Małe Licho i anioł z kamienia (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 31,49 zł

31,49 zł 34,99 zł (-10%)
29,91 zł + dostawa 0 zł
dla zakupów od 40 zł
salon Empik - dostawa 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka twarda
31,49 zł
asb nad tabami
Mull Brandon Książki | okładka miękka
21,77 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wydaje się, że zwyczajność na dobre zagościła w życiu Bożka, niezwykłego chłopca z niezwykłą tajemnicą. Nie na długo. Po tym, jak nad wyraz udana impreza, taka z planszówkami, popcornem i francuskimi tostami na słodko, kończy się zbiorową kwarantanną, Bożek wraz z Tsadkielem i Guciem muszą spędzić ferie u ciotki w samym sercu przedziwnego lasu. Wkrótce odkrywają, że z pozoru nudne, zaśnieżone odludzie kryje wiele niespodzianek...

"Pierwszy tom »Małego Licha« połknęłam łapczywie, nie przeżuwając (ale przeżywając) i wraz z ostatnią stroną zaczęłam wypatrywać niecierpliwie tomu drugiego. I oto jest - »Małe Licho i anioł z kamienia« - z tą samą paczką wypróbowanych przyjaciół, cóż z tego, że wyposażonych w skrzydełka, ogony i kopytka. Nawiedzony dom Bożka trzeszczy i zawodzi pod naporem wiatru, pachnie szarlotką i przygodą. Od piwnic po strych przenika go aura przyjaźni, wyrozumiałej rodzinnej miłości, poczucia humoru. Marta Kisiel potrafi (siłą swojego talentu) uczynić prawdopodobnymi najbardziej zuchwałe i fantastyczne koncepty. Po lekturze gotowi jesteśmy dać słowo, że nie ma nic zdrożnego w zagniataniu ciasta na pierniczki w asyście potwora o wielu mackach i z okrzykiem »alleluja” na ustach«."
Joanna Olech

"Marta Kisiel nadaje nową jakość określeniu „przytulny”. Taki jest dom, do którego Bożek niespodziewanie trafia na ferie zimowe, a jego lokatorzy, ciocia Oda i czort Bazyl, podbiją z pewnością serca młodych czytelników. Mnóstwo humoru, solidna dawka strachu i bohaterowie intrygujący »bez względu na gatunek, rozmiar czy stan skupienia«."
Barbara Gawryluk, dziennikarz

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Małe Licho i anioł z kamienia
Autor: Kisiel Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wilga
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 211 x 143
Indeks: 33701271
 
średnia 4,6
5
25
4
9
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
5/5
14-05-2020 o godz 18:46 covalczyk dodał recenzję:
Piękna kontynuacja pierwszej części. Głównymi odbiorcami książki są dzieci, lecz niech to nie zmyli starszych czytelników! Książka nie jest infantylna przekazuje wiele ważnych wartości, uczy i bawi. Idealna dla wszystkich czytelników bez względu na wiek. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2020 o godz 10:14 Małgorzata dodał recenzję:
Czyta sie szybko. Uwielbiam książki tej pisarki. Łatwe lekkie i przyjemne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 01:30 karolciarej1981 dodał recenzję:
Ciekawa, trzymająca w napięciu i kształtująca upodobania czytelnicze młodych moli książkowych...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2020 o godz 11:07 Aśka dodał recenzję:
Cudowna, ciepła historia. Świetnie tłumaczy relacje międzyludzkie, różne zachowania i emocje w dziecięcy sposób. Część pierwsza czytaliśmy sześciolatkowi i tak się zachwycił, że zażądał drugiej części. Drugą czytaliśmy siedmiolatkowi, a trzecia jako ośmiolatek pewnie przeczyta sobie sam. Książka napisana pięknym językiem. Zawiera barwne opisy i mimo, że zdania są dość długie - zachęca do czytania samodzielnego. Bardzo polecam:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-02-2020 o godz 09:05 Anonim dodał recenzję:
Jak zawsze Małe Licho jest przezabawne i ciągle jestem nim zauroczona. Chciałam aby tak książka była oceniona z perspektywy dzieciaka w wieku 12-13 lat. I mam wrażenie, że udało mi się. Z każdą przeczytaną stroną bawiłam się świetnie. I gdyby dostała taką książkę do czytania w wieku 10 lat, może troszkę więcej, bawiłabym się niesamowicie. Marta Kisiel ma to do siebie, że każda kolejna jej książka jest dobra, ponieważ styl języka jaki wykorzystuje jest cudowny. Właściwie używa takiego zrozumiała języka w którym mówili u mnie w domu. Dzięki tej książce mogłam w końcu wrócić do krainy dzieciństwa. Cała ekipa Bożka: Tsadkiel, Gucio i nasze niezastąpione Małe Licho, które wszystkiego się boi. To tak na prawdę przedstawienie zgranej ekipy przyjaciół, w której zdarzają się marudy, ale też tzw. "Głos rozsądku". Dzięki takim bohaterom, młodszy czytelnik poznaje jak powinno się zachowywać w danej sytuacji. Poprzez zabawę dziecko również może się czegoś nauczyć. Co również bardzo mi się spodobało to fakt, że są bardzo duże litery. Gdy nasz mały czytelnik dopiero zaczyna przygodę z książkami, może ułatwić to, aby na samym początku się nie zrażał do czytania ( a doskonale wiem, że o takie coś łatwo). Magiczne momenty w książce to również ilustracje do książki. Dzięki cudownej Paulinie Wyrt, możemy jeszcze bardziej wejść do świata Bożka i jego kolegów. Tak wam przyznam szczerze, że momentami