Pierścień ognia. Kroniki Atlantydy. Tom 2 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 30,95 zł

30,95 zł 49,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Opowieść o odwadze, walce i miłości, która jest silniejsza niż wszystko. Taris nie może uwierzyć, że Malachi naprawdę nie żyje. Azrael nie kontaktuje się z nią, więc zdesperowana dziewczyna postanawia jechać do Londynu. Niestety natrafia na Azraela z inną kobietą. Nie może uwierzyć w to, co widzi ale Azrael twierdzi, że Taris nic dla niego nie znaczyła, a ich umowa nie powiodła się nie z jego winy. Malachi chciał umrzeć i nie prosił o odroczenie śmierci.

Świat Taris rozpada się na kawałki. Najpierw strata brata, potem zdrada Azraela, a to jeszcze nie koniec…

Aristoi rozkazują Taris odszukać  pierścień ognia, niezwykłe insygnium - w przeciwnym razie dusza jej brata trafi w ręce demonów. Dziewczyna nie ma wyboru: znów udaje się na poszukiwania… Demony – także te wewnętrzne – nie zamierzają jednak ułatwiać jej życia. Czy Taris odnajdzie w sobie siłę, aby się im przeciwstawić?

Azrael chciałby naprawić swój błąd. Zaczyna do niego docierać, co tak naprawdę czuje do Taris.

Śmiertelniczkę Taris i nieśmiertelnego Azraela dzieli wszystko – pochodzenie, wartości, siła, a nawet poczucie humoru. Ale może różnice tak naprawdę są po to, by łączyć?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1324192671
Tytuł: Pierścień ognia. Kroniki Atlantydy. Tom 2
Seria: Kroniki Atlantydy
Autor: Woolf Marah
Tłumaczenie: Spirydowicz Ewa
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-10-26
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 40 x 150
Indeks: 43150151
średnia 4,8
5
79
4
15
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
03-12-2022 o godz 08:59 przez: Heather
Czasami mam wrażenie, że wyrosłam z powieści fantasy i przeczytałam już na tyle dużo, że nic mnie nie zaskoczy. A później na scenę wkracza Marah Woolf ze swoim nieprzeciętnym talentem, by udowodnić, że jednak są historie, którym zdecydowanie warto dać szansę. "Pierścień ognia" to drugi tom serii Kroniki Atlantydy, która imponuje rozmachem, zaskakuje wykonaniem i sprawia, że mimo pokaźnej liczby stron lekturę czyta się w bardzo szybkim tempie. Ostatnie wydarzenia pozostawiły we mnie więcej pytań niż odpowiedzi. Zachwycona rozgrywaną akcją nie mogłam doczekać się poznania tego co wydarzy się dalej, ponieważ autorka bardzo dobrze rozplanowała fabułę na całą trylogię, powoli i skrupulatnie podążała wyznaczonym ciągiem przyczynowo-skutkowym (nie nudziła ani przez moment!) oraz rzucała smaczki, które jednoznacznie wskazywały na efektowne rozwinięcie akcji. Drugi tom został wzbogacony o gęsty klimat i ponownie wprowadził nas do świata przesiąkniętego magią, Atlantydą oraz aniołami, gdzie wszystko może się wydarzyć. Przyznaję, że nie mogłam oderwać się od lektury i żałuję, że nie miałam pod ręką finalnej części, bo z wielką przyjemnością poznałabym ostateczne rozwiązanie. Obowiązkowe zachowanie chronologii gwarantuje wielką przygodę a podsycana niepewność co do dalszych losów bohaterów idealnie łączy się z nowymi tragediami. Taris wplątana w szereg intryg i trudnych wyborów opłakiwała śmierć brata oraz utratę miłości swojego życia. Azrael zdradził i ostatecznie odciął się od dziewczyny twierdząc, że ta nigdy nic dla niego nie znaczyła. Jednak nie czas na załamywanie rąk, kiedy Aristoi zmuszają dziewczynę do odnalezienia tytułowego pierścienia ognia, bez którego dusza Malachiego trafi w ręce demonów. Główna bohaterka rzuca się więc w ramiona niebezpiecznej misji i jednocześnie imponuje czytelnikowi hartem ducha. Taris już w pierwszym domie dała się poznać od strony niebywałej charyzmy a przeżyte doświadczenia tylko wzmocniły jej charakter. To pewna siebie, niezależna dziewczyna, która doskonale wie do czego dąży, ale i Azrael ma w tej historii swoje odpowiednie miejsce - całkowite przeciwieństwo dziewczyny uzupełnia ją od najlepszej strony i nawet jeśli różnią się wszystkim to razem wydają się stanowić spójną całość. Ich wątek romantyczny naznaczony będzie przeciwnościami, niepotrzebnymi kłamstwami oraz błędnymi decyzjami, ale to tylko napędzi akcje i sprawi, że emocje staną na najwyższym poziomie. Styl Woolf to kolejna pozytywna odsłona całej serii. Raz, że kreuje w pełni wiarygodnych, wielowymiarowych bohaterów. Dwa, że potrafi idealnie w punkt oddać wszystkie emocje. Trzy: bawi się wydarzeniami niczym wprawny bajarz, często zaskakuje, skłania do myślenia i zawsze imponuje racjonalnością akcji. Cztery - rewelacyjnie unika nudy, w jej książce nieustannie coś się dzieje, akcja jest dynamiczna a czytelnik czuje się w pełni zaangażowany, zadaje mnóstwo pytań, doszukuje się odpowiedzi i jest nierozerwalnie związany z losami bohaterów. Woolf smacznie wszystko równoważny, nie narzuca nam niczego z góry. Wątki łączą się w spójną całość i nie dominuje żaden z nich a jeśli obawiacie się, że romans stłamsi dynamikę przygody - nic bardziej mylnego! "Pierścień ognia" to książka, która skutecznie ominęła klątwę drugiego tomu. Wszystko utrzymane na najwyższym poziomie zagwarantowało mi przygodę od której nie mogłam się oderwać. Wiarygodność, poruszane wartości, zaangażowanie oraz lawina skrajnych emocji przemówiły na korzyść fabuły, która sięgnęła po moje ulubione motywy. Autorka wykazała się nie tylko talentem, ale i ogromną wyobraźnią dzięki czemu przelała na papier swój pomysł z oddaniem jego maksymalnego potencjału, by pokazać, że w tym gatunku jeszcze wiele jest do powiedzenia a miłość w połączeniu z walką o własne miejsce w świecie potrafi pokonać wszelkie przeciwności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2022 o godz 21:00 przez: Nastka_diy_book
Macie ulubioną mitologię, a może jakieś wierzenia was fascynują? Mnie osobiście od wielu lat zachwyca mitologia nordycka, ale miałam czas na pogłębianie mitologii greckiej i odrobinę liznęłam wierzeń egipskich, a obecnie zaznajamiam się z wierzeniami słowiańskimi. Książka “Pierścień ognia” Marah Woolf jest pełna nie tylko wierzeń wszelkiej maści, ale również pełna zagadek i nawiązań do rzeczy, która znamy, np. Wieży Babel. Pierwszy tom był ciekawym początkiem, za to ten tom jest niezłym rozwinięciem historii, w której nie brak zdrady, fantastycznych postaci i romansu. Pierwszy tom “Berło światła” zakończył się bardzo emocjonująco, nie mogłam się doczekać chwili, gdy będę mogła zasiąść do kolejnego tomu. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Jaguar nie musiałam długo czekać i otrzymałam od nich “Pierścień ognia”, za co bardzo dziękuję.     Nefertati musi się zmierzyć z ogromnym poczuciem straty, boli ją nie tylko zdrada mężczyzny, którego obdarzyła uczuciem, ale również odejście osoby, której tak bardzo potrzebowała w swoim życiu. Nie pomaga jej nawet fakt, że jej ukochany brat jest w miejscu, gdzie sam chciał się udać i jest szczęśliwy. Przed Taris zostaje przedstawiony kolejny artefakt, który ma znaleźć. Po raz kolejny zmuszona jest siąść z pięknym Aniołem i rozpocząć poszukiwania, tym razem wydają się one prostsze, ponieważ odwiedza ją niespodziewany gość, który daje jej pierwszą wskazówkę, dzięki której jest bliżej legendarnego Pierścienia Ognia, który wraz z Berłem Światła i Koroną Popiołów będzie w stanie przywrócić Atlantydę.    Autorka w drugim tomie przygód Anioła Śmierci i śmiertelniczki Taris nie oszczędza swoich bohaterów, ani czytelników, początek tego tomu był emocjonalnym rollercoasterem. Wydarzenia, które zakończyły pierwszy tom Kronik Atlantydy, mocno mną wstrząsnęły i nie pozwalały o sobie zapomnieć. Autorka nie zaskoczyła mnie niczym nowym w tym tomie, co mnie trochę dziwi, brak mi w nim odrobiny różnorodności. Po raz kolejny dostajemy poszukiwania magicznego artefaktu. Po raz kolejny to Taris jest osobą, wokół której się wszystko się porusza.   Lubię tę bohaterkę, lecz taka gloryfikacja jej osoby trochę mnie irytuje. Muszę przyznać, że nie jest to ciepła klucha, która oczekuje ciągłego ochraniania i ratunku, potrafi z jednym marnym nożem rzucić się na hordę demonów, więc wpasowuje się w moje gusta czytelnicze. Sama nie wiem, co mi w tej historii nie pasuje, może lekka przewidywalność, może brak chemii między mną a głównym męskim bohaterem tej historii, a może czegoś jeszcze nie dostrzegam i rozjaśni mi się w kolejnym, ostatnim już tomie. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest to zła książka, jest naprawdę dobra i bardzo miło mi się czytało ją, lecz z tyłu głowy miałam ciągłe przeczucie, że coś mi tu nie pasuje.   Uwielbiam styl pisania autorki, przez książkę się płynie, jest akcja, są poszukiwania i są opowieści o dawnych czasach, takich, którzy tylko starożytni mogą je pamiętać. Dodajmy do tego świetny dodatek na końcu książki, który został powtórzony z pierwszego tomu. Mamy tam nie tylko przepis jednego z bohaterów tej książki, ale i rozpiskę kto kim jest. W pierwszym tomie miło było tam zajrzeć, ale nie było to konieczne, ponieważ mimo różnorodności postaci to nie pogubiłam się w nich i poczułam nić porozumienia z większością.  Z niecierpliwością czekam na kolejny, ostatni już tom “Korona Popiołów”, autorka znów zakończyła swoją książkę z przytupem i ciężko mi wysiedzieć nie wiadomo, ile czasu w oczekiwaniu na zakończenie tej historii. Książkę otrzymałam w ramach współpracy barterowej od wydawnictwa Jaguar, za co bardzo dziękuję. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2022 o godz 16:55 przez: Snieznooka
Marah Woolf jest pisarką, której twórczość cenię, kiedy czytałam pierwszy tom Kronik Atlantydy pod tytułem „Berło Światła” wiedziałam, że za nic na świecie nie odpuszczę tej historii. Nie mogłam się wprost doczekać kontynuacji, zwłaszcza, że byłoby to kolejne spotkanie z historią, w której możemy odszukać elementy mitologiczne. Nie ma zbyt wielu książek lub ja nie trafiłam na te, w których możemy się spotkać z mitologią egipską. Pióro autorki jest dla mnie przystępne i zachęcające, uwielbiam sposób, w jaki potrafi wykreować bohaterów, zawsze podsyca to we mnie ciekawość. Nie mogłam się doczekać, kiedy „Pierścień ognia” zostanie u nas wydany, byłam przekonana, że autorka spor tam namiesza. Główną bohaterką książki autorstwa Marah Woolf pod tytułem „Pierścień ognia” jest dwudziestoczteroletnia Nefertari de Vesci. Zajmuje się odzyskiwaniem skradzionych przedmiotów, jest dobra w tym, co robi, pracowała wspólnie z bratem - Malachim hrabią de Mandeville nim zginął. Taris nie może się pogodzić z jego stratą, liczyła na jakikolwiek kontakt ze strony Azraela, jednak ten milczał. Postawiła udać się, więc do Londynu, coś ciągle nie dawało jej spokoju. Kiedy dociera na miejsce widzi Azraela w towarzystwie innej kobiety, co sprawia, że coś się w niej pęka, zwłaszcza, że Anioł uważa, że wykonanie umowy nie powiodło się nie z jego winy a sama Taris nic dla niego nie znaczyła. Rzekomo brat kobiety nie chciał żyć, taka informacja dodatkowo uderza w kobietę. Zbyt wiele na nią spadło w ostatnim czasie, śmierć brata, zdrada, jednak nie mogła oddać się cierpieniu, kiedy Aristoi oczekują od niej czegoś więcej. Taris musi odnaleźć tytułowy pierścień ognia, jeśli tego nie zrobi dusza jej brata zostanie zesłana na „łaskę” demonów. Czy ma, więc jakiekolwiek wyjście? Jak potoczy się sprawa z Azraelem? Czy Teris uda się odnaleźć pierścień? „Pierścień ognia” autorstwa Marah Woolf to powieść, w której bardzo istotną rolę odgrywa mitologia, tajemnice, a także Anioły. Uwielbiam takie połączenie, książki fantastyczne są tym, co uwielbiam. Mogę zwiedzać zupełnie inne światy, rozwiązywać zagadki, które wpływają na bohaterów i podążać wraz z nimi w nieznane. Autorka zdecydowała się na wprowadzenie przyjaciółki dla Taris, co bardzo mi się podobało. Nie sposób jest nie wspomnieć o Kimmy, że ją polubiłam i czerpałam przyjemność, kiedy tylko pojawiała się na łamach książki. Główna bohaterka dostała w tej powieści opalić, zdrada, rozczarowanie, cierpienie, śmierć brata i kolejna niebezpieczna misja z artefaktem do odnalezienia. „Pierścień ognia” to historia, która jest przemyślana, posiada wiele zwrotów akcji, czytelnik niczego nie może być pewien, a już zwłaszcza tego, co wydarzy się za chwilę. Marah Woolf potrafi tworzyć historię w sposób emocjonalny, rozbudzając wiele uczuć w czytelniku. Taris jest wspaniałą bohaterką, mierzącą się z wieloma problemami, które być może przygniotłyby nie jednego, ale ona stara się wszystkiemu sprostać i zrobić to, co trzeba. Nie mogę się doczekać dalszych przygód bohaterki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2022 o godz 11:19 przez: readingpluscoffee
Marah Woolf – mam słabość do każdej z Twoich książek, a Kroniki Atlantydy kocham szczególnie. Dlaczego więc napisałaś takie zakończenie? Jak mam wytrzymać bez trzeciego tomu? Po druzgocącym finale pierwszej części myślałam, że tutaj trochę zwolnimy. Mylne były jednak moje wyobrażenia. Pierwsze sto stron to kubeł zimnej wody wylewany wprost na głowę czytelnika – smutek, rozczarowanie, szok spowodowany wychodzącymi na jaw tajemnicami i zachowaniem Azraela, czy groźbą skierowaną do głównej bohaterki. Zaraz potem do życia Nefertari w pełnej krasie wkracza nowy, nieplanowany bohater, który ujawnia nowe informacje odnośnie drugiego artefaktu – pierścienia ognia. I od tego momentu zaczyna się jazda bez trzymanki. Ile tutaj się wydarzyło! Same poszukiwania pierścienia na myśl od razu przywoływały mi przygody Percy’ego Jacksona połączone z każdym możliwym filmem typu „Skarb Narodów”. Zagadki stworzone na podstawie wszystkich mitologii razem wziętych, rada złożona z przedstawicieli Olimpu, Aniołów czy nawet Asgardu, a całość oparta na historii Salomona i króla Aleksandra. Do tego dochodzi spisek wśród Aristoi, tajemnicze ataki demonów i coraz częściej pojawiające się wątpliwości bohaterów odnośnie prawdziwego celu poszukiwania insygniów. Dodajmy jeszcze zakazaną miłość bez przyszłości, czy wybaczenie staremu przyjacielowi wszystkich krzywd i mamy historię, której jeden rozdział liczył sobie 100 stron, a ja nawet nie wiem kiedy go przeczytałam i zaczęłam kolejny. Normalnie moglibyście spodziewać się całej litanii zażaleń odnośnie tej liczby, ale w przypadku książek Marah sto stron traktuję jak dwadzieścia. To, co jednak najbardziej mi się podobało, to rozwinięcie postaci. W tym tomie autorka skupiła się na jeszcze lepszym zarysowaniu charakterów bohaterów. Wreszcie dużo wyraźniej widziałam Kimmy, Horusa, Dantego, czy Seta. Uwielbiam również rozdziały z perspektywy Azraela i jego potyczki z samym sobą – tym co powinien i tym czego naprawdę chce. Jego relacja z Nefertari jest trudna, pełna wzlotów i upadków, niedopowiedzeń i niepewności, a kiedy zdaje się, że wychodzi na prostą wtedy jest… Koniec. Finał, który łamie serce i zostawia po sobie masę pytań i frustracji. Zakończenie, z którym nie mogę się pogodzić, w którym wykorzystany wątek mnie nie przekonuje i które widziałabym inaczej przez co jeszcze bardziej chcę sięgnąć po trzeci tom i wierzcie mi, gdyby oryginał nie był po niemiecku już bym szukała angielskiej wersji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2022 o godz 11:57 przez: z ksiazka w plecaku
[współpraca reklamowa] Wydawnictwo Jaguar „Pierścień ognia” to druga część cyklu Kroniki Atlantydy. Pierwszy tom bardzo mi się podobał. Sprawił, że na nowa mam ochotę odkryć ten gatunek. Drugi tom według mnie jest jeszcze lepszy niż pierwszy. Po części dlatego, że już nie gubiłam się w postaciach, ale przede wszystkim, ze względu na emocję jakie dostarczyła mi dwójka głównych bohaterów. Wraz z Nefertari przeżyłam stratę brata i ból związany ze zdradą Azrael. A później miotałam się wraz z nią czy dać się ponieść uczuciom czy raczej znienawidzić na zawsze Anioła Śmierci. Przecież i tak obie jesteśmy śmiertelniczkami i taki związek nie ma przyszłości. Pierwszy tom kończy się odnalezieniem berła światła przez Taris i inne fantastyczne istoty. Azrael dostał to czego pragnął, ale nie wywiązał się ze swojej części umowy. Miał on uratować od śmierci brata Nefertari. Od początku była to jednak pusta obietnica. A żeby jeszcze bardziej zniechęcić do siebie dziewczynę, Anioł Śmierci powiedział jej, że ta którą kocha od 12 tysięcy lat nadal żyje. Chyba można sobie wyobrazić co w tym momencie czuła Taris. W drugim tomie jednak istoty nadprzyrodzone nie dają dziewczynie spokoju. Tym razem Azrael chce odnaleźć Atlantydę, a bogowie grożą, że jeśli nie pomoże im odnaleźć pierścienia ognia, oddadzą duszę Malachiego demonom. Taris nie ma wybory i musi po raz kolejny wyruszyć w niebezpieczną przygodę, w której nie wie, komu może zaufać a komu nie. Autorka posiada bardzo lekkie pióro i książkę, chociaż nie jest cienka, czyta się bardzo szybko. To co mnie bardzo podoba się w tej powieści, to świat demonów, aniołów śmierci, dżinów, wampirów, który przelata się z postaciami biblijnymi czy historycznymi. Bohaterowie podobnie jak w pierwszej części zostali świetnie wykreowani. Każdy z nich jest inny, każdy ma własną przeszłość. Dialogi i uszczypliwości wobec siebie dwójki głównych bohaterów sprawiały, że nie jeden raz na mojej twarzy zawitał uśmiech. Książka posiada wszystkie cechy które poszukuję w fantastyce. Barwne postacie, zakazana miłość pomiędzy człowiekiem a postacią nadprzyrodzoną. Akcję, która wciąga od pierwszej strony i nie zwalnia ani na chwilkę. I zakończenie, które mega zaskakuje i sprawia, ze już się chce przeczytać kolejny tom i odnaleźć kolejne ostatnie insygnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2022 o godz 21:09 przez: Agnieszka
📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚 "Gdy człowieka dotyka śmierć, umiera śmiertelnie. To, co wieczne i nieprzemijające, idzie dalej, schodzi śmierci z drogi." 📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚 "Pierścień ognia" to druga część trylogii Kroniki Atlantydy autorstwa Marah Woolf. Ta część jest zupełnie inna od poprzedniej. Inna nie znaczy gorsza, a wręcz przeciwnie, lepsza niż by się wydawało. Zaczyna się od rozpaczy i bólu. Utrata Malachiego jest dla Nefertari, szokiem i niekończąca się rozpaczą. Zmarnowała ostatnie dni jego życia na poszukiwania berła i z tym nie może się pogodzić, że nie było jej obok. Do tego nie może liczyć na Azraela, bo on postanawia się od niej odsunąć. Niestety Aristoi mają inne plany dla Taris. Musi odnaleźć kolejne insygnium władzy - Pierścień ognia, bo inaczej dusza Malachiego nie zazna spokoju. Taris wyrusza w podróż, towarzyszy jej wesoła gromadka Azraela oraz Set. Co ich tym razem czeka??? Jak wspomniałam, ta cześć jest zupełnie inna. Taris musi najpierw zmierzyć się z rozpaczą, pogodzić się z utratą brata, następnie musi przestać nienawidzić, pewnego upartego anioła. Do tego pojawiają się nowe postaci, które dużo wnoszą do poszukiwań. Ta wyprawa jest o wiele bardziej niebezpieczna, demony coś knują. Zaczyna robić się krwawo i brutalnie. Czy uda im się odnaleźć pierścień ognia??? Jakiego będą tego koszty??? W tej części bardzo polubiłam postać Seta oraz Tammy. Dziewczyna wreszcie dojrzała, sprzeciwiała się rodzicielce i wyruszyła w niebezpieczną podróż razem z Taris. Co do Seta, cały czas było mi go szkoda. Każdy miał do niego jakieś pretensje. Liczę, że w kolejnej części pokażę na co go stać, będę trzymać za to kciuki😊. Książkę czyta się ekspresowo, akcja nie daje nam się nudzić. Ciągle jesteśmy zaskakiwani. Do tego dochodzą świetne dialogi, które niejednokrotnie poprawiały mi humor. Zakończenie to dla mnie szok. Jak tak można. Choć znając książki autorki powinna się tego spodziewać. Zawsze kończy w takim momencie, że chce się więcej 😊. Jeżeli lubicie książki o poszukiwaniu skarbów, pełne mitologii egipskiej, niebezpieczeństw, humoru oraz szczypty romansu, to jest książka dla Was. Ja jestem zachwycona i niecierpliwie czekam na kolejną część. Nie zostaje mi nic innego jak Wam polecić ❤️. Czytajcie, warto😁😁😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2022 o godz 18:48 przez: Vaconafa
Lubicie opowieści przepełnione demonami, bogami i aniołami? Może marzycie o przygodzie niczym Indiana Jones czy Lara Croft? Jeśli tak to mam dla Was idealną trylogię! Kroniki Atlantydy autorstwa Marah Woolf zabiorą Was w niesamowitą przygodę w towarzystwie postaci z mitologii, Biblii czy historii. Azrael nie dotrzymał swojej części umowy, więc Nefertari straciła to co dla niej najcenniejsze. Dodatkowo szantażem jest zmuszona do poszukiwania kolejnego insygnia. Nie wie komu może zaufać ani nie ma pojęcia gdzie szukać. Przed nią trudne wyzwanie, czy uda jej się stanąć na wysokości zadania również i tym razem? Sięgnijcie po powieść by poznać losy Azraela oraz Nefertari i ich przyjaciół. Poznajemy opowieść z perspektywy Taris oraz Azraela. Momentami miałam ochotę trzasnąć ich książką w głowę zmęczona ich myślami i działaniami. Na szczęście przynajmniej można próbować wytłumaczyć ich jakąś logiką i postępowanie próbować zrozumieć, co momentami jest utrudnione ale nie niemożliwe. Bardzo podoba mi się podejście Taris do zemsty i nienawiści oraz decyzja o zawodowym podejściu do całej sytuacji. Przez większość powieści zachowuje się racjonalnie i odpowiedzialnie i za to ją lubię. Pozostałe postacie są różnorodne i chętnie również z ich perspektywy zerknęłabym na świat by szerzej poznać całą historię i to co działo się poza głównym wątkiem poszukiwań pierścienia. Podoba mi się mimo wszystko ogrom tajemnic i niedopowiedzeń, które pozwalają nam na samodzielną analizę danych, które mamy i zastanawiania się jak to wszystko się ułoży. Bardzo podobała mi się wizja świata zmarłych, którą poznajemy na samym początku powieści. Podoba mi się również różnorodność postaci i istot magicznych. Nawiązania do historii i pomocniczy spis na końcu postaci śmiertelnych, nieśmiertelnych, historycznych oraz oś czasu bardzo ułatwią lekturę. Świetny przepis na brownie jest również miłym dodatkiem i na pewno go wypróbuję. Zdecydowanie muszę nadrobić też poprzednie książki autorki, których nie czytałam jeszcze. Czekam z niecierpliwością na kontynuację tej historii i finał. Polecam! Zwłaszcza jeśli uwielbiacie książki w takim klimacie jak filmy o Indianie Jonesie! Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję bardzo wydawnictwu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2022 o godz 18:01 przez: Oliwia
Dzisiaj przychodzę do Was z książką, która rozłożyła mnie na łopatki. Podobnie jak w przypadku pierwszego tomu, "Berło Światła", teraz także nie mogłam się pozbierać. Zakończenie pozostawiło mnie z ogromnym kacem książkowym i na inne książki nie potrafię nawet spojrzeć, a to mówi samo za siebie. Znacie mnie, także bardzo dobrze wiecie, że jeszcze żadnej książki ani serii, nie nazwałam historią mojego życia. I wiecie co? Nadszedł ten moment, całe "Kroniki Atlantydy", są serią mojego życia. Pewnie zastanawiacie się czemu, że przecież to książki o mitologii. Tak, faktycznie mitologia odgrywa w nich duże znaczenie, w końcu jest ich bazą. I ja jestem tym zachwycona, od 11 lat mitologia jest duża częścią mojego życia. Starożytność, życie filozofów, bogowie, piramidy są mi bliskie. Uwielbiam o tym czytać i dowiadywać się czegoś nowego i tutaj mam to wszystko. Ponadto całą seria, jest historią o przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, po prostu o życiu. Widać to szczególnie w tym tomie, anioły wcale nie są takie święte, mają więcej za uszami niż nam się wydaje. Bogowie nie są wielcy i mądrzy, tylko naiwni i tchórzliwi. Dżinowie wcale nie spełniają życzeń i są podstępni. W tej historii nie ma znaczenia czy jesteś śmiertelny, czy nieśmiertelny, bo jeden zły ruch i wszystko może być stracone. Pewnie zastanawiacie się co u Taris? Nie będę Was okłamywać, źle. Musi uporać się z rozpaczą, poczuciem zdrady i z własnym lękiem przed przyszłością. Na szczęście ma przy sobie przyjaciół i co najważniejsze Kimmy. Tom ten jest pełen emocji, zdrad, rozczarowań i zwrotów akcji. Właśnie dlatego kocham książki Marah, ponieważ daje mi wszystko czego potrzebuje, a nawet więcej. Styl, język i wszystko pozostałe sprawiają, że czytanie staje się rejsem w nieznane. Między Azraelem i Sethem iskrzy, więc trzeba uważać, żeby pokład się nie zapalił. Miejmy nadzieję , że wszyscy dopłyniemy do celu i nikt nie wypadnie za burtę, podczas poszukiwania pierścienia. Brutusie, obyś się nie pojawił w tej historii. 5/5 ⭐️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2022 o godz 13:47 przez: SzkolnyKlubRecenzenta
„Pierścień ognia" to drugi tom trylogii Kroniki Atlantydy, której autorką jest Marah Woolf. W pierwszym tomie główna bohaterka, Nefertari de Vesci, wyruszyła wraz z aniołem Azraelem na poszukiwanie starożytnego Berła Światła, tym razem została natomiast zmuszona do odnalezienia kolejnego artefaktu - Pierścienia Ognia. Jeśli jej się nie uda, dusza jej brata, Malachiego, zostanie oddana w ręce demonów. Na domiar złego, kobieta natrafia na Azraela z inną kobietą, a sam anioł zachowuje się, jak gdyby Taris nic nigdy dla niego nie znaczyła. Czy zrozpaczona po śmierci brata i zdradzie ukochanego Nefertari będzie w stanie ukończyć powierzoną jej misję? Jakie niebezpieczeństwa czyhają na nią tym razem? Pierwszy tom Kronik Atlantydy bardzo mi się podobał, dlatego miałam równie wysokie, a może nawet i wyższe, oczekiwania wobec drugiej części. Jak można się było spodziewać, Marah Woolf zdecydowanie stanęła na wysokości zadania. Niesamowite zwroty akcji oraz emocje, które przeżywałam w trakcie czytania na długo pozostaną w mojej pamięci. I chociaż osobiście nie przepadam za rozległymi wątkami romantycznymi w fantastyce, mogę z czystym sercem przyznać, że „Pierścień ognia" czytałam z zapartym tchem, a w pewnych momentach sama zastanawiałam się, co bym zrobiła na miejscu protagonistki. Wysiłek, jaki Woolf włożyła w napisanie tej książki, również zasługuje na ogromny szacunek. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, ile czasu musiało zająć znalezienie tych wszystkich historycznych i mitologicznych szczegółów. To nie jest praca, którą można wykonać w godzinę lub dwie. Zdecydowanie polecam „Pierścień ognia" wszystkim, którzy tak jak ja zakochały się w pierwszej części, a osoby interesujące się mitologią egipską bądź zwyczajnie lubiące nadnaturalne stworzenia jak wampiry i anioły oraz wiele innych, zachęcam do przeczytania obu tomów. Teraz nie pozostaje mi, niestety, nic innego, jak z niecierpliwością wyczekiwać zakończenia serii. WL Szkolny Klub Recenzenta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2022 o godz 11:22 przez: Emme z Fantastyki na luzie
Czy jest coś lepszego niż książka, która porywa Was od pierwszej strony, trzyma przy sobie coraz bardziej wraz z każdym następnym rozdziałem, aż w końcu powoduje, że oddajecie jej serce? Ja miałam tak z drugim tomem Kronik Atlantydy, czyli z "Pierścieniem Ognia". Jest to bezpośrednia kontynuacja tomu pierwszego. Akcja rozpoczyna się w momencie, w którym kończy się pierwszy tom. I choć doskonale wiemy, co będzie działo się w drugiej części - no bo heloł... trzeba znaleźć trzy artefakty, c'nie? - to nie ma to najmniejszego znaczenia, bo i tak książka zaskakuje. Mimo tego, że opiera się na takim samym schemacie co "Berło Światła", to dzięki pojawieniu się nowych emocji, nowych postaci, nowych zagadek, ale i przedstawionej nowej opowieści starożytnego Egiptu, jest to książka, która pochłonęła mnie od pierwszej strony. Relacje między bohaterami ulegają zmianom, trochę się rozluźniają między Taris a Aniołem, natomiast zacieśniają się między Taris a Sethem. Swoją drogą... kto tak jak ja shipował tę dwójkę? 😅 Ale żeby nie było nieporozumienia. Nie ma tutaj mowy o trójkącie miłosnym, o nie, nie. Taris rusza na poszukiwania zaginionego pierścienia, nawiązuje nowe sojusze, rozwiązuje kolejne zagadki i ucieka przed śmiercią, bo okazuje się, że jej poszukiwania nie wszystkim się podobają. Akcja pędzi, dzieje się, oj, dzieje w tym tomie. Cała historia się pięknie spina, dążąc do zakończenia, które... wbija w fotel. Ja już więcej nie powiem, bo przeżywam to cały czas. Podczas czytania finału nie wiedziałam, czy być wściekła, czy smutna. A jeśli już to na bohaterów, autorkę czy może na wydawnictwo, że trzeci tom nie pojawił się wraz z drugim? Jeśli lubicie młodzieżówki z wątkiem romantycznym, opierające się na mitologii, poszukiwaniach starożytnych artefaktów, zagadkach, to nie ma co się dłużej zastanawiać - czytajcie "Berło Światła". I od razu szykujcie w pogotowiu drugi tom, a wraz z nim chusteczki. Tak, nie obejdzie się bez chusteczek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2023 o godz 23:13 przez: Rozczytana_slowami
Stało się, Azrael nie dotrzymał obietnicy. Malachi nie żyje… Taris straciła kolejną cząstkę siebie, kolejnego członka rodziny, jej jedyne oparcie w trudnych chwilach. Nie miała nawet czasu żeby się pożegnać. Berło światła zostało znalezione ale jakim kosztem. Pogrążona w żałobie, smutku i nadziei że bogowie mogą jeszcze coś zmienić, natrafia na Azraela… ale z inną kobietą. Ten egipski buc uważa, że Taris nic dla niego nie znaczy i nie uratował jej brata bo sam chciał odejść. Aristoi każą odszukać dziewczynie kolejny magiczny artefakt – pierścień ognia. Nie wzięli pod uwagę, że Taris jest w rozsypce i po tym co jej zrobili wcale nie będzie chciała z nimi współpracować. Aristoi nigdy się nie odmawia, więc zaczynają ją szantażować, że dusza Malachiego trafi w ręce demonów i nie zazna spokoju. Czy Taris znajdzie w sobie tą siłę aby odszukać kolejny artefakt i rozwiązać zagadkę, która pozostała w ukryciu przez tysiąclecia? Co lub kogo tym razem będzie musiała poświęcić. A co jeśli każda tajemnica ma swoje drugie dno? „Kroniki Atlantydy” to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii fantastycznych! Jestem zauroczona tajemnicami Starożytnego Egiptu i tym charakterystycznym dreszczykiem emocji. Taris po raz kolejny balansuje na krawędzi życia i śmierci, wdając się w iście niebezpieczny romans. Przyjmując kolejne zlecenie chce pokazać Aristoi, że nic ani nikt nie jest jej w stanie złamać, nikt ani nic nie przeszkodzi jej aby rozwikłać kolejną zagadkę, nikt ani nic nie przeszkodzi jej w odkryciu prawdy, nawet jeśli będzie bolesna. O ile pierwszy tom był moim 10/10 o tyle „Berło Światła” troszkę nie dorównuje poziomem. Intrygi są świetne, dreszczyk emocji niezapomniany a końcówka… średnia. Mam wrażenie jakby autorka trochę nie miała na nie pomysłu i chciała iść na skróty. Liczę, że w trzecim tomie to naprawi i zrobi wybuchowy finał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 20:58 przez: Katarzyna Płaza
„Pierścień ognia” to książka, która już od pierwszych stron doprowadzała mnie do łez. Trochę mnie to zaskoczyło, ponieważ nie spodziewałam się, aż takich emocji. Od momentu skończenia poprzedniego tomu minęło jednak trochę czasu i nie przypuszczałam, że tak bardzo przepadłam w tej historii i zżyłam się z bohaterami. Azrael działał mi tu na nerwy, ponieważ długo nie potrafiłam się pogodzić z tym, co zrobił. Owszem, widać było jego skruchę, ale to nie umniejszało jego winy. Dopiero później zaczęłam spoglądać na pewne sprawy trochę inaczej dzięki Taris. To ona otworzyła mi oczy i, oczywiście nie dosłownie, powiedziała, że tak widocznie musiało być. Co do dziewczyny to po raz kolejny zrobiła na mnie wrażenie tym, z jaką łatwością łączyła fakty. Widać, że poszukiwanie zaginionych artefaktów sprawiało jej radość, mimo że nie było to proste zadanie. Myśle, że spokojnie mogę napisać, że Taris to taki Indiana Jones w kobiecej postaci. Mocnym punktem serii jest ta cała tajemniczość. Marah Woolf naprawdę świetnie wymyśla te wszystkie zagadki, a do tego kreuje oryginalnych bohaterów. Jestem ogromnie ciekawa, jak autorka wpadła na pomysł, żeby połączyć ze sobą wiele mitologii, religii. To naprawdę sztuka, aby dać tak wiele różnych postaci, historii i jeszcze zapanować nad chaosem tego wszystkiego. „Pierścień ognia” to książka przepełniona bólem, pokazująca jak wielka może być miłość i równocześnie, jak czasami ciężko komuś przebaczyć. Zostały tu naprawdę dobrze zarysowane relacje między postaciami. Nie chodzi mi tylko o skomplikowany wątek romantyczny między Taris, a Azraelem, ale również interakcje między przyjaciółmi. Do tego zakończenie ponownie zostawiło mnie z lekko uchylonymi z szoku ustami. Jestem zachwycona tą serią!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2023 o godz 13:57 przez: faaibaa
Poprzednia część kończy się w momencie, kiedy Azrael nie wywiązuje się z obietnicy i nie ratuje od śmierci brata Nefertari. Dziewczyna nie potrafili wybaczyć mu zdrady. Dodatkowo wszystko pogarsza fakt nakrycia go w towarzystwie innej... Niestety nie wszystko jest takie, jak mogłoby się wydawać... Nadprzyrodzeni nie mają zamiaru zostawiać dziewczyny w spokoju... Nie mają zamiaru zaprzestania, na odzyskaniu jedynie jednego artefaktu... __________ Pierwsza część mnie oczarowała, jednak druga zrobiła na mnie jeszcze lepsze wrażenie. Nic tu nie jest pewne, czy też przewidywalne. Intrygi i niedopowiedzenia lawirują zdarzeniami. Fabuła zaskakuje i wciąga. Pojawia się tam motyw straty oraz radzeniu sobie z sytuacją. Główna bohaterka jest silną osobowością, chociaż posiada oczywiście również słabość. Brat był jej ukochaną opoką i nie potrafi się pogodzić z faktem, że go już nie ma... Gotowa jest poświęcić dla niego wszystko... Książka zawiera świetną przygodę, przepełnioną ciekawymi, zaskakującymi zwrotami akcji. Bardzo oryginalna propozycja, która daje do myślenia. Odnajdziecie w niej między innymi bogów, anioły oraz wampiry. Kocham klimaty związane z Egiptem i mitologią, więc dla mnie to pierwszorzędna propozycja. Dodając do tego świetną fantastykę oraz lekki, świetnie wpasowujący się w treść wątek miłosny i mamy powieść idealną! Często mam problem z tego typu połączeniami. Jednak tym razem romans nie góruje nad resztą fabuły i muszę przyznać, że to świetne rozwiązanie sprawy! Zadowoli zarówno tych, którzy uwielbiają fantastykę w połączeniu z romansem, jak i tych, którzy wolą raczej czyste fantastyczne propozycje. Cóż mogę jeszcze dodać...? Czytajcie i się nie zastanawiajcie, bo to naprawdę dobra propozycja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2022 o godz 06:16 przez: faaibaa
Poprzednia część kończy się w momencie, kiedy Azrael nie wywiązuje się z obietnicy i nie ratuje od śmierci brata Nefertari. Dziewczyna nie potrafili wybaczyć mu zdrady. Dodatkowo wszystko pogarsza fakt nakrycia go w towarzystwie innej... Niestety nie wszystko jest takie, jak mogłoby się wydawać... Nadprzyrodzeni nie mają zamiaru zostawiać dziewczyny w spokoju... Nie mają zamiaru zaprzestania, na odzyskaniu jedynie jednego artefaktu... __________ Pierwsza część mnie oczarowała, jednak druga zrobiła na mnie jeszcze lepsze wrażenie. Nic tu nie jest pewne, czy też przewidywalne. Intrygi i niedopowiedzenia lawirują zdarzeniami. Fabuła zaskakuje i wciąga. Pojawia się tam motyw straty oraz radzeniu sobie z sytuacją. Główna bohaterka jest silną osobowością, chociaż posiada oczywiście również słabość. Brat był jej ukochaną opoką i nie potrafi się pogodzić z faktem, że go już nie ma... Gotowa jest poświęcić dla niego wszystko... Książka zawiera świetną przygodę, przepełnioną ciekawymi, zaskakującymi zwrotami akcji. Bardzo oryginalna propozycja, która daje do myślenia. Odnajdziecie w niej między innymi bogów, anioły oraz wampiry. Kocham klimaty związane z Egiptem i mitologią, więc dla mnie to pierwszorzędna propozycja. Dodając do tego świetną fantastykę oraz lekki, świetnie wpasowujący się w treść wątek miłosny i mamy powieść idealną! Często mam problem z tego typu połączeniami. Jednak tym razem romans nie góruje nad resztą fabuły i muszę przyznać, że to świetne rozwiązanie sprawy! Zadowoli zarówno tych, którzy uwielbiają fantastykę w połączeniu z romansem, jak i tych, którzy wolą raczej czyste fantastyczne propozycje. Cóż mogę jeszcze dodać...? Czytajcie i się nie zastanawiajcie, bo to naprawdę dobra propozycja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2022 o godz 18:03 przez: Maja
🔹Taris kolejny raz zostaje wciągnięta w magiczny świat pełny bogów, aniołów i przeróżnych stworzeń. Tym razem Pierścień Ognia będzie reliktem, który będzie miała za zadanie odszukać. Jednocześnie zmagając się z ogromem emocji miedzy innymi z żałobą i miłością. 🔹Pierścień ognia w moim odczuciu jest naprawdę genialną kontynuacją. Nafaszerowana jest ogromem przygód, zakazaną miłością, rodzinnym ogniskiem, smutkiem. Wachlarzem emocji, który towarzyszyć nam będzie przez całą lekturę. Dodatkowo pełna ciekawostek ze świata mitologii co tylko zachęca do dalszych poszukiwań. 🔹Akcji niczego nie brakuje. Zwalnia w odpowiednich momentach, żeby następnie uderzyć że zdwojoną mocą. Nie ma w niej momentu w którym zaczęłabym tracić zainteresowanie. 🔹Jeżeli chodzi o bohaterów tak samo jak w poprzedniej części, każdy uczestnik tej przygody jest niezwykle interesujący. Każdy z własną przeszłością, która nadawałaby się na oddzielną historię. W tym tomie na główne prowadzenie oprócz Nefertari i Azraela wychodzi Kimmy - która dostała swoje pięć minut, żeby zabłyszczeć. Horus - który nie potrafi poradzić sobie z emocjami, oraz Set - bardzo interesujący charakter, powoli zaskrabiający sobie nasze zaufanie. 🔹Wątek zakazanej miłości również został poprowadzony świetnie. Tajemnice miedzy Taris, a Azraelem sporo namieszają w ich życiu uczuciowym. A nam pozwolą śledzić go z zapartym tchem. 🔹Końcówka szokująca. Nie spodziewałam się takiego zakończenia. Może nie jest to droga, w którą ja bym poszła pisząc książkę, jednak nie mam co narzekać, było emocjonująco! Może się okaże, że w trzecim tomie zrozumiem czemu wydarzyło się to w ten, a nie inny sposób.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-12-2022 o godz 21:50 przez: booksoverhoes
Powiedzieć, że byłam rozczarowana pierwszym tomem "Kronik Atlantydy", to jakby nic nie powiedzieć. Bo chociaż niesamowicie podobał mi się pomysł na połączenie historii Atlantydy, bogów starożytnego Egiptu i śmiertelniczki szukającej magicznych artefaktów, byłam raczej zażenowana wykonaniem. Ale wszyscy mówili, że druga część jest dużo lepsza, więc oto jestem po przeczytaniu "Pierścienia ognia" i muszę przyznać im rację. Zacznijmy od tego, że książkę czyta się błyskawicznie i trudno się od niej oderwać. Zagadki, które muszą rozwiązać bohaterowie, są ciekawe, a zwroty akcji zaskakujące (oprócz zakończenia, które było tak bardzo oczywiste). Zachwyca różnorodność bogów i mitologicznych, a także historycznych postaci, które autorka wplotła w swoją opowieść. Chociaż gdy młot Thora został nazwany mieczem, miałam ochotę zamknąć książkę i już do niej nie wracać. Cieszy mnie też, że gdy któryś z tysiącletnich bogów zachowywał się irracjonalnie, tym razem przynajmniej pozostali bohaterowie zwracali na to uwagę. Wątek miłosny trochę mnie rozczarował - uważam, że niektóre jego aspekty rozwiązały się za szybko. Byłam też autentycznie zażenowana, czytając wszystkie pełne podtekstów rozmowy, które ZAWSZE odbywały się przy ogromnej publiczności. Najbardziej jednak boli mnie kwestia korekty, która zdecydowanie mogłaby być lepsza, żebyśmy nie musieli czytać, jak Taris mówi o sobie w rodzaju męskim i doszukiwać się znaczenia słów w gąszczu literówek. Po tej części zaliczam "Kroniki Atlantydy" do moich guilty pleasure, bo mimo mnóstwa drobnych niedociągnięć i żenujących momentów, "Pierścień ognia" czytało mi się aż za dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2022 o godz 08:39 przez: aga.czyta.wszedzie
Nefertari dotrzymała słowa i odnalazła berło światła. Po przekazaniu go nieśmiertelnym dotarło do niej, że Azrael ją okłamał, a jej brat wyruszył w ostatnią podróż. Najchętniej odnalazłaby i zniszczyła resztę artefaktów, żeby anioł nie miał możliwości wrócić na Atlantydę. Niestety nie będzie jej to dane, ponieważ jeśli nie odda w ręce bogów pierścienia ognia, dusza Malachiego zostanie przekazana demonom. Tym oto sposobem Nefertari musi przełknąć gorycz zdrady i wyruszyć na kolejne poszukiwania. Problemem jest jednak to, że nie wie komu może zaufać, a obecność Azraela wywołuje w niej mało pożądane emocje. Śmiało mogę powiedzieć, że Kroniki Atlantydy stają się jedną z moich ulubionych serii. Uwielbiam historię którą stworzyła autorka, a bohaterowie jakich tu poznajemy są niesamowici. Uwielbiam Nefertari, Malachiego, a nawet Azraela, którego pewne zachowania doprowadzały mnie do szału. Marah Woolf bez wątpienia dała w tej części czytelnikom pstryczka w nos. Sami nie jesteśmy do końca w stanie określić który z bogów jest przyjacielem, a który wrogiem. Byłam bardzo zaskoczona jak potoczyła się ta część, a co dopiero zakończenie! Muszę przyznać, że przez to co pojawiło się na ostatniej stronie, nie umiem cierpliwie czekać na kolejny tom. Jestem zniecierpliwiona i głodna dalszych przygód bohaterki. Jak można zostawić czytelnika w tak kulminacyjnym momencie! Jest zachwycona "Pierścieniem ognia". Książka dostarczyła mi niezapomnianych wrażeń i bardzo bym chciała już trzymać w rękach "Koronę popiołów". Cóż... Chyba jednak będę musiała uzbroić się w cierpliwość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2022 o godz 11:30 przez: ksiazeczkowy_potwor
❗️UWAGA❗️ „Pierścień ognia” jest kontynuacją „Berła światła” i jeśli jej nie czytaliście pierwszego tomu w tej recenzji mogą pojawić się ❗️SPOILERY❗️ Jeśli miałabym podać Wam przepis na serię Kronik Atlantydy wyglądałby mniej więcej tak: - szklanka przygód Indiany Jonesa - szklanka tajemnic starożytnego Egiptu - dwie łyżki odwagi - łyżka miłości - szczypta pikanterii - zmiksowane wcześniej mitologie i religie świata Wszystko mieszamy ze sobą i wychodzi nam to cudo! Niestety Azrael nie dotrzymał obietnicy i Taris już od pierwszych stron będzie musiała zmagać się z największym koszmarem, jakim jest utrata najbliższej osoby. W tej części autorka jej nie oszczędza. Musi znosić wielki ból po odejściu Malachiego a do tego zdaje sobie sprawę, że Anioł, do którego bardzo ją ciągnie, jest zakochany w kimś innym i po odzyskaniu zaginionych artefaktów wróci na Atlantydę. Zostanie wtedy sama a strach przed samotnością jest czymś okropnym. Na szczęście u swojego boku ma jeszcze kuzynkę i Harolda, który opiekuje się domem i jest absolutnie ciepłą oraz sympatyczną postacią w tej powieści! Co serwuje nam „Pierścień ognia”? Kolejną zagadkę, podróż i zmaganie się z demonami! Akcja nie zwalnia tempa, poznamy też nowych bohaterów! Czy Taris może jeszcze komukolwiek ufać czy musi zdać się na siebie? Aby się tego dowiedzieć, koniecznie musicie zapoznać się z książką! Powiem jedno- zakończenie jest mocne i sprawia, że ma się chęć mieć od razu trzecią część w ręce! Nie wiem jak ja wytrzymam do nowego roku!!! 5/5!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2022 o godz 18:39 przez: MuzealniczkaCzyta
W cyklu "Kroniki Atlantydy" znajdziemy bóstwa egipskie, greckie i nordyckie, do tego dżiny i aniołów oraz wiele innych istot. "Pierścień ognia" to drugi tom serii, która skradła moje serce. Głównymi bohaterami są Taris i Azrael, śmiertelniczka i anioł. Po wydarzeniach z pierwszego tomu Taris nie jest w stanie wybaczyć Azraelowi. Jego zachowanie nie mieści jej się w głowie. Musi nie tylko pogodzić się ze śmiercią brata, ale także złamanym sercem. Skupia się na odnalezieniu drugiego z insygniów, czyli tytułowego pierścienia. Niestety wskazówek jest jeszcze mniej niż przy poszukiwaniach berła. Pomocnikiem okazuje się Set oraz pewien grecki filozof, który przekazuje Taris tajemniczy list. Czy bóstwo chaosu, będzie odpowiednim towarzyszem poszukiwań? Czy warto dać mu szansę, czy lepiej skreślić od razu za jego wcześniejsze przewinienia? W drugim tomie sporo się dzieje i oczywiście kończy się w najciekawszym momencie! Z niecierpliwością będę czekać na trzeci tom! Jednak mamy tutaj więcej przemyśleń bohaterów na temat ich związku (lub jego braku) niż na poszukiwaniach artefaktu. Mam jednak wrażenie, że jest to celowy zabieg autorki żeby odciągnąć nas od rozmyślań kto się kryje za sabotowaniem poszukiwań. Jeśli lubicie fantastykę i interesujecie się historią sztuki, lub ciekawią was tego typu wątki to naprawdę warto zainwestować się cyklem od @marah_woolf Jako muzealniczka z wykształcenia jestem zachwycona! Poza tym "Kroniki Atlantydy" mają dla mnie klimat Indiany Jonesa, którego uwielbiam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2023 o godz 20:36 przez: myszkakw
Marah Woolf ponownie snuje dla nas historię na pograniczu opowiadanych od lat legend i mitów oraz wymyślonej przez siebie historii spotkania ludzi i istot nadprzyrodzonych. Nefertari odnalazła Berło Światła, dzięki czemu jej śmiertelnie chory brat miał przeżyć. Niestety wygląda na to, iż Azrael, z którym zawarła ten pakt tylko wykorzystał jej naiwność i nie wywiązał się z obietnicy? A może Malachi, jej brat chciał umrzeć tak po prostu? Czy walka o jego życie była tylko walką jego siostry? Niestety zdradzona kobieta, opuszczona przez jedynego członka rodziny musi walczyć nie tylko z wewnętrznymi demonami ale i z tymi, które czyhają realnie na jej życie. Musi wiec po raz kolejny podjąć się zadania, któremu nie sprostał do tej pory nikt – odnaleźć Pierścień Ognia. Ponownie zraz z aroganckim aniołem Azraelem wyrusza na wyprawę… Czy taka mieszanka nie wybuchnie i nie przyniesie im tylko unicestwienia? Co tak naprawdę odnajdą podczas tej kolejnej wyprawy? Autorka mnie nie zawiodła. Pierwszy tom – Berło Światła rozkochał mnie w tej historii. Nie mogłam się doczekać jej kontynuacji. A drugi tom, ach wciągnął mnie od samego początku. Ponownie miałam okazję spotkać ulubionych Azraela oraz Nefertari. Powieść o dziwo mieści w sobie wszystko, od przygody, tajemnicy, poszukiwań, po nienawiść, miłość czy stratę najważniejszych ludzi w życiu bohaterów. Jeśli podobała się Wam pierwsza część to drugą pokochacie do samego początku. A jest on równie mocny jak zakończenie drugiego tomu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego