Mroczne umysły. Tom 2. Nigdy nie gasną (okładka miękka)

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Kontynuacja bestsellerowej powieści „Mroczne umysły”

Mam na imię Ruby. Niektórzy nazywają mnie Liderką, ale tylko ja wiem, kim jestem naprawdę. Potworem. Przede mną najbardziej ryzykowana misja w moim życiu – wojna, w której stawką jest ocalenie tych, których kocham. Zwycięstwo może oznaczać przegraną bitwę o samą siebie. Jestem ostatnią z Pomarańczowych i jestem gotowa na wszystko.

Tytuł: Mroczne umysły. Tom 2. Nigdy nie gasną
Seria: Moondrive
Autor: Bracken Alexandra
Tłumaczenie: Krzysik Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 456
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-08-13
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 34 x 210 x 137
Indeks: 15049698
 
średnia 4,8
5
46
4
8
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
5/5
27-06-2018 o godz 18:48 Alicja Marzejon dodał recenzję:
Świetna książka ! Tak jak i 1 tom polecam kolejny. Niesamowita historia o dołączają nowi bohaterowie ! Piękna aż chce sie wejść do książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2017 o godz 08:43 ania1973 dodał recenzję:
Super książka!!! Polecam wszystkie 4 tomy!!!! Inny świat!!!! Na prezent idealny!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-10-2017 o godz 21:23 Anonim dodał recenzję:
Książka trzymająca w napięciu od pierwszej strony. Muszę przyznać, że po przeczytaniu pierwszej części serii "Mroczne Umysły" nie sądziłam, że autorka zdoła mnie jeszcze czymś zaskoczyć. Wyśmienita lektura. Polecam każdemu kto uwielbia dobrą książkę na długie i chłodne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2016 o godz 11:50 Anita Dąbrowska dodał recenzję:
Alexandra Bracken po raz kolejny dowodzi wielkiej wartości merytorycznej swoich dzieł. Tom drugi z serii " Mroczne umysły" otwiera przed czytelnikami nowa drogę do poznania sekretów i odkrycia kłamstw, które zacieśniają swoją sieć wokół bohaterów. Książka niebanalna, bezkompromisowa- obowiązkowa pozycja dla koneserów fantasy z mocnym akcentem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2016 o godz 21:01 okowalewska dodał recenzję:
Nie mogłam się zabrać do tej serii, a kiedy już to zrobiłam całkowicie mnie pochłonęła! Przez pierwszą część przefrunęłam w 3 dni (praca niestety zabiera trochę wolnego czasu), druga tak samo szybko się skończyła, pobiegłam do Empiku kupić ją przed pracą, nie mogłam dłużej czekać na poznanie dalszych losów Ruby i Liama; właśnie zabieram się za trzecią - ostatnią część tej wspaniałej serii.
Być może jestem zwykłą, fatalną romantyczką - trudno, ale jestem wielbicielką Liama Stewarta. Szczerze, zakończenie pierwszej części wywołało we mnie łzy, czego żadna książka dawno nie zrobiła.
Nawet pomimo braku bezustannej akcji, nie mogę się oderwać.
Wątek miłosny jest przeprowadzony w świetny sposób - dozowany małymi ilościami, tak, że ciągle chcesz więcej.
Poza tym, nie raz przy zarówno tej, jak i pierwszej części trylogii byłam w szoku, tak, że na chwilę musiałam zamknąć książkę i przetrawić to, co właśnie przeczytałam.
Mam wielką nadzieję, że trzecia część będzie dla mnie tak samo zaskakująca i poruszająca.
Wszystkim zastanawiającym się nad zakupem - polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-01-2016 o godz 18:50 Marta Próchniak dodał recenzję:
super książka. wciąga niesamowicie. nie mogłam się oderwać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-07-2015 o godz 22:19 Anita Geisler dodał recenzję:

Druga część trylogii Alexandry Bracken pt. "Nigdy Nie Gasną" przedstawia dalsze losy Ruby i paczki jej przypadkowo poznanych przyjaciół, w okrutnym świecie rządzonym przez niezwykle okrutnych i nieczułych dorosłych. Tym razem akcja książki zaczyna obierać właściwy obrót ku wywołaniu rebelii i wyzwoleniu przetrzymywanych w obozach "rechabilitacyjnych" dzieci, obdarzonych specjalnymi zdolnościami, wywołanymi przez dziwną chorobę, dotykającą jedynie najmłodsze pokolenie.

Ta część trylogii zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu. Fabuła była zaskakująca, a finał zdruzgotał mnie i mój umysł. Podsumowując w "Nigdy Nie Gasną" autorka chwyciła mnie za serce, po czym wychłostała twarz i krzyknęła: NIESPODZIANKA!!!!

Szczerze Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2015 o godz 16:48 Patiopea dodał recenzję:
Co jak co, ale z wielu gatunków literackich, akurat "Dystopia" wywalczyła sobie w mojej biblioteczce całkiem wysokie miejsce. Swoją przygodę rozpoczęłam od książki "Delirium", która na długi czas zawładnęła moim światem, kolejną był "Czas żniw", który cały czas do mnie powraca, a z czasem poznałam jeszcze wiele innych historii. Nic więc dziwnego, że blisko rok temu sięgnęłam po powieść, która zapowiadała się naprawdę świetnie. Jej tytuł brzmiał "Mroczne umysły". Dzisiaj opowiem o moim powrocie to tej historii, czyli o "Nigdy nie gasną".

Akcja rozpoczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie. Ruby zostaje teraz wysłana na pewną akcję, która pociągnie za sobą lawinę wydarzeń. Zaczynamy w podobnym puncie, jednak tym razem, choć dziewczyna wydaje się być osamotniona, ma przy sobie sprzyjające jej osoby. A teraz będzie walczyć. O tych, których kocha, o wolność i sprawiedliwość. I nie spocznie. Jest jedną z pomarańczowych i się nie podda.


Początek rozwija się bardzo wolno. Mimo to całość szybko wciąga. Przez pierwszą połowę nie ma nawet jakiś dramatycznych wydarzeń, chociaż co kilka rozdziałów coś się dzieje. Podczas czytania książki zdarzył mi się nawet taki wieczór, kiedy oczy już mi się kleiły i obiecywałam sobie, że kończę wraz z czytanym rozdziałem. Ostatecznie przeczytałam jeszcze kilka, bo każdy z nich kończył się w takim momencie, że po prostu miałam wiedzieć, co będzie dalej.

Było kilka takich momentów, kiedy autorka mnie zaskoczyła, ale zdarzały się stosunkowo rzadko. Przydałoby się tutaj tylko trochę więcej akcji, ale mimo to nie narzekam, bo książka wywołała u mnie wiele emocji i bardzo dobrze mi się ją czytało. Spodobało mi się, że bohaterka już się tak nad sobą nie użala i uczy się kontrolować własne zdolności. Ciężko było mi przełknąć to, co się wydarzyło w finale "Mrocznych umysłów", ale ciekawość, co wydarzy się dalej, szybko przepędziła to uczucie.

To co mi się spodobało, to powrót bohaterów z poprzedniej części. Przeszli jednak przemianę i stali się dużo ciekawszymi postaciami, a ponadto pojawiło się wiele nowych osób. Autorka pisze językiem lekkim i mało wymagającym, dzięki czemu książkę może zrozumieć każdy. Pierwotny zamysł autorki poszedł tym razem bardziej w stronę Ligi Dzieci, która odgrywa w tym tomie kluczową rolę, podczas gdy pierwszy tom koncentrował się bardziej na obozach rehabilitacyjnych.

Całość bardzo mi się spodobała. Ciężko jest mi porównać oba tomy. Zarówno "Mroczne umysły", jak i "Nigdy nie gasną" coś w sobie mają, a wizja świata przedstawiona przez Alexandrę Bracken jest równie przerażająca, co kusząca. W tym świecie nikt nie jest bezpieczny. "Nigdy nie gasną" mimo kilku swoich wad bardzo mi się spodobała i już nie mogę się doczekać, co wydarzy się dalej. Na szczęście na moim biurku już leży finał trylogii.

Dostaje ode mnie mocne 7/10 :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-11-2014 o godz 15:04 G.P. Vega dodał recenzję:
Czytanie „Nigdy nie gasną” Alexandry Bracken, było mieszaniną euforii, zdumienia, ale i niekiedy zniecierpliwienia. Drugi tom cyklu „Mrocznych umysłów” jest pełen kontrastów, odrobiny niedorzeczności i sporej dawki akcji. Jak dla mnie, to trochę gorsza pozycja od pierwszego tomu i zaraz wyjaśnię dlaczego.

Przez pierwsze dwa, trzy rozdziały byłam zachwycona. Zaczęło się z grubej rury, od razu znaleźliśmy się w samym centrum akcji. Ale im dalej, tym dziwniej. Tak naprawdę podstawowym problemem w „Nigdy nie gasną” jest półroczny przeskok, który zamienia Ruby w kogoś, kogo w ogóle nie znamy. Jasne, jest to uzasadnione, poświęcono temu zagadnieniu odrobine miejsca pośród blisko pięciuset stron tekstu, nie w tym rzecz. Nie widzimy jej przemiany. Nie widzimy tych poszczególnych etapów, które przechodziła i które najwyraźniej złożyły się na jej obecny stan. Nie lubię tej Ruby. Jest irytująca. Ma szczeniackie odzywki i jeszcze bardziej szczeniacko się niekiedy zachowuje. I tak, wiem, jest nastolatką, chodzi o to, że w drugim tomie poniekąd cofnęła się w swojej dojrzałości. I po raz kolejny; tak jest to wytłumaczone, ale co z tego, skoro najwyraźniej niewystarczająco dobrze?

Druga rzecz, która wręcz zmusiła mnie do odłożenia książki, choć zadbałam, by mieć dla niej wolny cały weekend, szczęśliwa, że udało mi się dostać egzemplarz jeszcze przed oficjalną premierą, było zupełnie nowe środowisko. Nowe postacie, gdzie znana była tylko Ruby, choć nawet nie do końca. Doznałam niemiłego déjà vu, już raz spotkałam się z zabiegiem usunięcia głównego bohatera z większości drugiego tomu i skończyło się to niezbyt dobrze. Nie jestem wstanie pojąć chociażby samego zamysłu, a tu dodatkowo pozbawiono mnie nie jednego, a aż trzech i musiałam się niemal zmusić, by dać tej książce szansę się wytłumaczyć.

Na szczęście to zrobiła, łagodząc moje nerwy pojawieniem się Pulpeta i niedługo po tym także Liama. Dopiero wtedy byłam wstanie się wczuć, polubić nowe postacie i ogólnie cieszyć się historią. Ruby trochę odzyskała siebie, a znajomi bohaterowie, których losu byłam ciekawa, wnieśli powiew atmosfery pierwszego tomu. To w końcu był ten specyficzny klimat. Mogłam usiąść, przymknąć oko na kilka nieścisłości.

Pomijając moje kłopoty z nawiązaniem kontaktu z samymi bohaterami, to książka pełna akcji. Nie ma tu zbyt wiele czasu na nudę, ciągle coś się dzieje, i nie są to już tylko samochodowe pościgi. Pojawia się też znienawidzony Clancy i tylko Zu zabrakło. Słodkiej Zu, której wyczekiwałam z utęsknieniem do ostatniej strony.

Wątek miłosny. Kto czytał „Mroczne umysły” ten wie, na czym stanęło pomiędzy Ruby i Liamem. Byłam ciekawa, jak autorka z tego wybrnie i nie jestem przekonana z efektów jej starań. Pomiędzy strony wkradła się teatralność, która była zauważalna już wcześniej, ale biorąc pod uwagę te wszystkie zmiany w Ruby, tutaj była niezaprzeczalna, co odrobinę działało mi na nerwy i zmusiło do konkluzji,że bez wątku romantycznego ta książka niewiele by traciła.

Muszę jednak skłonić głowę przed panną Bracken. Uwielbiam jej styl, choć pisze w pierwszej osobie. Język jest prosty, a opisy otoczenia wyraźnie zarysowane. Momentami trochę zabrakło mi wniknięcia w uczucia, zamiast w wygląd otaczającej ich ściany, ale jestem w stanie przymknąć na to oko.

Wydaje mi się, że „Nigdy nie gasną” to książka akcji i na tym głównie zależało autorce. Podczas gdy w „Mrocznych umysłach” wykazała się cudowną umiejętnością budowania bohaterów, pokazywania ich stopniowych zmian, tak tu, w wielu przypadkach najzwyczajniej zawiodła. Może tego wymagała fabuła? Możliwe.

Podsumowując wszystko razem; pierwszy tom nigdy nie był w moich oczach idealny i tak samo jest z drugim. Rzeczy, które kulały tam na jedną nogę, tu kuleją już na dwie. Mam nadzieję, że tendencja wzrostowa nie będzie się tyczyła trzeciego tomu. Pomimo tego wszystkiego, „Nigdy nie gasną” to dobra książka. Gdy się już w nią wgryzłam, odrzucając wszystkie oczekiwania, które, powiedzmy sobie szczerze, nigdy niczego dobrego nie przynoszą, bawiłam się wybornie. Podejrzewam, że ta pozycja uzyska odrobinę niższe oceny, ale nie wątpię, że wciąż będzie rozchwytywana, a fani serii z niecierpliwością będą oczekiwać trzeciego tomu. Ja z pewnością na niego czekam.

Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2014 o godz 11:30 Adrianna Kaczuba dodał recenzję:
Książka dobrze się czyta i wciąga, ale niestety ciężko doczekać się konkretnej akcji....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2014 o godz 19:22 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Nigdy nie gasną” to dobra kontynuacja, która z pewnością spełni oczekiwania fanów „Mrocznych umysłów”. Moim zdaniem spokojnie utrzymała poziom swojej poprzedniczki i dała nadzieję na to, że kolejny tom wbije czytelnika w fotel. Historia stworzona przez autorkę jest ciekawa i zasługuje na uwagę, pobudza wyobraźnię i daje nam dokładny, choć coraz bardziej brutalny, obraz świata, w którym toczy się walka o lepsze jutro, walka pomiędzy dorosłymi i niezwykłymi dzieciakami, ale także walka pomiędzy nimi samymi. Wciąż jednak istnieje nadzieja i bardzo często przejawia się w tej lekturze. „Nigdy nie gasną” otrzymują mocne 7/10 i pozostaje tylko czekać, co autorka zafunduje nam w trzeciej części –„In the Afterlight”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2014 o godz 07:34 Monia408 dodał recenzję:
Książka mroczne umysły oraz nigdy nie gasną to dwie książki które opowiadają o trudnym życiu nastolatki Ruby , jest to bardzo wciągająca książka i godna polecenia .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-10-2014 o godz 09:44 gabaokey dodał recenzję:
Przenosimy się w świat, w którym dzieci zostają obdarzone niezwykłymi zdolnościami. Stany Zjednoczone traktują je jako niebezpieczne, dlatego kolejnym ich krokiem jest przygotowanie miejsc, a właściwie obozów, do których przewożą tych młodych ludzi. Więźniowie, bo inaczej nie można ich nazwać, przetrzymywani są bez żadnych informacji, co dzieje się z ich rodzinami, jak i na świecie. Poddani są zupełnej kontroli. Co stanie się, gdy uciekną? Jeśli będą chcieli się zbuntować i powstrzymać władze?
Znajomość „Mrocznych Umysłów” jest tutaj wymagana. Pierwszy rozdział jest trochę skokiem w głęboką wodę, bo pamiętamy z jedynki bardzo dramatyczny koniec i wielką niewiadomą. Ruby znalazła się w Lidze Dzieci, przeszła szkolenie i stała się Liderką. Nie chce angażować się w nowe znajomości, aby nie być za kogoś odpowiedzialnym. Wcześniej dużo poświęciła dla przyjaciół. Chciała uratować Liama rozdzielając się z nim, a okazało się, że jest on znowu zamieszany w kolejną akcję. Musi go odnaleźć, odebrać od niego to, co jest jej potrzebne i znowu porzucić. To najtrudniejsze zadanie, jakie w życiu dostała. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy już sama nie wie, kto jest sprzymierzeńcem, a kto wrogiem. Ruby jest też pełna lęku o własne zdolności – czuje, że coraz bardziej pochłania ją ta zła strona. Nie chce stracić kontroli, ale też uświadamia sobie to, że fakt, iż jest Pomarańczowa daje jej ogromną przewagę w walce z wrogiem. Autorka stawia ją przed trudnymi wyborami, gdzie zaciera się granica dobra i zła – postaci reprezentujące „białych” mają już trochę za uszami, aby przeżyć musieli zrobić coś, co kwalifikuje się jako złe. Zauważyłam, że fani skrytykowali tę stronę książki oraz brak krystalicznych bohaterów, takich, którzy jednoznacznie pozwalają stanąć po jakieś stronie. Uważam, że Bracken chciała, abyśmy sami doszli do tego, co kieruje Ruby i resztą postaci, abyśmy spróbowali ich zrozumieć.

Książka jest według mnie podzielona na dwie części: czas, gdy Ruby była w Lidze i to, co tam robiła oraz na jej podróż. Ten drugi etap jest najbardziej dynamiczny, przepełniony akcją i zaskakującymi zwrotami wydarzeń. To istny kalejdoskop, raz wydaje nam się, że bohaterowie wyszli już na prostą, aby zaraz zwalić im na głowę następny problem. Podoba mi się, że cały czas coś się dzieje, że nie można przewidzieć końcówki, przez co książka jest oryginalna i jeszcze bardziej wciągająca. W „Nigdy nie gasną” nie ma już desperackiej ucieczki, jest prawdziwa walka o przetrwanie i próba obalenia systemu. Dzieci są świadome swoich zdolności i wykorzystują je w walce. Autorce udało się też ukazać szerszą perspektywę, w pierwszym tomie cały czas skupieni jesteśmy na Ruby, a teraz fabuła jest bardziej rozbita.

Pojawiło się też kilka nowych osób, co bardzo mnie cieszy, bo robi się coraz bardziej ciekawie. I muszę pochwalić autorkę za to, że są wyraziści i autentyczni. Z pewnością wyróżniają się na tle książek, w których są zwykle góra dwie główne postaci, zarysowane w jakimś wyższym stopniu, a reszta potraktowana jest po macoszemu. Tutaj jest wręcz na odwrót. Mamy Ruby oraz paczkę jej przyjaciół, resztę dzieci, które cały czas się pojawiają oraz kilku naprawdę charakterystycznych czarnych bohaterów.

Książka porwała mnie i od pierwszej strony ponownie weszłam w świat „Mrocznych Umysłów”. Bardzo podoba mi się, że Wydawnictwo Otwarte przystało na prośbę fanów i zmieniło tytuł na „Nigdy nie gasną”. To część mocniejsza, bardziej skomplikowana i drastyczna. Główna bohaterka stała się dojrzała, trudno ją poznać, ale to wciąż ta sama Ruby. Dzieje się, oj dzieje. Polecam, bo ta seria jest jedną z najbardziej oryginalnych na rynku książek młodzieżowych. Nie ma w niej naiwności, jest trudny przekaz, ale przez to ma w sobie dużą dozę autentyczności. Uwielbiam Bracken, że tak szybko napisała drugi tom i przez to nie musiałam długo czekać. Końcówka jest zarazem dramatyczna, a daje też iskierkę nadziei – mam nadzieje, że jest to też zapowiedź jeszcze bardziej porywającej trójki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2014 o godz 14:59 Joanna Konieczna dodał recenzję:
Kto zakochał się w książce "Mroczne umysły", ten musi sięgnąć po drugą część tej serii. Po niedosycie spowodowanym finałem pierwszej części, czytelnik pragnie dużo więcej. Autorka jednak sprostała zadaniu i dała nam więcej niż byśmy się spodziewali. Już od początku książki zostajemy rzuceni w wir wydarzeń. Akcja nie zwalnia tempa do ostatniej strony. Dla mnie- osoby, która kocha książki pełnie mocnych wrażeń "Nigdy nie gasną" jest książką idealną. Być może niektórym osobą taki natłok wydarzeń nie przypadnie do gustu, ale zachęcam po sięgnięcie po tą książkę choćby po to, aby poznać tak wspaniałą fabułę książki i jej niezwykle charyzmatycznych bohaterów. Książka "Nigdy nie gasną" pochłonie nas do końca i nie wypuści, aż do ostatniej strony. Gorąco polecam obie części serii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2014 o godz 13:14 Agnieszka Mazur dodał recenzję:
Druga część "Mrocznych umysłów". Jeśli znasz pierwszy tom, to na pewno nie trzeba Cię zachęcać do jego kontynuacji. Jest tak samo dobra, jeśli nie lepsza. W sumie na korzyść "Nigdy nie gasną" przemawia fakt, że jest jakby doroślejsza, jeszcze bardziej poważna. A już pierwszy tom nie był lekki i przyjemny. Co tu dużo pisać, bardzo udana seria o niepokojącym klimacie. Nic, tylko czytać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-09-2014 o godz 16:22 Monika Wróblewska dodał recenzję:
Bestsellerowy tom powieści otwierający cykl "Mrocznych umysłów" postawił wysoką poprzeczkę dla kolejnych części, jak również dla moich oczekiwań. Czy niegasnące umysły temu sprostały?

Ruby w ochronie przyjaciół z własnej woli współpracuje z Ligą Dzieci - organizacją, która miała na celu wyzwolić wszystkie zniewolone w obozach dzieci, obdarzone niezwykłym darem. Jako Liderka ma za zadanie zapewnić bezpieczeństwo i powodzenie swojemu czteroosobowemu zespołowi. Jednak sprawy nabierają nieoczekiwanego obrotu akcji i Liaim, którego chciała chronić jest w niebezpieczeństwie. Ruby musi udać się na ryzykowną misję, aby ocalić tych, których kocha.

Finał akcji "Mrocznych umysłów" zostawił czytelnika nienasyconego i spragnionego więcej, dużo więcej. Jeśli ktoś oczekiwał nieoczekiwanego nie powinien być zaskoczony, jednak mnie wprawił w zdumienie. Pomijając pobyt w obozie Ruby od samego początku miała sporo szczęścia i można powiedzieć, że wszystko szło zgodnie z jej planem. Aż do niekomfortowej sytuacji z Liamem, która złamała moje serce. Wątek znany czytelnikom, ale cały czas również bolesny. Po pierwszym tomie wiedziałam czego mogę się spodziewać, jednak całkowicie się myliłam. "Nigdy nie gasną" w zupełności nie przypominają pierwszej części. Od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w gwałtowne zwroty akcji, których tempo nie zwalnia aż do ostatnich stron. Nie można zaprzeczyć, że jest to książka akcji, na której skupia się praktycznie wszystko. Odniosłam wrażenie, że emocje, uczucia i sami bohaterowie zostali zrzuceni na dalszy plan i w tym całym bałaganie sensacji gdzieś zagubieni. Mocnym atutem "Mrocznych umysłów" byli świetnie wykreowani bohaterowie oraz rozterki, jakie nimi targały, a tutaj tego niestety zabrakło.

Sama Ruby nie jest już to samą osobą. Zniknęła barwna, charakterystyczna postać, która skradła moje serce, a pojawiła się zupełnie inna osoba, której nie znałam i której, w rzeczywistości nie chciałam poznać. Dowiadujemy się dlaczego taka się stała, ale samej przemiany nie widzimy, jedynie efekt końcowy, który nie zachwyca. Brakowało mi pozytywnych i zabawnych akcentów, którymi pierwszy tom był soczyście nasączony. Fabuła nabiera rumieńców wraz z pojawieniem się Pulpeta i Liama, na których czekałam od samego początku i których niesamowicie brakowało.

Styl autorki nie uległ zmianie, w dalszym ciągu jest prosty, przyjemny i nowoczesny, chociaż czasami niejasny i chaotyczny. Niejednokrotnie musiałam cofnąć się kilka akapitów czy stron do tyłu, ponieważ pogubiłam się całkowicie. Nie miałam pojęcia, o czym mowa i czułam się zagubiona. Nie wpłynęło to pozytywnie na odbiór całości.

"Nigdy nie gasną" bezwątpienia jest przyjemną lekturą, która umili niejeden wieczór. Nie jest to jednak godna kontynuacja cyklu. Zabrakło mi iskierki humoru, przekomarzania się Liama i Pulpleta, namiętności, pasji i słodkiej Zu. Dostałam za to nadmiar akcji, którą się zachłysnęłam oraz masę niepowodzeń, które czyhały na głównych bohaterów na każdym kroku. Drugi tom może budzić kontrowersje i mieszane opinie. To co, mi osobiście nie przypadło do gustu, dla innej osoby może mocnym autem. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję, chociażby po to, aby wyrobić sobie własną opinie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2014 o godz 19:46 April dodał recenzję:
Ruby ponownie wpadła w szpony Ligi Dzieci i tym razem nie ma jak stamtąd uciec. Jako jedna z ostatnich Pomarańczowych jest bardzo cenną zdobyczą nie tylko dla Ligi, ale też żołnierzy czy łowców nagród. Odbywa trening i zostaje przydzielona do jednego z zespołów dzieci. Powoli przywyka do nowego życia, misji i bycia pod władzą dorosłych, choć wciąż nie daje jej spokoju myśl o przyjaciołach. Nie wie, co się z nimi stało, gdzie są, ani czy w ogóle żyją. Sama też nie może czuć się bezpiecznie – Liga tylko sprawia pozory, że chce pomóc dzieciom i wyzwolić je z obozów. Wśród członków czają się zdrajcy, którzy nieoczekiwanie mogą zmieść ich z powierzchni ziemi. Ruby dostaje jednak nieoczekiwaną szansę na wolność, która jest dla niej niczym promień słońca przebijający spośród chmur. Zostaje jej powierzona misja, którą wypełnić może tylko ona z pomocą nielicznego grona przyjaciół…
W kwietniu tego roku miałam okazję przeczytać pierwszą część serii „Mroczne umysły”. Wspominam ją bardzo miło, bo choć nie zachwyciła mnie, przyjemnie spędziłam przy niej czas i uważam, że jest to lektura godna uwagi. Nie powiela znanych już schematów i reprezentuje sobą pewien poziom. Na poznanie kolejnej części nie musiałam długo czekać, bo jej premiera miała miejsce już w sierpniu. Byłam bardzo ciekawa, czy autorka podołała zadaniu i stworzyła drugi tom, który w pełni wykorzystał potencjał trylogii.
Pierwsze kilkadziesiąt stron mnie rozczarowało. Nie potrafiłam się wciągnąć w akcję, a na początku trudno mi było połapać się o co chodzi, ponieważ już w pierwszym rozdziale czytelnik jest nagle wrzucany w wir wydarzeń, coś się dzieje, ale nie do końca wiadomo co. Nowe postaci, intrygi, strzelanina… Czułam się trochę zdezorientowana. Jednak na szczęście później wszystko zwolniło i z łatwością odnalazłam się w fabule. I przepadłam…
„Nigdy nie gasną” tak mnie wciągnęły, że nie mogłam się od nich oderwać. Moją najważniejszą potrzebą stało się poznanie dalszego ciągu wydarzeń, już nie mogłam się doczekać, kiedy dowiem się, co się dalej zdarzy. Niestety z powodu braku czasu czytałam tę powieść z dość dużymi odstępami czasu, co nie pozwoliło mi czerpać aż tak wielkiej przyjemności z lektury, jak chciałabym.
Alexandra Bracken dopiero w tej części pokazała pełnię swoich umiejętności pisarskich. Dowiodła, że naprawdę potrafi stworzyć świetną młodzieżową historię, która zawładnie sercami czytelników. Jedyne, co mi znów przeszkadzało w jej warsztacie literackim jest pewien chaos, który autorka wprowadza do swojego tekstu. Zazwyczaj bywało to w momentach, w których akcja toczyła się w najszybszym tempie. Miałam wrażenie, jakby nie nadążała ze spisywaniem wszystkich swoich myśli, przez co czasem musiałam przeczytać dany fragment kilka razy, aby zrozumieć, co się właściwie wydarzyło.
A jeśli chodzi o wątek miłosny… Zauroczył mnie. Jest on bardzo subtelny, co zawsze u mnie sprawia, że coraz bardziej się niecierpliwię o rozwój relacji pomiędzy bohaterami. Oczywiście w pozytywnym sensie. Po tej części czuję niedosyt i jestem ciekawa, co się dalej wydarzy pomiędzy Ruby a Liamem. A jeśli już o nim mowa, to jest on tak doskonale niedoskonały, że chyba każdą czytelniczkę przyprawia o szybsze bicie serca.
„Nigdy nie gasną” to świetna kontynuacja „Mrocznych umysłów”. Zakończenie znów wprawia w osłupienie i pozostawia niedosyt. Jestem bardzo ciekawa, jak zakończy się ta trylogia, bo nie potrafię sobie wyobrazić, co może się zdarzyć w ostatnim tomie. Myślę, że będzie jeszcze bardziej szokujący niż poprzednie…
Moja ocena: 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2014 o godz 00:00 Basianana dodał recenzję:
To jest właśnie to za co kocham tę serię, tak pełną uroku i klimatyczności. Część druga prezentuje się moim zdaniem jeszcze ciekawiej niż pierwsza, ma bowiem swój indywidualny styl. Fabuła, która niejednokrotnie zapierała mi dech w piersiach, a każdą kolejną stronę przewracałam z dreszczem emocji... polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-09-2014 o godz 21:30 polska_joanna dodał recenzję:
Oblicze świata odmieniło ujawnienie się paranormalnych zdolności wśród młodzieży i dzieci. Kiedy nad anomalią trzeba było zapanować, rodzice ze strachu wydawali swoje dzieci do rządu, który kierował jej bezzwłocznie do specjalnych obozów. "Mroczne umysły" przedstawiały z perspektywy Ruby dzieje także innych młodych ludzi, którym udało się z takich ośrodków uciec. W tle wspominane jest smutne dziesięć lat przeszłości kraju (Stanów Zjednoczonych), kiedy to rodzice wydawali swoje dzieci lub odbierał je im rząd, tworząc zastępy zdradzonych młodych ludzi, którzy stracili miejsce, gdzie mogliby kiedyś powrócić. Teraz nadchodzi tom drugi i szansa by, być może, poznać wreszcie przyczyny OMNI (ostrej młodzieńczej neurodegeneracji idiopatycznej). Przeskok między wydarzeniami tomu pierwszego a drugiego to tutaj aż pół roku. Pierwszy rozdział to akcja teraźniejsza, w drugim autorka nie można dłużej trzymać nas w niepewności i musi już nadrobić powstałą lukę czasową w akcji.

Tom drugi jest pod wieloma względami inny, gdyż to także zupełnie inna Ruby niż znamy z pierwszego tomu. Teraz jest Liderką swojego zespołu, mającą za sobą wiele symulacji i profesjonalne przeszkolenie. Wie, co zrobić z więźniem oraz jak się zachować w obliczu ostrzału.
Ruby przez ostatnie pół roku zdobyła sporo doświadczenia podczas pracy w Lidze Dzieci. Jest bardziej opanowana i może lepiej sobie radzi w trudny sytuacjach, a przez to ma moc by pomóc większej liczbie osób; w planach ma uratowanie nie tylko swoich dawnych przyjaciół ale i dzieci pozostałe w obozach Psi.

Książka posiada jeden z najbardziej preferowanych przeze mnie modułów, czyli podróż. Początek "Nigdy nie gasną" to pobyt w ośrodku szkoleniowym (Bazie) Ligi Dzieci, gdzieś na przedmieściach Los Angeles. Potem następuje podróż na Wschodnie Wybrzeże w poszukiwaniu pewnego pendrive'a oraz... Liama. W międzyczasie trzeba będzie się zmierzyć z uzurpatorem Uciekiniera oraz plemieniem Niebieskich na obrzeżach zalanego przez rzekę miasta. Kiedy bohaterowie już się zjednoczą, czeka ich wyścig z czasem w drodze w odwrotnym kierunku. Tam, skąd wyruszyli, rozegra się także finał.

To seria, gdzie już sam początek zaciekawia i wciąga. Najlepsza akcja przypada tu jednak na dużo dalsze rozdziały. Kolory znowu się łączą: Pomarańczowy, Niebieski, Żółty i Zielony, a z czasem nawet i Czerwony. Do gry wkraczają nowi bohaterowie. Wstęp (dość spory) to chwila by ich lepiej poznać zanim zobaczymy ich w konfrontacji ze starymi, znanymi i lubianymi postaciami.

Najlepsza z obecnie wydawanych serii od Wydawnictwa Otwartego / Moondrive - to samo napisałam przy tomie pierwszy i opinię podtrzymuję ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-09-2014 o godz 14:03 Rosemarie dodał recenzję:
W GŁĘBI MROKU KRYJE SIĘ NIEGASNĄCE DOBRO

Alexandra Bracken to dwudziestokilkuletnia autorka bestsellerów "New York Timesa". Swoją powieścią "Mroczne umysły" zjednała sobie pokaźne grono wielbicieli, w tym mnie. Gdy skończyłam czytać pierwszy tom jej trylogii, nie wiedziałam, co ze sobą począć. Choć miało to miejsce kilka miesięcy temu, wciąż dokładnie pamiętam, jakie uczucia ta lektura we mnie wzbudziła. Wywołała we mnie sprzeczne emocje, bo z jednej strony nie mogłam się doczekać, gdy będę miała w swoich rękach kontynuację, ale z drugiej strony obawiałam się jej. Obawiałam się, czy tak młoda pisarka udźwignie ciężar swojej własnej wyobraźni. Moje obawy były bezpodstawne i całkowicie niepotrzebne - autorka ta stworzyła sequel - co jest dosyć rzadkie - o wiele lepszy od prequelu. Jeszcze bardziej absorbujący i jeszcze bardziej wciągający. Przygotujcie się, bo gdy zaczniecie czytać "Mroczne umysły", nie odłożycie ich aż do końca, ale to w "Nigdy nie gasną" tak naprawdę docenicie pisarski potencjał Alexandry Bracken.

W dystopijnym świecie dzieci i nastolatkowie cierpią na tajemniczą chorobę, w skrócie nazywaną OMNI. Nikt nie wie, skąd się wzięła, ale jedno jest pewne: ma przerażające konsekwencje. Osoby, które na nią cierpią zyskują nadnaturalne zdolności. Państwo, obawiając się o bezpieczeństwo społeczeństwa zamyka "chorych" w specjalnie do tego celu przeznaczonych miejscach - w obozach, gdzie warunki są prawdziwie przerażające i mają mało wspólnego z rehabilitacją. Żółci, Zieloni, Niebiescy, Czerwoni i Pomarańczowi - tak są klasyfikowani.

W poprzednim tomie nasza główna bohaterka Ruby Daly musiała podjąć wiele decyzji, nie bacząc na swoje własne szczęście. Przystąpiła ona do organizacji o nazwie Liga Dzieci, która w założeniu ma wydostawać dzieci i nastolatków z obozów, a w rzeczywistości ma z tym niewiele wspólnego. Aby ochronić swoich najbliższych musi wyruszyć na niebezpieczną misję. Na szali jest życie osób które kocha...

"Przez ostatnie kilka tygodni życie nieraz udowodniło mi, że im lepiej kogoś poznajemy, tym bardziej nam na tej osobie zależy. To nieuchronne. Granice się zacierają i później, kiedy przychodzi rozłąka, utrata relacji staje się nieznośnym cierpieniem."

Najbardziej spodobał mi się fakt, w jaki sposób Alexandra Bracken ukazała ewolucję głównej bohaterki. Ona naprawdę się zmieniła i to nie ulega wątpliwości. W pierwszym tomie Ruby dała się poznać jako nieporadna postać, bojąca się tego, że jest Pomarańczową, panicznie obawiająca się swoich umiejętności. Nieustannie sprawiała, iż czytelnik jej współczuł. W drugiej części to nie jest już ta sama postać, ale wręcz całkowicie inna, odmieniona, silniejsza. Gotowa na wszystko, aby chronić swoich bliskich. Patrząc na to, co robi, jak sobie radzi w niebezpiecznych sytuacjach wcale nie czułam do niej litości, ale podziw. Mogłoby się wydawać, że inni bohaterowie na tle tak dopracowanej Ruby mogą wydawać się mdli i nieporównywalnie gorsi. Nic bardziej mylnego - każdy z nich wyróżnia się własnymi cechami charakteru.

W "Nigdy nie gasną" pojawia się wiele nowych postaci, które zapewne miały zastąpić tę pustkę, którą pozostawili po sobie inni. I muszę przyznać, że naprawdę ciężko było mi do tych nowych twarzy zapałać sympatią, gdy przed moimi oczami rysowały się inne: Liam, Pulpet, Zu... Z czasem jednak i udało mi się polubić nadpobudliwego Jude'a i buńczuczną Vidę. Są to wyraziste kreacje bohaterów, którzy przyciągają uwagę, ciekawią, nie są ani trochę bezbarwni. Nawet Cate, której nie polubiłam w czasie lektury "Mrocznych umysłów" pokazała się z trochę cieplejszej strony. Alexandra Bracken naprawdę potrafi przedefiniować zdanie swoich czytelników... Myślałam sobie, że w wielu kwestiach na pewno nie zmienię opinii, a jednak tak się stało.

Wydawałoby się, że głównym zamierzeniem młodej autorki w czasie pisania kontynuacji "Mrocznych umysłów" było nieustanne zaskakiwanie swoich czytelników, a chwilami nawet szokowanie i bezwstydne granie na naszych emocjach. Były momenty, które mnie rozczarowywały, bo chciałam, aby niektóre wydarzenia ułożyły się inaczej, ale to przecież byłoby za łatwe i nie wywoływałoby żadnych emocji. Czasami chciałam obniżyć ocenę, ale znowu później następował zwrot w akcji i ponownie zmieniałam zdanie. Alexandra Bracken zaserwowała mi prawdziwą jazdę bez trzymanki.

"Nigdy nie gasną" to kontynuacja, która znacznie przerosła moje oczekiwania. Nie spodziewałam się tak dobrego i tak zaskakującego drugiego tomu. Zdecydowanie jest jeszcze lepszy niż poprzedni, na pierwszy plan wysuwa się dopracowana i spójna fabuła i świetna kreacja bohaterów. "Mroczne umysły" jak na powieść młodzieżową naprawdę zachwycają i pochłaniają. Nie byłam w stanie zająć się niczym, dopóki nie przewróciłam ostatniej strony tej książki. Ta trylogia spodoba się nie tylko wielbicielom dystopii czy fantastyki, ale także osobom, które czekają na powieść, którą czyta się z wypiekami na twarz. To jedna z najlepszych dystopijnych serii, jakie miałam okazję przec
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tej serii Hopeless Hoover Colleen
4.7/5
26,99 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Losing hope Hoover Colleen
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Szeptem Fitzpatrick Becca
4.5/5
29,49 zł
32,90 zł
Inne z tej serii Crescendo Fitzpatrick Becca
4.6/5
29,49 zł
32,90 zł
Inne z tej serii Finale Fitzpatrick Becca
4.7/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tej serii 7 razy dziś Oliver Lauren
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Dotyk Julii Tahereh Mafi
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.