Mikołajek. Jak to się zaczęło (okładka  twarda)

Oferta empik.com : 33,96 zł

33,96 zł 49,99 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Zobaczcie, jak to się zaczęło.

Przygody Mikołajka należą do kanonu światowej literatury już od 60 lat. Jednak mało kto wie, że kultowy bohater debiutował na łamach belgijskiej prasy jako bohater... komiksu! Niepodrabialny humor duetu Sempé-Goscinny ma swoje źródło w komiksowych dymkach. W tych pierwszych przygodach oprócz Mikołajka pojawili się także jego niezapomniani rodzice, nieznośny sąsiad pan Blédurt oraz pierwowzory Alcesta, Ananiasza i innych kumpli. Sprawdźcie, czy wszystkich rozpoznacie!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy

Tytuł: Mikołajek. Jak to się zaczęło
Tytuł oryginalny: Mikołajek. Jak to się zaczęło
Seria: Mikołajek
Autor: Goscinny Rene , Sempe Jean-Jacques
Tłumaczenie: Grzegorzewska Barbara
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 64
Numer wydania: II
Data premiery: 2022-02-23
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 280 x 100 x 200
Indeks: 41085103
średnia 4,8
5
19
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
27-10-2021 o godz 13:54 przez: Marzena | Zweryfikowany zakup
Zabawny komiks z Mikołajkiem, nie mogło go zabraknąć na mojej półce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2022 o godz 14:32 przez: Sylwia | Zweryfikowany zakup
Mój 9 latek chce kolejne części tego komiksu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-07-2021 o godz 20:19 przez: Barbara Szymanek | Zweryfikowany zakup
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2019 o godz 12:41 przez: Wkp
MIKOŁAJEK W KOMIKSIE „Mikołajek” to jedna z najsłynniejszych serii książeczek dla dzieci w dziejach literatury współczesnej. Dzieło, które doczekało się tak filmowych, jak i serialowej adaptacji, a także serii książek inspirowanych postacią i jej przygodami, w tym kolorowanki i książki kucharskiej. Mało kto wie jednak, że zanim niesforny chłopiec pojawił się w pierwszym opowiadaniu, był bohaterem cyklu komiksów. Teraz jednak wszyscy mogą przekonać się jak wyglądały początki Mikołajka, bo wydawnictwo Znak wydało właśnie całość w jednym albumie. I warto po niego sięgnąć, bo to kawał dobrego komiksu dla małych i dużych czytelników. Poznajcie Mikołajka, niesfornego chłopca, który czego się nie dotknie, jest w stanie zmienić to w jedną wielką katastrofę. Co czeka na niego w tym albumie? Dużo szalonych i niezwykłych przygód, bo wyobraźcie sobie co chłopiec z jego talentem do pakowania się we wszelkiej maści kłopoty i nieograniczoną niczym pomysłowością zrobi, kiedy dostanie w prezencie bębenek albo rewolwer. Niby to tylko zabawki, ale problemy w domu i sąsiedzkie waśnie będą niestety nieuniknione. Prosić go o coś też nie ma większego sensu, bo Mikołajek i dobra pamięć – przynajmniej do obowiązków – niezbyt do siebie pasują. A pomyślcie sobie co w takim razie wydarzyć się może, kiedy nasz chłopiec bawi się na całego? Gdy trafi do wesołego miasteczka, dorwie w swoje ręce kolejkę elektryczną albo zajmie się grą w ping-ponga! W skrócie: będzie się działo! W roku 1954 Goscinny wrócił ze Stanów Zjednoczonych. Wtedy też spotkał Sempégo, z którym się zaprzyjaźnił – wszystko dzięki wspólnemu poczuciu humoru. I z tego poczucia humoru i przyjaźni właśnie zrodziła się seria o przygodach „Mikołajka”. Sempé wcześniej rysował humorystyczne obrazki o małym chłopcu, z pomocą Goscinnego całość zmieniła się w komiks. Seria ukazywała się przez osiem miesięcy, zamykając się na dwudziestu ośmiu planszach. Zmuszeni do przerwania nad nią pracy autorzy po trzech latach wrócili do postaci, ale już w formie książkowej. Tyle historii, przejdźmy do konkretów. Książki o Mikołajku to już klasyka i można powiedzieć, że rzecz kultowa. Przede wszystkim jednak to inteligentna, zabawna lektura dla czytelników w każdym wieku, rozbrajająca niesamowitą logiką Mikołajka (przynajmniej jeśli chodzi o usprawiedliwianie swoich czynów) i niezliczonymi wypadkami, jakie zdarzają się jemu i ludziom w jego otoczeniu. Każda z jego przygód jest zabawna, ale i pełna trafnej satyry. A wszystko to uchwycone w sposób, który pozwala młodszym i starszym na równie dobrą zabawę i odczytywanie całości przez pryzmat swego wieku i doświadczenia. I doskonale zilustrowane. Owszem, w sposób prosty, ale bardzo przyjemny dla oka i pasujący do całości. I nawet jeśli komiksy te nie są aż tak udane, jak opowiadania, bo treść zostaje tu skondensowana do jednostronicowych historyjek, całość i tak jest znakomita i warta polecenia każdemu miłośnikowi „Mikołajka” i dobrych europejskich komiksów humorystycznych. Aż szkoda, że ci twórcy nie stworzyli więcej przygód psotnego chłopca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2019 o godz 17:16 przez: ryszawa.blogspot.com
Chyba nie ma osoby, której musiałabym przedstawiać Mikołajka, bohatera książek napisanych przez René Goscinny'ego, a zilustrowanych przez Jean-Jacques'a Sempé. Oboje twierdzili, że osobno nie stworzyliby tej serii, także dziękujmy zbiegowi okoliczności, który połączył ich drogi w 1954 roku. Mało kto jednak wie, że zanim powstały książki, przygody tego kultowego bohatera pojawiały się na łamach belgijskiej prasy w formie komiksu. Mikołaj jest kilkuletnim chłopcem mieszkającym we Francji wraz ze swoimi rodzicami. Jest bardzo pociesznym dzieckiem i nigdy nie ma złych zamiarów, ale zawsze przypadkowo pakuje się w tarapaty lub jest inicjatorem zdarzeń, które denerwują jego mamę i tatę. Lepiej by było, gdyby nie próbował im pomagać. Prócz wymienionych przeze mnie bohaterów jest jeszcze nieznośny sąsiad Blédurt, który zawsze rywalizuje o wszystko z tatą Mikołajka. Jako poboczni bohaterowie występują koledzy tytułowego urwisa. W „Mikołajek. Jak to się zaczęło” znajduje się dwadzieścia osiem plansz przedstawiających krótkie, jednostronicowe przygody chłopca. Wszystkie mi się bardzo podobały. Uwielbiam zawarte w nich poczucie humoru i ciekawe rysunki. Rzadko mam okazję sięgać po komiksy, dlatego cieszę się, że miałam okazję poznać bohaterów w tej formie, a nie jak to dotąd miało miejsce, jako powieści oraz filmy. Najbardziej podobało mi się to, że mimo przedstawienia jedynie krótkich epizodów, nie zabrakło w nich sensu, ani puenty. Z pozycji tej dowiadujemy się o stosunkach sąsiedzkich, relacji Mikołajka z jego rodzicami oraz o jego przyjaciołach. To zwykłe, codzienne sytuacje, które w wykonaniu owej rodzinki są komiczne, nawet wizyta u fryzjera, wypoczynek na plaży, czy też kupowanie butów, nie są tak proste, jak mogłoby się wydawać, gdy uczestniczy w nich nasz rezolutny bohater. Każdemu komiksowi towarzyszy jeden rysunek zawierający oryginalny, francuski tekst, co również jest ciekawym pomysłem. Pozycja ta została wydana w dużym formacie oraz twardej oprawie. Dla kogo będzie idealna? Oczywiście dla fanów Mikołajka, tych dużych i tych małych. Ja bawiłam się doskonale, więc mam nadzieję, że i Wy pójdziecie w moje ślady i sięgniecie po prezentowany przeze mnie komiks. Jeśli jakimś cudem nie znacie tych postaci, to „Jak to się zaczęło” będzie idealną rzeczą, do zaczęcia z nimi przygód, choć tak naprawdę nie ma znaczenia czy w pierwszej kolejności sięgniecie po książkę, film czy komiks. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2019 o godz 20:30 przez: werka777
Dwadzieścia osiem plansz w rozmiarze A4, każda przedstawiająca inny epizod wyjęty rodem z życia Mikołajka. Dotyczący różnych dziedzin i aspektów życia, od zabawy z dziećmi, po relacje z sąsiadami. A zdaje się, że irytujący i charakterystyczny Bledurt raczej nie wzbudza sympatii u ojca chłopca. Spotkanie z lekarzem i rozmowa z robotnikiem. Odwiedziny znajomych, ale i rytuał kupowania butów. Bo przecież w życiu przy okazji każdej sytuacji może wydarzyć się coś zabawnego. A na pewno, jeśli jest się Mikołajkiem. Kolorowe, zabawne ilustracje okraszone życiowym, nienaciąganym humorem. Autorzy doskonale odzwierciedlają zachowania dzieci, ale także i dorosłych, momentami uświadamiając, jak niewielka granica dzieci jedno i drugie pokolenie. Mikołajek bywa kapryśnym, dociekliwym, na pewno bardzo ruchliwym chłopcem. Nie zawsze wie co wypada, a czego nie. Stąd wiele komiksów autentycznie wywołało na mojej twarzy szeroki uśmiech. Książkę czytałam wraz z moją córką, której „nicponiowate” zachowania młodego bohatera od razu przypadły do gustu. Jako czterolatka, nie wszystkie sytuacje była w stanie zrozumieć, więc konieczny był także mój komentarz. Publikacja została przygotowana dla nieco starszego dziecka, a zarazem ukierunkowana tak, by mógł z niej czerpać radość i dobry humor także dorosły. Tak to się stało dokładnie w moim przypadku. Każdemu komiksowi, któremu zostaje poświęcona jedna strona, towarzyszy oryginalny wybiórczy obrazek z przytoczonymi francuskimi słowami, bo przecież wszystko zrodziło się właśnie tam, w kraju trójkolorowych. Mając w ręku tą publikację człowiek odczuwa radość z pamiątki i pozostałości minionych lat, przy jednoczesnym uświadamianiu sobie, że pomimo upływu czasu liczne wartości pozostały takie same. Chociaż wtedy nie było komputerów i telefonów komórkowych, zazdrość, miłość, słabości i problemy bywały bardzo podobne. Prawdziwa gratka dla wszystkich fanów Mikołajka, ale nie tylko! Książka stanowi początek, źródło, bo przecież od komiksów się zaczęło. Stąd nawet ci, którzy o istnieniu literackiego, francuskiego chłopca jeszcze nie słyszeli mogą śmiało cieszyć się jego zabawnymi perypetiami. Polecam – dzieciom i dorosłym. Zerknij do środka ksiązki: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/04/mikoajek-jak-to-sie-zaczeo-goscinny.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2019 o godz 00:00 przez: IwonaJabłoński | Empik recenzuje
Mikołajek to seria, którą wszyscy znają i kochają. Zarówno komiksy, jak i książki, filmy, czy seriale są po prostu uwielbiane z tytułowym bohaterem. Warto również zapoznać się z tym, jak to się w ogóle zaczęło. Mało mówi się o tym, że Mikołajek jest już na "rynku" od 60 lat, a pierwszy raz pojawił się w prasie belgijskiej. Pojawia się w tej książce sporo ciekawostek, które mogą zainteresować nie tylko dzieci, ale również dorosłych. Uważam, że warto sięgnąć po tę książkę i poznać prawdziwą historię Mikołajka :) Oczywiście polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorach:

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego