Małe Licho i anioł z kamienia (okładka  twarda, 10.2019)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 21,69 zł

21,69 zł 34,99 zł (-38%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wydaje się, że zwyczajność na dobre zagościła w życiu Bożka, niezwykłego chłopca z niezwykłą tajemnicą. Nie na długo. Po tym, jak nad wyraz udana impreza, taka z planszówkami, popcornem i francuskimi tostami na słodko, kończy się zbiorową kwarantanną, Bożek wraz z Tsadkielem i Guciem muszą spędzić ferie u ciotki w samym sercu przedziwnego lasu. Wkrótce odkrywają, że z pozoru nudne, zaśnieżone odludzie kryje wiele niespodzianek...

"Pierwszy tom »Małego Licha« połknęłam łapczywie, nie przeżuwając (ale przeżywając) i wraz z ostatnią stroną zaczęłam wypatrywać niecierpliwie tomu drugiego. I oto jest - »Małe Licho i anioł z kamienia« - z tą samą paczką wypróbowanych przyjaciół, cóż z tego, że wyposażonych w skrzydełka, ogony i kopytka. Nawiedzony dom Bożka trzeszczy i zawodzi pod naporem wiatru, pachnie szarlotką i przygodą. Od piwnic po strych przenika go aura przyjaźni, wyrozumiałej rodzinnej miłości, poczucia humoru. Marta Kisiel potrafi (siłą swojego talentu) uczynić prawdopodobnymi najbardziej zuchwałe i fantastyczne koncepty. Po lekturze gotowi jesteśmy dać słowo, że nie ma nic zdrożnego w zagniataniu ciasta na pierniczki w asyście potwora o wielu mackach i z okrzykiem »alleluja” na ustach«."
Joanna Olech

"Marta Kisiel nadaje nową jakość określeniu „przytulny”. Taki jest dom, do którego Bożek niespodziewanie trafia na ferie zimowe, a jego lokatorzy, ciocia Oda i czort Bazyl, podbiją z pewnością serca młodych czytelników. Mnóstwo humoru, solidna dawka strachu i bohaterowie intrygujący »bez względu na gatunek, rozmiar czy stan skupienia«."
Barbara Gawryluk, dziennikarz

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1234762630
Tytuł: Małe Licho i anioł z kamienia
Autor: Kisiel Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wilga
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 211 x 143
Indeks: 33701271
średnia 4,8
5
122
4
18
3
3
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
18-09-2020 o godz 01:42 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Uwielbiam Bazylego-to najlepiej napisana postac fantastyczna w polskiej literaturze. Świetny pełen dowcipu jezyk i niezwykle postacie zaczerpnięte z mitologii słowiańskiej sprawiaja że chce się do tej książki ciągle wracać i sięgać po inne jej części tj Male Licho i tajemnica Niebozatka czy Male Licho i lato z Diabłem. Minusem jest to że tomy nie są ponumerowane chronologicznie i że ilustracje są czarno-białe ale mam nadzieję że te wady nie powtarza się w kolejnych częściach cyklu na które czytelnicy czekają z niecierpliwością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2020 o godz 11:07 przez: Aśka | Zweryfikowany zakup
Cudowna, ciepła historia. Świetnie tłumaczy relacje międzyludzkie, różne zachowania i emocje w dziecięcy sposób. Część pierwsza czytaliśmy sześciolatkowi i tak się zachwycił, że zażądał drugiej części. Drugą czytaliśmy siedmiolatkowi, a trzecia jako ośmiolatek pewnie przeczyta sobie sam. Książka napisana pięknym językiem. Zawiera barwne opisy i mimo, że zdania są dość długie - zachęca do czytania samodzielnego. Bardzo polecam:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2019 o godz 01:24 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna lektura dla małych i dużych. Marta Kisiel w swoich książkach przenosi nas w magiczny świat, pełen miłości i przyjaźni. Małe Licho zalecam w dużych dawkach na jesienną chandrę i nie tylko ;) Nie zaczynajcie czytać wieczorem, bo zastanie Was blady świt!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2019 o godz 07:45 przez: azi04061986 | Zweryfikowany zakup
Piękna i wzruszająca historia, nie tylko dla dzieci. Uroku książce dodają jeszcze ilustracje. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2021 o godz 09:43 przez: kdw | Zweryfikowany zakup
- Czy ty zamierzasz rozwinąć zapalenie układu moczowego? - Może potem. Teraz zamierzam wykopać kozę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2020 o godz 01:30 przez: karolciarej1981 | Zweryfikowany zakup
Ciekawa, trzymająca w napięciu i kształtująca upodobania czytelnicze młodych moli książkowych...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-06-2021 o godz 20:06 przez: Agata Toporek-Kempińska | Zweryfikowany zakup
Cała seria Małego Licha to prawdziwa mniamuśna potrawa dla umęczonego umysłu. Gorąco polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-06-2022 o godz 12:24 przez: Dorota | Zweryfikowany zakup
Książka bardzo fajna ale w moim egzemplarzu brakuje tekstu... Jest kilka pustych stron
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2020 o godz 10:14 przez: Małgorzata | Zweryfikowany zakup
Czyta sie szybko. Uwielbiam książki tej pisarki. Łatwe lekkie i przyjemne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2022 o godz 13:41 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Uwielbiam książki Marty kisiel mają w sobie dużo pozytywnego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2021 o godz 01:27 przez: shirley75 | Zweryfikowany zakup
Nie tylko dla dzieci… wzrusza i bawi, niesamowita książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2021 o godz 22:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo zabawna, a jednocześnie interesująca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-08-2021 o godz 11:49 przez: Basia | Zweryfikowany zakup
Cudowna historia czyta się z zapartym tchem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2022 o godz 20:27 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Doskonała pozycja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-08-2020 o godz 11:56 przez: Inthefuturelondon
Pierwszy tom serii o Małym Lichu niesamowicie przypadł mi do gustu. Choć docelowo była to powieść dla młodszych, to i taki stary koń (w końcu prawie 22 lata to już nie przelewki) jak ja się nią zachwycił. Czy podobnie było z drugim tomem, czyli Małym Lichem i aniołem z kamienia? Bożek zdążył się już zaaklimatyzować w szkole i nawet zdobył kilku kolegów. Jednak prawdziwą radość niesie świadomość, że przed chłopcem całe dwa tygodnie błogiego lenistwa, czyli ferie zimowe. Jednak nie wszyscy będą mogli spędzić je tak wesoło, jak Bożek, ponieważ przyjemna impreza z planszówkami skończyła się zbiorową kwarantanną związaną z ospą. Tak więc chłopiec wraz z Guciem i Tsadkielem wyruszają na podbój domku cioci w samym sercu lasu. Czy jednak będą to spokojne dni? Niemożliwe, alleluja! O Bożku i Małym Lichu nie będę się ponownie rozpisywać, ponieważ zrobiłam to raczej wyczerpująco w recenzji pierwszego tomu. Chciałabym jednak wspomnieć o innych bohaterach, jakich poznałam tutaj bliżej. Zacznę od cioci Ody, którą doskonale pamiętam z lektury Oczu urocznych. Już wtedy kobieta ta zyskała moją sympatię, natomiast tutaj podbiła moje serducho jeszcze bardziej. Przede wszystkim tym, jak traktowała Bożka. Nie jak dziecko, które nic nie rozumie i wszystko trzeba mu tłumaczyć na chłopski (no, w tym przypadku na dziecięcy) rozum, ale jak dojrzałego już chłopca. Nie mogę zapomnieć natomiast o moim ulubionym bohaterze wszechczasów (wybacz Małe Licho), czyli o Bazylu. Ten czort to postać, którą uwielbiam i która zawsze, ale to zawsze potrafi mnie rozbawić. Nie mam pojęcia, jak Marta Kisiel wpadła na pomysł, by stworzyć takiego bohatera, ale jestem jej za to wdzięczna ogromnie. Choć Bazyl to zwyczajna koza (no, jeśli zwyczajna koza potrafi mówić i nosi na głowie koczek, to brawo Natalka), to nie potrafię przejść obok tego stworzonka obojętnie. Ten tom jest zdecydowanie bardziej dynamiczny i lepszy (według mnie) od poprzedniego. Choć oba pokochałam, to przy Małym Lichu i aniele z kamienia bawiłam się jeszcze lepiej i śmiałam się jeszcze więcej (Bazyl I ♥ U). Ponadto autorka tutaj przedstawiła kolejny ważny wątek, który pozwolę sobie zinterpretować na swój dość pokrętny sposób. Otóż doszło tutaj do pewnej wymiany poglądów między Bożkiem i Tsadkielem, a w efekcie wyszło na to, że w zasadzie to nie ma co się słuchać starszych, a ważna jest tylko zabawa, a nie rozsądek. No i z jednej strony rozumiem młodego głównego bohatera, ponieważ czasami trzeba odpuścić i się po prostu trochę odciąć od wszelkich męczących spraw. Natomiast autorka zwraca uwagę na to, że z drugiej strony taka ciągła zabawa i niesłuchanie starszych od siebie, którzy nierzadko mają o wiele więcej doświadczenia życiowego i rację w wielu sprawach też nie jest zbyt dobra. Doszło do urażenia dumy, ale przede wszystkim do poczucia odrzucenia. U mnie nie obyło się też bez smutku z tego powodu. Małe Licho i anioł z kamienia to rewelacyjna książka, którą także polecam wszystkim czytelnikom. Dobra zabawa, ważne tematy poruszane pod przykrywką komizmu i dynamiczna akcja to ogromne zalety tej powieści. Dla młodszych i tych starszych – po prostu polecam z całego serducha.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-01-2021 o godz 22:07 przez: CzytaMy8+
Nie wiem jak Wy, ale my uwielbiamy książkowe serie. A jeśli nie musimy kilku lat czekać na kolejny tom, a w międzyczasie zapomnieć o klimacie danej książki i bohaterach, to już całkiem jesteśmy szczęśliwe. Dlatego dzisiaj prezentujemy kolejną część uwielbianego przez dzieciaki „Małego Licha”, którego pierwszym tomem zachwycałyśmy się wiosną. Tom drugi niczym mu nie ustępuje – nawiedzony dom, w którym mieszkają mały Bożek i Licho wraz z mamą, wujkami, aniołami stróżami, potworami, zjawami, różowymi królikami i całą ferajną fantastycznych stworzeń stwarza teraz pozory normalności. Bożek nie jest już wyalienowanym, ukrywanym przed ludzkimi oczami dzieckiem, ale prawdziwym uczniem prawdziwej szkoły. Otoczony mniej lub bardziej lubianymi rówieśnikami zdobywa przyjaciół i zupełnie nie przeszkadza mu jego inność. Do tego stopnia, że urządza u siebie prawdziwą, szaloną domówkę, która jednak kończy się niespodzianką w postaci…ospy, na którą zapadają domownicy, a miedzy innymi Krakers i Licho. Mama na czas choroby postanawia rozdzielić towarzystwo i wysyła Bożka oraz poważnego do granic możliwości Tsadkiela na ferie do Lichotki, do cioci Ody. Dla chłopca ciocia jest obcą osobą, jednak kiedy znajduje się w jej niesamowitym domu i poznaje uroczego czorta Bazyla, wszystko nagle wskakuje na swoje miejsce i po tęsknocie za mamą i Lichem nie ma śladu. Obowiązkiem Bazyla jest opieka nad Bożkiem, ale jak to z tą opieką wyjdzie – zobaczycie sami. Wystarczy, że powiem, iż od momentu poznania się tych dwóch akcja nabiera właściwego tempa. Bazyl to jedna z najśmieszniejszych i najciekawszych książkowych postaci, z którymi miałyśmy do czynienia. Jednym z głównych bohaterów tej części stanie się Tsadkiel, anioł stróż do cna konkretny, oschły i pozbawiony poczucia humoru. Ale czy naprawdę? Książki M. Kisiel dla dzieci są tak specyficzne, iż mimo trudnego języka i długich, baaardzo rozwiniętych i skomplikowanych zdań (córeczka podczas lektury przeprosiła się ze słownikiem, co uważam za plus olbrzymi) trafiają wprost do dziecięcych serduszek i moszczą się tam wygodnie. Nic nie zniechęca małego czytelnika, kiedy w grę wchodzi sympatyczny Bożek, urocze Licho i zwariowany, przesłodki Bazylek z wadą zgryzu: ani opisy ani trudności w pokonywaniu kolejnych stron. Dzieci czytają z fascynacją, a dorośli z zachwytem delektują się tymi wspaniałymi, kwiecistymi zdaniami. Ukazane nakładem Wydawnictwa Wilga „Małe Licho i anioł z kamienia” uczy, że nie wolno nikogo oceniać po pozorach i że jeśli ktoś nie okazuje wszem i wobec swoich uczuć, to wcale nie znaczy, że tych uczuć nie posiada. Piękna, ciepła, humorystyczna opowieść przy czytaniu której gwarantowane są wybuchy śmiechu. Książka w twardej, satynowej i miłej w dotyku oprawie. W środku czarno-białe ilustracje i mnóstwo tekstu drukowanego większą czcionką, co jest bardzo pomocne w czytaniu przez młodego czytelnika. Świetnie nada się dla dzieci 7+. I dosłownie wszystkich. Polecamy ogromnie, alleluja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2019 o godz 21:39 przez: Mama Kakaludka
Po raz drugi otwieramy drzwi do niesamowitego świata Marty Kisiel. To piękna, zimowa opowieść o przyjaźni, która potrafi połączyć nawet ręce, skrzydła i macki. Są takie książki, które od pierwszej strony mocno chwytają czytelnika za serce. Trącają ukrytą gdzieś głęboko w nas strunę i pozwalają czuć rzeczy piękne i wyjątkowe. Uwielbiam ten świat Marty Kisiel, w którym dzieciństwo pachnie domowym ciastem i pościelą suszoną na świeżym powietrzu. Świat, w którym największym skarbem jest to, co mamy w naszych sercach, a nie to, jak wyglądamy i w co wierzymy. Miałam ogromny zaszczyt przeczytać “Małe Licho i anioła z kamienia” już kilka miesięcy temu i napisać moją rekomendację (tzw. blurba), która trafiła do finalnej wersji książki. Jest to dla mnie niezwykłe uczucie i bardzo za tę możliwość dziękuję. Z ogromną niecierpliwością czekałam na kolejne przygody Bożka, jego rodziny i niezwykłych przyjaciół. Gdy okazało się, że będzie to trochę świąteczna, a trochę zimowa opowieść, to zaczęłam mocno trzymać kciuki, aby książka ta była religijnie neutralna, bo właśnie w ten sposób wychowuję moje dzieci. I tak właśnie było! Kocham to, w jaki sposób autorka przedstawia nam Święta i różne sposoby ich obchodzenia nikogo przy tym nie faworyzując. Dzieci wychowywane w rodzinach bezwyznaniowych zdecydowanie odnajdą w niej wiele pokrzepienia. Tolerancja i wolność świętowania po swojemu dla każdego! I więcej pierniczków! Akcja “Małego Licha i anioła z kamienia” ma miejsce podczas gorącego w każdym domu okresu przedświątecznego. Wszystkie ręce i macki lepią, klepią, wałkują i lukrują, a Licho z resztą niezwykłych domowników zawzięcie pucuje, froteruje i poleruje na błysk każdą możliwą powierzchnię. Wtedy, zaraz po cudownych Świętach, dzieje się rzecz straszna – koszmar dla każdego rodzica, czyli nadciąga OSPA! Bożek, Tsadkiel i Gucio zostają wysłani do cioci, gdzie mają spędzić ferie z dala od krost, które dopadły pozostałych bohaterów. Jak możecie się domyślić, nikt poza Guciem, nie przejawia zbyt wielkiego entuzjazmu zaistniałą sytuacją. Jednak to nie jest zwykła ciocia i to nie jest zwykły domek w środku lasu. Będą się działy rzeczy niezwykłe. Trochę niemożliwe, a trochę jak najbardziej prawdziwe. Będzie i śmiesznie i strasznie, ale nie martwcie się, bo Bożek zawsze staje na wysokości zadania. Nie zdradzę Wam więcej, ale powiem w małym sekrecie, że jest tam również pewna koza, którą po-ko-cha-cie! Czytanie tej książki na głos jest przezabawne i dawno tak się nie uśmiałam. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii książek Marty Kisiel, to bardzo gorąco Wam ją polecam. Jest tam wszystko, co czyni z niej ksiażkę idealną – trochę magii, trochę humoru, trochę ilustracji i całe mnóstwo mądrości. Dotyka rzeczy ważnych, wręcz najważniejszych, czyli porusza temat wartości uniwersalnych i tego, że przyjaźń i miłość są naszym największym skarbem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2019 o godz 19:28 przez: Snieznooka
„Małe Licho i anioł z kamienia” jest kolejną powieścią Marty Kisiel, która przypadkowo wpadła w moje ręce, dlatego postanowiłam ją przeczytać i napisać Wam o tym, jakie emocje we mnie zbudziła. Ci z Was, którzy doskonale znają pióro Marty Kisiel wiedzą, jak humorystycznie opisuje świat, chociaż nie szczędzi w nim potknięć, zmartwień i kłopotów, z którymi borykamy się na co dzień. „Małe Licho i anioł z kamienia” to drugi tom opowieści o pewnym chłopcu, a mianowicie Bożydarze Antonim Jekiełłeku, zwanym Bożkiem. Pierwszy tom nosił tytuł „Małe Licho” i jest powieścią skierowaną do młodszych czytelników, co nie przeszkadza tym nieco starszym zapoznanie się z książką. Bożek jest prawie dziesięcioletnim chłopcem, który mieszka w domu ze swoją rodziną, wiem, że to brzmi banalnie, ale uwierzcie mi, wcale, a wcale takie nie jest. W życiu chłopca jest bowiem mackowaty potwór Krakers, duchy, dżin, dwa najprawdziwsze anioły, z taką ekipą przygotowania do Bożego Narodzenia to zdecydowanie będzie COŚ. Robienie pierników z mamą, dwoma wujkami i Szczęsnym (najromantyczniejszą zjawą, jaka wędrowała po świecie) będzie nie małym wyzwaniem. Epidemia ospy wiecznej po Sylwestrze nieco krzyżuje wszystkim plany, dlatego też następuje koniec planszówek, ton popcornu, trzeba zająć się Bożkiem, przynajmniej do czasu, kiedy w domu uda się opanować tą epidemię. Bożek, Tsadkiel oraz Gucio zostają wywiezieni do domu ciotki Ody, by uniknąć zarażenia ospą. To właśnie tam rozegra się główna akcja z udziałem rogatego Bazyla, czorta z tyłozgryzem i Wiły. Chociaż na początku nie musi się Wam tak wydawać to „Małe Licho i anioł z kamienia” jest świetną i pouczającą lekturą. Nie jest obszerna, towarzyszą jej świetne rysunki, który idealnie nawiązują do treści. Bardzo lubię humorystyczny styl Marty Kisiel, na powrót przenosi nas do Lichotki podarowując szybsze ferie zimowe! Jest to zdecydowanie nie mała gratka dla fanów Marty Kisiel, ponieważ znają już wykreowane przez autorkę uniwersum i jest im zdecydowanie łatwiej się w nim zadomowić. „Małe Licho i anioł z kamienia” czyta się szybko, łatwo i z ogromnym uśmiechem na ustach. Niejednokrotnie zastanawiałam się skąd autorka czerpie swoją inspirację, ponieważ jej książki z pewnością są inne od wszystkich, z którymi do tej pory miałam styczność. Zwraca nam uwagę, żeby nie oceniać ludzi zbyt powierzchownie, pozory przecież potrafią mylić. Świat nie jest jedynie dobry, albo zły, nie można chronić naszych bliskich zamykając ich w szklanej bańce przed każdym, nawet tym najmniejszym dmuchnięciem wiatru. Jestem przekonana, że książkę połkniecie łapczywie, wszystkimi mackami się do niej przyssacie i nie wypuścicie jej do ostatnich zdań. Zbliżają się święta, widać je gdzieś tam w marketach za rogiem, dlatego myślę, że książka może być świetnym prezentem dla urwisa, który lubi czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-10-2019 o godz 21:25 przez: Anonim
" - I co ja tam będę robił? Gdzieś... gdzieś... TAM? - Nie wiem! - zakrzyknęła mama, wyrzucając ręce w powietrze. - Może to, co wszystkie normalne dzieci robią zimą w lesie? No wiesz, lepił bałwana, tarzał się w śniegu, chodził na sanki...? Kojarzysz? (...) - Przecież ja nie jestem normalnym dzieckiem. Kojarzysz? - Więc tarzaj się w bałwanach, lep sanki i chodź na śnieg. Brzmi lepiej?" Nadeszła zima, idealny czas, by Bożek i reszta jego wyjątkowych przyjaciół (można by rzec, że nawet członków rodziny, w końcu mieszkają pod jednym dachem :)) mogli spędzać długie wieczory pod kocem zajadając się pysznościami przygotowanymi przez Krakersa. W końcu są ferie zimowe, więc jak nie teraz to kiedy? Niestety, pojawił się mały problem... Licho i kilku innych domowników złapali ospę wietrzną i z ambitnych planów nici. Tak więc Bożek, Tsadkiel i Gucio (coby się nie zarazić) wyjeżdżają na ferie do ciotki mieszkającej w domku pod lasem. I w tym momencie rozpoczyna się jazda bez trzymanki ;). Będę nudna aż do bólu, ale ja uwielbiam twórczość Marty Kisiel i w dalszym ciągu jestem pod wrażeniem niesamowitej wyobraźni autorki. Oryginalny styl jak i pomysły na historie, świetne poczucie humoru i barwni bohaterowie. Marta Kisiel przenosi nas do świata przepełnionego magią, gdzie wyczuwalne jest ciepło domowego ogniska. "Małe licho i anioł z kamienia" jest kontynuacją przygód wyjątkowego chłopca imieniem Bożek. O ile pierwszy tom był dobry i czegoś mi do pełni szczęścia zabrakło... tak tutaj bawiłam się przednio! Wydaje mi się, że jest to spowodowane obecnością Bazyla (czorta przypominającego kozę w szaliczku lub, jak kto woli, pana Tumnusa, którego spotkamy po wejściu do magicznej szafy ;)). Ta postać jest moim numerem jeden, jego poczucie humoru połączone z wadą zgryzu wywołuje u mnie salwy śmiechu. Tak więc... Bożek w tej części trochę narozrabiał, powiedział Tsadkielowi (aniołowi stróżowi) wiele nieprzyjemnych rzeczy, a skutki takiego zachowania mogą być dramatyczne. Chłopiec ma zatem do wykonania pewną misję, a na swej drodze spotka ciekawe postaci. Seria Małe Licho jest przeznaczona zarówno dla dzieci jak i dorosłych (młodych duchem :D). Każdy znajdzie tu coś dla siebie i wyniesie z tej historii pewne wnioski. To zdecydowanie seria z przesłaniem. Idealny poprawiacz humoru, lepszy niż jakikolwiek antydepresant :). Dodam, że książeczka jest wzbogacona o przepiękne ilustracje, które pobudzają wyobraźnię. Mając w rękach tę książkę poczułam magię świąt. Myślę, że "Małe Licho i anioł z kamienia" będzie idealnym prezentem na święta Bożego Narodzenia. Polecam! " (...) - Ale to jest TWOJA mamusia, nie moja - wytknął mu chłopiec, na co czort wzruszył ramionami. - Mamusza to mamusza. Fszysztkje mamusze szom takje szame. Czeplutke, mjenczutke i... naprafde sztraszne, kjedy sze fkurzom."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2019 o godz 11:01 przez: Pasieka Kulturalna
Gdy minęły święta Bożego Narodzenia, w domu, zamieszkanych przez Licha, Bożka, Tsadkiela, wujka Konrada, wujka Turu, Mamę, Krakersa oraz innych przedziwnych stworów, wprosiła się ospa. Mieszkańcy po kolei padali w tej nierównej walce, nawet małe, kochane Licho, któremu nie pomogło nawet kakałko. Zmartwiona mama postanawia wywieźć Bożka, Gucia i Tsadkiela (którzy oparli się podstępnemu gościowi) do Ody, aby odseparować ich od choroby. To mogą być najwspanialsze ferie w cały życiu Bożka – las, kochana ciocia i śnieg. Góry i hałdy śniegu. Czego dziecko może chcieć więcej? Młodemu bohaterowi nie podoba się towarzystwo Tsadkiela, który potrafi popsuć każdą zabawę i zniszczyć każdy uśmiech. Jednak w życiu Bożka nie brakuje niespodzianek. I tym razem bez przygody się nie obejdzie. Od razu zaznaczę, że kocham obie części Małego Licha. Pierwsza stoi grzecznie na półeczce i czeka, aż moje dziecię dorośnie do tej historii (na razie jesteśmy na literowaniu książek). Teraz ja mogę rozkoszować się tymi opowieściami dla najmłodszych i odjąć sobie trochę lat. Nie wiem, czy to zasługa klimatu, śniegu, który aż wylewa się z kart „Małego Licha i Anioła z Kamienia”, czy Gucia, który jest uroczo-uroczy, czy może Bazyla, z tym swoim słodkim seplenieniem i wadą wymowy, ale ja tą częścią jestem oczarowana. Ja przepadłam, gdy tylko otworzyłam tę książkę i przeczytałam pierwsze zdanie. Zatopiłam się w tę lekturę i nie mogłam się od niej uwolnić, póki jej nie skończyłam. Marta Kisiel znowu to zrobiła. Stworzyła historię, która zachwyci każdego – starszego i młodszego. „Małe Licho i Anioł z Kamienia” to opowieść z przesłaniem i morałem. Mądra i objaśniająca świat. Nie znajdziecie w niej uprzedzeń do nikogo – człowieka czy stwora nie z tego świata (no, może niektórzy nie przepadają za Tsadkielem, ale nie to, że go nie znoszą i są uprzedzeni, co to, to nie). Jest Bazyl! Kocham Licho całym moim serduszkiem, bo kichający anioł jest słodki i rozczulający, ale Bazyl, ten mały czort, poprawia mi humor, gdy tylko się pojawi. Momenty, które powinny zmrozić mi krew w żyłach, bawiły mnie do łez. „Małe Licho o Anioł z Kamienia” to opowieść, którą kończycie z wielkim uśmiechem na ustach i wzruszeniem w serduchu. To opowieść o wielkiej odwadze, wybaczeniu, miłości. Dorośli będą mogli spojrzeć na niektóre sprawy oczami Bożka, a młodsi czytelnicy zakochają się w pełnym napięciu i przygód życia małego bohatera. Takich przyjaciół jak Licho, Bazyl czy Gucio pozazdrości mu każdy milusiński. I starszy też. Marta Kisiel pisze świetne książki. Fenomenalne. Małym Lichem i Tajemnicą Niebożątka pokazała, że odnajduje się w wartościowej literaturze dziecięcej, a kontynuacją udowodniła, że potrafi pod płaszczem zabawy i przygód, przekazać czytelnikom wnioski i morały. I zafundować świetną zabawę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kisiel Marta

Nagle trup Kisiel Marta
4.4/5
29,34 zł
44,99 zł
Dywan z wkładką Kisiel Marta
4.4/5
19,95 zł
39,90 zł
Efekt pandy Kisiel Marta
4.6/5
19,95 zł
39,90 zł
Bazyl i Licho Kisiel Marta
4.8/5
28,03 zł
42,99 zł
Toń Kisiel Marta
4.5/5
17,45 zł
34,90 zł
Oczy uroczne Kisiel Marta
4.7/5
14,95 zł
29,90 zł
Efekt pandy Kisiel Marta
4.7/5
30,31 zł
41,99 zł
Dożywocie Kisiel Marta
4.7/5
17,90 zł
31,99 zł
Dywan z wkładką Kisiel Marta
4.5/5
32,36 zł
41,99 zł
Dożywocie Kisiel Marta
4.6/5
17,45 zł
34,90 zł
Szaławiła Kisiel Marta
4.8/5
4,90 zł
9,99 zł
Toń Kisiel Marta
4.5/5
29,99 zł
39,99 zł
Oczy uroczne Kisiel Marta
4.9/5
15,90 zł
31,99 zł
Dożywocie / Szaławiła Kisiel Marta
4.9/5
17,90 zł
31,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Księga ciała Alice Hanna
5/5
35,09 zł
49,99 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Encyklopedia nauki Opracowanie zbiorowe
4.9/5
28,07 zł
39,99 zł
23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolory. Obracanka. Krok po kroku Opracowanie zbiorowe
4.6/5
22,49 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wielka księga robali Zommer Yuval
4.6/5
26,98 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Psiak łobuziak. Książeczka dźwiękowa Opracowanie zbiorowe
5/5
22,67 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Encyklopedia przyrody Opracowanie zbiorowe
4.9/5
28,07 zł
39,99 zł
23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rzepka Tuwim Julian
5/5
12,57 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Magiczna kraina. Wypukłe naklejki Opracowanie zbiorowe
5/5
15,55 zł
24,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kotka Psotka. Książeczka dźwiękowa Opracowanie zbiorowe
5/5
22,80 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Magiczne jednorożce. Wypukłe naklejki Opracowanie zbiorowe
5/5
15,55 zł
24,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Mopsik Swift Bella
5/5
37,49 zł
49,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego