Piasek Raszida. Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1 (okładka miękka)

Oferta empik.com : 26,49 zł

26,49 zł 29,90 zł (-11%)
25,16 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Co to w ogóle za pomysł na książkę? Bohater z wyjątkowym talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy? Tak, to jest świetny pomysł na książkę!

Alcatraz Smedry, wychowywany przez rodziców zastępczych, nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje przesyłkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Zostaje on jednak niemal natychmiast skradziony przez tajemniczą organizację Bibliotekarzy. To wywołuje łańcuch wydarzeń, które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy bojowników sprzeciwiających się Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom przejąć pełną władzę nad światem. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talentem do bycia wyjątkową ofiarą losu.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Piasek Raszida. Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 1
Seria: Alcatraz kontra Bibliotekarze
Autor: Sanderson Brandon
Tłumaczenie: Drewnowski Jacek
Wydawnictwo: IUVI
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 137 x 30 x 206
Indeks: 20654252
 
średnia 4,7
5
33
4
10
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
45 recenzji
5/5
31-07-2018 o godz 07:07 muchozol dodał recenzję:
Mój dwunastoletni syn czyta(ł) mało. Szukałem, próbowałem znaleźć coś, co go zainteresuje. O Alcatrazie dowiedziałem się w audycji radiowej, zaryzykowałem. To był strzał w dziesiątkę. Pierwszych kilka rozdziałów syn przeczytał na zasadzie "no spróbuj, może jednak Cię wciągnie". I po kilku dniach coś zaskoczyło. Teraz mija miesiąc, a syn jest w połowie czwartego tomu. A więc: nie czytałem, ale w imieniu syna mogę zdecydowanie polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-09-2017 o godz 08:51 Projekt: książka dodał recenzję:
Nigdy nie myślałam, że Bibliotekarze mogą być tacy podstępni, że specjalnie zmieniają historię świata i tak naprawdę to, co nas otacza to fikcja. Nawet taka miła pani Grażynka z Filii nr 5, która jeszcze wyszukuje dla mnie ciekawe pozycje… Nawet ona! Dobrze, że są tacy ludzie jak Alcatraz Smedry, który ryzykując własne życie sporządził swoją autobiografię aby wyjawić ten ogromny spisek. Nie dajcie się zwieść, że to powieść fantasy! Alcatraz Smedry nie ma łatwego życia. Przenoszony z jednej rodziny zastępczej do drugiej nigdzie nie znajduje swojego miejsca. Przez jego zdolność psucia wszystkiego, czego dotknie żadna z par nie chce zatrzymać go na dłużej. Alcatraz w dniu swoich trzynastych urodzin dostaje tajemniczą paczkę z piaskiem. Podobno jest to spadek po jego zmarłych rodzicach. Niestety nie jest mu dane cieszyć się zbyt długo swoim prezentem. W tym samym czasie przez przypadek podpala kuchnię, piasek zostaje skradziony, a Alcatraz poznaje swojego dziadka, który wciąga wnuka w szalony pościg za niebezpieczną grupą Bibliotekarzy, która chce wykorzystać piasek do zapanowania nad światem. “Moje doświadczenie wskazuje, że większość problemów w życiu wynika z braku informacji. Wiele osób po prostu nie wie rzeczy, które wiedzieć powinni. Niektórzy ignorują prawdę, inni nigdy jej nie rozumieją.” Alcatraz nietypowo przedstawia się jako narrator i autor książki. Co jakiś czas przerywa najbardziej ekscytujące momenty i wtrąca zabawne anegdotki. Komentuje również styl pisarski innych autorów, daje im nawet dobre rady jak tworzyć ekscytujące zwroty akcji. Tak niespotykany i dziwny pomysł na fabułę, aby zrobić z Bibliotekarzy sektę, która chce zapanować nad światem mógł wyjść tylko od Sandersona. Podobno jest wiele miejsc, które są skrzętnie ukrywane przed nami, mieszkańcami Ciszlandów, a historia naszego świata jest, delikatnie mówiąc, przerobiona. Powinnam również wspomnieć o Okulatorach, czyli osobnikach, którzy mają niesamowitą moc, gdy tylko założą na oczy odpowiednie soczewki, a jeśli to Was nie przekona, to może fakt, że dinozaury tak naprawdę nie wyginęły przeleje czarę i z ciekawości sięgniecie po "Piasek Raszida"? Świetnie nakreślone postacie są bardzo charakterystyczne. Każda osoba z rodziny Alcatraza ma dziwne, niespotykane moce, które moglibyśmy określić tylko jako niezgrabność czy nieporadność. Chłopak ma ogromny dystans do siebie. Uważa, że jest tchórzem ale w trakcie lektury dowiadujemy się, że tak naprawdę jego ‘moce’ dodają mu tylko pewności siebie. Alcatraz powoli otwiera się na ludzi i w końcu, ma rodzinę, która nigdy go nie zostawi. Ciekawie ukryty morał, który mam nadzieję, trafi do młodszych czytelników. To jedna z najbardziej zwariowanych powieści, jaką zdarzyło mi się czytać. Ataki śmiechu jak najbardziej gwarantowane. “...wielkie sukcesy często zależą od umiejętności rozróżnienia pomiędzy tym, co niemożliwe, a tym, co tylko nieprawdopodobne. Albo, ujmując rzecz prościej: rozróżnienia między lodami na patyku, a szaleństwem. Jakieś pytania?” Nie można nie wspomnieć o pięknym wydaniu książki. To już kolejna z wydawnictwa IUVI (po książce “Pax”), która zachwyciła mnie nie tylko bardzo trafną okładką ale również ilustracjami wewnątrz. Polecam przejrzeć profil autorki Hayley Razo na stronie deviantart.com. Chociaż teoretycznie “Piasek Raszida” to lektura dla czytelników zdecydowanie młodszych ode mnie to ja bawiłam się świetnie. Od dzisiaj będę uważać na Bibliotekarzy i ich spiski. Kto wie, co jeszcze wymyślą, aby zataić fundamentalną wiedzę przed mieszkańcami Ciszlandów. Miejcie się na baczności i pamiętajcie, Alcatraz swoją wiedzę przelał w kilka tomów. Szukajcie ich w Bibliotekach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2017 o godz 13:03 Świat w kolorze blond dodał recenzję:
„Alcatraz kontra bibliotekarze. Piasek Raszida” to lekka powieść o chłopcu, który wychowywany przez kolejne rodziny zastępcze nagle na swoje 13 urodziny otrzymuje dość oryginalny prezent – piasek, który szybko zostaje skradziony. W dodatku okazuje się, że chłopiec, który dotychczas uznawany był za życiowego nieudacznika, nagle musi stoczyć walkę z niebezpiecznymi Bibliotekarzami, którzy chcą zawładnąć światem … To oczywiście w wielkim skrócie, ponieważ książka obfituje w liczne, ciekawe przygody głównego bohatera, które śledzi się z zapartym tchem. Jest to niewątpliwie ciekawa książka, napisana lekkim, prostym językiem. Przeznaczona raczej dla kilkunastoletniego czytelnika, choć zaciekawić może także nieco starsze osoby, zwłaszcza lubiące literaturę fantastyczną. Myślę, że warto wspomnieć o ciekawych ilustracjach, wykonanych przez Hayley Lazo, które są dodatkowym atutem książki, ponieważ pozytywnie wpływają na wyobraźnię i zatrzymują wzrok na dłużej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2017 o godz 15:27 Danuta Ciesielska dodał recenzję:
Już na wstępie muszę powiedzieć wam, że czytając tę książkę kulałam się ze śmiechu. W pozytywnym znaczeniu oczywiście! Zabrałam się z nią popołudniu, i już po kilku godzinach miałam ją za sobą. Alcatraz bardzo szybko wciągnął mnie w swój lekko pokręcony świat i jestem przekonana, że z wami będzie podobnie. Już wam mówię, kim ten cały Alcatraz jest. Zacznijmy od tego, że w tej książce spotkacie się z kilkoma rzeczami, które na początku mogą wydawać się nieco dziwne... Weźmy na przykład pod uwagę talenty bohaterów takie jak mówienie bez sensu i składu, spóźnianie się, czy też psucie rzeczy, albo to, że toczy się w niej walka o woreczek z piaskiem. Wiem, brzmi kuriozalnie, ale tak na prawdę to wszystko bardzo poważne sprawy! Myślicie, że te talenty są nie przydatne? Jeśli tak, to jesteście w wielkim błędzie! Posiadając, któryś z nich stajesz się niezwykle potężny! Dzięki wrodzonemu spóźnianiu się, jesteś zdolny do spóźnienia się na ranę, czy nawet własną śmierć. Nieźle, co nie? Opowiem o nim kiedyś trochę więcej, bo teraz wolę się skupić na innym- talencie do psucia rzeczy, którym posługuje się nasz główny bohater Alcatraz. "Raz tak się spóźniłem na umówione spotkanie, że dotarłem tam, za nim wyszedłem" Normalka... Na początku Alcatraz nie wie, że psucie wszystkiego wokół niego nie wynika z jego niezdarności. Myśli po prostu, że nie ma szczęścia w życiu. W sumie co się chłopakowi dziwić- rodziców nie zna, a rodziny zastępcze rezygnują z niego po kilku dniach. Nikt nie chce przygarnąć chłopaka siejącego zniszczenie. Gdy nastolatek myśli, że w końcu znalazł dom, w którym może czuć się jak u siebie, podpala kuchnię, przez co znów musi go zmienić. Jednak za nim do tego dochodzi, otrzymuje on tajemniczą przesyłkę z okazji urodzin, która zawiera woreczek z piaskiem. Chwilę później zostaje on skradziony przez potężną, tajną organizację Bibliotekarzy. Od tego momentu nic nie jest już takie samo- Alcatraz spotyka mężczyznę, który podaje się za jego dziadka, do tego twierdzi, że chłopak należy do szanowanego rodu Smerdych, który od zarania dziejów, walczy z Bibliotekarzami. "Byłem na wycieczce. Trochę się... zdenerwowałem i podniosłem kurę. Kiedy postawiłem ją z powrotem, natychmiast straciła wszystkie pióra i od tej pory nie chciała jeść nic poza karmą dla kotów" Tak, dobrze czytacie- Alcatraz zepsuł kurę. W zaledwie jeden dzień Alcatraz zmienia się z zagubionego chłopaka w okulatora władającego jednym z najpotężniejszych talentów, którego misją staje się odzyskanie wyżej wspomnianego woreczka z piaskiem. Zdaję sobie sprawę, że to wszystko może brzmieć dla was niedorzecznie, ale uwierzcie, że tak naprawdę tworzy to naprawdę świetną i nieszablonową historię. Książkę wyróżnia to, że Alcatraz nie występuje tu tylko jako narrator pierwszoosobowy, ale podaje się jako sam autor tej książki. Pisze, że to jest jego biografia, która nam- ludziom żyjącym w kłamstwie wpajanym przez Bibliotekarzy, ma pomóc przejrzeć na oczy. Dzięki temu często spotykamy się z fragmentami, gdzie zwraca on się bezpośrednio do nas. Nieraz zdradza on nam przy tym wiele "trików" jakimi posługują się popularni autorzy. Oczywiście, nie może się obejść także bez wtrącania do fabuły jego sarkastycznych komentarzy, które początkowo mnie rozpraszały, ale potem stało się czymś, co pokochałam. "Cziszlandczycy, chciałbym skorzystać z okazji i pochwalić was za czytanie tej książki. Zdaję sobie sprawę, przez jakie trudności musieliście przejść, by ją zdobyć- w końcu żaden z Bibliotekarzy raczej jej nie poleci, zważywszy na ujawniane w niej sekrety na ich temat" Och, dziękujemy Ci Alcatrazie, za tę niezwykłą książkę, która jest dla nas istną kopalnią wiedzy! Każdy rozdział jest po brzegi wypełniony humorem, który trochę przypomina ten z książek wujka Ricka. Świat wykreowany jest tak dziwny, że aż wspaniały. Na przykład okazuje się, że schody są o wiele bardziej nowoczesne niż winda. Tak samo z bronią palną, która w porównaniu z mieczami okazuje się antykiem. Najprościej mówiąc- Sanderson stosuje tutaj wiele odwróconych schematów, które sprawiają, że fabuła staje się niebanalna. Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Ta pozycja sprawiła, że mój dzień stał się o wiele lepszy. Kto by pomyślał, ze taka niepozorna książka może sprawić tyle radości? Warto zasiąść i poświęcić jej chwilę uwagi. Niby jest kierowana dla młodszych czytelników, ale ja uważam, że nadaje się idealnie nawet dla tych starszych. POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-06-2017 o godz 15:13 Emilia Ossowska dodał recenzję:
Polecam każdemu, na poprawę humoru:) Niekontrolowane wybuchy śmiechu gwarantowane!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2017 o godz 21:59 Magdalena Zakrzewska dodał recenzję:
Bardzo dobra książka, dobrze się czyta. Lekka, młodzieżowa, wciągająca. Nie przypomina innych książek, które czytałam - jest to nowy pomysł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2017 o godz 15:33 Sadisticwriter dodał recenzję:
Piasek Raszida to wyróżniające się spośród tłoku innych książek dzieło. Jest specyficzne, dziwne, sarkastyczne, zabawne i przy okazji oryginalne. Nawet jeśli się komuś nie spodoba, myślę, że na długo zapadnie mu w pamięć. Autor bawi się słowem, próbuje nas oszukać, co na szczęście mu wybaczamy, ma ciekawe wtrącenia i takie pomysły, które pozytywnie nas zaskakują. Za jedną z największym zalet tej historii uważam wykreowany przez Sandersona świat. Początkowo irytowało mnie to, że zostaliśmy wrzuceni w wir zdarzeń bez tłumaczeń, przez co fabuła w mocnym zetknięciu z absurdem mogła się najpierw wydawać zniechęcająca, na szczęście potem dostajemy cały pakiet zgrabnych tłumaczeń na temat Ciszlandu (dlaczego dopiero teraz zorientowałam się, że może to nawiązywać do ciszy, która obowiązuje w bibliotekach?!) i Wolnych Królestw. Bardzo fajnym pomysłem byli też okulatorzy, czyli ludzie, którzy walczą z pomocą okularów mających różne funkcje – co ciekawe, wytapiało się je z pomocą piasku, czy to już samo w sobie nie brzmi genialnie (i przy okazji absurdalnie)? Ciekawe były również talenty bohaterów – np. spóźnianie się, niszczenie rzeczy (i nie tylko) dotykiem, czy potykanie się. Na początku brzmi to głupio, ale autor zastosował tak ciekawe tłumaczenia tych dziwnych mocy, że nabrały one nowego znaczenia! Czyż to nie jest naśmiewanie się z bohaterów fantastyki młodzieżowej, którzy zawsze mają super przydatne moce, do bólu powtarzające się w ciągłości schematów? Tak, dokładnie! Sanderson łamie schematy i na dodatek się z nich naśmiewa! Alcatraz sam o sobie mówi, że nie jest dobry, a przecież stoi po stronie dobra, ma również cechy, które świadczą o tym, że wcale nie jest takim cudownym superbohaterem, a po prostu zwyczajnym chłopcem, który przypadkiem się w to wszystko wplątał. Jeżeli chodzi o bibliotekarzy, muszę zaryzykować stwierdzeniem, że to sarkastyczny chwyt autora. Jedna z bibliotekarek to dokładny stereotyp widziany oczami ludzkości – ciasny kok, okulary, surowa mina, długa spódnica i biała koszula, za to bibliotekarze to lekka odmiana – pomijając oczywiście to, że są ubrani jak typowi nerdowie (szelki, obcisłe spodnie i te sprawy) to oprócz tego są jeszcze napakowani! Poza tym… Serio, mroczni bibliotekarze władający światem? Myślę, że wiele dzieciaków właśnie tak ich widzi, a biblioteka jest dla nich miejscem czczenia mrocznego kultu – jednymi słowy: bez broni nie wchodź, bo książki cię pożrą. Muszę pochwalić powieść za ilustracje. Było ich mnóstwo i nie dość, że idealnie oddają klimat książki to jeszcze są po prostu piękne! Nieraz musiałam się zatrzymywać na obrazkach i wpatrywałam się w nie jak w dzieła malowane ręką Picassa (a to tylko Hayley Lazo – polecam zajrzeć na jej Deviantarta). [więcej na: http://zniewolone-trescia.blogspot.com/2017/05/recenzja-ksiazki-brandon-sanderson.html#more ]
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2017 o godz 00:59 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Alcatraz Smedry nieustannie wędruje od jednej rodziny zastępczej do drugiej, a to wszystko zasługa jego niezwykłego talentu do psucia dosłownie wszystkiego, czego się dotknie. Po kolejnym niefortunnym zdarzeniu, w wyniku którego oczywiście całkiem przypadkowo spalił kuchnię przybranych rodziców, chłopiec czeka na kolejne przeniesienie. W dodatku na trzynaste urodziny otrzymał w spadku po zmarłych rodzicach przesyłkę, w której znalazł zwykły woreczek z piaskiem. Nieoczekiwanie w progu jego domu staje dziwaczny staruszek, który twierdzi, że jest jego dziadkiem i przybył pomóc mu chronić jego spadek. Ten jednak zaginął... „Piasek Raszida” jest pierwszym tomem serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze” dobrze znanego i docenianego autora fantastyki Brandona Sandersona, który w krótkim czasie zyskał ogromną popularność w naszym kraju. Osoby, które czytają mnie od dłuższego czasu, mogą już wiedzieć, że należy on również do grona moich ulubionych autorów i zawsze z wielką chęcią sięgam po każdą jego nową pozycję, nieważne czy jest to fantasy, czy science fiction, ponieważ Sanderson potrafi zadziwić na wiele sposobów i zawsze udowadnia, że jego wyobraźnia nie zna granic. Nie można powiedzieć, że autor cierpi na brak pomysłów, bo tych z pewnością ma pod dostatkiem. Fabuła „Piasku Raszida” jest jednocześnie prosta, ale i poplątana. Łatwa w odbiorze, ale niesamowicie dziwna. Już na samym początku w notce Sanderson ujawnia, że jest to autobiografia, jednak w obawie przed Bibliotekarzami musiał wydać ją pod pseudonimem, no bo wiecie, to wszystko wydarzyło się naprawdę... A tak na poważnie, to muszę przyznać, że niesamowicie spodobał mi się pomysł autora na przedstawienie Bibliotekarzy jako czarnych charakterów, no bo kto by pomyślał, że z ich strony może grozić nam jakieś niebezpieczeństwo? W książce nie ma miejsca na nudę, nieustannie coś się dzieje, a akcja pędzi w zawrotnym tempie. Choć jest ona skierowana głównie na dobrą zabawę, to jednak znajdziemy w niej również kilka przesłań i oczywiście morał. Wyjątkowe jest według mnie to, że każdy może odebrać tę powieść na swój własny sposób i wyciągnąć z jej lektury inne wnioski. Sanderson stworzył barwnych i oryginalnych bohaterów, z których grona na sam przód wysuwa się oczywiście główny bohater i narrator tej historii. W książce została zastosowana narracja pierwszoosobowa i choć nie przepadam jakoś szczególnie za tego typu narracją, to muszę przyznać, że bardzo polubiłam Alcatraza i świetnie się bawiłam, obserwując rozgrywające się wydarzenia z jego perspektywy. Książka jest wypełniona humorem i to każdego rodzaju, znajdziemy tu zabawne postacie, śmieszne sytuacje i rozbrajające dialogi. Podczas czytania książki uśmiech po prostu nie schodził mi z twarzy. Autor rzuca wypełnionymi sarkazmem oraz ironią żartami na prawo i lewo, tak długo aż nie możemy powstrzymać wybuchu śmiechu. Nie mogę również nie wspomnieć o wydaniu tej książki, które być może z zewnątrz wygląda niepozornie, ale w środku kryją się ilustracje autorstwa Hayleya Lazo, które według mnie idealnie wpasowują się w treść książki, a przy tym cieszą oko i tylko dodają atrakcyjności całej powieści. Czcionka jest dość spora, a książka wciąga tak niesamowicie, że zanim się obejrzałam już byłam po lekturze. „Piasek Raszida” jest książką osobliwą, która z pewnością zapada w pamięć. Wiele osób być może odpuści sobie jej lekturę, ponieważ uzna ją za literaturę dla młodszych czytelników. Nie mogę się nie zgodzić, że największą frajdę i radość z lektury tej książki na pewno będzie czerpać młodsze grono odbiorców, ale i starsi czytelnicy znajdą w niej coś, od czego ja w książkach nigdy nie stronię, a mam tu na myśli czystą rozrywkę i radość z czytania. Już nie mogę się doczekać kontynuacji przygód Alcatraza, a osobom, które szukają lekkiej, zabawnej książki, ze świetnym głównym bohaterem gorąco zachęcam do zapoznania się z tą pozycją. http://someculturewithme.blogspot.com/2017/05/wielkie-sukcesy-czesto-zaleza-od.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-05-2017 o godz 17:03 Ujrzeć Słowa dodał recenzję:
Uwielbiacie się uśmiechać podczas lektury? Piasek Raszida na pewno wam to zapewni, nie wiem co w tym jest takiego szczególnego, ale naprawdę, kąciki ust cały czas były skierowane do góry podczas czytania. Od pierwszych stron wiemy do czego dąży autor i naprawdę poradził sobie genialnie. Aż nie mogę się doczekać kolejnej części. Można by powiedzieć, że jest to lekka lektura, zbzikowana na maksa, ale jednocześnie dostarcza czytelnikowi ogromu rozrywki. Właśnie takich książek nam potrzeba, i jak widać, nawet osobie takiej jak ja, która ma już na karku trochę lat, może się spodobać taka pozycja. O młodszych czytelnikach już nie wspomnę. Największa zasługa tej lektury, to jej nieprzewidywalność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2017 o godz 21:11 Sunny Snowflake dodał recenzję:
Choć wcześniej z twórczością Brandona Sandersona miałam bardzo mało do czynienia, bo przeczytałam jedynie „Duszę cesarza”, to wiedziałam, czego po jego książkach się spodziewać – ciekawego świata, magii, bohaterów, ogólnie bardzo dobrej fantastyki. Po „Piasku Raszida” moja opinia o autorze musi się trochę zmienić – do zalet jego powieści dopisuję wielkie poczucie humoru. Alcatraz Smedry jest bardzo pechowym dzieckiem. Wszystko czego się dotknie niszczy przez co jako sierota trafia z jednego domu do drugiego. W dniu swoich trzynastych urodzin dostaje spadek od swoich nieżyjących rodziców, którym jest… woreczek piasku. Przedmiot ten, szybko skradziony wprowadza Alcatraza w świat Wolnych Królestw i Bibliotekarzy, którzy prowadzą ze sobą wojnę i rozpoczyna ciąg przygód chłopca. Narracja zdecydowanie wyróżnia tę książkę. Książka jest jak autobiografia głównego bohatera, który często zwraca się do nas. Podkreśla on, że pomimo jego sławy nie jest od dobrym człowiekiem i przestrzega przed bibliotekarzami. Pokazuje triki pisarzy, często je komentuje, narzeka na nie – naprawdę ciekawy zabieg. Fabuła jest dość prosta – jak to w książce dla dzieci, lecz wciąga i można się w paru momentach mocno zaskoczyć. Bohaterowie są bardzo nietypowi. Chłopak który wszystko niszczy, jego ekscentryczny dziadek, którego przekleństwa uwielbiam („na horrendalną hiperwentylację” to perełka <3), trzynastoletnia wojowniczka…, jest z czego wybierać. Wszyscy są naprawdę fascynujący i swoimi niezwykłymi charakterami zdecydowanie umilają lekturę. Jak już wspominałam, książka jest kierowana do dzieci, co sprawia, że fabuła i magia musza być dość proste. Ale czy nudne? Oczywiście, że nie! Sanderson dał radę stworzyć prosty, ale ciekawy świat i niespodziewane umiejętności. Antytalenty są tu talentami – umiejętność psucia, spóźniania się czy gadania od rzeczy. Bibliotekarze opanowali świat, a specjalne soczewki umożliwiają niezwykłe rzeczy – choćby okulary laserowe. Kolejną zaletą tej powieści jest humor. Komentarze narratora wręcz ociekają sarkazmem. Do tego niektóre sytuacje wymuszają u czytelnika łzy spowodowane śmiechem oczywiście. Nie polecam czytać tej książki w miejscu publicznym, bo mogą was wziąć za wariata śmiejącego się do książki. Coś, co mnie urzekło, to wydanie. Ilustracje sia naprawdę śliczne. Przy nich też często pojawiają się kąśliwe uwagi. Dodatkowo na początku każdego rozdziału jest para okularów, zawsze inna i niezwykła. Cudo! Podsumowując, „Piasek Raszida” to bardzo ciekawa i bardzo śmieszna książka nie tylko dla dzieci. Warto zapoznać się z przygodami Alcatraza, bo można się przy tym dobrze pośmiać i zagłębić w ciekawy świat. Ja już czekam na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2017 o godz 14:27 Klaudia Mróz dodał recenzję:
A gdybym powiedziała Ci, że naszym światem rządzą mroczni Bibliotekarze? Że schody powstały później niż winda? Że dinozaury wcale nie wyginęły? Że miecz jest lepszy od broni palnej? Że żyjemy w Ciszlandach - krajach kontrolowanych przez Bibliotekarzy? Że Piasek Raszida to nie jest wcale opowieść fantastyczna, ale autobiografia Alcatraza Smedry, który przybrał za pseudonim imię i nazwisko jednego z moich ulubionych autorów - Brandona Sandersona? Cóż... Po przygodach jakie zaserwowała mi Flawia de Luca, byłam ogromnie ciekawa innej powieści skierowanej do nieco młodszego czytelnika, Piasek Raszida był strzałem w dziesiątkę. Alcatraz Smedry nie jest typowym protagonistą, on posiada talent do psucia wszystkiego, czego się dotknie - dosłownie, urwane klamki, zniszczona kuchnia, coś to u niego codzienność. Przez nią jest odsyłany od jednej rodziny zastępczej do następnej, chociaż ma ledwie trzynaście lat, to trafił już do sporej ich liczby... Na swoje trzynaste urodziny otrzymuje prezent od nieżyjących rodziców - piasek, który niemal od razu zostaje mu skradziony. Dlaczego? Bo daje moc, której pragną mroczni Bibliotekarze, Alcatraz chcąc nie chcąc zostaje wplątany w spisek, który nie tylko może zaważyć na jego życiu, ale również odbić się na całym świecie. Czy uda mu się odzyskać spadek? Czy odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Alcatraz to również narrator powieści, to dzięki niemu możemy obserwować poszczególne wydarzenia, jednak nie łudźcie się, że będzie to milutka lektura, Alcatraz to pisarz z krwi i kości - przeciąga swoje ironiczne wywody, przerywa akcje, nie odsłania od razu tajemnic i nieźle się przy tym bawi... Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się sposób, w jaki Brandon Sanderson wykreował postać Alcatraza - jest on poddawany próbom, zmienia się na przestrzeni książki, powoli otwiera przed nami swoje prawdziwe ja, dzięki temu, Alcatraz z jednej strony uchodzi za odważnego, przyjaznego i zagubionego chłopaka, tak z drugiej widać w nim trochę ciemnych stron: podejmuje pochopne decyzje, rani ludzi i jest całkiem uszczypliwy... Mimo że próbował z całych sił, bym go jednak znielubiła, to zwyczajnie Ala nie można nie lubić, to chłopak, któremu czasem się współczuje, któremu się kibicuje i który opowiada o sobie bez wybielania. Sposób ukształtowania narracji najbardziej mnie urzekł, Al zwracał się do nas bardzo często - plastyczny język, świetne dialogi i niecodzienne postacie wpływają na pozytywny odbiór całej powieści. Niejednokrotnie uśmiechałam się szeroko do kolejnej strony książki, chociaż czasem bohaterom nie było do śmiechu tak jak mi... To właśnie wpływa na to, że chętnie dałabym do przeczytania te powieść dzieciom kuzynostwa - nie nudziliby się przy tej fantastycznej przygodówce ani nie musiałabym bać się, że przeczytają coś nieodpowiedniego dla ich wieku. To książka wręcz wymarzona dla młodego czytelnika! Ale nie będę jej szufladkować, bo i ja się świetnie przy niej bawiłam. Akcja zdołała zmieścić się w jednym dniu, działo się sporo, sporo dziwów wypełzłą na powierzchnie... Sanderson niejednokrotnie udowadniał, że jest pisarzem obdarzonym całkiem niezłą dozą kreatywności, w tej historii udowodnił, że nie tylko jest w stanie bazować na stworzonych przez siebie światach, ale również potrafi wykorzystać potencjał otaczającej nas rzeczywistości. Stworzył Bibliotekarzy - niecną organizację, którą trzyma władzę w Ciszlandach, stworzył Wolne Królewstwa, stworzył wreszcie oculatorów i rodzinę Smedrych, która próbuje przeciwstawić się tyranii Bibliotekarzy. No i wisienką na torcie są rysunki w książce - musiałam aż je pokazać mamie... Oddają klimat opowieści - nieco wesołe, trochę z przymrużeniem oka, świetnie wplatające się w fabułę - ujęły moje rysunkowe serduszko. Cóż, polecam tę książkę Waszym młodszym siostrom i braciom, polecam ją Wam, gdy będziecie chcieli poczuć się w klimatach Indiany Jonesa, ale troszkę odmłodzonego i nieco bardziej rozgarniętego... Kiedy będziecie potrzebować przygody, kiedy będziecie chcieli odkryć tajemnice otaczającego nas świata. To kawał dobrej literatury młodzieżowej, polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2017 o godz 16:31 zaczytana.com.pl dodał recenzję:
uszę stwierdzić, że to idealny, choć nieco niezdarny materiał na super bohatera. Wyobraźcie sobie świat, którym rządzą bibliotekarze, dawkujący nam wiedzę o świcie. Wiemy tylko tyle, ile chcą, abyśmy wiedzieli. Trzeba przyznać, że to temat na dobry film, także dla dorosłych. Tylko sześć kontynentów na świecie? Bujda. Dinozaury wyginęły? Dobre sobie. A to tylko część rewelacji, które znajdziemy w książce Brandona Sandersona. „Piasek Raszida” jest pierwszą z pięciu części przygód Alcatraza Smedry’ego i jego bliskich. Autor zastosował tu zabieg, dzięki któremu wielu Czytelników już teraz nie może doczekać się kolejnych tomów – w pierwszym rozdziale zdradził część przygód, jakie chłopiec spotka na swojej drodze, tyle że…niekoniecznie w części pierwszej. Dla mnie „Alcatraz kontra bibliotekarze” to trochę takie „Imię róży” dla najmłodszych. Biblioteka, która skrywa tajemnice, sekretne księgi, niedostępne dla oka przeciętnego Czytelnika – taki pomysł zawsze znajdzie uznanie. U mnie znalazł zdecydowanie. Zresztą, porównanie do dzieła Umberto Eco stanowi chyba najlepszą z możliwych rekomendacji. zaczytana.com.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-04-2017 o godz 19:04 Alicja Okap dodał recenzję:
Raz na jakiś czas zdarzają się książki, które oczarowują nas od pierwszych stron. Czytamy kilka kartek i wiemy, że to coś dla nas. Pasuje nam wszystko - bohater, świat, historia, styl pisania. Czujemy, że pokochamy daną powieść i bardzo często mamy racje. To taka książkowa miłość od pierwszych stron. W przypadku "Piasku Raszida" wystarczyła mi już tylko przedmowa autora, aby stwierdzić: "Ta książka będzie genialna". Brandon Sanderson jest pisarzem znanym przede wszystkim ze swoich fantastycznych powieści, uwielbianych na całym świecie. Słyszałam mnóstwo entuzjastycznych opinii na temat jego twórczości. Jego nazwisko ciągle gdzieś mi się przesuwało. Wiele razy przymierzałam się do sięgnięcia po jedno z jego dzieł, ale nie było okazji. Książki te były na mojej liście "do przeczytania" od naprawdę długiego czas . Bardzo się ucieszyłam, kiedy otrzymałam propozycję przeczytania i zrecenzowania pierwszej części serii "Alatraz kontra bibliotekarze", jednocześnie nareszcie przeczytać coś spod pióra znanego pisarza. Nie wiem jak będzie w przypadku poprzednich powieści Brandona Sandersona, po które na pewno sięgnę, ale "Piasek Raszida" totalnie podbił moje serce. Ze względu na nazwisko pisarza postawiłam książce wysoką poprzeczkę. Sprostała ona jednak wyzwaniu. Okazała się nawet jeszcze lepsza niż się spodziewałam. Już od pierwszych stron pokochałam świetny (naprawdę, genialny!) styl pisania autora, wykreowanych przez niego bohaterów i świat. Uwielbiam sposób, w jaki Brandon Sanderson ukazuje czytelnikowi wydarzenia. Jego styl jest rewelacyjny. Zdecydował się na narrację pierwszoosobową. Był to świetny pomysł. Często zwraca się wprost do czytelnika. Podczas lektury czujemy się tak, jakby bohater opowiadał bezpośrednio dla nas swoje losy. To wspaniały zabieg, który uwielbiam. Po pierwszych stronach, od razu przyszło mi na myśl, że Sanderson pisze bardzo podobnie i równie rewelacyjnie, co Rick Riordan - autor serii o Percym Jacksonie. Każdy, kto poznał już przygody herosa, wie, jak rewelacyjnie jest pióro pisarza. W przypadku tej książki mamy bardzo podobną sytuację - dużo humoru, świetnie opisane wydarzenia i niepowtarzalny kontakt z czytelnikiem, czyli wszystko, co kocham w tego typu młodzieżówkach. Autor pokazał, jak bogata jest jego wyobraźnia, tworząc niesamowity świat i bohaterów. Są oni totalnie inni od tych, których do tej pory poznałam. Mają własne super-moce. Myślicie, że czytają w myślach, są nadludzko silni czy niesamowicie szybcy? Nic z tych rzeczy! Mają talent do niszczenia różnych rzeczy, spóźniania się czy perfekcyjnie opanowali sztukę potykania się i przewracania na ziemię. Dziwne? Możliwe, ale jakie przy tym oryginalne i ciekawe! Również tytułowi bibliotekarze są niezwykle interesujący. Słowo "bibliotekarz" kojarzy wam się z miłą panią, siedzącą przy biurku i służącą dobrą radą, kiedy nie wiecie na jaką książkę się zdecydować? Po przeczytaniu "Piasku Raszida" nigdy nie spojrzycie na nią tak samo! Na czytelnika czeka ogrom zabawy. Mamy tu dużo akcji, napięcia i niesamowitych przygód. Ani przez chwilę nie nudziłam się podczas lektury. Założyłam moje okulary i razem z Alcatrazem stawiałam czoła różnorodnym wyzwaniom. Książka dostarczyła mi niesamowitej rozrywki. Dawno tak dobrze nie bawiłam się podczas czytania! Na pochwałę zasługuje również Hayley Lazo - ilustratorka powieści. Grafiki, znajdujące się na kartach powieści są po prostu cudowne Nie mogłam oderwać od nich wzroku. Uwielbiam taki komiksowy styl rysowania i za każdym razem kiedy widzę tego typu prace, nie mogę wyjść z podziwu. "Piasek Raszida" to książka, którą polecam wam całym sercem. Zapewniła mi niesamowite chwile, pełne przygód, tajemnic i humoru. Myślę, że spodoba się szczególnie nieco młodszym czytelnikom, ale i ci starsi będą czerpać z niej rozrywkę. Przeczytajcie ją, póki jeszcze możecie... :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2017 o godz 20:52 Alessandra dodał recenzję:
Alcatraz to młody chłopak z dziwacznym imieniem i równie osobliwym talentem do psucia różnych rzeczy. Błąka się on po rodzinach zastępczych, ponieważ po jego wyczynach nikt nie chce przyjąć go na stałe. Na trzynaste urodziny otrzymuje tajemniczą paczkę od nieżyjących rodziców, w której znajduje... woreczek z piaskiem. Szybko jednak pakunek zostaje skradziony, a jednocześnie w życiu Alcatraza pojawia się staruszek przedstawiający się jako jego dziadek Smedry. Chłopiec zostaje wciągnięty w świat, o którym dotychczas niemal nie miał pojęcia, gdzie rodzina Alcatraza wraz z pozostałymi członkami grupy walczy z groźnymi Bibliotekarzami mającymi pełną władzę nad światem. Razem mobilizują siły, żeby odebrać złej stronie piasek Raszida, który może pozwolić im na wyrządzenie niewyobrażalnych szkód. Brandon Sanderson to amerykański pisarz fantastyczny i młodzieżowy. Dwukrotnie zdobył nagrodę Hugo. Całkiem niedawno odwiedził Polskę i uczestniczył w spotkaniu autorskim. "Piasek Raszida" zaintrygował mnie od pierwszej strony swoją narracją. Narrator już bowiem na początku próbuje nam uświadomić, iż czytana książka to jego autobiografia, uznana w tym świecie za fantastykę. W treści w bezpośredni sposób zwraca się do czytelnika, niejednokrotnie z humorem czy ironią. Skojarzyło mi się to trochę z "Serią niefortunnych zdarzeń", gdzie także narracja była dość podobna. Ten aspekt w powieści jest jedną z najciekawszych rzeczy i sprawia, że odbiorca czuje się w pewien sposób zbliżony do narratora. Cieszę się, że autor postanowił na taki właśnie zabieg, który bardzo przypadł mi do gustu. Świat przedstawiony został wykreowany niesamowicie interesująco. Nie ukrywam, że już od kiedy tylko przeczytałam przedmowę, czułam się zachęcona do dalszej lektury. Co to są Ciszlandy albo Wolne Królestwa? O co właściwie chodzi z tymi całymi Bibliotekarzami? Na niektóre pytania nie ma takiej oczywistej odpowiedzi, ale można łatwo domyślić się tego z kontekstu. Główny wątek Bibliotekarzy sprawił, że z niecierpliwością przerzucałam kolejne strony, aby tylko poznać ich tajemnice i dowiedzieć się więcej o tej organizacji. Zresztą, tak samo jak ich system, ciekawi wyjątkowa rodzina Smedrych, posiadająca swoje użyteczne do walki z Bibliotekarzami zdolności. Każdy z tego rodu ma mniej lub bardziej znaczące talenty. Dla czytelników początkowo wydawać się one mogą absurdalne, ale jak się okazuje w dalszej części, są bardzo pomocne. Warto również poświęcić uwagę bohaterom tej lektury. Wydaje mi się, że wszystkich z nich wykreowano tak, by swoim usposobieniem przyciągały zainteresowanie. Alcatraz, mimo iż mówi o sobie, że wcale nie jest dobry (a wręcz przeciwnie), przypadł mi swoim postępowaniem do gustu. Polubiłam także Bastylię, młodziutką dziewczynę, zobowiązaną chronić dziadka Smedry'ego. Ma z pozoru dość wredny charakter, ale i tak uwielbiam jej cięte riposty. "Piasek Raszida" to książka, którą polecam wszystkim wielbicielom fantastyki i powieści młodzieżowych. Pozycja ta wciągnęła mnie w swój świat i zaciekawiła nietuzinkową fabułą oraz sposobem prowadzenia narracji. Wyczekuję kolejnego tomu z niecierpliwością i mam wrażenie, że spodoba mi się równie jak ta część. www.magicznerecenzje.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2017 o godz 08:41 Mea Culpa dodał recenzję:
Wyobraź sobie trzynastolatka, który walczy z tajemniczą organizacją Bibliotekarzy, by uratować świat przed zagładą. Wyobraź sobie, że pomaga mu w tym dziewczynka, jego rówieśniczka, staruszek, jego dziadek oraz dwóch muskularnych kuzynów. Czy fabuła może być jeszcze ciekawsza? Alcatraz Smedry posiada wyjątkowy dar – psuje wszystko czego się dotknie. Właściwie z tego powodu co rusz zmienia rodziny zastępcze. W swoje trzynaste urodziny otrzymuje od biologicznych rodziców tajemniczą przesyłkę z piaskiem. Dodatkowo w jego domu zjawia się uroczy staruszek, który twierdzi, że jest jego dziadkiem. Wraz z nim wyrusza na szaloną i niebezpieczną przygodę, chcąc pokonać Bibliotekarzy, mrocznego okulatora i poddać infiltracji centralną Bibliotekę. Brandon Sanderson zaskoczył chyba wszystkich swoich czytelników, serwując tak niepowtarzalny i specyficzny scenariusz. Nie tylko treść wprawia w osłupienie, ale również sposób jej przedstawienia. W przedmowie czytamy, że całość jest autobiografią, wspomnieniami, a autor w rzeczywistości nazywa się Alcatraz Smedry. Dość osobliwy początek, prawda? Później jest jeszcze bardziej wymyślnie. Wyobraź sobie, że wszystko co wiesz o dzisiejszym świecie to fałsz. Otoczka stworzona przez czarne charaktery. Dinozaury istnieją, ale wcale nie są drapieżnikami, bo to byłoby bestialstwo! To mit stworzony przez Bibliotekarzy, by trzymać nas, Ciszlandczyków, w niepewności. Dinozaury to tak naprawdę miłe stworzenia, które kończą studia, piszą artykuły i wypożyczają książki! Właśnie dlatego ród Smedrych z Wolnych Królestw stara się pokonać złe moce. By przywrócić nam prawdziwą wiedzę. Choć książka skierowana jest raczej do młodszej grupy odbiorców, to nawet ktoś w moim wieku może się przy niej dobrze bawić. Ja zauważyłam jej potencjał, jej oryginalność, jednak nie jestem przyzwyczajona do tego typu literatury, jest to dla mnie zupełna nowość, a zmian się boję – lubię wiedzieć na czym stoję, i najlepiej, żeby był to stały ląd. Ta publikacja zdecydowanie przerosłą moją wyobraźnię. Być może zabiłam w sobie to dziecko, które pożerałoby strony z bajką z taką zawziętością, aż latałyby one po mieszkaniu? Narracja poprowadzona w powieści zasługuje chyba na największe uznanie, bowiem autor / bohater jest zarazem narratorem wszechwiedzącym, który przy każdym rozdziale zostawia swoje komentarze i zwraca się do nas, odbiorców, bezpośrednio. Komentuje zarówno sytuacje w jakich się znalazł, otoczenie, pozostałych bohaterów, ale również inne książki bądź innych autorów. Niestety ten zabieg miał również swoje minusy, bo większości książka jest po prostu... przegadana – z czego śmieje się sam autor. Czerpie on bowiem wielką przyjemność, kiedy uda mu się wprowadzić sytuację pełną grozy, kiedy czytelnik siedzi jak na szpilkach rozemocjonowany, a tu nagle... akcja stop, komentarz narratora. Komentarz, który nie tylko przerywa ekscytację i rosnące napięcie, ale również nie wprowadza nic ciekawego czy znaczącego. A co było najgorsze? Kiedy narrator przerywał, by powiedzieć, że bawi go to, iż właśnie przerywa! Ogromne brawa za barwne i wyraziste postacie. Są oni unikalni, a swoją oryginalnością przyciągają całą uwagę. Zwłaszcza ich nadnaturalne talenty, które w normalnym świetle są oznaką niezdarności czy po prostu talentu w negatywnym tym słowa znaczeniu. Na przykład młody Smedry – psuje wszystko, czego się dotknie. Stary Smedry – wszędzie się spóźnia. To są naprawdę charakterystyczne momenty całej powieści, przez co nabrała ona wyjątkowych, niepowtarzalnych cech. Ponadto mamy ogromny zasób słownictwa, w większości wypadków – oczywiście wymyślonego. Jaką to trzeba mieć nieograniczoną wyobraźnie, by wpaść na podobne określenia! Ogólnie, by stworzyć tak apetyczny świat! Ogniste soczewki? Dzieci, które walczą? Biblioteki, stworzony tak, by normalny człowiek nie zauważył ich nadnaturalnej aury? Niesamowite! Humor to coś, czego zdecydowanie nie można odmówić tej książce. Była ona miłą odskocznią od codziennych, poważniejszych lektur. Była lekka jak puch. Jej żartobliwy ton dało się wyczuć od pierwszych kartek i bohaterowie aż kipieli sarkazmem czy dowcipem. Nawet w momentach tragicznych potrafili rozbroić swoim dystansem. Zabawne również było to, że sam autor w swojej publikacji wytyka błędy innym kolegom po fachu. Jak sam twierdzi, rynek wydawniczy jest monotematyczny, a on chce wpuścić do niego trochę powietrza, zanim my, czytelnicy, zaczniemy się dusić. Zakończenie mnie nie zaskoczyło, ale z wielką przyjemnością sięgnę po kontynuację. Chociaż uważam, że lata już nie te na tego typu fantasy – chciałabym jeszcze raz poczuć się jak dziecko i zaczerpnąć nieco tchu przy czymś nowatorskim. Uważam, że jest to książka godna uwagi. Jeśli jesteś zmęczony ciągłymi nowościami, które opowiadają o tym samym – warto się zapoznać z „Piaskiem Raszida”. Gwarantuję Ci rozrywkę w czystej, niemal dziecięcej odsłonie. Ponadto powiedz... kiedy ostatni raz czytałeś o złych Bibliotekarzach, którzy trzymają cały prawdziwy świat
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-04-2017 o godz 18:17 Clevleen dodał recenzję:
Nie miałam zbyt wielkich oczekiwać co do tej książki. Odniosłam wrażenie, że będzie to zwykła historia dla nieco młodszych czytelników. Jednak czasami każdy ma ochotę poczuć się dzieckiem (dobra, ja mam taką ochotę zawsze), więc, z pewnymi obawami, zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę. Jakie mam wrażenia? Czy mi się podobała? Alcatraz Smedry to chłopiec, który sieje wokół siebie zamęt. Psuje wszystko, czego się dotknie i tego, czego nie dotknie też. To właśnie dlatego kolejne rodziny zastępcze oddają go z powrotem. Dopiero nietypowy prezent, który otrzymuje na trzynaste urodziny przerywa tę rutynę. Niepozorny woreczek z piaskiem okazuje się mieć dużą wagę i niestety od razu zostaje skradziony. Alcatraz musi go odzyskać, stając przeciwko Bibliotekarzom. Brzmi to dziwnie, ale przysięgam, że tak właśnie było! Czy z takim szczęściem do katastrof można cokolwiek dobrego osiągnąć? Do czego służy tajemniczy Piasek Raszida? Zacznę od tego, że ta książka zadziwia od samego początku. Zaczynając od notki autora, który podaje się za samego Acatraza Smedry'ego, poprzez zabawne rozważania na temat pisania książek, na samej fabule kończąc. Zacznę od tyłu. Świat wykreowany przez autora i je go pomysły na fabułę, można by określić wieloma przymiotnikami, jednak wśród nich na pewno nie znajdziecie słów: "banalna" czy też "nudna". Według Alcatraza, nasz świat jest krajem nazywanym Ciszlandami lub też Bibliotekarią Wewnętrzną. Jednak władcy tegoż kraju wiele przed nami ukrywają, dając nam tylko złudzenie spokoju, szczęścia i ogromnej wiedzy o świecie. Co wy na to? Z oryginalną fabułą zazwyczaj chodzą w parze oryginalni bohaterowie. Tutaj nie było inaczej. Mamy grono bohaterów, obdarzonych niesamowitymi zdolnościami (spóźnianiem się, niszczeniem rzeczy, pleceniem głupot, czy też przewracaniem się, słowo!). Mamy tutaj sympatycznego antropologa o imieniu Sing, eleganckiego Quentina, szalonego dziadka i niesamowitego rycerza w srebrnych włosach. Albo raczej... rycerkę? Bastylia, bo o niej mowa, jest bohaterką, której historia mnie najbardziej zainteresowała i którą najbardziej polubiłam. Jest konsekwentna, inteligentna, odważna, z ciętym językiem. Po prostu uwielbiam ją! No i na końcu mamy wiodącego prym Alcatraza, który, chociaż niesamowicie go polubiłam, niezmiernie mnie irytował. Dlaczego? Na początku każdego rozdziału obnażał on prawdę o autorach, zmieniając przy tym moje wyobrażenie ich jako utalentowanych ludzi, na znęcających się nad biednymi czytelnikami bestiami. I wiecie co? Podawał takie argumenty, że byłam skłonna mu uwierzyć! "Piasek Raszida" to naprawdę genialne rozpoczęcie serii "Alcatraz kontra Bibliotekarze". Jest to książka przy której nie można się nudzić! Ciągle coś się dzieje, co rusz pojawiają się nowe zagadki, a autor co krok dokłada zaskakujące motywy, jak chociażby gadające kamienie i dinozaury. Całość wyrażona jest dość prostym językiem, ubarwionym odrobiną ironii. Podczas lektury uśmiech nieraz gościł na mojej twarzy. Serdecznie wszystkim polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-03-2017 o godz 17:01 Sylwia testuje dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie, że świat w którym żyjecie oparty jest na fikcji, którą przekazują nam Bibliotekarze. Wiele tajemnic jest przed nami skrywana. Jest też grupa osób, która walczą z nimi wyposażona w niezwykłe okulary... Pomimo, że swoje lata już mam bo w tym roku skończę 36 lat niektóre młodzieżowe książki potrafią mnie wciągnąć. Ta książka właśnie była taką lekturą, którą pochłonęłam w kilka dni. W wieku 13 lat Alcatraz dowiaduje się niesamowitych rzeczy, które wydają się tak absurdalne, że wręcz niemożliwe. To co do tej pory było jego najgorszą stroną okazuje się największym talentem rodziny Smedrych, a mianowicie...psucie. W asyście swojego dziadka i dwóch kuzynów ruszają w niesamowitą przygodę z mrocznymi Bibliotekarzami by odzyskać spadek...piasek Raszida. Książka to przezabawne perypetie młodego chłopca. Na wielu stronach książki znajdują się czarno białe ilustracje, które potrafią przykuć wzrok. Dodatkowo sposób w jaki piszę autor książkę jest specyficzny, a zarazem intrygujący. W każdym razie mi przypadł bardzo do gustu. Jak skończy się ta historia i ile jeszcze niesamowitych historii spotka Alcatraza dowiemy się zapewne z kolejnego tomu lub tomów. Jeśli jesteś młody lub czujesz się tak duchem to książka na pewno przypadnie Ci do gustu i przeczytasz ją z zapartym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-03-2017 o godz 21:10 liliannamai dodał recenzję:
„Piasek Raszida” jest pierwszym tomem cyklu Alcatraz kontra Bibliotekarze autorstwa Brandona Sandersona. Kolejna powieść od Wydawnictwa IUVI, która mimo że ma mocno sprecyzowaną grupę wiekową, bardzo przypadła mi do gustu i mogę zapewnić, że nie tylko młodzież może odnaleźć się w tej lekturze. Głównym bohaterem i narratorem powieści jest Alcatraz Smerdy, chłopak, którego jedynym talentem jest... bycie ofiarą losu. A bardziej dokładniej ujmując, chłopak wszystkiego czego się dotknie psuje to. Tak, można się śmiać, że to zupełnie nowy król Midas, tylko zamiast złota wokół, mamy katastrofę. Alcatraz ma ciężkie dzieciństwo, ponieważ wychowują go rodziny zastępcze, co jest bardzo smutne, przecież nikt nie chce żeby kogoś spotykała taka krzywda. W końcu to nie jego wina, że ma takie czy inne zdolności. W dniu swoich urodzin, otrzymuje paczkę od rodziców, w której znajduje się woreczek z piaskiem i oprócz takiego dziwnego i zaskakującego prezentu, w jego życiu pojawia się dziadek. Co wynikło z dziwnego spadku, otrzymanego od rodziców w postaci woreczka z piaskiem? Kim jest rodzina Alcatraza i jaką drogę będzie musiał przejść, by dowiedzieć się wszystkiego? Na te i wiele innych pytań odpowie wam pierwsza część zabawnej i wciągającej opowieści. Autor: Brandon Sanderson Tytuł: Piasek Raszida Cykl: Alcatraz kontra Bibliotekarze Wydawnictwo: IUVI Strony: 304 Pomysł na fabułę oryginalny i muszę przyznać, że szybko wciąga swojego czytelnika w wir wydarzeń. Do tego styl i sposób w jaki autor napisał powieść ułatwia zadanie, ponieważ czyta się tę lekturę bardzo szybko. Narracja też jest tutaj wielkim plusem, ponieważ mamy tutaj bardziej do czynienia z relacją i komentarzem jednocześnie. Trochę zaczerpnięte z innej gałęzi, ale bardzo na plus! Do tego wszystkiego lekkie i zabawne pióro, brak przystanków i wcięć w fabule. Zero dziur i jakiś błędów merytorycznych. Książka przemyślana i napisana z wielkim rozmachem. Co z okładką? Jak widzicie, też jest barwna i strasznie dużo się dzieje, to samo co w treści. Nie wiem czy mogę się do czegokolwiek przyczepić, ponieważ i bohaterowie są bardzo mocną stroną w tej książce. Ich nie da się polubić, a główny bohater od pierwszych chwil zaskarbił sobie moją sympatię. Jego błędy wynikały z wielu rzeczy, ale nigdy nie pozostawiał ich bez odpowiedzi. Potrafił znaleźć odpowiedź albo jeszcze inaczej złoty środek. Drugą postacią, która jest moją ulubioną jest dziadek - dodajmy, że jest on nieco szalony, co sprawiało, że dodał tylko jeszcze lepszy charakter całej lekturze. Swoim zachowaniem i tym jak mówił rozbawiał mnie do łez. Oprócz tej głównej dla mnie dwójki spotykamy jeszcze Bastylię czy kuzyna Alcatraza. Autor pisząc swoją powieść naprawdę włożył w nią kawał swojego serca, ponieważ z mojego punktu widzenia nie zapomniał o niczym i zamknął powieść od deski do deski. „Piasek Raszida” to książka godna polecenia każdemu, kto szuka przygody i niekoniecznie jest młodym czytelnikiem. Polecam i z niecierpliwością czekam na kolejne części tego cyklu. Myślę, że świat, w którym żyje Alcatraz przypadł mi do gustu, by spędzić tam jeszcze trochę czasu. http://majkabloguje.blogspot.com/2017/03/ta-wojna-ktora-toczymy-tu-nie-chodzi-o.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2017 o godz 21:31 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię chodzić do biblioteki. Jestem tam w miarę stałym bywalcem. Mogę tam upolować prawdziwe perełki. Bibliotekarze kojarzą mi się raczej pozytywnie. Po lekturze tej książki chyba zmienię o nich zdanie. Ale po kolei. Alcatraz Smerdy ma trzynaście lat i niektórzy mogliby powiedzieć, że chłopak jest chodzącym nieszczęściem. Jego rodzice nie żyją, a on nieustannie zmienia rodziny zastępcze, przy okazji uprzykrzając im życie, niszcząc różne rzeczy w ich domu. Kiedy puszcza z dymem kuchnię matki zastępczej Joan, miarka się przebiera. Do chłopaka przyjeżdża kuratorka, która mówi mu, że musi po raz kolejny umieścić go u innej rodziny. Chętnych jest niewielu. Alcatraz w dniu trzynastych urodzin otrzymuje spadek po rodzicach. Nie liczcie jednak na fajerwerki. Okazuje się bowiem, że nastolatek otrzymuje woreczek z piaskiem. Co komu po tym? I tu się zaczyna zabawa. Nie jest to wcale taki zwyczajny piasek. Co jest w nim takiego niezwykłego? Dlaczego bibliotekarze są źli? Przekonajcie się sami. Książce trzeba przyznać, że jest specyficzna. Główny bohater raczej nie pozwala się zbytnio lubić. Już na dzień dobry mówi, że nie jest dobrym człowiekiem, a jego talentem jest niszczenie wszystkiego, co napotka na swojej drodze. Hulk byłby dumny. W każdym razie tej powieści nie da się porównać do żadnej innej. Z tak szalonej strony nie znałam Brandona Sandersona. Podejrzewam, że jego nowy cykl należeć będzie do lektur, które albo się pokocha albo znienawidzi. Ja należę do pierwszego grona. Stara dupa jestem, ale przepadłam z tą książką na kilka godzin i jestem ciekawa tego, co przyniosą mi kolejne tomy. Mocnym punktem w tej powieści jest pierwszoosobowa narracja. Dzięki niej zostajemy wciągnięci w świat Ala. Ja opuszczałam go z trudem. Na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę. Jestem nim absolutnie oczarowana. Czegoś takiego w literaturze nie było i pewnie jeszcze długo nie będzie. Brandon Sanderson jest nie do podrobienia. Podobnie jak Alcatraz i jego dziadek. Chyba nie chciałabym z żadnym z nich mieszkać, ale obaj podbili moje serce. To nic, że nastoletni narrator przerywał swoją opowieść w najmniej oczekiwanym momencie i złośliwie kazał mi czekać na dalszy rozwój zdarzeń. Warto było czekać. Jeśli szukacie dobrej fantastyki nie tylko dla młodszych czytelników, myślę, że dobrze trafiliście. Życzę Wam tego, byście przepadli z tą książką. Jedna dobra rada - nie czytajcie tej książki w autobusie czy pociągu i lepiej niczego przy niej nie jedzcie i nie pijcie. Tak na wszelki wypadek, gdyby chciało Wam się śmiać. www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-03-2017 o godz 15:32 Natalia Łucja dodał recenzję:
Alcatraz to trzynastolatek o wyjątkowym talencie do pakowania się w kłopoty. Jego rodzice nie żyją, a on sam wychowuje się w rodzinie zastępczej. Na urodziny dostaje dość niepozorny prezent, który jednak zmieni jego całe życie i odkryje prawdę o swojej rodzinie – woreczek z piaskiem. Szybko zostaje skradziony, jego prawdziwa wartość wychodzi na jaw, a Alcatraz wraz z pomocnikami (a także nami ) zabiera nas na przygodę w celu powstrzymania tajnej organizacji Bibliotekarzy przed przejęciem władzy. Najbardziej zaskoczyła mnie fabuła, ponieważ mimo elementów, które nie zwiastowały szczególnej oryginalności (niezdarny bohater psujący wszystko, czego się nie dotknie, mający wielką misję, którą tylko on może wypełnić), to jednak udało się zmienić moje pierwsze wrażenie. Nie jestem już w wieku bohatera (bo chyba dla właśnie takiego wieku, -/+ 2 lata jest ta książka), ale wtedy zaczytywałam się w takich opowieściach i jestem pewna, że ta by mnie zupełnie zachwyciła. Teraz bardzo mnie urzekła i miło spędziłam z nią czas, ale jednak czuć, że jest to pisanie pod trochę młodszego czytelnika. Fabuła jest naprawdę pokręcona, ale w pozytywny sposób. Mnóstwo się dzieje i właściwie nie ma spokojniejszych momentów, ale dzięki temu trzyma w napięciu i czyta się ją szybko. Znajdziemy tam sporą dawkę magii i przygody, dziwnych bohaterów, trochę dinozaurów, sarkastycznych żartów, mylnych tropów i wariactwa. Zupełnie zakochałam się w stylu pisania Brandona Sandersona, ponieważ właśnie na to głównie zwracam uwagę. Pisarz, który pisze sztucznie i sztywno potrafi zniszczyć nawet najlepszą fabułę czy najbarwniejszych bohaterów, a taki, któremu pisanie przychodzi z łatwością i robi to zgrabnie i plastycznie uratować całą resztę. Tutaj język sprawił, że ta lektura była jeszcze lepsza. Podsumowując – nie spodziewałam się po przeczytaniu opisu, że ta książka kierowana do młodszych czytelników aż tak mnie wciągnie. Zrzucam to na wielką wyobraźnię autora, który zachęcił mnie do sięgnięcia po swoje inne powieści, a także na sposób jego pisania i intrygującą fabułę. Piękne ilustracje Hayley Lazo dodają książce uroku :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Sanderson Brandon

Rytmatysta Sanderson Brandon
4.8/5
25,99 zł
29,00 zł
Bezkres magii Sanderson Brandon
4.7/5
44,49 zł
49,00 zł
Do gwiazd Sanderson Brandon
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
Studnia wstąpienia Sanderson Brandon
4.8/5
43,99 zł
49,00 zł
Bohater wieków Sanderson Brandon
4.8/5
43,99 zł
49,00 zł
Rozjemca Sanderson Brandon
4.8/5
43,99 zł
49,00 zł
Stalowe serce Sanderson Brandon
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
Calamity Sanderson Brandon
4.4/5
31,99 zł
35,90 zł
Biały piasek Sanderson Brandon
4/5
53,99 zł
59,00 zł
Pożar Sanderson Brandon
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
Żałobne opaski Sanderson Brandon
0/5
32,49 zł
35,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Indeks szczęścia Juniper Lemon Israel Julie
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Lato Eden Flanagan Liz
4.3/5
29,49 zł
32,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Gregor i kod pazura Collins Suzanne
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Ogień i woda. Tom 1 Scott Victoria
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierworodna Lee Tosca
4.7/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Srebrna dziewczyna Pietrzyk Leslie
3.5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Kamień i sól Scott Victoria
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Gregor i klątwa stałocieplnych Collins Suzanne
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Święty Jerzy i legendarna drużyna. Barca Toons Opracowanie zbiorowe
0/5
17,49 zł
19,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Krąg życia. Chowańce. Tom 3 Epstein Adam Jay , Jacobson Andrew
4.7/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Pałac Snów. Chowańce. Tom 4 Epstein Adam Jay , Jacobson Andrew
4.6/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Tytany Scott Victoria
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Gdzie jest pingwin? Schrey Sophie , Whelon Chuck
4.8/5
23,99 zł
26,90 zł
premium 22,79 zł
Inne z tego wydawnictwa 1D. Tacy właśnie są White Danny
0/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Potomkowie Lee Tosca
4.3/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Gregor i tajemne znaki Collins Suzanne
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni inaczej Robinson Tammy
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Całkiem obcy człowiek Stead Rebecca
4.3/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Cyfrowi rodzice. Dzieci w sieci. Jak być czujnym, a nie przeczulonym Opracowanie zbiorowe
4.6/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Królik iluzjonista i Festiwal sztuk magicznych Geis Patricia
4.7/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Chłopcy z Placu Broni Molnar Ferenc
5/5
17,43 zł
24,90 zł
premium 15,59 zł
strona produktu - rekomendacje Czerwone krzesło. Magiczne drzewo. Tom 1 Maleszka Andrzej
4.5/5
22,99 zł
29,90 zł
premium 21,84 zł
strona produktu - rekomendacje Asiunia Papuzińska Joanna
4.5/5
22,99 zł
24,90 zł
premium 18,39 zł
strona produktu - rekomendacje Zezia, miłość i bunt na statku Chylińska Agnieszka
4.2/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Sposób na Elfa Pałasz Marcin
4.4/5
17,43 zł
24,90 zł
premium 15,59 zł
strona produktu - rekomendacje Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.5/5
21,99 zł
29,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Gniew Króla Smoków. Smocza Straż. Tom 2 Mull Brandon
4.8/5
25,99 zł
34,99 zł
mój empik 21,99 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Olbrzym. Magiczne drzewo. Tom 3 Maleszka Andrzej
4.5/5
28,49 zł
36,90 zł
premium 27,06 zł
strona produktu - rekomendacje Jak po lodzie. Dziennik Cwaniaczka. Tom 13 Kinney Jeff
4.1/5
23,99 zł
26,90 zł
premium 22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Tajemnica mostu. Magiczne drzewo. Tom 2 Maleszka Andrzej
4.7/5
28,49 zł
36,90 zł
premium 27,06 zł
strona produktu - rekomendacje Dziennik cwaniaczka. Tom 1 Kinney Jeff
4.6/5
19,49 zł
24,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dynastia Miziołków Olech Joanna
5/5
27,49 zł
29,89 zł
premium 21,99 zł
strona produktu - rekomendacje Rodrick rządzi. Dziennik cwaniaczka. Tom 2 Kinney Jeff
4.7/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Bracia Lwie Serce Lindgren Astrid
4.5/5
19,49 zł
24,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dziennik cwaniaczka. Zrób to sam! Kinney Jeff
4.5/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Pax Pennypacker Sara
4.5/5
22,99 zł
29,90 zł
premium 21,84 zł
strona produktu - rekomendacje Droga przez mękę. Dziennik cwaniaczka. Tom 9 Kinney Jeff
4.8/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Ubaw po pachy. Dziennik cwaniaczka. Tom 4 Kinney Jeff
4.6/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje No to lecimy. Dziennik cwaniaczka. Tom 12 Kinney Jeff
4.1/5
23,99 zł
26,90 zł
premium 22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Dziennik cwaniaczka. Stara bieda Kinney Jeff
4.3/5
23,99 zł
26,90 zł
premium 22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Szczyt wszystkiego. Dziennik cwaniaczka. Tom 3 Kinney Jeff
4.8/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Zezowate szczęście. Dziennik cwaniaczka. Tom 8 Kinney Jeff
4.3/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Magiczne Drzewo. Czas robotów Maleszka Andrzej
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.