Gwiazdka pełna życzeń (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,29 zł

25,29 zł 39,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Bianek Klaudia Książki | okładka miękka
25,29 zł
asb nad tabami
Cohn Rachel , Levithan David Książki | okładka miękka
26,07 zł
asb nad tabami
Rider Catherine Książki | okładka miękka
25,86 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Opowieść, która roztopi najtwardsze serca! Klaudia Bianek wie, jak sprawić, by święta ponownie stały się magiczne.

Te święta miały być wyjątkowe. Szczęście wreszcie uśmiechnęło się do Oliwii i ostatni rok odmienił jej los nie do poznania. Jeszcze nigdy nie czuła się tak bezpieczna i kochana. Życie jednak potrafi być przewrotne. Teraz, w jednej chwili, czas stanął w miejscu, a świat dziewczyny zatrzymał się w najgorszym możliwym momencie.

Czy upragniona Gwiazdka przyniesie ukojenie? Czy jedno wypowiedziane szeptem życzenie przywróci ducha świąt?

Przepiękna historia, którą możesz czytać cały rok! 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Gwiazdka pełna życzeń
Autor: Bianek Klaudia
Wydawnictwo: We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-14
Forma: książka
Indeks: 35886327
średnia 4,4
5
84
4
40
3
10
2
4
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
48 recenzji
12-01-2021 o godz 07:52 przez: Anonim
Zauroczona pierwszym tomem „Najcenniejszy prezent”, postanowiłam od razu sięgnąć po dalszą część. O matko, jakie było moje rozczarowanie! Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest ZŁA książka, to jest najbardziej kiczowata książka, jaką chyba w życiu czytałam. Już sama okładka nie przykuwa mojego wzroku, w przeciwieństwie do poprzedniej. Pierwsza część urzekła mnie niemalże wszystkim, mimo swojej schematyczności, tymczasem „Gwiazdka pełna życzeń” jest totalnym powieleniem swojej poprzedniczki. Każde wydarzenie z pierwszej części ma poniekąd odzwierciedlenie w drugiej, do tego autorka na każdym kroku streszcza nam wydarzenia z pierwszego tomu, do tego stopnia, że nawet nie trzeba go czytać. No i ta wszechobecna atmosfera świąt, która jest wręcz mdląca od swojej słodyczy i nie przełamana żadną goryczą. Nawet piosenki świąteczne powtarzają się w kółko te same. Jak było do przewidzenia (bo o czymś trzeba było tę książkę napisać), autorka komplikuje sprawy między Oliwią i Oskarem, ale tak troszeczkę, żeby nie było niestawialnie. Na horyzoncie znów pojawia się Malwina – „dziewczyna do seksu” Oskara, która jak się okazuje cały czas ma z nim kontakt, bo jednak zależy mu ciut bardziej niż to mówił rok temu. Czuje się za nią w pewnym sensie odpowiedzialny, bo to dziewczyna z problemami, dlatego właśnie od czasu do czasu razem (uwaga!) – oglądają Netflixa (i tu prawie spadłam z kanapy). Ale ja wcale nie bagatelizuje sprawy, bo gdybym się dowiedziała, że mój ukochany ogląda sobie ze swoją eks „dziewczyną do seksu” Netflixa, to chyba bym go rozerwała na strzępy! Do tego Malwina bardzo skutecznie zasiewa w Oliwii ziarenko niepewności, wykorzystując to, że zakochani jeszcze nie uprawiali ze sobą seksu! Poza tym sprawy Oliwii układają się wręcz idealnie, siostra przestaje się buntować, tata cudownie wychodzi z nałogu (nie poruszyłam tego wątku w poprzedniej recenzji, ale tu też czegoś zabrakło, tata Oliwii poszedł na terapię, przestał pić, ale mi się wydaje, że w jego przypadku, po tylu latach picia, powinien trafić do ośrodka). Najciekawszy wątkiem całej książki jest powrót mamy Oliwii i tu też pojawiają się największe emocje. Jednak denerwowała mnie postać Oliwii, zbyt łagodna, nie potrafiła się rozprawić ze swoimi demonami, w pierwszym tomie chociaż pokazywała pazurki i zadziorność w relacji z Oskarem, tu tego zabrakło. Wszystko w tej książce jest czarno białe (z wyjątkiem tęczy), nie ma postaci pomiędzy. Mama i Malwina są złe. Cała reszta jest dobra. W kółko autorka powtarza nam ile Oliwia się wycierpiała po wyjeździe mamy, a ile zawdzięcza tacie, sąsiadom czy Oskarowi. Nie pozwala nam samym osądzić bohaterów i ich działań, wszystko podane jest na tacy. Nawet pojawia się wątek niechcianej ciąży i aborcji, po to, żeby rzucić kilkoma moralizatorskimi hasłami. A kiedy już po raz setny zostało powtórzone, Sara – pies Oliwii – jest wspaniałym, cudownym, kochanym, wiernym, lojalnym, ułożonym etc. psem, ja już miałam szczerze dość! Przeczytałam ostatnią stronę i rzygałam tęczą!!! Nawet sobie pomyślałam: no kretynko, jesteś sama sobie winna, po co łapiesz się za kolejna książkę, skoro dopiero czytałaś pierwszą część, jak nawet nie lubisz książek w atmosferze świątecznej i przecież pamiętasz wszystko na świeżo, ale tego typu odczucia nie są tylko moje. Koleżanka, która czytała tę książkę rok temu, ma je bardzo podobne! Mimo wszystko nie zniechęciłam się i na pewno sięgnę po inną (nie świąteczną) książkę Klaudii Bianek (jedną już nawet kupiłam, więc nie mam wyboru). Jestem pewna, że ten niewypał, jakim jest „Gwiazdka pełna życzeń”, wynika z mody na świąteczne książki, którymi co roku koniecznie musi się poszczycić każde wydawnictwo. Ta książka wygląda dokładnie tak, jakby autorka zdeklarowała się na dwie książki na święta, tylko o ile na pierwszą miała pomysł, to druga była pisana na siłę. Niestety.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2020 o godz 16:25 przez: Iwona
Ta książka ma to do siebie, że czytając ją na początku października miałam wrażenie, jakby faktycznie był już grudzień… W pewnym momencie zapytałam mamę, kiedy robimy pierniki, czy możemy to zrobić już dzisiaj. Spojrzała się na mnie jak na nienormalną i przypomniała mi, że jest piąty października. Poczułam ogromny zawód. W każdym razie, kto nie zna książek Klaudii Bianek, ten powinien szybko nadrobić zaległości! Moim zdaniem to tak jakby nie wiedziało się kim jest Olga Tokarczuk czy Mieszko I (pamiętajcie, pierwszy władca Polski, nie król!). Na mojej półce mam wszystkie powieści tej autorki, chociaż z bólem serca przyznam się, że nie przeczytałam jeszcze dwóch… Przejdźmy może jednak do samej książki. Pamiętacie może tą straszną, końcową scenę z Najcenniejszego Podarunku? Właśnie tą sceną rozpoczyna się Gwiazdka Pełna życzeń. Mały pocieszający spoiler NIKT NIE UMARŁ! Oliwia i Oskar są ze sobą już od ponad roku, a ich związek kwitnie, do czasu wypadku, w którym chłopak naszej głównej bohaterki złamał rękę, a gips mogą mu zdjąć dopiero po Nowym Roku. Niestety znając charakter Oskara możemy być pewni, że nie wytrzyma on długo siedząc spokojnie. I tak właśnie jest; jego praktycznie nieustanny zły humor i brak chęci do czegokolwiek powoduje oddalanie się od siebie naszej cudownej pary. Na domiar złego do Polski wróciła mama Oliwi wraz ze swoim partnerem, a ciocia Jola postanowiła na miesiąc wprowadzić się do domu swego brata. Tak. RAZEM Z KOTAMI! A to dopiero początek! Szczerze? Nienawidzę dwóch postaci z tej historii. Marlena i Malwina, nasze podwójne M; oby dwie są tak niesamowicie wkurzające! Jedna nie potrafi zrozumieć, że uprzykrzając życie Oliwi nie odzyska Oskara, a druga, że jej córki nie chcą jej już widzieć! Brakuje nam tylko trzeciej części tej historii, w której jednoczą siły! I nie zgadniecie, kto jest moją ulubioną postacią! Ciocia JOLA! Boże jak ja tą kobietę kocham! Pełna charakteru, zaciekle broni swojej rodziny i co najważniejsze kocha koty! To jest postać, której nie da się nie kochać, samotna ciotka potrzebująca towarzystwa na święta po latach jednoosobowej wigilii, czego chcieć więcej? Dwa koty tylko uzupełniają pozytywnie tę postać. Jak już wcześniej mówiłam – Gwiazdka Pełna Życzeń ma niesamowity świąteczny klimat, który byłby odczuwalny nawet w środku wakacji! Najważniejsza rzecz! Jest to dylogia, więc zanim sięgniecie po GPŻ powinniście zapoznać się z Najcenniejszym Podarunkiem. Obiecuję, że nie zawiedziecie się! P.S. Na dopisek 11 miesięcy później przygotujcie bardzo dużo chusteczek!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2020 o godz 14:03 przez: perozia
To niewątpliwie wyjątkowa historia. Choć to powieść z gatunku young adult, to sądzę, że takie historie są dla każdego, w każdym przedziale wiekowym, niezależnie od płci, jest po prostu warta uwagi. Nieważne też, kiedy zaczniecie czytać tę powieść. Choć osadzona jest w czasie typowo świątecznym, to można ją czytać cały rok, tym bardziej to czyni ją specjalną. Te święta miały być wyjątkowe. Szczęście wreszcie uśmiechnęło się do Oliwii i ostatni rok odmienił jej los nie do poznania. Jeszcze nigdy nie czuła się tak bezpieczna i kochana. Życie jednak potrafi być przewrotne. Teraz, w jednej chwili, czas stanął w miejscu, a świat dziewczyny zatrzymał się w najgorszym możliwym momencie. Zaczęło się z przytupem, co bardzo lubię. Gdy zaczyna się od wielkiego wybuchu i później autor w dalszej części powieści składa ten wybuch w jedną, spójną całość. Tak było i tym razem, poczułam jak bardzo ten wybuch jest kompletny, jak specjalny i magiczny. Bez bicia, ale z wielkim wstydem przyznam, że książki Klaudii Bianek były dla mnie kompletnie obce, aż do dziś. Nie wiedziałam też, że Gwiazdka Pełna Życzeń to druga część duologii, jednak chyba nie popełniłam (mam nadzieję, jeśli się mylę, dajcie znać!) wielkiej gafy i niekoniecznie powinnam czytać poprzednią część. Chociaż zrobię to, mimo wszystko. Nie wstawiam tu raczej także opinii o książkach, które kupuję sobie samodzielnie, nie są wynikiem współprac ani nic w tym stylu. Jednak, nie mogę przejść obojętnie i nic nie powiedzieć. Ciężko mi było unieść ogrom emocji, jaki przewijał się przez tę książkę. Nie jest to typowa powieść YA, w której wszystko, co się dzieje, jest pozytywne, życie sobie od czasu rzuci kłodę pod nogi, a zakończenie będzie pozytywne. Tutaj dostałam w twarz najtrudniejszymi problemami, z jakimi może mierzyć się młoda osoba, to bardzo niesprawiedliwe, bo wiem, że wiele jest takich osób, które mierzą się dokładnie z tym samym, co główna bohaterka. Gdybym miała szczerze podsumować tę powieść, to jest jedna z najbardziej emocjonalnych powieści jakie miałam w dłoniach. Kiedy czytałam recenzje, myślałam, że to przesada. Jednak widzę i przekonałam się, że wcale nie. To mimo wszystko, bardzo piękna historia, od której ciężko się oderwać i nie można być na nią obojętnym. Jestem również pewna, że będę nadrabiać pozostałe powieści Klaudii Bianek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-12-2020 o godz 15:25 przez: Anna K.
To druga i zarazem ostatnia część cyklu rozpoczętego książką „Najcenniejszy podarunek”. Minął prawie rok od poprzednich wydarzeń, Oliwia w końcu jest szczęśliwa, czuję się potrzebna i kochana. Ma wrażenie, że wszystko co złe, ma już za sobą. Niestety życie bywa przewrotne a los lubi płatać figle. Przed świętami do Polski przylatuje matka Oliwii i Baśki ze swoim partnerem i koniecznie chcę go przedstawić dziewczynom. Niestety one nie są w stanie podejść do tego w tak optymistyczny sposób, jak ich rodzicielka. Nadal mają żal do matki, że je zostawiła, kiedy najbardziej jej potrzebowały, i nie interesowała się ich życiem, że myślała tylko o sobie. Jednak uczucia do matki nigdy nie przemijają, nawet, kiedy kobieta po raz kolejny próbuję namieszać w ich poukładanym życiu. Zbliżająca się Gwiazdka może być kulminacyjnym momentem, bo przecież ten rok jest lepszy od poprzedniego. Mają wokół siebie kochające osoby, a tata również znalazł sens w swoim życiu. Czy córki pozwolą na odebranie sobie wyjątkowości tych świąt i czy po raz kolejny wpuszczą matkę do zranionych serc? Autorka po raz kolejny funduje nam dużą dawkę emocji. Znajdziemy w tej pozycji wiele ciepła i miłości, ale również po raz kolejny ból: przez chorobę ukochanego psa, przez zmianę zachowania i brak zainteresowania ze strony matki. Zwraca nam również uwagę na trudny etap, jakim jest zbudowanie nowego związku przez osoby po przejściach i z różnymi życiowymi przebojami. Ukazuje też problem z zazdrości, zawiści i braku zaufania. Wszystko to jest jednak tak umiejętnie wplecione w główny wątek, że przez całą historię dosłownie „przepływamy” odczuwając emocje głównych bohaterów. Osobiście byłam bardzo ciekawa wewnętrznych rozterek Oliwii, która chciała z jednej strony, poprzez brak zainteresowania pokazać masce jak to ona czuła się przez te wszystkie samotne lata, a z drugiej mimo wszystko pragnęła matczynego ciepła i troskliwości. Niestety ludzie się zmieniają, niekoniecznie na lepsze, o czym niejednokrotnie mogła się przekonać nasza bohaterka. Bardzo długo zastanawiałam się. czy jest to książka ze szczęśliwym zakończeniem, i myślę, że mimo wielu smutnych wątków, ten główny kończy się pomyślnie. Podobnie jak część pierwszą polecam wszystkim tym, którzy łakną świątecznej historii w pięknej oprawie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2020 o godz 12:08 przez: martucha180
Książka utrzymana jest w klimacie śnieżno-mroźnym i przypomniała mi Boże Narodzenie sprzed lat. W powieści jest śnieżnie i mroźno. W tle słychać świąteczne piosenki, na półce stoi kolekcja śnieżnych kul. Przygotowania do świąt idą pełną parą. Do tego praca w szkółce leśnej i piekarni. Aromaty się mieszają. Jest klimatycznie i magicznie, świątecznie. Okres przedświąteczny to tło dla wydarzeń rozgrywających się w małym miasteczku, w którym ludzie się znają. Autorka skupia się na zagmatwanych relacjach międzyludzkich i silnych więziach, które łączą mieszkańców. Oliwia i Oskar to młodzi ludzie zakochani w sobie. Oliwia trochę mnie irytowała narzekaniem i nieufnością. Jej ciągłe powtarzanie, jak to się dawno nie widzieli i jaki jej pies jest stary i chory oraz jego jojczenie na złamaną rękę brzmiało jak refren tej powieści i z czasem mnie znudziło. Nierealne było robienie dużych zakupów w markecie do piekarni. Oliwia zaimponowała mi swoją postawą osoby odpowiedzialnej za dom i rodzinę kosztem własnych marzeń. Jej matka to wyrachowana egoistka, która zapomniała, że ma dzieci, a teraz próbuje nadrobić stracony czas. Ciocia Jola i pani Lucyna to dobre duchy. Bohaterowie są zwykłymi ludźmi ze swoimi problemami i marzeniami. Towarzyszą im zwierzęta. Miłości w powieści aż nadto! Młodsza siostra Oliwii przeżywa swoje pierwsze zauroczenie. Ojciec wciąż tęskni za żoną, która go zostawiła z córkami. Ma szansę ponownie się zakochać. Sąsiedzi to przykład zgodnego małżeństwa. Autorka poruszyła wiele ważnych, życiowych tematów, skłaniających do refleksji – bezpieczeństwo na drodze, samotność, zagubienie, kłamstwo, choroba alkoholowa, emigracja zarobkowa, eurosieroty, relacje rodzice-dzieci, pomoc sąsiedzka, zbawienne działanie zwierząt na człowieka, danie drugiej szansy, układanie życia na nowo. Dużo się dzieje, skrajne emocje buzują, a książkę czyta się jednym tchem. Jest ciepła i lekka, działa na zmysły, daje nadzieję i propaguje uniwersalne wartości. Ta powieść to samo życie osadzone w prawdziwie grudniowym anturażu. Łzy szczęścia mieszają się ze łzami smutku. Każdy ma jakieś życzenia, a Gwiazdka to dobry czas na ich spełnienie. Autorka spełnia marzenia dorosłych o białych, rodzinnych świętach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
30-12-2020 o godz 13:11 przez: ksiazka_z_pazurkiem
Zacznijmy może od tego, że pierwszy tom był super. Przyjemnie mi się go czytało i „wbił” mnie w ten klimat świąt. Po prostu nic dodać nic ująć, dlatego też po drugim tomie spodziewałam się tego samego, a tu zaskoczenie… ⭐3/10⭐ ⠀ ✨ Po pierwsze- książka ta po prostu mnie wynudziła. Miałam wrażenie jakby autorka (z całym szacunkiem do jej osoby) pisała to na zasadzie kopiuj-wklej z pierwszej części. Jakiekolwiek „akcje” zostały poprowadzone niemrawo, w taki sposób, że nawet nie byłam w 1% zaskoczona rozwojem sytuacji. Kolejną rzeczą, na którą zwróciłam uwagę jest pewna ogromna niespójność- mama Oskara SAMA (czy ta kobieta śpi?) z Oliwką prowadzi piekarnię (nigdy nie była wspomniana jakakolwiek inna pracownica, więc stąd wnioskuję). Przed świętami rzekomo mają tyle zamówień, że jednego dnia zostały wypisane dwa długopisy (!) i zapełniony calutki zeszyt, a co ciekawe zakupy do wypieków robią w „dużych ilościach” w supermarkecie. Chyba nie muszę Cię uświadamiać, że jeżeli jakakolwiek firma ma aż taką masę zamówień to korzysta z dostawców, bo tak jest o wiele taniej, a nie po prostu idzie sobie do sklepu. Bzdura totalna. Możesz sobie pomyśleć, że się czepiam, ale wiesz co irytowało mnie najbardziej? Oliwka. Pomijam fakt, że w przeciągu 30 stron najpierw rozpływała się nad tym jaka to z niej romantyczka, a za chwilę powiedziała „nigdy nie cechował mnie przesadny romantyzm” (że co?)... Teraz ostrzegam, że zamieszczę spoiler, który dosłownie mnie rozsierdził. Pytałam się w ankiecie na instastory co moje obserwatorki zrobiłyby w sytuacji, gdyby ex ich chłopaka (która wcześniej robiła im na złość) podeszła i oświadczyła, że on z nią sypia. Na całe szczęście prawie 40 osób w ankiecie odpowiedziało, że porozmawiałoby z partnerem, aby wyjaśnić sprawę, ale ale, zgadnij co robi Oliwka… Oczywiście, że ucieka z pubu, a następnego dnia chowa się przed własnym chłopakiem w domu. Myślisz, że to koniec? Nie. Kilkadziesiąt stron później znowu daje nabrać się na to samo (😂). Jeśli chcesz zobaczyć dalszą część recenzji to zapraszam Cię na mój książkowy instagram @ksiazka_z_pazurkiem https://www.instagram.com/p/CJDiGdRBaXW/ :)!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-12-2020 o godz 11:43 przez: MrsBookBook
„Gwiazdka pełna życzeń” to historia młodej kobiety, Oliwii, która mieszka z ojcem- alkoholikiem oraz nastoletnią siostrą. Jest też prawie od roku w związku z Oskarem. Ta młoda i odpowiedzialna dziewczyna mimo upływu lat, wciąż nie może sobie poradzić z tym, że kilka lat wcześniej jej mama wyjechała do Anglii i nie wróciła. Od tego czasu to ona musiała zajmować się domem, siostrą i pilnować ojca, który coraz częściej zaglądał do kieliszka. Akcja książki ma miejsce w okresie przedświątecznym. Ulice są pełne śniegu, zapachy pieczonych ciast unoszą się z kuchni, a na dworze czuć na policzkach szczypiący mróz. Również te święta są inne dla Oliwii i jej rodziny. Tata już nie pije, siostra wkracza powoli w dorosłość, a i sama bohaterka Oliwia ma kogoś, na kim będzie mogła polegać. Ta historia była lekka i przyjemna w czytaniu. Strony niemal same się przewracały. Autorka porusza trudne tematy: alkoholizm oraz porzucenie przez rodzica. Zarówno z jednym, jak i z drugim, trudno jest się pogodzić, a co dopiero, kiedy dzieją się równocześnie. Jedna rzecz drażniła mnie w tej książce, a mianowicie Oskar i jego zachowanie. Po pierwsze, ukrywał przed swoją dziewczyną pewien sekret (nie chcę tu pisać co to było, żeby nie zdradzać zbyt wiele), a po drugie, cały czas użalał się nad sobą i swoim losem. Był niezadowolony, bo miał rękę w gipsie i tym samym, nie mógł pomóc rodzicom przy sprzedaży choinek . A przecież, to nie koniec świata i w takiej sytuacji, mógłby znaleźć sobie inne zajęcie, np. pracując jako kasjer, tak jak Oliwia. W ten sposób odciążyłby ją. Oczywiście, ja jak to ja, nie zorientowałam się , że czytam drugi tom 🤦‍♀️. Dopiero pod koniec czytania zerknęłam na jedną ze stron w internecie i wtedy zauważyłam, że to kontynuacja książki „Najcenniejszy podarunek”. Nie muszę dodawać, że to było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki😂🙈. Mimo, iż nie znałam pierwszej części, to nie miałam problemów ze zrozumieniem tej historii. Czy to było pierwsze i ostatnie spotkanie z piórem tej autorki? Na pewno nie. Już teraz jestem bardzo ciekawa pierwszego tomu, a na pewno też sięgnę po inne jej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-01-2021 o godz 19:07 przez: Gosias
Po raz kolejny sięgnęłam po tytuł, który wcześniej miał już swój początek, ale ja oczywiście tego nie doczytałam. Niemniej jednak w tym przypadku nie ma niezbędnej konieczności przeczytania w pierwszej Kolejności pierwszego tomu. Autorka po krótce wprowadza nas w losy bohaterów i nie mamy wrażenia, że kompletnie nie wiem co się dzieje, choć z pewnością łatwiej byłoby czytać w odpowiedniej kolejności poszczególne tomy. Oliwia i Oskar są szczęśliwą, zakochaną parą, których uczucie rozwija się w swoim tempie. Oliwia w pełni poświęciła swoje życie dla życia rodzinnego. Po odejściu mamy to ona przejęła większość obowiązków i musiała zająć się młodszą siostrą i ojcem, natomiast jej plany zeszły na dalszy plan. Musiała szybko dorosnąć, co również miało ogromny wpływ na to,na kogo wyrosła. Po wielu latach, gdy wszyscy zaczęli sobie układać życie, powoli wracać do normalności i nauczyli się ze sobą żyć do ich życia ponownie postanowiła wrócić mama. Tym razem zrobiła to po wielu latach i z wielkim impetem. Postanowiła spotkać się z córkami, aby przedstawić im swoją nową, wielką miłość oraz jejgo syna. Dziewczynki mają prawo czuć się urażone, szczególnie w momencie, gdy mama z dumą informuje dziewczyny, że jej przybrany syn studiuje medycynę, przy czym Oliwia zawsze marzyła o studiach, z których musiała niestety zrezygnować, aby móc pomóc ojcu i siotrze. Piękna historia, która wywołała u mnie wzruszenie. Nie jest przesadnie przesłodzona, a bardzo życiowa i aktualna. Jestem pewna, że wszyscy którzy znają już twórczość autorki, czytając ten tytuł się nie zawiodą. Książkę czyta się bardzo szybko i niezwykle przyjemnie. Świąteczny klimat w książce dodaje jej aromatu. Ja osobiście uwielbiam takie książkowe klimaty, dlatego autorka wpasowała się idealnie. Jest przeznaczona zarówno dla młodzieży, która pokocha bohaterów i ich przygody, jak również dla starszych czytelników, szczególnie tych którzy uwielbiają miłe, klimatyczne opowieści. Ja książkę z całego serca polecam i jestem pewna, że nie omieszkam nadrobić poprzedniej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-10-2020 o godz 20:53 przez: Weronika
To są książki, które dosłownie ma się ochotę przytulić! . Świąteczna seria od @klaudia.bianek to idealna pozycja, aby poczuć magię zbliżających się świąt. Obie części rozpoczynają się na początku grudnia. Skupiają się na przedświątecznych przygotowaniach, zawirowaniach, problemach, braku czasu i ekspresowym tempie. „Gwiazdka pełna życzeń” to drugi tom serii. Myślę, że aby po nią sięgnąć, warto znać „Najcenniejszy podarunek”. Dlaczego? Nie dlatego, że się w niej nie odnajdziecie, bo myślę, że z łatwością domyślicie się, co działo się w pierwszej części, ale ominie Was cała magia budowania relacji między bohaterami i miłości między Oliwią i Oskarem. Ominie Was to co najlepsze! „Gwiazdka pełna życzeń” to kompletne przeciwieństwo poprzedniczki. Tam mieliśmy walkę, nadzieję i mnóstwo smutku. W tym tomie czuć szczęście, radość, miłość i ulgę. Widać ogromną zminę w bohaterach, większą dojrzałość i poczucie spokoju. Chociaż w tym przedświątecznym czasie nie brakuje u nich miłosnych rozterek i problemów dnia codziennego. Bo to właśnie o tym jest ta seria. O takich zwykłych codziennych problemach rodziny, która nie ma milionów na koncie, ale ma siebie nawzajem. Podczas czytania tej książki, bardzo mocno czuć taki rodzinny ciepły świąteczny klimat. Momentami miałam dosłownie ochotę rzucić wszystko i zacząć piec ciasteczka, albo wyjąć świąteczne ozdoby. Przenieść się już do grudnia i poczuć ten ogarniający wszystkich świąteczny harmider. Z jednej strony żałuję, że to już koniec, bo bardzo się zżyłam z bohaterami, z drugiej wszystko zostało idealnie zamknięte i zakończone. Coś co delikatnie mnie denerwowało to momentami zachowanie Oliwii. Nigdy nie spodziewałabym się, że wyjdzie z niej taki zazdrośnik! . No polecam polecam! Jeśli nie znacie pióra autorki, a uwielbiacie historie przy których można popłakać, pośmiać się, wzruszyć i zezłościć, to te nadadzą się idealnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2020 o godz 12:14 przez: Oblicza_Baby_Agi
"Gwiazdka pełna życzeń" @klaudia.bianek to kontynuacja powieści "Najcenniejszy podarunek", w której to poznajemy dalsze losy Oskara i Oliwii. Muszę przyznać, że autorka ma niesamowity dar wyzwalania skrajnych emocji. Potrafi tak zbudować zdania, by podczas czytania przeżywać wszystkie sytuacje wraz z bohaterami. Nie wiem czy Ty też tak masz, ale ja podczas tej lektury bardzo, ale to bardzo kibicowałam Oliwii w jej codziennym życiu. Razem z nią się uśmiechałam, gdy była szczęśliwa, razem z nią się denerwowałam, gdy sytuacja była jaka była, by na końcu, płakać razem z bohaterami. Lektura jest pozycją, która wymaga wolnego wieczoru, kubka ciepłej herbaty, bądź kakao i wygodnego miejsca wraz z kocem. Gdy już będziesz przygotowana to bierzesz książkę i czytasz ją za jednym razem. Ciężko ja odłożyć. Naprawdę. Musisz poznać historię. Musisz przekonać się sama jak przeżyje grudzień Oliwia, jak da sobie radę, kto ją będzie wspierał i jakie niespodziewane sytuacje na nią czekają. Gwarantuję Ci, że nie pożałujesz. Co więcej, myślę, że będziesz chciała więcej. Gdybym chciała pokazać coś co mi się nie podobało, to nie wskażę. Nie potrafię. Czytam książki autorki w ciemno. Dla emocji. Dla bohaterów, którzy mają swoje wady, ale jednocześnie mają tak wspaniale zalety, że wad już nie zauważysz. W końcu kto ich nie ma, prawda? Spodobało mi się też to, że autorka zmuszała swoich bohaterów do dialogów. Gdy działo się źle, rozmawiali. Wspólnie znajdywali rozwiązanie. Fabuła cała rozgrywa się w grudniu, więc to znakomita powieść, by zacząć powoli czuć magię Świąt. Jedna mała uwaga, iż należy zacząć od pierwszej części, by w pełni zrozumieć sytuacje, które są pokazane w tej książce. Czy coś więcej mogę dodać, niż tylko BARDZO POLECAM. Nie, chyba nie... Nie ma tu lukru, a są codzienne problemy, zmartwienia i małe, jak i te większe chwile szczęścia i radości. Wszystko wyważone, nic nie przesadzone.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2020 o godz 10:34 przez: light.shine
„Gwiazdka pełna życzeń” to moja pierwsza styczność z twórczością autorki iii jestem mile zaskoczona. Ta książka zdecydowanie uratowała mi dzień podczas złego samopoczucia i poprawiła humor. * Historia mimo, że napisana w dość lekki sposób sprawiający, że czyta się ją w oszałamiająco szybki sposób porusza bardzo trudny temat jakim jest porzucenie/zostawienie rodzinny przez jednego z rodzica. Autorka za pomocą tej pięknej, a zarazem smutnej książki pokazuje jaki wielki wpływ ma taka decyzja na człowieka i z jak wieloma „demonami” musi później walczyć. Oliwia stara się przezwyciężyć ze swoim brakiem zaufania do drugiej osoby, natomiast Oskar z całych sił stara się jej w tym pomóc. Ta dwójka jest po prostu urocza, a ich zaangażowanie jest piękne, a co najważniejsze przypominają, że kluczem do dobrej relacji jest rozmowa. * Uwielbiam praktycznie całą rodzinę Oliwi, za to całym sercem nienawidzę jej mamy, która teoretycznie chce dobrze, a w praktyce jest strasznie zapatrzona w siebie. Kompletnie nie słucha co się do niej mówi, robi to na co ma ochotę i jest wielce zdziwiona brakiem pogłaskania po główce. Jednak to właśnie relacja matki z córką jest tutaj ważnym wątkiem, mówiącym, że niektórych rzeczy nie da się całkiem wybaczyć, można je zaakceptować, ale żal zawsze pozostanie. * Jedyne do czego mogę się przyczepić to często powtarzająca się w różnych wariantach wypowiedź Oliwii głównie odnośnie Oskara brzmiąca mniej więcej „Dawno się nie widzieliśmy” bądź „w ostatnim czasie nie mieliśmy dla siebie zbyt wiele czasu”. Rozumiem chęć podkreślenia tego, ale czasami wydawało mi się, że jest to nawet kilka razy w jednym akapicie. * Mimo to uważam ten czas za świetnie spędzony! Klimat był czarujący, a wesołe momenty rozgrzewały serce. Czy będziecie czytać w grudniu czy w listopadzie nie będzie miało znaczenia bo z czymś ciepłym do picia i kocem jest najzwyczajniej cudownie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2020 o godz 14:50 przez: arcytwory
Zaczął się grudzień, więc dobrze powitać ten miesiąc z recenzją świątecznej książki! W zeszłe święta wreszcie uśmiechnęło się szczęście do Oliwii i jej życie zmieniło się nie do poznania. Czy te święta także będą magiczne? A może wydarzy się coś, co pokrzyżuje jej plany? „Gwiazdka pełna życzeń” podobała mi się o wiele bardziej niż „Najcenniejszy podarunek”. Niby zbyt dużo się nie zmieniło, ale ta część miała w sobie więcej „tego czegoś”. Wydawało mi się, że łatwiej idzie poczuć ducha świąt. No i Oliwia o wiele mniej irytowała! Widać jej przemianę od poprzedniej części, co jest wielkim plusem. Tak samo możemy zobaczyć odmienionego Oskara (który na swój sposób przejął rolę bycia kimś irytującym w powieści, ale mniejsza). Ogólnie rozwój kreacji wszystkich bohaterów bardzo mi się podobał i wszystkie postacie oceniam na plus. Widać, że autorka pracuje nad warsztatem i to się bardzo ceni! Pracę nad warsztatem widać też w dialogach. O ile w „Najcenniejszym podarunku” było kilka sztucznych zdań, tak tutaj wszystko wydaje się bardzo naturalne. Dzięki temu książkę czyta się w ekspresowym tempie (oby w tak samo ekspresowo minął czas do świąt!). No i jak już o tempie mówię, to wspomnę o tempie akcji. Na samym początku autorka zaczęła mocnym uderzeniem... i potem akcja od razu bardzo zwolniła. Nie mówię teraz, że mało się dzieje, o nie – dzieje się dużo. Tylko nie brakuje momentów, gdzie akcja na moment staje. Ale jak już wspomniałam na początku recenzji - „Gwiazdka pełna życzeń” ma w sobie to coś. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko nawet wtedy, kiedy na chwilę powieje nudą. Podsumowując to wszystko – otrzymujemy całkiem dobrą powieść w sam raz na święta. Jeśli interesują Was taka bożonarodzeniowa tematyka to sięgajcie po tę książkę! I kto wie, może Wasza Gwiazdka też będzie pełna życzeń?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2020 o godz 14:48 przez: Marusitestowanie
Jest to kontynuacja losów głównych bohaterów Oliwii i Oskara. Sięgnęłam po nią nie wiedząc o tym, lecz nie miało to żadnego wpływu na mój odbiór tej pozycji. Oliwia wraz z siostrą zostały porzucone kilka lat temu przez swoją Mamę, która wyjechała za pracą za granicę i już nie wróciła. Ułożyła sobie tam życie z bogatym Anglikiem i jej kontakt z rodziną praktycznie zniknął. Oliwia musiała dość szybko dorosnąć, gdyż na jej barki spadł ciężar opieki nad młodszą siostrą a także ojcem, który po odejściu żony załamał się i wpadł w alkoholowy nałóg. Pomimo wszelkich przeciwności lodu dziewczyna jakoś sobie poradziła i układa sobie życie z Oskarem. Sąsiadem z naprzeciwka, który w najgorszych chwilach zawsze był tuż obok i wyciągał pomocną dłoń. Zbliżają się święta, a magiczny czas zakłóca nagłe pojawienie się matki dziewczyny, która pragnie odnowić kontakt z córkami. Na dodatek była dziewczyna Oskara próbuje zrobić wszystko by związek młodych się rozpadł. Czy pomimo wszystkich przeciwności ta gwiazdka nadal będzie pełna magii i spokoju w gronie najbliższych? Pomimo, iż nie znałam losów głównych bohaterów nie przeszkodziło mi się w czytaniu tej powieści. Bardzo spodobał mi się lekki styl autorki. Postacie są dobrze wykreowane. Sama historia jest życiowa i nie przesadzona. W świąteczny klimat zostały wplątane sytuacje, z którymi spotyka się wiele ludzi. Znaleźć tu można takie emocje jak miłość, troskę, bezradność, złość, poczucie winy, strach i niepewność. Polubiłam za to autorkę i z pewnością sięgnę po kolejne jej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2020 o godz 16:48 przez: natala_reads
Uwielbiam książki Klaudii Bianek, ponieważ są to bardzo lekkie, przyjemne, ciekawe i bardzo życiowe historie. Uwielbiam w nich to, że bohaterowie nie są przerysowani i nie pojawiają się w nich np biznesmeni czy sekretarki, a akcja nie dzieje się w luksusowych miejscach i nikt nie ma ogromnej ilości pieniędzy. Wszystko jest na miarę życia codziennego. Jest wieś albo jakieś małe miasteczko, są ludzie z problemami u których problemy finansowe są na porządku dziennym. Kontynuacja "Najcenniejszego podarunku" to kolejna książka autorki, której bardzo mocno wyczekiwałam (jak z resztą każdej innej ;)). Bardzo przywiązałam się do Oskara i Oliwii i nie mogłam się doczekać kontynuacji - a tu jest! Nie będę streszczać Wam fabuły, ponieważ nie ma to najmniejszego sensu, ale uwierzcie mi, że naprawdę WARTO sięgnąć po tę książkę. To bardzo ciepła historia, która rozgrzeje serca wszystkich czytelniczek. Pełna uroku, magii świąt, które w końcu wyglądać będą prawie tak jak główna bohaterka sobie wymarzyła, jednak jest to również historia pełna bólu, która wywołała we mnie smutek, a zakończenie doprowadziło mnie do łez. Z jednej strony wydawałoby się, że to lekka obyczajówka idealna na okres świąteczny (i taka jest!), ale zmusza do wielu przemyśleń nad sobą, swoim postępowaniem i swoimi bliskimi. "Gwiazdka pełna życzeń" to z pozoru idealna historia, której zakończenie w okresie świątecznym jest jeszcze trudniejsze do zniesienia i zaakceptowania przez człowieka, jak i bohaterów. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-10-2020 o godz 10:39 przez: KsìążkowyZakątekUli
Dzień dobry, za oknem nadal deszczowo i pochmurnie, prognozy długoterminowe krzyczą, że w tym roku tak właśnie będzie wyglądała nie tylko jesień ale i zima. Szkoda, bo lubię skrzypienie śniegu pod stopami. W ubiegłym tygodniu trafiła w moje ręce pierwsza świąteczna książka "Gwiazdka pełna życzeń" Klaudii Bianek. Połowa października to niby troche za wcześnie na świąteczne książki jednak ta historia nie jest stricte świąteczna, święta są jedynie tłem do ukazania relacji rodzinnych i odkrywania samego siebie. Oliwię, Oskara i ich bliskich poznaliśmy we wcześniejszej książce autorki "Najcenniejszy podarunek" jednak ktoś kto jej nie czytał bez problemu odnajdzie się w drugiej części. Niespodziewany powrót matki, dwuznaczne sugestie byłej dziewczyny Oskara, odwiedziny cioci, choroba ukochanego psa, wypadek samochodowy a na dodatek ponowne załamanie ojca, to bardzo dużo jak jedną młoda kobietę. Przed Oliwią trudne chwile i mnóstwo emocji, jak sobie z tym wszystkim poradzi musicie sprawdzić sami. Gwiazdka pełna życzeń to piękna, wzruszająca opowieść o relacjach rodzinnych, trudnej przeszłości, miłości, wzajemnym zaufaniu i odnajdywaniu samego siebie. Autorka przypomina nam ze w magii świąt nie chodzi o prezenty, dekoracje czy czyste okna ale o bliskość i wsparcie kochających się osób. To nic że w październiku i do świąt jeszcze ponad dwa miesiące czas z rodziną i przyjaciółmi trzeba celebrować i doceniać każdego dnia. https://www.instagram.com/p/CGM3bgOB2no/?igshid=1cq3l2a35yl1q
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-10-2020 o godz 16:39 przez: Kasiaa
[ r e c e n z j a ] Słyszlalam mnóstwo dobrych opinii o książkach Pani Klaudii Bianek, więc tym bardziej byłam ciekawa "Gwiazdki pełnej życzeń". Powiem krótko : nie zawiodłam się. Na pozór książka wydaje się być lekką obyczajówką, której akcja dzieje się w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Jednak z każdą stroną okazuje się, że jest to powieść ze świetnie zbudowanymi bohaterami i wieloma wątkami. Wszyscy bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Najbardziej polubiłam ciocię Jolę, czyli zakochaną w kotach starą pannę, która wbrew pozorom nie była zrzędliwa, a całkiem zabawna i kochana. Niestety postać Oskara najmniej przypadła mi do gustu. Czegoś mi w nim brakowało i co chwilkę miałam co do niego jakieś podejrzenia. Główna bohaterka Oliwia jest wspaniałą dziewczyną kierującą się określonymi wartościami, jednak bardzo zranioną przez życie i własną matkę, która zostawiła ją, jej siostrę i ojca dla bogatego Anglika kilka lat wcześniej. Bardzo podobało mi się to, że autorka podjęła się i przestawiła w książce trudy walki z alkoholizmem i stratą rodzica. Mam wrażenie, że powstaje za mało książek, które potrafią oddać znaczenie tego problemu. Sam styl pisania jest przyjemny przez co łatwo się wczytać. Osobiście troszkę żałuję, że książkę o Bożym Narodzeniu czytałam już w październiku, bo za 2 miesiące poczułabym ten klimat jeszcze bardziej. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby później zrobić reread, bo książka idealnie będzie pasować na długi zimowy wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2020 o godz 12:00 przez: life_on_shelf
Mija rok od poprzedniej Gwiazdki. Życie Oliwii odmieniło się diametralnie i sprawiło, że z nadzieją patrzy w przyszłość. Czuje wsparcie Oskara, ojciec walczy z nałogiem, a siostra się zakochuje, co całkowicie i pozytywnie ją odmienia. Cała tą sielankę jednak psuje powrót matki, która po latach przyjeżdża z wizytą do "swojej" rodziny. 📚 Klaudia po raz kolejny sprawia, że otwierają się serca. Historię chłoniemy, przeżywając nastrój świąt i wszechobecną miłość. Niezwykle urocza jest nieporadność i niezdecydowanie Oliwii w stosunku do bliskości Oskara, kibicowałam im całą sobą, czekając na każde ich zbliżenie i pocałunek. Autorka sprawiła, że ponownie poczułam się jak nastolatka przed pierwszą randką 😍 Z drugiej strony nie zabrakło tu okrucieństwa, które rezprezentyje matka głównej bohaterki. Kobieta całkowicie zapatrza w siebie, której egoizm prawie doprowadził do zniszczenia rodziny. Znienawidziłam ją permanentnie i nieodwracalnie. Emocje i codzienność z jaką musi radzić sobie Oliwia, ojciec, który walczy każdego dnia by nie sięgnąć po kieliszek oraz niezmierzona miłość do Sary, jej ukochanego psa sprawiła, że podziwiałam tą dziewczynę i życzyłam jej jak najlepiej. Zasłużyła na Oscara, a on na nią. Miłość musi wygrać, mimo, że nie zawsze jest łatwa i oczywista i bardzo niezdecydowana 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-10-2020 o godz 17:35 przez: nieidealniee_
Czekałam na nią z niecierpliwością. Gdy tylko zobaczyłam jej okładkę wiedziałam, że zatracę się w niej bez pamięci. Miałam rację. Klaudia Bianek potrafi wprawić czytelnika w niezwykle piękny klimat. Gdy przywołuję w pamięci tę powieść na myśl przychodzi mi rodzinne ciepło. Ta książka cudownie pokazuje obraz prawdziwej rodziny. Rodziny z problemami, rodziny, która trzyma się razem w najbardziej okropnych i bolesnych momentach życia. Autorka poruszyła w tym tomie wiele ważnych i często zapominanych wartości. Przyjaźń, miłość, wrażliwość, radość i ta, która bardzo często jest straszliwie bolesna... Samotność. Udzielały mi się wszystkie emocje, które zostały ubrane w słowa. Gdy Oliwia płakała bądź po prostu nie miała już sił, miałam ochotę podejść do niej i ją przytulić. Dać jej wsparcie bez zbędnych słów. Przypatrywałam się z boku wszystkim jej wzlotom i upadkom. Odczuwałam każdą jej łzę i każdy uśmiech. Nawiązałam z nią jakąś nić porozumienia, bo zdałam sobie sprawę, że jestem do niej bardzo podobna. W niektórych sytuacjach miałam wrażenie, że to wcale nie o niej czytam tylko o samej sobie. Tej, która tłumi emocje i próbuje zmierzyć się ze wszytkim sama. Zdecydowanie odnalazłam w tej historii siebie. Fragment recenzji pochodzi z mojego bloga: nieidealniee.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
26-11-2020 o godz 20:30 przez: violaa92
Pranie, sprzątanie, gotowanie i świąteczne filmy. I tyle? Cała powieść świąteczna? Nie kupuję tego. Okej, było też kilka problemów życiowo-miłosnych. Główna bohaterka Oliwia to przeokropna zazdrośnica, nijaka, miałka dziewczyna, która niby miała trzymać pieczę nad młodszą siostrą i ich ojcem, a i jeszcze psem. Tak, tego psa musiałam tu dodać, bo w niektórych momentach miałam ochotę krzyknąć i powiedzieć: Hej, czy to opowieść o psie czy o tej rodzinie?! Wiem, że psy są częścią rodziny, sama posiadam jednego, ale na litość, nie wiedziałam czy to w końcu bardziej jakieś "Holiday" czy może "Mój przyjaciel Hachiko". Oczywiście historia nie przypomina mi za bardzo żadnego z ww. filmów, ale chciałam zobrazować moją frustrację. Nie ma sensu przedstawiać fabuły, bo jest ona na tyle banalna, że po przeczytaniu kilku zdań już wiadomo o co chodzi, a mianowicie o to, że ona do niczego nie dąży. Jest to po prostu lekka historyjka do połknięcia w jeden wieczór. Nie ma jak dla mnie żadnej wartości merytorycznej, ani morału, ani niczego. Niestety nie poczułam też świątecznego klimatu. Zwyczajnie mi przykro, że nie dostałam niczego, na co liczyłam. A liczyłam na niewiele. Ale może właśnie ludzie potrzebują takich niezobowiązujących lektur podczas świąt? Nie wiem, ja na pewno nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-12-2020 o godz 14:46 przez: All my tiny world
Choć pierwsza część nie wywołała u mnie efektu wow, postanowiłam sięgnąć po jej kontynuację i przekonać się, o co tyle szumu w internatach. Niestety, tak jak w przypadku pierwszej części, również tu, czegoś mi zabrakło. Choć szczerze przyznaję, że zaczynam podejrzewać, że to po prostu ja mam problem z opowieściami świątecznymi. „Gwiazdka pełna życzeń” to niezobowiązująca, choć poruszająca trudne tematy historia mająca na celu wprowadzić nas w świąteczny klimat,- który przyznaję jest tu całkiem fajnie przedstawiony. Oczywiście oprócz tych świątecznych elementów poznajemy, również dalsze losy bohaterów „Najcenniejszego podarunku”. W tej części widzimy ich trochę inaczej. Każdy z nich przeszedł jakąś przemianę i w tym tomie jest to bardzo widoczne. Nie znajdziemy tu nieprzewidywalnych zwrotów akcji czy zaskoczeń. Dostajemy za to kawałek prawdziwego życia i świąteczny klimat. Książkę czyta się szybko i dobrze. Język jest prosty. Mi osobiście najbardziej przeszkadzały w niej pojawiające się powtórzenia – po prostu nie lubię, jak autor kilka razy, w jednej książce piszę praktycznie to samo. Rozumiem, że może to być zamierzony zabieg, mający na celu wzmocnienie przekazu, jednak mi osobiście po prostu przeszkadzał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nasz ostatni dzień Silvera Adam
4.5/5
23,12 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gołąb i wąż Mahurin Shelby
4.5/5
25,34 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vicious. Nikczemni Schwab Victoria
4.6/5
25,88 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krew i miód Mahurin Shelby
4.2/5
25,39 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wisielcza Góra Hendel Paulina
4.8/5
25,71 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vengeful. Mściwi Schwab Victoria
4.5/5
25,56 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tkając świt Lim Elizabeth
4.3/5
25,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Raz wiedźmie śmierć Faber Adam
4.4/5
29,62 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego