Czego oczy nie widzą (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
34,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Tadla Beata Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Wicha Marcin Książki | okładka twarda
25,90 zł
asb nad tabami
Lis Tomasz Książki | okładka twarda
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Pani to ma fajną pracę. Przyjdzie sobie na godzinkę, coś tam przeczyta i do domu" – to zdanie Beata Tadla usłyszała setki razy.

W końcu postanowiła opowiedzieć historie, które ułożyły się w album niezwykłych wspomnień z pracy w radiu i telewizji. Kulisy wpadek, reakcje na niespodziewane zdarzenia, najtrudniejsze momenty, niesforni goście, kłopotliwe prezenty, śmiech, łzy, nerwy, chwile zwątpienia i satysfakcji – to i jeszcze wiele innych opowieści z drugiej strony ekranu znaleźć można w "Czego oczy nie widzą".

Tytuł: Czego oczy nie widzą
Podtytuł: Opowieści z życia (poza) telewizyjnego
Autor: Tadla Beata
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-11-22
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 216 x 22 x 139
Indeks: 20357351
Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
14-12-2016 o godz 23:31 Arturion dodał recenzję:
Beata Tadla, dla niektórych czytelników mediów plotkarskich, jedynie partnerka Jarosława Kreta, zdobywa się na kolejną ciekawą książkę. Obawiałem się, że będzie to "słodka zemsta" za zwolnienie z Telewizji Publicznej, a tu nic z tych rzeczy. No, może "prawie nic". O zwolnieniu jest, lecz - trzeba przyznać - z dużą klasą. W ogóle Tadla zrobiła na mnie większe wrażenie niż Kamil Durczok, którego książkę też recenzowałem. Tu nie nic z "poprawiania wizerunku", jest prosta opowieść o prostej dziewczynie z prowincji i brzmi wiarygodnie.
Mało kto wie, że Beata Tadla zaczynała od radia i to w Legnicy. Stamtąd trafiła do Warszawy i to do radia katolickiego. Dopiero potem trafiła do telewizji i nie od razu jako "twarz". W stolicy długo klepała biedę (nieoceniana pomoc rodziców), zanim wyrobiła sobie markę.
Oczywiście dostajemy masę anegdot i wesołych (o ekranowych wpadkach) i mniej (np. o sytuacji na Majdanie). Lecz to nie one decydują o wartości książki, to zawodowa pasja i szacunek do czytelnika wzbudzają - co tu kryć - uczucia wzajemności.
Cenną wiedzą jest też wyjaśnienie telewidzom, że praca prezenterki to nie "wyglądanie" i czytanie z promptera. Żeby mieć co czytać, trzeba najpierw to napisać...
Tadla przeszła odwrotną drogę zawodową niż Durczok (kolejność pracy w TVN i w TWP) i ma też... odwrotne opinie. W skrócie jej zdanie: TVN to kosmos techniczny wobec publicznej, lecz ludzie w tej ostatniej to znacznie lepsza ekipa. I to także brzmi na plus.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-11-2016 o godz 21:39 Erna Eltzner dodał recenzję:
Dziennikarstwo nie jest łatwym rzemiosłem. Wymaga ogromu pracy, szeroko otwartych oczu, umiejętności radzenia sobie z krytyką. Bo ta ostatnia potrafi przewijać się przez całą karierę. Karierę trudną, ale wartą poświęceń.

Beata Tadla — dziennikarka, początkowo związana z radiem, następnie z telewizją. I to głównie z telewizji ją znamy, a co najmniej kojarzymy. Ma za sobą epizod aktorski, pisze też książki. Oto kolejna z nich, traktująca o ścieżce zawodowej Tadli, ale nie tylko. Autorka zdradza kulisy tego, co dzieje się za kamerą. Walczy z mitami, przedstawia wiele anegdot i stara się „odczarować” fałszywy obraz mediów. Zbiór różnych sytuacji, czasem smutnych, czasem naprawdę wesołych, godnych opisania i zapamiętania.

Beata Tadla mimo woli wzbudza kontrowersje. Ostatni rok przyniósł wiele zmian, a ona sama zmagała się z narastającą falą oszczerstw. Tak, zaczęła być kojarzona przede wszystkim jako partnerka Jarosława Kreta, stała bywalczyni portali plotkarskich. Pojawiały się kolejne wyrwane z kontekstu wypowiedzi, ludzie żywo dyskutowali w komentarzach. I jakoś większość osób zapomniała o roli dziennikarki, sprowadzając Tadlę do zwykłego gwiazdorzenia. Przyznaję, początkowo sceptycznie podchodziłam do naszej bohaterki. Postanowiłam sięgnąć po książkę jej autorstwa, aby móc sobie w końcu wyrobić konkretne zdanie. Zainteresował mnie też opis. Wydaje się, że dobrze znamy media, zwłaszcza telewizję. Jednak widz przychodzi „na gotowe”. Za krótkim program stoi cały sztab pracowników, półgodzinne nagranie wymaga całego dnia przygotowań. Tematyka ciekawa, dlatego warto odrzucić wszelkie uprzedzenia. Czy było warto? Owszem. Sporo wyniosłam z tej lektury, przeszła moje początkowe oczekiwania.

Autorka przedstawia ćwierć wieku swej kariery. Poprzez wzloty i upadki, bogaty dorobek. Poprzez urywki wspomnień poznajemy polską telewizję na przestrzeni lat, pojawiające się zmiany, Moją uwagę przyciągnął swoisty „slang” stosowany wśród osób z branży. To ogromna ciekawostka, warta zapamiętania lub zaznaczenia. Przyda się zwłaszcza studentom dziennikarstwa i pokrewnych kierunków — troszkę nietypowy podręcznik, ale zaręczam, że przydatny. Zwłaszcza od sfery emocjonalnej, to muszę podkreślić. Tadla przekonuje, że praca w mediach nie należy do łatwych i przyjemnych. Trzeba być gotowym na spadającą krytykę, czuwanie do późnych godzin nocnych, często telefony o dziwnych porach. Podkreśla, że dziennikarzem jest się tak naprawdę całą dobę.

Wspominałam o nawale przykrych słów. W publikacji poświęcono sporo miejsca wyjaśnieniom dotyczącym wpadek. Kiepski makijaż, przejęzyczenie. Wszystko można wytknąć, a ocenianie z perspektywy widza należy do prostych czynności. Beata Tadla po stracie pracy przekonała się, że sama zaczęła patrzeć niczym zwykły telewidz. To był jeden z bodźców do napisania książki, według mnie, godny zauważenia. Prezenterzy również są ludźmi, mają prawo do pomyłek, a surowa ocena bywa przesadzona. Oczywiście, każdy ma sympatie i antypatie. Mimo tego należy popatrzeć obiektywnie, choć to trudna sztuka.

„Czego oczy nie widzą” należy do pozycji szczerych. Czuć pasję do dziennikarstwa, brak chęci do wykonywania czegoś innego. Po prostu, powołanie. Można lubić Beatę Tadlę albo nie, ale trzeba przyznać, że to kobieta ambitna. Miło czytało się zabawne sytuacje prosto z planu, opis wydarzeń ważnych nie tylko dla Polski, ale też całego świata. Duży plus za wkładkę ze zdjęciami, szczególnie przypadło mi do gustu to dokumentujące ruchomą platformę. Wiedziałam, że telewizja posuwa się do różnych sztuczek, jednak same domysły są niczym. Zafascynował mnie proces tworzenia, towarzyszy mu adrenalina, trzeba kochać tę atmosferę oczekiwania. Ciągle być na bieżąco. Tym się żyje.

Publikację polecam przede wszystkim pragnącym poznać media z drugiej strony. Nie jako odbiorca. Oczami autorki jeszcze raz spoglądamy na wcześniej znane tragedie i momenty chwały, które poruszyły społeczeństwo. To też dobry bodziec do szukania dodatkowych informacji o dziennikarstwie. Realny temat-rzeka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-11-2016 o godz 16:08 zolzowata_franca dodał recenzję:
Beata Tadla to dla mnie przede wszystkim dziennikarka, zresztą bardzo dobra. Nie miałam pojęcia, że ma już w swoim dorobku kilka książek. Kiedy okazało się, że mam szansę przeczytać jej najnowszą książkę, nie zastanawiałam ani chwili. Zawsze darzyłam ją sympatią i szacunkiem za jej rzeczowość i prawdziwość.

"Czego oczy nie widzą" to historia jej dorobku zawodowego, a Pani Beata swoją pracę rozpoczęła jeszcze podczas nauki w liceum, w Radiu Legnica. Zanim trafiła do telewizji z której ją znam, po drodze pracowała w Radiu Eska oraz Plus, skąd powędrowała do TVN,a dalej do TVP.
Praca dla Pani Beaty to zarazem pasja, zdradza czytelnikowi małe tajemnice dotyczące montażu, pracy w studio, czy choćby zachowań polityków podczas programów publicystycznych i wywiadów. Przemyka przez 25 lat, zatrzymując się na dłużej przy wydarzeniach, które na długo pozostaną w jej pamięci. Chwilach wesołych, gdzie trudno było na wizji utrzymać powagę, ale również trudnych i smutnych dla wszystkich Polaków.
Autorka nawiązuje do "dobrej zmiany", jaka zawitała w telewizji publicznej, po objęciu rządów przez PiS. Odważnie opisuje układy i układziki, które panowały od roku 2015 do czasu zwolnienia jej w styczniu 2016 roku. Szok! Osobiście trudno mi było pojąć, jak można w tak krótkim czasie zniweczyć pracę dobrych dziennikarzy. Po przeczytaniu tej książki nic mnie już nie jest w stanie zdziwić.
Mocno polecam książkę, a sama żyję nadzieją, że niebawem znów ujrzymy Panią Beatę przedstawiającą wiadomości w programie I Telewizji Polskiej. Wiadomości prawdziwe, a nie przekłamywaną rzeczywistość.

Podziękowania dla Wydawnictwa Rebis.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Tadla Beata

Czego oczy nie widzą Tadla Beata
ebook
(0/5) 0 recenzji
25,06 zł
29,49 zł
Kto pyta nie błądzi Tadla Beata
okładka miękka
(0/5) 1 recenzja

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa I tak wygrasz Archer Jeffrey
31,43 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.