Życie Zero Waste. Żyj bez śmieci i żyj lepiej (okładka miękka)

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Praktyczny poradnik, jak uratować świat.

Pierwsza książka o zero waste w Polsce.

„Kiedy pierwszy raz usłyszałam o ludziach, którzy nie produkują śmieci, myślałam, że to albo wielkie oszustwo, albo morderczy wysiłek. Nic bardziej mylnego!

Zero waste to droga do lepszego życia. To kupowanie na targach i w małych sklepikach świeżych produktów bez opakowań, u sprzedawców, którzy ze zdziwieniem odkładają na bok foliowe torebki. To półki, na których stoją tylko szklane opakowania, to smak i zapach bez sztucznych dodatków. Wreszcie – to czas spędzany wspólnie na aktywnościach, które okazują się lepszym prezentem dla najbliższych niż kolejny niepotrzebny przedmiot. Zero waste to frajda z tego, że ja sama mogę zrobić coś dobrego i wielkiego dla przyszłych pokoleń.

Chciałabym zaprosić cię do tego świata i dać ci praktyczny poradnik, jak być zero waste w Polsce. Jak zacząć? Na co uważać? Jak się nie zrazić? Jak ułatwić sobie życie? Jak zrobić domowy jogurt, makaron lub mydło? Zdziwisz się, jakie to proste! Ta książka pokaże ci, jak czerpać ze świata pełnymi garściami, nie niszcząc go”.
Katarzyna Wągrowska

ksiazka
Tytuł: Życie Zero Waste. Żyj bez śmieci i żyj lepiej
Autor: Wągrowska Katarzyna
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-09-13
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 159 x 211 x 35
Indeks: 22368126
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
6
4
5
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
12-08-2018 o godz 18:14 Natalia Dalecka dodał recenzję:
Coś dla miłośników eko życia. Ciekawie napisana, trochę użytecznych tipów. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2018 o godz 16:28 Aleksandra Komarowska dodał recenzję:
Książka jest bardzo czytelnie podzielona na konkretne działy dzięki czemu nie mamy poczucia chaosu. Dodatkowym plusem w jest checklista na końcu każdego rozdziału która systematyzuje nam wiedzę i w skondensowany sposób podpowiada co mamy robić by nasze życie było coraz bardziej bezśmieciowe. W szczególności spodobał mi się rozdział poświęcony kuchni i zakupom spożywczym. Niestety jako osoba studiująca kosmetologię, a do tego miłośniczka chemii muszę się przyczepić do rozdziału o łazience. Autorka tam niestety powiela głupoty z internetu. "Konserwanty – (...) w wysokim stężeniu mogą być dla nas bardzo szkodliwe. Szczególnie warto uważać na triclosan, który ma działanie rakotwórcze i uczulające, a w dodatku nie jest obojętny dla środowiska." Po pierwsze wszystko w nadmiarze może być szkodliwe. Istnieją przepisy które regulują ile maksymalnie producent może dodać danego konserwantu więc o ile nie mamy wrażliwej skóry albo uczulenia na dany składnik to nie may się czym martwić. Tak naprawdę wszystko może nas podrażnić nawet składniki pochodzenia naturalnego. "Parabeny – to jedne z konserwantów. Przy dłuższym stosowaniu mogą spowodować zaburzenia gospodarki hormonalnej oraz podrażniać skórę." Parabeny to najlepiej przebadane konserwanty i wbrew temu co możemy znaleźć w internecie to nasza skóra bardzo dobrze je toleruje. Przypadki alergii i działania drażniącego występują niezwykle rzadko. Nie są również mutagenne i kancerogenne. Parabeny bardzo słabo przenikają przez barierę naskórkową, a jeśli trafia do krwioobiegu to są metabolizowane i nie kumulują się w tkankach. Na dodatek parabeny wykazują bardzo dobre działanie bakteriobójcze i grzybobójcze przy niewielkiej ilości w stosunku do innych konserwantów. "Oleje mineralne – są wytwarzane z ropy naftowej. Oprócz tego, że zapychają pory skóry, utrudniając jej oddychanie, mogą się przyczyniać do rozmnażania bakterii beztlenowych odpowiedzialnych za powstawanie zmian skórnych i wyprysków. Pod skórą gromadzą się także toksyny, które nie mogą zostać wydalone na jej powierzchnię w naturalny sposób." To powszechne wieszanie psów na olejach mineralnych i jednoczesne polecanie olei naturalnych jest czystą hipokryzją. Wiele olei naturalnych robi to samo osobom z cerą tłustą, ale jakoś nie słyszę nigdzie głosów żeby za wszelką cenę unikać np. oleju kokosowego. Wielu ludziom parafina służy. Sama mam atopowe zapalenie skóry i kiedy występuje u mnie zaostrzenie choroby najlepiej sprawdzają się produkty na bazie tych złych olei mineralnych. Jest to też jeden z najrzadziej uczulających składników kosmetycznych w ogóle, dlatego tak często znajduje się w produktach aptecznych i tych dla alergików. Zrozumiałabym argument, że surowiec ten zostawia zbyt duży ślad węglowy i to właśnie z tego powodu autorka go unika, ale niestety nie padł, a zamiast tego powielone zostały głupoty z internetu. "Silikony – dodawane do kosmetyków tworzą na skórze i włosach warstwę, której trudno się pozbyć. Utrudniają skórze oddychanie, co prowadzi do namnażania się bakterii i w efekcie do powstawania stanów zapalnych." Sylikonów jest wiele. Niektóre odparowują z powierzchni naszej skóry w trakcie dnia, inne zostawiają okluzję. Jeśli chodzi o powodowanie stanów zapalnych, etc. to moje zdanie jest dokładnie takie samo jak przy olejach mineralnych. "Dowiedziałam się, że naturalne oleje zawierają wiele składników odżywczych, w tym witamin, a niektóre – jak olej z pestek malin – mogą pełnić funkcję naturalnych filtrów przeciwsłonecznych, zamiast chemicznych, szkodliwych filtrów UVA/UVB." Co roku w Polsce odnotowuje się ok. 3000 przypadków zachorowań na czerniaka, a jest to jeden z najbardziej agresywnych nowotworów. Dlatego szlag mnie trafia jak ktoś rezygnuje ze "złych i chemicznych" kremów z filtrem na rzecz olei i jeszcze poleca to innym. Faktor SPF olei jest niewielki i waha się pomiędzy 2, a 5, w przypadku oleju z pestek malin SPF wynosi ok. 20-50. Nie czyni go to jednak zamiennikiem filtrów przeciwsłonecznych m.in. dlatego, że nie wiemy jaki faktor SPF ma dana partia oleju. Dodatkowo oleje, szczególnie te tłoczone na zimno, tracą swoje dobroczynne właściwości podczas ekspozycji słonecznej. Żeby dany produkt miał deklarowane SPF należy go nałożyć w ilości 2mg/cm^2 co daje ok 2ml na samą twarz. Zaaplikowanie takiej ilości oleju jest praktycznie niemożliwe. Poza tym faktor SPF informuje nas JEDYNIE o ochronie przed rumieniotwórczym działaniem słońca. Kremy z filtrem zapewniają nieporównywalnie lepszą ochronę, a ważniejsza jest jednak profilaktyka raka skóry od unikania za wszelką cenę plastikowych opakowań. Do przepisów na domowe tusze do rzęs tez nie podeszłam entuzjastycznie. Oczy są bardzo wrażliwą oraz delikatną okolicą i lepiej nie ryzykować powstania podrażnienia, a autorka jako barwnik poleca palone migdały które według niej zawierają witaminę E. No niestety, palone migdały nie zawierają witaminy E bo wysoka temperatura ją skutecznie zniszczyła. Poza tymi babolami to polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
24-02-2018 o godz 19:27 Ewa Ja dodał recenzję:
Książka daje do myślenia, otwiera oczy. Bardzo udany zakup. Ponad 300 stron przydatnych rad i praktycznych pomysłów na mądrzejsze życie. Nie jest łatwo postępować zgodnie z zasadami "zero waste". Nie zamierzam rezygnować z kupnych szamponów czy kosmetyków ale idąc na zakupy zabieram już swoją torbę, ograniczam maksymalnie pakowanie warzyw i owoców w folie, pieczywo pakuje do bawełnianej torby i małymi krokami, powolutku staram się żyć lepiej dla siebie, rodziny i środowiska naturalnego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2018 o godz 17:55 andromeda871 dodał recenzję:
Ciekawa pozycja choc wiekszosc proponowanych rozwiazan akurat u nas stosowana jest od dawna intuicyjnie. Mieszkamy w Norwegi gdzie na poczatku przerazala mnie ilosc produktow paczkowanych (na wage sa tylko niektore warzywa i owoce ) . Jednak wspaniale fukcjonuje tu podejcie ludzi i system prawny odnoscnie segregacji i recyklingu. Wszystko jest przerabiane i uzywane ponownie. To mnie nieco uspokaja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2018 o godz 10:04 anonymous dodał recenzję:
Bardzo przydatny poradnik, wiele ciekawych faktów i przede wszystkim dobrze przedstawione polskie realia. Oczywiście nadal w mniejszych miastach wiele proponowanych rozwiązań jest trudnych lub niemożliwych, ale na pewno każdy zaczynający drogę do zero waste znajdzie tutaj wskazówki, które będzie mogł wcielić w życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2017 o godz 19:36 evkowe dodał recenzję:
„Życie zero waste...” to książka, która wielu osobom odkryje nieznane, ponieważ omawiana w niej ideologia nie jest (jeszcze?) zbyt popularna. Co za tym idzie, to tytuł, który jest prawdziwą skarbnicą wiedzy: przedstawia nam ideę zero waste, zawiera historie z życia wzięte, więc sprawia, że jeżeli już zdecydujemy się spróbować postępować według tych wskazówek, to szybko nie zrezygnujemy, bo autorka pokaże nam, że niepowodzenia są czymś zupełnie normalnym i często trzeba wypracować swój własny złoty środek. Poza tym są również wywiady z osobami różnych narodowości, które opowiadają o tym, jak realizują koncepcję zero waste w swoim życiu, jak państwo im pomaga, co chcieliby ewentualnie zmienić. Znajdziemy w tej książce również całe mnóstwo przepisów: na domowej roboty jogurt naturalny, na pastę do zębów, proszek do prania, a nawet wskazówki, jak kompostować odpady organiczne. Przyznam, że sama nie planuję rozpoczynać przygody z wprowadzaniem ideologii zero waste do swojego życia codziennego, ponieważ mam wrażenie, że przybędzie mi całe mnóstwo obowiązków w moim (i tak ograniczonym) czasie wolnym, ale mimo to czuję się bogatsza o to, czego dowiedziałam się z tej książki i cieszę się, że są osoby, które dbają o planetę bardziej, niż ja ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-09-2017 o godz 10:10 Aga Budyta dodał recenzję:
Każdy z nas co dzień robi zakupy począwszy od podstawowych produktów spożywczych po ubrania czy kosmetyki. I nigdy nie zastanawiamy się i,e w tym co wynosimy ze sklepu jest produktu nam potrzebnego, a ile zbędnego opakowania, które ma nas zachęcić do zakupu. Katarzyna Wągrowska zainspirowana pomysłami amerykańskich bloggerów postanowiła radykalnie ograniczyć ilość produkowanych przez siebie i swoją rodzinę odpadów. Wzorem stała się czteroosobowa rodzina, która rocznie wyrzucała słoik śmieci. Czy tak się da? Autorka podaje wiele rad co robić, żeby rzeczywiście nie przynosić do domu zbędnych opakowań. Począwszy od robienia zakupów z własnymi pudełkami ( na sery, wędlinę) czy woreczkami (mąka cukier), a skończywszy na produkowaniu domowymi metodami kosmetyków i środków czystości. Czytając tę książkę miałam wielokrotnie wrażenie, że taka filozofia czyli "no waste" to czyste szaleństwo. Bo czyż niekupowanie dzieciom zabawek ze względu na ich opakowania albo odwiedzanie przyjaciół z własną zastawą stołową, żeby uniknąć jedzenia w jednorazowych naczyniach nie jest wariactwem? Niemniej wielką zaletą książki jest zaznaczanie, że nie chodzi o przekonanie czytelnika do całkowitej redukcji odpadów, ale o to by zmienić jego postrzeganie świata. Pokazać, że wielokrotnie można robić zakupy świadomie wybierając produkty mniej zanieczyszczające środowisko. W książce jest wiele przydatnych adresów i linków. Mnie szczególnie zainteresował rozdział poświęcony zakupom w kooperatywach: prosto od rolnika, w tańszej cenie i bardziej ekologiczne produkty. Jest też wiele prostych przepisów kulinarnych pozwalających zużyć resztki z posiłków ( choć też wyprodukować choćby domowy jogurt - nie ma pudełka) czy też stworzyć dobry ekologiczny kosmetyk. Może wiele pomysłów przedstawionych przez autorkę jest rzeczywiście szalonych, ale przeczytać książkę warto - choćby po to, żeby przemyśleć własny styl życia i choć troszkę zmienić go na bardziej ekologiczny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2017 o godz 12:37 Anna Gajda dodał recenzję:
Jakiś czas temu zainteresowałam się życiem w zgodzie z ekologią, szukałam tylko inspiracji, co można zrobić, aby ulżyć środowisku naturalnemu. „Życie zero waste” pokazało mi całe spectrum możliwości dotyczących robienia zakupów spożywczych, drogeryjnych i odzieżowych. O ile łatwo jest zrezygnować z picia butelkowanej wody i korzystania z reklamówek w sklepie, o tyle trudno sobie wyobrazić robienie wszystkich zakupów bez plastikowych opakowań. Zwłaszcza mięsa, produktów sypkich, które ciągle nie są powszechnie dostępne na wagę, wszystkich produktów, które zwykliśmy brać w supermarkecie bez zastanowienia. Trudnym wyzwaniem wydaje się też kompostowanie odpadów organicznych. Mimo wszystko czuję się zainspirowana do tego, aby zrobić to, co możliwe, żeby zmniejszyć ilość śmieci w domu. Mam nadzieję, że zainspiruje wielu czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2017 o godz 17:18 nicole72 dodał recenzję:
W dzisiejszym świecie każdy już chyba segreguje śmieci we własnym domu.A gdyby tak pójść jeszcze dalej.Nie tylko segregować,ale i ograniczyć ich ilość do minimum.Może nie do objętości jednego słoika rocznie,ale stopniowo,krok po kroku. Autorka przystępnie zapoznaje nas z tematem.Przede wszystkim to poradnik,przybliżający nam zagadnienie od strony praktycznej. Czyta się lekko i przyjemnie,forma bardzo przystępna,nie ma zbędnej teorii.Mnie osobiście zainteresował najbardziej rozdział dotyczący minimalizmu w garderobie.Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-08-2017 o godz 21:30 Ania1204 dodał recenzję:
Czym jest zero waste? Pojęcie to zostało użyte po raz pierwszy w USA w latach siedemdziesiątych przez Paula Palmera, który był właścicielem firmy zajmującej się powtórnym użyciem surowców chemicznych stosowanych w sprzęcie elektronicznym. Od tego czasu, zaczął rozwijać się ruch zero waste, który skupiał się na ekologii i świadomym podejściu do obiegu odpadów w gospodarce. Popularność tej filozofii wzrosła, kiedy autorka bloga "Zero Waste Home" postanowiła zredukować ilość produkowanych przez siebie odpadów do zera i sformułowała zasadę 5R (refuse, reduce, reuse, recycle, rot). Zatem w zero waste chodzi o to, żeby maksymalnie ograniczyć ilość generowanych odpadów i stan posiadania do minimum, ponownie używać produkty uznawane za jednorazowe, przetwarzać oraz kompostować. Katarzyna Wągrowska jest autorką bloga Ograniczam Się, a w książce opisuje swoje polskie zmagania z eksperymentem zero waste oraz przeplata w niej historie innych osób, które się w różnym stopniu tego podjęły. W tym celu, autorka wyruszyła w podróż po kraju i przeprowadziła wywiady z tymi osobami. Był to całkiem dobry pomysł, ponieważ warto poznać zdanie innych osób w tej kwestii, zwłaszcza jeśli opisują coś z własnego doświadczenia. Książka składa się z czterech rozdziałów. Pierwszy porusza temat, jak ograniczać odpady w domu i tu mamy kolejne podrozdziały skupiające się na: kuchni, łazience, sprzątaniu i garderobie. Można tu znaleźć mnóstwo praktycznych porad, ciekawostek, a czasem i statystyk oraz tabeli, które obrazują skalę problemu generowania odpadów w gospodarstwie domowym. Drugi rozdział - Dzieci a zero waste - pokazuje, jak można wprowadzić to podejście, kiedy mamy dzieci, bo jak się okazuje, jest to możliwe. Trzeci rozdział to styl życia a zero waste, czyli jak się odnaleźć z tą filozofią w pracy, w restauracji, czy też w podróży. Ostatni rozdział przedstawia, jakie oszczędności możemy uzyskać, jeśli będziemy starali się żyć zgodnie z zasadami zero waste. Osobiście muszę przyznać, że dość ciężko jest mi przełożyć zero waste do życia codziennego, oczywiście tak całkowicie, bo w jakimś stopniu staram się rozsądnie podchodzić do tego tematu. Jak wiadomo, często zarobki determinują nasze wybory konsumenckie. Jest też wiele innych czynników, które składają się na to, że do naszego koszyka trafiają te, a nie inne produkty. Właściwie jak się o tym wszystkim zaczyna poważnie myśleć, to uświadamia się sobie, że jest to temat rzeka. Z pewnością wiem, że każde, choćby najmniejsze działanie w kierunku zero waste, jest czymś pozytywnym i warto robić cokolwiek. Książkę mogę szczerze polecić. Podczas czytania zanotowałam sporo ciekawych przepisów kulinarnych i kosmetycznych, które chcę koniecznie wypróbować. Owszem, jest w niej kilka rzeczy bardzo oczywistych, o których my przecież bardzo dobrze wiemy, ale ponowne uświadomienie ich sobie, wcale nie jest takie złe. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Okruch Ficner-Ogonowska Anna
29,92 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.