Behawiorysta (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 20,95 zł

20,95 zł 36,90 zł (-43%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
20,95 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
19,95 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
21,69 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Behawiorysta
Remigiusz Mróz

Każdy gest ma znaczenie, o czym przekonasz się po lekturze „Behawiorysty” autorstwa mistrza polskich książek kryminalnych – Remigiusza Mroza. Czy tytułowy behawiorysta ujmie przestępcę, zanim ten odbierze życie kolejnej ofierze?

O czym jest książka?

Gerarda Edlinga – specjalistę od czytania ludzkich gestów, mimiki twarzy i wszelkich ruchów poznasz w momencie, gdy zamachowiec, który chce być nazywany Kompozytorem, barykaduje się w przedszkolu i grozi, że wymorduje wszystkich, którzy się tam znajdują. Nie ma żadnych żądań, nie przestawia żadnej alternatywy dla swojego haniebnego postępku. Policja jest bezsilna, dlatego w akcie desperacji prosi o pomoc byłego prokuratora – Edlinga, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby.

Do czego zdolny jest człowiek?

Remigiusz Mróz w swojej kolejnej książce „Behawiorysta” przedstawia bohatera, który ma szczególne zdolności – rozumienia człowieka bez słuchania go. Znany jest jako osoba ekscentryczna, ale skuteczna w działaniu, która może rozwiązać każdą sprawę. Jego przeciwnik okazuje się jednak piekielnie skuteczny.

Co stanie się z Kompozytorem? Czy behawiorysta go przechytrzy? A może to on stanie się ofiarą przedziwnego spisku? Książka „Behawiorysta” będzie trzymać Cię w napięciu przez kolejne rozdziały i nie pozwoli Ci oderwać się od lektury!

Tytuł: Behawiorysta
Autor: Mróz Remigiusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 500
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-10-26
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 50 x 140
Indeks: 20035044
 
średnia 4,3
5
178
4
32
3
32
2
11
1
12
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
138 recenzji
2/5
19-02-2019 o godz 20:54 Sabina Pietraszek dodał recenzję:
Behawiorysta to moje pierwsze czytelnicze spotkanie z Remigiuszem Mrozem. Szkoda, że średnio udane. W opolskim przedszkolu razem z dziećmi i wychowawcami zamyka się zamachowiec. Grozi, że zabije swoich zakładników. Policja jest bezsilna, przestępca nie ma żadnych żądań. Wkrótce zostaje uruchomiona transmisja na żywo z przedszkola pod nazwą "Koncert krwi". Zamachowiec od teraz zostaję Kompozytorem, a swojej publiczności nadaje rolę dyrygenta. To właśnie od widzów zależy jaki los czeka jego zakładników. Poprzez transmisję będą mogli zdecydować, kto przeżyje, a komu życie zostanie odebrane. Jedyną osobą, która może rozgryźć Kompozytora, jest Gerard Edling, były prokurator, który z powodu tajemniczej "sprawy z dziewczyną" wyleciał z pracy. Mimo to właśnie do niego zwraca się policja. Gerard dzięki swojej specjalizacji, jaką jest kinezyka, będzie mógł dowiedzieć się tego, czego policja sama nie wyciągnęłaby z Kompozytora. Tylko czy upora się z tym, zanim dojdzie do tragedii? Zanim przeczytałam Behawiorystę Remigiusza Mroza, zdążyłam naczytać się trochę negatywnych opinii na temat twórczości autora. O tym, że skoro tyle wydaje, to muszą to być same gnioty. O tym, jakie są przewidywalne. O tym, jakie niedopracowane. Te wszystkie negatywy trochę mnie nastraszyły. Mimo wszystko postanowiłam przekonać się na własnej skórze czy jest tak źle, jak piszą i czy będę należeć do fanów, czy też raczej zacznę omijać książki Remigiusza Mroza szerokim łukiem. W takim razie co czekało na mnie na stronach Behawiorysty? Brutalny pomysł okraszony świetnie zbudowanymi postaciami... a przynajmniej tak myślałam gdzieś do połowy książki. Pisząc tutaj o brutalności niekoniecznie mam na myśli krwawe sceny. Bardziej sam pomysł i wizja przenoszenia fikcji literackiej do rzeczywistości. Koncert krwi zmusza czytelnika do udziału w grze Kompozytora. Mimowolnie podejmujemy decyzje, o tym, kogo byśmy uratowali, a kto pożegnałby się z życiem. Stajemy przed wyborem, którego nikt nigdy nie powinien dokonywać i choć teoretycznie wydaję się, że ocalenie chociaż jednej osoby jest dobre, to tak naprawdę decyzją (czy też głosem w tym przypadku) napędzamy błędne koło do którego zaprasza nas Kompozytor. I to właśnie tutaj ukazuje się brutalność owej książki. W trakcie lektury zdałam sobie sprawę, że gdyby doszło do takiej sytuacji, nasze społeczeństwo niczym marionetki zrobiłoby to, co sprawca chcę, czyli oddało głos. Możliwe, że i ja w pierwszym odruchu dałabym się wciągnąć w tę chorą grę, bo podczas czytania podświadomie przychodziły mi do głowy pytania, kogo bym uratowała. O ile sam pomysł na książkę przypadł mi do gustu, tak z resztą było już gorzej. Nie do końca przekonuje mnie motyw działania sprawcy. Szczególnie po tym, co dowiadujemy się na końcu. Gdzieś od połowy książki zaczęłam odczuwać spadek poziomu minimum o połowę. Tak jakby nie liczyło się nic oprócz szybkiego zakończenia książki. Wielkie WOW na początku, a potem wyścig do ostatniej strony. Tym sposobem zakończenie okazało się dla mnie pomyłką. Fakt, nie przypuszczałam, że tak to się skończy. Było niespodziewanie. Tylko niekoniecznie w dobrym stylu. Dzięki temu moja ocena poszybowała w dół. Cały obraz wykreowanych postaci został zniszczony niczym domek z kart. Gdyby jeszcze oberwała tylko jedna postać, to może jakoś bym to przełknęła. Ale nie. Po dupie dostał nie tylko Gerard, ale i Kompozytor. Nagle zmienili się w zupełnie inne osoby, które zamiast opanowania, inteligencji i manipulacji innymi, przedstawiały całkowite przeciwieństwo siebie. Behawiorysta autorstwa Remigiusza Mroza mogła okazać się świetną książką, która w moim rankingu zajęłaby dosyć wysokie miejsce. Niestety pomysł nie obronił się do końca. Gdyby tylko całość pozostawała na tym samym poziomie co na początku. Świetny pomysł, temat kinezyki oraz szybkość czytania są jedynymi plusami. Reszta zalet została wymazana przez zakończenie Recenzja pochodzi z bloga: www.worldbysabina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
28-10-2016 o godz 11:24 Marcin Rutkowski dodał recenzję:
Ćwiczenie czyni mistrza. Po napisaniu kilku(nastu) już chyba, mniej lub bardziej udanych powieści, najbardziej płodny polski autor w końcu wydał bardzo przyzwoitą książkę. Solidny, mroczny, rasowy kryminał, w którym akcja nie zwalnia nawet na chwilę. Szału nie ma, ale rzemiosło coraz lepsze. Dla wielbicieli gatunku spora przyjemność.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
09-07-2018 o godz 12:49 zuoo dodał recenzję:
Zdecydowanie nie polecm. Co się przeczytało, to się nie odprzeczyta ;-) Psychopata i jego historia, zdecydownie nie dla ludzi o zdrowych zmysłach. Im więcej Mroza czytam, tym bardziej się rozczarowuję...
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
06-05-2017 o godz 23:21 Iceman dodał recenzję:
Któregoś dnia w internecie pojawia się nagranie z przedszkola, w którym zasłaniający się maską chirurgiczną zamachowiec grozi zabiciem dzieci i wychowawców. Gdy lufa pistoletu zamachowca wypluwa pierwszy pocisk, internauci przekonują się, że mężczyzna nie rzuca słów na wiatr. Bardzo szybko okazuje się, że zabójstwo w przedszkolu to preludium "Koncertu krwi", a zamachowiec zyskuje miano Kompozytora. Jego tożsamość, zamiary i motywację może rozszyfrować jedynie pogrążony w niesławie były prokurator, Gerard Edling zwany Behawiorystą, specjalista od komunikacji niewerbalnej, mistrz odczytywania mowy ciała. Czy zdoła to zrobić, zanim Kompozytor zagra kolejną nutę "Koncertu krwi"? Remigiusz Mróz wciągnął mnie w swoją twórczość cyklem powieści o Joannie Chyłce. Bardo chętnie sięgnąłem więc po "Behawiorystę", licząc, że w nieco innych okolicznościach fabularnych talent pana Mroza ponownie mnie oczaruje. Trochę się jednak przeliczyłem, bo o oczarowaniu w przypadku "Behawiorysty" nie może być mowy. Ale o rozczarowaniu również nie. Określiłbym tę powieść jako średniej klasy thriller, zawierający zarówno wątki i momenty bardzo ciekawe, wciągające, jak i takie, które jakoś w tej powieści nie pasują i tłamszą jej realizm. Ponadto cała ta historia wydaje mi się być opowiedziana zbyt szybko, zbyt powierzchownie, przez co brakuje mi tu pewnej fabularnej, jak i pozafabularnej głębi, która mnie, jako czytelnika, mogłaby pochłonąć bez reszty. Kinezyka jest nauką niewątpliwie bardzo ciekawą, podobnie zresztą jak momenty, w których Mróz niektóre teorie tej nauki wplata w powieść, i to niezależnie, czy autor przytacza teoretyczne założenia kinezyki, czy też na podstawie bezpośrednich relacji pomiędzy Kompozytorem a Behawiorystą ukazuje jej praktyczne zastosowanie. Jednak wspomniany wyżej, odczuwalny na niestety zbyt wielu stronach, brak fabularnej głębi sprawia na mnie wrażenie niewykorzystania potencjału zawartego w powieści. Chwilami odnosiłem wrażenie, że Mróz chce się jedynie popisać swoją wiedzą na temat komunikacji niewerbalnej, nie bardzo wiedząc, do którego elementu fabuły ją przykleić. Na plus na pewno zaliczę "Behawioryście" akapity poświęcone psychice ludzkiej i jej podatności na sugestie i przeróżne manipulacje. Czytelnicy lubiący podejmowanie takich kwestii w powieściach z pewnością znajdą tu kilka kęsów, które przełkną ze smakiem. Jeśli chcecie przeczytać coś dobrego, to na pewno "Behawiorystę" śmiało możecie w swoich czytelniczych planach ująć. Ale jeśli szukacie czegoś, co zmrozi wam krew w żyłach, targnie emocjami i pozytywnie nadszarpnie nerwy, wybór "Behawiorysty" nie będzie tu idealny. Ta książka napisana jest zbyt lekko, zbyt - powiem nawet - pobieżnie, by można ją było nie tylko przeczytać, ale i przeżyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-03-2018 o godz 00:00 Marta Wojcinska dodał recenzję:
Remigiusz Mróz wysunął się na prowadzenie spośród wszystkich polskich autorów kryminałów, przynajmniej jest takie moje zdanie. Jego książki są świetne, mają interesującą fabułę, dużo napięcia i dosyć barwnych, niejednoznacznych bohaterów. Napięcie odczuwa się także w czasie czytania Behawiorysty. Ten kryminał to sama przyjemność, wszystko tu intryguje, akcja rozwija się ciekawie i zaskakująco. Bardzo przypadł mi też do gustu styl pisania Remigiusza Mroza, ma bez wątpienia w sobie to coś co nie pozwala oderwać się od czytania. Nie szkodzi że jest późno, a rano muszę wstać, książka ma pierwszeństwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-11-2016 o godz 19:14 didek dodał recenzję:
"Behawiorysta" Mroza to koniec ugrzecznionej sensacji. Gra, do której zaprosił nas autor wraz z Kompozytorem była warta nieprzespanej nocy i zaniedbanych obowiązków domowych. Teraz ty czytelniku musisz podjąć decyzję czy w to wchodzisz, ostrzegam od pierwszej strony nie ma już odwrotu. Daj się zaprosić na Koncert Krwi jeśli tylko masz wolny wieczór :)

To książka tak dobra, że aż chce się ją skończyć i poznać zakończenie, a równocześnie chce się żeby nigdy nie doszła do końca.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
13-03-2017 o godz 23:50 maggie dodał recenzję:
Ponieważ jestem fanką Remigiusza Mroza książkę kupiłam w ciemno. Jak się potem okazało nie były to najlepiej wydane pieniądze. Bohaterowie jacyś tacy niewyraźni, niewzbudzający sympatii (jedyną postacią, którą polubiłam była pani prokurator). Akcja taka sobie, początek obiecujący potem było już trochę gorzej. Książka trochę przerażająca i brutalna. Przemęczyłam się strasznie czytając Behawiorystę. Czasami miałam wręcz ochotę odłożyć książkę i już do niej nie wracać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
25-02-2021 o godz 12:04 Anonim dodał recenzję:
Pomysł był, ale wykonanie… Może lepiej by było zostawić to komuś innemu. Edling był postacią niesamowicie denerwującą aż do samego końca. Jedyną moją sympatię wzbudził kompozytor i, o dziwo, mimo że nie dostał wielu kartek, mężczyzna z ABW. Pozycja słaba, a jako że jest to moje pierwsze spotkanie z tymże autorem, niemal całkowicie mnie do niego zniechęciła. Druga część leży na półce od niemal dwóch lat nietknięta. Nie wiem, czy kiedykolwiek po nią sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-08-2018 o godz 06:48 jtyszkow dodał recenzję:
Pierwsza powieść tego autora po którą sięgnęłam. Polecił mi kolega. To było bardzo dobre polecenie☺☺☺ Czytałam jednym tchem, nie mogłam się doczekać kiedy znowu będę mogła ją czytać. Ciekawie opowiedziana. Nieprzeciętna historia, a do tego zaskakujące zakończenie. Wysoki poziom.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-11-2016 o godz 14:22 Aneta Tomaszuk dodał recenzję:
Jest to książka, którą zaczynasz czytać a już chciałbyś być na jej końcu, aby dowiedzieć się finału sprawy a przed Tobą 300 stron tekstu. Więc czytasz dzień i noc.......
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-11-2016 o godz 15:23 Anonim dodał recenzję:
Naprawdę doskonała książka trzymająca w napięci od początku do końca. Liczę że będzie następna część.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-10-2018 o godz 15:12 Justyna Stelmach dodał recenzję:
przeczytane jednym tchem! Mróz jest ostatnio moim top of the top!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
21-07-2018 o godz 16:10 Anonim dodał recenzję:
Obrzydliwa kupa literacka.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
25-05-2020 o godz 11:16 Joanna Berlinska dodał recenzję:
Ciężki orzech do zgryzienia. Książkę przeczytałam w dwa wieczory, więc akcji jej odmówić nie sposób; wciąga i czyta się ją nieźle. Sama się czyta niemalże. I może właśnie w tym problem. Moje zainteresowanie polskim kryminałem i thrillerem współczesnym jest w sumie dość świeże więc ekspert ze mnie żaden w dziedzinie, ale wiem, co mi się podoba/nie podoba, i wiem dlaczego. Było to moje pierwsze spotkanie z tym jakże płodnym i poczytnym pisarzem i, niestety, dość rozczarowujące. Nie oznacza to, że Remigiusz Mróz nie umie pisać, bo umie. Nobla nie dostanie, ale na plaży można go poczytać bez konieczności zasłaniania okładki. Język jest niezły, nie jakiś specjalnie wyszukamy czy na wysokim literackim poziomie chociaż niektóre użyte stylizacje językowe do tego aspirują, ale to tylko stylizacja, nie naturalny język autora, to ewidentne. Dialogi w sumie zgrabne (może oprócz nadmiernie ambitnych dialogów z Kompozytorem i ‘panowania’ sobie w dyskusji z okrutnym przecież mordercą), suspens też jest (aczkolwiek opadający), czyta się płynnie. Małym zgrzytem jest przypisanie roli purysty językowego głównemu bohaterowi, bo częste językowe korekty, językowy i życiowy bon-ton i przesadne używanie niepopularnego dzisiaj wołacza w stosunku do imion własnych, trąci sztucznością i najzwyczajniej irytuje. Rozumiem jednak, że to część kreacji głównego bohatera. Ma być przesadnie wymuskany (jasny garnitur, doprawdy?), snobistyczny (łącznie z imieniem i nazwiskiem) i niekoniecznie jednoznaczny tak w biografii, jak i w odbiorze czytelnika. O głównym bohaterze więcej nie wiemy, niż wiemy i niestety zbyt długo zajmuje autorowi uchylenie rąbka tajemnicy wokół ponoć mocno kontrowersyjnego Gararda Edlinga. Dla przykładu, ‘historia z dziewczyną’ odnajduje swoje wyjaśnienie na ostatnich stronach książki, choć wspominana jest wielokrotnie w różnych kontekstach. I niestety jest to zakończenie zupełnie niepasujące do budowanego napięcia. Antixlimax po prostu. Anticlimax i zła konstrukcja są największą słabością ‘Behawiorysty’. O ile książkę czytało się szybko i z zapałem do jakichś 2/3 stron, o tyle wszystko naraz siadło, niewiele było potem akcji, a więcej szukania i łączenia nieprawdopodobnych wątków, które mogłyby doprowadzić do ujęcia Kompozytora. Po aresztowaniu Kompozytora, to już wszystko siadło. Po pierwsze dlatego, że samo jego zatrzymanie – które powinno być chyba kulminacyjnym punktem historii – zostało opowiedziane jakby na marginesie, jakby po napisach końcowych w filie, w post scriptum. Malo tego, zostało nam tylko zrelacjonowane przez bohaterów, nie mieliśmy przyjemności być świadkami wydarzenia. Po drugie, po zatrzymaniu Kompozytora mamy dwa zwroty akcji, dwa dodatkowe zakończenia. Pierwsze - identyfikacja wspólnika Kompozytora - … szkoda słów. Kompletnie niepotrzebny, zupełnie niewiarygodny, niepasujący do akcji i nieosadzony w historii zwrot. Drugie – ostatnie spotkanie Gararda z Kompozytorem i tegoż konsekwencje – po prostu złe. Wspomniane wcześniej wątki, które doprowadziły do identyfikacji i – powiedzmy – zbudowania profilu psychologicznego Kompozytora, były naciągnięte do granic możliwości (sprawa uczelni, księdza w Salwadorze, chociażby). Podobnież niektóre związki logiczne i przyczynowo-skutkowe. Zbyt dużo założeń i teorii umysłu (on wiedział, że ona wie, że on zrobi to czy tamto), zbiegów okoliczności, które okazały się wieloogniwowym planem, a wszystko to zaskutkowało historią mało prawdopodobną i niespójną. Autorowi przydałby się też lepszy redaktor, który sprawdziłby dokładniej kolejność zdarzeń i co kto wie w danym momencie. Pozostaje jeszcze powiedzieć kilka słów o kreacji głównych bohaterów. O protagoniście – Garardzie Edlingu – już wspominałam. Po nim, najbardziej rozczarowuje mało przekonujący portret Kompozytora. Owszem, czegoś tam się dowiadujemy tu i ówdzie , ale bardziej w kontekście spekulacji niż faktów, które mogłyby jakoś wytłumaczyć drogę, która przeszedł i zadry psychiczne Kompozytora, a także uzasadnić jakoś motywy jego działań. Niby wszystkiego się dowiadujemy, ale jakoś zbyt to miałko opowiedziane. I zbyt dużo dziur w jego życiorysie, które dodatkowo utrudniają przytakniecie głową, tak, to dlatego to robił (nie żeby cokolwiek mogło wytłumaczyć okrucieństwo jego zbrodni). Niektóre z innych postaci, łącznie z tymi, które okazały się kluczowe dla sprawy (o czym dowiadujemy się tylko z ostatnich rozdziałów, i których imion nie mogę podać), były dramatycznie nieodszkicowane, znów ujmujące całej historii – która przecież jest dość oryginalna - wiarygodności. Szkoda. Aha, i gdyby tak chociaż jeden miał normalne nazwisko pojawiające się często w sposie telefonicznym… Po co ten przerost formy? Jako że była to moja pierwsza książka Remigiusza Mroza, nie mogę oczywiście wyrzucić go z mojej półki raz na zawsze. Zabieram się zaraz za ‘Iluzjonistę’, drugą część serii, chociaż do pełniejszej oceny potrzebowałabym zapewne przeczytać którąś z jego innych licznych pozycji. Co zapewne uczynię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2018 o godz 09:53 wmolikowie.blogspot.com dodał recenzję:
Rewelacyjna, zaskakująca i emocjonująca. Po prostu boska! Remigiusz Mróz w najlepszym wydaniu. Powinnam zacząć od przybliżenia Wam treści Behawiorysty, jednak nie byłam w stanie oprzeć się pokusie i już na samym początku krótko, ale jasno i zdecydowanie, przedstawiłam swoje zdanie na temat tej książki. Teraz jednak pora nadrobić zaległości. Zamachowiec barykaduje się z dziećmi i wychowawcami w jednym z opolskich przedszkoli. Nie przedstawia żadnych żądań, lecz w internecie, na żywo, transmituje swoje poczynania. Służby bezpieczeństwa, jak zazwyczaj, okazują się bezradne. O pomoc zostaje poproszony były prokurator, Gerard Edling, specjalista od komunikacji niewerbalnej. Edling, znany ze swych niekonwencjonalnych metod pracy oraz zamiłowania do konwenansów, stara się "rozpracować" zamachowca. Zadanie to wkrótce okaże się trudniejsze, niż ktokolwiek na początku przypuszczał. Morderstwo w przedszkolu to jedynie preludium, delikatny wstęp, do zakrojonych na szeroką skalę planów zamachowca. Rozpoczyna się dramatyczny "Koncert krwi" oraz pościg, w którym policja oraz były prokurator są cały czas o kilka kroków w tyle za niezwykle inteligentnym i zorganizowanym przestępcą. Uff.... Behawiorysta to potężna dawka ekstremalnych emocji. Dostarczają ich główni bohaterowie oraz zdarzenia, którymi autor nieustannie zaskakuje czytelnika. Powieść jest skrzyżowaniem kryminału i thrillera. Obfituje w soczyste, wyraziste, niejednoznaczne postaci. Bohaterowie są wielowymiarowi, przemyślani i dopracowani w najdrobniejszych szczegółach. Uwielbiam postaci, które dzięki swej niepowtarzalności, charyzmie i stylowi bycia, zdają się ożywać na kartach książki. Remigiuszowi Mrozowi udało się właśnie takich bohaterów stworzyć w tej powieści. Zamachowiec- tajemnicza, bezwzględna, mroczna i początkowo bezimienna postać, pragnąca zawładnąć duszami i umysłami tysięcy ludzi. Samozwańczy mściciel z mandatem zaufania sporej części społeczeństwa. Edling- prokurator dyscyplinarnie wydalony ze służby, ekscentryk zafascynowany ciemną stroną ludzkiej natury, uważny obserwator oraz wiecznie nieobecny ojciec i mąż. Beata Drejer- prokurator, była podwładna Edlinga, wydaje się nieustannie balansować pomiędzy tym, co podpowiada jej intuicja, a tym, co zgodne z literą prawa. To balansowanie dotyczy nie tylko spraw zawodowych, ale i prywatnych. Fabuła Behawiorysty wciąga i nie pozwala czytelnikowi na chwilę oddechu. Rozpala emocje i rozbudza ciekawość. Czytelnika co rusz zaskakują nagłe zwroty akcji i nowe okoliczności sprawy. Szczerze mówiąc, nie byłam w stanie przewidzieć zakończenia. Nie miałam najmniejszego pojęcia w jakim kierunku potoczą się losy bohaterów. I to jest w tej powieści najlepsze- element totalnego zaskoczenia, który zdaje się rozciągać w czasie tak, że towarzyszy czytelnikowi od pierwszej do ostatniej strony. Permanentnie. Nie spodziewałam się, iż losy zamachowca, Edlinga i Drejer pójdą w tak dramatycznym i ekstremalnym kierunku. Mróz pokazuje w Behawioryście moralną zgniliznę, obłudę, rządzę władzy, najniższe ludzkie instynkty głęboko w nas uśpione, które sprawiają, że niemal wszyscy jesteśmy tacy sami, niezależnie od pochodzenia, wykształcenia, statusu społecznego czy wyznania. Wszyscy nosimy w sobie pierwiastek zła, wystarczy tylko go wyzwolić. U jednych będzie to mała iskra, żądza zemsty, u innych, głęboka trauma. Mróz pokazuje jak łatwo manipulować masami i jak bardzo jesteśmy do siebie podobni, choć na pierwszy rzut oka, tak bardzo różni. Behawiorysta to synonim thrillera doskonałego. Przynajmniej moim zdaniem. Cieszę się tym bardziej, gdyż przeczytana przeze mnie niedawno Inwigilacja, tegoż samego autora, nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Prawdę mówiąc, nawet nieco mnie rozczarowała, fabuła bez większych niespodzianek, a główni bohaterowie (w tym moja ukochana Chyłka) zdawali się zlewać w jedną, szarą masę. Behawiorysta natomiast, to prawdziwy majstersztyk. Takiej powieści nie powstydziłaby się sama Tess Gerritsen. Nie bez przyczyny właśnie jej nazwisko wymieniam. Gerritsen to niekwestionowana królowa thrillerów. Mistrzyni. A Behawiorysta Remigiusza Mroza może bez kompleksów ruszać w szranki z jej bestsellerami. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2017 o godz 17:44 Mateusz Czarnomski dodał recenzję:
Od zawsze stroniłem od książek polskich autorów. Historie "z naszego podwórka" nie wzbudzały we mnie ciekawości. ,,Behawiorysta" jest inny: gdy tylko przeczytałem opis wiedziałem, że muszę go przeczytać. Jest połączeniem powieści kryminalnej i thrilleru. Głównym bohaterem książki jest Gerard Edling – były prokurator, ekscentryczny specjalista od kinezyki, działu nauki zajmującego się mową niewerbalną, potrafiący przez choćby najmniejsze ruchy ciała poznać człowieka na wylot, a także gorliwy wyznawca savoir-vivre'u. Znajduje się on jednak na życiowym zakręcie: jego małżeństwo się rozpada, rozwód wisi w powietrzu, ma kłopoty z nawiązaniem kontaktu ze swoim synem. W książce poznajemy Edlinga, gdy zostaje poproszony przez młodą panią prokurator o pomoc. W jednym z opolskich przedszkoli zamachowiec przetrzymuje nauczycieli i dzieci, nie przedstawiając żadnych żądań, a całe zajście transmitując w internecie. Przestępca jest dla Edlinga nie lada zagadką i wyzwaniem, bo okazuje się wyjątkowo inteligentny i przebiegły. Wkrótce społeczeństwo, śledzące losy zakładników, zostaje postawione przed niemoralnym wyborem. Rozpoczyna się śmiertelna walka z czasem, w której Gerard Edling musi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Podczas czytania ,,Behawiorysty" rzuca się w oczy ciekawie urządzona fabuła. Autor bez zbędnych wstępów rozpoczyna książkę od wydarzeń w przedszkolu, pomijając tradycyjne wprowadzenia. W kolejnych rozdziałach akcja dzieje się w wielu miejscach, lecz jest to sprytnie uporządkowane i przejrzyste dla czytelnika, który nie gubi się w miarę czytania, choć wszystko dzieje się bardzo dynamicznie. Niesamowite zwroty akcji, których nikt by się nie spodziewał, wciskają w fotel i wprawiają w osłupienie. Cytując znakomitą polską pisarkę, Katarzynę Bondę: ,, Mróz nie da ci odetchnąć. Napięcie, zwroty akcji, dynamiczne tempo. Chwyci cię za gardło i nie puści, aż do zakończenia." Remigiusz Mróz po mistrzowsku potrafi przedstawić czytelnikowi to, co dzieje się w książce. W prosty sposób przedstawia on miejsca akcji oraz wydarzenia, co sprawia, że czytelnik czuje się świadkiem, uczestnikiem wszystkich zdarzeń. Autor umiejętnym opisywaniem stanu rzeczy podświadomie zmusza każdego czytającego do wejścia w skórę Gerarda Edlinga, by samemu zacząć myśleć nad rozwiązaniem sprawy. Mnie osobiście zaciekawił sposób, w jaki Mróz dozuje informacje na temat bohaterów. Przedstawienie np. Gerarda Edlinga nie odbywa się w jednym konkretnym rozdziale książki, lecz fakty na jego temat są stopniowo przekazywane. Przez całą książkę dowiadujemy się o nim coraz to nowych informacji: poznajemy jego przeszłość, jego światopogląd, a także najgłębiej skrywane emocje, lecz na końcu i tak mamy wrażenie, że znamy go tylko powierzchownie. Pisząc na temat ,,Behawiorysty" nie sposób nie wspomnieć o wątkach psychologicznych bez których ta książka by nie istniała, z racji specjalności Edlinga. Przed jej przeczytaniem mało kto miałby pojęcie, ile można wyczytać z ludzkiej mimiki i gestów, które nie są zauważane przez przeciętnego człowieka. Mimo to, są one bardzo ważne, a umiejętność ich odczytywania będzie dla Edlinga niezbędna do rozwikłania sprawy. Czytelnik spotka się z takimi zagadnieniami psychologicznymi jak dylemat wagonika lub syndrom sztokholmski. Podsumowując, autor postarał się o fantastyczne zwroty akcji, dużą dawkę emocji i jedynych w swoim rodzaju bohaterów zdolnych do wszystkiego. Umieszczenie tego wszystkiego w polskich realiach wyszło mu fenomenalnie. Oprócz dylematów moralnych, Mróz zmusza czytających do refleksji: nad współczesnym światem, nad rolą cierpienia w życiu człowieka, a także nad tym, jak ludzie są manipulowani i oślepiani przez władzę, pozorną władzę, zbyt wielką dla ludzkiego umysłu – władzę nad czyimś życiem. Książka Remigiusza Mroza wyłamuje się z klasycznych stylów pisania kryminałów. Jest tak zbudowana, by rosnąca z każdą stroną ciekawość, nie pozwalała czytelnikowi na odłożenie jej do ostatniego słowa, ponieważ wciąż coś się dzieje. Emocje gwarantowane od początku do samego końca. Przy tej książce nikt nie będzie się nudził. Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2017 o godz 18:51 zksiazkawreku dodał recenzję:
https://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/ Jak dotąd, twórczość Remigiusza Mroza znałam tylko z cyklu o Joannie Chyłce oraz o Wiktorze Forście. Jaka była moja radość, kiedy otworzyłam prezent świąteczny i zobaczyłam... „Behawiorystę”! Coś nowego, coś innego Mroza! Czy książka spoza cykli przypadła mi do gustu? Akcja powieści dzieje się w Opolu, kiedy to zamachowiec zajmuje przedszkole, w którym przetrzymuje dzieci i wychowawców. Grozi, że zabije ich wszystkich. Niestety policja jest bezsilna. Nie ma żadnego wpływu na zachowanie zamachowca. Nietypowe jest również to, że nie ma on żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników ani jaki cel chce w ten sposób osiągnąć. Oliwy do ognia dolewa fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w Internecie! Nie jest to zwykła emisja. To „Koncert krwi”, w który wciągnięci są widzowie - muszą zdecydować, które osoby przeżyją, a które zostaną zamordowane. Zdesperowane i nieradzące sobie służby sięgają po pomoc Gerarda Edlinga. To były prokurator, dyscyplinarnie zwolniony ze służby. Jest specjalistą od kinezyki, czyli działu nauki, która zajmuje się komunikacją niewerbalną między ludźmi. Znany jest szczególnie z tego, że jest człowiekiem ekscentrycznym, który potrafi rozwiązać każdą sprawę. Powiem jedno - „Behawiorysta” to jedno wielkie WOW! Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to najlepsza książka Mroza, jaką do tej pory przeczytałam. To mistrzostwo, które będę polecać każdemu! Dlaczego? Po pierwsze za pomysł na fabułę! Oryginalny i nietuzinkowy. Akcja pędzi już od pierwszej strony. Książka przez cały czas trzyma w napięciu tak bardzo, że to aż boli. Czasami musiałam odłożyć książkę bo po prostu nie dawałam rady dalej czytać. Autor stworzył takie dylematy, że pomimo tego iż to kryminał, miałam łzy w oczach, kiedy ginęły lub zostały okaleczane niewinne osoby, o losach których decydowali „widzowie”. „Behawiorysta” to chyba najbardziej krwawa i okrutna książka Remigiusza Mroza jaką czytałam. Pełno w niej przemocy, śmierci, krzywdy i trudnych decyzji. Co chwila jesteśmy świadkami jakiegoś krwawego morderstwa. Oczywiście nic a nic mi to nie przeszkadzało, a raczej sprawiało, że czytałam książkę dosłownie z zapartym tchem i wypiekami na twarzy. Kolejnym atutem książki jest kreacja głównego bohatera. Jak na Remigiusza Mroza przystało, Gerard jest osobą wyróżniającą się z tłumu, ekscentryczną, specyficzną, po prostu wyrazistą i niepowtarzalną. Jednak najbardziej podziwiam autora za to, ile pracy musiał włożyć w ramach przygotowań do napisania książki. Z „Behawiorysty” można by stworzyć pokaźny wykład na temat kinezyki. Najlepsze jest jednak to, że autor swoją wiedzę o tej dziedzinie wplótł w nienachalny, wręcz idealny sposób! W książce specjalistą od niewerbalnej mowy ciała jest nie tylko Edling, ale także zamachowiec. Książka jest więc walką tych dwojga. Kto wygra? Kto jest oprawcą a kto ofiarą? Czy książka ta ma jakieś wady? Wydaje mi się tak - jedną niewielką. Moim zdaniem takie wydarzenie, czyli zamach, morderstwa i transmisja nie miałaby miejsca w Polsce. Są to epizody, które znamy z amerykańskich seriali typu „Zabójcze umysły”. Ale od czego jest fikcja literacka, prawda? Zakończenie „Behawiorysty” totalnie mnie rozwaliło! Mróz po raz kolejny udowodnił, że zakończeń jego książek nie należy przewidywać. Wszystko to sprawia, że zaliczam tę pozycję do tych, które koniecznie muszę przeczytać jeszcze raz! Albo i kilka razy! Podsumowując, „Behawiorysta” to genialny kryminał, z wartką akcją, nieoczekiwanymi zwrotami, trzymający w napięciu do ostatniej strony! To zdecydowanie najlepsza książka tego autora! Koniecznie sięgnijcie po ten kryminał jak najszybciej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2017 o godz 12:56 Anonim dodał recenzję:
Tym  razem zabrałam się za książkę mojego  ulubionego autora. Remigiusz Mróz- co  można by o  nim napisać? Na pewno jest najbardziej  płodnym autorem. Fani thrillerów prawniczych  znają go  z cyklu o mecenas Chyłce i aplikancie Oryńskim. Sama miałam okazje poznać bliżej autora podczas spotkania w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Kryminału. "Oto twoje nuty. Wybierz dobrze ,bo od twojego ruchu zależy melodia ich życia. (...)" Behawiorysta jest całkowicie inną książką względem poprzednich  tytułów autora. Książką o szalonym mordercy  z muzyką klasyczną w tle.  Jak dla mnie genialny pomysł. Mróz w każdej  kolejnej książce pokazuje, że stać go  na więcej. Cała historia zaczyna się od akcji  zamachowca nazwanego  przez media Kompozytorem. Terrorysta  zajął jedno z opolskich  przedszkoli. Co więcej szaleniec zagroził, że będzie mordował personel i dzieci. A wszystko  transmituje w Internecie na stronie o  nazwie Koncert Krwi. Dla policji akcja stanowi niezwykłe wyzwanie, z którym  lokalne władze nie mogą sobie poradzić. O pomoc zostaje poproszony były  prokurator Gerard Edling, który  jest znawcą mowy ciała. Bohater wykreowany  przez Mroza jest  postacią dość złożoną. Lekko ekscentryczny, kultura i  dobre maniery  zajmują u  niego  pierwsze miejsce. Jest  człowiekiem obytym i oczytanym. Stanowi  godnego rywala dla wspomnianego  Kompozytora. Manipuluje innymi  wykorzystując swoją ogromną wiedzę z zakresu komunikacji  niewerbalnej. Podejmuje bardzo ryzykowną grę. Na uwagę zasługuje fakt, że Kompozytor stosuje eksperymenty psychologiczne względem uczestników swojego show. Kolejne wydarzenia wzbudzają wiele sprzecznych  emocji. Po  wybory  jakie mają podjąć Ci  ludzie są ekstremalne. Remigiusz Mróz igra z czytelnikiem. Niby coś się wyjaśnia, a tutaj  nagle następuje nagły zwrot akcji w najmniej spodziewanym  momencie. "Fakt, że zataiłeś wszystko nawet przed sobą. Nie wiesz, że ludzie nie posiadają sekretów? To one posiadają ich.  (...)" Spodziewałam się czegoś innego, szczególnie bazując na opisie z tyłu okładki. Otrzymałam literacką bombę z opóźnionym  zapłonem. Bo  akcja dosłownie wybucha. Wiedziałam, że Mroza stać na wiele, ale jego  pomysły czasem przekraczają granice mojej wyobraźni. Rozwój  wydarzeń mnie zaskoczył. Szczególnie, że zamachowiec został  bardzo szybko  zdemaskowany. Sama zastanawiałam się jakie były  motywy,  które popchnęły go do tak  skrajnych działań. Końcówka była bardzo  mocna i niespodziewana. Książka pod względem  technicznym jest  bardzo  dopracowana. Szczególnie wątki  psychologiczne. Postaci są barwne i  nieszablonowe, można by  napisać, że jak zawsze w świecie Mroza. Na uwagę zasługuje postać prokurator Beaty Drejer. Była bystra,  momentami  ironiczna i z pewnością nieustępliwa. "Do sądu przychodzi się po wyrok, a nie po sprawiedliwość. (...)" To z pewnością mocny  thriller. Mróz przyzwyczaił swoich  czytelników do  pewnego wysokiego poziomu i  nadal go utrzymuje. Książka jest nieszablonowa, intrygująca i wciągająca. Z każdą kolejną stroną chce się więcej. Behawiorysta to  powiew świeżości i lekka odmiana względem poprzednich powieści autora. Książka zdecydowanie zasługuje na uwagę  i z czystym sumieniem ją polecam! Zapraszam na mojego bloga www.zakladkadoksiazek.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2018 o godz 17:19 kendi dodał recenzję:
Uwielbiam Thrillery tyle, ze do tej pory oglądałam tylko filmy w tym gatunku, a po książkę w tym klimacie nigdy nie sięgnęłam. Ale czytelnicze igrzyska sprawiły, że postanowiłam sięgnąć po ten gatunek. Na pierwszy rzut poszła książka „behawiorysta”. Dlaczego ta? Bo jestem psim behawiorystą wiec stwierdziłam, że fajny tytuł, z którym mam coś wspólnego. Dylemat wagonika – Dawno temu interesowałam się psychologią i znałam ten termin. To wybór między złem a mniejszym złem – uratowanie jednej osoby kosztem innych. Cyt „ stoisz przy zwrotnicy i widzisz, że rozpędzony wagonik pędzi na piątkę leżących na torach, związanych ludzi. Możesz w porę skierować go na inny tor, ale znajduje się tam inna osoba. Jaki wybór jest właściwy. Podjąć działanie i zabić człowieka, czy nie robić nic i pozwolić pięciu innym umrzeć. W pierwszym przypadku stajesz się mordercą, dopuszczasz swój współudział w całym procesie, a w drugim de facto ktoś inny nim jest, ten, kto związał te osoby. Są różne wersję – można zrzucić grubasa, który zatrzyma pociąg (dodanie winy, że to on związał 5 ludzi)” „Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie. Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było… Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim. "Potężna dawka emocji, nieustanne napięcie i fascynujący bohater! Behawiorysta to książka, której nie odłożycie do ostatniej strony". Tess Gerritsen” Czytanie czegoś, od czego zawsze się uciekało mówiąc „ja nie lubię Thrillera, choć nigdy go nie czytałam było jak odmowa dziecka zjedzenia brokułu, bo jest be!!! (A przecież się nigdy go nie próbowało). Początki były trudne, bo na początku wydawała mi się zwykłą historią, przy której zanudzę się na śmierć. Ale postanowiłam ją przeczytać mimo wszystko. Moje nastawienie zmieniło się na 166 stronie, gdy przeczytałam zdanie cyt. „Odniosła wrażenie, że w tym samym momencie Kompozytor zdał sobie sprawę, że właśnie potwierdził wszystko, co powiedział Gerard.” W tej chwili akcja książki przyśpieszyła, a ja żałowałam, że tak późno zaczęłam ją czytać i mimo szczerych chęci poszłam spać przed ukończeniem książki, co było poważnym błędem gdyż śniły mi się koszmary. Mróz niczym uzdolniony kompozytor z jednej nuty stworzył długie spójne arcydzieło. Wzorując się na prawdziwych historiach takich jak zamachy ISIS, pedofilia wśród księży, historię Breivika i innych „słynnych morderców” – stworzył własną intrygującą historię, którą umieścił w mieście Opole i podbił ją dźwiękami muzyki klasycznej (w trakcie czytania radziłabym posłuchać wspomniane utwory – dodaje to dramatyzmu historii). Historia niczym Reality Show, gdzie głównym bohaterem jest psychopatyczny morderca, w którym czytelniczy wybierają, tor po którym przejedzie pociąg. Każdy doskonały Thriller trzyma w napięciu do ostatniej chwili dając zakończenie, którego się nie spodziewaliśmy. Słowa potrafią ranić bardziej niż czyny doskonale pasuje do Behawiorsty. Ja polecam książkę i już z wypiekami na twarzy sięgam po następny Thriller
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
5/5
27-02-2018 o godz 07:40 kendi dodał recenzję:
Uwielbiam Thrillery tyle, ze do tej pory oglądałam tylko filmy w tym gatunku, a po książkę w tym klimacie nigdy nie sięgnęłam. Ale czytelnicze igrzyska sprawiły, że postanowiłam sięgnąć po ten gatunek. Na pierwszy rzut poszła książka „behawiorysta”. Dlaczego ta? Bo jestem psim behawiorystą wiec stwierdziłam, że fajny tytuł, z którym mam coś wspólnego. Dylemat wagonika – Dawno temu interesowałam się psychologią i znałam ten termin. To wybór między złem a mniejszym złem – uratowanie jednej osoby kosztem innych. Cyt „ stoisz przy zwrotnicy i widzisz, że rozpędzony wagonik pędzi na piątkę leżących na torach, związanych ludzi. Możesz w porę skierować go na inny tor, ale znajduje się tam inna osoba. Jaki wybór jest właściwy. Podjąć działanie i zabić człowieka, czy nie robić nic i pozwolić pięciu innym umrzeć. W pierwszym przypadku stajesz się mordercą, dopuszczasz swój współudział w całym procesie, a w drugim de facto ktoś inny nim jest, ten, kto związał te osoby. Są różne wersję – można zrzucić grubasa, który zatrzyma pociąg (dodanie winy, że to on związał 5 ludzi)” „Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie. Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było… Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim. "Potężna dawka emocji, nieustanne napięcie i fascynujący bohater! Behawiorysta to książka, której nie odłożycie do ostatniej strony". Tess Gerritsen” Czytanie czegoś, od czego zawsze się uciekało mówiąc „ja nie lubię Thrillera, choć nigdy go nie czytałam było jak odmowa dziecka zjedzenia brokułu, bo jest be!!! (A przecież się nigdy go nie próbowało). Początki były trudne, bo na początku wydawała mi się zwykłą historią, przy której zanudzę się na śmierć. Ale postanowiłam ją przeczytać mimo wszystko. Moje nastawienie zmieniło się na 166 stronie, gdy przeczytałam zdanie cyt. „Odniosła wrażenie, że w tym samym momencie Kompozytor zdał sobie sprawę, że właśnie potwierdził wszystko, co powiedział Gerard.” W tej chwili akcja książki przyśpieszyła, a ja żałowałam, że tak późno zaczęłam ją czytać i mimo szczerych chęci poszłam spać przed ukończeniem książki, co było poważnym błędem gdyż śniły mi się koszmary. Mróz niczym uzdolniony kompozytor z jednej nuty stworzył długie spójne arcydzieło. Wzorując się na prawdziwych historiach takich jak zamachy ISIS, pedofilia wśród księży, historię Breivika i innych „słynnych morderców” – stworzył własną intrygującą historię, którą umieścił w mieście Opole i podbił ją dźwiękami muzyki klasycznej (w trakcie czytania radziłabym posłuchać wspomniane utwory – dodaje to dramatyzmu historii). Historia niczym Reality Show, gdzie głównym bohaterem jest psychopatyczny morderca, w którym czytelniczy wybierają, tor po którym przejedzie pociąg. Każdy doskonały Thriller trzyma w napięciu do ostatniej chwili dając zakończenie, którego się nie spodziewaliśmy. Słowa potrafią ranić bardziej niż czyny doskonale pasuje do Behawiorsty. Ja polecam książkę i już z wypiekami na twarzy sięgam po następny Thriller
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mróz Remigiusz

Remigiusz Mróz jest autorem kilkudziesięciu książek z wielu gatunków literackich – od thrillerów po science fiction. Do jego najpopularniejszych powieści można zaliczyć kryminały, takie jak np. „Kasacja”, „Zaginięcie” oraz inne książki z serii z Joanną Chyłką w roli bohaterki. Opublikował również kilka książek pod pseudonimem Ove Løgmansbø. Z wykształcenia jest prawnikiem.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Iluzjonista Mróz Remigiusz
4.0/5
19,95 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieodgadniona Mróz Remigiusz
4.3/5
27,77 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lot 202 Mróz Remigiusz
4.1/5
25,83 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Połów Mróz Remigiusz
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Halny Mróz Remigiusz
4.5/5
23,63 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ślepiec Czornyj Max
4.5/5
24,08 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieodnaleziona Mróz Remigiusz
4.1/5
21,90 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żałobnica Małecki Robert
4.1/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wielbiciel Czornyj Max
4.1/5
21,45 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Osiedle RZNiW Mróz Remigiusz
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Listy zza grobu Mróz Remigiusz
4.2/5
19,95 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rewizja Mróz Remigiusz
4.6/5
9,41 zł
14,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.