To nie jest, do diabła, love story! Tom 1 (okładka miękka)

Oferta empik.com : 22,00 zł

22,00 zł 34,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Biel Julia Książki | okładka miękka
22,00 zł
asb nad tabami
Steven Laura Książki | okładka miękka
23,57 zł
asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
24,10 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pełna ciętego humoru i niebanalnego uroku seria, w której się zakochasz!

Ella – rozważna, odpowiedzialna i ostra jak brzytwa.
Jonasz – arogancki, zawadiacki i szalenie pociągający.

Życie, które nie owija... w folię bąbelkową.
Niespełna siedemnastoletnia Ella, sama i samotna, idzie przez życie jak lodołamacz, mając przed oczami swój wielki plan. Nie myśli o nawiązywaniu przyjaźni, nie ma czasu na miłość. Jednak wszystko bierze w łeb, kiedy przez zawirowania rodzinne trafia do liceum w Poznaniu. Splot zabawnych okoliczności stawia na jej drodze przystojnego Jonasza, który jest jej całkowitym przeciwieństwem. Ich plan przerośnie wszystkich...

Ella i Jonasz to wybuchowa para, której historia zachwyca, rozśmiesza, wzrusza. To antidotum na prozę życia, która czasem nas przygniata, i lekarstwo na wszystkie fakapy, jakie przydarzają nam się po drodze. To książka, której nie sposób odłożyć. Powiew świeżości w literaturze młodzieżowej.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

Tytuł: To nie jest, do diabła, love story! Tom 1
Seria: Love Story
Autor: Biel Julia
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-04-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34649855
 
średnia 4,4
5
84
4
26
3
11
2
3
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
97 recenzji
5/5
19-10-2020 o godz 21:02 Ola1073 dodał recenzję:
Na samym początku miałam obawy co do głównej bohaterki, przeczytałam parę stron i myślę sobie — nie no kolejna historia duet szara myszka&bad boy, ale nie zupełnie nie trafiłam. Ella to dziewczyna z prawdziwy charakterem - zadziorna i z ikrą. Jonasz, no oczywiście chłopak równie piękny w środku co na zewnątrz, chociaż niektóre jego zagrywki — cóż mega słabe, ale powiedzmy, że każdy wiek ma swoje prawa😜. Zasadniczo w tej książce mamy wszystko, co może nam się podobać: świetne dialogi, humor, trójkąt miłosny, rozterki sercowe, ba trochę miłość wbrew rodzinie. Brzmi nieźle co... ale to, co najważniejsze autorka porusza w niej problem samotności i strachu przed bliskością i mam wrażenie, choć może się myle, że w drugim tomie możemy jeszcze zahaczyć o coś głębszego. Moim zdaniem np. postać Jonasza tu nie wszystkie karty zostały jeszcze WYŁOŻONE. Wspominałam juz że, zakochałam się w tej powieści i dlatego nie mogłam sobie odmówić zamówienia papierowej wersji tej książki. Czas przy niej spędziłam bardzo przyjemnie mimo, że ukończenia przeze mnie liceum minęło kilka już lat. @booki_zrywac
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
01-08-2020 o godz 23:40 werka_books dodał recenzję:
❤"Marzenia powinny być jak ptaki, uskrzydlone i zmierzające jak najwyżej, powyżej chmur, które zasłaniają nam słońce." . . Życie nie wszystkich nastolatków jest łatwe i bezproblemowe. Niektórzy mimo iż mają swobodę, a rodzice nie śledzą każdego ich kroku, do tego dają pieniądze na codzienne wydatki nie czują się szczęśliwi. Są samotni oraz zagubieni mieszkając w domu pozbawionym ciepła i miłości. Ella ma prawie siedemnaście lat, a już sama jak palec poznaje otaczający ją świat. Rodzice wysyłają ją do Poznania i obiecują, że za kilka miesięcy do niej dołączą. Nastolatka rozpoczyna naukę w nowej szkole. Nikogo tam nie zna, a przede wszystkim nie chce poznać. Pragnie skupić się na swoich planach, na przyszłości i intensywnej nauce. Brak w jej życiu również czasu na miłosne zawirowania, jednak już pierwszego dnia w nowym liceum poznaje szalenie pociągającego Jonasza. Tajemniczy przystojniak sprawi, że do tej pory monotonne życie dziewczyny zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni. Ella przez pewien nieprzemyślany e-mail wysłany do rodziców zmuszona zostaje do uwikłania Jonasza w nietypowy i lekko szalony układ. Ta dwójka będzie musiała udawać zakochaną parę. Czy im się to uda? Czy będą na tyle przekonujący, aby nabrać wszystkich dookoła? A może wcale nie będą musieli udawać? W końcu już w chwili poznania poczuli do siebie coś niezwykłego, a ich serca zaczęły wybijać szybszy rytm... . Są takie książki, które widzimy dosłownie wszędzie! Kiedy bym nie weszła na Instagrama, codziennie ktoś pokazywał debiut Julii Biel. Z każdą kolejną opinią czułam się tą powieścią coraz bardziej zaintrygowana i oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła czy książka mająca taką świetną promocje jest równie dobra, jak mówią inni. Moje wrażenia o "To nie jest do diabła, love story" zacznę od stylu pisarki. Powiem tyle: takich debiutów potrzebujemy. Autorzy tacy jak Julia Biel wprowadzają na rynek wydawniczy powiew świeżość. Jestem pod ogromnym wrażeniem języka, jakim posługuje się autorka. Jest on barwny, niebanalny, wyszukany. Gołym okiem widać, iż jej warsztat został rozwinięty i plasuję się na naprawdę wysokim poziomie. Julia Biel niewątpliwie ma świadomość tego, o czym piszę. Mimo iż historia Elli i Jonasza jawi się jako dość schematyczna oraz przewidywalna czyta się ją z przyjemnością i zaangażowaniem. Miałam duże oczekiwania względem tej lektury, mimo iż tak jak mówiłam jestem zakochana w stylu pisania Julii Biel to troszeczkę nie rozumiem zachwytów samą historią. "TNJDDLS" to niewątpliwie dobra młodzieżówka, czarująca i w pewnym sensie prawdziwa. Aczkolwiek humor i sarkazm tu użyty nie przemówił do mnie. To nie jest kompletnie mój styl żartów czy przekomarzań między bohaterami. Nie rozumiałam również stylizacji tej powieści na amerykański serial. Bohaterowie mieli zagraniczne imiona, w swoich wypowiedziach używali multum angielskich i niemieckich fraz. Czy tak porozumiewają się licealiści? Nie tak dawno temu chodziłam do liceum i gwarantuje Wam, że to tak nie wygląda. Przyznaje się też szczerze, nie umiem angielskiego, w szkole nie uczyłam się tego języka i tylko irytowałam się, tym, że nie rozumiem wielu odzywek bohaterów. Autorka wplotła też do fabuły święto dziękczynienia, którego w Polsce się nie obchodzi, a przecież właśnie tu rozgrywała się akcja powieści. Jeśli chodzi o Elle i Jonasza to niejednokrotnie zachowywali się nieadekwatnie do wieku. Mieli tylko kolejno szesnaście i siedemnaście lat, dlatego uważam, że jakby ich historii toczyła się na uczelni, a nie w liceum byłoby wszystko bardziej wiarygodne. Aczkolwiek bardzo polubiłam postacie, które tu poznaliśmy. Ella to ambitna, rozważna, pracowita i odpowiedzialna dziewczyna. Szybko musiała dorosnąć, stać się samodzielną. Jej rodzice gonili za swoimi marzeniami, zostawiając dzieci same, bez niczyjej opieki. Bywała nieufna, nigdy nie miała okazji tak naprawdę nawiązać bliższych przyjaźni, gdyż zmieniała często miejsca zamieszkania. Brakowało w jej rozmowach z rodzicami szczerości, karmiła ich tym, co chcieli usłyszeć. Tkwiła w samotności, co czyniło ją nieszczęśliwą. Ale to zmieniło się gdy do jej życia niepostrzeżenie wkradł się Jonasz. Cała opinia na Instagramie @werka_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-04-2020 o godz 14:35 Anonim dodał recenzję:
Czasy liceum to czas plotek, miłosnych uniesień, pierwszych pocałunków i podejmowanie pierwszych "dorosłych" decyzji. Uczniowie w szkole i hierarchia. Na znanym terenie. Co innego, gdy przyjdzie zmienić placówkę i wkroczyć na obcy nowy teren i poznawać nowe osoby. Ella Beck na pozór wiedzie idealne życie nastolatki. Ma prawie siedemnaście lat i przenosi się z Warszawy do Poznania - do nowej szkoły i do mieszkania po rodzicach. Jest sobie kapitanem na tym okręcie. Nikt ją nie kontroluje, nie sprawdza. Może robić co tylko chce. Bogaci rodzice, częste zagraniczne wyjazdy, wakacje marzeń, pokaźny stan konta i pełna dowolność w podejmowaniu zdań. Jest samodzielna jak typowy dorosły. No właśnie. Ale w tym idealnym świecie musi być jakaś skaza. Jakieś ale. Dziewczyna czuje się kulą u nogi, balastem w ułożonym świecie rodzicieli. Nie kochana przez tych, którzy powinni się cieszyć z tak samodzielnej i rozważnej pociechy. Unika przyjaźni i miłości. Nie ma wzorca więc automatycznie wykreśla te rzeczy ze swojego planu na życie. Jest sama ale i silna. Idzie niczym burza. Nie tak łatwo jest ja złamać. Udaje, że wszystko jest w porządku, choc jej serce krwawi. W nowej szkole poznaje nowych ludzi. Miedzy innymi Jonasza Mellera, zwanego Zmorą. To przystojny rok starszy chłopak, który jakimś sposobem znalazł lukę w jej murze i wkradł się do jej serca. Jonasz jest całkowitym przeciwieństwem nowej twarzy w szkole. Arogancki, po części bezczelny, zawadiacki, pewny siebie i zabójczo przystojny. Wychowuje się w tradycyjnej rodzinie pod czujnym okiem troskliwych rodziców i u boku rodzeństwa. Ella nie planowo robi pewną rzecz, która wplątuje ją i Jonasza w coś, co zmieni nie tylko jego ale i ją. Choć w życiu tego nie planowała to teraz spotka ją coś co z jednej strony napawa radością i optymizmem, podczas gdy z drugiej miota ich życiem niczym huragan. Co z tego wyniknie? Czy Nutella w końcu dojdzie do porozumienia z rodzicami i własnym sercem? Zaakceptuje te wszystkie i totalnie nowe uczucia, o których w całym swoim prawie siedemnastoletnim życiu tylko słyszała, czytała bądź widziała u innych? Co z tego wszystkiego wyniknie? Debiut literacki Julii Biel okazał się być strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o literaturę młodzieżową. Utrzymana w idealnym tonie i słownictwie. Autorka wzorowo balansowała na emocjach. Genialny i niezwykle prosty pomysł na fabułę. Jakby pisane samym życiem. Naturalnie płynące dialogi. Na szczególną uwagę zasługują maile, które bardzo dużo wnoszą do lektury. Widać przez to dokładnie relacje Elli z rodzicami. To jakimi ludźmi są jej rodzice, a szczególnie ojciec dziewczyny. Podobało się ogromnie to, jak Ella walczyła z emocjami. Jak stopowała to tsunami rękoma i nogami nie pozwalając uczuciom wkraść się do jej ułożonego świata. Strasznie współczułam jej, jeśli chodzi o rodziców. Nie powinni mieć dzieci, skoro tak traktują córkę. Miałam ochotę wstrząsnąć ojcem Elli, by przejrzał na oczy i zrozumiał, że ona ma prawo żyć i się spotykać z tym kim chce. Szczególnie, że dzięki temu jest szczęśliwa. Na co jeszcze zwróciłam uwagę? Na dorosłe zachowanie Nutelli i na pomysły Jonasza. Bardzo fajnie podglądało mi ten ich plan, który chcąc nie chcąc zmienił się w coś, czego nie planowali. Świetle utrzymana akcja, która w odpowiednich momentach stopowana podsycała moją ciekawość. Nie zabrakło radości, euforii, oczekiwania w napięciu na to, co jeszcze się wydarzy a także morza smutku i frustracji. Bólu i niesprawiedliwości. Historia wybuchowej pary dostarczyła mi wiele emocji i skutecznie odciągnęła mnie od rzeczywistości. Jeśli lubicie książki młodzieżowe to musicie koniecznie ją przeczytać. Ja jestem nią zachwycona. Z niecierpliwością czekam na premierę drugiego tomu tej serii. Jestem bardzo ciekawa w jakim kierunku to wszystko się potoczy. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2020 o godz 18:07 books_holic dodał recenzję:
Obok tej książki nie mogłam przejść obojętnie. Jest jeszcze przed premierą, a o tej pozycji jest naprawdę głośno. Choć stronię od polskich autorów – z czym ciągle walczę! – to tym razem postanowiłam, że przekonam się o co tak naprawdę tyle szumu. No i nie będę kłamać, ale okładka książki też kusi, bo wydanie jest moim zdaniem warte uwagi i chciałam mieć je w swoich zbiorach. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać po „To nie jest, do diabła, love story” i starałam się nie kierować tymi zachwytami, by nie nastawić się na coś super i nie przeżyć rozczarowania. Dlatego podeszłam do tej historii na luzie, że tak powiem, bez oczekiwań, ale z ciekawością. W końcu z jakiegoś powodu jest o niej głośno, prawda? Ella i Jonasz to rzeczywiście wybuchowa para, po której niewiadomo czego się spodziewać. Ona jest zdystansowana i nieufna, ambitna, a on troszkę szalony, z wielkim poczuciem humoru, z poczuciem pewności siebie i zadziorny. Z tą dwójką było ciekawie, nie powiem. W ciągu zaledwie kilku zdań sytuacja pomiędzy nimi mogła się odmienić o sto osiemdziesiąt stopni, ale byli też dość zabawnym duetem, co powodował głównie Jonasz, bo ten chłopak uwielbiał żartować i rzucać dwuznaczne aluzje. A jednak w zachowaniu Elli podejście do jej sytuacji jest dla mnie z jednej strony troszkę przesadzone. Tylko, że gdy spojrzałam na to z innej perspektywy… Dziewczyna ma szesnaście lat. Czy w takim wieku przesada nie jest częstą cechą? Mogłabym się poprzyczepiać do tego i może do innych kwestii, które wystąpiły w tej książce, a raczej nie dzieją się w prawdziwym życiu, że są nierealne, ale czy nie o to w tym chodzi? To fikcja, tu można wszystko (oczywiście z umiarem). A autorka postanowiła stworzyć historię, która jest po prostu zabawna, przy której się pośmiejemy, pomarszczymy trochę brwi, gdy sytuacja nabierze innego obrotu, gdzie jest możliwa przesada. I nie zabraknie emocji. Ja jak zawsze przeżywałam… niektóre części. Zauważyłam, że Julia Biel lubiła podawać szczegóły, które dla samej treści były nieistotne, ale nie bombardowała nimi non stop, więc nie rzucało się to w oczy i mi nie przeszkadzało. Jednak tak jak na początku to zauważałam, w pewnym momencie nie wiem czy tego już nie było czy ja nie zwracałam najmniejszej uwagi na to. Swoją drogą nawet to rozumiem, tę chęć dokładnego obrazowania sytuacji, bo ja mam tę potrzebę w codziennym życiu i często nawet w swoich opiniach chętnie wypisałabym wiele elementów z dużą dokładnością, ale wiem, że nie mogę. Podobały mi się też te wstawki sms, to w jakiej formie zostały przedstawione wymieniane wiadomości. Moim zdaniem było to fajne i ciekawe urozmaicenie treści. Takie niby nic, ale jednocześnie coś innego. Czy to powiew świeżości w literaturze młodzieżowej? Myślę, że owszem. I że wyróżnia się na tle tego gatunku w pewien sposób. Nie jest to najlepsza młodzieżówka, jaką miałam okazję czytać, ale mimo to przyjemna. Czyta się ją lekko, daje dużą dawkę humoru i rozluźnienia, więc jeśli szukacie właśnie takiej lektury, to sięgnijcie po „To nie jest, do diabła, love story”. I naprawdę – to nie jest historia miłosna! Aczkolwiek Julia Biel stworzyła naprawdę fajną książkę, która na ten czas i w związku z sytuacją, jaka panuje, będzie wręcz idealnym rozluźnieniem. A ja czekam już na drugi tom! I mam nadzieję, że wy ze mną. https://www.instagram.com/books_holic/ http://books-hoolic.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2020 o godz 10:31 Snieznooka dodał recenzję:
Przychodzę dziś do Was z debiutancką książką Juli Biel „To nie jest, do diabła, love story”, która jest pierwszą częścią opowieści o dwójce bohaterów, których szczególnie polubiłam. Książka kusi piękną i wyróżniającą się okładką i mam nadzieję, że więcej czytelników zwróci na nią uwagę i będzie próbowało na własną rękę odkryć, czy jest to love story, czy nie? A jeśli nie jest, to jak tą książkę ocenić? Jak wyszukać między słowami to, co zechciała nam przedstawić autorka? Nie muszę wam mówić, że sam tytuł powieści jest niezwykle chwytliwy, a zawartość książki potrafi podbić serce. Główną bohaterką książki „To nie jest, do diabła, love story” jest Ella, siedemnastoletnia dziewczyna, która musiała przenieść się samotnie z Warszawy do Poznania w zupełnie nowe miejsce, gdzie jest zdana na siebie. W nowym mieście zaczyna chodzić do szkoły, w której nie ma żadnych znajomych. Stresujące doświadczenia sprawiają, że dziewczyna jest przejęta tym, czy sobie poradzi. Tej rodzinie daleko do perfekcji, rodzice zostawili ją samą nie dbając o to, czy sobie poradzi, a mailowe kontakty nie zastąpią przecież nikomu ciepła czy wsparcia, zwłaszcza jeśli są pisane w sposób, który jest bardziej służbowy, aniżeli prywatny. Ella jest bardzo ambitną dziewczyną marzą jej się studia za granicą i usamodzielnienie, co oderwie ją od rodziców, z którymi kontakt i tak ma znikomy. Jak się domyślacie takiej dziewczynie nie w głowie miłość, a już tym bardziej w miejscu, w którym nawet nie dość dobrze zdoła się zaklimatyzować. Całe szczęście w tym trudnym dniu udaje jej się poznać pewnego chłopaka, Jonasza, który służy jej pomocną dłonią, a z czasem czymś znacznie więcej. Chłopak z pewnością potrafi ją nieźle zdenerwować, swoim stylem bycia, który można określić jako arogancki. W chwili, kiedy się poznają jest z kimś związany, niestety to bardziej fikcja niż prawdziwy związek. W nastoletnim życiu często idzie się sparzyć, a Jonasz jest tego przykładem. To właśnie Ella przyjdzie mu z pomocą i zajmie się chłopakiem z obawy przed tym, czy nie wpadnie w jakieś kłopoty. Czy z takiej przyjaźni może się narodzić coś więcej? Czy chłopak działający na nią jak płachta na byka może nadawać się na przyjaciela, nie mówiąc o czymś więcej? W końcu dziewczyna nie zamierza się pakować w żadne związki. „To nie jest, do diabła, love story” to opowieść o młodych ludziach uczęszczających do szkoły średniej, całe życie mają przed sobą, mogłoby się wydawać, jakie mogą mieć problemy. Kolejna klasówka? Niezapowiedziana kartkówka? A jednak okazuje się, coś zupełnie innego Julia Biel napisała książkę, którą czyta się bardzo szybko, zupełnie jakby czytała się sama. Strony znikają zbyt szybko, a drugiego tomu pod ręką brak. Musze powiedzieć, że autorka starała się utrzymać powieść w klimacie młodzieżowym i to w całości, myśli, zachowania bohaterów, chociaż nie były denerwujące, a nawet dialogi. Julia Biel nadała powieści niesamowity klimat, który sprawił, że z przyjemnością brnęłam coraz głębiej w lekturę, nie potrafiąc jej odłożyć. Pierwszy raz czytałam książkę elektronicznie, co nie do końca było wygodne, ale nie mogłam odejść od monitora. Z każdym przeczytanym zdaniem było coraz ciekawiej. „To nie jest, do diabła, love story” jest niesamowitą książką, do której serdecznie Was zachęcam, znajdziecie w niej wiele dobrego humoru, który tak bardzo jest nam potrzebny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-04-2020 o godz 10:45 werka777 dodał recenzję:
Wyobraź sobie rodzinę, która niezbyt interesuje się Twoim życiem i która najchętniej wysłałaby Cię na Marsa. Byleby tylko mieć Cię z głowy. Ella nie musi sobie tego wyobrażać. W takich właśnie smutnych barwach rysuje się jej życie, dobrze więc, że sama jej osoba wydaje się na tle te całej bandy o wiele bardziej kolorowa. Odpowiedzialna nastolatka. Z planem na życie. Czasami paplająca od rzeczy, kiedy indziej stanowcza, zdeterminowana, po to, by w innym momencie poddać się działaniu osób trzecich. Młoda osóbka, która miewa swoje słabe i mocne strony, dająca się ponieść emocjom, jak to ludzie w podobnym wieku. To nie jest nader dojrzała postać, z resztą ciężko oczekiwać tego po osobie rozpoczynającej naukę w liceum. Co na to Jonasz? Ella dość szybko zwraca jego uwagę, a to już coś, wszak typ lubi sięgać po nowe „zdobycze”, korzystając ze swojego pociągającego wyglądu i osobistego uroku. To taki chłopak, o którego dziewczyny lubią zawalczyć, niektóre w swoich ambicjach posuwając się naprawdę daleko. SZKOŁA, RODZINA, ZAZDROŚCI Książka rozpoczyna się dość stereotypowo, niemniej jednak wraz z upływem kart można doszukać się elementów zaskoczeń. Są przyjaźnie, są wielkie zazdrości, niechciane podrygi uczuć. Relacja rodząca się pomiędzy bohaterami nie jest ani przesadzona, ani skrajnie infantylna, jest po prostu młodzieńcza – okupiona mniej czy bardziej dojrzałymi decyzjami, wszak nastoletnie życie rządzi się swoimi prawami. Wymiany zdań pomiędzy tą dwójką potrafią wzbudzić uśmiech, pod warunkiem, że podejdzie się do nich z przymrużeniem oka. Z resztą to nie jest książka, po którą sięga się z zamiarem doszukiwania się głębi i życiowych mądrości. Podobał mi się fakt, że w całą lekturę plotła autorka dodatkowe wątki. Jest sytuacja rodzinna Elli, która z czasem odkrywa prawdę na temat jej rodziców. Jest Lily, która bohaterom daje się we znaki aż nader akcentując swoje „jestestwo”, jest w końcu Nutella :) W książce nie brakuje ciekawych wstawek odzwierciedlających jakże częsty w dzisiejszych czasach sposób komunikacji młodych ludzi. Są maile, „chmurki” z wymiany zdań skopiowanej rodem z WhatsAppa, są też i emotki. Autorka konsekwentnie wplotła młodzieżowy slang. Do tego stopnia, że byłam przekonana, iż książka jest dziełem spod pióra nastolatki. Jakże wielkie było moje zdziwienie po przeczytaniu podziękowań, w których Julia Biel nadmienia swojego męża. Ciekawy debiut, w których wyraźnie postawiono na humor. Nieco zakręcona historia z pozytywną okładką, w sam raz na ponure dni. Faktycznie to nie jest typowe love story, jak głosi okładka. Młodzieżowa lektura nieco odbiegająca klimatem od tych dobrze nam już znanych. Lekki styl, dopasowany do wieku bohaterów, nastoletnie problemy i kilka wątków z przepływającą przez nie, pozytywną energią. Myślę, że to raczej lektura dla czytelników mających naście lat, niekoniecznie dla dojrzalszych odbiorców jako że to nie New Adult, a Young Adult i warto o tym pamiętać. Jeśli miałabym tutaj przywołać autorki, z którymi kojarzy mi się aura książki, byłyby to Kasie West czy Mona Kasten. Ja jestem ciekawa kontynuacji tej serii, na którą na pewno się zanosi. Tymczasem daję tej książce solidne sześć w dziesięciostopniowej skali. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/04/to-nie-jest-do-diaba-love-story-tom-1.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2020 o godz 15:10 kiiki.books dodał recenzję:
Mimo, że nie doszliśmy nawet do półmetka tego roku, to chciałabym wam dzisiaj opowiedzieć co nieco o jednej z najlepszych książek 2020 roku. 🍩 „To nie jest, do diabła, love story” 🍩 Niespełna siedemnastoletnia Ella, samotnie kroczy przez życie jak lodołamacz, dążąc do obranego przez siebie celu. Nie w głowie jej nawiązywanie przyjaźni i poszukiwanie miłości. Ella jest rozważna, odpowiedzialna, ostra jak brzytwa i wie czego chce. Wszystko zaczyna się sypać, gdy podczas kolejnej przeprowadzki trafia do Poznania... Tam w wyniku zabawnych okoliczności poznaje Jonasza, który jest jej całkowitym przeciwieństwem - arogancki, zabawny i szalenie pociągający. Połączenie tej dwójki tworzy wybuchową mieszankę pełną humoru, emocji i miłości. Dajcie się oczarować Elli i Jonaszowi, a ja mogę zagwarantować wam, że przy tej książce nie będziecie się nudzić, ba nawet będziecie mieć problem się od niej oderwać. Po wielu zachwytach nad historią, która wyszła spod pióra Julii Biel umierałam z ciekawości i niecierpliwości wyczekując swojego egzemplarza. Do czytania zabrałam się w tępie natychmiastowym rzucając wszystkie inne książki w kąt. Całkowicie zatraciłam się w TNDDLS. Chyba jeszcze nigdy tak dobrze nie bawiłam się podczas czytania. Autorka z niezwykłą łatwością doprowadzała mnie do długich napadów śmiechu. Żarty i ilość dobrego humoru w tej książce to złoto. Jeżeli macie dość nudnej i szarej codzienności to jest to książka, która wniesie do waszego życia eksplozję kolorów. Co ciekawe, czyta się ją niesamowicie szybko i przyjemnie. Nie dajcie się jednak zwieść otoczce wesołości. Ella prowadzi bardzo skomplikowane życie, w bardzo skomplikowanej rodzince. Nie ominął was codziennie zmagania nastolatków z problemami i miłosnymi zawirowaniami. Jest to świetny debiut i jestem pewna, że dużo osób zgodzi się ze mną jeżeli napiszę, że jeden z najlepszych na polskim rynku. Jonasz i Ella to bohaterowie, których nie da się nie lubić, rozkochują nas w sobie z każdą kolejną stroną, a im bliżej końca tym bardziej nie chcemy się z nimi żegnać. Bardzo barwne postacie, śmiem wręcz twierdzić, że z dwóch różnych światów ale jednoczenie tak do siebie pasujące. Przekręcając ostatnie strony dosłownie miałam ochotę się rozpłakać bo było mi tak (za przeproszeniem) cholernie mało. Cieszmy się jednak, że autorka nie każe nam czekać szmat czasu na kontynuację, (chociaż po przeczytaniu mam wrażenie, że jest to miliony lat) ponieważ już w czerwcu ukaże się drugi tom tej diabelnie dobrej historii. Jestem wielką fanką mejlowych/smsowych wstawek w książkach i ku mojej wielkiej radości tu też je znalazłam. Taka miła odskocznia od ciągłego i jednolitego tekstu. Co może niektórych zdziwić? Anglojęzyczne, a czasem nawet niemieckojęzyczne słówka/zwroty w wypowiedziach bohaterów zmieszane z naszym ojczystym językiem. Jest ich trochę i raczej rzadko jest okazja się z takim zabiegiem w tekście spotkać (przynajmniej ja raczej nie miałam okazji😅). Czy utrudniało mi to czytanie? Nie! Były to banalne zwroty, które ewentualnie dało się wyciągnąć z kontekstu wypowiedzi. Nie oszukujmy się... Sami czasem przemycamy jakieś słówka, albo zwroty z języka obcego. Książkę polecam wam z całego serca, bo mnie kupiła całkowicie. Dajcie się odpakować z foli bąbelkowej! 💜
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-04-2020 o godz 21:31 Kamila Orłowska dodał recenzję:
Muszę przyznać, że nie sądziłam, iż będę miała jeszcze okazję przeczytać tak dobrą powieść młodzieżową i to napisaną przez polską autorkę! A tu BOOM! I mamy TNJDDLS. Powieść, która nie tylko zaskakuje swą świeżością, ale również wyrywa się poza ramy YA. Julia Biel szturmem wkracza na rynek wydawniczy z powieścią, która ma potencjał, zaskakuje, szokuje, ale i udowadnia, że nadal możemy czytać dobre historie. "To nie jest, do diabła, love story" to pierwszy tom serii, która zrewolucjonizowała pojęcie powieści młodzieżowej! Świetna akcja, obiecująca fabuła, niespodziewane zwroty akcji oraz nietuzinkowe postaci, które skradną niejedno serce. Napisana tak świetnym, lekkim językiem, że przez historię dosłownie płyniemy, pełna humoru, ciętych ripost i charakternych postaci, które dosłownie nas rozbrajają! A co interesujące (bynajmniej dla mnie) pojawia się motyw udawania, który w ogromnym stopniu dodaje całej historii emocjonujących chwil. Naszą główną bohaterką jest Ella, która w wyniku pewnych wydarzeń trafia do Poznania, gdzie czeka na nią nowa klasa, nowe liceum i oczywiście nowe znajomości. Jednak dla dziewczyny nie są ważne przyjaźnie czy też miłostki, chce po prostu przetrwać niezauważenie i wyjechać na studia do USA. Niestety jej relacje z rodzicami są bardzo znikome, oboje wiele podróżują biznesowo, nie poświęcają dzieciom zbyt wiele czasu, a co za tym idzie, nie wiedzą czego tak naprawdę one pragną. Ella twardo stąpa po ziemi, bardzo często tłumi w sobie całą irytację jaka się w niej gromadzi, jednak ma dość ciekawy sposób na wyładowanie emocji podczas pisania maili z rodzicami, które wierzcie mi, wcale nie są takie przyjemne. Jest silna, samodzielna, odważna i zdecydowanie nie boi się mówić tego co myśli. Tylko jakie skrywa w sobie sekrety? Jak myślicie, czy Ella poradzi sobie w nowej szkole? Kiedy już pierwszego dnia nasza bohaterka spotyka Jonasza - pewnego siebie i zawadiackiego przystojniaka, wie że szkolne dramaty jej nie ominą. Chłopak jest niezwykle charyzmatyczny, w dodatku każdego przyciąga jak magnes a to oznacza, że również sprowadza wiele kłopotów. Jednak co takiego ma Jonasz, czego nie może mieć Ella? Znajomych, kochającą rodzinę, a może obiecującą przyszłość? Jonasz z pewnością skradnie niejedno serce, potrafi nabroić, ale również być prawdziwym przyjacielem, jakiego potrzebuje każda dziewczyna. Ta dwójka wiele przejdzie, czas sprawi, że ich znajomość nabierze zupełnie nowego znaczenia, a sytuacja w jakiej się znajdą stanie się bardzo poważna. Marzenia, miłość, szantaż, nienawiść, strach, Nutella, kawa i cała masa emocji! Tylko co tak naprawdę okaże się prawdą? Czy ich umowa zostanie doprowadzona do samego końca? Z czym będą musieli sobie poradzić? Czy Ella i Jonasz sprawią, że zatracicie się w tej historii? TNJDDLS to powieść, która skradnie niejedno serce. Przygotuj się na szaloną podróż w nieznane! Od teraz KAWA i NUTELLA nabierają nowego znaczenie, bo to NIElove story jakiej jeszcze nie czytaliście! Zabawna, wciągająca, jedyna w swoim rodzaju, czego chcieć więcej? @camilleshade camilleshade-books.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2020 o godz 11:52 Paulina dodał recenzję:
Lubicie książki młodzieżowe? Jeśli Wasza odpowiedź brzmi TAK, to mam dla Was coś, co jest idealne pod każdym możliwym względem! "To nie jest, do diabła, love story"! Ja zdecydowanie za długo zwlekałam z poznaniem historii Elli i Jonasza, ale jak to się mówi, lepiej późno, niż wcale 😍. Prawda? Ella Beck to siedemnastolatka, która samotnie idzie przez życie, a to wszystko za sprawą ciągle nieobecnych rodziców, dla których praca jest najważniejsza. Dziewczyna przeprowadza się do Poznania, gdzie ma rozpocząć naukę w jednym z najlepszych liceów. Już pierwszego dnia szkoły na jej drodze staje pewien arogancki, błękitnooki przystojniak, który widząc, że Ella potrzebuje pomocy w dotarciu do sekretariatu, postanawia jej wspaniałomyślnie pomóc. A co będzie dalej? Hmm... Jedna pochopnie napisana wiadomość, jedno imię, jedno zdanie i mamy na deser pewien szalony układ 😜... A jak potoczy się znajomość tej dwójki zupełnie różnych charakterem osób? Nie powiem Wam! 🙈 A to dlatego, że musicie dowiedzieć się sami! Ale nastawcie się, że będzie ciekawie i nieprzewidywalnie! I śmiesznie! 😁 Słyszałam takie pogłoski, że "TNJDDLS" jest jak tlen! I wiecie co? JEST! Uważam, że to jedna z lepszych młodzieżowek, jakie kiedykolwiek miałam okazję czytać. Jestem bezgranicznie zakochana w tej powieści! Autorka kupiła mnie już pierwszą stroną i pierwszym e-mailem Elli do rodziców. Styl pisania jest prosty, niesamowicie lekki, taki młodzieżowy, ale w dobrym znaczeniu tego słowa, bo właśnie język jakim posługuje się Julka nadaje tej książce niepowtarzalnego uroku. Nie ma mowy, żeby ta historia nie wywołała na Waszej twarzy uśmiechu! Myślę, że nawet największego ponuraka rozśmieszy, być może nawet do łez. 😂 Bohaterowie są tak prawdziwi, tak mocno autentyczni, przez co wydaje się, jakby ta historia mogła się wydarzyć naprawdę. Ella jest bardzo ambitną dziewczyną, odpowiedzialną, która twardo stąpa po ziemi. Jonasz to jej totalne przeciwieństwo w każdym calu. Różni ich naprawdę bardzo wiele, ale mimo to dogadują się. Przeważnie... 🙈 Mało tego, w końcu udało mi się znaleźć w książce swoją bratnią duszę. Myślę, że idealnie dogadałybyśmy się z Ellą, aczkolwiek z drugiej strony nie jestem pewna, czy nie zagadałybyśmy się wzajemnie na śmierć.😂 Bo Ella to jest straszna gaduła, zwłaszcza w sytuacjach stresowych. Relacja głównych bohaterów jest pełna zawirowań, humoru, ale też niespodziewanych zwrotów akcji. Są chwile radości, ale też smutku i prawdy. Pomimo, iż jest to książka młodzieżowa to porusza też głębsze i trudniejsze tematy. Temat rodziny, rodziców nieobecnych w życiu swojego dziecka, temat samotności. Co mogę Wam powiedzieć? No musicie ją przeczytać, tak po prostu! Dlaczego? Bo jest genialna, do diabła! 🤭 Prosta, czarująca i pochłaniająca. Oj, co ja będę dużo mówić... Zakochacie się w niej! A właśnie, jeszcze jedna uwaga❗ Do czytania potrzebujecie pewnego zestawu, a mianowicie słoika nutelli (najlepiej litrowego 🤭) i Desperadosa, czyli piwa dla... Tego dowiecie się w trakcie lektury. 😁 10/10 💜
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-04-2020 o godz 18:07 arcytwory dodał recenzję:
A po tej książce każdy nabierze ochotę na Nutellę. Prawie siedemnastoletnia Ella przez zawirowania rodzinne trafia do liceum w Poznaniu. Zbieg okoliczności sprawia, że na jej drodze pojawia się Jonasz. Jednak ten splot zdarzeń jest niczym przy kolejnym, przez który Ella wymyśla kłamstwo. Sprawi ono, że dostaniemy „Do wszystkich chłopców, których kochałam” z dużym dodatkiem pikantności i posmarowane dużą ilością Nutelli posypaną solą (ponoć dobre xd). Czyli co dostajemy? Mieszankę wybuchową! Byłoby łatwo to popsuć, bo w końcu łatwo o niekontrolowany wybuch. Autorce (hej! machanie) jednak udało poprowadzić fabułę tak zgrabnie, że na nastąpił on tam, gdzie powinien, czyli na samym końcu. Za który miałam ochotę ją zabić, ale o tym później. Wróćmy jednak na chwilę do opisu. Porównałam w nim nieprzypadkowo „To nie jest, do diabła, love story” do „Do wszystkich chłopców, których kochałam” (czy wszystkie książki muszą mieć takie długie tytuły?!). Zamysł na fabuły obu książek był dość podobny. Podobne są też początkowe podejścia męskiej połowy bohaterów do pomysłu dziewczyn. Każda z historii jednak została poprowadzona inaczej, przez to obie historie są zupełnie inne. No bo bohaterowie są nieporównywalni. Skoro już przy bohaterach jesteśmy. Ella jest nieustępliwa, potrafi o siebie zadbać i jest przy tym ostra jak brzytwa. Jonasz natomiast jest typem, który potrafi zawrócić w głowie nie jednej dziewczynie. Arogancki zawadiaka z zawyżonym mniemaniem o sobie. Nadrabia byciem przystojnym. Razem stanowią wysoce wybuchową parę. Ich wspólne przygody nie jeden raz rozśmieszą, wzruszą, spowodują szybsze bicie serca czy rumieńce na policzkach. Oj, działo się! Co mi się jeszcze podobało? Styl pisania autorki. Podobało mi się wplatanie angielskich słówek. Przez to język bohaterów nie był sztuczny. Do tego styl był lekki, iskrzący humorem i ciętym językiem. Idealnie pasował do książki. Dzięki temu pochłaniało się ją w ekspresowym tempie. Nadaje się idealnie na oderwanie się na chwilę od rzeczywistości. Jednocześnie „TNJDDLS” nie jest książką głupią. Nie powieścią, którą czyta się bezmyślnie. Autorka przemyciła kilka ważnych tematów. Zdrada, samotność, brak wsparcia ze strony rodziców. Za to należą się dodatkowe brawa dla autorki, bo dzięki temu książka nie jest do przeczytania i szybkiego zapomnienia. No i jeszcze końcówka... Tak się nie robi! Nie można zostawiać tak czytelników bez odpowiedzi. Nieczyste zagranie. Niestety działa, bo mnie już teraz ciągnie do przeczytania kolejnej części. Ale nieładnie tak kończyć książkę w takim momencie! No więc? Jeśli potrzebujecie czegoś lżejszego, ale jednocześnie nie głupiego, czytajcie. Jeśli kochacie „DWCKK”, czytajcie. Jeśli kochacie młodzieżówki, czytajcie. I, do diabła, zakochajcie się w tej serii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-04-2020 o godz 17:48 agata dodał recenzję:
Wbrew pozorom nie jest łatwo napisać powieść młodzieżową. Jej bohaterowie znajdują się w najmniej lubianym przez wszystkich wieku, w którym rządzą humory i hormony, a mimo to autor musi wykreować ich w taki sposób, żeby chciało się o nich czytać. I to jest sztuka! Czy Julii Biel się to udało? Ella została zesłana na banicję przez swoich rodziców do obcego miasta, gdzie nie dość, że musiała nauczyć się mieszkać sama (co jej akurat specjalnie nie przeszkadzało), to w dodatku musiała rozpocząć naukę w całkiem nowej szkole. W której, co oczywiste, nikogo nie znała. Na szczęście pierwszego dnia, gubiąc się wśród skomplikowanych korytarzy, spotkała Jonasza, który zaoferował jej pomoc. A że był przystojny, zabawny i sympatyczny, to Ella z miejsca na to przystała, nieświadomie skazując się na niewymowny gniew Lily, dziewczyny Jonasza, która była niezwykle zazdrosna. Co nie przeszkadzało jej jednocześnie podrywać innych chłopaków, ale to robiła wyłącznie po to, by jej ukochany wiedział, że ma powodzenie. Sprytne, prawda? Dobra, wiem że nie, Lily to bym utopiła w łyżce wody, to jedna z tych bohaterek, która najmocniej mi przypominała, dlaczego cieszę się, że nastoletnie lata mam za sobą. "To nie jest, do diabła, love story" jest love story. Z dodatkiem ciętego humoru, sarkazmu, nutelli i szkolnej rzeczywistości. Książkę czyta się lekko, szybko i jak na debiut jest to niesamowicie dobra pozycja; kreacja Elli przypadła mi do gustu, jej postać jest bardzo prawdziwa i chociaż nie jest bez wad, to w realnym życiu mogłabym się z nią zakolegować. Pomimo tematyki, która rzecz jasna jest skierowana głównie do ludzi młodych i mi - 28-letniej dorosłej panience - miło się to czytało. Autorka nie nadużywała młodzieżowych powiedzonek i sloganów, dzięki czemu nie czułam się jak dziecko we mgle, ewentualnie jak stara dewotka, która na współczesności się nie zna. Balans pomiędzy młodzieżowym stylem, a zrozumieniem dla tych, którzy te lata mają już za sobą, został zachowany i to jest ogromny plus. Bezsprzecznie Julka ma lekkie pióro i w mojej magicznej książkowej kuli wróżę jej sukces - za kilka lat może podbije i zagraniczne rynki? Mona Kasten potrzebuje konkurencji, a na naszym polskim podwórku rośnie właśnie dobra kandydatka na to stanowisko. Pisz, Julka, pisz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-04-2020 o godz 18:21 kingasiegert dodał recenzję:
Co mogę powiedzieć o tej książce? Na pewno jest to lekka i przyjemna lektura, która umiliła mi kilka wieczorów. Spotkamy tutaj postacie ze skrajnie różnych środowisk, z różnymi charakterami oraz będziemy świadkami wielu niecodziennych sytuacji. Sprawia to, że mimo tego, że fabuła jest moim zdaniem dość przewidywalna ani przez chwilę nie odczujemy znużenia i będziemy pochłaniać kolejne strony w zatrważającym tempie. Ella to dziewczyna, która jak na swój wiek jest bardzo poważna i "dorosła", nieco zamknięta w sobie i samotna, realizuje swój wielki plan na życie, który aprobują jej wiecznie zapracowani, nieobecni rodzice. Wbrew pozorom okazuje się bardzo zabawną i dowcipną nastolatką, która wprowadzi wiele zamieszania w życie nowo poznanego Jonasza. Jonasz z kolei to chłopak z dobrej, kochającej się rodziny. Przystojny, zdolny, sportowiec, obiekt westchnień wszystkich dziewczyn w szkole. W związku ceni sobie wierność i uczciwość, jednak wydaje mi się, że czasami zbyt pochopnie wyciąga wnioski, co potrafi doprowadzić do wielu nieporozumień. W opisie przeczytamy, że jest to wybuchowa para, jednak... tylko na niby. A może raczej początkowo tylko na niby. Losy bohaterów są bardzo pokręcone i połączone dość ciekawym zbiegiem okoliczności. Na pewno zapewnią czytelnikowi dużo śmiechu i porządną dawkę endorfin. Nie zabraknie też szczypty tajemnicy i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nie są to akcje wprowadzające zamęt, które często wydają mi się absurdalne w książkach, ale bardziej stonowane plot twist'y, które wprowadzą do fabuły odrobinę blasku. Myślę, że książka przypadnie do gustu dużej grupie czytelniczek. Mimo że jest to dość pokręcone love story, za którymi ja nie przepadam ma w sobie coś co sprawia, że po prostu chce się przewrócić stronę, dowiedzieć się, co będzie dalej i jak zakończy się ta historia. Co do zakończenia to po raz kolejny czuję się skrzywdzona, bo jak można tak zakończyć książkę? Żądam natychmiastowego wydania kolejnego tomu, bo już od kilku dni nie śpię po nocach myśląc o tym, co może się stać dalej. Podsumowując, jest to bardzo dobra pozycja, idealna, aby zrelaksować się po ciężkim dniu i odpocząć z książką w dłoni. Zapewni nam uśmiech na twarzy i radość w sercu. Polecam ♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 23:56 Maitiri dodał recenzję:
"To nie jest, do diabła, love story" to najlepszy młodzieżowy debiut tego roku. Jest jak narkotyk. Jak już zaczniesz tę książkę czytać, nie możesz przestać. Wciąga, uzależnia i nie daje się odstawić. Chcesz więcej i więcej i tak do samego spektakularnego finału, który wręcz zmusza do błagania o kolejną część. Mimo nastoletnich głównych bohaterów i ich młodzieżowego języka, książka jest nad wyraz dojrzała. Młodzi ludzie i ich dorosłe problemy to główna oś fabuły. Mimo zabawnego i bardzo optymistycznego wydźwięku tej lektury, porusza ona poważne tematy. Takie, o których nie czytałam nigdzie indziej. Do tej pory nie mogę pojąć, jakim trzeba być rodzicem, aby zostawić swoje dziecko na pastwę losu. Wiem, że prawie dorosłe i bardzo odpowiedzialne dziecko, ale jednak. Elli tak bardzo brakowało miłości, poczucia bezpieczeństwa, bliskiej osoby. Rodzice nigdy nie byli dla niej wsparciem. Zawsze zdystansowani, zajęci własną karierą. Dziewczyna starała się być twarda. Zbudowała wokół siebie mur, a właściwie owinęła się szczelnie folią bąbelkową. Nie dopuszczała nikogo do siebie, pragnąc, aby nikt nie zranił jej uczuć. I tak miała zamiar przeżyć w obcym miejscu, nie wyróżniając się i robiąc swoje. Ale przewrotny los chciał inaczej. Postawił na jej drodze charyzmatycznego Jonasza. I dobrze się stało. Dzięki niemu Ella odżyła. Cudownie było obserwować, jak rozwijała się relacja tej dwójki. Jak Jonasz powolutku próbował dotrzeć do Elli i jak ona się przed tym broniła. Ich dialogi rozbawiały do łez. Cięte riposty pozbawiały tchu. Nie brakowało też wzruszeń. Debiut Julii Biel to debiut wyjątkowy i na tyle uniwersalny, że w każdym sercu znajdzie swoje miejsce. Autorka pisze tak, jakby w życiu nie robiła niczego innego. Bawi się schematami i przewraca je do góry nogami. Prowokuje i drażni się z czytelnikiem. Napisała książkę, którą nie mogę przestać się zachwycać, która zaraża uśmiechem i optymizmem. Jest lekiem na nudę, szarą rzeczywistość i ciężkie dni. Dzięki niej świat staje się lepszy i przyjemniejszy. Z całego serca polecam ❤ Więcej na: https://maitiribooks.wordpress.com/2020/04/15/to-nie-jest-do-diabla-love-story-tom-i-julia-biel/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2020 o godz 21:53 Weronika dodał recenzję:
Chociaż moje nastoletnie lata minęły już dawno, lubię od czasu do czasu, przeczytać sobie książkę młodzieżową. Mam wtedy wrażenie, że przenoszę się wstecz, do czasów, gdzie do wielu rzeczy podchodzi się bardzo emocjonalnie i wybuchowo, a każdy problem to mega problem. Sięgając po „To nie jest do diabła love story” @julia.biel.story , miałam dość wysokie wymagania. Słyszałam o tej serii naprawdę wiele dobrego. I wiecie co? Nie zawiodłam się! . Ella to siedemnastoletnia dziewczyna, która musi radzić sobie sama. Po kolejnej przeprowadzce, trafia do Poznania, gdzie rozpoczyna drugą klasę liceum. Rodzice, zajęci swoim biznesowym światem, nigdy nie zapewnili córce wsparcia, miłości i czasu. Ella, w nowej szkole, nie ma zamiaru zdobywać przyjaźni i miłości. Chce jak najszybciej przeżyć ten czas i się ulotnić. Jednak w zawirowaniu różnych wydarzeń poznaje Jonasza, który nieco jej miesza w ustalonym planie działania i burzy mur pozorów. . Oczywiście już zabrałam się za drugą część, dobrze, że @legimibooks umożliwia mi przeczytanie chociaż rozdziału, gdziekolwiek jestem! Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się losy bohaterów, których nawiasem mówiąc, bardzo polubiłam! Ella i Jonasz to typ bohaterów, którym bardzo ciężko przyznać się do swoich uczuć. Zdystansowani, on przez zranienie, ona przez odpychających rodziców. Jednak gołym okiem widać, że udawanie pary ciężko im wychodzi. Pomysł na fabułę jest bardzo przemyślany, ciekawy, chociaż nieco przewidywalny. Styl akutorki jest idealnie adekwatny i wpasowany w gatunek książki. Typowo młodzieżowy z licznymi zabawnymi ripostami i porównaniami. Uwierzcie można się uśmiać! Jedyne do czego kompletnie się nie przekonałam, to obchodzenie święta dziękczynienia przez bohaterów. Nigdy nie słyszałam, żeby ktokolwiek w Polsce obchodził Amerykańskie święto. 🙈 . „To nie jest do diabła Love story” to świetna historia młodzieżowa. Wciągająca, prosta, czarująca i słodka. O nastoletnim problemowym świecie, z nutą sarkazmu i dobrego humoru. Myślę, że się nie zawiedziecie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-04-2020 o godz 20:49 Magdalena dodał recenzję:
Przeczytałeś całą trylogię Jenny Han pod tytułem ,,Do wszystkich chłopców, których kochałam'' i nie wiesz co ze sobą zrobić i szukasz czegoś równie wciągającego? To doskonale się składa, bo Julia Biel napisała równie fenomenalną książkę, a może nawet i lepszą. Zapraszam do recenzji! Prawie siedemnastoletnia Ella zostaje przeniesiona z Warszawy do Poznania na życzenie rodziców. Jest sama, samiutka w nowym mieście i musi sobie poradzić z nową sytuacją, która nie należy do łatwych. Na szczęście albo i nieszczęście, w pierwszym dniu swojego pobytu w liceum poznaje pewnego przystojniaka, który czy tego dziewczyna chce czy nie, zawróci jej w głowie. Natomiast on, jest jej całkowitym przeciwieństwem. Gdy Ella jest rozważna, skryta i bardzo odpowiedzialna, to Jonasz jest szalenie arogancki, nieco lekkomyślny... ale i lojalny. Przez pewne wydarzenia zawierają układ, który doprowadzi ich dziwnymi ścieżkami do poznania siebie. Jednak nie to jest problemem, a... Niestety nie mogę wam tego zdradzić ;). Sami musicie się o tym przekonać. ,,To nie jest do diabła love story'' to nie jest do końca historia taka jak wszystkie. Pewnie, jest pewien schemat, ale jaka książka za nim nie podąża? Czym wyróżnia się ta młodzieżówka od innych? - pewnie zapytacie. A otóż nieziemskim humorem, przez który tak się śmiałam, że moja mama myślała że zwariowałam (nie żartuję!). Na szczęście szybko wytłumaczyłam jej co i jak i myślę, że niedługo sama sięgnie po tę książkę. TNJDDLS wyróżnia się też tym, że bohaterowie są tak dobrze napisani przez autorkę, że można zapomnieć, że to tylko fikcyjne postacie, a nie ludzie z krwi i kości. Przez ten zabieg tak wciągasz się w ich problemy i rozterki, że ja aż zaczęłam tak szaleć, że myślałam że zaraz wybuchnę albo ze śmiechu, albo z wściekłości. W ogóle muszę się wam do czegoś przyznać. Zakochałam się w tej emocjonującej historii, pełnej zwrotów akcji i rosnącego uczucia dwojga ludzi i nie mogę się już doczekać czerwca, bo wtedy swoją premierę będzie miał drugi tom. Pierwszej części daję 4/5 za klimat i za rozlane łzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-04-2020 o godz 20:46 Magdalena dodał recenzję:
Przeczytałeś całą trylogię Jenny Han pod tytułem ,,Do wszystkich chłopców, których kochałam'' i nie wiesz co ze sobą zrobić i szukasz czegoś równie wciągającego? To doskonale się składa, bo Julia Biel napisała równie fenomenalną książkę, a może nawet i lepszą. Zapraszam do recenzji! Prawie siedemnastoletnia Ella zostaje przeniesiona z Warszawy do Poznania na życzenie rodziców. Jest sama, samiutka w nowym mieście i musi sobie poradzić z nową sytuacją, która nie należy do łatwych. Na szczęście albo i nieszczęście, w pierwszym dniu swojego pobytu w liceum poznaje pewnego przystojniaka, który czy tego dziewczyna chce czy nie, zawróci jej w głowie. Natomiast on, jest jej całkowitym przeciwieństwem. Gdy Ella jest rozważna, skryta i bardzo odpowiedzialna, to Jonasz jest szalenie arogancki, nieco lekkomyślny... ale i lojalny. Przez pewne wydarzenia zawierają układ, który doprowadzi ich dziwnymi ścieżkami do poznania siebie. Jednak nie to jest problemem, a... Niestety nie mogę wam tego zdradzić ;). Sami musicie się o tym przekonać. ,,To nie jest do diabła love story'' to nie jest do końca historia taka jak wszystkie. Pewnie, jest pewien schemat, ale jaka książka za nim nie podąża? Czym wyróżnia się ta młodzieżówka od innych? - pewnie zapytacie. A otóż nieziemskim humorem, przez który tak się śmiałam, że moja mama myślała że zwariowałam (nie żartuję!). Na szczęście szybko wytłumaczyłam jej co i jak i myślę, że niedługo sama sięgnie po tę książkę. TNJDDLS wyróżnia się też tym, że bohaterowie są tak dobrze napisani przez autorkę, że można zapomnieć, że to tylko fikcyjne postacie, a nie ludzie z krwi i kości. Przez ten zabieg tak wciągasz się w ich problemy i rozterki, że ja aż zaczęłam tak szaleć, że myślałam że zaraz wybuchnę albo ze śmiechu, albo z wściekłości. W ogóle muszę się wam do czegoś przyznać. Zakochałam się w tej emocjonującej historii, pełnej zwrotów akcji i rosnącego uczucia dwojga ludzi i nie mogę się już doczekać czerwca, bo wtedy swoją premierę będzie miał drugi tom. Pierwszej części daję 4/5 za klimat i za rozlane łzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2020 o godz 10:41 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Nie wiem jak wy, ale ja często zniechęcam się, gdy blogi i bookstagramy zalewane są pozytywnymi opiniami o jednej książce. No bo jak to tak. Jaka książka może być aż tak dobra, by podobać się absolutnie wszystkim? Aż tak genialna, by zachwycić nawet tych, którzy (tak jak ja) nie szaleją za młodzieżówkami i romansami? Odpowiedź jest prosta. Taką książką jest TNJDDLS Julii Biel. Fabuła nie brzmi jakoś szczególnie oryginalnie, prawda? Kolejna młodzieżówka jakich wiele. Nic bardziej mylnego. Zapewniam was, że ta książka to coś, czego jeszcze nie było. Jeśli połączycie ze sobą mega wciągającą fabułę, przezabawnych bohaterów, których bez problemu da się pokochać, mnóstwo emocji i uśmiechu, a do tego dodacie odrobinę nutelli – to właśnie jest TNJDDLS. Książka, którą pokochałam całym sercem. Podczas czytania bez przerwy się uśmiechałam – a czy istnieje lepsza rekomendacja, szczególnie na te ciężkie czasy, w których przyszło nam teraz żyć? Dawno nie miałam w ręku czegoś tak zabawnego i uroczego. I tak bardzo wciągającego, bo ja od tej książki dosłownie nie mogłam się oderwać! Emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania, nie jestem w stanie opisać, bo to była istna emocjonalna bomba. Ale gdybym miała próbować, myślę, że jest jedno słowo, które dobrze oddałoby to, co czułam podczas lektury: szczęście. Jeśli chodzi o styl autorki – jest genialny. Poważnie, gdybym do końca życia musiała czytać książki tylko jednego autora, wybrałabym Julię Biel. Czuć, że wkłada ona w pisanie całe serce, ale jednocześnie świetnie się tym bawi. Myślę, że to właśnie dlatego książkę czyta się tak dobrze. Nie jestem jakąś wielką fanką młodzieżówek czy romansów. Tym bardziej fakt, że bez wahania umieściłam TNJDDLS w swojej topce musi coś znaczyć, prawda? Naprawdę gorąco polecam wam tę książkę. Nie martwcie się, że jesteście na nią za starzy, albo że może nie być w waszym typie. Po prostu spróbujcie. Jestem bardziej niż pewna, że przepadniecie bez reszty. Urokowi Elli i Jonasza nie da się tak łatwo oprzeć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2020 o godz 17:10 magical_bookcase_ dodał recenzję:
Co to była za przygoda! Przyznam szczerze, że już bardzo dawno książka młodzieżowa nie wzbudziła we mnie tylu dobrych emocji. A zakończenie?! Julia Biel zdecydowanie wie, jak trzymać czytelnika w niepewności i skłonić do tego, by w dniu premiery biegł do księgarni po drugi tom. Nie wiem ile czasu jestem w stanie wytrzymać w tej niepewności, ale mam nadzieję, że kontynuacja pojawi się niebawem. Zacznijmy jednak od początku :) Siedemnastoletnia Ella to niezwykle mądra i bardzo samotna dziewczyna z bogatej, wpływowej rodziny. Ma okropnie poukładane życie, zaplanowaną przyszłość i jasno określone cele do których dąży, nie zawracając sobie głowy zwykłymi nastoletnimi sprawami takimi jak przyjaźń czy miłość. Jednak zwyczajne i proste życie staje się niesamowicie zakręconą historią w chwili, gdy Ella przeprowadza się i przenosi do prestiżowego poznańskiego liceum i już pierwszego dnia wpada na niezwykle przystojnego Jonasza... Choć okoliczności są lekko mówiąc nietypowe, splot różnych dziwnych wydarzeń sprawia, że Ella i Jonasz szybko zostają parą, chociaż zdecydowanie nie jest to typowe love story. Debiut Julii Biel to książka, na którą miałam ogromną ochotę i bardzo cieszę się, że ją przeczytałam, ponieważ jest fenomenalna. Ella i Jonasz to duet znakomity. Są świetnymi młodymi ludźmi, stanowią zgrany team(chociaż różnią się jak ogień i woda), a ich dialogi, maile i esemesy wywołują niekontrolowane wybuchy śmiechu. W tej książce zdecydowanie nie ma nudy, a wydarzenia zmieniają się niczym w kalejdoskopie. Książka ma 372strony ale przez to, że nie sposób się od niej oderwać, jest do pochłonięcia w jeden wieczór. Autorka spisała się znakomicie, ponieważ tworząc zabawną, lekką, wciągającą i przyjemną opowieść, umiejętnie przemyciła w niej wiele ważnych w nastoletnim życiu wartości. Czytamy tu o toksycznych rodzicach, o samotności, o nieudanych związkach, o problemach szkolnych, o traumach z dzieciństwa. Polecam każdemu, nie tylko nastolatkom, tym trochę starszym czytelnikom również
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-01-2021 o godz 15:02 mocksiazek dodał recenzję:
Wszyscy mówili o tej serii Juli Biel, a ja od bardzo dawna miałam chęci by te książki przeczytać i w końcu nadeszła ta chwila. Kiedy siedemnastoletnia Ella przeprowadza się do poznania sama. Jej rodzice obiecują, że przyjadą do niej w grudniu i do tego czasu musi być sama. Kiedy idzie do nowej szkoły poznaje przystojnego Jonasza, który ją bardzo intryguje i nie może przestać o nim myśleć. Między nimi z czasem powstaje pewien układ, czy będzie on prawdziwy? Powiem szczerze nigdy nie sądziłam, że aż tak mogę wciągnąć się w jakąkolwiek serię. Jest to typowo młodzieżówka, ale mnie od początku urzekła, na bookstagramie większość osób je czytała, bo są one tak popularne. W tej historii mamy pokazanie dwóch rodzin, jedna jest kochająca, wspiera się i pomaga sobie, a dla drugiej nic innego się nie liczy niż pieniądze i uznanie, jak można kogoś zostawić na pastwę losu. Książki są bardzo humorystyczne i można się bardzo przy nich uśmiać szczególnie pomiędzy dialogami Jonasza i (Nutt)Elli. Bohaterowie od samego początku urzekli moje serce i pokochałam ich i trzymałam za nich kciuki pomimo wielu przeciwności. 🤩 Ella zawsze wszystko zrobi by osiągnąć sukces i dopiąć celu. Za każdym razem kiedy pisze emaile wymazuje słowa, które bardzo chciałaby napisać. Jonasz jest bardzo popularnym chłopakiem w szkole i nieziemsko atrakcyjnym kapitanem sportowej drużyny. Książki czytało mi się bardzo, ale to bardzo szybko, lekko i przyjemnie w łóżeczku. Obie części preczytałam w ciągu 2 dni, sama w to nie wierzę, ale wtedy nic innego nie było dla mnie ważne jak to by skończyć już i dowiedzieć się co dalej będzie, a z drugiej strony byłam załamana, że zaraz koniec i będę musiała czekać do maja. Dawno nie czytałam tak emocjonującej książki, nie raz się śmiałam jak i również płakałam. Wiele wątków nie zostało zakończonych i jestem bardzo ciekawa jak to się potoczy dalej, z utęsknieniem czekam na dalszą kontynuację.. Zdecydowanie polecam każdemu! 😘 Dziękuję bardzo za obie książki😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2020 o godz 17:56 Judyta_czyta dodał recenzję:
Główna bohaterka Ella to siedemnastolatka, która nie ma łatwego życia. A wszystko przez rodziców , stawiających karierę ponad dobro swych dzieci. Ciągłe przeprowadzki nie sprzyjają zawieraniu przyjaźni , stawia więc na wykształcenie. " [...] rodzice poświęcili mnie w imię pracy i kariery.Zapomnieli, co znaczy o mnie dbać, rozgrzeszali się, posyłając mnie do najlepszych szkół, kupując drogi sprzęt, inwestując w moją edukację. Nauczyli, że aby przetrwać, nie wolno się do nikogo przywiązywać" . Historia rozpoczyna się w momencie przeprowadzki nastolatki z Warszawy do Poznania, gdzie Ella musi radzić sobie sama w obcym mieście , a także nowej szkole. Pierwszego dnia szkoły spotyka przystojnego , popularnego chłopaka z wyższej klasy Jonasza . Od razu coś ich do siebie przyciąga. Ich relacje nie będą jednak idealne , gdyż chłopak jest żywiołowy i arogancki, a także zajęty... Ella i Jonasz to dwa żywioły - ogień i woda . Pochodzą z kontrastujących rodzin - ona ma beznadziejnych , nieodpowiedzialnych rodziców , on cudowną, ciepłą rodzinkę. Przyznam, że Judyta (o zgrozo moja imienniczka!) i Robert rodzice Elli przerazili mnie , składając niemoralną propozycję ,to bardzo podłe zagranie z ich strony, byłam w szoku że można być tak bezdusznym... Jest to powieść dla młodzieży, choć ja ten okres życia mam dawno za sobą , jednak lubię czasem czytać takie książki, o problemach młodych ludzi. Jest to niebanalna historia, nie nudziłam się. Narracja pierwszoosobowa, opowiedziana z perspektywy Elli i Jonasza , bardzo dobrze oceniam - pozwala to czytelnikowi na szersze poznanie bohaterów i ich uczuć. Wzbogacona mailami , smsami. Czyta się bardzo przyjemnie , lekko i szybko. Cieszy mnie też osadzenie akcji w Polsce, myślę że młodzi czytelnicy dzięki temu mogą utożsamiać się z bohaterami tej powieści. Jest to bardzo udany debiut autorki. Czekam na drugi tom , muszę dowiedzieć się czy będzie to jednak love stories z happy endem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Biel Julia

To nie jest, do diabła, love story! Skin Deep Biel Julia
okładka miękka
4.9/5
(4,9/5) 29 recenzji
22,80 zł
34,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Hazel Wood Albert Melissa
3.9/5
27,14 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ikabog Rowling J.K.
4.2/5
29,96 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Quidditch przez wieki Rowling J.K.
4.6/5
16,31 zł
25,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Someone Else Kneidl Laura
4.4/5
25,94 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Someone New Kneidl Laura
4.7/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Truly Reed Ava
4.1/5
25,94 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jednak mnie kochaj Kneidl Laura
4.6/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Someone to Stay Kneidl Laura
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Neverworld Wake Pessl Marisha
4.1/5
24,10 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lato koloru wiśni Bartsch Carina
4.6/5
22,00 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Projekt Prawda Medema Dante
4.6/5
23,17 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Feel Again Kasten Mona
4.4/5
24,10 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Begin Again Kasten Mona
4.5/5
24,10 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zima koloru turkusu Bartsch Carina
4.6/5
22,00 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trust Again Kasten Mona
4.7/5
26,65 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tylko bądź przy mnie Kneidl Laura
4.6/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Flying high Iosivoni Bianca
4.3/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dream again Kasten Mona
4.6/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jedyne takie miejsce Bianek Klaudia
4.4/5
21,66 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pozwól się kochać Glines Abbi
4.5/5
19,95 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zapadnij w serce Scott Ginger
4.6/5
23,26 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez tchu Niven Jennifer
4.1/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.6/5
24,10 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.