Hazel Wood (okładka twarda)

Oferta empik.com : 29,08 zł

29,08 zł 39,00 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Albert Melissa Książki | okładka twarda
29,08 zł
asb nad tabami
Broadway Alice Książki | okładka miękka
23,42 zł
asb nad tabami
Poston Ashley Książki | okładka miękka
26,23 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Większość swojego siedemnastoletniego życia Alice spędziła z matką w drodze, uciekając przed prześladującym je pechem. Jednak dopiero kiedy jej żyjąca w osamotnieniu babcia, autorka kultowych, mrocznych historii, umiera w swojej posiadłości Hazel Wood, Alice dowiaduje się, co oznacza prawdziwy pech. Jej matka znika, porwana przez tajemniczą postać z groźnej krainy, o której pisała babcia Althea. Jedyną wskazówką Alice jest notka zostawiona przez matkę: „Trzymaj się z dala od Hazel Wood”. Dotychczas Alice wystrzegała się dziwacznych fanów swojej babki. Teraz jednak nie ma wyboru i postanawia skorzystać z pomocy kolegi ze szkoły, a jednocześnie wielbiciela twórczości Althei – Ellery’ego Fincha. Wyruszają do Hazel Wood, by uratować matkę, a następnie trafiają do świata opisanego przez Altheę, gdzie Alice być może uda się poznać prawdę na swój własny temat.

Fantastyczna, wciągająca i trochę niebezpieczna powieść Melissy Albert zdobyła kilkadziesiąt nagród i nie schodzi z list bestsellerów. Prawa do jej ekranizacji zapewniła sobie wytwórnia Columbia Pictures, a produkcji podejmą się producenci "Niezgodnej".

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Hazel Wood

Tytuł: Hazel Wood
Autor: Albert Melissa
Tłumaczenie: Puławski Krzysztof
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-15
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 146 x 318
Indeks: 32092936
 
średnia 4
5
42
4
39
3
29
2
5
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
45 recenzji
3/5
10-01-2020 o godz 22:12 natalija_xD dodał recenzję:
Spodziewałam się czegoś lepszego. Strasznie mnie ta książka wymęczyła, źle się ją czyta, a historia też jest średnia. Przynajmniej okładkę ma ładną.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
27-05-2019 o godz 12:10 alexx dodał recenzję:
„Kiedy Alice się urodziła, jej oczy były czarne od jednego końca do drugiego.”, czyli mroczny baśniowy świat w wykonaniu Melissy Albert. Hazel Wood to książka z pogranicza wielu gatunków: new adult fantasy, dark fantasy, ale nie brak tutaj także elementów grozy. Momentami jest naprawdę mrocznie. Motyw baśni, dziwni bohaterowie i tajemnicze Uroczysko. Będziecie trzymać się z dala od Hazel Wood czy może wręcz przeciwnie dacie ponieść się magii tego miejsca? Alice, główna bohaterka, to z pozoru zwykła siedemnastolatka, której jednak nie opuszcza pech. Z tego powodu wraz z matką Ellą jest zmuszona do częstych przeprowadzek. Przez większość swojego życia była w drodze. Poznajemy, gdy znajduje się w Nowym Jorku i wiedzie z pozoru normalne życie. Wszystko się zmienia, gdy jej matka zostaje porwana, a ona dostaje tajemniczą wiadomość. Na pomoc przychodzi jej kolega ze szkoły: niezwykle bogaty Ellery Finch, który jest jednocześnie wielkim fanem baśni napisanych przez babcię głównej bohaterki. Aby odzyskać matkę, musi udać do owianego tajemnicą Hazel Wood. Hazel Wood to miejsce pełne przerażających postaci, legend i baśni, a Historie mogą zostać zapomniane. Alice od dziecka chciała dowiedzieć się czegoś więcej o swojej babci, autorki Opowieści z Uroczyska. Wystrzegała się dziwacznych fanów swojej babki, ale teraz nie ma wyboru i musi skorzystać z pomocy jednego z nich. Opowieści z Uroczyska to zbiór kilkunastu przerażających i momentami dziwnych i niepokojących baśni napisanych przez Altheę Proserpine. Kilka z nich możemy poznać dzięki opowieściom Fincha, który przeczytał każdą z nich po kilka razy. Jak na prawdziwego fana przystało, jest podekscytowany możliwością odwiedzenia Uroczyska. Hazel Wood to powieść drogi. Alice wraz z Finchem próbują dostać się do Uroczyska. Podczas swojej podróży spotykają na swojej drodze przerażające przeszkody i baśniowe osoby takie jak Katherine-Dwukrotnie-Zabitą. „Czekaj, aż się liście zaczerwienią, i nicią świat ci zaszyją. Jeśli podróży swej nie ukończysz, to bój się, kiedy wzejdzie słońce.” Książka jest napisana prostym, lekkim językiem, sporo dialogów (które czasami irytowały – te urwane zdania) i kilka świetnych nawiązań m.in. do Harry'ego Pottera. Wielu określa Hazel Wood współczesną Alicją w Krainie Czarów i zgadzam się z tą opinią (nawet główna bohaterka ma imię Alice). Książka kierowana jest głównie do młodzieży, ale i osoby starsze znajdą w niej coś dla siebie. Wciąga od pierwszej strony nie pozwalając oderwać się. Widmo tajemniczego świata sprawia, że czyta się w napięciu i oczekuje się wyśnienia. Czasami robi się dosyć dziwnie, ale chyba o to chodziło. Uroczysko to tajemnicza kraina, jeden z wielu światów jak się później dowiadujemy. Zachwycił mnie sposób, w jaki autorka wykreowała spowite tajemnicami Uroczysko. Główna bohaterka nie irytowała mnie swoją niewiedzą (bałam się, że tak będzie), a Finch zdobył moją sympatię. Chciałabym poznać kontynuację przygód Fincha, na pewno byłaby to niezła zabawa. Według goodreads.com i samej autorki jest zaplanowany sequel Hazel Wood, który ma ukazać na początku 2020 roku. Nie mogę się doczekać! Jeszcze na koniec pozachwycam się okładką. Media Rodzina, dobra robota! Okładka jest śliczna i oddaje klimat opowieści. Nie wahaj się dłużej i udaj się do Hazel Wood...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
29-05-2019 o godz 16:45 Anonim dodał recenzję:
Zdecydowanie zbyt często, baśnie kojarzą nam się, z zamkiem, księżniczką szukającą księcia i szczęśliwym zakończeniem. Hazel Wood przedstawia nam świat baśni, w zupełnie inny sposób. Jest mrocznie, tajemniczo a momentami przerażająco, co nie sprawia, że brak w nim magii i piękna. Melissa Albert, swoją książką, tworzy most między światem fantastyki a naszym. W każdą stroną zabiera nas coraz głębiej do krainy czarnej magii i bezlitosny potworów. Alice i Ellę od zawsze nawiedza pech. Uciekając przed przykrymi zdarzeniami, przez całe życie, są w podróży, zatrzymując się jedynie na kilka tygodni lub miesięcy. Gdy może się wydawać, że to już koniec, ich tułaczki a pech zniknął, wszystko wywraca się do góry nogami. Całe szczęście, jakie teraz otaczało matkę i córkę, znika, gdy Ella zostaje porwana a Alice dostaje wiadomość aby trzymała się z daleka od Hazel Wood. Czytając Hazel Wood, już od pierwszych stron, otrzymujemy ogromną dawkę magii i baśniowości. Melissa, bez ostrzeżenia, wrzuca nas do Uroczyska, zaskakują tysiącem nierealnych historii i stworzeń. Autorka wykreowała całkowicie nowy świat, żyjący na własnych zasadach. Niesamowicie bawiłam, się odkrywając razem z Alice najciemniejsze zakamarki Uroczyska. "Opowieści z Uroczyska" to zbiór opowiadań, napisanych przez babcię głównej bohaterki. Na stronach powieści, mamy możliwość przeczytać kilka z wybranych opowiadań. Jest to moim zdaniem niesamowite urozmaicenie i pozwala bardziej się wczuć w klimat tamtejszego świata. Możemy, dzięki temu, szczegółowo poznać historię postaci żyjących w Uroczysku. Już od pierwszych stron powieści, rzucał mi się w oczy, nietypowy charakter głównej bohaterki. Alice wiele razy zaznacza, że ma problemy z powstrzymaniem emocji i potrafi, pod byle powodem, być agresywny względem innych. Lubię postacie, które mają silny charakter ale w tym przypadku, zachowanie dziewczyny, bardzo mnie irytowało. Owszem, pod koniec fabuły, pobieżnie został przedstawiony powód, dlaczego dziewczyna zachowuje się w taki, a nie inny sposób, a w ostatnich rozdziałach, zmieniła ona swoje zachowanie, lecz nie rekompensuje to 300 stron spędzonych nie za ciekawą bohaterką. Styl autorki jest bardzo prosty i przystępny, niczym nie wyróżnia się wśród innych książek z tego gatunku. Chociaż, w momentach, w których czytamy "Opowieści z uroczyska", nabiera bardziej baśniowego tonu. Książka zawiera mnóstwo nawiązań, na przykład do Pottera Lub Lina Manuela Mirandy. Sprawiło to, że wiele razy podczas czytania, uśmiecham się sama do siebie. Poza charakterem bohaterki, jest chyba tylko jedna rzecz, której mogłabym się uczepić. Mianowicie, o ile od pierwszych stron, mamy już, jako taki, kontakt z Uroczyskiem i Hazel Wood, to w prawdziwy świat magii, wkraczamy dopiero, około 250 stronie. Tajemnicza kraina pojawia się o wiele za późno i uważam ciekawiej byłoby, umieścić przynajmniej połowę historii, w tamtym baśniowy świecie. Książka spodoba się, zarówno fanom fantastyki, jak i literatury młodzieżowej. Czytelnikom, którzy pragną poznać nowe światy i odkryć fantastyczną historię, jaka nie pojawiła się do tej pory, w świecie powieści młodzieżowych.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
07-07-2019 o godz 20:18 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2019/07/hazel-wood-melissa-albert.html A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE... Opis książki i przepiękna oprawa zachęcały z daleka do sięgnięcia po lekturę. Miałam ogromne oczekiwania, bo czułam, że może to być historia w moich klimatach. I faktycznie, wstawki z mrocznymi, niepokojącymi baśniami Althei Proserpine tworzyły atmosferę lekkiej grozy i wzbudzały ciekawość. Ale to niestety jedna z nielicznych zalet, jakie odnalazłam w tej książce. A szkoda, bo potencjał był ogromny. Co się stało z resztą? No cóż... Kreacja bohaterów położona po całości. Alice i Finch, którzy towarzyszą nam przez większość opowieści, byli płascy i nijacy. Mimo że autorka siliła się, byśmy poczuli do nich jakąś sympatię, czy chęć kibicowania im, mnie to nie przekonało. Irytowało mnie również ich zachowanie. Dodatkowo, lektura nużyła mnie i dłużyła mi się niesamowicie. Nie potrafiłam wkręcić się w tę powieść, bo ciągle łapałam się na tym, że tracę nią zainteresowanie. Mam wrażenie, że autorka aspirowała do stworzenia czegoś zwariowanego na kształt Alicji w Krainie Czarów, jednak coś tutaj poszło nie tak i w mojej ocenie wyszedł dziwny chaos, który dodatkowo łatwo się nudzi. STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których narratorką jest nasza główna bohaterka - Alice. To jej oczami poznajemy cały ten wariacki chaos. Razem z nią ruszamy w podróż w poszukiwaniu porwanej matki. Każdy rozdział rozpoczyna drobny rysunek czy grafika, w pewien sposób nawiązujący do tego, co wydarzy się w rozdziale. A jeśli już jesteśmy przy wizualnej stronie - oprawa jest przepiękna. Świetna okładka i udane wykonanie z dokładnością o detale. Przechodząc zaś do stylu pisania autorki - był z jednej strony prosty, jednak niestety nie udało jej się wciągnąć mnie w historię i zbyt często czułam się znudzona. Coś więc zgrzytało i niestety książka wypada przez to słabo. PODSUMOWUJĄC Hazel Wood to książka, która miała ogromny potencjał. Niestety, ale przerodził się on w niewykorzystany potencjał, gdyż autorka zaserwowała nam nijakich bohaterów i nierówną akcję, momentami wręcz nużącą. Były przebłyski zalet - cała otoczka wokół baśni pani Proserpine była niezwykle klimatyczna. Jednak to za mało, by puścić w niepamięć liczne wady, które wychodziły w czasie lektury na prowadzenie. Niestety, ale nie jestem zadowolona z lektury i nie potrafię polecić tego tytułu. Kto wie, może będziecie mieli inne zdanie? Chętnie je poznam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-05-2019 o godz 10:15 klaudja96 dodał recenzję:
Zacznę od tego co najbardziej przykuło moją uwagę, a mianowicie okładka. Bo jako pełnoprawna #okładkowasroka kocham pięknie wydane książki. Tutaj wydawnictwo zrobiło robotę. Cudowna twarda oprawa z połyskującymi elementami. Wszystko to tworzy liściastą kompozycję, które budzi zainteresowanie i przyciąga wzrok. Ale nie samymi okładkami człowiek żyje. Pod piękną oprawa kryje się też fantastyczna treść. Tak to będzie jedna z tych książek nad którą będę się zachwycać. Siedemnastoletnia Alice całe swoje życie spędziła z matką w drodze, uciekając przed tajemniczym pechem, który je prześladował. Po śmierci babki Alice, sławnej pisarki postanawiają się zatrzymać. I na tym bajka mogłaby się skończyć, ale matka Alice zostaje porwana, a jedyną wskazówką jest tajemnica wiadomość: „Trzymaj się z dala od Hazel Wood”. Co kryje się za bramami mrocznej posiadłości? O tym można przekonać się tylko sięgając po tę książkę. Zachwycił mnie sposób w jaki został wykreowany ten świat. Bajkowy, magiczny, pełen tajemnic, ale nie cukierkowy i irytujący, a przerażający i mroczny. Nic w tej książce nie jest oczywiste, a czytelnik wie tyle co główna bohaterka, czyli niewiele. Ten świat i tajemnice w nim zawarte odkrywa się kawałek po kawałku. Myślałam, że główna bohaterka będzie mnie irytować swoją niewiedzą, że nie wie co ma zrobić, że błądzi po omacku. Na szczęście tak nie było. Z zapartym tchem śledziłam zmagania bohaterki i jej tajemniczego pomocnika. Mroczne opowieści Althea Proserpine zdają się ożywać i wciągać do swojego świata. Książka jest napisana pięknym, plastycznym językiem. Czasem irytowały mnie dialogi, po prostu nie pasowały mi do sytuacji. Były prowadzone w dość specyficzny sposób, krótkie urywane zdania. Ale można przymknąć na to oko, skoro reszta trzyma naprawdę wysoki poziom. Czytało mi się tę powieść szybko, lekko i przyjemnie. Z żalem odkładam książkę na półkę. Uważam, że naprawdę warto jest się zapoznać z tą historią. Jest magiczna, przepiękna i przyciąga swoim mrokiem. Na myśl przychodzi mi mroczny świat wykreowany przez Tima Burtona. Sądzę, że ekranizacja tej książki w jego wykonaniu byłaby sztosem. Rozmarzyłam się. @ksiazkoholiczkaklaudia
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-06-2019 o godz 18:17 Ewelina Romatowska dodał recenzję:
Dawno już nie czytałam fantastyki, więc miło było zajrzeć do tego niesamowitego świata inspirowanego „Alicją w Krainie Czarów”. Szczególnie, że książkę pochłonęłam w mgnieniu oka. Przez tą historię dosłownie się płynie. Alice jest siedemnastolatką, która większość swojego życia spędziła z matką w drodze, uciekając przed pechem. Kiedy umiera Althea Prosephine, autorka kultowych mrocznych opowieści i babka Alice, której nigdy nie poznała, matka dziewczyny jest pewna, że ich pech się skończył. W końcu postanawia skończyć z uciekaniem i zamieszkać w jednym miejscu na stałe. Kiedy Ella znika, dziewczyna za wszelką cenę chce odnaleźć matkę, mimo, że ta kazała trzymać jej się z daleka od Hazel Wood. Pomaga jej w tym kolega ze szkoły i wielbiciel Althei - Ellery Finch. Opowiada jej kilka historii, z książki jej babki, których nigdy nie miała możliwości przeczytać, a jak się okazuje są prawdziwe. „Hazel Wood” to książka, która w niesamowity sposób działa na wyobraźnię czytelnika i wciąga tak, że ciężko się od niej oderwać. Zostajemy wprowadzeni do świata, gdzie wszystko jest możliwe. Bardzo podobał mi się poetycki język powieści. Mnóstwo tajemnic i kłamstw. Szczerze mówiąc nie tego się spodziewałam. Liczyłam na coś bardziej przypominającego „Alicję w Krainie Czarów”, ale zostałam miło zaskoczona, dostając jedyną w swoim rodzaju opowieść, pełną oryginalnych, mrocznych baśni. Jestem zakochana w tej historii i z pewnością jest to jedna z najlepszych książek, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku. Pod tą cudowną okładką kryje się równie niesamowita historia, którą na prawdę warto przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-05-2019 o godz 23:03 Bookmaania dodał recenzję:
Tak, tak, tak. Autorka Melissa Albert stworzyła naprawdę dobrą baśń. Zupełnie inny klimat, nie tak jak wszystkie baśnie, miłe i przewidywalne. Wkraczamy tutaj w świat teraźniejszy, jednak poplątany z baśniowym Uroczyskiem, gdzie nic nie jest takie jak myślimy. Mroczny klimat, charakterystyczne postaci, świat pełen tajemnic. Główną bohaterkę przez całe jej siedemnastoletnie życie prześladuje pech, ucieka z matką, nigdzie nie zatrzymują się na dłużej. Kiedy matka Alice, Ella otrzymuje list od babki, autorki mrocznych opowieści, gdzie dowiaduje się o jej śmierci, myśli że czasy nieszczęścia już minęły, jednak myli się. Trzymając dalej w tajemnicy przeszłość Alice, cały czas powtarza jej słowa aby "Trzymała się z dala od Hazel Wood". Jednak kiedy Ella zostaje porwana, córka razem z przyjacielem ze szkoły, który zna opowieści babki, wyrusza na poszukiwanie matki. Dziewczyna dostaje wskazówki, odnośnie opowieści jak się dostać do tytułowego Hazel Wood. Dzięki przyjacielowi dociera do tajemnego miejsca. Jednak nie wszystko jest takie jak by się spodziewała.. Książka jest świetna i liczę bardzo na to że autorka wyda kolejny tom o przygodach Alice, jak i osobny tom opowiadający o opowieściach z Uroczyska. Naprawdę polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
17-08-2020 o godz 19:25 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Alice Proserpine od zawsze prześladowana była przez przeraźliwego pecha. Bez względu na to, jak często przeprowadzała się z matką, uciekając przed złym zrządzeniem losu, on zawsze ją dopadał. Kiedy wreszcie udało im się osiąść na dłuższą chwilę, spokój zburzyła wieść o śmierci Althei Proserpine, babki Alice, która niegdyś była znaną autorką Opowieści z Uroczyska. To zdarzenie pociąga za sobą kolejne - matka Alice zostaje porwana przez postać pochodzącą z książki Althei, a dziewczyna rozpoczyna podróż, aby odnaleźć matkę. Będzie musiała udać się do miejsca, przed którym zawsze ją przestrzegano - do Hazel Wood. Jestem pewna, że większość z Was w dzieciństwie lubiła baśnie. Magiczny świat, fantastyczni bohaterowie... to wszystko kusiło bardzo mocno, a małe dziecięce serca w szczególności nie mogły oprzeć się takim opowieściom. Mnie do dziś oczarowuje świat magii i sądzę, że będzie tak zawsze, niezależnie od mojego wieku. Coraz częściej pojawiają się teraz książki wykorzystujące motywy baśniowe lub opowiadające na nowo znane od dawna motywy. W pierwszej z tych kategorii mieści się "Hazel Wood" Melissy Albert, na którą zdecydowałam się całkiem spontanicznie. Czy ta powieść zabrała mnie do innej rzeczywistości? Zacznijmy od kilku zdań wstępu na temat fabuły. Althea Proserpine wydała niegdyś zbiór mrocznych opowiadań Opowieści z Uroczyska, który ukazał się w bardzo małym nakładzie i szybko zniknął z półek księgarni. Mimo że autorka została przez większość zapomniana, wciąż posiadała grono wiernych fanów, którzy jeździli po całym świecie, polując na ostatnie egzemplarze książki. Część z nich zdecydowała się na poszukiwanie drogi do Uroczyska, wierząc, że miejsce to istnieje naprawdę. Ci, którzy wyprawili się w pobliże Hazel Wood, lasu okalającego posiadłość Althei, nigdy nie wrócili jednak do domu. Wnuczka Althei, Alice, nigdy nie spotkała się z babką, zanim zaskoczyła ją informacja o śmierci krewnej. Ella, matka dziewczyny, starała się o to, aby trzymać córkę z dala od tajemnic Althei i stworzonych przez nią opowieści. Kiedy jednak Ella znika, Alice zmuszona będzie do stanięcia twarzą w twarz z tajemniczą historią matki i babki. Będzie musiała dowiedzieć się jak najwięcej o Uroczysku, ponieważ wierzy, że to tam odnajdzie Ellę. Początek "Hazel Wood" był fenomenalny. Może była to kwestia tego, że w obecnym roku nie czytałam zbyt wiele, ale wciągnęłam się niesamowicie. Intrygująca bohaterka, intrygujący świat i intrygująca akcja były tym, co sprawiło, że nie potrafiłam przestać czytać. Na dodatek autorka bardzo sprytnie postanowiła kończyć rozdziały w momentach największego napięcia, aby tylko uniemożliwić odłożenie książki na później. Przysięgam, że w niektórych momentach stawało mi serce, gdy Melissa Albert serwowała prawdziwą bombę, zaraz potem kończąc rozdział. Zapowiadało się fantastycznie i po pierwszych stu stronach byłam pełna nadziei na to, że dalsza część powieści okaże się być na podobnie wysokim poziomie. Było jednak trochę inaczej. W środkowej części książki zupełnie się pogubiłam w panującym chaosie. Gdy do fabuły zaczęło się wkradać coraz więcej elementów świata baśniowego, oczywistym było, że nie można ich podporządkować klasycznym prawom logiki. W końcu baśń rządzi się swoimi prawami i nieracjonalne elementy są jej nieodłączną częścią. W pewnym momencie było już jednak tego za dużo. Dialogi i wydarzenia wydawały mi się niespójne i nie potrafiłam zauważyć połączenia pomiędzy jedną sceną a kolejną. Sprawiało to, że czułam się całkowicie zagubiona i zamiast skupiać się na powieści, usilnie starałam się zrozumieć, o co chodzi. Baśń baśnią, ale chciałabym móc rozumieć, co czytam. Na dodatek obraz głównej bohaterki w mojej głowie z pozytywnego przekształcił się w negatywny. Alice, którą na początku odbierałam jako nieco wycofaną, ale intrygującą introwertyczkę, okazała się po prostu być zadufana w sobie. Jej najgorsze cechy wychodziły na jaw najczęściej w obecności Ellery'ego Fincha - chłopaka, który pomagał jej przez pewien czas w poszukiwaniu matki. W dyskusjach z nim Alice nie dość, że prezentowała w pełnej krasie swoją zarozumiałość, to jeszcze ujawniała swój kompleks dotyczący pieniędzy. Jako że sama nie posiadała wiele, a Finch pochodził z zamożnej rodziny, było to do pewnego momentu zrozumiałe, jednak częstotliwość jej przytyków w kierunku chłopaka sprawiła, że z czasem stało się to uciążliwe jak zbyt długo powtarzany żart. Nie chcę jednak, abyście odbierali "Hazel Wood" w negatywny sposób, bo w końcowej części książki autorka zdołała się odratować. Zdarzenia znów zaczęły mieć więcej sensu, a i pojawiło się kilkoro interesujących bohaterów, których historie z dużą chęcią bym zgłębiła. Zdarzenia przybrały bieg, którego się wcześniej nie spodziewałam i znów zaczęłam się wciągać w fabułę, zamiast ją w kółko analizować, starając się zrozumieć. Gdy wzięłam pod uwagę wszystkie plusy i minusy tej powieści, plusy ostatecznie przeważyły. Ciąg dalszy: /booksofsouls.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2019 o godz 08:19 Snieznooka dodał recenzję:
Wydawnictwo Media Rodzina dało się poznać poniekąd nie tylko z doboru ciekawych pozycji książkowych, ale także pięknych ich wydań. Aż chce się chwytać w dłoń książkę i cieszyć tłoczonymi wzorami, twardą okładką, a także klimatem, który w tym przypadku jest odrobinę mroczny. Na okładce widnieje dumny napis „Trzymaj się z daleka od Hazel Wood”, a ja nie mam zamiaru tego zrobić. Czasem trzeba być buntowniczką, nawet jeśli przyniesie to nam wiele nieoczekiwanych wydarzeń. Nie otrzymacie tutaj różowych, cukierkowych księżniczek, ale coś o wiele bardziej ciemniejszego, mroczniejszego, a zarazem przyciągającego naszą uwagę. „Na moment uśmiechnęły mu się również oczy. Pojedyncze lśnienie pośród ciemnych wód”. Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Alice, dziewczyna urodziła się mając całe czarne oczka, położna nie potrafiła zostać z nią na tyle długo, aby ją umyć, ciekawe prawda? Akcja rozgrywa się w czasach współczesnych, a mianowicie w Nowym Yorku, jednak nie jest to jedyne miejsce, w którym znajdziemy się wspólnie z bohaterami. Ten drugi jest znacznie mroczniejszy przepełniony różnymi istotami, wciągający w swój mistycyzm, co niekoniecznie dobrze wróży. „Uroczysko nie jest już takie samo bez Historii. Wszystko się rozmywa”. Matka dziewczynki Ella nie potrafiła nigdzie na dłużej zagrzać miejsca, ich życie w większości polegało na ciągłej podróży, jakby uciekała przed samym diabłem. Nie pozostają w jednym miejscu przez długi czas ponieważ, pech podąża za nimi i wraz z nim nastaje wiele zniszczeń. Babcia dziewczynki Althea jest autorką mrocznych historii, żyje w odosobnieniu, ma swoją posiadłość w Hazel Wood, gdzie także umiera. Alice została porwana w wieku sześciu lat przez mężczyznę o rudych włosach, który twierdził, że zabiera ją do babci. Nigdy nie została skrzywdzona i nie widziała Althei, była przetrzymywana w zamknięciu. Skrzywdziło to ją na tyle, że musiała poddać się terapii. Dla dziecka przetrzymywanie, uprowadzenie jest niezwykle traumatycznym wydarzeniem. Takim, które nie zawsze można wyrzucić ze swojej pamięci. W przypadku Alice jest to, coś innego, pewnego rodzaju fascynacja, brak lęku na samą myśl o rudzielcu, a nawet dziwna tęsknota za miejscem, do którego była zabrana. Czy jest tutaj drugie dno? „Każdy z nas był osobną wyspą, a zebrano nas w jakiś nieprawdopodobny archipelag”. Pech zdaje się prześladować tą rodzinę, ponieważ matka dziewczyny zostaje porwana w bardzo dziwnych okolicznościach i zostawia córce wiadomość: trzymaj się z daleka od Hazel Wood. Alice nie ma nikogo, do kogo mógłby się poza niedawno poznanym Ellery’m Finch’em, który jest fanem twórczości Althei. Bohaterowie stworzyli niepewną więź i zdecydowali się wyruszyć w podróż do Hazel Wood. Główna bohaterka jest nastolatką i to niezwykle zbuntowaną, nie można jej odmówić inteligencji, czy ambicji, jednak nie jest typem dziewczyny, z którą się utożsamimy. Myślę, że okres buntu przez, który przechodzi ma wpływ na to, jakie życie prowadziła z matką, która była jedyną osobą, z którą się liczyła. Nagle to wszystko się zmienia, zostają rozdzielone i dziewczyna zostaje zupełnie sama z mnóstwem pytań, a żadnych odpowiedzi nie otrzymuje. Jest niezwykle uparta, nie słucha nikogo, czasami budzi się w niej wrogość i agresja, jakby buntowała się przed tym, co zgotował jej los. Ciekawi mnie zamysł autorki i dalszy rozwój postaci, czuję, że jeszcze nie jednym nas zaskoczy. W „Hazel Wood” pojawia się motyw drogi, którą muszą przebyć bohaterowie, aby sięgnąć do celu, przejść przemianę i wyjaśnić skrywane wcześniej sekrety. Bajki, które napisała Althea, nie były naszymi zwykłymi baśniami z szczęśliwymi zakończeniami, to makabryczne opowieści na ogół z postaciami, które nie miały nawet pozorów człowieczeństwa. Styl autorki jest bardzo opisowy, sposób, w jaki przedstawiła świat jest tak wspaniały, że z łatwością mogłam sobie wyobrazić każdy, nawet ten najmniejszy detal. Mimo nieszczególnej sympatii do głównej bohaterki chętnie podróżowałam z nią przez ten cały czas, rozwiązywałam kolejne tajemnice, dałam jej szansę i nie czułam się przez to źle, czy zawiedziona. Z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnego tomu mając nadzieję, że nie przyjdzie mi na niego zbyt długo czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-09-2019 o godz 12:09 booksoverhoes dodał recenzję:
"Hazel Wood" to zdecydowanie jedna z najpiękniej wyglądających i najbardziej rozpoznawanych książek w ostatnim czasie. Ja także dałam się skusić tej cudownej okładce i tajemniczemu, mrocznemu klimatowi powieści (no bo niby jak mogłabym się oprzeć jakiejkolwiek książce, która wygląda tak ładnie?). Alice odkąd pamięta całe życie spędziła w drodze. Razem ze swoją matką co chwila podróżowały z jednego miasta do drugiego, przecinały Stany wzdłuż i wszerz, nigdzie nie zagrzewając miejsca na długo. Jednak niezależnie od tego, gdzie się udały, wszędzie prześladował je pech. Odnajdywał w hotelowych pokojach, na tyłach samochodu, w mieszkaniach znajomych i zmuszał do ponownej przeprowadzki. Wszystko kończy się jednak w momencie, gdy umiera babcia Alice, znana pisarka, Althea Proserpine. Althea zyskała ogromną sławę i tysiące fanów za sprawą zaledwie jednego zbioru mrocznych i mrożących krew w żyłach opowiadań, rozgrywających się w magicznym Uroczysku. Od lat mieszkała samotnie w wielkiej, owianej tajemnicą posiadłości zwanej Hazel Wood, której nikt nigdy nie potrafił znaleźć. Po jej śmierci mama Alice postanawia w końcu przestać uciekać i dziewczyny zaczynają układać sobie życie na Brooklynie, myśląc, że pech na dobre je opuścił. Ale czy na pewno? Wszystko wywraca się o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy matka Alice zostaje porwana i zostawia jej tylko jedną przestrogę: "Trzymaj się z daleka od Hazel Wood". Zgadnijcie, co zrobi Alice. Kocham baśnie, kocham mroczny klimacik i kocham, kiedy fikcja miesza się z realnym światem do tego stopnia, że nie jesteś już w stanie ich rozdzielić. Dlatego połączenie tego wszystkiego w jednej książce powinno być strzałem w dziesiątkę. Dodatkowo, bardzo urzekł mnie styl, którym powieść została napisana, gdzie dzieje się mnóstwo dziwnych rzeczy albo ludzie mówią dziwne rzeczy, a ty po prostu przechodzisz nad tym do porządku dziennego i lecisz dalej, do kolejnych, jeszcze dziwniejszych(!), rzeczy. Trochę mi to zalatuje Gaimanem, a ja kocham Gaimana. Podoba mi się fakt, że książka Althei, "Opowieści z Uroczyska", i jej dom, Hazel Wood, są owiane tajemnicą, która kusi i nadaje ten mroczny klimacik, w którym mogą skrywać się najstraszniejsze i najbardziej nieprawdopodobne sekrety. Same tytuły "Opowieści" brzmią posępnie i groźnie, a ich treść sprawia, że po plecach przechodzą ciareczki. A groteskowe, czasami nawet przerażające postaci z Uroczyska są wisienką na torcie. Niestety, gdy akcja doszła do punktu kulminacyjnego, wszystko stało się nagle potwornie chaotyczne (i to nie w dobrym znaczeniu) i jakoś tak... się zepsuło. Koniec książki mnie zawiódł. Koniec, kropka. Dlaczego? Bo pragnęłam od "Hazel Wood" tak dużo więcej. Pomysł i baśniowy klimat z tą nutką (dość sporą!) mroku i brutalności jest naprawdę super! Serio. Historia Althei (która w sumie podobała mi się bardziej od historii Alice) też dawała ogromny potencjał, który niestety nie został wykorzystany. Plot twisty były dobre, zaskakujące, do pewnego momentu nie spodziewałam się zupełnie, w jakim kierunku potoczy się ta historia i jakie tajemnice wyjdą na światło dzienne. Ale, tak jak mówiłam, ten chaotyczny sposób pisania nie pomagał. Pewnie w jakimś stopniu był zamierzony, żeby kontynuować w tym dziwnym, tajemniczym stylu, jednak się nie sprawdził i trudno było nadążać za tym, co się dzieje. A do tego, tak naprawdę, to ja nawet nie lubię Alice. Alice była nijaka, bez charakteru. Nie zaprzyjaźniłam się z nią ani odrobinę. W sumie, to nie polubiłam się za bardzo z żadnym z bohaterów książki (no dobra, może mama Alice była całkiem spoko). Dużo ciekawsze były na pewno postaci z Uroczyska, ale je autorka potraktowała po macoszemu i ledwo o nich wspomniała. A szkoda! Bo na pewno przyniosłyby książce dużo dobrego! No więc, jak to wygląda ostatecznie? To nie jest zła książka. Serio. Ale boli mnie cały ten niewykorzystany potencjał. Jeśli kiedyś pojawi się druga część, to na pewno będę chciała ją przeczytać, bo wiecie, ten klimacik, te ciareczki, ta magia. Ale będę też od niej wymagać duuuuużo więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-08-2019 o godz 23:40 Northman1984 dodał recenzję:
Mroczna „Alicja w Krainie Czarów”? Wyhamowany optymizm. To pierwsze co nasuwa mi się na myśl tuż po lekturze. Okładka piękna (a nawet PRZEPIĘKNA!), opis sprawiający że chce się czym prędzej zacząć czytać, pierwsze strony i… wszystko w człowieku wyhamowuje. Stopniowo i powoli, ale jednak… „Hazel Wood” to książka z fantastycznym potencjałem i miejmy w związku z tym nadzieję, że kontynuacja (a takowa ma, jak wieść niesie, być) będzie lepsza, jednak odsłona nr 1 niewiele zostawia z ogromnego entuzjazmu z którym zaczynało się czytanie pierwszej strony… Hazel Wood – mroczna, baśniowa kraina pełna stworów i niebezpieczeństw. Kraina fikcyjna, wykreowana przez Altheę Proserpine, babkę głównej bohaterki książki. W normalnym świecie fikcja pozostaje fikcją i prawo to dotyczy także fikcyjnych literackich krain, jednak nie dotyczy to Hazel Wood… Wnuczka Althei i jednocześnie główna bohaterka książki, Alice, przez całe w zasadzie życie ucieka wraz z matką przed prześladującym je pechem (czy pech ten jest tylko pechem, czy też czymś więcej, to już materiał do przemyśleń w trakcie lektury). Kiedy babka umiera „pech” tylko się nasila – matka Alice zostaje porwana i to porwana przez stwory z Hazel Wood… Baśniowa kraina naprawdę istnieje. Wraz z całym swoim mrokiem i mnogością niebezpieczeństw. Jedyną szansą na uratowanie matki jest wyruszenie przez Alice do Hazel Wood… Zamysł na fabułę jest fantastyczny. Magiczna kraina w zestawieniu z samym tylko imieniem głównej bohaterki nasuwa na myśl „Alicję w Krainie Czarów” :) Można było zrobić z tego niesamowitą literacką baśń, która zauroczy czytelnika magią, tajemnicą i – dla równowagi – grozą. Coś tu jednak po drodze (niestety!...) nie wyszło i ze sobą nie zagrało… Żal mi tego faktu strasznie. Cóż jednak począć… Pozostaje pytanie: co nie zagrało? Przede wszystkim tempo akcji i pomysł na poprowadzenie świetnej w założeniu historii. Przykro to stwierdzić, ale w książce momentami (czasem długimi) niewiele się dzieje i tempo narracji zwyczajnie „siada”. Sami bohaterowie też nie są jakoś szczególnie dogłębnie wykreowani; po lekturze ma się wrażenie, że w zasadzie prawie się ich nie poznało, a nie jest ich w książce zbyt wielu, zatem taki wniosek nie jest zbyt optymistyczny. Szwankuje także relacja pomiędzy Alice a Ellerym Finchem, w którego towarzystwie dziewczyna wyrusza na pomoc matce; w zasadzie nie wiadomo, co to ma być za relacja – koleżeństwo, coś więcej, suche partnerstwo oraz połączenie sił tylko i wyłącznie dla osiągnięcia celu? Ciężko stwierdzić… Konwencja także ma w sobie co nieco chaosu, nie można bowiem po lekturze jednoznacznie powiedzieć, czy to mroczna baśń dla dorosłych, czy raczej książkowo-bajkowy dreszczyk grozy dla nastolatków (niczego młodszej publice nie ujmując). Ech… Nie wiem, może niepotrzebnie wybrzydzam… Chociaż – jak pisałem – momentami niewiele się w książce dzieje, to można by to zrzucić na karb tego, iż jest to de facto pierwsza część większego cyklu. Stąd też i moja nadzieja, że w odsłonie nr 2 będzie lepiej… Kto wie, może potencjał tej historii został tak przez autorkę pomyślany, żeby rozkręcać się stopniowo. Oby. Tej myśli się trzymajmy. Z mniejszym – i to chyba sporo mniejszym – optymizmem niż przed zaczęciem lektury… polecam. Z nadzieją, że niniejsza książka to tylko przystawka przed głównym daniem, które będzie smakować dużo lepiej. Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki. https://cosnapolce.blogspot.com/2019/08/hazel-wood-melissa-albert.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2020 o godz 18:55 kingasiegert dodał recenzję:
Nowa ślicznotka na mojej półce! Muszę przyznać, że zachwycam się nią odkąd tylko otworzyłam paczkę od wydawnictwa. Uwielbiam okładki, które mają miłą powierzchnię oraz ciekawą strukturę. W tym przypadku jest też pięknie połyskujący złoty tekst. Wszystko to razem sprawia, że mam swoją nową okładkową faworytkę. Początkowo byłam zachwycona fabułą książki, bardzo wciągnęłam się w historię Alice i jej matki, spodobał mi się zamysł babki tworzącej historie dostępnie w aktualnym czasie tylko dla wybranych i zaintrygowało mnie to tajemnicze, mroczne Uroczysko, o którym była mowa, ale jednak brakowało konkretów, co wzbudzało we mnie jeszcze większą ciekawość. Nie będę zagłębiać się w szczegóły fabuły, bo wyżej zamieszczony opis z tyłu okładki zdradza wystarczająco wiele i nie chciałabym ujawniać więcej, aby nie odebrać nikomu radości z czytania. Mogę za to powiedzieć, że jest to najbardziej pokręcona historia, jaką czytałam w ostatnim czasie. Jak już wyżej wspominałam początkowo byłam zachwycona, pierwsze strony opowiadają głównie o życiu Alice i jej matki w przeszłości oraz aktualnie i raczej brak tam elementów fantastycznych, co nie nie oznacza, że jest to nudna historia. Autorka poprowadziła ją w taki sposób, że czytelnik pochłania kolejne strony w szalonym tempie, a napięcie momentami sięga zenitu. Później niestety następują rozdziały, które w miarę dodawania kolejnych fantastycznych postaci stają się coraz bardziej zagmatwane i niezrozumiałe, co sprawia, że zamiast czerpać przyjemność z czytania, czytelnik powtarza kilkukrotnie dane fragmenty, aby zrozumieć, o co chodzi i dlaczego tak, a nie inaczej. Rozumiem, że wkraczając w baśniowy świat możemy spodziewać się iście baśniowej logiki, która nie zawsze podąża za tą rzeczywistością, ale tutaj po prostu w niektórych momentach jej zupełnie zabrakło, co przyczyniło się do tego, że niektórych rzeczy nie jestem w stanie zrozumieć do teraz. Nie mniej jednak jest to prawdziwy odlot do baśniowego świata i to w wydaniu dla dorosłych, bo niektóre opowieści są naprawdę mroczne i z dreszczykiem. Po przebrnięciu przez rozdziały, które wymagają naprawdę ciężkiego myślenia, żeby połączyć sobie odpowiednio wszystkie fakty i wątki następuje całkiem przyzwoite i intrygujące zakończenie. Myślę, że warto było przebrnąć przez te nieco gorsze momenty, aby znów na nowo wciągnąć się w fabułę i nie tylko skończyć czytanie z uczuciem zadowolenia, ale także ochotą na więcej. Postać głównej bohaterki Alice nie jest typową dobrą, miłą i uczciwą dziewczyną, z jakimi możemy się spotkać w większości książek. Ma ona swoje zalety, ale również wyraźnie ukazane wady, co bardzo mi się podoba, bo znudził mi się już schemat ukazywania głównego bohatera jako chodzącego ideału. Myślę, że taka książka wydaje się bardziej życiowa i mi osobiście czytało się ją całkiem dobrze. Podsumowując, fabuła wciągająca, mroczna i wzbudzająca chęć na więcej, mimo że momentami chaotyczna, postacie ciekawe, dające się lubić i wykreowane w interesujący sposób, przyjemny w odbiorze styl autorki i prześliczna okładka. Polecam fanom bajek, mrocznych klimatów, młodzieżówek i każdemu, kto tylko zechce sięgnąć po ten tytuł. ☺
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-07-2019 o godz 17:04 Miasto Książek dodał recenzję:
Życie Alice opiera się na ciągłej ucieczce przed pechem. Wraz z matkę cały czas podróżują. Sytuacja ulega zmianie, kiedy babcia, znana pisarka mieszkająca w odległym Hazel Wood umiera. Dziewczyn chcą w końcu przystopować i zacząć normalnie funkcjonować. Nie wszystko idzie zgodnie z planem, ponieważ matka Alice znika, a ona postanawia poszukać jej w posiadłości babci. Co odkryje dziewczyna? O czym były bajki? Jakie sekrety skrywa ta rodzina? O tej książce było głośno zanim jeszcze trafiła na polski rynek. Ta pozycja bardzo podzieliła czytelników na dwa obozy, tak samo jak Czerwona królowa, jedni ją kochają, drudzy nienawidzą. Ja po skończeniu tej historii byłam mocno zdezorientowana i naprawdę nie wiedziałam co o tej pozycji myśleć. Długo zbierałam się, by napisać tą recenzję i zebrać w niej wszystkie swoje przemyślenia. No ale nadszedł wreszcie ten moment. Historia sama w sobie jest magiczna i bardzo tajemnicza. Rodzina, która ciągle ucieka i nieodstępujący ich pech. Do tego babcia i jej książka, z którą matka nie chce mieć nic wspólnego. Wydawać by się mogło, że można z tego stworzyć coś niesamowitego. Jednak według mnie coś w tej książce nie wyszło i nie potrafię konkretnie wskazać o co mi chodzi. Bohaterów jest tu całkiem sporo jednak najważniejszymi są Alice i jej matka. Dziewczyna jest młoda, nie ma przyjaciół i nie potrafi znaleźć swojego miejsca na ziemi, przez ciągłe zmiany miejsca zamieszkania. To osoba, która jest zagubiona w tym świecie i wiele rzeczy jeszcze nie rozumie. Zniknięcie matki zmusza ją do niebezpiecznej podróży, podczas której pozna wreszcie odpowiedzi na swoje pytania. To postać, którą z jednej strony się lubi, a z drugiej czasami zachowywała się tak bezmyślnie, że chciało się nią wręcz potrząsnąć. Zaś matka to osoba, której nie lubiłam od samego początku. Jakoś miałam do niej złe przeczucia, bo jej zachowanie nie było wcale normalne. Co do stylu pisania też bywało różnie. Na początku miałam wielki problem by wciągnąć się w tą historię. Autorka chciała by książka miała jak najbardziej baśniowy klimat, jednak pierwsza połowa wyszła dość kiepsko. Druga kiedy poznajemy już część tajemnic, wtedy ten klimat idealnie pasował. Chociaż ta książka wcale nie jest taka baśniowa, w trakcie powieści możemy poznać kilka bajek napisanych przez babcię Alice i były ona naprawdę brutalne. Podsumowując Hazel Wood to bardzo specyficzna książka. Z pewnością nie każdemu przypadnie ona do gustu. To powieść tajemnicza, brutalna, ale również dziwna. Naprawdę nie potrafię konkretnie sprecyzować czy ją Wam polecam czy nie. To z pewnością nie jest książka dla tych, którzy lubią mocną fantastykę i wartką akcję, ponieważ naprawdę ciekawe wydarzenia dzieją się raczej już pod koniec historii. Także chyba najlepiej będzie jak sami ją przeczytacie lub znajdźcie jakiś darmowy fragment i wtedy zdecydujcie, czy to pozycja dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2020 o godz 14:16 CherryLadyReads dodał recenzję:
Czytając „Hazel wood” mogłabym podzielić powieść na dwie części. Pierwsza, która mi się bardziej podobała, wprowadza nas w codzienność siedemnastolatki. Poznajemy Alice i jej mamę Ellę, które od zawsze ściga pech. Ich życie to ciągłe podróże i brak stabilizacji. Alice wie, że jej babcia jest autorką książki, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem czytelników, lecz egzemplarze „Opowieści z Uroczyska” są prawie nie do zdobycia. I choć dziewczyna bardzo by chciała poznać twórczość babci, bo brakuje jej kontaktu z innymi członkami swojej rodziny, nie jest w stanie poznać bajek zawartych w zbiorze autorstwa Althei. Bardzo podobał mi się klimat panujący w początkowej fazie powieści. Tajemnica związana z przeszłością matki i córki, ciągłe zmiany miejsca zamieszkania i całkowite zerwanie kontaktów z babcią Alice, daje czytelnikowi do myślenia. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, gdy Ella znika, a do nastolatki trafia strona z książki jej babci. Pojawienie się w mieście tajemniczych wręcz bajkowych postaci, również wywołuje niepokojące wrażenie osaczenia. Wszystkie znaki wskazują, że czas wybrać się do Hazel Wood, choć ostatnia wiadomość od Elli, odradza dziewczynie takiego ruchu. Druga część rozgrywa się już w fantastycznym świecie, gdzie Alice zrobi wszystko by odnaleźć swoją mamę. I tutaj akcja bardzo mocno przyspiesza. Ja przyznam się, że w świecie bajek i Historii opisanych przez Althee trudno mi się było rozeznać. Już samo trafienie do Uroczyska stało się dla mnie niepojęte, a późniejsze wędrówki głównej bohaterki, wprawiały mnie w równie wielkie zdziwienie. czytając „Hazel Wood” miałam przed oczami powieść Lewisa Carrolla, i to nie tylko z powodu imienia głównej bohaterki, ale i fantastycznego świata jaki przemierzały dziewczyny. Mrocznego, przerażającego, ale i fascynującego, w którym wszystko jest możliwe. Książkę wzbogacają bajki pochodzące z „Opowieści z Uroczyska”, opowiedziane z pamięci przez Ellery’ego Fincha. Jest to świetny przerywnik w lekturze, który trochę rozjaśnia nam skrywane przez matkę i babcię tajemnice. „Hazel Wood” zabiera nas w baśniowy świat pełen tajemnic i podstępnych postaci. Niepokojący klimat, zło czające się na każdym kroku i lekkość pióra sprawiają, że książkę się bardzo szybko czyta. Piękna i magiczna opowieść o odkrywaniu siebie, ale przede wszystkim o uczuciu, które jest w stanie przezwyciężyć wszystko. Z czystym sumieniem mogę Wam polecić lekturę tej książki. Szczególnie jeśli lubicie bajkowy, ale i mroczny świat, w którym trudno jest komukolwiek zaufać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-12-2020 o godz 14:54 zaczytana_owieczka dodał recenzję:
Alice Proserpine, a może raczej Alice Crew? Siedemnastoletnia Alice nie lubi swojego nazwiska dlatego też każe nazywać się Crew. Wraz z mamą ciągle podróżuje i przeprowadza się z jednego miasta, do drugiego. Uważa, że uciekają przed pechem, które czyha na nich w każdym miejscu na ziemi. Jednak pewnego dnia ich życie zmienia się o 180 stopni. Wiadomość o tym, że zmarła Althea, babka nastolatki wszystko komplikuje. Althea Proserpine była autorką kultowych, mrocznych baśni. Matka Alice została porwana przez panów z Uroczyska. Dziewczyna postanawia ją odnaleźć za wszelką cenę, jednak jest jedna przeszkoda. Mianowicie wiadomość, którą zostawiła jej mama, "Trzymaj się z dala od Hazel Wood". Alice będzie musiała zmierzyć się z nieznanym, by uratować matkę z sideł mrocznego, baśniowego Uroczyska, ale czy jej się to uda? "Hazel wood" Melissy Albert, jest książką z gatunku, jakim jest osobliwa fantastyka. Miałam wobec tej książki ogromne oczekiwania, po tym jak zobaczyłam mnóstwo pochlebnych recenzji. Niestety muszę przyznać, że odrobinę się zawiodłam. Historia opowiedziana jest narracją pierwszoosobową i wszystko widzimy z oczu naszej głównej bohaterki. Pióro Melissy jest lekkie, aczkolwiek konstrukcja fabuły, w moim odczuciu jest chaotyczna. Akcja książki jest dynamiczna i pędzi do przodu z Alice, główną bohaterką na czele. Podoba mi się bardzo nieco mroczny klimat, jaki świetnie wprowadza autorka. Myślę, że mogłoby być bardziej mrocznie, ale to tylko moje "widzi mi się". Jako całokształt książka jest naprawdę dobra, wciąga niesamowicie. Ja osobiście mam odczucia, że czegoś mi tu zabrakło. Świat zdecydowanie mógłby być lepiej wykreowany, przez co pewnie książka byłaby dłuższa, ale kompletnie, by mi to nie przeszkadzało. Przez to, że akcja pędziła do przodu, mam też wrażenie, że wszystko działo się zbyt szybko. Moim zdaniem autorka za bardzo skupiła się na wartkiej akcji, aniżeli na rozbudowaniu samych bohaterów. Co do zakończenia książki, przyznam, że było ono niezwykle nieprzewidywalne i wywarło na mnie dość dobre wrażenie. Mimo kilku niedociągnięć książka mi się podobała i mogę ją polecić! Moja ocena to 3,5/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-12-2020 o godz 16:59 Anonim dodał recenzję:
Przerażająca powieść, która poruszy każdą niepokorną duszę. Hazel Wood wprowadza nowe spojrzenie na bajki zaczynające się „Dawno, dawno temu…„. Książka Hazel Wood była dla mnie największym zaskoczeniem tego roku. Z każdą historią chciałem więcej i więcej. Ciężko było oderwać wzrok. Sposób przedstawienia i połączenia świata rzeczywistego z baśniowym to strzał w dziesiątkę. Autorka bardzo powolnie wprowadzała świat bajek. W sposób, jaki to zrobiła, jest świetny. Dzięki temu nie było zbytniego chaosu w fabule i niedokończonych wątków. Przez pierwszą połowę mieliśmy wprowadzenie i rozwijanie. Co uważam za duży plus. Nie ma skoku na głęboką wodę. Akcja bardzo dynamicznie się rozwija. Mrok, jaki wprowadziła Melissa Albert do powieści Hazel Wood, przyprawia o gęsią skórkę. Świetnie wpasowuje się w fabułę. Wprowadza ton grozy i tajemniczości. Bardzo cenię książki, które nie podają informacji na tacy. Każda wskazówka uzyskana przez Alice potęguje niewiedzę o życiu jej babki — Althei Poserpine. Dość ciekawie jest opisana główna bohaterka — Alice. Sam sposób przedstawienia dziewczyny jest dość ciekawy. Niegrzeczna, egoistyczna. Nie umiejąca pogodzić się z tym, że dorastała w biedzie i bez stałego miejsca zamieszkania. Nie potrafi przyznawać się do błędu. Ciężko jest utożsamiać się z Alice. Jedynie można zrozumieć jakimi wartościami się kierowała. Najciekawszą i najrozsądniejszą postacią w książce Hazel Wood był Finch. Jedyny zwraca uwagę na zachowanie Alice, która doszukuje się podtekstu na przykład: rasizmu. Finch jest bardzo pokorną osobą. Nie zwraca uwagi na dobra materialne. W przeciwieństwie do Alice, która zazdrości mu bogactwa i uprzywilejowania. Mogłoby być więcej scen z tym bohaterem. Ogromnym plusem jest możliwość przeczytania niektórych rozdziałów Althei Proserpine, która wydała mroczne opowieści. Znalezienie jej książki graniczy z cudem. Szkoda, że tak mało. Bardzo miło się czytało i czuć było klimat danej powieści. Mam nadzieję, że w drugim tomie będzie znacznie więcej rozdziałów... Więcej na: https://czasostrefa.pl/to-nie-byla-bezpieczna-podroz-recenzja-hazel-wood-melissy-albert/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2021 o godz 03:12 polska_joanna dodał recenzję:
Co się stanie, gdy zaczną znikać kolejne egzemplarze dzieła jeszcze wcześniej tajemniczo zaginionego autora? Odpowiedzi na to pytanie postanowią poszukać wnuczka pisarki wraz z oddanym fanem twórczości jej babki. Nie tylko "Opowieści z Uroczyska" niezwykle trudno jest dorwać. Taka sama mroczna aura okrywa inne projekty związane z tym fikcyjnym światem: niedokończona ekranizacja czy słynące z licznych zaginięć okolice posiadłości autorki, w miejscu zwanym jako Hazel Wood. Relacje rodzinne grają pierwsze skrzypce w powieści "Hazel Wood" i są z całą pewnością niecodzienne. Hazel Wood to tytuł powieści jak i tajemnicze miejsce, w którym przebywać miała babka bohaterki. To z przekroczeniem jego bram, rozpoczyna się fantastyczny aspekt historii. Od pierwszych stron powieści budowana jest groza i napięcie związane z perspektywą możliwości spotkania baśniowych potworów. Kiedy jednak już w samej tej baśni czytelnik się znajdzie, można odnieść wrażenie, że bohaterowie stają się bezwolni, a całość wymiaru "Uroczyska" jest tak skrajnie poplątana, że można je określić tylko mianem przedsionka szaleństwa. Przypadkowość, która nie wnosi najczęściej nic do akcji, poza zaprezentowaniem przekroju okrucieństwa Uroczyska. Niezmiernie cenię sobie baśniowe wątki w powieściach: zarówno jako odwołania do klasycznych baśni jak i próby stworzenia nowych opowieści w ich stylu przez współczesnych autorów. Baśnie jednak rządzą się określonymi prawami, a jedna z nienaruszalnych ich zasad to system sprawiedliwość. Nawet jeśli nie zwycięstwo dobra, to wymierzenie sprawiedliwości wobec zła. Tego właśnie zabrakło w "Hazel Wood", gdzie praktycznie każda opowieść kończy się krwawo, ale bez większego przesłania. Pierwsza część serii Melissy Albert miała w sobie potencjał. Nie ona jedna podejmuje się jednak zrealizowania pomysłu, w którym to baśniowe postacie próbują zaistnieć w naszym wymiarze rzeczywistości. Więcej spodziewałam się po pierwszym tomie, lecz z oceną całości pomysłu poczekam do lektury kontynuacji. RECENZJE ZAWSZE NA ZAKŁADKA DO PRZYSZŁOŚCI
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-07-2019 o godz 23:59 livia.reads dodał recenzję:
Alice większość swojego życia spędziła z matką w drodze, uciekając przed prześladującym ich pechem. Pewnego dnia mama dziewczynki dostaje list, który informuje ją o śmierci babki Alice. Althea Prosepine to żyjąca w Hazel Wood autorka mroczych opowiadań, których Alice nigdy nie mogła nigdy przeczytać. Matka dziewczynki uważa, że po śmierci Alhey ich ciągnący się przez siedemnaście lat jak sznur, pech się skończy i będą mogli nareszcie normalnie i spokojnie żyć. Jednak czy taka jest prawda? Czy aby na pewno jedna śmierć zakończy ich tułaczkę? Tu prawdziwe tajemnice i pasma nieszczęść mają dopiero początek. Matka Alice zostaje porwana przez tajemniczą istotę z baśniowego Uroczyska, o którym pisała jej babka. Kobieta pozostawia córce jedną wiadomość. ,,TRZYMAJ SIĘ Z DALEKA OD HAZEL WOOD" ,,Hazel Wood" to niezwykle klimatyczna powieść, w której poezja i groza łączą się i tworzą cudowną historię o której ciężko zapomnieć. Powieść Melissy Albert przypominała mi bardzo mroczną wersję ,,Alicji w krainie czarów", a ja uwielbiam baśniowe klimaty i myślę, że przypadnie do gustu wielu czytelnikom. Poza klimatem urzekło mnie kreowanie przez autorkę postaci i miejsc. Wszystko miało barwne opisy, dzięki którym miałam szansę wraz z Alice wyruszyć w podróż do tajemniczego, tytułowego Hazel wood. No i zdecydowanym plusem tej książki jest przepiękna okładka, która przyciąga oko. Żadne zdjęcie nie odda tego, jak cudownie wyglądają tłoczenia na okładce, musicie ją sami mieć w ręku i się przyjrzeć. Poza tym tytuł powieści ułożony pośród, różnokształtnych, niebieskich liści, wygląda jakby świecił. Nie ocenia się książki po okładce, ale w tym przypadku to wręcz nie możliwe, żeby nie przyjrzeć się tym zdobieniom. Chociaż ta lektura ma równie piękną treść jak okładkę. Prawa do ekranizacji książki zakupiła wytwórnia Sony's Columbia Pictures, więc mam nadzieję, że już niedługo możemy spodziewać się dobrego filmu na podstawie tej powieści. Jednak zanim pojawi się ekranizacja, naprawdę warto sięgnąć po tę niezwykle klimatyczną i wciągającą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2019 o godz 10:07 Edyta Giersz dodał recenzję:
„Dotarła do mnie beznadzieja mojej sytuacji. Byłam bezdomna. Nie mogłam skontaktować się z mamą. Ścigało mnie coś, czego zakresu nie byłam w stanie zobaczyć czy pojąć. Byłam wymęczona, a bez Fincha zostałabym zupełnie sama.”Dziękuję” – to za mało, a „przepraszam” zupełnie nie na miejscu. Aż się wzdrygnęłam.” Alice większość swojego życia spędziła jeżdżąc z matką od miejsca do miejsca, uciekając przed prześladującym je pechem. Jej babką jest Althea Proserpine, autorka mrocznych opowieści. Kiedy umiera, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Wkrótce znika matka Alice, jak się okazało, została porwana przez jedną z postaci baśniowych opowieści, które napisała jej babka. Matka pozostawia Alice jedyną wskazówkę: trzymaj się z dala od Hazel Wood. Czy Alice posłucha matki? Fabuła „Hazel Wood” opiera się przede wszystkim na zbiorze baśni napisanych przez babkę Alice. Lecz jeśli spodziewacie się opowieści z morałem, które opowiadane były przez waszych rodziców w dzieciństwie to od razu muszę wam powiedzieć, że nie ma to z nimi nić wspólnego. Melissa Albert stworzyła mroczny i przerażający świat, w którym nie brakuje brutalności, a niebezpieczeństwa czekają na każdym kroku. To mroczna bajka, która wciąga czytelnika w swój świat już od pierwszych stron i trzyma w napięciu do końca, nie jesteśmy w stanie przewidzieć nawet co nas spotka w kolejnym rozdziale nie mówiąc już o samym zakończeniu. Pismo autorki jest naprawdę bardzo dobre. Pomysł na książkę – genialny. Podobało mi się tutaj naprawdę wszystko – fabuła, postacie, wykonanie. Nie miałam problemu aby oczami wyobraźni podróżować razem z główną bohaterką dzięki barwnym i szczegółowym opisom. Postacie, choć pełne wad i czasami irytujące, były realistycznie wykreowane. Widziałam, że niektórzy mieli problem z książką w mniej więcej drugiej połowie, kiedy to już zagadka tajemniczego zniknięcia została rozwiązana, ale mi to wcale nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Do tego przepiękne wydanie książki, twarda i tłoczona oprawa, cudo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2019 o godz 08:52 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Przepięknie wydana książka „Hazel Wood” już na wstępie cieszy czytelnicze oko będąc w twardej oprawie, z nierówną teksturą. Sprawia tym, że ma się wrażenie, jakby opowieść była oprawiona w drewno pokryte liśćmi. Jest to na pewno przemiły aspekt, który przyczynia się, że o wiele chętniej chce się sięgnąć po tę pozycję. Także wielki plus dla wydawnictwa za tak dobrą robotę! Jednak koniec już zachwycania się wizualną stroną „Hazel Wood”. O czym właściwie jest ta książka? Co takiego przedstawia, by była godna przeczytania? Alice, to główna bohaterka tej powieści, wraz ze swoją matką ciągle jest w drodze, by w ten sposób uciec przed pechem, jaki je od zawsze prześladuje. Ciągła wędrówka sprawia, że nigdzie nie mogą się zadomowić, poznać kogoś i wieść spokojne życie. Po śmierci swojej babki, która także była kultową pisarką, której to książki zyskały rozgłos, życie Alice się zmienia. Własna jej matka zostaje porwana przez dziwnego stwora, o którym w swoich książkach pisała jej babcia. Kto by się spodziewał, że to, co może być zawarte w książce, jest tak naprawdę rzeczywistością, jaka się kryje między ludźmi? Wszystko się sprowadza do tego, że musi, mimo ostrzeżeń swojej matki, wyruszyć do Hazel Wood gdzie umarła jej babka. Korzysta również z pomocy swojego przyjaciela, a zarazem wielkiego fana powieści, w których jest zawarta prawda o tym wszystkim, co teraz się dzieje w życiu Alice. Tak też zaczyna się główny wątek, podróż do Hazel Wood, krainy, która skrywa przed nami wiele tajemnic, która potrafią porwać. Jest to wielki plus tego opowiadania, widać jak dobrze autorka balansuje między rzeczywistością a baśnią, jaką umieściła między stronicami swojej książki. Oczarowuje, wzmaga apetyt na jeszcze więcej, aż się na końcu żałuje, że trzeba czekać na ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Quidditch przez wieki Rowling J.K.
4.7/5
17,18 zł
25,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Factfulness Rosling Hans
4.5/5
23,37 zł
39,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.