Jak poznałem Świętego Mikołaja (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 25,97 zł

25,97 zł 34,99 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Jackson wie wszystko o latających reniferach, elfach produkujących zabawki w sekretnym warsztacie na biegunie północnym oraz o magii, dzięki której Święty Mikołaj dostarcza prezenty do wszystkich dzieci na świecie w jedną noc. Nie ma za to pojęcia, jak Święty Mikołaj z o s t a ł Świętym Mikołajem.

Wszystko się zmieni, gdy pewnej wigilijnej nocy chłopiec spotka Mikołaja i usłyszy jego niesamowitą opowieść. Ta historia całkowicie go zaskoczy, ale przecież każda dobra historia jest zaskakująca...

Ben Miller jest brytyjskim aktorem i komikiem, który wraz z Alexandrem Armstrongiem stworzył The Armstrong and Miller Show, jeden z najpopularniejszych duetów komediowych w Wielkiej Brytanii. Zasłynął rolą inspektora Richarda Poole’a w popularnym serialu Śmierć pod palmami, a na srebrnym ekranie wystąpił m.in. u boku Rowana Atkinsona w szpiegowskiej komedii Johnny English: Nokaut oraz zagrał pułkownika Lancastera w filmie Paddington 2.

W 2018 roku zadebiutował jako utalentowany autor książek dla dzieci powieścią Jak poznałem Świętego Mikołaja i natychmiast podbił serca młodych czytelników dzięki ekscytującym, pełnym humoru, a jednocześnie ponadczasowym historiom.
Choć dla zawodu komika porzucił karierę naukową, do dziś fascynuje się fizyką, a swoją miłość do niej wykorzystał, pisząc Chłopca, który zniknął świat.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
 

ID produktu: 1336250419
Tytuł: Jak poznałem Świętego Mikołaja
Autor: Miller Ben
Tłumaczenie: Kleszcz Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wilga
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-09
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 180 x 10 x 100
Indeks: 53214133
średnia 4,8
5
36
4
4
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
26-11-2022 o godz 17:48 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Pogodna, ciepła i interesująca opowieść wigilijna dla dzieci, nawet starszych przedszkolaków zaciekawi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2022 o godz 13:33 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna książka! Uczy dzieci, że pieniądze nie są najważniejsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2023 o godz 09:49 przez: mooniska | Zweryfikowany zakup
Syn pochłonął książkę w czasie świątecznym i bardzo mu się podobała
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-12-2022 o godz 15:26 przez: Dariusz | Zweryfikowany zakup
Ok dla dziecka minimum 7
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-12-2022 o godz 08:39 przez: z ksiazka w plecaku
[współpraca reklamowa] Wydawnictwo Wilga Kim naprawdę jest Święty Mikołaj? Dlaczego przynosi nam prezenty? I jak udaje mu się je dostarczyć do wszystkich w jedną noc? Odpowiedzi na te pytania szukają co roku dzieci. Ale nie tylko one. Również bohater wspaniałej książki dla młodych czytelników „Jak poznałem Świętego Mikołaja”. Jackson postanawia w noc przed Bożym Narodzeniem poczekać na Świętego Mikołaja. I udało mu się go spotkać. Przez komin wszedł niewielki Elf, który podawał się za tego, na którego czekał chłopiec. Nasz Elf to Torvil Wigilijny. Posiadał on fabrykę zabawek i był bardzo bogaty, ale swój majątek zachowywał tylko dla siebie. Nie miał rodziny, ani przyjaciół. Wychowywał się w sierocińcu, a jego ulubionym hobby było niewydawanie pieniędzy. „Jak poznałem Świętego Mikołaja” to historia o Elfie, który większość swoje życia był sknerą i przez to nie zbyt lubianym wśród innych elfów. Wigilijny opowiada chłopcu swoją młodość, jak trafił do sierocińca i jakie mu tam imiona nadawano. O swojej jedynej przyjaciółce, Gerdzie i o tym jak poznał renifera Rudolfa, a następnie jak został tym, który roznosi prezenty i jest uwielbiany na całym świecie. Książkę polecam każdemu bez względu na wiek. Jest cudowną lekturą wprowadzającą nas w klimat zimowo-świąteczny. Wraz z bohaterami książki przeżywamy niesamowite przygody. Napisana jest w stylu znanej „Opowieści wigilijnej”, ale przeszłość, teraźniejszość i przyszłość nie jest aż tak drastyczna jak w oryginalnej wersji. Książka skłania do refleksji nad swoim postępowaniem. Warto czasami zatrzymać się i zastanowić się, co robimy źle, czy kogoś nie krzywdzimy i co najważniejsze, czy potrafimy naprawić swoje błędy. Książka jest wspaniałą przygodą po świecie magii. Czyta się ją bardzo szybko, ze względu na łatwy język jakim posługuje się autor jak również ze względu na dużą czcionkę. W tej niewielkiej opowieści znajdziemy również wiele czarno-białych, ale bardzo ładnych ilustracji. Wszytko to sprawia, że książka jest miła w odbiorze. Jeśli jeszcze nie posiadacie prezentu dla Waszego dziecka, to bardzo polecam ten tytuł. Na pewno spędzicie z nim miło wspólnie czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2022 o godz 20:32 przez: Magdalena
„Gdy byłem mały, jeden z moich kolegów powiedział coś niemądrego. A mianowicie, że Święty Mikołaj nie istnieje…” Tak zaczyna się ta historia. Opowiada nam ją Jackson, który wie wszystko o latających reniferach, elfach produkujących zabawki w sekretnym warsztacie na biegunie północnym oraz o magii, dzięki której Święty Mikołaj dostarcza, w jedną noc, prezenty do wszystkich dzieci na świecie. Nie wie jedynie, jak Święty Mikołaj został tym, kim został. W wigilijną noc chłopcu udało się, na gorącym uczynku, przyłapać Mikołaja, który podczas przeprawy przez komin ulega wypadkowi. Skręcona kostka sprawia, że tym razem nie rozda dzieciom prezentów. Jackson oferuje mu swoją pomoc, a dokładnie swoje ramiona… Święty Mikołaj siedząc mu na baranach dzieli się z nim swoją magią. Bohater nie czuje zimna, może udźwignąć ciężki worek z prezentami i poruszać się z dużą prędkością, która ułatwia im wykonanie tego zadania w jedną noc. Podczas tej podróży chłopiec otrzymuje odpowiedź na nurtujące go pytanie. Jeśli chcesz ją poznać, to nie pozostaje Ci nic innego jak sięgnąć po tę książkę. Ta historia to zmodyfikowana, współczesna i delikatniejsza wersja „Opowieści wigilijnej” Dickensa. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są łagodniejsze od oryginału i bardziej baśniowe. Książka ukazuje jak ważne jest, aby potrafić spojrzeć na siebie i swoje zachowanie stojąc z boku, bo wówczas łatwiej zobaczyć swoje wady i błędy. Wskazuje, że nie jesteśmy nieomylni, że często dopowiadamy sobie tego, czego nie wiemy, ale jednocześnie potrafimy przyznać się do błędu i go naprawić. Pokazuje nam, że nigdy nie jest za późno na poprawę swojego, niewłaściwego zachowania oraz fakt, że pieniądze szczęścia nie dają, a samotność to cierpienie dla duszy. Z tekstem idealnie współpracują czarno-białe ilustracje @danielajterrazzini, a duża czcionka sprawia, że historię czyta się bardzo szybko. Jeśli szukasz świątecznego prezentu 🌲, albo ciekawej historii na zimowy ❄ wieczór to namawiam do zapoznania się z tą książką. Czytałam ją z ogromną przyjemnością. Magia, tajemnica, ciekawa opowieść – czego chcieć więcej. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2022 o godz 11:22 przez: Aleksandra
Znacie "Opowieść wigilijną"? Pewnie większość z Was oglądała film bądź czytała książkę, gdyż to bardzo znana historia 🙂 To pytanie jest zadane nie bez powodu, ponieważ jeśli byliście oczarowani wspomnianą lekturą/filmem, to "Jak poznałem Świętego Mikołaja" wywoła u Was podobne wrażenia. Jest to piękna, klimatyczna powieść, która złapie za serce dorosłego czytelnika, jak i dzieci. Każde dziecko marzy o tym, by przyłapać Mikołaja przy podkładaniu prezentów, jedzeniu ciasteczek, które popija mlekiem. Co jednak zrobi, gdy taka okazja się nadarzy? Jackson, bohater książki, przyłapie Mikołaja, który zakrada się do jego domu przez komin. Nie boi się, jest podekscytowany i ciekawy przybyłego gościa. Będzie miał sposobność poznać historię starszego pana, który rozwozi prezenty dzieciom na całym świecie. Historia ta sięga dalekiej przeszłości Świętego Mikołaja, do samego dzieciństwa, które do łatwych nie należało. Na pewno miało to duży wpływ na późniejsze postępowanie przyszłego Świętego. Szczegółów nie zdradzę, gdyż byłby to ogromny spoiler, ale gwarantuję, że zostaniecie wciągnięci w urzekającą historię. Czcionka jest większa, przejrzysta, dzięki czemu dzieci, które już płynnie czytają, będą pochłaniały perypetie o Jacksonie i Mikołaju z niesłabnącym zainteresowaniem. Książka podzielona jest na rozdziały, a teraźniejszość, w której to Jackson spotyka Świętego Mikołaja, miesza się z przeszłością tytułowego bohatera. Takie historie mają w sobie dużo ciepła. Niosą nadzieję, przedstawiając przykrą przeszłość, której kolejne wydarzenia kiełkują w dobro. Ben Miller stworzył kolejną historię o Świętym Mikołaju, która mogłaby być prawdziwa. To od nas zależy, w którą wersję uwierzymy 🙂 Przepiękne czarno-białe ilustracje dopełniają treść. Pomagają zobrazować postaci występujące w książce i są warte docenienia. Jestem zachwycona! "Jak poznałem Świętego Mikołaja" to idealny prezent pod choinkę dla dzieci. Poznając jedną z wielu historii o ukochanym świętym, będą się zastanawiały, która wersja jest prawdziwa. A może mają własne teorie? Kto wie! Z przyjemnością polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2022 o godz 01:39 przez: anonymous
Jackson to jeden z tych bohaterów świątecznej literatury dla młodszych, którzy za cel obierają przyłapanie Świętego Mikołaja na podkładaniu prezentów. Chłopiec musi upewnić się, że wszystko, w co wierzy, nie jest jedynie kłamstwem, a gdy już uda mu się to potwierdzić — okazuje się być to dopiero początkiem. Bo jak właściwie Święty Mikołaj został Świętym Mikołajem? Kim był wcześniej i jak wygląda jego historia? Jackson musi zaspokoić swoją ciekawość! Historia o skąpcu, który zamknął swoje serce na innych, a surowy bywał nawet dla siebie samego. O elfie, który potrzebował jednej nocy, by dostrzec prawdę i postanowić zmienić wszystko. A to za sprawą renifera Rudolfa, choinki oraz bałwana, którzy nawiedzają go niczym duch świąt przeszłych, teraźniejszych oraz przyszłych. „Jak poznałem Świętego Mikołaja" to tak właściwie retelling „Opowieści Wigilijnej" i choć Millerowi daleko do Dickensa to jednak jego wersja tej historii podobała mi się odrobinę bardziej. Zwykle nie porównuję takich tekstów z pierwowzorem (czy też nie robię tego tak intensywnie), ale tym razem ciągle mam w głowie to, że choć opowieść ta była znacznie bardziej naiwna i bardziej bajkowa, to dała mi wiele pięknych emocji — od smutku po radość. Na koniec zostałam z ciepłem w sercu i choć świadoma jestem mankamentów książki, to od razu zapałałam do niej sympatią. W przeciwieństwie do historii Dickensa, która była znacznie lepsza, ale która dała mi niewiele uczuć. A to tylko udowadnia, że nawet te proste powieści potrafią wziąć w posiadanie serce czytelnika. Miller dał mi wszystko, na co liczyłam i czego potrzebowałam, a spędzony z nim czas był na tyle przyjemny, że pisząc te słowa wciąż się uśmiecham. Nie mogę więc nie polecić Wam tego tytuły. Nawet jeśli moja opinia w akurat tej formie może być mocno kontrowersyjna. przekł. Ewa Rosa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-12-2022 o godz 09:00 przez: joannaczy
Bohater książki Bena Millera ma mnóstwo pytań, dotyczących Św. Mikołaja. Kim naprawdę jest? Dlaczego przynosi prezenty? Jak udaje mu się dostarczyć je w jedną noc? I jak to wszystko się zaczęło? Jackson wie, że aby poznać prawdę, musi spotkać się z Mikołajem osobiście. Postanawia zaczekać na niego w wigilijną noc i, ku zaskoczeniu obu stron, udaje mu się to! Nie tylko staje oko w oko z Mikołajem, ale wyrusza z nim w magiczną podróż, pomagając w roznoszeniu prezentów. Podczas wspólnej, pracowitej nocy Św. Mikołaj opowiada Jacksonowi historię Torvila, elfa mieszkającego w pobliżu bieguna północnego. Skrajnie skąpy i nieżyczliwy Torvil był właścicielem jedynego w okolicy sklepu z zabawkami. Nie miał rodziny, ani przyjaciół, a o Świętach myślał jedynie w kontekście zarobku. Jednak w pewną Wigilię zdarzyło się coś, co zmieniło życie Torvila na zawsze. Przed jego sklepem pojawił się Miedziany Elf i wręczył mu magiczną monetę. Za jej przyczyną, chciwy elf rozpoczął niezwykłą podróż w czasie i miał szansę zrozumieć, co naprawdę jest w życiu ważne. Jakie przygody czekają Torvila? Kogo spotka na swojej drodze? I jaki ma związek ze Św. Mikołajem? Koniecznie przekonajcie się sami. Ta magiczna opowieść to kolejna wersja historii Św. Mikołaja. Klimatyczna i zaskakująco prawdopodobna. Nie podważa znanej powszechnie wersji, lecz idealnie się w nią wpasowuje, dodając od siebie oryginalne wątki. Dowiecie się na przykład, dlaczego Św. Mikołaj uparcie wchodzi przez komin, pomimo tego, że ma w posiadaniu magiczny klucz do wszystkich drzwi świata. Jak wyglądało jego pierwsze spotkanie z Rudolfem i kto jest kobietą jego życia. Oprócz wciągającej historii, książka ma też piękne, mądre przesłanie. Myślę, że najlepiej sprawdzi się u dzieci w wieku 6 . Gorąco ją Wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2022 o godz 16:10 przez: Pi
To już ten czas, gdy mam ochotę nastroić się świątecznie. Takie miłe czekanie na Wesołe Święta. Sięgnęłam więc po "Jak poznałem Świętego Mikołaj" Bena Millera. Ta książka mnie zaskoczyła, bo jest wręcz lustrzanym odbiciem OPOWIEŚCI WIGILIJNEJ Dickensa, tylko nieco zmodyfikowanym. Głównym bohaterem jest, poza chłopcem, który spotyka Świętego Mikołaj, elf Torvil. Tenże elf przezywa przygody na wzór przygód Ebenezera Scrooge'a i przechodzi przemianę. Ze zrzędy staje się serdecznym, kochającym Święta elfem... który będzie także kimś jeszcze - kimś dobrze znanym wszystkim dużym i małym. Opowieść oczywiście jest dobra, bo pierwowzór jest doskonały. Miller przerobił ją na swój sposób, ale ogólnie historia ta jest praktycznie identyczna w odniesieniu do źródła. Dobrze mi się to czytało, choć trochę się dziwiłam, że autor zdecydował się na aż takie podobieństwo - podobieństwo absolutne, tylko zamiast duchów mamy np. renifera, a zamiast Ebenezera - elfa, jest nawet uciemiężony pracownik i jego biedna rodzina. Styl jest miły, lekki i niewymagający, dobry dla dzieci. Książka ma odpowiednio dużą czcionkę, więc będzie idealna na samodzielną lekturę dla małego czytelnika. Rzeczywiście zastanawia mnie to ogromne podobieństwo do OPOWIEŚCI WIGILIJNEJ, bo przez to czytelnik, który zna oryginał nie jest w stanie czytać jej z zaciekawieniem, ponieważ zna wszystkie odpowiedzi na wszelkie fabularne pytania. Bardzo podobają mi się ilustracje wykonane przez Daniele Jaglenke Terrazzini. Są one wielką ozdobą tej książki, mają świetny klimat, a elfy narysowane są sprytnie, magicznie i z charakterem. Ilustracje zdecydowanie pomagają tej opowieści, urozmaicają ją i uszalchetniają. OPOWIEŚĆ WIGILIJNA w nowej wersji (elfickiej) Wydawnictwo Wilga
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2022 o godz 11:55 przez: anonymous
Jackson to jeden z tych bohaterów świątecznej literatury dla młodszych, którzy za cel obierają przyłapanie Świętego Mikołaja na podkładaniu prezentów. Chłopiec musi upewnić się, że wszystko, w co wierzy, nie jest jedynie kłamstwem, a gdy już uda mu się to potwierdzić — okazuje się być to dopiero początkiem. Bo jak właściwie Święty Mikołaj został Świętym Mikołajem? Kim był wcześniej i jak wygląda jego historia? Jackson musi zaspokoić swoją ciekawość! Historia o skąpcu, który zamknął swoje serce na innych, a surowy bywał nawet dla siebie samego. O elfie, który potrzebował jednej nocy, by dostrzec prawdę i postanowić zmienić wszystko. A to za sprawą renifera Rudolfa, choinki oraz bałwana, którzy nawiedzają go niczym duch świąt przeszłych, teraźniejszych oraz przyszłych. „Jak poznałem Świętego Mikołaja" to tak właściwie retelling „Opowieści Wigilijnej" i choć Millerowi daleko do Dickensa to jednak jego wersja tej historii podobała mi się odrobinę bardziej. Zwykle nie porównuję takich tekstów z pierwowzorem (czy też nie robię tego tak intensywnie), ale tym razem ciągle mam w głowie to, że choć opowieść ta była znacznie bardziej naiwna i bardziej bajkowa, to dała mi wiele pięknych emocji — od smutku po radość. Na koniec zostałam z ciepłem w sercu i choć świadoma jestem mankamentów książki, to od razu zapałałam do niej sympatią. W przeciwieństwie do historii Dickensa, która była znacznie lepsza, ale która dała mi niewiele uczuć. A to tylko udowadnia, że nawet te proste powieści potrafią wziąć w posiadanie serce czytelnika. Miller dał mi wszystko, na co liczyłam i czego potrzebowałam, a spędzony z nim czas był na tyle przyjemny, że pisząc te słowa wciąż się uśmiecham. przekł. Ewa Rosa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2022 o godz 22:43 przez: Magda.między.książkami
Ben Miller, którego kojarzyć możecie z książki "O chłopcu, który zniknął świat", przychodzi tym razem z własną reinterpretacją Opowieści wigilijnej. Klasyczna Dickensowska fabuła dostaje bohatera, o którym wszystkie dzieci chcą się czegoś dowiedzieć, a którego postać jest owiana świąteczną tajemnicą. Główny bohater, jak większość dzieci, jest zaintrygowany tym, w jakich okolicznościach w święta prezenty trafiają do dzieci. I, o zgrozo! koledzy zaczynają coś przebąkiwać o tym, że Mikołaj nie istnieje, a zabawki kupują dzieciom ich rodzice. Jackson postanawia to sprawdzić i przekonać się, jak odbywa się ta procedura. I przez niezbyt szczęśliwy zbieg okoliczności, Mikołaj zostaje przyłapany przez chłopca, gdy utknął w kominie. Bo wiecie, w normalnych okolicznościach magia elfów (bo do nich według wizji autora należy Mikołaj) pozwala na tak szybkie przemieszczanie się, że niedoskonały ludzki wzrok nie jest w stanie zauważyć świętego, choćby przeszedł tuż przed człowieczymi oczami.  Jackson dostaje od losu niezwykły fart - nie tylko będzie towarzyszył Mikołajowi w rozwożeniu świątecznych prezentów po całym świecie, ale też wysłucha pięknej historii o zmianie i radości z rozdawania. Bo wiecie, Mikołaj nie zawsze był taki hojny... Ben Miller ubiera w nową formę klasyczną fabułę, zachowując ramy nadane przez Karola Dickensa. W tej reinterpretacji widać ogromny szacunek dla oryginalnego tekstu przy jednoczesnej fantazji, lekkości pióra oraz humorystycznemu podejściu do postaci i wydarzeń tła. Wspaniała, wzruszająca opowieść świąteczna przeznaczona nie tylko dla dziecięcych niedowiarków. Starsi czytelnicy też będą się dobrze przy niej bawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2022 o godz 21:43 przez: gabizuzia
Kto z nas nie marzył, by poznać Świętego Mikołaja? To oczekiwania, udawanie, że śpimy, byleby tylko zobaczyć go choć przez chwilkę. Jackson także bardzo chciał go poznać. Wiedział, że tej nocy na pewno mu się uda. Wiedział o Mikołaju bardzo dużo, oprócz jednego... jak to się stało, że został Mikołajem. Gdy domownicy już śpią, nadarza się okazja, by zapytać tego tajemniczego darczyńcę o wszystko. Chłopiec jeszcze nie wie, że oto właśnie spotkanie z Mikołajem, a dokładniej z Elfem, stanie się początkiem niezwykłej opowieści i fascynującej przygody. Ta opowieść zaskoczy każdego, kto w głowie miał gotowy wizerunek Mikołaja. Historii przedstawionej przez Bena Millera jeszcze nie znacie. Jego interpretacja "Wigilijnej opowieści" bardzo nam przypadła do gustu. Uwielbiam unowocześnione wersje znanych mi z dzieciństwa historii. Bohaterem tej jest elf Torvil, który wychowywał się w sierocińcu. Kiedyś miły i uczynny, teraz stał się sknerą, który nie współczuł nikomu. Liczyły się tylko pieniądze. Rzucenie zaklęcia na Torvila rozpoczyna jego podróż po teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. Książka to dwie opowieści tworzące całość. Z jednej strony mamy historię Jacksona, który poznaje Mikołaja i wyrusza z nim, by pomóc w dostarczeniu prezentów. Z drugiej, historię Torvila i jego spojrzenia na wszystko wokół. Ta niezwykła i wciągająca opowieść zabierze nas w zimową podróż pełną zaskakujących momentów. Będzie wesoło, ciekawie, a momentami ciut smutku się wkradnie. Całość jednak tworzy lekką i bardzo świąteczną lekturę, którą czyta się z ogromną ciekawością. Ben Miller ma dar tworzenia zaskakujących i niebanalnych historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2022 o godz 23:41 przez: Madzik
W tej książce jest takie zdanie: "(...) każda dobra historia jest zaskakująca (...) i ta opowieść zdecydowanie Was zaskoczy, ale także rozbawi i wzruszy. Zabierze w magiczny, pełen tajemnic świat. Jackson jest bardzo ciekaw historii Świętego Mikołaja, jak to się wszystko zaczęło? Postanawia zapytać o to Mikołaja osobiście i czeka na Niego, czuwając niemal całą noc. Gdy Święty wreszcie się pojawia, obaj są bardzo zaskoczeni tym spotkaniem - Mikołaj do tego stopnia, że niefortunnie podskakując skręca kostkę. I tak zaczyna się ta niesamowita przygoda. Mikołaj w związku z urazem nogi, potrzebuje pomocnika, a Jackson pragnie odkryć kim tak naprawdę jest Mikołaj? Tak przy okazji Jacksona interesuje jaką osobą jest Święty, ale Was pewnie zaskoczy fakt, że Mikołaj wcale nie jest dobrodusznym starszym Panem z dużym brzuchem i w czerwonym wdzianku. 😉 A kim jest? Dowiecie się sięgając po tę książkę. To naprawdę świetna, biegnąca dwutorowo opowieść, z jednej strony towarzyszymy Jacksonowi i Mikołajowi w podróży poprzez świat, rozdając prezenty. A z drugiej poznajemy historię niezwykłej przemiany, jaką przeszedł Święty Mikołaj. Przemiany, która jest mikołajową wersją Opowieści wigilijnej. Nie zabraknie tu humoru, ale także nostalgii, odrobiny smutku i wzruszeń, a wszystko doprawione odrobiną świątecznej magii, która sprawia, że ten czas jest naprawdę wyjątkowy. Okraszona kilkoma monochromatycznymi ilustracjami ponad 250 stronicowa opowieść, której lektura umiliła nam kilka zimowych wieczorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-12-2022 o godz 10:03 przez: myszkakw
Pamiętacie kiedy sami ogarnięci wielką ekscytacją oczekiwaliście świąt? Kiedy jako małe dzieci próbowaliście przyłapać Świętego Mikołaja podczas podkładania prezentów pod Waszą domową choinką? Walczyliście ze snem albo z sprytnymi zabiegami stosowanymi przez rodziców, aby zająć czymś Waszą uwagę? Ja próbowałam kilkakrotnie przyłapać człowieka z brodą podczas podkładania prezentów pod choinką. Niestety ani razu nie udało mi się odtrąbić powodzenia mojej misji i spotkać sympatycznego pana. Dzięki książce Bena Millera poznajemy sympatycznego chłopca Jacksona. Jest on zafascynowany tajemnicą świąt i pragnie wiedzieć o nich wszystko. Tak więc rozróżnia renifery w zaprzęgu Mikołaja, słyszał niejedno o warsztacie zabawek na biegunie czy też magii pozwalającej przemierzyć cały świat w jedną zimową noc. Niestety do tej pory nie wie jak to się stało, że Święty Mikołaj został Świętym Mikołajem. Udaje mu się tej szczególnej nocy spotkać go we własnej osobie i usłyszeć tą jego historię. Muszę przyznać, że historia jest naprawdę niesamowita. Wraz z synami nie jeden raz zastanawialiśmy się jak to się stało, że dana osoba zostaje Świętym Mikołaje. Nam się nie udało go spotkać, ale książka Bena Millera w cudowny, wręcz magiczny sposób opowiada o tym młodemu czytelnikowi. Bardzo polecamy, ponieważ powieść jest gwarancją cudownie spędzonego czasu oraz przeżycia wspaniałej przygody.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2022 o godz 07:30 przez: Anonim
Przyznam szczerze, że byłam do tej książki sceptycznie nastawiona. Dlaczego? Bo jest już na rynku tyle wariacji na temat "Opowieści wigilijnej", że ciężko było mi uwierzyć, że trzymam w rękach coś oryginalnego, co mnie zaskoczy. O jakże się myliłam! Pewnej wigilijnej nocy Jackson słyszy hałas. Kiedy wchodzi do salonu, pełen nadziei, ale i niedowierzania - spotyka samego Świętego Mikołaja! Niestety, staruszek uszkodził sobie kostkę i załamuje ręce jak uda mu się terez wykonać całonocną pracę. Jackson od razu oferuje swoją pomoc i tak wyruszają - elf (tak! Mikołaj jest elfem!) i chłopiec, by dopełnić cudu. Podczas dostarczania prezentów Jackson nosi Mikołaja na ramionach. Dzięki temu działa na niego elfia magia, chłopiec nie czuje więc zimna i porusza się z zawrotną szybkością tak potrzebną do wykonania tego nieprawdopodobnego zadania w jedną noc. W czasie dostarczania prezentów kolejnym dzieciom, Mikołaj opowiada chłopcu historię pewnego efla, Torvila o niezwykle zgorzkniałym sercu i magicznych wydarzeniach, które stanęły pewnego dnia na jego drodze. "Jak poznałem Świętego Mikołaja" to obłędna książka. Ciekawa, błyskotliwa i zaskakująca. Czytałam ją jednym tchem, z ogromną przyjemnością i naprawdę nie mogłam się od niej oderwać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2022 o godz 20:05 przez: Anna
Jackson uwielbia wszystko, co związane ze Świętami Bożego Narodzenia. Wie o nich, jak i o samym Mikołaju naprawdę dużo, jednak są pytania, na które pragnąłby poznać odpowiedzi. Dlatego w pewną Noc Wigilijną postanawia na niego poczekać i co zaskakuje zarówno Świętego Mikołaja, jak i samego chłopca, udaje mu się. Wyrusza z nim w podróż, aby zobaczyć, jak wygląda roznoszenie prezentów, a także poznaje historię o Torvilu. Kim jest? Co ma wspólnego ze Świętym Mikołajem? Na jakie pytania chciał poznać odpowiedzi Jackson? Czy je uzyskał? Magiczna, niezapomniana, wzruszająca – takie słowa nasuwają mi się po poznaniu historii z książki. To jedna z tych pozycji, którą śledzi się z wypiekami na twarzy i to nie zależnie od tego ile mamy lat. Nie będę ukrywać, że sama nie mogłam się od niej oderwać. W książce znajdziemy śliczne, czarno białe ilustracje, które przyciągają wzrok i wprowadzają nas w magiczny klimat historii. „Jak poznałem Świętego Mikołaja” to wspaniała książka i to nie tylko dla dzieci. Moim zdaniem zachwyci każdego, kto kocha magiczny czas, jakim są Święta Bożego Narodzenia. Z wielką przyjemnością polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2022 o godz 16:54 przez: An.onim2414
Kto z nas będąc małym dzieckiem nie marzył o tym by spotkać Świętego Mikołaja? Kto z nas nie wpatrywał na niebie jego sań i nie nadsłuchiwał ich dzwonków? Kto nie marzył o przyłapaniu go na podrzucaniu prezentów? Święta to magiczny czas. Z tej okazji mam dla Was, dla Waszych dzieci bądź krewnych piękną, ale też zabawną, wigilijną powieść. Powiedzmy, że to taka "opowieść wigilijna " w wersji junior, taki nawet "Grinch", ale inaczej. Kim jest a nawet kim był tak naprawdę Święty Mikołaj? Jak to się stało, że nagle zaczął obdarowywać prezentami? I dlaczego właśnie choinka bądź świąteczne skarpety stały się takim miejscem gdzie trafiają podarunki? Odpowiedzi na te wszystkie pytania kryją się wewnątrz książki. Zapewniam, że nawet Wy jako dorośli nie oderwiecie się od niej, zapewniam, że Wasze wewnętrzne dziecko pokocha tę pełną magii opowieść. Zapewniam, że każdy któremu wpadnie ta książka w ręce stanie się jej fanem. Z całego serca polecam. Ja w niej przepadłam. Czytając miałam wrażenie, że oglądam tą bajkę. Jest tak dobrze napisana, że moja wyobraźnia sama tworzyła obrazy przedstawiące jej akcję. A może jest ekranizacja🤔? Muszę poszukać 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2023 o godz 09:23 przez: faaibaa
Jackson myśli, że wie wszystko o Mikołaju, jego fabryce, elfach, reniferach... Jednak, czy na pewno nic go nie zaskoczy? Chłopiec postanawia się zaczaić i poznać ulubieńca dzieci... Usłuszy historię, która zmieni jego postrzeganie Mikołaja. Przekona się, jak został tym kim jest obecnie... _______________ Książka zdecydowanie posiada świąteczny klimat. Każda kolejna strona zabiera nas w cudowną, magiczną podróż, od której ciężko się oderwać. Napisana prostym językiem, przez co to idealna propozycja do wspólnego czytania. Chociaż myślę, że tematycznie skierowana jest do raczej nieco starszych dzieci. Dorośli również odnajdą w niej coś dla siebie! Kochamy świąteczne propozycje i na pewno jeszcze do niej wrócimy! Historia nie jest standardowa i gwarantuję, że Was zaskoczy! Uwielbiam takie świeże historie. Chociaż nawiązuje do innego, bardzo znanego utworu... Książka z cudownym przesłaniem. Skłania do głębokiej refleksji. Zdecydowanie uczy i bawi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2022 o godz 22:15 przez: motyle_w_glowie
To druga książka Bena Millera, którą miałam przyjemność czytać i jestem pod wrażeniem tego, jaką autor ma umiejętność budowania nastroju. Już przed lekturą czułam po trochu świąteczną atmosferę, ale to ta książka sprawiła, że czuję bardzo mocno klimat nadchodzących świąt. Ben Miller stworzył niezwykle wciągającą opowieść o Świętym Mikołaju. Razem z Jacksonem, chłopcem, który chciał się upewnić, czy na pewno Mikołaj istnieje, poznajemy historię tego, jak Święty Mikołaj został Świętym Mikołajem. Poruszyła mnie ta książka i zaciekawiła. Nie mogłam się doczekać momentów w ciągu dnia, kiedy będę mogła poznać kolejne wydarzenia z życia Mikołaja. Niejednokrotnie było wzruszająco i zaskakująco, bo „każda dobra historia jest zaskakująca”. Gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę i uwierzcie mi na słowo, to nie jest książka wyłącznie dla dzieci i młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Miller Ben

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rysowanie kawaii Opracowanie zbiorowe
4.9/5
16,93 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje pierwsze 100 pojazdów. Krok po kroku Opracowanie zbiorowe
4.9/5
22,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowieści babci. Historie rodzinne dla wnuków Opracowanie zbiorowe
4.4/5
33,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Krok po kroku. Kolorowe łamigłówki Hani i Stasia Opracowanie zbiorowe
5/5
18,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Opowieści dziadka. Historie rodzinne dla wnuków Opracowanie zbiorowe
4.6/5
33,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Poznaję i naklejam. Cyferki Opracowanie zbiorowe
5/5
10,69 zł
Inne z tego wydawnictwa W domu. Moje pierwsze naklejki Opracowanie zbiorowe
5/5
10,24 zł
Inne z tego wydawnictwa Encyklopedia przyrody Opracowanie zbiorowe
4.9/5
25,44 zł
Inne z tego wydawnictwa Cyfry. Mądre dziecko. Książka z puzzlami Opracowanie zbiorowe
5/5
11,79 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego