Zła Królowa. Elfy ziemi i powietrza. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,04 zł

27,04 zł 39,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jensen Danielle L. Książki | okładka miękka
26,02 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Magiczny i fantastyczny świat, w którym toczy się odwieczna walka między dwoma  królestwami elfów, znany polskiemu czytelnikowi z trylogii ,,Okrutny książę” i innych książek autorki.

Szesnastoletnia Kaye jest współczesną koczowniczką. Uparta i niezależna, podróżuje z miasta do miasta z zespołem rockowym swojej matki, póki złowróżbne wydarzenie nie zmusi jej do powrotu w rodzinne strony. Tam, w przemysłowym krajobrazie New Jersey, Kaye odkrywa, że stała się pionkiem w odwiecznej walce o władzę między dwoma rywalizującymi królestwami elfów, walce, która może się skończyć jej śmiercią.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zła Królowa. Elfy ziemi i powietrza. Tom 1
Seria: Elfy ziemi i powietrza
Autor: Black Holly
Tłumaczenie: Michałowska Iwona
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-30
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35686729
średnia 4
5
57
4
42
3
21
2
11
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
61 recenzji
3/5
25-01-2021 o godz 11:26 przez: booksoverhoes
Kaye nie prowadzi życia normalnej szesnastolatki. Zamiast chodzić do szkoły, podróżuje po całym kraju ze swoją niezbyt odpowiedzialną matką, której marzy się rockowa kariera. Jednak pewne przykre wydarzenia sprawiają, że kobiety są zmuszone wrócić do rodzinnego New Jersey i zamieszkać u babci Kaye, która jest ich całkowitym przeciwieństwem i zdecydowanie nie pochwala prowadzonego przez nie trybu życia. Wydawałoby się, że w New Jersey na dziewczynę nie czeka zupełnie nic ciekawego. Ale nagle wokół niej zaczynają dziać się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy, a mali elfi przyjaciele z dzieciństwa powracają i potrzebują jej pomocy. Wkrótce Kaye może znaleźć się w raczej nieprzyjemnej sytuacji i naprawdę warto byłoby wiedzieć, komu może zaufać. Bardzo starałam się nie porównywać "Złej królowej" do "Okrutnego księcia", ale po prostu nie mogłam się powstrzymać! Tym bardziej, że trylogię naprawdę lubię, no i nie ukrywajmy - większość z nas właśnie od "Księcia" zaczęła swoją przygodę z autorką. Zdecydowanie widać, że "Królowa" to debiut i jest bez porównania gorsza od umiejętności Holly, które poznaliśmy już dzięki historii Jude i Cardana. Ale czy Black ze "Złej królowej" jest taka znowu całkiem zła? Otóż nie. Ale zacznijmy od początku. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to zdecydowanie dużo mniej opisów świata przedstawionego. A szkoda, bo to aspekt, który najbardziej mnie urzekł w trylogii "Okrutnego księcia"! Black potrafi tworzyć niezwykle sugestywne, barwne i pełne życia obrazy magicznych krain i ich mieszkańców, a w tej książce ewidentnie tego zabrakło. Za to już tutaj można zauważyć, że jej świat jest niezmiennie surowy - nie tylko ten elfi, o którym wiemy, że potrafi być naprawdę mroczny i okrutny, ale również ludzka rzeczywistość głównej bohaterki. Brakowało mi również trochę lepszego przedstawienia emocji, które odczuwają bohaterowie i głębszego zanurzenia się w akcję. Czułam, że Black jedynie muska ją po powierzchni, zamiast naprawdę rozwinąć. A przez to cała historia stała się bardzo płaska - i pod względem relacji między bohaterami, i emocji, i wydarzeń. Przy okazji powieść momentami sprawia wrażenie bardzo chaotycznej i nielogicznej, a w innych miejscach zupełnie nie wciąga, chociaż z założenia miały być prawdopodobnie pełne emocji (może właśnie dlatego, że niektórym wątkom brakowało czegoś więcej). Ale mimo wszystko książkę czyta się naprawdę niesamowicie szybko, wręcz pożera. Już tutaj widać manierę Black, jej styl pisania i kreowania świata, które tak nas urzekają. Również sam pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, a historia zaoferuje nam wiele niespodzianek. Chociaż nie poczułam tutaj takiej więzi z bohaterami jak w przypadku trylogii "Okrutnego księcia", przyznaję, że główna postać jest jednym z mocnych aspektów tej powieści. Co prawda Kaye jest tak okropnie antypatyczna i samolubna, że po prostu nie da się jej polubić. A jednak jest w niej coś ciekawego i oryginalnego, czego oczywiście nie będę Wam zdradzać! Za to główny męski bohater, sprawia wrażenie raczej płaskiego i nudnego. Oczywiście w zamyśle miał być kolejnym mrocznym, niebezpiecznym chłopakiem, któremu nie można ufać, ale zupełnie tego nie czuć, a cały wątek miłosny jest nijaki. "Zła królowa" może i nieszczególnie zachwyca, ale ustalmy coś - trylogia "Okrutnego księcia" ustawiła poprzeczkę naprawdę wysoko. Black niesamowicie się rozwinęła od czasu pisania "Królowej", ale myślę, że pierwsze powieści autorki mogą sprawić nam jeszcze niejedną przyjemną niespodziankę i chętnie sięgnę po kolejne części "Elfów ziemi i powietrza", choćby z samego sentymentu do tego świata! No i kocham fakt, że Black w taki subtelny sposób łączy ze sobą wszystkie swoje powieści i w "Okrutnym księciu" odnajdziemy bohaterów ze "Złej królowej"!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
20-12-2020 o godz 18:24 przez: Nemezis
Po "Okrutnym księciu" Holly Black powrót do stworzonego przez nią świata elfów z każdym tomem przynosił mi coraz więcej radości. Te piękne, a zarazem śmiertelnie niebezpieczne istoty całkowicie mnie oczarowały. Jednak "Zła królowa", będąca debiutem autorki, pozostawiła mnie z zupełnie odmiennymi wrażeniami. Nastoletnia Kaye często zmienia miejsce zamieszkania, podróżując z zespołem matki. Niespodziewanie sytuacja zmusza je jednak do powrotu w rodzinne strony. Pewnej nocy dziewczyna spotyka w lesie rannego elfa - rycerza Roibena z Dworu Termitów - i ratuje mu życie, w zamian otrzymując obietnicę udzielenia odpowiedzi na trzy pytania. Wkrótce kontaktują się z nią dawni przyjaciele i proszą o pomoc w związku ze zbliżającym się świętem Tith. Nawet nie mając wiedzy o tym, że "Zła królowa" to debiut Holly Black, da się wyraźnie odczuć, że do poziomu znanego nam z trylogii Okrutnego księcia jeszcze wiele brakuje. Przez większą część książki miałam wrażenie, że autorka nie przemyślała dobrze jej treści, a to, co czytałam, mocno zniechęcało mnie do dalszej lektury. Niektóre zachowania bohaterów były dla mnie dziwaczne i nielogiczne. Kaye boi się porozmawiać z przyjaciółką i wyjaśnić jej pewną sytuację, bo jest pewna, że ta jej nie uwierzy. Tymczasem wystarcza zdawkowa rozmowa telefoniczna, a Janet przyjmuje wszystko bez mrugnięcia okiem. Inna sytuacja. Koleś spotyka przyjaciółkę siostry. Skóra jej się łuszczy, schodzi praktycznie całymi płatami, pod spodem jest zielona, ma zupełnie inne oczy, a do tego wyrastają jej skrzydła. Co robi? Nie ucieka, nie krzyczy, nie boi się. Nawet się zbytnio nie zastanawia, co jej jest. Pożycza jej swoje ciuchy (nawet wycina w bluzie dziurę na skrzydła), a potem spokojnie idzie po napój. Moim zdaniem w "Złej królowej" znalazło się też zbyt mało informacji na temat zwyczajów elfów i obowiązujących w ich świecie praw. Sporo pamiętam właśnie z "Okrutnego księcia" i kolejnych tomów tej trylogii, ale myślę, że bez tej wiedzy nie byłabym w stanie zrozumieć pewnych wydarzeń. Chociażby scena w barze, gdy wkurzona Kaye mówi do Roibena, żeby pocałował ją w... pewną część ciała, a on to właśnie robi. Owszem, było śmiesznie, ale chwilę mi zajęło skojarzenie, dlaczego tak właśnie musiał postąpić. Autorka mogłaby przy tej okazji wiele wyjaśnić, ale o tym, jak wielką władzę dawała znajomość pełnego imienia elfa, wspomina dużo później. Poza tym bezustannie irytowała mnie naiwność głównej bohaterki i jej ślepa wiara w to, że przyjaciele z dzieciństwa nie pozwolą jej skrzywdzić, chociaż od lat się z nią nie kontaktowali. Do tego znali prawdę o jej pochodzeniu, ale przez cały czas ją przed nią ukrywali. Do samego planu złożenia jej w ofierze podchodziła tak beztrosko i bezrefleksyjnie, że aż ciężko mi było to czytać. W zasadzie sytuacja uległa poprawie dopiero w ostatnich rozdziałach powieści. Akcja zdecydowanie przyspieszyła, a działania bohaterów stały się bardziej naturalne. Historia wreszcie nabrała sensu i stała się naprawdę wciągająca. W końcu mogłam cieszyć się lekturą, nie łapiąc się co chwilę za głowę. Ze wszystkich przeczytanych przeze mnie jak dotąd książek Holly Black "Zła królowa" zrobiła na mnie najgorsze wrażenie. Większa część tej powieści była moim zdaniem po prostu słaba. Choć pomysł był ciekawy, powieść strasznie dużo traci na tym, że jest niedopracowana. Czasem brak w niej logiki, czasem informacji, które pomogłyby czytelnikowi lepiej zrozumieć zamysł autorki. Chociaż końcowe rozdziały robią całkiem dobrą robotę, ratując tę opowieść, to i tak trylogia Okrutnego księcia wypada przy niej o niebo lepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2020 o godz 19:56 przez: Sylwia Feliszek
Kaye wraz ze swoją matką prowadzą koczowniczy tryb życia. Pewnego dnia na jakiś czas wraca do domu swojej babci, w którym spędziła dzieciństwo. Już od momentu pierwszego wyjścia na miasto ze starymi znajomymi, wokół dziewczyny zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Po niepokojącym incydencie z konikiem na biegunach, spotyka na swojej drodze tajemniczego mężczyznę, który w zamian za pomoc ma wyświadczyć jej przysługę. Po czasie Kaye orientuje się, że została uwikłana w walkę elfickich królestw i nie ma sposobu, by wyplątać się z niej bez walki, konszachtów i knowań. Królowa eterycznych i okrutnych elfów powraca z nową serią powieści ze świata „Okrutnego księcia”. „Zła królowa” wciąga od pierwszych stron. Jesienny klimat, okolice Halloween i pustostany New Jersey to tylko pierwsza warstwa, pod którą kryją się cuda i dziwy. To wszystko działa niczym tafla wody, pod którą skrywają się krwiożercze syreny. Przerażające i jednocześnie niezwykle pociągające. Black ponownie stworzyła niepowtarzalny. Czytając, czuje się na skórze wilgoć unoszącej się wśród nocy i drzew mgły, zapach spulchniałej ziemi i błota oraz słyszy szelest suchych rozdeptywanych liści i gałęzi. W powieści nie ma tylu intryg, co w „Okrutnym księciu”, ale niektóre tajemnice zdecydowanie potrafią zaskoczyć, a od wiodącej serii Holly Black odróżnia ją też humor. Mimo dość poważnych i mrocznych tematów, „Zła królowa” wypełniona jest żartami sytuacyjnymi, a w komiczność niektórych zdarzeń aż nie sposób uwierzyć, czytając o nich pierwszy raz. Zdecydowanie nie spodziewałam się, że wywoła ona ze mnie tyle śmiechu. Sama fabuła nie jest skomplikowana, idzie dość linearnie, ale cudownie współgra ze wszystkimi przedstawionymi bohaterami. Kaye jest silną bohaterką, chociaż, jak na dziewczynę w jej wieku przystało, nieco zagubioną. Dziwne zjawiska, które po przyjeździe do New Jersey spotyka na każdym kroku, są dopełnieniem do jej relacji z niesamodzielną matką i babką, która wydaje się być nią permanentnie zawiedziona. Dziewczyna ma jednak niezwykle przyjemny charakter. Nie jest głupia i nie buntuje się bez powodu. Ponadto, wykazuje się odwagą, chociaż nie za wszelką cenę, jak to robiła np. Jude w „Okrutnym księciu”. Postacie drugoplanowe nie ustępują jej w niczym, jeżeli chodzi o wykreowanie postaci. Są równie ważne, co główna bohaterka i nieoczywiste. Spotykając niektóre z nich na początku książki, nie sposób jest się domyślić, że będą miały tak wielki wpływ na fabułę, jak miały finalnie. Postacie męskie, elfy i inne po prostu zachwycają swoimi charakterami, unikalnością i konsekwencją. Nie da się ukryć, że kreacja postaci jest specjalnością Black i w żaden sposób nie jest to wtórne – w odniesieniu do jej poprzednich książek, jak i innych tworów osadzonych w popkulturze. Gdybym miała polecić komuś jedną książkę Holly Black, od której miałby zacząć przygodę z tą pisarką i światem elfów, byłaby to „Zła królowa”. Fabuła wciąga od pierwszych stron, nie dłuży się na początku, tak, jak to było z „Okrutnym księciem” i można traktować ją, jako stand alone, ale jestem pewna, że po zapoznaniu się z nią, będzie się chciało tylko więcej i więcej. A przynajmniej ja chcę WIĘCEJ. Więcej elfów, więcej magii, więcej zagadek, okrucieństwa, zaskoczeń. Więcej Black.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-09-2020 o godz 12:11 przez: sol
Okładka to magnes na takie jak ja. Ogromny, wołający imię, kusiciel - magnes. Dlatego też nie byłabym sobą, gdybym nie skusiła się na lekturę w nadziei, że wnętrze będzie równie magiczne, jak okładka. I czy było? Kaye jest zwyczajną, na pozór, nastolatką, o bardzo niezwyczajnym życiu. Los rzuca ją to tu, to tam wraz z matką niespełnioną piosenkarką, niemającą kompletnie szczęścia do facetów. W końcu więc, jeden z takich związków zespołowo-muzycznych kończy się tak, że trzeba wiać. A jak wiać, to przecież, że do ostoi jaką jest babcia, gdzie Kaye spędziła pierwsze dziesięć lat swojego życia. I te lata obfitowały w zabawy z wróżkami, w wyzyty na bagnach u Kolczastej Wiedźmy i inne rozrywki z dziecięcego świata wyobraźni. Ale czy na pewno? No właśnie. Nie. Nikt nie wierzył Kaye w to, co widzi, tak samo jak nie uwierzyli jej, że spotkała rannego przystojniaka na poboczu, gdy wracała z bardzo nieudanej imprezy. Tylko że ten przystojniak istnieje i prędzej czy później odnajdzie Kaye, bo ma wobec niej swoje plany… ‘Zła królowa’ to książka zdecydowanie młodzieżowa. Zdecydowanie lekka i niewymagająca. To debiut pisarski Holly Black i to czuć przez wkradający się tu i ówdzie chaos. Przez jakieś drobne dziurki czy potknięcia albo sceny, które mogłyby mieć kilka zdań więcej. Po przeczytaniu stwierdziłam, że ta książka mogłaby mieć kilkadziesiąt stron więcej. Wtedy, z rozbudowanymi kilkoma motywami, byłaby ideałem. Przejdźmy do bohaterki. Dla mnie? Nietypowej. Jak wspominałam wcześniej Kaye miała trudny start, co ją ukształtowało w określony sposób. To zdecydowanie nie jest poukładana, rozsądna osóbka. To dziewczyna wychowana przez bary, imprezy i matkę, którą bardziej interesowały balangi niż to, co robi jej córka. To dość niekonwencjonalna kreacja, nie u każdego wzbudzająca sympatię, ale jednego nie można jej odmówić - jest spójna. Logiczna w swoim postępowaniu. Przez to nie każdą jej decyzję poprzemy, możemy jej nawet nie kibicować, lecz na pewno nikt nie zarzuci jej, że działa niezgodnie ze swoim charakterem. A dla mnie to wystarczający argument, by jako postać mi się podobała. A jak nietypowa bohaterka to u przygoda musi być nietypowa, prawda? Pogranicze dwóch światów, dobro walczące ze złem i polityczne rozgrywki między dwoma dworami. To brzmi jednak jakoś tak znajomo, bo owszem, te motywy są przewałkowane. ale tu można się zaskoczyć, kto z kim przystaje, kto komu służy i jakie motywacje nim kierują. Kaye musi mieć oczy dookoła głowy, by nie wpaść w pułapkę. Ale czy jej się to uda? Pamiętacie, że pisałam o przystojnym nieznajomym, nie? Roiben. Ach. Mało mi gościa. Ma potencjał w sobie, liczyłam też na jakieś uniesienia między nim a Kaye, ale trzeba się obejść smakiem ;) to nie historia o miłości fae i ludzkiej kobiety. I to w żadnym wypadku nie zarzut, bo wątek romantyczny rozgrywał się bardziej w mojej głowie niż na kartach powieści. Ale jest chemia, naprawdę miła dla duszy czytelniczki ;) Jestem kompletną antyfanką Okrutnego Księcia, ale do Złej Królowej moje uczucia są zgoła inne. Nie jest to książka idealna, ale bawiłam się przy niej na tyle dobrze, że drugiego tomu Modern Fairytales będę wypatrywać z delikatną niecierpliwością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2020 o godz 20:37 przez: Kosz z Książkami
Zapewne wielu czytelników tęskniło za możliwością powrotu do magicznego świata elfów stworzonego przez Holly Black. Na szczęście już niedługo będą mieli taką możliwość – już 30 września do sprzedaży pierwszy tom serii ,,Elfy ziemi i powietrza”, który otwiera ,,Zła królowa”. Serdecznie zapraszam do lektury przedpremierowej recenzji. Szesnastoletnia Kaye zawsze była inna, jakby nieco oderwana od rzeczywistości. Po części mogło to wynikać z trybu życia jaki wiodła ze swoją matką. Zawsze w trasie, z zespołem swojej rodzicielki, aż do dnia w którym obie zostały zmuszone do powrotu pod dach babci dziewczyny. W tym momencie jednak życie Kaye zaczyna się zmieniać, nie tylko dzięki odnowieniu starych przyjaźni i powolnemu odkrywaniu prawdy o sobie samej, a dokładniej o źródle swojej odmienności. Pewnej nocy dziewczyna ratuje kogoś, kto okazuje się nie być człowiekiem i nie jest świadoma jakie będzie to miało dla niej konsekwencje. Nazwanie ,,Złej królowej” nowoczesną czy też wielkomiejską baśnią, w pełni oddaje charakter książki. Bowiem tak jak baśnie, te naprawdę dobre, książka na równi potrafi zachwycić, co wzbudzić dreszcze swoim okrucieństwem. Świat w którym żyją bohaterowie jest pełen nieoczywistości, ciężko tutaj lawirować między dobrem i złem, bowiem granica między nimi jest naprawdę cienka. A jeżeli dodamy do tego interesującą i trzymającą w napięciu historię i bohaterów, których losy śledzi się z prawdziwym zainteresowaniem, możemy mieć pewność, że czeka nas kilka magicznych godzin spędzonych na lekturze. Tak naprawdę ,,Zła królowa” stanowi debiut pisarski Holly Black i część czytelników może kojarzyć wcześniejsze wydanie tej książki z roku 2006, kiedy to historia Kaye ukazała się pod tytułem ,,Danina. Nowoczesna baśń”. Miałam przyjemność czytać wtedy po raz pierwszy historię Kaye i konfliktu elfich dworów, a teraz z jeszcze większą przyjemnością odkryłam, że lektura książki dalej sprawia mi tyle samo radości. Połączenie współczesnego świata, z opowieścią o magicznym, choć równocześnie okrutnym świecie elfów, skrzatów i innych niezwykłych istot dalej stanowi fantastyczne tło, równie ciekawej historii, w której centrum znajduje się bohaterka zawieszona między tym wszystkim, zdająca się jednocześnie należeć do obu tych światów, choć jednocześnie również w pełni nie pasować do żadnego z nich. Nowe wydanie już na pierwszy rzut oka zachwyca okładką, która, co ucieszy fanów świata elfów Holly Black, ślicznie komponuje się trylogią ,,Okrutny książę” i powieścią ,,Las na granicy światów”. W środku również znajdziemy miłe dodatki w postaci ozdobników i ilustracji na początku każdego rozdziału. Zapewne wielu czytelników się z tym nie zgodzi, ale dla mnie cykl ,,Elfy ziemi i powietrza” stanowi o wiele lepszą lekturę niż trylogia ,,Okrutny książę”. Bardzo lubię bohaterów serii i mam nadzieję, że wy również ich polubicie. Dlatego niezależnie od tego czy do tej pory mieliście styczność z twórczością Holly Black, a lubicie baśnie (nawet te nowoczesne!), koniecznie sięgnijcie po ,,Złą królową”. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-10-2020 o godz 12:25 przez: werka777
Jak większość przedstawicielek płci pięknej kreowanych ręką Holly Black, tak samo i główna bohaterka tej powieści jest osobą z charakterkiem. Autorka wyposażyła ją w bagaż rozmaitych, nie zawsze pozytywnych cech, bo tuż obok bycia osobą upartą, niezależną i odważną, Kaye zdaje się sprawiać wrażenie lekkoducha, który niekoniecznie trzeźwo patrzy na stojącą otworem przyszłość. Co z tym dziwnego, w końcu matka dziewczyny zdaje się nie stawiać przed nią żadnych ograniczeń, dając jej wolną rękę nawet w kwestii chodzenia do szkoły. Co innego babcia, która dostrzega nawarstwiający się problem i próbuje wprowadzać wymagania. A Kaye, jak to z nastolatkami bywa, dokonuje wiele nie do końca rozsądnych wyborów. W powieści, jak na niniejszy gatunek przystało, przeplata się świat ludzi oraz rzeczywistość elfów. Są postaci fałszywe do cna, udające kogoś, kim nie są, jest także obraz przyjaźni czy przedstawicieli niosących niebezpieczeństwo. Jest tytułowa, zła królowa. Na uwagę zasługuje Roiben, tajemniczy, doskonale wyszkolony rycerz, z którym główną bohaterkę niewątpliwie zaczyna łączyć pewna więź. Żebyście jednak się nie łudzili, w tym tomie autorka funduje jej zalążek, zarys, któremu – mam nadzieję – pozwoli rozwinąć się w kolejnych tomach cyklu. Akcja powieści rozpoczyna się obrazem niekoniecznie fortunnego życia młodej dziewczyny, która poprzez jedno tajemnicze wydarzenie staje w samym środku zaciętego konfliktu. Niebezpieczna walka, młodzieńcze uczucia i chęć przetrwania przeplatają się z pewną tajemnicą, którą przychodzi Kaye odkryć. Okazuje się, że żyła dotąd w iluzji, kłamstwie, które wychodzi teraz poza swoją kryjówkę. Mogłabym powiedzieć, że powieści towarzyszy dobrze znany mi klimat umiejętnie kreowany przez Holly Black, choć jego smak psuje