Księżyc jest pierwszym umarłym. Gdzie diabeł mówi dobranoc. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 38,66 zł

38,66 zł 44,90 zł (-13%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Fascynująca mieszanina słowiańskich wierzeń, prastarych demonów, niesamowitych eliksirów i współczesności.

Według legendy wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Czy przedstawicielom kolejnego pokolenia uda się wreszcie wrócić do normalności? Jakie przeszkody będą musieli wcześniej pokonać? Z jakimi przeciwnikami się zmierzyć? Jakich sojuszników pozyskać? Małe miasteczko na odludziu stanie się sceną niezwykłych wydarzeń.

Po niespodziewanej śmierci rodziców siedemnastoletnia Alicja trafia pod opiekę ciotki, która mieszka w posępnym miasteczku na Podkarpaciu o mrocznej nazwie Czarcisław. Niezbyt zachwycona wyjazdem z Warszawy dziewczyna nie czuje się dobrze w nowym miejscu, najwyraźniej pełnym dziwaków i kryjącym jakieś ponure sekrety. Zagubiona nastolatka krok po kroku odkrywa, że nikt tu nie jest tym, za kogo się podaje. Sama też musi zmierzyć się z brzemieniem swojej prawdziwej natury i wykonać niebezpieczne zadanie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Księżyc jest pierwszym umarłym. Gdzie diabeł mówi dobranoc. Tom 1
Seria: Gdzie diabeł mówi dobranoc
Autor: Bonowicz Karina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 592
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-06-19
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 194 x 130
Indeks: 32395488
 
średnia 4,6
5
81
4
28
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
63 recenzje
5/5
17-06-2019 o godz 11:49 Karolina dodał recenzję:
To dobrze, że wydawnictwa coraz częściej stawiają na rodzimych autorów. Tym razem mamy do czynienia z ciekawą lekturą, która zabierze nas w świat słowiańskich wierzeń. Przyjemna w odbiorze, ciekawa i fascynująca jeśli chodzi o fabułę, oryginalna jeśli chodzi o postacie. Czeka Was niecodzienne spotkanie ze strzygoniami, nocnicami i guślnicami. Nudzić się z pewnością nie będziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
08-07-2019 o godz 07:07 Spursmaniak dodał recenzję:
Przesądy i zabobony w XXI wieku? Większość z nas uważa się za racjonalnie myślących ludzi. Wystarczy jednak, że przez drogę przebiegnie nam czarny kot, a już zatrzymujemy się skonsternowani i zastanawiamy się czy iść dalej. Nie będę wspominał o rozbiciu lustra czy chyba najbardziej obecnie znanym przesądem jakim jest „piątek trzynastego”. 🌑 Dla Alicji, głównej bohaterki książki istnieje tylko świat ze smartfonem a dawne wierzenia czy legendy przyjmuje z uśmiechem na twarzy. Wszystko zaczyna się zmieniać gdy po śmierci rodziców musi przenieś się z Warszawy to małej miejscowości w Bieszczadach o zjawiskowej nazwie Czarcisław. Szybko jednak okazuje się, że pojawienie się jej było tam od dawna oczekiwane. Z niedowierzaniem przyjmuje informację, że jej rodzina od stuleci zajmuje się magią, na dodatek istnieje legenda dotycząca założycieli tej miejscowości z których jeden to przodek dziewczyny. 🌗 Według legendy, wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Każde z nich poszło w inną stronę świata, mimo to po jakimś czasie powrócili w to samo miejsce. Ich spotkanie odbyło się przy czarcim kamieniu, gdzie przywołali diabła i zawarli z nim pakt. Od tej chwili w każdym pokoleniu jedna osoba miała rodzić się z wyjątkowymi zdolnościami i mocami. Istnieje jedna sposób na odwołanie zaklęcia i to właśnie Alicja ma w tym pomóc. Ale czy wszystkim jest to na rękę to już inna sprawa. 🌝 „Księżyc jest pierwszym umarłym” to początek serii „Gdzie diabeł mówi dobranoc” skierowany głównie do młodzieży, więc z lekką rezerwą podszedłem do niej i dużą obawą. Jednak szybko okazało się, że był to bardzo dobry wybór. To kawał dobrej książki pełnej dawnych wierzeń, legend czy zabobonów osadzonej w XXI wieku. Autorka utkała bardzo fajną historię z ciekawymi bohaterami którzy mimo że są obdarzeni nadnaturalnymi zdolnościami, to nie brakuje im poczucia humoru czy dystansu do siebie. Pisarka świetnie wkomponowała klimat dawnych legend i wierzeń w świat współczesnych nastolatków. Szczególnie przypadły mi do gustu sarkazm i czarny humor wyłaniający się z kart powieści. Do tego przytyki do znanych celebrytów czy też bohaterów książki „Zmierzch” powodowały u mnie duże rozbawienie. Tego rodzaj ironicznego a miejscami i czarnego humoru jest mi bliski, więc tym bardziej z zadowoleniem go przyjmowałem w każdej ilości. Warto też wspomnieć o samym Czarcisławiu i jego mieszkańcach. Może trochę na wyrost a może nie, od razu miasteczko to wraz z mieszkańcami skojarzyło mi się z Castle Rock Stephena Kinga. Mieszkańcy miasteczka mimo, że nie odgrywają większej roli w samej historii, to jednak idealnie uzupełniają klimat powieści. Niby wydawało się, że czasy kiedy ludzie wierzyli w strzygi, wilkołaki czy czarownice minęły to tutaj jakby czas się zatrzymał a oznaką postępu są jedynie nowoczesne urządzenia. 🐺 Książka mnie bardzo wciągnęła i mimo, że jest skierowana do nastolatków to z pewnością starsi czytelnicy śmiało mogą po nią sięgnąć. Historia utrzymana jest w dobrym tempie z wieloma zwrotami akcji, więc o nudzie nie ma mowy. Książka ma ciekawe zakończenie, które powoduje, że od razu chciałoby się sięgnąć od razu po kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-06-2019 o godz 12:23 czarna1988 dodał recenzję:
Kochani to cudeńko jest rewelacyjne :) Jeśli lubicie słowiańskie klimaty, wymieszane z pewną dozą tajemnicy, to ta książka jest dla Was :) Czarcisław to maleńkie miasteczko, przypominające skansen z pięknymi domkami w tle. Tu piękna cerkiew, miesza się z wiarą chrześcijańską, a i znajdą się tacy co pod łóżkiem trzymają siekierę na strzygę. Alicja, po wypadku rodziców, trafia pod opiekę ciotki Tatiany. Z tłocznej Warszawy, trafia do Czarcisławia. Ciotka Alicji, Tatiana jest wyluzowaną, lubiącą zapalić papierosa, młodą dziewczyną.. która coś ukrywa. Okazuje się że w miasteczku żyją koło siebie wilkołaki, strzygi, czarownice i nocnice :) Alicja dowiaduje się w szkole, że miasteczko ma swoją legendę. Koło cmentarza znajduje się Czarci Kamień, gdzie to przodkowie Alicji, wraz 3 przyjaciółmi, podpisali pakt z Diabłem :) Jak teraz zdjąć klątwę ? Zwłaszcza że młode pokolenie, absolutnie nie potrafi dojść do porozumienia ? Wraz z Alicją pochodzisz troszkę po pięknej miejscowości, zobaczysz jak to jest uczyć się w starym zamczysku... I jak wygląda tydzień gdzie strzyga może Cię zabić, wilkołaki organizują sobie "Wilcze igrzyska", a nasza bohaterka musi szybko zorientować się, kto jest wrogiem a kto przyjacielem. Zabawna, intrygująca i rewelacyjna książka :) Całe szczęście to pierwszy tom :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-06-2019 o godz 20:51 Natalia dodał recenzję:
Autorka porwała mnie historią inspirowaną mitologią słowiańską. Uwielbiam, gdy akcja dzieje się w jednej zamkniętej społeczności. Czarcisław otoczony zdradliwym lasem to miejsce idealne. Z jednej strony nadprzyrodzone istoty, które toczą między sobą wojnę, a z drugiej zwykli ludzie. W tej powieści jest wszystko: magia, klątwa, którą trzeba przełamać, morderstwa, zemsta, przyjaźń, kłamstwa. Nie ma wątku romantycznego, a może jest, ale taki naprawdę dopiero się rodzący? Trudno wyczuć co wymyśli autorka. Pani Bonowicz ma lekkie pióro, ledwo co się obejrzałam, a już byłam za połową książki! Uwielbiam dialogi i specyficzny humor bohaterów. Uśmiałam się czytając potyczki słowne Nataszy z Tatianą i Alicji z Nikodemem. Niecierpliwie czekam na następny tom bo autorka zaskoczyła mnie ostatnimi wydarzeniami. A ,,Księżyc jest pierwszym umarłym" polecam nie tylko miłośnikom mitologii słowiańskiej, ale wszystkim tym, którzy lubią tajemnicę i dobry humor w książkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-06-2019 o godz 13:36 OlaK dodał recenzję:
„Fascynująca mieszanina słowiańskich wierzeń, prastarych demonów, niesamowitych eliksirów i współczesności. Według legendy wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu, a ich potomkowie muszą poradzić sobie z rzuconą na nich klątwą...” (na podstawie opisu wydawcy) Książka skierowana jest przede wszystkim do młodszych czytelników, napisana jest prostym językiem, bez długich opisów, składa się przede głównie z dialogów dzięki czemu czyta się ją niezwykle szybko 👌 Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę - połączenie serii o wampirach „Zmierzch” ze starosłowiańskimi podaniami na temat strzyg, wilkołaków i innych upiorów 👻😈 Polecam nie tylko nastolatkom i z przyjemnością czekam na kolejne tomy serii 👏
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-06-2019 o godz 08:59 Imarba dodał recenzję:
Książka podoba mi się ogromnie ! Doprawiona gdzieniegdzie lekkimi aluzjami i odniesieniami do wielkiej literatury i sztuki tematu. Po młodzieżowemu zawiła, szaleńcza i szalona, ale nie przegadana. Świetna, zabawna, fascynująca. Pokazuje współistnienie światów, i delikatną granice pomiędzy nimi, granicę, którą można przekroczyć nawet bezwiednie. Pokazuje skomplikowaną naturę człowieka skażonego przeszłością, dziedzictwem, na które nie ma wpływu i musi radzić sobie z tym co ma i najlepiej jak potrafi. Nie tylko dla młodzieży, raczej dla ludzi zafascynowanych światem, innością, magią i dawnymi wierzeniami, oraz przenikaniem ich do współczesności.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-06-2019 o godz 15:13 Sylwia dodał recenzję:
„Gdzie diabeł mówi dobranoc” to powieść idealna na dwa popołudnia, mimo dość dużej ilości stron, czyta się błyskawicznie i zostawia z niedosytem. Owo kluczowe zadanie, z którym główna bohaterka ma się zmierzyć, jest tylko nakreślone, oczywiście po ogarnięciu sytuacji, poprzedzonej milionem wpadek, a nawet kilkunastoma scenami rodem z horroru, Alicja powoli zmierza ku niemu, ale i tak chciałoby się już, już teraz wiedzieć co będzie dalej. Ta książka naprawdę porywa i przenosi w trochę magiczny świat, bo choć realny do bólu, ze smartfonem i internetem, to jednak nadal oscylujący w dawnych wierzeniach, mocach, bóstwach.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-06-2019 o godz 22:19 Attra dodał recenzję:
Wciągająca fabuła, wartka akcja i fajni bohaterowie. Do tego tajemnica, klątwa sprzed wieków i wydarzenia, których nijak nie można się było spodziewać. Książka jest naprawdę dobra, rzekłabym nawet, że świetna. Napisana lekko, z pazurem i w sposób, który sprawia, że wręcz połyka się kolejne strony. Jestem pod bardzo pozytywnym wrażeniem powieści Kariny Bonowicz i już czekam na kolejny tom przygód Alicji i pozostałych bohaterów. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-06-2019 o godz 16:48 Snieznooka dodał recenzję:
Kiedy otrzymałam propozycję sporządzenia recenzji książki Kariny Bonowicz „Księżyc jest pierwszym umarłym”, która jest pierwszym tomem cyklu pt. „Gdzie diabeł mówi dobranoc” czułam się podekscytowana. Dlaczego? Po pierwsze opis fabuły do mnie przemawiał, po drugie książka jest pierwszym tomem cyklu, co oznacza dla mnie zdecydowanie więcej przygód, po trzecie mamy interesującą okładkę, po czwarte napisała ją Polka. Jak udało mi się dowiedzieć Karina Bonowicz jest pisarką i scenarzystką, która lubi twórczość braci Grimm. To nie jest jej debiutancka powieść, ma na swoim koncie takie dzieła jak: „Pierwsze koty robaczywi” oraz „I tu jest bies pogrzebany”. Bohaterką książki „Księżyc jest pierwszym umarłym” jest Alicja, dziewczyna, którą życie dotkliwie zdołało doświadczyć. Po śmierci rodziców jest zmuszona opuścić Warszawę i przenieść się do dziwnej miejscowości, która ma niespotykana nazwę- Czarcisław. Jest zmuszona zamieszkać z rodziną, której wcześniej nie widziała, jaka okaże się jej ciotka? Czy to sędziwa staruszka o wrednawym usposobieniu? Nic z tych rzeczy, to młoda kobieta, która mogłaby być dobrą przyjaciółką niż stręczycielką, która sapie za plecami sypiąc zakazami z rękawa. Tatiana jest ciotką matki dziewczyny, drzemie w niej magia, o której Alicja nie ma zielonego pojęcia. Czarcisław różni się tak bardzo od wielkiej i hałaśliwej, tętniącej życiem Warszawy, że dziewczynie jest bardzo trudno się przyzwyczaić do tak ogromnych zmian. Komu z nas by było, kiedy ta bezpieczna przystań rozpływa się bez szans na powrót? W małych miejscowościach zazwyczaj bardzo trudno jest utrzymać o sobie nawet maleńką część w tajemnicy, dlatego dziewczyna ma wrażenie, że mieszkańcy Czarcisława dziwnie na nią spoglądają. Ewidentnie wiedzieli więcej niż ona sama o sobie. Szkoła do, której zaczęła uczęszczać dziewczyna nie jest jakaś spektakularnie duża, a jej uczniowie mało przyjacielscy, zachowują odrobinę dystansu obserwując ją, jak reszta lokalnej społeczności. Alicja pochodzi z rodziny Korsakow, jak się okazało była to jedna z czterech rodzin założycieli ich miasteczka, wraz z tą wiedzą istnieje pewna legenda, a jak wiadomo w każdej legendzie jest ziarnko prawdy. Co w chwili, kiedy jest w niej zacznie więcej niż ziarnko? O czym opowiada legenda? W odległej przeszłości, kiedy lękano się czarów i wszystkiego, co miało z nią styczność, czwórka przyjaciół z powodu podejrzeń o posiadanie nadprzyrodzonych umiejętności została wygnana z wioski. Postanowili się rozejść, aby nie kusić losu i żyć po swojemu z brzemieniem na barkach. Mimo, że rozdzielili się los postanowił jeszcze raz spleść ich drogi, w czarcim kamieniu postanowili dobić targu z diabłem nie przejmując się losem przyszłych pokoleń. Liczyła się chwila obecna. Zgotowali swoim potomkom ciężki los, zmuszając ich do walki, tylko czy jest nadzieja, aby odkręcić postanowienia tego niekorzystnego paktu? Co zrobili Alicja? Czy podejmie się walki o lepsze jutro? Czy presja, której zostanie poddana ją pokona? Powinniście być świadomi jednego „Księżyc jest pierwszym umarłym” jest książką, która jak Was pochwyci w swoje objęcia to nie wypuści do ostatniej kropki, żeby nie było, że nie ostrzegałam. To niesamowite, że nasi rodzimi autorzy potrafią wykorzystać to, czym dysponuje nasz kraj i dać mu drugie życie. Wszystkie legendy, słowiańskie stworzenia tylko czekają na tchnienie wyobraźni, aby tchnąć je ku papierowemu życiu. Czytając książkę można zauważyć, że autorka czuje się bardzo dobrze w jej klimacie, wszystko, co robi jest dopieszczone i niezwykle pasjonujące. Tej książce naprawdę niczego nie brakuje! Świetnie skonstruowane postacie, fabuła prowadzona logicznie i spójnie, niewymuszone dialogi, które niejednokrotnie budują napięcie wspólnie z decyzjami postaci. „Księżyc jest pierwszym umarłym” to świetny wstęp do cyklu, można się w nim doszukać wielu odniesień do współczesnej kultury. Z niecierpliwością oczekuję kolejnego tomu, wypatrując go dzielnie z zaciekawieniem, wiem, że czekają nas niesamowite wydarzenia. To bardzo dobra książka, której powinno się dać szansę, zasługuje na to i sama świetnie się wybroni. Spędziłam z nią przemiło czas i poleca serdecznie fanom fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2019 o godz 22:39 monweg dodał recenzję:
Karina Bonowicz. Kobieta pisząca. Aktorsko niespełniona. Muzycznie wykluczona. Uzależniona od kawy, coca-coli i czarnego humoru. Nie znosi fasolki po bretońsku. Wielbicielka skandynawskiego chłodu i upiornej fantazji braci Grimm. Dziennikarka, pisarka i scenarzystka. Autorka powieści Pierwsze koty robaczywki oraz I tu jest bies pogrzebany. Według legendy, wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Czy przedstawicielom kolejnego pokolenia uda się wreszcie wrócić do normalności? Sceną wydarzeń opisanych przez Karinę Bonowicz jest małe miasteczko na odludziu, gdzieś na Podkarpaciu. Miasteczko o ciekawie brzmiącej nazwie, która jednym będzie się kojarzyła z czymś mrocznym, innym zaś z czyś bardzo tajemniczym. Czarcisław, bo takie miano nadano temu miasteczku, gdzieś na końcu świata. Podoba wam się ta nazwa? Ja zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletnia warszawianka Alicja, po niespodziewanej śmierci rodziców zmuszona jest opuścić stolicę i zamieszkać ze swoją ciotką Tatianą, o której istnieniu nic dotąd nie wiedziała. Tak trafia do dziwnej i tajemniczej miejscowości Czarcisław w głębi Bieszczad. Jak to w małych wioskach bywa, tutaj wszyscy się znają i każdy o wszystkich wszystko wie. A mam wrażenie, że każdy wie więcej niż powinien. Alicja szybko przekona się, że dla nikogo nie stanowi zagadki, bo wszyscy oczywiście wiedzą kim jest. Niestety sama Alicja niejednokrotnie będzie się błąkać i błądzić, nie tylko po Czarcisławiu, ale także po okolicznych lasach i niestety wśród ludzi, którzy stanowią dla dziewczyny prawdziwą tajemnicę. Karina Bonowicz wykonała kawał świetnej roboty tworząc galerię bardzo intrygujących postaci. Trochę szalona i zakręcona ciotka Tatiana. Alicja, fascynująca i trochę arogancka. Oryginalna i jedyna w swoim rodzaju gotka Natasza. Impertynencki i nieodgadniony Nikodem. Bliźniaki, Olga i Borys, bardzo tajemniczy, ale jak trzeba to pomocni. To tylko mała próbka tego, na kogo natkniecie się w tej książce. Bo, jak napisałam jest ich cała kolekcja. Postaci niesamowite, barwne, ale przy tym bardzo prawdziwe. Każdy jest interesujący na swój sposób i każdego, w miarę czytania, można polubić. Mało jest źródeł historycznych dotyczących wierzeń i obrzędów słowiańskich, dlatego bardzo cieszy mnie, że pisarze sięgają po to, od czego się wywodzimy. A przy okazji mogą naprawdę popuścić wodze fantazji, żeby ten świat nam przybliżyć i żeby było ciekawie. Bonowicz ten zabieg udał się w stu procentach. Już od pierwszych stron wsiąkłam w tę opowieść. Krótko mówiąc zostałam zaczarowana i dobrze mi z tym. Co prawda książka jest kierowana do młodzieży, ale wcale mi to nie przeszkadzało. W Czarcisławiu, jak sama nazwa wskazuje, można spotkać różne duchy i demony wywodzące się właśnie z mitologii starosłowiańskiej. Obok boga zjawisk nadprzyrodzonych, Welesa, natkniemy się na wilkołaki, wąpierze, strzygi, nocnice, wiedźmy, guślnice. Nie zabraknie zaklęć i magii, a to lubię najbardziej. Niektórych czytelników (nawet niekoniecznie bardzo uważnych) ucieszą liczne odniesienia do Harry'ego Pottera i Zmierzchu, które są takim oczkiem puszczonym w stronę każdego miłośnika książek. Księżyc jest pierwszym umarłym nie wciąga nas akcją, od której trudno się oderwać, ale mimo tego książkę pochłania się w tempie ekspresowym i naprawdę choć na chwilę ciężko jest się z nią rozstać. Pierwszy tom cyklu Gdzie diabeł mówi dobranoc to świetna rozrywka i bardzo przyjemna lektura. Poważnie grozi zarwaniem nocy. Mnie się podobało i z wielką niecierpliwością będę wyczekiwała kontynuacji tej opowieści. A będzie się działo! Ci, którzy przeczytali do końca już to wiedzą. Tymczasem polecam tę książkę nie tylko młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2019 o godz 08:31 Anna Makieła dodał recenzję:
Nie lubię ryzyka, jeżeli chodzi o książki, więc raczej sięgam po sprawdzonych autorów. Odstraszają mnie powieści realistyczne. Uważam, że fantastyka powinna przenosić nas do innych światów, żebyśmy mogli odpocząć od tego, z czym stykamy się na co dzień. Wreszcie niespecjalnie przepadam za polskimi autorami fantasy. Tak po prostu, z założenia. Przepraszam wszystkich polskich geniuszy, poprawię się. Próbuję z tego wyrosnąć. Małymi kroczkami. Jednym z takich kroczków jest próba twórczości Kariny Bonowicz – „Księżyc jest pierwszym umarłym”. Ten mały kroczek przekreślił wszystkie argumenty na „nie”. Jak już płynąć pod prąd, to pod samym wodospadem – spokojna rzeka jest dla słabych. Pewnie dlatego tylu ludzi tonie. Akcja powieści dzieje się w Polsce, gdzieś na totalnym wygwizdowie zwanym Czarcisław. Właśnie tam trafia po śmierci rodziców trafia siedemnastoletnia Alicja. Wieś zabita dechami, w której każdy każdego zna i wszyscy o wszystkim wiedzą – koszmar dla przywykłej do Warszawy nastolatki. Dodatkowo okazuje się, że wieś została nazwana w ten sposób ze względu na czwórkę ludzi, którzy w dawnych czasach podpisali pakt z diabłem, żeby zyskać dodatkowe moce dla siebie i swoich potomków, a jedynym sposobem na odczynienie tego paktu jest ponowne zebranie potomków tejże czwórki (z jednego pokolenia), którzy z nieprzymuszonej woli wezmą udział w rytuale odwołującym umowę. Z tego paktu powstały między innymi nocnice, guślnice, wilkodlaki i inne fantastyczne stworzenia znane ze słowiańskich wierzeń. Dzięki temu można poczuć się bardziej swojsko i odczuć ciut „wiedźmiński” klimat. Co prawda w powieści nie wyskakuje żaden białowłosy z mieczem, ale i bez tego dzieje się wystarczająco. Tylko cały czas nie dawało mi spokoju pytanie: „Dlaczego człowiek chciałby pozbyć się posiadanych mocy?”. Pośrednio dostałem odpowiedź na to pytanie, ale nieszczególnie mnie przekonała. Ze względu na wiek bohaterów, ta książka to new adult. Dorastałem w tych czasach, gdy dzieciaki zaczynały zachowywać się dokładnie tak, jak tutaj jest to opisane: telefony, pogoń za wyglądem, alkohol, papierosy, wszelkie możliwe sposoby zwrócenia na siebie uwagi, których obecne czasy niestety dostarczają coraz więcej. Mając prawie trzydzieści jeszcze jestem w stanie za tym nadążyć, ale myślę bardziej o tym, jaka trudna przeprawa nas czeka, gdy dzieci trochę podrosną. Fabuła książki jest mocno pokręcona, nie mamy pewności, co wydarzy się za chwilę. Osobiście uważam, że nie chodzi o to, żeby ciąg wydarzeń był enigmą. Według mnie czytelnik musi poczuć się trochę wmanewrowany, ale czasem też na tyle mądry, żeby przewidzieć kolejny ruch bohaterów. Tutaj zostało to idealnie zrównoważone, co jest dużym plusem powieści. Przeważnie łatwo jest ocenić książkę. Większość pisana jest w taki sposób, że przewaga wad albo zalet jest na tyle odczuwalna, iż nie mamy wątpliwości, że powieść jest dobra lub zła. Zróżnicowanie tych proporcji powoduje, że zapominamy o tym, co zostało w mniejszości. „Księżyc jest pierwszym umarłym” Kariny Bonowicz jest pod tym względem zupełnie inny. Każda cecha, dobra czy zła, jest na tyle mocno rzucająca się w oczy, że nie sposób o niej zapomnieć. Już sama ta „inność” powinna zachęcić do sięgnięcia po lekturę. Przekląłem niejednokrotnie „młodzieżowatość” tej książki, ale wiedziałem na co się piszę, więc nie powinienem narzekać. Pomysł na fabułę wydaje się banalny, ale został świetnie zrealizowany. Książka aż prosi się, by przeczytać ją jednym ciągiem i nie chce wypuścić z objęć, gdy już raz nas pochwyci. Mimo wad. Nie miałem jeszcze do czynienia z takim fenomenem, polecam więc sprawdzić, czy „Księżyc jest pierwszym umarłym” zadziała tak też na Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-06-2019 o godz 08:58 Katarzyna Żmuda dodał recenzję:
Alicja po śmierci rodziców trafia na wychowanie do ciotki Tatiany, o której istnieniu nie miała do tej pory pojęcia. Mama dziewczyny nigdy nie wspominała o młodszej siostrze, ani o miejscowości, w której się wychowała, czyli Czarcisławie. Wyjazd z Warszawy i znalezienie się w małym miasteczku na Podkarpaciu jest dla siedemnastolatki niemałym szokiem, a potęguje to fakt, że tu każdy każdego zna i plotki rozchodzą się z prędkością światła. Nowa szkoła, dziwnie zachowujący się ludzie i stara legenda o założeniu miasta przez pakt z diabłem sprawiają, że Alicja nie wie komu ufać, z kim rozmawiać i jak przeżyć w tym zastałym miejscu. "Księżyc jest pierwszym umarłym" to moje pierwsze spotkanie z autorką, choć jestem w pełni przekonana, że nie ostatnie. Początkowo, co z bólem serca przyznaję, nie chciałam zabierać się za tę książkę przez jej objętość, jednak sama nie wiem jak i kiedy minęło te prawie sześćset stron. Historia okazała się być tak wciągająca, że przeczytałam ją w jeden dzień, czego już niesamowicie żałuję, bo potrzebuję kontynuacji na wczoraj! Historia jest gratką dla czytelników orientujących się nieco we współczesnej literaturze ze względu na dużą liczbę nawiązań do innych książek, a jednocześnie rajem dla fanów mitologii słowiańskiej i polskich legend. Mimo wielu nawiązań książka nie jest schematyczna, a wspominanie o innych utworach jest raczej podziękowaniem za konkretne tytuły, takie jak na przykład "Zmierzch", niż ściąganiem z nich wątków, bądź postaci. Sama Alicja jest bohaterką trudną do zrozumienia, zarówno przez jej trudną sytuację, jak i charakter buntowniczki, która robi wszystko, by pokazać światu jak zła jest, że jej życie wywróciło się do góry nogami. Autorka świetnie oddała wiek dziewczyny i młode, dzikie serce, które samo nie wie czego chce, choć wszyscy wokół chcą usilnie naprowadzić ją na "dobrą" drogę. Jej postać jest w tym tomie wykreowana najlepiej, choć pani Bonowicz skupiła się w pewnym stopniu na nakreśleniu nam postaci drugoplanowych. W większości poznaliśmy już ich charaktery i próby działań, możemy zakładać czego się po nich będzie można spodziewać i czekamy na więcej! Mieszkańcy Czarcisławia to postacie wyjątkowo barwne i tajemnicze, więc pewnie Was nie zaskoczę pisząc, że z niecierpliwością czekam na więcej. Styl pani Bonowicz jest prosty i przystępny w odbiorze, przez co książka trafi zarówno do młodszego odbiorcy, jak i osoby dorosłej. Mimo, że książka opowiada w dużej mierze o przygodach nastolatki, to pojawiają się też osoby dorosłe, ich dylematy i zajęcia, przez co historia ma do pewnego stopnia rozszerzony zakres odbiorców. Autorka wprowadza wiele wątków i choć niektóre początkowo wydają się nam być niezwiązane i niepotrzebnie rozwijane, to bliżej końca łączą się ze sobą jak puzzle. "Księżyc jest pierwszym umarłym" to niesamowita historia, która Was pochłonie i nie wypuści mimo przewrócenia ostatniej kartki. Autorka stworzyła miejsce nam bliskie przez wzgląd na to, że Czarcisław jest w książce ulokowany na Podkarpaciu, więc w Polsce, a jednoczeście pełne magii, tajemnic i strachu. Mam nadzieję, że kolejny tom z dalszymi losami Alicji ukaże się jak najszybciej, bym mogła powrócić do tej historii i wraz z siedemnastolatką odkrywać kolejne sekrety Czarcisławia. Jeśli poszukujecie wciągającej książki o nastolatkach i młodych dorosłych pełnej tajemnic, słowiańskich wierzeń i humoru, to ta książka będzie dla Was idealna. Nawet jej objętość nie jest przeszkodą, ponieważ książka praktycznie sama się czyta i nie wiedzieć kiedy znajdziecie się na jej końcu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2019 o godz 13:21 Heather dodał recenzję:
Dawno, dawno temu... Pojawiła się legenda o grupie bohaterów wygnanych poprzez posądzenie o czary. Dziś przeszłość ponownie daje o sobie znać. Na początku nie byłam przekonana. Powiedziałam sobie, że to nie jest historia dla mnie, że być może się w niej nie odnajdę. Jednak kiedy już zdecydowałam się ją odrzucić, nie chciałam. Coś podszeptywało mi, że warto zaryzykować i - faktycznie! Zanim się obejrzałam zapomniałam o całym świecie z przyjemnością towarzysząc głównym bohaterom w ich wędrówce po świecie, który wielokrotnie mnie zaskakiwał. Legenda głosiła, że wiele stuleci temu grupa przyjaciół została wypędzona z wioski, ponieważ oskarżono ich o czary. Chociaż każdy z nich rozszedł się na inną stronę świata, los skierował ich drogi w to samo miejsce. W czarcim kamieniu połączyli siły, by przywołać diabła i dobić z nim targu. Nie przejmowali się przyszłymi pokoleniami, nie martwili co zadzieje się lata po ich istnieniu. Dbali o tu i teraz a dziś ich potomkowie walczą ze skutkami tego zaskakującego paktu. Czy można zrobić cokolwiek, by powrócić do normalności i odwrócić to co kiedyś zostało obiecane? To była historia przy której zdecydowanie zapomniałam na moment o całym świecie. Przede wszystkim króluje w niej niebanalny styl autorki, który jest lekki i przyjemny niczym piórko, wciąż zachęcający do przerzucania kolejnych stron. Autorka pisze z pasją, angażuje się na całego w swoją historię i to widać od pierwszych stron nie tylko w ładnie skonstruowanych zdaniach czy dialogach, ale i kreacji bohaterów oraz przy przedstawieniu świata w którym żyją bohaterowie. Całość ma sens, ładnie przeskakuje od jednego wątku do drugiego, czasami zaskakuje, kiedy indziej intryguje, zawsze jednak cieszy gdy czyta się o kolejnych niebanalnych przygodach ludzi, którzy na swoim karku odczuwają piętno paktu z samym diabłem. Dobre wykonanie stoi na równi z pomysłem. To powieść fantasy, której niczego nie brakuje. Jest w niej przeszłość mocno naciskająca na aktualne wydarzenia, jest strach, świetny klimat a co za tym idzie wyjątkowi bohaterowie, którzy otrzymali różnorodne cechy charakteru. Najpierw ci odpowiedzialni za całą sytuację, następnie ich dalecy krewni, którzy zaczęli poszukiwać prawdy o swoim pochodzeniu oraz rozwiązaniu tajemnicy magicznego problemu. W małym miasteczku odgrodzonym od świata pojawią się trudne do rozwikłania problemy, niepewne decyzje oraz zadania, jakich nikt się nie spodziewał. Jedna z bohaterek, Alicja, zaczyna żałować że opuściła Warszawę, ale nie ma czasu na rozpamiętywanie przeszłych decyzji. W podkarpackiej wiosce Czarcisław dzieją się rzeczy o których nigdy się jej nie śniło. "Księżyc jest pierwszym umarłym" to historia, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Dobry pomysł, jeszcze lepsze wykonanie i historia od której naprawdę trudno się oderwać. Autorka stanęła na wysokości zadania i napisała tom wprowadzający, który stanowi wielką, magiczną przygodę. Co będzie dalej? Sądzę, że co raz lepiej! Jednak pozostając tu i teraz ogromnie polecam powieść Kariny Bonowicz, która przypadnie do gustu nie tylko fanom gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2019 o godz 23:40 Heather dodał recenzję:
Dawno, dawno temu... Pojawiła się legenda o grupie bohaterów wygnanych poprzez posądzenie o czary. Dziś przeszłość ponownie daje o sobie znać. Na początku nie byłam przekonana. Powiedziałam sobie, że to nie jest historia dla mnie, że być może się w niej nie odnajdę. Jednak kiedy już zdecydowałam się ją odrzucić, nie chciałam. Coś podszeptywało mi, że warto zaryzykować i - faktycznie! Zanim się obejrzałam zapomniałam o całym świecie z przyjemnością towarzysząc głównym bohaterom w ich wędrówce po świecie, który wielokrotnie mnie zaskakiwał. Legenda głosiła, że wiele stuleci temu grupa przyjaciół została wypędzona z wioski, ponieważ oskarżono ich o czary. Chociaż każdy z nich rozszedł się na inną stronę świata, los skierował ich drogi w to samo miejsce. W czarcim kamieniu połączyli siły, by przywołać diabła i dobić z nim targu. Nie przejmowali się przyszłymi pokoleniami, nie martwili co zadzieje się lata po ich istnieniu. Dbali o tu i teraz a dziś ich potomkowie walczą ze skutkami tego zaskakującego paktu. Czy można zrobić cokolwiek, by powrócić do normalności i odwrócić to co kiedyś zostało obiecane? To była historia przy której zdecydowanie zapomniałam na moment o całym świecie. Przede wszystkim króluje w niej niebanalny styl autorki, który jest lekki i przyjemny niczym piórko, wciąż zachęcający do przerzucania kolejnych stron. Autorka pisze z pasją, angażuje się na całego w swoją historię i to widać od pierwszych stron nie tylko w ładnie skonstruowanych zdaniach czy dialogach, ale i kreacji bohaterów oraz przy przedstawieniu świata w którym żyją bohaterowie. Całość ma sens, ładnie przeskakuje od jednego wątku do drugiego, czasami zaskakuje, kiedy indziej intryguje, zawsze jednak cieszy gdy czyta się o kolejnych niebanalnych przygodach ludzi, którzy na swoim karku odczuwają piętno paktu z samym diabłem. Dobre wykonanie stoi na równi z pomysłem. To powieść fantasy, której niczego nie brakuje. Jest w niej przeszłość mocno naciskająca na aktualne wydarzenia, jest strach, świetny klimat a co za tym idzie wyjątkowi bohaterowie, którzy otrzymali różnorodne cechy charakteru. Najpierw ci odpowiedzialni za całą sytuację, następnie ich dalecy krewni, którzy zaczęli poszukiwać prawdy o swoim pochodzeniu oraz rozwiązaniu tajemnicy magicznego problemu. W małym miasteczku odgrodzonym od świata pojawią się trudne do rozwikłania problemy, niepewne decyzje oraz zadania, jakich nikt się nie spodziewał. Jedna z bohaterek, Alicja, zaczyna żałować że opuściła Warszawę, ale nie ma czasu na rozpamiętywanie przeszłych decyzji. W podkarpackiej wiosce Czarcisław dzieją się rzeczy o których nigdy się jej nie śniło. "Księżyc jest pierwszym umarłym" to historia, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Dobry pomysł, jeszcze lepsze wykonanie i historia od której naprawdę trudno się oderwać. Autorka stanęła na wysokości zadania i napisała tom wprowadzający, który stanowi wielką, magiczną przygodę. Co będzie dalej? Sądzę, że co raz lepiej! Jednak pozostając tu i teraz ogromnie polecam powieść Kariny Bonowicz, która przypadnie do gustu nie tylko fanom gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
16-06-2019 o godz 01:23 Katarzyna Kmieć dodał recenzję:
Książka, która pozwoliła mi przekroczyć kolejny czytelniczy próg. Ba, śmiem twierdzić, że nawet dwa progi jednocześnie. Jest to bowiem literatura młodzieżowa, której zwykle, moje zepsute doświadczeniem serce, z ironią pokazuje plecy. Co więcej, jest to fantasy, z którym każde poprzednie spotkanie kończyłam po zaledwie kilku stronach. A tutaj niespodzianka jakich mało. Czytając pierwszy tom serii "Gdzie diabeł mówi dobranoc" Kariny Bonowicz, bawiłam się znakomicie. I jeśli mam dla relaksu wybrać po stokroć powielane thrillery, oparte na znoszonych, obyczajowych, sztucznie pompowanych problemach albo tego typu sympatyczną i znakomicie napisaną opowieść z krainy przyległej czarom, ja wybieram "Gdzie diabeł mówi dobranoc". Młodziutka Alicja trafia pod skrzydła nieco szalonej ciotki, zamieszkującej miejsce o frapującej nazwie Czarcisław, w rok po tragicznej śmierci rodziców. Śmierci, która okaże się nienadzwyczajna, wręcz typowa dla wybranych mieszkańców miasteczka, w którym przyjdzie jej odtąd mieszkać i chodzić do szkoły. Bardzo współczesna, daleka od wszelkiego rodzaju wierzeń, zawierzeń i religii nastolatka, z rezerwą podejdzie do rewelacji głoszonych przez znaczną ilość mieszkańców, w tym ciotkę. To lekkie podejście zmieni Czarci Okrąg, bezwiednie narysowany na początku książki przez bohaterkę. Pozwoli on zatrzymać się, zastanowić nad zasłyszanymi rewelacjami, a potem stopniowo odkryć swoje pochodzenie, uwierzyć w moce, które wykpiwała i podążyć drogą, którą zgotował dla niej los. Ów los połączył w XI wieku przodków Alicji i jej czworga kolegów z klasy, tajemnym czarcim zaklęciem, którego przez wieki nie dane było odwołać kolejnym pokoleniom. Tego, czy Alicja i pozostali 17-latkowie zdołają dokonać tego, co nie udało się przez poprzednie wieki, nie dowiemy się w właśnie czytanym pierwszym tomie, zatytułowanym "Księżyc będzie pierwszym umarłym", niemniej autorka rozbudzi w nas tak wielkie zainteresowanie, że podążymy z ochotą za kolejnymi częściami. To, co tak przyciąga do tej czytelniczej nowości, to fenomenalne zgranie fantasy opartej na naszych, słowiańskich wierzeniach z poczuciem humoru i kpiną z traktowanych tutaj jako pokrewne, światowych romansów 'wampiro/strzygo/wilkołakopodobnych'. Kiedy tylko łapiemy się na chęci porównania, autorka zbija nas z pantałyku żartem, ironią, wyśmianiem owych podobieństw. Znakomicie zredagowany tekst rozbija na zdania momenty trwogi, budząc grozę i niepewność. Jest tu zatem miejsce dla każdego z uczuć, które czynią książkę porywającą lekturą. To naprawdę wyjątkowo dobrze napisana literatura rozrywkowa, idealna na letnie, pełne relaksu wieczory. Polecam spragnionym uśmiechu, bystrego żartu, lekkiego puszczenia oczka w stronę "Zmierzchu" i jemu podobnych, oraz odniesień do wierzeń, które nie są obce znawcom podań słowiańskich. I oczywiście zapraszam do sięgnięcia wraz ze mną po kolejne tomy. Mimo, że nadal pozostaję zaskoczona tak świetnym wrażeniem, jaką pozostawiła we mnie literatura zupełnie obcego mi gatunku. Pani_Ka Czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-07-2019 o godz 19:14 ansomia dodał recenzję:
Księżyc jest pierwszym umarłym rozpoczyna cykl o tytule Gdzie diabeł mówi dobranoc. Powieść ta miała swoją premierę 19 czerwca. Wydana została nakładem Wydawnictwa Initium. Autorką książki jest Karina Bonowicz. Pisarka jest wielbicielką upiornych baśni braci Grimm, na co dzień zaczytuje się w niemieckojęzycznej literaturze. Jest dziennikarką, pisarką oraz scenarzystką. Spod jej pióra wyszły powieści o tytułach: Pierwsze koty robaczywki, I tu jest pies pogrzebany. Księżyc jest pierwszym umarłym to powieść, którą bez wątpienia można przypisać pod gatunek fantastyki. Karina Bonowicz w swojej książce zaczerpnęła nieco ze słowiańskich wierzeń, przez co w lekturze mamy okazję spotkać wiele fantastycznych stworzeń tj. wilkudlaki, guślnice, nocnice. Pisarka świetnie połączyła współczesność z prastarymi wierzeniami. Główną postać powieści, czyli Alicję poznajemy, po tym jak jej rodzice giną w wypadku, a ona sama musi przeprowadzić się do ciotki, która mieszka w małym miasteczku o nazwie Czarcisław na Podkarpaciu. Gdy bohaterka przyjeżdża na miejsce okazuje się, że tutejsi mieszkańcy cały czas wierzą w przesądy, a jej własna ciotka jest tą, która obsypuje dom solą i podaje mleko z czosnkiem. Po pierwszym dniu w szkole Alicja jest zdruzgotana, bowiem nic w tym mieście jej nie odpowiada. Z czasem bohaterka odkrywa, że znalazła się w tym miejscu, po to aby wykonać pewne zadanie. Kilka pokoleń wstecz czwórka przyjaciół postanowiła trochę namieszać i zawarła pakt z diabłem, na mocy którego w każdym pokoleniu na świat przychodzi dziecko o nadprzyrodzonych zdolnościach. Jak się okazuje, czołowa postać jest jednym z tych dzieci. Teraz wraz z pozostałymi musi zrobić wszystko, aby powstrzymać to fatum. Alicja to dziewczyna z charakterem. Na wszystko ma zawsze odpowiedź i nigdy nie da sobie w kasze dmuchać. Od początku jest ona negatywnie nastawiona – dosłownie – do wszystkiego. Nie ma się co dziwić, bowiem z dnia na dzień musi przeprowadzić się z wielkiego miasta do małej miejscowości, w której każdy każdego zna. Nie jest jej łatwo, jednak z czasem bohaterka zmienia swoją postawę. Przyznaję, że jest to postać barwna i dobrze wykreowana. Pozostałych bohaterów nie poznajemy, aż tak dogłębnie, jednak myślę, że w kolejnych częściach się to zmieni. Karina Bonowicz szczerze mnie zaskoczyła. Powieść ta napisana jest lekki stylem, przez co czyta się ją bardzo szybko. Historia porywa nas od pierwszych stron. Z zaciekawieniem obserwujemy losy bohaterów i ich poczynania. Księżyc jest pierwszym umarłym jest książką, przy której na pewno nie będziemy się nudzić. Zawiera dawkę dobrego humoru, ponadto kryje wiele tajemnic, które odkrywamy wraz z bohaterami. Jest to bardzo dobrze napisana historia, która będzie miała swój ciąg dalszy. Wielkim plusem Księżyc jest pierwszym umarłym jest to, że pisarka nie skupiała się na przesadnych opisach przestrzeni, tylko na fabule. Nadprzyrodzone zdolności, ciekawe postacie, dużo humoru i do tego niepowtarzalny klimat. Czego chcieć więcej? Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2019 o godz 20:39 martucha180 dodał recenzję:
Zanim zaczniecie czytać, weźcie sól chroniącą przed urokami i złymi mocami oraz czosnek, odstraszający upiory. Załóżcie odzież na lewą stronę na odczynienie uroku. Przezorności nigdy za wiele. Nie wiadomo, czy jakie literackie licho z powieści „Księżyc jest pierwszym umarłym” Was nie dopadnie, gdyż nie ma rzeczy niemożliwych, zwłaszcza gdy się przebywa w Czarcisławiu, nawet w trakcie lektury powieści. Alicja Korsakow lat siedemnaście trafia pod opiekę ciotki w Czarcisławiu na Podkarpaciu. Nastolatka nie czuje się tu dobrze, wszystko jest dla niej dziwne. Przerzucona przez los, a może jaki inny diabeł, ze stolicy do posępnego miasteczka jest w centrum uwagi, co jej się nie podoba. Wszyscy ją znają i wiedzą, kim ona jest, tylko ona nie. Nikt jej nic nie powiedział, nie wprowadził w nową rzeczywistość. Alicja nie wie, co się dzieje i nic nie rozumie, a wkrótce zmierzy się ze swoją prawdziwą naturą. Przed nią niebezpieczne zadanie… Czarcisław leży na końcu świata w Bieszczadach. Łatwo się w nim zgubić, zginąć. Tu wszyscy się znają i o sobie wiedzą. Mieszkańcy wiedzą o dziedzictwie Alicji, tylko nie ona. Alicja, która nie pochodzi z tej Krainy Czarów, ale z innej, czarcisławskiej, w końcu jest potomkinią jednego z założycieli ponurego miasteczka, nie orientuje się w magicznych niuansach. Wszystko przed nią i to w ekspresowym tempie. Zbliża się noc dziadów! Jest to najbliższy termin, aby w trakcie rytuału przerwać klątwę. Legenda powiada, że dawno temu Mikołaj Dobrygin, Osip Zemrow, Paweł Soficz, Igor Korsakow zostali wypędzeni ze swej wioski z powodu czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale i tak trafili do czarciego kamienia. Wywołali diabła i zawarli z nim pakt. Ten zażądał od nich jednego potomka w każdym pokoleniu. Teraz jest szansa na odwrócenie klątwy, tylko liczebność się nie zgadza. Oprócz Alicji Korsakow naznaczeni są: Natasza Soficz, Nikodem Dobrygin, Olga i Borys Zemrowie. Alicja nie wie, co znaczy klątwa i jej zdjęcie ani dlaczego musi wystrzegać się księżyca. Wszystko przed nią. Czeka ją nieco demoniczna przyszłość. Fabuła książki omota i zaczaruje. Krok po kroku bohaterka odkrywa sekrety miasteczka i mieszkańców, w którym nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Słowo „niemożliwe” nie ma racji bytu, a pojęcie „normalności” jest względne. W miasteczku może być tylko bardziej lub miej nie w porządku. Tu mieszkają także wilkołaki, strzygi, guślnice, nocnice i strachacz. Pojawia się bóg Weles i Żmij. Słowiańskie bóstwa i demony, zioła, zaklęcia, eliksiry, zagadki i oglądanie się za siebie, czy jaki „diabeł” nie depcze po piętach. Należy się wystrzegać wilczych igrzysk, unikać wilkołaków, umieć rysować czarci krąg, szukać garnka. W pakiecie nastoletni bohaterowie z pazurem, umiejętnie budowane napięcie, wszechobecna magia i groza, żywi martwi oraz przysięga. Niezapomniane wrażenia. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2019 o godz 16:31 Anonim dodał recenzję:
Nocnice, strzygi, wilkołaki, guślnice pośród zwykłych mieszkańców, a wszystko w diabelskiej podkarpackiej wsi o nazwie Czarcisław. Życie w niej skrywa tyle mrocznych tajemnic. Jak odnajdzie się tam siedemnastoletnia Alicja nieświadoma niczego? Tak jak kiedyś wspominałem fantasy nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim. Co nie znaczy, że czasami nie sięgam po taką pozycje oczarowany opisem, bądź recenzjami. I tak było w wypadku pozycji Kariny Bonowicz pt. „Gdzie Diabeł mówi dobranoc”. Autorka na łamach książki opowiada historię zagubionej nastolatki Alicji, która po śmierci rodziców trafia pod opiekę ciotki Tatiany. W związku z tym dziewczyna musi przeprowadzić się do malutkiej podkarpackiej wsi. Czarcisław od razu wzbudza niechęć Alicji, począwszy od jego wyglądu, a skończywszy na dziwnych zachowaniach poszczególnych mieszkańców. Np. robiących znak krzyża na jej widok. W niedługim czasie kolejne zdarzenia coraz bardziej zaskakują Alicję. Aż do feralnej nocy, podczas której zostaje zaatakowana przez watahę wilków. Z opresji wychodzi cało na skutek narysowanego przez siebie czarciego kręgu. Jak to możliwe? Tajemnica szybko ujrzała światło dzienne. Alicja jest jedną z nich, czyli istot obdarzonych magiczną mocą. Guślnice, strzygi, wilkołaki i nocnice żyją pośród zwykłych mieszkańców. Wszystko za sprawą paktu z diabłem zawartym przez założycieli wsi. Jest to jest dopiero wierzchołek góry lodowej tajemnic. Okazuje się, że wszyscy czekali na przybycie dziewczyny. Alicja stanowi klucz do przeprowadzenia rytuału odwołania paktu. Wtedy wszystko wróci do realistycznej rzeczywistości. Co na to Alicja? Jak przyjmie wieść o swoim pochodzeniu i mocach? Ponadto, istnieją również ci, którzy nie chcą doprowadzić do przeprowadzenia rytuału. Co oznacza, że czwórka z jednego pokolenia – Olga, Borys, Natasza i Alicja są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Dotyczy to szczególnie głównej bohaterki, bowiem jako jedyna może odnaleźć ukryty magiczny kielich, niezbędny do rytuału… Z czystym sumieniem muszę przyznać, że książka „Gdzie Diabeł mówi dobranoc” czyta się bardzo dobrze, płynnie i szybko. Mimo, że terminologia magiczna była dla mnie nieco niezrozumiała i trochę się pogubiłem. Intryga, perypetie wszystkich głównych bohaterów wciągnęły mnie całkowicie. Śledziłem ich los z zapartym tchem, dzięki również ciekawemu stylowi i prostemu językowi. Zabrakło mi tylko jednego…. konkretnego zakończenia. Ale tom drugi w przygotowaniu! Polecam! www.dajsiezlapacksiazce.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-06-2019 o godz 12:46 alexx dodał recenzję:
„Czy można być nieabsolutnie martwym?”, czyli słowiańskie wierzenia i prastare demony we współczesności. Księżyc jest pierwszym umarłym to pierwsza część z nowego cyklu Gdzie diabeł mówi dobranoc. Nie spodziewałam się, że tak książka tak bardzo mi się spodoba. Jestem mile zaskoczona. Księżyc jest pierwszym umarłym to fantastyka połączona z powieścią młodzieżową. Alicja, po tragicznej śmierci swoich rodziców, jest zmuszona zamieszkać z ciotką, o której wcześniej nie miała pojęcia. Dziewczyna musi przeprowadzić się z Warszawy do tytułowego miejsca, gdzie diabeł mówi dobranoc, czyli do Czarcisława. Wieś ta nie jest jak inna. Skrywa w sobie wiele tajemnic. Alicja, jak każda nastolatka, z rezerwą podchodzi do legend tego miejsca. Czarcisław żyje legendą sięgającą XI wieku. Według niej wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Teraz najmłodsze pokolenie chce zdjąć klątwę ciążącą na ich rodzinach. Czy im się to uda? Fantastycznie napisana, pełna zabawnych momentów historia sprawia, że czytelnik nie spocznie, póki nie jej nie skończy. Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie. Bonowicz wymyśliła oryginalną historię opartą na wierzeniach ludowych i legendach. Mamy do czynienia z guślnicami, strzygoniami (wampirami) oraz wilkołakami. Nie brak także innych tajemniczych istot. Wieś Czarcisław jest pełna tajemnic i magii. Nietuzinkowe postacie o różnych charakterach ubarwiają historię. Obdarzyłam sympatią Nikodema – zawsze jakoś najbardziej lubię tę czarne charaktery. Główna bohaterka może czasami irytować swoją niewiedzą, ale im dalej, tym lepiej. Sporo dialogów i humoru. Rozdziały dosyć długie (50-70 stron). Sporo odniesień do Harry'ego Pottera, Zmierzchu czy też Czystej Krwi. Pełna słowiańskich mitów i legend. Wszystko ze sobą współgra tworząc niesamowity klimat. Jest to dopiero początek serii, ale już wiem, że trafi ona do moich ulubionych. Autorka rozbudziła we mnie tak wielką ciekawość, że na pewno sięgnę po kolejne tomy. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2019 o godz 19:41 markietanka dodał recenzję:
Sięgnęłam po książkę Kariny Bonowicz z wielką ciekawością, bo lubi ę dobre młodzieżowe cykle, a ten jest naprawdę dobry :) Bardzo mnie cieszy, że współcześni autorzy coraz częściej sięgają po nasze rodzime mity, legendy i podania i wykorzystują te wątki w swoich książkach. W powieści otwierającej cykl Gdzie diabeł mówi dobranoc spotkacie guślnice, wilkołaki, strzygi, nocnice i inne postaci ze świata nierealnego, które sprawiają, że nasz realny świat nabiera zupełnie innych barw. Alicja, po śmierci rodziców, zmuszona jest opuścić Warszawę, przyjaciół i szkołę i przenieść się do jedynej żyjącej krewnej, czyli ciotki Tatiany, siostry swojej mamy. I tak dociera do małej miejscowości Czarcisław.... gdzie diabeł mówi dobranoc. To wielka różnica dla dziewczyny przyzwyczajonej do wielkiego miasta, która trafia na zadupie :) Szkoła jest niewielka, rówieśnicy są dziwni, a wszyscy patrzą na nią w dziwny sposób i zdaj ą się wiedzieć to, czego ona nie wie. I tak dowiaduje się o legendzie o czterech założycielskich rodzinach miasteczka, które posiadają nadprzyrodzone moce i ich życiowym powołaniu. Jej rodzina, Korsakow, należy do nich, a przed Alich=ją staje wielkie wyzwanie, które całkowicie odmienia jej życie i sposób postrzegania świata. Rusza na poszukiwanie tajemniczego artefaktu, który ma na zawsze odmienić losy miasteczka. Czy jej się to uda? Jak to wpłynie na jej nastoletnie życie? Czytając Księżyc jest pierwszym umarłym zostałam wciągnięta w wir wydarzeń, które wydawały się bardzo realne, a przy tym nie z tej ziemi. Tajemniczy artefakt, pojawiające się i znikające słowa, nieziemskie postacie, przyjaźń i tajemnica - to wszystko znajdziecie w książce Kariny Bonowicz. Czytałam z zaintrygowaniem, a przy tym doskonale się bawiłam - a o to przecież chodzi, a by czytanie przynosiło radość :) Polubiłam bohaterów, jestem bardzo ciekawa, co spotka ich w kolejnych częściach cyklu i już wyczekuję zapowiedzi kolejnych tomów. Cykl Gdzie diabeł mówi dobranoc to znakomity początek intrygującej serii fantastycznej dla młodzieży i nie tylko - ja polecam gorąco! https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2019/06/78-ksiezyc-jest-pierwszym-umarym-karina.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wnyki Śmielak Michał
5/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Znachor Śmielak Michał
4.3/5
24,72 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Skóra Kościelny Piotr
4.8/5
26,08 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zwierz Kościelny Piotr
4.7/5
27,97 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaginiona Kościelny Piotr
4.6/5
20,56 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jezioro Ciszy. Inni Bishop Anne
4.6/5
28,74 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Incel Mrok Wiktor
2.9/5
30,62 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zbrodnia po polsku Rumin Aleksandra
4.3/5
21,93 zł
32,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.