, że nadal genialna, trzymająca w napięciu i świetnie napisana. Do tego kończy się w takim momencie, że chyba skręci mnie z ciekawości zanim do księgarń trafi kolejna część ;) Sięgajcie po nią bez wahania, nie zawiedziecie się. I pamiętajcie, co by się nie działo nie traćcie wiary we wróżki!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2014 o godz 16:17 Czarny Kapturek dodał recenzję:
Uwielbiam Chłopców, nawet jeśli są nasączeni smutkiem. Autor i tak każe swoim bohaterom pakować się w chore sytuacje, które mogłyby być realne. Nie wiem, ale mam takie wrażenie, jakby Chłopcy żyli naprawdę, a nie tylko w wyobraźni pana Ćwieka i czytelników. Idąc ulicami mojego miasta, miałam wrażenie jakby zza zakrętu miałby wynurzyć się potężny mężczyzna na motocyklu. Chłopcy to opowieść, do której mam wielki sentyment i będę ją odbierać na swój sposób. Mam nadzieję, że moje dzieciństwo będzie trwało jak najdłużej, a pan Ćwiek jeszcze długo będzie pisał.a, tak samo jak opowieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-11-2014 o godz 10:04 Olga Grobelna dodał recenzję:
Tradycyjnie, jak poprzednie 2 części, ta również jest świetna, pomimo tego, że jest bardziej mroczna i mocno zaskakuje przebieg wydarzeń . Ale na koniec i tak chcesz więcej i więcej Chłopców... ;-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2014 o godz 00:00 Buddynear dodał recenzję:
Świetna seria, nawet jeżeli pod koniec robi się już naprawdę mrocznie. Rzadko które książki charakteryzują się tak gęstym klimatem jak tutaj, autor konsekwentnie realizuje swoją wizję i świetnie przelewa to wszystkie na kartki. Bardzo fajnie mi się to czytało, sporo "szokerów" - miód:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2014 o godz 09:01 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Chłopcy powrócili i to w dodatku w innej odsłonie.

Dzwoneczek budzi się ze śpiączki, a wszystko wskazuje na to, że jej poprzednie życie z Chłopcami, proszkiem, łzami, było tylko jej chorym wymysłem. Niezwykła intryga, a w dodatku Cień i Piotruś Pan zaskoczą Was w tej historii, tylko do cholery: Gdzie podziali się Chłopcy?

Chociaż na kontynuację, nie czekałam długo, bo za Bangarang zabrałam się dopiero niedawno, to jednak te parę dni wystarczyło bym oczekiwała części trzeciej, jak jakaś narkomanka na dostawę towaru. Trzęsące się ręce, rozbiegany wzrok, to domena oczekiwania na Zgubę. A jak sprawa wygląda po zakończonej książce? Całkowicie, kompletnie i jeszcze bardziej niezwyczajnie, bo teraz przesadziłam z szybkością czytania, i ja, jak ten nieszczęśnik, muszę czekać na tom czwarty. Panie Jakubie, niech się Pan spręży, bo nie będę mogła długo funkcjonować na takim głodzie.

Niezwykle ciężko pisze się recenzję książki, która jest kontynuacją, a jeszcze gorzej, gdy kontynuacja jest napisana w całkowicie innym stylu, co poprzednie. Tak moi mili, trzecia część odbiega od naszych Chłopców, których kochaliśmy całym sercem w dwóch poprzednich częściach. Lecz pamiętajcie o najważniejszym: inny, nie znaczy wcale gorszy. Dzięki tej części, jestem w stanie powiedzieć, że Pan Jakub potrafi w inny, całkiem odważny sposób ukazać, bardzo ciężkie przeżycia i spycha on czytelnika łokciami jakbyśmy grali w Masę. Skąd się wzięły te przepychanki? Bo tym razem czas dorosnąć, a fe, to nie jest czas by dorosnąć, tylko ktoś usilnie chce byśmy dorośli, a to całkowicie inna sprawa.

Już od samego początku, zostajemy uwikłani w historię, w której ciągle zadajemy sobie pytania: Ale jak to? Dlaczego? Co dalej?
Tym razem, trzecia część jest bardziej całością, niż jej poprzedniczki, bo poruszamy się na kilku płaszczyznach, by lepiej zrozumieć, osobiście wpaść na wnioski ukryte gdzieś w tekście. Ot tak, dorosłe podejście do tematu. Naprawdę nie chcę dorastać, nie chcę by Chłopcy dorastali, ale chyba właśnie taka jest kolei rzeczy, nawet, gdy ogromnie tego nie chcemy i się z tym nie zgadzamy. Tylko czy jest jeszcze nadzieja?

Chociaż niektórzy, zarzucają zbytnie rozleniwienie tematu, że bardziej znajdujemy tutaj, przeciągnięcie akcji, że autor skupia się na szczegółach. Może i tak jest, ale mi to ani trochę nie przeszkadzało, bo można było odczuć tutaj pewną dojrzałość. Ja pitolę, dojrzałość w Chłopcach? Jak to źle brzmi.

Na dużą uwagę, znów zasługują rysunki, które są pierwszą rzeczą, jaką oglądam, gdy tylko książka trafi w moje ręce. Wertuje strony w poszukiwaniach tych niezwykłych rysunków i nigdy się nie zawodzę. Rysunek ze strony 258 widziałabym na mojej ścianie, bo jestem ogromną fanką rysunków zawierających inny świat – świat Skrótu. Intryguje mnie swoją makabrą i oczywiście jest na nim Pan Proper!

Pomimo, że Chłopcy są odmienieni, to każdy z nich pojawia się w tej historii. Czasem trudno ich znaleźć, pod nowymi maskami zachowań i zawodów, ale jeżeli jesteście wprawnymi detektywami i to nie sprawi wam większego problemu. No i znów dziękuję Autorowi, za wprowadzenie mojego ulubionego bohatera, jakim jest kot: Pan Proper – Ja wiedziałam, że odegra on jedną z ważniejszych ról w tej serii, tym razem się nie myliłam.

Pana Ćwieka, albo się lubi, albo wręcz nie da się przez jego pisanie przebrnąć. Tak już bywa w dzisiejszych czasach, więc niezmiernie się cieszę, że trafiłam do fanów Chłopców i kibicuję im z całego serca, by nie musieli dorastać, bo nie każdy musi czuć się dorosłym, a do nich po prostu to nie pasuje.

Więc, dla kogo jest ta książka? Zapewne dla tych, którzy zakochali się w poprzednich częściach, lecz również dla tych, którym poprzednie części nie spodobały się swoją otoczką, wtedy musicie się przemóc, bo tu czeka was coś kompletnie innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Bangarang. Chłopcy. Tom 2 Ćwiek Jakub
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopcy. Tom 1 Ćwiek Jakub
4.3/5
20,47 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Facet w czerni. Dreszcz. Tom 2 Ćwiek Jakub
5/5
30,99 zł
34,90 zł
29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Stróże Ćwiek Jakub
4.7/5
18,45 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grimm City. Bestie Ćwiek Jakub
4.6/5
21,65 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grimm City. Wilk! Ćwiek Jakub
4.2/5
21,65 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zawisza Czarny Ćwiek Jakub
4.2/5
18,45 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.6/5
24,75 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Królowie Dary Liu Ken
4.7/5
26,34 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czarne bataliony Gociek Piotr
0/5
35,49 zł
39,90 zł
33,71 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.