panujący w książce chaos. Jakby co jakiś czas akcja zdawała się sypać. Dobre pomysły nie zawsze bywają idealnie zgrane i mam wrażenie, że właśnie to miało tutaj swoje miejsce. „Zła królowa” to zatem mająca ciekawy klimat, magiczna historia dla młodzieży z lekkim zarysem wątku miłosnego i upartą, niedojrzałą jeszcze główną bohaterką. Jest ciekawy rozwój zdarzeń, są tajemnice i intrygi, które tak cenię w książkach podobnego gatunku, jednak nie jest to historia na poziomie poprzednich książek Holly Black. Kiedy inne zbierały solidne ósemki, ta dostanie ode mnie mocne, ale sześć - w dziesięciostopniowej skali. Jeśli nie mieliście jeszcze styczności z prozą autorki, nie polecam od niej zaczynać, byście poznali prawdziwy wachlarz zdolności pisarki prezentowany w innych jej powieściach. Niemniej jako dobre fantasy, bez wielkich oczekiwań, może się sprawdzić. Na koniec wspomnę jeszcze tylko tyle, że książka została pięknie wydana. Ciekawa okładka, grafiki rozpoczynające każdy dział, estetyka na najwyższym poziomie. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/10/za-krolowa-holly-black-w-centrum.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2020 o godz 16:10 przez: Inthefuturelondon
Odkąd po raz pierwszy poznałam się z piórem Holly Black, moje życie czytelnicze trochę się zmieniło. Od tamtej chwili wiedziałam już, że będę chciała poznać wszystkie historie, jakie tylko wyjdą spod pióra tej autorki. Jak na razie idzie mi całkiem nieźle i za mną kolejna świetna lektura – tym razem pierwszy tom nowej trylogii. Czy był to stracony czas, czy może odnalazłam nową miłość? Kaye można śmiało nazwać określeniem koczowniczki. Jest uparta, niezależna i wraz z zespołem rockowym swojej matki podróżuje z miasta do miast. Wszystko to dzieje się, dopóki pewne wydarzenie nie ściąga jej do rodzinnego domu. W New Jersey dziewczyna odkrywa, że stała się pewnego rodzaju pionkiem w walce między dwoma królestwami elfów - walce, która może skończyć się tragicznie. Największym plusem tej powieści jest zdecydowanie wykreowany przez autorkę świat. Jasne, osoby, które czytały już Okrutnego księcia czy Las na granicy światów, nie poczują się raczej niczym zaskoczone, ale mnie ten magiczny świat, pełen elfów, skrzydeł i innych czarów wydał się bardzo ciekawy i co więcej - spodobał mi się on bardziej, niż w wyżej wymienionych tytułach. Co się z tym wiąże? Oczywiście, styl pisania autorki, ale o tym, że Holly ma świetne pióro i potrafi oczarowywać swoich czytelników, nie muszę pisać chyba po raz kolejny. Kolejną rzeczą, jaka bardzo przypadła mi do gustu przy tej historii, jest sama główna bohaterka. Z jednej strony jest to taka typowa buntowniczka, której nie obchodzi przestrzeganie zasad, a liczy się dobra zabawa. Przez to też na początku nie do końca ją polubiłam, ale im dalej czytałam, tym coraz bardziej Kaye zdobywała moją sympatię. Autorka wykreowała ją bardzo dobrze i wcale nie jestem tym faktem zdziwiona. Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów, to zabrakło mi trochę bliższego i szerszego przedstawienia Roibena, który jakby nie patrzeć również jest dość istotny dla fabuły. Jednak podejrzewam, że Holly Black bardziej przybliży jego postać swoim czytelnikom w kolejnej części. Akcja, z którą czytelnik ma tutaj do czynienia, nie może zostać uznana za nudną. Tak naprawdę przez całą książkę coś się działo, więc autorka skutecznie podtrzymywała moją czytelniczą uwagę. Myślę również, że nie tylko ja miałam takie odczucia. No cóż, nie ma co tutaj dużo pisać - Zła królowa to po prostu dobra książka. Nie mogłam doczekać się lektury tej pozycji i naprawdę cieszę się, że nareszcie mogłam poznać tę historię. Holly Black po raz kolejny pokazała, że potrafi pisać, że tworzone przez nią światy wciągają i nie pozwalają się oderwać, tak więc nie pozostaje mi już nic innego, jak pisać, że naprawdę polecam tę powieść - zwłaszcza miłośnikom lekkiej fantastyki młodzieżowej oraz wszelkiej magiczno-elfickiej tematyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-06-2021 o godz 10:13 przez: sweet.dreams.in.bookland
Można pomyśleć, że szesnastoletnia Kaye jest zwykłą dziewczyną. Nic bardziej mylnego. Pewnego dnia nastolatka idzie spotkać się z przyjaciółmi. Jednak zabawa się nie udaje i Kaye wraca do domu. Po drodze dziewczyna słyszy dziwne odgłosy. Podąża za nimi i trafia na rannego młodego mężczyznę, który okazuje się być elfem. Dziewczyna postanawia mu pomóc. Od tego czasu jej życie zmienia się jeszcze bardziej, a Kaye zostaje postawiona w niebezpiecznej sytuacji. Czy nastolatka wyjdzie z tego cało? Styl pisania autorki miałam okazję poznać podczas czytania "Okrutnego księcia" i bardzo mi się spodobał. W tym przypadku książkę czytało mi się równie dobrze, jednak według mnie nie powinno porównywać się ze sobą tych dwóch pozycji. "Zła królowa" opowiada historię Kaye, która żyje pośród ludzi. Znajdziemy tu dość dobrze znany motyw - dziewczyna nagle dowiaduje się, że nie jest zwykłym człowiekiem. W tej książce podobało mi się, że nie zostało to wprowadzone tak nagle, a Kaye już od dzieciństwa wyróżniała się wśród śmiertelników. Dodatkowo typowe było umieszczenie bohaterki w niepełnej rodzinie, jednak mimo wielu wad i małej ilości pieniędzy, matka wspierała nastolatkę. Starsza kobieta nie była do końca odpowiedzialna, ale kochała córkę. Całkiem polubiłam główną bohaterkę. Dziewczyna porzuciła szkołę, ale była bystra, choć czasami podejmowała dość głupie decyzje. Dużą zaletą był oryginalny wygląd Kaye. Jednak nie do końca podobało mi się, że w tak szybko nauczyła się panować nad magią, którą czasami wykorzystywała w nieprzemyślanym celu. Autorka dość ciekawie wykreowała postacie, choć nie każda z nich polubiłam. Moim ulubieńcem chyba jest Corny - brat przyjaciółki głównej bohaterki. Na początku książki byłam dość zagubiona. Czytelnik zostaje wrzucony w świat Kaye i dopiero z czasem zaczyna go rozumieć. Mi trochę pomogła znajomość elfów z "Okrutnego księcia". Bardzo podobało mi się ukazanie Dworu Termitów od środka. Ciekawym elementem był też przedstawiony rytuał oraz wplecione zagadki, które uwielbiam w książkach. Pozycja w bardzo dobry sposób ukazała okrucieństwo elfów oraz to, że tak naprawdę nie można im ufać. Do tego bardzo lubię przedstawioną tu różnorodność wśród stworzeń. Największym minusem dla mnie jest wątek miłosny, ale w moim przypadku dzieje się tak często. W "Złej królowej" był on po prostu za szybki i nie do końca dojrzały. Nie przeszkadzał mi on jakoś bardzo, ale na pewno nie jestem jego fanką. O książce słyszałam różne opinie, ale według mnie jest ona naprawdę dobra. Może nie jest to poziom "Okrutnego księcia", który należy do moich ulubionych książek, ale "Złą królową" czyta się bardzo przyjemnie. Polecam każdemu, szczególnie miłośnikom elfów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-11-2020 o godz 22:02 przez: books_holic
Po raz pierwszy mam tak, że nie bardzo wiem, co chcę tu napisać. „Zła królowa” to książka, do której miałam neutralne nastawienie. I muszę przyznać, że czytało się dość szybko i bezproblemowo, ale nie jest to powieść, która mnie zachwyciła i skradła moje serce. Już teraz mogę powiedzieć, że sięgnę po kolejne tomy, ale nie jest to historia, którą będę wspominać. Być może bardzo szybko raczej o niej zapomnę. Choć jest to fantastyka, niewiele się tutaj działo. Dopiero pod koniec akcja nabiera jako takiego tempa i trochę się tam dzieje, ale nie jest to nic niezwykłego i emocjonującego. Moim zdaniem relacje pomiędzy śmiertelnikami nie są tutaj dopracowane. Były takie nienaturalne i w jednym przypadku nie wiedziałam nawet, skąd wzięła się przyjaźń między bohaterami, bo jej rozbudowania mi zabrakło. Co mnie w tej książce nieco bawiło to na pewno to, że choć magiczne istoty chronią swój świat i spowijają go tajemnicą, to nagle się okazuje, że wiele informacji można zleźć w interencie. To mi kompletnie nie pasowało tutaj. Kaye też jest nieco dziwną bohaterką, jeżeli chodzi o jej zachowania. Była momentami egoistyczna, jakby pozbawiona wyrzutów sumienia. Jedyne co można jej przyznać, to była dość sprytna i cwana. Świat magii praktycznie musi odkrywać sama i chyba przychodzi jej to ze zbyt sporą łatwością. Po przeczytaniu tej pozycji mogę chyba śmiało powiedzieć, że z książek Holly Black jest moją najmniej ulubioną, ale z racji, że jest to debiut, starałam się przymknąć oko na pewne sprawy, więc może przez to nie jestem tak negatywnie nastawiona po przeczytaniu. W „Złej królowej” zarówno relacje powinny zostać bardziej rozbudowany, jak i magiczny świat powinien być nieco lepiej przedstawiony. Nie chce wam powiedzieć, żebyście nie czytali tej książki, bo wiem, że może się ona podobać i znajdzie swoich zwolenników. Po prostu każdy w tym gatunku poszukuje czegoś innego. Ja się w żaden sposób nie nastawiałam, więc w sumie nie jestem rozczarowana. Nie była to zła lektura, ale też nie najlepsza, wymagająca dopracowania. Mimo to w okresie, w którym ją czytałam, to się sprawdziła. Była lekka i luźna, do podczytania. Choć wiele się tu nie dzieje, to jednak też różne wydarzenia się nie rozciągają w nieskończoność, więc nie jest źle i przez to czyta się szybko. No i mamy tu wątek romansu! Oczywiście on też wymagałby poprawek, ale moja dusza romantyczki i tak jest zadowolona, że coś takiego się pojawiło. Jeśli czytaliście, dajcie znać czy wasze zdanie odnośnie tej książki różni się od mojego czy jest podobne. A jeśli dopiero przed wami to mam nadzieję, że jednak do was trafi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2021 o godz 18:21 przez: sucharscyczytaja
Albo to pokochasz, albo nienawidzisz. Osobiście uwielbiam szorstkie historie z życia wzięte / fantasy, jeśli są dobrze napisane, i myślę, że Holly Black robi to połączenie tak niesamowicie sprawiedliwe. Kaye to świetna główna rola - chociaż nie zawsze widzę siebie w jej działaniach w całej książce, nadal ją lubiłam, ponieważ była prawdziwa. Nigdy nie miałam wrażenia, że Holly Black próbuje mi zaimponować; po prostu pisała o prawdziwej dziewczynie. I szczerze mówiąc, kiedy porównuję role kobiet w innych książkach, zawsze myślę o Kaye i czy spełniają jej standardy (co często mi nie wystarcza). Dla mnie pisanie Holly Black w „Zła królowa” jest naprawdę trudne do określenia. Sposób, w jaki opisuje rzeczy, sprawia wrażenie, jakbyś czytał poezję - uwielbiam szczegóły. Myślę, że moje ulubione sekcje muszą być, kiedy opisuje faerie i gdzie mieszkają - robi to wszystko w stylu gotyckim i czarującym, a to sprawia, że czuję, że mam rzucone na mnie zaklęcie, które zmusza mnie do bycia w tym kompletnym oszołomieniu. Nie mogę się z tego wydostać, nawet gdybym chciała. Po prostu czytam każde napisane przez nią zdanie i kocham je. Ale… szczerze, świetnie się bawiłam. A więc przede wszystkim z dobrej strony… wróżki. Sposób, w jaki Holly Black rysuje swoje bajkowe światy i postaci wróżek, jest naprawdę taki pomysłowy, wspaniały i… przerażający. Za każdym razem, gdy zagłębiam się w jedną z jej książek, czuję się zarówno przerażona, jak i zakochana w jej baśniowym świecie i nie mam z tym problemu. A co ważniejsze, jest to bardzo mocna tematycznie książka! Jest fantastyczna meta narracja o dorastaniu i nauce życia z tym, jak postrzegają Cię inni. Nie ma łatwego rozwiązania dla życia Kaye; bez pudełka do łatwego dopasowania. Jest członkiem baśniowego świata ludzkiego świata i nie może odgadnąć, który jest który. Jednak Kaye jest naprawdę nie do przyjęcia. Nie chodzi mi o to, że jest wadliwa - chociaż jest - to znaczy, aktywnie jej nie lubiłem i uwielbiam nielubiane kobiety. Okazało się, że była jedną z tych wczesnych bohaterów YA, która jest napisana na tyle ogólnikowo, że łatwo jest ją samodzielnie wstawić. Ona nie jest ... okropna. Ale jest bardzo samolubna. I nie w pyszny sposób - w sposób, który jest naprawdę irytujący. Najważniejsze, co chcę powiedzieć, to to, że to po prostu… naprawdę fajna książka. Jest tak krótka, że po prostu ją pochłonęłam i och, uwielbiam to. Podobało mi się. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-10-2020 o godz 12:28 przez: Monika Lukaszek
Co powiecie na powrót do baśniowego świata elfów Holly Black? Tym razem autorka przedstawiła nam zupełnie inną historię. Historie z perspektywy ludzi, którzy dopiero wkraczają do wróżkowego półświatka. Bardziej zbliżoną do “Lasu na granicy świata”, niż “Okrutnego księcia”. I chociaż jest to debiut pisarski, dla większości czytelników zapewne będzie to kolejna styczność z powieściami pani Black. Życiu Kaye daleko do bajki. Wychowuje się praktycznie sama, towarzysząc w niekończących się przeprowadzkach matce, która wytrwale podąża za marzeniami. Jednak w rezultacie, zamiast kariery szalonej rockowej i sławy, jedyne czego doświadcza to zapadłe speluny, szemrane towarzystwo oraz dorabianie na życie w pizzeri, aby miało za co żyć. A na deser pomoc pijanej i nieprzytomnej matce. Jeden dzień potrafi wiele zmienić. Dzień, w którym uratuje życie nieznajomemu i który otworzy jej drzwi do zupełnie innego świata. Kreacja głównych bohaterów może wywoływać wiele emocji. Kaye przez całe życie kierowała się negatywnym wzorcem matki imprezowiczki i nic dziwnego, że niektóre z zachowań przeszły na nią. Jednak pomimo tego, w odpowiednich momentach potrafi powiedzieć “nie”, kierować się rozsądkiem i empatią oraz pójść w odpowiednim kierunku. Może nie jest to postać, którą łatwo pokochać od samego początku, ale we mnie wzbudziła ogromną sympatię. Tak samo, jak pewien elfi rycerz Roiben, na które pojawienie się wręcz wyczekiwałam. Trzeba przyznać Holly Black, że ma dar do tworzenia intrygujących męskich postaci, wzbudzających uwielbienie u płci przeciwnej. Jeśli chodzi o fabułę... nie, ja tej książki nie przeczytałam, ja ją wręcz pochłonęłam! Czyta się błyskawicznie szybko, strony właściwie przerzucają się same, a czytelnik nie wie, kiedy właściwie to minęło. Powieść do najgrubszych nie należy, ale można spędzić w jej towarzystwie niezwykłe przyjemne kilka godzin. Podobał mi się również kierunek, w którym rozwinęła się fabuła, a niektóre z wydarzeń bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Zdecydowanie chciałabym więcej nieco pokręconych twistów! Momentami nie wszystko mi się zgrało, znajdywałam małe błędy logiczne lub nieścisłości w zachowaniach bohaterów, jednak mogę do zwalić na początki pisarskie autorki, a jednocześnie nie przeszkodziły mi one w cieszeniu się z lekturą. Więcej: mam ogromną chrapkę na więcej! I będę wypatrywać kolejnych części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-10-2020 o godz 19:33 przez: Review by Iliasviel
"Zła Królowa" to moje pierwsze spotkanie z piórem Pani Holly Black, i jest to spotkanie, które będę wspominać jako udane i jeśli tylko czas pozwoli sięgnę po pozostałe utwory autorki, bo świat elfów zawsze mnie ciekawił - niezależnie od książek. Kaye ma szesnaście lat, większość z nas stwierdzi, kiedy to było... ja też już się do nich zaliczam, ale raczej pamiętamy szkolne ławki i korytarze oraz to ile tam czasu przyszło nam spędzić, jednak życie naszej głównej bohaterki wygląda zgoła inaczej! Mimo tego, że jest niepełnoletnia, to czas spędza na podróżowaniu z zespołem swojej mamy, od miast do miasta - nie jest to raczej typowe miejsce na dorastanie nastolatki. Pewne wydarzenie sprawia, że Kaye wraz z matką wraca w rodzinne strony i zamieszkuje u swojej babki. Czasami takie powroty dla dorosłych są niezwykle trudne, tak też jest w przypadku matki głównej bohaterki, gdyż podejście jej matki do życia jest całkiem inne niż jej. Czy Kaye uda się przetrwać pod surowym okiem babki? Jak na razie brzmi całkiem zwyczajnie? Ale tak nie jest, co to, to nie! Kiedyś główna bohaterka za przyjaciół nie miała dzieci w swoim wieku, tylko elfy, tak najprawdziwsze elfy! Przez to właśnie, że widzi inne istoty, trafi w sam środek konfliktu i pozna oba Dwory elfów, gdzie nic nie jest takie jak się wydaje. Kto przeżyje, kto zginie? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem - a może na to pytanie nie ma odpowiedzi? Do największych plusów "Złej Królowej" zaliczam to jak wykreowała świat przedstawiony, zwłaszcza jego magiczną część - opisy, które nam tu zaserwowano, są tak plastyczne, że prawie widziałam to oczyma wyobraźni (a mam z tym nie lada problem). Kolejna rzecz, która mi się podobała to bohaterowie, zżyłam się zwłaszcza z główną bohaterką, oraz pewną inną postacią, ale nic więcej nie zdradzę, bo myślę, że każdy a szansę polubić kogoś innego. Co do wad... to myślę, że taką główną jaką mogę podać to czasem nielogiczne wydarzenia, które może miały jakieś wyjaśnienie w głowie autorki, ale niestety ja go nie znalazłam. Na szczęście nie przeszkodziło to w moim pozytywnym odbiorze książki. Czy polecam? Dla osób lubiących fantastykę i kochających elfy ta pozycja będzie strzałem w dziesiątkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-05-2021 o godz 22:54 przez: Luna
Kaye od najmłodszych lat rozmawia z elfami. Mimo to wiedzie normalne życie. Do momentu, kiedy na swojej drodze spotyka elfa Roibena i udziela mu pomocy, tym samym zwracając na siebie uwagę Jasnego i Ciemnego Dworu. Czy to wszystko jest jedynie wybujałą wyobraźnią dziecka czy może jednak ziarenkiem prawdy, oznaczającym przenikanie się świata magicznego do świata normalnego? Czy coś grozi Kaye po zwróceniu na siebie uwagi elfów? Plusem książki jest podejście autorki do wykreowanego świata i stworzeń. Mamy dwa światy, normalny i magiczny, tak odmienne od siebie, przenikające się, ingerujące w siebie. Elfy nie są cukierkowe. Są okrutne, zabijają dla zabawy, manipulują ludźmi upojonymi magią, są przebiegłe i nadużywają władzy. Nie ma przesłodzenia, jest brutalny świat elfów i paskudne zasady panujące wśród nich. Zabijanie dla zabawy, myślenie o krwi i śmierci jako o formie rozrywki. Zaciekawił mnie też temat podmieńców, podmieniania przez elfy swoich dzieci na ludzkie. Gdy Kaye odkrywa magiczny świat, nie ma nic podane na tacy. Żadnych informacji, wskazówek. Jest zagubiona i nie wie, co ma robić. Nie ma magicznego puf i nagle bohaterka wszystko wie. Musi dojść do tego sama. Bardzo mi się to podobało. Mimo wszystko, główna bohaterka postępuje często irracjonalnie, ale ma 16 lat, jej świat zmienił się o 180 stopni jak na pstryknięcie palcem, więc jestem w stanie ją usprawiedliwić. Większym minusem książki jest fakt, iż wydarzenia dzieją się po sobie, ale w oderwaniu od siebie. Jest to chaotyczne, dzieje się dużo, a jednak na niczym autorka nie skupia się na dłużej. Dodałabym do książki 150 stron i rozwinęła niektóre wydarzenia, aby czytelnik mógł się wczuć w akcję, poczuć emocje, aby mógł się zaangażować, bo akcja w książce jest zdecydowanie zbyt przyśpieszona, a żadna relacja nie jest rozwinięta należycie, co sprawia też, że wątek romantyczny jest zupełnie naciągany, a gdy umarła jedna postać, w ogóle mnie to nie ruszyło. Także jest kilka minusów, ale przedstawiony świat ujmuje mrokiem i jest ciekawy. Sięgnę po kolejne tomy z ciekawości. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-10-2020 o godz 11:39 przez: Colibri
Recenzja „Zła królowa” Wyobrażacie sobie jak to jest żyć w świecie w którym istnieją elfy? Jak to jest kiedy nie dość że się je widzi to do tego wszystkiego staje się pionkiem w walce między ich dwoma królestwami ? „Jesteś elfem prawda? –zapytała łagodnie, trzymając ręce tak, żeby przez cały czas je widział. Słyszała od Lutie-loo opowieści o elfowej szlachcie, ale nigdy dotąd nie widziała żadnego z wysoko urodzonych. Może właśnie miała okazję poznać jednego z nich.” „Zła królowa” została wydana w 2020r. a jej autorką jest Holly Black. Urodziła się i studiowała w New Jersey. Pracowała jako redaktor w czasopiśmie medycznym, jak również w miesięczniku 8d, traktującym o grach fabularnych. W 2002r. wydała swoją pierwszą powieść, zaraz po niej powstały dwie kolejne książki osadzone w tym samym świecie. Wśród jej późniejszych dzieł są np. „Kroniki Spiderwick” czy „Las na granicy światów”. Ostatnio wydana została pierwsza powieść z trylogii „Elfy ziemi i powietrza” pt. „Zła królowa”. Keye to szesnastoletnia dziewczyna której życie nigdy nie było spokojne i normalne. Wychowująca się z biegnącą za własnymi marzeniami matką, była zmuszona do przeprowadzek. Jednak nie to było najdziwniejsze w jej życiu. Już jak była mała i mieszkała w rodzinnym mieście, twierdziła że widzi elfy, teraz mając szesnaście lat nie przestała wierzyć że były one prawdziwe. Gdy pewnego dnia wraca z matką w rodzinne strony postanawia odnaleźć dawnych znajomych. Ku jej zdziwieniu nic nie wygląda jak kiedyś, a dziewczyna staje się pionkiem w walce między królestwami potężnych elfów. Jak skończy się ta walka? I czego dowie się Keye? „Zła królowa” to powieść jaką lubię. Zawsze kochałam fantastykę a ta książka dała mi wszystko co chciałam. Cudowny świat elfów, którzy potrafią być i cudowni i straszni daje masę skrajnych emocji. Książkę czyta się bardzo szybko i lekko i podejrzewam że wiele osób tak jak ja będzie żałowało że powieść się skończyła. Mam nadzieje że szybko sięgnę po kolejną część trylogii „Elfy ziemi i powietrza”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-10-2020 o godz 13:13 przez: Mała Czytelniczka
🧚🏼‍♀️RECENZJA🧚🏼‍♀️ Ostatnie książki Black tj. "Królowa niczego" czy "Las na granicy światów", przyniosły mi spory niedosyt oraz zawód, ponieważ oczekiwałam od nich czegoś więcej. Dlatego też bałam się tego debiutu i podeszłam do niego z lekkim przymrużeniem oka. Okazało się jednak, że książka ta podobała mi się bardziej od nowości jakie serwuje nam autorka! 🤩 "Zła królowa" to historia, w której świat elfów przeplata się z ludzkim, co na pewno jest fajnym urozmaiceniem i daje spore pole do popisu. Na początku książka jest przez to nieco zagmatwana oraz jest w niej pare niedomówień, jednak im dalej idziemy, tym moim zdaniem lepiej, wszystko zaczyna się porządkować i lepiej ze sobą łączyć. To co w niej zauważyłam i z czym miałam problem z innymi książkami Holly, to to że tutaj akcja książki rozłożona jest dość równomiernie i nie jest wszystko wciśnięte w jej końcówkę. W "Lesie na granicy światów" wszystko było dla mnie skumulowane właśnie na zakończeniu i przez to czułam niedosyt, dlatego cieszę się, że tym razem stało się inaczej i autorka przez całą książkę tworzyła jakąś akcję, by dojść w końcu do fajnego zakończenia, które zapowiada w interesujący sposób dalsze losy bohaterów. Uważam, że postacie zostały w niej bardzo fajnie wykreowane...a już szczególnie te męskie, które najbardziej przyciągały moją uwagę i najbardziej zapadają w pamięć, ale to już chyba jest domeną autorki 😅 Wielki plus za to, że nie spotkamy tutaj słodkich elfików, które psocą w zupełnie niewinny sposób, a są okrutnymi stworzeniami bez litości, szczególnie dla ludzkiej rasy. Myślę, że w kolejnej części mogą jeszcze bardziej pokazać swoje rogi, dlatego nie mogę się doczekać co tym razem otrzymamy! Uważam, że "Zła królowa" to naprawdę przyjemna lektura, która przeniesie nas do magicznego świata. Może nie jest to historia, którą zapamiętamy na bardzo długo, ale dała mi sporo frajdy, dlatego mogę wam ją polecić! W moich oczach jest ona nieco lepsza niż książki, które wspomniałam na początku 🤩
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-11-2020 o godz 19:02 przez: Natka Bookish Life
Autorkę Holly Black bardzo polubiłam, za jej znaną na cały świat serię „Okrutny Książę” ~ natomiast Zła Królowa była debiutem tej właśnie autorki... i powiem tak, widać że to był debiut. Ale zacznijmy pod początku~ Zła Królowa jest pierwszym tomem w cyklu Elfy ziemi i powietrza. Główną bohaterką jest Kaye, szesnastoletnia dziewczyna, która wiedzie życie współczesnego włóczykija kryminalisty~ Jest niezależna i niesamowicie uparta. Podróżuje po świecie z zespołem matki, aż w końcu trafia w swoje rodzinne strony. Tam odkrywa, że nie jest wcale taką zwykłą szesnastolatką. Tak naprawdę ląduje w sam środek wojny dwój elfich królestw~ i ma wiele z nią wspólnego. 🧚🏻‍♀️Ta książka nie jest zła, tego nie można nazwać złą książka. Autorka ma zdecydowaną rękę do opisywania światu fantasy. Czyta się to przyjemnie, jednak pare wątków, zdecydowanie bym usunęła. Autorka zdecydowanie chciała stworzyć niebanalne postacie i wątki, co się jej udało. Mnie na początku troszeczkę mieszały się te postacie (ale to moja wada genetyczna 😂). Jedyny bohater jakiego polubiłam bardziej to napewno Roiben. Uwielbiam jej opisy świata elfów i tego co się tam dzieje. Natomiast myśle, że największa akcja znowu jest osadzona pod koniec książki jak w przypadku „Okrutnego Księcia”. Bardzo szybko czyta się te książkę. Jest tutaj zdecydowanie duża ilość wątków, które kręcą się wokół jednej głównej wojny, i tak długo jak nie będziemy docieka i kłócić się z książką, że „TO PRZECIEŻ NIE MA SENSU” jesteśmy w stanie przeczytać ją w jeden dzień. Gdybym wcześniej nie znała tej autorki mogłabym się trochę zniechęcić. Natomiast nie chce tu przekreślać całej serii na Dzień Dobry. Liczę, że następne tomy będą lepsze. Zdecydowanie polecam te książkę, jako pierwszą książkę do rozpoczęcia przygody z autorką Holly Black. Natomiast jeśli już poznaliście te autorkę i jej historie, to nie zniechęcajmy się od razu. Ja napewno nie przekreślam tej serii i liczę, że cała historia rozwinie się w następnych tomach ✨.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-11-2020 o godz 19:01 przez: Natka Bookish Life
Autorkę Holly Black bardzo polubiłam, za jej znaną na cały świat serię „Okrutny Książę” ~ natomiast Zła Królowa była debiutem tej właśnie autorki... i powiem tak, widać że to był debiut. Ale zacznijmy pod początku~ Zła Królowa jest pierwszym tomem w cyklu Elfy ziemi i powietrza. Główną bohaterką jest Kaye, szesnastoletnia dziewczyna, która wiedzie życie współczesnego włóczykija kryminalisty~ Jest niezależna i niesamowicie uparta. Podróżuje po świecie z zespołem matki, aż w końcu trafia w swoje rodzinne strony. Tam odkrywa, że nie jest wcale taką zwykłą szesnastolatką. Tak naprawdę ląduje w sam środek wojny dwój elfich królestw~ i ma wiele z nią wspólnego. 🧚🏻‍♀️Ta książka nie jest zła, tego nie można nazwać złą książka. Autorka ma zdecydowaną rękę do opisywania światu fantasy. Czyta się to przyjemnie, jednak pare wątków, zdecydowanie bym usunęła. Autorka zdecydowanie chciała stworzyć niebanalne postacie i wątki, co się jej udało. Mnie na początku troszeczkę mieszały się te postacie (ale to moja wada genetyczna 😂). Jedyny bohater jakiego polubiłam bardziej to napewno Roiben. Uwielbiam jej opisy świata elfów i tego co się tam dzieje. Natomiast myśle, że największa akcja znowu jest osadzona pod koniec książki jak w przypadku „Okrutnego Księcia”. Bardzo szybko czyta się te książkę. Jest tutaj zdecydowanie duża ilość wątków, które kręcą się wokół jednej głównej wojny, i tak długo jak nie będziemy docieka i kłócić się z książką, że „TO PRZECIEŻ NIE MA SENSU” jesteśmy w stanie przeczytać ją w jeden dzień. Gdybym wcześniej nie znała tej autorki mogłabym się trochę zniechęcić. Natomiast nie chce tu przekreślać całej serii na Dzień Dobry. Liczę, że następne tomy będą lepsze. Zdecydowanie polecam te książkę, jako pierwszą książkę do rozpoczęcia przygody z autorką Holly Black. Natomiast jeśli już poznaliście te autorkę i jej historie, to nie zniechęcajmy się od razu. Ja napewno nie przekreślam tej serii i liczę, że cała historia rozwinie się w następnych tomach ✨.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-11-2020 o godz 15:16 przez: MariolaSD
Bardzo lubię motywy fantastyczne w powieściach, a jeśli jeszcze pojawią się w nich elfy i inne magiczne stworzenia to z miejsca jestem "kupiona". Z twórczością Holly Black zetknęłam się przy serii o okrutnym księciu i absolutnie w niej przepadłam. Potem był "Las na granicy światów", a teraz pora na kolejną serię przenoszącą nas do krainy elfów. Cykl, który powstał jeszcze przed serią o Cardanie i Jude rozpoczyna tytuł "Zła królowa". Bohaterka powieści Kaye jest dziewczyną o skomplikowanej przeszłości (wychowywana bez ojca, przez matkę - niespełnioną do końca piosenkarkę, wiodącą typowo rockendrollowe życie, nie stroniącą od używek i alkoholu, na tzw. "wiecznych walizkach") i równie dziwnej teraźniejszości. Po powrocie w rodzinne strony (wskutek dziwnego epizodu z matką w roli głównej), co rusz wikła się bowiem w dziwne sytuacje z pogranicza magii. Spotkanie elfiego rycerza na zawsze odmienia jej życie. Ale o tym przekonajcie się już sami. Powieść bardzo mi się podobała. Kaye jest bystra, uparta i zadziorna, nie brakuje jej odwagi, zahaczającej o brawurę. Czuje, że wokół niej rozgrywa się coś niezwykłego, więc z ogromną determinacją docieka prawdy. Elfi rycerz - Roiben, choć jawi się jako typowy czarny charakter, od początku przykuł moją uwagę i choć do Cardana ("Okrutny książę") zupełnie się nie umywa, zaskarbił sobie moją sympatię. Jeśli chodzi o świat elfów, wyraźnie widać, że autorka przy tej serii dopiero się rozkręcała, by w pełni zaprezentować swoje wizje w kolejnych już powieściach. Elfy nie są tu jeszcze tak przebiegłe czy momentami bezlitośnie szafujące ludzkim życiem, ale bardzo zgrabnie sportretowane i chce się ich  więcej. Jestem pewna, że akcja mocno się rozkręci, czego przedsmak dało nam samo zakończenie. Ani Kaye, ani Roiben, czy nawet mocno psychicznie poturbowany Corny nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Ja w każdym razie czekam na ciąg dalszy, a Wy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-09-2020 o godz 09:29 przez: domi.czytaa
WWW.DOMICZYTA.BLOGSPOT.COM IG: @DOMIBOOK ______________________ „Zła Królowa” to pierwszy tom debiutanckiej trylogii Holly Black. Tym razem autorka przenosi nas do miejsca, gdzie łączy się świat ludzi i skrzatów. Poznajemy zbuntowaną Kaye, której zachowania co prawda nie pochwalam, ale jednak jej styl bycia nadaje charakteru jej postaci oraz Roibena z Dworu Termitów. Losy tej dwójki splatają się pewnej po imprezowej nocy i od tego momentu ich życie nabiera dziwnego i szalonego tempa. Zaczyna się gra o wielką stawkę, a po drodze czekają na nich intrygi i masa tajemnic. Gdyby to była najnowsza historia napisana przez Holly Black, to moja ocena byłaby dużo niższa. Jednak mając na uwadze to, że to debiut autorki i powieść, która po raz pierwszy została wydana dobre piętnaście lat temu, to przymknę oko na pewne wady tej książki. Jestem pewna, że gdybym czytała tę książkę wtedy, gdy została wydana, to zapewne bardzo by mi się spodobała. Aczkolwiek przeczytałam ją w 2020 roku, mając dwadzieścia cztery lata i mam mocno mieszane uczucia. Dlaczego? Bo już poznałam twórczość tej autorki, bo zakochałam się w świetnym cyklu o Okrutnym Księciu, bo progres pisarski autorki między tą a nowszymi jej historiami jest mocno zauważalny. Wkradł się tutaj lekki chaos, brak konsekwencji oraz nieumiejętne budowanie postaci i relacji między nimi. Z jednak drugiej strony mamy zgrabne połączenie świata skrzatów i ludzi, przyciągającą intrygę, czarne charaktery i mroczny, magiczny klimat. Gdybym miała porównywać „Złą królową” do innych książek autorki, to postawiłabym ją obok „Lasu na granicy światów”. To może być trafiona powieść, by zapoznać się z twórczością Holly Black, jednak trzeba mieć na względzie, że nie jest to jedna z najlepszych jej pozycji (w mojej ocenie oczywiście :), czuję, że duet Jude i Cardana już chyba zawsze będzie u mnie #1), ale nadal dobra!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2020 o godz 23:06 przez: Anonim
Kaye od zawsze wiedziała, że nie pasuje do swoich rówieśników. Wszyscy śmiali się z niej i wytykali palcami, z powodu jej bujnej wyobraźni. Wszystko zaciera się, kiedy wyobrażenia stają się prawdą dostępną tylko dla wybranych. Dotychczasowe życie nastolatki wydaje się być tylko złudzeniem, obrazem, który miał przysłaniać rzeczywistość. Jak daleko sięgają magiczne moce ukrywających się dotąd istot? Rodzina Kaye jest niezwykła. Matka w pogoni za karierą piosenkarki przenosi się z miejsca na miejsce, nie patrząc na uczucia córki. Po ataku w jednym z barów przeprowadzają się do domu matki Ellen. Stare przyjaźnie wytrzymały próbę czasu, ale też dały szansę na nowe znajomości. Kaye odkrywa swoją prawdziwą naturę, w czym pomagają jej nowi koledzy. Ukrywające się dotąd w cieniu elfy i inne istoty magiczne odgrywają ogromne znaczenie w całej historii. Dwa dwory, rywalizujące ze sobą od dawien dawna, związane sojuszem, który zdaje się trząść w posadach. Książka jest momentami zdumiewająco krwawa. Cudowny bajkowy świat, miesza się z trudnymi, mocnymi i dramatycznymi uczuciami, emocjami bohaterów, z ich mentalnością i przewrotnością rzeczywistości w jakiej żyją. Opisane wydarzenia charakteryzuje lekki chaos, nie wszystkie wątki łączą się w spójną całość. Fascynująca jest kreacja świata oraz poszczególnych bohaterów. Świat jest tak barwny, różnorodny, baśniowy, że aż nie chce się go opuszczać. Pomysł na fabułę jest dobry, akcja dynamiczna, szybko rozwijająca się. Liczne zaskakujące wydarzenia zachęcają do dalszego czytania. "Zła Królowa" jest pięknie wydana. Grafiki, jakie zdobią rozdziały wewnątrz są cudowne. Pokazuje, że granica między dobrem a złem jest bardzo cienka, a czasami się zaciera. Każdy bohater ma więcej niż jedną twarz, którą odsłania w najmniej spodziewanym momencie, zaskakując Czytelnika, jak i pozostałych bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Black Holly

Okrutny książę. Tom 1 Black Holly
4.6/5
24,06 zł
39,90 zł
Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.7/5
22,86 zł
37,90 zł
Las na granicy światów Black Holly
4.1/5
27,04 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Lore Bracken Alexandra
4.6/5
26,40 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1 Oseman Alice
4.8/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.5/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Don't Hate Me Kiefer Lena
5/5
32,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.6/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Narzeczona Cass Kiera
4.0/5
26,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nocturna Motayne Maya
3.9/5
27,86 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego