Wilczerka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,24 zł

26,24 zł 34,99 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najnowsza, wielokrotnie nagradzana powieść utytułowanej pisarki Katherine Rundell, autorki ciepło przyjętych w Polsce „Dachołazów” i „Odkrywcy”, o przygodach Fieodory, nieustraszonej dziewczynki, która mieszka w lasach Syberii, w połowie października ukaże się w Polsce nakładem wydawnictwa Poradnia K.

Tym razem autorka przenosi czytelnika w przeddzień rewolucji, w zaśnieżone lasy Rosji, gdzie w maleńkiej chatce mieszkają Fieodora i jej matka.

Fieodora uczy się, jak sprawiać, by oswojone wilki mogły powrócić do swojej dzikiej natury. To ważne zadanie: ludzie tutaj mówią, że ten, kto zabije wilka, zabija siebie samego,
a w domach arystokratów pełno jest oswojonych zwierząt, które gdy stają się niebezpieczne, są odsyłane do lasu.

Pewnego dnia wojska carskie pod dowództwem generała Rakowa palą dom Fieo, a jej matkę zabierają do niewoli. Dziewczynka będzie musiała znaleźć sposób, by uwolnić matkę
z petersburskiego więzienia… Jej jedyną pomocą jest młody chłopak Aleksiej i wierne wilki.

„Wilczerka” to wyjątkowa, pięknie ilustrowana opowieść o sile miłości i przyjaźni, lojalności,

o wierności sobie i swoim ideałom, a także wolności, która jest najcenniejszą wartością.

Książkę polecają zagraniczne media:

„Wilczerka” potwierdza pozycję Rundell w pierwszej lidze współczesnych autorów dla dzieci”

Spectator

„Pióro Rundell, jak uszy wilków w tej historii, jest szczerozłote”

Sunday Times

„Tę magiczną opowieść czyta się jak przyszłą klasykę”

Daily Telegraph

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Wilczerka
Seria: Latawiec
Autor: Rundell Katherine
Tłumaczenie: Braiter Paulina
Wydawnictwo: Poradnia K.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-16
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 147 x 30
Indeks: 33477954
średnia 4,5
5
13
4
1
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
05-11-2019 o godz 17:32 przez: Attra
Katherine Rundell to autorka, z którą miałam już jedno czytelnicze spotkanie, sporo czasu temu czytałam jej powieść Dachołazy. Książka podobała mi się, może bez wielkich fajerwerków, ale jednak miała w sobie to coś. Dlatego gdy zobaczyłam zapowiedź nowej powieści autorki, od razu się nią zainteresowałam. A gdy przeczytałam, że akcja dzieje się w lasach Syberii, a głównymi bohaterami prócz Fieodory i jej matki są wilki – wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Fieodora wraz z matką uczą oswojone wilki, które do pewnego momentu były „maskotkami” bogaczy, jak wrócić do dzikiej natury. Mieszkają razem, z dala od reszty wioski, nikomu nie wadzą, wręcz przeciwnie, zawsze slużą pomocą. Ale nadejdzie dzień, gdy człowiek o złym sercu pełnym nienawiści do wilków – generał Rakow – aresztuje matkę Fieo i zamknie w więzieniu. Dziewczynka, mając wsparcie w wilkach i Ilji, chłopcu, który nie chciał być żołnierzem, zrobi wszystko aby ja uratować. Jaka jest ta powieść? Napisana cudownym językiem, piękna, baśniowa, poruszająca. Bywa okrutna jak mrozy Syberii, nieprzewidywalna jak wiatr, cudowna jak skrzący się w słońcu śnieg. Przewrotna wariacja baśni o Czerwonym Kapturku, rozgrywająca się w surowym i bezlitosnym zakątku świata, w kraju, który w duszy ma melancholię i tęsknotę. Taka jest Fieo i taka jest „Wilczerka”. Autorka napisała książkę dla młodszego czytelnika, który zapewne potraktuje ją dosłownie i będzie miał dużą przyjemność z lektury. Ale to dorosły czytelnik doceni subtelne elementy tej powieści, nawiązania, delikatne sugestie. Bo to nie tylko opowieść o dziewczynce, która kochała wilki. To historia poszukiwania swojego miejsca na ziemi, odmienności, podążania za marzeniami i akceptacji tego kim się jest. Nie na pokaz, nie z wierzchu, ale tam w środku, gdzie chcemy skrywać wszystko to, czego boimy się pokazać innym w obawie przed odrzuceniem. Swoich bohaterów autorka pokazała w cudowny sposób, z jednej strony prosty, z drugiej wnikliwy. Ich charaktery, dążenia, próby postawienia na swoim za wszelką cenę, egoizm, ale i bezinteresowną pomoc, przyjaźń, odwagę. W każdym z bohaterów powieści jest wszystko, są jak dwie strony jednej monety, nieidealni. Co ważne, głównymi bohaterami prócz Rakowa są w 99% dzieci, to one wykażą się odwagą i determinacją, zawstydzając tym dorosłych. Akcja powieści jest wartka, opisy otoczenia, przyrody, wilków są niesamowicie plastyczne i obrazowe. Dodatkowo cudowne ilustracje pobudzają wyobraźnię i nie trudno wyobrazić sobie wszystko to o czym pisze autorka. W powieści bywają momenty zabawne, ale jednak więcej jest poważnych i niekiedy ogromnie poruszających chwil. Na pewno książka poruszyła we mnie wrażliwe struny, wywołała masę emocji, od radości po łzy. Zachwyciła i oczarowała. I przede wszystkim pokazała, że nigdy nie można się poddawać, gdy gra toczy się o rzeczy najważniejsze – przyjaźń, miłość, ochronę tych, których kochamy. „Wilczerkę” polecam szczerze i z całego serca. Piękna powieść, z pięknymi ilustracjami, napisana pięknym językiem. Jestem zakochana w tych mroźnych klimatach, dumnych i pięknych zwierzętach i opowieści, którą ofiarowała mi Katherine Rundell.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-09-2020 o godz 09:32 przez: Lucecita
12-letnia Fieodora Pietrowna jest początkującą Wilczerką i mieszka wraz z mamą w drewnianym domku w lesie, gdzie niedaleko mieści się stara, kamienna kaplica zamieszkiwana przez watahę wilków. Rodzina dziewczynki zajmuje się odswajaniem wilków od pokoleń, od czasów Piotra Wielkiego, który sam miał siedem wilków - rosyjscy arystokraci wierzą bowiem, że wilk w domu przynosi szczęście, pieniądze i sławę, natomiast zabicie powoduje wyjątkowego pecha. Gdy schwytane wilki, nieprzywykłe do bycia zamkniętym w domu, zaczynają w końcu wariować w niewoli i atakują swoich właścicieli, ci decydują się oddać ich pod opiekę Wilczerów, którzy uczą ich odwagi, polowań i nieufności wobec ludzi, by na końcu zwrócić im wolność i pozwolić odejść tam skąd przybyły. Fieodora, wychowywana w odizolowaniu od świata zewnętrznego, nie przepada za ludźmi i woli towarzystwo wilków, z którymi znalazła wspólny język, jednak spokojne życie dziewczynki zakłóca wtargnięcie do jej domu żołnierzy armii carskiej, dowodzonej przez szaleńczego i ogarniętego żądzą władzy generała Rakowa, który spala ich rodzinny dom i zmuszą ją i jej wilki do ucieczki... Katherine Rundell jest brytyjską autorką bestsellerowych książek dla dzieci – druga pozycja w jej dorobku pisarskim, czyli “Dachołazy”, która była moim pierwszym spotkaniem z twórczością tej pisarki, zdobyła prestiżowe nagrody “Waterstones Children’s Book Prize” oraz “Blue Peter Book Award” oraz spotkała się z pozytywnym odbiorem czytelników i krytyków. Muszę przyznać, że lektura tej pozycji na mnie również wywarła dobre wrażenie, dlatego postanowiłam sięgnąć po “Wilczerkę”. Jeszcze nie spotkałam się w literaturze z takim pomysłem, dlatego mimo iż jest to książka skierowana głównie do dzieci i młodzieży, to jednak ciekawość zwyciężyła. Jest to bez wątpienia pięknie zilustrowana historia, która niesamowicie wciąga i czaruje swoją oryginalnością, jak również niepowtarzalnym klimatem, który autorka buduje z zaskakującą finezją i dbałością o szczegóły, pozwalając czytelnikowi się przenieść do czasów mroźnego i ogarniętego rewolucją Carstwa Rosyjskiego. Na uwagę zasługuje również bogata kreacja postaci, zwłaszcza głównej bohaterki – Fieodory, pół-dzikiej dziewczynki, cichej i stroniącej od ludzi, która od narodzin była wychowywana wśród wilków i z pewnością to w ich świecie się lepiej odnajduje, zwłaszcza w zderzeniu z brutalną rzeczywistością i okrucieństwem generała Rakowa, który wywraca jej spokojne życie do góry nogami. “Wilczerka” Katherine Rundell to niezwykle ciepła, pełna błyskotliwych dialogów i krzepiąca na duchu opowieść o dzielnej, zdeterminowanej i nietuzinkowej dziewczynce, która na swój sposób porozumiewała się z wilkami, otaczając ich swoją opieką, jak również sama czerpiąc otuchę i odwagę z ich obecności. To historia o niesamowitej, ale i niebezpiecznej przygodzie, pełnej poświęceń, bolesnych strat, jak również sile przyjaźni, lojalności i wiary w to, że dobro zwycięża nad złem. Jest to z pewnością pozycja, która zasługuje na uwagę i z którą warto się zapoznać. Serdecznie polecam! https://przychylnymokiem.wordpress.com/2020/09/14/katherine-rundell-wilczerka/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2021 o godz 23:54 przez: CzytaMy8+
Tylko my wiemy, jak bardzo ta książka była przez nas wyczekiwana. Najpierw sądziłam, że córeczka jest za mała, potem wyczerpał się nakład, a to wiązało się z usilnymi poszukiwaniami lektury „z drugiej ręki”. Nie muszę mówić, że mało kto chce się pozbyć tak świetnej książki, więc cierpliwie czekałyśmy na dodruk, który mamy dzięki uprzejmości Wydawnictwa PoradniaK. No i teraz jeden klik i jest Wasza, szczęściarze. Autorka znanych nam „Dachołazów”, „Odkrywcy”, „Złodziejaszków” i tym razem stanęła na wysokości zadania. Przez powieść dosłownie się płynie. Moja dziewięcioletnia córka jest przekonana, że książki K. Rundell rozpozna z zamkniętymi oczami, tak wyjątkowe są i niepowtarzalne. Coś w tym jest, skoro nawet dorosły praktycznie chłonie lekturę. Akcja „Wilczerki” przenosi nas w niezmierzone lasy głębokiej Rosji, w których zima jest tak ciężka, że można odróżnić pięć rodzajów mrozu, a śnieg na długie miesiące przesłania cały świat. Bohaterką jest dwunastoletnia Fieodora, która wraz z mamą mieszka w oddaleniu od ludzkich siedzib i zajmuje się odswajaniem wilków. Przygarniają wilki, które znudziły się bogaczom w roli pokojowych zwierzaczków i na powrót uczą je dzikości i przetrwania w lesie. Żyją w wielkim szacunku do przyrody i wszystkiego, co żyje, jednak są tacy, którym ich mądrość nie odpowiada, a życie w symbiozie z dzikimi zwierzętami staje się solą w oku. To dlatego generał Rakow pewnej nocy napada na dom Fieo i uprowadza jej matkę podpalając ich dom rodzinny. Dziewczynce cudem udaje się uciec i razem z przyjacielem postanawiają zrobić wszystko, by uwolnić mamę Fieo z więzienia. Dzieci w towarzystwie wilków udają się w daleką podróż przez rosyjskie lasy. Podróż naznaczoną samotnością, bólem, zimnem i ciągłą obecnością okrutnego Rakowa, który dysząc żądzą zemsty depcze im po piętach. Po drodze Fieo będzie musiała pożegnać swoją najdroższą przyjaciółkę i poznać innych ludzi, którzy będą także potrzebowali pomocy. Dziewczynka nauczy się funkcjonowania w społeczeństwie, doceni wzajemną współpracę i obdarzy zaufaniem obce dzieci. Stanie też z twarzą w twarz ze swoim największym wrogiem. Cała powieść jest piękna i ponadczasowa. Dla ośmiolatka i osiemdziesięciolatka. Dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, cały czas trzyma w napięciu. Czytający ma wrażenie, że sam uczestniczy w wędrówce, nie czuje zamarzniętych palców u rąk i nóg, za to zewsząd otoczony jest ogromem lodowo-śniegowej przestrzeni. Każdy opis, dialog, porównanie – wszystko zachwyca realizmem i prawdziwością. Sama książka jest z tych grubszych, ale czyta się szybko, a nieliczne (co za szkoda, bo takie wspaniałe) ilustracje oddają klimat powieści. Uczy odwagi i podejmowania decyzji. Wyboru tego, co najlepsze dla nas i bliskich. Pokonywania własnej nieśmiałości i stawania twarzą w twarz z jakże często niełatwą rzeczywistością. I miłości oraz szacunku do wszystkich żywych stworzeń uczy. Dlatego polecamy z całego serca. Nie tylko „Wilczerkę”, ale wszystkie, wszystkie powieści Katherine Rundell. Zapamiętajcie to nazwisko, bo warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
24-09-2020 o godz 18:37 przez: Anna Szulist
Chcecie bajki? Oto bajka. Za lasami, za górami, za wieloma wielkimi i głębokimi jeziorami, w dalekiej skutej lodem Rosji (w czasach carskich słusznie minionych) żyje sobie dziewczynka, która kochała wilki. Fieodora i jej mama były wilczerkami. Że kim? Że co? Kilka słów na wstępie, by wiedzieć, o czym w powieści mowa. Rosjanie podobna wierzą, że wilki przynoszą sławę i władzę. Dlatego też bardzo rozwinięty był proceder wyłapywania wilczych szczeniąt i kupowania ich przez arystokrację. Wilki to nie psy i nie da się ich w pełni oswoić a zabicie zwierzęcia grozi … zniknięciem. Dlatego też wilki, które nie sprawdziły się, jako domowe pupilki bogaczy były odsyłane do wilczerów. Oni na nowo uczyli je sztuki polowania, wycia, tropienia. Później były wypuszczane na wolność by zaczęły żyć tak jak powinny dzikie zwierzęta. Tym właśnie zajmowała się Fieodora i jej matka w momencie, w którym je poznajemy. Ich spokojne życie kończy się z chwilą, gdy do niebieskich drzwi ich domku w lesie nagle załomotali carscy żołnierze. Oskarżyli wilki im oddane, za zagryzienie łosia należącego do cara. Zabrali, co w domu było najcenniejsze i zakazali przyjmować zwierzęta od ludzi z miasta. Marina z córką od tego momentu miały wilki po prostu zabijać. Kochały je ponad życie, więc musiały się mieć na baczności. Były bacznie obserwowane. Matka Fieodory za dalsze kontakty z wilkami została aresztowana i osadzona w petersburskiej twierdzy. Nieustraszona Fieodora postanowiła ją wydostać za wszelka cenę a za wiernych przyjaciół miała 3 wilki …. Miałam wielką nadzieję na fantastyczną przygodę pełną wilczego skowytu, podmuchów wiatru mroźnej Syberii i z dzielną dziewczynką kochającą i rozumiejącą zwierzęta. Otrzymałam coś na podobieństwo pamiętnika młodego człowieka zamieszanego w rewolucję z … baśnią? Słowem – rozczarowanie. O ile na samym początku czytałam z prawdziwym zainteresowaniem i zaangażowaniem o tyle im głębiej w syberyjskie, śnieżne lasy tym gorzej i gorzej. Absolutnie nie przekonała mnie banda dzieciaków idących na ratunek matce Fieodory i zamieszkująca z nią w spalonym, zimnym zamczysku przy minusowych temperaturach. Żywiących się pieczonymi jabłkami, karmelizowanym cukrem i śniegiem. Opis przygotowywania do odbicia Mariny, czyli np. nauka gryzienia i kopania po łydkach złych żołnierzy też do mnie w żaden sposób mnie przemówiła. Nawet jak na bajkę, a więc patrząc z przymrużeniem oka i przez palce. Jedynym fascynującym elementem opisanej historii, jako całokształtu były wilki. Tylko dla nich doczytałam opowieść do końca. Gdyby nie ich obecność książkę oceniłabym słabo. Historia aż tak do końca tragiczna nie była. Miała uniwersalne przesłanie, jakim jest wartość wolności, lojalności i przyjaźni. Plusem był też lekki styl Autorki i sam pomysł na fabułę. Poza tym książka ma ładną, interesująca i miłą dla oka oprawę graficzną. Tylko tyle. A może aż tyle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-01-2020 o godz 12:11 przez: Inthefuturelondon
W maleńkiej leśnej chatce mieszka Fieofora z mamą. Mogą cieszyć się spokojem, ciszą i prywatnością. Prowadzą jednak coś na kształt schroniska, ponieważ trafiają do nich wilki, które znudziły się już zamożnym Rosjanom. Zarówno Fieo, jak i jej matka potrafią uspokoić te zwierzęta i otoczyć stosowną opieką, przez co wzbudzają powszechny strach i uważane są za czarownice z lasu. Wkrótce carskie wojsko pali dom Fieo, a jej matkę zabiera do niewoli. Dziewczynka będzie musiała znaleźć sposób, jak uwolnić mamę z rąk oprawców przy pomocy niewiele starszego od siebie chłopca i wiernych jej wilków. Przez kilka tygodni na mojej półce stała pewna książka, czekająca na swoją kolej. Kilka dni temu udało mi się ją przeczytać, a już teraz napiszę, że jej lektura była dla mnie czystą przyjemnością. Fieo to główna bohaterka Wilczerki. Niektórzy właśnie ją tak nazywają, choć zdarzają się osoby wyzywające ją od czarownic. Jest to dziewczynka kochająca i bardzo odważna. Przyznaję się bez bicia, że jej postawa mnie zawstydziła w pewnym momencie, gdyż ja boję się i stresuję nawet najmniejszą rzeczą. Fieo natomiast zdołała nakłonić kilka osób do pomocy w uwolnieniu jej matki, a także stanęła oko w oko ze złem. To nasuwa mi na myśl tylko to, jak bardzo słabe są moje wszystkie troski, podczas gdy ta dziewczynka odważyła się walczyć o mamę. Nie było narzekania na swój los, tylko przejście do działania. Kolejnymi głównymi bohaterami są wilki. Zwierzęta uznawane za niebezpieczne i okrutne. W czasach, w których toczy się akcja powieści, wilków używa się jako atrakcje, których można nauczyć cyrkowych sztuczek. Myślę, że ten wątek jest bardzo dobrym nawiązaniem do tego, jak ludzie bywają okrutni w stosunku do zwierząt dzisiaj i jak często traktują je jak zabawki. Nie ukrywam, łamało mi to serce, zwłaszcza wtedy, gdy wilki, które były już zbyt stare lub stawały się nieokrzesane, były przez tych ludzi po prostu wystawiane za drzwi. Bardzo spodobał mi się styl autorki oraz jej sposób przedstawienie tej historii. Dzięki temu Wilczerkę czyta się przyjemnie i szybko, a akcja powieści bardzo wciąga i zajmuje czytelnika. Motyw wilków również został tu dobrze i ciekawe przedstawiony. Katherine Rundell ukazuje je jako istoty czujące oraz opiekuńcze w stosunku do swojej watahy. Ciekawe, że Fieo została przez nie uznana za jedną z nich, co można zauważyć w sposobie, w jaki się do niej odnoszą. Ochraniają swoim ciałem, pozwalają się głaskać i miziać, jakby były w pełni oswojonymi psami, a nie dzikimi zwierzętami. Myślę, że powieść sprawdzi się zarówno dla starszych, jak i młodszych czytelników. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i mam szczerą nadzieję, że będę miała szansę na poznanie kolejnych książek autorki. Wam natomiast mówię: czytajcie Wilczerkę i dajcie się porwać jej baśniowemu klimatowi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2019 o godz 11:50 przez: alexx
„Nie rozumiesz władzy ani tego, jak działa ten świat”, czyli mroźna opowieść nie tylko dla dzieci. Z Katherine Rundell spotkałam się przy Dachołazach, które zaczarowały mnie swoim klimatem. Teraz autorka wraca z Wilczerką. Kolejną powieścią dla dzieci i młodzieży. Tym razem autorka przenosi czytelnika w przeddzień rewolucji, w zaśnieżone lasy Rosji, gdzie w maleńkiej chatce mieszkają Fieodora i jej matka. Fieodora uczy się, jak sprawiać, by oswojone wilki mogły powrócić do swojej dzikiej natury. To ważne zadanie: ludzie tutaj mówią, że ten, kto zabije wilka, zabija siebie samego, a w domach arystokratów pełno jest oswojonych zwierząt, które, gdy stają się niebezpieczne, są odsyłane do lasu. Pewnego dnia wojska carskie pod dowództwem generała Rakowa palą dom Fieo, a jej matkę zabierają do niewoli. Dziewczynka będzie musiała znaleźć sposób, by uwolnić matkę z petersburskiego więzienia… Jej jedyną pomocą jest młody chłopak Aleksiej i wierne wilki. Wilczerka to skierowana dla dzieci i młodzieży opowieść przypominająca baśń. Uważam, że spodoba się także dorosłym, ponieważ ma w sobie „to coś”. Swoim klimatem przypomina baśnie braci Grimm. Autorka wymyśliła oryginalną historię, która od pierwszych stron wciąga. Podobała mi się postać Feo, która uwielbia zwierzęta i zajmuje się „zdziczaniem” wilków, które od pewnego czasu są udomowione. Katherine Rundell ma piękny styl, dzięki któremu możemy poczuć mroźny klimat Rosji, zapachy czy też znakomicie poznać otaczający Feo świat. Jestem oczarowana tą historią podobnie jak Dachołazami. Wilczerka to książka, jakiej jeszcze nie czytałam. Ukazuje, jak okrutny jest świat – pełen cierpienia, śmierci i bólu. Ale gdzieś pomiędzy tym znajdzie się miejsce na przyjaźń i miłość. Pełna emocji i porywająca niczym najpiękniejsza baśń. Niosąca przesłanie i pięknie napisana, ale lekka i przyjemna w czytaniu. Narracja i klimat książki to niepodważalne dowody na świetność tej historii. Lubię styl autorki i czekam na jej kolejne książki. Zachwycam się także wydaniem. Praktycznie co dwie strony dostajemy cudowny rysunek – czasami mały w rogu kartki, czasami na pół strony. Ilustracje Gelrev Ongbico stwarzają cudowną atmosferę i urozmaicają całą historię, a do tego są po prostu śliczne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2020 o godz 13:03 przez: WRoliMamy
Są takie książki, które na długo zapadają w pamięć. Niewątpliwie tak jest z najnowszą powieścią dla dzieci, pióra Katherine Rundell. ”Wilczerka” to nie baśń, nie bajka, lecz historia owiana mrozem i śniegiem oraz otulona miłością, odwagą i wiernością. “Wilczerka” to powieść dla dzieci w wieku od 9 lat. Jeśli, tak jak ja, zdecydujecie się przeczytać ją młodszym czytelnikom, warto co jakiś czas zatrzymać się i porozmawiać z dziećmi na temat tego, co się stało, kto jest kim. To z pewnością ułatwi im w podążaniu za wartką akcją. Książka porusza także tematykę śmierci, nie tylko bliskich ludzi, ale także zwierząt. Nie bójcie się poruszać z dziećmi takich tematów. Autorka zabiera nas w zaśnieżony las w dalekiej Rosji, z dala od cywilizacji i wścibskich, złych ludzi. W małej drewnianej chatce mieszka Marina i jej córka Fieodora (Fieo), które ratują niechciane wilki. To właśnie one, dwie wilczerki – matka Marina i Fieo pomagają wilkom na nowo zdziczeć, radzić sobie w lesie. Zadaniem dziewczyn jest oswajanie wilków, które za młodu zostały wzięte do niewoli i uczone różnych sztuczek, by przypodobać się arystokracji. Mawia się, że jeśli ktoś zabije wilka, zabija siebie. Dlatego wilki, które sprawiały kłopoty, zostawały wysyłane do ludzi zwanych Wilczerami. Matka Fieodory posiadała pewien dar i szczególne umiejętności. Swoją wiedzę i doświadczenie przekazywała Fieo, która od małego wychowywała się z wilkami i pomimo dwunastu lat wypełniała ją niesamowita odwaga, miłość i oddanie. Niestety nie jest to sielankowe życie. Pewnego razu zostają oskarżone przez dowódcę wojska Rakowa, że to właśnie ich wilki zaatakowały zwierzynę, która należy do cara. Wkrótce złość, nienawiść Rakowa dopadły matkę Fieo, która została wzięta do niewoli, a dom został spalony. Odważna, młoda dziewczyna wraz z wilkami i szczeniakiem pod pachą uciekła, by ratować swoje życie. Jednak córka, nie zapomniała o matce. Wraz z Ilią, byłym żołnierzem-dzieckiem podąża do Sankt Petersburga, by uratować matkę. Czytaj dalej https://wrolimamy.pl/recenzja/wilczerka/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Rundell Katherine

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego