Sztuka podglądania (okładka  twarda, 11.2020)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 33,05 zł

33,05 zł 52,99 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Daj się ponieść zmysłowemu rytmowi sztuki! Sięgnij po śmiałe i wnikliwe eseje Marty Motyl o erotyce w malarstwie i grafice, nie tylko dla koneserów! Zapraszamy do sypialni razem z artystami takimi jak: Rembrandt, Gauguin, Klimt, Schiele, Łempicka.

„Sztuka podglądania” to książka znakomita na prezent, w twardej oprawie, zawierająca wkładkę z kolorowymi reprodukcjami słynnych dzieł sztuki. Każdy z rozdziałów poświęcony jest jednemu dziełu, a Czytelnik zostaje obsadzony w kontrowersyjnej roli podglądacza scen miłosnych. Analizę każdego obrazu lub grafiki wzbogaca przedstawienie sylwetki artysty na pruderyjnym bądź rozpustnym tle czasów, w których tworzył. Podglądanie niejedno ma imię, perwersja i piękno także. Tę różnorodność możesz poznać dzięki dziełom malarskim i graficznym, które zostały głównymi bohaterami tej książki. 

„Sztukę podglądania polecam nie tylko podglądaczom. Także i tym, którzy czegoś więcej chcą dowiedzieć się o twórcach i ich dziełach, które nasi przodkowie uznawali za obrazy wszeteczne, czyli ad libidinem pobudzające.”
Prof. dr hab. Jakub Pokora

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1252751197
Tytuł: Sztuka podglądania
Autor: Motyl Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-11-16
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 218 x 38 x 180
Indeks: 36604906
średnia 4,5
5
21
4
9
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
16-06-2021 o godz 21:15 przez: Marta | Zweryfikowany zakup
Taka sobie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2020 o godz 09:10 przez: miedzytytulami
"Każdej epoce - jej sztukę, a sztuce - jej wolność" Marta Motyl dała się poznać czytelnikom jako pisarka przekraczająca granice i nieznająca słowa tabu. Jej fabularne książki są nietuzinkowe, odważne i bezkompromisowe. Tym razem przedstawia inną formę - zbiór esejów o sztuce, która jest jej niewątpliwą pasją. Erotyzm w sztuce rozgrzewa wyobraźnię odbiorców na każdy możliwy sposób. W zależności od epoki i kultury oferuje szeroki wachlarz możliwości. I o tym jest ta książka, pełna intymności i szacunku, choć obnaża nie tylko obrazy ale również ich autorów. Jedenaście wybranych dzieł jest przyczynkiem do międzykulturowej podróży poprzez epoki ale również ludzkie charaktery. Nakładając filtr wydarzeń historycznych i wątki biograficzne na akademicką analizę dzieł, autorka uzyskuje efekt kompletności. Pozwala to czytelnikowi wyjść ze strefy uwielbienia dla artysty, skupionej na dziele samym w sobie, często stawiając twórcę w kontrowersyjnym świetle jego zachowań. Wśród twórców znajdują się mizogini, cholerycy, hedoniści... I można by wymieniać dalej, jednak najważniejszy jest fakt, że przytoczone anegdoty, które autorka nierzadko wplata z nutą ironii, pozwalają spojrzeć szerzej. Naświetlają motywy i odzierają artystów oraz ich dzieła z patyny schematów i utartych przekonań. Sztuka podglądania zabiera czytelnika w najróżniejsze zakątki świata. Z oczywistej wydawać by się mogło Francji, przez Japonię, na najmniej oczekiwaną wyspę Tahiti. A to tylko ułamek. Przeplatają się kultury i standardy, historia poszczególnych krajów zaskakuje swoją odmiennością i poziomem pruderii (bądź całkowitym jej brakiem). Anegdoty z życia artystów nierzadko wywołują u czytelnika dyskomfort oraz zmuszają do refleksji nad moralnością. Każą przesuwać ramy lub całkowicie je zacierać. Autorka nie ogranicza się do sztuki wizualnej. W swojej książce urozmaica czytelnikowi czas, wplatając adekwatne do chwili fragmenty prozy i poezji. Dobitnie wskazuje tym zabiegiem, że erotyka nie jest tylko domeną płótna, to tylko część w morzu możliwości. Z charakterystycznym dla siebie stylem, lekkim i nieprzytłaczającym, sama maluje słowne obrazy, z tym, że jej obiektem są nie tylko konkretni ludzie, ale również ich charaktery, preferencje i specyficzny entourage. Cytując pierwsze zdania wstępu: "Scena erotyczna, podobnie jak każda inna scena, wymaga widowiska. Widowisko widowni. Widownia wrażeń, które dogodzą. Dogodzą oku. A oko jest wyjątkowo żarłoczne.". Marta Motyl karmi nawet najbardziej wyrafinowane oko. Choć najbardziej intrygujący jest fakt, że każdy niezależnie od stopnia znajomości sztuki, odnajdzie się w stylu pisarki, który swoją lekkością (nie mylić z infantylnością!) oswaja wyimaginowanego potwora jakim jest sztuka wysoka. A kiedy weźmiecie książkę do ręki, bez wątpienia pokochacie ją również za formę w jakiej została wydana. Wielki ukłon w stronę Wydawnictwa Lira, które zadbało o to, by już od pierwszej chwili, całość cieszyła czytelnicze oko!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-11-2020 o godz 12:54 przez: Zuza Maniek
Piękne są eseje Marty Motyl. Przesiąknięte wrażliwością duszy artystycznej, estetki, historyczki sztuki. Każdy z nich poświęcony jest jednemu dziełu - obrazowi, lub grafice. Urozmaicone są to odsłony - klasyczne, realistyczne, awangardowe, łączy je niewątpliwie zachwyt dla kunsztu artysty oraz, a może przede wszystkim, ustawienie odbiorcy w roli podglądacza, który jakby przez dziurkę od klucza przypatrywał się scenom w sypialni artystów. Erotyczna, ekspresyjna, dla niektórych może i kontrowersyjna aura otula odbiorcę, czaruje intymnością spotkania w świecie sztuki. Legendarne, przełomowe dzieła ułożyła autorka w cykl opowiadający pewną historię, poprzez skojarzenia, nawiązania, rozwinięcia, w konsekwencji jedna scena przenika w kolejną. Wspaniałe jest to, że Marta Motyl prowadzi nas przez kolejne strony opowiadając zarówno o technice wykonania, kompozycji, łączeniu kolorów, jak i ukrytych znaczeniach, motywach. Prócz analizy dostaniemy też smaczną dawkę informacji na temat życia twórcy danego dzieła, co ważne dla zrozumienia w pełni tła - także sytuację społeczną, polityczną. I kolejny smaczek - nawiązania do innych obrazów, czy artystów, a nawet fragmenty poezji, skojarzenia z utworami muzycznymi, czy opowieść o perfumach stworzonych pod wpływem uroku obrazu, inspirowane nim. Dajcie się zaprosić do sypialni, zabierzcie do łóżka "Sztukę podglądania", która zachwyca również urodą wydania - piękną, twardą okładką i wkładką z reprodukcjami odsłoniętych scen intymnych. Czy przekracza granice? Skromności owszem. I działa na wyobraźnię. Kultowe dzieła, łamiące reguły i konwenanse, dostarczają bogatej dozy wrażeń estetycznych. Zarezerwujcie spokojną chwilę na niespieszne delektowanie się odcieniami tych cudownych esejów, zasmakujcie w barwach i kształtach. Oraz takich pysznych zdaniach: "Grafika wiąże się z czernią, czerń z nocą, noc z pokusą, pokusa z zatraceniem".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-11-2020 o godz 18:38 przez: Lady Margot
"Scena erotyczna, podobnie jak każda inna scena, wymaga widowiska. Widowisko widowni. Widownia wrażeń, które dogodzą. Dogodzą oku. A oko jest wyjątkowo żarłoczne". Być może trudno nam się z tym zgodzić, choć podświadomie wiemy, że to najprawdziwsza prawda. Kochamy podglądać. Z tego choćby powodu bierze się popularność programów reality show, jak Big Brother czy modny w ostatnim czasie Hotel Paradise.  Dzięki podglądaniu przekraczamy pewną zakazaną granicę, bo przecież od dziecka jesteśmy uczeni, że podglądać innych nam nie wolno. To zainteresowanie drugim człowiekiem, szczególnie jego sferą intymną, jest bardzo ludzkie. Tak było. Jest. I tak będzie. I jak się okazuje, na podglądaniu można zbić krocie (patrz. wyżej wspomniane programy, portale plotkarskie). Umówmy się, nie jest to ludzka cecha, z którą lubimy się obnosić. Kiedy jednak mamy możliwość podglądnięcia, a wręcz bezwstydnego zajrzenia do sypialni Rembrandta, Gauguina, Klimta, Schielego, Łempickiej, kiedy mamy możliwość poznania historii ich największych dzieł, a także wstydliwych (aczkolwiek nie tylko) praktyk ówczesnych, nieskorzystanie z tej sposobności byłoby wręcz oburzające. A podejrzenie ich przez dziurkę od klucza umożliwia nam Marta Motyl, historyczka sztuki współpracująca z artystami, instytucjami kultury, fundacjami, tworząca teksty poświęcone m.in. malarstwu, grafice, rysunkowi. Niech nie przestraszą Was kompetencje autorki: jej styl sprawia, że eseje są zrozumiałe nawet dla największego laika, który ze sztuką ma do czynienia sporadyczne. To niezwykle merytoryczna praca, którą jednak czyta się jak najlepszą powieść. Nie ma nic wspólnego (w tym pozytywnym znaczeniu) z ociężałymi pracami naukowymi. Autorka w każdym kolejnym rozdziale zabiera nas w podróż po najważniejszych, obrazoburczych pracach w malarstwie i grafice. Rozpracowuje ich genezę, omawia technikę tworzenia, przybliża sylwetki ich twórców i czasy, w których powstawały, a także pozwala nam niemal naocznie zaobserwować ówczesne reakcje na nie - wręcz słyszymy te pełne oburzenia fuknięcia, krzyki zgorszenia (zaraz po przyjemnym, absolutnie zakazanym, pobudzeniu libido krzykaczy). To wspaniała, angażująca i nieco pikantna pozycja - a mowa oczywiście o książce ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2021 o godz 11:50 przez: Książka Do Kawy
„Sztuka podglądania” kusi. Fascynuje. Rozpala zmysły. Ta cudownie wydana książka sprawiła, że zakochałam się w sztuce. W sztuce, która kipi erotyzmem. Dzięki Marcie Motyl przeżyłam fascynującą podróż. Odwiedziłam artystów. Weszłam do ich sypialni. Zajrzałam im pod kołdrę. Otuliłam się historiami z ich życia. Pikantne fragmenty wdzierały się pod moją skórę i zafundowały wszystkie odcienie doznań. Obok intymności nie przechodzi się obojętnie. Szczególnie jeśli jest ujęta w tak artystyczny sposób. Nie jestem znawca sztuki. Mimo to, nie poczułam się zagubiona. Książka jest napisana tak przyjemnym językiem, że aż chce się ją pochłaniać. Każdy esej poświęcony jest jednemu obrazowi i artyście, który go namalował. Polecam wszystkim, którzy widzą w sobie chociaż odrobinę artystycznej duszy i tym, którzy lubią delektować się literaturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2021 o godz 18:22 przez: Marta
Sztuka to obszerny temat, którego interpretacja to bardzo indywidualna kwestia, szeroko pojęty temat, o którym każdy będzie wypowiadał się zupełnie inaczej... A co, jeśli by znaleźć się w intymnych momentach życia artystów? * Z obawy przed sztuką, która w moim życiu pojawia się i znika dość szybko, długo biłam się z myślami, czy ta pozycja będzie dla mnie odpowiednia, czy nie odłożę jej w kąt, by poszła w zapomnienie. Co mnie skusiło? Chyba nie będę odmienna, jeśli napiszę, że zarówno tytuł jak
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2022 o godz 13:22 przez: Magdalena Kośmider
Wspaniała książka, przepełniona subtelną erotyką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego