Kości Skryby. Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 2 (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 26,49 zł

26,49 zł 29,90 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Mroczni Bibliotekarze znowu atakują – i dowodzą, że późny powrót może być śmiertelnie groźny!

Alcatraz Smedry wraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który jednak wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Aha, jest przy nim jego najlepsza przyjaciółka Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć.
A walczyć przyjdzie im z najstraszniejszymi spośród Bibliotekarzy: tajną sektą złodziei dusz, Skrybami.

Czy Alcatraz i jego przyjaciele zdołają uratować dziadka Smedry’ego i ujść z życiem?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kości Skryby. Alcatraz kontra Bibliotekarze. Tom 2
Seria: Alcatraz kontra Bibliotekarze
Autor: Sanderson Brandon
Tłumaczenie: Drewnowski Jacek
Wydawnictwo: IUVI
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-05-24
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 205 x 137
Indeks: 21153563
 
średnia 4,7
5
28
4
7
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
5/5
25-11-2018 o godz 10:12 Anna Traut-Seliga dodał recenzję:
Ksiązka szalona i stawiająca świat na głowie. Dzieciakom daje do myślenia, a dorosłych zaskakuje i bawi - na co dzień nie mamy zazwyczaj czasu, by spojrzeć na świat z odmiennego niż nasz standardowy punktu widzenia. Przygody Alcatraza są zabawne, świetnie opisane i wciągające. Znakomita lektura w młodszych i starszych czytelnikach budząca chęć pójścia pod prąd, przeanalizowania dostępnych danych i krytycznego myślenia. Polecam entuzjastycznie! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2018 o godz 07:12 muchozol dodał recenzję:
Książka zasługuje na uwagę wszystkich rodziców, którzy mają problem z nieczytającymi książek dziećmi. Seria opowiadań o przygodach Alcatraza wciąga. Oczywiście od pierwszego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2017 o godz 13:49 Daria dodał recenzję:
http://www.zaraz-wracam.pl/2017/11/alcatraz-kontra-bibliotekarze-2.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-10-2017 o godz 12:32 Singielka xxo dodał recenzję:
http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2017/10/71-alcatraz-kontra-bibliotekarze-2.html Alcatraz postawił sobie najważniejszy cel - szuka swojego ojca, który prawdopodobnie jeszcze żyje. Przy okazji wkrada się do najniebezpieczniejszego miejsca na Ziemi - Biblioteki Aleksandryjskiej. Na dodatek ma możliwość latania szklanym smokiem. Odkrywa również dziwny, złoty sarkofag z najbardziej niebezpiecznym darem - psuciem. Nie można zapomnieć o osobach, które wspierają go w jego decyzjach (w sumie to nie mogą się nawet sprzeciwiać jego rozkazom). Jest to Bastylia, z którą łączą ją go dość dziwne stosunki. Często nie zgadzają się ze sobą, ale zawsze mają jakiś temat do rozmowy. Po tym, co razem przeżyli można nazwać ich przyjaciółmi. W książce pojawiają się również nowe postacie. Jedną z nich jest matka Bastylii. Relacja między nią a córką, myślę, że nie jest w dobrym stanie. Zachowanie matki wobec rodzonej córki było przykre. Traktowała ją jak zwykłą pracownicę, jakby w ogóle nie obchodziło ją, co czuje Bastylia. Alcatraz musi pokonać najstraszniejszych Bibliotekarzy z seksty Kości Skryby. Chłopiec podejmuje czasami ciężkie decyzje i często wkurza się, gdyż wszyscy, zamiast mu pomóc, czekają na jego rozkazy. A przecież on ma nadal tylko kilkanaście lat! Alcatraz musi radzić sobie z nowymi sytuacjami i zmyślą, że jego ojciec może gdzieś tam jeszcze być, żywy. Jednak jego odzyskanie może wcale nie być takie proste. Czy główny bohater zaryzykuje życie swoje i swoich przyjaciół dla uratowania ojca? Okazało się również, że coś stało się z dziadkiem Smedrym. Wszystko dzieje się tak szybko... Powiem szczerze, że pod względem psychologicznym w pierwszej części było więcej zagadek i spraw, przy których mogłabym się zatrzymać, pomyśleć. Ale ta część wcale nie była gorsza! Akcja była tak samo ciekawa i niespodziewana. Następowało dużo zwrotów akcji, która ciągle szła do przodu. Podziwiam autora za jego niesamowitą wyobraźnię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2017 o godz 16:20 ewfor dodał recenzję:
Alcatraz kontra Bibliotekarze 2. Kości Skryby to druga części powieści przygodowo fantastycznych dla (nastoletniej) młodzieży. Alcatraz to trzynastoletni chłopiec, który jest skrzyżowaniem Emila z Lönnebergi, Ukochanego Urwisa i po części również Harrego Pottera. Jego przygody przypominają również perypetie, jakich doświadczył Indiana Jones. W tej części Alcatraz infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która w/g autora książki nie została zniszczona i znajduje się w jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi. Alcatraz szuka w niej swojego ojca i dziadka, a towarzyszą mu jego przyjaciółka Bastylia, jej mama oraz jego kuzynka i wuj. Biblioteki jednak pilnują kustosze, którzy z cierpliwością namawiają każdego do wypożyczenia książki, jest jednak pewien warunek… Kto sięgnie po książkę, ten w zamian musi oddać swoją duszę. Czy Alcatraz wyjdzie z tego miejsca bez szwanku? Kim są wśród Bibliotekarzy Kości Skryby? Czy uda się chłopcu odnaleźć ojca i dziadka? Jak wspomniałam wcześniej podczas dzielenia się z moimi czytelnikami opinią na temat pierwszej części (Alcatraz kontra Bibliotekarze 1. Piasek Raszida), jako dziecko, czy też młodzież, bardzo lubiłam czytać tego typu opowieści. I tym razem zdecydowałam się na powrót do takiej tematyki. Motywacją była przede wszystkim chęć odkrycia swoich reakcji po przeczytaniu książki dla dzieci będąc już mamą dorosłych dzieci, a nawet babcią. A skoro ja – osoba bardzo dorosła dałam się porwać tej niesamowitej książkowej magii, to z pewnością i młodsi czytelnicy dadzą się porwać. Przeżycia Alcatraza i jego przyjaciół to pełne ciekawych zwrotów akcji przygody grupy osób o magicznych zdolnościach. Każdy z nich ma w sobie coś, co wyróżnia go od innych. Razem tworzą zgrany zespół, zdolny pokonać najgorsze przeciwieństwa. Autor książki, co jakiś czas stara się przedstawić czytelnikowi, jako kłamca czy osoba nieistniejąca (wiem trochę to brzmi jak absurd), ale tymi swoimi wywodami potrafi często rozbawić do łez. Myślę, że nie tylko mnie – czyli osobę dorosłą. Ta niepozbawiona humoru i dużej dawki fantastyki (jaką potrafi wyobrazić sobie nie tylko młody czytelnik) powieść, wciąga niemal od samego początku. A z każdym kolejnym rozdziałem jest dużo trudniej oderwać się od jej stron. Magia fikcji działa. Brandon Sanderson pisze w osobie pierwszej, za wszelką cenę próbuje przekonać czytelnika, że są to jego przygody spisane pamiętnikowo, które chce przekazać innym. Ale często wygląda to tak, jakby chwalił się swoimi osiągnięciami. Oczywiście ON jako ALCATRAZ. Wielu młodych ludzi ma tak wielką wyobraźnię, że potrafi opowiadać o swoich „przygodach” w nieskończoność, za każdym razem dodając inne szczegóły. Moim zdaniem taki przekaz fabuły jest najodpowiedniejszy dla młodego czytelnika, ponieważ bardziej zbliża go głównego bohatera. Co jest ciekawym dodatkiem w tej książce, to z pewnością sporo ilustracji. Sama łapałam się na tym, że przerywałam czytanie i analizowałam obrazek. Chociaż… muszę się przyznać do tego, że niektóre z tych rysunków przyprawiały mnie o dreszcze. Co innego sobie coś lub kogoś wyobrazić, a co innego zobaczyć. Nigdy nie przepadałam za horrorami, a tu… niektóre ilustracje są dokładnie jak wycięte z najstraszniejszego horroru. Pamiętam jednak z okresu nastoletniego, że czasami sami dążyliśmy do tego, aby podniósł się nam poziom adrenaliny. Czytaliśmy mroczne opowieści, ukryci pod kocem przyświecając sobie latarką. Albo opowiadaliśmy niesamowite historie, w których duchy, strzygi czy inne zjawy były na pierwszym planie. Ta książka z pewnością jest dla odważnych. Polecam tę powieść jako mama i babcia, ponieważ ujęła mnie w jej fabule, pięknie ukazana bohaterskość i solidarność zuchów tej książki. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego – to motto, które z pewnością miał na myśli autor, wymyślając fabułę. Polecam tę powieść nie tylko dzieciom w wieku 12-14 lat, ale również dorosłym. Może czasami nawet lepiej jak rodzic pierwszy przeczyta książkę skierowaną do dziecka, bo przynajmniej wie, o czym dana lektura jest. Jeśli chodzi o mnie to przyznam szczerze, że bawiłam się przy tej powieści znakomicie, chociaż w pewnych momentach czułam dreszcz grozy i strachu. To taki mały powrót do lat młodości. Czasami warto na chwilę cofnąć się w czasie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2017 o godz 10:58 LifestylebyAgnieszka dodał recenzję:
Książka ma wygodną czcionkę, liczne obrazki i 319 stron. Jest to druga część książki Alcatraz kontra Bibliotekarze. O pierwszej też pisałam Wam na blogu. Dalsze losy młodego chłopaka, który okazał się być okularnikiem, a jego talent to psucie. Tym razem wraz z ekipą wyruszają w niebezpieczną podróż. Na lotnisku toczy się walka pomiędzy chłopcem a Bibliotekarzem. Soczewki ratują, pomaga też Bastylia, która chroni Smerdego. Mają wiadomość od Dziadka, że znajduje się on w bibliotece aleksandryjskiej. Jest podejrzenie, że znajduję się tam ojciec Alcatraza. Czy okaże się to prawdą? Czy syn w końcu pozna ojca? Czy bibliotekarze znów zaatakują? Odsyłam do książki. Jest to jedna z tych książek fantastycznych, po którą sięgam z uśmiechem. Chcę się dowiedzieć co zapisane jest na kartach powieści. Nie raz wzbudza uśmiech, czasem wraz z bohaterami przeżywa się przygody. Wiadomo, że jak w każdej książce nie jest się w stanie polubić wszystkich bohaterów. Tutaj moją sympatię zyskali Bastylia i Alcatarz, matka dziewczyny niekoniecznie. Uwielbiam wręcz autora zabiegi, czyli wstawki narracji pierwszoosobowej. Nie raz próbuje nas wpuścić w maliny i udaje mu się. Do tego stopnia, że w pewnym momencie czytałam książkę do góry nogami. Polubiłam pióro autora i wiem, że sięgnę też po inne jego pozycję, a kontynuację na pewno muszę przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2017 o godz 13:04 Świat w kolorze blond dodał recenzję:
„Alcatraz kontra Bibliotekarze. #2 Kości Skryby” to druga część przygód Alcatraz’a, której autorem jest Brandon Sanderson. To kolejna propozycja literatury młodzieżowej, przy której młodsi czytelnicy na pewno nie będą się nudzić. Książka napisana jest lekkim, prostym językiem i tak jak wcześniej wspomniałam, przeznaczona jest raczej dla młodszych czytelników. Cała historia opisana jest z perspektywy głównego bohatera, który jest jednocześnie autorem książki. Niewątpliwym plusem powieści jest szybka akcja oraz ładne ilustracje, które pozytywnie wpływają na wyobraźnię. Poza tym znajdziecie tu wiele zabawnych sytuacji, ciekawych przygód i przewrotnych chwil akcji. Polecam na jesienne, długie wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2017 o godz 12:51 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Alcatraz Smerdy nie jest zwykłym nastolatkiem. Ma talent do psucia rzeczy, osobliwą rodzinę i umiejętności, które dopiero poznaje. Jego długo wyczekiwaną podróż do ojczyzny przerywa niespodziewana wiadomość. Natrafiono na trop jego ojca, który przed laty zaginął bez śladu. Chłopak decyduje się na odważny czyn i razem ze swoją drużyną postanawia zinfiltrować Bibliotekę Aleksandryjską. Po piętach depcze mu niebezpieczny przeciwnik, a upiorni kustosze pragną podstępem odebrać mu duszę. Jakie tajemnice zostały ukryte głęboko pod ziemią. Czy Alcatraz zdoła uratować dziadka, który wpadł w tarapaty i poznać los, jaki spotkał jego ojca? Osoby, które czytają mnie od dłuższego czasu, powinny już być zaznajomione z moją miłością do twórczości Brandona Sandersona, która rośnie z każdą kolejną przeczytaną książką. Seria o przygodach Alcatraza Smerdy'ego, choć jest skierowana do młodszego odbiorcy, to w niczym nie ustępuje humorem, czy oryginalnością fabuły innym książkom autora. Historia Alcatraza porwała mnie od pierwszych stron i z każdym kolejnym rozdziałem staje się coraz ciekawsza. Chłopiec jest naprawdę wyjątkowym narratorem, który niczego nie ubarwia, pisze wprost, co mu leży na sercu, często również straszy czytelnika, daje się pochłonąć myślom i własnym rozważaniom. „Piasek Raszida” był bardzo dobrym rozpoczęciem serii, który wprowadził nas do całej historii, zaznajomił ze światem i bohaterami. W pierwszej części głównym wątkiem było odzyskanie piasku i infiltracja biblioteki. W drugim tomie również mamy do czynienia z biblioteką, jednak już całkiem innego kalibru. Biblioteka Aleksandryjska jest miejscem, o którym krążą najróżniejsze opowieści i legendy. Nikt przy zdrowych zmysłach z pewnością by się tam nie zapuścił, gdyż jeśli chcesz przeczytać książkę, musisz zapłacić za to własną duszą. Jednak mamy do czynienia z Alcatrazem, a po nim możemy spodziewać się praktycznie wszystkiego. Książka jest przepełniona humorem i to każdego rodzaju. Do grona bohaterów dołączyło kilka nowych postaci w tym Kaz – stryj Alcatraza, który ma nieco ponad metr wzrostu i ciągle się gubi oraz Australia, czyli jego kuzynka, która każdego ranka po obudzeniu potrafi wyglądać niezwykle brzydko. Nie można zapomnieć także o matce Bastylii, która wprowadza do całej historii powiew chłodu, gdyż w relacjach z innymi jest bardzo oficjalna i sztywna. Cała ta osobliwa drużyna, do której zalicza się oczywiście jeszcze Al i Bastylia doprowadza do dość wielu komicznych sytuacji. Również komizm słowny nie daje o sobie zapomnieć, a u Sandersona nigdy nie są to głupie i puste żarty, gdyż kryją one w sobie coś więcej. „Kości skryby” to bardzo dobra kontynuacja, pełna zwrotów akcji i humoru, która jeszcze bardziej rozbudza ciekawość czytelnika. W oryginale ukazało się pięć tomów z serii, a autor zapowiedział już kolejny, jednak ze zmianą narratora. Bardzo się cieszę, że Wydawnictwo IUVI wydaje tę serię tak szybko i nie trzeba długo czekać na kontynuację przygód Alcatraza. Po dość nagłym i zaskakującym zakończeniu „Kości skryby” nie mogę się doczekać kolejnego tomu, który ukaże się już w październiku. Książkę polecam oczywiście fanom autora, ale także osobą, które szukają rozrywki i humoru na wysokim poziomie, gdyż „Alcatraz kontra Bibliotekarze” to jedna z najlepszych serii dla młodego czytelnika, jaka powstała. https://someculturewithme.blogspot.com/2017/08/okulator-na-tropie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-08-2017 o godz 15:40 Sylwia testuje dodał recenzję:
Przyznam, że przygody Alcatraza pochłonęły mojego 8 letniego syna niesamowicie i zapytał czy tym razem on może napisać recenzję ;) Dlatego ta recenzja książki będzie nasza wspólna, więc na początek plus za to, że książka potrafi zaciekawić starszych jak i tych młodszych czytelników. Już pierwszy tom serii o Alcatrazie "Piasek Raszida" wciągnął i zaciekawił nas oboje. Wiele zabawnych historii 13-letniego chłopca potrafi niesamowicie rozbawić, a jego na pozór bezwartościowa umiejętność psucia pomogła w wielu trudnych sytuacjach. Smedry wraz z dziadkiem i swoją przyjaciółką Bastylią uciekają przed złymi Bibliotekarzami. Ich zadanie to infiltracji Biblioteki Aleksandryjskiej. Poznaje również kolejnych członków swojej rodziny. Jeśli jesteś po ciężkim dniu sięgnij po książkę z przygodami Alcatraza, a poprawa humoru gwarantowana. Chcesz zachęcić swoje dziecko do czytania to najlepsza lektura jaka może go zainteresować, a świetne ilustracje pobudzą jeszcze bardziej wyobraźnię dziecka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2017 o godz 14:24 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Drżyjcie straszni i okrutni Bibliotekarze, bo odważny i sprytny Alcatraz nadciąga wraz ze swoją ekipą, by wyciągnąć wasze tajemnice na światło dzienne. Jak na pewno wiemy, koniec poprzedniej książki nie był za bardzo krwawy i obfity w niebezpieczne sytuacje. Tym razem nasz Alcatraz wybiera się samolotem, a raczej ma się niedługo wybrać w świat, gdzie jest postrzegany jako wyjątkowy i w pewnym sensie wysoko urodzony. Czekając na lotnisku na swojego spóźnialskiego dziadka już napotyka problemy. Zgodnie z zapewnieniami autora, że on bardzo nie chciał już w pierwszym rozdziale wprowadzać niebezpieczeństwa, Alcatraz’owi grozi śmierć. Tym razem Bibliotekarze niestety nie są sami, przeciwnikiem chłopca okazuje się osoba, a raczej stworzenie, które na pewno nie pochodzi z Ciszlandii, czyli inaczej naszego rzeczywistego świata, w którym w chwili obecnej funkcjonujemy. Kiedy już chłopak praktycznie stoi na skraju życia, na pomoc przybywa mu wielki szklany smok pilotowany przez jego kuzynkę. Na pokładzie stadku już na początku chłopak zostaje powiadomiony, że leci do Wolnych Królestw, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Niestety także dowiaduje się, że dziadek, który wcześniej miał po niego wpaść wyruszył na poszukiwanie swojego syna tj. ojca Alcatraza, który ponoć stacjonuje w bibliotece aleksandryjskiej. Wiedziony impulsem poznania biologicznego taty, chłopak decyduje się na zmianę kursu na Egipt. Kiedy wydaje się, że wszystko idzie jak po maśle, wielkiego szklanego smoka ktoś nagle atakuje. Wysłany przez Bibliotekarzy, stwór wcześniej przypuszcza atak na statek. Ponosząc wielkie są straty, Alcatraz i reszta rozbijają się w drodze do Egiptu, gdzieś w dżungli pośrodku dzikich zwierząt i drzew. Poprzedni jak i pierwszy tom, obydwa nie były nudne. Nie brakowało w niej humoru, jak i mrożących krew w żyłach niebezpiecznych sytuacji. Wszystkiego ponownie dopełniały pięknie wykonane obrazki i według mnie w pewnym sensie też stanowiły kawałek fabuły, jednak taką, którą czytelnik odbiera wzrokowo. Przy czytaniu spędziłam miło czas i już teraz mogę Wam zdradzić, że to nie koniec przygód nastoletniego Alcatraza, a następny tom niedługo będzie w gotowości. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2017 o godz 16:58 Miasto Książek dodał recenzję:
Alcatraz ciągle musi uciekać przed bibliotekarzami. Gdy rozpoczyna się powieść, chłopak czeka na swojego dziadka na lotniku. Jak się okazuje, on się nie zjawia, za to pojawia się nowe zagrożenie. Alcatrazowi w ucieczce pomagają jego przyjaciele. To jednak nie koniec niespodzianek, Biblioteka Aleksandryjska nadal istnieje i to podobno tam udał się ojciec, jak i dziadek. Chłopak wie, że grozi im niebezpieczeństwo i postanawia wyruszyć z misją ratunkową. Tylko czy nie jest za późno? Jakie przygody czekają na bohaterów w starożytnej Bibliotece? Jestem bardzo miło zaskoczona tą powieścią. Jak wiecie lub nie, niekoniecznie podobał mi się pierwszy tom serii. Dlatego warto dawać drugą szansę, bo możecie zostać pozytywnie zaskoczeni. "A, nie chcieliście tego wiedzieć? Przykro mi. Musicie po prostu zapomnieć, że to napisałem. Istnieje kilka łatwych sposobów, by to osiągnąć. Słyszałem, że uderzenie się tępym przedmiotem bywa skuteczne. Można wykorzystać którąś powieść fantasy Brandona Sandersona. Są wystarczająco ciężkie, a słowo daję, że to jedyna pożyteczna rzecz, jaką można z nimi zrobić." W tej części Alcatraz zdecydowanie mniej działał mi na nerwy. Zaczął robić to, co umie najlepiej, czyli psuć. Na szczęście można powiedzieć, że jako tako opanował tą moc. Pojawiają się też nowi bohaterowie jak Kaz i Australia, którzy byli świetnymi postaciami! Bardzo ich polubiłam i mam nadzieję, że pojawią się w kolejnych tomach! Jest też matka Bastylii, która była dość specyficzna i nie wiem do końca co o niej sądzić. Zdecydowanie bardziej spodobały mi się przygody Alcatraza w tym tomie. Jest więcej akcji, niespodzianek i nowych informacji. Chłonęłam to wszystko z zapartym tchem i chciałam jak najszybciej wiedzieć co będzie dalej. Zwłaszcza końcówka mocno mnie wciągnęła i nie spodziewałam się takiego obrotu spraw! Nawet mogę powiedzieć, że coraz bardziej podoba mi się forma w jakiej pisze Brandon Sandreson, zwracając się bezpośrednio do czytelnika. Czasami było to naprawdę śmieszne i już nie aż tak irytujące :D Naprawdę mi się to spodobało. Także Kości skryby uważam za naprawdę dobrą kontynuację. Nie ma tutaj syndromu drugiego tomu, za to jest z każdą częścią lepiej. Teraz to szczerze chce poznać dalsze losy Alcatraza i poznać tajemnice jego zdolności. A Was gorąco zachęcam do zapoznania się z tą serią, bo spędzicie z nią kilka godzin świetnej zabawy i pewnie tak jak ja teraz, będziecie wyczekać kolejnej części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
06-08-2017 o godz 22:59 kastepien dodał recenzję:
Kości Skryby utrzymują poziom pierwszego tomu, dostarczając ogrom rozrywki i kupę śmiechu. Naprawdę, gwarantuję, że przy tej książce nieraz kąciki Waszych ust uniosą się w górę. Autor w lekki sposób przedstawia historię, która wiele razy ociera się o granicę absurdu. Jego wyobraźnia nie zna granic. Kiedy okazywało się, że nic dziwniejszego stać się już nie może – działo się. Akcja mknęła przed siebie, a niezbyt fajne czynności zmieniały się w osobliwe talenty wywołujące zazdrość u innych. W wizji Sandersona wystarczy opanować psucie rzeczy czy gubienie się nawet na prostej drodze, a można zamienić to w potężną moc. Również w akcję wplata absurdalne wątki oraz rozwiązania. Alcatraz w najważniejszych momentach przerywa swą opowieść i wtrąca niezwiązane z tematem historie (Serio. Przeczytacie tu nawet o króliczkach z bazukami). Głównie jednak zwraca się do czytelników, nawiązując rozmowę niczym podczas spotkania na podwórku, a nie w trakcie hiperniebezpiecznej misji. Wszystko dla spotęgowania napięcia i ciekawości. I świetnie mu to wychodzi. Kości Skryby nie są jednak totalnym oderwaniem od rzeczywistości. Autor nie przedstawia samych przygód pełnych dziwnych sytuacji. Zdarzają się tu i poważniejsze momenty, podczas których bohaterowie poruszają tematy życiowych problemów – niechcianych obowiązków i przyczepiania etykietek. Choć to zabawa wybija się na pierwszy plan, znajdzie się tu miejsce i dla nauki. Drugi tom serii o Alcatrazie Smedrym, podobnie jak pierwszy, jest mieszanką niedorzeczności i wciągających przygód. To powieść, przy której każdy, niezależnie od wieku, oderwie się od szarej codzienności. Biegnijcie więc do księgarni i razem z Alcatrazem odkryjcie prawdę skrywaną przez Bibliotekarzy. Za fasadą Biblioteki Aleksandryjskiej, do której udają się bohaterowie, wiele się dzieje. Kto wie, może podobne rzeczy wyprawia się i w miejskiej, tuż obok Waszego domu? szumiabooki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2017 o godz 16:33 Agnieszka Michalska dodał recenzję:
Chociaż książki młodzieżowe już dawno przestały mnie interesować, to nie mogłabym przejść obojętnie obok powieści Brandona Sandersona. Nawet, jeżeli byłaby to ilustrowana bajka dla dzieci. Ten pisarz posiada niebywały dar do pisania, który sprawia, że każde jego dzieło jest swoistą ucztą dla wyobraźni. I tak też było w przypadku Piasku Raszida – pierwszego tomu cyklu Alcatraz kontra Bibliotekarze. Przy lekturze tej książki bawiłam się wyśmienicie i z przyjemnością wracam myślami do czasu spędzonego z Alcatrazem Smedry. Oczywiście, samo wydawnictwo szybko nie dało nam o nim zapomnieć, bo już dwa miesiące później zaserwowali nam kolejną część. Kości skryby - to właśnie o niej postaram się wam nieco opowiedzieć. Ciąg dalszy: http://jar-of-books.blogspot.com/2017/07/kosci-skryby-brandon-sanderson.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2017 o godz 11:28 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Przed nami kolejna część przygód Alcatraza. Tym razem infiltruje on Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi. Poza tym szuka swojego ojca, który jak się okazuje, wcale jednak nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Alcatraz oczywiście nie jest sam. Towarzyszą mu między innymi Bastylia oraz jej matka. Chłopak będzie musiał zmierzyć się z tajną sektą złodziei dusz - ze Skrybami. Poprzednia część przygód Alcatraza spodobała mi się na tyle, że nie mogłam doczekać się kontynuacji. Kiedy ta w końcu wpadła w moje ręce, nie potrafiłam się od niej oderwać i pochłonęłam ją w ciągu kilku godzin. Jeśli znacie poprzednią część, wiecie, że jest to dość nietypowa książka. Główny bohater lubi rozmawiać z czytelnikami i czasem nieźle gra im na nosie, celowo wprowadzając w błąd. Tak jest i tym razem. Nie zabrakło dygresji, które nie są związane z zasadniczą akcją, namawia nawet do sprofanowania książki. Jeszcze niedawno Alcatraz był chłopcem, który tułał się po kolejnych rodzinach zastępczych i miał niezwykły dar do niszczenia wszystkiego, co było w zasięgu jego ręki. Tym razem może i nie sieje takiego zamętu, ale na pewno nie może narzekać na nudę. Przy okazji poznaje kolejnych członków swojej rodziny. Między innymi nieco zakręconego brata swojego ojca, który posiada niezwykły talent do gubienia się i miał duży kompleks z powodu niewielkiego wzrostu, ale w sumie to był całkiem poczciwy człowiek. Od niego Al dowiaduje się co nieco na temat swojej matki. Co konkretnie powiedział mu wuj? O tym już musicie przekonać się sami. W powieści mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, dzięki czemu łatwo jest nawiązać więź z chłopcem. Sporo tu dowcipów, całość jest napisana w bardzo lekki sposób i pochłania się ją w mgnieniu oka. Spodobało mi się to, że Brandon Sanderson z przymrużeniem podszedł do swojej twórczości. Zwróćcie na to uwagę, gdy będziecie czytać o tym, co Al mówi na temat literatury fantastycznej. Moim zdaniem książka utrzymała poziom poprzedniej części. Dobrze bawiłam się w trakcie lektury i nie byłam nawet specjalnie zła na Alcatraza, który kilka razy dość poważnie wyprowadził mnie w pole. Zdążyłam się przyzwyczaić do tego, że jest kłamczuchem. W przygotowaniu jest kolejna część przygód tego chłopca. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się jej już doczekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-07-2017 o godz 22:26 Meggie dodał recenzję:
Świat pełen jest niespodzianek, o czym nie raz przekonał się Alcatraz. Mroczni bibliotekarze tylko czekają na potknięcie z jego strony, by uzyskać przewagę i wprowadzić jeszcze większy zamęt. Młody Smedry wyrusza do Biblioteki Aleksandryjskiej, która istnieje mimo mylnych informacji na ten temat. Okazuje się, że wypożyczanie książek i chęć zdobycia wiedzy mogą być bardzo niebezpieczne – można stracić duszę. W podróży towarzyszy mu Bastylia, lecz nie tylko. Poznaje kolejnych członków rodziny. Przyjdzie im zmierzyć się z mrocznymi i bezwzględnymi najemnikami Kości Skryby. Kto wygra tę rozgrywkę? Jakie zagadki skrywa tajemnicza Biblioteka Aleksandryjska? Lektura pierwszej części serii „Alcatraz kontra Bibliotekarze” („Piasek Raszida”) okazała się przyjemna i pełna przygód. Sądziłam, że wiem czego oczekiwać po tomie drugim i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Kolejna część okazała się lepsza od poprzedniczki, o czym postaram się Was przekonać. Dla miłośników książek, już sama biblioteka kojarzy się z regałami po brzegi wypełnionymi książkami, a co dopiero Biblioteka Aleksandryjska. Miejsce, w którym gromadzona jest wiedza z każdej dziedziny. Z zewnątrz wygląda niepozornie, ale wewnątrz pełna jest ukrytych przejść, pułapek i mrocznych kustoszy. Łatwo w niej się zatracić i pozostać na zawsze. Jest niczym labirynt, w którym trudno przewidzieć, co czyha za rogiem. To w jej zakamarkach przyjdzie zmierzyć się Alcatrazowi z Kośćmi Skryby. Kto lub co to jest? Tego Wam nie zdradzę, lecz cechuje ich bezwzględność i mrok w sercu oraz olbrzymia siła. Fabuła po raz kolejny świadczy o bogatej wyobraźni autora. Jest ciekawie i dynamicznie. Cały czas coś nowego się dzieje i na nudę narzekać nie można. Bohaterowie co rusz trafiają na kolejne przeszkody, bądź łamigłówki do rozwikłania. Wynik niektórych jest dosyć zaskakujący. Sceneria, w której rozgrywają się wydarzenia przyciąga klimatem i intryguje. Któż nie chciałby znaleźć się w takim miejscu, pełnym zagadek i wypełnionym książkami. To trochę jak poszukiwanie skarbów, chociaż cel tej wyprawy nie na tym polega. Alcatraz podąża śladami dziadka, równocześnie poszukując ojca, którego jeszcze nie zdążył poznać. Bohaterowie stanowią oryginalną gromadkę o niebanalnych talentach. Alcatraz ma talent do psucia, o czym można było się przekonać w poprzedniej części, chociaż i w tej bardzo mu się przyda. A co powiecie o talencie do gubienia się? To atrybut jednego z nowych bohaterów. Takie talenty mogą mieć tylko Smedry, a w tej części pojawią się kolejni członkowie tej niesamowitej rodziny. Alcatraz pod względem charakteru przypomina mi trochę Gregora z serii „Kroniki Podziemia”. Nie chce być bohaterem, ani przywódcą, ale siłą rzeczy wciąż musi mierzyć się z nowymi przeciwnościami losu i często łut szczęścia sprawia, że wychodzi cało z opresji. Postać wzbudza sympatię i z uwagą śledzi się jego los. Sympatię wzbudza też Bastylia, chociaż z pozoru stara się robić wiele by tak nie było. W tej części pojawia się Kaz – bratanek Alcatraza, który wprowadza do opowieści sporo humoru, szczególnie zbiorem faktów dotyczących niskich ludzi. Jest jeszcze Australia, dosyć nieporadna, ale miła. „Kości Skryby” to intrygująca przygoda rozgrywająca się w klimatycznej scenerii i wypełniona oryginalnymi bohaterami. To wyprawa w ciekawym gronie do niezwykłej, przepastnej i tajemniczej biblioteki. Do tego należy wspomnieć o nietypowej narracji. Alcatraz sam opowiada o swoich przygodach, wtrącając anegdotki wzbudzające uśmiech. Ciekawa jestem, czym autor zaskoczy czytelnika w kolejnym tomie. http://ksiazki-moj-maly-swiat.blog.pl/2017/07/29/kosci-skryby-brandon-sanderson/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-07-2017 o godz 19:46 Klaudia Grabowska dodał recenzję:
,,Kości skryby" to powieść, która wciąga od pierwszej strony i sprawia, że czytelnik z wielką radością i ciekawością zagłębia się w coraz to kolejne przygody młodego Smedry'ego. Kontynuacja, która przewyższa pierwszy tom to rzadkość, ale panu Sanderson'owi to się udało. Tajemnicza, zabawna, niesamowicie sympatyczna historia chłopca, który stał się bohaterem, choć sam tak o sobie nie uważa. Każda kolejną stronę czytałam z uśmiechem na twarzy, sztuczki autora i wplatanie innych, nieprzydatnych wątków akurat wtedy, gdy akcja nabierała tempa, wielokrotnie doprowadzały mnie do szału. Dawno nie uśmiałam się przy żadnej książce, tak jak przy kontynuacji przygód Alcatraz'a - nie mogłam pohamować śmiechu, gdy główny bohater swoją niezręcznością niejednokrotnie ratował innych z opresji. Wiem, że kiedyś zapoznam się z innymi pozycjami wydanymi przez autora, ponieważ jego nieograniczona wyobraźnia, lekkie pióro, umiejętność zahipnotyzowania czytelnika sprawiły, że nie mogłam się oderwać! Całość recenzji dostępna na blogu: www.zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2017 o godz 17:52 Czasem tak jest... dodał recenzję:
Czy przygody trzynastolatka mogą zaciekawiać czytelnika, który w świecie literackim widział już chyba wszystko? Czy znajdzie w nim powiew świeżości i docenia inny, fantastyczny świat? Jak myślicie - da się? Też zadawałam sobie te pytania przez rozpoczęciem lektury... Pierwszą część Alcatraz przeczytałam z prawdziwą przyjemnością, dlatego też po kontynuację sięgnęłam z ciekawością, tym bardziej, że jedną i drugą część można czytać osobno. Nie zawiodłam się, a świat nastolatka, nieważne czy bajkowego czy nie na nowo mnie wciągnął. Alcatraz Smedry wraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który jednak wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Aha, jest przy nim jego najlepsza przyjaciółka Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć. A walczyć przyjdzie im z najstraszniejszymi spośród Bibliotekarzy: tajną sektą złodziei dusz, Skrybami. Czy Alcatraz i jego przyjaciele zdołają uratować dziadka Smedry’ego i ujść z życiem? Świat Ciszlandczyków, Bibliotekarzy, Wolnych Królestw, Okulatorów to świat, który poznaliście już w pierwszej części powieści. Alcatraz Smerdy nadal pomaga dziadkowi uratować Bibliotekę Aleksandryjską, lecz tym razem towarzyszy mu przyjaciółka Bastylia. Chłopak z oryginalnym darem niszczenia wszystkiego,czego się dotknie będzie miał też okazję poznać swego ojca, którego uważał za zmarłego.Trzeba przyznać, że pojawienie się w życiu młodzieńca jego dziadka mocno namieszało, ale i spowodowało, że przygoda goni przygodę. Chłopak nadal ma spore poczucie humoru, z którego sam chyba sobie nie zdaje sprawy, bo wszystko, co mówi, tratuje bardzo poważnie, ale widać wyraźnie, że ma spory dystans do własnej osoby, ale i sporo kompleksów. Pierwszoosobowa narracja dodatkowo pozwoliła na głębsze poznanie sposobu myślenie chłopaka, aczkolwiek chyba nigdy do końca go nie zrozumiem. Autor postawił w fabule na kompletny misz masz, co wcale nie jest tu wadą, jednak trochę trzeba się nagłowić, żeby poskładać wszystko w jedną całość. W każdym razie nie śmiałabym nazwać powieści mało oryginalną. Świetnym zagraniem jest rozmawianie autora z czytelnikami - tak, on z nami rozmawia, a dodatkowo wtrąca dowcipy niezwiązane z fabułą, czy swoje przemyślenia dotyczące literatury. czegos takiego na pewno jeszcze w książce nie spotkaliście. Nie zabrakło też i mądrego przekazu, o tym, jak ważna w życiu jest przyjaźń, ale taka prawdziwa, na całe życie i wzajemna, oraz to, że bohaterstwo to wcale nie walka na śmierć i życie, ale walka z własnymi demonami. Jak dla mnie historia genialna i tak różna od innych tego typu powieści. Autor jest geniuszem w bawieniu się w literackiego kotka i myszkę z czytelnikiem, a tym jak to robi, zaciekawi czytelników w każdym wieku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-07-2017 o godz 11:45 Anonim dodał recenzję:
Choć po przeczytaniu pierwszego tomu przygód dzielnego Alcatraza (recenzja tutaj) nie byłam zbyt zachwycona tą serią i nie miałam ochoty sięgać po jej kolejne części, wiedziona ciekawością przeczytałam jednak drugi tom. I całe szczęście, bo jest o wiele lepszy od pierwszego! Tym razem Alcatraz wraz ze swoją przyjaciółką Bastylią wyrusza do Biblioteki Aleksandryjskiej (tak, tak, ona wciąż istnieje, to tylko wredni Bibliotekarze wmówili nam że została zniszczona, by ukryć w niej wszystkie książki, jakie kiedykolwiek powstały na naszej planecie) aby ratować swojego ojca, który ponoć zaginął w jej czeluściach. Na przeszkodzie stają demoniczni kustosze tejże biblioteki oraz Kości Skryby, kolejna potężna organizacja bibliotekarzy. Aby wyjść z tarapatów Alcatraz musi ponownie użyć swoich nietypowych „talentów” oraz dzielnie współpracować z nowymi towarzyszami niedoli. Czemu druga część wydaje mi się lepsza od pierwszej? Cyba więcej tu porządku i logicznego ciągu zdarzeń. O ile „Piasek Raszida był dla mnie jednym wielkim chaosem, o tyle „Kości Skryby” przypominają coś w rodzaju gry planszowej czy komputerowej w której każdy ruch wynika z poprzedniego i jest zapowiedzią następnego. Po drugie, ja sama zaczęłam dostrzegać w tej powieści drugie dno przez co nie wydaje już mi się niedopracowaną fantasy dla młodszych nastolatków, lecz książką z psychologicznym przesłaniem. Alcatraz – jak wiedzą wszyscy ci co czytali część pierwszą – jest fajtłapą, życiowym nieudacznikiem, którego życie jest pasmem klęsk. Nagle spotyka on na swojej drodze osoby, które twierdzą, że tak naprawdę jest on przywódcą znamienitego rodu i posiada talenty pozwalające uratować ludzkość przed zagładą. Przekonany o tym chłopiec zaczyna wreszcie wierzyć w siebie i rzeczywiście dokonuje nadzwyczajnych czynów (z jakże świetną autosugestią mamy w tym przypadku do czynienia!). Co ciekawe, wszelkie wady jego i jego krewnych do tej pory utrudniające im życie (takie jak np. spóźnianie się, psucie przedmiotów, gubienie się) nagle zaczynają być uważane za „talenty”, dzięki którym można uniknąć wielu niebezpieczeństw i wyjść cało nawet z najgorszych opresji. I znów genialna technika psychologiczna: słabość charakteru staje się zaletą, „talentem”, pomaga w życiu, a nie utrudnia go. Tyle z nowości. W drugim tomie przygód Alcatraza Brandon Sanderson wciąż zachowuje cechy charakterystyczne dla jego stylu: wplata dygresje na temat swego sposobu pisania, przekomarza się z czytelnikiem, wprowadza go w błąd by za chwilę okrutnie wykpić :-) (I tu niestety WIELKA pomyłka Wydawcy: największy sekret książki, tajemniczy zwrot akcji do którego Sanderson prowadzi nas przez szereg zagadek i niedomówień, zostaje nieopacznie zdradzony w zajawce kolejnego topu serii). Mniej jest tu za to (na szczęście!) magii związanej z okulatoryjnymi soczewkami, dzięki czemu łatwiej mi się w tej książce połapać (w poprzedniej ich nadmiar bardzo działał mi na nerwy). Całość – podobnie jak pierwszą część – ubarwiają świetne, nieco komiksowe rysunki autorstwa Hayley Lazo. Bohaterowie niestrudzenie toczą ciągłą walkę o informacje, bo – jak twierdzi dziadek Smedry - „Informacja, chłopcze. (…) Potężniejsza od każdego miecza czy pistoletu.” Pojawia się zatem kolejne przesłanie tej książki: wygrywa nie siła, lecz wiedza. Brandon Sanderson już zapowiada, że wkrótce ukaże się trzecia część cyklu zatytułowana „Rycerze Krystalii”. Póki co akcja się rozwija, kunsztu nabiera też pisarstwo Sandersona, także mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Po przeczytaniu drugiego tomu przygód Alcatraza cofam to co napisałam w poprzedniej recenzji i zachęcam do sięgnięcia po tę serię, choć może lepiej zacząć ją zgłębiać od drugiego tomu (mimo że sam Brandon Sanderson przestrzega, że jest to „bardzo zły nawyk – gorszy nawet niż noszenie niedopasowanych skarpetek).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2017 o godz 09:13 zaczytanamarzycielka8 dodał recenzję:
Wydawnictwo IUVI zrobiło mi nie lada prezent. Jak wiecie, bardzo zachwalałam nową serię Brandona Sandersona „Alcatraz kontra bibliotekarze „. Dlatego, gdy odebrałam paczkę i zobaczyłam książkę „Kości skryby „nie czekałam długo, aby po nią sięgnąć. Nie zawiodłam,się a wręcz drugi tom podobał mi się znacznie bardziej niż poprzedni. Alcatraz w końcu zaakceptował swój dar, teraz nie uważa,go za pech a wręcz traktuje zniszczenia jako swój talent. Okazuje się, że ojciec chłopaka żyje i chłopiec chce go jak najszybciej odnaleźć. Dlatego udaje się do biblioteki aleksandryjskiej. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że podstępni bibliotekarze podążają jego śladem. Biblioteka Aleksandryjska to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w Ciszlandach, lordzie Smedry - ciągnęła Draulin. - Większość zwyczajnych Bibliotekarzy jedynie zabije cię lub uwięzi. Kustosze z Aleksandrii jednak odbiorą ci duszę. Książka przepełniona jest humorem. Kto zna, styl pisania Sandersona wie, o czym mówię. Jednak odniosłam wrażenie, że czasami autor na siłę próbował poprawić nam humor w najmniej odpowiednich momentach. Narratorem książki jest, Alcatraz, przez co książkę czyta się z zapartym tchem. To jak ten chłopiec prowadzi narrację to normalnie mistrzostwo. Nie raz wprowadza czytelnika w błąd tylko po o, aby później przyznać się do kłamstwa. Alcatraz to tak naprawdę zwyczajny chłopak. Podoba mi się, że Sanderson nie zrobił z chłopaka niepotrzebnego super bohatera. To coś nowego, bo ostatnio takich bohaterów jest aż na pęczki. Ja jestem zadowolona z lektury i naprawdę pokochałam tego zwariowanego chłopca. Jeśli lubicie styl pisania autora, ale nie czytaliście, jeszcze tej serii to jak najbardziej wam ją polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-07-2017 o godz 22:28 Alessandra dodał recenzję:
www.magicznerecenzje.blogspot.com Tym razem Alcatraz znowu pakuje się w kłopoty. Chłopak kontaktuje się ze swoim dziadkiem, który mówi mu, iż znajduje się w Bibliotece Aleksandryjskiej i poszukuje ojca Alcatraza. Główny bohater bez zastanowienia postanawia udać się tam, by pomóc swojemu dziadkowi. W tej wyprawie towarzyszy mu Bastylia, jej matka oraz dwóch nowo poznanych kuzynów. Nie będzie to łatwa wyprawa, gdyż w Bibliotece Aleksandryjskiej znajdują się przerażający kustosze, należący do sekty Kości Skryby i będący najstraszniejszymi wśród Bibliotekarzy. Nic jednak nie cofnie Alcatraza przed uratowaniem dziadka oraz być może odnalezieniu ojca... "Kości Skryby" to druga część serii "Alcatraz kontra Bibliotekarze". Pierwszy tom był według mnie niebanalny i dostarczył mi niemało rozrywki z czytania. Podobnie jest z tym, który śmiało dorównuje swojej poprzedniczce. Przygody Alcatraza, a głównie jego walka z podstępnymi Bibliotekarzami, są intrygujące. W tym miejscu muszę również pogratulować autorowi wyobraźni, bo to, co zawarł on w tej książce, jest z pewnością bardzo oryginalne. Właściwie to Brandon Sanderson wcale nie napisał tej powieści. Jej autorem tak naprawdę jest sam główny bohater, Alcatraz Smedry. I to on przestrzega nas przed Bibliotekarzami, którzy rządzą światem. Nie dajcie się zwieść ich sztuczkom! Fałszują historię i naukę, ukrywają prawdziwe fakty. To przez nich książka ta musiała być wydana jako fantastyczna, podczas gdy przecież w rzeczywistości jest autobiografią. Alcatraz chce nam uświadomić, byśmy nie wierzyli we wszystko, co słyszymy. Alcatraz to przykuwający uwagę narrator. Na początku każdego rozdziału zwraca się do czytelników, wyjaśniając niektóre sprawy lub podejmując zupełnie nieistotne tematy. Nazywa siebie kłamcą i całkiem przypadkowo ma tendencję do przerywania akcji w najbardziej emocjonującym momencie. Ale to przecież dzięki niemu ta opowieść jest taka niezwykła. Poznajemy także kilku nowych bohaterów, na przykład matkę Bastylii. Jej relacje z córką nie są dość dziwne i zdecydowanie nie najlepsze, ale mam nadzieję, że to się jakoś zmieni, a ten wątek zostanie rozwinięty. W fabule pojawiają się także inni członkowie rodziny Smedrych, co z kolei owocuje nowymi dziwacznymi talentami, które dla zwykłych ludzi mogłyby być przekleństwem, a dla nich to prawdziwy dar. Jeśli już o talentach mowa, muszę wspomnieć o Alcatrazie i jego skłonności do psucia różnych rzeczy. Chłopak teoretycznie nauczył się, jak kontrolować tę umiejętność, jednak wciąż w niektórych sytuacjach nie umie nad nią zapanować. Ten dar odgrywa także swoją większą rolę w książce. Kontynuacja "Piasku Raszida" przypadła mi do gustu tak samo pierwszy tom. Teraz tylko czekam, aż pojawi się trzecia część i mam nadzieję, że będzie równie dobra jak jej poprzedniczki. Historia o Alcatrazie bawi i przynosi niezłą rozrywkę. Polecam ją absolutnie wszystkim, którzy są zainteresowani. Warto przecież sięgnąć po coś, co wyjawia prawdę o świecie i ostrzega przed Bibliotekarzami, czyż nie? ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Z głową w gwiazdach Bennett Jenn
4.8/5
26,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Twoje fotografie Robinson Tammy
4.8/5
26,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni Namsara Ciccarelli Kristen
4.4/5
26,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiśniowe serce Cassidy Cathy
4.7/5
20,93 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Odwrócone Chewins Hayley
4.6/5
20,93 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ogień i woda. Tom 1 Scott Victoria
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kamień i sól Scott Victoria
4.6/5
26,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na krawędzi wszystkiego Giles Jeff
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni inaczej Robinson Tammy
4.6/5
24,43 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lato Eden Flanagan Liz
4.3/5
29,49 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierworodna Lee Tosca
4.7/5
26,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Frigiel i Fluffy. Powrót Smoka Kresu Opracowanie zbiorowe
5/5
25,99 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pax Pennypacker Sara
4.5/5
20,93 zł
29,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.