Dziewczynka, która wypiła księżyc (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Bestseller "New York Timesa", nagrodzony prestiżowym Medalem Johna Nebery’ego za wybitny wkład w amerykańską literaturę dziecięcą.

Od wieków mieszkańcy Protektoratu wierzą, że pobliski las zamieszkuje okrutna wiedźma, której gniew obłaskawić może tylko najmłodszy mieszkaniec osady złożony w ofierze złej czarownicy. Co roku pozostawiają więc w lesie niemowlę, licząc na to, że danina z niewinnego życia powstrzyma wiedźmę przed terroryzowaniem ich miasta. Ale Xan jest dobra. Dom w leśnym zaciszu dzieli z mądrym potworem Glerkiem i maleńkim smokiem Fyrianem o wielobarwnych skrzydłach. Ratuje ona porzucone dzieci i oddaje w opiekę rodzinom po drugiej stronie lasu, karmiąc niemowlęta blaskiem gwiazd. Jednemu z nich przypadkowo daje jednak do wypicia blask księżyca, napełniając je magią o niewyobrażalnej mocy. Xan postanawia sama wychować tę niezwykłą dziewczynkę. Kiedy zbliżają się trzynaste urodziny Luny, jej moc przybiera na sile... Mnożące się dokoła złowrogie znaki wzmagają strach mieszkańców Protektoratu. Jeden z nich postanawia zabić wiedźmę, by uwolnić swój lud od trwającego od lat terroru.

Do czego doprowadzić może wiara w zabobony? Jak niebezpieczna jest moc, którą posiadła Luna i jak potoczą się losy Xan, Glerka oraz Fyriana, którzy stali się rodziną dziewczynki?

"Nie sposób się od niej oderwać... Jest równie ekscytująca i wielowarstwowa, jak klasyki Piotruś Pan czy Czarnoksiężnik z Krainy Oz".
"New York Times"

"Przepięknie napisana fantazja o dziewczynce, która otrzymuje niezwykłe magiczne moce, po tym, jak wiedźma Xan karmi ją blaskiem księżyca".
"People"

Tytuł: Dziewczynka, która wypiła księżyc
Autor: Barnhill Kelly
Tłumaczenie: Kisiel-Małecka Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-09
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25793475
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
14
4
7
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
06-08-2018 o godz 17:28 Kirayala dodał recenzję:
Zakochałam się w tej książce! Akcja jest przecudowna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2018 o godz 02:44 dziuba dodał recenzję:
Cudowna,magiczna opowiesc. Wraz corka mamy tradycje czytania na glos wieczorem. Trwa to juz kilka dobrych lat. Poszukujemy czesto pozycji pelnej magii,przygod, tajemnicy. Ksiazki o ktorej dlugo sie pamieta i nie zasypia po kilku przeczytanych kartkach. "Dziewczynka,ktora wypila ksiezyc" wlasnie taka jest. Zawsze podajemy przeczytane ksiazki dalej ale tej corka nie chce oddac. Cos czuje,ze bedziemy czytac ja nie raz. Goraco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-06-2018 o godz 16:26 Attra dodał recenzję:
„Dziewczynka, która wypiła księżyc”. Czy taki tytuł nie ma prawa oczarować i zaintrygować? Oczywiście, że ma i tak właśnie stało się w moim przypadku. Zaciekawiona tytułem, przeczytałam opis i bez wahania sięgnęłam po książkę. Akcja tej powieści dzieje się w krainie zwanej Protektorat, nad którą góruje wieża Zgromadzenia Sióstr i wieczna mgła. Mgła i smutek. Dlaczego smutek? Otóż dlatego, że każdego roku w Dniu Ofiary rada Najstarszych zanosi do lasu najmłodsze dziecko urodzone w Protektoracie i składa je w ofierze Wiedźmie, która żyje gdzieś w lesie. Pewnego roku Najstarszy Gherland z resztą rady i swoim siostrzeńcem Antainem, który zaczął naukę na stanowisko w radzie udają się do domu kobiety, której mają odebrać dziecko i złożyć w ofierze. Kobieta jest oszalała z rozpaczy i walczy o swoją córkę, ale nic to nie daje. Dziecko zostaje jej odebrane i zaniesione do lasu, a ona sama zamknięta w wieży Sióstr. W lesie niedługo po tym pojawia się Wiedźma. I wydawać by się mogło, że los dziecka jest przesądzony, gdyby nie to, że Wiedźma nie jest krwiożerczą bestią za jaką uważają ją mieszkańcy Protektoratu, ale wiekową Wiedźmą o dobrym sercu i przenikliwym rozumie. Kobieta co roku zabiera porzucone dzieci, nie rozumiejąc dlaczego tak się dzieje i znajduje im kochające domy w Wolnych Miastach, po drugiej stronie lasu. Podczas długiej drogi karmi dzieci światłem gwiazd, ale gdy zabiera dziewczynkę, przez pomyłkę karmi ją światłem księżyca, tym samym umagiczniając dziecko. Postanawia więc przygarnąć dziewczynkę i nadaje jej imię Luna, a dzień w którym zamieszka ona z Wiedźmą Xan zmieni wszystko. Książka Kelly Barnhill adresowana jest z założenia do młodych czytelników, ale mogą po nią sięgnąć także dorośli i jeśli mają słabość do baśniowych klimatów, to jest ogromna szansa, że będą książką zachwyceni. Powieść napisana jest pięknym językiem, ale wystarczająco prostym, aby również młodszy czytelnik nie miał problemu z jej przeczytaniem. Autorka kreuje fantastyczny świat, który opisuje bardzo plastycznie i obrazowo, a magia, którą jest przesiąknięta ta historia, jest barwna i wspaniała. Akcja powieści jest bardzo wartka i niesamowicie wciągająca, nie wszystko jest jednak podawane czytelnikowi na tacy, na niektóre rozwiązania tajemnic trzeba jednak poczekać. Głównych bohaterów jest kilkoro, Wiedźma Xan, Luna, potwór Glerk i smok Fyrian mieszkający z nimi oraz Antain. Każda z przedstawionych w powieści postaci jest bardzo dobrze nakreślona i nie mamy najmniejszych problemów z dobrym ich poznaniem. To postaci pełne życia, a autorka umiejętnie pokazuje ich charaktery oraz życiowe dążenia. I nawet bohaterowie pozytywni nie są wolni od wad i popełniania błędów. Od początku powieści kibicuje się tym „dobrym” i trzyma kciuki za to, aby wszystko się im udało. Nie sposób nie polubić Glerka czy Wiedźmy, nie kibicować Lunie w odkrywaniu swojego przeznaczenia, czy nie trzymać kciuków za odkrycie prawdy o Protektoracie przez Antaina. Fabuła powieści jest nietuzinkowa i porywająca, pełna drobnych smaczków i często pojawiającego się subtelnego poczucia humoru. Ta powieść to przepiękna baśń, którą młodszy czytelnik odbierze „dosłownie” jako baśniową opowieść o walce dobra ze złem, a starszy odkryje w niej drugie dno pokazujące jak łatwo jest manipulować ludźmi odmawiając im dostępu do wiedzy, wpajając im strach przed nieznanym i jak niszczycielską siłą bywa smutek. Równocześnie poprzez brak odwagi i chęci stanięcia twarzą w twarz z problemem, pokazuje jak często dochodzi do mylnych założeń i nieporozumień, czego przykładem jest przekonanie mieszkańców Protektoratu, że Wiedźma jest zła, a Xan o tym, że to same matki porzucają swoje dzieci na pastwę dzikich zwierząt. Na przykładzie Rady Starszych obserwujemy również jak władza potrafi deprawować i skłaniać ludzi do najgorszych zbrodni. „Dziewczynka, która wypiła księżyc” to również opowieść o dojrzewaniu i odkrywaniu siebie i swoich zdolności, o pierwszych krokach w odnajdywaniu swojej drogi, miłości i poświęceniu. Jestem absolutnie zauroczona tą powieścią i liczę na więcej takich książek autorki. Mimo, że czasy gdy byłam dzieckiem i zaczytywałam się baśniami to odległa przeszłość, ta książka pozwoliła mi znów poczuć tą magię, która w dzieciństwie towarzyszyła lekturze wszystkich baśni. Odnalazłam w niej wiele cennych, mimo, że oczywistych spostrzeżeń i jeszcze raz dałam się oczarować czytanej przez siebie historii. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2018 o godz 00:00 Juanita Harrison dodał recenzję:
W tej książce znajduje się odpowiednia dawka grozy przeznaczona dla dzieci. Czasem zły charakter potrzebny jest w każdej historii, ale czy nieznane zawsze musi być złe? Wiara w zabobony nie przyniosła mieszkańcom Protektoratu nic dobrego o czym przekonacie się sami. Opowieść piękna i mocno uświadamiająca. Dzięki takiej historii dziecko nie będzie kierowało się stereotypami, nie będzie wierzyło w dziwne przesądy. Warto ochronić dziecko przed zbędną ksenofobią. Ludzie oddawali dzieci w strachu przed złą czarownicą. Czarownica zaś ratowała porzucone dzieci i znajdowała im rodziców zastępczych. Jak zrozumieć takie zachowanie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-06-2018 o godz 19:51 Tatiana dodał recenzję:
Planujemy kupić, ponieważ zapowiada się znakomicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2018 o godz 11:41 bookmoment dodał recenzję:
Historia, jaką przedstawia Kelly Barnhill, opiera się na dobrze znanym schemacie – konfrontacji dobra ze złem. Autorka jednak z nienaganną finezją pokazała, że nawet utarte ścieżki mogą nieść za sobą coś nietuzinkowego. Sposób, w jaki pisarka buduje poszczególne elementy nadaje powieści kolorytu i baśniowego wydźwięku. Snując pozornie infantylną powieść, Kelly Barnhill w przejmujący i urzekający sposób dotyka istotnych spraw, a wyjątkowość tej opowieści została zamknięta w pięknie i mądrości jaka z niej płynie. Już sam pomysł na niebanalne uniwersum przykuwa uwagę. Po jednej stronie barykady jest posępna, duszna i ponura kraina, w której nie ma miejsca na radość i beztroskę. Tutaj smutek i cierpienie wiedzie prym, a promyki szczęścia szybko zasłaniają ciemne chmury. Druga strona zaś należy do enigmatycznego lasu, który pod osłoną mroku kryje w sobie magię, a tą można dostrzec wszędzie – w każdym szczególe. Akcja utworu rozwija się powoli, acz intryguje już od pierwszych stron. Można pomyśleć, że przedstawienie różnych torów narracyjnych, w książce dedykowanej młodszym czytelnikom, będzie zadaniem karkołomnym, jednak Kelly Barnhill poradziła sobie doskonale. Idealna proporcja pomiędzy lirycznym językiem, swobodnym stylem, chwilami mroczną i oniryczną atmosferą, dodatkowo pobudza wyobraźnię, a prostota i przekaz tekstu są zdecydowanymi walorami powieści. Solidnym filarem, bez którego wszystkie fabularne fundamenty ległyby w grach, są bohaterowie – barwni, charakterystyczni, plastyczni. Każda postać zmaga się z własnym piętnem; każdy ma własną historię, która summa summarum fascynuje. Amerykańska pisarka wygrywa znaną melodię, lecz przerabia ją na własny sposób, tworząc dzieło wyjątkowe od którego nie sposób się oderwać. Autorka nie boi się manipulować pozorami, pcha wyobraźnię na nieznane, nieszablonowe tory, podsyca ciekawość. „Dziewczynka, która wypiła księżyc” jest powieścią o pokonywaniu wyboistych dróg w poszukiwaniu własnego „ja”; to opowieść o bogatej i złożonej tkance prawdy; to historia, która bada krawędzie kłamstwa i wszystkich jego odnóg; aż wreszcie to opowieść o poświęceniu, sile miłości i magii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-06-2018 o godz 23:07 Antek P dodał recenzję:
Magiczna podróż do świata marzeń, historia godzinami nie daje spokoju,to sprawia że z chęcią wezmą tą książkę do rąk starsi i młodsi czytelnicy. Bardzo przyjemna i pełna czarów powieść, która nie przerazi małolata ale i nie znudzi starszego. Od niej niemożna się ani przez chwilę oderwać, są czary, wiedżmy ,smok i potwór oraz niezwykła dziewczynka. Piękna baśń z morałem, jak ważna jest przyjażń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-06-2018 o godz 16:59 Anonim dodał recenzję:
Kelly Barnhill - Dziewczynka, która wypiła księżyc Magiczna podróż do świata marzeń, cudowna historia, o której rozmyśla się godzinami – to sprawia, że książkę chcę się czytać zarówno w wieku 10 jak i 50 lat. Taka właśnie jest ‘Dziewczynka, która wypiła księżyc’. Ciepła, cudowna, radosna, niesamowita i NIE DO PODROBIENIA! ‘Dziewczynka, która ukradła księżyc’ przenosi nad do świata Protektoratu i jego okolic. Mieszkańcy od lat wierzą, że w ich pobliskim lesie zamieszkuje straszliwa wiedźma, której gniew ma uspokoić ofiara. Ofiara, składana corocznie w postaci najmłodszego mieszkańca – najczęściej jest to niemowlę. Wszystko zmienia swój wygląd w momencie, gdy do wiedźmy trafia Luna. Do wiedźmy, która okazuje się starszą, kochającą kobietą a jej jedynymi zamiarami jest obdarzenie dziewczynki miłością i zaopiekowanie się nią w najlepszy z możliwych sposobów. Przy wychowywaniu Luny, wiedźmie pomaga bagienny stwór i niemogący dorosnąć skrzydlaty smok. W dniu 13 urodzin dziewczynka dostaje prezent, i to nie byle, jaki bo prezentem okazuje się być magiczna moc, która już na zawsze odmieni życie jej oraz jej bliskich i mieszkańców całego Protektoratu. Bardzo się cieszę, że mogłam zapoznać się z twórczością Kelly Barnhill i mam nadzieję, że to nie będzie nasze jedyne spotkanie. Tak ciepłe i niesamowite historie zawsze pozostaje w człowieku jeszcze na długo po odłożeniu książki. ‘Dziewczynka, która wypiła księżyc’ na spokojnie może stanąć na naszych półeczkach tuż obok ukochanych baśni z dzieciństwa i pozostać tam na długie lata, bo będziecie chcieli do niej jeszcze wracać 😊 www.instagram.com/daria_czytaa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-05-2018 o godz 01:41 werka777 dodał recenzję:
Mieszkańcy Protektoratu wiodą zwyczajne życie przez prawie cały rok. Prawie. Otóż jednego, wyznaczonego dnia, by strzec lud przed gniewem zamieszkującej pobliski las czarownicy, składają jej w ofierze niewinne, małe dziecko. Tymczasem Xan, zupełnie nierozumiejąca bezdusznego zachowania ludzi wiedźma, zabiera je, karmi i oddaje w dobre ręce nowym, kochającym rodzinom osiedlonym po drugiej stronie lasu. Kiedy w jej ramiona wpada więc Luna, na początku nic nie wskazuje na to, że tym razem sprawa zupełnie wymknie się jej spod kontroli. Kiedy uczynna Xan przypadkowo poi małą światłem księżyca, dziecko zdobywa ogromną, magiczną moc, którą nie tak łatwo będzie ujarzmić. Wiedźma nie ma więc wyboru. Sama będzie musiała się podjąć wychowania małej Luny. Czy ta, która miała zginąć, powróci i odmieni losy mieszkańców Protektoratu? Jak krętą drogę będzie musiała przebyć? Jak na powieść magiczną przystało, autorka wplotła w szereg swoich bohaterów postaci przypominające zwyczajnych ludzi, ale i kreatury magiczne, pozornie znane, choć zdecydowanie zmodyfikowane na potrzeby tej powieści. Jest Luna, młoda, próbująca poskromić magię dziewczynka, która mając w swoich rękach potężną moc nie potrafi jej używać. To właśnie ona staje w obliczu wielu trudnych wyzwań, które wyznaczają tempo tej książki. Towarzyszą jej żyjący złudzeniami, maleńki smok i recytujący poezję potworek Glerk oraz ciepła i absolutnie przeze mnie uwielbiana Xan, pełniąca rolę przewodniczki wiedźma, zwana przez główną bohaterkę babunią. Po drugiej stronie barykady, w Mieście Smutków żyje przechodzący szkolenie Antain i pogrążony w strachu ciemny lud. Palety osobowości potrafiących wskrzesić różnorakie emocje z pewnością nie brak, a o nić przyjaźni, sympatii, ale i o poczucie irytacji – naprawdę nie trudno. Akcja powieści została uwita wokół dwóch światów, tego zwyczajnego, szaroburego, przedstawiającego ograniczone poprzez zabobony bierne społeczeństwo, oraz tego mającego swoje miejsce tuż nieopodal, osnutego legendami, w których tak wiele elementów rozmija się z prawdą. Papierowe ptaki, kraty przemieniające się we wstążki, wszędobylska magia, której towarzyszą najbardziej naturalne, ludzie odruchy, smutek, łzy, wiara i miłość. Uniwersalne prawdy ukryte pod płaszczem niepozornej bajki czynią książkę nie tylko lekturą dobrą dla dziecka (swoją drogą polecam niekoniecznie tym młodszym, ale raczej starszym uczniom szkoły podstawowej), ale także osoby dorosłej. I choć w trakcie czytania mój entuzjazm nieco osłabł w drugiej połowie, koniec na powrót przyniósł pełną satysfakcję. Niezwykła okładka okazała się odzwierciedleniem oryginalnej, ponadczasowej treści. Nieczęsto sięgam po fantastykę, ale jeśli niesie ona ze sobą jakiś wartościowy przekaz, chętnie daję jej szansę. Pod tym względem absolutnie nie czuję się zawiedziona. Polecam jako przerywnik, uwaga, całkiem mądry i skłaniający do refleksji nad podatnością społeczeństwa, nad ślepą wiarą w przekazy, nad biernością, przez którą nieraz tak wiele można utracić. Historia o przyjaźni, miłości, skąpana w przyjemnym cieple magii i księżyca. Ja jestem na tak. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/05/dziewczynka-ktora-wypia-ksiezyc-kelly.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2018 o godz 11:49 erka dodał recenzję:
Baśnie rządzą się swoimi prawami i jeśli czytamy że jakiś zły osobnik nęka kogoś dobrego, to możemy mieć pewność że złego czeka kara, a tego świętego nagroda. Oczywiście są wyjątki od reguły jak wszędzie. Podobne zasady panują w książkach fantasy, które są tak jakby rozbudowanymi baśniami. A rozbudowane krainy, są tym co sprawia że sięgam po daną historie. Tym razem trafiłem na bestseller „New York Timesa", a jak nauczyło mnie doświadczenie, w tych bestsellerach, niektóre tytuły nie powinny się w ogóle znaleźć. Na szczęście”Dziewczynka która wypiła Księżyc” należy do tej drugiej kategorii. Historia, która wciąga i zapada w pamięć. Mieszkańcy Protektoratu od wieków wierzą, że pobliski las i bagna zamieszkuje okrutna wiedźma, którą może udobruchać jedynie ofiara złożona z najmłodszej osoby w osadzie. Pozostawiają w lesie niemowlę, licząc że ta ofiara zapewni im nie tyle bezpieczeństwo ale i dobrobyt. Nie wiedzą o tym, że Xan wszystkie te dzieci ratuje od okrutnego losu i oddaje na wychowanie ludziom po drugiej stronie lasów. Pewnego razu trafia jednak do niej dziewczynka, która przypadkowo nakarmiona blaskiem księżycowym zyskuje niewyobrażalną moc, a Xan postanawia się zaopiekować dziewczynką. Jej moc zaczyna wzrastać, a kiedy mieszkańcy zaczynają doświadczać złowrogich znaków, postanawiają rozprawić się z wiedźmą. Pewien młodzieniec postanawia ją zabić i uratować swoją osadę. Zachęcam do lektury/ Pełna magii opowieść, o poświęceniu i nietolerancji. Dobro, zło, potwór z bagien, smok, niezwykła dziewczynka, dobra wiedźma. Czyli składniki na naprawdę piękną historię. Polecam nie tylko młodym czytelnikom. I dorośli odkryją w tej baśni coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2018 o godz 20:24 MamaO dodał recenzję:
Absolutnie magiczna i hipnotyzująca od pierwszych stron. Kwintesencja fantastyki w najbardziej magnetyzującej postaci. Jest miłość, tęsknota, szaleństwo, sprzeciw i są doskonale ukryte kłamstwa. Książka o magii, moczarach, wiedźmach, smokach, papierowych ptakach i niedocenianej potędze smutki, który może wszystko… Recenzja w całości: http://mamao.pl/dziewczynka-ktora-wypila-ksiezyc-kelly-barnhill/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-05-2018 o godz 22:13 Meggie dodał recenzję:
Dziś opowiem Ci o wiedźmie. Mieszka głęboko w lesie, zatruwa go, nie pozwala nikomu przejść. Kto raz się zagłębi w jego czeluściach nigdy już nie wraca. Nikt tak naprawdę nie wie, z jakiej przyczyny, co dzieje się z zaginionymi. To niestety nie wszystko. Wiedźma jest bardzo groźna i lepiej nie narazić się na jej gniew. Dlatego każdego roku oddawane jest jej w ofierze najmłodsze dziecko. Co roku od niepamiętnych czasów niemowlę jest zostawiane w lesie. Dlatego w tak wielu sercach mieszkańców Protektoratu gości smutek. Strzeż się więc wiedźmy i nie zbaczaj do lasu. Pamiętaj! Takich opowieści w tym mieście krąży wiele, a każda mroczniejsza od poprzedniej. Jak wiele prawdy w nich jest? Co dzieje się z dziećmi pozostawianymi w lesie? Kto jeszcze go zamieszkuje? Kelly Barnhill – pisarka książek fantasy i science fiction dla dzieci. Prowadzi blog kellybarnhill.wordpress.com. Do tej opowieści przyciągało mnie wszystko: magiczna okładka, ciekawy opis i zapowiedź fascynującej, pełnej przygód podróży do świata, w którym wszystko jest możliwe, w którym obok zwykłych ludzi mieszkają czarodzieje i fantastyczne istoty. Gdzie magia srebrną nicią przeplata się między codziennymi wydarzeniami wpływając na los wszystkich wokół. W tej książce każdy z tych elementów znajdziecie, ale przede wszystkim sednem jest piękna i mądra opowieść. Od początkowych rozdziałów czuć wzrastające zainteresowanie i specyficzny, niemal baśniowy klimat. Smutek miesza się z radością, której niestety w Protektoracie nie ma za wiele. Czasem jednak wystarczy niewiele by rozniecić nadzieję, by jedna mała iskra była początkiem zmian, wyzwoliła garść pytań, wznieciła niepokój i zagubienie. Taką iskrą staje się ciekawość jednego chłopca, jego wyrzuty sumienia a także chęć rozwikłania zagadki tajemniczego i mrocznego lasu. Wyzwala to lawinę wydarzeń, których już nie sposób zatrzymać. Zmian i ich konsekwencji, dobrych i złych wyborów, świadomych decyzji i zbiegów okoliczności. Powieść ma sporo zalet. Jedną z nich jest nieszablonowość. Historia wzbudza zainteresowanie, jest oryginalna, pięknie napisana i skłaniająca do przemyśleń. Autorka w ciekawy sposób ukazała, jak bardzo krzywdzący może być powierzchowny osąd, opinia oparta tylko na plotkach, domysłach, niesprawdzonych informacjach. Można bać się czegoś, co jest tylko wyobrażeniem a nie zauważać prawdziwego zła czającego się całkiem blisko. Wygodnie jest myśleć, tak jak wszyscy, nie wyróżniać się, iść z prądem, gdy tymczasem życie toczy się obok. Poza baśniowym klimatem do kart książki przyciągają też charakterystyczni, pełni życia bohaterowie, których los nie jest czytelnikowi obojętny. Wśród nich prym wiodą: wiedźma Xan, wypełniona magią po opuszki palców Luna, miłośniczka papieru i orgiami Adara, rozsądny olbrzym o artystycznej duszy Glerk i oczywiście Fyrian o niewielkich rozmiarach i wielkim sercu. W tym gronie nie może zabraknąć także Antaina o dociekliwym umyśle, bez którego nie byłoby tej historii. Każda z tych postaci pozostawia po sobie ślad w pamięci i ma swoje umiejscowienie w opowieści. „Dziewczynka, która wypiła księżyc” to mądra i pełna czaru opowieść, w której ścierają się siły dobra i zła a magia o różnym natężeniu staje się spoiwem ludzkich historii. Losy bohaterów wzbudzają zainteresowanie, a sama opowieść przyciąga klimatem, pozytywną energią, dynamiką wydarzeń i lekkością. Warto więc skruszyć otoczkę pozorów, by ujrzeć mało przyjemną prawdę i rozbudzić iskierkę nadziei, stającą się początkiem pozytywnych, chociaż wcale niełatwych zmian. To książka dla młodzieży, a jednak daje do myślenia i rodzi wiele pytań, na które warto sobie odpowiedzieć niezależnie od wieku. http://wyczytane-ksiazki.blogspot.com/2018/05/dziewczynka-ktora-wypila-ksiezyc-kelly-barnhill.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2018 o godz 20:18 Kosz z Książkami dodał recenzję:
W moje ręce ostatnimi czasy trafiła książka Kelly Barnhill Dziewczynka, która wypiła księżyc. Jest ona reklamowana jako dzieło literatury dziecięcej, bestseller „New York Timesa”, książka nagrodzona prestiżowym Medalem Johna Newbery’ego. Przyznam, że miałam duże oczekiwania, gdyż została ona porównana do jednego z dla mnie najcenniejszych tytułów: Czarnoksiężnika z krainy Oz. Zupełnie się nie zawiodłam. Uważam, że to jedna z piękniejszych książek, które przeczytałam. Słowem wstępu Kelly Barnhill opisała krainę w której znajdują się takie miejsca jak: Protektorat, Las, Moczary, Wolne Miasta. Mieszkańcy Protektoratu żyją zwyczajnie z dnia na dzień, pracują, bawią się, z jedną różnicą – raz do roku muszą składać ofiarę z najmłodszego dziecka. Jest to danina dla złej wiedźmy, którą obłaskawiają owym noworodkiem. Nikt nie widział złej czarownicy na oczy, jednakże tak nakazują Starsi, zaś mieszkańcy się nie sprzeciwiają. Do czasu, aż trafia się pewien chłopiec – Antain, który zadaje za dużo pytań. Jest inteligentny, pracowity, a nade wszystko – uczuciowy i empatyczny. Nie może znieść faktu poświęcania dziecka, nie wiedząc nawet, czy czarownica istnieje. Jednakże co może zrobić mały chłopiec wobec zjednoczonego głosu mieszkańców – niestety niewiele, co nie oznacza, że nie będzie próbował. Z drugiej perspektywy ukazana jest czarownica Xan, która okazuje się dobrym człowiekiem. Nie tylko nie uważa dzieci za swoje ofiary, lecz ratuje je, karmiąc gwiezdnym blaskiem i zanosząc do Wolnych Miast, gdzie dzieci są oczekiwane i kochane przez całe swoje życie. Raz jedyny się zdarzyło, że czarownica popełniła błąd, który spowodował, iż zwyczajne dziecko stało się tytułową dziewczynką, która wypiła księżyc i dzięki temu posiadła ogromną magię. Luna wraz z Xan, potworem bagiennym Glerkiem i smokiem Fyrianem zamieszkuje Las w błogiej nieświadomości swojej mocy. Świat ukazany w książce Kelly Barnhill jest baśniowy i magiczny. Od pierwszego zdania przeniosłam się do zupełnie innego miejsca, którego nie chciałam opuszczać. Bohaterowie są niesamowici, mądrzy i inspirujący, na zasadzie kontrastu ukazani są też ci przebiegli i podstępni. Z całego serca dopingujemy dobre postacie, złe nienawidzimy równie zaciekle. Dziewczynka, która wypiła księżyc uczy nas bardzo wiele, grono odbiorców zupełnie nie powinno zamykać się tylko na dzieciach. Książka jest nieprzewidywalna, intrygująca i wzruszająca. Dzięki metaforom i poezji sprytnie wplecionej w baśń poznajemy wiele nieoczywistych treści, wzbogacających naszą wiedzę o sobie i otaczającym świecie. Książkę czyta się bardzo dobrze ze względu na piękny język oraz ciekawe postaci. Jedynym minusem, który delikatnie przeszkadzał w odbiorze książki był dość monotematycznie ukazany czas dorastania Luny. Życie dziewczynki do 13. roku opierało się na tym samym, wobec tego można było szybciej i zgrabniej przeskoczyć do okresu, w którym następowały zmiany. Chwilami też zbytnio rozciągano wątek Antaina, który wcale nie był postacią pierwszoplanową, a wiele dodatkowych szczegółów z jego życia odwracało uwagę od tytułowej dziewczynki, której rola była najistotniejsza. Podsumowując recenzję: wiem, że na pewno wrócę do tej książki i będę ją polecać wszystkim. Zainteresuje ona tak mocno dorosłych jak i dzieci. Przemyca ważne kwestie ubierając je w aurę niesamowitości i magii. Bardzo się cieszę, że na nią trafiłam, tytuł Dziewczynka, która wypiła księżyc będzie mi przypominał, że to co wydaje się czasami na pozór złe, wcale może takie nie być, zaś to co znane jest jako miłosierne i empatyczne, okazuje się mrocznym złem w czystej postaci. Gorąco polecam, naprawdę warto poświęcić tej książce swój czas. https://koszzksiazkami.pl/dziewczynka-ktora-wypila-ksiezyc-recenzja/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-05-2018 o godz 10:39 Mała Pisareczka dodał recenzję:
To książka dla dzieci w wieku od 8 do 15 lat i to właśnie ten przedział wiekowy jest (moim zdaniem) najodpowiedniejszym. Magiczny świat wciągnie ich bez problemowo, ponieważ autorka posłużyła się znanymi magicznymi zdolnościami, dodając do tego coś od siebie (chociażby wspomniany wcześniej księżyc). Takie postacie jak czarownice, smoki i inne potworki nie trzeba nikomu przedstawiać. Tworzy to ciekawą otoczkę do wyjątkowych przygód, które i bawią, i uczą. Szczególnie że postacie przedstawiają określony sposób myślenia. Dziewczynka... to także (jeżeli nie przede wszystkim) przepiękna opowieść o rodzinie. Luną opiekuje się dobra czarownica Xan, bagienny potwór Glerk oraz mały smoczek Fyrian. Po początkowych problemach ich relacje stają się coraz silniejsze, dzięki czemu powieść nabiera dodatkowego blasku. To właśnie przy nich Luna dojrzewa, zmienia się z niemowlęcia w dziewczynkę, i to właśnie od nich uczy się tego, co dobre a co złe. Postacie można łatwo sklasyfikować na dobre i zła, a przy okazji wiele się od nich nauczyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2018 o godz 18:16 Thelksinoe dodał recenzję:
Życie jest magią. Magiczne są poranki w górach i nadmorskie zachody słońca. Magię kryją w sobie ludzie, ich uśmiechy, dobre uczynki i słowa. Magią przesiąknięte jest dzieciństwo i baśnie dla dzieci. Pełna magii jest też powieść Kelly Barnhill Dziewczynka, która wypiła księżyc. To historia dziewczynki, którą mieszkańcy Miasta Smutków, jej sąsiedzi i rodzina, poświęcają Wiedźmie, w celu uratowania własnego miasta. Historia, w której wprawdzie poznajemy Wiedźmę, Bestię i smoka, ale zło odkrywamy w człowieku. To emocjonująca baśń o dojrzewaniu i barwna apoteoza miłości, współczucia i odpowiedzialności za innych, ucząca, że dla tych wartości trzeba podjąć walkę z marazmem, status quo i obezwładniającym smutkiem. Dziewczynka, która wypiła księżyc, choć z założenia jest powieścią dla uczniów szkół podstawowych, wolna jest od dziecięcej naiwności, stereotypowych rozwiązań i postaci oraz nachalnych morałów. Przeciwnie, jest to złożona, logiczna, wielowątkowa i wielopłaszczyznowa opowieść, którą z przyjemnością odkryją również dorośli. Po prostu magia… Magiczny jest również język powieści. Liryczny i baśniowy. Kelly Barnhill z dużą ekspresją snuje opowieść, kreując barwny świat czarów i dziwnych stworzeń, latających ptaków origami i ludzi, z ich słabościami, wadami i zaletami. Bawi się słowem, maluje obrazy, budzi wyobraźnię i zmusza do myślenia oraz zadawania pytań. Koniecznie! Ta i inne recenzje książek wartych przeczytania dla dorosłych i dzieci - www.thelksinoe.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2018 o godz 16:15 adeleide dodał recenzję:
Bardzo ciekawa, przyjemna i pełna magii książka, która nie przerazi młodszego czytelnika, ale i nie znudzi starszego. Jest tam wszystko, co sprawia, że nie można nudzić się ani przez chwilę: Wiedźma, wyjątkowa dziewczynka, Potwór-poeta, maleńki smok i owiane mgłą miasto. Przyjemnie mi się czytało tę książkę, byłam cały czas ciekawa jak to wszystko się skończy, a nawet momentami śmiałam się do zapisanych kartek. Książka uczy, bawi i prezentuje dobre wartości. Moim zdaniem to pewne pomieszanie Harrego Pottera, Kronik Jaru, Kalineczki i Czerwonego Kapturka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2018 o godz 08:56 czarnatulipanna dodał recenzję:
"Dziewczynka, która wypiła księżyc" jest powieścią, z której magia wylewa się strumieniami. Są czary, Wiedźma, smoki i potwory (i to niekoniecznie te mieszkające na Moczarach), czyli wszystko, co w baśniach najlepsze. Wykreowany przez autorkę świat jest jednocześnie mroczny, ale też pełen uroku. Najbardziej jednak zachwyca mnie język jakim ta historia jest opisana: piękny, literacki i plastyczny. Sama historia również wzbudza moją sympatię – jest ciekawa i intrygująca. Interesujący i bardzo niejednoznaczni bohaterowie sprawiają, że i starszy czytelnik nie nudzi się w trakcie lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.