wyobrażałam sobie naszego głównego bohatera troszkę inaczej, ale dzięki ilustracją wszystko zostało naprawione. Nie są długie opisy, co O ZGROZO w wieku 10 lat była to dla mnie zmora, i właśnie przez nie najbardziej zrażałam się do czytania. Uważam, że książka ma ogromny potencjał i został on wykorzystany. Elementy fantastyki w każdej z części poruszają naszą wyobraźnie i możemy znaleźć się w innym świecie. Autorka stosuje bardzo dużo zdrobnień co może się wydawać bardzo słodkie i miłe w stosunku do całego ogółu książki. Za każdym razem gdy dostaję sygnał od wydawnictwa, że nowa książka od Marty Kisiel będzie wydawana i w roli głównej będzie to nasz cudowny Bożego i jego ekipa, to od razu zapisuję sobie datę w kalendarzu i wiem już, że będzie na mojej półce. Bardzo się cieszę, że autorka w książce przywróciła śnieg. Niestety jak na razie nie zapowiada się by jakikolwiek spadł u nas w Polsce. Może chociaż tą książka da się dziecko udobruchać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-01-2020 o godz 10:49 agnesto dodał recenzję:
#agaKUSIczyta Kolejna część przygód pół człowieka-pół ducha Bożka, czyli Bożydara, czyli chłopca, który akurat teraz zaczyna FERIE. A, że Bożek uwielbia swój dom, swój pokój i wszystkich, wszystkich, którzy w nim mieszkają, choć to czasem pokrętne istoty, marzy o spędzeniu ferii w domu. Lecz jak się okazuje, chęć ta staje się krótkotrwała. Po udanej zabawie z nowym kolegą cała niemalże familia zostaje poddana... kwarantannie. Plaga zbiera kolejnych członków rodziny, więc Bożek wraz z Tsadkielem i Guciem muszą spędzić ferie u ciotki w samym sercu przedziwnego lasu. Do tego u ciotki nieznanej, dotychczas niepoznanej. Więc nie ma się co dziwić, że ich entuzjazm jest zerowy... , jeśli nie na minusie.Bunt nic nie pomaga, strajk głodowy - nawet dwugodzinny - tym bardziej... Trzeba się spakować i jechać. Lecz... a cóż to za niespodzianka! Biały śnieg, ba, wielka biała kołdra, wprost pierzyna śniegu spowija całą okolicę. A ciocia? Ta okazuje się nader sympatyczną cioteczką...Kumpelką od psot poniekąd... No, lepiej nie mogli trafić. A do tego wielki dom, wiele się dzieje, a przy okazji pewnej nocy poznają nowego zawadiakę, diabelskiego Bazylego, który... "fszystko traktuje s przymrużeniem oka i cieszy się z fszystkiego, jak dziecko. Bo fszystko jest fesołe i fajne i farto żyć jak on". A jak się potoczy ich przyjaźń? Czy zrzędliwy anioł Tsadkiel będzie ingerował w każde psoty dzieciaków? Czy obrazi się na nich, na cały świat, czy tylko na samego siebie? A co z ciotką Odą? Czy dowiedzą się, jakie nocne tajemnice skrywa... poza domem? Och, powiem nakładając czapę i wiążąc długi szalik pod szyją... Nic więcej nie zdradzę i nawet, jak przegram w walce na śnieżki, to i tak niczego nie zdradzę. Wszystko co wiem pozostawię skryte pod białym puchem. Bo zamiast mówić co i jak, wolę pojeździć na sankach, lepić bałwana i z Lichem bawić się na polu, bo taka zima podczas ferii to jest wisienka na torcie...Wisienka na bitej śnieżnej śmietanie,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2019 o godz 20:05 Monika - Monime.pl dodał recenzję:
Zapewne Marta Kisiel stwierdziła, że co rok to prorok i rodzi nowe dzieła. W rok po Małym Lichu i tajemnicy Niebożątka możemy więc znaleźć (dosłownie za kilka dni, bo 30-go października, data nieprzypadkowa!) kolejną, nie mniej uduchowioną i upotworzoną książeczkę o przygodach chłopca i anioła. Tak jak pierwsza część działa się raczej latem i jesienią, tak teraz mamy piękną śnieżną zimę, Wigilię Bożego Narodzenia w kuchni pełnej pieczonych przez kichające anielskie Licho i potwora Krakersa pierniczki z dziurką do zawieszenia na choince i mały armageddon w postaci ospy. Choroba dopada po kolei każdego chyba mieszkańca, więc by nie dopadło pół-chłopca, pół-zjawę czy resztę niewykropkowanych postaci, zamierzają oni ferie zimowe odbyć na kwarantannie u cioci Ody. Niestety jest problem: ciotka mieszka w środku lasu, zero prądu, wody czy zasad BHP w domu. Do tego nikt poza mamą i wujkami jej nie zna. Wraz z Bożkiem i Guciem, jedynymi nietkniętymi wirusem, jedzie na wypoczynek anioł Tsadkiel. I właśnie on, ten bezemocjonalny perfekcjonista, będzie zarzewiem wszystkich problemów, jakie będą miały miejsce w lesie za domem cioci. Bo to miejsce, w którym nie powinien znajdować się nikt, a jakoś samo się tam Bożkowi, Guciowi i nowemu, nieco sepleniącemu koledze Bazylowi. Okazuje się, że Tsadkiel-Zadkiel to nie taka bezuczuciowa postać jak myśleli. Więcej na https://konfabula.pl/male-licho-marta-kisiel/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2019 o godz 10:58 Aleksandra Stasieńko dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie, że znowu jesteście dziećmi. Do tego, wyobraźcie sobie, że nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Czujecie tą ekscytację związaną z przygotowaniami, zapach świeżo ściętej choinki i pieczonych pierników? Wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, prezenty, kolędy, a także czas spędzony wśród najbliższych? Jeśli nie - to nic, bo z pewnością odczujecie to wszystko i znacznie więcej, podczas czytania najnowszej książki Marty Kisiel. W tej nie długiej, lecz niezwykle barwnej powieści dowiadujemy jak wyglądały święta Bożka i jego rodzinki oraz kilku istot nadprzyrodzonych. Ferie zimowe chłopiec spędza w Lichotce, domku na odludziu przy lesie, gdzie mróz szczypie w policzki a wszędzie leży biały, puszysty śnieg. Miejsce to szybko staje się rajem dla młodego chłopca. Bożek poznaje tam Odę Kręciszewską i jej niezwykle sympatycznych domowników. Na nowo spotykamy dobrze znanych i lubianych bohaterów. Całość utrzymana jest w świetnym, zabawnym tonie. Autorka, jak zwykle, trafnie podkreśla stereotypy i różne ludzkie zachowania. Wiele spostrzeżeń daje do myślenia i zwraca uwagę na sprawy istotne, o których zapominamy w szarej rzeczywistości oraz jak ważne są relacje z najbliższymi. Cała książka nasycona jest magiczną atmosferą, klimat dziecięcej beztroski przeplata się z niebezpieczeństwem. Głównym motywem są relacje i zmiany jakie zachodzą w bohaterach pod wpływem przygód i nowych doświadczeń. „Małe Licho i anioł z kamienia” czyta się w ekspresowym tempie, z uśmiechem na twarzy. Jest to ciepła i przyjemna lektura zarówno dla młodszych czytelników jaki dla dorosłych, zapoznanych z wcześniejszymi losami Dożywotników. Autorka po raz kolejny pokazuje, że inny nie znaczy zły oraz, że każdy ma prawo do bycia sobą, zwłaszcza w gronie najbliższych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-11-2019 o godz 16:27 alexx dodał recenzję:
„Bo tak jak w życiu dorosłych były Sprawy, Których Dzieci Nie Zrozumieją, tak też w życiu dzieci, aniołów i czortów zdarzały się Przygody, w Które Trudno Uwierzyć Dorosłym”, czyli urocza i pouczająca opowieść dla dzieci. Małe Licho i anioł z kamienia to drugi tom z serii Małe Licho. Z Martą Kisiel spotkałam się przy Dożywociu i już wtedy wiedziałam, że przeczytam kolejne książki autorki. Spodobał mi się jej styl – pełen humoru i ironii. Wydaje się, że zwyczajność na dobre zagościła w życiu Bożka. Nie na długo. Po tym, jak nad wyraz udana impreza, taka z planszówkami, popcornem i francuskimi tostami na słodko, kończy się zbiorową kwarantanną, Bożek wraz z Tsadkielem i Guciem muszą spędzić ferie u ciotki w samym sercu przedziwnego lasu. Wkrótce odkrywają, że z pozoru nudne, zaśnieżone odludzie kryje wiele niespodzianek... Marta Kisiel wprowadza nas w świąteczny nastrój. Święta, święta i po świętach. A wraz z tym okropna choroba – ospa. Aby nie zarazić innych, Mama wysyła Bożka do ciotki. Tam będzie przeżywać niezwykle przygody. Małe Licho i anioł z kamienia to książka przeznaczona dla dzieci lub dla osób młodych duchem (:D). Autorka stworzyła galerię barwnych i niecodziennych postaci. Pokazuje, że nie ważne jest jakiej rasy, gatunku ktoś jest. Bawi, uczy i wzrusza. Zawiera morał i ukazuje wartości takie jak miłość i odwaga, które odgrywają dużą rolę w naszym życiu. Lekka i przyjemna lektura, podczas której uśmiech nie schodzi z twarzy. Bazyl! Jak ja uwielbiam tego czorta. Gdy tylko odzywa się (a ma wadę zgryzu, przez co sepleni) od razu robi się weselej. Jestem oczarowana językiem i obecnym dowcipem. Autorce wyszło to niesamowicie i jestem pod wielkim wrażeniem, a bohaterowie skradli moją sympatię. Książka idealna na relaks. Dla mnie była przyjemną odskocznią od kryminałów i thrillerów, które czytam na co dzień. Bawiłam się wybornie! Jeśli jeszcze nie mieliście szansy zapoznać się z twórczością Marty Kisiel, to nie wahajcie się dłużej i przeczytajcie jej książki. Małe licho i anioł z kamienia to idealny prezent świąteczny dla dzieci. Książka wręcz kipi rodzinną atmosferą. Lektura niesie ze sobą przesłanie. Jest też dobrą rozrywką, a przygody Bożka na pewno zaciekawią nie jednego urwisa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 10:23 Planty of Books dodał recenzję:
Po drugą część „Małego Licha” Marty Kisiel zawędrować trzeba na dział literatury dziecięcej. Bajeczka dla dzieci? Nic z tych rzeczy. Obie części powieści o przygodach Bożka są jak filmy Disneya - fantastyczna rozrywka dla całej rodziny. Jak tylko skończyłam czytać, książka powędrowała do dwunastoletniej siostry, a potem trafi na półkę mamy. Każda z nas znajdzie tam coś dla siebie. Podobnie jak „Tajemnica Niebożątka”, „Anioł z kamienia” cechuje się dość mrocznym, jak na powieść dziecięcą, nastrojem. Czarne charaktery są tajemnicze i niepokojące. Marta Kisiel wspaniale buduje napięcie, sprawiając, że nie możemy oderwać wzroku od tekstu, w mgnieniu oka przerzucając kolejne strony, przez co powieść kończy się o wiele szybciej, niż moglibyśmy się spodziewać. Nie mogę nie wspomnieć o genialnej kreacji bohaterów. Każdy z nich, człowiek, anioł, czy glut, ma całkowicie unikalną, wyrazistą osobowość. Od radosnego dziecka, przez mrukliwego anioła, aż po przerażającego (z pozoru) demona cmentarnego, Marta Kisiel tworzy świeże, złożone postacie, których nie znała wcześniej polska literatura. Fabuła w książkach naszej ulubionej Ałtorki nigdy nie była oczywista i przewidywalna. Dzięki zwięzłości stylu w powieści o standardowej objętości zmieści się wiele wydarzeń i kilka zaskakujących zwrotów akcji. Pozwala to przenieść się do świata przedstawionego, stać się jego częścią i razem z nimi przeżywać kolejne przygody. I wreszcie ilustracje autorstwa Pauliny Wyrt, podobnie jak w „Tajemnicy Niebożątka”. Okładka z daleka przyciąga wzrok, nie tylko dzięki swojej urodzie, ale także z powodu unikalnego stylu. Przeważające ciemne barwy doskonale oddają nastrój powieści. Ilustracje powodują wzmożenie efektu, jaki wywiera tekst, będąc dodatkowo urozmaiceniem dla młodszych czytelników. Do wszystkich książek Marty Kisiel wracam lub wracać będę, ale do „Anioła z kamienia” szczególnie szybko. W grudniu, przed świętami. W końcu jest dopiero koniec października, śniegu za oknem brak, a ja już mam ochotę pakować prezenty i śpiewać kolędy. Doprawdy, alleluja. Zapraszam do przeczytania innych moich recenzji na blogu: plantyofbooks.tumblr.com oraz na media społecznościowe: FB - Planty of Books IG - @plantyofbooks
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2019 o godz 20:21 markietanka dodał recenzję:
Marta Kisiel zdobyła moje serce Lichem i Lichotką i teraz jestem jej oddaną wielbicielką i wyczekuję na kolejny tom perypetii Konrada, Bożka i Licha. Uwielbiam niesamowite postacie, które stworzyła i dziękuję, że napisała książkę dla wszystkich, która łączy ludzi. Licho jest dla dzieci, dla dorosłych i dla starszych ludzi - wszystkim przyniesie radość i pokaże, co w życiu jest ważne. Cykl Małe licho bawi, uczy, a przy tym niesie ogromne pokłady optymizmu. Uwielbiam i śmieję się w głos z dialogów, z celofanowych włosów Licha, z dywagacji i rozmyślań Niebożątka, uwielbiam Krakersa i Gucia i nawet denerwujący Tsadkiel bywa zabawny :) Tym razem bohaterowie powieści Marty Kisiel wprowadzają nas w okres świąteczny. Sprzątają dom, pieką pierniczki, celebrują po swojemu święta i Nowy Rok i... spada na nich zaraza w postaci ospy wietrznej. Najzabawniejsze jest to, że nie dzieci chorują, tylko Licho i Krakers, a Konrada dopada półpasiec. I wówczas mama Niebożątka i wujek Turu wysyłają Bożka, Tsadkiela i Gucia na ferie, aby sami mogli zając się chorymi. I tak cała ekipa trafia do małej chatki w lesie, która powstała na podwalinach spalonej Lichotki - czeka tam na nich ciocia Oda i kilku innych gości nie z tej ziemi. Spokojne ferie na odludzi zmieniają się w ekscytującą wyprawę do przedpiekla w poszukiwaniu obrażonego Tsadkiela. Jest mrocznie, bardzo mroźnie i tajemniczo, a nawet trochę strasznie.... Małe licho i anioł z kamienia to opowieść, która rozgrzewa serca, wzrusza i bawi. Człowiek czyta dialogi małego czorta z Bożkiem i śmieje się w głos, tak szczerze, od serca. Cykl Małe licho Marty Kisiel jest dla mnie ważne, pozornie dziecięce książeczki, są mądre, zabawne i kiedy mam złe dni, kiedy jest mi smutno - lubię do nich wracać i zawsze znajduję tam "drugie dno". Małe licho zdobywa serca - przeczytajcie! Waszymi też zawładnie :) https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2019/11/153-mae-licho-i-anio-z-kamienia-marta.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2019 o godz 17:25 Katarzyna Serafin dodał recenzję:
Od kiedy po raz pierwszy przeczytałam "Dożywocie", całkowicie przepadłam. Później, gdy już myślałam, że przepaść bardziej nie można, z każą częścią moje uwielbienie dla tego cyklu powiększało się. Marta Kisiel podaje nam bohaterów, których nie sposób nie kochać, lub choćby lubić, historie, które choć wydają się lekkie, przemycają nie rzadko ważne i wartościowe treści. A już seria "Małe Licho" jest dla mnie małym majstersztykiem! Te książki dla teoretycznie młodszego czytelnika napisane są tak, że i dorosły może się przy nich doskonale bawić i wynieść coś dla siebie. "Małe Licho i Kamienny anioł" kupił mnie totalnie już samym opisem. Samej autorce oznajmiłam, że czytając tą część, czułam się jak otulona cieplutki, puchatym kocykiem w zimny wieczór! Kocham Bożka, kocham Liszko i Odę, i Bazylka! No jak ich nie kochać? Nie rozpisując się bardziej, serdecznie polecam! ~ Słowny świat Serafina
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2019 o godz 19:28 Snieznooka dodał recenzję:
„Małe Licho i anioł z kamienia” jest kolejną powieścią Marty Kisiel, która przypadkowo wpadła w moje ręce, dlatego postanowiłam ją przeczytać i napisać Wam o tym, jakie emocje we mnie zbudziła. Ci z Was, którzy doskonale znają pióro Marty Kisiel wiedzą, jak humorystycznie opisuje świat, chociaż nie szczędzi w nim potknięć, zmartwień i kłopotów, z którymi borykamy się na co dzień. „Małe Licho i anioł z kamienia” to drugi tom opowieści o pewnym chłopcu, a mianowicie Bożydarze Antonim Jekiełłeku, zwanym Bożkiem. Pierwszy tom nosił tytuł „Małe Licho” i jest powieścią skierowaną do młodszych czytelników, co nie przeszkadza tym nieco starszym zapoznanie się z książką. Bożek jest prawie dziesięcioletnim chłopcem, który mieszka w domu ze swoją rodziną, wiem, że to brzmi banalnie, ale uwierzcie mi, wcale, a wcale takie nie jest. W życiu chłopca jest bowiem mackowaty potwór Krakers, duchy, dżin, dwa najprawdziwsze anioły, z taką ekipą przygotowania do Bożego Narodzenia to zdecydowanie będzie COŚ. Robienie pierników z mamą, dwoma wujkami i Szczęsnym (najromantyczniejszą zjawą, jaka wędrowała po świecie) będzie nie małym wyzwaniem. Epidemia ospy wiecznej po Sylwestrze nieco krzyżuje wszystkim plany, dlatego też następuje koniec planszówek, ton popcornu, trzeba zająć się Bożkiem, przynajmniej do czasu, kiedy w domu uda się opanować tą epidemię. Bożek, Tsadkiel oraz Gucio zostają wywiezieni do domu ciotki Ody, by uniknąć zarażenia ospą. To właśnie tam rozegra się główna akcja z udziałem rogatego Bazyla, czorta z tyłozgryzem i Wiły. Chociaż na początku nie musi się Wam tak wydawać to „Małe Licho i anioł z kamienia” jest świetną i pouczającą lekturą. Nie jest obszerna, towarzyszą jej świetne rysunki, który idealnie nawiązują do treści. Bardzo lubię humorystyczny styl Marty Kisiel, na powrót przenosi nas do Lichotki podarowując szybsze ferie zimowe! Jest to zdecydowanie nie mała gratka dla fanów Marty Kisiel, ponieważ znają już wykreowane przez autorkę uniwersum i jest im zdecydowanie łatwiej się w nim zadomowić. „Małe Licho i anioł z kamienia” czyta się szybko, łatwo i z ogromnym uśmiechem na ustach. Niejednokrotnie zastanawiałam się skąd autorka czerpie swoją inspirację, ponieważ jej książki z pewnością są inne od wszystkich, z którymi do tej pory miałam styczność. Zwraca nam uwagę, żeby nie oceniać ludzi zbyt powierzchownie, pozory przecież potrafią mylić. Świat nie jest jedynie dobry, albo zły, nie można chronić naszych bliskich zamykając ich w szklanej bańce przed każdym, nawet tym najmniejszym dmuchnięciem wiatru. Jestem przekonana, że książkę połkniecie łapczywie, wszystkimi mackami się do niej przyssacie i nie wypuścicie jej do ostatnich zdań. Zbliżają się święta, widać je gdzieś tam w marketach za rogiem, dlatego myślę, że książka może być świetnym prezentem dla urwisa, który lubi czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2019 o godz 21:39 Mama Kakaludka dodał recenzję:
Po raz drugi otwieramy drzwi do niesamowitego świata Marty Kisiel. To piękna, zimowa opowieść o przyjaźni, która potrafi połączyć nawet ręce, skrzydła i macki. Są takie książki, które od pierwszej strony mocno chwytają czytelnika za serce. Trącają ukrytą gdzieś głęboko w nas strunę i pozwalają czuć rzeczy piękne i wyjątkowe. Uwielbiam ten świat Marty Kisiel, w którym dzieciństwo pachnie domowym ciastem i pościelą suszoną na świeżym powietrzu. Świat, w którym największym skarbem jest to, co mamy w naszych sercach, a nie to, jak wyglądamy i w co wierzymy. Miałam ogromny zaszczyt przeczytać “Małe Licho i anioła z kamienia” już kilka miesięcy temu i napisać moją rekomendację (tzw. blurba), która trafiła do finalnej wersji książki. Jest to dla mnie niezwykłe uczucie i bardzo za tę możliwość dziękuję. Z ogromną niecierpliwością czekałam na kolejne przygody Bożka, jego rodziny i niezwykłych przyjaciół. Gdy okazało się, że będzie to trochę świąteczna, a trochę zimowa opowieść, to zaczęłam mocno trzymać kciuki, aby książka ta była religijnie neutralna, bo właśnie w ten sposób wychowuję moje dzieci. I tak właśnie było! Kocham to, w jaki sposób autorka przedstawia nam Święta i różne sposoby ich obchodzenia nikogo przy tym nie faworyzując. Dzieci wychowywane w rodzinach bezwyznaniowych zdecydowanie odnajdą w niej wiele pokrzepienia. Tolerancja i wolność świętowania po swojemu dla każdego! I więcej pierniczków! Akcja “Małego Licha i anioła z kamienia” ma miejsce podczas gorącego w każdym domu okresu przedświątecznego. Wszystkie ręce i macki lepią, klepią, wałkują i lukrują, a Licho z resztą niezwykłych domowników zawzięcie pucuje, froteruje i poleruje na błysk każdą możliwą powierzchnię. Wtedy, zaraz po cudownych Świętach, dzieje się rzecz straszna – koszmar dla każdego rodzica, czyli nadciąga OSPA! Bożek, Tsadkiel i Gucio zostają wysłani do cioci, gdzie mają spędzić ferie z dala od krost, które dopadły pozostałych bohaterów. Jak możecie się domyślić, nikt poza Guciem, nie przejawia zbyt wielkiego entuzjazmu zaistniałą sytuacją. Jednak to nie jest zwykła ciocia i to nie jest zwykły domek w środku lasu. Będą się działy rzeczy niezwykłe. Trochę niemożliwe, a trochę jak najbardziej prawdziwe. Będzie i śmiesznie i strasznie, ale nie martwcie się, bo Bożek zawsze staje na wysokości zadania. Nie zdradzę Wam więcej, ale powiem w małym sekrecie, że jest tam również pewna koza, którą po-ko-cha-cie! Czytanie tej książki na głos jest przezabawne i dawno tak się nie uśmiałam. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii książek Marty Kisiel, to bardzo gorąco Wam ją polecam. Jest tam wszystko, co czyni z niej ksiażkę idealną – trochę magii, trochę humoru, trochę ilustracji i całe mnóstwo mądrości. Dotyka rzeczy ważnych, wręcz najważniejszych, czyli porusza temat wartości uniwersalnych i tego, że przyjaźń i miłość są naszym największym skarbem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2019 o godz 21:07 Nemezis dodał recenzję:
Anioł i czort pod jednym dachem? U Marty Kisiel wszystko jest możliwe. Nawet Tsadkiel (zwany też Zadkielem lub Pupkielem) może nieźle zaskoczyć. A jeśli stęskniliście się za Bazylem i ciekawi Was, jak sobie poradzi w roli czorta stróża, "Małe Licho i anioł z kamienia" koniecznie musi się znaleźć na Waszej czytelniczej liście. Zbliżają się ferie zimowe, a Bożek ma mnóstwo pomysłów, jak spędzić ten wolny od szkoły czas. Niestety plany trzeba zmienić, gdy u Licha pojawiają się pierwsze czerwone bąble... Ospa nie oszczędza nawet Krakersa, więc chłopca trzeba czym prędzej ewakuować. Wraz z Guciem i Tsadkielem trafia do położonego w środku lasu domu cioci Ody. Zatem bez czortów, demonów i niebezpiecznych przygód się nie obejdzie! Pierwsza część przygód Małego Licha i Bożka całkowicie podbiła moje serce. Nic więc dziwnego, że na samą wieść o kontynuacji cieszyłam się jak dziecko. Bo chociaż teoretycznie ta seria skierowana jest do młodszych czytelników, z całą pewnością można czerpać z niej przyjemność w każdym wieku. Kiedy już poznacie przeurocze Licho, pflompającego Gucia, sepleniącego Bazylka i Tsadkiela, który naprawdę, ale to naprawdę nie umie w nastrój, nie będziecie chcieli się już z nimi żegnać. Największą zaletą tej powieści jest wszechobecny humor, który atakuje czytelnika niczym Gucio miotający śnieżkami. Nie sposób przed nim umknąć. Zwłaszcza że chyba tylko Krakers wycinający pierniczki może szybkością działania rywalizować z Ałtorką raczącą nas zabawnymi tekstami. Co chwila wybuchałam śmiechem, aż mój zaintrygowany 4-latek zaczął się domagać wspólnego czytania. Małe Licho nie tylko bawi, ale też uczy. Przede wszystkim empatii, szacunku do innych i do ich uczuć. Bardzo łatwo jest kogoś zranić, sprawić, by czuł się odrzucony i niechciany, ale naprawienie takiej sytuacji to już o wiele trudniejsza sprawa. Marta Kisiel pokazuje też, że pozory często mylą i każdy zasługuje na to, by dać mu szansę. "Małe Licho i anioł z kamienia" to opowieść, która nie tylko zapewni Wam wybuchy niekontrolowanego śmiechu, ale także uświadomi młodszym czytelnikom, jak ważną rolę odgrywa empatia w kontaktach międzyludzkich. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, niezależnie od wieku. A Bazyl w roli czorta stróża to coś, czego po prostu nie można przegapić. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2019 o godz 20:25 onlypretender dodał recenzję:
To pierwsza książka, która w tym roku wprowadziła mnie w świąteczny klimat! Bożek wraz ze swoją zwariowaną rodzinką przygotowują się do Bożego Narodzenia, a zaraz po świętach część domowników zapada na ospę. Chłopiec ma spędzić najbliższe dwa tygodnie w nieznanym domu, chociaż dla tych czytelników, którzy mają już za sobą Dożywocie, jest to bardzo dobrze znane miejsce! A spotkanie z lubianymi bohaterami było czystą przyjemnością, chociaż trwało zaledwie chwilkę. Fragment opinii pochodzi z: www.onlypretender.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2019 o godz 19:34 Katrina dodał recenzję:
Święta, święta… i po świętach. Za to przychodzi ospa, która atakuje pół domostwa. Bożkiem nie ma się kto zająć, więc razem z Tsadkielem i Guciem wyjeżdża na ferie do cioci Ody. Taki obród rzeczy nie podoba się ani chłopcu, ani poważnemu aniołowi. Bożek powraca w kolejnej przygodzie. Tym razem Marta Kisiel zabiera najmłodszego z dożywotników Konrada na ferie, gdzie musi przetrwać z dala od wujków, mamy i swojego Licha. Tak jak i w przy części poprzedniej, tak i przy tej, wiedziałam, że nie będę narzekać na lekturę. I w żadnym razie się nie pomyliłam. Przeciwnie, jest nawet lepiej, niż w tomie pierwszym. W przypadku „Tajemnicy Niebożątka” narzekałam odrobinkę na chaos w treści. Tu już go nie ma, a przynajmniej nie w takiej ilości. Kisiel zdążyła przedstawić czytelnikowi świat przedstawiony już w poprzednim tomie, więc teraz może po prostu skupić się na przygodach Bożka. Wprawdzie wciąż w tej książce dzieje się dużo i szybko – ale to w końcu książka dla dzieci, ona taka po prostu musi być. Ujmujące jest to, jak cudownie autorka oddaje dziecięce zachowania. Tonę pytań, fochy, nagłe zmiany nastroju, niezrozumienie jasnych dla dorosłych sytuacji. Naprawdę coraz bardziej ciekawi mnie, jak dzieci reagują, czytając te książeczki. Ja niestety po prostu nie mam szansy, aby to w tej chwili sprawdzić. Ale jeśli tylko nadarzy się okazja, na pewno spróbuje! Ta część, w porównaniu do poprzedniej, wydaje mi się w pewnym sensie mroczniejsza. Oda kojarzy mi się z czymś mroczniejszym i poważniejszym, niż Konrad i jego spółka i choć Bazyl jest przy niej dobrą przeciwwagą to jednak ta postać po prostu robi swoje. Muszę jednak przyznać, że mimo wszystko trochę żałuję, że ta urocza kobieta musi mieszkać akurat w TYM miejscu: wolałabym, aby stał na nim poprzedni dom Konrada. Jest to chyba jednak po prostu moje osobiste zboczenie. O ile w tomie poprzednim Kisiel poruszała tematykę dorastania oraz nauki przebywania w społeczeństwie, tak w tym Bożek musi zrozumieć, że czasem ludzkie (i nieludzkie) zachowania wynikają z czegoś więcej, niż tylko charakteru. Musi nauczyć się dogadywać z tymi, z którymi pozornie nic go nie łączy. Zrozumieć te osoby i do nich w jakiś sposób dotrzeć: to naprawdę cenna lekcja dla dzieci, a połączenie jej z zabawą wśród demonów, duchów i potworów jest czymś z ogromnym potencjałem. Chyba nie muszę tu więcej dodawać. „Małe Licho i anioł z kamienia” to po prostu przeurocza książka dla dzieci, które są młode duchem bądź ciałem. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii to naprawdę polecam ją sprawdzić, szczególnie jeśli macie wokół siebie spragnione lektury pociechy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2019 o godz 07:45 azi04061986 dodał recenzję:
Piękna i wzruszająca historia, nie tylko dla dzieci. Uroku książce dodają jeszcze ilustracje. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2019 o godz 21:25 Anonim dodał recenzję:
" - I co ja tam będę robił? Gdzieś... gdzieś... TAM? - Nie wiem! - zakrzyknęła mama, wyrzucając ręce w powietrze. - Może to, co wszystkie normalne dzieci robią zimą w lesie? No wiesz, lepił bałwana, tarzał się w śniegu, chodził na sanki...? Kojarzysz? (...) - Przecież ja nie jestem normalnym dzieckiem. Kojarzysz? - Więc tarzaj się w bałwanach, lep sanki i chodź na śnieg. Brzmi lepiej?" Nadeszła zima, idealny czas, by Bożek i reszta jego wyjątkowych przyjaciół (można by rzec, że nawet członków rodziny, w końcu mieszkają pod jednym dachem :)) mogli spędzać długie wieczory pod kocem zajadając się pysznościami przygotowanymi przez Krakersa. W końcu są ferie zimowe, więc jak nie teraz to kiedy? Niestety, pojawił się mały problem... Licho i kilku innych domowników złapali ospę wietrzną i z ambitnych planów nici. Tak więc Bożek, Tsadkiel i Gucio (coby się nie zarazić) wyjeżdżają na ferie do ciotki mieszkającej w domku pod lasem. I w tym momencie rozpoczyna się jazda bez trzymanki ;). Będę nudna aż do bólu, ale ja uwielbiam twórczość Marty Kisiel i w dalszym ciągu jestem pod wrażeniem niesamowitej wyobraźni autorki. Oryginalny styl jak i pomysły na historie, świetne poczucie humoru i barwni bohaterowie. Marta Kisiel przenosi nas do świata przepełnionego magią, gdzie wyczuwalne jest ciepło domowego ogniska. "Małe licho i anioł z kamienia" jest kontynuacją przygód wyjątkowego chłopca imieniem Bożek. O ile pierwszy tom był dobry i czegoś mi do pełni szczęścia zabrakło... tak tutaj bawiłam się przednio! Wydaje mi się, że jest to spowodowane obecnością Bazyla (czorta przypominającego kozę w szaliczku lub, jak kto woli, pana Tumnusa, którego spotkamy po wejściu do magicznej szafy ;)). Ta postać jest moim numerem jeden, jego poczucie humoru połączone z wadą zgryzu wywołuje u mnie salwy śmiechu. Tak więc... Bożek w tej części trochę narozrabiał, powiedział Tsadkielowi (aniołowi stróżowi) wiele nieprzyjemnych rzeczy, a skutki takiego zachowania mogą być dramatyczne. Chłopiec ma zatem do wykonania pewną misję, a na swej drodze spotka ciekawe postaci. Seria Małe Licho jest przeznaczona zarówno dla dzieci jak i dorosłych (młodych duchem :D). Każdy znajdzie tu coś dla siebie i wyniesie z tej historii pewne wnioski. To zdecydowanie seria z przesłaniem. Idealny poprawiacz humoru, lepszy niż jakikolwiek antydepresant :). Dodam, że książeczka jest wzbogacona o przepiękne ilustracje, które pobudzają wyobraźnię. Mając w rękach tę książkę poczułam magię świąt. Myślę, że "Małe Licho i anioł z kamienia" będzie idealnym prezentem na święta Bożego Narodzenia. Polecam! " (...) - Ale to jest TWOJA mamusia, nie moja - wytknął mu chłopiec, na co czort wzruszył ramionami. - Mamusza to mamusza. Fszysztkje mamusze szom takje szame. Czeplutke, mjenczutke i... naprafde sztraszne, kjedy sze fkurzom."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2019 o godz 01:24 Anonim dodał recenzję:
Fantastyczna lektura dla małych i dużych. Marta Kisiel w swoich książkach przenosi nas w magiczny świat, pełen miłości i przyjaźni. Małe Licho zalecam w dużych dawkach na jesienną chandrę i nie tylko ;) Nie zaczynajcie czytać wieczorem, bo zastanie Was blady świt!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kisiel Marta

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Atlas ciała człowieka z naklejkami i plakatem Opracowanie zbiorowe
4/5
9,64 zł
14,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Zasypianka wyliczanka Opracowanie zbiorowe
4.6/5
10,99 zł
14,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Mam chusteczkę haftowaną. Rymowanki maluszka Opracowanie zbiorowe
5/5
4,49 zł
5,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa A-a-a... Kotki dwa Opracowanie zbiorowe
4.5/5
4,49 zł
5,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Kocham Huzar-Czub Katarzyna
3.9/5
10,99 zł
14,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Mopsik, który chciał zostać jednorożcem Swift Bella
4.1/5
14,99 zł
19,99 zł
premium 11,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Pamiątka Chrztu Świętego Opracowanie zbiorowe
4.4/5
13,62 zł
21,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Lata osa koło nosa. Rymowanki maluszka Opracowanie zbiorowe
4.4/5
4,49 zł
5,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Pa, pa smoczku! Opracowanie zbiorowe
4.0/5
10,99 zł
14,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Akademia pana Kleksa Brzechwa Jan
4.0/5
25,99 zł
34,99 zł
premium 24,69 zł
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Mniam mniam Huzar-Czub Katarzyna
3.5/5
10,99 zł
14,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Alfabet. Pisz i zmazuj! Opracowanie zbiorowe
4.0/5
11,95 zł
19,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Kołysanki Huzar-Czub Katarzyna
4.6/5
10,99 zł
14,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Moja rodzina Chmurska Paulina
5/5
10,99 zł
14,99 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Flamaster wodny. Zwierzęta z podwórka Opracowanie zbiorowe
4.2/5
22,49 zł
29,99 zł
premium 21,36 zł
Inne z tego wydawnictwa Flamaster wodny. Pracowite pojazdy Opracowanie zbiorowe
4.8/5
22,47 zł
29,99 zł
premium 21,36 zł
Inne z tego wydawnictwa Pamiętnik Czarnego Noska Porazińska Janina
4.0/5
22,49 zł
29,99 zł
premium 21,36 zł
Inne z tego wydawnictwa Smocza straż. Baśniobór nowe przygody Mull Brandon
4.6/5
25,99 zł
34,99 zł
premium 20,57 zł
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Moje pierwsze 100 słów Kapuścińska Anna
4.7/5
22,49 zł
29,99 zł
premium 21,36 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dom na kurzych łapach Anderson Sophie
4.5/5
36,49 zł
39,90 zł
premium 34,66 zł
strona produktu - rekomendacje Szklane dzieci. Tom 1 Ohlsson Kristina
4.5/5
25,99 zł
29,00 zł
premium 20,79 zł
strona produktu - rekomendacje Rezerwat wymarłych stworzeń Cossantelli Veronica
5/5
23,99 zł
26,90 zł
premium 22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Po prostu mama Piątkowska Renata
5/5
24,49 zł
26,90 zł
premium 23,26 zł
strona produktu - rekomendacje Hotel ostatniej szansy Thornton Nicki
4/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 25,16 zł
strona produktu - rekomendacje Zatopiony świat Huddleston Tom
3.5/5
23,99 zł
26,99 zł
premium 22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Przeklęte drzewo Rushby Allison
4.8/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 21,19 zł
strona produktu - rekomendacje Małe Licho i tajemnica Niebożątka Kisiel Marta
4.5/5
25,99 zł
34,99 zł
premium 20,99 zł
strona produktu - rekomendacje Małe Licho i lato z diabłem Kisiel Marta
5/5
26,99 zł
34,99 zł
premium 25,64 zł
strona produktu - rekomendacje Zaginiona księgarnia Clapham Katie
4.3/5
22,49 zł
24,99 zł
premium 21,36 zł
strona produktu - rekomendacje Wilczerka Rundell Katherine
4.5/5
31,49 zł
34,99 zł
premium 29,91 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopiec z ostatniej ławki Rauf Onjali Q.
3.8/5
26,99 zł
29,99 zł
premium 25,64 zł
strona produktu - rekomendacje Syn wiedźmy Barnhill Kelly
4.6/5
27,93 zł
39,90 zł
premium
strona produktu - rekomendacje Dzień życzeń Myracle Lauren
4.5/5
34,99 zł
39,90 zł
premium 33,24 zł
strona produktu - rekomendacje Rok, w którym nauczyłam się kłamać Wolk Lauren
4.5/5
31,99 zł
34,90 zł
premium 25,59 zł
strona produktu - rekomendacje Nocny ogrodnik Auxier Jonathan
4.9/5
35,99 zł
39,99 zł
premium 34,19 zł
strona produktu - rekomendacje Miasteczko Perfect Duggan Helena
4.6/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 21,19 zł
strona produktu - rekomendacje Dwoje drzwi i dziewięcioro dzieci Cidor Anna
4.5/5
30,49 zł
34,89 zł
premium 28,96 zł
strona produktu - rekomendacje Poppy i inne koty. Kocia kawiarenka. Tom 1 Charman Katrina
4.5/5
20,49 zł
22,99 zł
premium 19,46 zł
strona produktu - rekomendacje 12 zanim 13 Greenwald Lisa
0/5
32,99 zł
36,99 zł
premium 31,34 zł
strona produktu - rekomendacje Peter Nimble i magiczne oczy Auxier Jonathan
3.7/5
36,49 zł
39,99 zł
premium 29,19 zł
strona produktu - rekomendacje Portret widmo. Max. Kot detektyw. Tom 2 Todd Taylor Sarah
0/5
21,99 zł
24,90 zł
premium 20,89 zł
strona produktu - rekomendacje Listy w butelce Czerwińska-Rydel Anna
3.9/5
23,99 zł
26,89 zł
premium 22,79 zł
strona produktu - rekomendacje Kłopoty w Nowym Jorku Bishop Sylvia
0/5
26,99 zł
29,99 zł
premium 25,64 zł
strona produktu - rekomendacje Ella i jej sekret Howe Cath
0/5
22,49 zł
24,99 zł
premium 21,36 zł
strona produktu - rekomendacje Peleryna z piór Quinlan Nigel
4/5
26,99 zł
29,99 zł
premium 25,64 zł
strona produktu - rekomendacje Złoty szlak. Kroniki Archeo. Tom 11 Stelmaszyk Agnieszka
5/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 29,44 zł
strona produktu - rekomendacje Wyspa skarbów Stevenson Robert Louis
5/5
26,99 zł
29,99 zł
premium 25,64 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.