Uczucia. Dziecinne opowieści o tym co najważniejsze (okładka twarda)

Sprzedaje empik.com 46,99 zł

Cena empik.com:
46,99 zł
Cena okładkowa:
48,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czy szczęście ma swój kolor i jak smakuje? Dlaczego czekać to nie to samo co tęsknić? Czy z ciekawości może burczeć w mózgu? Jak wielkie oczy może mieć strach i co się stanie, gdy staną się zbyt wielkie? Dlaczego zemsta zawsze jest najgorszym doradcą? Czy można popłakać się z wdzięczności?

Wrażliwy chłopiec w różnych momentach swojego życia przeżywa dwanaście najważniejszych ludzkich emocji. Na swój dziecięcy sposób stara się je opowiedzieć.
I przede wszystkim zrozumieć…

Dziecięce opowieści o tym, co dorośli uważają za dziecinnie proste.

Tytuł: Uczucia. Dziecinne opowieści o tym co najważniejsze
Autor: Wiśniewski Janusz Leon
Wydawnictwo: Wydawnictwo Tadam
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 52
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-04
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 178 x 258 x 12
Indeks: 25889468
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
4 recenzje
17-06-2018 o godz 17:21 Domi czyta dodał recenzję:
Uczucia... jest ich tak wiele. I na tak wiele sposobów można je przeżywać. Wszystko jest kwestią ludzkiej wrażliwości i odporności na intensywność emocji. W przeżywaniu emocji mistrzami są dzieci - są w swoich reakcjach szczere, czasem aż do bólu, i to zarówno własnego, jak i rodziców czy opiekunów. Tyle tylko, że czym innym jest przeżywanie ich, a czym innym rozumienie ich źródeł i znajomość sposobów radzenia sobie z nimi. Z pomocą idą nam tutaj Janusz L. Wiśniewski oraz Wydawnictwo TADAM w pięknie ilustrowanej, acz treściowo niepozornej książce „Uczucia. Dziecinne opowieści o tym, co najważniejsze”. Oczami ucznia podstawówki postrzegamy otaczający go świat, czy to w szkole, czy to w domu, czy w sąsiedztwie, jednocześnie analizując wraz z nim to odczuwają ludzie w jego kręgu. Wyjaśnieniem zachodzących emocjonalnych zjawisk służy ukochana babcia lub mama, a czytelnik ma okazję wzruszyć się czy zadumać nad smutkiem, dumą, radością czy zemstą. Trójwymiarowe ilustracje Ani Jamróz dodają tej, wydanej w twardej oprawie pozycji, walorów estetycznych, plasując ją wysoko w ramach literatury dziecięcej. Zaczytajcie się wraz ze swoimi pociechami w „Uczuciach” i otwórzcie drzwi do dyskusji o tym co i jak można odczuwać. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2018 o godz 08:03 Anonim dodał recenzję:
Jestem dorosła. Ludzkie emocje i uczucia nie są mi obce – potrafię je nazywać, rozpoznawać i przede wszystkim okazywać. Gdyby oceniać poziom emocji w skali od 1 do 10, to moje zawsze oscylowałyby w górnej granicy. Bo u mnie już tak jest – jak się dzieje, to na całego. Jak się boję, to potrafię ze strachu płakać i trząść się, siedząc w najciemniejszym kącie pokoju. Gdy się cieszę – zarażam tym innych. Gdy jest mi źle, zamykam się w sobie i niczego nie pragnę tak bardzo jak samotności. A jak jest z uczuciami dzieci? Jestem mamą wrażliwego siedmiolatka. Z jednej strony to cieszy, bo za jego wrażliwością idzie niesamowite dobro i mądrość. Z drugiej jednak strony jestem trochę przerażona, bo boję się, czy poradzi sobie w dzisiejszym świecie. Dużo rozmawiamy. Próbujemy nazywać jego strachy, emocje, uczucia, którym ulega najczęściej. To nie jest łatwe dla kogoś takiego jak ja, kto przez życie szedł przebojem i nigdy nie rozkładał wszystkiego na części pierwsze. Dziś nadrabiam, próbując uczyć mojego syna, jak być dobrym i silnym człowiekiem. I wiecie co? Otrzymałam niezwykłą pomoc. "Uczucia. Dziecinne opowieści o tym, co najważniejsze" to książka autorstwa Janusza Leona Wiśniewskiego. Tak, tego samego, który swego czasu rozpalał wyobraźnie czytelników miłością rodzącą się między bohaterami jego najsłynniejszej książki "Samotność w sieci". Tym razem pisarz trafia do wyobraźni dzieci i powiem Wam, że robi to perfekcyjnie. W krótkich opowiadaniach, których bohaterem jest chłopczyk w wieku siedmiu (może ośmiu) lat, pokazuje, czym są relacje między ludźmi. Tłumaczy, czym jest zaufanie, strach, wdzięczność. Przekonuje, że ciekawość nie jest niczym złym. Nie boi się bardzo dosadnie powiedzieć, w jaki sposób może objawić się nienawiść czy chęć zemsty. Jest w tym niezwykle dosłowny, a jednocześnie ta dosłowność zamknięta jest w dziecinnym języku, zrozumiałym dla małego czytelnika. Nie wiem, czy ktoś inny mógłby tego dokonać. Nie wiem, czy ktokolwiek piszący krótkie opowiadanie o wstydzie, przeznaczone dla siedmio-, ośmiolatka mógłby mnie tak wzruszyć. Mnie, dorosłą. Najpiękniejszy w tej książce jest fakt, że nie jest lekturą na jeden raz. O nie… To książka, która prowokuje rozmowę, jest pretekstem do poruszania ważnych tematów, pozwala dziecku otworzyć się przed dorosłym bez poczucia, że zostało do tego przymuszone. Pozwala nam sterować dyskusją w odpowiednim kierunku. Poza tym, że jest zwyczajnie piękna, jest niezwykle pomocna. I jeszcze jedno: grafiki. Cudownie delikatne obrazki, ubrane w oryginalną formę pogniecionych i pociętych kartek, wywołują zachwyt w każdym – czego dowodzi przykład mojej trzyletniej córki, która – wertując strony, składając i rozkładając kartki – mimochodem pyta. Jeszcze nie rozumie wszystkiego, jeszcze nie może usłyszeć każdego opowiadania. Do pewnych rzeczy musi trochę dorosnąć. Jednak same obrazki już są przesłanką do prostych rozmów. Wszystko za sprawą utalentowanej Ani Jamróz, która uczucia zamknęła w czarnej kresce i kilku odcieniach jednego koloru. Wyobrażacie sobie, że uczucia można dotknąć? Pogłaskać? Rozłożyć? Że można je zgnieść? Ta książka jest absolutnie wyjątkowa. Piękne słowa, okraszone subtelnymi obrazami, zamknięte w nowatorskim pomyśle – jak można przejść obok tego obojętnie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2018 o godz 14:03 Anonim dodał recenzję:
Książki o uczuciach należą do tych najpiękniejszych i najbardziej wartościowych wśród publikacji dla najmłodszych. Warto jednak zaznaczyć, że nie wszystkie, a nawet - niestety - niewielki ich odsetek. Należy bowiem pamiętać, że to materia niezwykle delikatna, potrafiąca przynieść wiele pożytku, ale też szkody, jeśli nie jest dostosowana do potrzeb wieku dziecięcego. Zbyt często w swoim życiu spotykałam się z publikacjami, których przesłanie było niezbyt budujące - złość jest zła, odczuwanie złości jest niewłaściwe, strach jest nie na miejscu, a chłopcy przecież nie płaczą, bo to nie przystoi. Jak zatem ma czuć się dziecko, które odczuwa to wszystko? Czy zezłoszczone dziecko to złe dziecko? Czy przestraszone dziecko to niewłaściwie postępujące dziecko? Czy płaczący chłopiec powinien się wstydzić swojego płaczu? Nie. Nie ma emocji dobrych i złych, są tylko te mniej i bardziej przez nas pożądane. Niemniej jesteśmy tylko ludźmi i musimy radzić sobie z nimi wszystkimi. Rolą dorosłych, ale także książek o uczuciach, jest właśnie pokazanie, że każdy z nas odczuwa całą paletę różnorodnych uczuć i nie ma w tym nic niewłaściwego. A kiedy już młody człowiek oswoi się z myślą, że jego uczucia to nic złego, łatwiej będzie wypracować jakiś sposób radzenia sobie z tymi trudniejszymi uczuciami. Jak z tematem uczuć poradził sobie Janusz Leon Wiśniewski? W moim odczuciu - znakomicie. W książce znajdziemy opisy tego, co w różnych sytuacjach, nie zawsze łatwych i przyjemnych, odczuwa pewien chłopiec. Jest mowa o radości, wdzięczności i dumie, ale także o nienawiści czy samotności - uczuciach tak intensywnych, że czasem trudno sobie z nimi poradzić tak dorosłemu, jak i dziecku. A wszystko to opatrzone cudownymi ilustracjami Ani Jamróz, z której rysunkami spotkałam się już przy okazji "Marcelinki". Połączenie pióra tego autora z kreską tej artystki jest prawdziwą ucztą dla wrażliwości Czytelnika. Co jeszcze w książce mnie urzekło? To, w jaki sposób została wydana. Przy pierwszym otwarciu zauważyłam zagiętą stronę i pomyślałam, że strasznie szkoda - tak ładnie zilustrowana, jeszcze nawet jej nie przeczytałam, a już nosi ślady zniszczenia. Po chwili przyjrzałam się bliżej i nie mogłam wyjść z podziwu - te zagięcia, przycięcia, złożone strony to po prostu magia! Co mogę powiedzieć więcej? TADAM - jesteście cudowni! zaczytana.com.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-05-2018 o godz 15:07 Lady Margot dodał recenzję:
LADYMARGOT.PL I po raz kolejny mam niewątpliwą przyjemność recenzować książkę dla, moim skromnym zdaniem, najlepszego wydawnictwa publikującego książki dla dzieci. Wydawnictwo TADAM to fenomen. Przykładam ogromną wagę do tego, w jaki sposób wydawane są książki, a przede wszystkim do tego, jak wydawane są książki dla dzieci. Do końca życia pamiętamy książeczki z dzieciństwa, ich okładki, ilustracje. Często to właśnie one przyczyniają się do tego, czy w dorosłym życiu lubimy sięgać po literaturę. Dlatego nie ma zmiłuj. Kiedy otrzymuję do recenzji książkę dla najmłodszych czytelników, poprzeczkę zawieszam bardzo wysoko. Możecie więc wyobrazić sobie, jakie cuda publikuje Wydawnictwo TADAM, skoro po otwarciu trzeciej już paczki, którą do mnie przesłało – zatkało mnie całkowicie. A przyznać Wam muszę, że rzadko brakuje mi słów i gadać uwielbiam, co już pewnie zauważyliście 😀 A kiedy za przepięknie zilustrowaną pozycją (brawa dla niezwykle utalentowanej Ani Jamróz!) stoją słowa Leona Janusza Wiśniewskiego, powstaje mieszanka wybuchowa. Słowa zachwytu stają się zbędne. Pozwólcie jednak, że dorzucę swoje trzy grosze i opowiem Wam, jak sama przeżyłam lekturę tej krótkiej, niezwykle mądrej książeczki. *** POSTACI Bohaterem „Uczuć” jest kilkuletni (przeczucie podpowiada mi, że prawdopodobnie siedmio-, ośmioletni) chłopiec, który umożliwia nam oglądanie świata oczami dziecka. To dzięki niemu poznajemy babcię Martę, siostrzyczkę Cecylkę, rodziców i jego ukochaną suczkę Mię oraz koleżanki i kolegów ze szkoły. O KSIĄŻCE Ta niewielkich rozmiarów, choć wielka treścią, książeczka, zawiera w sobie piękne opisy uczuć, jakie przeżywa mały, rudowłosy chłopczyk. Złość, zemsta, radość, zaufanie – tak dobrze nam znane, że w zasadzie nie poświęcamy tym emocjom chwili zastanowienia. Dziecko jednak należy do tych wspaniałych istot, które zadają pytania, przeżywają, są wszystkiego ciekawe. Często nie rozumiemy tego, że mamy do czynienia z małym człowiekiem, przyszłym dorosłym, który wiele już rozumie. Jego ciekawość, pytania zbywamy, zadowalając się jakąś naprędce wymyśloną odpowiedzią. A dziecko zaczyna analizować. Być może po przeczytaniu maluchowi tej pozycji, popatrzycie na niego, jak na równego sobie i dziesięć razy zastanowicie się, zanim udzielicie mu jakiejkolwiek odpowiedzi 🙂 Tego nauczył mnie ten mały rudzielec. DLA KOGO „Uczucia” to książeczka dla dzieci w wieku lat 6+. Myślę, że ten wiek będzie już wystarczająco odpowiedni, by maluch mógł zrozumieć jej treść. Przepiękne, kreatywne ilustracje zaangażują wyobraźnię nie tylko dziecka, ale i rodzica, życzę Wam więc cudownej, rodzinnej lektury 🙂 Myślę jednak, że ze względu na dawkę emocji w każdej historyjce, odpowiednie będzie czytanie książeczki nie na jeden raz, a jej stopniowe dawkowanie 🙂 POSUMOWANIE Jestem starą, książkową wyjadaczką, więc książeczkę, o której była mowa, pochłonęłam w 15 minut, czas jednak nie ma tu znaczenia, ponieważ było to 15 minut ciągłego wzruszenia. Kiedy chłopczyk opowiadał o cudownej babci, ukochanej suczce, miałam nieustannie łzy w oczach. Nigdy nie przypuszczałabym, że pozycja dla dzieci wyzwoli we mnie takie emocje. Przypomniała mi mnie, kiedy byłam kilkuletnią dziewczynką i świat przeze mnie widziany pokrywał się dokładnie z tym, który obserwuje nasz główny bohater. Gładziłam ilustracje, otwierałam każde zagięcie kartki (pozaginane celowo – taka magia „Uczuć”) i czułam się znowu jak ta mała Gosia 🙂 Nie jestem w stanie wyrazić, jak bardzo polecam zakup tej pozycji dla Waszych dzieci, a może nawet dla Was samych, jeśli jesteście takimi samymi fetyszystami pięknych książkowych wydań, jak ja. Jestem absolutnie i bezgranicznie zachwycona. Oby więcej takich perełek na rynku wydawniczym. Najmłodsi Czytelnicy na takie zasługują.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Wiśniewski Janusz Leon

Bikini Wiśniewski Janusz Leon
okładka miękka
(4/5) 4 recenzje

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.