Podróże w czasie. Archiwum Chronosa. Tom 1 (okładka  miękka, 02.2015)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Gdy babka szesnastoletniej Kate Pierce-Keller daje jej dziwny niebieski medalion i opowiada coś o podróżach w czasie, dziewczyna myśli, że staruszka coś sobie uroiła. Ale gdy morderstwo z przeszłości sprawia, że dotychczasowe życie Kate chwieje się w posadach, historie babki nagle stają się przerażającą prawdą, a medalion to jedyna rzecz, która chroni Kate przed najgorszym.

Kate dowiaduje się, że zabójstwo z 1893 r. to tylko część czegoś o wiele mroczniejszego, a dzięki swojej genetycznej zdolności do podróży w czasie tylko ona może naprawić przyszłość. Ryzykując wszystkim, przenosi się w czasy Wystawy Światowej w Chicago i próbuje zapobiec morderstwu i całemu łańcuchowi wydarzeń, który ma po nim nastąpić.

To wszystko będzie Kate sporo kosztować – jeśli jej się uda, chłopak, którego kocha, nie będzie pamiętał o jej istnieniu. Poza tym, niezależnie od motywów, czy Kate ma prawo do manipulowania losami całego świata?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1104014238
Tytuł: Podróże w czasie. Archiwum Chronosa. Tom 1
Seria: Archiwum Chronosa
Autor: Walker Rysa
Tłumaczenie: Irzykowski Jarosław
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 424
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-02-18
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 213 x 145
Indeks: 16392632
średnia 4,6
5
8
4
6
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
02-03-2015 o godz 14:56 przez: mamnamyszy
Pierwszy raz ślęczę nad pustą kartką ponad godzinę, zastanawiając się, co tak naprawdę napisać o książce i jak ją zrecenzować, bowiem mam w głowie taki mętlik, że nie mogę pozbierać myśli, które cały czas krążą po mojej głowie w kompletnym chaosie. Mówiąc prosto z mostu, dzieło Rysy Walker jest według mnie tak wspaniałe, że po prostu brak mi słów, żeby je opisać. Wprawdzie motyw podróży w czasie jest dosyć dobrze przyswojony przez większość społeczeństwa, lecz po raz kolejny zaskakuje on w całkiem nowej odsłonie i ze zdwojoną siłą. Już na samym początku stwierdzam, że nie sposób opisać zalet i wad tejże pozycji, bo każdy sam powinien po nią sięgnąć i się przekonać, wbić się w wir niezwykłych przygód i plastycznego obrazu czasu, by pojąć, iż „Podróże w czasie” naprawdę zasługują na uwagę wszystkich czytelników.

Pierwszy tom cyklu „Archiwum Chronosa” rozpoczyna się bardzo niewinnie i zwyczajnie. Widać, że autorka nie działa pod wpływam impulsu i nie wykłada całej koncepcji książki już na pierwszych stronach, lecz w bardzo dokładny i przemyślany sposób rzuca czytelnikowi przynętę i czeka, aż sam zostanie przechwycony przez niesamowitą fabułę powieści. Niemniej jednak owy wstęp jest na tyle ciekawy i tajemniczy, że kompletnie nie mamy pojęcia jak dalej potoczy się akcja, co jest naprawdę ważnym elementem każdej książki oraz fundamentem do powstania dobrej i pomysłowej historii. „Podróże w czasie” to naprawdę nieobliczalna i pełna wrażeń pozycja, która na każdym kroku zaskakuje i wzbudza w czytelniku pewnego rodzaju ideę, aby- tak jak Sherlock Holmes- głowić się wraz z główną bohaterką nad licznymi zagadkami, które są przypuszczalnie nie do rozwiązania, bo przecież miały miejsce w przeszłości. Niemniej jednak dzieło Rysy jest kompletnie pozbawione jakichkolwiek barier, ram, które miałyby okroić fabułę, czy po prostu zatrzymać ją w jednym miejscu. Dzięki temu mamy wrażenie, że akcja doprawdy jest niezwykła i nieobliczalna. To tak, jakby ktoś trzymał nam przy skroni naładowany rewolwer, toteż nigdy nie wiadomo czy naciśnie na spust, czy też nie. Tak więc powieść idealnie trzyma czytelnika w swoich szponach, gwarantując mu porządną dawkę emocji. W niektórych momentach zdarzenia doprawdy są niezwykłe, a to, co wydaje się nam proste, tak naprawdę jest niesamowicie zawiłe.

Już od początku wkraczamy do świata głównej bohaterki, Kate, która żyje jak normalna nastolatka do czasu, kiedy w jej życiu niespodziewanie pojawia się babcia wraz z ogromnym prezentem, zagadkowo świecącym amuletem. Właśnie od tego momentu wszystko diametralnie się zmienia. Znika jej ojciec, znika matka, a ona dowiaduje się, że tak naprawdę nie istnieje, gdyby nie wiszący na szyi dziwny naszyjnik. Niebywałe, nieprawdaż? Cały tom daje czytelnikowi niezwykłą dawkę pachnących zagadek i wspaniałych intryg, które działają jak narkotyk, uuzależniający do tego stopnia, że chciałoby się po prostu pożreć powieść w całości. Dowodem jest to, że mimo piekących oczu i okropnego zmęczenia w nocy dalej zagłębiałem się w „Podróżach w czasie”, bo po prostu nie mogłem przestać czytać. Książka tak mnie zachwyciła, że rzeczywistość całkowicie ustąpiła miejsca bezgranicznej wyobraźni, która miała ogromne pole do popisu. Rutyna zniknęła, a ja przeniosłem się do świata książki. W pewnym momencie zdałem sobie również sprawę, że pierwszy tom „Archiwum Chronosa” mógłby posłużyć nawet za scenariusz do naprawdę wspaniałego filmu, który z pewnością ściągnąłby do kin tłumy i zachwycił miliony osób. Natomiast wracając do sprawy bohaterów powieści, Rysa Walker wykreowała ich w tak realnym świetle, że sam byłem zdziwiony z jaką precyzją ich stworzyła. Już od samego początku dało się zauważyć, że nie są sztuczni, co więcej, odznaczają się ogromną różnorodnością charakterów i wcale nie są idealni, jak w niektórych powieściach, więc szybko zyskują sympatię czytelnika.

Reasumując „Podróże w czasie” to książka, która zabrała mnie w niezwykłą podróż do świata, gdzie tajemnice mieszają się z magią, czas nie ma granic, a uczucia mogą jedynie przeszkodzić w „naprawianiu” życia. Książkę tą można niezaprzeczalnie porównać do niesamowitego rollercoastera, który gna z zawrotną prędkością, zapewniając czytelnikom lawinę wspaniałych uczuć i krążącą w żyłach adrenalinę. Cykl „Archiwum Chronosa” na pewno jeszcze nas zaskoczy, jestem tego pewien. Według mnie książka ta po prostu nie ma minusów, jest świetna i z niecierpliwością czekam na drugi tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2015 o godz 14:53 przez: paulinka25042
Wydawnictwo Feeria ostatnimi czasami rozpieszcza swoich czytelników pozycjami dla młodzieży. Kolejną ich propozycją jest książka „Podróże w czasie”, która jest pierwszym tomem cyklu „Archiwum CHRONOSA”. Kto nie chciałby podróżować w czasie, a nawet naprawić kilku swoich błędów. Dlatego z wielkim entuzjazmem sięgnęłam po tę pozycję. Przynajmniej w ten sposób można się jeszcze bardziej rozmarzyć i poczuć się tak jakbyśmy sami mogli ingerować w czasie.

Życie szesnastoletniej Kate nie odbiega od normy, aż do momentu kiedy w jej życiu pojawia się jej babka, wraz z tajemniczym naszyjnikiem. Od tego momentu wszystko zaczyna się zmieniać, dowiaduje się prawdy na temat swojego pochodzenia i swoich przodków, a także podróży w czasie. Dziewczyna wzięła to za urojenia babki, która ma guza mózgu, ale napad w metrze otwiera jej oczy. Zabójstwo z 1893 roku, wpływa na jej linię czasu, tylko medalion może ją ochronić przed wyparowaniem i jedynie ona może to naprawić. Prawda okazuje się przerażająca, a wszystko to część misternie ułożonego planu i początek tego, co ją czeka.

Podróże w czasie są elementem, który dość często pojawia się w literaturze młodzieżowej. Jednak ciężko nie skusić się na kolejną tego typu książkę. Każdy z nas chciałby mieć taką możliwość, mogłoby to wiele zmienić w naszym życiu, problem polega tylko na tym jakby to odmieniło nasz los, na gorsze czy na lepsze. Może kiedyś, komuś w przyszłości, uda się tego dowiedzieć.

Kate to normalna nastolatka, jej rodzice są rozwiedzeni, przez co kursuje między ich domami. Część tygodnia spędza u matki, a resztę u ojca. Ma jedną przyjaciółkę, która usilnie próbuje ją swatać z chłopakami, choć ona tego nie chce. Wszystko zmienia się, gdy pojawia się jej babka. Nagle dowiaduje się, że ma odziedziczyć po jej śmierci ogromny spadek wraz z pięknym domem. Jej ociec, nie jest już jej tatą, a matka nigdy nie istniała, ona sama zniknęłaby gdyby nie medalion, tak jak jej babka, a tylko ona może ją wtajemniczyć we wszystko. Poukładane życie stało się tylko wspomnieniem.

Ostatnimi czasami najczęściej czytam pozycje młodzieżowe. Pozwalają mi na oderwanie się od ponurej rzeczywistości. „Podróże w czasie” to właśnie kolejna taka książka i wprawdzie mówiąc nie mogłam się od niej oderwać. Napięcie, które autorka buduje jest ogromne i lepiej żeby żadne osoby trzecie nie przerywały czytania, bo może się to dla nich źle skończyć. Sama byłam kłębkiem nerwów, a każde kolejne słowa, zdania i strony, chłonęłam w bardzo szybkim tempie, tylko po to, aby choć na chwilę ochłonąć, po takich kulminacyjnych momentach. Było to ciężkie zadanie, bo rzadko kiedy zdarza się chwila na odpoczynek. Książka naprawdę jest niesamowita, inaczej nie można jej określić. Zdobyła moje serca i podbije jeszcze nie jedno, z niecierpliwością czekam na kolejny tom „Archiwum CHRONOSA”.

Zabawa z czasem nie jest łatwa, pisarka bardzo dokładnie starała się pokazać swoją koncepcję. Zdarzało mi się dwa razy czytać te same fragmenty, aby dokładnie zrozumieć „zawirowania czasowe”. Łatwo było się w tym pogubić, ale dzięki temu lektura była o wiele ciekawsza. Przy tej pozycji nie można się nudzić, ciągle coś się dzieje, choć i bez schematów nie mogło się obyć. Trójkącik miłosny, bo chyba tylko tak można to nazwać, może jest całkiem inny, ale wydaje mi się, że całkowicie nie potrzebny. Przynajmniej jest to wątek poboczny i nie skupiamy na tym większej uwagi. Kolejnym atutem są sami bohaterowie, którzy są wyrazicie i bardzo dobrze wpasowani w swoje role. Podążanie za Kate jest czystą przyjemnością, a ona sama dojrzewa w bardzo szybki tempie dostosowując się do sytuacji.

Autorka skupiła się także na detalach. Przedstawiła nowinki techniczne, zaawansowaną technologię i leki. Pomyślała o wszystkim i niczego nie ominęła. Wymagało to z jej strony ogromnego poświęcenia. Tak samo jak przedstawienie wydarzeń z przeszłości. Wiem, że w dobie internetu jest wszystko możliwe, ale mimo wszystko musiało to idealnie wpasować do całej historii żeby nic się nie gryzło i nie wyszło sztucznie. I to jej się właśnie udało, za co chyle czoła przed nią.

Rysa Walker wychowała się na południu USA, na ranczu specjalizującym się w hodowli bydła. Obecnie mieszka w Północnej Karolinie, gdy nie zajmuje się pisaniem, uczy historii i wiedzy o rządzie. „Podróże w czasie” to jej debiut, zdobywca nagrody Amazon Breakthrough Novel Award za rok 2013, w kategorii: powieść młodzieżowa.


Moja ocena: 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-02-2015 o godz 19:47 przez: Natalia Patorska
Motyw podróży w czasie może wydawać się już nadużywany, jednak dla mnie nie ma to znaczenia, póki powieści z takim właśnie motywem są dobrze napisane, a autor przyłożył się do tego, by dopiąć wszystko na ostatni guzik - nie tylko kwestii historycznych, ale i... fizycznych - czyli jak te podróże w czasie działają. Rysa Walker zrobiła kawał dobrej roboty, bo pod tymi względami Podróże w czasie, pierwszy tom Archiwum CHRONOSA, jest perfekcyjny.

Historia jakich wiele - babka wraca z Włoch i kupuje dom w pobliżu wnuczki, po czym wprowadza ją w tajniki podróżowania w czasie. Jednak nie jest tak różowo, jak mogłoby się wydawać - świat powoli zmienia się przez zmiany temporalne, które są niczym efekt motyla. Jedna zmieniona w przeszłości rzecz zaważyć może na wielu ludzkich życiach i przyszłości naszego świata. Kate nie jest zbyt szczęśliwa, że babka wykorzystuje ją do własnych - choć niewątpliwie szczytnych - celów, ale kolejne zmiany temporalne zmuszają ją do wykonania niebezpiecznej misji, uprzednio wciągnąwszy w szczegóły Treya - obcego chłopaka, przy którym zniknęła fotografia wypuszczona z jej ręki. Rzecz w tym, że naprawienie linii czasu przywróci ład i porządek, a to oznacza, że Trey... nigdy nie pozna Kate.

Muszę przyznać, że nawet w najbardziej zagmatwanym serialu traktującym o podróżowaniu w czasie i przestrzeni, czyli Doctorze Who, nie było takiego rozgardiaszu. I podróżowanie w czasie wcale nie było przedstawione niezrozumiale, bo Rysa Walker dokładnie wszystko tłumaczy, wkładając słowa w usta bohaterów, i to w dodatku dość sensowne i logiczne słowa - jednak rozmyślanie nad kontinuum czasoprzestrzennym, nad zmianami temporalnymi - powoduje w mózgu ogromną awarię.

Na pierwszy rzut oka po zakończeniu lektury, nie posiadawszy pojęcia o liniach czasu czy multiwersum, można uznać Podróże w czasie za coś całkowicie niezrozumiałego - chociaż wciągającego i ciekawego. Rysa Walker stara się wszystko klarownie wytłumaczyć i całkiem sprawnie jej to się udało, jednak całkowicie zafascynowana musiałam sobie rozrysować te podróże w czasie zarówno Kate, jak i jej babki i Kiernana, by wszystko dokładnie zrozumieć bez wierzenia na słowo autorce.

To nie była powieść, którą można ot tak napisać na zawołanie, ale coś, nad czym autorka niewątpliwie musiała pomyśleć - rozpisać i rozrysować całą fabułę wraz ze wszystkimi podróżami w czasie i zmianami na liniach czasu, zrobić dogłębny research o Wystawie Światowej i abolicjonistach, o seryjnym mordercy i piekielnie niewygodnych ciuchach noszonych w tamtych czasach. Doceniam ten ogromny wkład w, jakby nie patrzeć, książkę czytaną dla rozrywki... ale z taką dbałością o logiczne wytłumaczenie wszystkiego, że nie można przejść obojętnym.

Podróże w czasie są najlepszą książką traktującą o, nomen omen, podróżach w czasie, jaką dotychczas dane mi było przeczytać. Przede wszystkim z powodu chyba najdokładniejszego przedstawienia mechanizmu tych podróży, a także ogromnej wiedzy przemyconej w fabule o Wystawie Światowej w Chicago i abolicjonistach czy takich smaczków jak istniejący wtedy naprawdę seryjny zabójca Herman Webster Mudgett, pełniący w akcji ważną rolę. Chociaż nieciekawą dla głównych bohaterów.

Książka Rysy Walker zachwyciła mnie dbałością o szczegóły, czasem błędnie wydającymi się nawet nieważnymi detalami, barwnym opisem przeszłości, do której cofnęła się Kate i przede wszystkich skomplikowaną fabułą - która jest jak najbardziej zaletą. Podróże w czasie są dobrą książką, jednakże trzeba czytać ją ze zrozumieniem, by nie pogubić się w gąszczu kolejnych podróży w czasie. Osobiście przepadłam dla tej książki i co ciekawe, wydaje mi się, że wiem, co będzie dalej - oczywiście dzięki wielu liniom czasu i długiemu językowi Kiernana, który wypaplał pewne fakty. Dla mnie taki zakręt fabularny - bomba. Coś nowego, świeżego i nietuzinkowego, co może jednocześnie zafascynować i pozostawić mózg przegrzany.

Podróże w czasie wciągają bez reszty i pozostawiają po sobie wrażenie oderwania od współczesnych czasów, bo umysł wciąż wędruje zakamarkami niezwykłej chicagowskiej wystawy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2015 o godz 21:08 przez: Sylwia Niemiec
Mogę się założyć, że każdy fan młodzieżówek przynajmniej raz przeczytał książkę o tematyce time travel, nie sposób tego nie zrobić, skoro powieści te tworzą tak liczne grono. Motyw podróży w czasie był i jest nadal wielokrotnie powielany, między innymi dlatego, że ,,jest na niego branie". Ale jak należy postąpić, jakie stworzyć wątki, aby książka była wyjątkowa, aby była widoczna spośród tłumu? Talent, wyobraźnia, serce.

Kate dowiaduje się od swojej chorej babci, że posiada zdolność podróżowania w czasie. Dziewczyna musi podszkolić swoją umiejętność i naprawić linię czasu, która została zmodyfikowany przez siły przeciwnika. Wszystko idzie źle, gdy zmiana czasu kasuje życie Kate. Jej babcia zostaje zabita w przeszłości, więc już nie istnieje. Całe jej dotychczasowe życie przepadło. Teraz Kate musi nauczyć się wykorzystywać swoją moc podróżowania w czasie, aby naprawić linię czasu i wszystko wróciło do normy.

Kate jest zwyczajną nastolatką. Pomijając to, że jej rodzice się rozstali, ale takie rzeczy zdarzają się wielu ludziom, więc można nazwać ją „normalną” dziewczyną. Przynajmniej do czasu, kiedy dowiaduje się, że ma gen podróży w czasie. Od tej pory wszystko się zmienia. Kate słucha wskazówek swojej babci, wierzy, że może jej pomóc uporać się ze wszystkimi nowymi informacjami. To, co lubię w głównej bohaterce to to, że nie jest jakąś „ciepłą kluchą”, nie beczy non stop. Pogodziła się ze swoim losem, ba, ona nawet chce walczyć! Nie poddaje się, ale wykonuje swoje zadanie, chce naprawić linię czasu, bo inaczej wszystko może się źle skończyć. Niby taka przecięta dziewczyna, a potrafi wykrzesać z siebie ten malutki, maciupeńki okruszek odwagi i pomnożyć go wielokrotnie, tak, aby wypełnić misję i żeby mieć siłę na kolejne przeszkody. Podczas lektury czytelnik bardzo szybko utożsamia się z główną bohaterką, co sprawia, że wszystkie wydarzenia odbiera bardziej realnie.

Akcja nabiera tempa, nigdy nie jest nudno, zawsze coś się dzieje. Książki o podróży w czasie mają to do siebie, że bardzo często zaskakują czytelnika, tak było i w przypadku tej książki. Na początku wszystko fajnie, pięknie, ale jak potem czegoś się dowiedziałam, to zbierałam szczenę z podłogi, naprawdę. W niektórych momentach musiałam czytać zdania po kilka razy, w takie osłupienia mnie wprawiały. Mój mózg dosłownie zamierał na kilka, ewentualnie kilkanaście sekund, w porywach do pięciu minut. A zakończenie? Szokujące.

Opisy w książce, zarówno jak i prowadzone przez bohaterów dialogi sprawiają, że z łatwością można sobie wyobrazić świat przedstawiony przez autorkę. Plusem jest to, że opisy mają odpowiednią długość, nie są nużące.

Czasami czułam taką prawdziwą więź z Kate, choć nie często. Nie tyle psychiczną, która jest zupełnie inną sprawą, ale czułam się z nią w pewien sposób powiązana poprzez wydarzenia z naszej, mojej i jej, przeszłości. Zaletą głównej postaci jest to, że jest się w stanie zrozumieć jej tok myślenia, powody, dla których postępuje tak, a nie inaczej.

Zaskakująco szybko „wskoczyłam” w świat Kate. Nieraz, kiedy ja czytałam „Podróże w czasie”, a wokół mnie wszystko wręcz szalało, nie byłam w stanie oderwać się od lektury. Książkę czytało się bardzo przyjemnie, z niesamowitą prędkością. Ma w sobie „to coś”.

Nie tyle będę pamiętać tą historię, co będę rozmyślać o jej kontynuacjach. Nie mam uczucia, żeby wyrzucić fabułę z głowy, że nie zasługuje na miejsce w moim sercu. Jestem mentalnie uczepiona tej historii i definitywnie stwierdzam, że się z nią nie rozstanę, dopóty, dopóki nie poznam całości. Mogę śmiało stwierdzić, że jestem pozytywnie zaskoczona, bo z reguły nie spodziewam się po książkach zbyt wiele, żeby potem nie snuć żali, że oczekiwałam, że będą lepsze.

[...]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-02-2015 o godz 10:24 przez: Agnieszka Trzesniewska
Podróże w czasie coraz częściej są motywem pojawiającym się w literaturze i filmie. I choć według teorii względności Alberta Einsteina są zjawiskiem przewidywalnym w obecnych czasach pozostają w sferze marzeń. Niektórzy z nas nie mieliby nic przeciwko wycieczkom do przeszłości czy przyszłości. Ale czy pojawienie się w miejscu i czasie, w którym nie powinno nas być nie niesie za sobą żadnych skutków? W przypadku gdybyśmy byli tylko obserwatorami na pewno tak, ale gdyby ktoś uległ pokusie wpływu na minione wydarzenia mogłoby to zakończyć się poważnymi konsekwencjami.

„Podróże w czasie. Archiwum Chronosa” to debiut literacki i pierwszy tom serii Rysy Walker. Książka została uhonorowana nagrodą główną w kategorii Young Adult w konkursie Amazon Breakthrough Novel 2013. Główną bohaterką powieści jest szesnastoletnia Prudence Katherine Pierce – Keller, która wiedzie życie przeciętnej nastolatki aż do dnia, w którym do Waszyngtonu przyjeżdża jej babcia z nieoczekiwaną propozycją. Kate postanawia spełnić życzenie seniorki, choć w chwili podejmowania decyzji nie ma świadomości, że to wyzwanie zmusi ją do wyboru między własną rodziną a ukochaną osobą.


Babcia ma wobec Kate poważne plany i składa na jej barki ogromny ciężar. Dziewczyna w ekspresowym tempie musi dorosnąć i uwierzyć w niemożliwe. Okazuje się, że w jej rodzinie jest wiele sekretów i tajemnic, a dziedzictwo przodków to niemałe brzemię. Gdyby tego było mało na jej drodze pojawia się Trey, który wzbudza w niej coraz cieplejsze uczucia. I choć nie jest to najlepszy czas na miłość dziewczyna ulega porywom serca. Ale czy to uczucie nie przeszkodzi jej w podjęciu odpowiednich decyzji i czy znajdzie w sobie siłę by zrezygnować z własnego szczęścia dla dobra innych?

Autorka oparła fabułę powieści na sztampowym pomyśle i podjęła temat, który już nie raz pojawiał się w literaturze, ale zrobiła to w tak interesujący i przemyślany sposób, że przygoda z książką dostarcza mnóstwa wrażeń i emocji. Czytelnik wpada w wir wydarzeń od pierwszych stron i do ostatniej nie ma wytchnienia. Dzieje się dużo, nie brakuje zaskoczenia, zwrotów akcji i nieprzewidzianych wypadków. Bohaterowie muszą mierzyć się z różnymi dylematami i często są wystawiani na ciężkie próby, gdzie wybór między pragnieniami a powinnościami nie jest ani łatwy ani oczywisty.

Rysa Walker stworzyła paletę postaci, które nie tylko odznaczały się charakterem, ale też bardzo dobrze sprawdziły się w swoich rolach. Pokazała, że niektóre narzędzia w nieodpowiednich rękach mogą stać się potężną bronią i instrumentem dla osiągnięcia własnych korzyści. Podjęła temat władzy, miłości oraz skomplikowanych relacji międzyludzkich. Pozwoliła czytelnikowi podróżować w czasie i pokazała mu jak niewielka zmiana w przeszłości może wpłynąć na bieg przyszłości.

„Podróże w czasie. Archiwum Chronosa” to fascynująca i intrygująca powieść, którą pochłania się zbyt szybko osiągając drugi brzeg. Odrywająca od rzeczywistości i pozwalająca na niezapomnianą przygodę w świecie, w którym wszystko może się zdarzyć. Lekka, a jednocześnie wywołująca emocje i pozostawiająca z niedosytem. Książkę polecam nie tylko tym, którzy chcieliby igrać z czasem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2015 o godz 15:03 przez: Monika
Niezwykły gen umożliwiający podróżowanie w czasie...

Cofnąć się w przeszłość a może skoczyć w przyszłość?

Wyjątkowy dar niosący ze sobą ryzyko utraty tego, co ważne.

Bo czasem jedno wydarzenie z przeszłości może decydować o tym co tu i teraz...

Szesnastoletnia Kate prowadzi normalne życie w Waszyngtonie, gdzie uczęszcza do ekskluzywnej szkoły średniej. Jej rodzice rozstali się przez co widuje się z nimi w określonym terminie - pół tygodnia spędza z mamą, resztę z tatą. Relacje pomiędzy jej matką a babką są wręcz zawiłe, nie pałają do siebie sympatią. Podczas ostatniego spotkania babcia wyjawia jej kilka ważnych informacji.

Kate ma gen, który pozwala jej na podróżowanie w czasie...

Babka chyba zwariowała ale...

W drodze do szkoły jeden mężczyzna kradnie Kate plecak z błękitnym medalionem, który chroni ją przed wyparowaniem a drugi ... niczym romantyk ! namiętnie ją całuje, że brakuje tchu! Deja vu a może faktycznie kiedyś już się spotkali?

Kate zmienia zdanie co do babki i to właśnie od tego, jednego genu, wszystko się zaczyna...

Zaczyna się ekspresowe szkolenie, by ratować świat przed apokalipsą. Skoki w przeszłość niosą ryzyko, bo by przywrócić rodzinę może stracić... miłość..

Czy uda się naprawić linię czasu i zachować wszystko na swoim miejscu?

Czas. Miłość. Ryzyko.Władza.

* * *


"Podróże w czasie. Archiwum Chronosa." to pierwszy tom nowej serii, który wypadł w moich oczach rewelacyjnie. Rzadko kiedy mam okazję sięgać po książki tego typu, dlatego całe przemieszczanie się w czasie było dla mnie nie lada gratką, czymś nowszym, zaskakującym.

Istotnym faktem jest to, że taka powieść jak ta, wymaga większego skupienia, gdyż nieliczni przy tym całym skakaniu i cofaniu się w czasie mogą się po prostu zagubić. Podczas czytania akcja wre niesamowicie, a to dzięki lekkiemu stylowi pisarskiemu, barwnym opisom wydarzeń i bohaterom, którzy gwarantują nam między kartami powieści, chwilowe dawki wypieków na twarzy, spowodowane zabawnymi dialogami.

Autorka Rysa Walker dba o każdy detal przedstawiając nam nowości techniczne, które kto wie, może za kilkaset lat pojawią się w naszym, realnym nie książkowym świecie. Nie brak tutaj także, jak w każdej lekturze wątku miłosnego, który stanie pod znakiem zapytania.

Jeśli miałaby się przyczepić to chyba nie do końca utożsamiłam się z bohaterką. W pewnych momentach, sytuacjach po prostu się mijałyśmy. Odnosiłam wrażenie, że Kate szybko ufa ludziom, których w sumie jeszcze nie zna. W końcu nie ma ludzi idealnych a zapewne jej charakter nabierze innego oblicza w kolejnych tomach.

"Podróże w czasie. Archiwum Chronosa" to zdecydowanie lektura dla każdego czytelnika, zwłaszcza dla ulubieńców fantasy, którzy wymagają od książki czegoś nowego, ciekawszego. Myślę, że także ludzi, którzy czasem chcieliby coś zmienić w swoim życiu ale jak wiemy nie da rady cofnąć tego i naprawić czegoś, co już było, a ma wpływ na teraźniejszość. To tutaj, w książce Rysy Walker jest to możliwe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-03-2015 o godz 10:24 przez: Adriana Bączkiewicz
Podróże w czasie zawsze mnie interesowały, ale często zdarzało się tak, że gdy zagłębiałam się w takiej literaturze, to uznawałam, że niezbyt dobrze Autorzy chcieli mnie zaciekawić tym tematem. Wszystko się zmieniło, gdy sięgnęłam po książkę Rysy Walker.

Szesnastoletnia Kate nigdy by nie pomyślała, że gdy spotka się ze swoją babcią, to zmieni się jej życie całkowicie. Bo co byście pomyśleli, gdy przekonywałabym was do tego, że podróże w czasie są możliwe? Medalion, który trzyma w rękach mieni się niebieskim blaskiem. Jest on jednocześnie znakiem, że Kate ma odpowiednie predyspozycje do tego, by naprawić teraźniejszość za pomocą podróży do roku 1893. Musicie jednak pamiętać, że mieszanie w przeszłości sprawi, że teraźniejszość może wskoczyć na kompletnie inną linię czasu. Czy Kate sobie poradzi? Z czego będzie musiała zrezygnować?

Sam początek lektury jest dość trudny w odbiorze. Ciągle pokonywałam schody mojej niewiedzy, co do podróży w czasie. Jednak jednocześnie ciągle miałam nadzieję na punkt kulminacyjny, który wchłonie mnie w tą historię. Na całe szczęście się go doczekałam i to było przyjemne podróżowanie wraz z Kate po różnych liniach czasu. Pierwsze sto stron książki rzuca w czytelnika tak wiele informacji, o możliwościach podróży w czasie, że czasem czułam się dość zagubiona. Może wszystko jest spowodowane tym, że zwykłemu śmiertelnikowi bardzo ciężko wyobrazić sobie tak skomplikowaną historię. Jednak, jeżeli nadal czytacie moją recenzję, musicie wiedzieć, że to naprawdę świetna historia.

Niezłym zagraniem było przeniesienie nas do końca XIX wieku. Ja osobiście wiele bym dała, by móc naprawdę żyć w tych czasach. Autorka wprowadziła nas w te czasy bardzo sprawnie i to sprawiło, że czułam się odpowiednio dostrojona do tej historii. Dokładnie odwzorowywane stroje i sposób przekazania nam tej wiedzy był wspaniały. Już nie mogę się doczekać, gdzie w następnym tomie wyruszymy z Kate. Autorka ma po prostu w sobie dar ukazywania danych czasów w genialny sposób.

Gdy przeczytałam, że będę miała do czynienia z szesnastoletnią dziewczyną, podchodziłam do tego pomysłu nieco sceptycznie. Niepotrzebnie. Bohaterka jak na swój wiek, jest bardzo dojrzała i zdaje sobie sprawę z tego, że musi podejmować równie dorosłe decyzje. W końcu wszystko zależy od niej. Kate i jej Babcia to bohaterki, które wyróżniają się na tle innych bohaterów. Sama chciałabym mieć taką babcię.

Nie mam żadnych obiekcji przed tym, by każdemu czytelnikowi polecić Kroniki Chronosa. To świetnie zarysowana historia, jak i wyobraźnia. Znajdziecie tutaj odrobinę miłości, thrillera i sporą dawkę fantastyki, która opowiada o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Polecam ogromnie.

Zapomniałabym napisać o magicznej okładce. Mam słabość do łączenia koloru niebieskiego i czarnego. Klimatyczna i przyciągająca wzrok, czego chcieć więcej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-03-2015 o godz 10:43 przez: Monika Szulc
Życie Kate zmienia się z dnia na dzień. Poznaję swoją babkę, o której myślała, że jest lekko nawiedzona. Szybko okazuję się, że zarówno ją jak i Katherine, łączy coś bardzo istotnego, mianowicie gen, umożliwiający podróże w czasie. Podczas napadu w metrze zostaje uratowana przez nieznajomego, który namiętnie ją całuję. Od tej chwili wszystko się zmienia i to dosłownie. Kate musi odbyć trening by mogła podróżować w czasie i wypełnić powierzone jej zadanie, musi ocalić swoją linię czasu.

Motyw podróży w czasie nie jest nowy, ale ta książka jest prawdziwą gratką dla fanów „Trylogii Czasu”. Kilka elementów było podobnych, jednak nie na tyle, aby to negatywnie odczuć. „Podróże w czasie” są niezwykle przemyślaną powieścią, którą wciąga od pierwszej strony.

Kate jest młodą dziewczyną, na którą zrzucono wielką odpowiedzialność. Dziewczyna zadziewająco szybko dostroiła się do nowej sytuacji, w której się znalazła i z zapałem zabrała do pracy. Jej postępowanie z czasem było coraz bardziej przemyślane, lecz kilka krotnie wykazała się lekkomyślnością.

Podoba mi się, że skupiamy się głównie na Kate oraz jej babci. Nie jest to kolejna grupa nastolatków. Oczywiście pojawia się i chłopak, który będzie jej pomagał, lecz w centrum dowodzenia zajmuję się babcia Kate. Uważam to za doby pomysł, który wprowadził do powieści głos rozsądku i wiedzy.

Akcja książki jest wyważona i rozwija się stopniowo. Spora część książki jest przegadana. Kate poznaje różne teorie na temat podróży w czasie oraz przeszłość Katherine. Było dużo rozmów, opowiadań i nawiązań do przeszłości. Nie przepadam za tego typu rozwiązaniami, lecz w tej powieści wkręciłam się bezproblemowo w ich dywagacje. Najróżniejsze teorie przedstawiane prze bohaterów potrafią nie tylko zainteresować, ale i przyprawić o zawrót głowy. Kilkakrotnie przerywałam, aby przemyśleć pewne sytuacje i uzmysłowić sobie ich sensowność. Oczywiście i akcji nie brakowało. Kiedy Kate zaczęła swoje skoki, działo się bardzo dużo, a te momenty były lekkie i przyjemne.

Wątek romantyczny jest, lecz nie tak oczywisty jak początkową sądziłam. Zaskoczył mnie rozwój wypadków i przyznaję, że nie to podejrzewała, jednak to, co zaserwowała autorka spełniło moje oczekiwania. Mam nadzieję, że w drugiej części nie zostanie to zbyt mocno pogmatwane. Sam wątek miłosny nie dominuję nad książki. Można bezproblemowo skupić się na misji Kate a jej relacje z przystojnym chłopcem są miłym dodatkiem.

„Podróże w czasie” bez wątpienia są błyskotliwym debiutem. Powieść dla każdego, kto szuka dobrej przygody i pragnie kilku godzin w doborowym towarzystwie. Ta książka wam to zapewni i niejednokrotnie zaskoczy. Polecam
4+/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-03-2015 o godz 11:18 przez: Kamila Idziaszek
Podróże w czasie to pierwszy tom serii Archiwum Chronosa. Muszę przyznać, że od samego początku byłam bardzo ciekawa tej pozycji i miałam nadzieję, że autorka mnie nie rozczaruje. Motyw podróżowania w czasie jest dosyć często używany przez pisarzy, jednak nadal można znaleźć wśród książek prawdziwe perełki, które tylko czekają aby je odkryć. Czy taką perełką okaże się również powieść Rysy Walker? Tego dowiecie się czytając dalszą część recenzji.

Szesnastoletnia Kate wiedzie z pozoru normalne życie w Waszyngtonie. Wszystko jednak ulega diametralnej zmianie kiedy do jej codzienności wkracza od dawna niewidziana babcia dziewczyny z tajemniczym medalionem. Wkrótce okazuje się, że główna bohaterka tej książki posiada niezwykły gen, który umożliwia jej podróżowanie w czasie. Czy jednak aby na pewno jest to bezpieczne? W życiu dziewczyny zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a ona sama będzie musiała poświęcić wszystko aby ratować swoich najbliższych.

Muszę przyznać, że pierwsze kilkadziesiąt stron strasznie mi się dłużyło. Nie mogłam wystarczająco zagłębić się w świat stworzony przez autorkę i często musiałam odkładać Podróże w czasie na półkę. Nie wiem dlaczego taką trudność sprawiało mi czytanie tej książki, ale na szczęście nie trwało to długo. Po kilku rozdziałach bardzo wciągnęłam się w całą akcję i każdą kolejną stronę czytałam z wielką chęcią. Jeśli więc powieść nie zachwyci Was od pierwszych stron to nie zniechęcajcie się od razu, bo być może Rysa Walker jeszcze Was zaskoczy.

Akcja tej książki jest dosyć szybka i pełna zaskakujących zwrotów, Autorka co chwilę dostarczała mi nowych wątków i niestety sprawiła, że momentami czułam się w tym wszystkim zagubiona. Nie do końca zrozumiałam niektóre wydarzenia i dlatego ciężko czytało mi się kolejne strony. Trzeba przyznać, że fabuła tej powieści jest dosyć mocno pokręcona i nie każdy w pełni ją zrozumie.

Dużym plusem tej książki są jej bohaterowie. Wielu z nich naprawdę bardzo polubiłam i ciężko było mi się z nimi rozstawać. Chociażby Kate, która od pierwszych stron wzbudziła we mnie sympatię. Oczywiście wiele emocji wywołał również Trey czy Kiernan, którzy okazali się po prostu niesamowici. Myślę, że warto przeczytać tę powieść chociażby tylko po to, aby poznać tych niezwykle interesujących bohaterów.

Osobiście książka mi się podobała, jednak oczekiwałam od niej chyba czegoś więcej. Trzeba przyznać, że jest dobra, ale nie ukrywam - miałam nadzieję, że mnie zachwyci. Poczekam jednak na drugi tom i być może okaże się, że spodoba mi się on bardziej niż początek tej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-02-2015 o godz 21:54 przez: monweg
Podróże w czasie to pomysł, po który dość często sięgają pisarze i twórcy filmowi. Zastanawiające może się niektórym wydać, dlaczego tak jest. Otóż, wydaje mi się, że człowiekiem zawsze kierowała ciekawość, więc zrozumiałe jest zainteresowanie tym, co było, a jeszcze bardziej tym, co ma dopiero nastąpić.

Najbardziej znana powieść o tej tematyce, to zapewne Wehikuł czasu Herberta George’a Wellsa. Książka po raz pierwszy została wydana w Polsce jako Podróż w czasie. Opowieść fantastyczna. Także Opowieść wigilijna Karola Dickensa zawiera elementy przeniesienia do własnej przeszłości i przyszłości, i ma charakter zbliżony do współczesnych opisów podróży w czasie. Nie można zapomnieć o powieści Jankes na dworze króla Artura Marka Twaina, w której bohater odnajduje się z czasach rycerzy Okrągłego Stołu. Jednym z najważniejszych przedstawicieli filmowych wydaje się trylogia Powrót do przyszłości, gdzie rolę wehikułu odgrywa samochód DeLorean DMC-12.

W tematykę tę znakomicie się wpisuje pierwsza część Archiwum CHRONOSA, Podróż w czasie Rysy Walker. Autorka z niesamowitą dbałością o szczegóły przedstawiła tak znany i popularny temat. Wraz z bohaterką książki Kate Pierce-Keller uczymy się, by podróżować w czasie i naprawić jego linię, przywracając zakłócony porządek.

Życie Kate jest zwyczajne, na ile zwyczajne może być życie szesnastolatki z Waszyngtonu, która chodzi do ekskluzywnej szkoły średniej i połowę tygodnia spędza z matką, a drugą z ojcem. Gdy jednak spotyka się ze swoją od dawna niewidzianą babcią, jej życie zaczyna przypominać kolejkę górską. Wkrótce Kate dowiaduje się, że jest posiadaczką niezwykłego genu, umożliwiającego podróżowanie w czasie.

Teraz Kate czeka ekspresowe szkolenie, bo czas kurczy się w zastraszającym tempie. Na skutek zakłóceń temporalnych znikają jej bliscy i może liczyć w tej chwili tylko na babcię, jej współpracownika Connora, a także nowo poznanego chłopaka Treya, w którym powoli się zakochuje. Musi zapoznać się z procedurami i obsługą tajemniczo wyglądającego medalionu, który jarzy błękitną poświatą. Skoki w czasie nie są błahą sprawą. Trzeba uważać, aby niczego nie przestroić, bo to skutkowałoby w przyszłości nieodwracalnymi zmianami, niekoniecznie na lepsze. Niechcący można spowodować zniknięcie osób, a nawet siebie. Ale żeby nie było za pięknie, to musi być haczyk. Tak się składa, że jeżeli Kate uda się naprawić, to co zostało zaburzone, najprawdopodobniej po powrocie jej chłopak nie będzie o niej pamiętał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2015 o godz 19:38 przez: Czarny Kapturek
Podróże w czasie to naprawdę nietypowa powieść, bo jeszcze z taką ilością nowych informacji oraz ze stworzeniem własnego świata nie spotkałam się wcześniej zbyt wiele razy. Cudowne było to, jak autorka postanowiła zmienić na pozór zwykłe życie przeciętnej nastolatki, ale jednocześnie zostawiła jej stały punkt odniesienia, jakim była babcia. Oprócz fabuły atutem jest okładka, która oczarowała mnie od pierwszej chwili. Spodobały mi się połączenia kolorów oraz nawiązanie do treści i na szczęście obyło się bez dziwnych ludzkich postaci, za którymi osobiście nie przepadam, gdy mają zdobić przednią część książki.

Oprócz bieżących wydarzeń, razem z bohaterką cofamy się w przyszłą przeszłość – nie wiem jak mam to nazwać, bo dla niektórych postaci jest to przeszłość, a dla innych przyszłość. Zagmatwanie czasowe towarzyszyło mi dość długo podczas lektury, jednak nijak nie przeszkadzało mi to w odbiorze, a często zwracam na to uwagę. Dzięki uprzejmości Katherine, czyli babci Kate, bohaterka ma możliwość przeczytania licznych pamiętników i zapisów podróżników w czasie, co powoduje, że lektura nabiera ładnych rumieńców. Uwielbiam takie dodatki, podczas czytania, bo to też czyni powieść niezwykłą. Czytelnik ma do czytania z kilkoma ciekawymi wątkami, m.in. miłosnym, ale również znalazło się miejsce na ciekawy zagadkowy, który stanowi nielada gratkę dla każdego. Razem z bohaterami odkrywamy złe zamiary pewnego mężczyzny, który być może okaże się kimś ważnym w życiu Kate.

Podsumowując, fabuła, wykonanie, okładka oraz obszerność bardzo mi się spodobały, to wielkie atuty, które powinny skłonić was do lektury, niestety jak zwykle mam problem z główną postacią, bo chyba jeszcze nie trafiłam na takiego bohatera literackiego, do którego nie miałabym zastrzeżeń. Nie mniej jednak gorąco polecam przeczytanie Podróży w czasie, bo jest to cudowne wprowadzenie do nieziemskiej serii książek, które w moim czytelniczym sercu prawdopodobnie zajmą wysokie miejsce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2015 o godz 00:00 przez: aminar
Bardzo lubię w książkach motyw podróży w czasie. W książce Rysy Walker ta podróż przybiera szczególnie ciekawą formę, na tyle spodobała mi się ta część, że z pewnością sięgną po kolejną z cyklu Archiwum Chronosa. Przyznam szczerze, że mam wiele podziwu dla Rysy Walker bo stworzyła godną zainteresowania fabułę w tej powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Co mówią zwłoki Black Sue
4.5/5
32,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bezsenność we dwoje Dessen Sarah
4.3/5
27,55 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Manga krok po kroku Keck Gecko
4.8/5
41,18 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wysoko wrażliwi Aron Elaine N.
4.4/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Co mówią kości Black Sue
4.7/5
29,15 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzech śmiertelny Maria Grund
4.4/5
32,40 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczne jezioro Preston Natasha
4.5/5
27,55 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lęk off Galanti Regine
4.4/5
21,12 zł
32,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego