Królowa niczego. Tom 3 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 22,18 zł

22,18 zł 37,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Black Holly Książki | okładka miękka
22,18 zł
asb nad tabami
Black Holly Książki | okładka miękka
23,34 zł
asb nad tabami
Black Holly Książki | okładka miękka
23,85 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Królowa niczego. Tom 3

Seria „Okrutny książę” napisana przez Holly Black przeniesie Cię w świat magii i bohaterów władających nadprzyrodzonymi mocami. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co robi Jude na przymusowym wygnaniu albo co dzieje się w krainie ludzi pod jej nieobecność, sięgnij po trzecią część cyklu pod tytułem „Królowa niczego”.

Jude z dala od swojego domu

Z poprzedniej części cyklu „Okrutny książę” dowiedzieć się mogłeś, że Jude trafiła na wygnanie, gdzie niemiłosiernie się nudzi. Wykonuje niewielkie zlecenia, na których zarabia i które rozjaśniają jej szarą rzeczywistość. Pewnego dnia odwiedza ją siostra bliźniaczka Taryn, która domaga się, by Jude wyświadczyła jej pewną przysługę. Miałaby ją wygnać ze świata elfów, aby ocalić przed następstwami krwawego nietaktu. Dla samej Jude to okazja do tego, by naruszyć spokój Elysium. Ma świadomość, że musiałaby stawić czoła Cardanowi, ale nie do końca wierzy w swoje siły.

W tym samym czasie w krainie ludzi trwa niecny proceder pożerania elfów. Jude mogłaby go zakończyć.

Co zrobi „Królowa niczego”?

Czy Jude zrobi to, czego chce jej siostra? Czy ma siłę, by przeciwstawić się wrogom, stanąć na drodze słynącym z dumy elfów oraz pokonać magię? Czy zwykły śmiertelnik może złamać klątwę? Gwarantujemy, że Holly Black, autorka książki „Królowa niczego”, jeszcze nie raz Cię zaskoczy. Sprawdź, czego dotyczy mroczna przepowiednia i jaka zagadka się za nią kryje?

Tytuł: Królowa niczego. Tom 3
Seria: Okrutny książę
Autor: Black Holly
Tłumaczenie: Kroszczyński Stanisław
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 374
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-01-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34014424
 
średnia 4,6
5
65
4
21
3
4
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
59 recenzji
3/5
16-07-2020 o godz 10:33 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Trylogię Okrutnego księcia pokochałam głównie za ten magiczny klimat, jaki serwuje autorka. Kwestią czasu było więc przeczytanie przeze mnie trzeciego tomu. Nie ukrywam, że bardzo nie mogłam doczekać się poznania zakończenia tej historii. Jednak czy autorka zaspokoiła moją ciekawość w stu procentach? Jude, choć jest królową elfów, to przebywa na wygnaniu i czeka na moment, w którym będzie mogła wrócić teraz do swojego królestwa. Pewnego dnia przybywa do niej Taryn – siostra bliźniaczka, która prosi ją o przysługę. Żeby uratować swoją nielojalną siostrę, Jude gotowa jest poświęcić własne życie i udaje się do królestwa elfów, by zmierzyć się z Cardanem jako Taryn. Nie wie jednak, że w tym samym czasie wszyscy szykują się do wojny. Los zrzuca Jude daleko od jej wroga, co zdecydowanie może zadziałać na jej korzyść. Jak zakończy się ta historia? Jude w pierwszym tomie dosłownie mnie oczarowała, w drugim zniechęciła, a w trzecim... Było coś pomiędzy. Choć podziwiałam jej odwagę oraz chęć pomocy siostrze (która swoją drogą jest naprawdę okropna według mnie, just sayin’), to coś mi w niej nie pasowało. Nie wiem, czy to może autorka coś źle zrobiła, pisząc tę powieść czy też może ta bohaterka stała się dla mnie trochę zbyt przewidywalna. O Cardanie też nie mam zamiaru się specjalnie rozpisywać. Dlaczego? Otóż dlatego, że choć występował tutaj dość często to dla mnie, jako czytelnika było go zwyczajnie mało. Trochę tak, jakby był obecny, ale tylko w tle i co jakiś czas tylko się odzywał. Przy tym widać, że przy tej części poszło coś zdecydowanie nie tak, jakbym sobie tego życzyła. Poprzednie dwie książki pochłaniałam z prędkością światła i nie potrafiłam się od nich oderwać. Relacja Jude i Cardana budowała napięcie, a świadomość tego, że nikt w królestwie elfów nie akceptuje śmiertelników, którymi są właśnie Jude i jej siostra, jeszcze bardziej potęgował to uczucie. Jednak w Królowej niczego nie było dosłownie niczego, co choćby przez chwilę trzymało mnie w napięciu. Nawet wizja zbliżającej się wojny nie była jakoś szczególnie straszna – chyba że to ja nie mam uczuć. Skoro już przywołałam tutaj właśnie ten wątek wojenny, to o nim też chciałabym coś napisać. Przygotowań i samych rozważań w kontekście walki o tron było więcej niż samej bitwy. Nawet nie wiem, kiedy ta scena osiągnęła swój własny punkt kulminacyjny – chyba widać przez to, jak bardzo mnie ona zainteresowała. Niestety Holly Black tym samym pokazała mi, że prawdopodobnie pisała tę część na siłę, byleby zamknąć już tę historię i odesłać tekst wydawcy. Ucierpiało na tym przedstawienie wielu scen, które zamiast wywołać we mnie (i być może u innych) całą lawinę emocji, wzbudziły tylko obojętną reakcję “no i co dalej?”. Nie zaskoczę nikogo tym, że jestem rozczarowana. Spodziewałam się po tej autorce i po zakończeniu trylogii czegoś naprawdę WOW. Jednak nie chciałabym, żebyście przeze mnie teraz rezygnowali z poznawania tej historii, bo mimo wszystko warto. Owszem, 3. tom niezbyt mi przypadł do gustu, ale nie jest powiedziane, że nie spodoba się on komuś innemu. Dlatego, jeżeli chcecie poznać historię Jude, to Was do tego zachęcam. Czy mimo tego sięgnę po inne książki Black? Jasne, że tak! Zawsze daję drugą szansę autorom i tym razem nie będzie inaczej. Przede mną jeszcze Las na granicy światów i mam nadzieję, że ta powieść mnie oczaruje równie mocno co Okrutny książę i Zły król.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
03-03-2020 o godz 22:49 Bookwormpl dodał recenzję:
Kilka dni temu skończyłam "Królowa Niczego" czyli 3 część trylogii "Okrutny książę". Długa opinia nie będzie, bo chce uniknąć spoilerów. Skupię się na całości fabuły i moich odczuciach. Sięgnęłam po 3 tom głównie z ciekawości, bo jak 1 była interesująca, tak z każdą kolejną było według mnie gorzej. Sam świat elfow, który stworzyła Holly Black jest bardzo ciekawy, przepełniony intrygami i zagadkami. Dla tej zabawy zacierałam rączki! Ponadto Cardan podbił me serce za swój sarkazm i życiowy luz. Jednakże główną bohaterką serii jest Jude - śmiertelniczka żyjąca w świecie elfów. Brzmi ciekawie, ale ostatecznie stworzenie z niej specjalistki od tego fantastycznego świata nie wyszło dobrze. Bo Jude dla mnie mimo ogromnej wiedzy i dobrego szkolenia, popełnia błędy, które są zbyt błahe, sama bym lepiej tego nie spieprzyła gdybym miała zerowa wiedzę 😂 może i błędy nie robią z niej przynajmniej heroski, no ale kurde, bez jaj. Dąb, jej młodszy brat, szybciej by te zagadki rozgryzł. Bohaterka należy do tych irytujących, pozbawionych zdrowego rozsądku. Wciąż mówi o sobie jako specjalistka, a jednak powala ilością złych decyzji, nie mających sensu. Minusem akurat w "Królowej niczego" jest szybkie ucinanie akcji, czyli sceny gdzie można podkręcić emocje i tempo, kończą się szybko. Natomiast opisy świata i rozmyślań Jude wypływają ze stron książki. Dla mnie, fana fantasy, ta seria zalicza się do średnich. Poleciałbym tą serię czytelnikom, którzy rzadko sięgają po fantasy i lubią dworskie klimaty
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
14-01-2020 o godz 13:58 Kat. dodał recenzję:
Po szokującym finale „Złego króla” łaknęłam jak wody i powietrza „Królowej niczego”. Wciąż zastanawiałam się czy książę Cardan jest faktycznie tak okrutny jak widzi go Jude i jak dziewczyna wychowana w świecie elfów poradzi sobie teraz w świecie śmiertelników na wygnaniu. Najbardziej jednak byłam ciekawa czy autorce uda się utrzymać tak wysoki poziom jaki serwowała nam wcześniej. Udało! Już na „dzień dobry” zostajemy wrzuceni w akcję, pojedynek oraz zasypani szokującymi informacjami i rollercoasterem. Takie sytuacje prowadzą tylko do tego, że przeczytałam powieść w jeden dzień! Nie mogłam się oderwać, bo tak wiele się działo. Jude i Cardan to majstersztyk. O tej parze chce się czytać, chce się ich malować i pisać o nich fanficki. A przecież są jeszcze inni, równie ciekawi bohaterowie! „Królowa niczego” to idealne zwieńczenie całej trylogii, a ja mimo to liczę, że może Holly Black napisze o elfach jeszcze jakąś książkę, bo ten pełen intryg, knowań, tajemnic i dziwnych relacji świat oparty na folklorze brytyjskim aż prosi się o kolejne historie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-07-2020 o godz 14:14 Małgorzata dodał recenzję:
Totalne zaskoczenie, według mnie ,,Królowa Niczego" jest najlepszą książką z serii o Okrutnym Księciu kocham całym sercem całą serie ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-02-2020 o godz 18:50 Snieznooka dodał recenzję:
Dotarliśmy do końca, mówi się nie ma już nic. „Królowa niczego” jest trzecim i finałowym tomem cyklu Okrutny książę. Była to książka, która potrafiła wciągnąć czytelnika bez reszty, drugi tom sprawił, że czułam się zaskoczona i potrzebowałam tej kontynuacji, a kiedy ją otrzymałam okazało się, że jest dla mnie równie bolesna, jak i emocjonująca w pozytywnym znaczeniu. Żałuję, że to już koniec, nic co dobre niestety nie trwa wiecznie. Nie spodziewałam się, że ta książka porwie mnie bez reszty już od pierwszych stron! Chylę czoła dla Holly Black. Po wygnaniu Jude nie potrafi się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Mimo wszystko nie potrafi trzymać się z daleka od świata elfów, porzuciła wszystko, co było jej drogie. Próbowała poukładać to, kim była, a kim się staje teraz, co nie jest proste. Nie, kiedy w jej życiu było aż tyle różnych zawirowań. Każdy poszukuje w życiu swego miejsca i celu, a kiedy myśli, że go w końcu odnalazł jest pewny swojej osobowości. Kiedy traci tak brutalnie grunt pod nogami, zostaje wyrwana ważna cześć, bez której nie jest się sobą. Jak przetrwać? Co teraz zrobić? Czy dać się porwać gniewnym i negatywnym emocjom, czy zacząć działać? Z władzą bywa różnie, jej silna chęć posiadania potrafi przysporzyć wielu problemów. Sprowadzić dobrą osobę na zupełnie inne tory, delektować się jej posiadaniem. Wraz z narastającą jej potrzebą człowiek zbacza z raz obranej sobie ścieżki. Mieć ją, wydawać polecenia, wcale nie jest takie proste, jakby można było przypuszczać. Gniew, poczucie niesprawiedliwości i żal potrafią za bardzo przepełnić człowieka. Nie od dziś wiadomo, że na dworach o intrygi nie trudno, ciągle się jakieś dzieją, spiski, batalie i walki, aby tylko sięgnąć po koronę. Czasem zadaje sobie pytanie, czy jest tego warta? Czy byłabym w stanie „spać z otwartymi oczami” i pilnować się przed wszystkimi? Jak ufać? Jude Duarte ponownie zjawia się w krainie elfów, dała nam się poznać z każdej strony, nawet tej przebiegłej i bardzo zaciętej. Zdążyła pokazać, że jest gotowa do walki, jest pełna determinacji, walczyła uparcie ze wszystkimi przeciwnościami losu, aby zajść bardzo wysoko. Droga do miejsca, w którym się obecnie znalazła była długa, kręta i pełna poniżeń, jednak była jedynie kolejnym krokiem przybliżającym śmiertelniczkę do celu. Nie była kimś gorszym, a wartościowym. Silna i niezłomna postać pokazała nieśmiertelnym elfom, że jest kimś z kim należy się liczyć. Chociaż Jude wiele ryzykuje postanawia pomóc siostrze i ocalić jej życie, zjawia się w świecie elfów. Nie byłaby sobą, gdyby nie pojawiła się w pałacu, zdawała sobie sprawę, że w końcu będzie zmuszona stanąć twarzą w twarz z Cardianem, mężczyzną, który ją zdradził. Kto zasiądzie na tronie? Jak się potoczy walka o koronę? Czy Cardian dostanie za swoje? Co zrobi Jude? „Królowa Niczego” była niezwykłym i chyba najlepszym tomem z całej trylogii. Przez cały czas towarzyszyły mi emocje, to kibicowałam Jude, a to denerwowałam się jej decyzjami. Nie ma tutaj miejsca na nudę, co chwilę coś się dzieje, akcja gna do przodu, im brniemy dalej tym dostrzegamy więcej i nie chcemy jej zakończyć. Każda z postaci wydaje się być istotna, dopełnia całości tego niesamowitego klimatu, tutaj nic nie wydaje się być naciągane, czy zbędne. Wszystko się dzieje w jakimś konkretnym celu. Autorka miała swój zamysł, który skrupulatnie realizowała nie dając czytelnikowi dobrze odsapnąć, aby zaskoczyć go nagłym zwrotem akcji. Holly Black jest autorką, która uczy i ukazuje, że nawet pozornie najsłabsza jednostka potrafi okazać się tą najsilniejszą, najwytrwalszą i najbardziej wyjątkową. „Królowa Niczego” oprócz walki niesie za sobą wątek romantyczny, który zmieniał się obracając, jakby za sprawą wiatru. Czasami nie nadążałam na jakim etapie w danej chwili była relacja między Jude i Cardianem, by za chwilę emocjonować się równie mocno. Balansowałam na równi pochyłej, w zawieszeniu między wrogością, a miłością. Na czym końcu stanęło? Jak zakończyła się historia tej dwójki? Czy przeżyli? Przygotujcie się na chwile wzruszeń, smutku, żalu, jak i radości. Momenty, kiedy będziecie walczyć z własną słabością, aby odłożyć książkę, a będziecie znajdować się w takim momencie, że za żadne skarby nie będziecie potrafili tego zrobić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-02-2020 o godz 12:06 Salivia dodał recenzję:
Kiedy zaczęłam czytać Królową niczego, nie spodziewałam się, że ta powieść tak mnie wciągnie! Już od pierwszych stron po raz trzeci przepadłam w świecie wykreowanym przez Holly Black na kilka miło spędzonych godzin. Śmiało mogę zaliczyć tę książkę do tych, od których nie sposób się oderwać, mimo upływającego czasu! Kolejny raz mamy do czynienia z intrygami w wykonaniu Jude, która mimo wygnania przez Cardana, nie może trzymać się z daleka od świata elfów. A kiedy do niego wraca, trafia w centrum spisku mającego na celu obalenie obecnego Króla. Do tego dochodzi kilka bardzo ciekawych pojedynków, odpowiedzi na nurtujące pytania oraz rzucenia kolejnych kłód pod nogi lubianych przez czytelnika bohaterów. To wszystko zapewnia niezłą historię, choć trzeba przyznać, że miejscami przewidywalną i nieco cukierkową. Przez całą powieść towarzyszy nam mnóstwo emocji: wielokrotnie obawiałam się o losy bohaterów, emocjonowałam się, zastanawiając, jak wybrną z trudnych sytuacji oraz kibicowałam im w fascynujących pojedynkach. Emocje utrzymują czytelnika przy lekturze i prawdopodobnie to, jak utwór Black wpływa na uczucia odbiorcy, stanowi największy atut tej powieści. Niestety nie każdy element jest udany. Odnoszę wrażenie, że kiedy doszło do punktu kulminacyjnego, wszystkie dotychczas nagromadzone emocje zostają zgaszone jak zapałka... Przez setki stron zbierało we mnie zaskoczenie, ekscytacja, obawa, a kiedy przyszły co do czego, zadałam sobie pytanie „i co? to wszystko?‟. Nie wiem, na co dokładnie liczyłam, ale spodziewałam się o wiele bardziej krwawego, epickiego i emocjonującego rozwiązania. Co więcej miałam nadzieję na coś zaskakującego, bo zastosowane rozwiązanie wydawało mi się jakby znajome. Zabrakło mi też spójności w pewnych drobnych elementach logicznych. Szczególnie tych, dotyczących postaci Heather. Czułam jakby jej wątek został trochę potraktowany po macoszemu, jakby niektórych elementów nie wytłumaczono mi tak szczegółowo, jakbym tego oczekiwała. Jednak pomijając te drobne mankamenty, naprawdę dobrze bawiłam się, zapoznając się z fabułą. W kwestii bohaterów moje uczucia nieszczególnie zmieniły się od poprzedniej części. Lubię Jude za jej zaradność, a śledzenie, jak radzi sobie z wszystkimi przeciwnościami losu było fascynujące. Podobnie muszę pochwalić Black za to, jak poprowadziła Cardana – jego postać do ostatnich stron zostaje spójna oraz nieco przewrotna. I bardzo się cieszę, że nie postanowiono go nagle wybielić, ponieważ byłoby to nienaturalne. Zarazem fakt, że jest osobą tak... niejednoznaczną sprawia, że mam problem z relacją między nim a Jude. Niestety tutaj muszę powiedzieć, że trochę mi ich znajomość zgrzytała, ale bardzo możliwe, że nikt inny nie miał podobnych odczuć. Styl Holly Black jest lekki, przyjemny i poprawny. Czytając książkę, nie zauważa się, kiedy przerzuca się kolejne strony. Opisy są barwne, działają na wyobraźnię, a przy okazji nie są przesadzone. Z kolei dialogi wypadają naturalnie i czyta się je z radością. Nie mogę jednak nie zauważyć, że do druku poszło kilka drobnych potknięć – miejscami zabrakło półpauz rozpoczynających dialog oraz kropek kończących zdania. Podsumowując, Królowa niczego to dobre podsumowanie trylogii, choć nie pozostające bez wad. Niektóre elementy nieco mnie zawiodły, jednak mimo to naprawdę dobrze bawiłam się w trakcie lektury! Jestem przekonana, że powieść ta na długo zostanie w mojej pamięci. Wam z kolei polecam zapoznać się z twórczością Holly Black, jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-01-2020 o godz 15:51 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Opinia pochodzi z Instagrama @lifebyfelicja: https://www.instagram.com/p/B7OS6kghAsg/ Królowa elfów Jude Duarte została wygnana. Wraz ze swoim elfim rodzeństwem prowadzi z pozoru normalne życie w świecie ludzi, najmując się jednak do wykonywania zdecydowanie nie-ludzkich zadań. Mimo iż nadal czuje zawód z powodu łgarstw i knowań Cardana skierowanych w jej stronę, nie zamierza wracać na dwór. Jednak, w wyniku zbiegu okoliczności, musi wrócić niezauważona do świata elfów, by w dość specyficzny sposób pomóc swojej siostrze bliźniaczce Taryn. Oczywiście, nie wszystko idzie zgodnie z planem i musi tam zostać znacznie dłużej niż zamierzała. Holly Black powróciła ze swoim niesamowitym, magicznym i okrutnym światem i od początku gwarantuje jazdę bez trzymanki. Szybki powrót Jude na dwór sprawia, że zostajemy wrzuceni niemal z miejsca w fabułę, która nie jest wcale mniej wypełniona intrygami niż dwie poprzednie części „Okrutnego księcia”; są może one jedynie mniej subtelne i na samym końcu mniej zaskakujące, ale nadal cudownie nakreślone. „Królowa Niczego” chyba, jak żadna poprzednia część, skupia się na relacjach między postaciami – tych, które nie bazują wyłącznie na polityce. Jude musi podjąć wiele bolesnych decyzji dotyczących jej rodziny – zarówno rodzonej, jak i przybranej. Także pozytywni bohaterowie drugoplanowi nie zostali oszczędzeni. Skomplikowana relacja Vivi i Heather zostaje tutaj kontynuowana i skierowana na interesujące tory. Historia między dziewczynami wciągała równie mocno, co wątek główny, chociaż jej rozwiązanie wzbudziło moje wątpliwości i nie do końca mnie usatysfakcjonowało. Ponadto, miałam wrażenie, że niektóre relacje bohaterów były stworzone na zasadach fanserwisu. Trudno było mi uwierzyć w ich wiarygodność; w to, że Black faktycznie na samym początku miała taki zamysł, jaki przedstawiła nam w trzeciej części „Okrutnego księcia”. Nie znaczy to jednak, że nie byłam z nich zadowolona. Było tak pewnie tylko i wyłącznie dlatego, że jestem bardzo podatna na właśnie na różnego rodzaju zagrywki fanserwisowe. Nie zmienia to jednak faktu, że czułam w całości jakąś fałszywą nutę. W przeciwieństwie do „Okrutnego księcia”, „Królowa Niczego” rozkręca się bardzo szybko. Poznajemy nowych bohaterów, Dwory, a także – znacznie lepiej niż w poprzednich częściach – przepowiednię, wokół której toczy się właściwie cała fabuła. Black ma umiejętność „magicznego” operowania słowem, co można zauważyć już przy okazji pierwszej części i co widać także w trzeciej. Nie do końca byłam zadowolona z zakończenia, które zafundowała nam autorka, ponieważ wydawało mi się zrobione bardziej „pod publikę” niż wynikające z mechanizmów świata i relacji między bohaterami, które od początku kreowała autorka. Brakowało mi też domknięcia niektórych wątków i większego rozmachu tuż przed epilogiem. Jednak powrót do tego świata był niezwykle satysfakcjonujący, a podróż przez wszystkie trzy części to cudowne i niejednokrotnie zaskakujące doświadczenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2020 o godz 16:54 books_holic dodał recenzję:
Po zakończeniu w „Złym królu”, jakie zafundowała Holly Black, byłam ciekawa co przygotowała dla swoich bohaterów w ostatnim tomie, a zwłaszcza jakie jest wytłumaczenie tego, co tam się wydarzyło. I tak jak „Okrutny książę” nie bardzo przypadł mi do gustu, tak kolejne części już mi się podobały, aczkolwiek bez zastrzeżeń się nie obyło. W drugim tomie główna bohaterka przyprawiała mnie o lekką irytację, ale w „Królowej niczego” już nie, chociaż małe ‘ale’ będę miała do tej historii. Książkę czytało mi się przyjemnie i wzbudzała moją ciekawość, a zwłaszcza to co wydarzy się pomiędzy Jude a Cardanem i dlaczego zachował się w ten a nie inny sposób na koniec poprzedniego tomu. Jeżeli chodzi o samą akcję, zaczęło się coś dziać dość szybko i bardzo dobrze, bo dzięki temu książka się nie ciągnęła, a naprawdę mnie interesowało to, co będzie dalej. Ponownie autorka odpuściła sobie elfowe żarciki, a stworzyła intrygi i różne knucia, co spowodowało, że tak naprawdę nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać. I mogę śmiało powiedzieć, że to mi się podobało. Ta historia przypadła mi do gustu, chociaż nie trafi do mojej ulubionej fantastyki. „Królowa niczego” to fantasy z lekką domieszką wątku romantycznego, ale w tej powieści jest to jedynie dodatkiem, bo główną rolę w tej historii przejmuje to, co dzieje się w magicznej krainie i cieszę się, że nie stało się to bardziej romansem niż fantastyką i było więcej akcji, intryg niż uczuć. Aczkolwiek dla mojej miłości do wszelkiego rodzaju romansu w każdym gatunku literackim, troszkę było tego za mało (nie będę się jednak czepiała!). Niestety, jest też jeden minus, który troszeczkę zepsuł moją ocenę tej książki. Wydaje mi się, że to, co działo się w ostatnich rozdziałach, rozegrało się zbyt szybko. Holly Black mogłaby dodać nieco stron i rozbudować te końcowe wydarzenia. Czegoś mi tam zabrakło i przede wszystkim było za krótkie. Gdyby autorka zrobiła to w nieco inny sposób, ta historia byłaby moim zdaniem jeszcze lepsza. Seria „Okrutny książę” na pewno spodoba się niejednemu, bo wielu czytelników ją kocha i sama też ją wam polecam mimo, że pierwszy tom podobał mi się najmniej i nie będę wielką miłośniczką tego cyklu, ale druga i trzecia część w moim spojrzeniu tę historię uratowały. Zarówno w Jude, jak i w Cardanie zachodzą zmiany. Zwłaszcza w nim. Widać, że dojrzewa, nie tylko jako postać, ale także – a może przede wszystkim – do swojej roli i to mi się naprawdę podobało. Tak samo jak ciągłe intrygi i knucie za plecami oraz to, że nie wszystko było przewidywalne. A przede wszystkim to, w jaki sposób Holly Black wykreowała ten magiczny świat. Był niepowtarzalny, rządzący się swoimi prawami, pełen knowań i układów. Jeżeli fantastyka to wasz gatunek literacki, może wam się spodobać ta opowieść i mam nadzieję, że moja opinia pomoże wam w podjęciu decyzji czy jest to lektura dla was. http://books-hoolic.blogspot.com/ https://www.instagram.com/books_holic/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2020 o godz 11:31 Anonim dodał recenzję:
Fabuła 9/10 Dumna Jude nie potrafi zdać się na czary swojej starszej siostry Vivi i woli opłacać czynsz za mieszkanie przyjmując drobne zlecenia od elfów. Przyjmując TO konkretne zadanie nie miała jednak pojęcia o jego konsekwencjach. Kiedy ledwo udaje jej się wrócić do domu, czeka na nią kolejna niemiła niespodzianka w osobie zdradzieckiej bliźniaczki Taryn. Tylko i wyłącznie z sobie znanych przyczyn, Jude decyduje się pomóc siostrze i przy okazji nieco „pomyszkować”, bo przecież nie może zmarnować takiej okazji! To, czego się dowiaduje, burzy jej dotychczas „spokojne” życie i po raz kolejny wrzuca w tornado spisków, intryg, walk o władzę i życie. Czy uda jej się wrócić z wygnania? Czy Jude spuści Cardanowi solidny łomot? Co knuje Madok? Co zrobiła Taryn? Co przepowiedziano w dniu urodzin Cardana? Bohaterowie 10/10 Jude pozostała sobą: dumna, niezłomna, niezmiernie inteligentna i ... ciekawska. Prawdziwą niespodzianką dla czytelnika stał się jednak Cardan i jego przemiana. Jako król okazał się nadspodziewanie mądrym władcą, kiedy wymagała tego chwila, a w pozostałym czasie – był po prostu nieznośnym i lekkomyślnym sobą. Vivi nadal szuka najprostszych rozwiązań i jak została określona przez jednego z bohaterów jest jedynym dzieckiem Madoka „które najmniej się liczy”. Co do samego byłego głównodowodzącego – knuje, spiskuje, mataczy, ale z pewnością nie można mu odmówić dwóch cech: inteligencji i tego, że na swój sposób kocha córki. Styl 10/10 Narracja pierwszoosobowa. Wszystkie myśli i wydarzenia kluczą wokół głównej bohaterki, którą jest Jude. Opisy zarówno intryg, jak i ubiorów i przyrody są rozbudowane, ale wciągają niczym ruchome piaski swoją magią i nie pozwalają czytelnikowi na chwilę nudy. Dialogi znakomicie się komponują, a humor dodatkowo rozbawia czytelnika, przez co odłożenie książki staje się po prostu niemożliwe. Ocena końcowa 10/10 „Królowa niczego” okazała się prawdziwą niespodzianką dla fanów twórczości Holly Black na całym świecie. Znajdą się tacy, którzy będą kręcić nosem na finał historii i tacy, dla których tak właśnie powinna się książka zakończyć. Jak to ze mną wygląda? Osobiście jestem miłośniczką „happy endów”, bo przecież, część z nas sięga po książki fantastyczne, aby w nich odnaleźć magię i przekonać się, że pomimo wielu trudności, na końcu jednak czeka nas wspaniała nagroda. Mogę Was zapewnić, że nieważne jakiego zakończenia oczekujecie od „Królowej niczego”, bo po drodze czeka na Was wiele niespodzianek, solidna dawka intryg, klątw i wzruszeń, które będziecie śledzić z wypiekami na policzkach, a powrót do świata śmiertelników jeszcze nigdy nie będzie wydawał Wam się trudniejszy niż do tej pory. Nie mniej jednak, coś mi się wydaje, że o Elysium i Holly Black jeszcze usłyszymy, bo nie wszystkie tajemnice ujrzały światło dzienne ;) - Frey
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2020 o godz 16:56 Katarzyna Żmuda dodał recenzję:
"Obiecał kochać mnie aż do śmierci, ale miłość nie uchroniła mnie przed jego podłością." Jude, jako elfia królowa na wygnaniu niesamowicie się nudzi. Przyjmuje w miarę proste proste prace, żeby się utrzymać, jak na przykład pokonanie czegoś, co pożera elfy, jednak nie ukryje się przed rzeczywistością. Szczególnie gdy do świata ludzi wraca jej siostra, Taryn, i prosi o pomoc, ponieważ grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo. Na swoje nieszczęście Jude musi zakraść się do Elfhame na elfowy dwór, na którym jest poszukiwana i skonfronować z Cardanem, co do którego uczucia wciąż w niej buzują. Po pochłonięciu niemal na raz Okrutnego księcia i Złego króla rok temu nie mogłam się doczekać zakończenia tej trylogii i wyjaśnień od autorki, ponieważ końcówka była zupełnie nie do przeżycia. Żałowałam, że od przeczytania obu części do premiery trzeciej musi minąć rok, ale jak ostatecznie odebrałam Królową niczego? Nie mogę zaprzeczyć, że i ta część trzyma poziom wcześniej postawiony dość wysoko. Bohaterowie są barwni i albo się ich kocha albo nienawidzi, nie pojawiają się tacy, którzy by nie wzbudzili żadnych uczuć. Dodatkowo akcja książki rozpędza się już na początkowych kartach i mając w pamięci zakończenie drugiego tomu trudno jest czytać tę książkę ze spokojem. Nie do końca spodziewałam się rozegranych wątków, autorka podążyła takimi ścieżkami, by swoich czytelników zwieść na manowce, nawet jeśli wydawało im się, że wiedzą jak ta historia się potoczy. Momentalnie miałam ochotę pluć sobie w brodę, że nie zauważyłam sygnałów wysyłanych przez nią we wcześniejszych tomach, ale dzięki temu lektura Królowej niczego była przyjemna i owiana pewną dozą tajemniczości i zagadkowości. "Każda władza to przekleństwo(...) Najgorsi z nas zrobią wszystko, żeby ją zdobyć, a ci, którzy najlepiej by ją sprawowali, nie chcą takiego brzemienia. To jednak nie znaczy, że mogą bez końca unikać odpowiedzialności." Bardzo podoba mi sie ewolucja niektórych bohaterów, szczególnie Jude i Cardana, którzy grają pierwsze skrzypce. Krucha śmiertelniczka już wcześniej pokazała elfom, że nie należy jej lekceważyć, jednak z każdą kolejną stroną potwierdza swoją siłę i niezłomny charakter, tak niespotykany w elfim świecie, w którym ludzie są zazwyczaj niewolnikami. Królową niczego uważam za świetne zwieńczenie trylogii i żałuję, że ta historia już się skończyła. W ramach tej serii do nadrobienia pozostał jeszcze ebook Zagubione siostry, napisany z perspektywy Taryn. Zaś jeśli chodzi o nowości od Holly Black, to autorka rozpoczęła nową elfią trylogię, którą rozpoczyna Las na granicy cudów - premiera już na dniach, bo 15.04.2020 r. Tej książki jestem również bardzo ciekawa i nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2020 o godz 12:31 Nemezis dodał recenzję:
Im wyżej udaje nam się wznieść, tym boleśniejszy upadek nas czeka. Jude przekonała się o tym dobitnie w drugim tomie serii Holly Black. Ale ta uparta, żądna zemsty i pragnąca odzyskać utraconą władzę dziewczyna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Czego dokona w finałowym tomie serii? Jude Duarte próbuje przystosować się jakoś do życia w świecie śmiertelników, choć nie jest to dla niej wcale łatwe. Wciąż rozpamiętuje ostatnie wydarzenia, szukając sposobu na to, by odmienić swoją trudną sytuację. Wkrótce nadarza się ku temu idealna okazja. W mieszkaniu Vivi zjawia się bowiem Taryn, błagając bliźniaczkę o pomoc. Autorka zakończyła drugi tom w takim momencie, że od razu chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Na szczęście ten trzeci, finałowy, już czekał na półce. Od pierwszych stron wsiąkłam na nowo w tę niesamowitą historię. Nie dość, że główna bohaterka ima się samych śmiertelnie niebezpiecznych zajęć, to jeszcze siostra prosi ją o coś, co może się okazać równie tragiczne w skutkach. Gdy tylko mija jedno zagrożenie, na jego miejsce zaraz pojawia się kolejne, więc na nudę nie możemy narzekać. Akcja rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co rusz zaskakując czytelnika jakimś niespodziewanym zwrotem. A tajemnice, przepowiednie i klątwy sprawiają, że emocji również nie brakuje. Bohaterowie nadal zaskakują, choć raczej ci drugoplanowi. Jude i Cardan nie są już tak nieprzewidywalni jak w poprzednich tomach, co jednak wcale nie czyni z nich nudnych postaci. Zakończenie ich historii niezmiennie mnie intrygowało i do ostatniego zdania towarzyszyło mi wrażenie, że lada moment może się jeszcze wydarzyć coś ważnego. Coś, co wszystko zmieni, odwróci sytuację o 180 stopni. Już "Złego króla" chwaliłam za lepszą korektę tekstu, ale "Królowa niczego" stoi na jeszcze wyższym poziomie. Nic niepokojącego nie rzuciło mi się w oczy, żadne błędy czy literówki. No i trzeba przyznać, że cała ta seria jest naprawdę pięknie wydana. Podziwiałam nie tylko cudne okładki, ale również zamieszczone wewnątrz grafiki, które dodawały tym książkom uroku i sprawiały, że każdą kolejną część czytałam z jeszcze większą przyjemnością. "Królowa niczego" to świetnie napisane zwieńczenie trylogii pełnej intryg, układów, magii i przemocy. Tutaj nic nie jest pewne, a niebezpieczeństwo może kryć się dosłownie wszędzie. Każde wypowiedziane zdanie może mieć drugie dno, a dobór słów decydować o życiu lub śmierci. Świat elfów wykreowany przez Holly Black, tak okrutny i nieprzewidywalny, niesamowicie przyciąga i kusi. Gdy już wkroczymy do Elfhame, niełatwo nam będzie je opuścić. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2020 o godz 19:55 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2020/01/krolowa-niczego-holly-black-folk-of-air.html ISTNY ROLLERCOASTER EMOCJI! Po zaskakującym zakończeniu Złego króla już nie mogłam się doczekać finału tej trylogii. Poprzeczkę postawiłam naprawdę wysoko i tym bardziej jestem zadowolona, że Holly Black całkowicie sprostała moim wymaganiom. Nasza Jude nie może usiedzieć w miejscu i ciągle szuka kłopotów, więc możemy łatwo się domyślić, że dziewczyna ruszy do elfiego świata, by udawać swoją siostrę. Ale oczywiście nic nie może być takie proste i pojawi się tyle nieoczekiwanych zwrotów akcji, że do samego końca nie będziemy pewni, co jeszcze się wydarzy i jak potoczą się losy naszych bohaterów. Przyznam, że niezwykle cieszy mnie fakt, że autorka tak dobrze i z rozmysłem poprowadziła historię, tkając sieć powiązań i niewielkich znaków łączących się w całość. Dodatkowo, na pochwałę zasługuje kreacja bohaterów - nie zauważyłam żadnej tendencji spadkowej. Jude była zadziorna jak zwykle, a Cardan bystry i zawadiacki. Do tego Madok, który zawsze chce być kilka kroków do przodu przed innymi i cała masa pobocznych bohaterów, którzy idealnie dopełniali historię. Holly Black stworzyła trylogię, do której z pewnością jeszcze niejednokrotnie wrócę! STRUKTURA Książka podzielona jest na księgi i numerowane rozdziały, w których pierwszoosobową narrację powierzono Jude. Wyjątek stanowi prolog z trzecioosobowym narratorem. Historia opowiedziana jest prostym i niezwykle przyjemnym w odbiorze językiem, a wydarzenia są tak rozplanowane, by czytelnik cały czas w napięciu śledził losy bohaterów. Książkę czyta się szybko - tak bardzo chcemy poznać finał trylogii, że ciężko się oderwać i nim się obejrzymy, a trafiamy na podziękowania. Podczas lektury nie pojawiły się żadne zgrzyty i całość jest na bardzo wielkie TAK! PODSUMOWUJĄC Królowa niczego to finał, na który zdecydowanie warto było czekać. Holly Black zaserwowała nam idealne podsumowanie losów bohaterów, masę zwrotów akcji i genialne zakończenie. Tym samym autorka udowodniła, że klątwa kolejnego tomu jej nie dotyczy, a im dalej w historię, tym lepiej, co rzadko się w seriach zdarza. Spędziłam świetnie czas z tą lekturą i już nie mogę się doczekać, by sprawdzić, z jaką historią tym razem powróci H. Black. Jeśli w swoim życiu mielibyście przeczytać tylko jedną serię YA fantasy, to The Folk of the Air nadaje się do tego idealnie! Polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2020 o godz 16:54 Magdalena dodał recenzję:
Jude znajduje się na wygnaniu, po tym jak została królową elfów i wyszło na jaw, że zabiła brata Cardana. Dziewczyna szuka sposobności, aby wrócić do magicznego świata, lecz powstrzymuje ją fakt, że kiedy tylko tam się znajdzie może zginąć. Jednak po jednym zleceniu, kiedy wraca do domu, zastaje tam swoją zdradziecką siostrę bliźniaczkę i tym sposobem Jude ma szansę, aby wrócić. Oczywiście jak to ona korzysta z propozycji siostry mimo wysokiego ryzyka... i tak wpada znowu w kalejdoskop akcji i intryg, które są cudowne. Przyznam się szczerze, że nie mogłam się doczekać tego tomu. Głównie przez to, jak zakończył się poprzedni, ale i dlatego, że autorka wspaniale wykreowała ten świat. No i oczywiście chodziło mi też o Cardana, który jest niesamowitą postacią i po prostu go uwielbiam (nawet chyba bardziej niż Rhysa z Dworów). Jeśli jesteście ciekawi, czy Holly Black trzyma poziom poprzednich dwóch tomów, to powiem że nie. Jest jeszcze lepiej i naprawdę nie mogę uwierzyć, że to tak się skończyło. I to tak epicko. Myślałam, że skończy się podobnie jak w Dworach... Ale nie. Jest 100 razy lepiej jak na mój gust. Jasne jest przepych, ale rozwiązanie całej sytuacji boskie. Książka porwała mnie i przygniotła. Jest fenomenalnym zakończeniem trylogii pełnej intryg i magii. Jedną z dwóch rzeczy, które mi się nie podobały to siostra Jude i Madok. Tak jak w poprzednich tomach nie lubiłam Taryn, tak i teraz nie zmieniłam o niej zdania i chciałabym, aby spotkał ją gorszy los... ale chcieć sobie tylko mogę niestety. Co do Madoka, jest jak na mój gust nieco mniej krwawy niż chociażby w ,,Złym królu'', ale to jakoś nie specjalnie mi przeszkadza. A teraz trochę o okładce, co u mnie jest rzadkością, bo staram się nie oceniać po nich książek, ale no cóż... jestem tylko człowiekiem. Okładka jest prześliczna, tak samo, jak i jej poprzedniczki, ale dopiero po przeczytaniu całej książki to, co się na niej znajduje, nabiera głębokiego sensu. Dlatego mam do was prośbę. Jak przeczytacie to cudeńko, to przyjrzyjcie się okładce. Wtedy zobaczycie, że jest w niej dużo sensu i nawiązania do samej treści książki. Książkę i za treść i za wydanie oceniam 5/5. Świetnie się przy niej bawiłam i na pewno wrócę kiedyś do trylogii ,,Okrutnego księcia''. Zapraszam na mojego instagrama: Wilczekczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2020 o godz 20:56 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Nadszedł czas na zakończenie historii Jude, Cardana i opowieści o królestwie elfów. Jak wypada wielki finał trylogii ,,Okrutny książę” Holly Black? Zapraszam do lektury recenzji ,,Królowej niczego”! Jude została wygnana, jednak nawet w świecie śmiertelników nasza bohaterka nie próżnuje. Zajmując się wykonywaniem drobnych zleceń stara się zabić nudę, aż ta zostaje przerwana przybyciem Taryn. Mimo napięć między siostrami, Jude decyduje się pomóc bliźniaczce, mimo iż wiąże się to z ogromnym niebezpieczeństwem. Na szczęście jednak ma potężnych sojuszników, jednak czy nawet z ich pomocą zwykła śmiertelniczka jest w stanie pokonać magię? ,,Królowa niczego” to między innymi: wyczekiwana konfrontacja między Jude i Cardanem, tajemnica kryjąca się w mrocznej przepowiedni, którą Jude będzie zmuszona odkryć, jeżeli chce mieć jakieś szanse na zwycięstwo, wszechobecne intrygi, wartka akcja, a przede wszystkim powrót do magicznego Elysium. Mówiąc krótko Holly Black ponownie serwuje czytelnikom to do czego przyzwyczaiła ich w ,,Okrutnym księciu” i ,,Złym królu”. Główna bohaterka w moim odczuciu pozostaje tak samo irytująca, na szczęście można to jednak zignorować w oczekiwaniu na wielki finał. A jaki on jest? Cóż wydaje mi się, że niestety spodziewałam się czegoś innego. Przede wszystkim zakończenie nieco odstaje od treści książek, jakby autorka na siłę chciała by cała historia kończyła się szczęśliwym zakończeniem. Choć pewnie część osób będzie zadowolona z takiego rozwiązania. Pod względem wydania książka, tak jak i pozostałe tomy prezentuje się ślicznie. Wpadająca w oko okładka, piękne zdobienia wewnątrz – wszyscy ceniący ładne wydania na pewno będą zadowoleni wydaniem całej trylogii. ,,Królowa niczego” trzyma poziom poprzednich części serii i choć książka nie jest pozbawiona wad, ciekawy świat i wszechobecne intrygi oraz tajemnice sprawiają, że chcemy poznać zakończenie historii. Sam finał, cóż, wydał mi się nieco zbyt cukierkowy i nieco za szybko wyjaśniono wszystkie tajemnice, ale mimo wszystko myślę, że nieco młodsi czytelnicy, a w szczególności miłośnicy elfów spędzą przy serii kilka miłych chwil. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2020 o godz 14:04 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
W finałowym tomie trylogii nie tylko poznamy porywające, pełne intryg i magii zakończenie, ale i doświadczymy ogromnych, wręcz wybuchowych emocji! Musimy pamiętać, że Korona Krwi jest tylko jedna, a pragnących ją zdobyć naprawdę wielu, i to zarówno potężnych, przebiegłych i nieznających litości osobników. Jude została z tej gry chwilowo wycofana. I teraz, jako świeżo poślubiona małżonka i królowa musi żyć w cieniu królewskich wydarzeń i znosić trudy wygnania. W ludzkim świecie doskwiera jej nuda, żal i ogromne rozgoryczenie. Pragnie jak najszybciej wrócić do krainy elfów i stawić czoła przeznaczeniu. Jeśli jednak tam wróci, to zginie. Tego może być na 100% pewna. Wszystko zmienia się z chwilą, kiedy do jej drzwi puka Taryn - "ukochana" siostra bliźniaczka, która domaga się od Jude pewnej przysługi: pragnie, aby wygnanka królestwa elfów naraziła się na hańbiącą śmierć i ocaliła ją przed konsekwencjami krwawego nietaktu. Jude zgadza się bez wahania. W końcu... to idealna wymówka, by wyrwać się z otaczającej jej nudy i zamącić nieco w bajecznym Elysium. Nad Cardanem wisi mroczna, złowroga przepowiednia, która zwiastuje ból, śmierć i zniszczenie. Czy zwykła śmiertelniczka ma dość sił, by pokonać wszechpotężną magię? Czy zdoła przełamać klątwę? Królową Niczego czytało mi niesamowicie przyjemnie - lekko, szybko i wciągająco. Akcja książki okazała się bardzo dynamiczna i wartka. Nie odpychała nudą ani nie usypiała monotonią. Bohaterowie tej powieści ( zarówno ci pierwszoplanowi, jak i drugoplanowi) po raz kolejny ujęli mnie się swoją nietuzinkową charyzmą, szczerością uczuć oraz niepowtarzalną, dobrze skonstruowaną osobowością. Nie byli oni ani mdli, ani też papierowi. Łatwo było nawiązać z nimi kontakt i wkręcić się w ich niesamowite, pełne emocji przygody. Królowa Niczego to pełna zawiłych intryg, mrocznych tajemnic i brutalnej rzeczywistości historia, która otuli cię cię smakiem niezapomnianej przygody, świeżym powiewem wolności, niepowatrzalną aurą magii i przeogromną siłą emocji, które nie tylko rozbudzą w tobie wyobraźnię i serce , ale i chęć zatracenie w świecie wszechpotężnych elfów i wyjątkowych, odważnych ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2020 o godz 21:42 charlotte dodał recenzję:
Ten tom tylko utwierdził mnie w przekonaniu, jaka to świetna seria! Przy pierwszym nie do końca byłam przekonana, ale zaintrygowana na tyle, by sięgnąć po drugi tom. Ten okazał się dużo lepszy, a autorka zaserwowała nam takie zakończenie, że nie wyobrażałam sobie nie sięgnąć po finał. A finał...No cóż. Prawdziwy sztos! W tym tomie nawet polubiłam Jude, choć więcej zalicza tutaj potknięć niż wcześniej. Sądzę, że głównie dlatego, iż do głosu dochodzą również uczucia. Nie ukrywajmy, do tej pory dziewczyna kierowała się jedynie rozumem i rozsądkiem. A teraz doszły jeszcze uczucia i to wszystko czasami się wykluczało. Jude jest uparta, bardzo uparta. Jak już coś sobie postanowi to dąży do tego. Stara się znaleźć jak najlepsze rozwiązanie, jeśli chodzi o klątwę, która się uaktywnia, a o której nie chcę zbyt wiele pisać, żeby nie zaspojlerować. W tej części także polubiłam Cardan'a i stwierdziłam, że nawet mogłabym się z nim zakolegować. Zmienił się na przestrzeni tej historii, choć uważam, że z niego trochę taki głupiutki elf, któremu tylko głupoty w głowie. Sam też się przyznaje, że nie jest najlepszy, ale kiedy zachodzi taka potrzeba, to potrafi wybrać to, co dobre i najważniejsze. Jak Taryn wcześniej nie lubiłam, tak do tej pory to się nie zmieniło. Nikt mnie nie przekona do jej przemiany, niestety. Mamy tutaj wiele wątków i fajnie, że wszystkie się ze sobą wiążą w jakiś sposób i nie są zapychaczami. Wszystkie również znajdują swoje zakończenie, co bardzo mi się podobało. Nie brakuje tutaj spisków, intryg, zasadzek i zaskoczeń. Autorka naprawdę się postarała przy finale. Czytałam z zapartym tchem, do samego końca nie wiedziałam, na jakie zakończenie możemy liczyć. Czyta się szybko, a to za sprawą stylu autorki, który jest prosty w odbiorze. Przestały mi nawet przeszkadzać te wszystkie dziwne nazwy, na które wcześniej zwróciłam uwagę :) Jeśli macie ochotę na świetną fantastykę - polecam wszystkie trzy tomy. Nie gustuję w tym gatunku, więc cała seria okazała się być dla mnie przyjemną niespodzianką i cieszę się, że mogłam poznać tę historię :) Gorąco polecam! Recenzja pochodzi z bloga www.whothatgirl.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2020 o godz 04:55 werka777 dodał recenzję:
Książka rozpoczyna się prologiem, w którym czytelnik poznaje pewną przepowiednię z przeszłości. Przerażającą dla rodziców przyszłego władcy. Słuszną czy zakłamaną? Tego zdradzić Wam nie mogę. Potem następuje przeskok do perspektywy Jude, która dała już się poznać czytelnikom poprzednich tomów jako bohaterka bardzo odważna, gotowa na skrajne ryzyko, zdolna, sprawna, choć nieidealna – głównie za sprawą chwiejnych uczuć, jakimi darzy złego władcę. Teraz przychodzi jej normalnie żyć, lecz zwyczajne funkcjonowanie dla królowej – nawet tej na wygnaniu – przypomina egzystencję więdnącej rośliny. Jude potrzebuje dynamiki i tą dynamiką darzy również odbiorcę niniejszej historii. Tak ją zapamiętam, jako heroiczną i dzielnie znoszącą porażki przedstawicielkę historii fantasy. Na drugim planie pojawia się szereg postaci, których największym atutem jest ich zagadkowość. Siostra bliźniaczka, która prosi o pomoc, jednocześnie nie do końca przekonując co do swoich dobrych intencji. Zły król, który budzi nienawiść i podziw, nadzieję i strach. Jest ojciec, który przybiera postać wroga, pewien trup (dość aktywnie uczestniczący w poprzednich częściach bohater – oczywiście jako żywy) i przeżywające miłostki rodzeństwo. To oczywiście tylko przykłady pośród całego szanownego grona, spośród którego każdy ma coś do powiedzenia i dodania. W rezultacie akcja jest żwawa od samego początku, do końca. Z tą różnicą, że z czasem zmienia się środowisko. Przyziemny świat ukazany na wstępie przeistacza się w fantastyczną krainę elfów. W końcu każdy czytelnik sięgający po tą powieść liczy na to, że autorka zbierze go na spacer ścieżką magicznego tła. A jak na magiczną fabułę przystało, pojawia się pole do popisu wyobraźni. Przesłuchanie, klątwa, walka, wojna, zdrajcy, uhonorowani, tron, korona, król i królowa. Nieprzewidywalny bieg zdarzeń, przekonujące opisy, wiarygodne dialogi i wielki finał. Jesteście go ciekawi? Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/01/krolowa-niczego-holly-black-wadczyni-na.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2020 o godz 20:11 domi.czytaa dodał recenzję:
WWW.DOMICZYTA.BLOGSPOT.COM IG: @DOMIBOOK Długo mi przyszło czekać na zwieńczenie tej serii. Po zakończeniu, jakie w drugim tomie zaserwowała nam Holly Black, było oczywiste, że od razu po otrzymaniu egzemplarza zabiorę się za czytanie. Podobnie jak w pierwszym i drugim tomie przenosimy się do magicznego, okrutnego i pełnego intryg elfickiego świata. Uwielbiam ten świat, uwielbiam świetnie nakreślonych bohaterów. Uwielbiam tę specyficzną magię i atmosferę, która towarzyszy czytelnikowi podczas czytania. Jest to ten typ książki, którą czyta się w jeden wieczór, bo autorka do tego stopnia podniosła napięcie w poprzednich tomach, że po prostu nie da się inaczej! Akcja w tym tomie pędzi od samego początku, nie ma tutaj miejsca na nudę i zbędne motywy. Dialogi są bardzo trafne i trzeba przyznać, że Holly Black ma do ich tworzenia talent. Dodatkowo autorka zgrabnie prowadzi nas przez kolejne intrygi, kłamstwa, tajemnice, a także wyjaśnia i zamyka wszystkie poboczne wątki aż do samego zakończenia i tu ... Niestety spotkało mnie małe rozczarowanie, jeśli chodzi właśnie o samo zakończenie. Myślę, że to przez moje bardzo wysokie oczekiwania. A może przez brak pomysłu na zakończenie tej serii, przez pośpiech autorki, przez naciski z zewnątrz? Nie wiem, ale jest to bardzo zauważalne. To oczywiście moje osobiste odczucia, ale według mnie wyszło mocno przewidywalne. Ja po prostu uważam, że przy takiej kreacji bohaterów z całą moją sympatią do nich, ale ten finał nie powinien się wydarzyć, nawet jeśli autorka od samego początku planowała to tak zakończyć. Jednakże nie zmienia to faktu, że całą serię uwielbiam i będę do niej często wracać. Jude i Cardan to w mojej opinii jedne z lepszych wykreowanych postaci w YA fantasy. Charakterne, konsekwentne i barwne. Wszystkie wątki tej serii są spójne i logiczne (no może prócz tego jednego niuansu, na który tak narzekałam w pierwszym tomie :) ). Serce chciałoby więcej, a mózg podpowiada, że seria została zakończona w idealnym momencie. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2020 o godz 00:26 kiiki.books dodał recenzję:
Jude odebrała bolesną lekcję w kwestii władzy. W zamian za królewski tytuł zwolniła króla Cardana z przysięgi, ten wysłał ją na wygnanie do świata ludzi. Teraz jest królową elfów, mieszkającą w bloku i oglądającą przez większość czasu telewizję. Dziewczyna jednak się nie poddaje i wciąż szuka sposobu na odzyskanie tego, co utraciła. W krótce nadarza się odpowiednia okazja, gdy w mieszkaniu Vivi pojawia się Taryn, której zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Jude ryzykuje własnym życiem, przybywając na dwór jako własna siostra bliźniaczka. W tym samym czasie, kraina elfów jest pogrążona w przygotowaniach do krwawej wojny. Los sprowadza Jude, do obozu wroga, czego nie omieszka wykorzystać w swojej własnej grze o tron. Zdecydowanie jest to mój ulubiony tom całej serii. Pochłonęłam go dosłownie w chwile i mimo obaw - nie zawiodłam się. Od samego początku spodobała mi się rola Jude, którą zgodziła się odgrywać już na początku historii. Co innego czytać wspominki o zamianie bliźniaczek, a co innego śledzić ją na bierząco z perspektywy bohaterki. Na każdym kroku na naszą bohaterkę czyhają coraz większe niebezpieczeństwa, z którymi musi się zmagać. Pojawia się pare wątków, których wyczekiwałam już od pierwszego tomu. Cardan z każdym przeczytanym rozdziałem podbijał moje serce. Nie żeby wcześniej tego nie robił. Ja po prostu czekałam na kilka krótkich chwil, w których wyjdzie z tej swojej wrednej skorupy - i w ten oto sposób zmiękło moje serducho. Zakończenie mnie w pełni zadowala. Po cichu cały czas liczyłam, że tak właśnie skończy się cała historia, aczkolwiek czuje ogromny niedosyt. Brakowało mi na końcu jeszcze choć paru stron, ewentualnie jeszcze jednego rozdziału. Mimo to przy ostatnich stronach cieszyłam się jak dziecko. Przykro mi trochę, że to już koniec. Mam wrażenie jak bym dopiero co zaczęła się zagłębiać w życie na Elfhame, a już muszę kończyć. Niemniej na pewno będę szukać okazji, wolnej chwili żeby jeszcze raz powrócić do tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2020 o godz 14:10 kit_katbooks dodał recenzję:
Powroty nie zawsze są łatwe, w tym przypadku Jude powinna się odnaleźć dobrze, ponieważ jest ludzką istotą, jednak nic bardziej mylnego. Dziewczyna wychowała się w świecie elfów i czy oni tego chcą, czy nie, należy do tego magicznego świata. Jednak jej ludzka cząstka, dała się omamić, lej ludzkie serce poczuło coś do Króla Cardana, i tym samym zaufała mu, dzięki czemu znajdujemy się tu, w tym miejscu, w świeci ludzi, gdzie na dobrą sprawę Jude nie istnieje! Możecie się domyślić, co czuje, jest zła, ma ochotę zniszczyć męża, ale najgorsze jest to, że za nim tęskni. Dziewczyna bierze zlecenia od innych wygnanych elfów, którzy płacą jej za wykonanie zadania. Jak widzicie nasza Jude nawet w ludzkim świecie pozostaje wojownikiem, a teraz dodatkowo natrafia się okazja, by wrócić do Elfhame, by wrócić do zdradzieckiego męża i zemścić się na nim. Czy chęć odzyskania władzy będzie silniejsza niż miłość ? Kochani "Królowa Niczego" zabiera nas z powrotem do świata elfów, w którym następują zmiany, gdzie Jude, musi podejmować decyzję, od których będzie zależeć nie tylko jej życie, ale także tych, których kocha. Początkowo odgrywa inną rolę i dostaje się do obozu wroga, tak się składa, że tym wrogiem jest jej przybrany Ojciec Madok. Dziewczyna zaczyna czuć łączącą więź z ziemią elfów, jaka powstała po ślubie z Cardanem, wtedy została królową wszystkich elfów. Dzięki temu jeszcze żyje, dzięki tej ziemi ma siłę, żeby postawić się wrogowi i walczyć. Jednak nikt się nie spodziewa co stanie się dalej, nikt nie przewidział, że przepowiednia, którą usłyszał książę zaraz po narodzinach, będzie tak dosłowna. Czy królestwo w Elfhame da radę się podnieść, po wydarzeniach jakie go czekają? Czy Jude stanie się w końcu pełnoprawną Najwyższą Królową Elfów ? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, to nie czekajcie dłużej, tylko sięgajcie po "Królowa Niczego"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
23,34 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.7/5
22,18 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.5/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Falling Fast Iosivoni Bianca
4.6/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.7/5
24,26 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Flying high Iosivoni Bianca
4.4/5
25,10 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
22,18 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Królestwo Mostu Jensen Danielle L.
4.6/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom Wiedźm Faber Adam
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Korona. Rywalki. Tom 5 Cass Kiera
4.4/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Feel Again Kasten Mona
4.4/5
28,43 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.