Kochałam Stalina (okładka  miękka, 09.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

W języku rosyjskim słowo „lubow” oznacza zarówno miłość, jak też imię autorki i już to wskazuje na pikantną dwuznaczność historii, którą czytelnik znajdzie w pamiętnikach uwielbianej przez mieszkańców ZSRR odtwórczyni głównych ról w takich filmach jak „Świat się śmieje” czy „Wołga, Wołga”. Romans Stalina i artystki był skrzętnie skrywaną tajemnicą. Sama Orłowa zastrzegła, że jej wspomnienia mogą się ukazać dopiero po 25 latach od jej śmierci. Książka, którą przemycono do Chin, mało nie przepadła w czasach rewolucji kulturalnej. Co połączyło czołową radziecką artystkę i ojca narodu? Co widzi zakochana kobieta w mężczyźnie, przed którym innych paraliżuje lęk? Czy Stalin miał inne, bardziej „ludzkie” oblicze? Ta książka udowadnia, że najciekawsze historie pisze życie.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1127266469
Tytuł: Kochałam Stalina
Autor: Orłowa Lubow
Wydawnictwo: Wydawnictwo Bellona
Język wydania: polski
Język oryginału: rosyjski
Liczba stron: 300
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-09-29
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 217 x 30 x 137
Indeks: 19915357
średnia 4,3
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
2 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
28-09-2016 o godz 19:05 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Był czas, gdy wydawało mi się, że mam wystarczające doświadczenie, żeby rozumieć ludzi. Teraz wielu rzeczy nie rozumiem i nie chodzi tu wcale o brak doświadczenia..."

Wydawać by się mogło, że przy takim tytule "Kochałam Stalina" i podtytule "Spowiedź gwiazdy radzieckiego kina" będzie to publikacja w głównej mierze poświęcona uczuciu łączącym Lubow Orłową i Józefa Stalina. A jednak okazała się ona znacznie bogatsza i ciekawsza niż przypuszczałam. Mnóstwo w niej poświęcono kondycji radzieckiego kina, ideowych uwarunkowań jego rozwoju, znakomitych postaci rzutujących na jego jakość i charakter. Sporo o poezji, literaturze, teatrze, aktorach i reżyserach. W książce nie zabrakło również pewnego rozliczenia, bilansu strat i zysków, odwołań do życiowych doświadczeń i przekonań. Interesujące rozmyślania i refleksje, z perspektywy pięknej i utalentowanej kobiety sukcesu, podziwianej i adorowanej aktorki, spełnionej artystki, której jednak nie ominęła krytyka, zawiść, zazdrość i nienawiść. Wiele życzliwych słów i duże uznanie dla męża Orłowej, znakomitego reżysera, Grigorija Aleksandrowa. Znajdujemy potwierdzenie niezwykłych relacji ich łączących, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Symbioza artystów, partnerujących dla obopólnych korzyści i sukcesów, ale również darzących się ciepłym uczuciem i zaufaniem. Książka jest cennym dokumentem, utrwaleniem bogatych wspomnień, zobrazowaniem klimatu lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku, okiem reprezentantki radzieckiej elity, dopuszczonej do spotkań z przywódcą narodu, otoczonej przez niego dyskretną i czujną opieką, zapewniającą do pewnego stopnia nietykalność i imitację bezpieczeństwa. Bardzo ciekawa propozycja czytelnicza, napisana w przystępny i wciągający sposób, spojrzenie przez okno historii, wielokrotnie nas zadziwia, skłania do zadumy. Z jednej strony uderzają pewne niejednoznaczności i wątpliwości, ale z drugiej zastanawiamy się nad intensywnością i rodzajem relacji łączących Orłową i Stalina.

W oczach Lubow, zakochanej kobiety, Stalin staje się wyidealizowaną postacią, uosobieniem zachwytu, podziwu i uwielbienia. Wygląda, że jest w tym wielka naiwność, kompletne przesiąknięcie ideologią, a także swoiste wyrażenie wdzięczności. Wrażenie wyczuwalnej sztuczności, teatralności, niesamowitej siły kultu jednostki, podtrzymują używane przez autorkę określenia jak "prawdziwy rozum krajowy", "mądry starszy kolega", czy "niezwykły wielki człowiek". Zastanawiające, czy było to faktycznie głębokie uczucie do mężczyzny czy raczej ślepa miłość do Wodza, a może oba obrazy nakładały się na siebie. Wyczuwamy nieustanne pilnowanie się, aby nie powiedzieć czegoś, co nie spodobałoby się Stalinowi, odgadywanie odpowiedzi, jakie chciałby usłyszeć na zadane pytania. Ciągła niepewność i trzymanie dystansu, pomimo zapewnień o bliskości, musi zaskakiwać. Wprawia w zdumienie dostrzeganie u Stalina tylko domniemanych pozytywnych cech, jego uprzejmości, skromności, wrażliwości i elokwencji, nieustanne podkreślanie silnej osobowości, pracowitości i poświęcenia dla narodu. Całkowite ignorowanie oczywistych przesłanek dyktatorstwa, terroru i ludobójstwa. A może romans trwający od 1933 do 1940 roku był formą zabezpieczenia się ze strony Orłowej w tych jakże skrajnie niebezpiecznych czasach? Co ciekawe, aktorka zażyczyła sobie, aby wspomnienia zostały wydrukowane dopiero dwadzieścia pięć lat po jej śmierci, w tym czasie pokrył je kurz i zapomnienie, znacznie później zostały przypadkowo odkryte, uratowane i przedstawione światu.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-11-2016 o godz 23:14 przez: Arturion
Naprawdę nie mogę dać więcej gwiazdek, choć chwała Bellonie, że zdecydowała się na publikację tego kuriozum.
Książka jest istotna jako dokument epoki (apogeum terroru stalinowskiego), mówi wiele o radzieckim kinie, także od strony rozgrywek personalnych i układzików - tu opisanie Eisensteina jako wyjątkowego szkodnika i zazdrośnika. Ale meritum wspomnień to spotkania ze Stalinem, w tym dość szczegółowy, choć bez "momentów" opis ich romansu. Przypadł on na lata 1833-49, czyli - zagwarantował artystce nietykalność, a może i coś więcej... Orłowa o ludziach (prócz Stalina) pisze wyłącznie posługując się inicjałami (tu pochwała za przypisy). I tak dowiadujemy się, że Orłową i jej męża piętnował szczególne nieprzyjemnie W.Z., czyli Wiktor Zysman, czyli... Bruno Jasieński, który dał gardło 17 września (nomen omen) 1938 r. Może i Orłowa nie przyłożyła się do tego, a może jednak? Z krytyków denerwował ją - jak sama pisze - najbardziej, cóż szkodziło szepnąć słówko Wodzowi?
Książka ciekawa, lecz mało gwiazdek ze względu na stopień zindoktrynowania autorki. Stalin jest Wielki, Czuły, Rozumiejący. Po prostu "Ziutek Słoneczko", dzięki promieniom którego rośnie wszystko, co żyje. O tym, że wiara w przewodnią i dziejową rolę Józefa S. byłą prawdziwa, świadczy i to, że Orłowa zaczęła pisać wspomnienia w chwili wyrzucenia Stalina z mauzoleum (gdzie leżał obok Lenina). Po prostu na znak protestu. I co artystka zrobiła z tymi wspomnieniami, o których wiedziała, że nie mają w sowietach szans na publikację? Zaniosła do chińskiej (w czasach Mao) ambasady! Wiadomo, Chińczycy Wodza Wszechczasów uszanują. No i uszanowali poniekąd. Wspomnienia wydano w małym nakładzie do użytku wewnętrznego, ale przynajmniej jeden egzemplarz wydostał się poza Mur (całkiem niedawno zresztą) i stąd ta książka i u nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Afganistan na kołach
4.9/5
33,40 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przetrwać Belize
5/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księżna Diana
4.6/5
27,73 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ja, Klaudiusz
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatnia walka
5/5
31,44 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojna informacyjna
5/5
59,56 zł
89,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cholula 1519
5/5
20,70 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzecia Rzesza Opracowanie zbiorowe
5/5
26,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wielki Cyrk
5/5
26,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwaj Panowie
5/5
23,35 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Drony
5/5
49,43 zł
69,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego